VI SA/Wa 529/17
WyrokWSA w Warszawie2017-11-10
Skład orzekający: Zdzisław Romanowski, Grzegorz Nowecki, Joanna Kruszewska-Grońska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony 'umową o dzieło', której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu, stanowiła w rzeczywistości umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że kluczowe dla rozstrzygnięcia jest ustalenie rzeczywistej treści umowy, a nie jej nazwy. Umowa, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu, stanowiła świadczenie usług, a nie wykonanie oznaczonego dzieła. W związku z tym, osoba wykonująca umowę podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie przepisów dotyczących umowy zlecenia.Stan faktyczny
Spółka A. Sp. z o.o. zaskarżyła decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję stwierdzającą, że L. P. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów cywilnoprawnych zawartych ze spółką. Spółka twierdziła, że zawarte umowy były umowami o dzieło, a nie umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Organ administracji uznał, że wykłady przygotowane przez L. P. stanowiły reklamę i promocję produktów leczniczych spółki, a zatem były świadczeniem usług.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Zdzisław Romanowski Sędziowie Sędzia WSA Grzegorz Nowecki (spr.) Asesor WSA Joanna Kruszewska-Grońska Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 listopada 2017 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] grudnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] grudnia 2016 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2016 r., poz. 1793 ze zm.) oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., po rozpatrzeniu odwołania A. Sp. z o.o. (dalej także jako: płatnik, spółka i skarżąca), utrzymał w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] marca 2015 r., stwierdzającą, że L. P.(dalej także jako: zainteresowana lub uczestnik) we wskazanym w ww. decyzji okresie podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu Cywilnego stosuje się przepisy o zleceniu
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ wyjaśnił, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W. zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanej z tytułu wykonywania w okresie od dnia [...] kwietnia 2011 r. do dnia [...] czerwca 2011 r. oraz od dnia [...] sierpnia 2011 r. do dnia [...] sierpnia 2011 r. umów cywilnoprawnych zawartych z A. Sp. z o. o. i opisał przebieg postępowania w sprawie.
Rozpoznając ponownie sprawę w wyniku wniesionego przez płatnika odwołania, organ II instancji wskazał na treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, w myśl którego obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące.
Organ podkreślił, iż zgodnie z art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1442 ze zm.), obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Natomiast zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Organ wyjaśnił, że uczestnik zawarł z płatnikiem składek umowy nazwane przez strony "Umową o dzieło". Przedmiotem umowy było przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt.: " [...]" oraz "[...] ".
Oceniając charakter zawartej przez strony umowy organ, mając na względzie przepisy art. 627-646 i 734-750 kc oraz powołując się na wyroki: Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r. IV CKN 152/00 OSNC 2001/4/63, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 30 marca 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 3191/14, z dnia 28 października 2015 r., sygn. VI SA/Wa 3002/14 wywiódł, że wykonanie przez zainteresowaną spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas spotkania naukowego dla lekarzy. Innymi słowy zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług.
Odnosząc się do szczegółowo argumentów podniesionych w odwołaniu organ uznał je za bezzasadne.
W ocenie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia wykład do którego przygotowania i wygłoszenia zobowiązana była zainteresowana stanowił reklamę i promocję produktu leczniczego, produkowanego przez spółkę a więc tematyka prezentacji była precyzyjna i jasno określona. Zatem, realizacja wykładu odbywała się w ramach świadczenia usług, których przedmiot ściśle wpisywał się w zakres działalności spółki. Spółka A. Sp. z o. o. w W. zajmuje się bowiem przede wszystkim produkcją leków, kosmetyków, wyrobów medycznych, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych.
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia po analizie spornej umowy oraz zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego stwierdził, że zrealizowane wykłady pt.: " [...]" oraz "[...]", stanowiły reklamę i promocję produktu leczniczego, produkowanego przez spółkę.
Zdaniem organu, ponieważ podmiotem zlecającym wykonywanie umowy była firma zajmująca się produkcją, badaniem, wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu, a wykład był wygłoszony w ramach spotkania naukowo- szkoleniowego dla lekarzy to do tego rodzaju działalności mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U z 2008 r, Nr 45, poz. 271). Zgodnie z art. 52 ust. 1 tej ustawy reklamą produktu leczniczego jest działalność polegająca na informowaniu lub zachęcaniu do stosowania produktu leczniczego, mająca na celu zwiększenie: liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych.
Organ odwoławczy uznał, że celem analizowanych umów było informowanie osób uprawnionych do wystawiania recept o działaniu wskazanych preparatów, co jest reklamą produktu leczniczego, a tego rodzaju czynności są realizowane w ramach świadczenia usług. Stanowisko takie potwierdza orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Za zakwalifikowaniem wykładu jaki wygłosiła zainteresowana w ramach zawartej umowy, jako usługi będącej reklamą produktów skarżącej spółki, w ocenie organu przemawia również stanowisko [...] M. Urzędu Skarbowego który wyjaśnił, iż wydatki na zakup gadżetów firmowych oraz sponsorowanie konferencji, zjazdów kongresów naukowych to koszt uzyskania przychodów dystrybutora leków.
Organ argumentował, że samodzielność uczestniczki była ograniczona do zakresu realizacji przedmiotu umowy i celu, dla którego zawarto umowę- promowania interesów odwołującej. O ile własna publikacja czy samodzielne opracowanie dotyczące wskazanych zagadnień z [...] stworzone na podstawie własnych obserwacji mogłoby być zakwalifikowane jako dzieło, to już opracowanie materiałów informacyjnych, mających cechy promocji leku w ramach przedmiotu działalności odwołującej i w oparciu o informacje uzyskane na międzynarodowym kongresie, nie może być traktowane jako dzieło ale jako reklamę produktu leczniczego w rozumieniu ustawy prawo farmaceutyczne.
W ocenie organu sposób realizacji oraz charakter wykonanej przez uczestnika czynności na rzecz spółki jest właściwy dla umów zlecenia, polegał bowiem na starannym wykonywaniu szeregu czynności na rzecz podmiotu, który w zakresie swojej działalności zajmuje się sprzedażą i dystrybucją leków, działalnością marketingową i badawczą. Czynności wykonywane przez uczestnika, a w szczególności przeprowadzone wykłady dla lekarzy, miał informować odbiorców (środowisko medyczne), o produktach leczniczych dystrybuowanych przez spółkę..
Organ podkreślił, że przedmiotowe wykłady nie stanowiły dzieła w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy prawo autorskie, gdyż sporna umowa nie reguluje, ani nawet nie odnosi się do kwestii uznania pracy uczestnika za utwór, w myśl przepisów ustawy o prawie autorskim.
Z uwagi na powyższe Prezes NFZ uznał, że w okresie wskazanym w sentencji decyzji organu I instancji uczestnik na podstawie powołanych wyżej przepisów podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o charakterze umowy o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, A. spółka z o.o. wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji lub w przypadku uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, o stwierdzenie nieważności decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji.
Skarżąca podniosła zarzuty naruszenia:
1. przepisów prawa materialnego, tj.:
- art. 65 § 1 i § 2 oraz art. 3531 w związku z art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny poprzez błędne sformułowanie kryteriów uznania umowy za umowę o dzieło oraz błędną wykładnię oświadczeń woli złożonych przez strony umowy o dzieło, a w konsekwencji stwierdzenie, że umowa o dzieło zawarta pomiędzy Spółką i Ubezpieczoną w istocie stanowiła umowę o świadczenie usług,
- art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach zdrowotnych poprzez uznanie, że Spółka była zobowiązana do zgłoszenia Ubezpieczonej do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu świadczeń wykonywanych przez nią na podstawie zawartej z nią umowy,
2. przepisów postępowania, tj.:
- art. 77 § 1 oraz art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach zdrowotnych poprzez niepełne, dowolne rozpatrzenie materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania i w konsekwencji bezpodstawne uznanie, że czynności wykonywane przez Ubezpieczoną na podstawie umowy wiążącej ją ze Spółką nie prowadziły do osiągnięcia zindywidualizowanego, materialnego rezultatu,
- art. 1 pkt 1 kpa w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez wydanie decyzji w sprawie, do której rozstrzygnięcia właściwy jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
W uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła i szczegółowo uzasadniła podniesione zarzuty.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Stosownie do treści art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j.: Dz. U. z 2016 r., poz. 1066), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonej decyzji administracyjnej i to z przepisami obowiązującymi w dacie jej wydania. Innymi słowy, sąd administracyjny kontroluje legalność rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i obowiązującymi przepisami prawa procesowego.
Kierując się powyższymi kryteriami Sąd uznał skargę za niezasadną, albowiem zaskarżona decyzja jak również utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia. W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca.
W przedmiotowej sprawie istotą sporu jest ocena, czy umowa zawarta między uczestnikiem (zainteresowaną) a skarżącą, to umowa o dzieło, jak została nazwana, czy też – mając na uwadze jej rzeczywistą treść – stanowi de facto umowę, co do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia.
Wskazać należy, iż rozstrzygając sprawę dotyczącą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym organy Narodowego Funduszu Zdrowia są zobowiązane do ustalenia charakteru prawnego umów łączących strony a zatem są zobowiązane przede wszystkim zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było uniknięcie dopełnienia obowiązków ubezpieczonego i płatnika składek, czyli uniknięcia w drodze czynności prywatno - prawnych (zawieranych umów) obowiązków publiczno - prawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych.
W ocenie Sądu, istota sprawy sprowadza się zatem do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowana podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.
Zauważyć należy, iż podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowiły przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Z akt sprawy wynika, że przedmiotem umowy było przygotowanie i wygłoszenie dwóch wykładów pt.: "[...]" oraz "[...]",
Należy w tym miejscu podkreślić, że art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego, w umowie o dzieło - "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Wskazać też należy, że obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania.
Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu.
Pomijając wątpliwości odnośnie uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.).
W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy o świadczenie usług zawartej ze skarżącą.
Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu szkoleniowego na uzgodniony ze skarżącą temat dotyczący najogólniej rzecz biorąc zastosowania produktów leczniczych, dystrybuowanych przez skarżącą, w praktyce lekarskiej. Przedmiotowa umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług na rzecz skarżącej, której celem było, jak prawidłowo ustalił organ, zaznajomienie lekarzy z produktami skarżącej.
W ocenie Sądu wykonanie przez uczestniczka spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu, na którym to wykładzie przekazane zostały informacje na temat klinicznego zastosowania niektórych leków.
Jak słusznie zauważył organ II instancji przedmiotowy wykład nie stanowi również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynika to z treści przedmiotowej umowy, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego.
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy, oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd podziela ocenę organu, że wolą stron przedmiotowej umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działanie dydaktyczno-szkoleniowe było znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmująca zamówienie zobowiązywała się jedynie do starannego przygotowania i przeprowadzenia wykładów szkoleniowych w oparciu o najnowsze doniesienia z konferencji EHA 2011 oraz przypadków klinicznych chorych onkologicznie.
Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c., także konspekt wykładu tego dzieła nie stanowi (tak też tut. Sąd m.in. w wyroku z dnia 5 grudnia 2016r. o sygn. akt: VISA/Wa 1803/16).
Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umowy, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładu szkoleniowego, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartej umowy. Na podstawie jej treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione.
Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2017 r poz. 1369 ze zm.), orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło