VI SA/Wa 522/18
WyrokWSA w Warszawie2018-10-10
Skład orzekający: Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Grzegorz Nowecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy, opierając się na naruszeniu praw autorskich do etykiety, która była wcześniej używana na opakowaniach mąki?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy, ponieważ ustalono, że etykieta używana na opakowaniach mąki stanowi utwór chroniony prawem autorskim, a prawa do tego utworu przysługiwały podmiotowi, który skutecznie przeniósł je na wnioskodawcę sprzeciwu. Używanie znaku towarowego naruszało te prawa, co stanowiło podstawę do unieważnienia prawa ochronnego na podstawie art. 131 ust. 1 pkt 1 Prawa własności przemysłowej.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny przyznanego spółce "M." na oznaczenie mąki. Sprzeciw wniósł podmiot "K.", twierdząc, że znak narusza jego prawa autorskie do wcześniejszej etykiety używanej na opakowaniach mąki oraz prawa do zarejestrowanego znaku towarowego. Urząd Patentowy początkowo oddalił sprzeciw, jednak po uchyleniu tej decyzji przez WSA i oddaleniu skargi kasacyjnej przez NSA, Urząd w ponownym postępowaniu unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "M.". Spółka "M." wniosła skargę na tę decyzję, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych i wadliwą ocenę dowodów. WSA oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Protokolant st. spec. Patrycja Kumicz po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 października 2018 r. sprawy ze skargi "M." Sp. z o.o. z siedzibą w K. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] września 2017 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę
Decyzją z [...] października 2012 r. Urząd Patentowy RP (w skrócie: UP, Urząd, organ) po rozpoznaniu na rozprawie w dniu [...] października 2017 r. sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy [...], udzielonego na rzecz M. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] (dalej: uprawniony, M.) na skutek sprzeciwu wniesionego przez K. Sp. z o. o. z siedzibą w [...] (dalej: wnioskodawca, wnoszący sprzeciw, K.), na podstawie art. 246 oraz art. 247 ust. 2 w zw. z art. 131 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 246 i art. 247 ust. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2013 r., poz. 1410 z późn. zm., dalej: p.w.p.) oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. unieważnił prawo ochronne na znak towarowy [...] i orzekł o kosztach postępowania.
Do wydania decyzji doszło w oparciu o następujące ustalenia:
Decyzją z dnia [...] czerwca 2009 r. Urząd Patentowy udzielił M. Sp. z o.o. w [...]prawo ochronne na znak towarowy słowno-graficzny [...], zgłoszony [...] grudnia 2007 r., przeznaczony do oznaczania towarów i usług z klasy 30 – mąka.
Pismem z [...] kwietnia 2010 r. K. Spółka z o.o. w [...] wniosła sprzeciw wobec powyższej decyzji. Jako podstawę prawną sprzeciwu podała art. 246, art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 1 pkt 3, art. 131 ust. 2 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. (Dz. U. z 2003 r., Nr 119, poz. 1117 z późn. zm.). Wyjaśniła, że sporny znak towarowy, przeznaczony do oznaczania mąki, jest identyczny z używanym przez nią wcześniej oznaczeniem przeznaczonym także do oznaczania mąki. Wskazała m.in., że etykieta zamieszczana na opakowaniach mąki sprzedawanej przez uprawnionego stanowiła i stanowi odtworzenie etykiety wcześniej stosowanej na opakowaniach mąki pszennej tortowej, wprowadzonej do obrotu przez inne podmioty. Zdaniem wnoszącego sprzeciw oznaczenie to stanowi utwór prawa autorskiego, którego właścicielem jest [...], na którego rzecz udzielono prawo ochronne pod numerem [...]na znak towarowy stanowiący graficzne tło na opakowaniach mąki pszennej tortowej, w które wkomponowana jest sporna etykieta. Zgodnie z umową z [...]października 2007 r. prawo ochronne na ten znak towarowy zostało sprzedane wnioskodawcy. Równocześnie ze sprzedażą prawa ochronnego nr [...] udzielił K. upoważnienia do stosowania jego utworu w postaci etykiety nakładanej na opakowanie mąki pszennej tortowej. W ocenie wnoszącego sprzeciw sporne prawo ochronne narusza jego prawa majątkowe do utworu wyrażającego się w etykiecie do mąki, która tak oznaczana była sprzedawana wcześniej niż dokonano zgłoszenia spornego znaku. Co więcej, sporne oznaczenie zostało zgłoszone w złej wierze, ponieważ uprawniony w dniu zgłoszenia znaku wiedział, że na rynku od dawna sprzedawano mąkę pszenną luksusową w opakowaniach opatrzonych etykietą pokrywającą się z etykietą spornego znaku.
Uprawniony uznał sprzeciw za bezzasadny. Podkreślił, że wnoszący sprzeciw nie wykazał żadnymi dowodami, aby [...]był autorem wzoru opakowania mąki.
Decyzją z [...] października 2012 r. Urząd Patentowy oddalił sprzeciw K. wobec udzielenia na rzecz [...] i orzekł o kosztach postępowania.
Urząd nie podzielił zarzutu udzielenia spornego prawa ochronnego z naruszeniem art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. Ocenił, że wnioskodawca nie wykazał, aby na podstawie spornego znaku towarowego odbiorcy mogliby być wprowadzeni w błąd w odniesieniu do jakiejkolwiek właściwości towarów, do oznaczenia których został przeznaczony sporny znak towarowy, tj. mąki.
Za bezzasadny organ uznał również zarzut udzielenia prawa ochronnego z naruszeniem art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Stwierdził, że porównywane znaki towarowe różnią się od siebie istotnie na wszystkich płaszczyznach postrzegania – wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Porównując sporny znak słowno-graficzny i przeciwstawiony mu znak graficzny, stwierdził, że wywierają one całkowicie odmienne ogólne wrażenie, więc nie może być mowy o wprowadzeniu odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia towarów oznaczanych tymi znakami.
Urząd Patentowy, oceniając zasadność naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., uznał, że wnoszący sprzeciw nie zaprezentował takich materiałów, które wykazałyby, że wskazana przez nią etykieta spełnia łącznie wszystkie cechy kwalifikujące ją jako utwór podlegający ochronie prawno-autorskiej, w szczególności, że ma indywidualny charakter. Zdaniem Urzędu nawet gdyby uznać, że ta etykieta spełnia wszystkie cechy utworu i jako taka podlega ochronie prawno-autorskiej, to w aktach sprawy brak jest obiektywnych dowodów, które potwierdzałyby, że autorskie prawa majątkowe do etykiety przysługują [...]. Za taki dowód organ nie uznał zeznań tego świadka, który – choć nie jest stroną postępowania – jest zainteresowany jego wynikiem, jako że K. powołuje się w tej sprawie na naruszenie jego praw autorskich do etykiety. Ponadto organ zaznaczył, że [...]zeznał m.in., że [...]"jest niejako twórcą etykiety", co świadczy o tym, iż sam nie jest do końca pewien, czy [...] jest rzeczywiście twórcą tej etykiety. Jak wyjaśnił UP, wnioskodawca nie przedstawił żadnych innych dowodów, które potwierdzałyby, że etykieta ta rzeczywiście została stworzona przez [...]w wyniku wykonywania obowiązków z tytułu umowy o pracę zawartej z [...], a następnie została przez niego przejęta, a tym samym, że to jemu przysługują autorskie prawa majątkowe do tej etykiety, do używania której mógł upoważnić składającego sprzeciw.
Odnosząc się natomiast do zarzutu naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., organ przyjął, że uprawniony nie zgłosił spornego znaku towarowego w złej wierze i podkreślił, że wnosząca sprzeciw nie wykazała istnienia takich okoliczności, towarzyszących zgłoszeniu tego znaku, które świadczyłyby o nagannym zachowaniu uprawnionego. Co więcej organ wskazał, że w aktach sprawy brak jest dowodów potwierdzających, że od 2003 r. do listopada 2007 r. poza uprawnionym także inne podmioty wprowadzały do obrotu towary oznaczane spornym znakiem towarowym.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 23 stycznia 2014r., sygn. akt VI SA/Wa 2158/13 uwzględnił skargę K. na powyższą decyzję.
Sąd, opierając się na sprzeciwie K. i jego ostatecznym stanowisku wyrażonym na rozprawie przed UP w dniu [...] października 2012 r., wskazał, że znakiem przeciwstawionym znakowi uprawnionego jest etykieta dla oznaczania mąki tortowej, jako niezarejestrowany słowno-graficzny znak towarowy – utwór, do którego majątkowe prawa autorskie przysługują [...], który zlecił wykonanie etykiety swojemu pracownikowi na długo przed rejestracją spornego znaku. Wnoszący sprzeciw uważał się za upoważnionego do korzystania z etykiety i nakładania jej na opakowanie produkowanej przez siebie mąki 1-kilogramowej. Zdaniem Sądu nie było potrzeby przeciwstawienia spornemu znakowi uprawnionego – znaku towarowego graficznego nr [...] ani przeprowadzania jego analizy porównawczej ze spornym znakiem w oparciu o art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Zaś znak nr [...]został powołany przez wnioskodawcę jako element stanu faktycznego, mający dowodzić okoliczności i charakter związków gospodarczych łączących K. z przedsiębiorstwem [...].
Co do następnej podstawy sprzeciwu, według Sądu powołanie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. jako jednej z podstaw prawnych sprzeciwu nie oznaczało, że przeciwstawionym znakowi spornemu jest znak towarowy graficzny nr [...]. Według wnoszącego sprzeciw przepis ten był podany posiłkowo dla przeprowadzenia porównania znaku spornego ze znakiem w postaci etykiety – niezarejestrowanego słowno-graficznego znaku towarowego – utworu. Wnioskodawca w toku postępowania administracyjnego wielokrotnie przedstawiał porównawczo obie słowno-graficzne etykiety dla mąki tortowej. Jeżeli UP wymagał, aby przeciwstawiona etykieta została opisana, powinien do tego zobowiązać K.. Brak opisu niezarejestrowanego znaku towarowego nie oznacza pominięcia żądania wnioskodawcy, natomiast uzasadnia zarzut naruszenia art. 255 ust. 4 p.w.p. w sposób przemawiający za uchyleniem zaskarżonej decyzji już tylko z tej przyczyny.
Według WSA, Urząd Patentowy, podczas oceny dowodów przedstawionych na okoliczność zarzutu z art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., naruszył art. 80 w zw.
z art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267 z późn. zm.; dalej k.p.a.). Twierdzeniu uprawnionego, że to świadek [...] zaprojektował szatę graficzną znaku przeczą zeznania tego ostatniego. Świadek ten na rozprawie przed UP zeznał, że nie projektował opakowań na rzecz [...]. Za słuszne Sąd uznał także zarzuty skargi odnośnie braku oceny przez organ zeznań świadka [...], który zeznał, że mąkę z tymi etykietami sprzedaje od 1995 r. Okoliczność ta jest o tyle istotna, że w tym czasie nie istniała spółka uprawnionego. Sąd nie zgodził się również z oceną zeznań świadka [...], których fragment został przez UP wyrwany z kontekstu jego wypowiedzi. Ponadto, pominięty został dowód - pismo producenta opakowań z [...] sierpnia 2009 r. na okoliczność współpracy w zakresie produkcji opakowań do mąki i postaci słowno-graficznej widniejącej na tych opakowaniach. Zdaniem Sądu opisane wyżej wątpliwości oznaczały, że stan faktyczny odnośnie przesłanek z art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. został ustalony z naruszeniem art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Sąd też podkreślił, że Urząd nie przeprowadził na tyle rzetelnej oceny dowodów, aby uznać, że zgłaszając znak do ochrony uprawniony nie działał w złej wierze w rozumieniu art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Z uzasadnienia kontrolowanej decyzji nie wynikało, aby organ dokonał dokładnej analizy faktów i w sposób jasny oraz zrozumiały wyjaśnił zasadność przesłanek, jakimi się kierował przy jej wydawaniu.
We wskazaniach co do dalszego postępowania, WSA zalecił organowi przeprowadzić postępowanie stosownie do zasad ogólnych k.p.a., uwzględnić zarzuty, odnieść się do wszystkich okoliczności faktycznych i materiału dowodowego, który zgromadzony zostanie w sprawie, by następnie na jego podstawie podjęta została decyzja administracyjna prawidłowo uzasadniona o przekonywującej treści.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył M.. Zarzucił naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy:
1. art. 134 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 255 ust. 4 p.w.p. poprzez wyjście przez Sąd I instancji poza granice sprawy administracyjnej zainicjowanej skargą wniesioną wobec prawomocnej decyzji UP i zajęcie stanowiska jakoby "znakiem przeciwstawionym spornemu znakowi uprawnionego jest etykieta dla oznaczenia mąki tortowej, jako niezarejestrowany słowno-graficzny znak towarowy", w sytuacji gdy przedmiot niniejszej sprawy został zogniskowany na płaszczyźnie przeciwstawienia spornemu znakowi towarowemu uprawnionego o nr [...], znaku towarowego K. zarejestrowanego pod nr[...];
2. art. 256 ust. 1 p.w.p. poprzez jego wadliwą interpretację wyrażającą się w przyjęciu, że ocena postępowania spornego przed Urzędem powinna zostać dokonana przez pryzmat przepisów k.p.a. stosowanych wprost (tj. bez odpowiednich modyfikacji), gdy tymczasem specyfika rzeczonego postępowania rodzi konieczność stosowania owych przepisów z istotnymi modyfikacjami uwzględniającymi jego kontradyktoryjny charakter;
3. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji UP w oparciu o wadliwe ustalenie, że postępowanie sporne przed organem administracji publicznej w zakresie analizy przesłanek z art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., zostało przeprowadzone z naruszeniem wyżej wymienionych przepisów k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, w sytuacji gdy przedmiot sprawy administracyjnej wskazany w sprzeciwie od decyzji Urzędu (porównanie znaków towarowych [...]ze znakiem towarowym [...]) stanowił o irrelewantności (ewentualnego) naruszenia przywołanych norm proceduralnych dla wyniku sprawy;
4. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p. w zw. z art. 7,
art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji Urzędu w oparciu o wadliwe ustalenie, że organ nie dokonał rzetelnej oceny dowodów pozwalającej na stwierdzenie, że "sprzeciwiająca nie wykazała istnienia takich okoliczności towarzyszących zgłoszeniu spornego znaku towarowego, które świadczyłyby o nagannym zachowaniu uprawnionego", co stanowiło o naruszeniu wyżej wymienionych przepisów k.p.a., a także art. 255 ust. 4 p.w.p., podczas gdy cytowana konkluzja organu administracji publicznej została poczyniona w ramach analizy sprawy dokonywanej z uwzględnieniem – zupełnie pominiętej przez Sąd a quo – zasady kontradyktoryjności, a nadto nawet w przypadku zaakceptowania stanowiska Sądu I instancji o naruszeniu przywołanych norm proceduralnych, nie mogło mieć ono (istotnego) wpływu na wynik sprawy.
Wnoszący sprzeciw wystąpił o oddalenie skargi kasacyjnej i zasądzenie kosztów postępowania wg norm prawem przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z [...] października 2015 r.,
sygn. akt II GSK 1858/14 oddalił skargę kasacyjną [...].
Zauważył, że skargę kasacyjną oparto wyłącznie na zarzucie naruszenia prawa procesowego, co z mocy art. 174 pkt 2 p.p.s.a. oznaczało obowiązek nie tylko wskazania naruszenia przepisów postępowania, ale i wykazania, że następstwa stwierdzonych wadliwości postępowania były tego rodzaju lub skali, iż kształtowały one lub współkształtowały treść kwestionowanego w sprawie orzeczenia.
Sąd kasacyjny nie dopatrzył się naruszenia przez WSA art. 134 § 1 p.p.s.a. (statuuje zasadę niezwiązania sądu administracyjnego zarzutami i wnioskami skargi, a więc orzekania także z urzędu, lecz w granicach sprawy). Wyjaśnił, że z akt sprawy wynika, że sprzeciw oparto na zarzucie naruszenia przy rejestracji spornego znaku przepisów art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. , art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w. p. i art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i te właśnie przepisy stały się przedmiotem analizy Sądu I instancji (a wcześniej Urzędu Patentowego) w świetle argumentów przedstawionych przez wnoszącego sprzeciw - K..
W sprzeciwie przeciwstawiono spornemu znakowi towarowemu o numerze [...] słowno-graficzne niezarejestrowane oznaczenie (etykietę) stanowiące utwór prawa autorskiego, do którego swoje prawo wywodził wnoszący sprzeciw, a także zarejestrowany znak towarowy [...]. Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że fundamentalne dla sprawy ustalenie, iż wzmiankowana etykieta jest utworem prawa autorskiego stało się wiążące w tej sprawie. Stanowisko Sądu I instancji w tym zakresie, a wcześniej UP nie zostało zakwestionowane w skardze kasacyjnej. Oznaczało to, że Sąd kasacyjny nie miał możliwości odniesienia się do tej kwestii i przeprowadzenia oceny prawidłowości zaskarżonego wyroku w tym aspekcie.
Sąd kasacyjny nie zgodził się z uprawnionym, jakoby podstawowym przeciwstawionym znakiem był znak towarowy K. zarejestrowany
pod nr [...]. Co innego wynikało ze sprzeciwu, w którym powoływano się głównie na niezarejestrowane oznaczenie słowno-graficzne (ww. etykietę – utwór prawa autorskiego). Natomiast zarejestrowany znak wnioskodawcy o nr [...]był powoływany w sprzeciwie w aspekcie naruszenia przy spornej rejestracji
art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Sąd I instancji wyrażając pogląd o braku przeciwstawienia znaku towarowego nr [...] nie oparł się na treści sprzeciwu, a na intencjach K.. Jednakże to uchybienie WSA nie miało wpływu na wynik sprawy, gdyż zarzut skargi kasacyjnej wymieniony w punkcie 1 petitum skargi oraz powiązany z nim zarzut kasacyjny z punktu 3 nie podważały skutecznie prawidłowego stanowiska Sądu I instancji, że w tej sprawie przeciwstawiono także niezarejestrowaną etykietę stanowiącą utwór prawa autorskiego. W konkluzji NSA wyraził wiążący pogląd, że Sąd I instancji niezasadnie zakwestionował stanowisko Urzędu, który słusznie uznał, że rejestracja spornego znaku nie nastąpiła z naruszeniem art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Odnosząc się do zarzutu wadliwej interpretacji art. 256 ust. 1 p.w.p. przez Sąd I instancji poprzez nieuwzględnienie specyfiki postępowania spornego, Sąd kasacyjny stwierdził, że WSA w Warszawie w uzasadnieniu wyroku wskazał na kontradyktoryjny charakter postępowania spornego. Zatem, WSA dostrzegł specyfikę postępowania prowadzonego na podstawie przepisów p.w.p. w porównaniu z postępowaniem prowadzonym na podstawie przepisów k.p.a. Zauważył NSA, że mimo specyfiki postępowania sprzeciwowego, WSA we wskazówkach, wiążących UP w toku ponownego rozpoznania sprawy, nadmiernie skoncentrował się na przepisach k.p.a. Jednakże zalecenia te, według NSA, wymagały odczytania wespół z prawidłowym stanowiskiem Sądu I instancji, że prowadzone na podstawie p.w.p. postępowanie sporne cechuje się odpowiednimi w stosunku do k.p.a. modyfikacjami. Odpowiednie stosowanie przepisów k.p.a. powinno bowiem uwzględniać specyfikę i cel postępowania spornego, a ponadto wyjątki wynikające wprost z p.w.p.
Sąd kasacyjny, odnosząc się do zarzutu z pkt 4 skargi kasacyjnej, zauważył, że stanowisko [...] pomija, iż Sąd I instancji uchylił zaskarżoną decyzję uznając, że organ wyprowadzając wnioski o braku naruszenia przy spornej rejestracji przepisów art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. zbyt pobieżnie przeanalizował materiał dowodowy zaoferowany przez wnoszącego sprzeciw. Organ nie przeprowadził rzetelnej oceny zeznań świadka [...], okoliczności podanych przez [...]oraz pominął dowód z dokumentu w postaci pisma producenta opakowań z [...] sierpnia 2009 r, co dawało podstawy do uznania, że stan faktyczny sprawy nie został prawidłowo ustalony. Sąd kasacyjny stwierdził, że zasadnicze argumenty WSA nie zostały w skardze kasacyjnej podważone. W świetle zaś szczegółowych rozważań poczynionych w zaskarżonym wyroku należało uznać je za prawidłowe.
Decyzją z [...] września 2017 r. Urząd Patentowy, po ponownym rozpoznaniu sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy [...] udzielonego na rzecz uprawnionego, na podstawie art. 131 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 246 i art. 247 ust. 2 p.w.p. oraz art. 98 k.p.c. w zw. z art. 256 ust. 2 p.w.p. unieważnił prawo ochronne na wspomniany znak towarowy. Organ wyjaśnił, że jest związany stanowiskiem WSA wyrażonym w wyroku w sprawie VI SA/Wa 2158/13, w którym podkreślono, że UP nie rozpoznał sprawy w sposób wszechstronny i wyczerpujący, a tym samym naruszył art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art 107 § 3 k.p.a., a także art. 255 ust 4 p.w.p. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Był UP także związany orzeczeniem NSA, który wyrokiem w sprawie II GSK 1858/14 oddalił skargę kasacyjną i podkreślił, że fundamentalne dla sprawy ustalenie, iż wzmiankowana etykieta jest utworem prawa autorskiego jest wiążące w tej sprawie.
Urząd Orzekające skupił się najpierw na zarzucie z art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., zgodnie z którym nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich. Przede wszystkim podzielił stanowisko NSA, że sporna etykieta jest utworem. Jak wynikało z oświadczenia reprezentującego wnoszącego sprzeciw [...] (karta 97) etykieta ta miała być częścią zgłoszonego przez firmę [...] znaku towarowego, który zawierałby "opakowanie torebki, jej kolorystykę i napisy. Po konsultacjach z rzecznikiem patentowym ostatecznie zostały zgłoszone do ochrony w Urzędzie Patentowym znaki towarowe składające się z koloru, który przechodzi w mozaikę".
Organ zauważył, że autorskie prawa majątkowe należą do kategorii tych praw, o jakich mowa w art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. W sprawie tej wnoszący sprzeciw pierwotnie wyjaśniał, że omawiane prawa należały do [...], gdyż przedmiotowa etykieta została opracowana przez [...]- obecnie pełnomocnika spółki K., a w dacie powstania etykiety - pracownika na stanowisku dyrektora w przedsiębiorstwie [...] ("utwór pracowniczy"). Urząd zwrócił uwagę, że ani Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku w sprawie VI SA/Wa 2158/13, ani Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku sprawie II GSK 1858/14 nie zakwestionowały w niniejszej sprawie możliwości powoływania się przez wnoszącego sprzeciw na prawa osób trzecich. Natomiast uprawniony po uchyleniu decyzji Urzędu Patentowego wydanej w tej sprawie, w piśmie z [...] lutego 2017 r. wskazał, że "godzi się zauważyć, iż bazując na założeniu, że [...]"upoważnił wnoszącego sprzeciw do korzystania z (...) etykiet" należy stwierdzić, że Wnioskodawcy nie przysługują autorskie prawa majątkowe do spornych etykiet".
Mając na uwadze powyższe organ stwierdził, że zgodnie z najnowszym orzecznictwem Naczelnego Sądu Administracyjnego (np. wyrok NSA z dnia 15 stycznia 2015 r., sygn. akt II GKS 1983/13) wnoszący sprzeciw nie może powoływać się na prawa, które do niego nie należą. Niemniej wnoszący sprzeciw, niejako w odpowiedzi na ww. przytoczone pismo uprawnionego, do pisma z dnia [...] kwietnia 2017 r. dołączył "umowę o przeniesienie praw autorskich majątkowych" zawartą pomiędzy [...] (zbywcą), a K. sp. z o. o. z siedzibą w [...] (nabywcą). Wprawdzie powyższa umowa, jak wynika z jej treści, została podpisana w dniu [...] listopada 2015 r. (akta Sp. [...], k.- 129), a pełnomocnik wnoszącego sprzeciw jeszcze na rozprawie w dniu [...] stycznia 2017 r. wskazywał, że "prawa majątkowe posiada Pan [...]" (k.- 95), to jednak powyższa rozbieżność nie może dowodzić nieistnienia powyższej umowy we wskazanej dacie. Także uprawniony do prawa ochronnego na sporny znak towarowy nie kwestionował jej prawdziwości. Mając na uwadze powyższe, zadaniem UP było ustalenie, czy utwór o jakim mowa istniał w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego i czy przysługiwał w tym czasie poprzednikowi wnoszącemu sprzeciw.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 14 kwietnia 2014 r, sygn. akt VI SA/Wa 2158/13, nie nakładał na organ ponownego obowiązku przeprowadzenia całego postępowania dowodowego. Tym samym Urząd oddalił wniosek uprawnionego, złożony na rozprawie w dniu [...] września 2017 r., o ponowne przesłuchanie w charakterze świadków: [...], na okoliczności wskazane przez M..
Z treści powołanego wyroku WSA wynikało, że Urząd powinien ponownie dokonać oceny zebranych w sprawie dowodów na okoliczność sformułowanego na podstawie art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. zarzutu, a nie ponownie przeprowadzać postępowanie dowodowe.
Organ ponownie ocenił więc zebrany w sprawie materiał dowodowy w tym zeznania przesłuchanych świadków, podnosząc że konsekwencją twierdzenia [...], że etykieta którą posługiwał się [...] Sp. z o. o. jest utworem, do którego prawa tej spółce nie przysługiwały (ustna zgoda na wykorzystanie utworu), była możliwość pozostawienia tych praw poza majątkiem likwidowanej spółki, a co za tym idzie możliwość dalszego dysponowania tymi prawami przez [...]. Uznanie takiego stanu faktycznego i prawnego daje zaś z jednej strony np. możliwość odsprzedania lub udzielenia licencji innemu podmiotowi, z drugiej zaś zakwestionowanie możliwości oznaczania towarów przez podmiot, który zaczął wykorzystywać, a nawet zarejestrował znak towarowy z wykorzystaniem ww. utworu. W konsekwencji zdaniem organu wyżej wymienione okoliczności faktyczne i prawne wskazywały na konieczność unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy, gdyż dodanie do etykiety swojej firmy (M.) oraz graficznego elementu w postaci stylizowanego wiatraka, nie przekreśla daleko idącej tożsamości utworu (powstałego wcześniej i należącego obecnie do wnoszącego sprzeciw) i zarejestrowanego, spornego znaku towarowego. Mając na uwadze powyższe Urząd Patentowy unieważnił prawo ochronne na znak towarowy [...] na podstawie art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p.
Jednocześnie organ stwierdził, że unieważnienie prawa ochronnego na podstawie art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. w związku z naruszeniem autorskich praw majątkowych powoduje, że bezcelowe stało się badanie zasadności pozostałych zarzutów sformułowanych przez wnoszącego sprzeciw.
W odniesieniu do zarzutu K., opartego na art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Urząd odwołał się do stanowiska NSA w sprawie II GSK 1858/14, który zaakceptował opinię organu, że rejestracja spornego znaku nie nastąpiła z naruszeniem tego przepisu (przedstawiony w decyzji z [...]października 2012 r., znak Sp. [...]).
Urząd oddalił wniosek uprawnionego o zwrócenie się do [...]. Takie ujęcie wniosku dowodowego stanowiło w istocie jedynie "wskazanie na istniejące w sprawie możliwości dowodowe", zmuszało bowiem sąd do samodzielnego "wyszukiwania" relewantnych dokumentów, a więc do ustalenia, jakie dokumenty spośród zawartych w danych aktach mogą mieć w ogóle znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy". W powyższym kontekście, według UP, samo przekonanie o tym, że toczyło się postępowanie z udziałem firmy [...] w zakresie czynów nieuczciwej konkurencji nie precyzuje okoliczności, jakie miałyby być dowiedzione i nie wskazuje na to, że okoliczności te mogły mieć wpływ na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy.
Organ nie uwzględnił również stanowiska wnioskodawcy zawartego w piśmie zatytułowanym "pismo wnioskodawcy w terminie publikacyjnym" z [...] września 2017r., nadesłanym do akt sprawy po zamknięciu rozprawy. Nie budziło wątpliwości organu, że podstawę orzekania stanowił stan rzeczy z chwili zamknięcia rozprawy. Tym samym termin zamknięcia rozprawy ogranicza aktywność stron postępowania, zamykając drogę do przedstawiania dalszych twierdzeń i wniosków, w tym dowodowych. Jeśli zatem nastąpiło odroczenie ogłoszenia orzeczenia, to okres ten nie prowadzi do wydłużenia terminu do podejmowania tego rodzaju działań, a jeśli działania takie zostały podjęte, w ocenie UP należało ocenić je krytycznie.
Kwestię zwrotu kosztów organ rozstrzygnął w oparciu o art. 256 ust. 2 p.w.p., który nakazuje w tym względzie odpowiednie stosowanie przepisów o postępowaniu cywilnym, w tym art. 98 § 1 k.p.c.
M. sp. z o.o. z siedzibą w [...] wniósł skargę na powyższą decyzję. Zaskarżonej decyzji zarzucił mające istotny wpływ na wynik sprawy naruszenie przepisów:
1. art 256 ust. 1 p.w.p. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art, 80, art. 107 § 3 oraz art. 78 § 1 k.p.a. poprzez oddalenie wniosków dowodowych o:
a. przesłuchanie w charakterze świadków: [...];
b. zwrócenie się do [...]celem załączenia akt postępowania o sygnaturze [...], co skutkowało poczynieniem - w oparciu o niepełny materiał dowodowy - wadliwych ustaleń faktycznych, w tym m.in. uznaniem jakoby "przeciwstawiona etykieta" została opracowana jako utwór pracowniczy przez [...], w i dla przedsiębiorstwa [...];
2. art. 256 ust. 1 p.w.p. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. poprzez dokonanie wadliwej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i przyjęcie, jakoby:
a. wnoszącemu sprzeciw przysługiwało prawo majątkowe, które należało pierwotnie do [...]
b. istniała daleko idąca tożsamość znaku towarowego skarżącego oraz przeciwstawionej etykiety.
Mając na uwadze powyższe zarzuty, uprawniony wnosił o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy Urzędowi Patentowemu do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania. Wnosił ponadto o zwrócenie się do [...], a następnie dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów z wymienionych dokumentów znajdujących się w aktach tejże sprawy.
W uzasadnieniu skarżący rozwinął podniesione zarzuty wnosząc o ponowne przeprowadzenie (w całości) postępowania dowodowego - zarówno w zakresie dowodu z dokumentów, jak i dowodu z zeznań stron (ich przedstawicieli) oraz świadków. Tymczasem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazał, że rozpoznając ponownie sprawę organ administracji przeprowadzi postępowania administracyjne stosownie do zasad ogólnych zawartych w k.p.a., uwzględni podniesione przez Sąd zarzuty, odniesie się do wszystkich okoliczności faktycznych i całego materiału dowodowego, który zgromadzi w sprawie, by następnie na jego podstawie podjąć decyzję administracyjną prawidłowo uzasadnioną o przekonywującej treści.
Ponadto wnioskodawca nie zażądał przeprowadzenia dowodu "z akt sprawy" - lecz złożył wniosek o zwrócenie się do [...]. Wskazanie kart z rzeczonych akt z których winien zostać przeprowadzony wniosek dowodowy miało nastąpić po załączeniu tychże akt do niniejszego postępowania. Uprawniony uzyskał dostęp do ww. akt już po wydaniu decyzji Organu, wobec czego wskazał w skardze konkretne dokumenty z jakich winien zostać przeprowadzony dowód.
Zdaniem uprawnionego oddalenie ww. wniosków dowodowych stanowiło naruszenie art. 256 ust. 1 p.w.p. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 3 oraz art. 78 § 1 k.p.a. mające istotny wpływ na wynik sprawy. Decyzje procesowe organu w przedmiocie wniosków dowodowych uniemożliwiły bowiem ustalenie stanu faktycznego sprawy, a tym samym jego rzetelną i kompleksową ocenę, która - jak wynika m.in. z akt sprawy [...]- winna znacząco obiegać od tej przedstawionej w zaskarżonej decyzji.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje:
Skarga M. sp. z o.o. z siedzibą w [...] nie zasługuje na uwzględnienie.
Przede wszystkim należy podkreślić, że w sprawie orzekał już WSA, który wyrokiem z 23 stycznia 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 2158/13 uchylił wcześniejszą decyzję Urzędu Patentowego RP, a NSA wyrokiem z 6 października 2015 r., sygn. akt II GSK 1858/14 oddalił skargę kasacyjną uprawnionego na powyższy wyrok.
Przy ocenie wpływu powołanych orzeczeń sądów na rozstrzygnięcia Urzędu oraz obecnego składu Sądu, ponownie rozpoznających sprawę, należy odwołać się do treści art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302, dalej: p.p.s.a.). W myśl tego przepisu ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie.
Z kolei moc wiążąca orzeczenia sądu kasacyjnego wynika z uregulowań
art. 170.p.p.s.a. (Orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy i inne organy państwowe, a w przypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby.) oraz art. 171 p.p.s.a. (Wyrok prawomocny ma powagę rzeczy osądzonej tylko co do tego, co w związku ze skargą stanowiło przedmiot rozstrzygnięcia.) w zw. z art. 193 p.p.s.a.
Skoro nie wystąpiły okoliczności wyłączające zastosowanie art. 153 p.p.s.a. (bezsporne), to w niniejszej sprawie UP, jak i obecny skład orzekający związane były oceną prawną i wskazaniami zawartymi w wyrokach Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku w sprawie VI SA/Wa 2158/13 podkreślił, że Urząd Patentowy nie rozpoznał sprawy w sposób wszechstronny i wyczerpujący, a tym samym naruszył art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art 107 § 3 k.p.a. o także art. 255 ust 4 p.w.p. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Urząd zobowiązany był rozpatrzyć sprawę ponownie, stosując się do oceny prawnej zawartej w uzasadnieniu wyroku. Sąd, wcześniej orzekając, zwrócił uwagę przede wszystkim na konieczność ponownej wnikliwej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego w tym z zeznań przesłuchanych świadków, okoliczności podanych przez[...], pisma producenta opakowań z [...] sierpnia 2009 r. Stanowisko to zostało zaakceptowane przez Sąd kasacyjny.
Należało także mieć na uwadze, że postępowanie przed Urzędem dotyczyło unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy M., udzielonego na rzecz M. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] na skutek sprzeciwu wniesionego przez K. Sp. z o. o. z siedzibą w [...].
Podstawą procesową sprzeciwu był art. 246 ust.1 p.w.p. w zw. z art. 315 ust. 3 p.w.p. w brzmieniu obowiązującym w dniu zgłoszenia znaku towarowego, tj. każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu patentu, prawa ochronnego lub prawa z rejestracji w ciągu 6 miesięcy od opublikowania w "Wiadomościach Urzędu Patentowego" informacji o udzieleniu prawa. Oznaczało to, że wnoszący sprzeciw nie musiał wykazywać interesu prawnego w złożeniu sprzeciwu. Przepis art. 246 p.w.p. nadaje bowiem sprzeciwowi charakter skargi actio popularis, nie nakładając na wnioskodawcę szczególnych wymogów formalnych, jakim winien odpowiadać ten środek procesowy.
Natomiast wnioskodawca w sprzeciwie nie mógł skutecznie przeciwstawić cudzego znaku towarowego. W przeciwnym razie doszłoby do nieuprawnionego zalegalizowania postępowania administracyjnego toczącego się bez udziału podmiotu uprawnionego do takiego znaku, któremu z tej racji przysługiwałby przymiot strony w rozumieniu art. 28 k.p.a. Ponadto, potencjalnie szkodliwe mogłoby być wyrażanie stanowiska przez Urząd Patentowy w sprawie znaku towarowego należącego do uprawnionego podmiotu, nie biorącego udziału w postępowaniu spornym (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 stycznia 2015 r., sygn. akt II GSK 1983/13, opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl).
W tej sytuacji należało ustalić, czy K. przysługiwało prawo, które pozwalało na skuteczne przeciwstawianie jego spornemu znakowi. Okoliczność braku legitymacji wnoszącego sprzeciw była bowiem konsekwentnie podnoszona przez uprawnionego.
Kwestia powyższa pozostaje w ścisłym związku z zarzutem wnioskodawcy sformułowanym w oparciu o art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Według powołanego przepisu nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich.
W uzasadnieniu ww. zarzutu wnioskodawca podnosił, że udzielenie prawa ochronnego na sporny znak towarowy nastąpiło z naruszeniem autorskich praw majątkowych [...]. Przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego w obrocie stosowane było bowiem opakowanie mąki złożone z dwóch elementów,
tj.: torebki z fakturą oraz z etykiety na niej zamieszczanej, przy czym etykieta ta jest utworem. Dodanie do etykiety dodatkowego oznaczenia (firmy), tj. M. oraz graficznego elementu w postaci stylizowanego wiatraka nie przekreślało daleko idącej tożsamości utworu (powstałego wcześniej) i spornego znaku towarowego.
W kontekście powyższego istotne jest stwierdzenie NSA w wyroku w sprawie II GSK 1860/14, że “fundamentalne dla sprawy ustalenie, iż wzmiankowana etykieta jest utworem prawa autorskiego jest wiążące w tej sprawie, gdyż wyrażone w tym zakresie stanowisko Sądu I instancji (a wcześniej organu) nie zostało zakwestionowane w skardze kasacyjnej". Zatem NSA przesądził, że opisywana, niezarejestrowana etykieta ma taki charakter. Ale do ustalenia pozostawał podmiot, któremu prawo do tej etykiety przysługiwało, czy np. był nim [...], który następnie skutecznie przeniósł to prawo na wnioskodawcę. Należało także ustalić, uwzględniając ocenę prawną Sądu kasacyjnego, czy ww. utwór istniał w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego.
W ocenie Sądu zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwalał organowi na dokonanie ustaleń w ww. zakresie, co też Urząd Patentowy uczynił prawidłowo i wyczerpująco.
I tak, wnioskodawca wyjaśnił, że przeciwstawiona etykieta powstała w 1995 r. i została opracowana dla przedsiębiorstwa [...]przez [...]- obecnie pełnomocnika spółki K., lecz w dacie powstania etykiety pracownika na stanowisku dyrektora w przedsiębiorstwie [...] ("utwór pracowniczy"). Etykieta ta - jako element opakowania mąk - była zatem obecna w obrocie już w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia, co potwierdził przesłuchiwany w charakterze świadka[...]. Świadek ten oświadczył, że zajmował się handlem mąką, którą w opakowaniach z przedmiotowymi etykietami sprzedawał od 1995 r. Towar tak oznaczany pochodził od firmy [...], której właścicielem był [...]. On zaś zeznał: "Torebki z tymi etykietami, jak dobrze pamiętam, zaczęły funkcjonować na rynku na pewno od 1995 r. (...) Tak to funkcjonowało chyba do roku 1998 albo 1999. Z przyczyn dla mnie trochę nieprzyjemnych musiałem zlikwidować firmę. Wówczas swoją firmę prywatną, którą wcześniej prowadziłem, przekształciłem w spółkę prawa handlowego, która funkcjonowała do roku 2003. Za moją osobistą zgodą z torebek z tą etykietą korzystała założona przeze mnie spółka. Spółką tą kierował pan [...]. Nie chciałem się pozbywać praw do tych etykiet i za moją zgodą używała ich spółka, którą kierował pan [...]. Później zostałem aresztowany. Spółka została doprowadzona do upadłości. Było to w roku 2003". Powyższe okoliczności potwierdził [...], który wskazał, że po ogłoszeniu upadłości spółki [...], M. przejął torebkę mąki i jej szatę graficzną.
Na podstawie powyższych zeznań organ prawidłowo ustalił, że mąki w opakowaniach z przedmiotową etykietą funkcjonowały w obrocie jeszcze przed powstaniem spółki uprawnionego, co nastąpiło w sierpniu 2003 r. (jak wynika z wpisów w Krajowym Rejestrze Sądowym). Potwierdza to także oświadczenie producenta opakowań firmy [...] z [...] sierpnia 2009 r., z którego wynika, że opakowania o jakich mowa, były produkowane dla [...] sp. z o.o. co najmniej od stycznia 2001 r. Zatem i ta data jest datą poprzedzającą założenie spółki uprawnionego. Nie było sporne, że uprawniony “przejął" [...] sp. z o.o., która popadła w upadłość, a z którą to spółką był związany [...]. Jednakże uprawniony nie wykazał, aby prawo do spornych etykiet przeszło na M.. Prezesem uprawnionego zaś pozostaje [...], były pracownik[...] (bezsporne). Ponadto z zeznań [...]wynikało, że był wytwórcą opakowań dla uprawnionego ze spornym znakiem towarowym. W opracowanej wcześniej szacie graficznej znaku, dokonał zmian poprzez dopisanie nazwy M. i zamieszczenie wizerunku wiatraka.
Jednocześnie - jak słusznie zauważył organ - w okolicznościach niniejszej sprawy bez znaczenia pozostaje to, że uprawniony rozpoczął wykorzystywanie etykiety po tym, jak podmiot uprzednio używający tę etykietę przestał funkcjonować w obrocie, a etykieta ta ani nie była zarejestrowanym znakiem towarowym, ani nie wypracowała pozycji znaku powszechnie znanego. Bez znaczenia jest także możliwe przeświadczenie uprawnionego, że takie niezarejestrowane oznaczenie nie było utworem, skoro, w świetle wiążącego w niniejszej sprawie ustalenia NSA, taki status owo oznaczenie posiada.
Konsekwencją uznania, że etykieta opracowana dla działalności prowadzonej przez [...], a którą następnie posługiwał się [...] sp. z o.o., jest utworem, do którego w rezultacie prawa spółce [...] nie przysługiwały (ustna zgoda na wykorzystanie utworu), była możliwość pozostawienia tych praw poza majątkiem likwidowanej spółki, a co za tym idzie możliwość dalszego dysponowania tymi prawami przez [...], co też czynił. Z oświadczenia [...]z [...] kwietnia 2010 r. wynikało, że wraz ze sprzedażą prawa ochronnego [...]upoważnił K. do stosowania opakowań ze spornymi etykietami. Uprawniony potwierdził ten fakt, ale wywiódł z niego odmienne wnioski (pismo procesowe uprawnionego z [...] lutego 2017 r.). Potwierdzają tę okoliczność w pewien sposób informacje z bazy Urzędu dotyczące znaków zarejestrowanych (tła podzielonego na dwie lub cztery części), a zgłoszonych w 1999 r. przez [...] (bezsporne, a wówczas nie istniała jeszcze spółka K., która powstała w 2004 r.) i obecnie przysługujących wnioskodawcy, jak i postanowienie Sądu Rejonowego w [...], w którego uzasadnieniu stwierdzono, że [...] przysługiwały chronione prawnie znaki towarowe, w okresie od lipca 2003 r. do grudnia 2007 r. Ponadto między [...] a K. została zawarta w dniu [...] listopada 2015 r. umowa o przeniesienie praw autorskich majątkowych do omawianych etykiet.
Należy zauważyć, że sprzeciw został złożony przez K. 7 maja 2010 r.
Reasumując, na podstawie dowodów z akt sprawy należy stwierdzić, że ww. utwór istniał w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego oraz że w tym czasie prawo do utworu przysługiwało [...]. Należy uznać za wykazaną w sprawie także okoliczność związaną z udzieleniem wnioskodawcy licencji dającej prawo do korzystania ze spornego utworu.
Organ ocenił, że ustalone w analizowanym zakresie okoliczności można zakwalifikować jako udzielenie licencji niewyłącznej, a Sąd zgadza się z takim stanowiskiem. W aktach znajdują się bowiem zeznania [...]- właściciela praw autorskich, który nie kwestionuje faktu, że udzielił wnioskodawcy zgody na korzystanie z utworu. Nie wynika przy tym z tych zeznań, że takie prawo udzielone zostało także na rzecz uprawnionego.
Jest to istotna okoliczność w sprawie, jako że w przypadku umowy licencyjnej niewyłącznej możliwe jest udzielenie licencji na korzystanie z utworu w tym samym zakresie dwóm lub więcej podmiotom. W takim przypadku licencjobiorca nie nabywa wyłącznego prawa do rozporządzania utworem. Utwór pozostaje własnością twórcy, a licencjobiorca ma jedynie prawo do używania utworu na polach eksploatacji wskazanych w umowie, z tym że Sąd Najwyższy w sprawie I CSK 450/10 uznał, że zarówno określenie wynagrodzenia, jak i pól eksploatacji może być dorozumiałe i wynikać z dotychczasowej współpracy stron. Zawarcie licencji niewyłącznej nie wymaga formy szczególnej.
Zatem wnioskodawca - jako licencjonobiorca - miał prawo korzystać z ww. utworu, w ramach zaś tego uprawnienia miał prawo oczekiwać, że to korzystanie nie będzie zakłócone przez osoby nieuprawnione. Skutkiem bowiem umowy licencyjnej jest nabycie przez licencjobiorcę własnych praw. Prawa te mogą być albo skuteczne tylko względem licencjodawcy lub jego następców prawnych, albo także względem osób trzecich (J. Barta, R. Markiewicz, Prawo autorskie, Warszawa 2016, s. 327, za A. Bajurska Zakres i charakter prawny umowy licencyjnej w prawie polskim, Temidium Nr 2/2017).
Uzasadnione więc było poszukiwanie ochrony przez K. na podstawie
art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Nie budzi bowiem wątpliwości, że autorskie prawa majątkowe należą do kategorii tych praw, o jakich mowa w ww. przepisie. Umowy licencyjne to natomiast druga postać umów z zakresu prawa autorskiego. W ustawie ujęto je w jednym rozdziale (tj. rozdział 5 "Przejście autorskich praw majątkowych"), co świadczy o tym, że ustawodawca zaliczył licencje do umów o tym samym charakterze, co umowy przenoszące prawa autorskie (więcej na ten temat: M. Kępiński, Umowy licencyjne o korzystanie z praw autorskich [w:] J. Barta [red.], Prawo autorskie. System Prawa Prywatnego. Tom 13, wyd. 3, 2013).
Prawidłowo także organ uznał, że istnieje podstawa do unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy na podstawie ww. przepisu. Dodanie do etykiety dodatkowego oznaczenia (firmy), tj. M. oraz graficznego elementu w postaci stylizowanego wiatraka, nie przekreślało - jak to wskazano w zaskarżonej decyzji - daleko idącej tożsamości utworu (powstałego wcześniej) i spornego znaku towarowego.
Podzielić należy stanowisko organu, że unieważnienie prawa ochronnego na podstawie art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. w związku z naruszeniem praw z licencji udzielonej wnioskodawcy spowodowało, że bezcelowe stało się badanie zasadności pozostałych zarzutów sformułowanych przez wnoszącego sprzeciw. Przy tym należało zauważyć, że Naczelny Sąd Administracyjny w powołanym wyroku o sygn. II GSK 1858/14 uznał za prawidłowe stanowisko Urzędu, że rejestracja spornego znaku nie nastąpiła z naruszeniem art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., zawarte we wcześniejszej decyzji organu z 19 października 2012 r. nr Sp.384/10.
Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie był zatem wystarczający do ustalenia faktów mających znaczenie w sprawie. Stosując się do wskazań wynikających z wiążących w sprawie wyroków, Urząd ponownie przeanalizował zgromadzony już materiał dowodowy. Nie nałożono nań obowiązku przeprowadzania dowodów na nowo. Jak juz zaznaczono, NSA zaakceptował bowiem stanowisko Sądu I instancji, że organ nie przeprowadził w poprzednim postępowaniu rzetelnej oceny zeznań przesłuchanych świadków, okoliczności podanych przez [...]oraz pominął dowód z dokumentu - pisma producenta opakowań z [...] sierpnia 2009 r.
Dlatego też - zdaniem składu orzekającego - organ prawidłowo oddalił wniosek uprawnionego, złożony na rozprawie w dniu [...] września 2017 r., o ponowne przesłuchanie w charakterze świadków:[...], na okoliczności wskazane przez uprawnionego do prawa ochronnego na sporny znak towarowy i zarzuty skargi w tym zakresie nie zasługują na uwzględnienie.
Sąd w całości podzielił także wnioski organu wywiedzione w następstwie ponownej oceny dowodów. Wnioski te są logiczne i prawidłowo wyprowadzone na podstawie dowodów ocenianych we wzajemnej łączności. Organ odtworzył całokształt stosunków prawnych i faktycznych składających się na pełny obraz sprawy, a następnie dokonał prawidłowej ich kwalifikacji na podstawie obowiązujących przepisów prawa. Stan faktyczny jest konsekwentny, nie zawiera luk. Żaden zaś dowód z akt sprawy nie podważa ustalonego tytułu prawnego wnioskodawcy do etykiety (utworu), którą przeciwstawiono spornemu znakowi towarowemu. Przeciwnie, dowody z zeznań świadków są w tym zakresie spójne, wzajemnie się wspierają. O wartości tych dowodów wypowiedział się już w wiążącym wyroku WSA w Warszawie. Wskazał on bowiem, że w świetle art. 75 § 1 k.p.a. jako dowód należy dopuścić wszystko co może się przyczynić do wyjaśnienia sprawy a co nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny. Wymienione środki dowodowe ustawodawca stawia na równi, nie wskazuje stopnia ich ważności, bowiem z zasady oceny dowodów wskazanej w art. 80 k.p.a. wynika, że organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Powyższe oznacza, że w przypadku braku dowodów z dokumentów, dowody z zeznań świadków mają wartość równorzędną, a ich ocena dokonywana jest w całokształcie całości materiału. Przedstawione dowody były wystarczające do ustalenia istotnych okoliczności w sprawie. Zresztą uprawniony, oprócz ponownego przesłuchania wspomnianych osób, innych dowodów nie zgłaszał, za wyjątkiem zgłoszonego na rozprawie w dniu [...] września 2017 r. wniosku o zwrócenie się do [...].
W tym miejscu wskazać należy, że na etapie postępowania przed organem M. wniósł o zwrócenie się do [...]. Kolegium Orzekające postanowiło oddalić ten wniosek w ww. zakresie uznając, że taki "globalny" wniosek jest niedopuszczalny w świetle np. wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 lipca 1995 r., sygn. II KRN 70/95. Sąd podziela ww. stanowisko organu. Wniosek dowodowy powinien odnosić się do konkretnych środków dowodowych, które są istotne dla procesu dowodzenia, nie zaś zmuszać organ (bądź sąd) do samodzielnego "wyszukiwania" relewantnych dokumentów, o więc do ustalenia, jakie dokumenty spośród zawartych w danych aktach mogą mieć znaczenie w sprawie. Tak więc oddalenie ww. wniosku nastąpiło bez naruszenia prawa. Nie polegał też na prawdzie argument, że uprawniony nie mógł sam przedstawić dowodów z tych akt. Wszakże pozostaje nastepcą prawnym[...].
Jednocześnie Sąd oddalił wniosek uprawnionego o przeprowadzenie dowodów z załączonych do skargi dokumentów z akt opisanego postępowania o [...] w celu ustalenia, czy etykieta przeciwstawiona znakowi towarowemu skarżącego istniała w dacie złożenia wniosku o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy uprawnionego (skarżącego), od kiedy funkcjonowały w obrocie oraz kto był ich faktycznym twórcą. W tym zakresie działał na podstawie art. 106 § 3 p.p.s.a., zgodnie z którym sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie.
W ocenie Sądu przeprowadzenie dowodu z dokumentu jest niezbędne, jeżeli bez tego dokumentu nie jest możliwe rozstrzygnięcie istniejących w sprawie wątpliwości. Jednocześnie należy mieć na uwadze, iż nie może prowadzić to do merytorycznego rozpoznania sprawy, bowiem rolą sądu jest ocena zgodności z prawem zaskarżonego aktu.
Mając powyższe na względzie Sąd podjął ww. decyzję procesową uznając, że w niniejszej sprawie nie wystąpiły wątpliwości, które należało wyjaśnić, np. przy pomocy dokumentów złożonych przez uprawnionego. Ponadto postępowanie sądowe nie służy do naprawienia błędów strony popełnionych w postępowaniu administracyjnym w zakresie wykazywania istotnych dla siebie okoliczności faktycznych. Uzasadniona jest bowiem teza, że nie tyle samo przedstawienie materiału dowodowego na wykazywane przez siebie okoliczności stanowi o wypełnieniu przez stronę ciążącego na niej obowiązku dowodzenia, ale odpowiednia prezentacja tegoż materiału w tym zakresie; tak aby organ nie był zdany na domysły co do znaczenia w sprawie określonych dowodów. Sąd wskazuje, że Urząd nie gromadzi dowodów, co oznacza, że także nie dokonuje ich selekcji - według własnego wyboru - spośród tych zaoferowanych przez stronę. Bo niewątpliwie do tego sprowadziłoby się w tej sprawie działanie organu, a to kłóciłoby się z jego rolą jako arbitra. To strona miała przedstawić przekonywujący i jednoznaczny materiał dowodowy na wykazywane przez siebie okoliczności, zgodnie z zasadą kontraktydoryjności obowiązującą w postępowaniu sprzeciwowym (art. 255 ust. 4 I art. 2551 p.w.p.).
Poza tym wskazać należy, że załączone do wniosku dowodowego kopie dokumentów nie odpowiadają opisowi jego zawartości, brak np. pisma z dnia [...] października 2000 r. Ponadto załączone dokumenty były niekomletne (wybiórcze) i w kopiach bardzo słabej jakości, bez poświadczenia ich za zgodność z oryginałami. Tak więc nie ma pewności co do źródła pochodzenia dokumentów, których kopie przedłożono w postępowaniu sądowym, a ta okoliczności przekłada się bezpośrednio na brak wiarygodności zgłoszonych dowodów. Jednocześnie wskazać należy, że jako dowód przedłożono kserokopie protokołów przesłuchań świadków. Przepis art. 106 § 3 p.p.s.a. nie daje zaś podstaw do dopuszczenia w postępowaniu sądowoadministracyjnym dowodu z protokołu, który zawiera zeznania świadka. Byłoby to obejście prawa, które zezwala wyłącznie na przeprowadzenie dowodu z dokumentu.
Uwzględniając powyższe skargę, na podstawie art. 151 p.p.s.a., należało oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło