VI SA/Wa 495/18
WyrokWSA w Warszawie2018-06-13
Skład orzekający: Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Magdalena Maliszewska, Izabela Głowacka-Klimas
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pytanie nr 41 dotyczące wykładni art. 457 Kodeksu cywilnego, uwzględniające możliwość zastosowania art. 385 § 2 Kodeksu cywilnego w kontekście umów konsumenckich, było prawidłowo sformułowane i czy odpowiedź 'C' (dłużnika, chyba że wierzyciel jest konsumentem) była poprawna, czy też jedynie odpowiedź 'B' (dłużnika) była prawidłowa?Ratio decidendi
Sąd uznał, że pytanie nr 41 było prawidłowo sformułowane, a jedyną poprawną odpowiedzią była 'B'. Argumentacja skarżącej opierająca się na art. 385 § 2 K.c. i prawie konsumenckim została uznana za niedozwolone dodatkowe założenie, które nadawało pytaniu inną treść. Sąd podkreślił, że pytanie dotyczyło znajomości art. 457 K.c. i nie obejmowało kwestii abuzywności postanowień umownych ani specyfiki umów konsumenckich.Stan faktyczny
Skarżąca M. P. wniosła skargę na decyzję Ministra Sprawiedliwości utrzymującą w mocy uchwałę Komisji Egzaminacyjnej, która ustaliła negatywny wynik egzaminu wstępnego na aplikację adwokacką. Skarżąca zarzuciła wadliwość pytania nr 41, twierdząc, że odpowiedź 'C' była poprawna lub że istniały dwie poprawne odpowiedzi ('B' i 'C'). Minister Sprawiedliwości uznał odpowiedź 'B' za jedyną poprawną, opierając się na art. 457 K.c.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Maliszewska (spr.) Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Protokolant p. o. ref. staż. Katarzyna Bytner po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 czerwca 2018 r. sprawy ze skargi M. P. na decyzję Ministra Sprawiedliwości z dnia [...] stycznia 2018 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia wyniku egzaminu wstępnego na aplikację adwokacką oddala skargę
Minister Sprawiedliwości decyzją z dnia [...] stycznia 2018 r. nr [...], na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 257) w zw. z art. 75j ust. 3 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. - Prawo o adwokaturze (Dz. U. z 2017 r. poz. 2368, z późn. zm., nazywana dalej: "Pr.Adw."), po rozpoznaniu odwołania M. S. utrzymał w mocy uchwałę Nr [...] z dnia [...] września 2017 r. Komisji Egzaminacyjnej do spraw aplikacji adwokackiej przy Ministrze Sprawiedliwości z siedzibą w [...] w sprawie ustalenia wyniku egzaminu wstępnego na aplikację adwokacką, która ustaliła negatywny wynik egzaminu wstępnego na aplikację adwokacką M. S. (nazywanej dalej: "Skarżąca"), która uzyskała z testu 99 punktów.
W uzasadnieniu uchwały z dnia [...] września 2017 r. Komisji Egzaminacyjnej do spraw aplikacji adwokackiej przy Ministrze Sprawiedliwości z siedzibą w [...] w sprawie ustalenia wyniku egzaminu wstępnego na aplikację adwokacką wyjaśniła, że zgodnie z treścią art. 75i ust. 3 Pr.Adw., pozytywny wynik z egzaminu wstępnego uzyskuje kandydat, który otrzymał z testu co najmniej 100 punktów, a zatem uzyskana przez Skarżącą liczba punktów - 99 - przesądziła o negatywnym wyniku egzaminu.
Pismem z dnia 17 października 2017 r. Skarżąca wniosła odwołanie od uchwały z dnia [...] września 2017 r., wnosząc o jej uchylenie w całości i orzeczenie co do istoty sprawy o uzyskaniu przez Skarżącą pozytywnego wyniku z egzaminu wstępnego na aplikację adwokacką.
Zaskarżonej uchwale Skarżąca zarzuciła oparcie jej na błędnym "wykazie prawidłowych odpowiedzi", który zawierał m.in. pytania nr 41, a także 75 oraz 1 i 25, które, w ocenie Skarżącej, nie odpowiadały wymogom, o których mowa w art. 75i ust. 1 Pr.Adw., a w konsekwencji ustalenie błędnej liczby 99 punktów, jakie Skarżąca uzyskała oraz błędne określenie, że uzyskała negatywny wynik z egzaminu wstępnego na aplikację adwokacką, podczas gdy zaskarżona uchwała powinna określać, że uzyskała wynik pozytywny z egzaminu wstępnego na aplikację adwokacką.
W przypadku pytania nr 41 poprawna była więcej niż jedna odpowiedź (tj. B oraz C, przy czym większa poprawność tkwiła w odpowiedzi C), względnie brak było prawidłowej odpowiedzi.
W przypadku pytania nr 75 brak było prawidłowej odpowiedzi (a jednocześnie pytanie było nieprawidłowe względem przepisów aktu prawnego, którego rzekomo miało dotyczyć).
W przypadku pytań nr 1 oraz nr 25 brak było prawidłowej odpowiedzi (a jednocześnie pytanie było nieprawidłowe względem przepisów aktu prawnego, którego rzekomo miało dotyczyć).
Minister Sprawiedliwości w związku z wniesionym odwołaniem i sformułowanymi zarzutami poddał analizie pytania testowe ze szczególnym uwzględnieniem pytań, za które Skarżąca nie uzyskała punktów i stwierdził, że pytania zostały sformułowane jednoznacznie, a wśród propozycji odpowiedzi była jedna poprawna odpowiedź, oparta na przepisach prawa obowiązujących w dniu przeprowadzenia egzaminu. Pytania testowe nie dotyczyły kwestii spornych w orzecznictwie i doktrynie. Tym samym test egzaminacyjny, w oparciu o który przeprowadzony był egzamin, odpowiadał kryteriom, o których mowa w art. 75i ust. 1 Pr.Adw.
W wyniku ponownego sprawdzenia karty odpowiedzi Skarżącej i przeliczenia uzyskanych przez nią punktów stwierdzono, że Skarżąca prawidłowo odpowiedziała na 99 pytań, zatem uchwała komisji kwalifikacyjnej co do ustalonego wyniku egzaminu była prawidłowa.
Zakwestionowane przez Skarżącą pytanie nr 41 brzmiało:
"Zgodnie z Kodeksem cywilnym, termin spełnienia świadczenia oznaczony przez czynność prawną poczytuje się w razie wątpliwości za zastrzeżony na korzyść:
A. wierzyciela,
B. dłużnika,
C. dłużnika, chyba że wierzyciel jest konsumentem".
Prawidłową odpowiedzią na to pytanie była odpowiedź "B", oparta na treści art. 457 Kodeksu cywilnego w brzmieniu "Termin spełnienia świadczenia oznaczony przez czynność prawną poczytuje się w razie wątpliwości za zastrzeżony na korzyść dłużnika".
Skarżąca udzieliła odpowiedzi "C".
W odwołaniu podniosła, że udzielona przez nią odpowiedź C, wskazana przez organ jako błędna, w rzeczywistości była absolutnie poprawna, zważywszy na przeważającą w obrocie gospodarczym liczbę umów konsumenckich, tj. umów zawieranych przez przedsiębiorcę z konsumentami. Przytłaczającą większość umów z udziałem konsumentów stanowią umowy zawierane przy wykorzystaniu wzorca umowy określonego przez przedsiębiorcę, ponieważ w absolutnej większości nie są to umowy z konsumentem indywidualnie negocjowane, zatem ich treść określił przedsiębiorca posługujący się w tym zakresie własnym wzorcem. Zdaniem Skarżącej, w tych właśnie przypadkach odpowiedź "B" nie będzie poprawna. Zatem odpowiedź "C" była poprawna w znacznie większej ilości przypadków niż odpowiedź "B". Ze względu zaś na praktyczne znaczenie dla obrotu zasady podstawowej, iż w nienegocjowanych indywidualnie umowach konsumenckich wszelkie wątpliwości ich tekstu należy wykładać na korzyść konsumentów, znacząco limituje ona zakres zastosowania przepisu art. 457 K.c. W ocenie Skarżącej, wynikająca z art. 385 § 2 K.c. reguła niejednoznaczne postanowienia tłumaczy na korzyść konsumenta, wyprzedza w przypadku konsumentów regułę z art. 457 K.c. W ocenie Skarżącej, wskazana jako prawidłowa odpowiedź "B", była odpowiedzią błędną w przypadku umów konsumenckich. Skarżąca zaznaczyła, że nawiązanie przez Nią do umów konsumenckich, nie stanowiło czynienia dodatkowych założeń. Przeciwnie, Jej zdaniem, odpowiedź "B" byłaby prawidłowa tylko wówczas, gdyby przyjąć dodatkowe założenie, że wyłącza się umowy konsumenckie, zwłaszcza te zawierane przy wykorzystaniu wzorca. Skarżąca, na poparcie swych twierdzeń odnośnie do wadliwości odpowiedzi "B", a w konsekwencji pytania nr 41, przytoczyła liczne orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego odnośnie do prawidłowości konstrukcji pytań testowych oraz orzeczenia Sądu Okręgowego w [...] - Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów odnośnie do klauzul umownych w umowach konsumenckich.
Minister Sprawiedliwości zarzuty Skarżącej uznał za niezasadne, wyjaśniając, że treść pytania wraz z prawidłową odpowiedzią "B" odzwierciedla wprost brzmienie przepisu art. 457 K.c., zgodnie z którym termin spełnienia świadczenia oznaczony przez czynność prawną poczytuje się w razie wątpliwości za zastrzeżony na korzyść dłużnika. Pytanie wraz z odpowiedzią "B" tworzy zatem zdanie prawdziwe, zgodnie z Kodeksem cywilnym. Reguła kodeksowa nakazująca w razie zaistnienia wątpliwości poczytywać termin spełnienia świadczenia oznaczonego przez czynność prawną, jako zastrzeżony na korzyść dłużnika, przesądza przy tym o jednoznacznej wadliwości pozostałych dwóch odpowiedzi. Nie jest bowiem prawdą, że w sytuacji opisanej w pytaniu, termin jest zastrzeżony na korzyść wierzyciela (odpowiedź "A") ani na korzyść dłużnika, chyba że wierzyciel jest konsumentem (odpowiedź "C").
W ocenie Ministra Sprawiedliwości nie znalazły uzasadnienia szerokie wywody Skarżącej co do tego, że prawidłową odpowiedzią w przypadku pytania nr 41 może być również odpowiedź "C". Swoje twierdzenia Skarżąca oparła na brzmieniu art. 385 § 2 K.c., z którego wynika, że niejednoznaczne postanowienia wzorca umowy tłumaczy się na korzyść konsumenta. Taka argumentacja była bezzasadna, ponieważ ogólna reguła wykładni postanowień wzorca umowy, wyrażona w art. 385 § 2 K.c. w żadnym zakresie nie zmienia dyspozycji art. 457 K.c. Pierwszy z wymienionych przepisów dotyczy bowiem ogólnych reguł wykładni prokonsumenckiej, natomiast przepis art. 457 K.c. reguluje rozstrzyganie wątpliwości co do tego, czy i na czyją rzecz zastrzeżony został termin spełnienia świadczenia. Fakt, że zastrzeżenie takie może zostać uznane za postanowienie abuzywne (na co Skarżąca przytoczyła orzecznictwo Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów) w żadnym razie nie zmienia poprawności samego pytania nr 41, jak i prawidłowości odpowiedzi "B". Najpierw bowiem należy rozstrzygnąć, na czyją rzecz zastrzeżony został termin spełnienia świadczenia, a następnie dopiero dywagować można, czy takie zastrzeżenie jest abuzywne. Pytanie nr 41 nie dotyczyło ewentualnej kwestii abuzywności postanowień umowy ani też umowy zawartej za pomocą wzorca i było to (wbrew stanowisku Skarżącej) dodatkowe, niedozwolone założenie, które nadawało temu pytaniu inną treść. Po drugie, art. 457 K.c. stosuje się tylko wówczas, gdy istnieją wątpliwości, na czyją rzecz zastrzeżony został termin spełnienia świadczenia. W sytuacji zatem, gdyby - jak chciała Skarżąca - wykładnia prokonsumencka doprowadziła do ustalenia, że termin spełnienia świadczenia zastrzeżony został na korzyść konsumenta, to tym samym przestałyby istnieć wątpliwości, na czyją rzecz zastrzeżony został ten termin, a art. 457 K.c. nie miałby wówczas zastosowania.
Minister Sprawiedliwości zauważył, że pomiędzy brzmieniem art. 385 § 2 K.c. i art. 457 K.c. nie istnieje jakakolwiek sprzeczność ani zakresy tych norm nie krzyżują się. W przypadku, gdy wyprzedzające zastosowanie art. 385 § 2 K.c. usunie wątpliwości co do tego, że termin zastrzeżono na korzyść konsumenta, wątpliwości te - co oczywiste - przestaną istnieć. W pytaniu nr 41 nie chodziło o to, na czyją rzecz może, czy powinien zostać zastrzeżony termin spełnienia świadczenia, ale o to, jaką wykładnię zastosować, gdy istnieją w tym względzie wątpliwości, nie dające się usunąć. Fakt, że wykładnia taka może, w szczególnych wypadkach, doprowadzić do uznania postanowienia umowy za abuzywną, jest już dalszą i to ewentualną konsekwencją, która nie była objęta treścią pytania nr 41. Tym samym, kwestionowanie pytania nr 41 przez pryzmat umów konsumenckich, nie podważało jego poprawności, stanowiąc przy tym przyjęcie niedopuszczalnego dodatkowego założenia. Czynienie przez zdających dodatkowych założeń, wykraczających poza zakres pytania jest zaś niedopuszczalne, co wynika jednoznacznie z treści punktu 4 in fine pouczenia do zestawu pytań testowych oraz ugruntowanego orzecznictwa sądów administracyjnych.
W ocenie Ministra Sprawiedliwości sama znajomość brzmienia art. 457 K.c. oraz umiejętność stosowania prostych reguł językowych, były wystarczające i konieczne do udzielenia jedynej poprawnej odpowiedzi na pytanie nr 41, tj. odpowiedzi "B". Pozostałe dwie odpowiedzi, w tym udzielona przez Skarżącą odpowiedź "C", były odpowiedziami jednoznacznie wadliwymi, bowiem w świetle treści pytania dotyczącego tylko i wyłącznie tego, na czyją rzecz poczytuje się, w razie wątpliwości, termin spełnienia świadczenia oznaczony przez czynność prawną, nie znajdują one oparcia w świetle Kodeksu cywilnego.
Jeżeli pytanie zostało zadane w sposób ogólny i nawiązywało wprost do treści odpowiednich przepisów prawnych, to zadaniem zdającego była zwykła, prosta znajomość tych przepisów.
Pytanie nr 41 i prawidłowa odpowiedź "B" stanowiły dosłowne powtórzenie i odzwierciedlenie normy prawnej zawartej w przepisie art. 457 K.c., a zatem w tym przepisie należało poszukiwać odpowiedzi na kwestię w nim zawartą.
Z uwagi na udzielenie przez Skarżącą błędnej odpowiedzi "C", nie było możliwości przyznania Skarżącej punktu za pytanie nr 41.
Zakwestionowane przez Skarżącą pytanie nr 75 brzmiało:
"Zgodnie z ustawą o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, co do zasady, połowę opłaty sądowej pobiera się od:
A. pozwu w elektronicznym postępowaniu upominawczym,
B. interwencji ubocznej,
C. sprzeciwu od wyroku zaocznego".
Prawidłową odpowiedzią na to pytanie była odpowiedź "C", oparta na treści art. 19 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.
Przepis ten brzmi:
"Połowę opłaty pobiera się od sprzeciwu od wyroku zaocznego i od wniosku o uchylenie europejskiego nakazu zapłaty".
Skarżąca udzieliła odpowiedzi "A".
W odwołaniu podniosła, że ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych ani w powołanej w Kluczu regulacji, ani w żadnym innym miejscu, nie używa określenia "co do zasady" i nie zawiera żadnego przepisu, który pozwoliłby na jakąkolwiek uznaniowość w pobraniu opłaty częściowej. Wprowadzenie takiego zwrotu w treści pytania, w ocenie Skarżącej, było mylące, co skutkuje uznaniem tego pytania za błędne, a zarazem niezgodne z orzecznictwem sądów administracyjnych.
Stwierdzając niezasadność zarzutów Skarżącej Minister Sprawiedliwości wyjaśnił, że zakwestionowane pytanie nr 75 oparte zostało na treści przepisu art. 19 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, zgodnie z którym połowę opłaty pobiera się od sprzeciwu od wyroku zaocznego i od wniosku o uchylenie europejskiego nakazu zapłaty. Prawidłową odpowiedzią na to pytanie była zatem, zgodnie z brzmieniem wskazanego przepisu, odpowiedź "C". Od pozwu w elektronicznym postępowaniu upominawczym (odp. "A") pobiera się bowiem czwartą część wpisu, zgodnie z art. 19 ust. 2 pkt 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, zaś od interwencji ubocznej (odp. "B"), piątą część wpisu, zgodnie z art. 19 ust. 3 pkt 1 ww. ustawy.
Wbrew stanowisku Skarżącej, użycie w treści pytania nr 75 zwrotu "co do zasady", nie powoduje w żaden sposób jego wadliwości. Pomimo braku takiego wyrażenia expressis verbis w treści tego aktu prawnego, niewątpliwie zasadą ustawową wynikającą z przepisów ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, jest pobieranie opłat sądowych w tych sprawach. Zasada ta wynika wprost z art. 1 powyższej ustawy. Jednocześnie, w treści wskazanego przepisu, mowa jest również o możliwości zwolnienia od ponoszenia kosztów sądowych. Wobec takiej regulacji przepisu art. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, poczyniony w treści pytania dopisek "co do zasady", był prawidłowy i wykluczył z treści pytania potencjalną możliwość zwolnienia przez sąd od poniesienia opłaty. Brak tego dopisku mógłby wywołać wątpliwości co do tego, że osoba zwolniona od kosztów, w świetle treści ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, nie ponosi de facto połowy opłaty od sprzeciwu od wyroku zaocznego.
Wbrew stanowisku Skarżącej, dopisek "co do zasady", nie wprowadzał zatem w błąd zdających, lecz osobom, które znały ustawową zasadę ponoszenia kosztów sądowych i zarazem możliwość zwolnienia od poniesienia tychże (art. 1 ustawy), pozwalał w sposób jednoznaczny na udzielenie prawidłowej odpowiedzi. Minister Sprawiedliwości zauważył przy tym, że Skarżąca, negując prawidłowość pytania, w żaden sposób nie uzasadniła udzielenia przez siebie w czasie egzaminu jednoznacznie wadliwej odpowiedzi "A".
Minister Sprawiedliwości stwierdził, że pytanie nr 75 zostało sformułowane jednoznacznie i posiadało wyłącznie jedną prawidłową odpowiedź - "C", która wraz z treścią pytania tworzyła zdanie prawdziwe. Spełniało ono kryterium poprawności z art. 75i ust. 1 Pr.Adw., jak i czyniło zadość wytycznym zawartym w orzecznictwie sądów administracyjnych co do konstrukcji i zawartości treściowej pytań testowych. Pozostałe dwie propozycje odpowiedzi, tj. - "A" i "B były natomiast jednoznacznie wadliwe, bowiem w zestawieniu z treścią pytania tworzyły zdania fałszywe.
Skarżąca udzieliła błędnej odpowiedzi "A", co uniemożliwiało przyznanie Jej punktu za pytanie nr 75.
Zakwestionowane przez Skarżącą pytanie nr 1 brzmiało:
"Zgodnie z Kodeksem karnym, jeżeli ten sam czyn zabroniony wyczerpuje znamiona określone w dwóch albo więcej przepisach ustawy karnej, sąd wymierza karę na podstawie:
A. wszystkich zbiegających się przepisów,
B. przepisu przewidującego karę najłagodniejszą,
C. przepisu przewidującego karę najsurowszą".
Prawidłową odpowiedzią na to pytanie była odpowiedź "C", oparta na treści art. 11 § 3 Kodeksu karnego, zgodnie z którym:
§ 1. Ten sam czyn może stanowić tylko jedno przestępstwo
§ 2. Jeżeli czyn wyczerpuje znamiona określone w dwóch albo więcej przepisach ustawy karnej, sąd skazuje za jedno przestępstwo na podstawie wszystkich zbiegających się przepisów.
§ 3. W wypadku określonym w § 2 sąd wymierza karę na podstawie przepisu przewidującego karę najsurowszą, co nie stoi na przeszkodzie orzeczeniu innych środków przewidzianych w ustawie na podstawie wszystkich zbiegających się przepisów.
Skarżąca udzieliła odpowiedzi "A".
W odwołaniu podniosła, że w pytaniu nr 1 brak było propozycji odpowiedzi, która byłaby poprawna. W ocenie Skarżącej, pytanie to zakładało, że sąd musi skazać sprawcę z przepisu przewidującego karę najsurowszą i nie wolno mu orzec środków przewidzianych w innych zbiegających się przepisach, odwołując się w tej kwestii do orzeczenia Sądu Najwyższego. Pytanie to było zatem, zdaniem Skarżącej, wadliwe w świetle orzecznictwa sądów administracyjnych.
Minister Sprawiedliwości zarzuty Skarżącej uznał za niezasadne.
Wskazana w kluczu odpowiedzi jako prawidłowa odpowiedź "C", tworzyła wraz z treścią pytania zdanie prawdziwe. Odpowiedź ta wynikała wprost z art. 11 § 3 K.k.
Pytanie zostało sformułowane w sposób jasny, czytelny i precyzyjny.
Stanowisko Skarżącej, z którego wynikało, że pytanie nr 1 nie zawierało żadnej prawidłowej odpowiedzi było nieuzasadnione.
Istotą pytania numer 1 było wskazanie, w oparciu o jaki przepis sąd wymierza karę, jeżeli ten sam czyn zabroniony wyczerpuje znamiona określone w dwóch albo więcej przepisach ustawy.
Regulujący tę sytuację przepis art. 11 § 3 K.k. nie budzi żadnych wątpliwości i jest jednoznaczny. Wskazuje on wprost, że jeżeli czyn wyczerpuje znamiona określone w dwóch albo więcej przepisach ustawy karnej, sąd wymierza karę na podstawie przepisu przewidującego karę najsurowszą.
Skarżąca w sposób trafny wskazała, że zgodnie z treścią art. 11 § 3 K.k., w wypadku określonym w § 2 (a więc w razie kumulatywnego zbiegu przepisów ustawy), sąd wymierza karę na podstawie przepisu przewidującego karę najsurowszą, co nie stoi na przeszkodzie orzeczeniu innych środków przewidzianych w ustawie na podstawie wszystkich zbiegających się przepisów. Taka jest bowiem treść przepisu art. 11 § 3 K.k. Minister Sprawiedliwości zauważył, że regulacja zawarta w art. 11 § 3 K.k. dotyczy dwóch kwestii. Pierwsza to podstawa wymiaru kary w sytuacji kumulatywnego zbiegu przepisów ustawy, druga zaś to podstawa orzeczenia innych środków, a więc np. karnych, kompensacyjnych czy zabezpieczających. Fakt, że przedmiotem regulacji art. 11 § 3 K.k. są dwie kwestie, nie może oznaczać, że również przedmiotem pytania będą zawsze dwie kwestie. Na gruncie art. 11 § 3 K.k. można bowiem w sposób prawidłowy konstruować pytanie o podstawę wymiaru kary w sytuacji, kiedy zachodzi kumulatywny zbieg przepisów ustawy, jak również o podstawę wymiaru środków innych, niż kara.
Pytanie nr 1 dotyczyło wyłącznie podstawy wymiaru kary i odpowiedź prawidłowa na to pytanie mogła być tylko jedna, czyli "C".
Organ podkreślił, że opisana w uzasadnieniu orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 17 lipca 2002 r. (sygn. akt III KK 165/02) sytuacja, kiedy w warunkach zbiegu kumulatywnego, dwa przepisy są jednakowo surowe, w żaden sposób nie wynika z treści zakwestionowanego pytania. Powoływanie się przez Skarżącą na taką ewentualność stanowiło przyjęcie niedopuszczalnego dodatkowego założenia, wykraczającego poza zakres pytania.
Minister Sprawiedliwości wyjaśnił, że pytanie egzaminacyjne nie musi być dokładnym odwzorowaniem treści konkretnego przepisu ustawy, może dotyczyć jedynie jego części, co nie wpływa na prawidłowość pytania. Kandydat na aplikanta winien wykorzystywać zdobytą wiedzę nie tylko poprzez odtworzenie treści określonego przepisu wprost, lecz także poprzez odpowiedź na pytanie, które tej wiedzy dotyczy, a nie stanowi prostego powtórzenia treści przepisu.
Pytanie nr 1 zostało sformułowane jednoznacznie i posiadało tylko jedną prawidłową odpowiedź - "C", która wraz z treścią pytania tworzyło zdanie prawdziwe. Spełniało tym samym kryterium poprawności z art. 75i ust. 1 Pr.Adw. oraz czyniło zadość wytycznym wskazanym w orzecznictwie sądów administracyjnych. Pozostałe dwie propozycje odpowiedzi - "A" i "B" były natomiast jednoznacznie wadliwe, bowiem w zestawieniu z treścią pytania tworzyły zdania fałszywe w świetle Kodeksu karnego.
Wobec udzielenia przez Skarżącą odpowiedzi błędnej "A" brak było podstaw do przyznania Jej punktu za pytanie nr 1.
Zakwestionowane przez Skarżącą pytanie nr 25 brzmiało:
"Zgodnie z Kodeksem wykroczeń, jeżeli sąd jednocześnie orzeka o ukaraniu za dwa lub więcej wykroczeń:
A. wymierza karę łączną, przyjmując za podstawę jej wymiaru, kary orzeczone uprzednio za poszczególne wykroczenia,
B. wymierza łącznie karę w granicach zagrożenia określonych w przepisie przewidującym najsurowszą karę,
C. wymierza kary za poszczególne wykroczenia".
Prawidłową odpowiedzią na to pytanie była odpowiedź "B", oparta na treści art. 9 § 2 Kodeksu wykroczeń, w brzmieniu:
"Jeżeli jednocześnie orzeka się o ukaraniu za dwa lub więcej wykroczeń, wymierza się łącznie karę w granicach zagrożenia określonych w przepisie przewidującym najsurowszą karę, co nie stoi na przeszkodzie orzeczeniu środków karnych na podstawie innych naruszonych przepisów."
Skarżąca udzieliła odpowiedzi "A".
W odwołaniu podniosła, że w pytaniu nr 25 brak było propozycji odpowiedzi, która byłaby poprawna. W ocenie Skarżącej, pytanie to zakładało, że sąd musi skazać sprawcę wykroczenia z przepisu przewidującego karę najsurowszą, nie wolno mu orzec środków przewidzianych w innych zbiegających się przepisach. Pytanie to było zatem, zdaniem Skarżącej, wadliwe w świetle orzecznictwa sądów administracyjnych.
Zarzuty Skarżącej, w ocenie Ministra Sprawiedliwości, były niezasadne.
Zakwestionowane pytanie nr 25 zostało sformułowane w oparciu o regulację zawartą w treści przepisu art. 9 § 2 Kodeksu wykroczeń, dotyczącą wymiaru kary w przypadku orzekania za dwa lub więcej wykroczeń. Zgodnie z tym przepisem, jeżeli jednocześnie orzeka się o ukaraniu za dwa lub więcej wykroczeń, wymierza się łącznie karę w granicach zagrożenia określonych w przepisie przewidującym najsurowszą karę, co nie stoi na przeszkodzie orzeczeniu środków karnych na podstawie innych naruszonych przepisów. W kontekście jednoznacznego brzmienia przepisu i treści pytania, odpowiedź prawidłową stanowiła zatem wyłącznie odpowiedź "B", gdyż tylko ta odpowiedź tworzy wraz z pytaniem zdanie prawdziwe, zgodnie z Kodeksem wykroczeń.
Pytanie nr 25 jednoznacznie i wprost odnosiło się do etapu ukarania (wymiaru kary), w razie jednoczesnego orzekania za dwa lub więcej wykroczeń. Oczywiście, w art. 9 § 2 K.w. in fine wskazuje się również, że orzeczenie jednej kary za wiele wykroczeń nie stanowi przeszkody dla orzeczenia środków karnych, na podstawie innych naruszonych przepisów, jednak także na gruncie tego pytania trzeba podkreślić, iż nie dotyczy ono łącznie kwestii orzekania kary i środków karnych, ale wyłącznie orzekania kary. To, czy można i na jakiej podstawie, orzec środki karne, w sytuacji jednoczesnego orzekania o ukaraniu za dwa lub więcej wykroczeń, pozostaje w ogóle bez znaczenia z punktu widzenia pytania nr 25. Stanowisko Skarżącej, która niezasadnie próbowała wykazać wadliwość pytania nr 25, opierało się zaś na założeniu, że przedmiotem pytania jest całość reakcji na zachowanie sprawcy dwóch łub więcej wykroczeń, podczas gdy tak nie jest. Pytanie zostało ograniczone jedynie do kwestii orzeczenia o karze, a zatem w jego kontekście prawidłowa była wyłącznie odpowiedź "B", przy jednoczesnej wadliwości pozostałych dwóch odpowiedzi. Minister Sprawiedliwości ponownie zastrzegł, że pytanie egzaminacyjne nie musi być dokładnym odwzorowaniem treści konkretnego przepisu ustawy, może dotyczyć jedynie jego części, co nie wpływa na prawidłowość pytania. Kandydat na aplikanta winien wykorzystywać zdobytą wiedzę nie tylko poprzez odtworzenie treści określonego przepisu wprost, lecz także poprzez odpowiedź na pytanie, które tej wiedzy dotyczy, a nie stanowi prostego powtórzenia treści przepisu.
Pytanie nr 25 spełniało zatem wszystkie kryteria poprawności pytań testowych, wypracowane w orzecznictwie sądów administracyjnych. Odpowiedź na to pytanie wynikała bowiem wprost z przepisu prawa, posiada ono przy tym wyłącznie jedną prawidłową odpowiedź, przy jednoznacznej fałszywości pozostałych, a problematyka w nim zawarta nie jest sprzeczna ani wątpliwa w świetle orzecznictwa i poglądów doktryny.
Minister Sprawiedliwości stwierdził, że zakwestionowane przez Skarżącą pytania zostały sformułowane jednoznacznie, a wśród propozycji odpowiedzi była wyłącznie jedna poprawna odpowiedź, oparta na przepisach prawa obowiązujących w dniu przeprowadzenia egzaminu. Każda z prawidłowych odpowiedzi w połączeniu z treścią pytań tworzyła zdanie prawdziwe. Zagadnienia będące przedmiotem tych pytań były bezsporne w judykaturze sądów oraz doktrynie. Pytania nie zawierały błędów logicznych, nie wymagały też czynienia dodatkowych założeń, wykraczających poza ich treść. Udzielenie prawidłowej odpowiedzi na te pytania testowe wymagało jedynie znajomości aktów prawnych opublikowanych w wykazie, o którym mowa w art. 75b ust. 6 ustawy - Prawo o adwokaturze. Tym samym, powyższe pytania odpowiadały w pełni wytycznym zawartym w ustawie - Prawo o adwokaturze oraz w instrukcji zamieszczonej na pierwszej stronie zestawu pytań testowych, a także postulatom sądów administracyjnych co do prawidłowości konstruowania pytań egzaminacyjnych.
Pismem z dnia 13 lutego 2018 r. Skarżąca wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Ministra Sprawiedliwości z dnia [...] stycznia 2018 r., zaskarżając decyzję w całości co do zawartego w niej rozstrzygnięcia merytorycznego dotyczącego pytania nr 41.
Zaskarżonej decyzji Skarżąca zarzuciła:
1. naruszenie prawa materialnego, które miało istotny wpływ na wynik
sprawy:
a) art. 75i ust. 1, ust. 1d oraz ust. 3 w zw. z art. 75a ust. 3 Pr. Adw. poprzez jego błędne zastosowanie i nieprawidłowe przyjęcie, że pytanie nr 41 odpowiadało wymogom art. 75i ust. 1 oraz ust. 1d w zw. z art. 75a ust. 3 Pr. Adw., co szczegółowo opisano w uzasadnieniu niniejszej skargi (w tym: uznanie za poprawną odpowiedzi, która nie jest prawidłowa, względnie zastosowanie pytania, w którym dwie odpowiedzi są prawidłowe, jednakże przyznawanie punktu wyłącznie za jedną tylko z tych odpowiedzi, względnie zastosowanie pytania, w którym żadna nie jest prawidłowa; sformułowanie pytania w sposób niejednoznaczny), a przez to nieprawidłowe uznanie, że nie uzyskałam pozytywnego wyniku z egzaminu wstępnego na aplikację adwokacką:
b) art. 75i ust. 1 oraz ust. 1d w zw. z art. 75a ust. 3 Pr. Adw. w zw. z art. 457 K.c. i art. 385 § 2 K.c., a także art. 75i ust. 1oraz ust. 1d w zw. z art. 75a ust. 3 Pr. Adw. w zw. z art. 457 K.c. oraz powszechnie przyjmowaną w prawie cywilnym zasadą wykładni wątpliwości na korzyść konsumenta, jak również art. 75i ust. 1 oraz ust. 1d w zw. z art. 75a ust. 3 Pr. Adw. w zw. z art. 457 K.c. w zw. z powszechnie przyjmowaną w prawie cywilnym zasadą wykładni wzorca umownego na niekorzyść oferenta (in dubio contra proferentem), poprzez nieprawidłowe przyjęcie, że odpowiedź na pytanie nr 41 należy wywodzić jedynie z uwzględnienia przepisu art. 457 K.c., ponieważ rzekomą intencją pytającego była wyłącznie treść o art. 457 K.c. i pytający literalnie odnosił się do treści art. 457 K.c., podczas gdy przepis art. 385 § 2 K.c. oraz powołane zasady wykładni umów (konsumenckich oraz zawieranych przy wykorzystaniu wzorca umowy jednej ze stron) modyfikują lub wręcz wyłączają regułę z art. 457 K.c., co oznacza, że treść pytania wraz z odpowiedzią B nie tworzy zdania bezwzględnie prawdziwego w świetle obowiązujących przepisów prawa, zwłaszcza w zestawieniu z odpowiedzią C, która zawiera w sobie odpowiedź B, jednakże wraz z dodaniem koniecznej korekty z punktu widzenia prawa konsumenckiego;
2. naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
a) art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. polegające na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu całego materiału dowodowego oraz na jego dowolnej ocenie, a także na niepodjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy, w tym niewyjaśnieniu (nierozpatrzeniu) przy rozpatrywaniu prawidłowości sformułowania pytania nr 41 (art. 457 w zw. z art. 385 § 2 K.c.), jak należy interpretować art. 457 K.c. w sytuacji, o której mowa w odpowiedzi C, tj. w sytuacji, w której wierzycielem jest konsument i czy reguła interpretacyjna, o której mowa w art. 457 K.c. (odpowiadająca treści odpowiedzi B) nie doznaje modyfikacji wynikającej z prawa konsumenckiego, jeśli wierzycielem jest konsument, a przez to, czy na pytanie nr 41 prawidłowa nie jest odpowiedź C;
b) art. 8 i art. 107 § 3 K.p.a. przez nienależyte uzasadnienie zaskarżonej decyzji z uwagi na zawarcie w nim zbyt ogólnych stwierdzeń, nierozważenie i nieustosunkowanie się w sposób wnikliwy do treści merytorycznych zarzutów podniesionych w odwołaniu w zakresie dot. pytania nr 41, a także dowolność i uznaniowość w wydaniu zaskarżonej decyzji przez niedostateczne i niepełne jej uzasadnienie, co uniemożliwiało realizację zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa, w szczególności w związku z niewyjaśnianiem dlaczego - skoro Minister Sprawiedliwości podziela interpretację Skarżącej, że stosowanie art. 457 K.c. w przypadku umów konsumenckich, w których konsument byłby wierzycielem, mogłoby być niezgodne z prawem, a więc abuzywne uznał, że art. 457 K.c. będzie mieć jednak bezwzględne zastosowanie;
c) art. 9 i art. 11 K.p.a. poprzez niedostateczne wyjaśnienie podstaw i przesłanek utrzymania uchwały w mocy (w zakresie dot. pytania nr 41);
d) art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a. w zw. z art. 75j ust. 3 Pr.Adw. poprzez jego zastosowanie (tj. utrzymanie uchwały w mocy), a jednocześnie art. 138 § 1 pkt 2 K.p.a. w zw. z art. 75j ust. 3 Pr.Adw. poprzez jego niezastosowanie (tj. nieuchylenie uchwały i nieorzeczenie co do istoty sprawy), w sytuacji, w której należało uznać, że Skarżąca wykazała, iż pytanie nr 41 nie odpowiada wymogom art. 75i ust. 1 oraz ust. 1d w zw. z art. 75a ust. 3 Pr.Adw.
W uzasadnieniu skargi Skarżąca podała, że uchwała, którą zaskarżona decyzja utrzymała w mocy oparta została na wadliwym kluczu oraz teście, który zawierał pytanie (tj. pytanie wraz z propozycjami odpowiedzi) nr 41, które nie odpowiadało wymogom, o których mowa w art. 75i ust. 1 oraz ust. 1d w zw. z art. 75a ust. 3 Pr.Adw. W pytaniu nr 41 prawidłową odpowiedzią była tylko odpowiedź C (zaznaczona przez Skarżącą jako poprawna), a więc nie ta odpowiedź, którą wskazał Minister Sprawiedliwości (B), względnie - w zależności od ujęcia - poprawna była więcej niż jedna odpowiedź (tj. B oraz C, przy czym większa była poprawność odpowiedzi C, bowiem uwzględniała ona większą ilość transakcji dokonywanych w obrocie gospodarczym), względnie - przy skrajnie radykalnym podejściu - brak było absolutnie prawidłowej odpowiedzi.
Odpowiedź B zestawiona z treścią pytania nr 41 nie tworzyła zdania prawdziwego, bowiem nie uwzględniała zasady wykładni na korzyść konsumentów oraz zasady in dubio contra proferentem. Tymczasem odpowiedź C była tożsama z odpowiedzią B (rzekomo jedyną prawidłową), z tym że zawierała również uprawnioną i konieczną korektę uwzględniającą sytuacje, w których po drugiej stronie byłby konsument. To właśnie odpowiedź C w zestawieniu z treścią pytania nr 41 tworzyła zdanie prawdziwe. Odpowiedzi B brak było bowiem uwzględnienia modyfikacji wynikających z prawa konsumenckiego.
Pytanie nr 41 było niepoprawne ponieważ prawidłowa odpowiedź C wymaga zastosowania wykładni innej niż językowa i zestawienia zakresów art. 457 K.c. w z art. 385 § 2 K.c., względnie z zasadą wykładni umów na korzyść konsumentów lub szerzej z zasadą in dubio contra proferentem, względnie zawierała dwie poprawne odpowiedzi, tj. zasadę ogólną z art. 457 K.c. wyrażoną w odpowiedzi B oraz zasadę ogólną z art. 457 K.c. skorygowaną zasadą z art. 385 § 2 K.c. w odpowiedzi , przy czym w praktyce obrotu reguła wyznaczona odpowiedzią C miała wymiar znacznie donioślejszy i była właściwsza w znacznie większej ilości przypadków, nie tracąc jednocześnie żadnego przypadku objętego odpowiedzią B względnie przy bardzo ścisłej interpretacji – żadna odpowiedź nie była w całości prawidłowa bowiem odpowiedź B była błędna w każdym przypadku umów z konsumentami zawieranych przy wykorzystaniu wzorca umowy przedsiębiorcy, gdy wątpliwość, o której mowa w art. 457 K.c. wynika z niejednoznaczności takiej umowy (zasada wykładni wątpliwości na korzyść konsumenta), a ponadto również w każdym innym przypadku, w którym wątpliwość wynika z umowy jednostronnie przygotowanej przez jedną ze stron (wykładnia in dubio contra proferentem); odpowiedź C uwzględnia swoim zakresem tylko i wyłącznie takie przypadki. w których zasadę z art. 457 K.c. należy zmodyfikować nie w umowach konsumenckich, lecz również w innych umowach zawartych przy zastosowaniu wzorca, stosownie do jeszcze ogólniejszej reguły in dubio contra proferentem. Odpowiedź C była zatem prawidłowa w nieporównywalnie większej ilości przypadków niż odpowiedź B.
Art. 385 § 2 K.c. musi wyprzedzić art. 457 K.c. (pozostawać do niego w relacji szczególności) już z tej tylko przyczyny, że przepis art. 385 § 2 K.c. stanowi implementację prawa unijnego, tj. art. 5 zd. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5.4.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. Urz. UE L Nr 95, s. 29 ze zm.). a więc aktu prawnego wydanego na podstawie umowy międzynarodowej ratyfikowanej za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie (art. 91 ust. 1-3 Konstytucji).
Minister Sprawiedliwości błędnie założył, że to, iż dane pytanie literalnie odpowiada swoją treścią jednemu konkretnego przepisowi prawnemu, w każdym przypadku gwarantować ma bezwzględną prawidłowość założonej przez Ministra Sprawiedliwości odpowiedzi, a nadto prawidłowość tylko tej właśnie odpowiedzi. Przecież kandydaci mogą - i powinni - uwzględnić również inne przepisy systemu prawa, a już w szczególności pozostałe przepisy aktu prawnego, którego pytanie dotyczy (tu: Kodeksu cywilnego). To, że w danym akcie prawnym znajduje się przepis danej treści, nie oznacza jeszcze, że wyrwany z kontekstu w pełni odpowiada on rzeczywistemu stanowi prawnemu wynikającemu z uwzględnienia pozostałych przepisów tego aktu prawnego.
Skarżąca, odpowiadając na stwierdzenie organu o zakazie dokonywania przez zdających dodatkowych założeń, wyjaśniła, że dodatkowym założeniem nie jest to, że zdający zasadnie bierze pod uwagę, wyrażoną wprost w odpowiedzi C, korektę odpowiedzi B dotyczącą sytuacji prawnej konsumentów (na kwestię odpowiedniej korekty konsumenckiej wskazuje bowiem sama treść odpowiedzi C). Wręcz przeciwnie, dodatkowym założeniem jest właśnie to, co sugeruje Minister Sprawiedliwości, a mianowicie, że: nie chodzi o przypadki umów konsumenckich i należało je - w jakiś niewypowiedziany sposób - wyłączyć z zakresu hipotezy pytania, zwłaszcza że i odpowiedź C była taka sama jak odpowiedź B (rzekomo wyłącznie prawidłowa) i nadto zawierała również korektę właśnie w zakresie konsumentów; należało uwzględnić tylko treść konkretnego przepisu, do którego Minister Sprawiedliwości chciał się odwołać (znajomość intencji pytającego), pomimo że pytanie Ministra Sprawiedliwości dotyczyło całego Kodeksu cywilnego ("Zgodnie z Kodeksem cywilnym..."), a nadto zdający nie mogli nawet przypuszczać, o który konkretnie przepis Minister pyta - czy o zasadę ogólną wykonywania zobowiązań, czy też o tę zasadę korygowaną przez prawo konsumenckie, gdy po przeciwnej stronie jest konsument. Nie można uznać, iż wytknięcie Ministrowi, że Kodeks cywilny zawiera przepis (nie mówiąc już o całej ogólnej regule interpretacyjnej prawa umów konsumenckich), który modyfikuje ogólną zasadę z art. 457 K.c. miałoby być przyjmowaniem dodatkowych założeń, zwłaszcza, że odpowiedź C wprost zawierała - i to we właściwym zakresie - odpowiednią korektę normy z art. 457 K.c. z uwagi na wymogi prawa konsumenckiego. Odpowiedź C była prawidłowa właśnie przez swoje dodatkowe końcowe zastrzeżenie korygujące, którym właśnie różni się od odpowiedzi B.
Zdaniem Skarżącej niezrozumienie istoty rzeczy ujawnia się także w przyjęciu przez Ministra Sprawiedliwości, iż pierwszeństwo rozstrzygnięcia należne jest kwestii podmiotu na rzecz którego zastrzeżony został termin spełnienia świadczenia, a dopiero potem dywagacja, czy takie zastrzeżenie jest abuzywne. Tymczasem kwestia abuzywności jest niczym innym niż oceną tego, co wynika ze stanu prawnego, a zatem tego, co jest z prawem zgodne, a co z nimi zgodne nie jest. Jeśli coś jest abuzywne, to znaczy, że prawo wiążąco wypowiada się w tej kwestii inaczej. Jeśli Minister nie może zakwestionować, że dane rozwiązanie nie jest zgodne z prawem (a więc, że jest abuzywne), oznacza to, że jego stanowisko - bazujące na jednym tylko przepisie i nieuwzględniające pozostałych, które jego dyspozycję modyfikują - jest właśnie błędne. Egzamin wstępny na aplikację adwokacką nie polegał przy tym na wyrywkowym recytowaniu przepisów, lecz właśnie na wskazywaniu, która z odpowiedzi stanowi zdanie prawnie poprawne, a zatem zdanie zgodne z przepisami prawnymi, czyli takie, które nie zakłada niezgodności (abuzywności). Cecha w postaci abuzywności nie jest jakąś dodatkową okolicznością, która pozwala na kwestionowanie jakiegoś stanu rzeczy, to po prostu stwierdzenie, że coś jest z prawem niezgodne. Minister zdaje się zatem argumentować, że to, iż coś jest z prawem niezgodne (abuzywne), nie oznacza, że jest niegodne z prawem, jeśli tylko powtarza jakiś przepis prawny, co jest oczywiście tezą ze wszech miar kuriozalną i dowodzącą co najwyżej, niezrozumienia terminu "abuzywność".
Art. 385 § 2 K.c. nie pozwala na jakieś "ewentualne" przypisywanie dodatkowej, następczej cechy w postaci "abuzywności", lecz stwierdza - podobnie jak art. 457 k.c. - w którą stronę należy umowę wyłożyć. Jak już wyżej wskazano, ponieważ abuzywność to nic innego niż niezgodność z prawem, to pytanie, jak najbardziej dotyczyło abuzywności, bowiem pytający pytał, co wynika z Kodeksu cywilnego, a więc co jest z prawem zgodne. Skoro odpowiedź C - inkorporująca w całości rzekomo poprawną odpowiedź B - zawierała nadto konieczną korektę uwzględniającą prawo konsumenckie, to tym bardziej była odpowiedzią poprawną, czego nie można powiedzieć, o odpowiedzi B. Minister próbował zatem stwierdzić, że założenie interpretacji pytań w kontekście oceny odpowiedzi pod kątem obowiązujących przepisów prawnych jako całości (a więc ich nie-abuzywności) stanowiło przyjmowanie rzekomo dodatkowych założeń.
Norma z art. 457 K.c. znajduje nadal zastosowanie generalne, jednakże nie w przypadku, gdy konsumentem jest wierzyciel, co w pełni oddaje odpowiedź C. Skoro w umowach konsumenckich nie ma miejsca na art. 457 K.c. stosowany generalnie, to odpowiedź C była poprawna, a przynajmniej znacznie bardziej poprawna niż odpowiedź B.
W ocenie Skarżącej, przepis art. 457 K.c. i art. 385 § 2 K.c. pozostają w pewnym zakresie w stosunku konkurencji. Nie można bowiem uważać, że zastosowanie przepisu art. 385 § 2 K.c. pozwoli na następcze zastosowanie art. 457 K.c., a skoro ten ostatni przepis nie znajdzie zastosowania, to odpowiedź C jest prawidłowa. Innymi słowy, skoro Minister Sprawiedliwości wyciągnął z kontekstu Kodeksu cywilnego literalny przepis art. 457 K.c. i nie ograniczył szerokości jego generalnej hipotezy, naraził się na zarzut, że w Kodeksie cywilnym są przepisy, które tę regułę modyfikują. Jednocześnie Minister nie pytał przecież zdających o treść art. 457 K.c., lecz właśnie o zasadę, która z K.c. ma wynikać. Ponadto Minister zawarł propozycję odpowiedzi - według niego nieprawidłową - która koryguje całą treść hipotezy pytania, ponieważ wskazuje, że nie dotyczy to sytuacji, gdyby miało to spowodować wykładnię na niekorzyść konsumenta ("...chyba że wierzyciel jest konsumentem").
W zakresie wszelkich umów konsumenckich, zwłaszcza tych zawieranych za pomocą wzorca, odpowiedź B, wskazana w Kluczu oraz w zaskarżonej decyzji jako poprawna, w istocie rzeczy była odpowiedzią błędną w każdym takim przypadku, w którym wątpliwość, o której mowa w art. 457 K.c. była niejednoznacznością, o której mowa w art. 385 § 2 zd. 2 K.c., a więc wynikała ze wskazanej w tym przepisie kategorii umów. Dotyczy to nie tylko określenia samego terminu spełnienia zobowiązania, ale również określenia na czyją rzecz jest on zastrzeżony, a więc w szczególności, czy przedsiębiorca może jednostronnie zdecydować o spełnieniu zobowiązania wcześniej, niż się na to z konsumentem umówił. Jest tak dlatego, że jeżeli wątpliwość co do terminu spełnienia świadczenia lub co do określenia na czyją rzecz termin ten został zastrzeżony wynika z niejednoznaczności umowy zawartej z konsumentem przy wykorzystaniu wzorca i w tym w szczególności z braku wyraźnego postanowienia takiej umowy), to każda taka wątpliwość w rozumieniu art. 457 K.c. będzie musiała być uznana za rozstrzygnięta jako zastrzeżona na korzyść konsumenta, a konkretniej - dłużnika (art. 457 K.c.), chyba że konsument jest wierzycielem fart. 385 § 2 zd. 1 i 2 K.c.). W każdym takim przypadku zadziała wówczas bowiem mechanizm korekcyjny z art. 385 § 2 K.c. Z oczywistych powodów nie musi być on uruchamiany, jeśli to konsument jest dłużnikiem (wówczas bowiem i tak by tak było, nawet jeśli nie byłaby to umowa konsumencka zawarta przy wykorzystaniu wzorca), co tylko umacnia poprawność odpowiedzi C.
Innymi słowy, wszelkie niejednoznaczności umowy z konsumentami zawartej z wykorzystaniem wzorca (w tym, co do tego, na czyją rzecz zastrzeżono termin spełnienia zobowiązania), nawet jeśli dotyczy to wątpliwości co do terminu spełnienia świadczenia, muszą być interpretowane zawsze na korzyść konsumenta. W przypadku takich umów działa zatem zasada ogólna z art. 457 K.c.. chyba że wierzycielem jest konsument, co w pełni pokrywa się właśnie z odpowiedzią C. która rzekomo ma być według Klucza błędna, a jest poprawna z uwagi na art. 385 § 2 K.c. oraz ogólne reguły wykładni umów konsumenckich na korzyść konsumenta.
Pytanie nr 41 wraz z odpowiedzią C wprawdzie nie tworzyło zdania literalnie spójnego z art. 457 K.c. (o co mogło chodzić pytającemu, czego zdający nie musi jednak próbować zgadywać), jednakże - z uwagi na przepis art. 385 § 2 K.c. - tworzyło odpowiedź wyłącznie poprawną w przypadku absolutnej większości umów zawieranych w obrocie handlowym (B było błędne, bo całkowicie pomija zasady prawa konsumenckiego), tj. umów zawieranych przez przedsiębiorcę z udziałem konsumentów, które to umowy zawierane są przy wykorzystaniu wzorca umowy przedsiębiorcy, a więc w przypadku umów z konsumentami, które nie są z nimi indywidualnie negocjowane (uzgadniane indywidualnie), a jednocześnie nadal w pełni zachowuje dyspozycję art. 457 K.c. (zawiera bowiem w sobie odpowiedź B). Nie wymaga dowodu, że jest to absolutna większość umów w obrocie. Jednocześnie przepis art. 385 zd. 2 K.c. stanowi podstawową zasadę prawa konsumenckiego i niewątpliwie jest przepisem szczególnym wobec zasady wyrażonej w art. 457 K.c., która - z uwagi na przepisy chroniące konsumentów - nie obejmuje umów z konsumentami zawieranych przy wykorzystaniu wzorca umowy.
Treść pytania nr 41 nie zawierała pytania o treść art. 457 K.c., lecz ogólne pytanie o wykładnię wątpliwości co do zastrzeżenia terminu spełnienia świadczenia na korzyść danej strony na gruncie całej regulacji Kodeksu cywilnego jako takiego ("Zgodnie z kodeksem cywilnym...)". Z k.c. wynika zaś nie tylko zasada z art. 457 K.c., lecz również - dużo istotniejsza dla praktyki obrotu gospodarczego - korekta tej zasady mocniejszą regułą wynikającą z art. 385 § 2 K.c. jako podstawową zasadą prawa konsumenckiego, co właśnie - wbrew Kluczowi i stanowisku zaskarżonej decyzji - jest urzeczywistnione w odpowiedzi C. która - w przeciwieństwie do odpowiedzi B - uwzględnia również poprawkę konsumencką. Innymi słowy, klucz, uchwała, a za nimi zaskarżona decyzja, pokazują, że pytający błędnie założył, że jedynym przepisem K.c. odnoszącym skutek co do kierunku wykładni wątpliwości w zakresie treści stosunków zobowiązaniowych (w szczególności umów), czego elementem jest w szczególności określenie terminu spełnienia świadczenia oraz tego, na czyją rzecz ten termin został zastrzeżony, jest wyłącznie reguła z art. 457 K.c., a tym samym pytający błędnie założył, że reguła z art. 457 K.c. nie może ulec modyfikacji z uwagi na inne przepisy i to Kodeksu cywilnego. Omyłka pytającego jest tym większa, że treść odpowiedzi C - w jego przekonaniu odpowiedzi błędnej, chociaż bardzo bliskiej odpowiedzi w jego ocenie prawidłowej (zob. tożsamość głównego członu odpowiedzi B oraz C) - sama w sobie literalnie odwołała się do prawa konsumenckiego. Jednocześnie właśnie wśród podstawowych zasad prawa konsumenckiego znajduje się przepis (art. 385 § 2 K.c.) modyfikujący regułę z art. 457 K.c. dotyczącą wątpliwości co do terminu spełnienia świadczenia, bo obejmujący swoim zakresem każdą niejednoznaczność umowy konsumenckiej zawartej z wykorzystaniem wzorca przedsiębiorcy, co nadto obejmuje absolutną większość zawieranych w obrocie handlowym umów, co zresztą jest pomijane w odpowiedzi B. Co ważne, w pytaniu nr 41 pyta się zdających (kandydatów) o Kodeks cywilny, ale Minister Sprawiedliwości błędnie zakłada, że zdający (kandydat) miałby być "ślepy" za zasady prawa konsumenckiego z Kodeksu cywilnego i to również w sytuacji, w której odpowiedź C odwołuje się właśnie do korekty w umowach konsumenckich. Innymi słowy, gdyby pytający zadał pytanie o art. 457 K.c. jako taki lub wyłączył umowy konsumenckie, to odpowiedź B byłaby prawidłowa (wyłącznie prawidłowa). Pytający zadał jednak pytanie o całą regulację Kodeksu cywilnego i w żaden sposób nie wyłączył z zakresu pytania umów konsumenckich (dla praktyki obrotu zresztą - najdonioślejszych).
W odpowiedzi na skargę Minister Sprawiedliwości wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga jest pozbawiona usprawiedliwionych podstaw, a zaskarżone rozstrzygnięcie jest zgodne z obowiązującym prawem.
Zgodnie z art. 75i ust. 1 i ust. 1d Pr. Adw. egzamin wstępny polega na rozwiązaniu testu składającego się z zestawu 150 pytań zawierających po trzy propozycje odpowiedzi, z których tylko jedna jest prawidłowa, oraz z karty odpowiedzi. Kandydat może wybrać tylko jedną odpowiedź, którą zaznacza na karcie odpowiedzi stanowiącej integralną część testu. Za każdą prawidłową odpowiedź kandydat uzyskuje 1 punkt. Prawidłowość odpowiedzi ocenia się według stanu prawnego obowiązującego w dniu egzaminu wstępnego.
Skarżąca zakwestionowała w skardze pytanie nr 41, które brzmiało:
"Zgodnie z Kodeksem cywilnym, termin spełnienia świadczenia oznaczony przez czynność prawną poczytuje się w razie wątpliwości za zastrzeżony na korzyść:
A. wierzyciela,
B. dłużnika,
C. dłużnika, chyba że wierzyciel jest konsumentem".
Prawidłową odpowiedzią na to pytanie była odpowiedź "B", oparta na treści art. 457 K.c. Skarżąca udzieliła nieprawidłowej odpowiedzi "C".
W odwołaniu oraz skardze Skarżąca starała się udowodnić, że w przypadku pytania nr 41 prawidłową mogła być również odpowiedź "C", opierając swoje stanowisko na treści art. 385 § 2 K.c., zgodnie z którym wzorzec umowy powinien być sformułowany jednoznacznie i w sposób zrozumiały. Postanowienia niejednoznaczne tłumaczy się na korzyść konsumenta.
Przepis art. 385 § 2 K.c. zdanie pierwsze wyraża zasadę transparentności (przejrzystości) wzorca, stanowiąc, że powinien być on sformułowany jednoznacznie i w sposób zrozumiały. Są to wymagania w zakresie formułowania treści wzorca.
Przez pojęcie jednoznaczności należy rozumieć brak wątpliwości co do znaczenia postanowień wzorca. Pojęcie "jednoznaczności" odnosi się do treści wzorca, czyli użytych sformułowań, które winny być jasne, niebudzące wątpliwości, z możliwością rozumienia także przez nieprawników.
Nie zawsze jednak wzorzec sformułowany jest jednoznacznie. W stosunkach z konsumentami kwestię braku jednoznaczności w sformułowaniu treści wzorca przepis art. 385 § 2 zdanie drugie K.c. nakazuje rozstrzygać zgodnie z regułą in dubio contra proferentem: niejednoznaczne postanowienia wzorca tłumaczy się na korzyść konsumenta (Agnieszka Rzetecka-Gil, Komentarz do art. 385 Kodeksu cywilnego w: Agnieszka Rzetecka-Gil Kodeks cywilny. Komentarz. Zobowiązania - część ogólna, Krzysztof Pietrzykowski Kodeks cywilny Tom I Komentarz, Wydawnictwo C.H. Beck Warszawa 2011, str. 1428 ).
Przepis ten dotyczy więc ogólnych reguł wykładni prokonsumenckiej.
Dokonując konfrontacji stanowiska Skarżącej wyrażonego w uzasadnieniu skargi, które wcześniej zostało w podobnej treści przedstawione w odwołaniu od uchwały Komisji Egzaminacyjnej z dnia [...] września 2017 r., z podanym powyżej stanowiskiem doktryny należy zauważyć, że pytanie nr 41 nie dotyczyło umowy zawartej za pomocą wzorca, nie dotyczyło również ewentualnej kwestii abuzywności postanowień umowy, na którą powoływała się Skarżąca.
Forsując swoją argumentację dotyczącą nieprawidłowej odpowiedzi zawartej w odpowiedzi "B" Skarżąca przypisała pytaniu nr 41 dodatkowe niedozwolone założenie, które nadało mu inną treść.
W orzecznictwie sądów administracyjnych wielokrotnie podkreślano, że jeżeli pytanie zastało zadane w sposób ogólny i nawiązywało wprost do treści odpowiednich przepisów prawnych, to zadaniem zdającego była zwykła, prosta znajomość tych przepisów, nie zaś dokonywanie skomplikowanej interpretacji, która często bywa sporna( wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 lipca 2015 r., sygn. akt II GSK 1268/14).
Powyższe stwierdzenie jest zasadne w odniesieniu do rozpatrywanej sprawy gdyż odpowiedzi na pytanie nr 41 należało szukać w art. 457 K.c. zważywszy, że treść pytania została oparta na brzmieniu powyższego przepisu, który zawiera normę interpretacyjną, zgodnie z którą w razie wątpliwości oznaczenie terminu przez czynność prawną następuje na korzyść dłużnika.
W pytaniu nr 41 nie chodziło o to, na czyją rzecz może, czy powinien być zastrzeżony termin spełnienia świadczenia, ale o to jaką wykładnię zastosować, gdy istnieją w tym względzie wątpliwości. Fakt, że wykładnia taka może doprowadzić w określonym wypadku do uznania postanowienia umowy za abuzywne, jest dalszą konsekwencją, która nie była objęta treścią pytania nr 41.
Zatem sama znajomość treści art. 457 K.c. oraz umiejętność stosowania prostych reguł językowych były wystarczające do udzielenia poprawnej odpowiedzi na pytanie nr 41, tj. odpowiedzi "B".
W odniesieniu do całości argumentacji podniesionej w skardze stwierdzić należy, że zakwestionowane pytanie odpowiadało kryteriom, o których mowa w art. 75i ust. 1 Pr.Ad., pytanie zostało sformułowane jednoznacznie, wśród propozycji odpowiedzi była wyłącznie jedna poprawna odpowiedź, oparta na przepisach prawa obowiązujących w dniu przeprowadzenia egzaminu, konstrukcja pytania i odpowiedzi na pytanie nie wprowadzała w błąd.
W ocenie Sądu Minister Sprawiedliwości w uzasadnieniu wydanej przez siebie decyzji w sposób wszechstronny i szczegółowy odniósł się do zarzutów Skarżącej dotyczących kwestionowanego pytania, realizując obowiązek wskazany w art. 107 § 3 K.p.a.
Również z treści uzasadnienia decyzji organu odwoławczego w sposób niebudzący wątpliwości wynika, iż organ ten wyczerpująco zbadał wszystkie okoliczności związane ze sprawą i rozstrzygnął jej całokształt, tj. dokonał oceny wszystkich zebranych dowodów dotyczących egzaminu zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej (art. 7 K.p.a. i art. 77 K.p.a.) oraz zasadą pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa (art. 8 K.p.a.), poddał analizie prawidłowość przygotowania egzaminu (w tym zakwestionowanego pytania) oraz jego przebiegu.
Biorąc powyższe pod uwagę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2017 r. poz. 1369 ze zm.) orzekł, jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło