VI SA/Wa 590/18

WyrokWSA w Warszawie2018-09-19

Skład orzekający: Grzegorz Nowecki, Pamela Kuraś-Dębecka, Danuta Szydłowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy o charakterze artystycznym, polegające na opracowaniu, przygotowaniu i przeprowadzeniu warsztatów lub spektaklu, powinny być kwalifikowane jako umowy o dzieło, czy jako umowy o świadczenie usług podlegające przepisom o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, uznając, że organy obu instancji dopuściły się naruszenia przepisów postępowania (art. 7, 77 § 1, 107 § 3 k.p.a.) poprzez niedostateczne zbadanie stanu faktycznego sprawy. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było ustalenie, czy sporne umowy miały charakter umowy o dzieło (art. 627 k.c.) czy umowy o świadczenie usług (art. 734 § 1 k.c.), co miało wpływ na obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd wskazał, że ocena charakteru umowy wymaga analizy zgodnego zamiaru stron i celu umowy (art. 65 § 2 k.c.), a nie tylko jej treści, a organy nie przeprowadziły wystarczającego postępowania dowodowego w tym zakresie.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa NFZ, która utrzymała w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ stwierdzającą istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego M. R. z tytułu wykonywania umów cywilnoprawnych (nazwanych umowami o dzieło) na rzecz Z. w określonych okresach. ZUS zakwestionował kwalifikację tych umów jako umowy o dzieło, uznając je za umowy o świadczenie usług. Zaskarżona decyzja organu odwoławczego została utrzymana w mocy. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania administracyjnego oraz prawa materialnego, w tym niewłaściwe zastosowanie art. 734 k.c. i niezastosowanie art. 65 k.c.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia. Zasądził od Prezesa NFZ na rzecz Z. kwotę 680 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grzegorz Nowecki (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędzia WSA Danuta Szydłowska Protokolant st. spec. Łukasz Skóra po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 września 2018 r. sprawy ze skargi Z. w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] stycznia 2018 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2015 r.; 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz Z. w [...] kwotę 680 zł (sześćset osiemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] stycznia 2018 r., nr [...], Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5, 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2017 r. Nr 164, poz. 1938 ze zm. - dalej także: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1257 ze zm. - dalej: "k.p.a.") - po rozpatrzeniu odwołania Z. w S. z siedzibą w S. (dalej "płatnik składek", "skarżący"), od decyzji dyrektora M. Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2015 r., nr [...], stwierdzającej istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego M. R. (dalej "ubezpieczona") z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług na rzecz Z. w okresach: 25 kwietnia 2009 r. oraz od 16 października 2009 r. do 17 października 2009 r. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. pismem z dnia 31 marca 2015 r., zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym M. R. z tytułu zatrudnienia na podstawie umów cywilnoprawnych, nazwanych "umowa o dzieło", wykonywanych w dniu 25 kwietnia 2009 r. oraz w dniu 17 października 2009 r. na rzecz płatnika składek – Z.. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. we wniosku wszczynającym postępowanie poinformował, że w wyniku przeprowadzonej u płatnika składek kontroli ustalono, iż płatnik zawarł z ubezpieczoną – M. R. dwie umowy cywilnoprawne kwalifikując je jako umowy o dzieło, tymczasem w ocenie ZUS posiadały one znamiona umowy o świadczenie usług, do której, zgodnie z ustawą z dnia 23 kwietnia 1960 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. 2014r., poz. 121 z późn. zm.), stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Organ wskazał, że przedmiotem ww. umów było odpowiednio: opracowanie i prowadzenie warsztatów dla recytatorów oraz przygotowanie kryteriów oceny prezentacji w finale wojewódzkim 54 ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego oraz konsultacje i wykonanie spektaklu - warsztatów "[...]", przygotowanie i przeprowadzenie warsztatów teatralno-poetyckich dla animatorów Amatorskiego Ruchu Artystycznego, instruktorów oraz nauczycieli pn. "[...]" w dniach 16-17 października 2009 r. W okresach realizacji ww. umów M. R. posiadała inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego (płatnik Akademia Muzyczna w K.), zwalniający z podlegania ubezpieczeniom społecznym z tytułu wykonywania ww. umów. Prezes NFZ wyjaśnił, że stosownie do treści art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określonego dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. Powołując się na treść art. 734 § 1 k.c. Prezes NFZ wskazał, że przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Zdaniem organu, przedmiotem tych umów jest dokonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu czynności faktycznych, które nie muszą prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Według organu odwoławczego, umowa o świadczenie usług, jak i umowa zlecenia, jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też, jak wskazał organ, odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło oparte jest na zasadzie ryzyka, zaś umowy o świadczenie usług/zlecenia - na zasadzie winy. Mając powyższe na uwadze organ wskazał, że z przedłożonych kopii umów zawartych: w dniu 21 kwietnia 2009 r. oraz 14 października 2009 r. wynika, że strony ustaliły termin wykonania dzieła odpowiednio na: dzień 25 kwietnia 2009 r. oraz 17 października 2009 r. W ww. umowach ubezpieczona zobowiązała się do wykonania dzieła według swojej najlepszej fachowej wiedzy. Zgodnie z zapisem umów: "Zamawiający zamawia, a Wykonawca przyjmuje zamówienie wykonania: "opracowanie i prowadzenie warsztatów dla recytatorów oraz przygotowanie kryteriów oceny prezentacji w finale wojewódzkim 54. ogólnopolskiego konkursu recytatorskiego. Konsultacje, wykonanie spektaklu "[...]" oraz "Zamawiający zamawia, a Wykonawca przyjmuje zamówienie wykonania: przygotowanie i przeprowadzenie warsztatów teatralno-poetyckich dla animatorów amatorskiego ruchu artystycznego, instruktorów oraz nauczycieli pod nazwą "[...]" w dniach 16-17 października 2009". W treści umów zaznaczono m.in., że: "Wykonawca nie może powierzyć ani w całości, ani też w części wykonania dzieła innej osobie". Prezes NFZ po analizie treści ww. umów stwierdził, że żadne konkretne dzieło, w myśl przepisów Kodeksu cywilnego nie zostało oznaczone, albowiem dziełem w myśl przepisów k.c. nie może być "opracowanie", "prowadzenie" i "przygotowanie", nawet jeśli dotyczą one oceny prezentacji w konkursie recytatorskim, warsztatów dla recytatorów lub warsztatów teatralno-poetyckich. Przedmiotem działania ubezpieczonej był bowiem cały proces, na który składały się odpowiednio: opracowanie i poprowadzenie warsztatów oraz przygotowanie kryteriów oceny w obszarze teatralno-recytatorsko-poetyckim. Wobec powyższego w ocenie organu umowy zawarte pomiędzy M. R. a Z., nie noszą znamion umowy o dzieło, gdyż nie zobowiązywały zleceniobiorcy do wykonania ściśle określonego wytworu - dzieła, a jedynie do starannego wykonania czynności, rezultatu których zamawiający nie był w stanie przewidzieć w momencie zawierania umowy. Ponadto organ zaznaczył, że utwór autorski nie jest dziełem w myśl umowy o dzieło w oparciu o przepisy Kodeksu cywilnego. Zgodnie bowiem z treścią art. 1 ust. 1 ustawy Prawo autorskie, przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Podkreślił, że na gruncie obowiązujących przepisów o prawie autorskim opracowanie i prowadzenie autorskich warsztatów może zostać zakwalifikowane jedynie jako dzieło o charakterze niematerialnym. Organ ponadto zauważył, że umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego, gdyż przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, regulując kwestie usterek utworu, a nie wad, jak w przypadku umowy o dzieło w oparciu o przepisy Kodeksu cywilnego. Na poparcie prezentowanego stanowiska Prezes NFZ przywołał wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r. sygn. IV CKN 152/00, Sądu Apelacyjnego w W. w sprawach o sygn. [...], a także o sygn. [...] z dnia [...] lipca 2012 r. oraz o sygn. [...] z dnia [...] stycznia 2012 r., jak również Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 lutego 2015 r. sygn. akt. VI SA/Wa 3194/14). Odnosząc się z kolei do przywołanych przez płatnika składek wyroków sądów powszechnych w zbliżonych sprawach przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych oraz argumentacji strony, traktujących wskazane sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniami społecznymi jako podobne, organ wyjaśnił, iż dotyczą one zupełnie innego stanu faktycznego, bowiem w analizowanej sprawie ubezpieczona posiadała inny tytuł do ubezpieczeń społecznych, zatem przywołane rozstrzygnięcia sądów nie mogą być wiążące w tym konkretnym przypadku. Podsumowując, w ocenie Prezesa NFZ rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, ze szczególnym uwzględnieniem zawartych przez strony umów oraz analizy czynności wykonywanych przez ubezpieczoną, protokołu kontroli ZUS wraz z zastrzeżeniami płatnika składek do protokołu kontroli, informacji ZUS o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli, a także argumentów podniesionych przez stronę, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przytoczone w podobnych sprawach orzecznictwo sądów. Na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł płatnik składek, zarzucając: 1) naruszenie art. 7 k.p.a. poprzez brak należytego wyjaśnienia stanu faktycznego; 2) naruszenie art. 77 § 1 k.p.a. poprzez niezebranie i nierozpatrzenie całego materiału dowodowego; 3) naruszenie art. 107 § 1 pkt 6) k.p.a. poprzez zaniechanie przedstawienia wyczerpującego uzasadnienia fatycznego i prawnego zaskarżonej decyzji; 4) naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 734 k.c., polegające na wadliwym uznaniu, że umowa łącząca skarżącego z ubezpieczoną jest umową o świadczenie usług, pomimo że spełniała przesłanki umowy o dzieło, co miało istotny wpływ na wynik sprawy; 5) naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez niewłaściwe niezastosowanie art. 65 k.c. polegające na nie wzięciu od uwagę woli stron wyrażonej treścią umowy. Mając na uwadze powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie tej decyzji w całości oraz uchylenie poprzedzającej jej decyzji organu I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga okazała się usprawiedliwiona w zakresie zarzutu naruszenia prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na podjęte w sprawie rozstrzygnięcie (art. 145 ust. 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.), gdyż organy obu instancji dopuściły się naruszenia przepisów – art. 7, 77 § 1 oraz 107 § 3 k.p.a., albowiem nie dopełniły ciążącego na nich obowiązku wszechstronnego zbadania stanu faktycznego sprawy w zakresie, o jakim mowa w art. 65 k.c. Istotę rozponawanej sprawy stanowiło zbadanie, czy zawarte w dniu 21 kwietnia 2009 r. oraz 14 października 2009 r. z ubezpieczoną umowy miały charakter umowy o dzieło (art. 627 k.c.) czy też umowy o świadczenie usług, do której zastosowanie mają przepisy o umowie zlecenia (art. 734 § 1 k.c.). Prawidłowa kwalifikacja umowy jest bowiem warunkiem właściwego zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, której przepisy miały zastosowanie w okresie objętym decyzją organu I instancji. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2017 r., poz. 459) zwanej dalej "k.c.", stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Obowiązek ubezpieczenia osób wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia, stosownie do treści art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych czyli w ustawie z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U z 2016 r. poz. 963, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o sus", tj. w art. 13 pkt 2 ustawy o sus. W myśl tego przepisu zleceniobiorca podlega ubezpieczeniu społecznemu (a w konsekwencji zdrowotnemu), od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia wykonywania umowy do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia umowy. Na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą, składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Zgodnie z zapisami art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia, a jak wynika z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonych czynności prawnej lub czynności wykonywanej w ramach świadczenia usług dla dającego zlecenie. Jak wynika z niekwestionowanego orzecznictwa sądowoadministracyjnego oraz orzecznictwa sądów powszechnych, umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług (umowa starannego działania), a umowa o dzieło - umowa na wykonanie (umowa skutku). Przyjmuje się też, że umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności. Prezes NFZ wyraził w swojej decyzji – prawidłowy co do zasady – pogląd, zgodnie z którym o charakterze umowy decyduje jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniona osoba ma do wykonania oraz istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Należy także zgodzić z organem, że to nie nazwa umowy, a jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Mimo to organ skupił się na wykazaniu, że z treści ww. umów nie wynika, aby ubezpieczona odpowiadała za wady wykonania dzieła, wskazując na lakoniczne zapisy umowne w tej materii, a także na wyjaśnieniu, iż umowa o dzieło autorskie nie jest tożsama z umową o dzieło w rozumieniu przepisów k.c. W konsekwencji powyższego, organy obu instancji pominęły w swoich wywodach kolejne postanowienia umowne, które stoją w sprzeczności ze stanowiskiem odnośnie zakwalifikowania przedmiotowych umów jako świadczenie usług. W istocie bowiem organy nie ustaliły sposobu wykonania spornych umów przez ubezpieczoną, stopnia zaangażowania płatnika składek w kontrolę i nadzór nad prawidłowością wykonania umów, a także komunikacji stron w toku realizacji obu umów. W konsekwencji organy funduszu nie zbadały, w szczególności, czy przedmiotem zawartych przez płatnika umów z ubezpieczoną było w istocie współtworzenie kolejnych przedsięwzięć, wymagających od niej określonych umiejętności artystycznych, czy też nie miały takiego charakteru. Zdaniem Sądu, tylko w wyniku analizy samej treści zawartych umów nie można w sposób jednoznaczny przesądzić o ich charakterze, a także odmówić racji skarżącemu, iż umowy te zawierają co do zasady minimum treści wymaganej dla umów o dzieło. Wnikliwej analizy wymaga zatem rozstrzygnięcie, jakiego typu elementy przeważają w badanym stosunku prawnym - czy są nimi elementy umowy o dzieło, czy też umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia. Istotne są także okoliczności realizacji spornych umów. Zawarte umowy choć w sposób lakoniczny określają wzajemne prawa i obowiązki stron, nie mniej z ich treści wyraźnie autorski charakter wykonywnaych czynności, przy użyciu najlepszej wiedzy fachowej ubezpieczonej w oparciu o stworzony autorski program. Czynności te polegajać miały na: "opracowaniu i przeprowadzeniu warsztatów dla recytatorów", "przygotowaniu kryteriów oceny prezentacji w finale (...) konkursu recytatorskiego", a także "wykonanie spektaklu" (umowa z dnia 21 kwietnia 2009 r.) oraz "przygotowanie i przeprowadzenie watrsztatów teatralono-poetyckich" (umowa z dnia 14 października 2009 r). W ocenie Sądu, aby wyjaśnić charakter tych czynności niezbędne jest zbadanie rzeczywistych uzgodnień między stronami, jakie faktycznie były zadania wykonawcy umowy, za które miał otrzymać zapłatę określoną preambule umowy. W szczególności zbadania wymagają: zgodny zamiar stron i intencje, co do użytych w umowach pojęć: "opracowanie", "przygotowanie" i "przeprowadzenie", oraz "warsztaty", a nadto – jakie znaczenie dla wykonania umowy miał fakt wykonywania czynności "przy użyciu najlepszej wiedzy fachowej zainteresowanej". Należy podkreślić, że zbadanie – poza samymi postanowieniami umownymi – zgodnego zamiaru stron i celu umowy, jest wręcz obowiązkiem ustawowym, wynikającym z art. 65 § 2 k.c. Obciąża to w tym wypadku organ, gdyż stricte kontrolna rola sądów administracyjnych, wynikająca z ich usytuowania ustrojowego (art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych – tj. Dz. U. 2016.2261) – wyklucza dokonywanie ustaleń faktycznych, pozostawiając tę kwestię w gestii organów administracji publicznej. W ocenie Sądu, organy administracji obu instancji dokonały oceny twierdzeń faktycznych stron umowy, wyłącznie przez pryzmat ich treści w korelacji z przesłuchaniem niektórych z ubezpieczonych, gdy tymczasem ocenie tej winny być w sposób możliwie pełny poddane zgromadzone w tym postępowaniu dowody, które należało przeprowadzić na okoliczność uzgodnionego przez strony celu umowy i konkretnych czynności, jakie miała wykonać ubezpieczona, nadto - jaki rezultat przewidywały strony jako spełnienie zobowiązań umownych Wykonawcy. Strony winny być zatem przesłuchane, a także wezwane do złożenia choćby zapisu wykonanego przez ubezpieczoną scenariusza spektaklu poetyckiego, czy zapisu przeprowadzonych przez nią warsztatów, lub też jeżeli była zarejestrowana wersji finalnej dzieła (spektaklu) - na okoliczność ustalenia, czy w istocie można uznać je nie tylko za utwór w rozumieniu przepisów Prawa autorskiego, ale także dzieło w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Należy przy tym podkreślić, że organ nie kwestionował, że w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z utworem autorskim. Z uwagi na powyższe stwierdzić należy, że w niniejszej sprawie nie został zbadany w należytym stopniu rzeczywisty cel spornych umów. Mając na uwadze podnoszony w piśmienictwie pogląd, iż: "cel umowy jest to (...) pewien stan rzeczy, który za zgodą drugiej strony, określony podmiot chce osiągnąć poprzez daną umowę" (tak: J. Gołaczyński /w:/ glosa do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 5 maja 1993 r. III CZP 54/93, należy wskazać, że poznanie rzeczywistego zamiaru stron co do skutku jaki chciały osiągnąć zawierając każdą z analizowanych umów, mogłoby umożliwić następnie jednoznaczne stwierdzenie jej charakteru. Mając na względzie, że przez zgodny zamiar stron, w świetle art. 65 § 2 k.c., należy rozumieć uzgodnienie istotnych okoliczności umowy, to w kontrolowanej sprawie byłby to faktycznie uzgodniony zakres obowiązków ubezpieczonej oraz oczekiwania płatnika odnośnie rezultatu mającego być skutkiem umowy, za który została przewidziana zapłata. Zaznaczyć w tym miejscu wypada, że utwór w rozumieniu ustawy Prawo autorskie może być rodzjem dzieła w rozumieniu przepisów k.c., chociaż jest oczywiste, że w przypadku rezultatów niematerialnych w postaci spektaklu bądź warsztatów, trudno mówić o wadach fizycznych dzieła. Nie przekonuje zatem równie lakoniczna, jak zapisy spornych umów argumentacja organu, co do braku odpowiedniego uregulowania odpowiedzialności ubezpieczonej za wady wykonania umowy oraz braku sprawdzalnego, materialnego rezultatu wykonywanych przez nią czynności. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy nie można uznać za trafne również tych wywodów organu, w których porównuje się umowę zawartą między stronami do wykładów, które co do zasady, jako mające walor edukacyjny i charakteryzujące się powtarzalnością, wygłaszane są na podstawie umów o świadczenie usług. Zdaniem Sądu, umowa, której strona zobowiązuje się do doprowadzenia do wykonania określonego występu (spektaklu) za wynagrodzeniem, nosi bez wątpienia cechy umowy o dzieło. Treścią zobowiązania wykonawcy jest bowiem w takim przypadku nie samo podjęcie i wykonanie określonych czynności, lecz oznaczony umownie ich wynik w postaci wystawienia i publicznej oceny przeprowadzonych przez ubezpieczoną "warsztatów", w ramach konkursu recytatorskiego bądź, spektaklu odpowiadającego pewnym z góry ustalonym warunkom. Należy mieć na uwadze także zapisy umowy odnośnie możliwości stosunkowego obniżenia wynagrodzenia ubezpieczonej, w sytuacji wadliwego, tj. niezgodne z umową wykonanie warsztatów, gdyby nie doszło do realizacji dzieła. Dokonując oceny poszczególnych elementów spornych umów, pod względem ich kwalifikacji (umowy o dzieło lub umowy o świadczenie usług), trzeba także odnieść się do kwestii jednorazowego charakteru umownych czynności. Należy podzielić w tym zakresie poglądy wyrażone m. in. w wyroku Sądu Apelacyjnego w W. z dnia [...] marca 2017 r., w sprawie [...], w którym poddano analizie ten właśnie aspekt. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, "dokonanie (...) kwalifikacji prawnej zawartej z zainteresowanym umowy, wymagało w pierwszej kolejności wykładni cytowanego unormowania. W tym zakresie warto zauważyć, że materia ta była przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego w wyroku z dnia 14 września 2016 r. II UK 342/15 ( LEX nr 2141226), gdzie stwierdzono, że "przy wykładni art. 6 ust. 1 pkt 4 u.s.u.s. należy wyeksponować zwrot "są osobami wykonującymi pracę". W tym kontekście zwrócić należy uwagę, że cechami charakterystycznymi umowy o pracę są: obowiązek starannego działania pracownika, odpłatność, wykonywanie pracy na rzecz i pod kierownictwem pracodawcy, a także powstanie stosunku pracy, który ma charakter ciągły. Zobowiązanie pracownika nie polega na jednorazowym wykonaniu pewnej czynności, lecz wiąże się z wykonywaniem określonych czynności w powtarzających się odstępach czasu, w okresie istnienia trwałej więzi łączącej pracownika z pracodawcą. Użycie przez ustawodawcę zwrotu "są osobami wykonującymi pracę" w odniesieniu do umów cywilnoprawnych powoduje, że podleganie obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym należy zastosować do tych czynności, które mają charakter ciągły, długotrwały, a nie - jednorazowy lub bardzo krótki". Analogiczne stanowisko Sąd Najwyższy zaprezentował także w wyroku z dnia 10 maja 2016 r., w sprawie II UK 217/15 (LEX nr 2056874), gdzie zwrócił uwagę, że nawiązanie w omawianym przepisie do "wykonywania pracy", jak i umów agencyjnych oraz "osób współpracujących", występujących przy prowadzeniu działalności gospodarczej, obliguje do uznania, że czynności powodujące objęcie obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi nie mogą mieć charakteru jednostkowego, ale powinny być wykonywane w dłuższym okresie (działalność gospodarcza powinna mieć charakter co najmniej sezonowy, również umowa agencyjna lub umowa o pracę z założenia są długotrwałe). Podkreślenia wymaga w tym miejscu, że hipoteza art. 6 ust. 1 pkt 4 u.s.u.s., na tle którego dokonano powyższej analizy, koreluje z treścią art. 66 ust. 1 pkt e) ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Należy także podzielić co do zasady wywody zawarte w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 2 czerwca 2017 r. w sprawie sygn. akt: III UK 147/16, w którym zawarto jednoznaczny pogląd, że przedmiot umów z udziałem profesjonalisty stanowi elementarną cechę kontraktu opisanego w art. 627 k.c. (umowy o dzieło). W wyroku wyrażono pogląd, że: "Ułomna konstrukcja przedmiotu umów nie rodzi żadnego domniemania (faktycznego, ani prawnego), że chodzi wyłącznie o uzyskanie konkretnego rezultatu". W przypadku rozpoznawanej sprawy, zdaniem Sądu, można, odwracając sytuację, równie trafnie stwierdzić, że brak jest także podstaw prawnych do domniemania, aby przedmiotem spornych umów były wyłącznie staranne działania ubezpieczonej. Takie twierdzenia są bowiem przedwczesne wobec braku rzetelnych ustaleń faktycznych organów w tym przedmiocie. Niewątpliwie odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia (umowy o świadczenie usług) nie zawsze jest działaniem prostym, często bowiem wymaga oceny nie tylko treści konkretnej umowy, ale także całokształtu okoliczności z tym związnych. Dlatego też organ administracji dokonujący takiej oceny powinien z dużą starannością rozważyć wszystkie istotne okoliczności danej sprawy, dochodząc do konkluzji, która jest zgodna z regułami logicznego rozumowania i znajduje pełne odzwierciedlenie w materiale dowodowym (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 11 kwietnia 2017 r. sygn. akt II GSK 2503/16). Zdaniem Sądu, zaskarżona decyzja oraz decyzja ją poprzedzająca tych wymagań nie spełnia, gdyż organy nie wyjaśniły w niezbędnym zakresie stanu faktycznego sprawy w sposób wnikliwy oraz nie ustosunkowały się w sposób wyżej wskazany do podnoszonych przez stronę okoliczności i dowodów. Sąd uwzględnił w tym zakresie zarzut strony skarżącej, dotyczący naruszenia przepisów postępowania: art. 7, art. 77 oraz art. 107 k.p.a., polegającego na nieprzeprowadzeniu postępowania dowodowego w sprawie, zaniechania zgromadzenia w sprawie jakichkolwiek materiałów dowodowych poza stanowiskami stron, co miało istotny wpływ na wynik sprawy. Reasumując, w rozpatrywanej sprawie zbadanie charakteru umowy jest możliwe wyłącznie po zbadaniu przesłanek, o których mowa w art. 65 § 2 k.c., mając w szczególności na uwadze, iż sporne umowy mają znamiona utworu, w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Zadaniem organu przy ponownym rozpoznaniu sprawy będzie zatem przeprowadzenie pełnego postępowania dowodowego, a następnie rozstrzygnięcie sprawy z uwzględnieniem wywodów prawnych zawartych w uzasadnieniu niniejszego wyroku. Z powyższych względów, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) wzw. z art. 135 p.p.s.a. Sąd uchylił obydwie wydane w sprawie decyzje, o kosztach natomiast orzekł na podstawie art. 200 p.p.s.a. w zw. z art. 205 § 2 ww. ustawy oraz w zw. z § 14 ust. 1 pkt lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 1804 ze zm.), w brzmieniu obowiązującym w dniu wszczęcia postępowania sądowego w sprawie.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło