VI SA/Wa 3459/14

WyrokWSA w Warszawie2015-05-11

Skład orzekający: Aneta Lemiesz, Pamela Kuraś-Dębecka, Danuta Szydłowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "colours of nature" z uwagi na jego podobieństwo do wcześniej zarejestrowanego znaku towarowego "Colours of Nature", pomimo argumentów skarżącego o informacyjnym charakterze oznaczenia i braku używania znaku przeciwstawionego na terenie Polski?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy RP prawidłowo odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "colours of nature". Podobieństwo towarów (roślinność i ogrodnictwo) oraz podobieństwo oznaczeń (element słowny "colours of nature" i jego tłumaczenie "kolory natury") tworzą realne ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. W przypadku kolizji znaków, wątpliwości należy rozstrzygać na rzecz znaku z wcześniejszym pierwszeństwem.
Stan faktyczny
Skarżący K. P. złożył wniosek o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "colours of nature" dla towarów z klasy 31. Urząd Patentowy RP odmówił udzielenia prawa ochronnego, uznając znak za podobny do wcześniej zarejestrowanego znaku wspólnotowego "Colours of Nature" dla towarów z tej samej klasy, co mogło wprowadzić odbiorców w błąd. Skarżący zarzucił naruszenie prawa materialnego i przepisów postępowania, argumentując m.in. informacyjny charakter oznaczenia i brak używania znaku przeciwstawionego w Polsce.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Aneta Lemiesz Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędzia WSA Danuta Szydłowska Protokolant st. sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 maja 2015 r. sprawy ze skargi K. P. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] sierpnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny oddala skargę Zaskarżoną decyzją z [...] sierpnia 2014 r. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (dalej Urząd Patentowy RP) utrzymał w mocy swoją poprzednią decyzję z [...] grudnia 2013 r., którą odmówił K. P. (dalej skarżący) udzielenia na jego rzecz prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "colours of nature" zgłoszony dnia [...] sierpnia 2012 r. pod numerem [...]. Jako podstawę skarżonej decyzji organ wskazał art. 245 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (j.t. Dz. U. z 2013 r. poz. 1410), dalej p.w.p. Do wydania powyższych decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym: Dnia [...] sierpnia 2012 r. skarżący zwrócił się do Urzędu Patentowego RP o udzielenie na jego rzecz prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy "colours of nature" z ornamentem kolorowym imitującym płatki kwiatu, przeznaczony do oznaczania: rośliny, cebulki kwiatowe, kwiaty naturalne, suszone do dekoracji, nasiona, rośliny suszone do dekoracji, w klasie 31. Decyzją z [...] grudnia 2013 r. Urząd Patentowy RP działając w oparciu o art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p. odmówił skarżącemu udzielenia prawa ochronnego na ww. znak, ponieważ stwierdził, że znak ten jest podobny do innego znaku "Colours of Nature", zarejestrowanego z pierwszeństwem od 30 lipca 2008 r. na rzecz G. A/S z siedzibą w D. (CTM [...]) i przeznaczonego do oznaczania towarów i usług z klas 16, 31 i 44, a w zakresie towarów w klasie 31 dla: produkty ogrodnicze (nieujęte w innych klasach), świeże owoce i warzywa, nasiona, świeże rośliny i kwiaty, części roślin i kwiatów do zapytania, cebulki, sadzonki, suszone rośliny i kwiaty do celów dekoracyjnych, krzewy róż, drzewa, torf na ściółkę, winorośle. Skarżący z zachowaniem terminu wniósł o ponowne rozpatrzenie sprawy argumentując, że w płaszczyźnie słownej oznaczenie "colours of nature" w zrozumiałym w Polsce tłumaczeniu brzmi: "kolory natury", czyli jest oznaczeniem o charakterze niewątpliwie informacyjnym. Zwrócił uwagę, że jest to niezwykle często używane oznaczenie, szczególnie w fotografii i malarstwie do oznaczenia właśnie przyrody, roślin i kwiatów. Na potwierdzenie wskazał, że wpisanie wyrażenia "colours of nature" w wyszukiwarce internetowej GOOGLE zwraca ponad 3,5 miliona wyników wyszukania, natomiast w polskim tłumaczeniu ponad 30 tys. wyników. Zatem przedmiotowe określenie słowne jest powszechnie używane i posiada niewielką, aby nie powiedzieć - żadną, zdolność odróżniającą. Nadto skarżący podniósł, że zgłoszony przez niego znak jest oznaczeniem słowno-graficznym o niezwykle wyrazistym rysunku. Stąd jego zdaniem posiada niewątpliwie indywidualizujący i niepowtarzalny charakter, a więc doskonale spełnia funkcję znaku towarowego. Odnośnie przeciwstawionego znaku wspólnotowego skarżący stwierdził, że pomimo upływu ponad 4 lat od daty jego rejestracji nie jest on używany na terenie Polski, stąd w jego ocenie brak jest uzasadnionej obawy o wystąpieniu kolizji pomiędzy tymi znakami. W tym stanie rzeczy stwierdził, że przeciwstawiony, wspólnotowy znak towarowy nie powinien stanowić przeszkody do uzyskania przez niego prawa ochronnego na zgłoszony znak towarowy słowno-graficzny "colours of nature". Urząd Patentowy RP na wstępie uzasadnienia zaskarżonej decyzji wskazał, że art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p. wyłącza z rejestracji znaki towarowe, których używanie mogłoby spowodować wprowadzenie w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów nim oznaczonych. Niedopuszczalna jest bowiem rejestracja znaku towarowego, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się - chociaż częściowo, z zakresem prawa zarejestrowanego z wcześniejszym pierwszeństwem. Organ wyjaśnił, że o tym czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji, czy znaki towarowe są podobne, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów nimi oznaczonych. Niebezpieczeństwo to polega na możliwości błędnego, nie odpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę uprawnionego z rejestracji danego towaru/usługi ze względu na nałożony nań znak. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów jest więc rezultatem podobieństwa towarów i podobieństwa oznaczeń. Obydwa elementy łączą się ze sobą ściśle i przeciętny odbiorca, dokonując wyboru towarów, w toku porównywania znaków towarowych (towaru i oznaczenia) nie rozdziela ich. Im bardziej są podobne towary, tym większa możliwość uznania znaków za podobne do siebie. Zakres ochrony prawa z rejestracji znaku towarowego sięga tak daleko, jak sięga granica podobieństwa towaru i oznaczenia przy zestawieniu z innym towarem i oznaczeniem. Organ wskazał, że przy ustalaniu podobieństwa towarów bierze pod uwagę rodzaj towaru, przeznaczenie towaru oraz warunki zbytu. Do stwierdzenia podobieństwa nie jest natomiast konieczne rzeczywiste pomylenie znaków przez odbiorców. Wystarczy, że istnieje taka możliwość. Przy ocenie podobieństwa oznaczeń należy mieć na uwadze nie tylko możliwość uznania znaków za identyczne, ale również uznania, że informują one o związkach łączących odrębne przedsiębiorstwa. Dla nabywcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy obu oznaczeń. Kieruje się on przy wyborze jedynie pewnymi przewodnimi elementami oznaczenia z pominięciem drobnych rozbieżności. Mając to na uwadze Urząd Patentowy RP stwierdził, że w przedmiotowej sprawie bezsporna jest zarówno jednorodzajowość, komplementarność porównywanych znaków, jaki i zastosowanie towarów zawartych w klasie 31. W związku z tym uznał, że ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców w przedmiotowej sprawie zależy od ustalenia relewantnego kręgu odbiorców, względem którego należy dokonywać analiz oraz od ustalenia podobieństwa towarów, do oznaczania których służą przedmiotowe oznaczenia, a także od ustalenia podobieństwa samych oznaczeń. I tak - w ocenie organu, kręgiem odbiorców będzie ogół społeczeństwa, jako że rośliny i sadzonki oraz inne produkty ogrodnicze są przedmiotem zakupu każdego dorosłego, polskojęzycznego nabywcy. Będzie to przeciętny nabywca, w miarę dobrze poinformowany oraz w miarę uważny i rozważny. Są to towary tzw. natury wzrokowo-estetycznej, w związku z tym to pod jakim znakiem są firmowane, ma znaczenie dla nabywcy. W kwestii ustalania zaś podobieństwa towarów oznaczonych spornymi znakami organ wziął pod uwagę: rodzaj towarów/usług, przeznaczenie towarów/usług oraz warunki zbytu. Stwierdził, że przeciwstawione oznaczenia przeznaczone są do oznaczania takich samych towarów zawartych w klasie 31. Wobec tego uznał, że przy zakupie tego typu towarów, zazwyczaj klient nie przeprowadza dogłębnej analizy oznaczeń zamieszczanych na towarach, ma bowiem w pamięci ogólny zarys oznaczeń i w związku z tym może uznać, że towary oznaczane porównywanymi znakami pochodzą od jednego podmiotu – zwłaszcza, że przedmiotowe towary nabywa się w tych samych punktach sprzedaży. W kwestii podobieństwa samych oznaczeń organ przeprowadził badanie w trzech płaszczyznach tj. wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Wyjaśnił jednocześnie, że wystarczy ich podobieństwo w jednej tylko z ww. płaszczyzn. Przypomniał, że w warstwie wizualnej sporne oznaczenie to słowno-graficzne "colours of nature" i przedstawia ono oprócz ww. napisu słownego, w kolorze zielonym, również kolorowy ornament imitujący płatki kwiatu, w kolorach: czerwonym, żółtym i zielonym. W warstwie fonetycznej zdaniem organu przeciwstawione znaki są identyczne - obydwa wymawiane są w taki sam sposób. W sferze wizualnej jego zdaniem różnica polega natomiast na tym, że znak wspólnotowy – zarejestrowany, jest słowny, a znak skarżącego jest słowno-graficzny. Reasumując, Urząd Patentowy stwierdził, że zawarcie w obu badanych znakach wyrażenia "colours of nature" stanowi o ich podobieństwie. W porównywanych oznaczeniach, najłatwiej zapamiętać jest wyróżniające wyrażenie "colours of nature". Wobec powyższego organ stwierdził, że tak duże podobieństwo przedmiotowych oznaczeń może sugerować odbiorcy, iż zgłoszony znak skarżącego jest odmianą wcześniej zarejestrowanego znaku wspólnotowego i pochodzi od tego samego podmiotu, lub że istnieją związki organizacyjno-prawne łączące skarżącego i uprawnionego z rejestracji znaku wspólnotowego. Zbliżenie przez skarżącego swojego znaku do znaku wspólnotowego stanowi okoliczność potwierdzającą istnienie niebezpieczeństwa konfuzji. Podobieństwo znaków ocenia się bowiem według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic, ponieważ różnice nie wykluczają podobieństwa. Natomiast w warstwie znaczeniowej, ze względu na tożsamość warstwy słownej porównywanych znaków, również ich znaczenie jest takie samo. Wyrażenie "colours of nature" w tłumaczeniu z języka angielskiego na język polski oznacza "kolory natury". Wśród polskojęzycznych odbiorców znajomość angielskiego jest dobrze znana, w związku z tym nabywcy rozpoznają znaczenie ww. frazy, która ma charakter wyróżniający, fantazyjny względem towarów do oznaczania jakich służą porównywane znaki. Odnośnie podniesionej przez skarżącego sugestii, że przedmiotowe znaki towarowe są oznaczeniami o charakterze informacyjnym, więc nie posiadają zdolności odróżniającej Urząd Patentowy RP stwierdził, że wręcz przeciwnie określenie "colours of nature" ["kolory natury"] ma właśnie charakter fantazyjny i odróżniający, a także i w szczególności odróżniający dla towarów w klasie 31. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie K. P. zarzucił naruszenie: 1. prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie mające wpływ na treść zaskarżonej decyzji, a mianowicie art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p. poprzez bezpodstawne uznanie, że w zakresie wymienionego przepisu nie zachodzi konieczność badania przez Urząd Patentowy RP obecności na rynku znaku zarejestrowanego w trybie wspólnotowym, skoro podstawą odmowy jest ryzyko wprowadzenia w nabywcy błąd; 2. przepisów postępowania mające wpływ na treść decyzji, a mianowicie art. 7 i art. 77 § 1, a także art. 107 § 1 k.p.a. poprzez nie rozważenie całego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. W związku z powyższym skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i o zawieszenie postępowania do czasu rozstrzygnięcie przez Sąd Wspólnotowych Znaków Towarowych i Wzorów Przemysłowych sprawy wygaśnięcia prawa ochronnego na przeciwstawiony wspólnotowy znak "Colours of Nature". W uzasadnieniu skargi podniesiono, że w aktach sprawy nie znajduje się żaden dokument wskazujący, iż poza aktem formalnym uznania ochrony dla wskazanego znaku wspólnotowego, znak ten nie był używany, albo w jakikolwiek inny sposób znany na terenie Polski. W ocenie skarżącego powyższe ustalenie musi prowadzić zatem do wniosku, że nie jest możliwe skojarzenie jego zgłoszonego znaku ze znakiem wspólnotowym, przy czym ten aspekt nie był w ogóle badany przez organ. Zdaniem skarżącego nie można bowiem ustalić takiego kręgu odbiorców, skoro znak wspólnotowy nie był w Polsce w ogóle używany, a tym samym nie istnieje żaden wspólny krąg odbiorców. Skarżący podtrzymał swoje stanowisko dotyczące braku fantazyjności określenia COLOURS OF NATURE, szczególnie w stosunku do kwiatów, gdzie określenie to jest powszechnie używane, jak również wyróżniającą się grafikę znaku zgłoszonego. Zarzucił przy tym, że organ w najmniejszym stopniu nie odniósł się do jego argumentów dotyczącego strony graficznej zgłoszonego znaku, która w ocenie skarżącego - przy słabej zdolności odróżniającej płaszczyzny słownej, pełni niewątpliwie funkcję odróżniającą. Na koniec skarżący - z ostrożności procesowej, wniósł o zawieszenie postępowania z uwagi na jego wolę wystąpienia z wnioskiem o wygaśniecie prawa ochronnego na przeciwstawiony znak wspólnotowy. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o oddalenie skargi. Na rozprawie przez Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie skarżący cofnął wniosek o zawieszenie postępowania. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269, ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną - art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270, ze zm.; dalej jako: p.p.s.a.). Przedmiotem rozpoznania jest skarga K. P. na decyzję Urzędu Patentowego RP o odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "colours of nature" zgłoszonego jako znak słowno-graficzny przeznaczonego do oznaczania: rośliny, cebulki kwiatowe, kwiaty naturalne, suszone do dekoracji, nasiona, rośliny suszone do dekoracji, w klasie 31. Kontrolując zaskarżoną decyzję pod kątem powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Stosownie do art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Zgodnie z utrwalonymi poglądami orzecznictwa i doktryny badanie podobieństwa znaków towarowych rozpocząć należy od rozstrzygnięcia kwestii wstępnej, a mianowicie od dokonania oceny czy towary lub usługi, oznaczaniu których służyć ma znak towarowy są identyczne lub podobne. Wykluczenie tej przesłanki, w razie zarzutu naruszenia przy udzieleniu prawa ochronnego art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., czyni dalsze badanie podobieństwa znaku niezasadnym. W przedmiotowej sprawie Urząd Patentowy zasadnie ocenił, iż towary, dla oznaczania których przeznaczone zostały przeciwstawione sobie znaki, są podobne. Taki wniosek organu jest, zdaniem Sądu, całkowicie uzasadniony. O fakcie, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia z towarami tego samego rodzaju (podobnymi) lub komplementarnymi świadczy okoliczność , iż oba znaki dotyczą gamy produktów związanych z roślinnością i ogrodnictwem. Z kolei ustalenie podobieństwa towarów oznaczonych przeciwstawionymi znakami prowadzi do konieczności zbadania podobieństwa samych znaków. Za prawidłowe należy zatem uznać stanowisko organu, że znaki powinny być oceniane jako całość ze zwróceniem uwagi na elementy zbieżne, ponieważ to one decydować będą o podobieństwie znaków. Niewątpliwie zbieżnym elementem obu znaków są słowa "colours" "of" "nature", co w polskim tłumaczeniu oznacza "kolory natury". Wyrazy te są identyczne pod względem fonetycznym, przy czym sporny znak jest znakiem słowno-graficznym zaś przeciwstawiony znak jest znakiem słownym. Jak słusznie uznał Urząd Patentowy podobieństwo przeciwstawionych znaków wynika z faktu, że wiodącym, dominującym elementem obu znaków jest element słowny. Rzeczywiście warstwa słowna, z której składają się obydwa znaki jest ich cechą bardzo silną i dla polskiego odbiorcy ma charakter fantazyjny. Z uzasadnienia decyzji wynika, że pod tym określeniem " fantazyjny" należy rozumieć, że słowa są zwrotami obcojęzycznymi. Idąc tym tokiem rozumowania należy też uznać, że ocena Urzędu Patentowego co do warstwy wizualnej porównywanych znaków również nie nasuwa wątpliwości. W szczególności chodzi tu o prawidłowość ustalenia, że warstwa graficzna znaku spornego nie jest na tyle wyróżniająca aby mogła zniwelować mylące podobieństwo w warstwie słownej. W przedmiotowej sprawie porównywane znaki przeznaczone są do oznaczania towarów podobnych zatem możliwość błędu odbiorcy towaru co do pochodzenia towaru jest realna i musi prowadzić do wniosku, że znaki nie mogą koegzystować na jednym rynku. Reasumując powyższe rozważania, znak towarowy, który wypełniają dwa fantazyjne i rozpoznawalne (zapadające w pamięć odbiorców) wyrazy, należy uznać za znak o dużej sile odróżniającej, którego rejestracja zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej, jest przeszkodą dla udzielenia prawa ochronnego na później zgłoszony znak dla identycznych, bądź tylko podobnych towarów, jeżeli znak ten wykorzystuje i eksponuje w całości jeden z charakterystycznych elementów znaku wcześniejszego. Przechodząc do omówienia przesłanki zaistnienia ryzyka konfuzji czyli niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego należy stwierdzić, że towary z porównywanych klas towarowych mogą być nabywane są przez szeroki krąg odbiorców w różnym przedziale wiekowym. Przeciętny nabywca tego rodzaju towarów, jak słusznie zauważył Urząd, z uwagi na ich powszechny charakter ogrodnictwa i kwiaciarstwa nie będzie w sposób dokładny analizował etykiety na danym produkcie, nie poświęci nim tyle skrupulatności, co przy nabywaniu towarów wysokowartościowych np. samochodów. Mając powyższe na uwadze Sąd nie podzielił przekonania skarżącej co do naruszenia przez Urząd Patentowy prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.; dokonana przez organ analiza podobieństwa towarów oraz znaków została dokonana wszechstronnie i całościowo. W ocenie Sądu zaskarżona decyzja nie narusza również art. 7 i 77 § 1 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. Urząd Patentowy w sposób prawidłowy zgromadził i ocenił materiał dowodowy zebrany w sprawie, a także dokonał prawidłowego uzasadnienia swojej decyzji zgodnie z dyspozycją art. 107 § 3 k.p.a. Przedstawiając szczegółowy sposób badania przeciwstawionych znaków we wszystkich płaszczyznach Urząd Patentowy wskazał, że przeciętny odbiorca może pomylić znaki wcześniejszy słowny znak towarowy ""Colours of Nature " (CTM [...]) i późniejszy słowno-graficzny "colours of nature" pozostając w przekonaniu , iż istnieją związki organizacyjno-prawne łączące skarżącego i uprawnionego z rejestracji znaku wspólnotowego. W konsekwencji zdaniem Sądu przeprowadzona analiza i ocena podobieństwa przeciwstawionych znaków była dokonana zgodnie z ustalona praktyką z uwzględnieniem wszystkich koniecznych elementów tejże oceny, która to znalazła swoje odzwierciedlenie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Odnosząc się do kwestii nieużywania znaku przeciwstawionego na terenie Polski to, w ocenie Sądu, zarzut ten nie zasługuje na uwzględnienie. Przede wszystkim przeciwstawiony znak nie został wygaszony zatem potencjalnie jego ochrona jako znaku z wcześniejszym pierwszeństwem nie została uchylona i trwa nadal, stanowiąc przeszkodę dla rejestracji. Na zakończenie warto podkreślić , że w prawie państw zachodnich wykształciła się zasada, że w wypadku kolizji dwóch znaków wszelkie wątpliwości należy rozstrzygać na rzecz uprawnionego do znaku towarowego z wcześniejszym pierwszeństwem(...). Powyższa zasada jest konsekwencją przekonania, że przedsiębiorca, który dla towarów tego samego rodzaju wybiera znak towarowy podobny do znaku z wcześniejszym pierwszeństwem działa na własne ryzyko i wątpliwości winny być rozstrzygane na jego niekorzyść (por. R. Skubisz "Prawo znaków towarowych" Komentarz Wydawnictwo Prawnicze Spółka z o.o. , Warszawa 1997 r.) Podobnie w orzecznictwie ETS-u ugruntowany jest pogląd, zgodnie z którym prawdopodobieństwo wprowadzenia odbiorców w błąd jest tym większe im bardziej podobne są towary, dla których przeznaczone są znaki i im bardziej podobne do siebie są oznaczenia (tak w wyroku z dnia 22 czerwca 1999 r., w sprawie Lloyd, C-342/97, w wyroku z dnia 29 września 1998 r., w sprawie Canon C-39/97). W konsekwencji, w ocenie Sądu, stanowisko organu do kwestii rejestracji jest prawidłowe bowiem prowadzi do minimalizacji ewentualnego ryzyka późniejszego unieważnienia znaku. Z tych względów , Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło