VI SA/Wa 2492/22
WyrokWSA w Warszawie2022-12-08
Skład orzekający: Magdalena Maliszewska, Dorota Dziedzic - Chojnacka, Danuta Szydłowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o opracowanie scenariusza i prowadzenie spotkania kulturalnego, nazwana przez strony umową o dzieło, podlega kwalifikacji jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa o opracowanie scenariusza i prowadzenie spotkania kulturalnego, mimo nazwania jej przez strony umową o dzieło, w rzeczywistości stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe dla tej kwalifikacji było stwierdzenie braku obiektywnie osiągalnego i pewnego rezultatu, który jest cechą umowy o dzieło. W tym przypadku umowa opierała się na starannym działaniu wykonawcy, a nie na osiągnięciu konkretnego, weryfikowalnego dzieła.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sporu o podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego osoby wykonującej umowę nazwaną umową o dzieło. Umowa ta obejmowała opracowanie scenariusza i prowadzenie spotkania kulturalnego. Organ I instancji oraz organ II instancji (Prezes NFZ) uznały, że umowa ta powinna być kwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, a nie umowa o dzieło. Skarżący nie zgodził się z tą kwalifikacją, twierdząc, że umowa spełniała przesłanki umowy o dzieło, a jego zarzuty dotyczyły naruszenia przepisów postępowania i prawa materialnego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędziowie Sędzia WSA Dorota Dziedzic - Chojnacka (spr.) Sędzia WSA Danuta Szydłowska Protokolant ref . Katarzyna Rutkowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 grudnia 2022 r. sprawy ze skargi Z. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2022 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z [...] lipca 2022 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "organ II instancji", "organ odwoławczy" lub "Prezes NFZ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2021 r. poz. 1285, dalej: "ustawa o świadczeniach") w związku z art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz. U. poz. 1493), art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2021 r. poz. 735, dalej: "k.p.a"), w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję Dyrektora Z. Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Dyrektor" lub "organ I instancji") z [...] lutego 2016 r. stwierdzającą, że G. B. (dalej: "uczestnik postępowania") podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu jako osoba wykonująca pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2014 r., poz. 12, dalej: "k.c.") w dniu 8 stycznia 2009 r..
Powyższa decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Wnioskiem z 31 marca 2015 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. (dalej: "ZUS") zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w S. z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym uczestnika postępowania w dniu 8 stycznia 2009 r.
ZUS przeprowadził kontrolę u płatnika składek Z. w [...] (dalej: "skarżący") w okresie od 13 stycznia 2011 r. do 4 maja 2011 r.
(z przerwą od 27 stycznia 2011 r. do 11 kwietnia 2011 r.). W wyniku kontroli ZUS ustalił, że skarżący i uczestnik postępowania zawarli umowę cywilnoprawną nazwaną przez nie umową o dzieło. Sporna umowa, której przedmiotem było "opracowanie scenariusza i prowadzenie spotkania [...], została zawarta 7 stycznia 2009 r. Strony ustaliły w niej także termin wykonania "dzieła" na dzień 8 stycznia 2009 r. oraz kwotę 200 zł tytułem wynagrodzenia za jego wykonanie, płatne w terminie 14 dni od otrzymania rachunku (w aktach sprawy znajduje się także rachunek z 18 stycznia 2009 r. wystawiony przez uczestnika postępowania). Strony w umowie uzgodniły także, że wykonawca zobowiązuje się do wykonania dzieła według swojej najlepszej wiedzy fachowej i nie może on powierzyć ani w całości ani w części wykonania dzieła innej osobie. Nadto w umowie ustalono, że w przypadku nienależytego lub nieterminowego wykonania zamawiający ma prawo odmowy wypłaty całości lub części wynagrodzenia oraz, że wykonawca zobowiązuje się do pokrycia wszelkich strat wynikłych z powodu niewykonania dzieła. Zdaniem ZUS przedmiotowa umowa powinna być zakwalifikowana jako umowa o świadczenie usług i z tego tytułu wyżej wymieniona osoba powinna być objęta obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Nadto ZUS wskazał, że uczestnik postępowania w okresie wykonywania przedmiotowej umowy posiadała inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych.
Pismem z 22 kwietnia 2015 r. skarżący i uczestnik postępowania zostali zawiadomieni przez organ I instancji o wszczęciu postępowania administracyjnego i pouczeni o treści art. 10 § 1 k.p.a. oraz art. 41 § 1 i 2 k.p.a.
Decyzją z [...] lutego 2016 r. Dyrektor, działając na podstawie art. 109 ust. 1 w związku z art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e, art. 69 ust 1 o świadczeniach, art. 734 § 1 w związku z art. 750 k.c. oraz art. 104 k.p.a., stwierdził, że G. B. podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia, w dniu 8 stycznia 2009 r.
Organ I instancji po dokonaniu analizy zebranych dowodów wskazał, że skarżący rozpoczął działalność w 2005 r. i jedną ze stałych propozycji jest cykl "[...]", który stanowi ciekawą propozycję dla wszystkic pasjonatów kina europejskiego, którzy chcieliby doskonalić umiejętność konwersacji w języku obcym. W ocenie Dyrektora czynności powierzone do wykonania uczestnikowi postępowania w ramach umowy z 7 stycznia 2009 r. nie można uznać za zlecenie wykonania dzieła, gdyż czynności te (świadczone usługi) nie prowadzą do uzyskania wystarczająco skonkretyzowanego rezultatu ani w postaci materialnej, ani też niematerialnej - brak jest zatem w przedmiocie świadczenia analizowanej umowy cech, które pozwalałyby wyróżnić ją spośród umów o świadczenie usług (w szerokim znaczeniu) i zaklasyfikować ją jako umowę o dzieło. Organ I instancji zauważył, że zadaniem wykonawcy istotnym dla zamawiającego, było "[...]" w ramach [...]. Opracowanie scenariusza tego spotkania, zdaniem Dyrektora, było jedynie czynnością przygotowawczą do wykonania kluczowego zadania i choć samo w sobie mogłoby zostać uznane za "dzieło", to prowadzeniu spotkania nie sposób przypisać cechy skonkretyzowanego rezultatu. W ocenie organu w badanej umowie wykonawca zobowiązany został, w zakresie posiadanych umiejętności, jedynie do zachowania należytej staranności (co jest charakterystyczną cechą umowy o świadczenie usług), nie przyjął odpowiedzialności za żaden skonkretyzowany rezultat prowadzenia spotkania, co dopiero byłoby przesłanką do uznania badanej umowy za umowę o dzieło. W konsekwencji Dyrektor stwierdził, że uczestnik postępowania podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu jako osoba wykonująca pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia, w dniu 8 stycznia 2009 r.
Od powyższej decyzji skarżący złożył odwołanie, w którym wniósł o uchylenie decyzji z 11 lutego 2016 r. i orzeczenie, że uczestnik postępowania nie podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umowy zawartej z 7 stycznia 2009 r. Skarżący zarzucił, że uczestnik tworzyła w oparciu o swój autorski scenariusz określone spotkania o tematyce filmowej, których rezultatem były określone widowiska, na których prezentowała określoną tematykę w sposób przez siebie wcześniej opracowany w autorskim scenariuszu. Podkreślono, że efektem końcowym jest określone wydarzenie artystyczne - widowisko przygotowane w oparciu o autorski scenariusz opracowany przez uczestnika oraz wskazano, że indywidualność, niepowtarzalność i wyjątkowość przejawia się między innymi w przyjętym doborze czy zestawieniu materiałów, który ma twórczy charakter, a ponadto w samym artystycznym wykonaniu, przy czym uczestnik była osobą kluczową dla powstania i wykonania przedsięwzięć, które zdaniem skarżącego należy odbierać w ramach widowiska sceniczno-popularno-naukowego z elementami kultury nt. filmu.
Prezes NFZ, po rozpatrzeniu odwołania płatnika składek, decyzją z [...] lipca 2022 r. utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Organ odwoławczy wskazał na treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracującymi. Nadto przywołał art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, który stanowi, że za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający jako płatnik.
Organ II instancji w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazał, że uczestnik postępowania i skarżący zawarli jedną umowę, nazwaną umową o dzieło, której przedmiotem było opracowanie scenariusza i prowadzenie spotkania [...]. Prezes NFZ podkreślił, że nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. W przypadku badania spornej umowy należało zatem mieć na uwadze jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniania osoba ma do wykonania oraz istotę obowiązków umownych, które przyjmuje na siebie zawierający umowę. Prezes NFZ wskazał także, że strony nie określiły w umowie jak czynności te powinny zostać wykonane ani czego będzie wymagał zamawiający od wykonawcy przy weryfikacji rezultatu.
Prezes NFZ, oceniając charakter spornej umowy, podkreślił, że wykonywanie czynności stanowiących przedmiot spornej umowy nie może zostać zakwalifikowane jako praca wykonywana na podstawie umowy o dzieło, ponieważ polegała na dokonywaniu czynności z należytą starannością, co potwierdza również treść tej umowy. Powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, sądów apelacyjnych oraz sądów administracyjnych, organ II instancji wywiódł, że umowa nie miała charakteru umowy o dzieło. Zdaniem Prezesa NFZ w spornej umowie żadne konkretne dzieło, w myśl przepisów k.c., nie zostało oznaczone, przy czym dziełem nie mogą być "opracowanie scenariusza" i "prowadzenie spotkania", gdyż wykonywane czynności bez określenia oczekiwanych rezultatów możliwych poddaniu weryfikacji nie mogą zostać zakwalifikowane jako działanie w ramach umowy o dzieło.
W ocenie organu odwoławczego sporna umowa sprowadzała się do starannego działania uczestnika postępowania bez możliwości weryfikacji rezultatu po jego wykonaniu, zwłaszcza, że opracowanie scenariusza spotkania miało na celu stworzenie takiego scenariusza, którego realizacja pozwoliłaby odbywać twórcze dyskusje na temat sztuki, a zatem wymagającym twórczego udziału w dyskusjach innych osób, których zachowania nie był w stanie przewidzieć ani płatnik składek ani uczestnik postępowania w momencie zawierania umowy, zatem rezultat spornej umowy nie był całkowicie zależny od działań zainteresowanej. W konsekwencji organ odwoławczy stwierdził, iż na wykonawcy spoczywała jedynie odpowiedzialność za staranne wykonanie powierzonych czynności, nie zaś za rezultat. Brak rezultatów wykonywanych czynności (opracowania - bliżej nieokreślonego w treści umowy scenariusza, oraz przeprowadzenie spotkania w ramach cyklu "[...]") w przedmiotowej umowie decyduje o tym, że winna być ona zakwalifikowana jako umowy o świadczenie usług, do której znajdują zastosowanie przepisy o zleceniu w rozumieniu art. 750 k.c., zaś w konsekwencji działania podejmowane przez uczestnika postępowania stanowiły jedynie czynności z obszaru działalności płatnika składek, który organizował podobne wydarzenia kulturalne. W istocie odpowiedzialność za organizowane wydarzenie kulturalno-artystyczne w ramach wykonania przedmiotu umowy nie spoczywała na wykonawcy umowy zawartej z płatnikiem składek, ale na skarżącym. Nadto organ II instancji podkreślił, że w spornej umowie wykonawca nie odpowiadał za wady wykonania, zaś jedyne porównanie w umowach dotyczące nienależytego wykonana stanowił, iż "W przypadku nienależytego lub nieterminowego wykonania dzieła zamawiający ma prawo odmowy wypłaty całości lub części umownej kwoty. Wykonawca zobowiązuje się do pokrycia wszelkich strat wynikłych z powodu nienależytego wykonania dzieła".
W konsekwencji Prezes NFZ podzielił stanowisko organu I instancji i uznał brak podstaw prawnych do uchylenia decyzji z [...] lutego 2016 r. Organ odwoławczy podkreślił także, że w jego ocenie podjęte zostały odpowiednie czynności zmierzające ze zebrania pełnego materiału dowodowego, a rozstrzygniecie zostało wydane na podstawie tego materiału oraz w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przywołane orzecznictwo sądów.
Powyższa decyzja stała się w całości przedmiotem skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Skarżący zarzucił naruszenie:
przepisów postępowania mających istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy:
a. art. 7 w zw. z art. 77 w zw. z art. 80 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych z punktu widzenia niniejszego postępowania, oparcie się w toku postępowania na materialne dowodowym zgromadzonym przez inny organ administracji i uchylenie się od obowiązku samodzielnego prowadzenia postępowania dowodowego, a w konsekwencji oparcie decyzji na niekompletnym materiale dowodowym;
b. art. 7 i art. 77 § 1 i 107 § 1 pkt 6 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie stanu faktycznego, niezebranie i nierozpatrzenie całości materiału dowodowego oraz zaniechanie zamieszczenia w zaskarżonej decyzji uzasadnienia faktycznego;
przepisów prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie:
a. art. 734 k.c., polegające na wadliwym uznaniu, że umowa łącząca skarżącego z zainteresowaną jest umową o świadczenie usług, pomimo że spełnia przesłanki umowy o dzieło, co miało istotny wpływ na wynik sprawy;
b. art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2019 r., poz. 300 z późn. zm., dalej: "ustawa o systemie") poprzez objęcie zainteresowanej obowiązkowym ubezpieczeniem emerytalnym, rentowym i wypadkowym, podczas gdy umowy łączące strony nie stanowiły tytułu obowiązkowego ubezpieczenia;
c. art. 65 k.c. polegającego na niewzięciu pod uwagę woli stron wyrażonej treścią umowy.
W uzasadnieniu skargi, w szczególności, skarżący podniósł, że w jego ocenie organ II instancji uchybił obowiązkowi dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy oraz zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący. Skarżący podkreślił, że w jego ocenie Prezes NFZ nie rozpatrzył praktycznych aspektów wykonania spornych umów, zgodnego zamiaru stron czy też uwarunkowań, ram organizacyjnych i zasad wydarzenia kulturalnego wskazanego cyklu, którego elementem było umówione wykonanie scenariusza i prowadzenie spotkania.
Zdaniem skarżącego organ odwoławczy dokonał niewłaściwej kwalifikacji spornej umowy, która według skarżącego ma charakter umowy o dzieło, bowiem spełnia wszystkie kryteria umowy o dzieło. Skarżący podkreślił, że w ramach przedmiotowej umowy zainteresowana zobowiązana była opracować swój autorski scenariusz prowadzonego przez siebie wydarzenia kulturalnego. W umowie ustalono wprost datę występu i wyspecyfikowano, że występ odbędzie się w ramach konkretnego, cyklicznego wydarzenia kulturalnego "[...]", o stałej widowni oraz ustalonej konwencji i strukturze. Umówione wykonanie cechowało się indywidualnym charakterem i niepowtarzalnością.
Wnoszący skargę zarzucił, że organowi II instancji umknęło, że przy wydarzeniach artystycznych takich, jak oceniane w niniejszej sprawie, celem zamawiającego nie jest mechaniczna realizacja określonego zespołu czynności, ale samo stworzenie (zaprodukowanie) wydarzenia artystycznego. Istotą umów nie jest samo prowadzenie spotkania, ale opracowanie całego autorskiego scenariusza, stanowiącego całość lub część wydarzenia artystycznego. Rezultat w postaci stworzenia konkretnego wydarzenia artystycznego (lub jego części) jest zatem oczywistym i znanym stronom elementem ich uzgodnienia.
W ocenie skarżącego strony w umowie określiły dzieło w sposób spełniający minimalne wymogi art. 627 K.c. Zostało bowiem uzgodnione, co ma zostać dokonane (opracowanie autorskiego scenariusza prowadzonego przez siebie wydarzenia kulturalnego), kiedy ma zostać dokonane (data wydarzenia), jaki ma być sposób
wykonania (odwołanie do cyklu "[...]", w tym jego konwencji, struktury i rodzaju odbiorców). Umowa została zawarta z artystką o wysokiej renomie, a z konsytuacji zawarcia umowy jasno wynikało, że umówiony występ ma obejmować artystyczne wykonanie umowy. Strony umowy dokonały następnie dalszego doprecyzowania szczegółów występu w trakcie przygotowania do wydarzenia kulturalnego. Takie określenie przedmiotu umowy - nawet w braku ustalenia wszystkich cech specyfikujących dzieło w momencie ich zawarcia - podlega automatycznemu uzupełnieniu dalszymi roboczymi ustaleniami stron, zwyczajami przyjętymi w danej dziedzinie produkcji artystycznej przy uwzględnianiu okoliczności i celu umowy, a w szczególności również rodzaju odbiorców. Skarżący podniósł, że uczestnik postępowania, wykorzystując własny warsztat i wrażliwość artystyczną oraz w oparciu o własne doświadczenie, stworzyła dzieło niematerialne oczekiwane przez skarżącego - opracowany został autorski scenariusz prowadzonego przez zainteresowaną wydarzenia kulturalnego. Wykonanie przedmiotu umowy zgodnie z jej treścią zostało przez skarżącego zweryfikowane i odebrane. Podniesiono, że wpływ uczestnika na realizację wydarzenia kulturalnego był kluczowy - samodzielnie przygotowała i przeprowadziła spotkanie swojego autorstwa, podczas którego dyskutowano o sztuce filmowej. Indywidualność, niepowtarzalność i wyjątkowość przejawia się między innymi w przyjętym doborze czy zestawieniu materiałów.
Skarżący nie zgodził się z twierdzeniem organu, jakoby dzieła nie można zweryfikować pod względem jego ewentualnych wad. Przywołano, że możliwość poddania przedmiotu umowy sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych nie stanowi essentialia negotii umowy o dzieło, a jedynie może stanowić kryterium pomocnicze przy ocenie charakteru prawnego umowy, przy czym zawsze należy mieć na uwadze indywidualny charakter sprawy, w szczególności w przypadkach, gdy mamy do czynienia z umowami, których przedmiot ma charakter nietypowy, a zamawiane dzieło nie ma postaci materialnej. Wobec powyższego, do nieosiągnięcia umówionego efektu, mogłoby dojść, w przypadku odejścia przez zainteresowaną od ustalonych ram przedsięwzięcia, przykładowo opracowany autorski scenariusz prowadzonego spotkania będący rezultatem zawartej umowy odbiegałyby od przewidzianej konwencji wydarzenia artystycznego lub poniżej poziomu
wykonania zawodowego artysty. W treści rachunku pracownik skarżącego potwierdził należyte wykonanie dzieła, tzn. zweryfikował je pod względem ewentualnych wad.
Na koniec skarżący odwołał się do regulacji art. 65 § 2 k.c. podnosząc, że przy badaniu sporne umowy nie można było pominąć kwestii, jaki był zgodny zamiar stron i cel tej umowy. Organ błędnie nie wziął pod uwagę woli stron, którą można zrekonstruować m.in. na podstawie sposobu wykonania spornej umowy, czego zdaniem skarżącego organ nie ustalił.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując argumenty wyrażone w zaskarżonej decyzji.
Uczestnik postępowania nie zajęła stanowiska w sprawie po złożeniu skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2022 r., poz. 2492) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym - w świetle § 2 powołanej normy, kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, w grę wchodzi kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności.
Sąd administracyjny rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną, tj. art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2022 r., poz. 329, zwanej dalej: "p.p.s.a ").
Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów, Sąd uznał, że skarga nie zasługiwała na uwzględnienie, ponieważ w zaskarżonej decyzji nie można dopatrzyć się naruszenia prawa, które zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a
lub c p.p.s.a. obligowałyby Sąd do uchylenia tego aktu. Nie zachodzą także w kontrolowanym postępowaniu wady kwalifikowane, uzasadniające stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji ani podstawy do wznowienia postępowania administracyjnego. W działaniu organów Narodowego Funduszu Zdrowia rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Sąd stwierdza, że wyjaśnione zostały motywy podjętych rozstrzygnięć, a przytoczone na ten temat argumentacje są spójne i wyczerpujące.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny umowy zawartej przez uczestnika ze skarżącym.
Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. c ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące. Ustawa o systemie stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m. in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W myśl art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Stosownie do art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę zatrudniona na podstawie jednej z wyżej wskazanych umów składkę, jako płatnik, oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Z kolei według art.
13 pkt 2 ustawy o systemie obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Istotą kontrolowanej w niniejszej sprawie przez Sąd decyzji administracyjnej jest stwierdzenie, czy uczestnik podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie podanym w decyzji. Uznanie, iż sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło, uregulowanej w art. 627 i nast. k.c., lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.), oznacza, że skarżący, jako płatnik składek, był zobowiązany do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego oraz ich odprowadzania - na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Uczestnika postępowania łączyła ze skarżącym umowa, nazwana umową o dzieło. W ramach tej umowy zainteresowana świadczyła na rzecz skarżącego, jako płatnika składek, pracę sprowadzającą się do opracowania scenariusza i przeprowadzenia spotkania dyskusyjnego na zadany temat, w ramach organizowanego przez skarżącego wydarzenia kulturalnego. Przedmiotem umowy był opracowanie scenariusza i prowadzenie spotkania [...].
Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w związku z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 390-391). Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności.
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (por. L. Ogiegło [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 573 i nast.).
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m in. K. Kołakowski [w:] G. Bieniek (red ), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, Warszawa 2006, s. 387). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił czy nie.
Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok SN z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12, LEX nr 1350308, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 3 lipca 2012 r., sygn. akt II UK 60/12, LEX nr 1647032).
Należy również podkreślić, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Przy czym wola stron umowy nie może zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w [...] z [...] maja 2016 r., [...]).
A zatem niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 353(1) k. c. (tak: Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 6 sierpnia 2018 r., sygn. akt II GSK 1630/17).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy Sąd stwierdza, że Prezes NFZ prawidłowo ustalił, że uczestnik podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy, na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami k.c. mają zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia, na rzecz płatnika składek dnia 8 stycznia 2009 r.
Z akt sprawy wynika że przedmiotem spornej umowy było po pierwsze - opracowanie scenariusza, a po drugie przeprowadzenie według niego spotkania w ramach cyklu [...].
W ocenie Sądu brak jest podstaw od przyjęcia, że w wyniku wykonania umowy powstał weryfikowalny i jednorazowy rezultat, posiadający samoistny byt oraz będący obiektywnie osiągalny i pewny, mający ponadto charakter indywidualny i twórczy. Należy podkreślić, że rezultat ten powinien być oznaczony przez strony zawierania umowy, przy czym nie może nim być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić go od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę tego rezultatu. Zdaniem Sądu scenariusz, do którego stworzenia zobowiązano uczestnika postępowania, służyć miał przygotowaniu uczestnika do przeprowadzenia spotkania z widzami i nie były on odrębnym przedmiotem umowy. Nie można uznać scenariusza za rezultat umowy zawartej między stronami, bowiem opracowanie go i przeprowadzenie na jego podstawie spotkania w istocie sprowadzało się jedynie do realizacji celu umowy, jakim było przeprowadzenie spotkania w ramach cyklu [...]. Mając na uwadze powyższe, należy wskazać, że chodziło więc o wykonanie czynności, bez względu na rezultat, jaki przyniesie. Czynności te były w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Niewątpliwie kwestia związana z charakterem spotkania ściśle związana jest z interakcją odbiorców i ich osobistymi predyspozycjami, których uczestnik postępowania nie mógł zaplanować ani przewidzieć. Natomiast cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest wyłączny wpływ wykonawcy na osiągniecie rezultatu. Ten element w przedmiotowej sprawie nie występował.
Podkreślenia wymaga także, że z treści spornej umowy nie wynika, aby strony ustaliły w niej jakikolwiek rezultat w postaci osiągniętego przez uczestnika określonego efektu działań. Z umowy wynika jedynie sam jej przedmiot, nie zawarto w niej zapisów stanowiących o szczególnych, indywidualnych cechach rezultatu, który miałby zostać osiągnięty przez uczestnika postępowania. W ocenie Sądu przedmiotem świadczenia jest próba przekazania określonej wiedzy artystycznej na temat filmu, a nie osiągnięcie jakiegokolwiek rezultatu. Dyskusja, nawet o twórczym charakterze, nie może zostać uznana za rezultat uwidoczniony w jakiejkolwiek postaci materialnej lub niematerialnej, który to ściśle związany jest z umową o dzieło.
W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że elementem odróżniających umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z k.c. stosuje się przepisy o zleceniu, jest także odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku nieosiągnięcia celu umowy. W przypadku umowy o dzieło jest to odpowiedzialność za nieosiągnięcie określonego rezultatu, zaś w przypadku umowy o świadczenie usług - za brak należytej staranności. Sąd podziela stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji, zgodnie z którym w spornej umowie wykonawca nie odpowiadał za wady wykonania. W umowie zawarto jedynie, że "w przypadku nienależytego lub nieterminowego wykonania dzieła zamawiający ma prawo odmowy wypłaty całości lub części umownej kwoty", a "wykonawca zobowiązuje się do pokrycia wszelkich strat wynikłych z powodu niewykonania dzieła". W niniejszej sprawie kwestia prawidłowości wykonania umowy nie została dookreślona, nie wyceniono poszczególnych elementów umowy, a także nie określono parametrów pozwalających stwierdzić, czy poszczególne elementy umowy zostały wykonane prawidłowo lub w sposób wadliwy, wobec powyższego w przypadku wykrycia nieprawidłowości skarżący nie mógł wymagać od drugiej strony umowy poniesienia odpowiedzialności za wady. W konsekwencji strony analizowanej umowy nie dokonały niezbędnego zindywidualizowania przedmiotu
spornej umowy tak, aby nie budziło wątpliwości, w jakim obszarze prawa się poruszają.
Opisane zatem w spornej umowie świadczenie prawidłowo zostało uznane przez organ za nieposiadające charakteru dzieła, którego warunkiem - zgodnie z art. 627 k.c. - jest osiągnięcie indywidualnie oznaczonego rezultatu, a nie tylko wskazanie czynności do wykonania, bez sprecyzowanego rezultatu (konkretnego i zindywidualizowanego).
Dodać należy, że na tle sprawy dotyczącej przeprowadzenia cyklu zajęć dydaktycznych z użyciem języka obcego, Sąd Apelacyjny w [...] w wyroku z [...] czerwca 2013 r., sygn. akt [...], uznał, że w przedmiotowym stanie faktycznym nie występuje żaden rezultat uwidoczniony w jakiejkolwiek postaci materialnej lub niematerialnej. Nie ma także podstaw do konstruowania ewentualnej odpowiedzialności za wady "dzieła". Wykładowca nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego uczeń z całą pewnością opanuje przekazywane zagadnienia na zakładanym poziomie, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza. Praca wykładowcy polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych, przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom kursu, motywować ich do nauki, sprawdzać postępy itp. Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników kursów w żadnym razie nie stanowi rezultatu w znaczeniu art. 627 k.c. Nadto liczba wykonywanych godzin zajęć nadaje im charakter czynności powtarzalnych. Oczywistym jest przy tym, że na każdym kursie dobór teorii, metod edukacyjnych, sposobu prowadzenia konwersacji itp. jest zindywidualizowany przez wykładowcę, ale nie zmienia to typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania.
Mając powyższe na uwadze Sąd stwierdza, że w organy NFZ trafnie przyjęły, że stosunki zobowiązaniowe łączące skarżącego i zainteresowaną należy traktować jako umowy o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Umowę, której przedmiotem było przeprowadzenie spotkania w ramach cyklu [...], niezależnie od tego, jak nazwały ją strony, należało oceniać
z uwzględnieniem jej charakteru i istoty (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 29 stycznia 2020 r. sygn. akt II GSK 1343/19).
W ocenie Sądu nie ma uzasadnionych podstaw zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 734 k.c., art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ani art. 65 k.c. Dla określenia charakteru spornych umów nie ma bowiem znaczenia, jak strony je nazwały, lecz istotne jest ustalenie ich celów i wzajemnych zobowiązań stron. Skoro, co zostało już powyżej wskazane, przedmiotem łączących skarżącego z zainteresowaną stosunku prawnego nie było dzieło (materialne bądź niematerialne), lecz staranne działania zainteresowanej, zmierzające do prowadzenia spotkania i konwersacji w języku włoskim na temat filmu, to zasadnie organy zakwalifikowały te umowę jako umowę o świadczenie usług, do której zastosowanie mają przepisy o zleceniu.
Reasumując, w niniejszej sprawie organy obu instancji dokonały właściwej kwalifikacji prawnej spornej umowy, opierając się przy tym na zgromadzonym w sprawie, w sposób prawidłowy, materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności treści badanych stosunków prawnych. Wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu jej stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej, a podjęte w tym zakresie rozstrzygnięcia zostały w sposób należyty uzasadnione.
W konsekwencji, Sąd uznał za chybiony zarzut naruszenia przepisów postępowania mający istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy (art. 7 w zw. z art. 77 w zw. z art. 80 k.p.a. oraz art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 1 pkt 6 k.p.a.). Sąd nie podzielił sformułowanych w skardze zastrzeżeń dotyczących sposobu prowadzenia postępowania dowodowego oraz jego wyników. Postępowanie dowodowe nie jest bowiem celem samym w sobie. Przedmiotem dowodzenia i ustalania mogą być jedynie okoliczności istotne dla sprawy, a nie wszystkie okoliczności, które w sposób pośredni lub bezpośredni się z nią, w jakikolwiek sposób, wiążą. Ze zgromadzonych akt wynikały okoliczności faktyczne umożliwiające rozstrzygnięcie sprawy. Fakt, że materiał ów został odmiennie od woli skarżącego oceniony, nie świadczy o naruszeniu zasad postępowania administracyjnego.
Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które Sąd ma obowiązek badać z urzędu, skargę należało oddalić na podstawie art. 151 p.p.s.a.
-----------------------
Sygn. akt VI SA/Wa 2492/22
#
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło