VI SA/Wa 2869/15
WyrokWSA w Warszawie2016-05-09
Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Jakub Linkowski, Urszula Wilk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy, uznając towary i usługi oznaczone spornym znakiem za identyczne lub podobne do towarów oznaczonych wcześniejszym znakiem wspólnotowym, a same znaki za podobne w stopniu rodzącym ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy prawidłowo ocenił identyczność lub podobieństwo towarów i usług oraz podobieństwo samych znaków towarowych. Stwierdzono, że towary z klasy 5 spornego znaku są identyczne lub podobne do towarów z klasy 5 znaku przeciwstawionego, a usługi z klasy 44 są komplementarne do towarów z klasy 5. Podobieństwo znaków w warstwie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, mimo drobnych różnic, jest na tyle znaczące, że uzasadnia ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd co do pochodzenia towarów i usług.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi Z. K. na decyzję Urzędu Patentowego RP unieważniającą prawo ochronne na znak towarowy "[...]" w części dotyczącej towarów z kl. 5 i usług z kl. 44. Urząd Patentowy uznał, że sporny znak jest podobny do wcześniejszego wspólnotowego znaku towarowego "[...]" w stopniu rodzącym ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd, co uzasadniało unieważnienie prawa ochronnego. Skarżący zarzucił błędne ustalenie podobieństwa towarów/usług oraz znaków, argumentując m.in. ograniczeniem zakresu ochrony znaku przeciwstawionego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Jakub Linkowski Sędzia WSA Urszula Wilk Protokolant sekr. sąd. Jarosław Kielczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 maja 2016 r. sprawy ze skargi Z. K. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] marca 2015 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę w całości
Zaskarżoną decyzją z [...] marca 2015 r. Urząd Patentowy RP unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "[...]" (R. [...]) w części dotyczącej wszystkich towarów z kl. 5 oraz wszystkich usług z kl. 44. Jako podstawę prawną zaskarżonej decyzji wskazano m.in. 132 ust. 2 pkt 2 w zw. z art. 246 i art. 247 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (j.t. Dz.U. z 2003 r. nr 119, poz. 1117 ze zm.), dalej p.w.p.
Do wydania powyższej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym
i prawnym.
W listopadzie 2013 r. Urząd Patentowy RP udzielił na rzecz Z. K. (dalej uprawniony) prawo ochronne na słowny znak towarowy "[...]" do oznaczania nim towarów lub usług z klas: 5, 35 i 44 (dalej sporny znak). Znak ten został zgłoszony do ochrony [...] stycznia 2013 r. i przeznaczony m.in. do oznaczania następujących towarów i usług:
1. "produkty farmaceutyczne i weterynaryjne; środki sanitarne do celów medycznych; dietetyczna żywność i substancje do celów leczniczych lub weterynaryjnych; suplementy diety dla ludzi i zwierząt; plastry, materiały opatrunkowe; materiały do plombowania zębów, woski dentystyczne; środki odkażające; środki do zwalczania robactwa" - z kl. 5;
2. "usługi medyczne; usługi weterynaryjne; usługi w zakresie higieny i urody dla ludzi i zwierząt; salony piękności, salony fryzjerskie, usługi medycyny alternatywnej, usługi klinik medycznych, usługi doradcze w dziedzinie zdrowia" - z kl. 44.
W dniu [...] października 2014 r. [...] z siedzibą w [...] złożył do Urzędu Patentowego RP sprzeciw w części dotyczącej wszystkich towarów z kl. 5 oraz wszystkich usług z kl. 44. Jako podstawę prawną swojego żądania wskazał art. 132 ust. 2 pkt 2 oraz art. 132 ust. 6 w zw. z art. 164 p.w.p. W uzasadnieniu stwierdził, że jest uprawniony do znaku towarowego "[...]", zarejestrowanego w trybie wspólnotowym pod nr CTM [...], z pierwszeństwem od [...]marca 2007 r., który jest przeznaczony do oznaczania następujących towarów:
- "mydła; środki do pielęgnacji ciała i urody oraz inne kosmetyki, płyny do włosów" - z kl. 3,
- "preparaty farmaceutyczne, weterynaryjne i sanitarne, dietetyczne substancje przystosowane do celów medycznych, dodatki odżywcze do pielęgnacji zdrowia (o ile są ujęte w klasie 5), wszystkie te towary wyłącznie do produktów do pielęgnacji i/lub leczenia skóry, paznokci lub włosów" - z kl. 5.
W ocenie wnoszącego sprzeciw sporny znak jest myląco podobny do ww. znaku wspólnotowego w trzech płaszczyznach ich postrzegania, tj. wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Słowa "[...]" i "[...]" składają się z takiej samej ilości (ośmiu) liter, przy czym siedem z nich usytuowanych jest w identycznej kolejności. Odmienna jest tylko jedna litera, umieszczona na końcu wyrazów - "S" i "N", co nie ma wpływu na postrzeganie całych wyrazów przez konsumentów jako podobnych. Porównywane słowa są trzysylabowe i odczytuje się je niemal w identyczny sposób. Obydwa oznaczenia nawiązują także do greckiego słowa "[...]", oznaczającego "skórę", czy też wprost do dermatologii.
Natomiast towary oznaczane porównywanymi znakami w kl. 5 to wytwory o tej samej naturze i tym samym, tj. leczniczym (medyczno-weterynaryjnym) i pielęgnacyjnym przeznaczeniu, które mają względem siebie konkurencyjny lub uzupełniający charakter, których kanały dystrybucji, jak i grono odbiorców pokrywają się. Wnoszący sprzeciw uznał za podobne także towary z kl. 5 oznaczane znakiem przeciwstawionym oraz usługi z kl. 44 oznaczane znakiem spornym. Te towary i usługi cechuje podobna natura, lecznicze (medyczno-weterynaryjne) i pielęgnacyjne przeznaczenie oraz fakt, że korzystanie z usług z kl. 44 wymaga ze swej istoty zastosowania towarów z kl. 5 objętych zakresem ochrony spornego znaku. Ponadto stosowanie produktów z kl. 5 wskazanych w wykazie znaku przeciwstawionego we własnym zakresie stanowi często alternatywę wobec korzystania z usług wskazanych w kl. 44 w wykazie znaku spornego. Przesądza to o uzupełniającym się lub konkurencyjnym charakterze ww. towarów i usług. Ponadto towary z kl. 5 oraz usługi z kl. 44 oznaczane porównywanymi znakami posiadają tożsame kanały dystrybucji, takie jak: kliniki, salony piękności, a nawet centra handlowe oraz tożsame grono odbiorców.
Uprawniony uznał sprzeciw za bezzasadny. Wskazał, że oznaczeniem "[...]" posługuje się od [...]października 2004 r. dla sygnowania prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej, co wynika z załączonej do akt kopii zaświadczenia o wpisie jego działalności do ewidencji działalności gospodarczej. Stwierdził, że w słowie "[...]" wszystkie litery, w tym ostatnia "S", są dobrze słyszalne. Słowo to - "[...]", zostanie przez polskich konsumentów zrozumiane jako "zapalenie skóry", ponieważ jest podobne do wyrazu "[...]", który w języku niemieckim i angielskim oznacza to schorzenie, a co więcej towary i usługi oznaczane spornym znakiem towarowym znajdują zastosowanie do szeroko rozumianego leczenia skóry. Tymczasem słowo "[...]" zdaniem uprawnionego nie będzie tłumaczone jako "zapalenie skóry".
Uprawniony podkreślił także, że użycie w znaku towarowym elementu "derma" jest bardzo popularnym zabiegiem wykorzystywanym przez wielu przedsiębiorców z branży dermatologicznej. Na dowód powołał szereg znaków towarowych, zawierających w sobie element "[...]", np. "[...]", "[...]", "[...]" czy "[...]". Zdaniem strony możliwość skojarzenia porównywanych znaków z uwagi na to, że posiadają one wspólny człon, nie jest sama w sobie wystarczającą przesłanką do stwierdzenia istnienia niebezpieczeństwa wprowadzenia konsumentów w błąd. W rozpatrywanej sprawie, odmienność ostatnich liter w porównywanych znakach wpływa na odmienny ich odbiór przez nabywców w warstwie wizualnej i fonetycznej.
W dalszych pismach oraz na rozprawie strony podtrzymały swoje stanowiska w sprawie. Wnoszący sprzeciw nie zgodził się z twierdzeniem uprawnionego, że stanowiące sporny znak towarowy słowo "[...]" będzie tłumaczone przez polskich konsumentów jako "zapalenie skóry" bowiem znajomość języka niemieckiego lub angielskiego w Polsce nie jest na tyle powszechna i zaawansowana, aby polscy konsumenci byli w stanie nie tylko przetłumaczyć specjalistyczny termin "[...]", ale również skojarzyć z nim słowo "[...]".
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Urząd Patentowy przytoczył treść art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i w pierwszej kolejności dokonał oceny podobieństwa towarów i usług oznaczanych ww. znakami, mając na względzie, że przy ocenie podobieństwa (jednorodzajowości) towarów należy wziąć pod uwagę wszystkie istotne czynniki, które charakteryzują wzajemny stosunek tych towarów i usług, m.in. rodzaj towarów, przeznaczenie towarów, zasada działania, sposób działania, krąg odbiorców, do których są skierowane towary, sposób sprzedaży (dystrybucji) towarów.
Organ uznał, że towary wskazane w wykazie znaku spornego "[...]" w kl. 5, tj.: "produkty farmaceutyczne i weterynaryjne; środki sanitarne do celów medycznych; dietetyczna żywność i substancje do celów leczniczych lub weterynaryjnych; suplementy diety dla ludzi i zwierząt" są identyczne względem towarów z kl. 5 objętych ochroną znaku przeciwstawionego, takich jak: "preparaty farmaceutyczne, weterynaryjne i sanitarne, dietetyczne substancje przystosowane do celów medycznych, dodatki odżywcze do pielęgnacji zdrowia (o ile są ujęte w klasie 5), wszystkie te towary wyłącznie do produktów do pielęgnacji i/lub leczenia skóry, paznokci lub włosów". Wszystkie ww. towary zostały opisane przy pomocy identycznych określeń, mają identyczne przeznaczenie - służą do leczenia i utrzymania dobrego zdrowia. Towary te skierowane są docelowo do tego samego grona odbiorców - pacjentów oraz wprowadzane są do obrotu przy pomocy identycznych kanałów dystrybucji - aptek, klinik czy salonów kosmetycznych.
Odnośnie towarów wymienionych w wykazie spornego znaku takich jak; "plastry, materiały opatrunkowe, materiały do plombowania zębów i woski dentystyczne" organ stwierdził, że są podobne do "preparatów farmaceutycznych" oznaczanych znakiem przeciwstawionym. Zdaniem organu pojęcie "preparaty farmaceutyczne" jest szerokie i mieści w sobie wszelkie towary, których celem jest leczenie ludzi i zwierząt. Wszelkie materiały opatrunkowe, podobnie jak materiały do plombowania zębów chronią organizm przed wnikaniem szkodliwych drobnoustrojów, a zatem wspomagają leczenie. Woski dentystyczne są także wykorzystywane w procesach leczenia stomatologicznego, a celem ich zastosowania jest docelowo poprawa zdrowia pacjenta.
Odnośnie oznaczanych spornym znakiem "środków odkażających oraz środków do zwalczania robactwa" organ stwierdził, że stanowią one rodzaj preparatów sanitarnych, do oznaczania których przeznaczony jest przeciwstawiony znak wcześniejszy. Towary te służą do utrzymania higieny otoczenia i zabezpieczają przed rozprzestrzenianiem się czynników chorobotwórczych. Zatem charakter i sposób ich działania są identyczne. Identyczne jest również grono ich odbiorców - są to osoby dbające o higienę otoczenia. Kanały dystrybucji tych towarów także są tożsame - głównie apteki oraz stoiska sklepowe ze środkami chemicznymi.
Jednocześnie Urząd Patentowy RP przyjął, że usługi z kl. 44 objęte zakresem ochrony znaku spornego, tj.: "usługi medyczne; usługi weterynaryjne; usługi w zakresie higieny i urody dla ludzi i zwierząt; salony piękności, salony fryzjerskie, usługi medycyny alternatywnej, usługi klinik medycznych, usługi doradcze w dziedzinie zdrowia" są komplementarne względem towarów z kl. 5, do oznaczania których służy wspólnotowy znak przeciwstawiony. Organ wskazał, że zgodnie z orzecznictwem zasady mające zastosowanie do porównywania towarów, mają także zastosowanie do porównywania towarów i usług, jednakże ocena ich podobieństwa jest zależna od szeregu czynników, które muszą uwzględniać całokształt okoliczności faktycznych związanych z używaniem znaku dla określonych towarów i usług. Towary bowiem z zasady są różne od usług, ale nie oznacza to, że nie mogą się one uzupełniać. Komplementarność polega na tym, że dane towary są wprost nieodzowne do użycia innych towarów, bądź świadczenia określonych usług. W rozpatrywanej sprawie powyższa zależność istnieje między ww. towarami z kl. 5 oznaczanymi znakiem przeciwstawionym oraz usługami z kl. 44 oznaczanymi znakiem spornym. Świadczenie bowiem usług z kl. 44 takich jak: "usługi medyczne; usługi weterynaryjne; usługi w zakresie higieny, medycyny alternatywnej, usługi klinik medycznych, usługi doradcze w dziedzinie zdrowia" nie jest możliwe bez zastosowania towarów z kl. 5, takich jak: "preparaty farmaceutyczne, weterynaryjne i sanitarne, dietetyczne substancje przystosowane do celów medycznych, dodatki odżywcze do pielęgnacji zdrowia (o ile są ujęte w klasie 5) wszystkie te towary wyłącznie do produktów leczenia skóry, paznokci lub włosów". Podobnie świadczenie usług takich jak: "usługi w zakresie urody dla ludzi i zwierząt; salony piękności, salony fryzjerskie" nie jest możliwe bez zastosowania towarów z kl. 5 takich jak: "preparaty sanitarne oraz towary wyłącznie do produktów do pielęgnacji skóry, paznokci lub włosów".
Ostatecznie organ doszedł do wniosku, że powyższe ustalenia przesądzają o wzajemnym, uzupełniającym się charakterze ww. towarów z kl. 5 oraz usług z kl. 44. Te towary i usługi posiadają identyczne grupy odbiorców - są to osoby dbające o utrzymanie zdrowia i urody własnej lub swojego pupila.
Wobec stwierdzenia identyczności i podobieństwa towarów i usług oznaczonych badanymi znakami organ przeszedł do analizy porównawczej samych oznaczeń z punktu widzenia w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Urząd Patentowy RP wskazał, że oba badane znaki - sporny "[...]" oraz przeciwstawiony "[...]", są znakami słownymi, składającymi się z 8 liter, z których pierwsze siedem jest identycznych i uszeregowanych w tej samej kolejności, a odmienna jest jedynie ostatnia litera - odpowiednio "S" oraz "N". Zdaniem organu jest to nieznaczna różnica, która nie zmieni faktu, że ww. znaki jako całość, będą przez odbiorców postrzegane w warstwie wizualnej jako bardzo podobne.
Zdaniem organu stwierdzone podobieństwo znaków w warstwie wizualnej przenosi się na podobieństwo w warstwie fonetycznej. Badane znaki będą odczytywane przez polskich konsumentów zgodnie z ich zapisem literowym jako trzysylabowe słowa "[...]" i "[...]". Tym samym różnica w ich odbiorze słuchowym sprowadzi się do ostatniej litery. Zatem ww. fakt – odmienne brzmienie ostatnich liter ("S" i "N") nie wpłynie na to, że analizowane znaki - oceniane jako całość, będą postrzegane jako podobne, ponieważ siedem kolejnych liter użytych do ich budowy jest zbieżnych.
Oceniając ostatnią warstwę – znaczeniową, organ uznał, że oba znaki mają charakter fantazyjny, gdyż słowa te nie posiadają w języku polskim żadnego konkretnego znaczenia. Organ nie podzielił przy tym stanowiska uprawnionego, że słowo "[...]" będzie tłumaczone przez polskich konsumentów jako "zapalenie skóry" ze względu na podobieństwo tego wyrazu do niemieckiego lub angielskiego słowa "[...]", które oznacza tą jednostkę chorobową. Zgodził się natomiast z argumentacją wnoszącego sprzeciw, że znajomość języka niemieckiego lub angielskiego w Polsce nie jest na tyle powszechna i zaawansowana, aby polscy konsumenci byli w stanie nie tylko przetłumaczyć specjalistyczny termin "[...]", ale również skojarzyć z nim słowo "[...]".
Urząd Patentowy RP uznał również, że zawarty w obydwu porównywanych znakach towarowych element "[...]", ze względu na jego upowszechnienie w języku polskim, będzie polskim konsumentom przywoływał skojarzenia z dermatologią, a tym samym może ogólnie sugerować im przeznaczenie oznaczanych nimi towarów i usług jako odnoszących się do skóry. Niemniej jednak podzielił stanowisko wnoszącego sprzeciw, że jest to element wspólny porównywanych znaków, a zatem przemawiający za uznaniem ich podobieństwa, nie zaś odmienności.
W kwestii ostatniej przesłanki z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. - istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia oznaczanych towarów, organ wskazał, że kluczowym elementem oceny tej przesłanki jest ustalenie kręgu odbiorców towarów. W rozpatrywanej sprawie krąg odbiorców towarów i usług oznaczanych porównywanymi znakami będzie się pokrywał i jest on szeroki, gdyż należą do niego osoby dbające zarówno o higienę, jaki i zdrowie i urodę własną oraz posiadanych przez siebie zwierząt.
Powołując się na orzecznictwo organ stwierdził, że przeciętny konsument to osoba należycie poinformowana, uważna i ostrożna, która świadomie poszukuje właściwego towaru i w sposób przemyślany wybiera pomiędzy dostępnymi na rynku markami. Nabywcy towarów i usług oznaczanych ww. znakami będą zachowywali przy ich zakupie podwyższony stopień uwagi ze względu na wpływ tych towarów i usług na zdrowie oraz wygląd. Pomimo tego stwierdził, że podobieństwo badanych oznaczeń "[...]" i "[...]", zarówno w warstwie wizualnej, jak i fonetycznej, jest tak daleko idące, że zachodzi ryzyko wprowadzenia ich nabywców w błąd co do pochodzenia oznaczanych towarów i usług.
Odnosząc się do powołanych przez uprawnionego przykładów znaków towarowych zawierających element "[...]", np. "[...]", "[...]", "[...]" czy "[...]" Urząd Patentowy RP uznał, że okoliczności ich funkcjonowania w obrocie mogą być całkowicie odmienne od stanu faktycznego zachodzącego w rozpatrywanej sprawie, w związku z czym nie znalazł podstaw do przyjęcia, że sam fakt, że oznaczenia takie pojawiły się na rynku, przesądza o bezzasadności wniesionego sprzeciwu.
Reasumując, Urząd Patentowy RP doszedł do przekonania, że przeciwstawione znaki oceniane jako całość i przeznaczone do oznaczania towarów i usług identycznych i podobnych są na tyle zbliżone, że wywierają na odbiorcach bardzo podobne wrażenie. Stwierdzone podobieństwo ww. znaków rodzi ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców, a tym samym ww. znaki są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie uprawniony – Z. K. (dalej skarżący) wniósł o uchylenie powyższej decyzji w całości i zarzucił naruszenie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez błędne ustalenie przez organ, że towary/usługi dla których zarejestrowano porównywane znaki towarowe są do siebie podobne w szerszym zakresie niż wynika to z wykazu towarów znaku przeciwstawionego "[...]" oraz, że sporny znak "[...]" jest podobny do wcześniejszego wspólnotowego znaku towarowego "[...]" w stopniu uzasadniającym przyjęcie, że zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd.
W uzasadnieniu skargi w formie tabeli skarżący zestawił towary/usługi, dla oznaczania których są przeznaczone porównywane znaki i stwierdził, że organ analizując podobieństwo towarów spornego znaku "[...]" oparł (str.6 in fine decyzji) się na porównaniu towarów z klasy 5, przy czym umknęło jego uwadze, że towary z klasy 5 znaku przeciwstawionego "[...]" zostały istotnie ograniczone poprzez końcową klauzulę stanowiącą, że wszystkie te towary odnoszą się wyłącznie do towarów do pielęgnacji i/lub leczenia skóry, paznokci lub włosów.
Zdaniem skarżącego towary z klasy 5, dla których został zarejestrowany sporny znak są podobne do towarów z klasy 5 znaku przeciwstawionego lecz tylko w takim zakresie, w jakim odnoszą się do pielęgnacji lub leczenia skóry, paznokci lub włosów. Natomiast takie towary jak: materiały do plombowania zębów, woski dentystyczne czy środki do zwalczania robactwa - w żaden sposób nie odnoszą się ani do skóry, ani paznokci czy włosów. Z kolei materiały do plombowania zębów i woski dentystyczne są wysoko specjalistycznymi towarami nabywanymi głównie przez profesjonalistów oraz osoby noszące aparat ortodontyczny i będące pouczone przez ortodontę o towarach jakie mają kupować (dotyczy wosków dentystycznych). Nadto znacząca część środków farmaceutycznych jest zapisywana na recepcie odczytywanej przez profesjonalnego farmaceutę, co eliminuje ryzyko pomyłki. Ponadto organ w uzasadnieniu decyzji, (str. 7 decyzji akapit 3) pominął okoliczność, że w wykazie towarów znaku przeciwstawionego ww. pojęcie to doznało istotnego ograniczenia przez dopisanie przywołanej klauzuli - "wyłącznie do pielęgnacji i/lub leczenia skóry, paznokci lub włosów".
W związku z powyższym skarżący podniósł, że nawet gdyby hipotetycznie przyjąć prawidłowość rozumowania organu, to ewentualne unieważnienie powinno dotyczyć wyłącznie części towarów z klasy 5 - mianowicie tych, które odnoszą się do skóry, paznokci lub włosów, a wyrzeczenie decyzji unieważniającej winno ograniczać się jedynie do części towarów z klasy 5, a mianowicie: "produktów farmaceutycznych i weterynaryjnych; środków sanitarnych do celów medycznych; dietetycznej żywności i substancji do celów leczniczych lub weterynaryjnych; suplementów diety dla ludzi i zwierząt; plastrów, materiałów opatrunkowych - w zakresie w jakim dotyczą pielęgnacji i leczenia skóry, paznokci lub włosów".
Zatem pozostały - po ewentualnym częściowym unieważnieniu wykaz towarów dla klasy 5 powinien brzmieć: "produkty farmaceutyczne i weterynaryjne; środki sanitarne do celów medycznych; dietetyczna żywność i substancje do celów leczniczych lub weterynaryjnych; suplementy diety dla ludzi i zwierząt; plastry, materiały opatrunkowe - z wyłączeniem w jakim powyższe produkty i środki dotyczą pielęgnacji i leczenia skóry, paznokci lub włosów; materiały do plombowania zębów, woski dentystyczne; środki odkażające; środki do zwalczania robactwa".
Zdaniem skarżącego organ także w zakresie analizy usług z klasy 44 nie ustrzegł się błędu i zupełnie pominął okoliczność zawężenia zakresu towarów z klasy 5 do "towarów wyłącznie do pielęgnacji i/lub leczenia skóry, paznokci lub włosów". W konsekwencji stwierdził, że podobieństwo usług z klasy 44 zakwestionowanego znaku może ewentualnie dotyczyć: "usług medycznych; usług weterynaryjnych; usług w zakresie higieny i urody dla ludzi i zwierząt; salonów piękności, salonów fryzjerskie, usługi medycyny alternatywnej, usługi klinik medycznych, usług doradczych w dziedzinie zdrowia" - tylko w zakresie w jakim usługi te odnoszą się "do pielęgnacji i/lub leczenia skóry, paznokci lub włosów". Uwadze organu umknęło przy tym, że usługi medyczne, czy weterynaryjne, jak również usługi medycyny alternatywnej, usługi klinik medycznych, usługi doradcze w dziedzinie zdrowia, wcale nie muszą dotyczyć skóry, paznokci lub włosów.
Skarżący stwierdził zatem, że organ zbyt szeroko przyjął podobieństwo towarów/usług, podczas gdy podobieństwo na zasadzie relacji komplementarności może dotyczyć wyłącznie tych usług, dla których zarejestrowano sporny znak "[...]" i które odnoszą się właśnie do skóry, paznokci lub włosów. Podobieństwo towarów/usług dotyczy bowiem istotnie węższego zakresu, niż przyjął to Urząd Patentowy RP. Mianowicie podobieństwo to w ocenie skarżącego dotyczy tylko tych towarów z klasy 5 i usług z klasy 44, które odnoszą się do skóry, paznokci lub włosów. Nadto, pewne pozycje towarów z klasy 5 (tj. "materiały do plombowania zębów, woski dentystyczne czy środki do zwalczania robactwa") w żadnej mierze nie są podobne do towarów, dla których zarejestrowano przeciwstawiony wspólnotowy znak "[...]".
Zdaniem skarżącego analiza porównawcza towarów przeprowadzona przez organ spowodowała nieuprawnione rozszerzenie monopolu wypływającego z rejestracji wcześniejszego znaku wspólnotowego na towary, dla których w rzeczywistości nie jest on zarejestrowany, albowiem nie uwzględnia wyżej wspomnianej klauzuli ograniczającej.
Za kwestię bezsporną skarżący uznał to, że w obu ww. znakach rdzeń wyrazu, a mianowicie wyraz "[...]-" ma etymologię grecką i w języku greckim oznacza skórę, a w języku angielskim skórę właściwą. Człon "[...]-" jest powszechny zarówno w Polsce, jak i za granicą i kojarzony ze skórą, w tym z dermatologią jako dziedziną medycyny zajmującą się skórą. Wyraz ten w skali globalnej budzi skojarzenia ze skórą i zagadnieniami (w tym towarami i usługami) z nią powiązanymi. Co więcej, skoro człon "[...]-" odnosi się wprost do skóry, tzn. desygnatem tego pojęcia jest skóra - to człon ten jest pozbawiony dostatecznych znamion odróżniających w rozumieniu art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. będąc opisowym dla towarów i usług odnoszących się do skóry. W konsekwencji skarżący przyjął, że ów człon "[...]-" należy do domeny publicznej i jest powszechnie używany i stosowany w różnych językach do wskazania na związki danego produktu lub usługi ze skórą. Skoro tak, to człon ten jest pozbawiony zdolności odróżniającej, a zdolność odróżniająca przeciwstawionego znaku wcześniejszego "[...]" zasadza się jedynie na jego końcówce ,,- [...] ". Takie rozumowanie zdaniem skarżącego znajduje potwierdzenie w fakcie istnienia mnogości zarejestrowanych znaków towarowych zawierających właśnie człon "[...]-". Odmienne rozumowanie prowadziłoby zaś do nieuprawnionego zmonopolizowania nieodróżniającego rdzenia "[...]-" należącego do domeny publicznej na rzecz jednego podmiotu, co nie znajduje żadnego racjonalnego uzasadnienia.
W związku z powyższym skarżący przyjął, że przeciwstawiony znak "[...]" ma bardzo niską zdolność odróżniającą i powinien być traktowany jako znak "słaby" i okoliczność ta powinna była zostać uwzględniona przez organ, a nie została. Zakres zdolności odróżniającej przeciwstawionego znaku wynika tylko z jego końcówki "-[...]". Wymowa owej końcówek "-[...]" i końcówki jego znaku "[...]", różni się zaś w sposób istotny. Co więcej na płaszczyźnie znaczeniowej oba znaki oznaczają co innego mając różne desygnaty. Różnice zachodzą także na płaszczyźnie wizualnej i przywołał stanowisko zawarte w odpowiedzi na sprzeciw. Skarżący wskazał, że analogiczne różnice, jak pomiędzy słowami "[...]" i "[...]" zachodzą w języku polskim pomiędzy takimi rzeczownikami jak: 'kot' - 'kod' - i 'koń'. Choć różnią się jedną literą (którą w dodatku podobnie się wymawia w przypadku "t" i "d") to jednak nie powodują ryzyka wprowadzenia w błąd.
Na potwierdzenie swojego stanowiska odnośnie niskiego poziom zdolności odróżniającej całego oznaczenia jednoczłonowego skarżący przywołał - w jego ocenie analogiczną, sprawę [...] – sprawa [...][...] przeciwko [...] ([...]), w której obie instancje [...]stwierdziły, że znaki mają słabą zdolność odróżniającą z uwagi na nawiązanie expressis verbis do kwasu rybonukleinowego i uznały, że znaki są zasadniczo różne i tym samym nie występuje między nimi podobieństwo pozwalające na stwierdzenie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd (także wyroki SPI z [...] października 2009 r. w sprawie [...] oraz z [...] lutego 2011 r. w sprawie [...]).
Odnośnie wprowadzenia odbiorców w błąd skarżący stwierdził, że taka sytuacja w tej sprawie nie zachodzi, gdyż sporne znaki odnoszą się towarów/usług dotyczących zdrowia i urody, a więc jednych z najważniejszych aspektów życia, a to powoduje, że tego rodzaju towary z istoty rzeczy wywołują zwiększony poziom uwagi i ostrożności u relewantnych odbiorców w trakcie podejmowania decyzji zakupowej. W świetle powyższego skarżący stwierdził, że można wyprowadzić wniosek, że rolą poziomu dystynktywności znaku, jako czynnika w ocenie ryzyka konfuzji, jest ustalenie, czy podobieństwo między znakami przypadkiem nie zachodzi w ramach ich nieodróżniających, bądź słabo odróżniających aspektów. W odniesieniu do znaków o niskiej zdolności odróżniającej (a takim w jego ocenie jest przeciwstawiony znak "[...]") ochronie podlegać będzie tylko to, co decyduje o ich ochronie (zarejestrowaniu). Pozostała część tego rodzaju znaku słabego (w niniejszym sprawie jest to człon "[...]-"), powinna należeć do domeny publicznej. Nadto, jako że prawo z rejestracji znaku wspólnotowego stanowi wyjątek od konstytucyjnej zasady swobody prowadzenia działalności gospodarczej i jej oznaczania, pierwszeństwo winna znaleźć wykładnia ścieśniająca zakresu znaku wcześniejszego. Finalnie organ powinien był przyjąć w analizie porównawczej znacznie węższy zakres podobieństwa towarów/usług i nie powinien był przyjmować podobieństwa samych znaków z uwagi na deskryptywność członu "[...]-" i różnicę w końcówce obu znak. Ostatecznie organ powinien był ustalić brak ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o oddalenie skargi jako nieuzasadnionej podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu skarżonej decyzji.
Wnoszący sprzeciw [...]z siedzibą w [...] (dalej uczestnik postępowania), po wniesieniu skargi w piśmie procesowym z dnia [...] maja 2016 r. wniósł o oddalenie skargi i przyłączył się do stanowiska Urzędu Patentowego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Przedmiotem rozpoznania jest skarga Z. K. na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] marca 2015 r. Kontrolując zaskarżoną decyzję pod kątem powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności należy zaznaczyć, że zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., wskazanym w sprzeciwie jako jego podstawa prawna, a którą to podstawą prawną, zgodnie z art. 255 ust. 4 p.w.p. organ był w postępowaniu spornym związany, badanie podobieństwa znaków towarowych rozpoczyna się od oceny, czy towary/usługi do oznaczania których przeznaczone zostały porównywane znaki towarowe są identyczne lub podobne. Wykluczenie zbieżności na tym odcinku badania podobieństwa znaków prowadzić musi do wykluczenia skojarzenia znaków, o którym mowa w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. (por. wyrok NSA z dnia 23 stycznia 2014 r. wydany w sprawie sygn. akt II GSK 1686/12, teza pierwsza). Zasadnie więc Urząd Patentowy przyjął taką kolejność badania znaków. Przy ocenie podobieństwa towarów i usług, zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, należy mieć na uwadze wszystkie istotne czynniki, które charakteryzują wzajemny stosunek tych towarów i usług. Czynniki te obejmują między innymi charakter towarów, ich przeznaczenie, sposób użytkowania, jak również to czy konkurują ze sobą, czy też wzajemnie się uzupełniają (tak m.in. wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia [...] października 2002 r. w sprawie [...][...], Rec. Str. [...], pkt 51).
W ocenie Sądu, Urząd Patentowy prawidłowo ustalił i ocenił, że porównywane znaki towarowe zostały przeznaczone do oznaczenia identycznych lub podobnych towarów w klasie 5.
Po pierwsze, Sąd podziela stanowisko organu, że towary wskazane w wykazie znaku spornego "[...]" w kl. 5, tj.: "produkty farmaceutyczne i weterynaryjne; środki sanitarne do celów medycznych; dietetyczna żywność i substancje do celów leczniczych lub weterynaryjnych; suplementy diety dla ludzi i zwierząt" są identyczne względem towarów z kl. 5 objętych ochroną znaku przeciwstawionego "[...] ", takich jak: "preparaty farmaceutyczne, weterynaryjne i sanitarne, dietetyczne substancje przystosowane do celów medycznych, dodatki odżywcze do pielęgnacji zdrowia (o ile są ujęte w klasie 5), wszystkie te towary wyłącznie do produktów do pielęgnacji i/lub leczenia skóry, paznokci lub włosów". Nie jest zatem słuszne stanowisko strony skarżącej, że powyższe towary są tylko podobne.
Natomiast rację ma organ, że towary z klasy 5 znaku spornego w pozostałym zakresie, w jakim nie dotyczą ograniczenia obejmującego znak przeciwstawiony a mianowicie - " (o ile są ujęte w klasie 5), wszystkie te towary wyłącznie do produktów do pielęgnacji i/lub leczenia skóry, paznokci lub włosów" są podobne do towarów znaku przeciwstawionego.
Tymczasem skarżący dokonał błędnej interpretacji zakresu ochrony znaku przeciwstawionego przyjmując, że porównywane znaki w ogóle nie są identyczne lecz występuje tylko podobieństwo znaków, zaś podobieństwo dotyczy jedynie towarów z kl. 5, tj.: "produkty farmaceutyczne i weterynaryjne; środki sanitarne do celów medycznych; dietetyczna żywność i substancje do celów leczniczych lub weterynaryjnych; suplementy diety dla ludzi i zwierząt" względem towarów z kl. 5 objętych ochroną znaku przeciwstawionego, takich jak: "preparaty farmaceutyczne, weterynaryjne i sanitarne, dietetyczne substancje przystosowane do celów medycznych, dodatki odżywcze do pielęgnacji zdrowia (o ile są ujęte w klasie 5), wszystkie te towary wyłącznie do produktów do pielęgnacji i/lub leczenia skóry, paznokci lub włosów".
Sąd zauważa, że stanowisko prezentowane przez organ oznacza, iż skoro towary znaku przeciwstawionego "[...]" w klasie 5 zostały ograniczone do pewnych kategorii towarów czyli w zakresie przeznaczenia "do pielęgnacji i/lub leczenia skóry, paznokci lub włosów" w ramach; "preparatów farmaceutycznych, weterynaryjnych i sanitarnych, dietetycznych substancji przystosowanych do celów medycznych, dodatków odżywczych do pielęgnacji zdrowia", to w powiązaniu z późniejszą szerszą rejestracją znaku spornego dla; "produktów farmaceutycznych i weterynaryjnych; środków sanitarnych do celów medycznych; dietetycznej żywności i substancji do celów leczniczych lub weterynaryjnych; suplementów diety dla ludzi i zwierząt" są identyczne względem towarów z kl. 5 znaku przeciwstawionego. Tak też słusznie wywodził uczestnik postępowania , który w swoim piśmie z [...] maja 2016 r. zwrócił uwagę na orzecznictwo sądów unijnych. W orzecznictwie tym wypracowano zasadę, zgodnie z którą " towary należy uznać za identyczne, gdy towary objęte wcześniejszym znakiem zawierają się w bardziej ogólnej kategorii towarów objętej przez znak późniejszy". Jako przykłady zostały przywołane m.in. wyroki Sądu Pierwszej Instancji z dnia [...] października 2002 r. [...], pkt 53, z dnia [...] września 2006 r. [...], z dnia [...] stycznia 2011 r. [...] pkt 36.
Wbrew twierdzeniom skarżącego na aprobatę zasługuje także stanowisko organu co do podobieństwa takich towarów jak; "plastry, materiały opatrunkowe, materiały do plombowania zębów i woski dentystyczne" do "preparatów farmaceutycznych" oznaczanych znakiem przeciwstawionym. Sąd podzielił stanowisko organu, że pojęcie "preparaty farmaceutyczne" jest szerokie i mieści w sobie wszelkie towary, których celem jest leczenie ludzi i zwierząt. Do tej szerokiej grupy można też zaliczyć materiały opatrunkowe, materiały do plombowania zębów, woski dentystyczne, które chronią organizm, a zatem wspomagają leczenie i mają na celu poprawę stanu zdrowia pacjenta. Również "środki odkażające oraz środki do zwalczania robactwa" są towarami służącymi do utrzymania higieny otoczenia i są identyczne ze względu na sposób działania i grono ich odbiorców oraz kanały dystrybucji (apteki oraz stoiska sklepowe ze środkami chemicznymi).
Dlatego też Sąd podzielił stanowisko Urzędu Patentowego, że usługi z kl. 44 objęte zakresem ochrony znaku spornego, tj.: "usługi medyczne; usługi weterynaryjne; usługi w zakresie higieny i urody dla ludzi i zwierząt; salony piękności, salony fryzjerskie, usługi medycyny alternatywnej, usługi klinik medycznych, usługi doradcze w dziedzinie zdrowia" są komplementarne względem towarów z kl. 5, do oznaczania których służy wspólnotowy znak przeciwstawiony. Organ szczegółowo wskazał i wyczerpująco uzasadnił mechanizm powstania owej komplementarności, posiłkując się przy tym orzecznictwem unijnym i rozważania te Sąd podziela. Świadczenie bowiem usług z kl. 44 takich jak: "usługi medyczne; usługi weterynaryjne; usługi w zakresie higieny, medycyny alternatywnej, usługi klinik medycznych, usługi doradcze w dziedzinie zdrowia" nie jest możliwe bez zastosowania towarów z kl. 5, takich jak: "preparaty farmaceutyczne, weterynaryjne i sanitarne, dietetyczne substancje przystosowane do celów medycznych, dodatki odżywcze do pielęgnacji zdrowia (o ile są ujęte w klasie 5) wszystkie te towary wyłącznie do produktów leczenia skóry, paznokci lub włosów". Podobnie świadczenie usług takich jak: "usługi w zakresie urody dla ludzi i zwierząt; salony piękności, salony fryzjerskie" nie jest możliwe bez zastosowania towarów z kl. 5 takich jak: "preparaty sanitarne oraz towary wyłącznie do produktów do pielęgnacji skóry, paznokci lub włosów". W tej sytuacji komplementarność ww. towarów z kl. 5 oraz usług z kl. 44 prowadzi do wniosku, że towary i usługi posiadają identyczne grupy odbiorców - są to osoby dbające o utrzymanie zdrowia i urody własnej lub posiadanych zwierząt. Ponadto towary te i usługi mogą występować w tych samych punktach tj. zarówno w sklepach, supermarketach, jak i w aptekach, czy też klinikach i gabinetach medycznych oraz kosmetycznych. W tym stanie rzeczy Sąd nie podzielił zarzutu skargi co do nieuprawnionego rozszerzenia monopolu z rejestracji wcześniejszego znaku wspólnotowego poprzez nieuwzględnienie klauzuli ograniczającej.
Zdaniem Sądu Urząd Patentowy przeprowadził również prawidłową analizę znaków na wszystkich wymaganych płaszczyznach – wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej.
Jako trafną należy uznać ocenę Urzędu Patentowego, że w znakach stron występuje wspólny element bowiem oba badane znaki - sporny "[...]" oraz przeciwstawiony "[...] ", są znakami słownymi, składającymi się z 8 liter, z których pierwsze siedem jest identycznych i uszeregowanych w tej samej kolejności, a odmienna jest jedynie ostatnia litera - odpowiednio "S" oraz "N". Tym samym oba znaki różnią się jedynie jedna literą , zatem w warstwach wizualnej i fonetycznej są niemal identyczne i tak też mogą być przez potencjalnych odbiorców postrzegane.
W tym kontekście sprawy twierdzenie skarżącego, że człon "[...] -" należy do domeny publicznej, a zdolność odróżniająca przeciwstawionego znaku wcześniejszego "[...]" zasadza się jedynie na jego końcówce ,,-TIN" nie mogło odnieść zamierzonego skutku. Sąd zwraca uwagę, że wspólny dla obu znaków nie jest człon "[...] -" lecz wspólny jest człon "[...] ". Co prawda słowo "derma" czyli "skóra" kojarzy się z dermatologią lecz to skojarzenie obejmuje oba porównywane znaki, co w rezultacie sprawia, że zwiększa się podobieństwo pomiędzy znakami i to we wszystkich warstwach poddawanych analizie. Po drugie, jak już wcześniej wspomniano, znaki różnią się jedynie jedną końcową literą. W tej sytuacji nawet jeśli uznać, że znak sporny zawiera w sobie człon "[...] -" należący do domeny publicznej to nie usprawiedliwia to działania skarżącego, którego znak nie został opatrzony innymi bardziej wyrazistymi elementami niż tylko różnica dotycząca jednej litery. Dlatego też jako nieadekwatne należy ocenić odwoływanie się przez skarżącego do funkcjonujących w języku polskim różnic pomiędzy takimi rzeczownikami jak: 'kot' - 'kod' - i 'koń' bowiem rzeczowniki te są całkowicie odmienne w warstwie znaczeniowej w przeciwieństwie do fantazyjnego charakteru przedmiotowych znaków.
Wobec powyższego nie jest zasadny stawiany przez skarżącego zarzut, aby Urząd Patentowy naruszył prawo materialne tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Zdaniem Sądu, Urząd Patentowy przeprowadził prawidłową analizę podobieństwa znaków na wszystkich wymaganych płaszczyznach – wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej – oceniając znaki w całości. Urząd Patentowy zasadnie wyprowadził wniosek o kolizyjnym podobieństwie znaku spornego do przeciwstawionego przez uczestnika postępowania. Jednocześnie należy zauważyć, że zaistnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia znaku towarowego, nie wymaga wykazania, iż do takich pomyłek faktycznie doszło. Wystarczającym jest, to, że ze względu na kolizyjne podobieństwo znaków może dojść do błędu odbiorców w skojarzeniu znaku ze znakiem wcześniejszym. Takie skojarzenie odbiorca może wyprowadzać przez mylne przypuszczenie, że podmioty łączą jakieś powiązania organizacyjno-prawne, lub przez mylne przyjęcie, że znak późniejszy jest pewną odmianą znaku wcześniejszego. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, to czy w danej sprawie występuje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd należy oceniać, biorąc pod uwagę następujące czynniki: podobieństwo towarów i usług, podobieństwo znaków, znajomość wcześniejszego znaku na rynku i ewentualnie dodatkowe okoliczności takie jak - posiadanie przez uprawionego do wcześniejszego znaku serii oznaczeń itd.
W przedmiotowej sprawie, jak było wykazane wyżej, towary są identyczne lub podobne, zaś usługi komplementarne. Wysokie podobieństwo znaków w trzech płaszczyznach jest niewątpliwe.
Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, że dokonana przez organ analiza podobieństwa towarów oraz znaków została dokonana wszechstronnie i prawidłowo bez naruszenia przepisów procesowych. Urząd Patentowy RP co do zasady uwzględnił wszelkie rygory procedury administracyjnej, określające jego obowiązki w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, a następnie końcowego rozstrzygnięcia sprawy. Związanie rygorami procedury administracyjnej oznacza, że Urząd Patentowy RP jest obowiązany m.in. do przestrzegania zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa (art. 8 k.p.a.). Zdaniem Sądu, organ w sposób wyczerpujący zebrał i ocenił w tym postępowaniu cały materiał dowodowy (art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.), a w szczególności uzasadnił wyczerpująco swoje rozstrzygnięcie według wymagań przewidzianych w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.
Z tych przyczyn, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło