VI SA/Wa 2600/21
WyrokWSA w Warszawie2022-01-27
Skład orzekający: Danuta Szydłowska, Barbara Kołodziejczak-Osetek, Pamela Kuraś-Dębecka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o przygotowanie autorskiego programu zajęć, sporządzenie sylabusa i przeprowadzenie wykładów na określonym kierunku studiów, w ramach której wykonawca zobowiązuje się do przekazania wiedzy studentom, stanowi umowę o dzieło, czy umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Umowa o przygotowanie autorskiego programu zajęć, sporządzenie sylabusa i przeprowadzenie wykładów, której celem jest przekazanie wiedzy studentom, nie stanowi umowy o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Jest to umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, co skutkuje obowiązkiem objęcia wykonawcy ubezpieczeniem zdrowotnym. Kluczowe jest to, że umowa ta polega na starannym działaniu (przekazanie wiedzy), a nie na osiągnięciu konkretnego, samoistnego rezultatu, który można by ocenić pod kątem wad dzieła.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi G. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującą w mocy decyzję organu I instancji, która ustaliła, że M. S. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług (nazwanej umową autorską o wykonanie dzieła) zawartej ze skarżącą w okresie od marca do czerwca 2016 r. Umowa dotyczyła przygotowania programu zajęć, sylabusa i przeprowadzenia wykładów. Skarżąca twierdziła, że umowa miała charakter umowy o dzieło, co zwalniało ją z obowiązku odprowadzania składek na ubezpieczenie zdrowotne.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędziowie Sędzia WSA Barbara Kołodziejczak-Osetek (spr.) Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 27 stycznia 2022 r. sprawy ze skargi G. z siedzibą w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] sierpnia 2021 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Przedmiotem zaskarżenia w niniejszej sprawie jest decyzja Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Organ odwoławczy", "Prezes NFZ") z dnia [...] sierpnia 2021 r. nr [...], wydana na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i 6 oraz na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 1285, z późn. zm., dalej: "ustawa o świadczeniach"), w zw. z art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz. U. z 2020 r. poz. 1493, dalej: "ustawa o COVID-19") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 735, z późn. zm., dalej: "k.p.a."), utrzymująca w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Organ I instancji", "Dyrektor [...]OW NFZ") nr [...] z dnia [...] czerwca 2018 r. orzekającą, że M. S. (dalej: "Uczestnik", "Zainteresowany") podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r.- Kodeks Cywilny (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 1740, dalej: "k.c.") mają zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia, na rzecz G. w K. (dalej: "Skarżąca", "Strona", "płatnik składek") w okresie: od dnia 4 marca 2016 r. do dnia 18 czerwca 2016 r. Przedmiotem niniejszej umowy było: "przygotowanie autorskiego programu zajęć, sporządzenie sylabusa, przeprowadzenie wykładów na kierunku [...], z przedmiotu: Wczesne wspomaganie rozwoju dziecka w ilości nieprzekraczającej 10 godzin dydaktycznych".
Decyzja zapadła w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. (dalej: "ZUS") pismem z dnia 4 stycznia 2018 r., zwrócił się do [...]OW NFZ a z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu Zainteresowanego, z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług zawartej ze Skarżącą w okresie od dnia 4 marca 2016 r. do dnia 18 czerwca 2016 r. ZUS wyjaśnił, że w wyniku kontroli przeprowadzonej u płatnika składek ustalono, że nie dokonano zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanego, z którym zawarto umowę cywilnoprawną, nazwaną "umową autorską o wykonanie dzieła (utworu)". Ww. umowa według ZUS, nie spełniała definicji art. 627 k.c. i została zakwalifikowana przez inspektora kontroli ZUS, jako umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Jednocześnie wskazano, że w okresie wykonywania przedmiotowej umowy Zainteresowany był zgłoszony do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych przez innego płatnika składek.
Organ I instancji decyzją nr [...] z dnia [...] czerwca 2018 r. ustalił, że Uczestnik podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z k.c. zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia, na rzecz Skarżącej w okresie od dnia 4 marca 2016 r. do dnia 18 czerwca 2016 r.
Od ww. decyzji Skarżąca w dniu 22 czerwca 2018 r. wniosła odwołanie.
Po rozpatrzeniu odwołania, Prezes NFZ w uzasadnieniu decyzji z dnia [...] sierpnia 2021 r. wskazał, że zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określonego dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci w jakiej dotychczas nie istniało. Dzieło może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa o dzieło jest umową rezultatu. Dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi również istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Z kolei wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności bez względu na to jaki rezultat czynność ta przyniesie jest z kolei właściwe dla umów, co do których mają zastosowanie przepisy k.c. o umowie zlecenia. Jak wskazuje Organ odwoławczy, zgodnie z art. 734 § 1 k.c., przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Umowa o świadczenie usług jak i zlecenia jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy. Organ podkreślił także, że w orzecznictwie sądowym nie budzi kontrowersji, iż w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniona osoba ma do wykonania oraz istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje, zatem nie nazwa umowy lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy.
Po analizie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, Prezes NFZ ustalił, że Zainteresowany realizując umowę zawartą z płatnikiem składek wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych akademickich prac edukacyjnych. Zdaniem Organu odwoławczego, przy tego rodzaju wykonywanych czynnościach, tzn. zmierzających najpierw do opracowania a następnie do wykonania programu nauczania z zakresu danej dziedziny, trudno uznać, że zawarte umowy polegały "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.). Zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Jak wskazuje Organ odwoławczy, nawet jeżeliby uznać, iż wykonawca umowy tworzył autorskie dzieło poprzez samodzielne przygotowanie materiałów dydaktycznych / sylabusów / konspektów zajęć, to trudno wskazać w spornej umowie indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu). W ocenie Prezesa NFZ, materiały dydaktyczne opracowane przez Zainteresowanego mają charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują jako pomoc naukowo-dydaktyczna dla wykładowcy bądź studenta. Jakkolwiek urzeczywistnione mogły stanowić jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie zajęć i trudno byłoby je uznać za samoistny rezultat (dzieło). Zdobytą przez uczniów wiedzę, umiejętności czy informacje pozyskane przez studentów, w opinii Organu odwoławczego nie można również uznać za rezultaty niematerialne, bowiem nie są określone i pewne w momencie zawierania umowy. W związku z powyższym, Organ odwoławczy stwierdził, że w przypadku spornej umowy żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone, a umowa zawarta z Zainteresowanym nie miała charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów k.c. nie może być świadczenie usług dydaktycznych. Zdaniem Prezesa NFZ, w niniejszym przypadku nie mamy również do czynienia z powstaniem dzieła w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1231, z późn. zm., dalej: "u.p.a.").
Skarżąca nie zgodziła się z decyzją Prezesa NFZ z dnia [...] sierpnia 2021 r. i pismem z dnia 20 września 2021 r. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której zarzuciła naruszenie:
-art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, poprzez bezzasadne uznanie, że charakter umowy nr [...] zawartej [...] marca 2018 roku przez Skarżącą z Uczestnikiem, uzasadnia objęcie jej obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym i zapłata z tego tytułu składek przez płatnika składek, za jakiego została uznana Skarżąca, w sytuacji, gdy umowa z [...] marca 2016 roku stanowi przykład umowy o dzieło, od której brak było obowiązku uiszczania składki zdrowotnej.
- art. 627 i 750 k.c. poprzez wadliwe uznanie, ze umowa z [...] marca 2016 roku stanowi przykład umowy oświadczenie usług, do której zastosowanie mają przepisy regulujące umowę zlecenia, jako uznanie tej umowy za umowę starannego działania i świadczenia usług dydaktycznych, w sytuacji, gdy celem umowy było stworzenie zindywidualizowanego efektu - to jest działa, będącego utworem objętym prawami autorskimi, które składało się z elementów wskazanych w § 1 ust. 1 przedmiotem umowy, mającego charakter indywidualny, konkretnie oznaczony, niezależny od Wykonawcy po jego stworzeniu i możliwy do późniejszego wykorzystania przez Skarżącą w oderwaniu od dalszej współpracy Wykonawcy.
-art. 6 ,7 ,77, 80, 81a § 1, 107 § 3 k.p.a. poprzez oparcie treści decyzji na bezkrytycznie powielonym stanowisku Organu I instancji, w sposób nieuwzgledniąjący interesów Strony, oraz zasady rozstrzygania wątpliwości interpretacyjnych na jej korzyść, oraz zdawkowe tylko odniesienie się do części zaprezentowanej przez Skarżącą argumentacji, z przekroczeniem granicy swobodnej oceny dowodów, bez rzetelnego wyjaśniania przesłanek, jakimi PNFZ kierował się przy wydawaniu swojej decyzji.
Jednocześnie Skarżąca wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji, umorzenie postępowania, względnie przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie na jej rzecz od Prezesa NFZ kosztów postępowania.
Organ odwoławczy w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługiwała na uwzględnienie, ponieważ w zaskarżonej decyzji nie można dopatrzyć się naruszenia prawa, które zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a lub c ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2019 r., poz. 2325) – zwanej dalej: "p.p.s.a.", obligowałyby Sąd do uchylenia tego aktu. Nie zachodzą także w kontrolowanym postępowaniu wady kwalifikowane, uzasadniające stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji ani podstawy do wznowienia postępowania administracyjnego.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy umowa zawarta przez Skarżącego, jako płatnika składek, z Zainteresowanym była umową o dzieło, czy też inną umową o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym Zainteresowany podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.
Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2019 r., poz. 300 z późn. zm.) – zwanej dalej: "u.s.u.s." stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m. in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego
i odprowadza zamawiający.
W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach
o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 u.s.u.s. obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Uznanie, iż sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło, uregulowanej w art. 627 i nast. k.c., lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że skarżący, jako płatnik składek, był zobowiązany do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w związku z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (por. L. Ogiegło [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 573 i nast.).
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski [w:] G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, Warszawa 2006, s. 387). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok SN z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12, LEX nr 1350308, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny [w:] E. Gniewek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, Warszawa 2004, s. 329-332), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski [w:] K. Pietrzykowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, Warszawa 2005, s. 351-352). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., sygn. akt II UK 60/12, LEX nr LEX nr 1647032).
Należy również podkreślić, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Przy czym wola stron umowy nie może zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., III AUa 1392/15, Lex nr 20711315). A zatem niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 3531 k. c. (tak: Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 6 sierpnia 2018 r., sygn. akt II GSK 1630/17, www.orzeczenia.nsa.gov.pl).
W przedmiotowej sprawie Skarżący zawarł z Zainteresowanym umowę, w której Wykonawca (Zainteresowany) zobowiązał się na zamówienie Skarżącego (Zamawiającego) i Partnera Zamawiającego wykonać dzieło (utwór) w postaci: "Przygotowania autorskiego programu zajęć, sporządzenia sylabusa, przeprowadzenia wykładów na kierunku [...], z przedmiotu: Wczesne wspomaganie rozwoju dziecka w ilości nieprzekraczającej 10 godzin dydaktycznych".
Analizując treść umowy wskazać należy, iż przy tego rodzaju wykonywanych czynnościach, tzn. zmierzających najpierw do opracowania, a następnie do wykonania autorskiego programu zajęć z zakresu danej dziedziny, trudno uznać, że umowa polega "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.). Mając na względzie utrwalone orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego w tym przedmiocie - Sąd doszedł do wniosku, że organ prawidłowo zakwalifikował sporną umowę do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia, brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, że w wyniku wykonania umowy powstał rezultat poddający się ocenie z uwzględnieniem odpowiedzialności za wady dzieła. O określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn., by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu.
Tymczasem działalność edukacyjna/szkoleniowa, polegająca na przeprowadzeniu wykładu z określonej dziedziny, nawet dostosowana do indywidualnych potrzeb i możliwości słuchaczy/kursantów nie nosi cechy dzieła w rozumieniu przepisów k.c., gdyż zwykle jest stosowana przez osoby nauczające na podstawie umowy o pracę czy umowy o świadczenie usług.
Z załączonego przez Skarżącego do odwołania sylabusa, wynika, że w ramach wykładanego przedmiotu miały zostać omówione zagadnienia np. sposoby wspomagania rozwoju dziecka; nabywanie umiejętności trafnego doboru i stosowania różnorodnych metod pracy opiekuńczo-wychowawczej i dydaktycznej, nabywanie umiejętności rozpoznawania, diagnozowania potrzeb intelektualnych, emocjonalnych i społecznych małego dziecka. Celem wykładanego przedmiotu było: poznanie terminologii stosowanej w pedagogice małego dziecka; opanowanie podstawowej wiedzy na temat rozwoju małego dziecka oraz przyczyn i objawów wybranych zaburzeń rozwoju; zdobycie wiedzy w zakresie metod diagnozowania i wspomagania rozwoju małego dziecka stosowanych w pracy pedagoga; zapoznanie słuchaczy z problematyką teoretyczną oraz metodami badawczymi w psychologii rozwojowej dziecka do 10 roku życia. Wskazano w sylabusie literaturę podstawową oraz uzupełniającą.
W ocenie Sądu Organ doszedł do trafnych wniosku, mając na uwadze treść powyższego sylabusa, iż tego typu materiał dydaktyczny opracowany przez Zainteresowanego ma charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonuje jako pomoc naukowo-dydaktyczna dla wykładowcy bądź studenta. Stanowi dokumentację tego, jakie zajęcia miały się odbyć i jakie zagadnienia miały być omawiane na zajęciach. Jakkolwiek urzeczywistnione tego typu materiały dydaktyczne mogły stanowić jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić ceł zawartej umowy poprzez przeprowadzenie zajęć i trudno byłoby je uznać za samoistny rezultat (dzieło). Również zdobytą przez kursantów wiedzę, umiejętności czy informacje pozyskane przez studentów, nie można również uznać za rezultaty niematerialne bowiem nie są określone i pewne w momencie zawierania umowy.
W ocenie Sądu w rozpoznawanej sprawie mamy do czynienia z wykonywaniem przez Zainteresowanego czynności faktycznych w postaci opracowania materiałów i poprowadzenia zajęć, na uzgodniony ze Skarżącą temat. Przedmiotowe umowy - wbrew nazwie - nie były umowami o dzieło, lecz umowami o świadczenie usług na rzecz płatnika składek. Celem spornych umów było, jak prawidłowo ustalił organ, przekazanie wiedzy uczestnikom zajęć - studentom. (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 12 kwietnia 2021 r., sygn. akt VI SA/Wa 28/21:
Natomiast co do samych wykładów to w orzecznictwie zasadnie podkreśla się, że wykłady posiadają walory twórcze, ale będą mogły stanowić dzieło tylko wtedy, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Samo przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem. Warunkiem, aby wykładowi można było przypisać cechy utworu, jest spełnienie przezeń wyłącznie naukowego, niestandardowego charakteru, niepowtarzalności, wypełnienie kryteriów twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a nie posiadania charakteru odtwórczego, polegającego jedynie na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 4 czerwca 2014 r. akt II UK 548/13; NSA w wyrokach z: 6 sierpnia 2019 r. II GSK 2313/17; 24 października 2019 r.; II GSK 2369/17; 24 października 2019 r. II GSK 2962/17; 18 grudnia 2019 r. II GSK 2964/17 www.orzeczenia.nsa.gov.pl).
W rozpoznawanej sprawie jak już Sąd wskazał wyżej, przedmiotem spornej umowy był ciąg określonych czynności składający się na realizację celu umowy, jakim było przekazanie wiedzy studentom w czasie zaplanowanych zajęć dydaktycznych a nie jej wynik, co przesądzało o jej kwalifikacji jako umowy starannego działania – umowy o świadczenie usług. Nie został bowiem spełniony żaden z warunków pozwalających na przyjęcie, że przygotowany program zajęć, sylabus i wykład prowadzony przez Zainteresowanego był przeprowadzony w wykonaniu zawartej umowy o dzieło. Podobne stanowisko zajął Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 4 lutego 2015 r. II GSK 568/14, w bardzo zbliżonym stanie faktycznym sprawy, w którym, zgodnie z wolą stron i treścią umowy - przedmiotem, o którego wykonanie się umówiły, było przeprowadzenie cyklu wykładów, przeprowadzenie seminariów dyplomowych i obrony prac dyplomowych, magisterskich, wypromowanie i recenzja prac dyplomowych, przeprowadzenie repetytoriów i opracowanie sylabusów z przeniesieniem praw autorskich na płatnika. W powołanym wyżej wyroku Naczelny Sąd Administracyjny wyraził między innymi pogląd, iż wobec powyższego stanu faktycznego, nie może budzić żadnych wątpliwości, że wykonanie przez wykładowcę umowy stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania zmierzających do przekazania uczestnikom szkolenia, jako skutku tych czynności, niezbędnej wiedzy teoretycznej umożliwiającej zdanie egzaminu (...), co nakazuje oceniać taką umowę z punktu widzenia art. 750 k.c. (podobnie wyrok Sądu Apelacyjnego w L. z [...] lutego 2013r., sygn. akt: [...]). Również poziom opanowania materiału i umiejętności przez uczestników wykładów nie może być oceniany, jako rezultat w znaczeniu określonym w art. 627 k.c. (wyrok Sądu Apelacyjnego w L. z [...] stycznia 2013r. sygn. akt: [...]).
Obowiązków polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć - choćby w oparciu o samodzielnie wybrane i przystosowane materiały dydaktyczne, a nie narzucony z góry program - nie można uznać za dzieło, ponieważ nie przynoszą one konkretnego, samoistnego, oznaczonego rezultatu. Określony rezultat umowy o dzieło, powinien mieć indywidualny charakter i niezależny od działania wykonawcy byt, wiążący się z możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi przy tym istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu". (wyrok Sądu Apelacyjnego w G. z dnia [...] lutego 2013 r., o sygn. akt [...]).
Podkreślenia również wymaga, iż jak wynika z załączonego do akt protokołu kontroli przeprowadzonej przez ZUS od kilku lat tj. od października 2015 r. zawierane są trójstronne umowy o wykonanie dzieła pomiędzy: W. z siedzibą w N. jako Zamawiającym, a G. prowadzącą G. z siedzibą w K. zwaną Partnerem Zamawiającego, a wykonawcą dzieła. W związku z powyższym Skarżąca Fundacja zawiera już na przestrzeni kilku lat, z wieloma osobami tzw. umowy na wykonanie dzieła. Wykonawcy zobowiązywali się wykonywać autorskie programy zajęć, sporządzenia sylabusa, przeprowadzenia wykładów na określonym kierunku studiów podyplomowych. Umowy były wykonywane w formie wykładu lub cyklu wykładów; czynności były dokumentowane w dziennikach zajęć; liczba godzin była zgodna z rozporządzeniem ministerstwa edukacji; Wykonawcy wykonywali dzieło osobiście zgodnie z opracowanym programem i harmonogramem zajęć, jednakże były to umowy powtarzające się jeżeli chodzi o ich przedmiot i sposób wykonania umowy i nie posiadały na tyle zindywidualizowanego charakteru, jakim powinno cechować się dzieło w rozumieniu kodeksu cywilnego.
Mając na względzie charakter działalności prowadzonej przez Skarżącego, nie ma więc wątpliwości, iż celem zawartych umów było przekazanie uczestnikom zajęć - wiedzy z zakresu nauczania "Wczesne wspomaganie rozwoju dziecka", na kierunku [...].
Powyższe prowadzi do wniosku, że w sprawie nie doszło do naruszenia wskazanych w skardze przepisów prawa cywilnego odnoszących się do umowy o dzieło, zlecenia ani też przepisów regulujących umowę o świadczeniu usług czy przepisów o oświadczeniach woli i zobowiązaniach i przepisów ustawy o świadczeniach. Skoro umowa stanowiła umowę o świadczenie usług, zasadnie uznano, że Zainteresowany podlegał, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd nie dopatrzył się także żadnych innych, istotnych dla wyniku postępowania naruszeń w obrębie prawa materialnego, w szczególności art. 734 § 1 k.c. ani art. 627 k.c..
Sąd nie stwierdził w niniejszej sprawie także uchybień procesowych. W szczególności nie można organowi przypisać naruszenia art.6,art.7, art.77,art.80, art.81a § 1 oraz 107 § 3 k.p.a. Organy orzekające w sprawie rzetelnie ustaliły fakty prawotwórcze w sprawie. Wyjaśniły wszystkie istotne okoliczności faktyczne sprawy. Zebrany w sprawie materiał dowodowy był wystarczający do podjęcia rozstrzygnięcia w sprawie. Organy w uzasadnieniach decyzji obu instancji, dokładnie wyjaśniły podstawy faktyczne i prawne swoich rozstrzygnięć, czego dowodem jest szereg orzeczeń sądowych powołanych w zaskarżonej decyzji i uwzględnionych przez prezesa NFZ w wykładni przepisów prawa materialnego, zastosowanych w sprawie.
Mając powyższe na uwadze Sąd oddalił skargę jako bezzasadną na podstawie art.151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło