VI SA/Wa 455/16

WyrokWSA w Warszawie2016-08-30

Skład orzekający: Danuta Szydłowska, Grażyna Śliwińska, Andrzej Wieczorek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy rozpowszechnienie raportu bieżącego wskazującego na "odkrycie złoża" bez jednoznacznego potwierdzenia możliwości ekonomicznie uzasadnionego wydobycia stanowi manipulację instrumentami finansowymi w rozumieniu art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie instrumentami finansowymi?
Ratio decidendi
Rozpowszechnienie raportu bieżącego, który wskazuje na "odkrycie złoża" bez jednoznacznego potwierdzenia możliwości ekonomicznie uzasadnionego wydobycia, może wprowadzać w błąd inwestorów co do akcji spółki i stanowić manipulację instrumentami finansowymi. Kluczowe jest, aby informacje przekazywane inwestorom były rzetelne, kompletne i zrozumiałe, uwzględniając ich potencjalny wpływ na cenę akcji.
Stan faktyczny
Skarżący, będący prezesem i wiceprezesem zarządu spółki giełdowej, zostali ukarani karami pieniężnymi za rozpowszechnienie raportu bieżącego, który informował o "odkryciu złoża" na podstawie wyników odwiertu. Komisja Nadzoru Finansowego uznała, że informacje te były nierzetelne, ponieważ spółka nie dysponowała danymi pozwalającymi na stwierdzenie, czy wydobycie będzie ekonomicznie uzasadnione, co mogło wprowadzać w błąd inwestorów co do wartości akcji spółki. Skarżący kwestionowali tę ocenę, argumentując, że raport zawierał jedynie wskazania, a nie pewność ekonomicznej opłacalności wydobycia.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargi B. G. i M. P. w całości.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędziowie Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 sierpnia 2016 r. sprawy ze skarg B. G. i M. P. na decyzję Komisji Nadzoru Finansowego z dnia [...] grudnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za manipulacje akcjami spółki poprzez rozpowszechnianie nierzetelnych informacji oddala skargi w całości Przedmiotem skarg B. G. i M. P. (dalej też jako "skarżący", "strona") i jest decyzja Komisji Nadzoru Finansowego (dalej też jako "KNF", "Komisja") z dnia [...] grudnia 2016 r., znak [...], która po rozpoznaniu wniosków B. G. oraz M. P. o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją Komisji Nadzoru Finansowego z dnia [...] grudnia 2014 r. sygn. [...] utrzymała w mocy zaskarżoną decyzję w części, w której nałożyła na: 1. B. G. karę pieniężną w wysokości 180 000 złotych wobec stwierdzenia, iż dopuścił się manipulacji akcjami spółki P. S.A., określonej w art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie, polegającej na rozpowszechnieniu nierzetelnych informacji dotyczących prowadzonych przez spółkę zależną spółki P. S.A. prac poszukiwawczych, które mogły wprowadzać w błąd w zakresie akcji spółki P. SA, w związku z publikacją w dniu 23 sierpnia 2011 r. raportu bieżącego nr [...] ; 2. M. P. karę pieniężną w wysokości 150 000 złotych wobec stwierdzenia, iż dopuścił się manipulacji akcjami spółki P. S.A., określonej w art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie, polegającej na rozpowszechnieniu nierzetelnych informacji dotyczących prowadzonych przez spółkę zależną spółki P. S.A. prac poszukiwawczych, które mogły wprowadzać w błąd w zakresie akcji spółki P. SA, w związku z publikacją w dniu 23 sierpnia 2011 r. raportu bieżącego nr [...] . Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia KNF wskazała: art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.; dalej: "k.p.a."), art. 11 ust. 1 i 5 ustawy z dnia 21 lipca 2006 r. o nadzorze nad rynkiem finansowym (t.j. Dz. U. z 2015 r., poz. 614 ze zm.) oraz art. 172 ust. 1 w związku z art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (Dz. U. z 2014 r., poz. 94 ze zm.; dalej: "ustawa o obrocie"). Podstawą faktyczną nałożonej kary były następujące ustalenia: I. Postanowieniem z [...] października 2013 r. Komisja Nadzoru Finansowego (dalej: "Komisja", "KNF" lub "organ nadzoru") wszczęła z urzędu postępowanie administracyjne w przedmiocie nałożenia kar administracyjnych, w związku z podejrzeniem naruszenia przez B. G. , M. P. oraz M. M. naruszenia art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie, w związku z rozpowszechnianiem w raporcie bieżącym nr [...] spółki P. S.A. z siedzibą w. G. (dalej: "Spółka") przekazanym w dniu 23 sierpnia 2011 r. nierzetelnych lub fałszywych informacji albo pogłosek, które wprowadzają lub mogą zakresie akcji Spółki. II. Decyzją z dnia [...] grudnia 2014 r. nr [...] Komisja Nadzoru Finansowego nałożyła karę pieniężną w wysokości 180 000 zł na B. G. i nałożyła karę pieniężną w wysokości 150 000 zł na M. P. stwierdzając, że dopuścili się oni naruszenia art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie. Wobec M. M. Komisja umorzyła postępowanie. III. A) B. G. w terminie złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją Komisji z dnia [...] grudnia 2014 r. Zaskarżył on decyzję w zakresie pktu 1, nakładającego na niego karę pieniężną, zakwestionował jej wysokość, wnosząc o jej uchylenie oraz umorzenie postępowania. Jednocześnie wnosił o dopuszczenie dowodu z decyzji KNF z dnia [...] sierpnia 2013 r. (sygn.: [...]), na okoliczność ustalenia, że informacje zawarte w raporcie bieżącym nr [...] nie wskazywały na możliwość podjęcia komercyjnego (ekonomicznie opłacalnego) wydobycia węglowodorów na obiekcie S. Na tą samą okoliczność B. G. , w celu uzupełnienia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, pismem z 19 stycznia 2015 r. przedłożył prywatną opinię sporządzoną przez prof. dr hab. K. S. Zaskarżonej decyzji zarzucił także naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, tj. art. 7 k.p.a. i art. 77 ust. 1 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a. poprzez uznanie, że w przedmiotowej sprawie zostały spełnione przesłanki wynikające z art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie. Podniósł, że Komisja: - ustaliła przesłankę nierzetelności rozpowszechnianych informacji opierając się wyłącznie na frazie "wskazują na odkrycie złoża" - w oderwaniu od pozostałej treści raportu bieżącego nr [...] ; - uznała informację wprowadzającą w błąd w zakresie akcji Spółki, gdy nie wykazała, by jakikolwiek inwestor został wprowadzony błąd lub mógł zostać wprowadzony w błąd; - świadomości podmiotu o nierzetelności informacji i wprowadzającym w błąd charakterze informacji, opierała się wyłącznie na prowadzonej dyskusji e-mailowej. B) Wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy złożył także w terminie M. P. Zaskarżył on decyzję w zakresie pktu 2, nakładającego na niego karę pieniężną, zakwestionował jej wysokość. Wnosił o jej uchylenie oraz umorzenie postępowania. Jednocześnie dołączył prywatną opinię sporządzoną przez prof. dr hab. K. S. , na okoliczność wskazania, że zaobserwowane zjawiska opisane w raporcie bieżącym nr [...] uzasadniają użycie sformułowania "wskazują na odkrycie złoża". Zarzucił również naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, tj. art. 7 k.p.a. i art. 77 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a. poprzez: dokonanie wykładni informacji zawartych w raporcie bieżącym nr [...] w sposób oderwany od faktycznych treści przekazywanych w tym raporcie, bezpodstawne uznanie, że informacje zawarte w ww. raporcie były nieprawdziwe lub nierzetelne, co mogło wprowadzać w błąd co do akcji Spółki. Zarzucił naruszenie prawa materialnego art. 39 ust. 2 pkt 4 lit b ustawy o obrocie poprzez przyjęcie, że dopuścił się on manipulacji akcjami Spółki. IV. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy w zaskarżonym zakresie, KNF decyzją z dnia [...] grudnia 2016 r., znak [...] utrzymała w mocy zaskarżoną decyzję. Wskazała, że uzupełniła materiał dowodowy o: wyciąg z protokołu Nr [...] posiedzenia Komisji Nadzoru Finansowego z dnia [...] grudnia 2014 r., prywatną opinię sporządzoną przez prof. dr hab. K. S., decyzję Komisji z dnia [...] sierpnia 2013 r. (sygn.: [...]), pismo M. P. z [...] sierpnia 2015 r., protokół rozprawy administracyjnej z 7 września 2015 r., pismo B. G. z dnia [...] września 2015 r. odmawiające przedstawienia sytuacji finansowej, pismo M. P. z 12 listopada 2015 r., pismo M. P. z 4 grudnia 2015 r. oraz wydruk z KRS. Komisja ustaliła stan faktyczny, tożsamy ze stanem faktycznym ustalonym w toku postępowania zakończonego wydaniem decyzji z [...] grudnia 2014r. Wskazała, że Spółka P. S.A. jest podmiotem dominującym grupy kapitałowej Spółki. Do podstawowego zakresu działalności grupy kapitałowej Spółki należy działalność związana z poszukiwaniem złóż węglowodorów, w związku z czym posiada ona udziały w spółkach poszukiwawczych, w tym udziały spółek działających w Republice Kazachstanu. Ze sprawozdania Zarządu za 2011 r. z działalności grupy kapitałowej Spółki wynika, że w 2011r. Spółka posiadała bezpośrednio udziały w spółkach T. , T. oraz pośrednio w spółce T. - dalej jako "O.". O. jest podmiotem bezpośrednio zależnym od spółki O.., której podmiotem dominującym jest Spółka. O. prowadzi w Republice Kazachstanu działalność w zakresie poszukiwania złóż węglowodorów na podstawie udzielonej koncesji przez właściwe organy Republiki Kazachstanu - tzw. kontraktu O. (raport bieżący nr [...]). Koncesja posiadana przez O. stanowiła kluczową inwestycję grupy kapitałowej Spółki, której akcje notowane są na G. od [...] lipca 2007 r. W ramach obszaru kontraktowego należącego do O. , wykonywany był m. in. odwiert o nazwie S. 1, położony na obszarze S. w Republice Kazachstanu. Wiercenie rozpoczęto w grudniu 2008 r., a następnie wstrzymano na głębokości 1 231,5 metrów. Zgodnie z oceną z lipca 2009 r. - dokonaną przez spółkę M. (dalej: "M.") specjalizującą się w ocenie obszarów, gdzie prowadzone jest poszukiwanie i wydobycie ropy naftowej i gazu ziemnego w obszarze S. , miejscu wykonywania odwiertu S. 1, zasoby perspektywiczne wyrażone w ekwiwalencie (równoważniku) ropy naftowej określono na 311,1 mln baryłek, co oznacza wartość średnią, a geologiczne prawdopodobieństwo sukcesu określono w przedziale od 8-13 %. Przy czym zasoby perspektywiczne, zgodnie z oceną M. , oznaczały oszacowaną na dany moment ilość węglowodorów potencjalnie możliwą do wydobycia z nieodkrytych złóż poprzez ich zagospodarowanie w przyszłości. M. w cyt. raporcie (przekazanym do publicznej wiadomości przez Spółkę raportem bieżącym nr [...] z dnia [...] lipca 2009 r.) stwierdził, że "Odwiert S. 1 został dowiercony i okresowo wstrzymany w głębokości 1231,5 m. Docelowe horyzonty podsolne nie zostały dowiercone, ponieważ zalegają na głębokości poniżej 5590 m. Odwiert ten ma na tyle istotne znaczenie dla poniższej oceny, że na głębokości 655 m zanotowano objawy gazu w płuczce wiertniczej, także w opisie próbek okruchowych mówi się o "pęcherzykach gazu wewnątrz kryształów hialitu oraz możliwych śladach migracji substancji bitumicznej i ropy. Objawy te zwiększają prawdopodobieństwo obecności pełnego systemu naftowego w rejonie S. ." W dniu 6 grudnia 2010 r. wznowiono wiercenie odwiertu S. 1, o czym Spółka poinformowała komunikatem prasowym z dnia 6 grudnia 2010 r. Po wznowieniu prac, Spółka publikowała komunikaty prasowe dotyczące prac prowadzonych na odwiercie S. 1: w dniu 31 stycznia 2011 r. (k. 70-71), 7 marca 2011 r. (72-75), 8 kwietnia 2011 r. (k. 76-77), 30 maja 2011 r. (78-80). 16 sierpnia 2011 r. (k.81-83), 23 sierpnia 2011 r. (k. 84-86) oraz raporty okresowe. W raporcie bieżącym z dnia [...] sierpnia 2011 r. nr [...], Spółka poinformowała o pozytywnych wynikach interpretacji pomiarów geofizycznych odwiertu S. 1 sporządzonych przez spółkę S. wskazując, że w czasie opróbowania dają dużą szansę na uzyskanie przypływu węglowodorów, przypływu gazu i gazu z kondensatem. W dniu 23 sierpnia 2011 r. o godz. 22:07 Spółka przekazała do publicznej wiadomości raport bieżący nr [...] dotyczący prac prowadzonych w odwiercie S. 1, zawierający wniosek, że posiadane dane wskazują, że doszło do odkrycia złoża. W raporcie opisano zdarzenie mające miejsce w odwiercie S. 1, polegające na silnym i stałym dopływie do odwiertu gazu ziemnego z kondensatem oraz poinformowano o pracach, jakie zostały wykonane w celu ustabilizowania sytuacji w odwiercie S. 1. Na tej podstawie Spółka sformułowała wniosek, iż wyniki odwiertu, objawy zaobserwowane w czasie wiercenia, w tym w szczególności występujący w tamtym czasie silny i stały przypływ gazu z kondensatem oraz wyniki interpretacji wykonanych pomiarów geofizycznych, wskazują na odkrycie złoża. Stwierdziła, że wydajność odwiertu oraz wielkość zasobów zostaną określone na podstawie wyników opróbowania, a w gazie nie stwierdzono obecności siarkowodoru, co - z punktu widzenia ekologii oraz wielkości koniecznych nakładów na przyszłe zagospodarowanie złoża - oceniono jako czynnik niezwykle istotny i pozytywny. Tymczasem organ ustalił, że zgodnie z definicją terminu "złoże", zamieszczoną na stronie internetowej Spółki (), w zakładce słownik terminów geologicznych, złożem jest nagromadzenie kopaliny lub kilku kopalin jednocześnie w takiej ilości i w takich warunkach, które uzasadniają gospodarczo jej wydobycie i wykorzystanie. Ponadto, raport bieżący nr [...] Spółka przekazała do publicznej wiadomości jako informację poufną na podstawie art. 56 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych (Dz. U z 2013 r. poz. 1382, dalej: "ustawa o ofercie"). Uznała za poufną informację o sformułowaniu wniosku o odkryciu złoża na podstawie wyników pozyskanych podczas wiercenia odwiertu "S. 1". Praca nad raportem bieżącym nr [...] opublikowanym 23 sierpnia 2011 r. przebiegała w następujący sposób: W dniu 22 sierpnia 2011 r. o godzinie 6:42, M. M. zatrudniony w Spółce na stanowisku dyrektora ds. geologii przekazał B. G. zatrudnionemu w Spółce na stanowisku prezesa zarządu pierwszy projekt opisu technicznego dotyczącego dopływu gazu do odwiertu S. 1 (e-mail z dnia 22 sierpnia 2011 r., k. 139-140). B. G. e-mailem z 23 sierpnia 2011 r. poinformował M. M. oraz T. T. - odpowiedzialnego w Spółce za komunikację, że informacja ta ma zostać przekazana do publicznej wiadomości w formie raportu bieżącego oraz komunikatu prasowego. Jednocześnie dodał prośbę, aby zawrzeć w ich treści również kilka zdań w języku biznesowym tłumaczącym znaczenie przekazywanych informacji. Przesłany prezesowi B. G. w dniu 22 sierpnia 2011 r. opis zdarzenia, sporządzony przez M. M. , nie zawierał wniosku dotyczącego zaistnienia przesłanek wskazujących na odkrycie złoża, jak również informacji o tym, że brak stwierdzenia siarkowodoru w gazie ma pozytywne znaczenie z punktu widzenia nakładów na przyszłe zagospodarowanie złoża. Fragment o obecności siarkowodoru w gazie został wprowadzony w wersji raportu bieżącego, przekazanej osobom uczestniczącym w pracy nad jego treścią przez M. M. 23 sierpnia 2011 r. o godzinie 12:17. To w przekazanej przez T. T. wersji raportu bieżącego wprowadzono fragment o treści "Wyniki odwiertu, objawy zaobserwowane w czasie wiercenia, w tym w szczególności te występujące aktualnie oraz wyniki interpretacji wykonanych pomiarów geofizycznych świadczą o odkryciu złoża. Wydajność odwiertu oraz wielkość zasobów zostaną określone na podstawie wyników opróbowania." (e-mail z 23 sierpnia 2011 r. z godz. 19:52, k. 154, 156). B. G. odpowiedział na e-mail T. T. w e-mailu z 23 sierpnia 2011 r., godzina 20:12, gdzie wskazał, że nie ma uwag do projektu. M. P. wyraził opinię w e-mailu z 23 sierpnia 2011 r., godzina 20:12, że przed opróbowaniem i raportem niezależnego eksperta nie powinno się mówić o odkryciu złoża w sposób jednoznaczny (k. 160). W odpowiedzi na powyższą uwagę B. G. w e-mailu z dnia 23 sierpnia 2011 r., godz. 20:15 stwierdził, że mówienie o złożu nie świadczy jeszcze o tym, że będzie można je eksploatować, natomiast na tamten dzień Spółka posiadała wiedzę, która świadczy o tym, że jest złoże na terenie obiektu S. (k. 162). W związku z ww. wymianą zdań pomiędzy B. G. oraz M. P. , M. M. w e-mailu z dnia 23 sierpnia 2011 r. z godziny 20:19, napisał, że "Jeżeli kierować się troszkę bardziej odczuciami, to sądzę, że mamy racje pisząc o odkryciu złoża. Z drugiej strony podręcznikowa definicja złoża brzmi w sposób następujący: Złoże to nagromadzenie kopaliny użytecznej, która może był wydobywana w sposób opłacalny. W zasadzie wszystkie warunki są spełnione za wyjątkiem tego ostatniego, ponieważ czy będzie to można wydobywać w sposób opłacalny jeszcze nie wiemy. Może więc spróbować rzeczywiście nieco złagodzić tekst raportu bieżącego l analogicznie komunikatu" (k. 189). Zaproponował zastąpienie wyrażenia "świadczą o odkryciu złoża" wyrażeniem "wskazują na odkrycie złoża". M. P. w odpowiedzi na ww. propozycję zaakceptował ją w e-mailu z 23 sierpnia 2011 r. z godziny 20:35 (k. 193). T. T. e-mailem z 23 sierpnia 2011 r. z godz. 20:38 przesłał tę wersję prezesowi B. G.(k. 195, 197), który ją zaakceptował e- mailem z 23 sierpnia 2011 r. z godz. 20:55 (k.198). Wprowadzone zmiany opiniował prawnik J. P. wskazując w e-mailu z 23 sierpnia 2011 r., godzina 21:07 i 21.12, że "Tak na pewno jest lepiej. Pamiętajmy tylko, że w raporcie bieżącym, ale tez w oficjalnym komunikacie prasowym, powinny być fakty. Nie jest to miejsce na prezentację odczuć czy emocji" (k. 201). "Szczególnie w tytule proponuję odkryciem złoża nie epatować. Tym bardziej, że mamy do czynienia tylko z pewnymi wskazaniami co do jego istnienia, jak pisał Pan M." (k. 202). Proponowany tytuł raportu bieżącego brzmiał "Silny i stały przypływ gazu z kondensatem wraz z dotychczasowymi danymi geofizycznymi wskazuje na odkrycie złoża odwiertem S. -1 (e-mail z 23 sierpnia 2011 r., godzina 21:06, k. 200). T. T. w odpowiedzi na uwagę J. P. w e-mailu z 23 sierpnia 2011 r., godzina 21:20, wyraził opinię, że jeżeli objawy prowadzą do wniosku, iż doszło do odkrycia złoża to należy to wyrazić w tytule (k. 203). M. M. w e-mailu z 23 sierpnia 2011 r. z godz. 20:21 m.in. ocenił, że wprowadzona zmiana nie jest wielka. Nie zmienia się jego przekonanie o tym, że złoże zostało odkryte. Dodał, że przywołana na wcześniejszym etapie prac definicja to definicja polska, która jest nauczana na uniwersytetach, co wynika z niestosowania międzynarodowych standardów zasobów. Co do tytułu uznał, że najlepiej jeżeli oddaje on treść raportu i komunikatu. Odpowiadając na powyższego e-maila M. P. przyjął zaproponowaną zmianę stwierdzając w e-mailu z dnia 23 sierpnia 2011 r. z godziny 21:35,, że w tytule raportu o ile twierdzimy, że "wskazuje na odkrycie złoża" nic bym nie zmieniał" (k. 207). Następnie o godzinie 21:40 T. T. napisał do K. W. - operator Elektronicznego Systemu Przesyłania Informacji (dalej "ESPI") w Spółce - informację, że B. G. już akceptował projekt raportu bieżącego. O godzinie 22:07 raport bieżący został przesłany ESPI (k.34-35) - także Komisji Nadzoru Finansowego, G. oraz agencjom informacyjnym, o których mowa w art. 58 ust. 1 ustawy o ofercie oraz opublikowany na stronie internetowej Spółki (www.) oraz stronie http://moam.knf.gov.pl tworzącej system scentralizowanego gromadzenia informacji regulowanych (O.), zgodnie z art. 21 ust. 2 oraz art. 22 Dyrektywy 2004/109/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 grudnia 2004 r. w sprawie harmonizacji wymogów dotyczących przejrzystości informacji o emitentach, których papiery wartościowe dopuszczone są do obrotu na rynku regulowanym oraz zmieniającej dyrektywę 2001/34/WE. Komisja na tej podstawie ponownie oceniła, że raport bieżący nr [...] został zaakceptowany do publikacji przez B. G. oraz M. P. , co potwierdzili oni w toku postępowania w swoich wyjaśnieniach. Zeznali także, że w dniu opublikowania raportu bieżącego nr [...] Spółka dysponowała danymi wskazującymi, że skały na obszarze obiektu poszukiwawczego S. , gdzie drążony był odwiert S. są nasycone węglowodorami oraz, że są one ruchome. Jednakże Spółka w tym dniu nie miała danych pozwalających potwierdzić, czy na terenie obiektu S. możliwe będzie prowadzenie ekonomicznie uzasadnionego wydobycia węglowodorów. Komisja Nadzoru Finansowego ponownie, po dokonaniu oceny zebranego materiału dowodowego, stanu faktycznego i prawnego stwierdziła, że B. G. oraz M. P. - pełniący w Spółce odpowiednio funkcję prezesa i wiceprezesa - swoim zachowaniem wypełnili dyspozycję art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie w ten sposób, że rozpowszechnili za pomocą środków masowego przekazu nierzetelne informacje dotyczące prac prowadzonych przez spółkę O. na odwiercie S. 1, w związku z przekazaniem do publicznej wiadomości raportu bieżącego nr [...] . KNF uznała informacje za nierzetelne, gdyż wskazywały, że odwiertem S. 1 odkryto złoże, bez wskazania w jaki sposób należy rozumieć ww. informację, co mogło wraz z pozostałymi przekazanymi informacjami sugerować możliwość rozpoczęcia ekonomicznie uzasadnionej eksploatacji złoża na terenie obiektu S. . Dane posiadane przez Spółkę wskazywały, że na terenie obiektu S. znajdują się ruchome węglowodory, gdy Spółka nie dysponowała danymi pozwalającymi stwierdzić, czy będzie możliwe rozpoczęcie rentownego ich wydobycia. Oceniła także ponownie, że przekazane raportem bieżącym nr [...] nierzetelne informacje mogły wprowadzać w błąd w zakresie akcji Spółki. Rozpowszechnienie oznacza uczynienie czegoś znanym szerokiemu gronu odbiorców, a raport bieżący nr [...] stał się znany szerokiemu gronu odbiorców w związku z jego upublicznieniem i przekazaniem za pośrednictwem ESPI. Zgodnie z zasadami publikacji raportów bieżących określonych w Spółce, do przekazania ww. raportu była konieczna akceptacja prezesa lub wiceprezesa łącznie z drugim członkiem zarządu. W przypadku raportu bieżącego nr [...] osobami akceptującymi jego publikację byli B. G. (prezes zarządu) oraz M. P. (wiceprezes) i uznała ich za odpowiedzialnych za rozpowszechnienie zawartych w nim informacji. Nierzetelność informacji zawartych w przekazanym do publicznej wiadomości raporcie bieżącym nr [...] , rozpowszechnionym przez B. G. oraz M. P. , dotyczących prowadzonych przez spółkę zależną Spółki prac poszukiwawczych, mogła wprowadzać w błąd w zakresie akcji Spółki. KNF oceniła, że nie można przypisać odpowiedzialności za rozpowszechnienie ww. raportu K. W. , która w ramach pełnionej funkcji operatora ESPI, wykonywała ciążące na niej obowiązki służbowe o charakterze technicznym. KNF ponownie oceniła, że spełnione zostały wszystkie przesłanki manipulacji wymienione w art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie, co uprawniało ją do utrzymania swojej decyzji. Komisja Nadzoru Finansowego uznała, że w treści raportu bieżącego nr [...] w oparciu o dane uzyskane podczas prowadzonych prac poszukiwawczych na odwiercie S. 1, sformułowany wniosek: "Wyniki odwiertu, objawy zaobserwowane w czasie wiercenia, w tym w szczególnie te występujące aktualnie oraz wyniki interpretacji wykonanych pomiarów geofizycznych wskazują na odkrycie złoża"; informacja o kończących się pracach dotyczących ustabilizowania odwiertu S. 1 po wystąpieniu silnego i stałego dopływu gazu ziemnego z kondensatem; oraz informacja, że wydajność odwiertu oraz wielkość zasobów zostaną określone na podstawie wyników opróbowania, że w gazie nie stwierdzono obecności siarkowodoru, co z punktu widzenia ekologii oraz wielkości koniecznych nakładów na przyszłe zagospodarowanie złoża jest czynnikiem niezwykle istotnym i pozytywnym – w świetle definicji odkrycia złoża - nie wskazują, że doszło do odkrycia złoża odwiertem S. 1 ekonomicznie opłacalnego. Przeciwnie, Komisja Nadzoru Finansowego uwzględniła okoliczność, że odbiorcami tego raportu były osoby nie posiadające specjalistycznej wiedzy z zakresu poszukiwań węglowodorów, które mogły zasadnie uznać, że na dzień jego przekazania istnieją przesłanki wskazujące na możliwość prowadzenia ekonomicznie uzasadnionego wydobycia przez O. na terenie obiektu S. . Na taki wniosek wskazuje, zawarta w przekazanym do publicznej wiadomości raporcie bieżącym informacja o tym, że dane jakimi dysponuje Spółka wskazują na odkrycie złoża, że wydajność odwiertu oraz wielkość zasobów ma zostać określona na podstawie wyników opróbowania, a także uwaga, że brak stwierdzenia siarkowodoru w gazie ma pozytywne znaczenie z punktu widzenia nakładów na przyszłe zagospodarowanie złoża. Ponadto, nie bez znaczenia była nadana przez Spółkę kwalifikacja prawna przekazywanych informacji jako informacji poufnej. Komisja uznała za istotne, że w treści ww. raportu brak jest zastrzeżenia, że wskazania co do odkrycia złoża, w żadnym wypadku nie potwierdzają i nie wskazują na możliwość ekonomicznie uzasadnionej jego eksploatacji, tj. jego opłacalnego zagospodarowania w przyszłości. W ww. raportu Spółka bowiem nie zawarła dodatkowych informacji o tym, jak należy rozumieć sformułowany przez nią wniosek o możliwym odkryciu złoża. W treści raportu bieżącego wskazała, że wydajność odwiertu oraz wielkość zasobów zostaną określone na podstawie wyników opróbowania, a w kolejnym zdaniu raportu jest mowa o przyszłym zagospodarowaniu złoża. Powyższe, wraz z opisem zdarzenia mającego miało miejsce w odwiercie S. 1 (przypływu gazu z kondensatem do odwiertu) mogło zostać zrozumiane przez inwestorów jako stwierdzenie przez Spółkę istnienia możliwości podjęcia komercyjnego wydobycia węglowodorów na obiekcie S. , którego wielkość nie jest jeszcze dokładnie znana, ale zostanie określona po dokonaniu operacji opróbowania. Komisja Nadzoru Finansowego zwróciła uwagę na objaśnienie terminu "złoże", ujęte w na stronie internetowej Spółki w zakładce słownik terminów[...], które w zestawieniu z informacją przekazaną raportem nr [...] mogło zrodzić w inwestorach uzasadnione przeświadczenie o odkryciu przez Spółkę złoża, które może być eksploatowane, a więc wykorzystywane komercyjnie. Termin "złoże" został opisany jako "nagromadzenie kopaliny lub kilku kopalin jednocześnie w takich ilościach i w takich warunkach, które uzasadniają gospodarczo jej wydobycie i wykorzystanie." KNF oceniła, że z e-maili zgromadzonych w toku postępowania (przesłanych przez osoby biorące udział w pracach nad raportem bieżącym B. G. i M. M. ) wprost wynika, że na dzień sporządzenia raportu Spółka nie była pewna, czy możliwe jest ekonomicznie uzasadnione wydobycie na obiekcie S. 1, zaś z przebiegu prac dotyczących raportu bieżącego nr [...] wynika, że termin ".złoże" może być rozmaicie rozumiany w zależności od przyjętej definicji. Organ uznał, ze powołana przez M. M. "podręcznikowa definicja", używana w Polsce - za warunek uznania czegoś za złoże wymienia możliwość wydobywania kopaliny w sposób opłacalny. Taka definicja została również zamieszczona na internetowej stronie Spółki. M. M. informował również w korespondencji e-mailowej, że w światowej praktyce wyróżnia się np. zasoby warunkowe, które dotyczą złóż, które z określonych powodów nie są eksploatowane. W pisemnych wyjaśnieniach z 20 lutego 2014 r. (k. 299-307) wskazał na istnienie licznych regulacji i standardów odnoszących się do poszukiwań węglowodorów. KNF szeroko powołała stanowisko M. M. odnośnie definicji złoża kopaliny zawartego w art. 6 ust. 1 pkt 19 ustawy z dnia 9 czerwca 2011 r. prawo geologiczne i górnicze (Dz. U. z 2014 r., poz. 613 , z późn. zm.), który - odnosząc się do zdarzenia, jakie miało miejsce przy drążeniu odwiertu S. 1 - ocenił sformułowanie "wskazuje na odkrycie złoża" jako prawdziwe, biorąc pod uwagę techniczne wyniki odwiertu. Spółka uzyskała bowiem dowód, że skały są nasycone węglowodorami i zdolne do ich produkcji, o czym świadczy przypływ gazu z kondensatem oraz wykonane badania geofizyczne. Odniósł się on do regulacji międzynarodowych, które zawierają definicję pojęcia "odkrycie". Z kolei w pisemnych wyjaśnieniach podkreślił, że Spółka raportem bieżącym nr [...] nie informowała, że wyniki odwiertu S. 1 wskazują na "odkrycie złoża" , zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem lub też spełniają jakieś inne, szczególne kryteria, w tym przede wszystkim wynikające z P. KNF zauważyła, że M. M. zeznając w charakterze strony powiedział, że terminu "złoże" użytego w treści raportu bieżącego nr [...] nie należy utożsamiać z definicją "złoża" ze słownika opublikowanego na stronie Spółki z uwagi na to, że słownik zamieszczony na stronie jest nieprecyzyjny technicznie z założenia: ma służyć jako pomoc do zrozumienia pewnych terminów z zakresu geologii. Komisja Nadzoru Finansowego omawiając jego stanowisko zwróciła jednak uwagę, że w korespondencji e-mailowej prowadzonej 23 sierpnia 2011r. - w toku prac nad raportem bieżącym - M. M. odwoływał się jednak do definicji "podręcznikowej" - w brzmieniu "złoże to nagromadzenie kopaliny użytecznej, która może być wydobywana w sposób opłacalny" (k. 205). Nadto zwrócił uwagę na niestosowanie w Polsce międzynarodowych standardów zasobów, które rozróżniają zasoby warunkowe. Odnosząc się do wymagań, jakie są stawiane dla potwierdzenia odkrycia złoża w ramach systemu stosowanego przez M. M. M. zeznał, że wymagane jest uzyskanie wyników tzw. opróbowania lub innej metody określającej produktywność odwiertu, w tym metod geofizycznych określających tą produktywność. Stosownie do zeznań M. M. , aby przystąpić do wydobycia ze złoża konieczne jest wykonanie oceny odkrycia. Jeżeli uzyskane wyniki są pozytywne oraz analiza ekonomiczna wskazuje, że wydobycie może być opłacalne, to wtedy możliwe jest rozpoczęcie wydobycia. Zeznał również, że na podstawie danych posiadanych w dniu publikacji raportu bieżącego można było ocenić możliwość wydobywania węglowodorów na terenie obiektu S. , ale bez wskazania jak wielkie może być to wydobycie, jak długo będzie ono trwać i czy będzie opłacalne ekonomicznie (zeznania M. M. z 5 marca 2014 r., k. 320-324). Analizując odpowiedzialność członków Zarządu Spółki KNF ustaliła, że B. G. z wykształcenia jest inżynierem (specjalność przemysł) z 25 letnim doświadczeniem zawodowym, w tym od 15 lat obejmował stanowiska kierownicze i zarządcze, że stosownie do złożonych zeznań, włada językiem polskim w mowie i piśmie (k. 418). Odnosząc się do części raportu bieżącego nr [...] dotyczącego wniosku o odkryciu złoża zeznał, że termin "odkrycie złoża" rozumie jako potwierdzenie występowania węglowodorów. Odnosząc się natomiast do możliwości wydobywania węglowodorów zaznaczył, że Spółka jest przekonana, że wydobycie na terenie obiektu S. jest możliwe, natomiast nie ma pewności, czy będzie ono rentowne. B. G. podkreślił, że spółka O. działa w Republice Kazachstanu i w związku z tym stosuje obowiązujące tam regulacje prawne, a jednym z kluczowych etapów prac poszukiwawczych jest potwierdzenie istnienia złoża, które prawo kazachskie traktuje jako odkrycie, co stwierdza operator odwiertu na podstawie danych, którymi dysponuje. W chwili publikacji raportu bieżącego nr [...] O. była na tym właśnie etapie. O. nie potwierdziło ww. okoliczności przez jakikolwiek urząd. Odnosząc się do opublikowanej przez Spółkę na jej stronie internetowej definicji ".złoże" B. G. oświadczył, że nie stanowi ona dla niego wykładni terminu "złoże", gdyż z uwagi na położenie odwiertu O. obowiązują regulacje prawne Republiki Kazachstanu (zeznania z 16 maja 2014 r., k. 418-424). W pisemnych zeznaniach z 24 października 2011 r. złożonych w toku postępowania administracyjnego prowadzonego wobec Spółki, B. G. , udzielając odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób Spółka rozumie wyrażenie odkrycie złoża, odwołał się do definicji z P. (k. 117). Z kolei w pisemnych wyjaśnieniach z 28 lutego 2014 r. (k. 326-331) B. G. powoływał się na konieczne, wraz z objęciem stanowiska prezesa zarządu Spółki, wprowadzenie zmian w zakresie polityki informacyjnej Spółki. Miały one polegać na przedstawianiu postępów i wyników prowadzonych prac poszukiwawczych przystępnym językiem wraz z wyjaśnieniem publikowanych informacji. Wyjaśnił, że na brak zrozumienia przedstawianych przez Spółkę danych technicznych wskazywały pisma od inwestorów żądających wyjaśnienia znaczenia poszczególnych zdarzeń. Inwestorzy bowiem, na podstawie przedstawianych im informacji nie byli w stanie wyciągnąć wniosków co do znaczenia informacji technicznych. Z tego powodu, do treści informacji technicznych zaczęto dodawać komentarze zarządu tłumaczące znaczenie przekazywanych informacji. B. G. powoływał się na pismo z 24 października 2011 r. (k. 114-119 - pisemne zeznania B. L. złożone w toku postępowania prowadzonego wobec Spółki), w którym Spółka wyjaśniła na jakiej podstawie sformułowana została ocena o odkryciu złoża odwiertem S. 1 (pkt 5 pisma, k. 117). Stosownie do pisemnych zeznań, do których odwołał się B. G. , Spółka uznała, iż doszło do odkrycia złoża, a przełomowe znaczenie miał zanotowany podczas prac przypływ gazu z kondensatem. Zdarzenie to wskazywało, że skały te nasycone są węglowodorami i posiadają zdolność wypływania z odwiertu pod określonym ciśnieniem. B. G. dodał, że informacje uzyskane podczas drążenia odwiertu S. 1 były podstawą zmiany przez M. a szacunków zasobów perspektywicznych obiektu S. , w tym zasobów perspektywicznych z uwzględnieniem ryzyka, co znalazło odzwierciedlenie w raporcie M. a z października 2011 r., sporządzonym na podstawie [...] (raport bieżący nr [...], k. 38- 65), a także zmiany wyceny zasobów perspektywicznych kontraktu O. , sporządzonej w oparciu o PRMS (k. 364-374). B. G. podkreślił, że ww. wycena ma istotny wpływ na ocenę sytuacji ekonomicznej Spółki. Jednocześnie uznał za niemającą znaczenia okoliczność, że PRMS zawiera definicję odkrycia, gdyż Spółka posiada dokumentację wskazującą na odkrycie złoża, a zebrane informacje - biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenia w kwestii określania odkrycia na terenie Republiki Kazachstanu (prace przy odwiercie K 3 na terenie obiektu K.) - pozwalały na mówienie o odkryciu złoża. Z drugiej strony, B. G. zaznaczył jednak, że czym innym jest odkrycie złoża, a czym innym jego ekonomiczna eksploatacja, bowiem Spółka w treści raportu bieżącego nr [...] napisała, iż "Wydajność odwiertu oraz wielkość zasobów zostaną określone na podstawie wyników opróbowania." KNF ustaliła, oceniając odpowiedzialność M. P. , że jest absolwentem Wydziału Zarządzania Politechniki L., od 2002 r. zatrudnionym w różnych spółkach na stanowisku dyrektora finansowego. Ustaliła, że M. P. zeznał, iż uczestniczył w pracy nad raportem bieżącym nr [...] na etapie jego zatwierdzenia do publikacji. W trakcie etapu akceptacji projektu raportu bieżącego wniósł o wprowadzenie zmian w jego treści, gdyż wedle jego oceny informacje, jakie posiadała Spółka nie potwierdzały jeszcze istnienia złoża. Jedynie wskazywały na przesłanki mogące je potwierdzić w przyszłości (w tym czasie projekt zawierał sformułowanie potwierdza istnienie złoża"). Odpowiadając na pytanie, jak rozumie stwierdzenie "odkrycie złoża" podkreślił, że nie jest geologiem, ale według informacji uzyskanych od geologa istniały przesłanki mogące świadczyć o tym, że po przeprowadzeniu stosownych procedur będzie można to złoże uznać za potwierdzone. M. P. przyznał, że otrzymał informację od M. M. o występowaniu węglowodorów w odwiercie, ale nie wiedział, czy na tamtym etapie było możliwe stwierdzenie, czy wydobycie będzie ekonomicznie uzasadnione (zeznania z 7 marca 2014 r., k.375-379). Komisja Nadzoru Finansowego podkreśliła, że zaakceptowana przez B. G. i M. P. forma komunikacji w przygotowanym raporcie bieżącym nr [...] budziła wątpliwości zarówno doradcy prawnego Spółki - J. P. jak i geolog M. M. , w toku prowadzonych prac nad ww. raportem, wskazywał na nie spełnienie wszystkich przesłanek wymienionych w "podręcznikowej" definicji złoża, uznającej za złoże nagromadzenie kopaliny użytecznej, która może być wydobywana w sposób opłacalny. Na tamtą chwilę nie było wiadomo, czy będzie możliwe wydobycie. Organ podkreślił, że analogiczna definicja do przywołanej w toku dyskusji pomiędzy osobami zaangażowanymi w tworzenie raportu bieżącego nr [...] , zamieszczona została przez Spółkę w słowniku terminów geologicznych na jej stronie internetowej przeznaczonym dla inwestorów. Mimo tego, Spółka raportem bieżącym nr [...] poinformowała poprzez ww. członków Zarządu: B. G. i M. P. , że posiadane przez nią dane wskazują na odkrycie złoża odwiertem S. 1. Poinformowała, że wydajność odwiertu oraz wielkość zasobów zostanie określona na podstawie opróbowania, a także, że brak siarkowodoru w gazie ma pozytywne i istotne znaczenie z punktu widzenia nakładów na przyszłe zagospodarowanie złoża. Komisja Nadzoru Finansowego uznała zatem, że zostały rozpowszechnione nierzetelne informacje, że mogą wprowadzać w błąd w zakresie akcji Spółki. Wniosek wraz z towarzyszącymi mu informacjami był na tyle nieprecyzyjny i niejednoznaczny, że jego znacznie mogło zostać błędnie odczytane przez jego odbiorców. Na dzień przekazania do publicznej wiadomości raportu bieżącego nr [...] nie było wiadomo, czy możliwe będzie ekonomicznie uzasadnione wydobycie na obszarze obiektu S. 1. KNF oceniła, że inwestorzy mogli uznać, że możliwa będzie eksploatacja złoża na obiekcie S. . Miałoby to istotne znaczenie dla Spółki, a zarazem wyceny jej akcji. Działalność poszukiwawcza stanowi bowiem podstawowy przedmiot działalności grupy kapitałowej Spółki, natomiast dla Spółki są to inwestycje w spółki poszukiwawcze. Koncesja należąca do O. stanowi kluczowe aktywo grupy kapitałowej Spółki w segmencie działalności tej grupy. Oceniła, że osoby uczestniczące w pracy nad raportem bieżącym miały świadomość, że na tym etapie prac przy odwiercie S. 1 nie można stwierdzić, czy wydobycie będzie ekonomicznie uzasadnione. Powołała się na e-mail B. G. z 23 sierpnia 2011 r. z godz. 20:15, w którym przyznał, że mówienie o złożu jeszcze nie świadczy o tym, że będzie można je eksploatować. Natomiast M. M. określił w e-mailu z 23 sierpnia 2011 r. z godz.y 20:19 oznaczenie "złoże" jako wynik kierowania się "troszkę bardziej odczuciami" i podał podręcznikową definicja złoża jako" nagromadzenie kopaliny użytecznej, która może być wydobywana w sposób opłacalny". Jako geolog ocenił, że "w zasadzie wszystkie warunki są spełnione za wyjątkiem tego ostatniego, ponieważ czy będzie można to wydobywać w sposób opłacalny jeszcze nie wiemy. Może więc spróbować rzeczywiście nieco złagodzić tekst raportu bieżącego i analogicznie komunikatu". KNF oceniła, że zawarte w raporcie bieżącym zdanie wyrażające zadowolenie z braku śladów siarkowodorów w gazie, mające znaczenie pozytywne dla kosztów przyszłego zagospodarowania złoża, w zestawieniu z informacją dotyczącą odkrycia złoża, może utwierdzać inwestorów przekonaniu, że wyniki uzyskane podczas odwiertu wskazują na możliwość eksploatacji złoża, skoro Spółka informuje, że z uwagi na brak siarkowodoru w gazie, zagospodarowanie złoża będzie tańsze. Natomiast brak wzmianki o niemożliwości oceny na tym etapie prac w odwiercie S. 1, czy będzie możliwe ekonomicznie uzasadnione wydobycie węglowodorów na terenie obiektu S. w kontekście przekazanych raportem bieżącym nr [...] do publicznej wiadomości informacji stanowi przesłankę uznania tej informacji za nierzetelną z uwagi na to, że nie przedstawiała kompletnego obrazu opisywanego zdarzenia. Komisja Nadzoru Finansowego zwróciła uwagę na wagę informacji dotyczącej odkrycia złoża, która została zakwalifikowana jako informacja poufna. Stanowiło to więc dla inwestorów informację, że informacja ta ma w ocenie Spółki charakter cenotwórczy i powinna być uwzględniona przy dokonywaniu transakcji na akcjach Spółki. Powinna być ona sformułowana w sposób nie budzący wątpliwości, co do jej znaczenia i potencjalnego wpływu na Spółkę. Powyższe mogło wprowadzać w błąd w zakresie akcji Spółki, gdyż inwestorzy w cenie akcji Spółki mogli kalkulować informację o możliwym wydobyciu węglowodorów przez Spółkę, gdy na tym etapie prac nie było jeszcze wiadomo, czy będzie ono ekonomicznie uzasadnione, a zatem, czy O. będzie wydobywać węglowodory na ternie posiadanej koncesji. Tak więc na tym etapie prac w cenie akcji Spółki nie powinny być uwzględnione korzyści wynikające z praw do koncesji, na której występuje złoże, które można eksploatować, a co w ocenie Komisji Nadzoru Finansowego mogło mieć miejsce w związku z rozpowszechnieniem nierzetelnej informacji raportem bieżącym nr [...] . KNF oceniła, że w dniu przekazania raportu bieżącego nr [...] spełnione zostały przesłanki uznania B. G. i M. P. za inną osobę, o której mowa w art. 39 ust. 2 pkt 4 lit b ustawy o obrocie. Zgodnie z art. 39 ust. 2 pkt 4 ustawy o obrocie, manipulacji w nim określonej może dopuścić się inna osoba. Organ uznał, że B. G. oraz M. P. wiedzieli, że rozpowszechnione przez nich raportem bieżącym nr [...] informacje wprowadzały w błąd w zakresie akcji Spółki. Zdaniem KNF, wskazana korespondencja jednoznacznie wskazuje, że M. P. oraz B. G. mieli świadomość, że dane posiadane przez Spółkę w chwili redagowania treści raportu bieżącego nr [...] nie pozwalały na jednoznaczne stwierdzenie, czy będzie możliwe wydobycie na obszarze S. oraz mieli świadomość, że samo określenie "odkrycie złoża" ma niejednoznaczne znaczenie, a publikowane do tej pory informacje na temat prac poszukiwawczych były dla wielu inwestorów niezrozumiałe. Komisja Nadzoru Finansowego przed wydaniem decyzji administracyjnej w niniejszej sprawie w dniu [...] sierpnia 2014 r. przeprowadziła rozprawę administracyjną. Podczas rozprawy nie zostały zgłoszone nowe wnioski dowodowe, nie zostały złożone wyjaśnienia oraz oświadczenia. Odnosząc się do powołanej przez stronę M. P. przesłanki dotyczącej wiedzy osoby rozpowszechniającej na temat rozpowszechnianej informacji Komisja Nadzoru Finansowego stwierdziła, że zarówno M. P. , jak również B. G. , dysponowali wiadomościami pozwalającymi ocenić rzetelność (w tym kompletność) informacji zawartych w projekcie raportu bieżącego. Brak wykształcenia geologicznego nie stanowił przeszkody dla oceny przekazywanej informacji. M. M. informując ww. osoby, że w jego ocenie doszło do odkrycia złoża zwrócił uwagę na problemy dotyczące wypełnienia przesłanek określonych definicji. Sam M. P. odnosząc się do projektu raportu, w którym użyto sformułowania ",świadczą o odkryciu złoża" wyraził wątpliwość, czy nie jest to zbyt daleko idące stwierdzenie biorąc pod uwagę brak potwierdzenia odkrycia w postaci opróbowania lub raportu eksperta. Uzyskana w toku postępowania administracyjnego dokumentacja przebiegu prac nad raportem bieżącym nr [...] jednoznacznie wskazuje, że B. G. oraz M. P. wiedzieli, że na dzień 23 sierpnia 2011 r. nie było wiadomo, czy będzie możliwa eksploatacja złoża na obiekcie S. , a użyty w raporcie termin "złoże" może być różnie rozumiany. W toku prac ww. osoby otrzymały również e-maile doradcy prawnego J. P. , który wyrażał swoje wątpliwości, co do treści projektu raportu. Organ wywiódł odpowiedzialność obu skarżących z art. 172 ust. 1 ustawy o obrocie, który stanowi, że na każdego kto dokonuje manipulacji, o której mowa w art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie, Komisja Nadzoru Finansowego może, w drodze decyzji, nałożyć karę pieniężną do wysokości 200 000 zł lub karę pieniężną do wysokości dziesięciokrotności uzyskanej korzyści majątkowej albo obie te kary łącznie. Komisja Nadzoru Finansowego stwierdziła, iż B. G. oraz M. P. swoim zachowaniem wypełnili dyspozycję art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie w ten sposób, że rozpowszechnili za pomocą środków masowego przekazu nierzetelne informacje dotyczące prac prowadzonych przez spółkę O. na odwiercie S. 1, w związku z przekazaniem do publicznej wiadomości raportu bieżącego nr [...] . Informacje były nierzetelne, gdyż wskazywały, że odwiertem S. 1 odkryto złoże, bez wskazania w jaki sposób należy rozumieć ww. informację, co mogło wraz z pozostałymi przekazanymi informacjami sugerować możliwość rozpoczęcia ekonomicznie uzasadnionej eksploatacji złoża na terenie obiektu S. . Dane posiadane przez Spółkę wskazywały, że na terenie obiektu S. znajdują się ruchome węglowodory, ale Spółka nie dysponowała danymi pozwalającymi stwierdzić, czy będzie możliwe rozpoczęcie rentownego ich wydobycia. Nierzetelne informacje przekazane raportem bieżącym nr [...] mogły wprowadzać w błąd w zakresie akcji Spółki. Jednocześnie B. G. oraz M. P. wiedzieli, że były to informacje wprowadzające w błąd w zakresie akcji Spółki. Powyższe czyny skarżących KNF oceniła jako manipulacje akcjami Spółki, co uprawniało Komisję do nałożenia kar pieniężnych. Sankcja określona na podstawie art. 172 ust. 1 ustawy o obrocie nakładana jest w ramach uznania administracyjnego. Komisja wskazując na charakter i okoliczności dokonania przez skarżących manipulacji akcjami Spółki i uznała za zasadne nałożenie kary pieniężnej w wysokości 180 000 zł na B. G. i kary pieniężnej w wysokości 150 000 zł na M. P. . Stwierdziła, że przy wymiarze kar uwzględniła charakter stwierdzonego naruszenia oraz cele nakładanych sankcji administracyjnych. Kara pieniężna za dokonaną manipulację w zakresie akcji Spółki w wysokości 180 000 zł wymierzona wobec B. G. oraz kara pieniężna w wysokości 150 000 zł wymierzona wobec M. P. , spełniają cele w zakresie prewencji indywidualnej i generalnej. Represje, skierowane w stosunku do majątków stron, mają stanowić zadośćuczynienie za stwierdzone naruszenie prawa. Mają także wymóc na B. G. oraz M. P. przestrzeganie prawa w przyszłości. Komisja Nadzoru Finansowego ustalając wysokość kary pieniężnej nałożonej na B. G. wzięła pod uwagę pełnienie funkcji prezesa zarządu Spółki w momencie dokonania manipulacji akcjami Spółki, a więc osoby kierującej pracami zarządu. B. G. był osobą, która zainicjowała prace nad raportem bieżącym nr [...] . Ponadto uwzględniono, że strona nadal pełni funkcję prezesa zarządu Spółki, wobec czego kara ma istotne znaczenie w zakresie prewencji indywidualnej, gdyż ma na celu przeciwdziałać kolejnym naruszeniom ustawy o obrocie. Komisja Nadzoru Finansowego ustalając wysokość kary pieniężnej nałożonej na M. P. uwzględniła to, że nie był on inicjatorem przekazania raportu bieżącego nr [...] , a jego zaangażowanie w prace nad nim wynikało z konieczności akceptacji projektu raportu bieżącego do publikacji (przez prezesa z innym członkiem zarządu Spółki lub wiceprezesa z członkiem zarządu Spółki) -- stosownie do ustalonych przez Spółkę zasad akceptacji raportów bieżących do publikacji. Wzięła pod uwagę, że w toku prac nad raportem bieżącym postulował, aby w jego treści zaznaczyć, że posiadane dane są przesłankami mogącymi świadczyć o odkryciu złoża, ale jednoznaczną odpowiedź przyniesie opróbowanie i raport niezależnego eksperta. Skutkiem tego podjęto prace mające na celu ".złagodzenie" treści raportu bieżącego poprzez zmianę sformułowania "świadczą o odkryciu złoża" na "wskazują na odkrycie złoża". KNF oceniła jednak, że pomimo tych zmian raport bieżący nr [...] był nierzetelny. Niemniej jednak uznała, że postawa M. P. w trakcie prowadzonych prac nad projektem wskazuje, że brał pod uwagę interesy inwestorów będących odbiorcami raportu bieżącego. Wzięła pod uwagę, że M. P. na dzień wydania niniejszej decyzji nie pełni funkcji członka zarządu Spółki, ani spółki, której akcje są dopuszczone do publicznego obrotu na rynku regulowanym, wobec czego funkcja kary w postaci prewencji indywidualnej realizuje się w mniejszym zakresie. Jednocześnie niezależnie od celów, jakie kara spełnia w stosunku do B. G. oraz M. P. pełni ona również funkcję prewencji generalnej, a więc wskazuje innym podmiotom, iż naruszenie norm prawa rynku kapitałowego w zakresie manipulacji instrumentami finansowymi może prowadzić do nałożenia określonych sankcji. Komisja Nadzoru Finansowego uwzględniła również sytuację ekonomiczną stron oceniając, że ta przesłanka nie może być traktowana w kategoriach kluczowej, która ma decydujące znaczenie dla określenia wysokości kary pieniężnej. Podkreśliła, że zasady ogólne k.p.a. nie zwalniały stron postępowania od aktywności procesowej. Obaj skarżący wezwani do przedstawienia swojej sytuacji majątkowej nie złożyli odpowiedzi w tym zakresie. Wobec powyższego Komisja Nadzoru Finansowego wskazała, że stronom, na które nałożono karę zapewniono możliwość czynnego udziału w powyższej czynności procesowej, jednakże nie miały one obowiązku korzystania z przyznanych jej ustawowo uprawnień. Strony z własnych zaniechań nie mogą wywodzić korzystnych dla siebie skutków prawnych. Poza wskazanym powyżej przypadkiem B. G. oraz M. P. brali czynny udział w postępowaniu administracyjnym, tj. udzielali odpowiedzi na pisma, stawiali się na przesłuchaniach oraz uczestniczyli w rozprawie administracyjnej (M. P. osobiście wraz z pełnomocnikiem, B. G. poprzez pełnomocnika). KNF uznała, że biorąc pod uwagę opisane w decyzji naruszenie oraz cel kary pieniężnej sankcje w ww. wysokościach stanowią adekwatny instrument oddziaływania na strony. Na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł B. G. , zarzucając: naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 i 77 § 1 k.p.a. przez ich niezastosowanie polegające na nie wyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu materiału dowodowego, co skutkowało niedokładnym wyjaśnieniem stanu faktycznego sprawy polegającym na: błędnym przyjęciu, że z opublikowanego raportu bieżącego nr [...] (dalej "Raport") wynika, iż Spółka natrafiła na złoże ropy i gazu, podczas gdy z Raportu wynikało jedynie, że wyniki odwiertu, objawy zaobserwowane w czasie wiercenia oraz wyniki interpretacji wykonanych pomiarów geofizycznych wskazywały na odkrycie złoża; błędnym przyjęciu, iż Raport sugerował możliwość rozpoczęcia ekonomicznie uzasadnionej eksploatacji złoża na terenie obiektu S. , podczas gdy w Raporcie wprost wskazano, że "wydajność odwiertu oraz wielkość zasobów zostaną określone na podstawie wyników opróbowania" oraz, że Spółka "prowadzi analizy i konsultacje, w jaki sposób efektywnie przebadać nawierconą niższą część złoża gazowo-kondensatowego obciążeniu Skarżącego ciężarem dowodu w zakresie ustalenia dochodów Skarżącego co miało wpływ na wysokość nałożonej na niego kary. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 80 k.p.a. przez jego niezastosowanie i dokonanie oceny materiału dowodowego z pominięciem wniosków wypływających z Decyzji KNF z dnia [...] sierpnia 2013 r. o sygn. [...] i w konsekwencji uznanie, że informacje opublikowane w Raporcie mogły wprowadzać w błąd, gdyż wskazywały na możliwość ekonomicznie opłacalnej eksploatacji złoża, tj. były cenotwórcze, pomimo uprzedniej całkowicie odmiennej oceny tejże okoliczności w prawomocnie zakończonym ww. decyzją postępowaniu; w sytuacji, gdy dla ustalenia rzetelności Raportu z rzeczywistymi wynikami specyfikacji technicznych i parametrów wydobywczych w odwiercie S. 1 na dzień publikacji Raportu wymagana była wiedza specjalna; naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 6 k.p.a. w związku z art. 6 pkt 1 Ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. prawo geologiczne i górnicze (dalej "Prawo geologiczne i górnicze") przez jego niezastosowanie przy ustalaniu znaczenia terminu "złoże" użytego w Raporcie; naruszenie prawa materialnego, tj. art. 39 ust. 2 pkt. 4 lit. b ustawy o obrocie przez niewłaściwe zastosowanie (wadliwą subsumcję) polegające na: błędnym przyjęciu, że informacje zawarte w Raporcie mogły wprowadzać w błąd w zakresie akcji Spółki, gdyż na podstawie Raportu inwestorzy mogli zasadnie uznać, iż w ocenie Spółki na dzień publikacji Raportu istnieją przesłanki wskazujące na możliwość prowadzenia ekonomicznie uzasadnionego wydobycia złoża na terenie obiektu S. , podczas gdy w treści Raportu Spółka wprost wskazała, że "wydajność odwiertu oraz wielkość zasobów zostaną określone na podstawie wyników opróbowania", tj. w późniejszym czasie, a w konsekwencji informacje nie mogły wprowadzić odbiorców w błąd; w błąd w zakresie akcji Spółki i nie zachował należytej staranności w ich weryfikowaniu, podczas gdy dane wskazywane w Raporcie oparte były zarówno na raporcie M. , bieżących danych uzyskiwanych w czasie wykonywania odwiertu S. 1, jak i stanowiska głównego geologa Spółki i dotyczyły interpretacji wyników, parametrów technicznych zaobserwowanych w odwiercie S. 1 oraz odsyłały adresatów (inwestorów) do dalszych wyników badań, które były zlecone i prowadzone; błędnym przyjęciu, iż okolicznością, która mogła dodatkowo wprowadzać inwestorów w błąd było nadanie przez Spółkę informacjom zawartym w Raporcie kwalifikacji prawnej jako informacji poufnej (art. 56 ust. 1 ustawy o ofercie) co miało rzekomo wskazywać na cenotwórczy charakter informacji, podczas gdy uznanie przez Spółkę, iż informacje zawarte w Raporcie mogły mieć charakter poufny świadczy jedynie o daleko posuniętej ostrożności biznesowej zarządu Spółki i nie może stanowić dodatkowej przesłanki uzasadniającej naruszenie Ustawy o obrocie; błędnym przyjęciu, że Raport zawierający słowa wskazujące jedynie na interpretację wyników geofizycznych wskazujących na odkrycie złoża wypełniały hipotezę normy prawnej wyrażonej w art. 39 ust. 2 pkt. 4 lit. b ustawy o obrocie, tj. przesłanki manipulacji instrumentami finansowymi oraz, iż informacje zawarte w Raporcie mogły wprowadzać inwestorów w błąd. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 172 ust. 1 ustawy o obrocie przez jego niewłaściwie zastosowanie i nałożenie na Skarżącego kary pieniężnej w konsekwencji wadliwiej subsumpcji stanu faktycznego sprawy, tj. przyjęcia, iż zostały spełnione przesłanki z art. 39 ust. 2 pkt 4 lit b Ustawy o obrocie; naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 172 ust. 1 ustawy o obrocie przez jego błędną wykładnię i uznanie, że przy nakładaniu kary administracyjnej uwzględnia się treść art. 483 § 2 k.s.h. w zakresie dochowania należytej staranności, podczas gdy ustawa o obrocie nie uprawnia do stosowania przepisów k.s.h. przy miarkowaniu kar administracyjnych. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 172 ust. 1 ustawy o obrocie przez jego niewłaściwie zastosowanie i nałożenie na Skarżącego kary pieniężnej w wygórowanej wysokości (90% maksymalnej ustawowej wysokości kary) nie odpowiadającej zakresowi naruszenia. Wniósł o uchylenie zaskarżonej Decyzji z dnia [...] grudnia 2015 r. w zakresie pkt. 1 oraz poprzedzającej jej Decyzji z dnia 2 grudnia 2014 r. w zakresie pkt. 1 na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) oraz art. 135 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi oraz o zasądzenie od KNF na jego rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych. Na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł M. P. , który zarzucił naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie: art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. przez ich niezastosowanie, art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. przez uznanie, że nie zachodzą przesłanki uchylenia decyzji i utrzymanie w mocy decyzji z dnia [...] grudnia 2014 roku; a także naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie: art. 39 ust. 1 w zw. z art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie przez błędną wykładnię, a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie w sprawie, art. 172 ustawy o obrocie, dokonane przez nałożenie kary rażąco nieproporcjonalnej i nieadekwatnej oraz nieuwzględnienie działania skarżącego w zamiarze uniknięcia naruszenia zakazu manipulacji w postaci wskazanej w pkt. c), które to naruszenia odpowiednio przepisów postępowania i prawa materialnego przez organ miały wpływ na wynik sprawy. Wniósł o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji KNF z dnia [...] grudnia 2015 roku oraz poprzedzającej ją decyzji tego organu z dnia [...] grudnia 2014 roku. Dodatkowo, przed Sądem skarżący M. P. podniósł zarzut naruszenia art. 12 ust. 1 lit. c rozporządzenia UE z dnia 16 kwietnia 2014 r.nr 596/2014 w sprawie nadużyć na rynku (Dz. Urz. UE L nr 173, s. 1) - dalej "Rozporządzenie MAR", które jego zdaniem zawęża znamiona czynu manipulacji i doszło do depenalizacji czynów zabronionych ustawą o obrocie instrumentami finansowymi. W odpowiedzi na skargi organ wniósł o ich oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko. KNF nie podzieliła także stanowiska M. P. odnośnie naruszenia art. 12 ust. 1 lit. c rozporządzenia MAR. KNF wskazała, że przyjęcie odmiennego stanowiska doprowadziłoby do wniosku, iż ustawowa definicja manipulacji nie dotyczyła działań wiążących się np. z ceną instrumentu finansowego. Podtrzymała swoje stanowisko zaprezentowane w dniu 3 sierpnia 2016 r. na oficjalnej stronie internetowej organu, zgodnie z którym w wyniku bezpośredniego obowiązywania Rozporządzenia MAR nie doszło do depenalizacji czynów zabronionych ustawą o obrocie instrumentami finansowymi. Ponadto przepisy Rozporządzenia MAR stosowane są w polskim systemie prawnym bezpośrednio od dnia 3 lipca 2016 r., co oznacza, że Rozporządzenie obowiązuje od daty następującej po wydaniu skarżonej decyzji z dnia [...] grudnia 2015 r. Nie byłoby prawidłowym stosowanie przepisów Rozporządzenia MAR przez KNF w okresie poprzedzającym ich obowiązywanie, albowiem byłoby to sprzeczne z obowiązującą organ administracji zasadą legalizmu, z której jasno wynika, ze organy administracji państwowej działają w granicach obowiązującego prawa. Jednocześnie KNF oceniła, że przywołane przykłady orzecznictwa europejskiego (wyroki ETS z dnia 05.04.1979 oraz z dnia 26.09.1996) dotyczące stosowania niezaimplementowanego prawa, odnoszą się w swej istocie do bezpośredniego stosowania prawa unijnego przy wydaniu decyzji w sytuacji, gdzie termin na implementację/stosowanie już upłynął, albo sytuacji, gdzie czynów zabronionych dopuszczono się co prawda przed uchwaleniem przepisów unijnych, lecz data orzekania w tej sprawie przypadła już po wyznaczonym terminie implementacji tychże przepisów do prawa krajowego. KNF wskazała, iż stan faktyczny ustalony w sprawie i opisany w zaskarżonej decyzji jednoznacznie wskazuje, że nie zachodzi żadna z przywoływanych sytuacji. Czynu manipulacji dopuszczono się w roku 2011, czyli przed uchwaleniem Rozporządzenia MAR, zaś w sprawie wydano skarżoną decyzję w roku 2015, czyli przed upływem terminu, w którym Rozporządzenie MAR miało być stosowane bezpośrednio. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Sady administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.– Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, tekst jednolity Dz. U z 2016 roku, poz. 718, z późn. zm.; zwaną dalej "p.p.s.a."). Wykładnia powołanego przepisu wskazuje, że Sąd ma nie tylko prawo, ale i obowiązek dokonania oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego, nawet wówczas, gdy dany zarzut nie został w skardze podniesiony. Aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracji publicznej konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania, lub ewentualnie ustalenie, że decyzja lub postanowienie organu dotknięte jest wadą nieważności (art. 145 § 1 lit. a-c p.p.s.a.). Istotnym jest, że ocena dokonywana jest przez sąd administracyjny według stanu faktycznego i prawnego na dzień wydania decyzji, na podstawie materiału dowodowego zebranego w toku postępowania administracyjnego. Kwestia ta ma znaczenie wobec zarzutu podniesionego przed Sądem w piśmie z 9 sierpnia 2016 r. pełnomocnika skarżącego M. P. , w zakresie naruszenia art. 12 ust. 1 lit. c) rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku ("rozporządzenie MAR" - Dz. Urz. UE L 173 z 12.06.2014, s. 1 i n.). W związku z implementacją regulacji dyrektywy Market Abuse (dyrektywa 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2003 r. w sprawie wykorzystania poufnych informacji i manipulacji na rynku (nadużyć na rynku; dyrektywa MAD), Dz. Urz. UE L 96 z 12.04.2003, s. 16 i n. z późn. zm.) do ustawy o obrocie instrumentami finansowymi wprowadzono odpowiedzialność administracyjną, związaną z manipulacją instrumentami finansowymi. Jednocześnie ustawodawca zdywersyfikował związane z nią delikty, statuując odpowiedzialność administracyjną jedynie za naruszenia wskazane w art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b lub pkt 8 u.o.i.f. (art. 172 u.o.i.f.), natomiast za delikty stypizowane w art. 39 ust. 2 pkt 1–3, pkt 4 lit. a lub pkt 5–7 u.o.i.f. – odpowiedzialność karną (zob. komentarz do art. 183 u.o.i.f.). Częściowa dekryminalizacja manipulacji instrumentami finansowymi stanowi realizację postulatów doktryny w zakresie skuteczniejszego i szybszego ścigania niektórych czynów godzących w dobro polskiego rynku kapitałowego (por. Nowe regulacje rynku kapitałowego – najważniejsze zmiany i ich konsekwencje dla uczestników, Warszawa 2005, KPWiG, s. 20), (por. Komentarz do art.172 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, A. M., stan prawny: 2010.03.29). Rozporządzenie to w pewnym zakresie znajduje zastosowanie już od 2 lipca 2014 r. (art. 39 ust. 2 in fine omawianego rozporządzenia), jednakże jego art. 12 (z wyjątkiem ust. 5 dotyczącego uprawnienia Komisji Europejskiej do przyjęcia określonych aktów delegowanych) znajduje zastosowanie od 3 lipca 2016 r. (art. 39 ust. 2 in initio omawianego rozporządzenia). Tymczasem postępowanie w niniejszej sprawie wszczęte zostało postanowieniem z [...] października 2013r. w związku z czynem dokonanym w raporcie bieżącym nr [...] w dniu [...] sierpnia 2011r. Decyzja KNF o nałożeniu kary pieniężnej na skarżących zapadła [...] grudnia 2014r., a po ponownym rozpatrzeniu wniosków – zaskarżona decyzja zapadła [...] grudnia 2015r. Jak wskazuje także cyt. pismo z 9 sierpnia 2016 r., rozporządzenie MAR regulujące zasady funkcjonowania rynku papierów wartościowych weszło do porządku prawnego 3 lipca 2016 r., zatem należy przyjąć, że na jego podstawie organ nie mógł oceniać zachowania skarżących mającego miejsce [...] sierpnia 2011r., przy czym, jak wyżej wskazano obie decyzje KNF wydane zostały przed jego wejściem w życie. Innymi słowy, podmioty działające na rynku kapitałowym były zobowiązane dopiero od dnia [...] lipca 2016 r. do bezpośredniego stosowania przepisów rozporządzenia MAR i pomijania przepisów ustaw oraz wydanych na ich podstawie aktów wykonawczych sprzecznych z tym rozporządzeniem MAR. Na marginesie, zdaniem Sądu, rozporządzenie MAR nie zawęża znamion czynu manipulacji. Przeciwnie, analiza treści art. 12 ust. 1 lit. c Rozporządzenia MAR wskazuje, że w stosunku do definicji z art. 39 ust. 2 pkt 4 lit b ustawy o obrocie instrumentami finansowymi zakres przesłanek czynu manipulacji informacją został nawet zwiększony w stosunku do ustawowego. Oznacza to, że nawet przy hipotetycznym przyjęciu bezpośredniego obowiązywania Rozporządzenia MAR, nie doszłoby do depenalizacji czynów zabronionych ustawą o obrocie instrumentami finansowymi. W ocenie Sądu, należy uznać, że obie nie zasługują na uwzględnienie. bowiem Sąd nie dopatrzył się naruszenia wskazanych w skardze przepisów prawa materialnego i procesowego w sposób mający wpływ na wynik sprawy. Ocena działania skarżących oparta została na obowiązującym prawie, zarówno w dacie zachowania skarżących, jak i w dacie wydania decyzji. Podstawą prawną nałożonej kary były art. 172 ust. 1 w związku z art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie. Subsumcja tych norm do ustalonego stanu faktycznego wymaga kilka uwag natury ogólnej: Art. 39 ust. 1 stanowi, że zakazana jest manipulacja instrumentem finansowym, zwana dalej "manipulacją". W art. 39 ust. 1 ustawodawca wyraża normę zakazującą manipulacji instrumentem finansowym, zaś w ust. 2 tego przepisu określa, jakie zachowania stanowią takie manipulacje. Wyliczenie zachowań stanowiących manipulacje ma charakter enumeratywny, aczkolwiek liczne zwroty niedookreślone pozostawiają istotny margines swobody przy ocenie bezprawności określonego zachowania uczestników obrotu. Co do zasady, celem zakazu manipulacji jest zapewnienie należytego funkcjonowania rynku instrumentów finansowych. Zachowania stanowiące manipulację mogą powodować zakłócenia równowagi informacyjnej, kształtować fałszywe wyobrażenia dotyczące popytu lub podaży danych instrumentów, wywołując niepożądane skutki cenotwórcze. Art. 39 ustawy o obrocie, w odróżnieniu od art. 154, nie wymaga expressis verbis wykazania istnienia związku między rozpowszechnianiem informacji i jej wypływem na cenę danego instrumentu finansowego. Zwrot "w zakresie instrumentów finansowych" należy interpretować szeroko, obejmując nim wszelkie okoliczności wpływające na decyzje rzeczywistych i potencjalnych inwestorów na rynku kapitałowym (cena, popyt, podaż, tendencje wzrostu lub spadku, czynniki cenotwórcze (T. Sójka, Komentarz do art. 39 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, LEX/2015), a zatem możliwy również wpływ na cenę instrumentów finansowych. Przy czym, instrumentami finansowymi są m.in. papiery wartościowe (art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy o obrocie) przez które rozumie się m. in. akcje (art. 3 pkt 1 lit. a ustawy o obrocie). Zgodnie z art. 39 ust. 2 pkt 4 ustawy o obrocie manipulacją jest rozpowszechnianie informacji, które wprowadzają lub mogą wprowadzić w błąd. Nie ma znaczenia, czy informacja nosi cechy "precyzyjności" w rozumieniu art. 154 ustawy o obrocie. Art. 39 ust. 2 pkt 4b przewiduje, że manipulację stanowi rozpowszechnianie za pomocą środków masowego przekazu, w tym internetu, lub w inny sposób fałszywych lub nierzetelnych informacji albo pogłosek, które wprowadzają lub mogą wprowadzać w błąd w zakresie instrumentów finansowych - przez inną osobę - czyli osobę, która nie jest dziennikarzem z z pktu 4a - jeżeli wiedziała lub przy dołożeniu należytej staranności mogła się dowiedzieć, że są to informacje nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd. Innymi słowy, w przypadku rozpowszechniania informacji przez inne osoby niż dziennikarze (art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b) przesłanką bezprawności jest okoliczność, iż osoba taka wiedziała lub przy dołożeniu należytej staranności mogła się dowiedzieć, że są to informacje nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd. Ustawodawca odwołuje się tutaj do wzorca należytej staranności, którą należy rozumieć jako należytą staranność ogólnie wymaganą w stosunkach danego rodzaju (w tym przypadku w stosunkach istniejących w związku z obrotem instrumentami finansowymi na rynku kapitałowym; por. art. 355 § 1 k.c. KNF stwierdziła, że wysokość kary, jako skutek odpowiedzialności administracyjnej za naruszenie tego zakazu, ustalona została w dacie jej wymierzania. Do ustawy o obrocie instrumentami finansowymi wprowadzono odpowiedzialność administracyjną, związaną z manipulacją instrumentami finansowymi właśnie w związku z implementacją regulacji dyrektywy MAD (dyrektywa 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2003 r. w sprawie wykorzystania poufnych informacji i manipulacji na rynku ( Dz. Urz. UE L 96 z 12.04.2003, s. 16 i n. z późn. zm.). Ustawodawca zdywersyfikował związane z nią delikty, statuując odpowiedzialność administracyjną jedynie za naruszenia wskazane w art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b lub pkt 8 ustawy o obrocie, za delikty stypizowane w art. 39 ust. 2 pkt 1–3, pkt 4 lit. a lub pkt 5–7 u.o.i.f. –u statuowały odpowiedzialność karną. Zdaniem KNF, częściowa dekryminalizacja manipulacji instrumentami finansowymi prowadzi w istocie do realizacji postulatów w zakresie skuteczniejszego i szybszego ścigania niektórych czynów godzących w dobro polskiego rynku kapitałowego . Z analizy przepisu art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie wynika, że dla zaistnienia stypizowanej w nim manipulacji konieczne jest łączne spełnienie następujących przesłanek: - rozpowszechnianie informacji albo pogłosek, - za pomocą środków masowego przekazu lub w inny sposób, - informacje albo pogłoski mają charakter fałszywy lub nierzetelny, - informacje albo pogłoski wprowadzają lub mogą wprowadzać w błąd w zakresie instrumentów finansowych, - osoba nie będąca dziennikarzem, która rozpowszechnia te informacje lub pogłoski - wiedziała lub przy dołożeniu należytej staranności mogła się dowiedzieć, że są to informacje nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd. KNF odwołała się do piśmiennictwa, gdzie przyjmuje się, że przez informacje, które "wprowadzają lub mogą wprowadzać w błąd w zakresie instrumentów finansowych" należy rozumieć takie, które mogą mieć jakikolwiek wpływ na instrumenty finansowe spółki giełdowej, w szczególności na cenę jej akcji. Wystarczy tylko możliwość wystąpienia skutku, a pogłoski, w odróżnieniu od informacji, będą stanowić spekulacje niepotwierdzone lub oparte na trudnych do zweryfikowania źródłach na temat danego podmiotu (Pośnik P. artykuł Rzeczpospolita PCD 2012/4/27 Spółki giełdowe: między informacją a dezinformacją). Na gruncie sprawy niniejszej, należało zatem przyjąć za prawidłowe ustalenia i ocenę organu, że przekazany 23 sierpnia 2011r. do publicznej wiadomości raport bieżący nr [...] spowodował wprowadzenie w błąd inwestorów w zakresie instrumentów finansowych, lub powstanie takiej możliwości w następstwie rozpowszechniania nierzetelnych informacji. Tym samym prawidłowa jest ocena KNF, że informacje przekazane do publicznej wiadomości stanowiły zakazaną manipulację, skoro dawały podstawę do uznania, że spółka dokonała odkrycia złoża na odwiercie S. I. To poprzez skarżących jako członków zarządu, spółka przekazała do publicznej wiadomości informację zawierającą specjalistyczną, fachową terminologię, a nie potoczną. Nie mogli zatem zakładać, że tak sformułowane informacje będą przez inwestorów prawidłowo rozumiane. Przeprowadzone przez organ postępowanie, drobiazgowo poczynione ustalenia wykazały, że obaj skarżący wiedzieli, że sformułowanie dotyczące "złoża" – wobec definicji, którą posługuje się sama firma – w istocie nie stanowi o możliwości jego ekonomicznie uzasadnionej eksploatacji. Wszak definicja "złoża" umieszczona została oficjalnie na stronie internetowej spółki i tam inwestor może poszukiwać profesjonalnej informacji co do właściwego rozumienia terminu złoże. W konsekwencji, nie zważając na wątpliwości wynikające z przebiegu uzgodnień treści raportu bieżącego, obaj skarżący, jako prezes i wiceprezes zarządu spółki, od których ostatecznie zależała jego treść i rzetelność, zaakceptowali upublicznienie informacji o odkryciu "złoża" w kształcie nieodpowiadającym jego definicji, którą posługiwała się sama spółka. Treść raportu bieżącego nr [...] trafiła do obiegu publicznego, a w szczególności do inwestorów i była równoznaczna z zapewnieniem, że złoże nadaje się do ekonomicznej eksploatacji - w sytuacji, gdy skarżący mieli świadomość, że brak było badań w tym zakresie. W tej sytuacji inwestorzy mogli uznać, że zostało rzeczywiście odkryte złoże nadające się do ekonomicznej eksploatacji i poczynić decyzje inwestycyjne. Zdaniem Sądu, treść raportu bieżącego nr [...] jednoznacznie mogła sugerować odkrycie złoża nadającego się do ekonomicznej eksploatacji, a jedynie jego wielkość i wydajność miała zostać określona na podstawie wyników opróbowania. Tymczasem treść upublicznianych informacji powinna być jednoznaczna w takim stopniu, aby nie było konieczności dokonywania jej wykładni, czy interpretacji. Raport zawierający informacje o odkryciu złoża nie spełniał tych zasad, o czym świadczą w istocie stanowiska obu skarżących. Ich zarzuty w tym zakresie mają wyłącznie charakter polemiczny, nie dowodzą innych ustaleń faktycznych, ani innej oceny. Rozpowszechnianie informacji, które wprowadzają lub mogą wprowadzać w błąd, a więc są nierzetelne lub nieprawdziwe, musi być uznane za manipulację, co też w niniejszym sprawie zostało udowodnione. Tym bardziej, że termin "złoże" i jego ustawowy zakres - podany na stronie spółki P. - powinien być znany nie tylko inwestorom, ale przede wszystkim prezesowi i jego zastępcy. Należy podkreślić, że informacja o odkryciu złoża była dla inwestorów spółki o takim profilu działalności jak P. S.A. wartością samą w sobie. Wbrew twierdzeniom skarżących, z punktu widzenia przeciętnego inwestora, w momencie zapoznania się z informacją o "odkryciu złoża", inwestor nie powinien prowadzić jednocześnie dodatkowych rozważań i analizy aspektów, o których mowa w skardze B. G. Oceniając jako prawidłowo poczynione przez organ ustalenia co do formy i skutków przekazania do publicznej wiadomości raportu bieżącego nr [...] , jego rzetelności, nie można zgodzić się z zarzutem skargi B. G. co do błędnego przyjęcia, że z opublikowanego raportu bieżącego nr [...] wynikało, że Spółka natrafiła na złoże ropy i gazu. Sąd nie podzielił argumentacji skarżącego w tym zakresie. Odpowiedzialni za upublicznienie tak sformułowanego raportu członkowie zarządu nie mogą odwoływać się skutecznie do potocznego rozumienia informacji zawartej w raporcie o odkryciu złoża: domniemań płynących z wyników odwiertu, pomiarów geofizycznych i objawów w czasie wiercenia wskazujących na odkrycie złoża. Zdaniem Sądu, wbrew zarzutom, raport bieżący nr [...] wprost sugerował przez użyte sformułowania, na możliwość rozpoczęcia ekonomicznie uzasadnionej eksploatacji złoża na terenie obiektu S. . Natomiast wskazówka, co do braku danych dotyczących "jedynie wydajności odwiertu oraz wielkości zasobów, które zostaną zostaną określone na podstawie wyników opróbowania" oraz, że Spółka "prowadzi analizy i konsultacje, w jaki sposób efektywnie przebadać nawierconą niższą część złoża gazowo-kondensatowego – de facto mogła zaciemniać istotę tej informacji. Sąd nie dopatrzył się naruszenia prawa w obciążeniu Skarżących ciężarem dowodu w zakresie ustalenia ich dochodów. Odpowiedzialność administracyjna członka zarządu sprowadza się bowiem do nałożenia kary w wysokości do 200 000 złotych, zatem rozpiętość kary mogła, spośród różnych czynników stanowiących o jej wymiarze, być uzasadniona także wysokością dochodów członka zarządu. Zarzut tego skarżącego, że informacje opublikowane w Raporcie bieżącym nr [...] – w świetle powyższej argumentacji - nie wprowadzają w błąd jest stanowiskiem czysto polemicznym. Wszak nie tylko wskazywały na możliwość ekonomicznie opłacalnej eksploatacji złoża, ale i dodatkowo były cenotwórcze, jako poufne. Istotną bowiem cechą informacji poufnej jest jej cenotwórczy charakter. Oznacza to, że informacja mogłaby po przekazaniu do publicznej wiadomości mogła w istotny sposób wpłynąć na cenę instrumentów finansowych lub na cenę powiązanych z nimi pochodnych instrumentów finansowych, wtedy gdy mogłaby ona zostać wykorzystana przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych przez racjonalnie działającego inwestora. Za chybiony zarzut należało także uznać zarzut niepowołania biegłego w sytuacji, gdy ocena rzetelności raportu jest oceną prawną pod kątem naruszenia zakazu manipulacji i organ nadzoru jest kompetentny do samodzielnej oceny tej przesłanki. Sąd nie podziela zarzutu tego skarżącego co do błędnego przyjęcia przez KNF, że termin "złoże" użyte w raporcie należy definiować zgodnie z poglądowym słowniczkiem Spółki zamieszczonym na jej stronie internetowej. Jego zdaniem, organ nałożył karę administracyjną przyjmując niewiążące prawnie i poglądowo treści zawarte na stronie internetowej P. Przyznał, że zgodnie ze słownikiem terminów geologicznych zamieszczonym na stronie www. w dniu publikacji raportu - "złoże" oznaczało nagromadzenie kopaliny lub kilku kopalin jednocześnie w takiej ilości i w takich warunkach, które uzasadniają gospodarczo jej wydobycie i wykorzystanie. Co ciekawe, stwierdził, że słownik ten ma "jedynie przybliżyć nieprofesjonalnym odbiorcom skomplikowane znaczenia terminologii geologicznej" – odmawiając niejako korzystania przez nich z ww. słownika, w sytuacji kiedy chcą podjąć decyzje inwestycyjne i na stronie spółki poszukują znaczenia tej terminologii. W ocenie Sądu taka argumentacja jest chybiona i wzmacnia zarzuty naruszenia zakazu manipulacji. Niewątpliwie nie można pominąć, że jako Prezes Zarządu Spółki P. skarżący jest odpowiedzialny za informacje jakie przekazuje spółka poprzez swoją stronę internetową na zewnątrz, w szczególności inwestorom. Przyjmując nawet argument, że w dniu publikacji raportu definicja umieszczona na stronie internetowej spółki ujmuje "złoże" jako nagromadzenie kopaliny lub kilku kopalin jednocześnie w takiej ilości i w takich warunkach, które uzasadniają gospodarczo jej wydobycie i wykorzystanie – to przyjęcie takiej definicji jest w pełni uzasadnione profilem działalności spółki. Innymi słowy, spółka P. , jak i osoby reprezentujące ją na zewnątrz – członkowie zarządu, aby pozyskać kapitał i inwestorów dla prowadzenia działalności, w dacie raportu bieżącego nr [...] byli niewątpliwie zainteresowani "złożem", jako nagromadzeniem kopaliny w celu jej gospodarczego wydobycia i wykorzystania, a nie złożem, które takiego gospodarczego charakteru nie posiada. Oznacza to, że kierowana informacja do inwestorów, w sytuacji, kiedy firma zamieściła termin "złoże" w słowniku pojęć geologicznych , dotyczy wyłącznie takiego rozumienia tego terminu. W przeciwnym razie, inne rozumienie tego terminu wprowadzałoby inwestorów tej spółki w błąd. Dlatego powołana w skardze (nieaktualna obecnie) definicja "złoża" z art. 6 pkt 1 ustawy prawo geologiczne i górnicze, która w definicji zawiera naturalne nagromadzenie minerałów i skał oraz innych substancji stałych, gazowych i ciekłych, których wydobywanie może przynieść korzyść gospodarczą (art. 6 pkt 1 ustawy Prawo geologiczne i górnicze) nie ma znaczenia w ocenie zachowania członków zarządu w raporcie bieżącym nr [...] . Oznacza to, że na dzień publikacji raportu zawarte w nim sformułowania należy odnosić do stwierdzenia, że przy uzasadnionym użyciu terminu "złoże" wyniki techniczne wskazują na odkrycie naturalnego nagromadzenia ropy naftowej, której wydobywanie może przynieść korzyść gospodarczą. Kwestia stwierdzenia "złoża", czyli posiadania danych pozwalających jego stwierdzenie ekonomicznie uzasadnionego wydobycie złoża ma kluczowe znaczenie dla oceny odpowiedzialności skarżących. Szczególnie w sytuacji, gdy dla ustalenia rzetelności raportu z rzeczywistymi wynikami specyfikacji technicznych i parametrów wydobywczych w odwiercie S. 1 - na dzień publikacji raportu wymagana była wiedza specjalna. Innymi słowy, kwestia stwierdzenia wydajności złoża, którego wydobywanie może przynieść korzyść gospodarczą jest natomiast kwestią kluczową dla pozyskania inwestorów. Sąd nie podziela zarzutów procesowych w zakresie błędnego ustalenia stanu faktycznego czy jego oceny. Czym innym, z punktu widzenia pozyskania inwestorów jest stwierdzenie odkrycia złoża uzasadniające jego gospodarcze wydobycie i wykorzystanie, a czym innym hipotetyczna taka możliwość. Stwierdzenie odkrycia złoża oznaczało możliwość prowadzenia ekonomicznie uzasadnionego jego wydobycia na terenie obiektu S. 1, podczas gdy kwestią dalszych badań jest ujęta w raporcie wydajność i wielkość zasobów złoża. Nie sposób podzielić poglądu spółki, że przyjęta poufność informacji zawartych w raporcie świadczy jedynie o daleko posuniętej ostrożności biznesowej zarządu Spółki i nie może stanowić dodatkowej przesłanki uzasadniającej naruszenie Ustawy o obrocie. Utrwalony jest bowiem w orzecznictwie pogląd, że istotną cechą informacji poufnej jest jej cenotwórczy charakter. W świetle art. 154 ust. 1 pkt 2 ustawy o obrocie oznacza to, że informacja mogłaby po przekazaniu do publicznej wiadomości w istotny sposób wpłynąć na cenę instrumentów finansowych lub na cenę powiązanych z nimi pochodnych instrumentów finansowych, wtedy gdy mogłaby ona zostać wykorzystana przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych przez racjonalnie działającego inwestora. (wyrok NSA z 24 czerwca 2016r. II GSK 366/15). Sąd nie podziela podniesionych w obu skargach : B. G. i M. P. zarzutów naruszenia prawa materialnego art. 39 ust. 2 pkt. 4 lit. b i art. 172 ust. 1 ustawy o obrocie, których podstawy zostały wyjaśnione na wstępie. W przypadku rozpowszechniania informacji przez inne osoby niż dziennikarze (art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b) przesłanką bezprawności jest okoliczność, iż osoba taka wiedziała lub przy dołożeniu należytej staranności mogła się dowiedzieć, że są to informacje nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd. Ustawodawca odwołuje się tutaj do wzorca należytej staranności, którą należy rozumieć jako należytą staranność ogólnie wymaganą w stosunkach danego rodzaju (w tym przypadku w stosunkach istniejących w związku z obrotem instrumentami finansowymi na rynku kapitałowym;( por. art. 355 § 1 k.c.). W ocenie Sądu, Komisja Nadzoru Finansowego prawidłowo ustaliła, że B. G. oraz M. P. rozpowszechnili za pomocą środków masowego przekazu nierzetelne informacje dotyczące prac prowadzonych przez spółkę O. na odwiercie S. 1 w związku z przekazaniem do publicznej wiadomości raportu bieżącego nr [...] . Informacje były nierzetelne, gdyż wskazywały, że odwiertem S. 1 odkryto złoże, bez wskazania w jaki sposób należy rozumieć ww. informację, co mogło, wraz z pozostałymi przekazanymi informacjami sugerować możliwość rozpoczęcia ekonomicznie uzasadnionej eksploatacji złoża na terenie obiektu S. Dane posiadane przez Spółkę wskazywały, że na terenie obiektu S. znajdują się ruchome węglowodory, ale Spółka nie dysponowała danymi pozwalającymi stwierdzić, czy będzie możliwe rozpoczęcie rentownego ich wydobycia. Nierzetelne informacje przekazane raportem bieżącym nr [...] mogły wprowadzać w błąd w zakresie akcji Spółki. Jednocześnie B. G. oraz M. P. wiedzieli, że były to informacje wprowadzające w błąd w zakresie akcji Spółki. Uzasadnia to ustalony przebieg wydarzeń doprowadzający w rezultacie do upublicznienia raportu bieżącego nr [...] . Należy przypomnieć, że pierwszy projekt opisu technicznego dotyczącego dopływu gazu do odwiertu S. 1 e-mailem z 22 sierpnia 2011 r. przesłał B. G. zatrudnionemu w Spółce na stanowisku prezesa zarządu przesłał M. M. zatrudniony w Spółce na stanowisku dyrektora ds. geologii. Co istotne, przesłany prezesowi B. G. 22 sierpnia 2011 r. opis zdarzenia, sporządzony przez M. M. , nie zawierał wniosku dotyczącego zaistnienia przesłanek wskazujących na odkrycie złoża, jak również informacji o tym, że brak stwierdzenia siarkowodoru w gazie ma pozytywne znaczenie z punktu widzenia nakładów na przyszłe zagospodarowanie złoża. Fragment o obecności siarkowodoru w gazie został wprowadzony w wersji raportu bieżącego, przekazanej osobom uczestniczącym w pracy nad jego treścią przez M. M. 23 sierpnia 2011 r. o godzinie 12:17. B. G. e-mailem z 23 sierpnia 2011 r. poinformował M. M. oraz T. T. - odpowiedzialnego w Spółce za komunikację, że informacja ta ma zostać przekazana do publicznej wiadomości w formie raportu bieżącego oraz komunikatu prasowego, dodając prośbę, by zawrzeć w ich treści również kilka zdań w języku biznesowym, tłumaczącym znaczenie przekazywanych informacji. W konsekwencji, to w przekazanej przez T. T. wersji raportu bieżącego wprowadzony został fragment o treści "Wyniki odwiertu, objawy zaobserwowane w czasie wiercenia, w tym w szczególności te występujące aktualnie oraz wyniki interpretacji wykonanych pomiarów geofizycznych świadczą o odkryciu złoża. Wydajność odwiertu oraz wielkość zasobów zostaną określone na podstawie wyników opróbowania." (e-mail z 23 sierpnia 2011 r. z godz. 19:52,). B. G. odpowiedział na ten e-mail T. T. w e-mailu z 23 sierpnia 2011 r., godzina 20:12 wskazując, że nie ma uwag do projektu. Dopiero M. P. wyrażając swoją opinię w e-mailu z 23 sierpnia 2011 r., godzina 20:12 napisał, że przed opróbowaniem i raportem niezależnego eksperta nie powinno się mówić o odkryciu złoża w sposób jednoznaczny, ale po wymianie maili z B. G. ustąpił mu . B. G. w e-mailu z 23 sierpnia 2011 r., godz. 20:15 stał na stanowisku, że "mówienie o złożu nie świadczy jeszcze o tym, że będzie można je eksploatować, natomiast na tamten dzień Spółka posiadała wiedzę, która świadczy o tym, że jest złoże na terenie obiektu S. . Podkreślić należy, że w konsekwencji wymiany zdań pomiędzy B. G. oraz M. P. , M. M. w e-mailu z 23 sierpnia 2011 r. z godz. 20:19 dał wyraz temu, że mają rację pisząc o odkryciu złoża, ale kierują się "troszkę bardziej odczuciami". Niemniej jednak wskazał on na podręcznikową definicję złoża, która to brzmi podobnie jak ta zamieszczona na stronie internetowej spółki: "Złoże to nagromadzenie kopaliny użytecznej, która może był wydobywana w sposób opłacalny" Co istotne, M. M. przyznał i wskazał, że warunek opłacalności nie jest spełniony, "ponieważ czy będzie to można wydobywać w sposób opłacalny jeszcze nie wiemy". Wyszedł z inicjatywą by "spróbować rzeczywiście nieco złagodzić tekst raportu bieżącego l analogicznie komunikatu" M. M. zaproponował zastąpienie wyrażenia "świadczą o odkryciu złoża" wyrażeniem "wskazują na odkrycie złoża". Należy podkreślić, że taką propozycję zaakceptował M. P. w odpowiedzi na ww. propozycję w e-mailu z 23 sierpnia 2011 r. z godziny 20:35 (k. 193), a następnie T. T. e-mailem z 23 sierpnia 2011 r. z godz. 20:38 przesłał tę wersję prezesowi B. G. owi, który także ją zaakceptował e- mailem z 23 sierpnia 2011 r. z godz. 20:55. Należy zaznaczyć, że obiekcje do treści raportu i wprowadzone zmiany opiniował prawnik J. P. wskazując w e-mailu z 23 sierpnia 2011 r., godzina 21:07 i 21.12. Przyznał, że tak na pewno jest lepiej, ale zwrócił uwagę, że w raporcie bieżącym, i w oficjalnym komunikacie prasowym, powinny być fakty, ponieważ nie jest to miejsce na "prezentację odczuć czy emocji". Proponował szczególnie, "by w tytule odkryciem złoża nie epatować. Tym bardziej, że mamy do czynienia tylko z pewnymi wskazaniami co do jego istnienia, jak pisał Pan M." . Należy zwrócić uwagę, że zaproponował inny tytuł raportu bieżącego, który brzmiał "Silny i stały przypływ gazu z kondensatem wraz z dotychczasowymi danymi geofizycznymi wskazuje na odkrycie złoża odwiertem S. -1 (e-mail z 23 sierpnia 2011 r., godzina 21:06). Jednakże T. T. w odpowiedzi na uwagę J. P. w e-mailu z 23 sierpnia 2011 r., godzina 21:20, wyraził opinię, że jeżeli objawy prowadzą do wniosku, iż doszło do odkrycia złoża to należy to wyrazić w tytule (k. 203). M. M. w e-mailu z 23 sierpnia 2011 r. z godz. 20:21 m.in. ocenił, że wprowadzona zmiana nie jest wielka. Nie zmienia się jego przekonanie o tym, że złoże zostało odkryte. Co istotne, odwołał się do definicji złoża wskazując, że przywołana na wcześniejszym etapie prac definicja to definicja polska, nauczana na uniwersytetach, co wynika z niestosowania międzynarodowych standardów zasobów. Co do tytułu uznał, że najlepiej jeżeli oddaje on treść raportu i komunikatu. I co istotne, tę propozycję przyjął skarżący M. P. i odpowiadając na ww. e-maila stwierdzając w e-mailu z 23 sierpnia 2011 r. z godziny 21:35 , że w tytule raportu o ile twierdzimy, że "wskazuje na odkrycie złoża" nic bym nie zmieniał" (k. 207). B. G. zaakceptował projekt raportu bieżącego, który o godz. 22:07 został przesłany ESPI, Komisji Nadzoru Finansowego, G. oraz agencjom informacyjnym opublikowany na stronie internetowej Spółki (www.) oraz stronie tworzącej system scentralizowanego gromadzenia informacji regulowanych (O.), Powyższy stan faktyczny nie był kwestionowany. Sporna jest jego ocena. Sąd podziela stanowisko KNF, że upublicznienie raportu bieżącego [...] wskazującego na odkrycie złoża wypełniało hipotezę normy prawnej wyrażonej w art. 39 ust. 2 pkt. 4 lit. b ustawy o obrocie, tj. przesłanki manipulacji instrumentami finansowymi. Organ nadzoru prawidłowo ocenił, że skarżący prezes i wiceprezes zarządu nie dochowali należytej staranności (art. 483 § 2 k.s.h.) przy podejmowaniu decyzji o upublicznieniu ww. raportu. Mimo, że wiedzieli i byli informowani przez współpracowników, że informacje wprowadzały inwestorów w błąd w zakresie akcji Spółki. KNF ustaliła, że M. M. nie rozpowszechnił raportem bieżącym nr [...] ww. nierzetelnej informacji, gdyż nie zdecydował o jego przekazaniu do publicznej wiadomości. Odnosząc się do odpowiedzialności prezesa B. G. należy zauważyć, że od początku jego intencją było przekazanie do publicznej wiadomości raportu bieżącego oraz komunikatu prasowego przy uwzględnieniu informacji "w języku biznesowym". W zasadzie zaakceptował już pierwszą wersję przekazywanej informacji, mimo posiadania informacji od współpracowników co do ryzyka epatowania terminem "złoże" Takie zachowanie oznaczało, że ww. raport bieżący miał być w języku biznesowym i miał odnieść określony wpływ na inwestorów. B. G. nie miał do raportu żadnych zastrzeżeń. Wiceprezes M. P. wprawdzie zgłosił zastrzeżenia do sformułowania "odkrycie złoża" ale jego protest w tym zakresie był krótki. Oznacza to, że w przypadku B. G. oraz M. P. spełnione zostały wszystkie przesłanki manipulacji wymienione w art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b ustawy o obrocie, co uprawniało Komisję Nadzoru Finansowego do nałożenia na B. G. oraz M. P. na podstawie art. 172 ust. 1 ustawy o obrocie kar pieniężnych. Nie ulega wątpliwości, że raport bieżący nr [...] stał się znany szerokiemu gronu odbiorców w związku z jego upublicznieniem i przekazaniem za pośrednictwem ESPI. Poza sporem jest, że z zasady publikacji raportów bieżących określonych w Spółce wynikało, że do przekazania ww. raportu była konieczna akceptacja prezesa lub wiceprezesa łącznie z drugim członkiem zarządu. Skoro osobami akceptującymi jego publikację byli B. G. (prezes zarządu) oraz M. P. (wiceprezes), to Komisja prawidłowo uznała ich za decydujących o publikacji raportu i odpowiedzialnych za rozpowszechnienie informacji zawartych w raporcie bieżącym nr [...] , mogących wprowadzać w błąd w zakresie akcji Spółki. Przy czym raport bieżący nr [...] został zakwalifikowany przez Spółkę jako raport przekazujący informację poufną. Stosownie do treści art. 154 ustawy o obrocie informacją poufną jest określona w sposób precyzyjny informacja dotycząca, bezpośrednio lub pośrednio, jednego lub kilku emitentów instrumentów finansowych, jednego lub kilku takich instrumentów finansowych albo nabywania lub zbywania takich instrumentów, która nie została przekazana do publicznej wiadomości, a która po takim przekazaniu mogłaby w istotny sposób wpłynąć na cenę tych instrumentów finansowych lub na cenę powiązanych z nimi pochodnych instrumentów finansowych. Jednocześnie w tym przepisie ustawodawca dookreślił kryterium precyzyjności cechujące informację poufną. Zgodnie z art. 154 ust. 1 pkt 1 informacja jest określona w sposób precyzyjny, wtedy gdy wskazuje na okoliczności lub zdarzenia, które wystąpiły lub których wystąpienia można zasadnie oczekiwać, a jej charakter w wystarczającym stopniu umożliwia dokonanie oceny potencjalnego wpływu tych okoliczności lub zdarzeń na cenę lub wartość instrumentów finansowych lub na cenę powiązanych z nimi pochodnych instrumentów finansowych. Należy podkreślić, że istotną cechą informacji poufnej jest jej cenotwórczy charakter, co do zasady zatem oznacza, że informacja mogłaby po przekazaniu do publicznej wiadomości w istotny sposób wpłynąć na cenę instrumentów finansowych lub na cenę powiązanych z nimi pochodnych instrumentów finansowych, wtedy gdy mogłaby ona zostać wykorzystana przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych przez racjonalnie działającego inwestora (w świetle art. 154 ust. 1 pkt 2 ustawy o obrocie). Spółka bowiem, w treści raportu bieżącego nr [...] w oparciu o dane uzyskane podczas prowadzonych prac poszukiwawczych na odwiercie S. 1, sformułowała tezę, że "Wyniki odwiertu, objawy zaobserwowane w czasie wiercenia, w tym w szczególnie te występujące aktualnie oraz wyniki interpretacji wykonanych pomiarów geofizycznych wskazują na odkrycie złoża". Dalej informowała również, że wydajność odwiertu oraz wielkość zasobów zostaną określone na podstawie wyników opróbowania, że w gazie nie stwierdzono obecności siarkowodoru, co z punktu widzenia ekologii oraz wielkości koniecznych nakładów na przyszłe zagospodarowanie złoża jest czynnikiem niezwykle istotnym i pozytywnym. Tymczasem, wbrew założeniom skarżącego Prezesa Zarządu, Spółka w nim nie wskazała, jak inwestorzy i akcjonariusze - odbiorcami ww. raportu bieżącego - powinni rozumieć przekazane informacje, w tym przedstawiony wniosek o istnieniu podstaw do uznania, iż doszło do odkrycia złoża odwiertem S. 1. Zdaniem Sadu, oceniając działania Spółki, Komisja Nadzoru Finansowego prawidłowo uznała, że treść raportu bieżącego nr [...] nie uwzględnia, że jego odbiorcami były osoby nie posiadające specjalistycznej wiedzy z zakresu poszukiwań węglowodorów, które w jego świetle mogły uznać, że na dzień przekazania raportu bieżącego nr [...] istnieją przesłanki wskazujące na możliwość prowadzenia ekonomicznie uzasadnionego wydobycia przez O. na terenie obiektu S. . Przemawia za tym informacja przekazująca do publicznej wiadomości w tym raporcie, że dane jakimi dysponuje Spółka wskazują na odkrycie złoża, wydajność odwiertu oraz wielkość zasobów ma zostać określona na podstawie wyników opróbowania, a także uwaga, że brak stwierdzenia siarkowodoru w gazie ma pozytywne znaczenie z punktu widzenia nakładów na przyszłe zagospodarowanie złoża. Tymczasem, co istotne, w treści raportu bieżącego nr [...] brak jest zastrzeżenia, że podana informacja co do odkrycia złoża w żadnym wypadku nie stanowi jakiegokolwiek potwierdzenia ekonomicznie uzasadnionej eksploatacji złoża. Brak tak istotnego dla odbiorców raportu zastrzeżenia, że wskazania, co do odkrycia złoża nie oznaczają możliwości jego opłacalnego zagospodarowania i eksploatacji w przyszłości, uzasadnia zarzut organu co do braku w treści raportu bieżącego dodatkowych informacji, jak należy rozumieć sformułowany przez Spółkę wniosek o możliwym odkryciu złoża. Zdaniem Sądu, KNF prawidłowo oceniła, że z treści powołanych wyżej e-maili zgromadzonych w toku postępowania, przesłanych przez osoby biorące udział w pracach nad raportem wprost wynika, że na dzień sporządzenia raportu Spółka nie było pewna, czy możliwe jest ekonomicznie uzasadnione wydobycie na obiekcie S. 1, o czym pisali, w toku wymiany korespondencji, B. G. i M. M. . Tymczasem w treści raportu bieżącego nr [...] mowa jest o przyszłym zagospodarowaniu złoża, którego wydajność odwiertu oraz wielkość zasobów zostaną określone na podstawie wyników opróbowania. Kolejne zdanie raportu stanowi o przyszłym zagospodarowaniu złoża, a nadto opisuje zdarzenie, jakie miało miejsce w odwiercie S. 1 (przypływ gazu z kondensatem do odwiertu). Oznacza to, że zdarzenie to i jego ocena, zostały zaakceptowane przez Prezesa i Wiceprezesa Zarządu Spółki, w konsekwencji sugerują wprost inwestorom i mogą być przez nich rozumiane, jako stwierdzenie Spółki o możliwości podjęcia komercyjnego wydobycia węglowodorów na obiekcie S. , którego wielkość nie jest jeszcze dokładnie znana, ale zostanie określona po dokonaniu operacji opróbowania. Trafnie zatem Komisja Nadzoru Finansowego podniosła, że objaśnienie terminu "złoże", ujęte w na stronie internetowej Spółki w zakładce słownik terminów geologicznych- [...] - w zestawieniu z przekazaną raportem bieżącym nr [...] informacją - mogło wywołać w inwestorach uzasadnione przeświadczenie o odkryciu przez Spółkę złoża, które może być eksploatowane, czyli wykorzystywane komercyjnie. Sam termin "złoże" został bowiem opisany przez samą spółkę jako "nagromadzenie kopaliny lub kilku kopalin jednocześnie w takich ilościach i w takich warunkach, które uzasadniają gospodarczo jej wydobycie i wykorzystanie." Należy podkreślić, że M. M. , jako geolog spółki uznał słownik zamieszczony na stronie jako nieprecyzyjny technicznie z założenia, bo ma służyć jako pomoc do zrozumienia terminów z zakresu geologii. Z kolei w korespondencji e-mailowej z 23 sierpnia 2011r. prowadzonej w toku prac nad raportem bieżącym, M. M. odwoływał się do definicji "podręcznikowej" - w brzmieniu "złoże to nagromadzenie kopaliny użytecznej, która może być wydobywana w sposób opłacalny" (e-mail z 23 sierpnia 2011 r., godz. 21:21). Należy zatem zauważyć, że istota definicji podręcznikowej jest tożsama z definicja zawartą na stronie spółki. Odnosząc się do wymagań, jakie są stawiane dla potwierdzenia odkrycia złoża w ramach systemu stosowanego przez M. M. M. zeznał, że wymagane jest uzyskanie wyników tzw. opróbowania lub innej metody określającej produktywność odwiertu, w tym metod geofizycznych określających tą produktywność. Zeznał, że na podstawie informacji posiadanych w dniu publikacji raportu bieżącego, można było ocenić możliwość wydobywania węglowodorów na terenie obiektu S. , ale bez wskazania jak wielkie może być to wydobycie, jak długo będzie ono trwać i czy będzie opłacalne ekonomicznie (zeznania M. M. z 5 marca 2014 r., k. 320-324). Sad podziela zatem ocenę KNF w zakresie odpowiedzialności Prezesa zarządu - B. G. , który jest inżynierem z 25 letnim doświadczeniem zawodowym i od 15 lat obejmuje stanowiska kierownicze i zarządcze, to należy podkreślić, że KNF trafnie oceniła jego odpowiedzialność. Skarżący w zeznaniach prezentował stanowisko, że termin "odkrycie złoża" rozumie jako potwierdzenie występowania węglowodorów. Odnosząc się natomiast do możliwości ich wydobywania na terenie obiektu S. powołał się w istocie na tzw. "przekonanie" Spółki o takiej możliwości. Przyznał bowiem, że nie było pewności, czy wydobywanie będzie rentowne. Powyższe oznaczałoby, że Prezes zarządu Spółki jak i Wiceprezes prezentowali rozumienie terminu "odkrycie złoża", wbrew definicji "książkowej", którą podał geolog spółki, jak i tej używanej w słowniku zamieszczonym na stronie internetowej - celem wprowadzenia w błąd inwestorów. Potwierdzają tę ocenę wyjaśnienia B. G. , dla którego opublikowana przez Spółkę na jej stronie internetowej definicja ".złoża" nie stanowiła wykładni tego terminu. Twierdził przy tym, że kierował się regulacjami prawnymi Republiki Kazachstanu z uwagi na położenie odwiertu. Wprawdzie B. G. przyznał, że inwestorzy na podstawie przedstawianych im informacji nie byli w stanie wyciągnąć wniosków co do znaczenia informacji technicznych i w związku z tym, do treści informacji technicznych zaczęto dodawać komentarze zarządu tłumaczące znaczenie przekazywanych informacji, ale nie dotyczyło to sprawy niniejszej. Z tego względu, jako oderwane od stanu faktycznego niniejszej sprawy należało uznać jego pisemne wyjaśnienia z 28 lutego 2014 r., w których B. G. powoływał się na konieczne zmiany w zakresie polityki informacyjnej Spółki, polegające na przedstawianiu postępów i wyników prowadzonych prac poszukiwawczych przystępnym językiem wraz z wyjaśnieniem publikowanych informacji, ponieważ na brak zrozumienia przedstawianych przez Spółkę danych technicznych wskazywały pisma od inwestorów żądających wyjaśnienia znaczenia poszczególnych zdarzeń. Mimo jego wiedzy, że inwestorzy nie byli w stanie wyciągnąć wniosków co do znaczenia informacji technicznych, to kwestia ta została zignorowana na gruncie niniejszej sprawy. O ile, jak twierdzi skarżący B. G. , do treści informacji technicznych zaczęto dodawać komentarze zarządu tłumaczące znaczenie przekazywanych informacji, uwaga ta również nie dotyczy spawy niniejszej. Poza sporem pozostaje, że raport bieżący nr [...] nie zawierał, wśród przedstawianych inwestorom informacji o "odkryciu złoża", jakiegokolwiek zastrzeżenia, że to "odkrycie" w żadnym wypadku nie jest równoważne z obowiązującą definicją i nie oznacza jakiegokolwiek potwierdzenia ekonomicznie uzasadnionej eksploatacji złoża. Odnośnie odpowiedzialności wiceprezesa Zarządu Spółki to, zdaniem Sądu, nie budzą także wątpliwości ustalenia i ocena skarżącego M. P. , absolwenta Wydziału Zarządzania Politechniki ., zatrudnianego w różnych spółkach na stanowisku dyrektora finansowego. M. P. przyznał, że uczestniczył w pracy nad raportem bieżącym nr [...] na etapie jego zatwierdzenia do publikacji. Organ uwzględnił okoliczność, że w trakcie etapu akceptacji projektu raportu bieżącego wniósł on o wprowadzenie zmian w jego treści. Wprawdzie wedle jego oceny informacje, jakie posiadała Spółka nie potwierdzały jeszcze istnienia złoża, a jedynie wskazywały na przesłanki mogące je potwierdzić w przyszłości, to w tym czasie projekt zawierał sformułowanie "potwierdza istnienie złoża". Odpowiadając na pytanie, jak rozumie stwierdzenie "odkrycie złoża" podkreślił, że nie jest geologiem. Powołał się na informacje uzyskane od geologa o istniejących przesłankach mogących świadczyć o tym, że po przeprowadzeniu stosownych procedur będzie można to złoże uznać za potwierdzone. Tymczasem zgromadzony materiał dowodowy nie przemawiał za tym, by M. P. przed akceptacją raportu bieżącego nr [...] wymagał poinformowania inwestorów o wymogu przeprowadzenia owych procedur, bądź by wymagał - otrzymując informację od M. M. o występowaniu węglowodorów w odwiercie – poinformowania inwestorów o tym, że nie jest wiadome, czy wydobycie będzie ekonomicznie uzasadnione. Należy podkreślić, że przed publikacją raportu bieżącego M. P. wyraził opinię, że przed opróbowaniem i raportem niezależnego eksperta nie powinno się mówić o odkryciu złoża tak jednoznacznie, a należałoby zaznaczyć, że są to "przesłanki mogące świadczyć o odbyciu złoża, natomiast jednoznaczną odpowiedź da nam opróbowanie i raport niezależnego eksperta." Wydajność odwiertu oraz wielkość zasobów zostaną określone na podstawie wyników opróbowania.". Powyższe oznacza, że uprawniona jest ocena organu, że raport bieżący wraz z towarzyszącymi mu informacjami był na tyle nieprecyzyjny i niejednoznaczny, że jego znacznie mogło zostać błędnie odczytane przez jego odbiorców, czyli inwestorów. Trafnie zostało ocenione, że inwestorzy, wobec pominięcia w opisie zdarzenia istotnych elementów pozwalających na pełne zrozumienie przekazywanej treści, mogli pozostawać w błędzie, co do znaczenia przekazywanej informacji. Także sposób, w jaki została zaprezentowana w raporcie bieżącym nr [...] informacja o tym, że uzyskane dane wskazują na odkrycie złoża mogła zostać zrozumiana jako informacja o uzyskaniu danych wskazujących na odkrycie złoża, które może być eksploatowane. Należy ocenić, że obaj skarżący B. G. i M. P. w istocie bezkrytycznie zaakceptowali formę zaproponowaną w przygotowanym raporcie bieżącym nr [...] mimo, że w toku prowadzonych prac nad ww. raportem budziła wątpliwości zarówno prawnika Spółki - J. P. , jak i geologa M. M. . Osoby uczestniczące w pracy nad raportem bieżącym miały świadomość, że na tym etapie prac przy odwiercie S. 1 nie można było stwierdzić, czy wydobycie będzie ekonomicznie uzasadnione. Potwierdza to e-mail B. G. z 23 sierpnia 2011 r. z godziny 20:15. Przyznał w nim, że mówienie o złożu jeszcze nie świadczy o tym, że będzie można je eksploatować. Natomiast M. M. określił w e-mailu z 23 sierpnia 2011 r. z godziny 20:19 oznaczenie "złoże" jako wynik kierowania się "troszkę bardziej odczuciami" i podał podręcznikową definicja złoża jako" nagromadzenie kopaliny użytecznej, która może być wydobywana w sposób opłacalny". Jako geolog także ocenił, że "w zasadzie wszystkie warunki są spełnione za wyjątkiem tego ostatniego, ponieważ czy będzie można to wydobywać w sposób opłacalny jeszcze nie wiemy. Może więc spróbować rzeczywiście nieco złagodzić tekst raportu bieżącego i analogicznie komunikatu". Na dzień przekazania do publicznej wiadomości raportu bieżącego nr [...] nie było zatem wiadome, czy możliwe będzie ekonomicznie uzasadnione wydobycie na obszarze obiektu S. 1 i obaj skarżący tego nie wiedzieli. Zignorowali także, że analogiczna, do przywołanej w toku dyskusji pomiędzy osobami zaangażowanymi w tworzenie raportu bieżącego nr [...] , definicja "złoża" zamieszczona została przez Spółkę w słowniku terminów geologicznych na jej stronie internetowej przeznaczonym dla inwestorów. Tymczasem skutkiem tak skonstruowanego komunikatu dla inwestorów mogło być przekonanie, że możliwa będzie eksploatacja złoża na obiekcie S. . Co istotne, z uwagi na charakter prowadzonej przez Spółkę działalności, miałoby to zasadnicze znaczenie dla Spółki, wyceny jej akcji. Działalność poszukiwawcza stanowi bowiem podstawowy przedmiot działalności grupy kapitałowej Spółki, natomiast dla Spółki są to inwestycje w spółki poszukiwawcze. Z pola oceny tego zdarzenia nie można pominąć, że koncesja należąca do O. stanowi kluczowe aktywo grupy kapitałowej Spółki w segmencie działalności tej grupy. Zdaniem Sądu, raport bieżący wraz z towarzyszącymi mu informacjami był na tyle nieprecyzyjny i niejednoznaczny, że jego znacznie mogło zostać błędnie odczytane przez jego odbiorców, czyli inwestorów. Organ zasadnie ocenił, że przesłankę uznania informacji bieżącej nr [...] za nierzetelną stanowi nie przedstawienie w niej kompletnego obrazu opisywanego zdarzenia. Przemawia za tym zdanie zawarte w raporcie bieżącym wyrażające zadowolenie z braku śladów siarkowodorów w gazie jako znaczenie pozytywne i istotne dla kosztów przyszłego zagospodarowania złoża, ale w zestawieniu z informacją dotyczącą odkrycia złoża, może utwierdzać inwestorów przekonaniu, że wyniki uzyskane podczas odwiertu wskazują na możliwość eksploatacji złoża. Skoro Spółka informuje, że z uwagi na brak siarkowodoru w gazie, zagospodarowanie złoża będzie tańsze, a z drugiej strony brak jest wzmianki o niemożliwości oceny na tym etapie prac w odwiercie S. 1, czy będzie możliwe ekonomicznie uzasadnione wydobycie węglowodorów na terenie obiektu S. w kontekście przekazanych raportem bieżącym nr [...] do publicznej wiadomości informacji stanowi przesłankę uznania tej informacji za nierzetelną z uwagi na to, że nie przedstawiała kompletnego obrazu opisywanego zdarzenia. Komisja Nadzoru Finansowego trafnie także uznała, że zakwalifikowanie informacji dotyczącej odkrycia złoża jako informacji poufnej stanowiło dla inwestorów informację o charakterze cenotwórczym, która i powinna być uwzględniona przy dokonywaniu transakcji na akcjach Spółki. Z uwagi na przyjętą klasyfikację przekazywanej informacji powinna być ona sformułowana w sposób nie budzący wątpliwości, co do jej znaczenia i potencjalnego wpływu na Spółkę. Powyższe mogło także wprowadzać w błąd w zakresie akcji Spółki. Należy podzielić ocenę, że inwestorzy w cenie akcji Spółki mogli kalkulować informację o możliwym wydobyciu węglowodorów przez Spółkę, gdy na tym etapie prac nie było jeszcze wiadomo, czy będzie ono ekonomicznie uzasadnione, a zatem, czy O. będzie wydobywać węglowodory na ternie posiadanej koncesji. Tak więc na tym etapie prac w cenie akcji Spółki nie powinny być uwzględnione korzyści wynikające z praw do koncesji, na której występuje złoże, które można eksploatować, a co w ocenie Komisji Nadzoru Finansowego mogło mieć miejsce w związku z rozpowszechnieniem nierzetelnej informacji raportem bieżącym nr [...] . Odnosząc się do powołanej przez M. P. przesłanki dotyczącej wiedzy osoby rozpowszechniającej na temat rozpowszechnianej informacji Komisja Nadzoru Finansowego stwierdziła, że zarówno M. P. , jak również B. G. , dysponowali wiadomościami pozwalającymi ocenić rzetelność (w tym kompletność) informacji zawartych w projekcie raportu bieżącego. Brak wykształcenia geologicznego nie stanowił przeszkody dla oceny przekazywanej informacji. M. M. informując ww. osoby, że w jego ocenie doszło do odkrycia złoża zwrócił uwagę na problemy dotyczące wypełnienia przesłanek określonych definicji. Sam M. P. odnosząc się do projektu raportu, w którym użyto sformułowania ",świadczą o odkryciu złoża" wyraził wątpliwość, czy nie jest to zbyt daleko idące stwierdzenie biorąc pod uwagę brak potwierdzenia odkrycia w postaci opróbowania lub raportu eksperta. Uzyskana w toku postępowania administracyjnego dokumentacja przebiegu prac nad raportem bieżącym nr [...] jednoznacznie wskazuje, że B. G. oraz M. P. wiedzieli, że na dzień 23 sierpnia 2011 r. nie było wiadomo, czy będzie możliwa eksploatacja złoża na obiekcie S. , a użyty w raporcie termin "złoże" może być różnie rozumiany. W toku prac ww. osoby otrzymały również e-maile doradcy prawnego J. P. , który wyrażał swoje wątpliwości, co do treści projektu raportu. Powyższe czyny świadczyły w ocenie KNF o dokonaniu przez B. G. oraz M. P. manipulacji akcjami Spółki, co uprawniało Komisję Nadzoru Finansowego do nałożenia kar pieniężnych określonych na podstawie art. 172 ust. 1 ustawy o obrocie. Sankcja określona w przepisie art. 172 ust. 1 ustawy o obrocie nakładana jest w ramach uznania administracyjnego. W ocenie Sądu organ prawidłowo ją zastosował. Komisja Nadzoru Finansowego prawidłowo, uwzględniwszy charakter i okoliczności dokonania przez B. G. oraz M. P. manipulacji akcjami Spółki nałożyła kary pieniężnej w wysokości 180 000 zł na B. G. i kary pieniężnej na M. P. w wysokości 150 000 zł. Zdaniem Sądu - wbrew zarzutom skarg – organ należycie uzasadnił wymiar nałożonych na każdego ze skarżących kar. Niewątpliwie nałożone kary są wysokie, ale mieszczą się w ustawowej wysokości i ich celem jest dolegliwość. Przy ich wymiarze organ uwzględnił zróżnicowanie wynikające z zajmowanego stanowiska, charakteru stwierdzonego naruszenia oraz cele nakładanych sankcji administracyjnych. Kara pieniężna w wysokości 180 000 zł wymierzona wobec B. G. oraz kara pieniężna w wysokości 150 000 zł wymierzona wobec M. P. , spełniają cele w zakresie prewencji indywidualnej i generalnej. Stanowią represje o charakterze majątkowym za dokonaną manipulację w zakresie akcji Spółki, skierowaną w stosunku do majątków stron. Dolegliwość w postaci nałożenia ww. kar ma stanowić zadośćuczynienie za stwierdzone naruszenie prawa oraz zarazem ma na celu wymóc na B. G. oraz M. P. przestrzeganie prawa w przyszłości. Należy podzielić przyjęte kryteria kary: Komisja Nadzoru Finansowego ustalając wysokość kary pieniężnej nałożonej na B. G. wzięła pod uwagę pełnienie w momencie dokonania manipulacji akcjami Spółki, funkcji prezesa zarządu Spółki, a więc osoby kierującej pracami tego zarządu, która zainicjowała prace nad raportem bieżącym nr [...] . Ponadto uwzględniła, że strona nadal pełni funkcję prezesa zarządu Spółki, wobec czego kara ma istotne znaczenie w zakresie prewencji indywidualnej, gdyż ma na celu przeciwdziałać kolejnym naruszeniom ustawy o obrocie. Ustalając wysokość kary pieniężnej nałożonej na M. P. uwzględniła natomiast, że nie był on inicjatorem przekazania raportu bieżącego nr [...], a jego zaangażowanie w prace nad nim wynikały z konieczności akceptacji projektu raportu bieżącego do publikacji przez prezesa z innym członkiem zarządu Spółki lub wiceprezesa z członkiem zarządu Spółki, stosownie do ustalonych przez Spółkę zasad akceptacji raportów bieżących do publikacji. Komisja Nadzoru Finansowego wzięła także pod uwagę, że w toku prac nad raportem bieżącym postulował, by w treści raportu bieżącego zaznaczyć, że posiadane dane są przesłankami mogącymi świadczyć o odkryciu złoża, ale jednoznaczną odpowiedź przyniesie opróbowanie i raport niezależnego eksperta. W związku z jego uwagami podjęto prace mające na celu ".złagodzenie" treści raportu bieżącego. Zmieniono wyrażenie "świadczą o odkryciu złoża" na sformułowanie "wskazują na odkrycie złoża". Jednakże pomimo wprowadzonych zmian, skarżący M. P. podpisał raport bieżący nr [...] , który był nierzetelny i ponosi za to odpowiedzialność administracyjną. Wprawdzie postawa w trakcie prowadzonych prac nad projektem wskazywała, że M. P. brał pod uwagę interesy inwestorów będących odbiorcami raportu bieżącego, ale nie odmówił podpisania raportu. KNF uwzględniła, że M. P. na dzień wydania niniejszej decyzji nie pełnił funkcji członka zarządu Spółki, ani spółki, której akcje są dopuszczone do publicznego obrotu na rynku regulowanym, wobec czego funkcja kary w postaci prewencji indywidualnej realizuje się w mniejszym zakresie. Jednocześnie niezależnie od celów, jakie kara spełnia w stosunku do B. G. oraz M. P. pełni ona również funkcję prewencji generalnej, a więc wskazuje innym podmiotom, iż naruszenie norm prawa rynku kapitałowego w zakresie manipulacji instrumentami finansowymi może prowadzić do nałożenia określonych sankcji. Zdaniem Sądu, Komisja Nadzoru Finansowego w ramach uznania administracyjnego, o którym mowa w art. 172 ust. 1 ustawy o obrocie, uwzględniła również sytuację ekonomiczną stron. Jednakże ta przesłanka nie może być traktowana w kategoriach kluczowej, która ma decydujące znaczenie dla określenia wysokości kary pieniężnej. Zasady ogólne k.p.a. nie zwalniały stron postępowania od wszelkiej aktywności procesowej. B. G. oraz M. P. wezwani do przedstawienia swojej sytuacji majątkowej nie złożyli odpowiedzi w tym zakresie. Wobec powyższego Komisja Nadzoru Finansowego wskazała, że stronom, na które nałożono karę zapewniono możliwość czynnego udziału w powyższej czynności procesowej, jednakże nie miały one obowiązku korzystania z przyznanych jej ustawowo uprawnień. Strony z własnych zaniechań nie mogą wywodzić korzystnych dla siebie skutków prawnych. Poza wskazanym powyżej przypadkiem B. G. oraz M. P. brali czynny udział w postępowaniu administracyjnym, tj. udzielali odpowiedzi na pisma, stawiali się na przesłuchaniach oraz uczestniczyli w rozprawie administracyjnej (M. P. osobiście wraz z pełnomocnikiem, B. G. poprzez pełnomocnika). Biorąc pod uwagę opisane w decyzji naruszenie oraz cel kary pieniężnej sankcje w ww. wysokościach, należało przyjąć, że stanowią one adekwatny instrument oddziaływania na strony. Sąd nie znalazł podstaw do uwzględnienia obu skarg. Przedstawione zarzuty, w jego ocenie mają charakter polemiczny, zarówno w odniesieniu do prawa procesowego jak i materialnego. Art 172 ustawy o obrocie nie określa przesłanek, które Komisja powinna wziąć pod uwagę przy wymierzaniu kary, ustalaniu jej wysokości. Do takiego jednak działania zobowiązują Komisję przepisy kodeksu postępowania administracyjnego, zasady ogólne zawarte w rozdziale 2. Wynika z nich, ze organ administracji stoi na straży praworządności i dąży do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. W ocenie Sądu dokonał wszechstronnej oceny okoliczności konkretnego przypadku na podstawie analizy całego materiału dowodowego, a stanowisko wyrażone w decyzji uzasadnił w sposób wymagany przez przepisy kodeksu postępowania administracyjnego (wyrok NSA w Warszawie z dnia 26 maja 1981 r., sygn. akt SA 810/81). Również wypełnił zasadę art. 11 kpa, zgodnie z którą organ ma obowiązek wyjaśnić zasadność przesłanek, którymi się kierował przy załatwieniu sprawy. Kończąc powyższe rozważania Sąd nie znalazł podstaw do uwzględnienia obu skarg. Przedstawione zarzuty mają charakter polemiczny, zarówno w odniesieniu do prawa procesowego jak i materialnego. Art 172 ustawy o obrocie nie określa przesłanek, które Komisja powinna wziąć pod uwagę przy wymierzaniu kary, ustalaniu jej wysokości. Do takiego jednak działania zobowiązują Komisję przepisy kodeksu postępowania administracyjnego, zasady ogólne zawarte w rozdziale 2. Wynika z nich, ze organ administracji stoi na straży praworządności i dąży do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. W ocenie Sądu, KNF w obu sprawach dokonała wszechstronnej oceny okoliczności konkretnego przypadku – rozpowszechnienia przez skarżących raportem bieżącym nr [...] - nierzetelnej informacji na podstawie analizy całego materiału dowodowego, a stanowisko wyrażone w decyzji uzasadniła w sposób wymagany przez przepisy kodeksu postępowania administracyjnego. Wypełniła również zasadę art. 11 kpa, zgodnie z którą organ ma obowiązek wyjaśnić zasadność przesłanek, którymi się kierował przy załatwieniu sprawy. Powyższe oznacza, że obie skargi należało oddalić na mocy art. 151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło