VI SA/Wa 2724/12

WyrokWSA w Warszawie2013-04-17

Skład orzekający: Zdzisław Romanowski, Piotr Borowiecki, Pamela Kuraś-Dębecka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sprzedawca drewna, który na mocy umowy cywilnoprawnej zorganizował sprzedaż i wydanie towaru kupującemu (lub jego przedstawicielowi), może być uznany za załadowcę w rozumieniu art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych i ponosić odpowiedzialność administracyjną za przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi i masy całkowitej pojazdu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że sprzedawca drewna, który na mocy umowy cywilnoprawnej zorganizował sprzedaż i wydanie towaru kupującemu, nie może być uznany za załadowcę w rozumieniu art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, jeśli umowa przeniosła obowiązki załadunku i transportu na kupującego. Odpowiedzialność administracyjna załadowcy jest uzależniona od wykazania jego wpływu lub zgody na powstanie naruszenia, a nie wynika automatycznie z faktu sprzedaży i wydania towaru. W tym przypadku, postanowienia umowy cywilnoprawnej, zgodnie z zasadą swobody umów, skutecznie przeniosły obowiązki załadowcy na kupującego, uwalniając sprzedawcę od odpowiedzialności administracyjnej.
Stan faktyczny
Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na skarżącego (sprzedawcę drewna) karę pieniężną za przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi i masy całkowitej zespołu pojazdów. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał karę, uznając skarżącego za załadowcę. Skarżący kwestionował swoją odpowiedzialność, wskazując, że na mocy umowy kupna-sprzedaży obowiązki załadunku i transportu spoczywały na kupującym. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił obie decyzje, uznając, że skarżący nie był załadowcą w rozumieniu przepisów, a umowa cywilnoprawna skutecznie przeniosła te obowiązki na kupującego.
Rozstrzygnięcie
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego oraz poprzedzającą ją decyzję Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, stwierdził, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu, i zasądził od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Zdzisław Romanowski (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Piotr Borowiecki Sędzia WSA Pamela Kuraś- Dębecka Protokolant ref. staż. Renata Lewandowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 kwietnia 2013 r. sprawy ze skargi P. z siedzibą w K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2012 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2012 r.; 2. stwierdza, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu; 3. zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz skarżącego P. z siedzibą w K. kwotę 400 (czterysta) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. W dniu [...] maja 2012 r. na drodze powiatowej nr [...] w miejscowości S. inspektorzy [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (dalej WITD) zatrzymali do kontroli pojazd marki [...] o nr rej. [...] wraz z przyczepą o nr rej. [...] (zespół pojazdów). Pojazd został skierowany na miejsce ważenia w miejscowości K. (droga wojewódzka nr [...]). W momencie kontroli przedmiotowym pojazdem kierował K. B., który na trasie J. – B. wykonywał przewóz ładunku (w postaci drewna) w ramach działalności gospodarczej prowadzonej przez swojego ojca – J. B. pod nazwą [...]. W toku kontroli ustalono, iż załadowcą ładunku było P. (dalej skarżący). W oparciu o ustalenia protokołu kontroli, a także o ustalenia poczynione w toku przeprowadzonego w sprawie postępowania, w dniu [...] lipca 2012 r. WITD wydał decyzję, którą na podstawie przepisów art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13g ust. 1 i art. 40c ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych - tekst jednolity: Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115. ze zm. (dalej udp.), a także Ip. 1, Ip. 6 pkt 1 lit. b), d), e), Ip. 6 pkt 9 lit. d) i e), Ip. 9 pkt 4 lit. b) załącznika nr 2 do udp., jak również art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (test jednolity: Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 ze zm.), § 3 i 5 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich nie wyposażenia (Dz. U. z 2003 r. Nr 32, poz. 262 ze zm.) oraz art. 104 § 1 k.p.a. nałożył na skarżącego karę pieniężną w kwocie 10.500 zł. Powyższa kwota stanowiła sumę kar pieniężnych za naruszenia stwierdzone podczas ww. kontroli, polegające na: 1) przekroczeniu dopuszczalnych nacisków na drogach, na których jest dopuszczalny ruch pojazdów o naciskach osi do 8,0 t dla pojedynczej osi nienapędowej o nacisku osi: powyżej 8,0 t do 8,5 t oś pierwsza samochodu ciężarowego - kara 600 zł; 2) przekroczeniu dopuszczalnych nacisków na drogach, na których jest dopuszczalny ruch pojazdów o naciskach osi do 8,0 t dla pojedynczej osi nienapędowej o nacisku osi: d) powyżej 9,0 t do 9,5 t - kara 2.160 zł e) za każde rozpoczęte przekroczenie o 0,5 t powyżej 9,5 t dodatkowo oś pierwsza przyczepy - kara 1.560 zł; 3) przekroczeniu dopuszczalnych nacisków na drogach, na których jest dopuszczalny ruch pojazdów o naciskach osi do 8,0 t dla pojedynczej osi nienapędowej o nacisku osi: powyżej 9,0 t do 9,5 t druga oś przyczepy - kara 2.160 zł; 4) przekroczeniu dopuszczalnych nacisków na drogach, na których jest dopuszczalny ruch pojazdów o naciskach osi do 8,0 t dla podwójnej osi napędowej pojazdów silnikowych, przy odległości pomiędzy osiami składowymi nie mniejszej niż 1,3 m i mniejszej niż 1 8 m o sumie nacisków osi: d) powyżej 16,5 t do 17,5 t - kara 1.740 zł, e) za każde rozpoczęte przekroczenie o 1,0 t powyżej 17,5 t dodatkowo - kara 1.440 zł; 5) przekroczeniu dopuszczalnej długości pojazdu, za każdy rozpoczęty 1 m ponad dopuszczalną długość - kara 240 zł. 6) przekroczeniu dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów składającego się z trzyosiowego pojazdu samochodowego i dwuosiowej przyczepy powyżej 40,0 t do 50,0 t - kara 600 zł. Po rozpoznaniu odwołania, w którym skarżący zarzucił powyższej decyzji m.in. bezpodstawne przyjęcie przez organ, że jest nadawcą ładunku i miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej GITD) decyzją z dnia [...] października 2012 r., mając za podstawę art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a., art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13g ust. 1, ust. 1a, ust. 1b pkt 2, ust. 2, art. 40 c, art. 41 ust. 4, 5 i 6 udp. oraz Ip. 1, Ip. 6 pkt 1 lit. b), d) i e), Ip. 6 pkt 9 lit. d) i e), Ip. 9 pkt 4 lit. b) załącznika nr 2 do udp., art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, § 2 ust. 1 pkt 4 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia, art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 18 sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U z 2011 r. Nr 222, poz. 1321), uchylił zaskarżoną decyzję w całości oraz nałożył na skarżącego karę pieniężną w wysokości 10.260 zł "z tytułu naruszenia polegającego na przekroczeniu dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których dopuszczony jest ruch pojazdów o naciskach osi do 8 t, dla podwójnej osi napędowej pojazdów silnikowych, przy odległościach pomiędzy osiami składowymi nie mniejszej niż 1,3 m i mniejszej niż 1,8 m, dla dwóch pojedynczych osi nienapędowych oraz za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej." W uzasadnieniu decyzji GITD (organ odwoławczy) ma wstępie przytoczył treść przepisów stanowiących podstawę prawną rozstrzygnięcia. W dalszej części podniósł, że organ pierwszej instancji, nakładając na przedsiębiorcę karę za przekroczenie dopuszczalnej długości pojazdu lub pojazdu z ładunkiem, nie wziął pod uwagę brzmienia przepisu art. 61 ust. 6 pkt 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym, który to przepis dopuszcza wystawanie ładunku na odległość nie większą niż 2 m. W rozpatrywanym przypadku długość pojazdu z ładunkiem była zgodna z obowiązującymi normami, a ładunek wystawał na dopuszczalną odległość (1,55 m), dlatego nie można stwierdzić nienormatywności kontrolowanego pojazdu, a co za tym idzie nie można nałożyć również z tego tytułu kary pieniężnej. W niniejszej sprawie kara pieniężna wynosi zatem: 10.260 zł (600 + 2 x 2.160 + 1.560 + 1.740 + 2 x 1.140 + 600). W dalszej części uzasadnienia decyzji odwoławczej GITD stwierdził, że "rozważywszy argumenty skarżącego nie znajduje podstaw do ich uwzględnienia". W ocenie organu materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że strona jako załadowca miała wpływ oraz godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Z dokumentu WZ nr [...] wynika, iż załadowca wydawał towar podając jego ilość w metrach sześciennych. Pojazd po załadunku nie był ważony. Jak wykazała kontrola drogowa, tego typu metoda załadunku nie daje pewności co do masy faktycznie załadowanego towaru, gdyż wszelkie szacunkowe obliczanie masy daje dość duży margines błędu. Jedyną pewną metodą określania dmc pojazdu jest jego zważenie na odpowiednich wagach. Maksymalna dopuszczalna przez przepisy masa całkowita zespołu pojazdów (dmc) może wynosić 40 t, natomiast kontrola drogowa wykazała masę całkowitą pojazdu na poziomie 46,25 t (po odjęciu błędów pomiarów dla każdej osi). Przekroczenie dmc pojazdu miało bezpośredni wpływ na przekroczenie dopuszczalnych nacisków na osie pojazdu. Przyjmując szacunkową metodę obliczania masy ładunku, załadowca miał wpływ i z całą pewnością godził się na powstanie naruszenia. Zgodnie z przedłożoną przez skarżącego w toku postępowania wyjaśniającego fakturą VAT nr [...] z dnia [...] maja 2012 r., skarżący zbył 30,67 m3 drewna na rzecz J. B. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą [...], z czego 4,62 m3 stanowiło drewno jodłowe, zaś pozostałą część, tj. 26,05 m3 drewno świerkowe. W związku z powyższym, ustalając masę przewożonego ładunku, skarżący winien mieć na uwadze rozporządzenie w sprawie określenia gęstości drewna, które określa wartości dla świerka w wielkości 720 kg/m3 oraz dla jodły w wielkości 750 kg/m3. Z tego też względu ładunek drewna jodłowego ważył 3.465 kg, zaś ładunek drewna świerkowego 18.756kg, co łącznie stanowi 22.221 kg. Biorąc pod uwagę masę własną pojazdu i przyczepy (14.675kg i 4.000 kg), łączna masa kontrolowanego zespołu pojazdów wyniosła 40.896 kg, a zatem więcej niż dopuszczalne 40 t. W wyniku zaważenia przedmiotowego pojazdu okazało się, iż rzeczywista masa kontrolowanego zespołu pojazdów wynosi 46,25 t. Organ odwoławczy wyjaśnił, iż poprzez wprowadzenie możliwości zastosowania sankcji w stosunku do załadowcy, ustawodawca pośrednio nakłada na niego pewne obowiązki związane z przestrzeganiem przepisów o ruchu drogowym i o drogach publicznych. Nie są one zapisane wprost w prawie, co oznacza, że ustawodawca dał wolną rękę podmiotom wymienionym w art. 13g ust. 1b pkt 2 udp. w doborze środków umożliwiających zabezpieczenie się przed konsekwencjami finansowymi z tytułu zaistnienia przekroczenia parametrów pojazdu, w załadunku którego uczestniczyły. Niemniej jednak w interesie tych podmiotów (w tym załadowcy) jest poznanie stosownych regulacji z zakresu szeroko pojętego prawa transportowego i o ruchu drogowym oraz zapewnienie takiej organizacji załadunku, by do naruszeń tych norm nie dochodziło. Załadowca winien więc tak skonstruować relacje prawne ze swymi kontrahentami i odbierającymi ładunki przewoźnikami, by normy te były przestrzegane. Organ nie zgodził się również z argumentacją strony dotyczącą odbioru towaru przez przewoźnika na zasadzie "loco las", stwierdzając, że klauzula ta nie zwalnia z odpowiedzialności administracyjnej oraz nie świadczy, iż skarżący nie może mieć statutu załadowcy. Klauzula "loco" stosowana w umowach oznacza jedynie, że sprzedający wydaje towar przewoźnikowi podstawionemu przez kupującego, w wyznaczonym miejscu. Nie wyklucza jednak, że sprzedający pełni rolę jednocześnie załadowcy wydawanego przez siebie towaru. Organ zauważył, iż zapis umowy, z którego wynika, że załadunek surowca odbywa się środkami kupującego na jego koszt i ryzyko nie wyłącza regulacji art. 47 Prawa przewozowego (ustawa z dnia 15 listopada 1984 r. – Dz. U. z 2012 r. poz. 1173 ze zm.) wobec sprzedającego, gdyż jest on nadal traktowany jako osoba uprawniona przez nadawcę do wykonywania wszelkich czynności związanych z przewozem. Według art. 43 Prawa przewozowego, jeżeli umowa lub przepisy szczególne nie stanowią inaczej, czynności ładunkowe należą odpowiednio do obowiązków nadawcy lub odbiorcy. Zatem na mocy art. 47 w zw. z art. 43 Prawa przewozowego sprzedawca był obowiązany do dokonania czynności załadunku. Zgodnie bowiem z art. 47 ustawy Prawo przewozowe, osobę, która oddaje przewoźnikowi przesyłkę do przewozu, uważa się za uprawnioną przez nadawcę do wykonywania wszelkich czynności związanych z przewozem, zaś dowodem zawarcia umowy przewozu jest potwierdzony przez przewoźnika list przewozowy zawierający dane określone w art. 38 tego prawa, a więc m.in. nazwę i adres nadawcy. Skoro zaś sprzedawca był wydającym rzeczy, to jednocześnie zasadne jest przyjęcie, że w tym zakresie mieściło się dokonanie przez niego czynności załadunku na podstawie art. 47 w zw. za art. 43 Prawa przewozowego, jak i art. 535 Kodeksu cywilnego (kc.). Zgodnie z art. 535 Kodeksu cywilnego przez umowę sprzedaży sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę. Celem tego wydania jest zapewnienie kupującemu możności faktycznego korzystania z nabytego przedmiotu i uzyskanie bezpośredniego władztwa nad rzeczą. Na podstawie art. 47 w zw. z art. 43 Prawa przewozowego oraz art. 535 kc. należy przyjąć, zdaniem organu, iż w rozpatrywanej sprawie obowiązkiem sprzedawcy było także dokonanie czynności wymienionych w art. 38 oraz 36 Prawa przewozowego. Z przepisu art. 38 ust. 1 i 2 Prawa przewozowego wynika, że nadawca składa przewoźnikowi na przesyłkę towarową list przewozowy, a jeżeli przy danym rodzaju przewozu jest to powszechnie przyjęte, w inny sposób dostarcza informacji niezbędnych do prawidłowego wykonania przewozu. W liście przewozowym nadawca zamieszcza m.in. określenie rzeczy, masy, liczby sztuk przesyłki, sposobu opakowania i oznaczenia. Stosownie do treści art. 36 ust. 1 pkt 2 Prawa przewozowego z przewozu są wyłączone rzeczy, które z powodu swoich rozmiarów, masy lub innych właściwości albo ze względu na urządzenia przewoźnika lub warunki drogowe danej gałęzi transportu nie nadają się do przewozu środkami transportowymi. Czynności powyższe należy zaś kwalifikować w ścisłym związku z czynnościami faktycznymi załadunku wydanego towaru. Obowiązujące przepisy prawa nie dają podstaw do przyjęcia, iż sprzedawca może być wyłączony z ww. czynności, gdyż nie wykonałby jednego z podstawowych obowiązków mu przypisanych, tj. obowiązku wydania rzeczy. Zgodnie zaś z art. 353 kc. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Zatem nie jest możliwe wyłączenie wobec sprzedającego obowiązku wydania rzeczy oraz takie jego kształtowanie, którego celem byłoby wyłączenie bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa. W konkluzji GITD stwierdził, iż treść art. 13g ust. 1b pkt 2 udp. w związku z przepisami Prawa przewozowego prowadzi do wniosku, że obowiązki załadowcy nie kończą się tylko na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na swój teren. Jest on odpowiedzialny za dokonanie załadunku i to takiego, który nie będzie skutkował naruszeniem norm w zakresie dopuszczalnych parametrów pojazdu. Wszak podstawowe instrumenty do zbudowania odpowiedniego stanu prawnego pojazdu, na który dokonywany jest załadunek, spoczywają właśnie w rękach załadowcy, fizycznie obsługującego techniczne czynności załadunkowe, bądź przynajmniej odpowiedzialnego za ich właściwe użytkowanie. To on też czuwa nad wykonaniem właściwego finału transakcji handlowej, poprzez wydanie towaru w takiej ilości, jaka była zamówiona (i opłacona przez nabywcę). Powyższa decyzja stała się przedmiotem skargi P. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Wskazał, iż decyzja GITD narusza jego interes prawny poprzez błędne ustalenie, że przekroczył dopuszczalne naciski osi oraz dopuszczalna masę całkowitą. Jednocześnie zarzucił naruszenie: - prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie w sprawie przepisu art. 13 ust. 1 pkt 2 oraz art. 13 g ust. 1, ust. 1a, ust. 1b pkt 2 i ust. 2 udp. i zastosowanie tego przepisu w stosunku do skarżącego w sytuacji, w której brak było ku temu przesłanek, - prawa procesowego poprzez niedopełnienie obowiązków spoczywających na organie administracji z mocy art. 7, art. 8, art. 75, art. 77, art. 78 i art. 108 k.p.a. W uzasadnieniu skargi skarżący podkreślił, iż nie wykonywał przejazdu po drogach publicznych i nie naruszył norm określonych w sentencji decyzji. Z ostrożności procesowej podniósł, że w uzasadnieniu decyzji organ drugiej instancji, w oparciu o ustalenie, iż skarżący był sprzedawcą towaru, przyjął, że był załadowcą, nadawcą towaru, nie wskazując dowodów, na których to twierdzenie opiera. Tymczasem skarżący jako sprzedający drewno, biorąc pod uwagę treść zawieranych umów oraz ustawowe definicje pojęć nadawcy, załadowcy i spedytora, nie występuje w charakterze załadowcy, nadawcy czy spedytora przewożonego ładunku. Stwierdzenie, że skarżący był nadawcą, załadowcą drewna jest sprzeczne z materiałem dowodowym zebranym w sprawie, a w szczególności : 1. fakturą zakupu drewna w dniu [...] maja 2012 r., z kwitem wywozowym nr [...] potwierdzającym wydanie towaru "loco las", z którego wynika, iż kupującym jest [...] B. J., zaś wykonawcą B. K., a za załadunek odpowiada sam przewoźnik, który odbiera drewno z lasu, 2. z treścią zawartej przez P., [...] umowy kupna sprzedaży drewna przedłożonej WITD. Stosownie do § 4 umowy, transport drewna organizowany jest przez kupującego na jego koszt i ryzyko. Drewno jest wydawane osobom, które posiadają pisemne, aktualne w dniu wydania drewna pełnomocnictwo do odbioru drewna w imieniu kupującego. Zapis § 4 umowy jest zgodny z przepisami Kodeksu cywilnego (kc.) oraz przepisami ustawy Prawo przewozowe, a w szczególności z art. 43 tej ustawy. W myśl tego przepisu, również do odbiorcy należą czynności ładunkowe, który jest obowiązany wykonać je w sposób zapewniający przewóz przesyłki towarowej zgodnie z przepisami ruchu drogowego i przepisami o drogach publicznych, w szczególności niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, przekroczenia dopuszczalnej masy pojazdów lub przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi. Skarżący wydaje towar kupującemu (lub działającemu w jego imieniu zgodnie z upoważnieniem przewoźnikowi, kierowcy) i nie jest zobowiązany do jego wysyłki (nadania), załadunku czy przewozu. GITD odmówił przeprowadzenia dowodu z zeznań kierowcy, leśniczego, o których przeprowadzenie skarżący wnosił, naruszając obowiązujące w postępowaniu administracyjnym przepisy, a w szczególności art. 7 i art. 78 k.p.a. Zdaniem skarżącego, GITD nie wykazał na jakiej podstawie uznał go za przewoźnika, nadawcę, załadowcę oraz jakie okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazały, że miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji; dodatkowo podkreślił, że na mocy umowy cywilnoprawnej nie można wyłączyć odpowiedzialności administracyjnej wskazanej w art. 13g ust. 1b udp., jak również wskazał na obowiązki Nadleśniczego w obszarze pozyskania i sprzedaży drewna. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: W świetle art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r., Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne badają akty lub czynności z zakresu administracji publicznej pod kątem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, a nie celowości czy słuszności. Ponadto zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm. (dalej p.p.s.a.), Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. W świetle powyższych kryteriów skarga zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja narusza prawo materialne, jak i procesowe w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik rozstrzygnięcia. Definicja pojazdu nienormatywnego, zawarta w art. 4 pkt 25 udp. stanowi, iż pojazd nienormatywny to pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, lub którego wymiary lub rzeczywista masa całkowita wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach o ruchu drogowym (por. art. 2 pkt 35 a ustawy Prawo o ruchu drogowym). W myśl art. 61 ustawy Prawo o ruchu drogowym ładunek nie może powodować przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej lub dopuszczalnej ładowności pojazdu (ust. 1). Ładunek na pojeździe umieszcza się w taki sposób, aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę (ust. 2 pkt 1). Jeżeli masa, naciski osi lub wymiary pojazdu wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi, przejazd pojazdu jest dozwolony tylko pod warunkiem uzyskania zezwolenia. Zgodnie z art. 13g ust. 1 udp., w brzmieniu przepisów tej ustawy sprzed zmiany obowiązującej od 19 października 2012 r., za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu wymierza się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Natomiast w myśl art. 13g ust. 1b udp., karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na: 1) podmiot wykonujący przejazd, 2) nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Z treści powołanego przepisu w sposób niebudzący wątpliwości wynika, że kara za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków jest zawsze nakładana na podmiot wykonujący przejazd (pkt 1), a w ściśle określonych sytuacjach może być także nałożona na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku (pkt 2). Możliwość nałożenia kary pieniężnej na podmioty wymienione w art. 13g ust. 1b pkt 2 udp. powstaje jednak wyłącznie wtedy, gdy okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wykazują ich wpływ lub zgodę na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Z przytoczonej regulacji wynika więc, że w przypadku podmiotów określonych w art. 13g ust. 1b pkt 2 udp. ich odpowiedzialność nie ma charakteru bezwzględnego, a zatem samo stwierdzenie wystąpienia naruszenia nie jest wystarczającą podstawą do nałożenia kary pieniężnej na te podmioty. W omawianej sytuacji właściwy organ musi wykazać, że okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują na wpływ lub zgodę nadawcy, załadowcy lub spedytora ładunku na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu (por. wyrok NSA z dnia 24 lipca 2012 r., sygn. akt II GSK 747/11). W tym miejscu podkreślić należy, iż przepis art. 13g udp. został uchylony z dniem 19 października 2012 r. przez art. 2 pkt 4 ustawy z dnia 18 sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw, przy czym w myśl art. 5 ust. 1 tej ustawy, do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia jej w życie stosuje się przepisy dotychczasowe. Jednocześnie w niniejszej sprawie nie zachodzą przesłanki do zastosowania art. 5 ust. 2 ww. ustawy o zmianie (...). Stosownie do treści tego przepisu, postępowanie administracyjne w sprawie nałożenia kary pieniężnej dotyczącej przejazdu pojazdu nienormatywnego, prowadzone na podstawie przepisów ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (udp.), umarza się wobec podmiotu wykonującego przejazd, jeżeli: 1) okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przejazd: a) dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, b) nie miał wpływu na powstanie naruszenia, lub 2) rzeczywista masa całkowita pojazdu nienormatywnego nie przekracza dopuszczalnej wielkości lub wielkości określonej w zezwoleniu na przejazd pojazdu nienormatywnego, a przekroczenie dotyczy wyłącznie nacisku osi pojazdu przy przewozie ładunków sypkich oraz drewna. Skarżący nie kwestionował przekroczenia norm nacisku osi oraz przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów. Natomiast podważał swoją odpowiedzialność za wskazane w zaskarżonej decyzji naruszenia, jako podmiotu, który nie wykonywał przejazdu po drogach publicznych. Istota sporu w niniejszej sprawie dotyczy przyznania skarżącemu przez organy wydające decyzje przymiotu załadowcy, w rozumieniu art. 13g ust. 1b pkt 2 udp. W sprawie przyjęto w tym względzie prymat uregulowań ustawowych nad zawartą między skarżącym, jako sprzedawcą drewna (ładunku), a J. B., jako kupującym, umową kupna-sprzedaży drewna nr [...] zawartą [...] grudnia 2011 r. (por. akta administracyjne sprawy). Z protokołu kontroli ww. pojazdu wynika, że drewno było przewożone pojazdem należącym do J. B. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą [...]. Umowa została zawarta na okres od [...] stycznia 2012 r. do [...] czerwca 2012 r. (§ 1 pkt 1 umowy). Umowa nie była zrealizowana jednorazowo; miała być realizowana "partiami", na co wskazuje § 9 pkt 1 umowy stanowiący , że w załączniku nr 2 stanowiącym integralną część umowy, ustala się harmonogram przygotowania i odbioru drewna. Zatem drewno było przygotowywane przez sprzedawcę w ściśle określonych terminach na warunkach loco las po dokonanej zrywce (§ 5 pkt 1 umowy), czyli w miejscu należącym do sprzedawcy przez niego wskazanym. Zapis § 4 pkt 4 umowy precyzował, że szczegółowe terminy i miejsca odbioru przygotowanych partii drewna będą ustalane na bieżąco pomiędzy stronami. Zgodnie z § 4 pkt 1 i 6 umowy kupujący dokonywał wywozu drewna własnym staraniem i na własny koszt. Załadunek drewna odbywał się środkami kupującego, na jego koszt i ryzyko. Biorąc pod uwagę zacytowane uregulowania umowy, na kupującego został przerzucony obowiązek zorganizowania i dokonania załadunku drewna oraz zorganizowania transportu, z tym że z wyprzedzeniem kupujący znał ilość drewna mierzoną w m3, a nie jednostkach wagi, oraz termin i miejsce odbioru. Zatem miał czas na przygotowanie się do odbioru drewna na zasadach wynikających z § 4 umowy. Potwierdzeniem odbioru drewna był dwustronnie podpisany dokument wywozowy (§ 4 pkt 3 umowy). W ocenie Sądu, co również przyznaje organ, skarżącego i kupującego J. B. łączyła zatem umowa kupna-sprzedaży, odpowiadająca kryterium z art. 353(1) kc. Zgodnie z tym przepisem strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swojego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Sprzedawca może więc przyjąć na siebie obowiązki załadowcy, jeśli będzie to wynikało z umowy. Rozważania organu, który w tej sytuacji wiąże obowiązek sprzedawcy (skarżącego) dotyczący wydania rzeczy kupującemu z czynnościami załadowcy, mają charakter czysto teoretyczny, nie znajdujący oparcia w zebranym w sprawie materiale dowodowym, zważywszy przede wszystkim na fakt, że stosownie do cytowanych warunków ww. umowy obowiązki załadowcy przejął na siebie kupujący drewno J. B. W konsekwencji tej umowy skarżącego nie dotyczy sankcja kary pieniężnej, która w trybie przepisów art. 13g ust. 1b udp. może obciążać załadowcę, skoro skarżący załadowcą w rozumieniu tego przepisu nie był. Tym samym za daleko idące należy uznać wynikające z treści zaskarżonej decyzji stanowisko organu, aby z każdej umowy sprzedaży można było wyciągnąć wniosek, że sprzedawca jako wydający rzecz kupującemu zawsze odpowiada za załadunek i traktowany jest jako załadowca. Podkreślenia przy tym wymaga, że stosownie do ww. ustawy Prawo przewozowe, jeżeli umowa lub przepis szczególny nie stanowią inaczej, czynności ładunkowe należą odpowiednio do obowiązków nadawcy lub odbiorcy. Przepis ten pozwala więc na ukształtowanie stosunku dotyczącego załadunku przede wszystkim w formie umowy, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej, dopiero w dalszej kolejności ustala się do kogo czynności te należą w świetle przepisów tej ustawy. Zdaniem Sądu, nie ma racji organ powołując się na szczególne przepisy prawa, które wyłączają uregulowania umowne. Takimi przepisami nie mogą być uregulowania ustawy Prawo przewozowe dotyczące przewozu przesyłek towarowych, zgodnie z art. 43 ust. 1 tej ustawy (jako nie stanowiące przepisów szczególnych). Uregulowania ustawy o lasach i przepisów wykonawczych do tej ustawy, w szczególności wydanego na podstawie art. 14a ust. 4 ustawy o lasach, rozporządzenia Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dnia 24 lutego 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad cechowania drewna, wzorów urządzeń do cechowania i zasad ich stosowania oraz wzoru dokumentu stwierdzającego legalność pozyskania drewna (Dz. U. z 1998 r. Nr 36 poz. 201 ze zm.) nie mają charakteru szczególnego, wyłączającego umowny sposób regulacji obowiązków sprzedawcy, kupującego, załadowcy. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 6 stycznia 2010 r. sygn. akt II GSK 277/09, Lex nr 596710 stwierdził, że kwestia sprzedaży drewna jako produktu nie należy do sfery czynności administracyjnych. Odwołując się do definicji gospodarki leśnej zawartej w art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy o lasach (przez gospodarkę leśną należy rozumieć m.in. działalność leśną w zakresie pozyskiwania - z wyjątkiem skupu - drewna, a także sprzedaż drewna) oraz art. 32 ust. 1 i 2, art. art. 33 ust. 3 pkt 1, art. 34 pkt 1 oraz art. 35 ust. 1 pkt 1 i 2a tej ustawy doszedł do wniosku, że sprzedaż drewna jako produktu dokonywana jest w ramach czynności cywilnoprawnych. Wyrok ten potwierdza, że skarżący mógł z kontrahentem (kupującym) ustalić umownie zasady sprzedaży (w tym załadunku i wywozu drewna). W wyniku tych ustaleń kupujący mógł przejąć obowiązki załadowcy ze wszystkimi konsekwencjami prawnymi, które się z załadowcą wiążą (art. 13g ust. 1b pkt 2 utd.), a skarżący mógł się od tych konsekwencji w ten sposób uwolnić. Charakteru przepisów szczególnych nie mają także przepisy ustawy o drogach publicznych (udp.), zwłaszcza art. 13g. Uregulowania zawarte w tym artykule nie mają wpływu na kształtowanie stosunków między podmiotami, a jedynie nakładają obowiązki administracyjne na wymienione w nim podmioty i sankcje za niewywiązywanie się z tych obowiązków. W tym sensie w okolicznościach stanu faktycznego tej sprawy brak jest podstaw do uznania wyłączenia mocą ww. umowy cywilnoprawnej odpowiedzialności administracyjnej z art. 13g ust. 1b utd., gdyż w wyniku tej umowy zmienił się jedynie podmiot tej odpowiedzialności (ze sprzedawcy na kupującego), zaś sama jej zasada nie została naruszona. Według Sądu uzasadniony jest zarzut skargi naruszenia w sprawie przepisów procesowych, w szczególności art. 7, 8, 77 k.p.a. Naruszenie to skutkowało niedostateczne wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy i poczynienie błędnych ustaleń w oparciu o zebrany materiał dowodowy, przez co doszło z kolei do naruszenia prawa materialnego, tj. art. 13g ust. 1b pkt 2 utd. przez przyjęcie, że skarżący jest załadowcą drewna, oraz że miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Organ uznał, iż z ww. dokumentu WZ wynika, że skarżący jako załadowca wydawał towar podając jego ilość w metrach sześciennych. Przyjmując szacunkową metodę obliczania masy ładunku, "miał wpływ i z całą pewnością godził się na powstanie naruszenia". Tymczasem skarżący w toku postępowania administracyjnego konsekwentnie kwestionował uznanie go za załadowcę/nadawcę ładunku, zaś organ nie odniósł się wyczerpująco do argumentów skarżącego. Nie dokonał też pogłębionej analizy znajdującej się w aktach sprawy ww. umowy cywilnoprawnej zawartej między skarżącym a odbiorcą towaru (kupującym). Organ pominął również zeznania kierowcy pojazdu – K. B., który podczas przesłuchania w charakterze świadka zeznał początkowo, iż ładował drewno na pojazd zamontowanym na nim dźwigiem pod nadzorem leśniczego, który wydał kwit wywozowy a następnie podał, iż ładował drewno wspólnie z leśniczym, akcentując przy tym, że sam podejmuje decyzję o ilości załadunku. Brak jest natomiast, co podnosi skarżący, dowodu przesłuchania leśniczego w charakterze świadka. W zasadzie stanowisko organu sprowadza się w dużej mierze do przytoczenia oraz analizy odpowiednich przepisów ustawy o drogach publicznych (udp.), ustawy Prawo przewozowe i Kodeksu cywilnego, jednak bez odpowiedniej ich indywidualizacji i przełożenia na stan faktyczny sprawy oraz wyciągnięcia z niego właściwych wniosków. Wszystko to razem powoduje brak w świetle motywów zaskarżonej decyzji, a także powyższej argumentacji Sądu, podstaw do uznania, iż w stosunku do skarżącego zachodzą przesłanki odpowiedzialności administracyjnej, o której stanowi art. 13 g ust. 1b pkt 2 udp. Podkreślić również należy, iż sąd administracyjny kontrolując legalność zaskarżonej decyzji nie dokonuje własnych ustaleń faktycznych w zakresie objętym sprawą administracyjną. Sąd ten bada jedynie, czy ustalenia faktyczne dokonane przez ograny administracji publicznej są wyczerpujące, a ich ocena, w kontekście mających zastosowanie przepisów, jest zgodna z obowiązującym prawem. W tej sprawie wynik tego badania okazał się dla zaskarżonej decyzji – z podanych wyżej przyczyn - negatywny, co stało się przyczyną jej uchylenia, jak również uchylenia ww. pierwszoinstancyjnej decyzji w sprawie. Orzeczenie Sądu było również zdeterminowane istotną wadliwością proceduralną zaskarżonej decyzji. GITD wydał ją na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a., uchylając decyzję piwerwszoinstancyjną w całości i orzekając co do istoty sprawy. Rozstrzygnięcie co do istoty sprawy de facto jest skutkiem – jak wynika z uzasadnienia decyzji – odstąpienia od nałożonej na skarżącego w pierwszej instancji kary 240 zł za nienormatywną długość pojazdu, co według organu odwoławczego, w związku z brzmieniem art. 61 ust. 6 pkt 2 Prawa o ruchu drogowym, nie miało miejsca. Orzekając reformatoryjnie organ ograniczył się w rozstrzygnięciu odwoławczym do podania łącznej kwoty nałożonej kary, nie precyzując jednak poszczególnych naruszeń i kar cząstkowych, czemu dał wyraz dopiero w uzasadnieniu decyzji. Skoro organ uchylił decyzję pierwszoinstancyjną w całości i orzekł na nowo co do istoty sprawy w pełnym zakresie wszczętego w niej postępowania, winien zawrzeć w decyzji rozstrzygnięcie wymieniające obok kary łącznej poszczególne kary cząstkowe z odpowiednim opisem każdego naruszenia. Poza tym, żeby zastosować instytucję reformacji i orzec co do istoty sprawy organ odwoławczy musi zakwestionować rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji. W tej sprawie natomiast poza ww. karą za nienormatywną długość pojazdu (240 zł) organ odwoławczy co do pozostałych 10260 zł kary zajął stanowisko zgodne z decyzją piwerwszoinstancyjną, nie wyrażając żadnych wątpliwości co do stanu faktycznego sprawy, który legł u podstaw jej wymierzenia, mimo że i w tej części decyzję tę uchylił. W opisanych okolicznościach organ odwoławczy postąpiłby (w sensie zachowania wymogów należytego procedowania) prawidłowo, gdyby uznając bezzasadność nałożenia kary pieniężnej za nienormatywną długość pojazdu uchylił decyzję pierwszoinstancyjną tylko w tej części i umorzył co do tego postępowanie pierwszej instancji, a w pozostałym zakresie decyzję pierwszoinstancyjną utrzymał w mocy. Inne działanie organu odbyło się z naruszeniem art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a., niezależnie od opisanych wyżej, merytorycznych wadliwości zaskarżonej decyzji, które były podstawową przyczyną jej uchylenia przez Sąd razem z poprzedzającą ją decyzją organu pierwszej instancji. Mając powyższe na uwadze, Sąd na podstawie przepisów art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) oraz art. 152 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku. O kosztach postępowania Sąd rozstrzygnął stosownie do art. 200 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło