VI SA/Wa 3002/14
WyrokWSA w Warszawie2015-10-28
Skład orzekający: Izabela Głowacka-Klimas, Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Grzegorz Nowecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie cyklu spotkań sanatoryjnych na temat leku, powinna być kwalifikowana jako umowa o dzieło, czy jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że kluczowe dla kwalifikacji umowy jest jej treść, a nie nazwa. Umowa, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie cyklu spotkań sanatoryjnych, a nie wytworzenie konkretnego, samoistnego rezultatu, powinna być traktowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. W konsekwencji, osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję stwierdzającą podleganie D.M. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy cywilnoprawnej zawartej ze spółką "S." Sp. z o.o. Spółka twierdziła, że umowa była umową o dzieło, podczas gdy organ i sąd uznali ją za umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Przedmiotem umowy było przygotowanie i przeprowadzenie cyklu spotkań sanatoryjnych na temat leku.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Sędziowie Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska (spr.) Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 października 2015 r. sprawy ze skargi "S." Sp. z o.o. z siedzibą w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2014 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy oddala skargę w całości
Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. pismem z dnia [...] czerwca 2013 r. zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym m.in. D.M. z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej zawartej z S. Sp. z o.o. z siedzibą w S., zwanym dalej "płatnikiem składek" w okresie: od 30 kwietnia 2010 r. do 28 września 2010 r.
Decyzją nr [...] z dnia [...] grudnia 2013 r., dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdził, że D.M. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na rzecz S. Sp. z o.o. z siedzibą w S. na podstawie umowy cywilnoprawnej w okresie: od 30 kwietnia 2010 r. do 28 września 2010 r.
Od ww. decyzji płatnik składek wniósł w dniu [...] stycznia 2014 r. odwołanie. Odwołanie wniesione zostało w terminie.
Decyzją z dnia Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027, ze zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz w związku z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.), zwanej dalej "k.p.a", po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez S. Sp. z o.o. z siedzibą w S. od decyzji nr [...] wydanej przez dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w dniu [...] grudnia 2013 r., w sprawie stwierdzenia, że Pani D.M. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na rzecz S. Sp. z o.o., z siedzibą w S. na podstawie umowy cywilnoprawnej w okresie: od 30 kwietnia 2010 r. do 28 września 2010 r., orzekł o utrzymaniu w mocy zaskarżoną decyzję.
W uzasadnieniu organ stwierdził, że z akt sprawy wynika, iż D.M. zawarła z płatnikiem składek w dniu 30 kwietnia 2010 r. umowę nazwaną przez strony umową o dzieło. Przedmiotem umowy był: "cykl spotkań sanatoryjnych na temat: S.".
Zgodnie z treścią umowy wykonawca zobowiązał się m.in. do:
- osobistego wykonania dzieła, chyba, że ustalenia z zamawiającym będą inne,
- wykonania dzieła według swojej najlepszej wiedzy fachowej, z należytą starannością, zgodnie z obowiązującymi przepisami, normami technicznymi, standardami, etyką zawodową oraz postanowieniami umowy.
- w przypadku nienależytego lub nieterminowego wykonania dzieła Zamawiający miał prawo odmowy wypłaty całości lub części umownej kwoty.
Punkt 4 umowy o treści: "Przyjmujący zamówienie ponosi odpowiedzialność za szkody wyrządzone zamawiającemu oraz osobom trzecim", został przekreślony oraz parafowany przez D.M.
Strony ustaliły, iż miejsce i termin wykonania dzieła będzie każdorazowo ustalany telefonicznie lub za pośrednictwem e-maila. Z protokołu kontroli oraz zastrzeżeń do protokołu kontroli wynika, iż przygotowanie i przeprowadzenie cyklu spotkań sanatoryjnych w dniach: 1 maja 2010 r. (dla 11 osób), 7 maja 2010 r. (dla 13 osób), 26 maja 2010 r. (dla 8 osób), 3 września 2010 r. (dla 5 osób), 9 września 2010 r. (dla 2 osób) i 28 września 2010 r. (dla 6 osób) miało na celu zaprezentowanie składu, zasad działania i dawkowania leku S.
Organ wskazał, że zgodnie z protokołem kontroli oraz załączonym protokołem z przesłuchania A.W. pracownika płatnika składek, firma S. Sp. z o.o. zajmuje się sprzedażą leków homeopatycznych wyłącznie wydawanych na receptę, w związku z czym w każdym roku jest opracowywany plan szkoleń dla lekarzy i farmaceutów mający na celu zaznajomienie się grupy zawodowej z produktami S. Sp. z o.o. aby była lepsza możliwość sprzedaży produktów. Wykładowcami są lekarze którzy stosują produkty tej firmy. W zastrzeżeniach do protokołu kontroli na stronie 4 płatnik składek zaznacza: "Lekarze i farmaceuci są bowiem grupą docelową dotarcia z produktami. Już tylko z tej racji nie można oceniać przedmiotowych umów w kategoriach umów zlecenia, gdyż głównym motywem ich zawierania jest stworzenie przez Wykonawców takiej formy wykładu na zadany temat, w której w możliwie najpełniejszy, a zarazem zrozumiały sposób, wyłożone zostaną zasady działania poszczególnych leków (łub kategorii leków) S. Sp. z o.o."
Na stronie 7 zastrzeżeń płatnik kontynuuje: "Samo tylko staranne działanie Wykładowców nie stanowi zatem samo w sobie przedmiotu umów. Ukierunkowane są one bowiem na konkretny cel, którym jest przekazanie pewnego zasobu wiedzy na temat danego problemu zdrowotnego i możliwości jego wyleczenia lub zapobieżenia mu dzięki stosowaniu produktów S. Sp. z o.o."
Natomiast zgodnie z protokołem z przesłuchania w charakterze świadka B.C., zatrudnionej przez płatnika na stanowisku dyrektora do spraw sprzedaży: "Tematy wykładów są powtarzalne natomiast zmieniają się wykładowcy i grupy słuchaczy. Dobieramy grupy wykładowców, którzy mają najlepsze zdolności edukacyjne i najlepsze doświadczenie zawodowe i potrafią przekonać słuchaczy do zastosowania leków S. w praktyce." B.C. również stwierdza: "Na kursach i wykładach zawsze jest przełożony, który nadzoruje przebieg szkoleń. Co należy do obowiązków merytorycznych przełożonego? Do obowiązków nadzorującego należy kontrolowanie czy wykładowca realizuje prawidłowo temat. (...) D.M. została zatrud. na umowę o dzieło i wykonała cykl spotkali sanatoryjnych na temat: S. Nadzór nad cyklem spotkań sanatoryjnych prowadziłam ja i reprezentant firmy mgr. M.K. Była to prezentacja produktowa dla pacjentów różnych turnusów w różnych terminach. Nazwa tematu wykładu mogła być powtarzalna jeśli została dobrze przyjęta na etapie zaproszeń na spotkanie, nawet innym grupom i przedstawiana przez różnych wykładowców." Ponadto B.C. informuje, iż to firma,, jako organizator i jednostka nadzorująca, wynajmuje dla celów szkoleniowych i opłaca pomieszczenia konferencyjne. Również sposób przygotowania i przeprowadzenia wykładów jest omawiany przez firmę z wykładowcą.
W ocenie organu rozpatrującego odwołanie, prawidłowo przyjął organ I instancji, iż czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mieliśmy do czynienia z wykonywaniem czynności polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu cyklu spotkań sanatoryjnych na temat: S.
Organ odwoławczy nie kwestionuje również posiadania specjalistycznej i fachowej wiedzy przez osobę realizującą zawartą umowę. Jednakże sposób jej realizacji oraz charakter wykonywanych czynności jest właściwy dla umów zlecenia, ponieważ polegał na starannym wykonywaniu szeregu powtarzalnych czynności na rzecz podmiotu, który w zakresie swojej działalności zajmuje się dystrybucją leków homeopatycznych na receptę oraz suplementów diety, jak i "Firma prowadzi również działalność edukacyjną wśród lekarzy i farmaceutów (wykłady, kursy, szkolenia, warsztaty)"(z zeznań Pani B.C.),
Organ wskazał, że nie został oznaczony w zawartej pomiędzy stronami umowie żaden samoistny i niezależny rezultat ani materialny wytwór twórczości wykładowcy (prowadzącego cykl spotkań). Jeżeli nawet powstawały jakieś opracowania szkoleniowe do wykładów czy prowadzonego, jak w niniejszej sprawie cyklu spotkań, należałoby być może uznać je, jako materiały, które mogłyby zostać uwzględnione wraz z innymi opracowaniami do przygotowywanej przez S. Sp. z o.o. strategii marketingowej, w ramach prowadzonej działalności handlowej nastawionej na osiągnięcie zysku.
Zdaniem organu treść umowy jak i protokół kontroli czy złożone zeznania nie wskazują zatem, iż realizacja tej umowy miała prowadzić to wytworzenia dzieła w postaci samoistnego, niezależnego i określonego w umowie rezultatu.
Ponadto, jeżeli umowa, zgodnie z jej treścią, odnosiła się do wykonania programu edukacyjnego polegającego na przygotowaniu i wygłoszeniu cyklu spotkań sanatoryjnych na temat: S., należy zauważyć, że szeroko rozumiane edukowanie nie może być prowadzone w ramach umowy o dzieło również z uwagi na brak możliwości określenia rezultatu w postaci nauczenia czy przyswojenia wiedzy przez nauczanych. Oprócz tego, że sam stopień przyswojenia wiedzy zależy od czynników subiektywnych, pojedyncze edukacje nie wskazują, do czego miał doprowadzić prowadzący cykl spotkań, wykładający, poprzez wykonanie swojego dzieła. Umowa nie precyzuje czego ma dokonać wykładający jako wynik realizacji umowy, który byłby weryfikowalny i mierzalny, jaki rezultat w wyniku wykonania dzieła powstał i czy można wskazać wady w indywidulnej edukacji nauczanego.
Pismem z dnia [...] sierpnia 2014 r. "S." spółka z o. o. z siedzibą w S., wniosła do Wojewódzkiego Sąd Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję. Zaskarżonej decyzji zarzucano:
1) naruszenie prawa materialnego - art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, poprzez bezkrytyczne przyjęcie za organem I. instancji, iż umowa łącząca "S." Sp. z o. o. D.M., zawarta w dniu [...] kwietnia 2010 r., obejmująca przygotowanie i wygłoszenie wykładów na ściśle określony w nich temat, stanowi umowę zlecenia, a nie umowę o dzieło,
2) naruszenie przepisów postępowania:
a) art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. - poprzez utrzymanie w mocy oczywiście wadliwej decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, tj. decyzji naruszającej podstawowe zasady postępowania administracyjnego, w postaci: obowiązku rzetelnego zgromadzenia oraz obiektywnej oceny materiału dowodowego (art. 77 k.p.a.), obowiązku należytego uzasadnienia stronie motywów rozstrzygnięcia, ze wskazaniem rodzaju uwzględnionych dowodów oraz sposobu wnioskowania na ich podstawie (art. 107 § 3 k.p.a.),
b) art. 109 ust. 6 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych w z w. z art. 136 k.p.a. w z w. z art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 107 § 3 k.p.a. - poprzez uporczywe forsowanie stanowiska przeciwnego stanowisku Skarżącej wbrew zgromadzonym w sprawie dowodom, powielenie wad decyzji organu I instancyjnego, tj. arbitralne stwierdzenie podlegania D.M. ubezpieczeniu zdrowotnemu za wskazany okres od 30 kwietnia 2010 r. do 28 września 2010 r.. bez wykazania podstaw skłaniających organ do powzięcia takiego "wniosku", oparcie uzasadnienia prawnego decyzji na orzeczeniach sądów, bez powiązania ich z konkretnym stanem faktycznym sprawy.
Wobec przedstawionych zarzutów strona wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz zasądzenie na rzecz Skarżącej kosztów postępowania według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skarżąca spółka rozwinęła powyższe zarzuty.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym ta kontrola stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Sąd w ramach swojej właściwości dokonuje zatem kontroli aktów z zakresu administracji publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnymi jak i prawem procesowym.
Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną z zastosowaniem art. 57a (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zw. dalej "p.p.s.a." - Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.).
Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że nie jest ona zasadna.
Istotą sporu pomiędzy stronami jest kwestia prawidłowej oceny organu co do występowania obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego D.M. czasie wykonywania umów cywilnoprawnych na rzecz skarżącej w okresie od 30 kwietnia 2010 r. do 28 września 2010 r.
Przedmiotem oceny organu na gruncie niniejszej sprawy jest uznanie, że przygotowanie i wygłoszenie wykładu szkoleniowego o tematyce cykl spotkań sanatoryjnych na temat: S." było świadczeniem usług z zachowaniem właściwej staranności, a nie wykonaniem dzieła. Z protokołu kontroli oraz zastrzeżeń do protokołu kontroli wynika, iż przygotowanie i przeprowadzenie cyklu spotkań sanatoryjnych w dniach: 1 maja 2010 r. (dla 11 osób), 7 maja 2010 r. (dla 13 osób), 26 maja 2010 r. (dla 8 osób), 3 września 2010 r. (dla 5 osób), 9 września 2010 r. (dla 2 osób) i 28 września 2010 r. (dla 6 osób) miało na celu zaprezentowanie składu, zasad działania i dawkowania leku S.
Należy w tym miejscu podkreślić, że art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93 ze zm., dalej także: "k.c.") stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło są określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi zaś o coś więcej, tj. o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu k.c., jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Skoro w myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" - pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązku odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.).
Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, że bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy, umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania.
Ponadto należy zauważyć, że wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por. m.in. M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło.
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się natomiast w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy też nie.
Wskazać należy, iż obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Podobne stanowisko zajęły także Sądy Apelacyjne, np. w G. w wyroku z dnia [...] lutego 2013 r., sygn. akt [...] (opubl. Lex nr 1314708): "Obowiązków polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć - choćby w oparciu o samodzielnie wybrane i przystosowane materiały dydaktyczne, a nie narzucony z góry program - nie można uznać za dzieło, ponieważ nie przynoszą one konkretnego, samoistnego, oznaczonego rezultatu. Określony rezultat umowy o dzieło, powinien mieć indywidualny charakter i niezależny od działania wykonawcy byt, wiążący się z możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi przy tym istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Powyższego z całą pewnością nie można powiedzieć o przedmiocie umów zawartych przez skarżącą z zainteresowaną. W przypadku przeprowadzenia zajęć szkoleniowych z języka obcego, nawet w oparciu o samodzielnie przygotowany program i pomoce naukowe, nie występuje rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać kursantom.", w W. w wyroku z dnia z dnia [...] sierpnia 2012 r., sygn. akt [...] (opubl. Lex nr 1217818): "W przypadku przeprowadzenia cyklu wykładów/zajęć dydaktycznych, nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać uczniom, w wyroku z dnia 19 lipca 2012 r., sygn. akt III AUa 612/12 (opubl. LEX nr 1217838,): "Na podstawie umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania określonego dzieła. Efektem końcowym jest więc pewien rezultat w postaci materialnej lub niematerialnej. Dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W przypadku przeprowadzenia cyklu wykładów nie występuje żaden rezultat w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać studentom. Poziom wiedzy studentów po takich wykładach nie może być utożsamiany z wymaganym rezultatem, nadto liczba wykonywanych godzin wykładów nadaje im charakter powtarzalnych czynności, nawet jeżeli wykład podzielono na części. Oczywiste jest, że na każdym wykładzie dobór słów, przykładów może być inny, ale nie zmienia to typowej usługi w wymagany efekt. Wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania." Czy w wyroku z dnia [...] września 2012 r., sygn. akt [...] (opubl. [...]): "Jakkolwiek na gruncie obowiązujących przepisów prawa wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa kwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym, tak z taką sytuacją nie mamy do czynienia w sprawie. Zauważyć bowiem należy, że niewątpliwie wykłady posiadają walory twórcze, ale tylko wtedy będą mogły stanowić dzieło, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet, gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem.".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że D.M. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów o świadczenie usług zawartych ze skarżącą w dniach od 30 kwietnia 2010 r. do 28 września 2010 r.
Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu szkoleniowego.
Przedmiot umowy sformułowany w sposób "cykl spotkań sanatoryjnych na temat: S." wskazuje, iż przedmiotowa umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz ukrywała świadczenie usług z zachowaniem staranności i jej istotą było wykonywanie określonych czynności, a nie wykonanie dzieła. Umowa o dzieło jest bowiem jednym z instrumentów prawnych służących wymianie dóbr majątkowych, która ma doprowadzić do powstania oznaczonego dzieła i następnie jego wydania zamawiającemu.
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że D.M. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywała pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (por. wyrok wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 maja 2013 r. sygn. akt VI SA/Wa 106/13).
Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umowy, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładu szkoleniowego, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności przedmiotowej umowy. Na podstawie jej treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej jej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione. Nieuprawnione zatem jest twierdzenie, iż organ nie przeprowadził postępowania dowodowego oraz nie odniósł się do wniosków i twierdzeń strony, gdyż jak wynika z akt administracyjnych sprawy, organ zajął stanowisko w kwestii zgłoszonych zastrzeżeń pokontrolnych, zaś skarżąca nie zgłaszała innych wniosków dowodowych, które nie zostały rozpatrzone przez organ, przy czym przez ich rozpatrzenie należy rozumieć zarówno pozytywne, jak i negatywne dla strony ich załatwienie.
Biorąc powyższe pod uwagę, jak również ukształtowane orzecznictwo sądowe w tym zakresie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło