VI SA/Wa 4324/14
WyrokWSA w Warszawie2015-05-15
Skład orzekający: Izabela Głowacka-Klimas, Andrzej Czarnecki, Magdalena Maliszewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy czynności wykonywane na podstawie umów cywilnoprawnych, polegające na produkcji żyłek i szczecin z powierzonego surowca oraz ich pakowaniu, stanowią umowę o dzieło, czy umowę o świadczenie usług podlegającą obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy zawarte przez skarżącą z M. P. miały charakter umów o świadczenie usług, a nie umów o dzieło. Kluczowe dla tego rozstrzygnięcia było stwierdzenie, że czynności wykonywane przez M. P. miały charakter powtarzalny, stanowiły fragment procesu produkcyjnego i były wykonywane według ściśle określonych kryteriów zamawiającego, a nie jako samodzielne, twórcze dzieło. Wynagrodzenie było uzależnione od ilości wykonanej pracy i określone według jednolitych stawek, a nie ryczałtowo lub kosztorysowo. W związku z tym, stwierdzono, że M. P. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Spółka "Z." Sp. z o.o. zaskarżyła decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję stwierdzającą podleganie przez M. P. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów cywilnoprawnych. Spółka twierdziła, że umowy te były umowami o dzieło, ponieważ polegały na wykonaniu konkretnego rezultatu (żyłki, szczeciny, pakowanie) z powierzonego surowca, według określonych parametrów i terminów, bez nadzoru zamawiającego. Organ NFZ oraz WSA uznali te umowy za umowy o świadczenie usług, argumentując, że czynności były powtarzalne, stanowiły fragment procesu produkcyjnego i nie miały charakteru twórczego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Czarnecki (spr.) Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Protokolant st. ref. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 maja 2015 r. sprawy ze skargi "Z." Sp. z o.o. z siedzibą w G. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2014 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
VI SA/Wa 4324/14
Uzasadnienie
Decyzją z dnia [...] października 2014 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (j.t. Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.) – także jako ustawa – oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymał w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej [...] OW NFZ) z dnia [...] marca 2014 r. stwierdzającą, że M. P. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów cywilnoprawnych na rzecz "Z." sp. z o.o. z siedzibą w G. (także jako spółka) w okresach od 9 lipca do 6 sierpnia 2010 r.; od 10 września do 18 października 2010 r.; od 12 listopada do 17 grudnia 2010 r.; od 1 marca do 15 kwietnia 2011 r.; od 4 lipca do 16 sierpnia 2011 r. i od 4 listopada do 2 grudnia 2011 r.
Decyzję wydano w następujących ustaleniach;
Wnioskiem z dnia [...] grudnia 2013 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. zwrócił się do [...] OW NFZ o ustalenie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu m.in. M. P. uznając, że niezgłoszenie przez spółkę do ubezpieczenia tej osoby naruszało przepisy ustawy.
Wystąpienie przez ZUS w wnioskiem poprzedzone było kontrolą w spółce, w wyniku której stwierdzono, że m.in. M. P. w okresach podanych w decyzji Prezesa NFZ wykonywał na ciągu produkcyjnym, na podstawie umowy o dzieło, żyłki i szczeciny z surowca powierzonego przez zamawiającego, następnie owijając je w papier i folię obcinał ich długość i wykonując końcówki pręta wodzącego odbieralki żyłek wg rysunku, pakował wyrób w kartony. Zdaniem ZUS czynności M. P. miały charakter czynności powtarzalnych wskazujących na umowę starannego działania, a nie na umowę o dzieło.
Spółka w zastrzeżeniach do protokołu kontroli stwierdziła, że czynności wykonywane przez M. P. kwalifikowały je do umowy o dzieło. Na charakter tej umowy nie miało wpływu powtarzalność czynności, bowiem w ich wyniku powstawał końcowy, z góry określony rezultat, poddający się kwalifikacji na istnienie wad fizycznych. Uzyskane dzieło było testowane na wystąpienie tych wad, a wykonawca nie podlegał jakiemukolwiek nadzorowi ze strony zamawiającego, mając pełną swobodę co do terminu wykonania dzieła, będąc ograniczony jedynie terminem końcowym jego realizacji. Natomiast pakowanie gotowego wyrobu miało specyficzny charakter ustalający gotowy półprodukt. W związku z tymi stwierdzeniami wnioskowano o przeprowadzenie dowodu z załączonych dokumentów, przesłuchanie wykonawcy dzieła w obecności spółki.
W odpowiedzi ZUS, nie uznając argumentów podnoszonych przez spółkę stwierdził, że jego stanowisko co do uznania umowy za umowę starannego działania było prawidłowe.
Do akt sprawy załączono umowy z 2010 i z 2011 r. zawarte przez spółkę z M. P. Zgodnie z tymi umowami M. P. był obowiązany owinąć w papier marszczony i obciąć na długość oraz zapakować w kartony szczeciny o określonych parametrach jakościowych w podanych terminach, za określonym wynagrodzeniem wypłacanym w terminach podanych w umowach, od którego zamawiający (spółka) odliczała zaliczkę na podatek dochodowy wykonawcy. Za ponadnormatywne zużycie surowca spółka odliczała wykonawcy ustalone kwoty. Do umów załączono rachunki określające wysokości wynagrodzeń.
Po zawiadomieniu spółki o wszczęciu postępowania wezwano spółkę do wykazania podanych w wezwaniu okoliczności odnoszących się do umów zawartych z wykonawcą, z poinformowaniem o prawie do składania wniosków i uwag.
Pismem z dnia [...] stycznia 2014 r. spółka (powtarzając argumentację zawartą w zastrzeżeniach do protokołu kontroli) wnioskowała o zawieszenie postępowania do czasu rozstrzygnięcia przez sąd pracy o charakterze umów stosowanych przez spółkę.
Wezwany przez [...] OW NFZ do złożenia wyjaśnień M. P. w piśmie z dnia [...] stycznia 2013 r. podał, że w ramach umów zawartych ze spółka zawsze wykonywał coś konkretnego. Ostatnio wykonywał różne partie żyłek, a wcześniej pakował partie szczeciny. Umowę "na żyłkę" wykonywał na maszynie sprowadzonej z S., a pakowanie częściowo w domu rodziców , a częściowo w spółce w różnych godzinach zależnie od wolnego czasu około trzy razy w tygodniu. Wytyczne co do jakości lub parametrów wyrobu zawarte były w umowach lub w przywołanych do nich normach/wzorcach. Rozliczenie polegało na przekazaniu całego dzieła o odpowiedniej jakości, a nieodpowiadające jakości było odpadem, za który potrącano z wynagrodzenia. Nie było żadnego nadzoru, a terminy zakończenia były ściśle określone. M. P. stwierdził, że miał świadomości, iż z tytułu zawartych umów nie było obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego.
Postanowieniem z dnia [...] lutego 2014 r. dyrektor [...] OW NFZ odmówił zawieszenia postępowania oraz zawiadomieniem z dnia [...] lutego 2014 r. powiadomił spółkę o zakończeniu postępowania i o prawach przysługujących stronie.
Decyzją z dnia [...] marca 2014 r. dyrektor [...] OW NFZ ustalił, że M. P. w okresach od 9 lipca do 6 sierpnia 2010 r.; od 10 września do 18 października 2010 r.; od 12 listopada do 17 grudnia 2010 r.; od 1 marca do 15 kwietnia 2011 r.; od 4 lipca do 16 sierpnia 2011 r. i od 4 listopada do 2 grudnia 2011 r. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umów cywilnoprawnych o świadczenie usług.
Wyjaśniając rozumienie przepisów dotyczących umów o dzieło i umów o świadczenie usług, w odniesieniu do umów zawartych z ubezpieczonym, organ Funduszu stwierdził, że były to umowy charakteryzujące się powtarzalnymi czynnościami o świadczenie usług. W związku z tym, z tytułu wykonywania tych umów, ubezpieczony podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Od decyzji spółka wniosła odwołanie domagając się jej uchylenia oraz przeprowadzenia dowodu z zeznań przedstawiciela strony i M. P., na okoliczności charakteru kwestionowanych umów.
Decyzji zarzucono naruszenie przepisów postępowania (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 80 k.p.a.) przez niewyczerpujące rozpatrzenie całego materiału dowodowego oraz naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy w zw. z art. 750 i art. 734 k.c. przez ich błędne zastosowanie.
Odwołując się do argumentacji podnoszonej w zastrzeżeniach do protokołu kontroli i w piśmie z dnia [...] stycznia 2014 r. spółka podkreślała, że celem umowy było wykonanie dzieła. Rezultatem tego dzieła były określone przedmioty materialne, które były poddawane testom na ich jakość zgodnie z dokumentacją, na podstawie której dzieło było wykonywane. Wykonawca nie podlegał w czasie wykonania dzieła nadzorowi zamawiającego, mając pełną swobodę co do czasu wykonywania dzieła, będąc jedynie ograniczony terminem ostatecznym jego oddania, a wynagrodzenie otrzymywał za uzyskany rezultat. Zatem to nie starania wykonawcy w celu osiągnięcia rezultatu, tylko wynik tych starań był przedmiotem umów, jako element przedmiotowo istotny umów. Spółka nie zgadzała się ze stwierdzeniem organu Funduszu, że działo musi mieć charakter niepowtarzalny/unikatowy, gdyż przepis art. 627 k.c. i następne takiego wymogu dla dzieła nie stawiają.
Zdaniem spółki wydanie postanowienia o odmowie zawieszenia postępowania było nieprawidłowe, gdyż wystąpiła do sądu pracy o ustalenie charakteru umów, w związku z tym ponowiła wniosek o zawieszenie postępowania do czasu rozstrzygnięcia w przedmiocie tych umów przez właściwy sąd.
W tych ustaleniach Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, omawiając przebieg postępowania i zastosowane przepisy oraz odnosząc się do zarzutów spółki, wydał decyzję wymienioną na wstępie.
Wskazując na kwestionowane umowy organ Funduszu stwierdził, że ich przedmiotem było wykonanie określonej w kilogramach ilości szczeciny i/lub żyłki, określonych typów, z powierzonego surowca w ciągu produkcyjnym, według norm określających wymagania jakościowe z dopuszczalną ilością odpadów.
Tego rodzaju umowy, zdaniem organu Funduszu, są umowami o świadczenie usług z należytą starannością. Przy tego rodzaju umowach powstaje rezultat, jednakże nie jest to rezultat, jak przy umowie o dzieło, gdyż charakter tych umów nie był twórczy i jednostkowy. Ubezpieczony uczestniczył w przygotowaniu określonego materiału i był rozliczny za wykonaną pracę, która składała się z szeregu prostych powtarzalnych czynności na maszynach spółki. Czynności ubezpieczonego stanowiły fragment powtarzalnego procesu produkcyjnego.
Odnosząc się do sposobu płatności, Prezes NFZ (odwołując się do orzecznictwa Sądu Najwyższego) stwierdził, że wynagrodzenie nie miało charakteru ryczałtowego lub kosztorysowego (jak przy umowach o dzieło) lecz wprost opierało się na jednolitych stawkach za czas wykonania umowy, niezależnie od nakładu pracy.
W związku z ustaleniami przeprowadzonymi w sprawie organ Funduszu nie dopatrzył się naruszenia przepisów postępowania stwierdzając, że wniosek o jego zawieszenie z powodów podawanych przez spółkę nie był zasadny, gdyż spółka nie zaskarżyła postanowienia organu I instancji odmawiającego zawieszenia postepowania i postanowienie to stało się ostateczne.
Od decyzji "Z." sp. z o.o. z siedzibą w G. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę domagając się uchylenia decyzji i zasądzenie kosztów postępowania.
Decyzji zarzucono naruszenie przepisów postępowania (art. 7, art. 77 § 1 w zw. z art. 80 k.p.a.) przez niewyczerpujące rozpatrzenie całego materiału dowodowego; naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy przez błędne jego zastosowanie w związku z art. 627 i art. 353(1) k.c. przez ich niezastosowanie; wnosząc także o przeprowadzenie dowodów uzupełniających z załączonego wyroku i z dokumentów zawartych w powołanych aktach spraw Sądu Okręgowego w G., a na wypadek nieuwzględnienia tych wniosków, o przeprowadzenie oględzin z dowodów rzeczowych okazanych na rozprawie.
Zdaniem skarżącej Fundusz nie rozpatrzył całego materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie oceniając go dowolnie, nie oceniając charakteru umów łączących skarżącą z ubezpieczonym, co doprowadziło go do błędnego zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy. Przedmiotem umów było wykonanie przez M. P. ściśle określonego przedmiotu – żyłki bądź szczeciny z powierzonego przez zamawiającego surowca lub opakowania konkretnego wyrobu w ściśle oznaczonym przez zamawiającego terminie. Wynagrodzenie wykonawcy przysługiwało jedynie w przypadku prawidłowego wykonania przedmiotu umowy. Zatem, w ocenie skarżącej, kwestionowane umowy były umowami o dzieło, a nie umowami o świadczenie usług starannego działania.
Na uzasadnienie powyższych stwierdzeń skarżąca ponownie przywołała przebieg procesu wykonywania umów wskazując na istotę i termin wykonania dzieła, wymagania zamawiającego, warunki płatności zależne od spełnienia przez wyrób testów na jakość i ze względu na ilość odpadów, podkreślając brak nadzoru zamawiającego w wykonywaniu dzieła przez wykonawcę. Natomiast co do pakowania ponownie podkreślano, że nie było to zwykłe "spakowanie" lecz takie by powstał półprodukt, np. do produkcji szczotek. Jako istotne wskazywano, że wyroby różniły się między sobą kolorami, właściwościami i parametrami surowców, ich grubością, elastycznością, odpornością na rozciąganie i wyginanie, sypkością lub zawartością zwoju. Wyroby były bowiem wykonywane na indywidualne zamówienia.
Wykonawca nie był ograniczony czasem wykonywania dzieła, a jedynie terminem końcowym jego oddania, który zgłaszał zazwyczaj telefonicznie.
W tej argumentacji skarżąca stwierdziła, że wyrób stanowił rezultat końcowy działań wykonawcy, a więc same umowy miały charakter umów o dzieło, których przedmiotowo istotnym elementem było wykonanie indywidualnie i konkretnie oznaczonego rezultatu. Zatem to nie starania wykonawcy w celu uzyskania rezultatu były przedmiotem tych umów lecz ich sam rezultat podlegający sprawdzeniu na wady fizyczne.
Skarżąca, celem potwierdzenia swojego stanowiska, przedłożyła wyrok Sądu Okręgowego w G. – Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia [...] listopada 2014 r. w sprawie [...], zapadły w sprawie podobnej umowy, jak zawartej z M. P., stwierdzający niepodleganie wskazanych w nim osób obowiązkowi ubezpieczenia.
W odpowiedzi na skargę Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wnosił o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje;
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Zatem kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej nie jest sprawowana przez sąd według kryteriów słuszności, lecz dokonywana jest pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi.
Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, iż skarga nie ma uzasadnionych podstaw dla jej uwzględnienia.
Umowy zawarte przez skarżącą z M. P. obejmowały trzy rodzaje czynności. Jedna z nich polegała na wykonaniu próbek kolorów z każdego koloru surowca, kilka na wykonaniu żyłki w odpowiednich kolorach oraz kilka na owinięciu w papier marszczony i folię z obcięciem na długość oraz zapakowaniem w kartony szczecin. Wszystkie umowy polegały na wykonaniu wyrobów z surowca powierzonego wykonawcy przez zmawiającego i do wszystkich miały zastosowanie ustalone przez zamawiającego wymagania jakościowe. Wszystkie umowy określały termin ich wykonania. Wszystkie umowy określały także wynagrodzenie za wykonanie w całości każdej umowy, które było płatne w terminach podanych w tych umowach z potrąceniem za ponadnormatywne zużycie surowca.
Jak to określił M. P., "umowy na żyłkę" były wykonywane na maszynach sprowadzonych przez spółkę, a pakowanie wykonywał w spółce lub w domu, około trzy razy w tygodniu w zależności od wolnego czasu oraz skarżąca i wykonawca podkreślali, że "nie było nadzoru".
Podstawą podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu jest m.in. umowa o świadczenie usług, o której mowa w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach (podobnie jak art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych - j.t. Dz. U. z 2013 r. poz. 1442 ze zm.). Zgodnie z przepisem art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Redukowanie zatem oceny prawnej przez sprowadzenie jej do art. 734 k.c. byłoby z gruntu niewłaściwe, gdyż przepis ten dotyczy tylko dokonania czynności prawnej dla dającego zlecenie, a nie o takie czynności w sprawie chodziło.
Elastyczność reguły z art. 750 k.c. a zarazem sformułowania z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach (jak i w art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy systemowej w brzmieniu obowiązującym w okresie stwierdzenia obowiązku ubezpieczenia M. P.), które do tej reguły nawiązują, nakazuje objęcie ubezpieczeniami emerytalnym i rentowym wszelkich umów zbliżonych do typowej umowy zlecenia.
Do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Jeżeli więc przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach obejmuje ubezpieczeniem osoby wykonujące pracę na podstawie umowy zlecenia, to cechą istotną jest tu wykonywanie pracy polegającej na świadczeniu usług.
Przepisy dotyczące umowy o dzieło regulują ją dość szczegółowo (art. 627-646 k.c.). Umowa o dzieło jest umową, w wykonaniu której musi dojść do osiągnięcia rezultatu, co istotnie odróżnia tę umowę od umowy o pracę i umowy zlecenia (por. K. Kołakowski /w/ G. Bieniek, Komentarz, t. II, 2006, s. 166-167; W. Siuda, Istota i zakres umowy o dzieło, Poznań 1964, s. 102 i n.; na temat różnic między umową o dzieło a umową o pracę oraz umową zlecenia, uwagi zawarte w pkt 32-33).
Natomiast ukształtowanie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.), pozostawione jest stronom.
Ta różnica pomiędzy umową o dzieło i umową zlecenia wynika z innych obowiązków określonych w tych umowach, gdyż czym innym jest wykonanie oznaczonego dzieła, a czym innym świadczenie usług, przy czym nie można zastrzegać wyłączności umowy o dzieło dla przedmiotu świadczenia, który może i zwykle jest przedmiotem typowych umów o świadczenie usług a nawet umowy o pracę. Znaczenie ma więc faktyczna realizacja całości zobowiązania. Innymi słowy, to że strony określiły ogólnie zasady wykonania określonych czynności przez M. P., w tym wynagrodzenie, nie przesądza to o istnieniu umowy o dzieło (por. powołany w decyzji wyrok Sądu Najwyższego z 6 kwietnia 2011 r. w sprawie o sygn. akt UK 315/10).
W wyroku z dnia 24 czerwca 2014 r. wydanym w sprawie II GSK 600/13 NSA stwierdził, że zgodnie z art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach, dyrektor OW NFZ, rozpatrując sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, jest uprawniony do badania charakteru umowy łączącej płatnika z ubezpieczonym (zatrudnionym).
Mając zatem na uwadze (wskazany na wstępie) zakres kontroli Sądu, skład orzekający badał prawidłowość ustaleń organu Funduszu, w odniesieniu do obowiązujących przepisów.
Jeżeli chodzi więc o wynagrodzenie, to zgodnie z art. 632 k.c. w umowie o dzieło może być to wynagrodzenie ryczałtowe, lub zgodnie z art. 629 – 631 k.c. – wynagrodzenie kosztorysowe.
W świetle omówionych umów wynagrodzenia nie miały charakteru wynagrodzeń kosztorysowych. Wykonawca nie przedstawiał żadnego kosztorysu co do wykonania żadnej z tych umów.
Brak jest także uzasadnienia dla przyjęcia, że przedmiotowe umowy były zawarte za wynagrodzeniami ryczałtowymi. Wynagrodzenia te były uzależnione od ilości wykonanych rzeczy oraz od ilości/wagi ich zapakowania, zatem wynagrodzenia uzależniano od ilościowego/wagowego wykonania zamówienia. Wynagrodzenia te, co także jest istotne, były określane, nie jak w umowach o dzieło, gdyż według jednolitych stawek za wykonanie zamówień i uzależniono je od ustalonego terminu oddania zamówienia z ewentualnymi potrąceniami za ponadnormatywne zużycie materiałów. Takiej sytuacji natomiast nie przewiduje przepis art. 633 k.c. stanowiąc - jeżeli materiałów na wykonanie dzieła dostarcza zamawiający, przyjmujący zamówienie powinien ich użyć w sposób odpowiedni oraz złożyć rachunek i zwrócić niezużytą część. Z omawianych umów wynika jednak zupełnie inny obowiązek wykonawcy – nie musiał składać zamawiającemu rachunku za zużyty surowiec (materiał) oraz nie musiał zwracać zamawiającemu zużytą nieprawidłowo ich część, lecz za to zużycie wynagrodzenie było potrącane.
Zgodnie z art. 635 k.c. jeżeli przyjmujący zamówienie opóźnia się z rozpoczęciem lub wykończeniem dzieła tak dalece, że nie jest prawdopodobne, żeby zdołał je ukończyć w czasie umówionym, zamawiający może bez wyznaczenia terminu dodatkowego od umowy odstąpić jeszcze przed upływem terminu do wykonania dzieła. Skarżąca i uczestnik postępowania podkreślali, że umowy były wykonywane bez nadzoru ze strony zamawiającego w tym bez nadzoru co do czasu wykonywania zamówienia. Zatem umowy te nie spełniały wymagania z art. 635 k.c., gdyż zamawiający nie miał prawa kontrolowania wykonawcy co do tego, czy wykonywane zamówienie nie następuje z takim opóźnieniem, iż dalece prawdopodobne staje się niedotrzymanie terminu oddania zamówienia. Nie miał w związku z tym także prawa odstąpienia od umowy przed upływem terminu do wykonania zamówienia.
Z czynności, do których był obowiązany wykonawca na podstawie zawartych umów wynika, iż dobierał próbki w odpowiednich kolorach, lub żyłki w odpowiednich kolorach owijając je w papier i folię, i przycinając następnie pakował. Te swoje czynności M. P. wykonywał, jak określono, w ciągu produkcyjnym. Zatem, w odróżnieniu od stwierdzeń skarżącej, należy uznać za trafne stwierdzenie organów Funduszu, iż czynności wykonawcy polegały na staraniach do osiągnięcia rezultatu zakreślonego przez zamawiającego, a nie na samym rezultacie. Cechą umowy o dzieło jest pozostawienie do uznania przyjmującego zamówienie sposobu wykonania dzieła. Tymczasem z umów zawartych z M. P. jednoznacznie wynika, iż zamówienia miał wykonać według ściśle określonych kryteriów (kolorów żyłek, ich konkretnych cech produkcyjnych i z określeniem dopuszczalnej ilości odpadów). Umowa o świadczenie usług jest zaś umową starannego działania, zatem jej celem jest wykonywanie określonych czynności według wskazań zamawiającego. Czynności te mają, jak w niniejszej sprawie, charakter czynności ciągłych i powtarzalnych, w tych umowach wykazujących w przeważającym stopniu cechy innego stosunku prawnego – umowy starannego działania, cechującej umowy o świadczenie usług. Jak podkreślał Sąd Apelacyjny w S. w wyroku z dnia [...] maja 2014 r. wydanym w sprawie [...] - nawet zamiar zawarcia umowy o dzieło, a także świadome podpisanie takiej umowy nie mogą nadać cywilnoprawnego charakteru zatrudnieniu zainicjowanemu taką umową, jeśli wykazuje ono w przeważającym stopniu cechy innego typu stosunku prawnego, np. umowy o świadczenie usług.
W związku z powyższymi uwagami Sąd nie znalazł podstaw do kwestionowania ustaleń organów Funduszu co do charakteru umowy łączącej skarżącą z M. P.
Sąd nie uwzględnił wniosków dowodowych skarżącej mając na uwadze treść art. 106 § 3 p.p.s.a., zgodnie z którym sąd administracyjny nie przeprowadza dowodów z oględzin. Przeprowadzenie natomiast wnioskowanych dowodów z załączonego wyroku i z wnioskowanych akt spraw Sądu Okręgowego w G. nie jest dowodem uzupełniającym z dokumentów. Załączony wyrok oraz wskazane akta sprawy nie dotyczą ustaleń odnoszących się do umów zawartych z uczestnikiem postępowania i nie mogą mieć zastosowania w sprawie, jako materiały zawierające ustalenia analogiczne nie mieszczące się w granicach sprawy rozpoznawanej.
Zaskarżona decyzja zawiera wszystkie elementy wymagane przez art. 107 § 1 k.p.a., w szczególności decyzja zawiera uzasadnienie prawne i faktyczne skonstruowane zgodnie z przepisem art. 107 § 3 k.p.a. Stan faktyczny opisany w decyzji nie wymagał czynienia przez organ Funduszu dodatkowych ustaleń, a dokonane w toku postępowania administracyjnego nie naruszają przepisów postępowania, w tym wskazanych w skardze. W uzasadnieniu prawnym przytoczono przepisy prawa i wyjaśniono podstawy prawne decyzji. Natomiast to, że decyzja nie spełniała oczekiwań skarżącej, nie uzasadniało uwzględnienia skargi.
W tych warunkach Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło