VI SA/Wa 2571/13

WyrokWSA w Warszawie2014-03-31

Skład orzekający: Piotr Borowiecki, Andrzej Czarnecki, Andrzej Wieczorek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy spółka, która udostępniła złoże i zawarła umowę o współpracy z odbiorcą wydobywanego kruszywa, może być uznana za załadowcę w rozumieniu art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, ponoszącego odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym?
Ratio decidendi
Organy administracji nie poczyniły wystarczających ustaleń faktycznych, aby jednoznacznie stwierdzić, czy skarżąca spółka była załadowcą w rozumieniu przepisów ustawy o drogach publicznych. Sama okoliczność posiadania koncesji na wydobycie lub dysponowania terenem kopalni nie przesądza o odpowiedzialności. Konieczne jest wykazanie, że spółka miała wpływ na powstanie naruszenia lub godziła się na nie, co wymaga szczegółowej analizy faktycznych czynności wykonywanych przez strony umowy i innych uczestników procesu.
Stan faktyczny
Spółka "K" Sp. z o.o. została ukarana karą pieniężną za przejazd pojazdem nienormatywnym, który przekroczył dopuszczalne naciski osi i masę całkowitą. Organy administracji uznały spółkę za załadowcę lub nadawcę ładunku. Spółka kwestionowała swoją odpowiedzialność, twierdząc, że jedynie udostępniła złoże odbiorcy (S. s.a.), który dokonywał załadunku i transportu, a sama nie miała wpływu na te czynności. Po uchyleniu przez WSA pierwszej decyzji, sprawa wróciła do ponownego rozpatrzenia, a Główny Inspektor Transportu Drogowego ponownie utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji, uznając spółkę za załadowcę. Spółka wniosła kolejną skargę do WSA.
Rozstrzygnięcie
uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2011 r.; stwierdza, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu; zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz skarżącej kwotę 1596 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Borowiecki Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Czarnecki (spr.) Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant st. sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 31 marca 2014 r. sprawy ze skargi "K" Sp. z o.o. z siedzibą w P. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2013 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2011 r.; 2. stwierdza, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu; 3. zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz skarżącej "K" Sp. z o.o. z siedzibą w P. kwotę 1596 (jeden tysiąc pięćset dziewięćdziesiąt sześć) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. VI SA/Wa 2571/13 Uzasadnienie Decyzją z dnia [...] czerwca 2013 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego, ma podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 13g ust. 1, ust. la, ust. Ib pkt 2, ust. 2, art. 40c ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115 z późn. zm.) – także jako ustawa lub u.d.p., lp. 6 pkt 7 lit. d) i e), lp. 6 pkt 6 lit. c), lp. 9 pkt 11 lit. b) załącznika nr 2 do w/w ustawy oraz art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 z późn. zm.), art. 5 w zw. z art. 8 ustawy z dnia 18 sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r. Nr 222, poz. 1321), utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w P. z dnia [...] kwietnia 2011 r. o nałożeniu na K. sp. z o.o. z siedzibą w P. – także jako spółka – kary pieniężnej w kwocie 9900 zł za przejazd pojazdem nienormatywnym. Decyzje wydano w następujących ustaleniach; W dniu [...] marca 2010 r. poddano kontroli zespół pojazdów składający się z dwuosiowego ciągnika nr rej. [...] i trzyosiowej naczepy należących do P.P. Zespół pojazdów zatrzymano do kontroli w L. na drodze wojewódzkiej nr [...] o dopuszczalnych naciskach pojedynczej osi napędowej do 8t. Pojazdami przewożono piasek z kopalni Z. do P. Zgodnie z dowodem nr [...] z dnia [...] marca 2010 r. wydania ładunku, wystawionym przez M.W. – pracownika spółki, odbiorcą była S. W dowodzie tym wykazano, że pojazd ważył brutt po załadunku 44,62t, po odjęciu tary (14,70t) waga wykazała 29,92t. W czasie kontroli dokonano ważenia pojazdów wagami Typy SAW 10C/II posiadającymi aktualne dokumenty legalizacji ponownej na stanowisku ważenia pojazdów przygotowanym i zatwierdzonym przez uprawnionego geodetę stwierdzając przekroczenia na pojedynczej osi napędowej pojazdu o 2,78t, na potrójnej osi nienapędowej o 2,66t oraz przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu o 0,15t. W czasie kontroli nie okazano zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Kierujący pojazdem Ł.M., poinformowany o zasadach przeprowadzania kontroli i jej wynikach, podpisał protokół kontroli nie zgłaszając uwag. Zawiadomieniem z dnia [...] sierpnia 2010 r. poinformowano spółkę o wszczęciu postępowania administracyjnego oraz o prawach strony, wzywając do przedłożenia wskazanych dokumentów i do złożenia wyjaśnień. W dniu [...] sierpnia 2010 r. w obecności adw. I. Z. przesłuchano w charakterze świadka M. W. (referenta ds. ekonomiczno-administracyjnych), która podała, że nie jest nadzorowana ilość ładowanego towaru, lecz jest dokumentowana ilość towaru załadowanego przez wystawiany dokument WZ, z których jeden pozostaje w kopalni. Na tzw. pojazdy akcyjne zawsze musi być wystawione upoważnienie. Świadek stwierdziła, że nie ma wiedzy o normach dotyczących dmc w Polsce oraz o naciskach na osie pojazdów i w tym zakresie nie została przeszkolona. Opisując przebieg załadunku podała, że pojazd, po jego identyfikacji i identyfikacji jego firmy i kierowcy, jest ważony pusty (tara) następnie ładowany i ważony z ładunkiem. Kierowca dostaje dokument wydania, który podpisuje. Załadunku tzw. pojazdów akcyjnych dokonuje pracownik innej firmy koparką nie będącą własnością spółki. Świadek podał, że w sytuacjach zagrożenia kierownik wydaje odpowiednie decyzje, a w przypadku pojazdów akcyjnych świadek nie jest w stanie ustalić różnic w ilościach załadowanego towaru z powodu dużej ilości samochodów. Świadek nie ma uprawnień do zatrzymania pojazdu przeładowanego i nie zna przepisów uprawniających do takiej czynności, jak i przepisów uprawniających do legitymowania kierowcy oraz do sprawdzania dokumentów pojazdów w tym do sprawdzania zezwoleń na przejazd nienormatywny. Na terenie zakładu nie ma możliwości sprawdzenia nacisków osi pojazdów. Świadek podała, że na terenie załadunku są dwie koparki, do załadunku "akcyjnego" – własności innej firmy, którą obsługuje pracownik innej firmy i do załadunku klientów indywidualnych – koparka spółki. Zawsze pracują obie koparki. W związku z tym kierownik nie ma wpływu na ilość ładowanego towaru na pojazdy. Kierowcy są zaznajamiani z regulaminem transportu wewnętrznego i potwierdzają to podpisem. Według umowy o współpracy z dnia [...] października 2009 r. K. sp. z o.o., jako dostawca powierzył odbiorcy (S. s.a.) wydobywanie towarów ze złoża na rachunek dostawcy upoważniając odbiorcę do załadunku i do transportu na terenie kopalni z zastosowaniem się do poleceń dostawcy (§ 4 pkt 3 i 4 umowy). Dostawca zobowiązał się do postawienia towaru do dyspozycji odbiorcy w miejscu wydobycia, powierzając odbiorcy wydobycie towaru ze złoża na rachunek dostawcy, a odbiór towaru następuje po sprawdzeniu jego ilości i po potwierdzeniu dostawy przez odbiorcę na dokumencie dostawy, ilość towaru w dokumencie dostawy ma wynikać z wydruku wagi stacjonarnej (§ 5 pkt 1, 4 i 5 umowy). Zgodnie z zamówieniem materiału z dnia [...] października 2009 r., w ramach wymienionej umowy, upoważniono firmę A.K. do załadunku materiału w imieniu spółki S. s.a. na pojazdy wymienione w załączniku nr 1, w którym figuruje pojazd kontrolowany. W wykonaniu zobowiązania z zawiadomienia o wszczęciu postępowania pełnomocnik spółki, zgłaszając swój udział w sprawie, jak określił "działając na podstawie pełnomocnictwa złożonego w tut. Urzędzie w dniu [...] lipca 2010 r.", pismem z dnia [...] sierpnia 2010 r. przedłożył żądane dokumenty przedkładając uwagi do postępowania zgłaszając wnioski zawarte w piśmie. W tych ustaleniach została wydana przez [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w P. decyzja administracyjna z dnia [...] kwietnia 2011 r. stwierdzająca, że za przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi na drogę do 8t dla pojedynczej osi napędowej pojazdu silnikowego powyżej 9t do 9,5t nałożono karę pieniężną w kwocie 1200 zł; za każde rozpoczęte przekroczenie o 0,5t powyżej 9,5t – 2700zł; za przekroczenie dopuszczalnych nacisków potrójnej osi nienapędowej przy odległościach osi większej niż 1,3m i nie większej niż 1,4m o sumie nacisków osi powyżej 23,3t do 24,8t – 5400 zł i za przekroczenie dmc – 600 zł. W ocenie organu administracji spółka jako nadawca ładunku (wydający ładunek), będąc jednocześnie jego sprzedawcą, miała wpływ i godziła się na stwierdzone naruszenia i nie miało znaczenia jaki stosunek obligacyjny łączył ją z przewoźnikiem. Pomimo bowiem wiedzy po załadowaniu pojazdu wynikającej z dowodu wagowego spółka wydała towar i umożliwiła wyjazd pojazdu. Zeznający jako świadek pracownika spółki stwierdził, że nie był przeszkolony w zakresie dopuszczalnych norm przewozu przez poszczególne pojazdy, przy czym także nie zwracał uwagi na przeładowanie pojazdu. Z uprawnień nadawcy wynikających z przedłożonych dokumentów wynika, że był on łącznie z przewoźnikiem odpowiedzialny do weryfikacji ilości ładunku. Decyzje doręczono spółce. Od decyzji K. sp. z o.o. z siedzibą w P. złożyła odwołanie domagając się uchylenia decyzji i umorzenia postępowania, podkreślając, że decyzji nie doręczono ustanowionemu pełnomocnikowi oraz nie zawiadomiono strony o możliwości wypowiedzenia się przed jej wydaniem informując jednocześnie, że uzupełnienie odwołanie zostanie złożone przez pełnomocnika spółki bezpośrednio w postępowaniu przed Głównym Inspektorem Transportu Drogowego. Główny Inspektor Transportu Drogowego wezwaniem z dnia [...] maja 2011 r. wezwał pełnomocnika spółki do przedłożenia w wyznaczonym terminie pełnomocnictwa upoważniającego do reprezentowania spółki w przedmiotowy postępowaniu zaznaczając, że złożone uprzednio pełnomocnictwo ogólne, wskazując na postępowania w nim określone, nie umocowywało do reprezentowania spółki w niniejszej sprawie. W odpowiedzi adw. I.Z. pismem z dnia [...] maja 2011 r. poinformował, że zapoznał się z decyzją lecz w dalszym ciągu nie otrzymał informacji o możliwości zapoznania się z aktami sprawy przed wydaniem decyzji. Następnie szczegółowo przedstawiając przebieg postępowania zarzucił decyzji naruszenie szeregu przepisów postępowania stwierdzając, że nie zachodziły podstawy z art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy uzasadniające nałożenie kary pieniężnej. Zdaniem składającego pismo także, w świetle przepisów prawa materialnego i Konstytucji RP, nie było podstaw do nałożenia przedmiotowej kary pieniężnej, w związku z tym decyzja jest dotknięta wadą nieważności z art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a. W piśmie z dnia [...] maja 2011 r. spółka podnosiła, że udzieliła adw. I. Z. do jej zastępowania we wszelkich postępowaniach wszczętych przez Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego wobec spółki do chwili udzielenia pełnomocnictwa i w przyszłości. Zatem stwierdzenie organu, że złożone pełnomocnictwo obejmowało wyłącznie sprawy w nim wskazane, było nieprawidłowe, gdyż przez pojęcie "we wszelkich postępowaniach" obejmuje także sprawę niniejszą. W związku z tym należy uznać, że pełnomocnictwo złożone przy piśmie w dniu [...] lipca 2010 r. nie zawierając wyłączenia umocowania w sprawie niniejszej, obejmowało umocowanie adwokata również w tej sprawie. Jednocześnie pismem z tej samej daty spółka złożyła do Ministra Infrastruktury zażalenie na niezałatwienie sprawy w terminie. Decyzja została doręczona spółce [...] kwietnia 2011 r. a odwołanie wniesiono [...] kwietnia 2011 r. W związku z tym termin do jego rozpatrzenia upłynął [...] maja 2011 r. Tymczasem [...] maja 2011 r., czyli po upływie terminu, wezwano spółkę do udzielenia pełnomocnictwa, które zostało złożone [...] lipca 2010 r. Także pismem z tej samej daty złożono do Głównego Inspektora Transportu Drogowego skargę na nienależyte działanie [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w P. Decyzją z dnia [...] czerwca 2011 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w P. z dnia [...] kwietnia 2011 r. Od decyzji K. sp. z o.o. z siedzibą w P. złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który wyrokiem z dnia 12 stycznia 2012 r. wydanym w sprawie VI SA/Wa 1705/11 uchylił zaskarżoną decyzję. Zdaniem Sądu organ nie poczynił ustaleń co do reprezentowania strony postępowania w świetle art. 40 § 1 i § 2 k.p.a. Jak podkreślał Sąd z akt sprawy jednoznacznie wynika, że w toku postępowania przed organem I instancji wpłynęło pismo adwokata I.Z. z dnia [...] sierpnia 2011 r., gdzie zgłosił się jako pełnomocnik strony do udziału w postępowaniu w niniejszej sprawie, powołując się na umocowanie go przez stronę do wszystkich spraw toczących się przed organami administracji zawarte w złożonym organowi pełnomocnictwie ogólnym z dnia [...] lipca 2010 r. Ta okoliczność, w ocenie Sądu nie była zakwestionowana przez organ, skoro to ten pełnomocnik strony, na co wskazuje organ odwoławczy w zaskarżonej decyzji, czynnie uczestniczył w toku postępowania składając pismo z dnia [...] sierpnia 2010 r., jak również został dopuszczony do przesłuchania świadka w dniu [...] sierpnia 2010 r. Zatem zupełnie niezrozumiałe jest, dlaczego organ w dalszym postępowaniu kwestionował to pełnomocnictwo stwierdzając, że "w trakcie postępowania strona nie wskazała pełnomocnictwa dla Pana I.Z., w związku z czym organ I instancji zaadresował decyzję do strony postępowania". Stwierdzenie to było sprzeczne z art. 33 § 3 k.p.a. wobec wcześniejszego przyznania, że dopuszcza pełnomocnika do czynności przesłuchania świadka, czy składania pism w imieniu strony. Przeciwko stronie wszczęto kilka postępowań nakładających kary pieniężne z uwagi na przypisanie jej odpowiedzialności za naruszenia obowiązków jakie ciążą na nadawcy kruszywa w zakresie dopuszczalnych nacisków na osie. Na skutek zawiadomień o wszczęciu postępowań zostało złożone pełnomocnictwo ogólne, ale także w każdej tych spraw - ze wskazaniem pisemnym - że umocowanie tego pełnomocnika dotyczy reprezentacji w każdej sprawie, jaka toczy się przed tym organem przeciwko stronie. Jeżeli zatem do organu zostaje złożone oryginalne pełnomocnictwo ogólne do reprezentowania strony we wszystkich sprawach - organ nie może tej kwestii ignorować w sytuacji, gdy w każdej ze spraw złożone zostaje pismo zawiadamiające o tym pełnomocnictwie, a następnie pismo strony, ten fakt potwierdzające. W niniejszej sprawie pełnomocnik nie dołączył kopii pełnomocnictwa, ale organ nie ustalił, że złożony mu oryginał pełnomocnictwa nie obejmuje tej sprawy. Postanowieniem z dnia [...] lipca 2012 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził niedopuszczalność odwołania od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w P. z dnia [...] kwietnia 2011 r. wniesionego przez K. sp. z o.o. z siedzibą w P. wobec ustanowienia pełnomocnika – adw. I. Z.– któremu decyzja nie została doręczona. W związku z niedoręczeniem decyzji ustanowionemu pełnomocnikowi nie upłynął termin dla tego pełnomocnika do złożenia odwołania. Na powyższe postanowienie spółka wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skargę z wnioskiem o jego uchylenie. Po rozpoznaniu skargi Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 29 listopada 2012 r. wydanym w sprawie VI SA/Wa 1792/12 uchylił zaskarżone postanowienie. Zdaniem Sądu skarżąca spółka nie poniosła negatywnych skutków prawnych, które mogłyby wynikać z nieprawidłowego doręczenia decyzji. Odwołanie zostało wniesione w terminie. Skarżąca w odwołaniu powiadomiła organ, że uzupełnienie tego odwołania zostanie złożone przez pełnomocnika bezpośrednio w postępowaniu przed Głównym Inspektorem Transportu Drogowego. Tak też zostało uczynione, gdyż pismo pełnomocnika skarżącej z dnia [...] maja 2011 r. stanowi merytoryczne uzupełnienie odwołania od decyzji organu I instancji wniesionego bezpośrednio przez skarżącą spółkę. W związku z tym organ postanowieniem naruszył art. 134 k.p.a. Po zawiadomieniu pełnomocnika spółki o terminie wydania decyzji i o prawach przysługujących stronie, decyzją wymienioną na wstępie Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Po przedstawieniu przebiegu postępowania oraz przytaczając powołane w decyzji przepisy organ odwoławczy stwierdził, że ustalenia kontroli wskazywały na naruszenia opisane w decyzji organu I instancji. W związku z tym orzeczona kara pieniężna była ustalona zgodnie ze wskazanymi przepisami. Powołując się na przepis art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 18 sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 222, poz. 1321) stwierdził, że w sprawie miały zastosowanie przepisy ustawy przed zmianą. Zgodnie zatem z art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. (przed nowelizacją) za stwierdzone przekroczenia dopuszczalnych norm przez pojazd odpowiada nie tylko przewoźnik, lecz również podmioty uczestniczące w procesie transportu, jak nadawca, załadowca lub spedytor ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmioty ten miały wpływ lub godziły się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. W związku z tym na każdy z tych podmiotów kara nakładana jest równolegle. Organ odwoławczy uznając spółkę za załadowcę stwierdził, że ponosi ona odpowiedzialność na równi z przewoźnikiem, za stwierdzone naruszenia, gdyż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że miała wpływ i godziła się na te naruszenia. Zdaniem organu odwoławczego załadowca nie musi bezpośrednio dokonywać załadunku towaru na pojazd, gdyż może te czynności powierzyć innemu podmiotowi, który jednak w takim przypadku działa na rzecz załadowcy, wykonując załadunek pod nadzorem i kierownictwem podmiotu wydobywającego towar będący przedmiotem załadunku. Z przedstawionej przez spółkę umowy ze S. wynika, że odbiorca (S.) była zobowiązana do stosowania się w procesie załadunku do zaleceń i poleceń dostawcy (K. sp. z o.o. z siedzibą w P.). Z umowy tej, zdaniem organu administracji wynika, że spółka powierzając odbiorcy osobiste wykonywanie wydobycia i umieszczania na pojeździe wydobytego towaru, pozostawiała sobie pełną kontrolę nad wykonywaniem tych czynności w zakresie wszelkich prac i działań wykonywanych na terenie kopalni. Spółka zapewniała także dozór i kierownictwo odpowiednio przekwalifikowanych osób oraz miała obowiązek je przeszkolić. Odbiorca wydobywał kruszywo działając na rzecz dostawcy, wykonując załadunek w ramach upoważnienia dostawcy. Odbiorca więc nie wykonywał tych czynności w swoim imieniu i na swoją rzecz mimo, że techniczne czynności załadunku wykonywali jego pracownicy, a zatem załadowcą pozostawała spółka wydając wiążące polecenia co do działań i prac wykonywanych przez odbiorcę wykorzystując zasoby ludzkie i techniczne innego podmiotu. Zgodnie bowiem z przepisami ustawy o swobodzie działalności gospodarczej to spółka posiadała wymaganą koncesję na wydobywanie kopaliny, nie mogła więc powierzyć jej wydobycie innemu podmiotowi bez utraty koncesji. W świetle tych uwag organ odwoławczy podkreślał, że S. (odbiorca) nie mogła przed wydobycie kruszywa wejść w jego posiadanie, gdyż przedmiotem własności mogą być jedynie przedmioty wyodrębnione, jednakże z chwilą wyodrębnienia ze złoża kruszywo nie stawało się jeszcze własnością odbiorcy, skoro wydobycie następowało na rzecz spółki. Dopiero, zgodnie ze wskazanymi przepisami k.c., przeniesienie posiadania kruszywa na odbiorcę następowało po jego załadowaniu na pojazd i po zważeniu, gdyż z tą chwilą następowało wydanie towaru. Sytuację tę potwierdza dokument wydania towaru przez pracownika spółki. Zgodnie z wystawionym przez pracownika spółki dokumentem wywozowym pojazd załadowano nadmiernie, o czym spółka wiedziała. Nie może zatem twierdzić, że nie miała wpływu i nie godziła się na powstanie stwierdzonych naruszeń. Spowodowanie, że pojazd po załadowaniu przekracza dmc ponad 44t powoduje, iż taki pojazd bez względu na datę pierwszej rejestracji staje się przeładowany. Na powyższą decyzję K. sp. z o.o. z siedzibą w P. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skargę z wnioskiem o uchylenie obu decyzji administracyjnych zarzucając naruszenie wskazanych w skardze przepisów postępowania przez brak merytorycznego rozpoznania zarzutów skarżącej. Zdaniem skarżącej organ odwoławczy nie jest związany ustaleniami organu I instancji i powinien sprawę rozpatrzyć od początku w całości, czego nie uczynił. Tymczasem organ odwoławczy podtrzymał jedynie decyzję organu I instancji. Z powołanego w decyzji dokumentu wydania nr [...] z dnia [...] marca 2010 r. wynika, że masa brutto pojazdu wynosiła 44,62t, a po odjęciu tary (masy własnej pojazdu) okazuje się że masa ładunku stanowiła 29,92t. W związku z tym uzasadnienie decyzji nie odpowiada wymaganiom art. 107 § 3 k.p.a. jako sprzeczne z ustaleniami faktycznymi, gdyż w dokumencie kontroli wskazano jako masę całkowitą pojazdu 42,15t. W ocenie skarżącej i w myśl wskazanej w decyzji umowy nie dokonywała załadunku, nie będąc również spedytorem ani nadawcą towaru, jedynie udostępniając odbiorcy złoże pozostawiała towar do dyspozycji odbiorcy. Załadunek i przewóz należał do odbiorcy. Organ nie wskazał również żadnej okoliczności potwierdzającej wykonywanie rzez spółkę nadzoru i kierownictwa nad załadunkiem. Spółka zgodnie z umową była uprawniona do nadzoru i kierownictwa w zakresie prawidłowej eksploatacji złoża. Zarzucając obrazę powołanych w skardze przepisów prawa materialnego skarżąca podkreślała, że nie można jej przypisać statusu załadowcy, gdyż w istocie wykonywała czynności związane z organizacją ruchu na terenie kopalni. Nie wydawała żadnych poleceń związanych z załadunkiem ani załadunku nie nadzorowała. Świadczenie dostawcy było wykonane z chwilą udostępnienia złoża odbiorcy. Wszelkie inne czynności, jak wydobycie, załadowanie i wywiezienie było w gestii odbiorcy. Udzielenie przez spółkę upoważnienia pracownikom odbiorcy do przebywania na terenie kopalni było konieczne i zgodne z odpowiednimi przepisami w celu nadzoru nad robotami eksploatacyjnymi złoża, które odbiorca wykonywał samodzielnie. Z tych względów organ administracji źle rozumie pojęcia "na rzecz, w imieniu, z upoważnienia i na rachunek". W tym znaczeniu fakt zważenia pojazdu przez pracownika spółki nie miał żadnego znaczenia dla przeniesienia posiadania towaru. Do przeniesienia posiadania kruszywa mogło dojść już w chwili wydzielenia i oznaczenia na gruncie części złoża przeznaczonego dla odbiorcy. Skarżąca podkreślała, że nie miała żadnych środków uniemożliwiających przewoźnikowi opuszczenie kopalni. Nie mogła także powstrzymać nadawcy, załadowcy oraz właściciela wydobytego kruszywa od jego załadowania na pojazd. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wnosił o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje; Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Chodzi więc o kontrolę aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywaną pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności. Sprawy należące do właściwości sądów administracyjnych rozpoznają w pierwszej instancji wojewódzkie sądy administracyjne (art. 3 § 1 ww. ustawy). W myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270), Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, iż skarga jest zasadna. W związku ze stanowiskiem zawartym przez skarżącą w skardze należy w pierwszej kolejności uporządkować kwestie związane z wydobyciem, przeznaczeniem i rozporządzaniem kopaliny wydobywanej przez spółkę. Skarżąca bowiem, odwołując się do umowy o współpracy z dnia [...] października 2009 r. zawartej ze S. s.a., w której określała siebie jako "dostawca" a S. s.a., jako "odbiorca" wywodziła z tego i z treści umowy, iż nie była załadowcą, spedytorem ani nadawcą kruszywa w rozumieniu art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych w brzmieniu przed nowelizacją. Zgodnie z art. 13g ust. 1 ustawy o drogach publicznych za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu wymierza się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Natomiast zgodnie z art. 13g ust. 1b tej ustawy karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na: 1) podmiot wykonujący przejazd, 2) nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Z treści powołanego przepisu w sposób niebudzący wątpliwości wynika, że kara za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków jest zawsze nakładana na podmiot wykonujący przejazd, a w ściśle określonych sytuacjach może być także nałożona na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku. Możliwość nałożenia kary pieniężnej na podmioty wymienione w art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. powstaje wyłącznie wtedy, gdy okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wykazują ich wpływ lub zgodę na powstanie naruszenia obowiązków. Przytoczona regulacja wskazuje, że w przypadku podmiotów określonych w art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych ich odpowiedzialność nie ma charakteru bezwzględnego. Innymi słowy samo stwierdzenie w wyniku kontroli pojazdu wystąpienia naruszenia nie jest wystarczającą podstawą do nałożenia kary pieniężnej na te podmioty. Jak podnosił Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 26 października 2011 r., wydanym w sprawie II GSK 1090/10 - przy ocenie odpowiedzialności załadowcy należy mieć na uwadze, że załadowca nie jest uczestnikiem ruchu drogowego, nie odpowiada za rozmieszczenie towaru, gdyż przewoźnik podejmuje decyzje w jaki sposób należy umieścić towar żeby nie doszło do przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu ze względu na jego konstrukcję oraz stateczność pojazdu, nie ma wpływu na prawidłowe obciążenie poszczególnych osi oraz na stopień przeładowania tych osi, nie odpowiada za wybór trasy lub sposób prowadzenia pojazdu przez kierowcę, podczas którego dochodzi do przemieszczania się ładunku, nie zleca przewozu, nie podpisuje listu przewozowego ani żadnej innej umowy przewozu towaru objętego kontrolą. W rozpoznawanej sprawie, organ I instancji uznał - na podstawie dowodu wydania nr [...] z dnia [...] marca 2010 r., w którym jako odbiorcę wskazano (S. s.a.) inny podmiot niż przewoźnik, iż skarżąca była nadawcą, zaś organ II instancji, zmieniając to ustalenie uznał skarżącą za załadowcę towaru przewożonego kontrolowanym pojazdem. W ocenie Sądu organy transportu drogowego nie dokonały wystarczających ustaleń faktycznych, także w kontekście umowy o współpracy, jaką skarżąca zawarła ze spółką S. s.a., a także zeznań świadka. Według umowy o współpracy z dnia [...] października 2009 r. K. sp. z o.o., jako dostawca powierzył odbiorcy (S. s.a.) wydobywanie towarów ze złoża na rachunek dostawcy upoważniając odbiorcę do załadunku i do transportu na terenie kopalni z zastosowaniem się do poleceń dostawcy (§ 4 pkt 3 i 4 umowy). Dostawca zobowiązał się do postawienia towaru do dyspozycji odbiorcy w miejscu wydobycia (...) (§ 5 pkt 1, 4 i 5 umowy). Zgodnie natomiast z zamówieniem materiału z dnia [...] października 2009 r., w ramach wymienionej umowy, upoważniono firmę A.K. do załadunku materiału w imieniu spółki S. s.a. na pojazdy wymienione w załączniku nr 1, w którym figuruje pojazd kontrolowany. Stosownie zatem do wymienionej umowy wydobycie kruszywa, jego załadunek i transport leżał wyłącznie w gestii S. s.a. zwanej w tej umowie "odbiorcą", gdyż właśnie ta spółka upoważniała firmę A.K. do załadunku materiału na pojazdy. Innymi słowy czynności faktycznych załadunku dokonywała firma A. K. działająca w imieniu S. s.a. Tymczasem zdaniem organu administracji ta okoliczność nie miała znaczenia w sprawie, a wyłącznie to, kto dysponował terenem kopalni. Należy zatem podkreślić, że może sprzecznie z innymi przepisami, ale według wymienionej umowy faktycznego wydobycia kopaliny dokonywała także S. s.a., czyli działała tak jak podmiot koncesjonowany (uprawniony) z tytułu posiadania koncesji. Skarżąca podkreślała, że jej nadzór dotyczył wyłącznie prawidłowości eksploatacji złoża, a nie samych czynności wydobywczych, a już w ogóle nie obejmował czynności załadowczych. W tym zakresie organy Inspekcji Transportu Drogowego, z naruszeniem przepisów postępowania art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., które to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, nie poczyniły niezbędnych ustaleń stwierdzających, iż faktycznie załadowcą była skarżąca. W świetle cytowanego wcześniej art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. aby stwierdzić, że okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że dany podmiot miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu, trzeba w pierwszej kolejności ustalić, że jest to jeden z podmiotów wskazanych w tym przepisie (nadawca, załadowca lub spedytor ładunku). Przy czym przepis ten wymaga także przedstawienia jednoznacznych dowodów na wpływ lub godzenie się tego podmiotu na naruszenie wymienionych obowiązków. Nie można w związku z tym uznać, iż skoro właścicielem kopalni byłą spółka, to przez ten fakt staje się jednym z podmiotów ponoszących odpowiedzialność z art. 13g ust.1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych. W swoich zeznaniach M.W. podała m.in., że na terenie kopalni działa dwóch załadowców pracujących koparkami będącymi w posiadaniu skarżącej i S. s.a. w zależności od tego, czy dokonuje się załadunku na tzw. pojazdy "akcyjne", czy na pojazdy odbiorców indywidualnych. Załadunku tzw. pojazdów "akcyjnych" dokonuje pracownik innej firmy koparką nie będącą własnością spółki, a załadunku na pojazdy odbiorców indywidualnych dokonuje się koparką spółki, przy czym zawsze procowały obie koparki. Natomiast kierownik świadka, przy załadunku na pojazdy "akcyjne" nie miał wpływu na ilość ładowanego towaru. Organ administracji, także z naruszeniem wymienionych przepisów postępowania nie ustalił jakiego rodzaju był to załadunek – na pojazd "akcyjny", czy na pojazd odbiorcy indywidualnego. Z dokumentu wydania nr [...] z dnia [...] marca 2010 r. wynika, że odbiorca towaru byłą S. s.a., lecz nic poza tym nie można z niego ustalić. Można jedynie domyślać się, że zgodnie z umową o współpracy z dnia [...] października 2009 r., skoro odbiorcą była S. s.a., to i załadunku dokonywała ta spółka swoim sprzętem. Jednakże tego rodzaju wnioskowanie, przy braku ustaleń organu administracji w tym zakresie, nie może mieć waloru dowodu w sprawie. Natomiast zgodnie z zeznaniami wymienionego świadka kierowcy byli zaznajamiani z regulaminem transportu wewnętrznego i potwierdzali ten fakt podpisem. Te skromne odpytanie świadka na tę istotną okoliczność również nie daje możliwości ustalenia z czym faktycznie byli zaznajamiani kierowcy i co potwierdzali swoim podpisem i na czym. Czy byli zaznajamiani z tym, że po zważeniu pojazdu załadowanego należy w przypadku przeładowania pojazdu usypać w miejscu wskazanym na terenie zakładu górniczego nadmiar ładunku, czy byli zaznajamiani z innymi obowiązkami. Organ I instancji nie odniosły się do tych podstawowych argumentów strony, natomiast Główny Inspektor Transportu Drogowego jako dodatkowe uzasadnienie dla uznania skarżącej za załadowcę powołał następujące okoliczności; - skarżąca była upoważniona do wydawania poleceń odbiorcy, "który wydobywał i ładował towary"; - czynności faktyczne ładowania były wykonywane w imieniu i na rzecz skarżącej; - skarżąca dokonywała ważenia pojazdu wraz z ładunkiem, co potwierdza dowód wydania. Z powyższych okoliczności organ wywiódł, że skarżąca była załadowcą i jako załadowca miała wpływ i godziła na powstanie naruszenia. W ocenie Sądu w rozpoznawanej sprawie nie zostało ustalone w sposób niewątpliwy jakie konkretnie czynności były dokonywane przez skarżącą w ramach objętych działalnością gospodarczą wykonywaną na podstawie koncesji oraz w ramach umowy o współpracy. Nie chodzi bowiem o to do czego była na podstawie właściwych przepisów prawa uprawniona skarżąca spółka, lecz o to kto i jakie faktycznie czynności na terenie kopalni wykonywał. Organ ustalił jedną okoliczność nie budząca wątpliwości, że pojazd był ważony przed opuszczeniem kopalni, jednakże sam fakt ważenia pojazdu w kontekście pozostałego materiału dowodowego nie może sam w sobie świadczyć o tym, że skarżąca była załadowcą. Dokument wydania towaru należy oceniać z punktu widzenia zawartej pomiędzy skarżącą a S. s.a. umowy o współpracy oraz mając na względzie pozostałe dowody, w tym zeznania świadka. Kwestia ta nie została poddana szczegółowej analizie przez organy transportu drogowego. Ponadto organy nie ustosunkowały się w sposób należyty do podnoszonego w odwołaniu zarzutu, iż kopalinę wydobywała faktycznie S. s.a. stając się jej właścicielem z chwilą wydobycia i że to ona jako "odbiorca" ładowała towar na pojazdy. W tej sytuacji należy zgodzić się ze skarżącą, że w obu decyzjach brak jest analizy całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. W konkluzji należy stwierdzić, iż organ nie rozpoznał sprawy w sposób wszechstronny i wyczerpujący, a tym samym naruszył art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Stwierdzone naruszenia co do prawidłowości uznania samego podmiotu (strony postępowania) zwalniają Sąd od oceny pozostałych zarzutów podniesionych w skardze. Ponownie rozpoznając sprawę organy administracji publicznej przeprowadzą postępowanie administracyjne z uwzględnieniem przepisów postępowania, w tym wskazanych wcześniej ustalając, czy skarżąca jest jednym z podmiotów, wymienionym w art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych ponoszącym odpowiedzialność za stwierdzone naruszenia podczas kontroli przejazdu, odnosząc się do wszystkich okoliczności faktycznych i całego materiału dowodowego, a następnie podejmą decyzję administracyjną prawidłowo uzasadnioną o przekonującej treści. W tych warunkach Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 152 P.p.s.a. orzekła jak w sentencji wyroku, postanawiając o kosztach postępowania w oparciu o art. 200 w związku z art. 205 § 2 P.p.s.a

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło