VI SA/Wa 2545/08
WyrokWSA w Warszawie2009-02-24
Skład orzekający: Zbigniew Rudnicki, Jolanta Królikowska – Przewłoka, Małgorzata Grzelak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna nałożona na spółkę za wykonywanie przewozów okazjonalnych pojazdem z zamontowanym taksometrem, w sytuacji gdy spółka posiada licencję na krajowy transport drogowy osób, została nałożona zgodnie z prawem?Ratio decidendi
Sąd uznał, że kara pieniężna została nałożona prawidłowo. Wykonywanie przewozów okazjonalnych pojazdem konstrukcyjnie przeznaczonym do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu umieszczania lub używania taksometru stanowi naruszenie art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym. Licencja na krajowy transport drogowy osób nie uprawnia do wykonywania przewozu taksówką, a używanie taksometru w pojeździe niebędącym taksówką jest niedozwolone i stanowi przejaw nieuczciwej konkurencji.Stan faktyczny
Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na A. Sp. z o.o. karę pieniężną za wykonywanie przewozów okazjonalnych pojazdem z zamontowanym taksometrem, co stanowiło naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał decyzję w mocy. Spółka skarżąca kwestionowała zasadność nałożenia kary, podnosząc m.in. zarzuty dotyczące interpretacji przepisów, zgodności z Konstytucją oraz naruszenia przepisów postępowania administracyjnego. Skarżąca argumentowała, że zakazy zawarte w art. 18 ust. 5 ustawy nie dotyczą przedsiębiorców wykonujących przewozy okazjonalne profesjonalnie jako działalność podstawową.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Sędziowie Sędzia WSA Jolanta Królikowska – Przewłoka (spr.) Sędzia WSA Małgorzata Grzelak Protokolant Monika Bodzan po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 lutego 2009 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2008 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę
Decyzją z dnia [...] kwietnia 2008 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na A. Sp. z o.o. z siedzibą w W., skarżącą w niniejszej sprawie, karę pieniężną w wysokości 5000 zł za wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu umieszczania lub używania taksometru.
Organ, co wskazano w uzasadnieniu decyzji, ustalił w zw. z przeprowadzoną w dniu [...] grudnia 2007 r. w W. kontrolą pojazdu m-ki M. o nr rej. [...], że kierowca M. W. wykonywał w dniu kontroli w imieniu A. Sp. z o.o. usługi przewozu osób w krajowym transporcie drogowym. Powyższe ustalono na podstawie okazanego wypisu nr [...] z licencji nr [...] udzielonego ww. spółce oraz dokumentacji dot. zamontowanej w pojeździe kasy rejestrującej, której właścicielem i użytkownikiem jest spółka. Organ ustalił również, że w pojeździe zamontowany jest taksometr elektroniczny [...] o nr fabrycznym [...] (dokumentacja fotograficzna załączona do protokołu kontroli). W tym stanie rzeczy organ uznał, iż doszło do naruszenia art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym i odwołując się do art. 92 ust. 1 i 4 tej ustawy i lp. 2.9 ust. 1 załącznika do niej nałożył na stronę karę w ww. wysokości.
W odwołaniu od tej decyzji skarżąca wniosła o stwierdzenie niedopuszczalności odwołania z uwagi na brak doręczenia decyzji pełnomocnikowi strony.
Postanowieniem z dnia [...] października 2008 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził niedopuszczalność odwołania.
W odwołaniu z dnia [...] maja 2008 r. po prawidłowym doręczeniu ww. decyzji skarżąca wniosła o jej uchylenie i zawieszenie postępowania w zw. ze złożoną skargą do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją art. 18 ust. 5 powołanej ustawy.
Zdaniem skarżącej zakazy wprowadzone przepisami art. 18 ust.5 powołanej ustawy nie dotyczą przewoźników - przedsiębiorców wykonujących przewozy okazjonalne w krajowym transporcie drogowym profesjonalnie, jako działalność podstawową, zgodnie z uzyskaną licencją i nie naruszają licencji wydanych przed datą ich wprowadzenia, a tym samym nie zmieniają warunków wykonywania przewozów okazjonalnych przez licencjonowanych przewoźników. Nadto przepis art. 18 ust. 5 cyt. ustawy może zostać uznany za sprzeczny z Konstytucją, w szczególności z przepisami art. 2, 20 i 22 (zasada demokratycznego państwa prawnego i wyprowadzane z niej bardziej szczegółowe zasady legislacji i ochrony interesów w toku oraz zasada swobody i wolności działalności gospodarczej), a przy tym koliduje z zasadami wynikającymi z ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej i z przyjętymi w prawie Unii Europejskiej zakazami podejmowania działań ograniczających podaż usług transportowych oraz różnicowania warunków działania przewoźników świadczących usługi równoważne.
Decyzją z dnia [...] października 2008 r. nr [...] wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. i art. 18 ust. 5 lit. a), art. 92 ust. 1 i ust. 4 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874, z późn. zm.) oraz lp. 2.9.1. załącznika do tej ustawy Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy.
Zdaniem organu brak jest uzasadnionej potrzeby zawieszenia postępowania. Złożenie wniosku o uznanie za niezgodny z Konstytucją RP przepisu w/w 18 ust. 5 lit. a) nie jest przesłanką, która automatycznie powoduje konieczność zawieszenia postępowania na zasadach określonych w art. 97 k.p.a. Taką przesłanką nie jest również fakt zawieszenia postępowania w jednej ze spraw skarżącego znajdujących się obecnie na wokandzie sądowej.
Treść przepisu jest na tyle jednoznaczna i jasna, że nie ma powodów, by przeciągać postępowanie o trudny do przewidzenia czas. W momencie wydawania niniejszej decyzji przepis prawny, do którego skarżący się nie zastosował nadal obowiązuje, więc zgodnie z zasadą praworządności przewidzianej w art. 6 k.p.a., przepis ten musi zostać uwzględniony przy wydawaniu rozstrzygnięcia merytorycznego.
Nie sposób zgodzić się, zdaniem organu, z zaprezentowaną w odwołaniu tezą, wedle której pojęcie "przewozy okazjonalne" obejmują także transport drogowy i transport drogowy taksówką. Jest dokładnie odwrotnie - to "przewozy okazjonalne"' mieszczą się w pojęciu "transport drogowy". Wynika to wprost z definicji w art. 4 pkt 1, gdzie transport drogowy (krajowy lub międzynarodowy) oznacza podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi.
Wskazując motywy rozstrzygnięcia organ podniósł, że przewóz okazjonalny jest jedną z form przewozu osób, ale innego niż przewóz regularny, przewóz regularny specjalny albo przewóz wahadłowy (art. 4 pkt 11), a wszystkie te przewozy są formami transportu drogowego osób.
"Transport drogowy taksówką" nie zawiera się w zakresie "przewozów okazjonalnych". Wskazuje na to art. 6 i art. 7 ust. 2 pkt 2 powołanej ustawy, który wprowadza odrębne zasady wydawania licencji na ten typ transportu drogowego. Transport drogowy taksówką jest zatem całkowicie odrębną kategorią transportu drogowego (i zarazem przewozu drogowego). Co więcej, art. 12 ust. 1b stanowi wprost, że licencja na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób nie uprawnia do wykonywania transportu drogowego taksówką. Nie jest więc prawdą twierdzenie skarżącego, że taka licencja daje możliwość wykonywania każdego rodzaju przewozu.
Definicja negatywna, dla przewozów okazjonalnych, określa je jako przewozy nie tylko inne niż te trzy rodzaje wymienione w art. 4 pkt 11, ale też inne niż np. "przewóz kabotażowy" (pkt 12) a także "transport drogowy taksówką" właśnie. Definicję taksówki zawiera art. 2 pkt 43 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 z późn. zm.):
- pojazd samochodowy odpowiednio wyposażony i oznaczony, przeznaczony do przewozu za ustaloną na podstawie taksometru opłatą:
a) osób w liczbie nie większej niż 9 łącznie z kierowcą oraz ich bagażu podręcznego (taksówka osobowa),
b) ładunków o masie nieprzekraczającej 2,5 t (taksówka bagażowa).
Przewóz okazjonalny nie jest zatem transportem drogowym taksówką. Nie umożliwia też wykonywania przewozów regularnych czy regularnych specjalnych, które oprócz licencji wymagają dodatkowych zezwoleń.
W tej sytuacji organ uznał, że strona wykonuje przewozy okazjonalne, gdyż przewoźnik wykonujący przewóz osób kontrolowanym pojazdem nie wykonywał z pewnością przewozu taksówką, nie wykonywał też przewozu regularnego ani przewozu regularnego specjalnego czy wahadłowego z tego też względu art. 18 ust. 5 miał wobec strony zastosowanie. Organ odwoławczy nie podzielił stanowiska skarżącego, że przepis ten odnosi się nie do "przedsiębiorcy, który profesjonalnie na podstawie licencji prowadzi działalność gospodarczą w zakresie przewozu drogowego osób" a dotyczy tylko "tych przedsiębiorców, którzy wykonują przewozy okazjonalne zarobkowe jako działalność "uboczną" w stosunku do swej podstawowej działalności". Przepis ten takiego rozgraniczenia bowiem nie czyni. Dotyczy on "wykonywania przewozów okazjonalnych" bez żadnych podziałów. Dotyczy zatem bez wyjątku, przewoźników okazjonalnych, zarówno dysponujących jednym pojazdem, wykonujących przewozy z małą częstotliwością, jak i wielkich przedsiębiorstw dysponujących potężnym taborem i wykonujących również transporty drogowe taksówkami na podstawie osobnych licencji.
Organ II instancji, co podniesiono w uzasadnieniu decyzji nie podzielił twierdzeń strony , iż inna, niż przyjęta przez skarżącego, interpretacja tego przepisu musi prowadzić do absurdalnej wizji, że zakazy określone w art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym dotyczyłyby również taksówkarzy (jak wskazano wyżej przewozy taksówkami nie są przewozami okazjonalnymi). Nie dopatrzył się też wskazywanego w odwołaniu zagrożenia wyeliminowania z rynku "z pogwałceniem zasad wolności i konkurencji, określonej grupy przedsiębiorców wykonujących obecnie przewozy okazjonalne" na skutek takowej, niezgodnej z poglądami skarżącego, interpretacji. Podniósł, że regulacja ta miała na celu wymuszenie odróżnienia pojazdów, które służą do okazjonalnych przewozów osób (z założenia o paraprofesjonalnym charakterze, uzupełniającym ofertę przewozową dostępną na rynku, zwłaszcza w dużych miastach, a w szczególności w Warszawie) od taksówek, gdzie przedsiębiorcy muszą legitymować się spełnieniem znacznie ostrzejszych wymogów. Taka regulacja, która zabrania nadmiernego "upodobniania" się pojazdów do taksówek, choć taksówkami nie są, nie ogranicza jednak konkurencji i nie zakłóca swobody działalności gospodarczej, ani "nie ogranicza podaży usług transportowych" jak sugeruje skarżący. Wprost przeciwnie służy zapewnieniu uczciwej konkurencji, przy zwiększonej ilości pojazdów do przewozów osób. Używanie taksometru, urządzenia przewidzianego wszak tylko dla taksówek (art. 2 pkt 43 ustawy - Prawo o ruchu drogowym) sprawia zaś, że pasażer takiego pojazdu może mieć wrażenie, iż podróżuje taksówką. A zatem to posiadanie i używanie tego urządzenia stanowi właśnie "pogwałcenie zasad wolności i konkurencji". Wprowadzenie kategorii przewozów okazjonalnych miało na celu poszerzenie rynku przewozów osób, poprzez dopuszczenie doń innych aniżeli tylko taksówkowych przewoźników. W ocenie organu odwoławczego, art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym stanowi skuteczne narzędzie do zapewnienia uczciwej konkurencji. Powiększenie podaży usług transportowych nie polega na unifikacji wszystkich kategorii transportowych, a na wprowadzeniu różnorodności usług, gdyż tylko taka różnorodność jest w stanie zapewnić zdrową rynkową konkurencję.
Przewozy okazjonalne, to nie to samo co przewozy za pomocą licencjonowanej taksówki. Oczekiwanie strony, by wszystkie podmioty wykonujące przewozy osób korzystały z tych samych uprawnień i możliwości (np. używanie taksometrów), które przyznano osobom wykonującym przewozy taksówkami (które uzyskały swe uprawnienia po spełnieniu takich warunków, jakich przewoźnicy "okazjonalni" spełniać nie musieli) jest, zdaniem organu, całkowicie nieuzasadnione tak prawnie jak i ekonomicznie. Zrównywanie tych podmiotów byłoby wręcz nielogiczne, a także kłóciłoby się ze zwykłym poczuciem sprawiedliwości. W tej sytuacji zarzucanie niekonstytucyjności przepisowi art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym wydaje się pomysłem niezrozumiałym.
Niezrozumiałe wydają się, zdaniem organu, rozważania dotyczące treści art. 601 § 3 Kodeksu wykroczeń, zgodnie z którym karze ograniczenia wolności albo grzywny podlega ten "Kto wykonując działalność gospodarczą nie oznacza siedziby i miejsca wykonywania". Rozważania te nie odnoszą się do stanu faktycznego sprawy i zakazu umieszczania w pojeździe taksometrów. Nietrafne jest również twierdzenie strony, że znajdujące się w pojeździe urządzenie nie jest taksometrem a "drogomierzem - dalmierzem połączonym z kasą fiskalną." Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie - dokumentacja zdjęciowa sporządzona w trakcie kontroli drogowej a także świadectwo legalizacji z dnia [...] maja 2007 r. wydane przez Naczelnika Obwodowego Urzędu Miar nr [...] w [...], w pełni bowiem potwierdza, że w kontrolowanym pojeździe znajdował się taksometr elektroniczny [...] Nr fabr. [...]. Urządzenie takie, służące do liczenia kilometrów przebytych pojazdem i wskazujące wysokość opłaty za przejazd spełniało wymogi określone w rozporządzeniu Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 16 czerwca 2003 r. w sprawie wymagań metrologicznych, którym powinny odpowiadać taksometry elektroniczne (Dz. U. Nr 108, poz. 1014). Świadectwo to jest dokumentem urzędowym w rozumieniu art. 76 k.p.a. Dokumenty takie stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone. Opinia skarżącego, iż jest to "dalmierz" a nie "taksometr" nie jest niczym poparta, tymczasem podważenie dokumentu urzędowego wymaga przeprowadzenia dowodu przeciwko treści dokumentu (art. 76 § 3 k.p.a.).
Organ nie podzielił twierdzenia skarżącej, iż "treść licencji rozstrzyga kategorycznie o uprawnieniach i obowiązkach uprawnionego z licencji" oraz, że "ich treść nie zawiera żadnych ograniczeń tak co do zakresu jak i rodzaju dozwolonego transportu drogowego". Ograniczenia co do zakresu jak i rodzaju dozwolonego transportu drogowego wynikają z mocy prawa.
Licencja na krajowy transport drogowy rzeczy uprawnia do wykonywania transportu drogowego w zakresie, o którym mowa w art. 4 pkt 3 lit. b, o ile przedsiębiorca posiada zabezpieczenie finansowe w wysokości określonej w art. 5 ust. 3 pkt 3 lit. c. (ust. 1a):
W rozpatrywanej sprawie nie doszło do żadnego ograniczania przez organy Inspekcji Transportu Drogowego treści licencji wydanej przez kompetentny organ państwa. Licencja na wykonywanie krajowego transportu osób, którą dysponuje skarżący nie uprawniała bowiem do każdego rodzaju przewozów osób - nie uprawniała do wykonywania przewozu taksówkami (art. 12 ust. 1b), przewozów wahadłowych, czy też regularnych i regularnych specjalnych, które wymagają dodatkowych zezwoleń po spełnieniu warunków określonych w art. 18 i 18b. Uprawniała zatem wyłącznie do przewozów okazjonalnych, jak słusznie skonkludował organ I instancji.
Organ uznał zatem, że skarżący, wykonując przewozy okazjonalne nie miał prawa umieszczania w pojeździe taksometru i korzystania z niego, a skoro zakaz ten, określony w art. 18 ust. 5 powołanej ustawy naruszył to kara została nałożona zgodnie z prawem.
W skardze na tą decyzję skarżąca zarzuciła naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i zastosowanie art. 18 ust. 5 lit. a) ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i zastosowanie art. 4 pkt 11 powołanej ustawy oraz naruszenie przepisów postępowania art. 7, 10, 77 k.p.a., poprzez zaniechanie dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, brak zapewnienia czynnego udziału strony w każdym stadium postępowania oraz brak wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego.
Podnosząc powyższe zarzuty wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie zwrotu kosztów postępowania wg norm przepisanych.
W piśmie z dnia 19 lutego 2009 r. skarżąca zarzuciła:
- nieważność decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego poprzez utrzymanie w mocy decyzji skierowanej do podmiotu nie będącego stroną,
- nieważność decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego oraz poprzedzającej ją decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego poprzez nałożenie kary pieniężnej nieznanej ustawie.
- nieważność decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego poprzez utrzymanie w mocy decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, wydanej bez podstawy prawnej.
Stroną postępowania (adresatem decyzji o nałożeniu kary pieniężnej) winna być, zdaniem skarżącej, osoba kierująca pojazdem - przedsiębiorca, który został wpisany do Ewidencji Działalności Gospodarczej, a nie firma, z którą związany jest on umową współpracy. Zachodzi więc przesłanka, o której mowa w art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a.
Kara nie została nałożona w czasie kontroli drogowej, a nałożenie kary pieniężnej w następnie wszczętym postępowaniu jest niedopuszczalne, gdyż zostało dokonane bez ustawowego upoważnienia, co oznacza nieważność decyzji na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle § 2 powołanego artykułu kontrola sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi).
Badając skargę wg. powyższych kryteriów Sąd uznał, iż skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Zaskarżona decyzja nie narusza bowiem prawa.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu naruszenia wskazanych w skardze przepisów postępowania stwierdzić należy, iż nie znajduje on potwierdzenia w aktach sprawy i jest zarzutem chybionym.
Skarżąca, co przyznała w skardze została zawiadomiona o wszczęciu postępowania w sprawie z jednoczesnym pouczeniem (w tym piśmie zawartym) o prawie przeglądania akt sprawy, sporządzania notatek i odpisów. Skarżąca w obszernym piśmie jej pełnomocnika z dnia [...] stycznia 2006 r. przedstawiła swoje stanowisko w sprawie.
Podkreślić przy tym należy, iż strona w tym postępowaniu już we wczesnej jego fazie była reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika tj. radcę prawnego. Nie tylko zatem w zw. z pouczeniem o możliwości przeglądania akt miała orientację co do przysługującego jej w tym zakresie prawa, ale także z tego powodu, że profesjonalnemu pełnomocnikowi były znane określone kodeksem postępowania administracyjnego procedury, zapewniające stronie obronę jej praw, w tym czynny udział w prowadzonym postępowaniu. Nie było zatem procesowych przeszkód, by skarżąca zapoznała się z aktami sprawy w każdym uznanym za stosowny, czasie. Zwrócić należy przy tym uwagę, iż decyzja została wydana na podstawie materiału dowodowego, który w przeważającej części (poza dokumentacją fotograficzną, do której strona zastrzeżeń nie zgłasza) pochodził od strony. Nie znajdując uzasadnienia w procedurze administracyjnej dla twierdzeń skarżącej co do niedopuszczalności wezwania do złożenia wyjaśnień już w piśmie zawiadamiającym o wszczęciu postępowania stwierdzić należy, iż w przedstawionym wyżej stanie rzeczy okoliczność, iż organ nie odwołał się wprost do art. 10 k.p.a. i nie pouczył o prawie statuowanym tym przepisem nie może, zdaniem Sądu, skutkować przyjęciem, iż doszło do naruszenia przepisów procesowych w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a w świetle art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. tylko naruszenie przepisów postępowania w takim stopniu stanowi podstawę do uchylenia zaskarżonej decyzji.
Nietrafnym jest również podnoszony w skardze zarzut naruszenia w takim stopniu przepisów postępowania przez brak wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego, a tym samym zaniechanie dokładnego wyjaśnienia sprawy. Organ zebrał, bowiem istotne dla rozstrzygnięcia dokumenty (powołane w uzasadnieniu decyzji), jak też sporządził dokumentację fotograficzną i włączył do akt wydruk paragonu fiskalnego, tyle, że dokonał oceny zgromadzonego materiału, którą skarżący w skardze podważa przypisując tej ocenie wadliwość skutkującą naruszeniem nie tylko przepisów prawa procesowego ale i przepisów prawa materialnego. Sąd zarzutów w tym zakresie nie podziela. Ocena organów została dokonana w granicach zakreślonych art. 80 k.p.a. – i uzasadniała poczynienie ustaleń faktycznych w świetle, których organy zastosowały prawidłowo przepisy stanowiące podstawę materialnoprawną decyzji.
Stwierdzić przy tym należy, iż nałożona w wyniku zastosowania tych przepisów kara pieniężna została orzeczona i ustalona w sposób prawidłowy.
Nie znajduje uzasadnienia twierdzenie strony, iż decyzja o nałożeniu kary ma być wydana najpóźniej w chwili zakończenia czynności kontrolnych na drodze. Stanowisko strony w tym względzie nie uwzględnia istoty i specyfiki postępowania kontrolnego prowadzonego na podstawie ustawy o transporcie drogowym. W sytuacji, gdy w czasie czynności kontrolnych stwierdzone zostanie naruszenie uzasadniające nałożenie kary pieniężnej sporządza się protokół kontroli, a następnie wydaje się decyzję o nałożeniu kary. Ustalenia protokołu stanowią więc podstawę wszczęcia postępowania administracyjnego w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenia stwierdzone w czasie kontroli drogowej przeprowadzonej w danym miejscu, o określonej godzinie, w odniesieniu do konkretnego pojazdu, etc. Art. 92 ust. 2 powołanej ustawy należy odczytywać w całości co oznacza, iż użyte sformułowanie "podczas jednej kontroli" nie odnosi się do kwestii czasu, w jakim ma być wydana decyzja w przedmiocie kary ale do maksymalnej wysokości kary, na którą składają się kary jednostkowe za poszczególne naruszenia stwierdzone protokołem kontroli, który to dokument kończy czynności kontrolne przeprowadzone na drodze. Organ I instancji w sposób precyzyjny określił zarówno stwierdzone naruszenie jak i wskazał karę za naruszenie.
Nie można zatem czynić skutecznie zarzutu, iż decyzja została wydana bez podstawy prawnej, bo kara nie została nałożona w dniu kontroli. Nie zachodzi zatem przesłanka z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. do stwierdzenia nieważności decyzji. Brak jest również podstaw do stwierdzenia nieważności na podstawie art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a. Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie i poczynione na jego podstawie ustalenia wskazują bowiem na to, iż jak przyjęły organy stroną postępowania tj. adresatem obu decyzji jest skarżąca, a nie kierowca prowadzący pojazd. Przedsiębiorca, w tym przypadku skarżąca, prowadzi działalność gospodarczą samodzielnie, samodzielnie też ewidencjonuje przychody osiągnięte z tego tytułu przy pomocy kasy fiskalnej zamontowanej w pojeździe, a fakt, iż przychody z przewozu osób w dniu kontroli były ewidencjonowane na rzecz skarżącej potwierdza włączony do akt administracyjnych paragon z kasy fiskalnej, którego wiarygodności strona nie podważa, a w którym widnieją dane strony. Trafnie zatem organy przyjęły, iż skarżąca wykonywała w tym dniu transport drogowy osób.
W związku ze stwierdzeniem wykonywania przewozu okazjonalnego w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż dziewięciu osób łącznie z kierowcą nałożono ostatecznie na skarżącą karę za naruszenie zakazu wymienionego w art. 18 ust. 5 lit. a, lit. c – umieszczanie i używanie w pojeździe taksometru (kara w wysokości określonej w lp. 2.9 pkt 1 załącznika do ustawy).
W tym zakresie również nie ma podstaw by uznać za zasadne zarzuty skarżącego co do wadliwości rozstrzygnięcia w tej części.
Skarżący zarzucając niewłaściwe, w jego ocenie, zastosowanie art. 18 ust. 5 powołanej ustawy wskazywał na braki legislacyjne tego przepisu, nielogiczne i trudne do przyjęcia rozwiązanie w nim zawarte a także podniósł wątpliwości co do jego zgodności z Konstytucją. Podkreślić jednak należy, iż organy obowiązane są do działania na podstawie przepisów prawa, a powołany przepis ma moc obowiązującą a przy tym korzysta z domniemania konstytucyjności. Trybunał Konstytucyjny nie orzekł bowiem o jego niezgodności z Konstytucją. Skoro zatem ustalenia faktyczne co do umieszczenia w pojeździe taksometru wskazywały na naruszenie zakazu, o którym w tym przepisie mowa to obowiązkiem organów było jego zastosowanie w sprawie. Podnieść przy tym należy, iż wprowadzenie w ustawie o transporcie drogowym art. 18 ust. 5 było konsekwencją zróżnicowania przewozów okazjonalnych i przewozów wykonywanych na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką, której skarżąca również nie posiada.
Dokonując nowelizacji powołanych przepisów w lipcu 2005 r. ustawodawca kierował się potrzebą wyraźnego odróżnienia pojazdów nie będących taksówką od taksówek, a zarazem potrzebą stosownej ochrony działających na rynku licencjonowanych przewoźników taksówkowych, działających w oparciu o licencje wydane na podstawie art. 6 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym; chodzi bowiem o ochronę przed nieuczciwą konkurencją ze strony podmiotów działających bez licencji taksówkarskiej i wykonujących przewozy osób w sposób okazjonalny na podstawie posiadanych ogólnych licencji na wykonywanie transportu drogowego osób, wydanych na podstawie art. 5 ust. 1 cyt. ustawy.
Na gruncie powołanych przepisów ustawy używanie taksometru (art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy o transporcie drogowym) należy do cech charakterystycznych pojazdów służących do świadczenia usług przewozu osób w ramach licencji taksówkowej. W tej sytuacji inni przedsiębiorcy, którzy nie posiadają licencji taksówkowej, nie mogą - zgodnie z powołanym przepisem ustawy - wykonywać usług pojazdem, który swymi cechami ewidentnie przypomina, czy też sugeruje transport drogowy osób taksówką.
Nie mogą w świetle zgromadzonego materiału dowodowego, budzić wątpliwości ustalenia organów co do tego, iż w pojeździe znajdował się taksometr elektroniczny [...]. Świadectwo legalizacji z dnia [...] maja 2007 r. jest w tym względzie jednoznaczne i organ trafnie bez naruszenia art. 80 k.p.a. ten dowód ocenił uznając, iż urządzenie w pojeździe jest taksometrem, a nie jak przyjmuje strona "drogomierzem-dalmierzem".
Organ zasadnie zatem bez naruszenia art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym uznał, iż z uwagi na naruszenie powyższych zakazów kara pieniężna nałożona została z tego tytułu zgodnie z obowiązującym prawem.
W tym stanie rzeczy Sąd uznał, iż zaskarżona decyzja odpowiada prawu i skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło