VI SA/Wa 628/14
WyrokWSA w Warszawie2014-10-07
Skład orzekający: Urszula Wilk, Danuta Szydłowska, Dariusz Zalewski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo ocenił przesłankę zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze, naruszając przy tym przepisy postępowania administracyjnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy RP naruszył przepisy postępowania administracyjnego, w szczególności art. 7, 77 i 107 § 3 k.p.a., poprzez niewyczerpujące zebranie i ocenę materiału dowodowego oraz niewłaściwe uzasadnienie decyzji. Organ nie odniósł się do wszystkich twierdzeń stron, nie wskazał jasno, jakie fakty uznał za istotne i na jakich dowodach się oparł, co uniemożliwiło kontrolę sądową decyzji.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sprzeciwu Spółdzielni [...] wobec decyzji Urzędu Patentowego RP o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy Stowarzyszenia [...]. Urząd Patentowy RP unieważnił prawo ochronne, uznając, że znak został zgłoszony w złej wierze, powołując się na ścisłą współpracę członków Stowarzyszenia ze Spółdzielnią przed zgłoszeniem znaku oraz na nieuczciwe wykorzystanie elementów identyfikujących Spółdzielnię. Stowarzyszenie wniosło skargę do WSA, zarzucając organowi naruszenie prawa materialnego i procesowego, w tym błędną ocenę przesłanki złej wiary oraz nieuwzględnienie dowodów wskazujących na dobrą wiarę i autorstwo znaku przez członków Stowarzyszenia.Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję, stwierdzono, że nie podlega wykonaniu, i zasądzono zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Urszula Wilk (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędzia WSA Dariusz Zalewski Protokolant ref. st. Piotr Niewiński po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 października 2014 r. sprawy ze skargi S. z siedzibą w K. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] maja 2013 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy. 1. uchyla zaskarżoną decyzję, 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu, 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącego S. z siedzibą w K. kwotę 1617 (jeden tysiąc sześćset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Decyzją z dnia [...] maja 2013 r. Urząd Patentowy RP po rozpoznaniu na rozprawie w dniu [...] maja 2013 roku sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "[...]" o nr [...], udzielonego na rzecz Stowarzyszenia [...] z siedzibą w K., wszczętej na skutek sprzeciwu uznanego za bezzasadny, wniesionego przez Spółdzielnię [...] z siedzibą w K., na podstawie art. 246 i 247 ust. 2 w związku z art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (tekst jedn. Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 z póź. zm.) dalej: p.w.p. oraz art. 98 kodeksu postępowania cywilnego w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "[...]" o nr [...] oraz przyznał Spółdzielni [...] z siedzibą w K. od Stowarzyszenia [...] z siedzibą w K. kwotę 2600 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie.
W uzasadnieniu decyzji Urząd Patentowy RP wskazał, że w dniu [...] maja 2012 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął sprzeciw Spółdzielni [...] z siedzibą w K. wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy "[...]" o numerze [...] na rzecz Stowarzyszenia [...] z siedzibą w K.. Znak ten został zgłoszony do ochrony w dniu [...] lutego 2010 r. i jest przeznaczony do oznaczania usług taksówek z kl. 39.
Jako podstawę prawną swojego żądania wnoszący sprzeciw wskazał ostatecznie art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 1 pkt 3 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy Prawo własności przemysłowej.
Urząd Patentowy RP obszernie przytoczył stanowiska stron wskazując m.in., że zdaniem wnoszącego sprzeciw uprawniony dokonał zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony w złej wierze, gdyż miał świadomość, że znakiem tym od wielu lat posługuje się Spółdzielnia, a działanie uprawnionego miało na celu przejęcie klienteli Spółdzielni oraz zablokowanie jej możliwości zarejestrowania znaku [...] na swoją rzecz dla usług z kl. 39. Wnoszący sprzeciw podkreślił, iż Stowarzyszenie [...] zawłaszczyło bezprawnie znak towarowy [...], którego założyciele Stowarzyszenia używali na podstawie zawartych z nim umów. Zdaniem wnoszącego sprzeciw złą wiarę uprawnionego potwierdza także fakt, iż uprawniony pismem z dnia [...] marca 2012 r. wezwał go do zaprzestania naruszeń spornego znaku towarowego. Wnoszący sprzeciw stwierdził również, że sporny znak towarowy narusza jego prawo do firmy.
W odpowiedzi uprawniony uznał sprzeciw za bezzasadny.
Stwierdził, iż Spółdzielnia [...] występuje w rejestrze przedsiębiorców wyłącznie pod pełną nazwą, a skrót [...] nie stanowi elementu jej firmy, dlatego zarzut działania uprawnionego w złej wierze, jak też naruszenia dóbr osobistych czy prawa do firmy wnoszącego sprzeciw jest bezpodstawny. Jego zdaniem wnoszący sprzeciw nie może zakazywać osobom trzecim posługiwania się skrótem [...], a próba jego zawłaszczenia jest bezprawna. Ponadto przedmiotem działalności Spółdzielni nie były usługi taksówkarskie.
Uprawniony podniósł także, iż wnoszący sprzeciw błędnie utożsamia korzystanie z sieci radiokomunikacyjnej z działalnością korporacji taksówkarskiej, o czym świadczy okoliczność powołania się na umowy zawarte pomiędzy Spółdzielnią a Z. Pi., M. B. i K. G.. Tymczasem umowy te nie dotyczą świadczenia usług taksówkarskich, lecz korzystania z sieci radiokomunikacyjnej. Uprawniony podkreślił również, że utrzymanie i finansowanie sieci radiokomunikacyjnej należało do obowiązków osób z niej korzystających. Spółdzielnia także nie posiadała i nie posiada wymaganych prawem zezwoleń do prowadzenia działalności taksówkarskiej, tym samym nieprawdziwe są jej twierdzenia, że prowadziła działalność taksówkarską. Podkreślił również, iż to członkowie Stowarzyszenia [...] byli inicjatorami rozpoczęcia świadczenia usług taksówkarskich i pomysłodawcami spornego znaku towarowego.
Uprawniony przedstawił też oświadczenie członków Stowarzyszenia stanowiące informację o okolicznościach jego powstania, przebiegu konfliktu ze Spółdzielnią i powstania spornego znaku towarowego.
Organ obszernie przedstawił stanowiska i wywody stron w toku postępowania przed organem wskazał też, że przeprowadzono dowody z przesłuchania Z. O. prezesa Spółdzielni [...] i Z. P..
Urząd Patentowy RP powołując się na art. 246 p.w.p. wskazał, że sprzeciw jest powszechnym środkiem prawnym służącym każdej osobie, która nie musi wykazywać interesu prawnego we wszczęciu tego postępowania.
W przedmiotowej sprawie organ uznał za zasadny zarzut udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy z naruszeniem art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. zgodnie, z którym nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony.
Organ powołując art. 7 kc wskazał na istnienie domniemania dobrej wiary oraz wynikający z niego obowiązek wykazania złej wiary spoczywający na wnioskodawcy.
Organ podnosząc, iż pojęcie złej wiary nie zostało zdefiniowane w ustawie wskazał, że pojęcie to w odniesieniu do zgłoszenia znaku towarowego obejmuje wszelkie przypadki nieuczciwego zgłaszania znaków towarowych, zaś zła wiara nie jest kwestią samego subiektywnego stanu osoby działającej, lecz także kwestią obiektywnych zdarzeń.
Organ wywodził, że zgodnie z dotychczasowym piśmiennictwem przyjmuje się, że "w złej wierze jest ten, kto powołując się na określone prawo lub stosunek prawny wie, że prawo to (stosunek prawny) nie istnieje albo wprawdzie tego nie wie, ale jego braku wiedzy w tym przedmiocie nie może uznać w okolicznościach konkretnego przypadku, za usprawiedliwiony.
Powołując się na poglądy doktryny i orzecznictwa Urząd Patentowy RP podnosił, iż do stwierdzenia, że uzyskanie prawa wyłącznego nastąpiło w złej wierze powinny w sprawie występować takie okoliczności, które wskazują na naganność postępowania uprawnionego, np. zgłoszenie znaku towarowego w celu zablokowania zgłoszenia lub używania tego znaku towarowego przez osobę dysponującą znakiem towarowym o pewnej pozycji na rynku, gdzie zamiarem uprawnionego jest przejęcie pozycji danego znaku towarowego na rynku lub też zgłoszenie znaku towarowego w celach spekulacyjnych, gdy zgłoszenie nie następuje w celu używania znaku towarowego, lecz np. nakłonienia do ustępstw finansowych właściciela znaku towarowego.
W świetle powyższego organ wskazał, iż o złej lub dobrej wierze uprawnionego decydować będzie ocena całokształtu okoliczności w dacie zgłoszenia spornego znaku do ochrony w Urzędzie Patentowym RP, to jest w dniu [...] lutego 2010 r.
Urząd Patentowy RP wywodził, że w sprawie wnioskodawca upatruje złą wiarę uprawnionego w tym, że grupa taksówkarzy, która założyła Stowarzyszenie [...] zgłaszając sporny znak towarowy do ochrony świadomie podszyła się pod logo Spółdzielni [...] - [...]. Zaczęła stosować w swojej działalności zielono-żółtą kolorystykę, hasło reklamowe [...], a także numer telefonu [...] Spółdzielni [...], co miało na celu przejęcie klienteli Spółdzielni, jak też zablokowanie jej możliwości zarejestrowania znaku [...], którym od wielu lat posługuje się w obrocie na swoją rzecz dla usług z kl. 39. O złej wierze uprawnionego świadczy również fakt, iż zamieścił w ogłoszeniach i w Internecie nieprawdziwe informacje o zmianie telefonicznych numerów kontaktowych do sieci [...].
Urząd Patentowy RP stwierdził, iż w rozpatrywanej sprawie bezsporne jest, że grupa członków Stowarzyszenia [...], którzy zasiadali lub zasiadają we władzach tego Stowarzyszenia, współpracowała ze Spółdzielnią [...] przed datą zgłoszenia do ochrony spornego znaku towarowego, tj. przed dniem [...] lutego 2010 r., a przedmiotem tej współpracy były usługi przewozu osób. Organ stwierdził, iż z całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy wynika, że współpraca ta była bardzo ścisła. Wbrew twierdzeniom uprawnionego nie sprowadzała się ze strony Spółdzielni jedynie do odpłatnego udostępnienia osobom fizycznym (które same się zorganizowały wykonując na własny rachunek działalność gospodarczą, bez żadnych powiązań z wnoszącym sprzeciw pomieszczenia i urządzenia radiowego. Spółdzielnia nie tylko wydzierżawiała kierowcom pomieszczenia bazy, ale także zakupiła radio bazowe, wykupiła częstotliwość radiową, zatrudniała dyspozytorów, którzy przyjmowali zlecenia od klientów i przekazywali je następnie kierowcom, prowadziła księgowość i rozliczała kierowców oraz pracowników bazy, co potwierdza m.in. oświadczenie członków-założycieli Stowarzyszenia [...]. W ocenie organu Spółdzielnia de facto zapewniała funkcjonowanie sieci taksówkarskiej od strony formalnej np. zatrudniała pracowników, firmowała zawierane z klientami umowy, jej nazwa figurowała na fakturach m.in. za usługi reklamowe i telefoniczne oraz częściowo kredytowała działalność sieci taksówkarskiej [...], poprzez wykładanie większych sum pieniędzy np. na zakup sprzętu, opłaty usług np. telefonicznych, które to kwoty następnie były spłacane przez taksówkarzy w ratach.
Powyższe wynikało z faktu, że kierowcy nie byli zorganizowani jako podmiot gospodarczy.
Organ powoływał zeznania świadka Z. P., który wskazał m.in., iż umowy z klientami np. hotelami, ośrodkami wypoczynkowymi itd. były opieczętowane pieczątką Spółdzielni [...], w ich tekstach znajdował się zapis, iż umowa zawierana jest ze Spółdzielnią [...], zaś pod umowami widniał podpis m.in. prezesa Spółdzielni – Z. O..
Urząd Patentowy RP uznał, iż z materiałów dowodowych zgromadzonych w aktach sprawy wynika, że stan taki trwał około 10 lat.
W takiej sytuacji, w ocenie organu, nie sposób uznać, że sieć taksówkarska [...] była prowadzona i promowana wyłącznie przez samych taksówkarzy i aby to wyłącznie im przysługiwało prawo do oznaczenia [...], pomimo tego, że to oni bezpośrednio świadczyli usługi przewozu osób, nie zaś Spółdzielnia.
Urząd Patentowy RP wskazywał, że z załączanych do akt sprawy przykładowych umów o współpracy pomiędzy taksówkarzami a Spółdzielnią wynika, że to w ramach właśnie tej współpracy taksówkarze byli m.in. zobowiązani do umieszczenia na swoich taksówkach znaków sieci [...] oraz rozpowszechniania materiałów reklamowych [...]. W ocenie organu nieuczciwe było również zamieszczenie w spornym znaku towarowym, prawo do którego ma charakter wyłączny, numeru telefonu [...], który, zgodnie z załączonymi do akt sprawy materiałami dowodowymi, należy do Spółdzielni [...]. Uprawniony nie wykazał bowiem, że częstotliwość radiowa, radio bazowe i telefony sieci miały zostać oddane taksówkarzom, po zarejestrowaniu się przez nich jako podmiot gospodarczy, nie wykazał również, aby prezes Spółdzielni [...] nie był zainteresowany ochroną oznaczenia [...]. Ponadto, jak zeznał Z. P., pomysł zastrzeżenia spornego znaku towarowego powstał w momencie kiedy taksówkarze współpracowali ze Spółdzielnią, dlatego w znaku zamieszczono w/w numer telefonu. Uprawniony nie wykazał jednak, iż numer ten został umieszczony w spornym znaku towarowym za zgodą i wiedzą wnoszącego sprzeciw.
W ocenie organu należy też mieć na uwadze, iż nie wszyscy taksówkarze, którzy przed datą zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony współpracowali ze Spółdzielnią [...] i stosowali oraz nadal stosują znak [...] przeszli do Stowarzyszenia [...].
Wobec powyższego Urząd Patentowy RP uznał, że zgłoszenie do ochrony spornego znaku towarowego, który dodatkowo zawiera numer telefonu sieci [...], prowadzonej od samego początku przez Spółdzielnię [...] we współpracy z taksówkarzami, bez zgody i wiedzy zarówno tejże Spółdzielni, jak i współpracujących z nią nadal taksówkarzy było w swoim całokształcie nieuczciwe i stanowiło działanie w złej wierze.
Wobec ustalenia wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy w oparciu o art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. na podstawie zgromadzonych w aktach sprawy dowodów, w tym zeznań Z. P. oraz oświadczenia członków-założycieli Stowarzyszenia [...], organ uznał za niezasadne przeprowadzanie dowodu z przesłuchania pozostałych osób wskazanych przez uprawnionego.
Jako, że zła wiara stanowi samoistną podstawy wystarczający do unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy Urząd Patentowy RP uznał za bezcelowe badanie czy w rozpatrywanej sprawie zachodzą także inne przesłanki uzasadniające unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy w oparciu o pozostałe przepisy ustawy p.w.p. wskazane przez wnoszącego sprzeciw.
O kosztach orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c.
Skargę na opisaną wyżej decyzję wniosło Stowarzyszenie [...] z siedzibą w K..
Zarzuty skargi obejmowały:
1. Naruszenie prawa materialnego, tj. art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., w zw. z art. 246 i 247 ust. 2 p.w.p., z powodu błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania poprzez nieprawidłową ocenę przesłanki odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy na skutek uznania, iż został on zgłoszony do ochrony w złej wierze i bezpodstawne uznanie, że w dacie zgłoszenia wspomniane oznaczenie nie spełniało ustawowych warunków udzielenia prawa ochronnego;
2. Naruszenie prawa procesowego:
a) art. 78 § 1 k.p.a. w zw. z art. 7 i 10 k.p.a. oraz art. 256 ust. 1 p.w.p. poprzez:
- nieuwzględnienie (pominięcie) materiału dowodowego i twierdzeń Skarżącego dotyczących firmy Wnioskodawcy i rejestru KRS, przedłożonych na okoliczność wykazania, iż przy zgłoszeniu spornego znaku towarowego działał w dobrej wierze, oraz na okoliczność, że element słowny "[...]" nie stanowi elementu składowego firmy Spółdzielni [...],
- nieuwzględnienie (pominięcie) materiału dowodowego i twierdzeń Skarżącego dotyczących genezy, sposobu powstania oraz autorstwa logo i zgłoszonego na jego podstawie spornego znaku towarowego, przedłożonych na okoliczność wykazania, iż kierowcy będący członkami Stowarzyszenia [...] są twórcami spornego znaku towarowego i posiadają do niego prawa autorskie, a co za tym idzie, strona skarżąca przy zgłoszeniu spornego znaku towarowego działała w dobrej wierze,
- nieuwzględnienie (pominięcie) materiału dowodowego i twierdzeń Skarżącego dotyczących umieszczenia w warstwie słownej spornego znaku indywidualizującego elementu "[...]" będącego nazwą Uprawnionego, przedłożonych na okoliczność wykazania, iż przy zgłoszeniu spornego znaku towarowego działał w dobrej wierze,
- nieuwzględnienie wniosku Skarżącego o przeprowadzenie dowodu z zeznań członków Stowarzyszenia [...] w osobach: D. K., C. P., J. O., T. K.l i Z. I., na okoliczność m.in. dobrej wiary Uprawnionego, braku naruszenia praw osób trzecich przez Uprawnionego w dacie zgłoszenia znaku, wyjaśnienia genezy powstania spornego znaku towarowego i informacji na temat przysługujących członkom Stowarzyszenia praw autorskich do spornego znaku, relacji pomiędzy Skarżącym a Spółdzielnią [...] oraz okoliczności powstania Stowarzyszenia [...],
b) art. 7, 77 i 80 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p. poprzez niewłaściwe ustalenie stanu faktycznego sprawy i wydanie rozstrzygnięcia w oparciu o błędne założenia natury faktycznej i prawnej, nieznajdujące oparcia w zgromadzonym materiale dowodowym i rzeczywistym stanie sprawy. Ponadto nastąpiło w tym przypadku nierozpatrzenie w sposób wyczerpujący materiału dowodowego oraz nie wyjaśniono wszystkich okoliczności mających wpływ na bieg sprawy,
c) art. 107 § 1 i 3 k.p.a. w związku z art. 256 ust. 1 p.w.p. poprzez brak należytego wyjaśnienia stronie przesłanek, którymi Urząd Patentowy kierował się przy rozstrzyganiu sprawy.
Skarżący żądał uchylenia zaskarżonej decyzji i zasądzenia na jego rzecz kosztów postępowania.
W obszernym uzasadnieniu skargi rozbudowano przytoczone zarzuty.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym ta kontrola stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Sąd w ramach swojej właściwości dokonuje zatem kontroli aktów z zakresu administracji publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnymi jak i prawem procesowym.
Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zw. dalej p.p.s.a. - Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.).
Stosownie do art. 145 § 1 p.p.s.a. Sąd uwzględnia skargę, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (1a), naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (1b), inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (1c), a także wówczas, gdy stwierdza nieważność decyzji (postanowienia) z przyczyn określanych w art. 156 k.p.a. lub w innych przepisach bądź z tych przyczyn stwierdza wydanie decyzji (postanowienia) z naruszeniem prawa.
Podkreślenia wymaga również, iż stosownie do powołanych wyżej przepisów Sąd nie bada zaskarżonej decyzji pod względem jej celowości czy słuszności.
Badając skargę wg powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie. Zaskarżona decyzja narusza bowiem przepisy prawa procesowego w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy, co w świetle art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. skutkuje jej uchyleniem.
Zgodnie z art. 246 ust. 1 p.w.p. każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu patentu, prawa ochronnego lub prawa z rejestracji w ciągu sześciu miesięcy od opublikowania w Wiadomościach Urzędu Patentowego informacji o udzieleniu prawa. W świetle wyżej cytowanego przepisu sprzeciw jest powszechnym środkiem prawnym służącym każdej osobie, która nie musi wykazywać interesu prawnego we wszczęciu tego postępowania. Art. 246 ust. 2 p.w.p. stanowi, iż podstawę sprzeciwu stanowią okoliczności, które uzasadniają unieważnienie prawa ochronnego, zaś zgodnie z art. 164 p.w.p. okolicznościami tymi są niespełnienie ustawowych przesłanek wymaganych do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy.
Natomiast w świetle art. 247 ust. 2 p.w.p., w sytuacji w której uprawniony w odpowiedzi na zawiadomienie Urzędu podniesie zarzut, że sprzeciw jest bezzasadny, sprawa zostaje przekazana do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym. W myśl art. 255 ust. 1 pkt 9 p.w.p., sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy na skutek sprzeciwu uznanego przez uprawnionego za bezzasadny, rozpatruje się w trybie postępowania spornego.
W przedmiotowej sprawie wiadomość o udzieleniu prawa ochronnego na sporny znak towarowy została opublikowana w Wiadomościach Urzędu Patentowego z [...] kwietnia 2012 r.
Sprzeciw został wniesiony 14 maja 2012 r. i został przez uprawnionego uznany za bezzasadny.
Jako podstawy prawne sprzeciwu wskazano art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 1 pkt 3 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p.
Zgodnie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony.
Urząd Patentowy RP w pierwszej kolejności badał istnienie przesłanki określonej tym przepisem.
W wyroku z dnia 12 kwietnia 2012 r. (sygn. akt II GSK 374/11; LEX nr 1145521) Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że tylko zła wiara istniejąca w dacie zgłoszenia znaku do rejestracji stanowi podstawę jego unieważnienia [...] bowiem tylko wtedy można mówić o istnieniu tej negatywnej przesłanki rejestracyjnej.
Z kolei w wyroku z dnia 10 marca 2011r. (sygn. akt II GSK 313/10; LEX nr 783983) Naczelny Sąd Administracyjny podkreślał, że nie ma przeszkód, aby intencje zgłaszającego na dzień zgłoszenia znaku do ochrony wyprowadzać z faktów jakie miały miejsce już po zgłoszeniu do ochrony znaku towarowego.
W wyroku z dnia 24 listopada 2010 r. (sygn. akt II GSK 1011/09; LEX nr 746025), który w ocenie Sądu pozostaje aktualny na tle art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że nie jest ani możliwa ani celowa pełna obiektywizacja kryterium złej wiary, czy ściślej rzecz ujmując, naruszenia zasad współżycia społecznego, o którym stanowi art. 8 pkt 1 ustawy z 1985 r. o znakach towarowych. Naruszenie zasad współżycia społecznego może i uzewnętrzniać się w rozmaitych działaniach. Dlatego też ocena zaistnienia tej przesłanki musi być ukierunkowana na wartościowanie konkretnych stanów faktycznych, z uwzględnieniem m.in. chronologii zdarzeń zaistniałych przed i po zgłoszeniu oznaczenia do ochrony.
Zatem nie tylko sam znak, ale i określone, naganne zachowania zgłaszającego mogą przesądzać o zaistnieniu przesłanki złej wiary. Ocenie podlegają natomiast zachowania z okresu zgłaszania znaku do ochrony.
Jak prawidłowo wskazał organ pojęcie złej wiary nie zostało zdefiniowane w ustawie, zatem rozpatrywanie jej istnienia wymaga wskazania kryteriów, którymi organ kierował się rozpatrując jej istnienie.
Zła wiara zgłaszającego znak towarowy obejmuje wszelkie przypadki nieuczciwego zgłoszenia znaku, a więc nie jest ona tylko kwestią subiektywnego przekonania osoby działającej, ale też kwestią obiektywnych zdarzeń. Jednocześnie, przy świadomości istnienia przeszkód uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy muszą towarzyszyć temu zdarzeniu inne, dodatkowe okoliczności np. wskazujące, że zgłoszenie było nieuczciwe w świetle ogólnych zasad prawnych, jak też zwłaszcza interesów innych przedsiębiorców. Do okoliczności takich może należeć zgłoszenie znaku towarowego w celu zablokowania zgłoszenia lub używania oznaczenia przez osobę dysponującą tym oznaczeniem. Zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze może mieć miejsce, gdy zgłoszenie to dokonane zostało przez osobę, którą łączy z podmiotem faktycznie stosującym dane oznaczenie szczególny stosunek zaufania. Ten przypadek dotyczyć może współpracy w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej.
W piśmiennictwie podkreśla się, że ustawowe sformułowanie "zgłoszenie w celu uzyskania ochrony" z art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. jest błędne, ponieważ znaki zgłaszane w złej wierze nie są zgłaszane w celu uzyskania ochrony (U. Promińska, Prawo własności..., Warszawa 2005, s. 217 oraz E. Nowińska, U. Promińska, M. du Vall, Prawo własności przemysłowej, Warszawa 2005 r., s. 206). Jednak zawsze znak towarowy zgłasza się w celu uzyskania ochrony (prawa ochronnego), która polega na nabyciu monopolu na używanie tego znaku. Rejestracja znaku towarowego zawsze uniemożliwia posługiwanie się takim samym (lub podobnym) znakiem przez inne podmioty. To, co odróżnia złą wiarę od dobrej przy zgłaszaniu znaku do ochrony, to intencja (zamiar) zgłaszającego. Działanie uczciwego zgłaszającego skierowane jest na ochronę swojego oznaczenia; zgłoszenie w dobrej wierze to zgłoszenie z myślą o zabezpieczeniu swojej sytuacji, swojego oznaczenia, swojej pracy. Natomiast zgłoszenie w złej wierze to zgłoszenie przeciwko komuś innemu, próba uzyskania ochrony nie w celu zabezpieczenia swoich praw, ale w celu pogorszenia sytuacji kogoś innego, wykorzystania jego dorobku.
Jak wynika z powyższego ustalenie istnienia złej wiary wymaga misternego przeanalizowania okoliczności sprawy w odniesieniu do spornego oznaczenia, zbadania przedstawionych przez strony dowodów, ustalenia faktów istotnych w sprawie i wywiedzenia z nich wniosków co do istnienia złej wiary.
W ocenie Sądu organ w przedmiotowej sprawie nie sprostał tym kryteriom.
Przechodząc do oceny zaskarżonej decyzji należy na wstępie podkreślić, iż Urząd Patentowy RP wydając przedmiotową decyzję administracyjną związany był granicami wniosku i podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę, jednak rozpoznając sprawę w tych granicach organ związany był też rygorami procedury administracyjnej, określającej jego obowiązki w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, a następnie końcowego rozstrzygnięcia sprawy (vide: art. 256 ust. 1 p.w.p.).
Związanie rygorami procedury administracyjnej oznacza, że Urząd Patentowy RP jest obowiązany m.in. do przestrzegania zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa (art. 8 k.p.a.). Z zasady wyrażonej w art. 8 k.p.a. wynika przede wszystkim wymóg praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej, co jest zasadniczą treścią zasady praworządności. Tylko postępowanie odpowiadające takim wymogom i decyzje wydane w wyniku postępowania tak ukształtowanego mogą wzbudzać zaufanie obywateli do organów administracji publicznej, nawet wtedy, gdy decyzje administracyjne nie uwzględniają ich żądań. Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 7 grudnia 1984 r., sygn. akt III SA 729/84, ONSA 1984, nr 2, poz. 117, podkreślił, że w celu realizacji tej zasady konieczne jest przede wszystkim ścisłe przestrzeganie prawa, zwłaszcza w zakresie dokładnego wyjaśnienia okoliczności sprawy, konkretnego ustosunkowania się do żądań i twierdzeń stron oraz uwzględnienia w decyzji zarówno interesu społecznego, jak i słusznego interesu obywateli, przy założeniu, że wszyscy obywatele są równi wobec prawa. Organ administracji jest ponadto obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i ocenić cały materiał dowodowy (art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie według wymagań określonych w przepisie art. 107 § 3 k.p.a. Zdaniem Sądu w przedmiotowej sprawie Urząd Patentowy RP dopuścił się naruszenia przepisów postępowania, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., a przede wszystkim art. 107 § 3 k.p.a. - poprzez niewyjaśnianie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy. Pamiętać przy tym należy, iż w kompetencjach Sądu administracyjnego nie leży czynienie jakichkolwiek ustaleń, czy też uzupełnianie uzasadnienia zaskarżonej decyzji własną oceną przedmiotu sprawy.
Z uzasadnienia decyzji powinno wynikać, że organ dokonał dokładnej analizy faktów oraz twierdzeń strony i w sposób jasny oraz zrozumiały wyjaśnił przesłanki jakimi kierował się przy wydawaniu rozstrzygnięcia.
W przedmiotowej decyzji Urząd Patentowy RP przyjmując istnienie złej wiary uprawnionego bardzo ogólnie wskazał na całokształt materiału dowodowego w sprawie, z którego w ocenie organu wynika, że przed datą zgłoszenia do ochrony spornego znaku towarowego grupa członków Stowarzyszenia [...], którzy zasiadali we władzach tego Stowarzyszenia współpracowała ze Spółdzielnią [...], a przedmiotem tej współpracy były usługi przewozowe osób.
Zdaniem organu współpraca ta była ścisła, Spółdzielnia wydzierżawiała kierowcom pomieszczenia bazy, zakupiła radio bazowe, wykupiła częstotliwość radiową, zatrudniała dyspozytorów, którzy przyjmowali zlecenia od klientów. W ocenie organu Spółdzielnia de facto zapewniała funkcjonowanie sieci taksówkarskiej od strony formalnej np. poprzez wykładanie większych sum pieniędzy np. na zakup sprzętu, opłaty usług, które to kwoty następnie były spłacane przez taksówkarzy w ratach. Powyższe wynikało z faktu, że kierowcy nie byli zorganizowani jako podmiot gospodarczy.
Zdaniem Urzędu Patentowego RP nie sposób uznać, że sieć taksówkarska [...] była prowadzona i promowana wyłącznie przez samych taksówkarzy i aby to wyłącznie im przysługiwało prawo do oznaczenia [...], pomimo tego, że to oni bezpośrednio świadczyli usługi przewozu osób, nie zaś Spółdzielnia.
W oparciu o te ustalenia Urząd Patentowy RP przyjął istnienie złej wiary po stronie uprawnionego Stowarzyszenia nie odnosząc się w najmniejszym stopniu do samego oznaczenia, które poza słowami "[...]" zawierało też słowa "Stowarzyszenie [...]". Organ nie wskazał też na czym konkretnie polegała zła wiara uprawnionego.
Za nieuczciwe uznał też organ umieszczenie w znaku numeru telefonu, który należał do Spółdzielni, choć jak wskazał dalej pomysł zastrzeżenia spornego znaku powstał w momencie kiedy taksówkarze współpracowali jeszcze ze Spółdzielnią.
Ostatecznie organ, opierając się na części dowodów zgłaszanych przez uprawnionego uznał, że zgłoszenie do ochrony spornego znaku towarowego było w swoim całokształcie nieuczciwe i stanowiło działanie w złej wierze.
Przy tym Urząd Patentowy RP unieważniając sporne oznaczenie uznał za niezasadne przeprowadzenie dowodu z przesłuchania pozostałych osób wskazanych przez uprawnionego.
W ocenie Sądu takie działanie organu narusza wskazane wyżej standardy postępowania administracyjnego wynikające z art. 7 i 77 k.p.a., a w konsekwencji narusza też zasadę pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa wynikającą z art. 8 k.p.a.
Organ obowiązany jest przeanalizować wszystkie zgromadzone dowody, w tym także przedstawione przez stronę, pamiętając, że obowiązek przeprowadzenia całego postępowania dowodowego, co do istotnych okoliczności spoczywa na organie.
Organ winien zatem odnieść się do wszystkich twierdzeń podniesionych przez strony, wskazać, które uznaje za istotne dla rozstrzygnięcia w sprawie i dlaczego. Następnie wskazać, które okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia w sprawie uznaje za udowodnione, w oparciu o jakie dowody, a którym dowodom odmawia wiary i mocy dowodowej i dlaczego. Jeśli jakieś okoliczności podnoszone przez stronę organ uznał za nieistotne dla rozstrzygnięcia w sprawie winien wskazać, które i dlaczego. Podobnie jeśli dowody przedstawione przez stronę nie zmierzają w ocenie organu do wykazania okoliczności istotnych w sprawie, to ocena ta winna znaleźć odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji. Tylko uzasadnienie odpowiadające takim wymogom spełniać będzie wymagania określone w art. 107 § 3 k.p.a., a w konsekwencji odzwierciedlać wypełnienie przez organ wymogów określonych w art. 7, 77 i 80 k.p.a.
W przedmiotowej sprawie uzasadnienie decyzji przedstawione przez Urząd Patentowy RP w zakresie rozważenia wskazanej przez wnioskodawcę podstawy unieważnienia znaku towarowego nie spełnia - zdaniem Sądu - przedstawionych wyżej wymagań, co sprawia, że zaskarżona decyzja nie poddaje się kontroli sądowej. Organ nie wskazał, jakie fakty uznał za istotne dla rozstrzygnięcia i ustalone, w oparciu o jakie dowody.
Jednocześnie organ odmówił przeprowadzenia części dowodów wnioskowanych przez uprawnionego w sytuacji gdy przyjął istnienie po jego stronie złej wiary w oparciu o dowody strony przeciwnej i tylko część dowodów samego uprawnionego.
Organ nie odniósł się też do samego oznaczenia poprzestając na konstatacji, iż zawiera ono skrót [...].
Z tych powodów przedmiotowa decyzja, jak wskazano wyżej nie poddaje się kontroli sądowej. Organ w niepełny, w świetle art. 107 § 3 k.p.a., niewystarczający sposób przedstawił swoje stanowisko w sprawie, co skutkuje również naruszeniem art. 7 k.p.a. i art. 77 § 1 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Sąd oddalił na podstawie art. 106 § 3 p.p.s.a. wnioski dowodowe skarżącego uznając, iż zmierzały one do czynienia ustaleń, które ewentualnie mogłyby służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu sprawy. Tymczasem postępowanie dowodowe przed sądem administracyjnym z mocy art. 106 p.p.s.a. jest ograniczone i służyć może jedynie dokonaniu oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji. Sąd ten nie może dokonywać samodzielnych ustaleń, które mogłyby służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu sprawy.
Rzeczą Urzędu Patentowego RP będzie zatem ponowne rozpatrzenie sprawy w jej całokształcie i odniesienie się do twierdzeń i zarzutów stron z uwzględnieniem powyższych wskazań i procedury administracyjnej, którą Urząd jest związany w tym wynikającego z art. 7 k.p.a. i art. 77 § 1 k.p.a. obowiązku wszechstronnego i wyczerpującego rozpatrzenia materiału dowodowego i uzasadnienia decyzji zgodnie z wymogami określonymi w art. 107 § 3 k.p.a.
Z tych przyczyn Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku. Rozstrzygnięcie w kwestii wykonalności zostało wydane w oparciu o art. 152 p.p.s.a., zaś o zwrocie kosztów postępowania Sąd orzekł w myśl art. 200 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło