VI SA/Wa 3010/21
WyrokWSA w Warszawie2022-03-18
Skład orzekający: Sławomir Kozik, Magdalena Maliszewska, Dorota Pawłowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy udział muzyka w spektaklu jako członka orkiestry, na podstawie umowy nazwanej umową o dzieło, stanowi umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, skutkując obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że udział muzyka w spektaklu jako członka orkiestry, na podstawie umowy nazwanej umową o dzieło, stanowi umowę o dzieło o charakterze niematerialnym, a nie umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. W związku z tym, osoba wykonująca takie świadczenie nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tego tytułu. Organ naruszył przepisy prawa, błędnie kwalifikując umowę o dzieło jako umowę o świadczenie usług.Stan faktyczny
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wydał decyzję stwierdzającą objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym K. S. z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, na rzecz płatnika składek. Organ uznał, że umowy nazwane umowami o dzieło, dotyczące udziału w spektaklach w charakterze muzyka, w rzeczywistości stanowiły umowy o świadczenie usług. Skarżący (płatnik składek) wniósł skargę, kwestionując ocenę charakteru prawnego spornych umów przez organ.Rozstrzygnięcie
Uchylenie zaskarżonej decyzji i umorzenie postępowania administracyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędzia WSA Dorota Pawłowska po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 18 marca 2022 r. sprawy ze skargi O. w B. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2021 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. umarza postępowanie administracyjne.
Zaskarżoną decyzją z [...] września 2021 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ", "organ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24, art. 109 oraz art. 102 ust. 7 w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2021 r., poz. 1285 z późn. zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") w związku z art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2021 r., poz. 735 z późn. zm., dalej: "K.p.a."), stwierdził objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym K. S. (dalej: "Zainteresowany", "Uczestnik") z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zlecenia, na rzecz płatnika składek [...] w [...] (dalej: "Płatnik", "Strona", "Skarżący"), w okresie/dniach od 10 kwietnia 2016 r. do 18 kwietnia 2016 r. oraz 3 kwietnia 2016., 15 maja 2016 r., 27 listopada 2016 r. i 3 grudnia 2016 r.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ wyjaśnił, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] (dalej: "ZUS") pismem z 14 września 2020 r. wystąpił z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym Zainteresowanego z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz Płatnika. ZUS poinformował, iż w powyższym okresie Zainteresowany posiadała inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych.
Prezes NFZ wyjaśnił, że ZUS przekazał kopie umów wraz z rachunkami, z których wynika, że Płatnik zawarł z Zainteresowanym umowy, nazwane umowami o dzieło numerach [...] z [...] kwietnia 2016 r., [...] z [...] kwietnia 2016 r., [...] z [...] maja 2016 r., [...] z [...] listopada 2016 r., [...] z [...] grudnia 2016 r. na udział w spektaklach "(...)[...]" w charakterze muzyka orkiestry (trąbka) (...).".
Prezes NFZ dokładnie opisał przebieg postępowania administracyjnego w niniejszej sprawie. Zaznaczył następnie, że w dacie podpisania umów strony określiły, m. in. rodzaj czynności (udział w spektaklach), czas przez jaki miały te czynności trwać oraz wysokość wynagrodzenia przysługującego za ich wykonanie. Umowy nie zawierały opisu zamawianego dzieła, tzn. nie sprecyzowano w nich cech szczególnych dzieła, indywidualnie oznaczonych, nadających charakter oryginalności przedmiotu. Przedmiotem umów wykonywanych przez Zainteresowanego było przede wszystkim zagranie w spektaklach w charakterze muzyka orkiestry (trąbka). Brak ustalenia dostatecznie szczegółowych parametrów tego typu przedsięwzięcia artystycznego uniemożliwia weryfikację rezultatu zawartej umowy, co ważne z uwagi na istotne kryterium odróżniające umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług, czyli możliwości poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad.
Organ dodał, że akcentowany przez Płatnika w piśmie z 22 marca 2021 r. status Artysty przysługujący osobom występującym w spektaklach nie jest okolicznością, która powoduje, że każdy rodzaj aktywności podejmowany przez nich ma walor dzieła w rozumieniu art. 627 K.c. Wprawdzie możliwa jest umowa o dzieło, której przedmiotem jest przygotowanie produkcji artystycznej, czy nawet sam udział w tej produkcji, jednak może to nastąpić wyłącznie pod warunkiem, że działaniom takim można przypisać cechy utworu, czyli działania niestandardowego, niepowtarzalnego, wypełniającego kryteria twórczego i indywidualnego dzieła. Natomiast charakteru wykonania dzieła nie można przypisać działaniu wymagającemu, co prawda określonych umiejętności i talentu, ale mającemu charakter odtwórczy.
Zdaniem Prezesa NFZ, nie ulega wątpliwości, że Zainteresowany posiada określone umiejętności i cechy osobiste, pewną indywidualną specyfikę, które są wymagane w każdym zawodzie, w tym zawodzie muzyka (artysty), ale wcale nie oznacza to, że świadczone przez niego usługi w niniejszej sprawie stanowią wykonanie dzieła. Sposób interpretacji utworów, przy uwzględnieniu indywidualnych zdolności Zainteresowanego mógł nieznacznie różnić się od wykonania tego samego utworu przez innego muzyka, aczkolwiek nie oznacza to, że praca świadczona przez ww. doprowadziła do powstania dzieła. Zainteresowany uczestniczył, jako członek zespołu w spektaklach wystawianych przez Płatnika. Jego udział polegał zatem na wspólnym, wraz z innymi muzykami-instrumentalistami, wykonaniu utworów muzycznych, podczas których każdy z muzyków wykonywał swoją partię instrumentalną. Przedmiotem umów było świadczenie usług muzycznych determinowanych starannością działania, czyli wykonanie czynności starannego działania (art. 750 K.c.), do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia.
Organ wskazał ponadto, że cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest swoboda wykonawcy w jej realizacji, tj. sposób, miejsce i rozkład czasu wykonywania dzieła. Z treści przedmiotowych umów wynika, że Płatnik był zobowiązany do współpracy z Zainteresowanym, przy realizacji umów poprzez udostępnienie mu pomieszczenia w celu przygotowania się do wykonania spektakli oraz umożliwienie wykonawcy konsultacji muzycznych. Ponadto repertuar był zależny od Płatnika. W umowach wskazane zostały odgórnie spektakle w których dany muzyk miał uczestniczyć. Swoboda wykonania przedmiotu umów przez Zainteresowanego była również ograniczona poprzez konieczność współpracy z innymi muzykami, chórzystami oraz dyrygentem. W tych okolicznościach, zdaniem organu, trudno dostrzec cechy charakterystyczne dla umowy o dzieło. Ponadto usługi świadczone przez Zainteresowanego stanowiły czynności realizowane w ramach działalności kulturalnej Płatnika. W istocie odpowiedzialność za organizowane wydarzenie kulturalno-artystyczne nie spoczywała na wykonawcy umowy ale na Płatniku.
Organ uznał, że po poddaniu analizie przedłożonych umów nazwanych przez Płatnika umowami o dzieło, właściwym jest przyjęcie, że faktycznie pomiędzy stronami tych umów doszło do zawarcia cywilnoprawnych umów o świadczenie usług. Uzasadnienie dla takiego stanu rzeczy wynika ze specyfiki i charakterystyki czynności, których wykonanie stanowiło przedmiot tych umów.
W konsekwencji Prezes NFZ uznał, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach Zainteresowany podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, w okresie wskazanym w sentencji decyzji.
Na powyższą decyzję Prezesa NFZ z [...] września 2021 r., Skarżący wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę wnosząc o jej zmianę oraz o zasądzenie na Jego rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych.
W obszernym uzasadnieniu skargi Skarżący nie zgodził się z oceną charakteru prawnego spornej umowy dokonaną przez Prezesa NFZ.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga zasługuje na uwzględnienie.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, charakter prawny umów zawartych przez Skarżącego z Uczestnikiem. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytania, czy były to umowy o dzieło, czy też inne umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy w zaistniałym stanie faktycznym Uczestnik podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie tych umów.
Podstawę prawną rozstrzygnięcia stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z tym przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące. Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 u.s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Uznanie, iż sporne umowy nie stanowiły umów o dzieło (art. 627 i nast. K.c.), lecz umowy świadczenia usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 K.c.) oznacza, że Skarżący był obowiązany, jako płatnik składek, do obliczenia i pobrania składek z dochodu ubezpieczonego oraz ich odprowadzenia – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornych umów należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Zgodnie z art. 627 K.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 K.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności.
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 K.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 K.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.).
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 K.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 K.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 K.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 K.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Przedmiotem spornych umów był "(...) udział w spektaklach "[...]" w charakterze muzyka orkiestry (trąbka) (...)" w dniach wskazanych w zaskarżonej decyzji.
Sąd nie zgadza się z organem, że tak określony przedmiot umów, nie może stanowić przedmiotu umowy o dzieło. W szczególności podkreślenia wymaga, że umowa, w której strona zobowiązuje się do udziału w konkretnym spektaklu artystycznym za wynagrodzeniem, ma cechy umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. Treścią bowiem zobowiązania wykonawcy nie jest samo podjęcie i wykonywanie określonych czynności, lecz oznaczony w umowie ich wynik w postaci wystawienia widowiska odpowiadającego pewnym z góry ustalonym warunkom (por. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 marca 1967 r. sygn. akt I CR 500/66).
Należy podkreślić, że niewykonywanie przez Uczestnika swojej partii w charakterze solisty, lecz jako członka orkiestry w żaden sposób nie modyfikuje, niezbędnego dla zrealizowania zawartych między stronami umów, określonego rezultatu artystycznego wykonania utworu. Nieuzasadnione jest bowiem różnicowanie przez organ charakteru umowy zawartej z artystą (odpowiednio umowa o dzieło lub świadczenie usług) z uwagi na indywidualny (solista) lub grupowy (jako członek orkiestry) sposób wykonania tejże umowy. Celnie zauważył Stefan Płażek w glosie do wyroku SN z 2 czerwca 2017 r., III UK 147/16 ("Problem dopuszczalności umów o dzieło w przypadku artystycznych wykonań"): "należy mieć na względzie i to, że w przypadku indywidualnych umów artystów występujących w ramach większego zespołu z natury rzeczy trudno będzie określić w sposób bardzo rozwinięty zadanie tego artysty. A jednak nie wyklucza to ewentualności, że będzie to prawidłowa umowa o dzieło. Koncerty i imprezy będące przedmiotem obu komentowanych obecnie orzeczeń SN miały bez wątpienia charakter wydarzeń incydentalnych, a nie seryjnych, a poszczególni muzycy na pewno mieli za zadanie zagrać na wysokim poziomie profesjonalnym i artystycznym, ściśle i wielokrotnie weryfikowanym podczas prób, a ponadto realizować wizję nie tylko dyrygenta, lecz także reżysera oraz scenarzysty (w zakresie zachowania, mimiki czy stroju). Warto przypomnieć, że także muzycy grający w orkiestrze muszą mieć – każdy z osobna – zdolności aktorskie, bowiem z reguły podlegają oni indywidualnemu wykorzystywaniu w koncepcji spektaklu".
Oczywistym jest zatem, że także występy Uczestnika w wyżej wymienionych spektaklach wbrew stanowisku organu, miały wpływ na całość tych spektakli a Uczestnik, w równym stopniu, jak pozostali artyści, przyczynił się do indywidualnego i wyjątkowego charakteru tych koncertów. W ocenie Sądu nieuprawniona jest próba dokonywania sztucznego podziału czynności artystów występujących w ramach wspólnego widowiska, na takie, które decydują o jego indywidualnym charakterze, i takie, którym tej cechy przypisać nie można. Nawet w ramach występu orkiestry, nie jest przecież wykluczone wykonywanie pewnych partii przez jednego z jego członków, w zależności od przyjętej wizji reżysera czy dyrygenta.
Natomiast samo skrótowe ujęcie opisu dzieła w umowach, bynajmniej nie uprawnia domniemania istnienia w rzeczywistości umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Enigmatyczność umów o dzieło nie może podważać automatycznie jej charakteru prawnego, skoro o charakterze umowy rozstrzyga nie jej brzmienie, lecz rzeczywista treść (art. 65 k.c.). Ponadto, na co słusznie w swej glosie zwrócił uwagę Stefan Płażek, w przypadku indywidualnych umów artystów występujących w ramach większego zespołu, z natury rzeczy trudno będzie określić w sposób bardzo rozwinięty zadanie tego artysty.
Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 21 maja 2020 r. podzielił pogląd, wyrażony w glosie do wyroku SN z 10 stycznia 2017 r., III UK 53/16, że "(...) zbędne jest wyraźne zawarcie w treści umowy dotyczącej wykonania koncertu muzycznego zobowiązania wykonawcy do twórczego (unikalnego) charakteru interpretacji jako warunku zakwalifikowania jej jako umowy o dzieło. Za przekonujący uznać należy argument, że kiedy treścią świadczenia muzyka jest coś, co dopiero spontanicznie powstanie i z zasady jest niepowtarzalne oraz stoi za tym długa edukacja w zakresie interpretacji danego gatunku muzyki, to trudno zakładać, że w umowie w sposób rzetelny da się to skrupulatnie opisać, aby później poddać krytycznej ocenie sposób wykonania umowy. (por. powołana glosa - T. Kotuk, LEX/el. 2017)." ( sygn. akt II GSK 1434/19).
W świetle powyższego, w ocenie Sądu, strony spornych umów określiły w sposób jednoznaczny przedmiot umów, którym miał być udział Uczestnika w konkretnych spektaklach, w charakterze muzyka orkiestry (trąbka), a tego typu przedmiot umów w pełni spełniał wymogi umowy o dzieło o charakterze niematerialnym.
Z tych względów Sąd uznał, że organ naruszył art. 734 § 1 w zw. z art. 750 K.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że łączące strony umowy o dzieło była umowami o świadczenie usług, a nie umowami o dzieło, w myśl art. 627 K.c., pomimo że specyfika tych umów wskazuje na wszelkie cechy umów o dzieło. Doprowadziło to w konsekwencji do naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, polegające na uznaniu, że Uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, w związku ze świadczeniem pracy na podstawie spornych umów.
Z powyższych względów Sąd, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 z późn. zm.), orzekł jak w punkcie 1 sentencji, uchylając zaskarżoną decyzję. Jako że prowadzenie dalszego postępowania administracyjnego byłoby w przedmiotowej sprawie zbędne, Sąd na podstawie art. 145 § 3 tej ustawy umorzył postępowanie administracyjne w sprawie w punkcie 2 sentencji wyroku. Jednocześnie Sąd, pomimo, że Skarżący był reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, na podstawie art. 206 ww. ustawy, odstąpił od zasądzenia na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania w postaci wynagrodzenia radcy prawnego, mając na uwadze, że skarga sporządzona została przez pracownika Płatnika i dalsze czynności procesowe w sprawie także podejmował tenże pracownik.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło