VI SA/Wa 3695/14
WyrokWSA w Warszawie2015-05-12
Skład orzekający: Piotr Borowiecki, Iwona Szymanowicz-Nowak, Renata Nawrot
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zgłoszenie znaku towarowego słowno-graficznego COLUMBUS COFFEE jest dopuszczalne, gdy istnieją zarejestrowane z wcześniejszym pierwszeństwem wspólnotowe znaki towarowe COLUMBUS i COLUMBUS CAFE, które są podobne do zgłaszanego znaku i dotyczą identycznych lub podobnych towarów/usług, a istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów/usług?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że Urząd Patentowy RP prawidłowo odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy COLUMBUS COFFEE. Znak ten jest podobny do wcześniejszych wspólnotowych znaków towarowych COLUMBUS i COLUMBUS CAFE, a towary i usługi, do których się odnoszą, są identyczne, jednorodzajowe lub komplementarne. Dominujący element słowny "COLUMBUS" w porównywanych znakach, w połączeniu z podobieństwem towarów/usług i charakterem odbiorców (mniej uważnych), stwarza ryzyko wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów/usług, co jest przesłanką negatywną udzielenia prawa ochronnego.Stan faktyczny
Spółka C. Sp. j. zgłosiła do Urzędu Patentowego RP znak towarowy słowno-graficzny COLUMBUS COFFEE. Urząd odmówił udzielenia prawa ochronnego, uznając znak za podobny do wcześniejszych wspólnotowych znaków towarowych COLUMBUS i COLUMBUS CAFE, dotyczących identycznych lub podobnych towarów i usług, co stwarza ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Spółka wniosła skargę do WSA w Warszawie, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego. WSA oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Iwona Szymanowicz-Nowak Sędzia WSA Renata Nawrot Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 maja 2015 r. sprawy ze skargi C. Sp. j. z siedzibą w S. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] sierpnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] sierpnia 2014 r., nr [...], Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej - działając na podstawie art. 245 ust. 1 w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity Dz. U. z 2013 r., poz. 1410 ze zm., dalej także: "p.w.p."), po rozpatrzeniu wniosku spółki C. spółka jawna z siedzibą w [...] (dalej także: "skarżąca spółka" lub "strona skarżąca") o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją Urzędu Patentowego RP z dnia [...] czerwca 2013 r. o odmowie udzielenia w częśći prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny COLUMBUS COFFEE, zgłoszony w dni 10 listopada 2010 r. za numerem Z-377596 przez skarżącą spółkę C. spółka jawna z siedzibą w [...] - utrzymał w mocy w/w decyzję z dnia [...] czerwca 2013 r.
Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy:
W dniu 10 listopada 2010r. skarżąca spółka C. , sp.j. z siedzibą w [...] zgłosiła do Urzędu Patentowego RP wniosek o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny COLUMBUS COFFEE, za numerem Z-377596, przeznaczony do oznaczania: wyroby piekarnicze i cukiernicze, ciasta, ciastka, torty, słodycze, lody, czekolada, czekoladki, produkty zbożowe, chleb, bułki, pizze, pierogi i pierożki, paszteciki, naleśniki (klasa 30), napoje bezalkoholowe, wody mineralne i gazowane, napoje owocowe, soki owocowe, soki warzywne, koncentraty do przygotowywania napojów, piwo (klasa 32), usługi restauracyjne; usługi kawiarni, kafeterii, barów przekąskowych, stołówek, usługi gastronomiczne, prowadzenie pubów oraz drink-barów, usługi w zakresie przygotowywania dań na wynos, dostarczanie żywności i napojów na zamówienie, wynajmowanie sal na posiedzenia (klasa 43).
W wyniku przeprowadzonego badania Urząd Patentowy RP stwierdził, że zgłoszony znak towarowy jest podobny, w rozumieniu art. 132. ust 2 pkt 2 p.w.p. do:
- wspólnotowego znaku towarowego słownego COLUMBUS zarejestrowanego pod numerem CTM003401064 na rzecz C. L. Limited z siedzibą w Wielkiej Brytanii, przeznaczonego do oznaczania następujących towarów: piwo, woda mineralna i gazowana oraz inne napoje bezalkoholowe, napoje owocowe i soki owocowe, syropy i preparaty do produkcji napojów (klasa 32), [Beers; mineral and aerated waters and other non-alcoholic drinks; fruit drinks and fruit juices; syrups and other preparations for making beverages];
- wspólnotowego znaku towarowego słownego COLUMBUS CAFE zarejestrowanego pod numerem CTMOO1931203 na rzecz W. z siedzibą we Francji, przeznaczonego do oznaczania następujących towarów i usług: kawa, herbata, napary, kakao, cukier, chleb i wyroby cukiernicze, ciasta, ciastka, wyroby cukiernicze; magdalenki; słodycze; preparaty zbożowe; napoje na bazie kakao, napoje na bazie kawy, napoje na bazie czekolady; aromaty kawy, czekolada, lody, lód, lody, napoje kakaowe z mlekiem, napoje kawowe z mlekiem, napoje czekoladowe z mlekiem, sorbety, substytuty kawy, mrożony jogurt (klasa.30) [Coffee, tea, infusions, cocoa, sugar; bread and pastry; cakes, biscuits, madeleines; confectionery; preparations made from cereals; cocoa-based beverages, coffee-based beverages, chocolate-based beverages; coffee flavourings, chocolate, ice cream, ice, ices, cocoa beverages with milk, coffee beverages with milk, chocolate beverages with milk, sorbets, coffee substitutes, iced yoghurt (ices)]; napoje bezalkoholowe, esencje do produkcji napojów, syropy i inne preparaty do produkcji napojów, sorbety (napoje), napoje serwatkowe (klasa32) [Nonalcoholic beverages, essences for making beverages, syrups and other preparations for making beverages, sherbets (beverages), whey beverages]; bary, kawiarnie, kafeterie, snack bary, restauracje samoobsługowe, dostarczanie żywności i napojów, wynajem automatów do dostaw żywności i napojów (klasa 42) [Bars, cafes, cafeterias, snack bars, self-service restaurants, providing of food and drink, rental of vending machines for the supply of food and drink];
- wspólnotowego znaku towarowego słownego COLUMBUS zarejestrowanego pod numerem CTM008619892 na rzecz C. GmbH & Co. KG z siedzibą w Austrii, przeznaczonego do oznaczania następujących usług: usługi zaopatrzania w żywność i napoje (klasa 43) [Services for providing food and drink].
W związku z powyższymi ustaleniami dokonanymi w toku badania zgłoszenia spornego znaku towarowego, Urząd Patentowy RP pismem z dnia 16 października 2012 r. poinformował skarżącą spółkę, jako podmiot zgłaszający znak do ochrony, że zaistniała przeszkoda do udzielenia prawa ochronnego na zgłoszone oznaczenie i wezwał stronę do wypowiedzenia się w tej sprawie.
W wyznaczonym terminie strona skarżąca przedstawiła pisemne stanowisko, w którym odpowiadając na powyższe pismo organu, wskazała, że zgłoszony przez nią znak towarowy COLUMBUS COFFEE posiada istotne znamiona odróżniające, pozwalające zindywidualizować źródło pochodzenia towarów i usług oferowanych przez spółkę zgłaszającą.
Strona skarżąca, porównując zgłoszony znak towarowy do przeciwstawionego znaku wspólnotowego nr CTM003401064, stwierdziła, że widoczne są różnice zarówno w elementach słownych, jak również w warstwie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej obu porównywanych znaków. Ponadto, strona skarżąca zauważyła, że różnica wynika także z faktu, iż zgłoszony znak towarowy posiada warstwę graficzną. Podobnie, porównując zgłoszony znak towarowy do znaku wspólnotowego nr CTM001931203, strona skarżąca zauważyła, że widoczne są występujące w obu znakach różnice w częściach słownych oraz we wszystkich wspomnianych wyżej trzech warstwach. W tym przypadku, strona skarżąca również podkreśliła, że znak przeciwstawiony nie ma warstwy graficznej. Jednocześnie, skarżąca spółka uznała, że podobna sytuacja ma miejsce w przypadku porównania zgłoszonego znaku towarowego do przeciwstawionego znaku wspólnotowego nr CTM008619892, albowiem - zdaniem strony - w tym przypadku również widnieje istotna różnica w warstwie graficznej obu porównywanych znaków. Strona skarżąca podkreśliła, iż znaki towarowe należy rozpatrywać w całości. Ponadto, skarżąca spółka uznała, że skoro - zdaniem Urzędu Patentowego RP - zgłoszony znak towarowy jest podobny do znaków przeciwstawionych, to również te znaki przeciwstawione są podobne względem siebie, co nie stanowiło jednak przeszkody do ich rejestracji. Strona skarżąca wyjaśniła również, że zgłoszony znak towarowy stanowi także oznaczenie firmy, które używane jest przez spółkę zgłaszającą od 14 lat, tj. od dnia 23 kwietnia 2008 r. Jednocześnie, aby wyeliminować ryzyko kolizji, strona skarżąca wskazała, że zawęziła wykaz towarów i usług w klasie 30.
W wyniku rozpatrzenia sprawy Urząd Patentowy RP, powołując się na przepisy art. 132 ust. 2 pkt 2 w związku z art. 145 ust. 3 p.w.p., decyzją z dnia [...] czerwca 2013 r., nr [...], odmówił stronie skarżącej udzielenia prawa ochronnego na przedmiotowy znak towarowy słowno-graficzny COLUMBUS COFFEE, w części dotyczącej: wyroby piekarnicze i cukiernicze, ciasta, ciastka, torty, słodycze, lody, czekolada, czekoladki, 'produkty zbożowe, chleb, bułki, pizze (klasa 30), napoje bezalkoholowe, wody mineralne i gazowane, napoje owocowe, soki owocowe, soki warzywne, koncentraty do przygotowywania napojów, piwo (klasa 32), usługi restauracyjne; usługi kawiarni, kafeterii, barów przekąskowych, stołówek, usługi gastronomiczne, prowadzenie pubów oraz drink-barów, usługi w zakresie przygotowywania dań na wynos, dostarczanie żywności i napojów na zamówienie (klasa 43).
W uzasadnieniu decyzji Urząd Patentowy RP stwierdził na wstępie, iż dokonując oceny podobieństwa porównywanych znaków towarowych, zastosował obowiązujące w tym zakresie przepisy prawne, jak również przyjętą w orzecznictwie sądów oraz doktrynie ich wykładnię. Powołując się na poglądy przyjęte w orzecznictwie sądów administracyjnych (por. m.in. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 stycznia 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 1671/08 oraz wyrok z dnia 3 marca 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 2202/08), organ stwierdził, że przystępując do porównania znaków towarowych należy najpierw ocenić podobieństwo lub identyczność towarów do oznaczania których służą oba znaki, albowiem dopiero przesądzenie o jednorodzajowości towarów implikuje konieczność dokonania porównania samych oznaczeń. Organ zauważył ponadto, że wykluczenie tej przesłanki, w razie zarzutu naruszenia przy udzieleniu prawa ochronnego przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., czyni dalsze badanie podobieństwa porównywanych znaków niezasadnym.
W związku z powyższym, przechodząc do oceny podobieństwa (jednorodzajowości) towarów i/lub usług, do oznaczania których przeznaczone zostały porównywane znaki towarowe, Urząd Patentowy RP uznał, że jeśli chodzi o zgłoszony znak towarowy COLUMBUS COFFEE nr Z - 377596 oraz przeciwstawiony znak COLUMBUS CAFE nr CTM001931203, uznać należy, iż w obu tych znakach widnieją takie same towary, jak: "wyroby piekarnicze i cukiernicze, ciasta, ciastka, torty, słodycze, lody, czekolada, czekoladki, produkty zbożowe, chleb, bułki, pizze". Ponadto, organ zauważył, iż w znaku zgłoszonym w klasie 32 widnieją "napoje bezalkoholowe, wody mineralne i gazowane, napoje owocowe, soki owocowe, soki warzywne, koncentraty do przygotowywania napojów, piwo", natomiast w znaku przeciwstawionym COLUMBUS CAFE nr CTM001931203 widnieją: "Napoje bezalkoholowe, esencje do produkcji napojów, syropy i inne preparaty do produkcji napojów, sorbety (napoje), napoje serwatkowe". Z kolei, jak zauważył organ, w znaku wspólnotowym COLUMBUS nr CTM003401064 widnieją "piwo, woda mineralna i gazowana oraz inne napoje bezalkoholowe, napoje owocowe i soki owocowe, syropy i preparaty do produkcji napojów". Organ stwierdził, że "napój bezalkoholowy" to rodzaj napoju, który nie zawiera znaczących ilości alkoholu. Organ wskazał ponadto, że alkohol w niewielkich ilościach występuje naturalnie w wielu napojach, takich jak soki owocowe, a także tworzy się w wyniku fermentacji, np. w kwasie chlebowym, należałoby jednak wypić ogromne ilości takich napoi, żeby odczuć jakiekolwiek oddziaływanie spożytego alkoholu. Organ uznał, że napoje dzieli się według kryterium temperatury ich podawania, czyli na napoje gorące takie, jak kawa, herbata, itd., oraz napoje zimne takie, jak między innymi woda, woda mineralna, pasteryzowane świeże soki owocowe i warzywne, piwo bezalkoholowe. W konsekwencji, organ stwierdził, że w obu przypadkach mamy do czynienia z takimi samymi towarami jak: "napoje bezalkoholowe, wody mineralne i gazowane, napoje owocowe, soki owocowe, soki warzywne, koncentraty do przygotowywania napojów, piwo". Ponadto, organ zauważył, że w spornym znaku towarowym zgłoszonym przez stronę skarżącą w klasie 43 widnieją: "usługi restauracyjne; usługi kawiarni, kafeterii, barów przekąskowych, stołówek, usługi gastronomiczne, prowadzenie pubów oraz drink-barów, usługi w zakresie przygotowywania dań na wynos, dostarczanie żywności i napojów na zamówienie, wynajmowanie sal na posiedzenia", natomiast w przeciwstawionym znaku wspólnotowym COLUMBUS CAFE nr CTM001931203 widnieją "Bary, kawiarnie, kafeterie, bar przekąskowe, restauracje samoobsługowe, dostarczanie żywności i napojów, wynajem automatów do dostaw żywności i napojów" wskazane w klasie 42. Z kolei, jak podniósł organ, znak wspólnotowy COLUMBUS nr CTM008619892 przeznaczony jest do oznaczania w klasie 43 "usługi zaopatrzania w żywność i napoje". W tej sytuacji, jak uznał organ, we wszystkich przypadkach mamy do czynienia z takimi samymi usługami, jak: usługi restauracyjne; usługi kawiarni, kafeterii, barów przekąskowych, stołówek, usługi gastronomiczne, prowadzenie pubów oraz drink-barów, usługi w zakresie przygotowywania dań na wynos, dostarczanie żywności i napojów na zamówienie.
W związku z powyższym, Urząd Patentowy RP stwierdził, że towary i usługi wskazane w wykazie objętym zgłoszonym znakiem spornym są towarami identycznymi względem towarów i usług wskazanych w znakach przeciwstawionych.
Organ wskazał jednocześnie, iż o jednorodzajowości towarów i usług decyduje również to, czy odbiorcy mogą sądzić, że towary są wytwarzane a usługi świadczone przez to samo przedsiębiorstwo. Zdaniem organu, jednym z istotnych kryteriów określania przynależności towarów i usług do jednego rodzaju są również warunki ich zbytu lub świadczenia. Reasumując, Urząd Patentowy RP stwierdził, że wszystkie wskazane towary i usługi są jednorodzajowe względem siebie i komplementarne. Organ stwierdził, że uwzględniając zasadę, zgodnie z którą w przedmiocie podobieństwa towarów i/lub usług należy każdorazowo brać pod uwagę wszystkie istotne czynniki, które charakteryzują relacje pomiędzy tymi towarami i/lub usługami, w tym szczególnie takie, jak ich rodzaj, przeznaczenie, sposób użytkowania oraz to, czy konkurują ze sobą lub są względem siebie komplementarne, należy uznać, że są to towary tego samego rodzaju, konkurujące ze sobą i wzajemnie się uzupełniające. Ich przeznaczenie jest takie samo i dodatkowo adresowane są do takiego samego kręgu odbiorców, za pośrednictwem takich samych kanałów dystrybucji.
Przechodząc następnie do oceny podobieństwa samych porównywanych znaków towarowych, Urząd Patentowy RP wskazał na wstępie, iż przeanalizował porównywane oznaczenia na wszystkich ich płaszczyznach, uwzględniając występujących w nich elementy dominujące. W konsekwencji, organ uznał, że całościowa analiza porównawcza wskazuje, iż sporny znak towarowy COLUMBUS COFFEE nr Z-377596, jest podobny do słownych znaków towarowych COLUMBUS nr CTM003401064 i COLUMBUS CAFE nr CTM001931203 oraz słowno-graficznego znaku towarowego COLUMBUS nr CTM008619892 w takim stopniu, że jego używanie może spowodować wśród odbiorców błąd polegający w szczególności na skojarzeniu między tymi znakami. Organ uznał, że porównywane znaki towarowe są do siebie podobne zarówno pod względem wizualnym, fonetycznym jak i znaczeniowym.
Urząd Patentowy RP, odwołując się do stanowiska doktryny oraz judykatury, wskazał, że przyjmuje się, iż badając podobieństwo oznaczeń, należy uwzględnić ogólne wrażenie, jakie porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcy. Niemniej, organ zauważył (podając jako przykład stanowisko wyrażone w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 listopada 2002 r., sygn. akt II SA 4031/01), że dla odbiorcy tak naprawdę decydujące znaczenie mają zbieżne elementy porównywanych oznaczeń, albowiem odbiorca kieruje się przy wyborze towaru, a także i usługi, jedynie pewnymi przewodnimi elementami oznaczeń, z pominięciem drobnych rozbieżności (tak m.in. M. Kępiński, Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców, co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego nr 28 z 1982 r.). Organ stwierdził, że kupujący na ogół nie ma możliwości porównania obydwu znaków w tym samym czasie, zachowuje w pamięci jedynie ogólny zarys oznaczenia, którego poszukuje. Zdaniem organu, ryzyko konfuzji wśród konsumentów jest znaczne, jeżeli zbieżne elementy w obu znakach są identyczne fonetycznie i znaczeniowo, gdyż dla nabywcy decydujące znaczenie mają elementy zbieżne oznaczeń. Organ uznał ponadto, że do stwierdzenia podobieństwa pomiędzy znakami nie jest konieczne rzeczywiste pomylenie znaków, wystarczy bowiem, że istnieje taka możliwość.
Organ stwierdził, że oznaczenia należy porównywać na trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, niemniej - jak zauważył organ - do przyjęcia podobieństwa dwóch oznaczeń wystarcza w zasadzie ich zbieżność na jednej z wyżej wymienionych płaszczyzn.
Przechodząc do oceny podobieństwa we wskazanych powyżej trzech płaszczyznach, Urząd Patentowy RP stwierdził na wstępie, że omawiane znaki powinny być oceniane, jako całość, ze zwróceniem szczególnej uwagi na elementy zbieżne, ponieważ to one decydować będą o podobieństwie znaków. Organ uznał, że w przedmiotowej sprawie zbieżnymi elementami porównywanych znaków są ich człony słowne: "Columbus" i "Cafe". Organ stwierdził, że człony te w omawianych znakach są identyczne pod względem fonetycznym, znaczeniowym i wizualnym. Zdaniem organu, zbudowane są one z identycznych elementów - z tych samych liter, ułożonych w tej samej kolejności, tworzących ten sam wyraz. Organ wskazał, że fakt, iż drugi człon spornego znaku towarowego "coffee" pisany jest inaczej, niż w znaku przeciwstawionym nr CTM001931203 (w którym występuje element "cafe"), nie ma większego znaczenia, gdyż jest to wyraz bardzo popularny i odczytywany będzie w ten sam sposób.
Organ uznał, że wszystkie porównywane znaki towarowe w warstwie fonetycznej i znaczeniowej będą postrzegane jako znaki pochodzące od tego samego podmiotu, co będzie wprowadzało odbiorcę w błąd.
Uzasadniając dokonaną analizę podobieństwa porównywanych znaków w warstwie wizualnej, organ stwierdził, że sporny znak towarowy jest oznaczeniem słowno-graficznym składającym się z elementu graficznego w postaci koła, w którym widnieją ziarna kawy koloru czarnego i czarno-czerwonego, pod nim zaś widnieje słowo "COLUMBUS" pisane dużą czcionką koloru czarnego, zaś pod nim umieszczono słowo "coffee". Natomiast, jak zauważył organ, dwa przeciwstawione wspólnotowe znaki towarowe nr CTM003401064 i nr CTM001931203 są oznaczeniami słownymi, nie posiadającymi żadnej grafiki. W tym miejscu, Urząd Patentowy RP zwrócił uwagę, że ochrona oznaczeń słownych jest najszersza, ponieważ mogą one występować w obrocie samodzielnie, jak również w połączeniu z grafiką, dodatkowym słowem, literą bądź cyfrą. Organ stwierdził, że firmy, stosując często praktykę odświeżania marki, wypuszczają na rynek nowe oznaczenie z elementami graficznymi lub z dodatkowym członem. W tej sytuacji, organ uzna, że wprowadzenie odbiorcy w błąd może być tym bardziej uzasadnione, bowiem wskazane oznaczenia posiadają spójne towary i usługi. Organ uznał, że w znakach towarowych częstą praktyką są sytuacje, w których jeden podmiot do ochrony zgłasza znaki słowne i różne znaki słowno-graficzne, opierające się na tym samym słowie, czy też wyrażeniu, tyle, że z różnymi elementami graficznymi, czy dodatkowymi członami. Organ uznał, że podmioty w ten sposób próbują zabezpieczyć swój interes na rynku, blokując dostęp konkurentom do słowa, czy też wyrażenia przeznaczonego do oznaczania nim konkretnych towarów czy też usług. Organ zauważył, że ostatni z przeciwstawionych oznaczeń nr CTM008619892 jest znakiem słowno-graficznym składającym się z pisanego dużą czcionką koloru niebieskiego wyrazu "COLUMBUS", w którym litera "o" symbolizuje kulę ziemską.
Mając powyższe na uwadze, Urząd Patentowy RP stwierdził, że w analizowanych znakach towarowych występuje identyczny element słowny "Columbus", jako główny element tych znaków. Organ uznał, że mimo występowania pewnych różnic w omawianych znakach, przyjąć trzeba, iż na gruncie całościowej oceny owych oznaczeń, ich podobieństwo w każdej z trzech warstw nie ulega wątpliwości. W tej sytuacji, organ uznał, iż wspomniany element słowny "Columbus" występujący w znaku spornym nie może pełnić dominującej roli. W konsekwencji, organ uznał, że odbiorca może uznać, iż sporny znak towarowy jest kolejnym znakiem tego samego podmiotu lub podmioty te są w powiązaniach gospodarczych. Organ stwierdził, że skoro odbiorca zapamiętuje najczęściej ogólny zarys oznaczenia, w tym głównie towarzyszące oznaczeniu elementy słowne, może sądzić, iż znak zgłoszony jest nowym oznaczeniem tego samego podmiotu, przedstawionym w innej formie, co jest częstą praktyką wielu podmiotów gospodarczych.
Urząd Patentowy RP stwierdził w konsekwencji, że z uwagi na fakt, iż analizowane znaki towarowe posiadają identyczny element słowny, należy uznać je za myląco podobne.
Zdaniem organu, dokonując oceny podobieństwa zgłoszonego znaku towarowego wobec przeciwstawionych znaków towarowych zarejestrowanych z wcześniejszym pierwszeństwem pod kątem ryzyka wprowadzenia w błąd, należy przeprowadzić porównanie wszystkich elementów, składających się na całość przedstawieniową porównywanych znaków towarowych.
Organ, powołując się na stanowisko przedstawicieli doktryny, stwierdził, że podobieństwo znaków ocenia się według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic. Zatem, jak zauważył organ, różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Gdy różnice są dominujące - ryzyko pomyłki jest mało prawdopodobne, a zatem podobieństwo, w rozumieniu ustawy - Prawo własności przemysłowej, nie zachodzi. Gdy dominują zaś cechy wspólne, to choć różnice istnieją, kupujący może być wprowadzony w błąd, a zatem można mówić o podobieństwie uzasadniającym postawienie zarzutu naruszenia prawa do znaku oryginalnego (por. /w:/ Prawo własności przemysłowej, pod red. U. Promińskiej, Warszawa 2004, s. 261.).
W tej sytuacji, Urząd Patentowy RP uznał, że ze względu na podobieństwo przejawiające się w powtarzającym się w porównywanych znakach głównym członie, odbiorca może być wprowadzany w błąd co do ich pochodzenia. Organ zauważył, że skoro podstawową funkcją znaków towarowych jest bezbłędne kojarzenie danego oznaczenia ze źródłem jego pochodzeniem, to znaki podobne w tak dużym stopniu, jak porównywane w niniejszej sprawie, nie będą spełniać tej funkcji, pomimo występowania w owych znakach niewielkich różnic.
Organ uznał jednocześnie, iż użycie wyrażenia zawierającego znak chroniony z wcześniejszym pierwszeństwem stanowi przejaw czerpania korzyści przez inny podmiot gospodarczy z wypracowanej przez lata na rynku znajomości danego znaku przez odbiorców (klientów).
Organ podkreślił ponadto, że w prawie państw zachodnich wykształciła się zasada, że w wypadku kolizji dwóch znaków wszelkie wątpliwości należy rozstrzygać na rzecz uprawnionego do znaku towarowego z wcześniejszym pierwszeństwem. Powyższa zasada, zdaniem organu, jest konsekwencją przekonania, że przedsiębiorca, który dla towarów tego samego rodzaju wybiera znak towarowy podobny do znaku z wcześniejszym pierwszeństwem, działa na własne ryzyko i w takiej sytuacji wszelkie wątpliwości winny być rozstrzygane na jego niekorzyść (por. m.in. wyrok WSA w Warszawie z dnia 26 stycznia 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 1850/10).
We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy z dnia 14 sierpnia 2013 r. strona skarżąca, wnosząc o uchylenie w/w decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] czerwca 2013 r. i udzielenie prawa ochronnego na sporny znak towarowy, zarzuciła organowi:
1) naruszenie przepisów postępowania, tj. art. art. 7, art. 8, art. 11, art. 12 § 1 i § 2, art. 77 § 1, art. 80, a także art. 107 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego, w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy,
2) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 w zw. z art. 145 ust. 3 ustawy - Prawo własności przemysłowej - poprzez błędne uznanie, że sporny znak słowno-graficzny COLUMBUS COFFEE jest identyczny lub podobny do znaków towarowych, na które udzielono prawa ochronnego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innego podmiotu dla towarów identycznych lub podobnych oraz poprzez błędne uznanie, że zachodzi ryzyko wprowadzenie odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym,
3) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 131 ust. 5 p.w.p. - poprzez jego niezastosowanie i błędne uznanie, że Wnioskodawca nie spełnia wymogów określonych tym przepisem w sytuacji, gdy znak słowno-graficzny COLUMBUS COFFEE został zgłoszony przez stronę skarżącą w dobrej wierze i nazwa ta nie jest używana jako znak towarowy powszechnie znany na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej dla towarów tego samego rodzaju, a w chwili zgłoszenia znaku nie było konfliktu interesów ze względu na lokalny zasięg działalności, różny profil działalności i odmienne formy używania wszystkich czterech oznaczeń, tj. znaku zgłoszonego i trzech znaków przeciwstawionych.
W uzasadnieniu wniesionego środka zaskarżenia strona skarżąca powołała się na szereg okoliczności, które w jej ocenie świadczą o tym, iż - wbrew stanowisku organu - nie zostały spełnione przesłanki konieczne do zastosowania przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., przede wszystkim z uwagi na istotne różnice zachodzące pomiędzy porównywanymi znakami towarowymi.
W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy Urząd Patentowy RP, działając na podstawie art. 245 p.w.p. w zw. z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., decyzją z dnia [...] sierpnia 2014 r., nr [...] , utrzymał w mocy w/w decyzję z dnia [...] czerwca 2013 r. odmawiającą udzielenia w części prawa ochronnego na sporny znak towarowy.
W uzasadnieniu decyzji Urząd Patentowy RP, dokonując oceny podobieństwa towarów i/lub usług, stwierdził, że - wbrew niewłaściwym stwierdzeniom zawartym w spornej decyzji z dnia [...] czerwca 2013 r. - nie wszystkie towary wymienione w wykazie zgłoszonego znaku towarowego wykazują się w stosunku do towarów objętych znakami przeciwstawionymi cechą jednorodzajowości, albowiem instytucja jednorodzajowości towarów/usług nie powinna być traktowana jako ich "identyczność". Ze względu na powyższe, organ ponownie rozpatrując sprawę uznał, że jedynie niektóre towary zgłoszone w przedmiotowym wykazie w klasie 30 są towarem jednorodzajowym. Takimi towarami, zdaniem organu, są np.: "pizze". Organ zauważył, że o jednorodzajowości towarów i/lub usług decyduje przede wszystkim to, czy nabywcy mogą sadzić, że towary i/lub usługi wytwarzane są przez to samo przedsiębiorstwo, a jednym z istotnych kryteriów określenia przynależności towarów i/lub usług do jednego rodzaju są warunki zbytu towarów i/lub usług. Zważywszy zatem, że przeciętny odbiorca może być przekonany, iż przedsiębiorca wytwarzający chleb (tak jak w sytuacji znaku towarowego nr CTM-001931203), wytwarza również pizzę, a także że towary takie mieszczą się w tych samych punktach sprzedaży i mają tego samego odbiorcę, należy przyjąć, że towary, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki, są tego samego rodzaju. Powołując na powyższe, organ uznał, że oprócz pizz znajdujących się w zamrażalnikach sklepowych istnieją również pizze gotowe, pakowane w folie lub bez, i wystawiane w tych samych miejscach lub obok chleba (chlebaki sklepowe).
Ponadto, organ uznał, że w spornej decyzji z dnia [...] czerwca 2013 r. znajduje się niewłaściwe stwierdzenie traktujące o tym, że wszystkie wskazane towary i usługi są komplementarne. Organ wskazał, że komplementarność towarów zachodzi pomiędzy takimi produktami, pomiędzy którymi istnieje ścisły związek polegający na tym, że jeden towar jest nieodzowny lub istotny do użycia drugiego, wobec czego konsumenci mogą myśleć, że oba towary zostały wyprodukowane przez to samo przedsiębiorstwo. Jednakże nie wystarczy, aby konsumenci uznali towar za dopełnienie lub dodatek do innego, aby mogli przypuszczać, ze towary te mają wspólne pochodzenie handlowe. Do tego potrzebne jest jeszcze, aby konsumenci uznawali za powszechnie przyjęte, że towary te są wprowadzane do obrotu pod tym samym znakiem towarowym, co oznaczać by musiało, ze większość producentów lub dystrybutorów tych towarów to te same podmioty. W tej sytuacji, organ rozpatrując sprawę ponownie, uznał za komplementarne takie towary zarejestrowane jak na przykład: esencje do produkcji napojów, syropy i inne preparaty do produkcji napojów (znak nr CTM-001931203) w stosunku do towarów będących przedmiotem zgłoszenia takich jak: napoje bezalkoholowe, napoje owocowe, soki owocowe, soki warzywne (sporny znak nr Z-377596) i odwrotnie takie towary zgłoszone na przykład., jak: koncentraty do przygotowywania napojów (Z-377596) są komplementarne w stosunku do takich towarów w znakach zarejestrowanych, jak: napoje bezalkoholowe, napoje owocowe i soki owocowe (znak nr CTM-003401064). Organ zauważył, że powyższe towary "komplementarne" zostały uznane jednocześnie za towary identyczne i/lub jednorodzajowe (do grupy innych towarów), gdyż w przeciwstawionych znakach występują również w roli przeciwstawionych towarów wykazujących identyczność np.: koncentraty do przygotowywania napojów (znak nr Z-377596) oraz esencje do produkcji napojów, syropy i inne preparaty do produkcji napojów (znak nr CTM-001931203). Natomiast, jak wskazał organ, nie można było uznać tak, jak to mylnie wskazano w spornej decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] czerwca 2013 r., że wszystkie towary i usługi są względem siebie komplementarne. Organ uznał jednak, iż powyższe nieścisłości nie miały wpływu na ostateczną decyzję w sprawie, gdyż dotyczyły jedynie właściwego zdefiniowania towarów i usług znaków przeciwstawionych, na których udzielenie prawa i tak nie było możliwe.
W związku z powyższym, uwzględniając zasadę, zgodnie z którą w przedmiocie podobieństwa towarów i/lub usług należy każdorazowo brać pod uwagę wszystkie istotne czynniki, które charakteryzują relacje pomiędzy tymi towarami i/lub usługami, w tym szczególnie takie, jak ich rodzaj, przeznaczenie, sposób użytkowania oraz to, czy konkurują ze sobą lub są względem siebie komplementarne, Urząd Patentowy RP stwierdził, iż należało uznać, że są to towary i usługi w części identyczne, tego samego rodzaju, konkurujące ze sobą i wzajemnie się uzupełniające. Ich przeznaczenie jest takie samo i dodatkowo adresowane są do takiego samego kręgu odbiorców, za pośrednictwem takich samych kanałów dystrybucji. W konsekwencji, organ stwierdził, że porównanie zakresu ochrony przeciwstawionych znaków pozwala na stwierdzenie, że wymienione towary i usługi znaku zgłoszonego będą miały charakter identycznych, jednorodzajowych i komplementarnych w stosunku do towarów i usług wskazanych w znakach przeciwstawionych. Powyższe argumenty, zdaniem organu, uzasadniają jednocześnie wniosek, że zakresy ochrony przeciwstawionych znaków pokrywają się wzajemnie, gdyż obejmują te same produkty/usługi i czynności dotyczące tych towarów i usług.
Organ za uzasadniony uznał również wniosek, że krąg konsumentów i beneficjentów wskazanych towarów i usług z klasy 30, 32 oraz 43 (42) obejmuje te same osoby. Organ wskazał, że rozpatrywane towary i usługi są przeznaczone dla szerokiego grona konsumentów/beneficjentów. Krąg potencjalnych odbiorców jest zatem, zdaniem organu, praktycznie nieograniczony, gdyż znajdują się w nim zarówno osoby dobrze wykształcone, jak i osoby o wykształceniu podstawowym, osoby młode oraz starsze, pracownicy umysłowi, fizyczni. Organ zauważył jednocześnie, iż grupa odbiorców szeroko pojętych produktów spożywczych, a w szczególności wyrobów piekarniczych, cukierniczych, słodyczy, napojów bezalkoholowych i piwa, a także szeroko pojętych usług gastronomicznych stanowi grupę mniej uważną, podchodzącą do zakupów z obniżonym poziomem uwagi, albowiem kupuje/pobiera się je często i nie są one na tyle drogie, aby konsumenci poświęcali im tyle skrupulatności, co zakupom, np. mebli bądź samochodów. Organ uznał, że odbiorcy towarów i usług z klasy 30, 32 oraz 43, to grupa mniej uważna, podchodząca do zakupów z obniżonym poziomem uwagi, przeciwnie niż profesjonaliści, którzy bardzo często nawiązują stałą współpracę gospodarczą z określonymi producentami i dobrze znają wszystkie działające na danym rynku podmioty (a tym samym znaki towarowe). Zdaniem organu, konsument poszukujący tego typu lub podobnych towarów bazuje raczej na niewyraźnym obrazie znaków towarowych w pamięci i nie zawsze ma możliwość bezpośredniego porównania podobnych oznaczeń, szczególnie przy dużym rozdrobnieniu rynku i znaczącej na nim konkurencji.
Odnosząc się do zarzutu niepodjęcia wszelkich czynności niezbędnych do wyjaśnienia sprawy poprzez zaniechanie przeprowadzenia oceny i porównania sposobów oferowania towarów i usług przez skarżącą spółkę oraz podmioty posługujące się przeciwstawionymi znakami towarowymi, a także zarzutu nieustosunkowania się do informacji strony skarżącej dotyczącej prowadzenia przez nią innego profilu działalności, niż podmioty uprawnione z rejestracji znaków przeciwstawionych, co wykluczać ma tzw. "ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców", Urząd Patentowy RP stwierdził, że jeżeli zgłaszający uważa, iż przeciwstawione i zarejestrowane znaki towarowe z wcześniejszym pierwszeństwem są używane w węższym zakresie (na przykład jedynie w stosunku tylko do niektórych towarów i usług) lub towary i usługi te sprzedawane lub dostarczane są w jakiś "szczególny" sposób, a tak skonstruowane szerokie struktury wykazów blokują mu prawo do rejestracji towarów/usług z całkowicie innej dziedziny (zakresu), ma on prawo złożyć wniosek o wygaszenie prawa ochronnego odnoszącego się do tych towarów i/lub usług (wygaszenie praw wynikających ze znaku wspólnotowego w całości lub części). Urząd Patentowy RP zauważył jednak, że w obecnym stanie prawnym jest zobowiązany chronić wcześniejsze prawa wyłączne. Organ zauważył, że w postępowaniu zgłoszeniowym nie bada, w jaki sposób towary i usługi sygnowane przeciwstawionymi znakami są używane na rynku (wyjątkiem jest badanie złożonych dowodów: renomy, powszechnej znajomość znaku oraz wtórnej zdolności odróżniającej znaku). Urząd Patentowy RP wskazał natomiast, że bada prawa ochronne odnoszące się do tych towarów i usług. Organ podniósł, że w postępowaniu zgłoszeniowym ocenia podobieństwo tak znaków, jak i towarów i/lub usług w sposób abstrakcyjny, to znaczy w oderwaniu od ich obecności na rynku. Zdaniem organu, Takie postępowanie jest konieczne i uzasadnione, gdyż prawo ochronne na znak towarowy jest zbywalne i podlega dziedziczeniu. Organ zauważył, że nawet, jeżeli w określonym przedziale czasowym uprawniony nie oferuje (w rzeczywistości) w zakresie swojego prawa takich towarów i/lub usług, to w każdej chwili może przenieść takie prawo na inna osobę, udzielić innej osobie upoważnienia do używania znaku, zawierając z nią umowę licencyjną lub znak taki może stać się przedmiotem dziedziczenia. Organ stwierdził, ze wykazywana przez stronę skarżącą teza, jakoby w rzeczywistych warunkach rynkowych nie zachodziło ryzyko wprowadzenia odbiorcy w błąd co do pochodzenia towarów i usług, stoi w wyraźnej sprzeczności nie tylko z dotychczasową praktyką Urzędu Patentowego RP, ale także z poglądem wyrażonym w orzecznictwie sądów administracyjnych, m.in. w wyroku WSA w Warszawie z dnia 20 lipca 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 600/10, w którym stwierdzono, że "Przy udzielaniu prawa ochronnego na dany znak towarowy Urząd Patentowy RP nie bada, w jaki sposób znaki te używane są na rynku za wyjątkiem renomy, powszechnej znajomości znaku lub wtórnej zdolności odróżniającej. Należy zatem podzielić stanowisko organu, iż badanie zgłoszonego oznaczenia następuje in abstracto czyli w oderwaniu od sytuacji rynkowej". W tej sytuacji, Urząd Patentowy RP uznał, iż nieskuteczny jest więc argument o faktycznych profilach działalności podmiotów uprawnionych z praw ochronnych udzielonych na porównywane znaki towarowe.
Biorąc powyższe pod uwagę, organ uznał, iż sporna decyzja Urzędu Patentowego RP z dnia [...] czerwca 2013 r. zawierała poprawnie przeprowadzoną analizę identyczności i podobieństwa wszystkich towarów i usług objętych zakresem porównywanych znaków, zaś ocena ta nie została dokonana w sposób dowolny, lecz uwzględniła wszystkie istotne kryteria wymagane do przeprowadzenia takiej analizy, w szczególności uwzględniła kryteria identyczności, jednorodzajowości i komplementarności porównywanych towarów i usług.
Przechodząc do oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń, Urząd Patentowy RP stwierdził, iż sporny słowno-graficzny znak towarowy COLUMBUS COFFEE nr Z-377596 jest podobny do wszystkich wspólnotowych znaków przeciwstawionych z wcześniejszym pierwszeństwem, a więc do słownego znak wspólnotowego COLUMBUS nr CTM-003401064, słownego znaku wspólnotowego COLUMBUS CAFE nr CTM-001931203 oraz słowno-graficznego znaku wspólnotowego COLUMBUS nr CTM-008619892 w takim stopniu, że jego używanie może spowodować wśród odbiorców błąd polegający w szczególności na skojarzeniu pomiędzy nimi, co w konsekwencji może uniemożliwić właściwą identyfikację towarów i usług. Organ uznał, że porównywane znaki towarowe są do siebie podobne zarówno na płaszczyźnie słownej, jak i fonetycznej oraz graficznej (wizualnej). Zdaniem Urzędu Patentowego RP, w przedmiotowej sprawie nie budzi wątpliwości, że wszystkie oznaczenia przeciwstawione w warstwie wizualnej i fonetycznej, a także znaczeniowej są podobne do spornego oznaczenia zgłoszonego przez stronę skarżącą. Organ uznał, że wszystkie znaki mają identyczny element słowny "COLUMBUS", który w tych znakach jest elementem dominującym. Zdaniem organu, pozostałe różnice w ich rozwiązaniu graficznym (jeśli chodzi o sporny znak nr Z-377596 oraz nr CTM-008619892), pomimo zastosowania dodatkowych elementów, rozwiązań graficznych mają w tej sprawie znaczenie drugorzędne i nie przesądzają o wzajemnej wyróżnialności. Organ uznał, że w znakach słowno-graficznych większa siłę oddziaływania maja elementy słowne znaku i to one przede wszystkim pozostają w pamięci przeciętnego odbiorcy. Organ podniósł, iż elementy graficzne zawarte w porównywanych znakach takie, jak: "okrąg zawierający ziarna kawy", czy też "stylizowaną kule, glob (ciało niebieskie) z widocznymi południkami i równoleżnikami" pełnią rolę drugoplanową, albowiem będą one postrzegane przez odbiorców, jako elementy dekoracyjne, nie zaś jako najbardziej znaczące elementy identyfikujące źródło pochodzenia towarów/usług. Zdaniem organu, wszystkie porównywane oznaczenia posiadają identyczny dominujący element słowny "COLUMBUS", który posiada również taką samą wartość słowną, fonetyczną i znaczeniową.
Analizując z kolei warstwę znaczeniową porównywanych oznaczeń, Urząd Patentowy RP zwrócił uwagę, że elementy słowne takie, jak COFFEE (występujący w znaku nr Z-377596), CAFE (w znaku nr CTM-001931203) nie mają zdolności dystynktywnej, ponieważ pierwsze z nich oznacza kawę, a drugie kawiarnię, co w przypadku sygnowania towarów i usług związanych z żywnością lub dostarczaniem żywności przekazuje jedynie informację (są to elementy o charakterze informacyjnym). Organ wskazał ponadto, że słowo "COLUMBUS" ma wiele znaczeń (na przykład wskazuje na płeć gołębia, miasto w USA - stolica stanu Ohio, czy też nawiązanie do postaci słynnego podróżnika Krzysztofa Kolumba). Organ uznał jednakże, że - wbrew twierdzeniom strony skarżącej, jakoby nazwa ta wskazywała na rodzaj kawy - element ten w stosunku do zgłoszonych towarów oraz usług stanowi silny element fantazyjny i dystynktywny. Urząd Patentowy RP uznał, że ze względu na silną dominację "COLUMBUS" oraz jego centralne rozmieszczenie, istnieje duże ryzyko, że odbiorca niektórych zgłoszonych towarów oraz usług nie zinterpretuje poprawnie opisywanego przez zgłaszającego znaczenia tego słowa i w konsekwencji odbiorca nie tylko skojarzy przeciwstawione znaki, ale również pomyli się.
Ustosunkowując się do argumentów strony skarżącej, która podniosła, iż na gruncie płaszczyzny wizualnej sporne oznaczenie różni się od znaków przeciwstawionych obecnością elementów graficznych, a także tym, iż element słowny "COLUMBUS" zajmuje jedynie 1/5 powierzchni znaku, Urząd Patentowy RP stwierdził, że ze względu na centralne rozmieszczenie elementu "COLUMBUS" oraz całkowity brak dystynktywności elementu słownego "COFFEE", istnieje bardzo duże ryzyko, że odbiorca niektórych zgłoszonych towarów i usług nie zweryfikuje poprawnie "układu elementów graficznych" spornego znaku towarowego i w konsekwencji odbiorca ten nie tylko skojarzy je ze znakami przeciwstawionymi, ale również pomyli się.
Oceniając płaszczyznę fonetyczną porównywanych znaków towarowych, Urząd Patentowy RP stwierdził, ze podobieństwo dźwiękowe jest bardzo wysokie, albowiem wszystkie przeciwstawione znaki posiadają ten sam identyczny i dominujący zarazem element słowny "COLUMBUS", będący jedynym elementem dystynktywnym, decydującym o sile oddziaływania znaków. W tym miejscu organ zauważył jednocześnie, że podobieństwo na płaszczyźnie fonetycznej jest ważnym argumentem za uznaniem znaków za podobne, gdyż szybki rozwój technik multimedialnych oraz wzrost intensywności reklamy radiowej i telewizyjnej, będącej najskuteczniejszą w tej chwili formą dotarcia do klienta, spowodowało to, iż nie tylko wygląd znaku, lecz często jego brzmienie decydują o rozpoznawalności danej marki na rynku. Dlatego, jak wskazał w konsekwencji organ, sporny znak towarowy, posiadający taki sam dominujący element, co przeciwstawione znaki towarowe chronione z wcześniejszym pierwszeństwem, należy uznać za podobny do nich w stopniu powodującym ryzyko pomyłki odbiorców co do źródła pochodzenia owego oznaczenia.
Mając powyższe na uwadze, organ stwierdził, że fantazyjny wspólny element dominujący "COLUMBUS" powoduje, że znak zgłoszony przez stronę skarżącą w zestawieniu ze znakami przeciwstawionymi może zostać odebrany jako odmiana znaku z wcześniejszym pierwszeństwem. W ten sposób, zdaniem organu, nie zostaje wyeliminowana możliwości pomyłki wśród odbiorców, którzy mogą czuć się zdezorientowani, z której firmy pochodzi towar, czy też usługa oznaczana przedmiotowym znakiem. Organ zauważył, że w orzecznictwie przyjęto pogląd, iż w przypadkach, gdy znak złożony zawiera wcześniejszy znak towarowy, całościowe wrażenie wywierane przez złożone oznaczenie może powodować, że odbiorcy uznają, że dane towary/usługi pochodzą z przedsiębiorstw powiązanych gospodarczo, dlatego w tym konkretnym przypadku należałoby stwierdzić istnienie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd. Zdaniem organu, pojawienie się w obrocie znaku, w którym współistnieje słowo, w dodatku słowo dominujące kojarzone z różnymi producentami/usługodawcami tych samych towarów i usług, może wprowadzić w błąd odbiorców, co do ich faktycznego źródła pochodzenia. Według organu, sporny znak może zostać potraktowany jako element serii znaków tego samego przedsiębiorstwa, czy też jako nowa wersja dotychczasowego oznaczenia, tym bardziej, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, iż często stanowi to popularny chwyt marketingowy i klasyczne "odświeżenie" marki na rynku.
Urząd Patentowy RP wskazał, że nie kwestionuje poglądu, że często znaki towarowe mające zbieżny jeden element słowny, czy też słowno-graficzny, a posiadające bardzo rozbudowaną grafikę i inne wyróżniające elementy słowne, zostaną uznane za niepodobne. Zdaniem organu, ma to miejsce w przypadku, gdy znaki posiadają wiele elementów graficznych, z których ten kolizyjny nie może zostać uznany za jedynie dominujący. Urząd Patentowy RP stwierdził jednak, iż taka sytuacja nie ma miejsca w przedmiotowej sprawie, przede wszystkim z uwagi na istnienie wspólnotowych znaków słownych i słowno-graficznych COLUMBUS i COLUMBUS CAFE o wspólnym i dystynktywnym elemencie dominującym. Według organu, jest to wystarczające, by stwierdzić, iż funkcjonowanie znaku zgłoszonego i znaków przeciwstawionych z wcześniejszym pierwszeństwem o prostym układzie elementów stwarzałoby ryzyko wprowadzenia w błąd potencjalnych odbiorców, co do ich pochodzenia z tego samego źródła Organ podkreślił jednocześnie, że element słowny znaku towarowego nadaje się znacznie lepiej, niż jego grafika, do oddziaływania na potencjalnego klienta, również w sytuacji dominującej obecnie formy reklamy i promocji, jaką jest radio i telewizja. Zdaniem organu, do stwierdzenia podobieństwa nie jest natomiast konieczne rzeczywiste pomylenie oznaczeń przez odbiorców, gdyż wystarczy prawdopodobieństwo zaistnienia takiej sytuacji.
W konsekwencji, organ uznał, że odbiorcy mogą odnieść nieuzasadnione wrażenie, iż wskazane znaki są swoimi wariantami, a prawo ochronne przysługuje jednemu uprawnionemu. Takie ryzyko konfuzji zaistnieje zarówno u odbiorców, którzy wykazują zwiększoną ostrożność przy zakupie "towarów spożywczych" i "usług aprowizacji żywności".
Dokonując oceny przesłanki ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, organ stwierdził, że wspomniane ryzyko nie może być oceniać w oderwaniu od podstawowej funkcji znaku towarowego, jaką jest wskazywanie i gwarantowanie pochodzenia towaru/usługi, prowadzącej do wytworzenia u odbiorców przekonania, że towar lub usługa pozostają cały czas pod kontrolą uprawnionego podmiotu. Organ wskazał, że znak towarowy ma umożliwić potencjalnemu odbiorcy odróżnienie towaru lub usługi od towarów/usług pochodzących z innego źródła. Zdaniem organu, aby znak towarowy mógł realizować swoją funkcję w systemie niezakłóconej konkurencji, musi stanowić gwarancję, że jednemu przedsiębiorstwu można przypisać odpowiedzialność za jakość towarów lub usług. Organ zauważył, że ryzyko wprowadzenia w błąd stanowi stan umysłowy odbiorcy, w którym myli on znaki albo też jest przekonany o istnieniu związków organizacyjnych, prawnych lub ekonomicznych pomiędzy podmiotami stosującymi oznaczenia. Według organu, niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd istnieje zatem, gdy odbiorcy mogą pomylić się co do pochodzenia przedmiotowych towarów lub usług, a z taką sytuacją mamy do czynienia w przedmiotowej sprawie, z uwagi na występowanie w znakach bardzo podobnego fantazyjnego elementu słownego "COLUMBUS". Organ uznał, że zwłaszcza w sytuacjach, w której kupujący nie ma możliwości porównania znaków w tym samym czasie, decydujące znaczenie będzie miała ocena pewnego wrażenia, jakie dany znak wywiera na nabywcy. Dlatego, zdaniem organu, pojawienie się w obrocie znaku silnie analogicznego, jak w przedmiotowej sprawie, może sugerować, że jest to oznaczenie pochodzące od tego samego przedsiębiorcy, szczególnie w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z towarami identycznymi, jednorodzajowymi lub komplementarnymi. Orzecznictwo europejskie potwierdza takie rozumienie mylącego podobieństwa znaków.
Odnosząc się do zarzutów strony skarżącej dotyczących błędnie przeprowadzonej przez organ analizy porównawczej przeciwstawionych oznaczeń, polegającej na wadliwym ograniczeniu się przez organ przy dokonywaniu oceny podobieństwa znaków towarowych tylko do jednego z elementów znaków, a także odnosząc się do stwierdzenia skarżącej spółki, w którym podnosiła ona, że organ dokonał wadliwej "zbiorczej" analizy porównawczej w sytuacji, gdy cześć znaków jest wyłącznie słowna, a cześć słowno-graficzna, Urząd Patentowy RP stwierdził, że - wbrew stanowisku strony skarżącej - wspomniane kwestie zostały wyjaśnione jednoznacznie w spornej decyzji wydanej w dniu [...] czerwca 2013 r.
Ustosunkowując się z kolei do zarzutów strony skarżącej dotyczących błędnej analizy podobieństwa oznaczeń na trzech płaszczyznach porównawczych oraz zarzutu całkowitego pominięcia przez organ analizy fonetycznej, Urząd Patentowy RP stwierdził, że opierając się na przykładach z judykatury oraz doktryny, dokonał porównania, przeprowadzając analizę kluczowych elementów w odniesieniu do konkretnych znaków, a ponadto wyjaśnił, dlaczego przeciwstawione znaki mogą wprowadzić odbiorców w błąd w warunkach rynkowych. Organ stanął na stanowisku, że sporna decyzja Urzędu Patentowego z dnia [...] czerwca 2013 r. nie musiała szczegółowo obrazować wzajemnych relacji fonetycznych w sytuacji występowania identyczności głównych elementów dźwiękowych, a w szczególności, w sytuacji, w której Organ zasygnalizował, że dodatkowy element "cafe" jest wyrazem bardzo popularnym i odczytywany będzie w ten sam sposób. Organ stwierdził ponadto, że niebyło również konieczne analizowanie, w jaki sposób elementy dominujące i dystynktywne będą wymawiane, gdyż są one identyczne.
Odnosząc się do stwierdzeń strony skarżącej, że organ nie wyjaśnił znaczenia słowa "COLUMBUS", a także pominął informację podmiotu zgłaszającego sporny znak do ochrony, że w znaku tym nazwa "COLUMBUS" oznacza nazwę marki kawy, Urząd Patentowy RP uznał, że przeprowadzenie dowodu, jakie jest faktyczne znaczenie identycznych elementów dominujących, nie było bezwarunkowym kryterium dla ustalenia realnego ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, gdyż niezależnie od tego, jakie to oznaczenie posiadałoby faktyczne "znaczenie", to w istocie ze względu na swoją identyczność oznaczałoby to samo (miałoby tą samą wartość znaczeniową).
Ustosunkowując się do zarzutów strony skarżącej, że z decyzji nie wynika, do którego znaku zarejestrowanego (do jednego konkretnego, czy też do wszystkich znaków przeciwstawionych), zgłoszone oznaczenie jest podobne w stopniu mogącym prowadzić do skojarzenia wprowadzającego odbiorców w błąd, a także zarzutów, że analiza taka powinna wskazywać na jeden konkretny przeciwstawiony znak towarowy, oraz argumentu, że słowo "Columbus" jest słowem pospolitym i występuje w obecnie w 73 wspólnotowych znakach zarejestrowanych, Urząd Patentowy RP stwierdził, że ze spornej decyzji z dnia [...] czerwca 2013 r. jednoznacznie wynika, iż sporny znak towarowy jest silnie podobny do wszystkich znaków przeciwstawionych, a więc także do każdego przeciwstawionego znaku towarowego z osobna. W ocenie organu, w wyniku "logicznego" wnioskowania nie może wykluczyć "wielorakiego" czy "indywidualnego" podobieństwa oznaczenia w stosunku do różnych przeciwstawionych znaków. Zdaniem organu, taka sytuacja jest uzasadniona z prawnego punktu widzenia i ma swoje potwierdzenie w prawie wspólnotowym. Urząd Patentowy RP zauważył jednocześnie, iż rejestracja znaków wspólnotowych odbywa się na podstawie rozporządzeniu Rady WE nr 207/2009 z dnia 26 lutego 2009 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego. Organ wskazał, że rejestracja wspólnotowych znaków towarowych odbywa się, wiec w warunkach tzw. systemu sprzeciwowego, a nie zaś badawczego, jaki funkcjonuje w Polsce. Organ zauważył, że system ten w niektórych przypadkach (tj. w sytuacji braku umotywowanego sprzeciwu) dopuszcza do rejestracji podobne, a nawet identyczne oznaczenia w stosunku do tych samych towarów i/lub usług. Znaki te mają charakter jednolity i zgodnie z art. 1 ust. 2 cyt. rozporządzenia Rady WE nr 207/2009 wywołują jednakowe skutki prawne w całej Unii Europejskiej. Ze względu na powyższe, organ stwierdził, że hipotetycznie może istnieć wiele znaków identycznych, czy łudząco podobnych na te same towary, czy też usługi, w stosunku do których Urząd Patentowy RP powinien się odpowiednio ustosunkować. Organ uznał również, że dyspozycja art. 132 ust. 2 ust. 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej odnosi się do wszystkich praw wyłącznych wynikających z faktu funkcjonowania zarejestrowanych znaków towarowych (podobnych lub identycznych), a także oznaczeń zgłoszonych z wcześniejszym pierwszeństwem sygnujących te same lub podobne towary/usługi, w tym również do znaków nieposiadających renomy, a także tych "niepopularnych".
Odnosząc się z kolei do argumentów strony skarżącej, że przeciwstawione znaki towarowe funkcjonują na innych rykach, a w szczególności w innych krajach, Urząd Patentowy RP wskazał, że rejestracje znaków wspólnotowych mają charakter jednolity i wywołują jednakowe skutki prawne w całej Unii Europejskiej. Organ zauważył jednocześnie, że przeciwstawione znaki wspólnotowe posiadają bez wyjątków prawa wyłączne również w stosunku do terytorium całej Rzeczypospolitej Polskiej (vide: art. 1 ust. 2 rozporządzenia Rady WE nr 207/2009 z dnia 26 lutego 2009 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego).
Ustosunkowując się w uzasadnieniu decyzji do zarzutów skarżącej spółki o niezastosowaniu się przez organ do dyspozycji przepisu art. 131 ust. 5 p.w.p., Urząd Patentowy RP podniósł, iż przeciwstawione znaki towarowe zawierające dominujący element słowny "COLUMBUS" nie są "wyrazami pospolitymi" w stosunku do sygnowanych nimi towarów i usług, w tym także w stosunku do towarów i usług strony skarżącej. W tej sytuacji, Urząd Patentowy RP uznał, że nie mógł zastosować się do tego przepisu i w konsekwencji orzekł, stosując przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., jako właściwy w tej sprawie.
Odpowiadając z kolei na zarzuty strony skarżącej dotyczące naruszenia przez organ przepisów postępowania administracyjnego wynikających z art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 11 k.p.a., art. 12 § 1 i 2 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., art. 107 § 3 k.p.a., które w szczególności miało polegać na niewyjaśnieniu przez organ stanu faktycznego sprawy, a także niewyjaśnieniu przesłanek, którymi kierował się organ przy załatwieniu sprawy oraz nieustosunkowaniu się do kwestii wydania przez organ innych decyzji wydanych w podobnych sprawach, Urząd Patentowy RP stwierdził, że nie doszło do złamania wspomnianych przepisów k.p.a., albowiem organ, wydając sporną decyzję działał zgodnie z przepisem art. 6 k.p.a., biorąc pod uwagę zarówno dotychczasowe orzecznictwo sądów administracyjnych, jak i praktykę orzeczniczą organu. Ponadto, Urząd Patentowy RP, powołując się na stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażone w wyroku z dnia 20 grudnia 2007 r., wydanym w sprawie sygn.. akt II GSK 258/07 - stwierdził, że brak szczegółowego odniesienia się do każdego z zarzutów oraz do przytoczonych przez stronę skarżącą decyzji Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego (OHIM), czy też orzeczeń Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, nie miało wpływu na wynik sprawy, gdyż orzeczenia te nie zwalniają Urzędu Patentowego RP od dokonania własnej oceny w okolicznościach konkretnej sprawy. Mając to na względzie, organ zauważył, że nie powołuje się na orzeczenia, w których przy podobnych stanach faktycznych zapadły inne decyzje właśnie dlatego, iż każdy znak towarowy, ze względu na swój indywidualny charakter, musi być oceniany samodzielnie. Zatem, jak podniósł organ, postępowanie dowodowe może dotyczyć wyłącznie okoliczności faktycznych danej sprawy, a nie ustosunkowywania się Urzędu Patentowego RP w postępowaniu dowodowym do wyroków sadów krajowych, Komisji Odwoławczej Urzędu Patentowego RP, czy też orzeczeń Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego oraz Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. W konsekwencji, nie zgadzając się z zarzutami naruszenia powołanych wyżej przepisów k.p.a., Urząd Patentowy RP uznał, że w przedmiotowej sprawie został zebrany prawidłowo cały materiał dowodowy, zaś w wyniku jego właściwej oceny została wydana decyzja zgodna z przepisem art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Organ wskazał ponadto, że w analizowanej sprawie miał na względzie nie tylko interes strony zgłaszającej sporne oznaczenie do ochrony, ale także interes potencjalnych odbiorców, których prawa mogłyby zostać naruszone poprzez udzielenie prawa ochronnego na przedmiotowy znak towarowy.
Odnosząc się do przedstawionych przez stronę skarżącą dowodów wskazujących na długotrwałą działalność skarżącej spółki już przed wejściem do Unii Europejskiej (a w obecnej formie prawnej od 2008 r.), a także jej ciągłości prawnej oraz konsekwencji w używaniu przez nią oznaczenia (oznaczeń) z elementem słownym "Columbus", Urząd Patentowy RP stwierdził, że okoliczności powoływane przez stronę skarżącą nie eliminują istnienia względnych przeszkód udzielenia praw wyłącznych wynikających z rejestracji znaku krajowego, w szczególności z powodu istnienia wcześniejszych praw do znaków towarowych identycznych lub podobnych udzielonych z wcześniejszym pierwszeństwem do oznaczania towarów identycznych lub podobnych.
Odnosząc się do ponadto do argumentów strony skarżącej, w ramach których skarżąca wskazywała, iż przepisy rozporządzenia WE nr 207/2009 z dnia 26 lutego 2009 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego nie mogą pod pewnymi warunkami zakazać używania znaku towarowego, Urząd Patentowy RP stwierdził, że przedmiotem spornej decyzji z dnia [...] czerwca 2013 r. była odmowa udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy COLUMBUS COFFEE nr Z-377596 na cześć towarów i usług, które zostały przedstawione przez zgłaszającego w wykazie towarów i usług, nie zaś zakaz jego używania.
Reasumując, Urząd Patentowy RP uzna, że w przedmiotowej sprawie przeciwstawione znaki towarowe zostały przeznaczone do oznaczania częściowo tych samych (identycznych, komplementarnych lub jednorodzajowych) towarów i usług, a wykazane w decyzji podobieństwo owych znaków na wszystkich płaszczyznach przesądza w sposób wystarczający o uznaniu ich za podobne. Zdaniem organu, całościowa ocena możliwości wprowadzenia w błąd musi, w zakresie podobieństwa wizualnego i koncepcyjnego spornych oznaczeń, opierać się na wywołanym przez nie ogólnym wrażeniu, z uwzględnieniem w szczególności ich znamion odróżniających i dominujących, które są dla odbiorcy łatwiejsze do zapamiętania. W ocenie organu, biorąc pod uwagę wszystkie płaszczyzny, w ramach których dokonano porównania znakach, nie została wyeliminowana możliwość pomyłki między tymi znakami, albowiem przedmiotowe oznaczenia wykorzystują ten sam element słowny "COLUMBUS" podlegający ochronie na rzecz innych podmiotów działających w tej samej branży. Mając powyższe na uwadze, a także biorąc pod uwagę fakt, iż oceny podobieństwa znaków towarowych dokonuje się z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy, w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego, jak również to, iż do stwierdzenia podobieństwa znaków nie jest konieczne rzeczywiste pomylenie znaków, Urząd Patentowy RP stwierdził, że równoległe istnienie na rynku porównywanych znaków towarowych mogłoby budzić niepotrzebne wątpliwości wśród potencjalnych odbiorców oraz skutkować konfliktem interesów firm. Organ uznał jednocześnie, że sporny znak towarowy może być potraktowany jako kolejny z serii chronionych znaków innego przedsiębiorcy, co może wprowadzać odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia towarów/usług.
Pismem z dnia 24 września 2014 r. skarżąca spółka, reprezentowana przez adwokata - działając za pośrednictwem organu - wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na w/w decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] sierpnia 2014 r.
Wnosząc o uchylenie zarówno zaskarżonej decyzji, jak również poprzedzającej ją decyzji z dnia [...] czerwca 2013 r., a także zasądzenie kosztów postepowania sądowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, strona skarżąca zarzuciła organowi:
1) naruszenie przepisów postępowania, tj. art. art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 11 k.p.a., art. 12 § 1 i 2 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy;
2) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 w zw. z art. 145 ust. 3 ustawy - Prawo własności przemysłowej - poprzez błędne uznanie, że znak słowno-graficzny COLUMBUS COFFEE jest identyczny lub podobny do znaków towarowych, na które udzielono prawa ochronnego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych oraz poprzez błędne uznanie, że zachodzi ryzyko wprowadzenie odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym, a także poprzez jego błędną interpretację, polegającą na uznaniu, że organ wydając decyzję jest zobowiązany przewidzieć, że znak towarowy, na który udzielono prawa ochronnego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby może w przyszłości być wykorzystywany w inny sposób, niż w chwili wydawania decyzji i w związku z tym istnieje obawa, że w wyniku tej zmiany może w przyszłości zajść ryzyko wprowadzenia przyszłego (obecnie nieokreślonego) grona odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów i usług;
3) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 131 ust. 5 p.w.p. - poprzez jego niezastosowanie i błędne uznanie, że wnioskodawca nie spełnia wymogów określonych tym przepisem w sytuacji, gdy znak słowno-graficzny COLUMBUS COFFEE został zgłoszony przez skarżącą spółkę w dobrej wierze i nazwa ta nie jest używana jako znak towarowy powszechnie znany na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej dla towarów tego samego rodzaju, a w chwili zgłoszenia znaku nie było konfliktu interesów ze względu na lokalny zasięg działalności, różny profil działalności i odmienne formy używania wszystkich czterech oznaczeń (tj. zgłoszonego znaku spornego oraz trzech przeciwstawionych znaków wspólnotowych).
W uzasadnieniu strona skarżąca, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko, zarzuciła organowi, iż dopuścił się naruszenia przepisów postępowania, w tym w szczególności art. art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 11 k.p.a., art. 12 § 1 i 2 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., art. 107 § 3 k.p.a., albowiem w uzasadnieniu obu spornych decyzji nie wyjaśnił w sposób prawidłowy zarówno stanu faktycznego sprawy, jak i przesłanek, którymi kierował się przy załatwieniu sprawy.
Skarżąca spółka zarzuciła ponadto, iż organ nie wyjaśnił również przyczyn sprzeczności swoich twierdzeń zawartych w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Strona skarżąca zauważyła, że z obu decyzji wynika, iż prawo ochronne w zakresie oraz treści, jakiej domaga się strona skarżąca, zostało wcześniej udzielone co najmniej aż trzem różnym, niepowiązanym, całkowicie odrębnym i funkcjonującym w różnych krajach podmiotom. W ocenie skarżącej spółki, taki stan faktyczny przesądza o tym, że żaden z przeciwstawionych podmiotów nie posiada wyłącznego prawa do używania zarejestrowanych znaków towarowych, a zatem - zdaniem strony skarżącej - odmówienie wnioskodawcy udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy z uwagi na konieczność ochrony "wyłącznego" prawa do używania znaku - jest dyskryminujące i całkowicie nieuzasadnione. Strona uznała, że sprzeczne z zasadami logicznego myślenia jest twierdzenie organu, że trzy odrębne podmioty mogą używać znaku ze słowem "Columbus" - każdy w sposób wyłączny, skoro użycie znaku przez jeden z podmiotów powoduje naruszenie prawa pozostałych. Skarżąca spółka zarzuciła również, iż organ nie wyjaśnił należycie, dlaczego trzy przeciwstawione znaki towarowe, chociaż – według organu - podobne w stopniu uzasadniającym odmowę rejestracji znaku spornego, uzyskały prawo ochronne, gdy tymczasem znak zgłoszony przez stronę skarżącą takiej ochrony nie uzyskał. Strona skarżąca zarzuciła ponadto, iż Urząd Patentowy RP nie uzasadnił także, z jakiego powodu uznał, że zastosowanie dodatkowych elementów graficznych ma w sprawie drugorzędne znaczenie, zwłaszcza w sytuacji, gdy usługi skarżącej spółki świadczone są poprzez prowadzenie kawiarni oznaczonych jej znakiem towarowym i właśnie to oznaczenie graficzne, kolorystyczne i wrażenie wizualne jest najważniejszym elementem identyfikującym towary i usługi skarżącej spółki. Strona skarżąca uznała, że zmarginalizowanie tych okoliczności uzasadnia twierdzenie, że organ nienależycie rozpoznał sprawę, wskutek czego zaskarżona decyzja jest błędna. Zdaniem skarżącej spółki, nie do przyjęcia jest także argumentacja organu, jakoby odmowa udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy ma na celu zapobieżenie sytuacji, w której konsumenci mogliby "czuć się zdezorientowani". Skoro bowiem, jak zauważyła skarżąca, równolegle funkcjonują trzy inne znaki towarowe wzajemnie podobne w stopniu wykluczającym udzielenie prawa ochronnego, a którym mimo wszystko prawa ochronnego udzielono, to idąc tym tokiem rozumowania konsumenci już muszą czuć się zdezorientowani, a więc nie istnieje taki stan świadomości potencjalnych odbiorców towarów oznaczonych znakami towarowymi przeciwstawionymi, który należy objąć ochroną przed "zdezorientowaniem" i pomyleniem ze znakiem towarowym zgłoszonym przez stronę skarżącą. Strona skarżąca wskazała ponadto, że skoro jednak prawa ochronnego udzielono trzem niezależnym przedsiębiorcom oferującym towary i usługi podobne, jak oferowane przez skarżącą spółkę, i posługujące się w swych znakach słowem "Columbus", to nie sposób rozsądnie wytłumaczyć, w jaki sposób przeciętny konsument miałby uznać, że towar i usługi oferowane przez skarżącą spółkę pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa i które to zatem przedsiębiorstwo (ewentualnie wszystkie jednocześnie).
Strona skarżąca zarzuciła ponadto, że Urząd Patentowy RP, wydając obie sporne decyzje, dopuścił się rażącego naruszenia zasady zaufania do organów władzy publicznej. Strona podkreśliła, że wyroki sądów oraz decyzje Urzędu Patentowego RP zapadłe w sprawach podobnych lub identycznych, jak niniejsza, powinny być dla organu wskazówką interpretacyjną, albowiem strona ma prawo oczekiwać, że orzeczenia zapadające w podobnych lub identycznych sprawach będą takie same. Zdaniem strony skarżącej, w uzasadnieniu obu decyzji organ nie wyjaśnił, jakimi kierował się przesłankami, odmawiając stronie udzielenia prawa ochronnego na zgłoszony słowno-graficzny znak towarowy, pomimo, iż powinien był to zrobić w sytuacji, gdy zdecydował się wydać inną decyzję, niż przyjęta linia orzecznicza.
Strona skarżąca podtrzymała również swój dotychczasowy zarzut, że organ w sposób wybiórczy zebrał i ocenił materiał dowodowy w sprawie, w szczególności poprzez zaniechanie przeprowadzenia oceny i porównania sposobów oferowania towarów i usług przez skarżącą spółkę i podmioty posługujące się przeciwstawionymi znakami wspólnotowymi, a więc nie podjął wszelkich czynności niezbędnych do wyjaśnienia sprawy. Zdaniem strony skarżącej, dokonanie takiego porównania ma istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, albowiem strona pod zgłoszonym znakiem prowadzi inny profil działalności, niż pozostałe podmioty, dlatego nawet pomimo zbieżności w nazwie słowa "COLUMBUS", nie powstaje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd.
Strona skarżąca zarzuciła jednocześnie, iż organ nie zbadał również, w jaki sposób przeciwstawione znaki towarowe są używane na rynku, jaką mają renomę i jaki jest stopień ich powszechnej znajomości. Zdaniem strony skarżącej, organ nie ustalił, w jakich warunkach wytwarzane i zbywane są towary oraz w jaki sposób są świadczone usługi przez wszystkie porównywane przedsiębiorstwa. W konsekwencji, strona skarżąca uznała, że skoro organ zaniechał dokonania ustaleń faktycznych w tym zakresie, nieuprawniony jest jego wniosek, że wszystkie wskazane towary i usługi są jednorodzajowe względem siebie i komplementarne. Skarżąca spółka zarzuciła, że organ - wbrew zapowiedziom wyrażonym w uzasadnieniu decyzji - nie przeprowadził odpowiedniego porównania i nie wziął pod uwagę wszystkich istotnych czynników, które charakteryzują relacje pomiędzy towarami i/lub usługami, w tym szczególnie takich, jak ich rodzaj, przeznaczenie, sposób użytkowaniu oraz to, czy konkurują ze sobą lub są względem siebie komplementarne. W konsekwencji, zdaniem strony skarżącej, organ nie zgromadził takiego materiału dowodowego, który pozwoliłby na podjęcie prawidłowej decyzji. Strona skarżąca zauważyła, że już wstępna analiza akt sprawy pozwala na jednoznaczne stwierdzenie, że podmioty używające przeciwstawionych znaków towarowych nie działają na rynku polskim, zaś krąg odbiorców ich towarów i usług jest zupełnie inny. Strona uznała, że podmioty te ze sobą nie konkurują (nie mają wspólnego rynku), a także używają innych kanałów dystrybucji (przy czym - jak zarzuciła strona skarżąca - organ nie ustalił, jakimi kanałami dystrybucji towarów posługują się pozostali trzej przedsiębiorcy). Skarżąca spółka podkreśliła, że jedynie ona sprzedaje kawę marki "Columbus", zaś oferowane przez nią produkty są przygotowywane na bazie tylko tej kawy. Strona wskazała jednocześnie, że marka kawy "Columbus" jest marką, której obecnie nie oferuje na rynku polskim, ani też europejskim żaden inny podmiot. W konsekwencji, strona skarżąca nie zgodziła się ze stanowiskiem organu wyrażonym w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że powyższa okoliczność nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy i nie wymagała wyjaśnienia.
Strona skarżąca zarzuciła ponadto, że Urząd Patentowy RP, wskazując w uzasadnieniu obu wydanych decyzji, że zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku spornego ze znakiem wcześniejszym, nie wskazał jednak, w jaki sposób miałoby do tego skojarzenia dojść. W szczególności, zdaniem skarżącej spółki, nie zostało wyjaśnione, czy potencjalni odbiorcy, oceniając słowno-graficzny znak towarowy mogliby sądzić, że jest on podobny do wszystkich trzech przeciwstawionych znaków jednocześnie, czy tylko ich części lub niektórych jedynie zakresów. Strona skarżąca uznała, że stanowisko organu jest absurdalne, albowiem ewentualne ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym, musi dotyczyć jednego, konkretnie wskazanego znaku, a nie pewnej ich ilości, zwłaszcza, że w sytuacji, gdy już trzy podmioty posługują się podobnym do skarżącej znakiem i od dawna funkcjonują na rynku europejskim. Zdaniem strony skarżącej, w takiej sytuacji ewentualni odbiorcy już zostali wprowadzeni w błąd, a więc prawo do ochrony przed takim błędem jest obecnie bezprzedmiotowe, albowiem skoro wiele podmiotów w swej działalności posługuje się tą samą nazwą, to znak staje się powszechny. Według strony skarżącej, istotą normy wyrażonej w przepisie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. jest uniknięcie takich sytuacji, w których potencjalny odbiorca, widząc konkretny znak towarowy, od razu skojarzy lub może skojarzyć go z innym, renomowanym znakiem (który konsument zna z uwagi właśnie na jego popularność, którą inny przedsiębiorca chciałaby wykorzystać używając łudząco podobny znak). Według strony, chodzi tu więc o proste porównanie polegające na tym, że jeśli odbiorca widzi znak "A", a w jego myślach pojawią się lub może pojawić się skojarzenie ze znakiem "B", to udzielenie ochrony na znak "A" nie będzie dopuszczalne. W tej sytuacji, jak uznała strona skarżąca, w niniejszej sprawie organ błędnie zastosował art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., gdyż dyspozycja tego przepisu nie dotyczy sytuacji, w której znak "A" wywoływałby u konsumenta jednocześnie skojarzenia ze znakami "B", "C" i "D". Zdaniem strony skarżącej, u rozsądnego, logicznie myślącego odbiorcy nie powstanie stosowne skojarzenie, skoro cztery podmioty posługują się nazwą "Columbus", jednak używają jej w połączeniu z zupełnie różnymi oznaczeniami graficznymi. Strona skarżąca zgodziła się wprawdzie ze stanowiskiem organu, że przeciętny konsument to średnio poinformowany, uważny i rozsądny człowiek, niemniej w tym kontekście uznała za nieuprawnione jednak twierdzenie organu, że sporny znak towarowy będzie dla odbiorców inną wersją przeciwstawionego znaku, skoro organ nie wyjaśnił, czy któregoś konkretnego znaku, czy też wszystkich przeciwstawionych znaków łącznie.
Strona skarżąca, powołując się na dotychczasowe orzecznictwo - zarzuciła, że organ błędne przeprowadził ocenę podobieństwa (jednorodzajowości) towarów, ponieważ w swojej ocenie nie uwzględnił przeznaczenia towarów, kręgu odbiorców, do których są skierowane towary, sposobu działania przedsiębiorców, sposobu sprzedaży (dystrybucji) towarów i wyglądu wyrobów, chociaż do takiej analizy był zobowiązany. Ponadto, strona skarżąca uznała, że ocena podobieństwa znaków towarowych nie może ograniczać się - jak zrobił to organ - do jednego tylko z elementów znaków, choćby najbardziej charakterystycznego, albowiem przedmiotem oceny prawnej zgłoszonego znaku słowno-graficznego musi być znak jako integralna całość, a nie wyłącznie jedno ze słów, które stanowi tylko jeden z jego elementów. Według strony skarżącej, zgłoszony przez nią znak słowno-graficzny jest znakiem, w którym grafika i kolorystyka odgrywa niebagatelną rolę, a w płaszczyźnie znaku słowo "COLUMBUS" zajmuje jedynie około 1/5 powierzchni. W ocenie skarżącej, nieuprawnione jest więc zmarginalizowanie tej kwestii przez organ.
Mając na uwadze powyższe, skarżąca spółka stwierdziła, że organ błędnie uznał, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego zgłoszony znak towarowy mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów/usług. Według strony, nie bez znaczenia przy tym jest fakt, że przeciwstawione znaki funkcjonują w innych krajach i nie tylko profile ich działalności są różne, ale i grono odbiorców nie pokrywa się. Zdaniem strony skarżącej, nie można też mówić o jakiejkolwiek konkurencji pomiędzy tymi podmiotami, ponieważ przeciętny Polak nie wie, że w Austrii, Wielkiej Brytanii, czy też Francji funkcjonują przedsiębiorstwa oferujące częściowo podobne z nazwy produkty (jak woda, kawa, soki) i posługujące się znakiem towarowym COLUMBUS. W tej sytuacji, zdaniem strony skarżącej, trudno zatem nawet rozważać możliwość pomyłki, skoro potencjalny konsument nie skojarzy znaku strony skarżącej z innym znakiem przeciwstawionym, gdyż nie jest nawet świadom jego istnienia. W ocenie strony skarżącej, jest wręcz nieprawdopodobne, że przykładowo przeciętny mieszkaniec Paryża, Wiednia, czy też Londynu, będąc w [...] pomyśli, że kawiarnia "Columbus Coffee" jest gospodarczo powiązana ze wszystkimi lub nawet z niektórymi z podmiotów korzystających ze znaków przeciwstawionych.
Ponadto, strona skarżąca zarzuciła, że organ nie wytłumaczył w uzasadnieniu decyzji, dlaczego trzy niezależne przedsiębiorstwa, działające w zbliżonej branży, mogą korzystać z ochrony znaku zawierającego słowo "Columbus", chociaż żaden z nich nie ma wobec tego wyłącznego prawa używania zarejestrowanego znaku, natomiast skarżącej spółce tego przywileju odmówiono.
Zdaniem strony skarżącej, organ porównując przeciwstawione znaki na trzech płaszczyznach, dopuścił się rażących błędów. Strona uznała, że porównanie w płaszczyźnie fonetycznej nie zostało przeprowadzone poprawnie, albowiem z uzasadnienia zaskarżonej decyzji nie wynika, w jaki sposób organ ustalił, jak fonetycznie brzmią konkretne znaki przeciwstawione, pomimo, miał obowiązek wyjaśnić stronie, w jaki sposób ustalił brzmienie wszystkich znaków oraz w jakim języku to brzmienie jest wyrażone, a także, dla jakiej grupy odbiorców jest przypisane, zwłaszcza, że każdy znak pochodzi z innego państwa i może być odczytywany odpowiednio w języku francuskim, niemieckim, polskim lub angielskim. Jeśli chodzi zaś o warstwę znaczeniową, strona skarżąca zarzuciła, że organ nie wyjaśnił znaczenia słowa "Columbus" w znakach przeciwstawionych, jednocześnie w sposób zupełnie dowolny stwierdzając przy tym, że we wszystkich przypadkach jest to jedynie znaczenie "fantazyjne".
Strona skarżąca wskazała ponadto, że sporny znak słowno-graficzny COLUMBUS COFFEE został zgłoszony przez nią w dobrej wierze, gdyż nazwa ta nie była używana jako znak towarowy powszechnie znany na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej dla towarów tego samego rodzaju. Zdaniem strony skarżącej, w chwili zgłoszenia znaku do ochrony nie było i do tej pory nie ma konfliktu interesów wszystkich czterech podmiotów posługujących się znakiem Columbus, ze względu na lokalny zasięg każdej z działalności, różny profil ich działalności i odmienne formy używania wszystkich czterech oznaczeń. Strona podkreśliła, że żaden z trzech przeciwstawionych znaków nie jest znany i używany w Polsce, ich właściciele nie prowadzą w Polsce żadnych przedsięwzięć gospodarczych, zaś zakres ich działalności ogranicza się wyłącznie do Wielkiej Brytanii (znak nr CTM-003401064), Francji i Belgii (znak nr CTM-001931203) i Austrii (znak nr CTM-008619892). Strona skarżąca zauważyła, że każdy z tych znaków jest używany w odmiennej formie i do oznaczania różnych profilów działalności. Zdaniem strony skarżącej, samo słowo "Columbus" jest wyrazem pospolitym, używanym powszechnie. Strona zauważyła jednocześnie, że obecnie zarejestrowanych jest 73 wspólnotowych znaków towarowych, których rdzeń stanowi słowo "COLUMBUS". Ponadto, strona uznała, że zgłoszenie w charakterze znaku towarowego oznaczenia, którym inna osoba posługuje się jako nazwą, pod którą prowadzi działalność gospodarczą, w szczególności, jeżeli jest ona wyrazem pospolitym, nie stanowi samoistnej podstawy do odmowy udzielenia prawa ochronnego.
Strona skarżąca uznała ponadto, że - wbrew stanowisku organu - istotne jest również to, że spółka C. spółka jawna z siedzibą w [...] jest spółką powiązaną osobowo ze spółką "P.II" G. E. P., J. W., U.D., W. T., G.D. sp.j. z siedzibą w [...] , zaś znak towarowy zawierający słowo "Columbus" jest wykorzystywany przez wspólników skarżącej spółki od 2000 r. i zawsze służył do oznaczania szerokiej działalności gastronomicznej polegającej na prowadzeniu m.in. restauracji i kawiarni pod nazwą Columbus. Strona skarżąca zauważyła ponadto, że znak towarowy Columbus został przez wnioskodawcę nabyty na długo przed przystąpieniem Polski do Wspólnoty Europejskiej. Skarżąca wskazała, że sukces restauracji i kawiarni Columbus został przez wspólników skarżącej spółki wypracowany wieloletnim wysiłkiem gospodarczym, skupionym na zapewnieniu klientom najwyższej jakości produktów i usług. Ponadto, strona skarżąca uznała, że nie można zabronić używania znaku towarowego, jeżeli prawo do jego używania zostało zarejestrowane, zgłoszone do rejestracji lub nabyte w dobrej wierze w państwie członkowskim przed datą przystąpienia tego państwa do Wspólnoty Europejskiej. Powołując się zaś na przepisy rozporządzenia Rady WE nr 207/2009 z dnia 26 lutego 2009 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego, strona wskazała, że używanie wspólnotowego znaku towarowego zarejestrowanego na terytorium Wspólnoty przed przystąpieniem do niej nowych członków, w tym m.in. Polski, może być zakazane, jeśli wcześniejszy znak towarowy lub inne wcześniejsze prawo zostało zarejestrowane, zgłoszone lub nabyte w dobrej wierze w nowym państwie członkowskim przed dniem przystąpienia tego państwa do Wspólnoty.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2014 r. poz. 1647), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., dalej także: "p.p.s.a.").
Należy jednocześnie wyraźnie zaznaczyć, że od dnia wejścia w życie Traktatu Akcesyjnego z dnia 16 kwietnia 2003 r. (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864), na mocy którego Polska stała się państwem członkowskim Unii Europejskiej, kontrola sądu administracyjnego obejmuje również zgodność rozstrzygnięć organów administracji publicznej z prawem wspólnotowym (prawem Unii Europejskiej), rozumianym jako całokształt dorobku prawnego Wspólnoty Europejskiej (acquis communautaire), w tym zasad ogólnych prawa wspólnotowego (prawa Unii Europejskiej), interpretowanych oraz stosowanych w sposób jednolity na całym obszarze Unii Europejskiej. W tej sytuacji, poczynając od dnia 1 maja 2004 r., sąd administracyjny, dokonując analizy legalności zaskarżonego rozstrzygnięcia, zobowiązany jest uwzględnić fakt, iż w systemie prawa stanowionego z pojęciem prawa należy wiązać nie tylko przepisy stanowione w ramach krajowego systemu prawa przez uprawnione polskie organy władzy, ale również przepisy przyjęte przez instytucje Unii Europejskiej. Zgodnie z art. 2 Aktu dotyczącego warunków przystąpienia, będącego integralną częścią wspomnianego wyżej Traktatu Akcesyjnego podpisanego w dniu 16 kwietnia 2003 r. w Atenach, państwo członkowskie jest związane po pierwsze - postanowieniami traktatów założycielskich (pierwotnym prawem wspólnotowym), po drugie - aktami przyjętymi przez instytucje Unii Europejskiej (wtórnym prawem wspólnotowym), zaś po trzecie - wykładnią i stosowaniem prawa wspólnotowego wynikającą z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Nie ulega wątpliwości, że zarówno wojewódzkie sądy administracyjne, jak i Naczelny Sąd Administracyjny, będące sądami wspólnotowymi, jako sądy krajowe państwa członkowskiego są związane wykładnią prawa wspólnotowego (prawa Unii Europejskiej) wynikającą z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej także: "TSUE" lub "ETS"), wydanego w celu zapewnienia jednolitego stosowania prawa wspólnotowego we wszystkich państwach członkowskich.
W tej sytuacji, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, dokonując oceny legalności spornej decyzji Urzędu Patentowego RP, zobowiązany był wziąć pod uwagę również przepisy prawa europejskiego, w tym przede wszystkim regulacje zawarte w Pierwszej Dyrektywie Rady nr 89/104/EWG z dnia 21 grudnia 1988 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw Państw Członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (Dz. Urz. UE L z dnia 11 lutego 1989 r., 40.1 - Dz. Urz. UE-sp.17-1-92 ze zm.) oraz regulacjami obecnie obowiązującej Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2008/95/WE z dnia 22 października 2008 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (wersja skodyfikowana) (Dz. Urz. UE L z dnia 8 listopada 2008 r., 299.25).
W ocenie Sądu, analizując pod tym kątem skargę spółki C. spółka jawna z siedzibą w [...] , należy przyjąć, że nie zasługuje ona na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP z dnia [...] sierpnia 2014 r., nr [...] , jak również utrzymana nią w mocy decyzja tego organu z dnia [...] czerwca 2013 r. wydana w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny COLUMBUS COFFEE, numer zgłoszenia Z-377596, nie naruszają zarówno przepisów prawa materialnego, w tym przede wszystkim art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej, jak również przepisów postępowania administracyjnego, w tym w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 252 p.w.p., w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Zdaniem Sądu, organ prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy, a także należycie ocenił zgromadzony w toku postępowania administracyjnego materiał dowodowy, dokonując jego wszechstronnej analizy i w konsekwencji zasadnie odmówił udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy COLUMBUS COFFEE, nr Z-377596.
W skardze zostały podniesione dwojakiego rodzaju zarzuty. Po pierwsze, naruszenie przepisów postępowania, w szczególności art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 252 p.w.p., zaś po drugie - naruszenie prawa materialnego, w tym przede wszystkim przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej.
Przechodząc do oceny zarzutów skargi w pierwszej kolejności rozważenia wymagały zarzuty natury procesowej, albowiem dopiero po stwierdzeniu ich braku, tj. w prawidłowo ustalonym stanie faktycznym sprawy, można podnosić naruszenie przepisów prawa materialnego.
Ustosunkowując się do zarzutu naruszenia przepisów postępowania, a w szczególności wskazanych przez stronę skarżącą art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a., które polegać miało zarówno na oparciu obu spornych decyzji na błędnie ustalonym i niewłaściwie ocenionym stanie faktycznym, z uwagi na pominięcie przez organ mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności podnoszonych przez skarżącą spółkę, jak również na niedokonaniu w konsekwencji kompleksowej oceny podobieństwa pomiędzy porównywanymi znakami towarowymi, tj. słowno-graficznym znakiem towarowym COLUMBUS COFFEE, nr Z-377596 oraz przeciwstawionymi mu wspólnotowymi znakami towarowymi: słownym COLUMBUS nr CTM003401064, słownym COLUMBUS CAFE nr CTM001931203 i słowno-graficznym COLUMBUS nr CTM008619892 - należy, zdaniem Sądu, stwierdzić, że wszelkie zastrzeżenia strony skarżącej w tym zakresie - są niezasadne i nie dają jakichkolwiek podstaw do uchylenia zaskarżonych rozstrzygnięć organu administracji publicznej.
W ocenie Sądu, należy uznać, że podniesione wyżej zarzuty nie są trafne, albowiem organ prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy, należycie ocenił zgromadzony w toku postępowania materiał dowodowy, a następnie dokonał jego pełnej analizy i w konsekwencji zasadnie odmówił udzielania prawa ochronnego na sporny znak towarowy zgłoszony przez skarżącą spółkę.
W myśl art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej, mającego zastosowanie w niniejszej sprawie, nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
W świetle przytoczonego wyżej art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., niedopuszczalne jest więc udzielenie stosownego prawa ochronnego, gdyby w jego wyniku powstało prawo wyłączne, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji (prawa ochronnego) udzielonego z wcześniejszym pierwszeństwem.
Nie ulega wątpliwości, że o tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów lub usług, dla oznaczania których przeznaczony został sporny znak towarowy.
Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów (usług) jest centralnym pojęciem prawa znaków towarowych. Najogólniej biorąc, polega ono na możliwości błędnego, nieodpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez odbiorcę pochodzenia danego towaru (usługi), ze względu na znak towarowy, przedsiębiorcy uprawnionemu z rejestracji znaku towarowego (por. R. Skubisz /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, Nb. 44, a także powołane tam orzecznictwo oraz literatura).
Należy w tym miejscu wyraźnie wskazać, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd należy odróżnić od niebezpieczeństwa skojarzenia późniejszego znaku towarowego osoby trzeciej z wcześniejszym znakiem towarowym osoby uprawnionej. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd jest objęte normą art. 4 ust. 1 lit. b dyrektywy 2008/95 (wcześniej tzw. Pierwszej dyrektywy nr 89/104) oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Niebezpieczeństwo skojarzenia nie stanowi alternatywy dla pojęcia niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, ale służy jedynie do doprecyzowania jego zakresu (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 11 listopada 1997 r., C-251/95, SABEL, Zb.Orz. 1997, s. I-6191, pkt 18 oraz wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 22 czerwca 2000 r., C-425/98, Marca Mode CV, Zb.Orz. 2000, s. I-4861, pkt 39). Niebezpieczeństwo skojarzenia pomiędzy późniejszym a wcześniejszym znakiem towarowym, jeżeli nie prowadzi do niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, nie jest objęte zakresem wspomnianych przepisów, chociaż - co trzeba wskazać na marginesie - może natomiast uzasadniać, po spełnieniu dodatkowych przesłanek, ochronę renomowanych znaków towarowych w postępowaniu o udzielenie prawa ochronnego na późniejszy znak towarowy (vide: art. 4 ust. 4 lit. a dyrektywy 2008/95; tak również: art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.).
Ocena powstania niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, ze względu na kolizję znaku towarowego z późniejszym pierwszeństwem z zarejestrowanym znakiem towarowym z wcześniejszym pierwszeństwem, wymaga ustalenia przede wszystkim identyczności lub podobieństwa towarów (usług) objętych przeciwstawionymi znakami, a następnie ustalenia identyczności lub podobieństwa samych przeciwstawionych oznaczeń (spornego znaku i przeciwstawionego znaku osoby trzeciej). Na dalszym etapie określa się rozpoznawalność wcześniejszego znaku towarowego i jej stopień, a także ustala istnienie innych czynników mających znaczenie dla oceny ryzyka niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd. Następnie, mając na względzie rezultat powyższych ustaleń, należy przeprowadzić całościową ocenę niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd.
Niewątpliwie prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada przede wszystkim jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym, a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy. Przesłanki te powinny być spełnione kumulatywnie (tak m.in. /w:/ wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 października 2004 r. w sprawie C-106/03 P, Vedial vs. OHIM, Rec. s. I-9573, pkt 51).
Tak więc, w braku jednej z przesłanek niezbędnych do zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej, nie może występować prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd.
Innymi słowy, we wszystkich sprawach, w których powstaje problem podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych, jest on wypadkową dwóch - ściśle ze sobą powiązanych - elementów: po pierwsze - podobieństwa oznaczeń, a po drugie - podobieństwa (jednorodzajowości) towarów/usług, dla których znaki są zgłaszane, zarejestrowane lub używane. Oba te czynniki wyznaczają zakres ochrony znaku towarowego (tak m.in. M. Kępiński /w:/ Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, ZNUJ PWOWI, zeszyt nr 28 z 1982 r., s. 10).
W tej sytuacji, na gruncie rozpatrywanej sprawy, Urząd Patentowy RP zobowiązany był ocenić w toku postępowania zgłoszeniowego nie tylko kwestię podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń, ale przede wszystkim rozważyć problem podobieństwa towarów i usług, do oznaczania których przeznaczone zostały porównywane znaki towarowe. Ponadto, organ powinien zbadać, czy nie występują inne okoliczności wpływające na zmniejszenie lub też zwiększenie ryzyka konfuzji. Przy czym, przeprowadzając porównanie znaku spornego ze znakami przeciwstawionymi z wcześniejszym pierwszeństwem, w pierwszej kolejności ocenie powinno zostać poddane podobieństwo lub identyczność towarów i usług, do oznaczania których służą te znaki. Dopiero bowiem przesądzenie o podobieństwie, jednorodzajowości, czy też komplementarności towarów (usług), implikowało konieczność dokonania porównania samych oznaczeń.
Jeśli chodzi o kwestię podobieństwa towarów (usług), należy na wstępie wskazać, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, dla dokonania oceny podobieństwa między danymi towarami lub usługami należy wziąć pod uwagę wszelkie istotne czynniki, które charakteryzują wzajemny stosunek tych towarów lub usług. Do czynników tych należy zaliczyć w szczególności charakter towarów, ich przeznaczenie, sposób ich użycia, jak również to, czy konkurują one ze sobą, czy też się uzupełniają (tak m. in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 29 września 1998 r. w sprawie C-39/97, Canon, Rec. s. I-1237, pkt 23, oraz wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 11 lipca 2007 r. wydany w sprawie T-150/04, Mülhens vs. OHIM - Minoronzoni (TOSCA BLU), Zb.Orz. s. II-2353, pkt 29).
Przechodząc do oceny podobieństwa towarów dokonaną w niniejszej sprawie przez organ, należy uznać, że Urząd Patentowy RP, rozstrzygając w niniejszej sprawie, prawidłowo przesądził o podobieństwie towarów (usług) objętych ochroną przeciwstawionych znaków wspólnotowych oraz spornego znaku słowno-graficznego COLUMBUS COFFEE nr Z-377596, zgłoszonego przez skarżącą spółkę.
Zdaniem Sądu, organ w sposób zasadny przyjął, że przy ocenie podobieństwa towarów (oraz usług), należy uwzględnić wszystkie istotne czynniki, które określają relacje między tymi towarami i usługami. Ponadto, organ prawidłowo zauważył, że ocena podobieństwa towarów względem usług jest zależna od szeregu czynników, które muszą uwzględniać całokształt okoliczności faktycznych, związanych z używaniem znaku dla określonych towarów i usług. Mając, powyższe na względzie, organ zasadnie wskazał, że o podobieństwie towarów (usług) decyduje m.in. to, czy nabywcy mogą sądzić, że towary (usługi) świadczone są przez to samo przedsiębiorstwo. Niewątpliwie, jednym z istotnych kryteriów określania przynależności towarów (usług) do jednego rodzaju są również warunki zbywania towarów (świadczenia danych usług).
Dokonując wspomnianej oceny, organ w pierwszej kolejności wskazał w swojej decyzji z dnia [...] sierpnia 2014 r., że jeśli chodzi o towary zawarte w klasie 30, sporny znak towarowy przeznaczony jest do oznaczania takich towarów, jak "wyroby piekarnicze i cukiernicze, ciasta, ciastka, torty, słodycze, lody, czekolada, czekoladki, produkty zbożowe, chleb, bułki, pizze, pierogi i pierożki, paszteciki, naleśniki", natomiast przeciwstawiony znak wspólnotowy COLUMBUS CAFE nr CTM001931203 przeznaczony jest do oznaczania towarów takich, jak: "kawa, herbata, napary, kakao, cukier, chleb i wyroby cukiernicze, ciasta, ciastka, wyroby cukiernicze; magdalenki; słodycze; preparaty zbożowe; napoje na bazie kakao, napoje na bazie kawy, napoje na bazie czekolady; aromaty kawy, czekolada, lody, lód, lody, napoje kakaowe z mlekiem, napoje kawowe z mlekiem, napoje czekoladowe z mlekiem, sorbety, substytuty kawy, mrożony jogurt". W tej sytuacji, organ uznał, że w obu porównywanych znakach widnieją takie same towary, jak: "wyroby piekarnicze i cukiernicze, ciasta, ciastka, torty, słodycze, lody, czekolada, czekoladki, produkty zbożowe, chleb, bułki".
Z kolei, dokonując oceny podobieństwa towarów w klasie 32, organ wskazał, że w zakresie przewidzianym dla znaku spornego widnieją "napoje bezalkoholowe, wody mineralne i gazowane, napoje owocowe, soki owocowe, soki warzywne, koncentraty do przygotowywania napojów, piwo", natomiast - jeśli chodzi o przeciwstawiony znak wspólnotowy COLUMBUS CAFE nr CTM001931203 - wymienione zostały towary takie, jak: "napoje bezalkoholowe, esencje do produkcji napojów, syropy i inne preparaty do produkcji napojów, sorbety (napoje), napoje serwatkowe". Organ wskazał jednocześnie, że jeśli chodzi o znaku COLUMBUS nr CTM003401064, to w jego zakresie towarów widnieją: "piwo, woda mineralna i gazowana oraz inne napoje bezalkoholowe, napoje owocowe i soki owocowe, syropy i preparaty do produkcji napojów". W konsekwencji, organ słusznie przyjął, że w obu przypadkach mamy do czynienia z takimi samymi towarami, tj.: "napoje bezalkoholowe, wody mineralne i gazowane, napoje owocowe, soki owocowe, soki warzywne, koncentraty do przygotowywania napojów, piwo".
Ponadto, dokonując oceny podobieństwa usług, Urząd Patentowy RP zasadnie wskazał, że w znaku spornym w klasie 43 widnieją: "usługi restauracyjne; usługi kawiarni, kafeterii, barów przekąskowych, stołówek, usługi gastronomiczne, prowadzenie pubów oraz drink-barów, usługi w zakresie przygotowywania dań na wynos, dostarczanie żywności i napojów na zamówienie, wynajmowanie sal na posiedzenia", natomiast w przeciwstawionym znaku wspólnotowym COLUMBUS CAFE nr CTMOO1931203 widnieją: "bary, kawiarnie, kafeterie, bar przekąskowe, restauracje samoobsługowe, dostarczanie żywności i napojów, wynajem automatów do dostaw żywności i napojów". Jednocześnie, organ zauważył, że przeciwstawiony znak wspólnotowy COLUMBUS nr CTM008619892 przeznaczony jest do oznaczania w klasie 43 usług takich, jak: "usługi zaopatrzania w żywność i napoje". W konsekwencji, należy - zdaniem Sądu - uznać, że we wszystkich przypadkach mamy do czynienia z takimi samymi usługami, jak: "usługi restauracyjne, usługi kawiarni, kafeterii, barów przekąskowych, stołówek, usługi gastronomiczne, prowadzenie pubów oraz drink-barów, usług w zakresie przygotowywania dań na wynos, dostarczania żywności i napojów na zamówienie".
W związku z powyższym, uwzględniając zasadę, zgodnie z którą w przedmiocie podobieństwa towarów i/lub usług należy każdorazowo brać pod uwagę wszystkie istotne czynniki, które charakteryzują relacje pomiędzy tymi towarami i/lub usługami, w tym szczególnie takie, jak ich rodzaj, przeznaczenie, sposób użytkowania oraz to, czy konkurują one ze sobą lub są względem siebie komplementarne, należy - zdaniem Sądu - uznać, że Urząd Patentowy RP zasadnie przyjął w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że towary i usługi, do oznaczania których przeznaczone zostały porównywane znaki towarowe są w części identyczne, zaś w części podobne, czy też wzajemnie się uzupełniające. Organ słusznie wskazał ponadto, że przeznaczenie owych towarów (usług) jest takie samo i dodatkowo adresowane są one do takiego samego kręgu odbiorców, za pośrednictwem takich samych kanałów dystrybucji.
W konsekwencji, należy uznać, że Urząd Patentowy RP, porównując zakresy ochrony przeciwstawionych znaków towarowych, zasadnie przyjął, że wymienione w owych zakresach towary i usługi, dla których przeznaczono znak sporny zgłoszony przez skarżącą spółkę, będą miały charakter towarów (usług) identycznych, jednorodzajowych, bądź też komplementarnych w stosunku do towarów i usług wskazanych w wykazach przewidzianych dla przeciwstawionych znaków wspólnotowych chronionych z wcześniejszym pierwszeństwem.
W tym miejscu, warto wyraźne wskazać, że - wbrew zarzutom strony skarżącej - dla oceny podobieństwa towarów i usług chronionych porównywanymi znakami towarowymi bez znaczenia pozostają okoliczności odnoszące się do profilu działalności skarżącej spółki oraz firm uprawnionych do wcześniejszych znaków wspólnotowych, albowiem badanie przesłanek określonych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. dokonywane jest in abstracto, czyli w oderwaniu od sytuacji rynkowej, albowiem przy udzielaniu prawa ochronnego na dany znak towarowy Urząd Patentowy RP nie bada, w jaki sposób znaki te używane są de facto w obrocie handlowym.
Zdaniem Sądu, dokonując oceny podobieństwa towarów (usług), Urząd Patentowy RP zasadnie wskazał również, że także krąg konsumentów i odbiorców wskazanych towarów i usług z klasy 30, 32 oraz 43 (42) obejmuje te same osoby, albowiem rozpatrywane towary i usługi są przeznaczone dla szerokiego grona konsumentów/beneficjentów. Jednocześnie, organ dokonując stosownej analizy, doszedł do słusznego stanowiska, iż grupa odbiorców szeroko pojętych produktów spożywczych, a w szczególności wyrobów piekarniczych, cukierniczych, słodyczy, napojów bezalkoholowych i piwa, a także szeroko pojętych usług gastronomicznych stanowi grupę nabywców mniej uważnych, podchodzących do zakupów z obniżonym poziomem ostrożności, kupując wspomniane towary stosunkowo szybko, zarówno w dużych, jak i małych sklepach, czy też na stacji benzynowej. Zdaniem Sądu, należy zgodzić się z organem, iż konsumenci owych towarów oraz nabywcy wspomnianych usług, co do zasady, nie analizują szczegółowo i dogłębnie oznaczeń znajdujących się na opakowaniach towarów, dlatego też można przyjąć, iż przy dużym podobieństwie oznaczeń, przeciętny odbiorca może przez pomyłkę sięgnąć po towar oznaczony spornym oznaczeniem, sądząc, że dokonuje zakupu produktu, który zna i ceni, pochodzącego od sprawdzonego, konkretnego producenta. W konsekwencji, należy zgodzić się z organem, iż odbiorcy towarów i/lub usług z klasy 30, 32 oraz 43 to grupa mniej uważna, podchodząca do zakupów z obniżonym poziomem uwagi, przeciwnie niż profesjonaliści, którzy bardzo często nawiązują stałą współpracę gospodarczą z określonymi producentami i dobrze znają wszystkie działające na danym rynku podmioty (a tym samym znaki towarowe). Organ słusznie wskazał przy tym, iż konsument poszukujący tego typu lub podobnych towarów bazuje raczej na niewyraźnym obrazie znaków towarowych w pamięci i nie zawsze ma możliwość bezpośredniego porównania podobnych oznaczeń, szczególnie przy dużym rozdrobnieniu rynku i znaczącej na nim konkurencji.
Ustosunkowując się w tej sytuacji do zarzutów strony skarżącej, która kwestionowała prawidłowość dokonanej przez Urząd Patentowy RP oceny podobieństwa towarów (usług), należy stwierdzić, że - wbrew sugestiom strony skarżącej - organ nie mógł analizować sposobu oferowania towarów i usług przez skarżącą spółkę oraz podmioty posługujące się przeciwstawionymi znakami wspólnotowymi, albowiem - jak wskazano już powyżej - ocena podobieństwa towarów (usług) ma miejsce w oderwaniu od używania konkretnych znaków w obrocie handlowym, gdyż chodzi jedynie o ustalenie sposobu oferowania danej kategorii towarów, czy też usług, w ogólności. Podobnie, jeśli chodzi o argumenty strony skarżącej dotyczące różnego profilu działalności przedsiębiorców uprawionych do wcześniejszych znaków wspólnotowych, należy wyraźnie wskazać, że profil działalności zarówno skarżącej spółki, jak i podmiotów uprawnionych do przeciwstawionych znaków wspólnotowych jest irrelewantny z punktu widzenia zastosowania przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., albowiem Urząd Patentowy RP porównuje jedynie wykazy towarów i usług, dla oznaczania których przeznaczone zostały porównywane znaki (sporny i znaki przeciwstawione).
Należy ponadto uznać, iż - wbrew twierdzeniom strony skarżącej - Urząd Patentowy RP słusznie przyjął, że skoro organ bada podobieństwo towarów (usług) w sposób abstrakcyjny, to uznać należy, że określając relewantny w tej sprawie krąg konsumentów, organ nie mógł uznać za okoliczność istotną kwestię zasięgu terytorialnego, na którym fatycznie uprawnieni używają swoich znaków towarowych. Warto w tym miejscu wyraźnie wskazać, że wszystkie przeciwstawione w niniejszej sprawie znaki wspólnotowe z wcześniejszym pierwszeństwem, podlegają takiej samej ochronie na całym terytorium Unii Europejskiej, a więc niezależnie od tego, w którym państwie UE uprawniony do wcześniejszego znaku towarowego używa swojego oznaczenia, już sama rejestracja tego znaku wyłącza możliwość zarejestrowania znaku podobnego w każdym kraju należącym do Unii Europejskiej.
Należy zgodzić się w tej sytuacji z organem, iż nie mogła mieć również znaczenia okoliczność przywoływana przesz skarżącą spółkę dotycząca sprzedaży przez nią kawy marki Columbus. Warto zauważyć przede wszystkim, że w piśmie z dnia 19 grudnia 2012 r. skarżąca spółka zrezygnowała z ubiegania się o ochronę na sporny znak towarowy w zakresie przeznaczonym do oznaczania m.in. kawy oraz napojów na bazie kawy. Ponadto, należy wskazać również, że znak wspólnotowy COLUMBUS CAFE nr CTM001931203 zastrzeżony jest na terytorium całej wspólnoty do oznaczania kawy, a więc strona skarżąca nie może z tytułu wprowadza na rynek tak oznaczonej kawy wywodzić dla siebie jakichkolwiek praw, a ponadto może liczyć się z ewentualnymi roszczeniami podmiotu uprawionego do wcześniejszego znaku wspólnotowego.
Dokonując kontroli prawidłowości obu spornych decyzji administracyjnych w zakresie dokonanej przez Urząd Patentowy RP oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń, należy wskazać na wstępie, że niewątpliwie w świetle art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., jej przedmiotem jest określony znak, jako integralna całość, co jest uzasadnione percepcją przeciętnego konsumenta, który zwykle postrzega znak towarowy, jako całość i nie bada jego różnych elementów. Przy czym, zastrzec trzeba wyraźnie, że powyższe założenie w żadnym wypadku nie oznacza zakazu dokonywania oceny poszczególnych elementów tego znaku.
W orzecznictwie wspólnotowym podkreśla się, że w toku oceny podobieństwa oznaczeń szczególne znaczenie mają te ich elementy, które są jednocześnie odróżniające i dominujące. Zakodowany w pamięci przeciętnego konsumenta całościowy obraz znaku jest bowiem niedoskonały i stanowi odbicie tych elementów znaku, które zostały przez niego zapamiętane. Łatwiej zapamiętywane przez konsumentów - często nieświadomie - są właśnie elementy dominujące i odróżniające znaku (tak również: J. Dudzik, M. Mazurek /w:/ Własność przemysłowa, orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, Sądu Pierwszej Instancji i Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego z komentarzami, pod red. R. Skubisza, Warszawa 2008, s. 538 i cyt. tam wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 1 marca 2005 r., w sprawie T-185/03 Fusco vs. Urząd w Alicante, Zb. Orz. 2005, s. II-715, pkt 46).
Niewątpliwie, podobieństwo znaków ocenia się - co do zasady - według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic, albowiem różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Ryzyko pomyłki jest mało prawdopodobne, gdy różnice są dominujące, a zatem podobieństwo, w rozumieniu ustawy, nie zachodzi. Natomiast, gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją, kupujący może być wprowadzony w błąd.
Zdaniem Sądu, należy zauważyć, że w doktrynie podkreśla się, że decydujące znaczenie mają zbieżne elementy obu oznaczeń. Jest to usprawiedliwione z psychologicznego punktu widzenia, gdyż nabywca zachowuje w pamięci jedynie ogólny zarys oznaczenia, którego poszukuje. Kieruje się więc przy wyborze jedynie pewnymi przewodnimi elementami oznaczenia, z pominięciem odrębnych rozbieżności (tak m.in. J. Piotrowska /w:/ Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2001, s. 128 i powołana tam publikacja: M. Kępińskiego, Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, Zeszyty Naukowe UJ PWOWI nr 28 z 1982 r., s. 11).
Nie ulega wątpliwości, iż oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń dokonuje się przy uwzględnieniu ogólnego wrażenia, jakie wywierają one na odbiorcy. Konfrontowane znaki porównuje się przy tym w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, biorąc pod uwagę siłę ich oddziaływania.
Przyjmuje się, że do potwierdzenia kolizji znaków towarowych może wystarczać ich podobieństwo tylko w jednej z trzech wspomnianym wyżej płaszczyzn. Z drugiej strony, różnica pomiędzy znakami w jednej płaszczyźnie może zneutralizować podobieństwo występujące na innych płaszczyznach i w konsekwencji doprowadzić do wyłączenia całościowego podobieństwa oznaczeń (zasada znoszenia podobieństwa). W szczególności, przyjmuje się, że różnice znaczeniowe (koncepcyjne) pomiędzy dwoma znakami mogą neutralizować podobieństwo wizualne i fonetyczne.
Zdaniem Sądu, należy zauważyć, że ocena podobieństwa oznaczeń przeprowadzona we wskazanych trzech płaszczyznach powinna być całościowa (całościowe wrażenie wywierane przez obydwa oznaczenia), co zakłada konieczność uwzględnienia wszystkich składników porównywanych oznaczeń (por. R. Skubisz /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, Nb. 68, a także powołane tam orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia [...] czerwca 2007 r., C-344/05 P, OHIM vs. Shaker).
Należy ponadto podkreślić, że jeśli chodzi o znaki kombinowane, składające się z wielu składników, które mogą w zróżnicowanym stopniu w obrocie oddziaływać na odbiorcę, przyjąć trzeba, że całościowe oddziaływanie takiego znaku jest przede wszystkim rezultatem oddziaływania składnika (składników) tego znaku, mającego charakter odróżniający i dominujący. W tej sytuacji, przy badaniu podobieństwa znaków wieloelementowych ważne jest ustalenie, czy zbieżny element w obydwu oznaczeniach, jako odróżniający i dominujący, określa całościowe wrażenie wywierane na potencjalnego nabywcę oznaczanych towarów. Nie ulega wątpliwości, że przeciętny odbiorca łatwiej niż różnice dostrzega wspólne cechy w przeciwstawionych znakach towarowych.
Zdaniem Sądu, pamiętać należy jednak, że ustalenie cech wspólnych znaków towarowych nie może prowadzić do akcentowania składników znaku towarowego pozbawionych możliwości realizowania przez ten znak funkcji oznaczenia pochodzenia. W konsekwencji, należy uznać zasadę, że składniki (elementy) znaków, które są pozbawione zdolności odróżniającej względem oznaczanych towarów, nie mogą decydować o kolizji znaków towarowych. Innymi słowy, konieczną przesłanką potwierdzenia kolizji znaków jest to, aby identyczny lub podobny wspólny element (lub elementy) był wyposażony w zdolność odróżniającą względem oznaczanych towarów, czy też usług (vide: R. Skubisz /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej ..., Nb. 70-71).
Ponadto, należy pamiętać, że przeprowadzając ocenę podobieństwa znaków kombinowanych z elementem słownym, trzeba uwzględnić fakt, iż głównym wyróżnikiem w praktyce oznaczanych towarów lub usług jest, co do zasady, słowo (a nie grafika, czy też forma towaru). Przyjmuje się, że właśnie na podstawie elementu słownego odbiorcy zazwyczaj zapamiętują znak towarowy i oznaczany towar (usługę). W tej sytuacji, należy uznać, że w stwierdzeniu kolizji kombinowanych znaków towarowych, z których co najmniej jeden zawiera element słowny, ważną rolę pełni zasada dominującego znaczenia elementów słownych. Wspomniana zasada była wielokrotnie akcentowana w dotychczasowym orzecznictwie zarówno sądów polskich, jak i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które przyjmowały, że zbieżność (podobieństwo) elementów słownych znaków kombinowanych stanowi silną wskazówkę za potwierdzeniem kolizji porównywanych znaków.
Zdaniem Sądu, należy uznać, że w niniejszej sprawie dokonując oceny podobieństwa porównywanych znaków towarowych, tj. spornego oznaczenia słowno-graficznego COLUMBUS COFFEE nr Z-377596 oraz przeciwstawionych mu wspólnotowych znaków towarowych (słownego COLUMBUS nr CTM003401064, słownego COLUMBUS CAFE nr CTM001931203 i słowno-graficznego COLUMBUS nr CTM008619892) w warstwie wizualnej Urząd Patentowy RP zasadnie przyjął, iż dominującym elementem w porównywanych znakach jest element słowny "COLUMBUS", który niewątpliwie decyduje o sile odróżniającej owych oznaczeń. W konsekwencji przeprowadzenia całościowej oceny porównywanych znaków towarowych, organ trafnie zauważył, że wspólny element słowny "COLUMBUS" zajmuje w porównywanych znakach centralną pozycję, w wyraźny sposób dominując nad pozostałym elementami, zarówno słownymi, jak i graficznymi. Nie ulega wątpliwości, że zarówno w spornym znaku zgłoszonym, jak i w znakach zarejestrowanych z wcześniejszym pierwszeństwem element słowny "COLUMBUS" został umieszony w centralnej części całego układu elementów, z których składały się porównywane znaki towarowe.
Zdaniem Sądu, organ prawidłowo uznał jednocześnie, iż pozostałe elementy występujące w porównywanych znakach towarowych nie mają charakteru dystynktywnego, przesądzającego o sile oddziaływania tych oznaczeń.
Organ słusznie przyjął bowiem, że występujące w porównywanych znakach (tj. spornym znaku słowno-graficznym nr Z-377596 oraz przeciwstawionym słowno-graficznym znaku wspólnotowym nr CTM-008619892) różnice, pomimo zastosowania dodatkowych elementów, mają w tej sprawie znaczenie drugorzędne i nie przesądzają w żaden sposób o braku podobieństwa owych oznaczeń. Urząd Patentowy RP, podkreślając obowiązującą w doktrynie i orzecznictwie zasadę, iż w znakach słowno-graficznych większa siłę oddziaływania mają elementy słowne danego znaku i to one przede wszystkim pozostają w pamięci przeciętnego odbiorcy - słusznie przyjął, że elementy graficzne zawarte w porównywanych znakach takie, jak "okrąg zawierający ziarna kawy" (występujący w znaku spornym), czy też "stylizowana kula, glob (ciało niebieskie) z widocznymi południkami i równoleżnikami" (występująca w znaku wspólnotowym nr CTM-008619892) pełnią rolę drugoplanową, jako że będą postrzegane przez odbiorców jako elementy wyłącznie dekoracyjne, nie zaś jako najbardziej znaczące elementy identyfikujące źródło pochodzenia danych towarów i/lub usług.
Zdaniem Sądu, przyjąć należy również, że Urząd Patentowy RP zasadnie uznał ponadto, że wszystkie porównywane oznaczenia posiadają identyczny dominujący element słowny, słowno-graficzny "COLUMBUS", który posiada taką samą wartość słowną, fonetyczną oraz znaczeniową.
Urząd Patentowy RP, analizując warstwę znaczeniową porównywanych oznaczeń, zasadnie zwrócił uwagę, że elementy słowne takie, jak COFFEE (występujący w znaku spornym nr Z-377596), czy też CAFE (występujący w znaku wspólnotowym nr CTM-001931203) nie mają zdolności dystynktywnej, ponieważ pierwsze z nich oznacza kawę, a drugie kawiarnie, co w przypadku towarów i usług, do oznaczania których przeznaczone zostały porównywane znaki, świadczy o ich wyłącznie informacyjnym charakterze. Ponadto, należy uznać, że organ, analizując sam element słowny "COLUMBUS", zasadnie przyjął, że - wbrew twierdzeniom strony skarżącej, jakoby nazwa ta wskazywała na rodzaj kawy - element ten w stosunku do zgłoszonych towarów oraz usług stanowi ewidentny element fantazyjny i zarazem dystynktywny, przesądzający o sile oddziaływania owych oznaczeń.
Mając na względzie powyższe, Urząd Patentowy RP słusznie przyjął, że ze względu na centralne rozmieszczenie elementu słownego "COLUMBUS" oraz całkowity brak dystynktywności elementu słownego "COFFEE", istnieje bardzo duże ryzyko, że odbiorca przynajmniej części zgłoszonych towarów i usług nie będzie w stanie zweryfikować poprawnie "układu elementów graficznych" występujących w spornym znaku towarowym i w konsekwencji odbiorca ten może skojarzyć owe towary (usługi) ze znakami przeciwstawionymi z wcześniejszym pierwszeństwem.
Zdaniem Sądu, należy ponadto zauważyć, że Urząd Patentowy RP, oceniając płaszczyznę fonetyczną porównywanych znaków towarowych, zasadnie przyjął, iż podobieństwo fonetyczne (dźwiękowe) jest bardzo wysokie, albowiem wszystkie porównywane w niniejszej sprawie znaki towarowe posiadają ten sam identyczny i dominujący zarazem element słowny "COLUMBUS", będący jedynym elementem dystynktywnym, decydującym o sile oddziaływania owych znaków. Należy uznać przy tym, że organ w sposób racjonalny zauważył jednocześnie, że podobieństwo na płaszczyźnie fonetycznej jest ważnym argumentem za uznaniem znaków za podobne z uwagi m.in. na wagę reklamy radiowej i telewizyjnej.
Mając na względzie powyższe, należy - zdaniem Sądu - uznać w konsekwencji, że sporny znak towarowy, posiadając taki sam dominujący element, co przeciwstawione znaki towarowe chronione z wcześniejszym pierwszeństwem, jest podobny do nich w stopniu powodującym ryzyko pomyłki odbiorców co do źródła pochodzenia towarów oraz usług sygnowanych owym oznaczeniem.
W tym miejscu, należy zauważyć, że - wbrew zarzutom strony skarżącej - Urząd Patentowy RP, dokonując oceny porównywanych znaków towarowych, nie zbagatelizował znaczenia zarówno dodatkowych elementów słownych występujących z spornym znaku, jak również elementów stricte graficznych zastosowanych w obu porównywanych znakach (znaku spornym i znaku wspólnotowym nr CTM-008619892), albowiem w sposób dokładny wskazał w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji administracyjnej, dlaczego elementy te nie mają istotnego znaczenia, decydującego o zdolności oddziaływania (sile odróżniającej) i odbiorze owych znaków towarowych.
W konsekwencji, zdaniem Sądu, za w pełni uzasadnione należy przyjąć stanowisko Urzędu Patentowego RP, że element słowny "COLUMBUS" jest najbardziej wyeksponowany w płaszczyźnie graficznej porównywanych znaków, zaś pozostałe elementy słowne i graficzne znajdujące się w znaku spornym i przeciwstawionym nie niwelują jego dominującej roli.
Mając na względzie powyższe ustalenia, a także pamiętając o tym, że zarówno w orzecznictwie, jak i w doktrynie przyjmuje się, iż znak towarowy należy oceniać jako całość, przy uwzględnieniu istniejących w znaku elementów dominujących i odróżniających, należy zgodzić się z organem, że porównywane oznaczenia, jako całość, wywołują takie samo ogólne wrażenie, albowiem dominujący, a więc decydujący zarazem o sile oddziaływania znaku i zapamiętywany w pierwszej kolejności słowny element "COLUMBUS" jest identyczny, zaś pozostałe elementy porównywanych znaków nie pozwalają na rozróżnienie ich w wystarczającym stopniu.
Sąd uznał ponadto, że organ, dokonując oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń, słusznie odwołał się do orzecznictwa europejskiego, przyjmując, iż w znakach słowno-graficznych większą siłę oddziaływania mają elementy słowne znaku i to one przede wszystkim pozostają w pamięci przeciętnego odbiorcy.
Również, jak podkreślił wyraźnie organ, z orzecznictwa europejskiego wynika ogólna zasada, że słowne elementy znaku towarowego mają większe znaczenie przy jego całościowej percepcji, ponieważ odbiorcy mają tendencję do łatwiejszego przyjmowania i zapamiętywania znaku poprzez elementy. Konsumenci nie są skłonni do analizy znaku i będą odnosili się do tego znaku przez nawiązanie do jego elementu słownego (vide: J. Dudzik, M. Mazurek /w:/ Własność przemysłowa ..., pod red. R. Skubisza, Warszawa 2008, s. 543; tak również: J. Piotrowska /w:/ Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2001, s. 139).
W przedmiotowej sprawie niewątpliwie warstwa słowna stanowi cechę silną przeciwstawionych znaków, a więc wszelkie motywy graficzne, na które zwracała uwagę strona skarżąca, a które miały zostać rzekomo pominięte w swych rozważaniach przez organ, nie mają istotnego znaczenia przy dokonywaniu oceny podobieństwa porównywanych znaków towarowych.
Przy dokonywaniu oceny podobieństwa znaków, z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy (dobrze poinformowanego, rozsądnego i ostrożnego), należy uwzględniać przede wszystkim to, że taka osoba rzadko ma możliwość bezpośredniego porównania znaków i generalnie zachowuje w pamięci jedynie ich niedoskonały obraz.
Zdaniem Sądu, uznać trzeba, iż na tle rozpatrywanego przypadku Urząd Patentowy RP wyjaśnił w sposób dostatecznie jasny i przekonywujący zarazem, dlaczego w zestawieniu znaku spornego i przeciwstawionego wspólnotowego oznaczenia słowno-graficznego nr CTM-008619892 uznał element słowny "COLUMBUS" za dominujący, który konsument zapamięta i odtworzy dokonując wyboru towarów (lub usług) na rynku. Okoliczność ta powoduje w konsekwencji, że istnieje możliwość skojarzenia (w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.) spornego znaku towarowego COLUMBUS COFFEE nr Z-377596 z przeciwstawionymi znakami wspólnotowymi.
Zdaniem Sądu, organ dokonał prawidłowej oceny podobieństwa w aspekcie elementów słownych znaku spornego oraz przeciwstawionych znaków wspólnotowych. Sąd miał przy tym na względzie fakt, iż przy ocenie podobieństwa konfuzyjnego organ nie powinien ograniczać się do uwzględnienia wyłącznie jednego ze składników znaku złożonego i porównania z innym znakiem. Wręcz przeciwnie, takie porównanie ma przeprowadzić, badając znaki w ich całościowym ujęciu. Takiego całościowego porównania w niniejszej sprawie organ dokonał, a zatem ze swoich obowiązków ustawowych wywiązał się w sposób całkowicie prawidłowy.
W konsekwencji odpowiednio dokonanych ustaleń, Urząd Patentowy RP zasadnie - zdaniem Sądu - przyjął, że istnieje ryzyko wprowadzenia przeciętnego odbiorcy w błąd co do źródła pochodzenia towarów i/lub usług sygnowanych spornym znakiem towarowym, a więc, że zachodzi prawdopodobieństwo powstania wśród części odbiorców błędu polegającego na skojarzeniu między badanymi znakami towarowymi.
Organ, dokonując oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, prawidłowo wziął pod uwagę, że ocena ta powinna mieć charakter całościowy, przy uwzględnieniu wszystkich istotnych czynników stanu faktycznego (por. m. in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 11 listopada 1997 r., C-251/95, SABEL, pkt 22), przy czym, podstawowe znaczenie mają przede wszystkim takie czynniki, jak: stopień podobieństwa towarów (usług) oraz stopień podobieństwa oznaczeń, a także stopień rozpoznawalności wcześniejszego znaku towarowego.
Organ słusznie przyjął, jako okoliczność wpływającą na zwiększenie ryzyka konfuzji, że wyrażenie "COLUMBUS", zawarte w znakach z wcześniejszym pierwszeństwem, jest w odniesieniu do przedmiotowych towarów i usług oznaczeniem o charakterze fantazyjnym, a więc posiadającym dużą zdolność odróżniającą. Niewątpliwie tego rodzaju oznaczeniom, kwalifikowanym jako znaki mocne, w orzecznictwie i doktrynie przyznaje się zwiększoną ochronę prawną.
Jeśli chodzi o zarzuty procesowe strony skarżącej dotyczące pominięcia przez organ w niniejszej sprawie okoliczności istotnych dla jej rozstrzygnięcia, m.in. poprzez rzekome zignorowanie zarówno grafiki, jak i dodatkowych elementów słownych występujących w porównywanych znakach - należy stwierdzić, że organ zebrał i rozpatrzył zgromadzony materiał dowody w sposób należyty, szczegółowo wyjaśniając w uzasadnieniu obu spornych decyzji, dlaczego wspomniane elementy oraz strona graficzna nie mają istotnego znaczenia przy ocenie podobieństwa porównywanych oznaczeń.
Z kolei, jeśli chodzi o podniesiony przez stronę skarżącą zarzut odwołujący się do istnienia wcześniejszej rejestracji znaków towarowych zawierających element słowny "COLUMBUS", należy zauważyć, że wprawdzie zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie przyjmuje się, że występowanie (obecność) na tym samym terytorium podobnych znaków towarowych (znaków towarowych zawierających podobny lub identyczny element dominujący) zarejestrowanych na rzecz różnych podmiotów może mieć wpływ na zmniejszenie ryzyka wprowadzania odbiorców (konsumentów) w błąd, niemniej należy jednocześnie wyraźnie wskazać, że czynnik ów musi mieć odzwierciedlenie w okolicznościach konkretnego stanu faktycznego. Zdaniem Sądu, aby uznać, że wskazana powyżej okoliczność ma znaczenie dla oceny wspomnianego ryzyka, strona zainteresowana zobowiązana jest jednoznacznie wykazać, że występowanie owych znaków (z podobnym elementem dominującym) spowodowała wśród odbiorców (konsumentów) osłabienie siły oddziaływania tych znaków, a co za tym idzie zmniejszenie ryzyka konfuzji. Zdaniem Sądu, okoliczność rejestracji wspomnianych znaków towarowych zawierających element słowny "COLUMBUS" nie mogła mieć znaczenia w aspekcie niniejszej sprawy, gdyż skarżąca spółka w żaden sposób nie wykazała zarówno w toku postepowania, jak i w treści skargi, iż doszło do osłabienia siły oddziaływania przedmiotowych znaków towarowych, w tym przeciwstawionych przez organ znaków wspólnotowych.
Ponadto, warto dodatkowo wskazać, że okoliczność występowania w obrocie handlowym wielu znaków towarowych zawierających identyczny (lub podobny) element dominujący może stanowić istotną okoliczność wpływającą teoretycznie na zmniejszenie ryzyka konfuzji wyłącznie wówczas, gdy strona wykaże, że owe znaki są używane w obrocie. W niniejszej sprawie należy zauważyć, że strona nie tylko nie wykazała używania owych oznaczeń zawierających element dominujący "COLUMBUS", ale wręcz wyraźnie wskazała, że "żaden z trzech przeciwstawionych znaków nie jest znany i używany w Polsce", zaś "ich właściciele nie prowadzą w Polsce żadnych przedsięwzięć gospodarczych" (vide: strona 14 skargi).
Ustosunkowując się do zarzutu rzekomego naruszenia przez organ dyspozycji przepisu art. 131 ust 5 p.w.p., należy zauważyć, iż przepis ten stanowi, że zgłoszenie w charakterze znaku towarowego oznaczenia, którym inna osoba posługuje się jako nazwą pod którą prowadzi działalność gospodarczą, w szczególności, jeśli jest ona wyrazem pospolitym, nie stanowi samoistnej podstawy do odmowy udzielenia prawa ochronnego, jeżeli zgłaszający działał w dobrej wierze i spełnione są dodatkowe przesłanki wskazane w tym przepisie, a więc nazwa ta nie jest używana jako znak towarowy powszechnie znany na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej dla towarów tego samego rodzaju (pkt 1) lub w chwili zgłoszenia znaku nie było konfliktu interesów, w szczególności ze względu na różny profil działalności, lokalny jej zasięg lub odmienne formy używania obu oznaczeń (pkt 2).
Celem powyższego przepisu jest rozstrzygnięcie kolizji w przypadku rejestracji oznaczenia, które stanowi nazwę, pod którą dany podmiot prowadzi działalność gospodarczą, w chwili, gdy dane oznaczenie zostaje zgłoszone do rejestracji. Mamy w tym przypadku do czynienia z wcześniejszym używaniem zgłaszanego oznaczenia na nazwanie prowadzonej działalności gospodarczej.
W ocenie Sądu, należy zgodzić się z Urzędem Patentowy RP, iż z brzmienia tego przepisu jasno wynika, że nie ma on w tej sprawie zastosowania, albowiem dotyczy on kolizji zgłoszonego znaku z nazwą pod którą inny przedsiębiorca prowadzi działalność gospodarczą. Nie dotyczy to jednak w żadnym razie kolizji z zarejestrowanym znakiem towarowym.
Odnosząc się z kolei do argumentów strony skarżącej, jakoby znaczenie miało mieć to, iż skarżąca spółka używała spornego znaku zawierającego element słowny "COLUMBUS" na długo przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej, należy przede wszystkim zauważyć, że samo używanie niezarejestrowanego znaku towarowego nie kreuje w świetle obowiązujących przepisów żadnych praw podmiotowych.
Nie ulega wątpliwości, że w literaturze przyjmuje się, iż w świetle ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej, jedynym źródłem, z zastrzeżeniem znaków towarowych powszechnie znanych, prawa ochronnego na znak towarowy jest konstytutywna decyzja Urzędu Patentowego RP. W tej sytuacji, uznaje się, że używanie znaku towarowego (zwykłe używanie) nie konstytuuje, w świetle powołanej ustawy, prawa wyłącznego używania znaku towarowego w Polsce, a więc nie można przeciwstawić zgłoszeniu znaku towarowego wcześniejszego prawa wywodzącego się z faktu używania takiego samego lub podobnego znaku towarowego dla takich samych lub podobnych towarów (tak m.in. R. Skubisz /w:/ System Prawa Prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012 r., s. 750; można spotkać również odmienne stanowisko w doktrynie - vide: M. Trzebiatowski, Prawo do niezarejestrowanego znaku towarowego jako składnik przedsiębiorstwa [krytyka wyroków WSA i NSA w Warszawie], Rejent z 2009 r. nr 5; podobnie: tenże /w:/ Naruszenie cudzego prawa do znaku jako przeszkoda w udzieleniu lub przyczyna unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, Monitor Prawniczy z 2009 r. nr 7, s. 365-374).
Mając powyższe na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podziela stanowisko, że używanie znaku towarowego, jeżeli nawet jest dostatecznie znaczące rynkowo, nie stanowi podstawy do wydania decyzji o odmowie rejestracji znaku towarowego na podstawie wcześniejszego prawa podmiotowego, a więc w oparciu o przepis art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p.
Zdaniem Sądu, podmiot odwołujący się do faktu wcześniejszego używania danego oznaczenia może oczywiście powołać się na złą wiarę zgłaszającego, gdyż można zasadnie twierdzić, że w przypadku zgłoszenia znaku towarowego, zbieżnego z oznaczeniem wcześniej używanym na rynku dla tych samych towarów, czy też usług, zgłaszający powinien dysponować stosowną wiedzą o sytuacji rynkowej, a zgłoszenie znaku towarowego należy odczytywać jako zamiar wykorzystania pozycji zbudowanej na rynku przez podmiot używający niezarejestrowanego znaku towarowego.
W konsekwencji, należy przyjąć, że wśród przeszkód rejestracji znaku towarowego nie jest przewidziany niezarejestrowany znak towarowy lub inne oznaczenie wyróżniające, którego ochrona powstaje na podstawie używania. Nie można bowiem przyjąć, jak zasadnie twierdzi m.in. prof. R. Skubisz, że określenie "prawa osobiste lub majątkowe" obejmuje także prawa do niezarejestrowanego znaku towarowego lub innych niezarejestrowanych oznaczeń. Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej nie zawiera również odrębnego przepisu, który nadawałby taki charakter niezarejestrowanym oznaczeniom (por. R. Skubisz /w:/ System Prawa Prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012 r., s. 752-753).
Tym samym, należy - według Sądu - uznać, iż niezarejestrowany znak towarowy "zwykły" będzie podlegać ochronie na podstawie przepisów ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (tekst jednolity Dz. U. z 2003 r. Nr 153, poz. 1503 ze zm. - dalej także: "u.z.n.k."), albowiem istnienie praw do niezarejestrowanego znaku towarowego nie stanowi przeszkody dla rejestracji późniejszego znaku towarowego i nie może być również podstawą unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy (podobnie: J. Kępiński /w:/ System Prawa Prywatnego. Prawo konkurencji, Tom 15, pod red. M. Kępińskiego, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2014 r., s. 206).
Nie ulega wątpliwości, że na podstawie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji można dochodzić ochrony niemal wszystkich używanych znaków towarowych, a więc zarówno niezarejestrowanych, jak i tych zarejestrowanych, o ile są używane w obrocie handlowym. Wspomniana ochrona w przypadku znaków niezarejestrowanych winna się opierać przede wszystkim na przepisie art. 10 u.z.n.k., który ma na celu zapobieganie czynom nieuczciwej konkurencji polegającym na oznaczeniu towaru lub usługi, które może wprowadzić klientów w błąd co do pochodzenia danego towaru lub usługi z określonego przedsiębiorstwa. Przyjmuje się, że art. 10 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji może być samodzielną podstawą roszczeń, w szczególności w przypadku, gdy znak nie został zarejestrowany (vide: J. Kępiński /w:/ System Prawa Prywatnego. Prawo konkurencji ..., s. 209).
Odnosząc powyższe rozważania do przedmiotowej sprawy, należy uznać, że nawet, jeśli faktycznie skarżąca spółka używała spornego znaku od 2000 r., to powinna była ona dużo wcześniej wystąpić do Urzędu Patentowego RP o udzielenie stosownego prawa ochronnego. Nie ulega bowiem wątpliwości, że jeżeli zrobiłaby to przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej, to zasada, na którą strona skarżąca próbuje niezasadnie powoływać się w skardze, miałaby do niej zastosowanie. Nie można bowiem zabronić używania znaku towarowego, jeżeli prawo jego używania zostało zarejestrowane, zgłoszone do rejestracji lub nabyte w dobrej wierze w państwie Członkowskim przed datę przystąpienia tego państwa do Unii, co w niniejszej sprawie nie miało jednak miejsca, gdyż sporny znak towarowy zgłoszony został do ochrony dopiero w dniu 10 listopada 2010 r.
W tej sytuacji należy uznać, iż - wbrew sugestiom strony skarżącej - organ nie naruszył w tym zakresie przepisów prawa, w tym w szczególności art. 8 k.p.a. (zasada zaufania obywateli do organów praworządnego Państwa i stosowanego przez nie prawa).
Niewątpliwie z zasady wyrażonej w przepisie art. 8 k.p.a. wynika przede wszystkim wymóg praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej, co jest zasadniczą treścią zasady praworządności (art. 6 k.p.a.). Tylko postępowanie odpowiadające takim wymogom i decyzje wydane w wyniku tak ukształtowanego postępowania mogą wzbudzać zaufanie obywateli do organów administracji publicznej nawet wtedy, gdy decyzje administracyjne nie uwzględniają ich żądań.
Zdaniem Sądu, postępowanie Urzędu Patentowego RP w niniejszej sprawie zasadom takim odpowiada, gdyż organ, wydając obie sporne decyzje, wyjaśnił okoliczności sprawy oraz odniósł się do zgłaszanych w toku postępowania twierdzeń i wniosków strony skarżącej.
Ustosunkowując się do zarzutów dotyczących obrazy przepisów postępowania, należy - zdaniem Sądu - stanowczo podkreślić, że Urząd Patentowy RP, wydając zaskarżoną decyzję administracyjną w sprawie odmowy udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy, uwzględnił wszelkie rygory procedury administracyjnej, określające jego obowiązki w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, a następnie końcowego rozstrzygnięcia sprawy.
Związanie rygorami procedury administracyjnej oznacza, że Urząd Patentowy RP był obowiązany m. in. do przestrzegania zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów praworządnego Państwa (art. 8 k.p.a.). Zdaniem Sądu, organ uwzględniając powyższą zasadę, zobowiązany był dokładnie wyjaśnić okoliczności sprawy, konkretnie ustosunkować się do żądań i twierdzeń strony skarżącej oraz uwzględnić w decyzji zarówno interes społeczny, jak i słuszny interes strony skarżącej. Organ administracji był ponadto obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i ocenić cały materiał dowodowy (art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie według wymagań określonych przez ustawodawcę w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.
Według Sądu, z powyższych obowiązków organ wywiązał się bez istotnych uchybień, prawidłowo ustalając stan faktyczny, oceniając wszechstronnie argumenty i zarzuty strony skarżącej i w konsekwencji - prawidłowo stosując właściwą normę prawa materialnego zawartą w przepisie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Z tej przyczyny należy stwierdzić, że w spornej decyzji administracyjnej z dnia [...] sierpnia 2014 r. oraz poprzedzającej ją decyzji z dnia [...] czerwca 2013 r. brak jest jakichkolwiek istotnych uchybień formalnych, których Urząd Patentowy RP dopuściłby się w toku postępowania administracyjnego, a które to uchybienia uniemożliwiłyby Sądowi dokonanie prawidłowej oceny zarzutów skargi i wypowiedzenie się co do legalności (zasadności) podjętego rozstrzygnięcia pod względem stricte materialnoprawnym.
Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie uznał, że również uzasadnienie obu wspomnianych decyzji administracyjnych spełnia wymogi określone w art. 107 § 3 k.p.a., gdyż w owych decyzjach Urząd Patentowy RP wyraźnie wskazał, dlaczego odmówił udzielenia prawa ochronne na słowno-graficzny znak towarowy COLUMBUS COFFEE nr Z-377596.
Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie przepisu art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło