VI SA/Wa 270/11
WyrokWSA w Warszawie2011-04-14
Skład orzekający: Izabela Głowacka-Klimas, Piotr Borowiecki, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umieszczenie na pojeździe wykonującym przewozy okazjonalne oznaczeń w postaci nazwy przedsiębiorcy ("S.") oraz numeru telefonu, a także używanie w pojeździe drogomierza połączonego z kasą fiskalną, stanowi naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym, skutkujące nałożeniem kary pieniężnej?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umieszczenie na pojeździe wykonującym przewozy okazjonalne oznaczeń w postaci nazwy przedsiębiorcy ("S.") oraz numeru telefonu, a także używanie w pojeździe drogomierza połączonego z kasą fiskalną, stanowi naruszenie przepisów art. 18 ust. 5 lit. a) i b) ustawy o transporcie drogowym. Działania te są równoznaczne z używaniem taksometru i umieszczaniem oznaczeń przedsiębiorcy, co jest zabronione przy przewozach okazjonalnych pojazdami do 9 osób, jeśli przedsiębiorca nie posiada licencji taksówkowej. W związku z tym, organy prawidłowo zastosowały art. 92 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, nakładając karę pieniężną.Stan faktyczny
Spółka S. Sp. z o.o. została ukarana karą pieniężną za wykonywanie przewozów okazjonalnych pojazdem do 9 osób z naruszeniem zakazu umieszczania w pojeździe taksometru oraz umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem i telefonem przedsiębiorcy. Kontrola wykazała, że na pojeździe znajdowały się napisy "S." oraz "www. [...]", a w pojeździe zamontowano taksometr (lub równoważny drogomierz) połączony z kasą fiskalną. Spółka odwołała się, twierdząc, że napisy nie są oznaczeniami przedsiębiorcy, a urządzenie nie jest taksometrem. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał decyzję w mocy. Skarga do WSA została oddalona.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Piotr Borowiecki Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Protokolant ref. staż. Monika Piotrowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 kwietnia 2011 r. sprawy ze skargi S. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] grudnia 2010 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę
Decyzją z dnia [...] października 2010 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości 10000 (dziesięć tysięcy) złotych. Podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiło wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, z naruszeniem zakazu umieszczania lub używania w pojeździe taksometru oraz umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy.
Powyższe stwierdzono podczas kontroli drogowej pojazdu marki [...] o numerze rejestracyjnym [...], przeprowadzonej w dniu [...] maja 2010 r. w Warszawie przy P. Zatrzymanym pojazdem kierował Pan W.T. Przebieg i wyniki kontroli utrwalono protokołem nr [...].
W odwołaniu pełnomocnik strony podnosił, że organ I instancji w sposób błędny zinterpretował ustalony w sprawie stan faktyczny. Zdaniem skarżącego umieszczony na pojeździe napis "S." nie jest oznaczeniem przedsiębiorcy, którego nazwa brzmi "S." Sp. z o.o. Umieszczone na pojeździe napisy [...] oraz "www. [...]" nie są zaś telefonem przedsiębiorcy. Zdaniem odwołującego organ I instancji w żaden sposób nie wykazał na jakiej podstawie faktycznej stwierdził naruszenie art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym. Odnosząc się do naruszenia w postaci umieszczenia i używania w pojeździe taksometru pełnomocnik strony zwraca uwagę, że zamontowane w zatrzymanym pojeździe urządzenie nie było taksometrem. Zdaniem pełnomocnika strony zaskarżona decyzja nie posiada także stosownego uzasadnienia faktycznego i prawnego, spełniającego warunki, o których mowa w art. 107 k.p.a. W uzasadnieniu decyzji wskazano także, że w czasie kontroli stwierdzono naruszenie w postaci złamania zakazu umieszczania na pojeździe lamp lub innych urządzeń technicznych pomimo, że nie zostało ono ujęte w sentencji zaskarżonej decyzji.
Decyzją z dnia [...] grudnia 2010 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję z [...] października 2010 r., w uzasadnieniu wskazał, że:
Zgodnie z art. 4 pkt 11 ustawy o transporcie drogowym przewóz okazjonalny to przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego.
Stosownie do art. 18 ust. 5 lit. a) i b) tej ustawy, przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się:
a) umieszczania i używania w pojeździe taksometru,
b) umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy.
Zgodnie z art. 92 ust. 1 ww. ustawy o transporcie drogowym, kto wykonuje przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, naruszając obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy podlega karze pieniężnej. Wysokość kar za naruszenie powyższych zakazów określona jest w lp. 2.9 pkt 1 i 2 załącznika do ww. ustawy. Stosownie do tych przepisów wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, z naruszeniem zakazu:
1) umieszczania lub używania w pojeździe taksometru, sankcjonowane jest karą pieniężną w wysokości 5000 zł.
2) umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy, sankcjonowane jest kara pieniężną w wysokości 5000 zł.
W toku czynności kontrolnych kierowca okazał do kontroli m.in. wypis z licencji nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób udzielonej "S." Sp. z o.o. oraz zaświadczenie o zatrudnieniu i spełnianiu wszystkich wymagań określonych ustawą wystawione przez ww. przedsiębiorcę. Na podstawie powyższych okoliczności stwierdzono, że podmiotem wykonującym przewóz w dniu kontroli była "S." Sp. z o.o.
W czasie kontroli stwierdzono, że na boku pojazdu umieszczono napisy "S." oraz "[...]". Z tyłu pojazdu umieszczono napis "S." oraz "www. [...] " W zatrzymanym pojeździe zamontowano również taksometr marki [...], który został połączony z kasą fiskalną. Powyższe okoliczności udokumentowano za pomocą zdjęć wykonanych aparatem fotograficznym.
Kontrolujący wykonał także połączenie pod numer telefonu "[...] " i uzyskał połączenie z "S.".
Po wnikliwej analizie zgromadzonego w postępowaniu materiału dowodowego organ II instancji zważył, iż argumenty strony podniesione w odwołaniu nie zasługują na uwzględnienie.
Odnosząc się do naruszenia zakazu umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą lub telefonem przedsiębiorcy organ II instancji we wskazanej podstawie prawnej niniejszej decyzji nie chodzi o dosłanie utożsamianie nazwy z firmą pod którą przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze lub ewidencji. Co więcej, w obrocie gospodarczym przedsiębiorcy nadają różne nazwy wyodrębnionym przez siebie składnikom majątkowym. Częstą praktyką jest, że są to nazwy które nie mają nic wspólnego z firmą danego przedsiębiorcy, chociaż bezsprzecznie jego działalności służą. Nie ma zatem znaczenia fakt, że umieszczona na pojeździe nazwa "S." i "S." nie pokrywa się z firmą przewoźnika. Innymi słowy w art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym nie chodzi o to, aby nazwa przedsiębiorcy ściśle pokrywała się z jego firmą. Interpretacja ta wynika także z tego, że w powyższych przepisach ustawodawca nie posłużył się pojęciem firmy, które ma swą definicję w art. 43 i nast. Kodeksu Cywilnego. Mając na uwadze powyższe w opinii organu odwoławczego doszło do naruszenia przez skarżącego zakazu wymienionego w art. 18 ust. 5 lit. b ustawy poprzez umieszczenie na pojeździe wykonującym przewozy okazjonalne osób nazwy przedsiębiorcy. W ocenie organu II instancji [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego udowodnił także, że umieszczony na pojeździe numer "[...] " jest telefonem przedsiębiorcy w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy o transporcie drogowym. Podkreślić bowiem należy, że kontrolujący wykonali połączenie telefoniczne pod ww. numer i uzyskali połączenie z firmą "S.", co zostało udokumentowane w postaci notatki służbowej, ale przede wszystkim w protokole z przeprowadzonej kontroli. W tym miejscu należy przytoczyć wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 8 lipca 2010 r. Sygn. akt VI SA/Wa 731/10, który stwierdza, iż: "protokół korzysta z wiarygodności zawartych w nim ustaleń z tego jeszcze wzglądu, że sporządzany jest z udziałem przedstawiciela podmiotu kontrolowanego, który ma prawo wnieść do niego zastrzeżenia, protokół obrazuje stan faktyczny, który później może być trudny do odtworzenia. Dlatego podpisanie bez zastrzeżeń przez osobą kontrolowaną protokołu stanowi dowód w sprawie."
Nie może być również przesłanką do wyłączenia odpowiedzialności strony fakt, że w pojeździe zamontowany był drogomierz a nie taksometr (choć organ I instancji stwierdził, że w pojeździe zamontowany jest taksometr i brak przesłanek do zakwestionowania tego ustalenia). Urządzenie te pełnią bowiem takie same funkcje. Warto w tym miejscu zacytować fragment uzasadnienia wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 maja 2009 r. Sygn. Akt 911/08: "Nie jest także trafny zarzut skargi kasacyjnej, że kontrolowany samochód nie był wyposażony w taksometr, lecz drogomierz (dalmierz), a więc urządzenie, którego nie wymienia w art. 18 ust. 5 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym. Zarzut ten jest nietrafny. W aktach sprawy znajduje się bowiem świadectwo legalizacji taksometru elektronicznego do samochodu osobowego marki [...] o nr rej. [...], który stanowił przedmiot kontroli drogowej. Ponadto w świetle protokołu kontroli w pojeździe umieszczono taksometr, nie zaś drogomierz (dalmierz). Tym niemniej, nawet gdyby miała miejsce sytuacja wskazana przez skarżących, co jest niezgodne z ustaleniami protokołu kontroli, drogomierz (dalmierz) połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym dla taksometru, w rozumieniu art. 18 ust. 5 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym, gdyż urządzenie to służy temu samemu celowi co taksometr, a więc dla wyliczania należności za wykonywany taksówką przewóz osób, na co wymagana jest licencja, której skarżący nie posiadali".
Organ II instancji nie podziela także zarzutu skarżącego, że decyzja organu I instancji nie posiada uzasadnienia faktycznego i prawnego, spełniającego wymogi, o których mowa w art. 107 k.p.a. Oczywiście zawsze można czynić uwagi, czy owo uzasadnienie nie mogło być obszerniejsze i lepiej wyjaśniające tok "rozumowania" organu administracji, z pewnością jednak nie można przyjąć, że w omawianym przypadku mamy do czynienia z uzasadnieniem niespełniającym w sposób dostateczny warunków określonych w art. 107 k.p.a. Brak jest zatem podstaw do stwierdzenia, że konieczne jest wyeliminowanie zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego w oparciu o ww. okoliczności. Podobnie, w ocenie organu odwoławczego, znamiona oczywistej omyłki nosi wskazanie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że w czasie kontroli stwierdzono także naruszenie w postaci wykonywania przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, z naruszeniem zakazu umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych. Z protokołu z przeprowadzonej kontroli wyraźnie wynika przecież, że takiego naruszenia nie stwierdzono (co jest oczywiste także biorąc pod uwagę analizę sporządzonej dokumentacji fotograficznej), w zaskarżonej decyzji także nie nałożono za nie kary pieniężnej, co wyraźnie wynika z jej sentencji. Omyłkowe wskazanie w jednym z akapitów uzasadnienia także naruszenia z lp. 2.9 pkt 3 załącznika do ustawy o transporcie drogowym nie jest, zdaniem organu odwoławczego, uchybieniem skutkującym uchyleniem zaskarżonej decyzji.
Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie złożyła S. sp. z o.o. – skarżąca. W skardze domagała się uchylenia zaskarżonej decyzji. Decyzji zarzuciła naruszenie prawa materialnego tj. art. 18 ust. 5 lit. a i b ustawy o transporcie drogowym dalej u.t.d., a także naruszenie art. 7, 77, 80, 107 k.p.a. a także art. 138 § 1 pkt 1.
W uzasadnieniu wskazała między innymi, że:
W świetle zgromadzonego materiału dowodowego nie można się zgodzić z ustaleniami dokonanymi przez organ I instancji, który ocenił dowody dowolnie, bez dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, tym samym organ naruszył art. 77 k.p.a. w zw. z art. 107 k.p.a. Naruszenie dokonane zostało poprzez błędne przyjęcie i uznanie, iż organ I instancji prawidłowo ustalił stan faktyczny tj. okoliczności, iż poprzez umieszczenie na pojeździe ciągu cyfr i liter "[...] " oraz napisów "S". i "S." Skarżący naruszył art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy o transporcie drogowym. W
zaskarżonej decyzji brak jest wskazania, czy organy Inspekcji Transportu Drogowego
I i II instancji przyjmują, iż do przypisania w/w naruszenia konieczne jest umieszczenie na pojeździe wszystkich elementów wymienionych w przepisie tj. oznaczenia z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy czy wystarczy jedno z nich i jeśli tak, to które z naruszeń w niniejszej sprawie występuje. Z opisu naruszenia wynika, iż organ I i II instancji przyjmuje, iż na pojeździe zostały umieszczone wszystkie elementy wskazane w art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy o transporcie drogowym, zaś w uzasadnieniu powołują się tylko na naruszenie związane z umieszczeniem na pojeździe oznaczenia z nazwą przedsiębiorcy.
Naruszenie treści art. 107 k.p.a. i nie zawarcie w uzasadnieniu decyzji uzasadnienia faktycznego ze wskazaniem przeprowadzonych dowodów powoduje, iż zaskarżona decyzja wymyka się kontroli instancyjnej i niemożliwe jest ustalenie i przesłanek jakimi organ kierował się przy przyjęciu popełnienia przez Skarżącego deliktu administracyjnego i ukaraniu go karą pieniężną.
Wykładnia językowa art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy o transporcie drogowym wskazuje, iż ustawodawca opisując zakazane oznaczenia na pojeździe wymienia: nazwę, adres oraz telefon wymienione po przecinku i z użyciem spójnika "oraz". W końcowej części zdania używa słowa "przedsiębiorca". Taki sposób redakcji przepisu wskazuje wyraźnie, iż wymienione oznaczenia należą do wspólnego zbioru określającego przedsiębiorcę. Należy wskazać, iż spójnik "oraz" jest używany dla określenia koniunkcji, zaś koniunkcja jest prawdziwa tylko wtedy, gdy oba jej człony są jednocześnie prawdziwe. Także wykładnia językowa oznacza: "łączący słowa i zdania równorzędne, wskazując je jako występujące równocześnie".
W związku z powyższym - przypisanie naruszenia określonego w art. 18 ust. 5 lit. b) - tylko wtedy będzie możliwe - gdy wszystkie wskazane w nim elementy wystąpią łącznie.
Nadto, z orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego wynika, iż "nie chodzi o nazwę czy telefon jakiegokolwiek przedsiębiorcy, lecz tego, który wykonuje przewóz okazjonalny i na którego skutkiem naruszenia zakazu ma być nałożona kara administracyjna" (wyrok w spr. II GSK 235/09).
W odniesieniu do naruszenia przez Skarżącego umieszczania w pojeździe taksometru należy wskazać, iż w przepisach prawa znajduje się definicja legalna taksometru oraz określono warunki techniczne jakim takie urządzenie powinno odpowiadać, wobec powyższego wskazana interpretacja organu i określenie drogomierza stanowi niedopuszczalną interpretację rozszerzającą. Ustawodawca, gdyby chciał sankcjonować używanie wszelkich urządzeń służących do pomiaru przebytej drogi używanych w pojazdach przeznaczonych także do przewozu okazjonalnego - zawarłby wyraźny taki zakaz. Interpretacja przeciwna stanowi nieuzasadnione uprzywilejowanie grupy osób świadczących usługi taksówkowe.
Organ II instancji również nie dokonuje żadnych ustaleń w powyższym zakresie, przyjmując twierdzenia organu I instancji za własne. Organ II instancji nie odnosi się w żaden sposób do zarzutów zawartych w odwołaniu Skarżącego i w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, nie zawiera wyjaśnienia z jakich przyczyn uznał i stawiane zarzuty za niezasadne.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Ocena działalności organów administracji publicznej dokonywana przez właściwy Wojewódzki Sąd Administracyjny sprowadza się do kontroli prawidłowości zarówno materialnych jak i procesowych aspektów stosunku administracyjnoprawnego, skonkretyzowanego w zaskarżonej decyzji. Dla wyeliminowania z obrotu prawnego zaskarżonego aktu niezbędne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, albo przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania, zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a-c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. -Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm., dalej: "p.p.s.a.").
Rozpatrując sprawę w świetle powyższych kryteriów należy stwierdzić, że skarga S. Sp. z o.o. jest nieuzasadniona.
Wbrew twierdzeniom skarżącej nie budzą wątpliwości ustalenia organu, iż w dniu kontroli skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny w krajowym transporcie drogowym osób pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu: umieszczania lub używania w pojeździe taksometru umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy, co wyczerpało znamiona naruszenia określonego w art. 18 ust. 5 lit. a), b) u.t.d.
Przewóz wykonywany był przez Pana W.T. zatrudnionego w skarżącej Spółce (v. protokół przesłuchania świadka z dnia [...] marca 2010 r., k.- [...] akt administracyjnych). Kierowca pojazdu odmówił złożenia zeznań w charakterze świadka.
W myśl art. 4 pkt 1 u.t.d., krajowy transport drogowy oznacza podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi zarejestrowanymi w kraju, za które uważa się również zespoły pojazdów składające się z pojazdu samochodowego i przyczepy lub naczepy, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, przy czym jazda pojazdu, miejsce rozpoczęcia lub zakończenia podróży i przejazdu oraz droga znajdują się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Na podejmowanie i wykonywanie transportu drogowego, jako gospodarczej działalności usługowej, stosownie do art. 5 ust. 1 u.t.d., wymagane jest uzyskanie odpowiedniej licencji.
Natomiast w myśl art. 6 ust. 1 u.t.d., wykonywanie transportu drogowego taksówką wymaga odpowiedniej licencji, której udziela się przedsiębiorcy, po spełnieniu warunków podanych w tym przepisie. Licencja ta udzielana jest na określony pojazd i obszar obejmujący: gminę, gminy sąsiadujące - po uprzednim zawarciu przez nie porozumienia, miasto [...]- związek komunalny (art. 6 ust. 4 u.t.d.).
Według ustaleń organów administracji dokonanych w niniejszym postępowaniu, skarżąca Spółka posiadała licencję nr [...] uprawniającą do wykonywania krajowego transportu drogowego osób, której stosownym wypisem legitymował się podczas kontroli kierujący pojazdem (kserokopia wypisu Nr [...] z licencji nr [...] akt administracyjnych).
Nie budzi wątpliwości, iż licencja ta nie spełniała warunków określonych w art. 6 ust. 4 u.t.d. dla licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Posiadana przez Spółkę licencja nie była wydana na kontrolowany pojazd oraz nie precyzowała, zgodnie z tym przepisem - obszaru, na którym przedsiębiorca był uprawniony do świadczenia usług transportowych osób. Zatem przedstawiona do wglądu organom kontrolnym licencja uprawniała wyłącznie do wykonywania przewozów okazjonalnych zdefiniowanych w art. 4 pkt 11 u.t.d., jako przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego, gdyż nie odpowiadała warunkom licencji "taksówkowej".
W art. 5 ust. 1 u.t.d. ustawodawca wyraźnie wskazał, iż na wykonywanie transportu drogowego wymagana jest odpowiednia licencja, do otrzymania której przedsiębiorca musi spełniać konkretne warunki, inne dla licencji na przewozy okazjonalne oraz inne dla licencji "taksówkowej" (art. 6 u.t.d). W następstwie tej regulacji zostały ograniczone uprawnienia dla przedsiębiorców wykonujących działalność gospodarczą na podstawie licencji uprawniającej do przewozów okazjonalnych w stosunku do przedsiębiorców wykonujących przewozy osób na podstawie licencji "taksówkowej", co znalazło jednoznaczny wyraz w dyspozycji przepisu art. 12 ust. 1b u.t.d., według którego licencja na krajowy transport drogowy osób nie uprawnia do wykonywania transportu drogowego taksówką.
Konsekwencją zróżnicowania przewozów okazjonalnych i przewozów wykonywanych na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką było wprowadzenie w ustawie o transporcie drogowym art. 18 ust. 5 lit. a) - c). Zgodnie z tym przepisem przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się:
a) umieszczania i używania w pojeździe taksometru,
b) umieszczania w pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy, a także,
c) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych.
Dokonując nowelizacji powołanych przepisów w lipcu 2005 r. ustawodawca kierował się potrzebą wyraźnego odróżnienia pojazdów nie będących taksówką od taksówek, a zarazem potrzebą stosownej ochrony działających na rynku licencjonowanych przewoźników taksówkowych, działających w oparciu o licencje wydane na podstawie art. 6 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym; szło tu wyraźnie o ochronę przed nieuczciwą konkurencją ze strony podmiotów działających bez licencji taksówkarskiej i wykonujących przewozy osób w sposób okazjonalny na podstawie posiadanych ogólnych licencji na wykonywanie transportu drogowego osób, wydanych na podstawie art. 5 ust. 1 cyt. ustawy.
Na gruncie powołanych przepisów ustawy sposób oznaczania pojazdu i wyposażania pojazdów, wskazany w art. 18 ust. 5 lit. a i b ustawy o transporcie drogowym, należą ewidentnie do cech charakterystycznych pojazdów służących do świadczenia usług przewozu osób w ramach licencji taksówkowej. W tej sytuacji inni przedsiębiorcy, którzy nie posiadają licencji taksówkowej, nie mogą zgodnie z powołanym przepisem ustawy - wykonywać usług pojazdem, który swymi cechami ewidentnie przypomina, czy też sugeruje transport drogowy osób taksówką.
Biorąc pod uwagę istotne różnice występujące w zakresie wymagań dotyczących przedsiębiorców prowadzących przedsiębiorstwa taksówkowe w porównaniu z innymi przewoźnikami, działającymi na podstawie ogólnych licencji lub stosownych zezwoleń, należy stwierdzić, iż konsument korzystający z przewozu nie może być wprowadzany w błąd i musi mieć pewność, że wchodząc do samochodu oznaczonego jako taksówka, korzysta z usług przedsiębiorcy, który ma stosowną licencję na transport drogowy osób taksówką.
W przedmiotowej sprawie bezsporne jest, że skarżąca nie legitymowała się licencją uprawniającą do wykonywania transportu drogowego taksówką, o której mowa w art. 6 u.t.d. Posiadała jedynie licencją na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób. Tym samym nie miała prawa do umieszczania i używania urządzeń oraz oznaczeń, o których mowa w art. 18 ust. 5 lit. a i b u.t.d.
Odnosząc się do zarzutu błędnego, zdaniem strony, utożsamienia taksometru z drogometrem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, iż zarzut nie zasługuje na uwzględnienie. Przede wszystkim należy zauważyć, że w pojeździe poddanym kontroli był zamontowany drogometr [...] -1 firmy [...] połączony z kasą fiskalną, co wynika wprost z załącznika do protokołu kontroli z dnia [...] maja 2010 r. (k.- [...] akt administracyjnych), dokumentacji fotograficznej pojazdu wykonanej przez kontrolującego (k.- [...], akt).
Nadto, kwestia różnic pomiędzy taksometrem a drogomierzem (dalmierzem), która w opinii skarżącej powinna zaważyć na wydanym rozstrzygnięciu, była już przedmiotem rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego, który w wyroku z dnia 13 maja 2009 r. w sprawie o sygn. akt. II GSK 911/08 uznał, że "nie jest trafny zarzut skargi kasacyjnej, że kontrolowany samochód nie był wyposażony w taksometr, lecz drogomierz (dalmierz) a więc urządzenie, którego nie wymienia art. 18 ust. 5 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym. (...) Dalmierz połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym dla taksometru w rozumieniu art. 18 ust. 5 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym, gdyż urządzenie to służy temu samemu celowi co taksometr, a więc dla wyliczania należności za wykonywany taksówką przewóz osób, na co wymagana jest licencja, której skarżący nie posiadali". Podobne stanowisko Naczelny Sąd Administracyjny zawarł w wyroku z dnia 16 grudnia 2009 r., sygn. akt II GSK 202/09 Wojewódzki Sąd Administracyjny powyższy pogląd podziela.
Zdaniem Sądu, za niezasadne należy również uznać zarzuty dotyczące naruszenia art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d., gdyż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy bezspornie potwierdził, iż do takiego naruszenia doszło. Wskazany przepis zabrania umieszczania na pojeździe, który nie jest taksówką oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy.
Podzielając pogląd wyrażony przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyrokach z dnia 23 marca 2010 r. sygn. akt VI SAAA/a 194/10 oraz z dnia 19 kwietnia 2010 r. sygn. akt VI SA/Wa 353/10 należy podkreślić, że dla zaistnienia deliktu administracyjnego określonego w cytowanym przepisie wystarczy, że ziści się tylko jedna z wymienionych tam sytuacji, a mianowicie, że na pojeździe umieszczona jest nazwa przedsiębiorcy albo adres, albo jego telefon. Jako przedsiębiorcę rozumie się nie tylko przedsiębiorcę - stronę postępowania, ale również innego przedsiębiorcę, jeżeli zostanie wykazana między tymi podmiotami więź, która sprawia, że umieszczenie nazwy innego przedsiębiorstwa ma na celu przysporzenie klientów przedsiębiorcy wykonującemu transport drogowy. Tym bardziej w dyspozycji art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. mieści się sytuacja, gdy na pojeździe została umieszczona nazwa, która częściowo pokrywa się z nazwą przedsiębiorstwa wykonującego transport. Naczelny Sąd Administracyjny w orzeczeniu z dnia 18 listopada 2009 r. sygn. akt II GSK 180/09 stwierdził, że podany powyżej przepis nie może być rozumiany w ten sposób, że do naruszenia zawartego w nim zakazu dochodzi tylko wtedy, gdy nazwa przedsiębiorcy umieszczona na pojeździe jest tożsama z firmą, pod jaką przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze. W przepisie tym ustawodawca nie posłużył się bowiem pojęciem "firmy" lecz "nazwy", która może być nadana przez przedsiębiorcę wyodrębnionym składnikom majątkowym i różnić się od jego firmy.
W treści omawianego przepisu ustawodawca nie posłużył się pojęciem firmy, które ma swą definicję w art. 43 i nast. Kodeksu Cywilnego. W świetle powyższego, nazwy "s." narusza ww. zasadę, gdyż umożliwia identyfikację skarżącej spółki. W związku z tym umieszczenie przez skarżącą na boku pojazdu nazwy "s." zawierającej element "S." (k.- [...] akt administracyjnych) stanowiący część firmy skarżącej "S." Sp. z o.o." stanowi naruszenie zakazu zawartego w art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d.
Słusznie skarżąca podnosi zarzut nie ustosunkowania się organu do naruszenia wymienionego w stanie faktycznym a polegającego na umieszczeniu na boku pojazdu ciągu cyfr [...]. Jednakże naruszenie to jako naruszenie proceduralne nie ma istotnego wpływu na wynik sprawy, gdyż jak powyżej wskazano do zaistnienia naruszenia z art. 18 ust. 5 lit. b wystarczy ziszczenie się tylko jednej z wymienionych tam sytuacji, a mianowicie, że na pojeździe umieszczona jest nazwa przedsiębiorcy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny nie dopatrzył się także naruszenia zakwestionowanych przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Reasumując należy stwierdzić, że skoro przewóz okazjonalny w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą był wykonywany w dniu [...] marca 2010 r. przez skarżącą Spółkę z ewidentnym naruszeniem zakazu umieszczania lub używania w pojeździe taksometru, umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy oraz umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń, organy inspekcji transportu drogowego prawidłowo zastosowały dyspozycję przepisu art. 92 ust. 1 u.t.d. w związku z Ip. 2.9.1, 2.9.2 załącznika do tej ustawy, nakładając na Spółkę karę pieniężną w łącznej wysokości 10 000 złotych. Zdaniem Sądu należy jednocześnie uznać, iż organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.).
Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło