VI SA/Wa 3018/13

WyrokWSA w Warszawie2014-06-02

Skład orzekający: Andrzej Wieczorek, Zbigniew Rudnicki, Grażyna Śliwińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy, uznając jego podobieństwo do wcześniejszych znaków wspólnotowych, bez należytego zbadania kwestii rozpoznawalności znaku zgłoszonego na rynku i ryzyka wprowadzenia konsumentów w błąd?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy RP błędnie zinterpretował art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej, odmawiając udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy bez należytego zbadania kwestii rozpoznawalności znaku zgłoszonego na rynku oraz ryzyka wprowadzenia konsumentów w błąd. Sąd podkreślił, że ryzyko wprowadzenia w błąd, w tym ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym, wymaga odrębnych ustaleń, a nie jest jedynie automatyczną konsekwencją podobieństwa towarów i znaków. Organ powinien był zbadać argumenty skarżącej dotyczące długoletniego funkcjonowania jej znaku na rynku i jego rozpoznawalności.
Stan faktyczny
Skarżąca spółka L. Sp. z o.o. wniosła o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "CL [...]" dla towarów z klas 30 i 32. Urząd Patentowy RP odmówił udzielenia prawa ochronnego w części, uznając znak za podobny do wcześniejszych wspólnotowych znaków towarowych "L." należących do R. GmbH & Co. KG, co miało prowadzić do ryzyka wprowadzenia konsumentów w błąd. Skarżąca argumentowała, że jej znak jest powszechnie znany na rynku od wielu lat, co wyklucza ryzyko wprowadzenia w błąd. Urząd Patentowy utrzymał w mocy swoją decyzję, uznając, że rozpoznawalność znaku i okres jego funkcjonowania nie są kryteriami oceny podobieństwa.
Rozstrzygnięcie
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej i stwierdził, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Sędziowie Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant st. ref. Renata Lewandowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 maja 2014 r. sprawy ze skargi L. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] sierpnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia w części prawa ochronnego na znak towarowy [...] 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu. L. Sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej też jako skarżąca, spółka) wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] sierpnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie utrzymania w mocy decyzji tego organu odmawiającej udzielenia w części prawa ochronnego na znak towarowy "[...]". Podstawę prawną rozstrzygnięcia stanowił art. 245, art. 248 oraz 132 ust. 2 pkt 2 w związku z art. 145 ust. 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 z późn. zm.) – dalej zwaną "p.w.p.". Podstawę faktyczną stanowiły następujące ustalenia faktyczne: W dniu [...] listopada 2007 r. skarżąca dokonała w Urzędzie Patentowym RP zgłoszenia w celu uzyskania prawa ochronnego na słowno - graficzny znak towarowy "[...]" przeznaczony do oznaczania szeregu towarów, w tym: - koncentratów i półproduktów w formie proszku do przygotowywania ciast, ciastek, deserów, pianek, serników, kremów, lodów, wyrobów z zastosowaniem czekolady, ciast, ciastek, pieczywa cukierniczego, produktów przygotowywanych na bazie mąki, cukru, cukru żelującego, galaretek owocowych, kawy, herbaty, kakao, czekolady, słodyczy, przypraw lodów, sosów owocowych i czekoladowych, sosów do mięs, sosów pomidorowych, sałatkowych, warzywnych, budyniów i kisielów w klasie 30; - koncentratów w postaci proszku i pastylek do przygotowywania napojów, napojów i soków owocowych i warzywnych, nektarów, syropów i esencji w klasie 32. Pismem z dnia [...] lipca 2009 roku Urząd Patentowy powiadomił skarżącą, że przedmiotowy znak towarowy jest podobny w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. do wcześniej zarejestrowanych na rzecz R. GmbH & Co. KG, Niemcy, wspólnotowych znaków towarowych: - słownego L. pod numerem [...] z pierwszeństwem od dnia [...] lutego 2001 r. w zakresie towarów z klasy 32; - słownego L. pod numerem [...] z pierwszeństwem od dnia [...] lutego 2001 r., w zakresie towarów w klasie 32; - słownego L. pod numerem [...] z pierwszeństwem od dn. [...] kwietnia 2002 r. w zakresie towarów z klasy 30 i 32. Jednocześnie organ wyznaczył skarżącej termin jednego miesiąca do wypowiedzenia się. Skarżąca nie przedstawiła w zakreślonym terminie swojego stanowiska. Decyzją z dnia [...] października 2012 roku UP RP odmówił udzielenia prawa ochronnego na zgłaszany znak towarowy w części dotyczącej: - towarów z klasy 30 – tj. koncentratów i półproduktów w formie proszku do przygotowywania ciast, ciastek, deserów, pianek, serników, kremów, lodów, wyrobów z zastosowaniem czekolady, ciast, ciastek, pieczywa cukierniczego, produktów przygotowywanych na bazie mąki, cukru, cukru żelującego, galaretek owocowych, kawy, herbaty, kakao, czekolady, słodyczy, lodów, sosów owocowych i czekoladowych, sosów do mięs, sosów pomidorowych, sałatkowych, warzywnych, budyniów i kisielów, - towarów z klasy 32 – tj. napojów i soków owocowych i warzywnych, nektarów, syropów i esencji. Kwestionując w ww. części omawiany znak Urząd Patentowy RP uznał, że jest on podobny w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. do zarejestrowanych na rzecz R. GmbH & Co. KG, Niemcy, wspólnotowych znaków towarowych: - słownego L. pod numerem [...] w zakresie towarów z klasy 32 (napoje niealkoholowe, napoje owocowe, soki i nektary owocowe, esencje do przygotowywania napojów), - słownego L. pod numerem [...] w zakresie towarów w klasie 32 (napoje niealkoholowe, napoje owocowe, soki i nektary owocowe, esencje do przygotowywania napojów), - słownego L. pod numerem [...] w zakresie towarów z klasy 30 i 32 (kawa, kakao, herbata, cukier, ryż, tapioka, sago, mąka i preparaty zrobione z mąki, chleb, wyroby cukiernicze i słodycze, lód spożywczy, miód, syrop z melasy, drożdże, proszek do pieczenia, sól, musztarda, ocet, sosy przyprawowe, przyprawy, lody). Zdaniem organu porównanie ze sobą towarów z klasy 30 objętych zgłoszonym znakiem towarowym oraz towarów z klasy 30 znaku [...] pozwala na sformułowanie wniosku o niewątpliwym podobieństwie tych towarów. W obu przypadkach wykazy pokrywają się dosłownie w odniesieniu do ciast, ciastek, pieczywa cukierniczego, produktów przygotowywanych na bazie mąki, cukru, kawy, herbaty, kakao, słodyczy, lodów, sosów (owocowych i czekoladowych, do mięs, pomidorowych, sałatkowych i warzywnych). Pozostałe towary - tj. koncentraty i półprodukty w formie proszku do przygotowywania ciast, ciastek, deserów, pianej, serników, kremów, lodów, wyroby z zastosowaniem czekolady, cukier żelujący, galaretki owocowe, czekolada, budynie, kisiele – organ uznał za towary podobne. Są to bowiem towary tego samego rodzaju, adresowane do tych samych nabywców, zaspokajające te same potrzeby potencjalnych konsumentów (towary konkurencyjne). Odnośnie towarów z klasy 32 organ podkreślił, że zakres żądanej ochrony dosłownie pokrywa się co do napojów i soków owocowych, nektarów, syropów i esencji z towarami objętymi wszystkimi przeciwstawionymi znakami. Co do podobieństwa znaków organ podkreślił, że wszystkie znaki przeciwstawione zawierają w sobie słowo "[...]". Przy czym w znaku [...] jest to jedyny element znaku. Wszystkie znaki przeciwstawione są oznaczeniami wyłącznie słownymi. Znak zgłoszony składa się ze słowa "[...]" oraz liter "C" i "L" połączonych w fantazyjny symbol. Symbol ten jest na tyle fantazyjny, że możliwym jest, że litery "C" i "L" mogą zostać w nim nierozpoznane. Z pewnością głównym dystynktywnym elementem tego znaku jest słowo "[...]". Warstwa graficzna znaku sprowadza się do wspomnianego charakterystycznego układu dwóch liter oraz zastosowania czcionki w kolorze niebieskim. Zdaniem organu, w badanej sprawie mamy do czynienia z silnym i oryginalnym elementem dystynktywnym "[...]" oraz towarzyszącymi mu dwiema złączonymi literami. Wysoce prawdopodobnym jest, że konsument będzie identyfikował źródła pochodzenia towarów po elemencie słownym "[...]" - szczególnie, że litery "C" i "L", jak to już zostało wyżej wskazane mogą nie być w ogóle rozpoznane jako litera, a co za tym idzie mogą nie być w ogóle wymawiane przez odbiorców. W złożonym w dniu [...] sierpnia 2012 r. wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy skarżąca podniosła, że jej przedsiębiorstwo rozpoczęło działalność w 1957 r. w branży chemii przemysłowej i branży spożywczej, i funkcjonuje do chwili obecnej. Przez ponad pięćdziesiąt lat istnieje więc rzeczywista obecność znaku zgłaszającego na rynku. Dodatkowo ochrona jej znaku [...] L. miała miejsce w latach 1998-2008, a więc w czasie, w którym znaki kolizyjne uzyskały w Polsce ochronę. Oznacza to, w ocenie skarżącej, że zgłoszony przez nią znak jest powszechnie znany, czego skutkiem jest, że przeciętny konsument skojarzy go z przedsiębiorstwem skarżącej. Urząd Patentowy RP po ponownym rozpatrzeniu sprawy decyzją z dnia [...] sierpnia 2013 roku utrzymał w mocy decyzję z dnia [...] października 2012 roku. Podtrzymał swoje wcześniejsze ustalenia zarówno w kwestii podobieństwa towarów, jak i znaków. Odnosząc się do argumentów skarżącej wskazał, że ocenia przesłanki podobieństwa znaków na podstawie art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p. z uwzględnieniem daty zgłoszenia. W tym przypadku znaki wspólnotowe mają wcześniejsze pierwszeństwo niż znak zgłoszony. Pierwszeństwo, od którego rozciąga się ochrona znaków wspólnotowych w Polsce wyznacza się według daty przystąpienia Polski do Unii Europejskiej tj. na dzień 1 maja 2004 r. Organ zaznaczył ponadto, że do kryteriów ustalania podobieństwa znaków nie należy rozpoznawalność znaku towarowego na rynku oraz okres jego funkcjonowania w obrocie gospodarczym. W skardze na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] sierpnia 2013 r. nr [...] skarżąca zarzuciła: - naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie mające wpływ na treść zaskarżonej decyzji, a mianowicie art. 132 ust.2 pkt.2 p.w.p., poprzez bezpodstawne uznanie, że w zakresie wymienionego przepisu nie zachodzi konieczność badania przez Urząd Patentowy RP rozpoznawalności na rynku znaku zgłoszonego oraz okresu jego funkcjonowania na rynku, - naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na treść decyzji, a mianowicie art. 7 i 77 § 1 oraz 107 § 1 k.p.a. poprzez nie rozważenie całego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. W uzasadnieniu skarżąca spółka stwierdziła, że organ w toku postępowania jest zobligowany do ustalenia, który znak był wcześniejszy i czy istnieje ryzyko skojarzenia znaku zgłoszonego ze znakami przeciwstawionymi. Z treści decyzji Urzędu Patentowego RP wynika, że ochrona na terenie Polski dla znaków przeciwstawionych jako znaków wspólnotowych została uznana z dniem 1 maja 2004 roku. W aktach sprawy nie znajduje się żaden dokument wskazujący, że poza aktem formalnym uznania ochrony dla wskazanych znaków wspólnotowych znaki te były używane albo w jakikolwiek inny sposób znane na terenie Polski. Natomiast z urzędu znane są okoliczności wskazujące na istnienie na terenie Polski znacznie wcześniejszej ochrony dla znaków zawierających słowo L. m.in. w klasie 30 i 32. Wskazane znaki były chronione i używane na terenie Polski przez przedsiębiorstwo skarżącej, które rozpoczęło działalność w kraju w 1957 r. Zatem znak L. z charakterystycznym oznaczeniem CL, jest na terenie Polski rozpoznawany i kojarzony z przedsiębiorstwem skarżącej. Powyższe ustalenia prowadzą do wniosku, że przez wiele lat znaki zawierające słowo L. były znane i kojarzone ze skarżącą przed datą 1 maja 2004 r. Zdaniem skarżącej, nie można zgodzić się z poglądem, że do kryteriów ustalania podobieństwa znaków nie należy rozpoznawalność znaku towarowego na rynku oraz okres jego funkcjonowania. Stanowisko takie stoi w sprzeczności z brzmieniem art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p., który jako warunek wskazuje skojarzenie ze znakiem wcześniejszym. Organ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle § 2 powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym, przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słusznościowych. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – tekst jednolity Dz. U. z 2012 roku, poz. 270 z późn. zm., dalej też jako "p.p.s.a."). Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów, skarga zasługuje na uwzględnienie, bowiem Urząd Patentowy RP dopuścił się zarówno naruszenia przepisów prawa materialnego, jak i naruszenia przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Zaskarżoną w niniejszej sprawie decyzją z dnia [...] sierpnia 2013 r. nr [...] Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej utrzymał w mocy swą wcześniejszą decyzję z dnia [...] października 2012 roku odmawiającą udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowno – graficzny CL [...] w części dotyczącej oznaczania konkretnych towarów z klas: 30 i 32. Podstawą orzekania przez organ w niniejszej sprawie był art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Zgodnie z powyższym przepisem nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. W niniejszej sprawie organ wskazał, że powodem odmowy udzielenia prawa ochronnego na przedmiotowy znak było jego podobieństwo w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. do wcześniej zarejestrowanych na rzecz R. GmbH & Co. KG, Niemcy, wspólnotowych znaków towarowych: - słownego L. pod numerem [...] z pierwszeństwem od dnia [...] lutego 2001 r. w zakresie towarów z klasy 32; - słownego L. pod numerem [...] z pierwszeństwem od dnia [...] lutego 2001 r., w zakresie towarów w klasie 32; - słownego [...] pod numerem [...] z pierwszeństwem od dn. [...] kwietnia 2002 r. w zakresie towarów z klasy 30 i 32. Urząd Patentowy RP interpretując przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. stanął na stanowisku, że dla wypełnienia jego dyspozycji konieczne jest łączne spełnienie dwóch przesłanek: jednorodzajowości towarów dla których znaki towarowe są przewidziane oraz podobieństwo oznaczeń. Uznał, że konsekwencją występującego podobieństwa oznaczeń i towarów jest niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów oznaczonych tymi znakami. W tym też zakresie w postępowaniu zgłoszeniowym dokonał oceny podobieństwa pomiędzy zgłoszonym przez skarżącą spółkę znakiem towarowym, a przeciwstawionymi mu znakami z rejestracji wspólnotowej uznając, że na obu tych płaszczyznach zachodzi podobieństwo, co powoduje w konsekwencji wystąpienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd w przypadku rejestracji zgłoszonego przez skarżącą znaku towarowego. Uznał, że do kryteriów ustalania podobieństwa znaków nie należy rozpoznawalność znaku towarowego na rynku oraz okres jego funkcjonowania w obrocie gospodarczym. W ocenie Sądu, przyjęta przez organ wykładnia przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. jest błędna. Mylne odczytanie jego treści ukierunkowało z kolei poczynione przez organ ustalenia, co spowodowało naruszenie przepisów procedury administracyjnej w sposób mający wpływ na wynik sprawy. Prawidłowe odczytanie treści art. 132 § 2 pkt 2 p.w.p. pozwala na wyodrębnienie trzech przesłanek, których spełnienie w świetle powołanego przepisu stanowi przeszkodę do udzielenia prawa ochronnego tj. - identyczność lub podobieństwo towarów i usług, dla których znak jest przeznaczony, - identyczność lub podobieństwo znaku do znaku towarowego, na który udzielono prawa z wcześniejszym pierwszeństwem, - ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Ta ostatnia przesłanka obejmująca ryzyko wprowadzenia w błąd, której brak podnosił zgłaszający we wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy nie jest więc, jak to przyjął organ, prostą konsekwencją zaistnienia dwóch poprzednich warunków, lecz wymaga, wobec jego argumentów, poczynienia osobnych ustaleń. Należy mieć bowiem na względzie wynikającą z art. 120 ust. 1 ustawy - Prawo własności przemysłowej definicję znaku towarowego, zgodnie z którą może nim być każde oznaczenie przedstawione w sposób graficzny lub takie, które da się w sposób graficzny wyrazić, jeżeli oznaczenie takie nadaje się do odróżniania w obrocie towarów jednego przedsiębiorstwa od tego samego rodzaju towarów innych przedsiębiorstw. Znakiem towarowym jest więc oznaczenie połączone z towarem pozwalające odróżnić towar jednego przedsiębiorcy od towaru drugiego przedsiębiorcy. W tym też kontekście należy odczytywać typizowaną w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. względną przeszkodę rejestracyjną znaku towarowego polegającą na ryzyku wprowadzenia odbiorców w błąd. Ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym, zatem w przypadku twierdzenia zgłaszającego o rozpoznawalności jego znaku towarowego jako powszechnie znanego wskutek długoletniego używania na rynku, kwestia ta nie może zostać nie wyjaśniona w trybie zgłoszeniowym. Co do zasady bowiem, znak powszechnie znany nie musi być zarejestrowany, ale skoro służy mu ochrona po wykazaniu stopnia rozpoznawalności na rynku i funkcjonowania w obrocie gospodarczym, to tym samym nie może być pozbawiony prawa dowodzenia tych przesłanek w przypadku ubiegania się o rejestrację w Urzędzie Patentowym. UP RP po ponownym rozpatrzeniu sprawy, analizując sprawę pod kątem art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nawet nie twierdzi, że zgłaszający nie wykazał powszechnej znajomości zgłoszonego znaku towarowego przed datą zgłoszenia ww. trzech znaków, które przeciwstawił z urzędu jako przeszkodę dokonania rejestracji znaku zgłoszonego przez skarżącego. Przyznał fakt istnienia 20 letniej jego ochrony, która wygasła. Nie odniósł się jednak do zarzutu powszechnej rozpoznawalności w Polsce zgłoszonego znaku i kojarzenia go wyłącznie z firmą skarżącego w sytuacji, gdy przeciwstawione jego zgłoszeniu wspólnotowe znaki towarowe firmy R. GmbH & Co. KG, Niemcy – nie biorącej udziału w postępowaniu niespornym - nie były i nie są używane na terenie Polski. Możliwość wykazania tej okoliczności przez skarżącego, czego jako zgłaszający został pozbawiony, przeczyłaby możliwości wprowadzenia odbiorców w błąd poprzez istnienie ryzyka skojarzenia znaku ze znakami wspólnotowymi zarejestrowanymi na rzecz R. GmbH & Co. KG, Niemcy. Sąd stoi na stanowisku, że w przypadku twierdzenia zgłaszającego o powszechnej znajomości jego znaku towarowego w Polsce, gdzie występuje o jego rejestrację – okoliczność ta jest istotna i może mieć wpływ na rozstrzygnięcie w przypadku możliwości jej odmowy w oparciu o przesłanki określone w art. 132 ust.2 pkt 2 p.w.p. Oznacza to, że przesłanka ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd musi być wyjaśniona i ustalona w kraju, w którym wystąpiono o ochronę znaku sławnego. Wszak znak powszechnie znany, czy renomowany jest oznaczeniem, które w odróżnieniu od znaków zwykłych, pełniących tylko funkcję wskazywania pochodzenia towaru, realizuje funkcję przyciągania konsumentów towarów oznaczanych takim znakiem. Wprawdzie we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy skarżący nie poczynił ani szczegółowych wywodów prawnych, ani nie wskazał na ich poparcie dowodów, jednakże niekwestionowany fakt prowadzenia ponad pół wieku działalności gospodarczej, podnoszonego faktu używania znaku, jego dwudziestoletniej rejestracji – winien spowodować pochylenie się Urzędu Patentowego nad argumentami zgłaszającego w celu ich wyjaśnienia. Nie jest wystarczające, w okolicznościach podnoszonych przez zgłaszającego, uznanie za przeszkodę rejestracji spełnienie jedynie dwóch przeszkód rejestracji i na ich podstawie arbitralne przyjęcie spełnienie trzeciej przesłanki - bez wyjaśnienia powyższego. Okoliczność, czy po raz drugi zgłoszony do ochrony (późniejszy) znak towarowy skarżącego ma status znaku sławnego na terenie Polski, ma istotne znaczenie dla zastosowania – w trybie niespornym - właściwych kryteriów oceny podobieństwa takiego znaku do oznaczenia wcześniejszego. Należy przypomnieć, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem europejskim prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd istnieje wtedy, gdy odbiorcy mogliby uznać, że dane towary lub usługi pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa lub ewentualnie z przedsiębiorstw powiązanych gospodarczo (zob. wyroki: OHIM/Shaker, C-334/05 P, EU:C:2007:333, pkt 33; Nestlé/OHIM, C-193/06 P, EU:C:2007:539, pkt 32). Podkreślenia wymaga, że przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy p.w.p. mówi o błędzie polegającym w szczególności na "skojarzeniu między znakami". Zatem dotyczyć to może jedynie przypadków, w których skojarzenie prowadzi do błędu co do pochodzenia. Brzmienie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., jednoznacznie ujmując ryzyko skojarzenia ze znakiem wcześniejszym jako kategorię błędu, nie zaś jako "samodzielną" przeszkodę w rejestracji, oderwaną od ochrony funkcji oznaczenia pochodzenia. Na ten aspekt zwracała uwagę strona skarżąca we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy podkreślając, że jej przedsiębiorstwo rozpoczęło działalność w 1957 r. w branży chemii przemysłowej i branży spożywczej i funkcjonuje do dziś. Twierdziła, że w konsekwencji znak [...], w tym charakterystyczne oznaczenie CL, jest na terenie Polski doskonale rozpoznawalny i kojarzony wyłącznie ze skarżącą jako producentem, zatem nie może wystąpić niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów oznaczonych zgłaszanym znakiem i znakami przeciwstawionymi mu przez organ. Do powyższych aspektów podnoszonych przez stronę skarżącą Urząd Patentowy RP powinien szczegółowo się odnieść w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji stosownie do wymogów z art. 107 § 3 k.p.a. przedstawiając swoje stanowisko i motywy, jakimi kierował się dochodząc do ostatecznej konkluzji. Tymczasem organ poprzestał na konkluzji, że argumenty strony skarżącej są nietrafione, bowiem do kryteriów ustalania podobieństwa nie należy rozpoznawalność znaku towarowego na rynku oraz okres jego funkcjonowania w obrocie gospodarczym. Taka konkluzja pozostaje w sprzeczności z istotą funkcji odróżniania w obrocie towarów jednego przedsiębiorstwa od tego samego rodzaju towarów innych przedsiębiorstw w cytowanej wcześniej ustawowej definicji znaku towarowego określonej w art. 120 ust. 1 p.w.p. Organ pominął przyjmowane w doktrynie stanowisko, że wśród okoliczności wpływających na zmniejszenie ryzyka konfuzji należy wskazać m.in. fakt długotrwałego używania w obrocie znaku późniejszego oraz to, że było ono tolerowane przez właściciela znaku wcześniejszego (p. Joanna Piotrowska, Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, s. 145 i cyt. tam decyzje Komisji Odwoławczej Urzędu Patentowego RP). Na gruncie niniejszej sprawy, z ustaleń organu wynika, że w okresie rejestracji wspólnotowej trzech znaków przeciwstawionych – w obrocie funkcjonował już od 1998 roku znak zgłaszającego, a powyższe było tolerowane, bo jak twierdził przed Sądem pełnomocnik skarżącego – obie firmy nie konkurują ze sobą. Na gruncie niniejszej sprawy podnieść także należy, że Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 23 stycznia 2014 roku sygn. akt II GSK 1687/12 wskazał na obowiązek rozważenia przez Urząd Patentowy RP w postępowaniu rejestracyjnym okoliczności funkcjonowania zgłoszonego do ochrony znaku przez wiele lat jako nazwy firmy zgłaszającego, jeżeli jest ona podnoszona przez stronę jako mająca znaczenie dla sprawy. Uznał, że organ rozpoznając wniosek o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy powinien rozważyć, czy i jakie znaczenie dla oceny zdolności odróżniającej i "siły" zgłoszonego znaku przy ocenie podobieństwa znaków ma okoliczność, że jest on jednocześnie nazwą firmy zgłaszającej, która to firma funkcjonuje na rynku od wielu lat i znana jest odbiorcom, a następnie czy ma to wpływ na ryzyko błędu u odbiorców. NSA zaznaczył jednocześnie, że konieczność przedstawienia omawianych rozważań nie przesądza oczywiście, że wcześniejsze używanie nazwy firmy, w takim samym kształcie jak zgłoszony następnie znak towarowy, niweczy niebezpieczeństwo błędu u odbiorców. Na gruncie niniejszej sprawy należy także przypomnieć, że zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości nie sposób całkowicie wykluczyć, że w pewnych przypadkach współistnienie na rynku wcześniejszych znaków towarowych mogłoby zmniejszyć prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd w odniesieniu do dwóch kolidujących ze sobą znaków. Sąd zastrzegł, że tego rodzaju ewentualność może zostać uwzględniona jedynie, o ile w toku postępowania przed Urzędem Harmonizacji Rynku Wewnętrznego w przedmiocie względnych podstaw odmowy rejestracji właściciel zakwestionowanego wspólnotowego znaku towarowego odpowiednio wykazał, że przywołane współistnienie opiera się na braku prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd właściwego kręgu odbiorców w odniesieniu do wcześniejszych znaków towarowych, na które się powołuje, oraz w odniesieniu do wcześniejszego znaku interwenienta, na którym oparty jest sprzeciw, i z zastrzeżeniem, że odnośne znaki i kolidujące ze sobą znaki są identyczne [ww. wyrok Sądu GRUPO SADA, pkt 86; wyrok Sądu z dnia 14 listopada 2007 r. w sprawie T-101/06 Castell del Remei przeciwko OHIM - Bodegas Roda (CASTELL DEL REMEI ODA), niepublikowany w Zbiorze, pkt 76]. Z kolei na gruncie postępowania spornego Trybunał Sprawiedliwości w sprawie C-482/09 (wyrok TS z 22 września 2011 r.) również uznał, że art. 4 ust. 1 lit. a) Pierwszej Dyrektywy Rady z dnia 21 grudnia 1988 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw Państw Członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (89/104/EWG) należy interpretować w ten sposób, że właściciel wcześniejszego znaku towarowego nie może domagać się unieważnienia rejestracji identycznego późniejszego znaku towarowego określającego identyczne towary w wypadku długotrwałego jednoczesnego używania tych dwóch znaków w dobrej wierze, jeżeli używanie to nie wpływa lub nie jest w stanie negatywnie wpływać na podstawową funkcję znaku towarowego, jaką jest zagwarantowanie konsumentom wskazania pochodzenia towarów lub usług. Oznacza to i należy podkreślić, że właśnie odróżnienie źródła pochodzenia towarów jest kluczowe dla możliwości rejestracji znaku towarowego. Przykładowo w sprawie C. v. C. (orzeczenie ETS z dnia 29 września 1998 r., C-39/97) ETS zajął stanowisko, że ryzyko wprowadzenia w błąd nie występuje wtedy, gdy nie można stwierdzić, iż nabywcy przekonani są, że towary pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa lub z przedsiębiorstw powiązanych ekonomicznie. Zatem w dotychczasowym orzecznictwie ETS za błąd polegający na skojarzeniu między znakami w rozumieniu dyrektywy uznawano jedynie szeroko rozumiany błąd co do pochodzenia towarów [zob. też J. Piotrowska, Ochrona renomowanych znaków towarowych w systemie prawnym Unii Europejskiej, Studia Prawnicze, 2000, z. 4, s. 30 i n.]. Powyższe rozważania mają znaczenie na gruncie niniejszej sprawy. Z tego względu organ powinien bezwzględnie dokonać oceny okoliczności podnoszonych przez skarżącą w powyższym zakresie. Podkreślenia wymaga, że Urząd Patentowy RP rozpoznając wniosek skarżącego o udzielnie prawa ochronnego na znak towarowy związany jest rygorami procedury administracyjnej, określającej jego obowiązki w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, a następnie końcowego rozstrzygnięcia sprawy (art. 256 ust. 1 p.w.p.). Konsekwencją tego jest obowiązek respektowania naczelnej zasady postępowania administracyjnego - zasady prawdy obiektywnej, wyrażonej w art. 7 k.p.a. Wynika z niej obowiązek organu administracji publicznej wyczerpującego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych dla prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy, co jest niezbędnym elementem właściwego zastosowania normy prawa materialnego. Tak, więc organy administracji mają obowiązek dokonać wszechstronnej oceny okoliczności konkretnej sprawy na podstawie analizy całego materiału dowodowego i swoje stanowisko wyrazić w uzasadnieniu podjętej decyzji (vide: wyrok NSA z 17 października 2001 roku Sygn. ISA 1110/01, LEX nr 75516). Realizację tej zasady zapewniają przede wszystkim przepisy regulujące postępowanie dowodowe. Zgodnie z art. 77 § 1 k.p.a. organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać materiał dowodowy, a więc podjąć ciąg czynności procesowych mających na celu zebranie całego materiału dowodowego i następnie go rozpatrzyć. Dokładne ustalenie stanu faktycznego możliwe jest tylko na podstawie wszystkich istotnych dowodów i poprzez wyjaśnienie wszystkich nasuwających się w sprawie wątpliwości. Jak stanowi bowiem art. 80 k.p.a. organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Organ może odmówić wiary określonym dowodom, jednakże dopiero po wszechstronnym ich rozpatrzeniu, wyjaśniając przyczyny takiej ich oceny, co winno mieć odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji. W sytuacji, gdy wyniki postępowania dowodowego zawężają sprawę ustalenia, organ ma obowiązek ustosunkować się do tych sprzeczności przez wskazanie dowodów, które przyjął jako podstawę faktyczną rozstrzygnięcia oraz uzasadnienie, dlaczego innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Ponadto w ocenie Sądu spełnienie normy wynikającej z przepisu art. 8 k.p.a. wymaga prowadzenia postępowania administracyjnego w taki sposób, aby w szczególności w uzasadnieniu decyzji przekonać stronę, że jej stanowisko zostało poważnie wzięte pod uwagę, a jeżeli zapadło inne rozstrzygnięcie, to przyczyną tego są istotne powody. Możliwość dokonania oceny legalności decyzji warunkowana jest spełnieniem wymogów formalnych określonych w art. 107 § 1 k.p.a. Uzasadnienie decyzji ma bowiem na celu wykazanie procesu myślowego, który doprowadził do ustalenia treści rozstrzygnięcia. Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, że organ nie spełnił wymogów przewidzianych w art. 7, 8, 77 §1 i 107 § 3 k.p.a. i uchybienie to może mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Prawidłowa ocena rozstrzygnięcia organu wymaga, by Sąd dysponował stanowiskiem UP zawierającym odniesienie do wszystkich istotnych elementów (przesłanek) przewidzianych przez art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Sąd administracyjny nie czyni bowiem własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpujących istotę zagadnień ustaleń faktycznych i prawnych dokonanych przez organ administracyjny rozstrzygający sprawę. W tej sytuacji nawet uznanie przez Sąd prawidłowości oceny podobieństwa w zakresie towarów i samych znaków, czego i skarżący nie kwestionował, nie oznacza automatycznego spełnienia trzeciej przesłanki o której mowa w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. tj. ryzyka pomylenia znaków, o ile wnioskodawca podnosił okoliczności wykluczające jej zaistnienie, a to miało miejsce na gruncie niniejszej sprawy. Nie można bowiem pominąć, że przepis ten, co do zasady interpretowany jako całość, należy do względnych przeszkód rejestracji znaku towarowego. W ocenie Sadu, organ nie podjął w zakwestionowanym zakresie żadnych kroków zmierzających do wyjaśnienia sprawy mimo tego obowiązku – w postępowaniu zgłoszeniowym - działania z urzędu. Potwierdził okoliczności związane z ochroną znaku "[...]" przez 20 lat, która wygasła, ale pominął podnoszoną jego powszechną rozpoznawalność na rynku. Jest oczywiste, że skutkiem wygaszenia znaku towarowego jest przejście tego oznaczenia do domeny publicznej. Jednakże podniesiona i nie wyjaśniona okoliczność stopnia jego znajomości na rynku jako znaku odróżniającego wyłącznie dla towarów skarżącego (w klasie 30 i 32) i w sytuacji, gdy nowy wniosek o jego rejestrację został złożony przed wygaśnięciem poprzedniej ochrony, może mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Skoro organ nie wezwał zgłaszającego, w zakreślonym terminie, do wykazania podnoszonych okoliczności powszechnej znajomości używanego przez nią przez kilkadziesiąt lat znaku dla towarów w klasie 30 i 32, to wywiedziony wniosek, że wystarczające jest stwierdzenie ryzyka skojarzenia znaków wyłącznie na podstawie podobieństwa w zakresie towarów i samych znaków, jest co najmniej przedwczesny. Mając powyższe na uwadze należy uznać, że w toku ponownego postępowania UP winien, jak wyżej wskazano, wyjaśnić podnoszoną przez stronę okoliczność braku możliwości skojarzeniu obu znaków, braku możliwości ich pomylenia, udzielając zgłaszającemu terminu na złożenie stosownych dowodów, a następnie winien dokonać wszechstronnej oceny przedstawionego materiału dowodowego, mając na uwadze zarówno zapis ustawy, jak i jej interpretację dokonaną w orzecznictwie krajowym i wspólnotowym. W przypadku natomiast nieuwzględnienia zarzutów skarżącej obowiązany jest do wskazania przyczyn, zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 107 § 3 k.p.a. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a. W oparciu o art. 152 p.p.s.a. Sąd orzekł, że uchylona decyzja Urzędu Patentowego RP nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło