VI SA/Wa 452/20

WyrokWSA w Warszawie2020-09-25

Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Sławomir Kozik, Dorota Pawłowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o przygotowanie materiałów dydaktycznych i przeprowadzenie wykładów, nazwana przez strony umową o dzieło, podlega kwalifikacji jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, a w konsekwencji czy osoba wykonująca te czynności podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie materiałów dydaktycznych i przeprowadzenie wykładów, w rzeczywistości stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe dla tej kwalifikacji było stwierdzenie, że umowa nie zakładała osiągnięcia konkretnego, samoistnego rezultatu podlegającego ocenie pod kątem wad dzieła, lecz zobowiązywała do starannego działania (przeprowadzenia wykładów). W związku z tym osoba wykonująca te czynności podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu jako zleceniobiorca.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła kwalifikacji umowy zawartej między spółką O. Sp. z o.o. a L. W. jako umowy o dzieło lub umowy o świadczenie usług. Spółka zakwestionowała decyzję Prezesa NFZ, która utrzymała w mocy decyzję organu I instancji ustalającą, że L. W. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług. Spółka zarzuciła niewłaściwe zastosowanie przepisów Kodeksu cywilnego i ustawy o świadczeniach, twierdząc, że umowa była umową o dzieło, a L. W. nie podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędzia WSA Dorota Pawłowska (spr.) Protokolant st. ref. Lili Zawadzka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 września 2020 r. sprawy ze skargi O. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2019 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej ,,Organ", ,,Prezes NFZ") decyzją z dnia [...] listopada 2019r. nr [...] (dalej ,,zaskarżona decyzja"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r., poz. 1510; dalej ,,ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096 ze zm.; dalej ,,K.p.a."), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez [...] sp. z o.o. z siedzibą w [...] (dalej ,,Płatnik", ,,Strona", "Skarżąca") utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej także ,,Organ I instancji") z dnia [...] września 2017 r. nr [...] (dalej ,,decyzja I instancji"), ustalającą, że L. W. (dalej ,,Zainteresowana", ,,Uczestniczka") podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług na rzecz Płatnika w dniu 12 stycznia 2013r. Zaskarżoną decyzję wydano w następujących okolicznościach sprawy: W wyniku kontroli m.in. zgłaszania do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego, przeprowadzonej u Płatnika, Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] (dalej ,,ZUS"), pismem z dnia 26 maja 2017r. zwrócił się do Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanej w związku z zawartą przez nią ze Skarżącą w dniu 7 stycznia 2013r. umową o dzieło na mocy której Uczestniczka podjęła się wykonać dzieło polegające na przygotowaniu materiałów dydaktycznych i przeprowadzenie wykładów 10h x 60 zł (liczba godzin wykładu x stawka za godzinę) na szkoleniu specjalizacyjnym w dziedzinie pielęgniarstwa neurologicznego - edycja [...]. ZUS, po przeanalizowaniu spornej umowy uznał, że nosi ona znamiona umowy zlecenia. W ocenie ZUS celem umowy o dzieło jest osiągnięcie materialnego lub niematerialnego rezultatu, stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w której wcześniej nie istniało. Przeprowadzenie wykładów nie ma takich cech, nie stanowi bowiem ucieleśnionego rezultatu. Czynności te polegają wyłącznie na starannym działaniu, na przekazaniu wiedzy a poziom przekazanej wiedzy nie może być utożsamiany z wymaganym rezultatem. W toku postępowania przed Organem I instancji Skarżąca złożyła stanowisko w sprawie (pismo z dnia 27 czerwca 2007r.) wskazując, że: -Uczestniczka wykonywała czynności w postaci przygotowania materiałów dydaktycznych w postaci prezentacji, jak również przeprowadzenia wykładu; -dzieło to było wykonywane samodzielnie, jednorazowo, stosownie do wytycznych zawartych w programie szkolenia; -sprawdzenie poprawności wykonania działa nastąpiło poprzez hospitację (tzw. obserwację) szkoleń i kontrolę prawidłowości wykonania z punku widzenia karty zaliczenia; -umowa o dzieło była ponadto umową zawartą na jeden dzień tj. w dniu wykonania dzieła. W oparciu o poczynione w sprawie ustalenia faktyczne oraz dokumenty przedstawione przez ZUS, Organ I instancji nie kwestionując uprawnienia stron umowy do ustalenia wiążącego ich stosunku według własnego uznania stwierdził, że Zainteresowana – wbrew treści zawartej umowy nazwanej "umową o dzieło" – w rzeczywistości wykonywała pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2019 r., poz. 1145 dalej także: ,,K.c.") zastosowanie mają przepisy o zleceniu. Wobec tego, podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tego tytułu. Organ I instancji podkreślił, że wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat ta czynność przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 K.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnionej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 K.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012r., II UK 60/12 - nieopublikowane). Jak podkreślił Organ I instancji, z ustaleń faktycznych poczynionych w niniejszej sprawie wynika, iż przedmiotem umowy zawartej przez Płatnika z L.W. było przeprowadzenie wykładu. Z treści umowy nie wynika, aby ww. umowa zakładała osiągnięcie określonego rezultatu z góry określonego, pewnego i obiektywnie weryfikowalnego, bo za taki rezultat nie można uznać zdobycia określonej wiedzy przez uczestników wykładów. L.W. zobowiązała się jedynie do starannego dokonania wszystkich czynności niezbędnych do przeprowadzenia wykładu. Takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech (essentialie negotii) umowy o dzieło, a oczekiwania stron towarzyszące zawieraniu i wykonywaniu umowy nazwanej przez nich umową o dzieło, mogły się realizować wyłącznie jako elementy innej umowy o świadczenie usług regulowanej art. 750 k.c. (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 marca 2013 r., sygn. akt I CSK 403/12; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 lipca 2012 r., sygn. akt II UK 70/12; wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 21 kwietnia 2016 r., sygn. akt III AUa 645/15). Należy wskazać jednocześnie, że w przedmiotowej sprawie wykonywane czynności przez wykładowcę na podstawie umowy o dzieło musiały podlegać wprawdzie jakiemuś sprawdzeniu, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że ich przedmiotem mogło być nie tyle sprawdzenie pod kątem wad fizycznych "dzieła", jak przede wszystkim kontrola, czy L.W. nie zaniechała należytej staranności podczas podejmowanych prac. W konsekwencji Organ I instancji przyjął, że umowa łącząca Zainteresowaną i Płatnika była umową starannego działania, przy wykonywaniu której wymagane było jedynie dochowanie należytej staranności w działaniu. Powyższe sprawia, że przedmiotową umowę należało zakwalifikować jako umowę o świadczenie usług, a Uczestniczka w dacie jej realizacji powinna podlegać ubezpieczeniu zdrowotnemu. W wyniku wniesionego przez Płatnika odwołania, Prezes NFZ utrzymał decyzję Organu I instancji w mocy. Organ zważył, że przedmiotem niniejszego postępowania jest ustalenie jakiego charakteru jest umowa zawarta pomiędzy stronami, badana w oparciu o zapisy zawarte w tej umowie, w odniesieniu do przepisów K.c. w tym zakresie. Prezes NFZ podkreślił, że w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie strony umowy mają do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmują. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Zdaniem Organu przedmiotowa umowa nie może zostać zakwalifikowana, jako wykonywana w ramach umowy o dzieło, gdyż wykonywane prace polegały na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Umowa była bowiem nakierowana na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności faktycznych. Natomiast przedmiotem umowy o dzieło może być dzieło materialne (rzecz określona, co do tożsamości, powstała, jako rezultat indywidualnej działalności twórczej przyjmującego zamówienie) oraz dzieło niematerialne (np. utwór w rozumieniu prawa autorskiego). W przedmiotowej sprawie należy zauważyć, iż ww. czynności wykonywane przez Zainteresowaną w ramach przedmiotowej umowy, w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. Ponadto przedmiot umowy został określony w formie czynności do wykonania, a nie sprecyzowanego rezultatu. Prezes NFZ wyjaśnił również, że przygotowanym przez Zainteresowaną materiałom dydaktycznym na prowadzone zajęcia nie można przypisać cech dzieła autorskiego w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2019 r., poz. 1231), gdyż umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które przyjmuje inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, ujęte w art. 55 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, który zawiera regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło. Prezes NFZ wskazał ponadto, że żaden z zapisów ww. umowy nie reguluje kwestii odpowiedzialności Zainteresowanej za wykonywane prace i ich ewentualne rezultaty. Powyższa decyzja stała się w całości przedmiotem skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zaskarżonej decyzji Płatnik zarzucił naruszenie: - art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez niewłaściwe jego zastosowanie polegające na przyjęciu, iż w stanie faktycznym sprawy Uczestniczka podlega ubezpieczeniu społecznemu, jako osoba wykonująca czynności w ramach umowy o świadczenie usług do której stosuje się przepisy K.c. dotyczące zlecenia, w sytuacji w której przepisy te nie znajdują zastosowania wobec charakteru stosunku prawnego łączącego Uczestniczkę i Skarżącą tj. umowy o dzieło; - art. 734 K.c. w związku z art. 750 K.c. poprzez niewłaściwe ich zastosowanie i przyjęcie, że Uczestniczka w stanie faktycznym sprawy wykonywała czynności na rzecz Skarżącej na podstawie umowy o świadczenie usług do której stosuje się przepisy o zleceniu, podczas gdy czynności wykonywane przez Uczestniczkę miały charakter odpowiadający umowie o dzieło, w związku z czym Zainteresowana nie powinna podlegać obowiązkowemu ubezpieczeniu; - naruszenie przepisu art. 627 K.c. poprzez jego niezastosowanie, w sytuacji w której Stronę i Uczestniczkę łączyła umowa o dzieło. Strona wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie kosztów postępowania sądowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Uzasadniając powyższe zarzuty Skarżąca podniosła, że Uczestniczka była odpowiedzialna za przygotowanie materiałów dydaktycznych i przeprowadzenia wykładu samodzielnie. Czynności te były wykonywane przez Uczestniczkę jednorazowo, a rezultatem zawartej umowy był utwór materialny w postaci prezentacji, jak również utwór niematerialny w postaci autorskiego wykładu. Odebranie dzieła nastąpiło w dniu zawarcia umowy wraz z przysługującym Uczestnikowi majątkowym prawem autorskim do dzieła. Natomiast sprawdzenie poprawności jego wykonania nastąpiło poprzez obserwację szkolenia i kontrolę prawidłowości jego przeprowadzenia z punktu widzenia karty zaliczenia. Uczestnik po wykonaniu umowy sporządził dokumentację potwierdzającą jej prawidłowe wykonanie, w szczególności takie jak złożenie zaliczenia na karcie szkolenia czy protokół oceny grupy. Dokumenty te pozwalały Skarżącej na weryfikację prawidłowości wykonania zawartej umowy o dzieło. Ponadto, jak dalej wskazuje Strona, rezultat został przez strony umowy z góry określony - jest on samoistny, obiektywnie osiągalny i pewny. Uczestniczka zobowiązała się do wykonania oznaczonego dzieła, a zatem praca wykonana przez Zainteresowaną ma doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, jakim w przedmiotowej sytuacji jest przygotowanie materiałów dydaktycznych i przeprowadzenie wykładu. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługiwała na uwzględnienie, ponieważ w zaskarżonej decyzji nie można dopatrzyć się naruszenia prawa, które zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a lub c ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2019 r., poz. 2325; dalej: ,,p.p.s.a."), obligowałyby Sąd do jej uchylenia. Nie zachodzą także w kontrolowanym postępowaniu wady kwalifikowane, uzasadniające stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji ani podstawy do wznowienia postępowania administracyjnego. Kwestią istotną, determinującą treść rozstrzygnięcia przyjętego w zaskarżonej decyzji jest charakter prawny umowy zawartej przez Zainteresowaną ze Skarżącą. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach). Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2019 r., poz. 300 ze zm.; dalej: ,,ustawa o systemie ubezpieczeń") stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m. in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tą samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń, obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Uznanie, iż sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło, uregulowanej w art. 627 i nast. K.c., lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 K.c.) oznacza, że Strona, jako płatnik składek, była zobowiązana do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonej (Zainteresowanej) oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 627 K.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w związku z art. 627 K.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma w końcowym efekcie do osiągniecia określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 390-391). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12, LEX nr 1350308, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny [w:] E. Gniewek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być sama czynność, a jedynie wynik (rezultat) tej czynności. Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 K.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 K.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (por. L. Ogiegło [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 K.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski [w:] G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, Warszawa 2006, s. 387). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy też nie. W odróżnieniu zaś od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 K.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W przypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., sygn. akt II UK 60/12 – niepublikowane). Należy również podkreślić, zgadzając się w tym zakresie ze stanowiskiem organów administracji publicznej w niniejszej sprawie, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Przy czym wola stron umowy nie może zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 K.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15, Lex nr 20711315). Niezależnie zatem od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem dopiero pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 3531K.c. (tak: Naczelny Sąd Administracyjny (dalej także: ,,NSA") w wyroku z dnia 6 sierpnia 2018 r., sygn. akt II GSK 1630/17). Przedmiotem spornej w niniejszej sprawie umowy, nazwanej "umową o dzieło" było przygotowanie materiałów dydaktycznych i przeprowadzenie wykładów na szkoleniu specjalizacyjnym w dziedzinie pielęgniarstwa neurologicznego - edycja [...]. Z umowy wynika ponadto, iż Płatnik miał wydać Uczestniczce na jej żądanie wszelkie niezbędne materiały i narzędzia (§ 1 ust. 1 umowy), z których Zainteresowana miała się rozliczyć po wykonaniu dzieła (§ 1 ust. 2 umowy); umowa miała być wykonana w dniu 12 stycznia 2013r. a odbiór dzieła nastąpić miał w siedzibie Skarżącej; wynagrodzenie zostało określone w wysokości odpowiadającej wyliczeniu zawartemu w § 1 umowy (§ 5 umowy); strony nie mogły powoływać się na postanowienia pozaumowne (§ 6 umowy); Wykonawca zobowiązał się do przygotowania i korzystania z własnych autorskich materiałów dydaktycznych zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych (§ 7 umowy). Zgodnie z załączonym rachunkiem, Zainteresowanej zostało wypłacone wynagrodzenie. Analizując treść spornej umowy - mając na względzie utrwalone orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego w tym przedmiocie - Sąd doszedł do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały ją do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, że w wyniku wykonania umowy powstał rezultat poddający się ocenie z uwzględnieniem odpowiedzialności za wady dzieła. O określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić go od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Tymczasem działalność edukacyjna/szkoleniowa, polegająca na przeprowadzeniu wykładów na szkoleniach specjalizacyjnych (w niniejszej sprawie z dziedziny pielęgniarstwa neurologicznego), nawet dostosowana do indywidualnych potrzeb i możliwości kursantów nie nosi cechy dzieła w rozumieniu przepisów K.c. Wszelkie działania Zainteresowanej podjęte w ramach umowy, które doprowadziły do opracowania materiałów dydaktycznych oraz przeprowadzenia wykładów (łącznie 10 h) sprowadzały się jedynie do realizacji celu zawartej umowy jakim było wygłoszenie wykładów dla kursantów na szkoleniu specjalizacyjnym w dziedzinie pielęgniarstwa. Z treści umowy nie wynika aby Zainteresowana zobowiązała się do wykonania ściśle określonego utworu – dzieła, a jedynie do przeprowadzenia wykładów w trakcie szkolenia specjalistycznego w [...], w oparciu o swoją wiedzę i praktykę, mając na uwadze zarówno przygotowane samodzielnie materiały dydaktyczne, jak również korzystając z "wszelkich niezbędnych materiałów i narzędzi" przygotowanych przez Skarżącą (§ 2 ust. 1 umowy). Chodziło więc o wykonanie określonej czynności bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Za wymagany istotą umowy o dzieło rezultat nie może być uznane złożenia zaliczenia na karcie szkolenia czy protokół oceny grupy. Dokumenty te nie były bowiem celem dokonywanych przez Uczestniczkę czynności w ramach zawartej umowy. Celem tym było przekazanie w przystępny i fachowy sposób wiedzy specjalistycznej z zakresu pielęgniarstwa. Nadto trzeba podkreślić, że weryfikacja prawidłowego wywiązywania się przez Zainteresowaną z przyjętego zobowiązania następowała poprzez obserwację szkolenia pod kątem jakości przeprowadzanych wykładów. Zdaniem Sądu także te okoliczności w jakich następowała ocena wykonywania przez Uczestniczkę umowy świadczą o tym, że była to umowa o świadczenie usług w ramach której, przyjmujący zlecenie jest rozliczany ze starannego działania w wykonaniu powierzonych mu czynności (starannego, profesjonalnego przekazania posiadanej wiedzy) a nie z osiągnięcia określonego rezultatu. Powyższego stanowiska nie zmienia zapis umowy dotyczący korzystania z "własnych autorskich materiałów dydaktycznych zgodnie z ustawą o prawa autorskie i pokrewne", co w kontekście ochrony przewidzianej dla utworów w przepisach prawa autorskiego należy odczytywać jako bezwzględny zakaz korzystania przez Zainteresowaną z materiałów dydaktycznych objętych prawami autorskimi osób trzecich w sposób naruszający prawa uprawnionego. Trzeba bowiem mieć na uwadze, że utworem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W orzecznictwie zasadnie podkreśla się, że wykłady posiadają walory twórcze, ale będą mogły stanowić dzieło tylko wtedy, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy z uwagi na przedstawiane przez nich problemy zawodowe pielęgniarek związane z przypadkami zdrowotnymi pacjentów, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z utworem. Warunkiem, aby wykładowi można było przypisać cechy utworu będącego dziełem, jest spełnienie przezeń wyłącznie naukowego, niestandardowego charakteru, niepowtarzalności, wypełnienie kryteriów twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a nie posiadania charakteru odtwórczego, polegającego jedynie na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 4 czerwca 2014 r. sygn. akt II UK 548/13; NSA w wyrokach z dnia: 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 2313/17; 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2369/17; 24 października 2019 r. sygn. akt II GSK 2962/17; 18 grudnia 2019 r. sygn. akt II GSK 2964/17). Z powyższych względów nie mogą zostać uznane za adekwatne, do niewadliwie ustalonego przez Organ stanu faktycznego sprawy, twierdzenia Skarżącej odwołujące się do orzecznictwa dopuszczającego przyjęcie w niektórych przypadkach, że przedmiotem umowy o dzieło może być wykład będący utworem w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Jak już powyżej zostało to bowiem wykazane przedmiot umowy zawartej z Zainteresowaną nie wypełniał cech pozwalających na uznanie go za utwór w odniesieniu do którego przepisy prawa autorskiego wymagają szczególnych cech, których nie posiadały wykłady realizowane przez Uczestniczkę. W konsekwencji, przedmiotem spornej umowy była określona czynność (czynności), a nie jej wynik, co przesądzało o jej kwalifikacji jako umowy starannego działania – umowy o świadczenie usług. Nie został bowiem spełniony żaden z warunków pozwalających na przyjęcie, że wykłady prowadzone przez Zainteresowaną były przeprowadzone w wykonaniu zawartej umowy o dzieło. Powyższe prowadzi do wniosku, że w sprawie nie doszło do naruszenia wskazanych w skardze przepisów prawa cywilnego odnoszących się do umowy o dzieło (art. 627 K.c. poprzez jego niezastosowanie), zlecenia (art. 734 w związku z art. 750 K.c.) ani też przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach. Skoro umowa stanowiła umowę o świadczenie usług, organy obu instancji, słusznie uznały, że Zainteresowana podlegała, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd nie dopatrzył się także żadnych innych, istotnych dla wyniku postępowania naruszeń w obrębie prawa materialnego. Sąd nie stwierdził w niniejszej sprawie także uchybień procesowych. Organy w uzasadnieniach decyzji obu instancji dokładnie wyjaśniły podstawy faktyczne i prawne swoich rozstrzygnięć. W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło