VI SA/Wa 39/13

WyrokWSA w Warszawie2013-12-23

Skład orzekający: Grzegorz Nowecki, Sławomir Kozik, Danuta Szydłowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca, który zlecił byłemu wspólnikowi organizację transportu drogowego, jest odpowiedzialny za naruszenia przepisów dotyczących wyposażenia kierowcy w dokumenty i posiadania licencji, jeśli transport był wykonywany pojazdem należącym do jego firmy, a były wspólnik działał w jego imieniu i na jego rzecz?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca, który zlecił byłemu wspólnikowi organizację transportu drogowego, jest odpowiedzialny za naruszenia przepisów dotyczących wyposażenia kierowcy w dokumenty i posiadania licencji, jeśli transport był wykonywany pojazdem należącym do jego firmy, a były wspólnik działał w jego imieniu i na jego rzecz. Sąd administracyjny jest związany wykładnią prawa dokonaną przez Naczelny Sąd Administracyjny w poprzednim orzeczeniu w tej samej sprawie.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kar pieniężnych na T. D. za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji oraz za niewyposażenie kierowcy w odpowiednie dokumenty. Kontrola wykazała, że kierowca przewoził ładunek w imieniu firmy T. D., ale nie posiadał wymaganych dokumentów, a T. D. nie posiadał licencji. T. D. twierdził, że transport został zorganizowany przez jego byłego wspólnika, T. G., bez jego wiedzy. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił pierwotne decyzje, ale Naczelny Sąd Administracyjny przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, wskazując na potrzebę oceny dowodów w kontekście odpowiedzialności T. D. W ponownym rozpoznaniu WSA oddalił skargę, uznając T. D. za odpowiedzialnego.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędzia WSA Danuta Szydłowska (spr.) Protokolant st. ref. Paulina Stylińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 grudnia 2013 r. sprawy ze skargi T. D. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] marca 2010 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę [...] Inspektor Transportu Drogowego w O. decyzją z dnia [...] stycznia 2010 r., na podstawie art. 5, art. 87 ust. 1, art. 93 ust. 1, art. 92 ust. 1 i ust. 4 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874 ze zm.), lp. 1.7 i lp. 1.1 załącznika do tej ustawy, art. 15 ust. 7a rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L 370 z 31 grudnia 1985 r.), nałożył na T. D., prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą G. P. T. D., kary pieniężne w kwotach: 500 zł za wykonywanie transportu drogowego z naruszeniem obowiązku wyposażenia kierowcy w odpowiednie dokumenty (nieokazanie do kontroli wykresówek lub zaświadczenia o nieprowadzeniu pojazdu z wymaganego okresu kontrolnego) oraz karę pieniężną w kwocie 8000 zł za brak licencji na wykonywanie transportu drogowego rzeczy. Decyzję wydano przy następujących ustaleniach: W dniu [...] lipca 2009 r. przeprowadzono kontrolę przewozu wykonywanego, jak podano w protokole kontroli, w imieniu G. P. s.c. z siedzibą w W. Zgodnie z protokołem kontroli pojazd należał do B. sp. j. z siedzibą w K., a kierował nim M. B., który podpisał protokół nie zgłaszając uwag do kontroli. W toku kontroli przesłuchano w charakterze świadka kierującego pojazdem, który zeznał, że jest zatrudniony w firmie Z.- K.T. W dniu kontroli przewoził P. w imieniu firmy G. P.T. G., T. D., w której to firmie nie był zatrudniony, jedynie na zlecenie T. G.(jednego ze wspólników firmy G.P. T. G., T. D.) wykonywał kontrolowany przewóz. Do kontroli nie okazał wypisu z licencji ani zaświadczenia na przewozy własne ponieważ T. G. nie wyposażył go w te dokumenty. Świadek zeznał, że nie okazał również tarcz z tachografu ani zaświadczenia za dni wolne od pracy z okresu kontrolnego ([...]czerwca 2009 r. – [...] lipca 2009 r.) ponieważ dokumenty te zostały w firmie, w której jest zatrudniony. Świadek podał, że jego pracodawca (K. J.T.) wyposażył go w zaświadczenie stwierdzające posiadanie ważnych badań lekarskich, psychologicznych i stwierdzające odbycie wymaganego kursu. Natomiast przedsiębiorca (T. G.) na zlecenie którego wykonywał przewóz takiego zaświadczenia mu nie wystawił. Po skontaktowaniu się z T. G. świadek zeznał, że kontrolowany pojazd został temu przedsiębiorcy przez właściciela (B. sp. j. z siedzibą w K.) użyczony. Według dokumentu WZ (wydanie materiału na zewnątrz) z dnia [...] lipca 2009 r. przewożony ładunek pochodził z przedsiębiorstwa G.P. T. D. i był przeznaczony dla F.I.– P.S. – w S. Pismem z dnia [...] lipca 2009 r. Ministerstwo Infrastruktury Biuro Obsługi Transportu Międzynarodowego powiadomiło, że przedsiębiorcy T. G. i T.D. nie zostali zarejestrowani jako posiadający licencję na wykonywanie międzynarodowego transportu drogowego rzeczy. Podobnie Urząd [...] stwierdził, że nie udzielił T. G. i T. D. licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego rzeczy. W toku postępowania administracyjnego pozyskano zaświadczenie Prezydenta [...] z [...] sierpnia 2009 r. o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej T. T. D. jako prowadzącego działalność gospodarczą od [...] października 2002 r. pod nazwą G. P. T.D.; S. obejmującego m.in. działalność transportu drogowego towarów oraz zaświadczenie z Urzędu Miejskiego w P. z dnia [...] sierpnia 2009 r. stwierdzające, że T. G. prowadził działalność m.in. pod nazwą G. P. s.c. T. G. i T. D. lecz działalność ta została, zgodnie z zawiadomieniem o zaprzestaniu jej wykonywania, wykreślona z ewidencji z dniem [...] stycznia 2009 r. W dniu [...] listopada 2009 r. przesłuchano w charakterze strony T. G., który zeznał, że nie prowadzi działalności gospodarczej z T. D., gdyż [...] stycznia 2009 r. wycofał się ze spółki G.P. s.c. T. G. i T. D. likwidując tą działalność gospodarczą w stosunku do siebie. T. D. prowadzi na terenie P. działalność gospodarczą pod nazwą G. P.T.D.. W dniu [...] lipca 2009 r. T. D. dzwonił do świadka z prośbą zorganizowania przewozu palet z P. do S. i świadek na zasadzie przysługi koleżeńskiej zdecydował wykorzystać do tego przewozu samochód należący do firmy G.P.T. D. prosząc M. B., niezatrudnionego w tej firmie, by wykonał przewóz. W dniu [...] grudnia 2009 r. przesłuchano w charakterze strony T.D., który zeznał, że na dzień kontroli nie prowadził z T. G. działalności gospodarczej. Na pytanie: "Czy prosił Pan T. G., aby w jego imieniu i na jego rzecz zorganizował przewóz palet z P. do S.w dniu [...].07.1009 r.?" odpowiedział: "Daty nie pamiętam, ale prosiłem". Na pytanie: "Czy przewóz palet z P. do S. w dniu [...].07.2009 r. odbył się w Pana imieniu i na Pana rzecz?" zeznający odpowiedział, że "Transport w tym dniu odbyć się miał na moje zlecenie, jednak Pan T. G. zamiast skorzystać z zewnętrznej spedycji wykorzystał bez mojej wiedzy pojazd, który poruszał się tylko na placu". W tak ustalonym stanie faktycznym dotyczącym kontrolowanego przewozu decyzją z dnia [...] stycznia 2010 r. [...] Inspektor Transportu Drogowego w O. umorzył postępowanie wobec T. G. uznając, że kontrolowany przewóz był wykonywany przez G.P. T.D., a T. G. jedynie ten przewóz zorganizował. Zawiadomieniem z dnia [...] stycznia 2010 r. poinformowano T. D. o wszczęciu postępowania administracyjnego oraz o prawach przysługujących stronie. W tych ustaleniach została wydana wymieniona na wstępie decyzja administracyjna. Organ administracji uznał, że T. D. nie wyposażył kierowcy w wymagane dokumenty - tarcze z tachografu ani zaświadczenie za dni wolne od pracy z okresu kontrolnego ([...] czerwca 2009 r. – [...] lipca 2009 r.), co skutkowało nałożeniem kary pieniężnej w kwocie 500 zł. Organ stwierdził również, że kontrolowany przewóz był wykonywany bez wymaganej licencji, której zgodnie z ustaleniami T. D. nie posiadał, za co nałożono karę pieniężną 8000 zł. W ocenie organu administracji nie zachodziły przypadki wskazane w art. 92a ust. 4 i w art. 97 ust. 7 u.t.d. uzasadniające odstąpienie od ukarania strony, na które to przepisy powoływał się T. D. . Od decyzji T. D. złożył odwołanie wnosząc o umorzenie postępowania ewentualnie o uchylenie decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. Decyzji zarzucił brak dostatecznego wyjaśnienia sprawy oraz błąd w ustaleniach faktycznych o braku podstaw do umorzenia w stosunku do niego postępowania. Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] marca 2010 r. utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. Zdaniem organu odwoławczego w postępowaniu administracyjnym jednoznacznie ustalono, że kontrolowany przewóz był wykonywany przez skarżącego. Ustalenia te wywiódł organ z zeznań T. G. i T. D. Przewóz nie mógł być zakwalifikowany jako wykonywany na potrzeby własne z powodu niespełnienia warunku z art. 4 pkt 4 lit. a) u.t.d., gdyż kierujący pojazdem nie był pracownikiem skarżącego. W toku kontroli stwierdzono, że skarżący nie posiadał licencji na transport drogowy rzeczy a kierowca nie był wyposażony przez przedsiębiorcę w wymagane wykresówki lub zaświadczenie o nieprowadzeniu pojazdu w okresie objętym kontrolą. Spełnienie obowiązku wyposażenia kierowcy w te dokumenty spoczywało, zdaniem organu, na przewoźniku, którym był T. D. Na decyzję T. D. złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie domagając się jej zmiany i umorzenia postępowania z zasądzeniem kosztów postępowania. Decyzji zarzucił naruszenie art. 77 § 2 k.p.a. w związku z art. 80 k.p.a. przez dokonanie oceny materiału dowodowego z pominięciem wszystkich okoliczności wynikających z zeznań T. G. i M. B. oraz naruszenie art. 92a ust. 4 i art. 93 ust. 7 u.t.d. przez ich niezastosowanie. Wyrokiem z dnia 25 stycznia 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 1011/10 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w O. z dnia [...] stycznia 2010 r., stwierdził, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu oraz zasądził od organu na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania. Sąd uzasadniając swoje rozstrzygnięcie wskazał, że istotą sporu w sprawie było ustalenie, kto wykonywał kontrolowany transport drogowy. Z zeznań M. B. wywiódł, że transport wykonał w imieniu firmy G. P. s.c. T. G., T. D. na zlecenie jednego ze wspólników tej firmy – T. G. W końcowej części swoich zeznań świadek podał, że po rozmowie telefonicznej ze zleceniodawcą – T.G. – dowiedział się, że kontrolowany pojazd należy do firmy B.sp. j. i został zleceniodawcy użyczony. Według WSA zeznania tego świadka stoją w oczywistej sprzeczności z innymi ustaleniami organu administracji. Kierowca nie mógł przede wszystkim wykonywać przewozu w imieniu firmy G. P. s.c. T. G., T. D. ponieważ ta już nie istniała. Jak ustalił organ, zgodnie z informacją Urzędu Miejskiego w P. z dnia [...] sierpnia 2009 r. T. G., na skutek zaprzestania prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej wraz ze wspólnikiem T. D. pod nazwą G.P. s.c. T. G., T. D. w dniu [...] stycznia 2009 r. jego działalność gospodarcza pod tą nazwą została z ewidencji działalności gospodarczej wykreślona. Działalność tę nadal prowadził wyłącznie T. D. już pod nazwą G. P. T. D. Zatem kierowca nie mógł ani otrzymać zlecenia od T.G. jako od wspólnika G.P. s.c. T. G., T. D. , gdyż ten już wspólnikiem tej spółki nie był, ani nie mógł działać w imieniu już nieistniejącej spółki. Nadto kierowca okazał do kontroli posiadaną pieczątkę nieistniejącej już firmy G. P. s.c. T.G. , T. D. , która jakoby zleciła mu transport. Organ administracji nie wyjaśnił ani kto kierowcy tę pieczątkę wydał, ani w jakim celu. Kierowca pojazdu w swoich zeznaniach określał T. G. jako zleceniodawcę. Stwierdzenie to Sąd I instancji uznał za sprzeczne z zeznaniami T. D. , który stwierdził, że od kilku miesięcy był właścicielem spornego pojazdu. Według WSA organ z naruszeniem art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. nie przeprowadził konfrontacji powyższych okoliczności ze swoimi ustaleniami, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Dalej WSA wskazał, że skarżący na pytanie organu "Czy przewóz palet z P. do S. w dniu [...].07.2009 r. odbył się w Pana imieniu i na Pana rzecz?" odpowiedział "Transport w tym dniu odbyć się miał na moje zlecenie, jednak Pan T.G. zamiast skorzystać z zewnętrznej spedycji wykorzystał bez mojej wiedzy pojazd, który poruszał się tylko na placu". To stwierdzenie skarżącego WSA uznał za zaprzeczenie domniemania organu, że "trudno uznać, że wytypowanie pojazdu nastąpiło nie tylko bez porozumienia z nim (bez porozumienia ze skarżącym), ale ponadto bez jego zgody". Nadto skarżący w swojej odpowiedzi na to pytanie wyraźnie stwierdzał, że transport miał się odbyć na jego zlecenie, a nie miał być wykonany przez niego (jego pojazdem).. Z zeznania T. G. Sąd I instancji wywiódł, że w dniu 8 lipca 2009 r. otrzymał on telefon od T. D. z prośbą zorganizowania przewozu palet z P. do S. . "Nie mogąc znaleźć przewoźnika, który by mógł przewieźć te P. zdecydowałem aby wykorzystać do tego celu samochód należący do firmy " G. " P. T. D. i poprosiłem Pana M. B., który nie był zatrudniony w firmie, aby wykonał ten przewóz". Te ustalenia organu korespondują z twierdzeniem skarżącego, że nie prosił T. G. o wykonanie przewozu w sposób w jaki on go zorganizował. Zatem i w tym zakresie organ posiadając rozbieżności w poczynionych ustaleniach nie podjął się wyjaśnienia sprawy zgodnie z przepisami art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. naruszając w rezultacie zasadę swobodnej oceny materiału dowodowego wyrażoną w art. 80 k.p.a. W wyniku rozpoznania skargi kasacyjnej wniesionej od powyższego wyroku przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego, Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 20 listopada 2012 r. w sprawie II GSK 1616/11 uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, iż rozważania Sądu pierwszej instancji dotyczące braku możliwości wykonywania przez kierowcę przewozu w imieniu firmy G. P. s.c. T.G., T.D. , nie dotyczyły istoty przeprowadzonego postępowania, albowiem organy nie uznały, że przewóz był wykonywany w imieniu spółki cywilnej, gdyż ta od kilku miesięcy nie istniała. Przyjęły natomiast, że T.G. dając zlecenie kierowcy działał w imieniu i na rzecz T. D. , zatem kwestia braku możliwości wykonywania przewozu przez spółkę cywilną została przez organy wyjaśniona. Ponadto z zeznań kierowcy wynikało, że osobą z którą się kontaktował był T.G. . Sąd pierwszej instancji dokonując oceny legalności wydanej decyzji skoncentrował się jedynie na dowodach z zeznań świadków i stron postępowania, pomijając istotne inne dowody mające wpływ na dokonaną przez organy ocenę zebranego materiału dowodowego. Otóż pominął dowód w postaci dokumentu Wz, zawierający pieczęć " G. " P. T. D. , jak również to, że kierowca wszedł w posiadanie załadowanego pojazdu będącego własnością skarżącego. Nadto Sąd pierwszej instancji nie dokonał weryfikacji twierdzenia T. D. , że "Pan T.G. zamiast skorzystać z zewnętrznej spedycji wykorzystał bez mojej wiedzy pojazd, który poruszał się tylko po placu". Powinien to twierdzenie skarżącego ocenić na tle innych dowodów w szczególności dowodu Wz oraz faktu wejścia w posiadanie przez kierowcę jego ładunku i samochodu. Skarżący nie przedstawił żadnego dowodu, który potwierdziłby prawdziwość sformułowania, że przewóz był "wykonywany bez jego wiedzy". Zeznania skarżącego, tak jak każdy dowód, podlegają ocenie w zakresie ich wiarygodności, nie posiadają bowiem szczególnej mocy dowodowej. Sąd pierwszej instancji nie dokonał ich analizy w powiązaniu ze wskazanymi dowodami, co doprowadziło go do przedwczesnego stwierdzenia o naruszeniu przez organy regulacji z art. 7, art. 77, art. 80 k.p.a. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga podlega oddaleniu, gdyż zaskarżona decyzja i decyzja organu pierwszej instancji nie naruszają prawa. W działaniu organów Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca. Podkreślić należy, iż stosownie do treści art. 190 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.-Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz. U. nr 153, poz. 1270 ze zm.), sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Przyjmuje się, iż ocena prawna wyrażona w orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego jest wiążąca w sprawie dla sądu pierwszej instancji zarówno wówczas, gdy dotyczy zastosowania przepisów prawa materialnego, jak również przepisów postępowania administracyjnego. Oznacza to, że wojewódzki sąd administracyjny jest obowiązany rozpatrzyć sprawę ponownie, stosując się do oceny prawnej zawartej w uzasadnieniu wyroku, bez względu na poglądy prawne wyrażone w orzeczeniach sądowych w innych sprawach. Przez ocenę prawną rozumie się powszechnie wyjaśnienie istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich stosowania w rozpoznawanej sprawie, zaś wskazania, co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencje oceny prawnej. Dotyczą one sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu uniknięcie błędów już popełnionych oraz wskazanie kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie dla uniknięcia wadliwości w postaci np. braków w materiale dowodowym lub innych uchybień procesowych. Niewątpliwie ocena prawna może dotyczyć stanu faktycznego, wykładni przepisów prawa materialnego i procesowego, prawidłowości korzystania z uznania administracyjnego, jak i kwestii zastosowania określonego przepisu prawa, jako podstawy do wydania właśnie takiej decyzji. Obowiązek podporządkowania się ocenie prawnej wyrażonej w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego ciążący na wojewódzkim sądzie administracyjnym, może być wyłączony tylko w wyjątkowych sytuacjach, w szczególności w przypadku istotnej zmiany stanu prawnego lub faktycznego (tak również: m.in. H. Knysiak-Molczyk /w: / T. Woś (red.), H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wydanie 2, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, Warszawa 2008, s. 681-682 i powołane tam orzecznictwo). Pamiętać należy przy tym, iż ocena prawna, w rozumieniu art. 190 p.p.s.a., to wyjaśnienie przez NSA istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich zastosowania w konkretnym wypadku, a więc nie tylko sama wykładnia w ścisłym tego słowa znaczeniu. W konsekwencji należy uznać, iż związanie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w rozumieniu art. 190 p.p.s.a., oznacza, iż nie może on formułować nowych ocen prawnych - sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem, a zobowiązany jest do podporządkowania się mu w pełnym zakresie oraz konsekwentnego reagowania poprzez treść nowego wyroku. W niniejszej sprawie Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu powołanego wyżej wyroku wskazał, iż Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpoznając ponownie sprawę oceni legalność zaskarżonej czynności uwzględniając zaprezentowane przez Naczelny Sąd Administracyjny stanowisko. Zgodnie z art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym niezarobkowy przewóz drogowy - przewóz na potrzeby własne to każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki: a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników, b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi, c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin, d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych Jak stanowi art. 4 ust. 3 tej ustawy transportem drogowym jest krajowy transport drogowy lub międzynarodowy transport drogowy; określenie to obejmuje również: a) każdy przejazd drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do działalności gospodarczej, niespełniający warunków, o których mowa w pkt 4, b) działalność gospodarczą w zakresie pośrednictwa przy przewozie rzeczy; W myśl art. 5 ust. 1 omawianej ustawy podjęcie i wykonywanie transportu drogowego wymaga uzyskania odpowiedniej licencji Stosownie do art. 87 ust. 1. podczas wykonywania przewozu drogowego kierowca pojazdu samochodowego, z zastrzeżeniem ust. 4, jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać, na żądanie uprawnionego organu kontroli, wypis z licencji, kartę opłaty drogowej, zapisy urządzenia rejestrującego samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy i czas postoju, obowiązkowe przerwy i czas odpoczynku . Zgodnie z art. 92 ust. 1 i 2 w/w ustawy kto wykonuje przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, naruszając obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy lub przepisów ustawy o czasie pracy kierowców lub przepisów wiążących Rzeczpospolitą Polską umów międzynarodowych lub przepisów wspólnotowych dotyczących przewozów drogowych podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 15.000 złotych. Konsekwencją powyższego jest treść lp. 1.1. załącznika do w/w ustawy, który nakłada karę pieniężną w wysokości 8000 złotych za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji z wyłączeniem taksówek. W myśl art. 87 ust. 1 Ustawy o transporcie drogowym podczas wykonywania przewozu drogowego kierowca pojazdu samochodowego, z zastrzeżeniem ust. 4, jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać, na żądanie uprawnionego organu kontroli, kartę opłaty drogowej, kartę kierowcy, zapisy urządzenia rejestrującego samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy i czas postoju, obowiązkowe przerwy i czas odpoczynku oraz zaświadczenie albo oświadczenie, o których mowa w art. 31 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców. Za wyposażenie kierowcy w wymagane dokumenty odpowiedzialny jest przedsiębiorca (ust. 3). Jak stanowi art. 15 ust. 7 a ppkt i) rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 jeśli kierowca prowadzi pojazd wyposażony w urządzenie rejestrujące zgodnie z załącznikiem I, kierowca ten musi być w stanie okazać, na każde żądanie funkcjonariusza służb kontrolnych, wykresówkę z bieżącego dnia oraz wykresówki używane przez kierowcę w ciągu poprzednich 28 dni, kartę kierowcy jeśli ją posiada, wszelkie zapisy odręczne i wydruk sporządzone w ciągu bieżącego dnia oraz poprzednich 28 dni zgodnie z wymaganiami nin. Rozporządzenia oraz rozporządzenia (WE) nr 561/2006. . Nadto, zgodnie z art. 31 ustawy o czasie pracy kierowców, kierowca, który w określonych dniach nie prowadził pojazdu albo prowadził pojazd, do którego nie mają zastosowania przepisy rozporządzenia nr 3820/85/EWG, na żądanie osoby uprawnionej do przeprowadzenia kontroli przedstawia zaświadczenie, które powinno zawierać w szczególności imię i nazwisko kierowcy, okres, którego dotyczy, wskazanie przyczyny nieposiadania wykresówek, o których mowa w art. 15 ust. 7 rozporządzenia nr 3821/85/EWG, miejsce i datę wystawienia, podpis pracodawcy lub podmiotu na rzecz którego wykonywał przewóz. Zaświadczenie takie pracodawca wystawia i wręcza kierowcy przed rozpoczęciem przewozu drogowego. Przepis ten stosuje się odpowiednio do kierowcy nie zatrudnionego lecz wykonującego osobiście przewozy na jego rzecz. Zgodnie z ust. 2 w/w ustawy w przypadku gdy kierowca przebywał na zwolnieniu lekarskim od pracy z powodu choroby, na urlopie wypoczynkowym lub gdy prowadził inny pojazd wyłączony z zakresu stosowania rozporządzenia (WE) nr 561/2006, podmiot wykonujący przewóz wystawia zaświadczenie o którym mowa w ust. 1 na elektronicznym oraz przeznaczonym do druku formularzu o którym mowa w decyzji Komisji nr 2007/230/WE z dnia 12 kwietnia 2007 r. a kierowca to zaświadczenie podpisuje. Jak stanowi art. 92 ust. 1 w/w ustawy kto wykonuje przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, naruszając obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy lub przepisów ustawy o czasie pracy kierowców lub przepisów wiążących Rzeczpospolitą Polską umów międzynarodowych lub przepisów wspólnotowych dotyczących przewozów drogowych podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 15.000 złotych. Konsekwencją powyższego jest treść lp. 1.7 załącznika do w/w ustawy, który nakłada karę pieniężną w wysokości od 500 złotych za wykonywanie transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne z naruszeniem obowiązku wyposażenia kierowcy w odpowiednie dokumenty. Sankcje zawarte w przepisie art. 92 ust. 1 dotyczą podmiotów wykonujących przewóz drogowy lub inne czynności z nim związane, podmiotami tymi są przedsiębiorcy, co wynika z definicji przewozu drogowego zawartego w art. 4 pkt 6 a ustawy o transporcie drogowym. Zgodnie z tą definicją wykonującym przewóz drogowy jest każdy, kto prowadzi działalność gospodarczą określoną w art. 4 pkt 1-4 w/w ustawy. Tak szerokie pojęcie definicji "wykonującego przewozy drogowe" pozwala na objęcie sankcjami przewidzianymi przez art. 92 ustawy wszystkie podmioty, które wykonując gospodarczą działalność transportową naruszają prawo. W przypadku odpowiedzialności określonej w art. 92 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym sam fakt naruszenia prawa stanowi podstawę do zastosowania sankcji. W tym miejscu należy zwrócić uwagę na charakter decyzji związanych z przekroczeniem przepisów o transporcie drogowym. Decyzje administracyjne nakładające kary pieniężne za naruszenia przepisów prawnych regulujących sprawy transportu drogowego mają charakter szczególny. Są to mianowicie decyzje wydawane w ramach tzw. uznania związanego, niestwarzającego właściwym organom administracji praktycznie żadnych luzów interpretacyjnych. Organ orzekający ma obowiązek stwierdzenia, czy nastąpiło wykroczenie określone powołanymi wyżej przepisami, bez wnikania, jakie były jego przyczyny i kto ponosi za to winę. W postępowaniu administracyjnym w tego rodzaju sprawach istotne jest, bowiem, przede wszystkim stwierdzenie faktu popełnienia wykroczenia i stwierdzenie odpowiedzialności za ten czyn – przy założonej odpowiedzialności przedsiębiorcy, niezależnie od jego winy, możliwości przyczynienia się do jej powstania, czy ewentualnych żądań miarkowania wysokości kary. Ustawa nie określa jakichkolwiek przesłanek wyłączających odpowiedzialność (możliwość odstąpienia od wymierzenia) bądź prowadzących do jej ograniczenia. Organ inspekcji drogowej działa w takiej sytuacji w warunkach uznania związanego – stwierdzenie określonego ustawą wykroczenia musi spowodować jego odpowiednią, zgodną z przepisami ustawy kwalifikację, a następnie nałożenie kary w wymaganej tą ustawą wysokości. Zaistnienie określonych ustawą przesłanek odpowiedzialności zobowiązuje właściwy organ do wymierzenia kary. W dotychczasowym orzecznictwie sądów administracyjnych jednoznacznie przyjmuje się, iż finansowa odpowiedzialność administracyjno-karna co do zasady ma charakter obiektywny i opiera się na samym fakcie naruszenia (tak m.in.: D. Szumiło-Kulczycka, Prawo administracyjno-karne, Zakamycze, Kraków 2004, s. 150 i powołana tam uchwała Sądu Najwyższego z dnia 5 września 1995 r., III AZP 16/95, a także wyrok NSA z dnia 14 października 1998 r., IV SA 1792/96, wyrok NSA z dnia 7 grudnia 1994 r., SA/Lu 49/94, czy też wyrok NSA z dnia 5 czerwca 2001 r., III SA 2661/00). Podnieść należy, iż z uwagi na dolegliwość finansową, kary orzekane przez sądy wykazują podobieństwo do kar pieniężnych nakładanych przez organy administracji. Istota tkwi jednakże w odmiennych funkcjach, które spełniają obie formy represji państwa. Kara administracyjna nie jest bowiem odpłatą za popełniony czyn, lecz stanowi środek przymusu służący zapewnieniu realizacji wykonawczo-zarządzających zadań administracji. W konsekwencji należy przyjąć, iż istotą kary administracyjnej jest przymuszenie do respektowania nakazów i zakazów. Proces wymierzania kar pieniężnych należy zatem rozstrzygać w kontekście stosowania instrumentów władztwa administracyjnego. Kara ta nie jest konsekwencją dopuszczenia się czynu zabronionego, lecz skutkiem zaistnienia stanu niezgodnego z prawem, co sprawia, że ocena stosunku sprawcy do czynu nie mieści się w reżimie odpowiedzialności obiektywnej. Dlatego też - co do zasady - bez znaczenia są okoliczności, skutkiem których przedsiębiorca dopuścił się nieprawidłowości, albowiem organy administracji nie są upoważnione do ustalania i oceny przyczyn powstałych naruszeń prawa, lecz mają za zadanie jedynie stwierdzenie zaistniałych skutków. W zarysowanym mechanizmie odpowiedzialności podstawowe znaczenie mają, więc ustalenia dotyczące stanu faktycznego, stwierdzone w toku kontroli. Zasadniczo, bowiem jedynie na tym etapie postępowania strona ma możliwość wpływu na ocenę, czy nastąpiło określone naruszenie przepisów powołanej wyżej ustawy oraz na kwalifikację tego przekroczenia. Stwierdzone podczas kontroli naruszenia, uzasadniające nałożenie kary pieniężnej kontrolujący zamieszcza w protokole kontroli, który stanowi podstawę do wydania decyzji administracyjnej o nałożeniu kary pieniężnej. Sporządzenie protokołu z kontroli znajduje umocowanie w art. 74 utd. Jako dokument urzędowy w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a., sporządzony w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe, w ich zakresie działania, stanowi dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone. Protokół korzysta z wiarygodności zawartych w nim ustaleń z tego jeszcze względu, że sporządzany jest z udziałem przedstawiciela podmiotu kontrolowanego, który ma prawo wnieść do niego zastrzeżenia. Protokół obrazuje stan faktyczny, który później może być trudny do odtworzenia. Dlatego podpisanie bez zastrzeżeń przez osobę kontrolowaną protokołu stanowi dowód w sprawie. Orzecznictwo sądowe przywiązuje istotne znaczenie do funkcji dowodowej protokołu z kontroli drogowej (por. wyrok WSA w Warszawie z 8 września 2005 r., VI SA/Wa 1224/04 (LEX nr 205475). Jak wynika z zeznań kierowcy M. B. w dacie kontroli był pracownikiem innego przedsiębiorcy, zaś czynności kierowania kontrolowanym pojazdem wykonywał wyłącznie na podstawie zlecenia T.G. . Kierowca ten wskazał równocześnie, że przewóz wykonywał w imieniu i na rzecz spółki G. P. s.c. T.G. , T. D. , a do kontroli okazał pieczątkę tego właśnie podmiotu. Z doświadczenia życiowego organ wywiódł, że kierowcy wykonujący jedynie czynności kierowania zlecone im przez przedsiębiorców, nie muszą posiadać aktualnych informacji na temat sytuacji prawnej podmiotu na rzecz i w imieniu którego przewóz jest realizowany. Kierowca kojarzący zleceniodawcę usługi kierowania pojazdem T.G. , jako niegdysiejszego wspólnika spółki cywilnej pod nazwą G. P. prowadzonej wraz z T. D. m, mógł nawet nie wiedzieć, że spółka ta już nie istniała, a działalność ta, pod tożsamą nazwą ( G. P. ) i pod tym samym adresem, prowadzona była samodzielnie przez skarżącego. Należy zauważyć przy tym, że na dokumencie Wz okazanym przez kierowcę do kontroli jako nadawca i właściciel przewożonego ładunku widniał przedsiębiorca T. D. prowadzący działalność pod nazwą G. P. , a nie spółka cywilna. Wobec powyższego, kierowca nie mógł otrzymać zlecenia od T. G. jako od wspólnika wskazanej spółki cywilnej G. P. , gdyż ten wspólnikiem tej spółki już nie był i nie prowadził działalności gospodarczej. Natomiast określanie przez kierowcę T. G. jako "zleceniodawcy przewozu" było oczywiste, skoro bezpośrednio od tej właśnie osoby otrzymywał polecenia co do realizacji przewozu. Kierowca nie musiał być jednak świadomy, kto jest faktycznym wykonawcą przewozu. Zadanie organizacji przewozu przedsiębiorca T. D. powierzył T. G. i to ta osoba zlecała bezpośrednio kierowcy wykonanie przewozu. To jednak w imieniu skarżącego i na jego rachunek działał - nazywany przez kierowcę zleceniodawcą – T.G. . Jak wyjaśnił NSA we wskazanym wyżej wyroku zgodnie z art. 80 k.p.a., organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Kodeks postępowania administracyjnego nie określa żadnych metod ani też reguł oceny przez organ wyników przeprowadzonego postępowania dowodowego. Zarówno w orzecznictwie sądowym jak i w piśmiennictwie przyjmuje się jednolicie, że dokonywana przez organ ocena dowodów odbywa się w ramach swobodnej ich oceny. Zasada swobodnej oceny dowodów stanowi ukoronowanie całego procesu dowodowego. Przyjąć należy, że wiedza i doświadczenie życiowe, połączone z zasadami logiki, to te kryteria, które winny być stosowane przez organ przy dokonywaniu oceny zebranego materiału dowodowego. Konieczność dokonania tej oceny nadaje przeprowadzanej czynności charakter zobiektywizowany, pozwalający na wyodrębnienie kryteriów podlegających kontroli. Zasada swobodnej oceny dowodów jest jednym z koniecznych środków zapewniających podjęcie przez organ rozstrzygnięcia zgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy (prawdą obiektywną). Z zasady tej wynika, że organ - przy ocenie stanu faktycznego - nie jest skrępowany żadnymi regułami ustalającymi wartości poszczególnych dowodów, wymaga jednak oparcia się na całym materiale dowodowym z przyjęciem wzajemnych łączności dowodów (patrz: M. Jaskólska, A. Wróblewski, Kodeks postępowania administracyjnego, Komentarz, Warszawa 2011, teza 8,9, str.524). Na ocenę znaczenia danego dowodu z perspektywy sformułowania podstawy faktycznej decyzji wpływa wiele różnorodnych czynników nie tylko ze sfery prawa, lecz i logiki, czy psychologii. Wewnętrzne przekonanie, wiedza i doświadczenie życiowe organu wpływa na to, czy określony środek dowodowy, ze względu na indywidualne cechy i towarzyszące mu obiektywne okoliczności, zasługuje na to, by uznać go za wiarygodny. Intensywność oddziaływania danych dowodów na przekonanie organu wzmacnia zachowanie zasady bezpośredniości. Rolą sądu, który przecież nie dokonuje własnych ustaleń faktycznych, jest zbadanie prawidłowości ustaleń dokonanych przez organy, w szczególności przestrzegania przepisów regulujących postępowanie dowodowe. Podkreślić także należy, że nałożony z art. 77 § 1 k.p.a., na organ obowiązek zebrania w sposób wyczerpujący materiału dowodowego nie ma charakteru absolutnego. Nie można bowiem nakładać na organy nieograniczonego obowiązku poszukiwania dowodów o faktach, o których istnieniu często jedynie ma wiedzę strona, gdyż w nich uczestniczy. Zatem strona prowadzonego postępowania powinna również brać czynny udział w ustalaniu istotnych dla sprawy faktów a nie jedynie kwestionować zebrany przez organy materiał dowodowy. W ocenie Sądu organ, dokonując oceny zeznań T.G., zasadnie nie przyjął, że świadek nie prowadzący już działalności gospodarczej, podejmował tego rodzaju działania we własnym imieniu i na swoją rzecz. Świadek wyjaśnił, że otrzymał telefon od T. D. z prośbą o zorganizowanie przewozu palet wytwarzanych w jego przedsiębiorstwie. Należy zatem uznać, że skarżący posłużył się swoim byłym wspólnikiem, powierzając mu organizację przewozu, jednakże w imieniu i na rzecz przedsiębiorstwa skarżącego. Zeznania ww. osób były w tym zakresie spójne. Co prawda skarżący zeznał, że T.G. zamiast skorzystać z zewnętrznej spedycji, bez jego wiedzy skorzystał z pojazdu używanego wyłącznie na placu, a świadek przyznał, że decyzję wykorzystania pojazdu należącego do skarżącego podjął dopiero po bezskutecznym poszukiwaniu przewoźnika zewnętrznego, to jednak nie sposób przyjąć, że świadek działał już wówczas wyłącznie we własnym imieniu i na swoją rzecz. Nawet jeśli przyjąć, że zamiarem przedsiębiorcy nie było samodzielne wykonanie przewozu, to ryzyko niezrozumienia w tej kwestii z T. G. podejmującym czynności w ramach jego przedsiębiorstwa i z upoważnienia samego przedsiębiorcy mogło obciążać wyłącznie jego samego. Dowodził tego również fakt, że świadek T.G. był uprawniony do dysponowania pojazdami należącymi do skarżącego. Został bowiem wyposażony przez przedsiębiorcę w dokumenty pojazdu oraz kluczyki do niego, w sytuacji gdy nie powiodła się próba powierzenia przewozu zewnętrznemu przewoźnikowi. Otrzymał także dokument przewozowy (Wz), w który następnie wyposażył kierowcę, któremu zlecił wykonanie przewozu. Organy słusznie nie dały zatem wiary zeznaniom skarżącego, jakoby nie wyrażał on zgody na wykorzystanie pojazdu do przewozu lub też, że działo się to poza nim. Sąd podzielił również stanowisko organu, iż nie doszło do posłużenia się w obrocie pieczęcią rozwiązanej spółki i bez znaczenia dla rozstrzygnięcia pozostała okoliczność, kto i dlaczego wyposażył kierowcę w nieaktualną pieczątkę. Zdaniem Sądu, w ustalonym prawidłowo stanie faktycznym organy administracji zasadnie przyjęły, że T.G. dając zlecenie kierowcy działał w imieniu i na rzecz T. D. a skarżący nie przedstawił żadnego dowodu, który potwierdziłby prawdziwość sformułowania, że przewóz był "wykonywany bez jego wiedzy". Tym samym stanowisko organu, iż w dniu kontroli usługę transportową wykonywał skarżący i on jest odpowiedzialnym za stwierdzone w jej wyniku naruszenia zasługuje na aprobatę. W konsekwencji należy uznać, że organy administracji w toku postępowania wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 k.p.a), oparły swoje rozstrzygnięcia na materiale dowodowym prawidłowo zebranym w toku kontroli, dokonując jego wszechstronnej oceny oraz uzasadniły swoje stanowisko wyrażone w spornych decyzjach, w sposób wymagany przez normę prawa zawartą w przepisie art. 107 § 3 k.p.a. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić. Mając powyższe na uwadze, Sąd na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) orzekł jak w sentencji

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło