VI SA/Wa 645/11
WyrokWSA w Warszawie2011-05-23
Skład orzekający: Waldemar Śledzik, Ewa Frąckiewicz, Urszula Wilk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umieszczenie na pojeździe przeznaczonym do przewozu nie więcej niż 9 osób oznaczeń zawierających nazwę przedsiębiorcy oraz zamontowanie drogomierza połączonego z kasą fiskalną stanowi naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym dotyczących wykonywania przewozów okazjonalnych?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umieszczenie na pojeździe oznaczeń zawierających nazwę przedsiębiorcy oraz zamontowanie drogomierza połączonego z kasą fiskalną stanowi naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym dotyczących wykonywania przewozów okazjonalnych. Działanie to jest niezgodne z zakazem umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy oraz zakazem używania w pojeździe taksometru, ponieważ drogomierz połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym taksometrowi, a nazwa przedsiębiorcy na pojeździe może wprowadzać w błąd co do charakteru wykonywanych przewozów.Stan faktyczny
Spółka S. Sp. z o.o. została ukarana karą pieniężną za wykonywanie przewozów okazjonalnych pojazdem z zamontowanym drogomierzem połączonym z kasą fiskalną oraz z oznaczeniami nazwy przedsiębiorcy na boku pojazdu. Organ I instancji nałożył karę 10.000 zł, którą utrzymał w mocy Główny Inspektor Transportu Drogowego. Spółka wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną wykładnię przepisów dotyczących taksometru i oznaczeń przedsiębiorcy.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Waldemar Śledzik (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędzia WSA Urszula Wilk Protokolant st. sekr. sąd. Paulina Paczkowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 maja 2011 r. sprawy ze skargi S. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2011 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę
Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] stycznia 2011r., Nr [...], na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze. zm., zwaną dalej: "k.p.a."), art. 18 ust. 5 lit. a) i b) ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874 ze zm., zwaną dalej: "u.t.d."), art. 92 ust. 1 i ust. 4 u.t.d. oraz Lp. 2.9 pkt 1 i 2 załącznika do wymienionej ustawy o transporcie drogowym, po rozpatrzeniu odwołania z dnia 23 grudnia 2010 r. wniesionego przez spółkę S. Sp. z o. o. z siedzibą w W. (zwaną dalej także "skarżącą"), utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] listopada 2010 r., Nr [...] o nałożeniu na stronę kary pieniężnej w wysokości 10.000 zł w związku z wykonywaniem przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu:
a) umieszczania lub używania w pojeździe taksometru,
b) umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy.
Do powyższego rozstrzygnięcia doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
W dniu [...] lipca 2010 r. w W., ok. godz. 11.20 na [...] poddano kontroli drogowej pojazd marki [...] o nr rejestracyjnym [...].
W toku kontroli kierujący samochodem Pan J. K. okazał: prawo jazdy, dowód osobisty, dowód rejestracyjny pojazdu wraz z polisą OC, zaświadczenie o spełnieniu wymagań określonych w ustawie o transporcie drogowym, wypis nr [...] z licencji nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób udzielonej S. Sp. z o.o., ważnej do dnia [...] października 2053 r. oraz zaświadczenie potwierdzające spełnienie wymagań ustawy.
Kontrolujący ustalili, że w samochodzie zamontowany jest drogometr firmy [...], połączony przewodami z kasą fiskalną tej samej firmy. Działanie obu urządzeń było zintegrowane. Jednocześnie stwierdzono, że na bokach pojazdu umieszczono napisy "[...]" oraz oznaczenia zawierające numer telefonu [...] z tym, że na każdym numerze jedna z cyfr (na każdym była to inna cyfra) była zaklejona nalepką z napisem "[...]", a mianowicie:
- na lewym boku pojazdu umieszczono napis "[...], [...]";
- na prawym boku pojazdu napis "[...], [...]";
- z tyłu na klapie samochodu napis "[...], [...]" .
- z przodu na masce samochodu zamieszczono napis: "[...]".
Na powyższą okoliczność sporządzono protokół kontroli z dnia [...] lipca 2010 r. oraz wykonano dokumentację fotograficzną, a także przesłuchano w charakterze świadka kierowcę – J. K., który po odczytaniu mu przysługujących praw odmówił złożenia wyjaśnień i podpisania protokołu kontroli. Ponadto sporządzający notatkę służbową z kontroli inspektor transportu drogowego stwierdził, że znajdujące się na boku pojazdu napisy [...] stanowią część nazwy przedsiębiorcy znajdującej się na wypisie z licencji.
W związku z dokonanymi ustaleniami pismem z dnia 6 sierpnia 2010 r. skarżąca została zawiadomiona przez [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (zwanego dalej także "WITD") o wszczęciu z urzędu postępowania administracyjnego w sprawie naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym, wyszczególnionych w protokole z zatrzymania i kontroli pojazdu z dnia [...] lipca 2010 r.
W dniu 17 sierpnia 2010 r. pełnomocnik skarżącej Spółki zgłosił do organu żądanie o wyznaczenie terminu, celem zapoznania się z zebranym materiałem dowodowym, co nastąpiło w dniu 20 września 2010 r.
Po dokonaniu analizy zgromadzonego materiału dowodowego WITD decyzją z dnia [...] listopada 2010 r., na podstawie art. 92 ust. 1, art. 92 ust. 4 w związku z art. 18 ust. 5 lit. a) i b) u.t.d. oraz na podstawie z Lp. 2.9. pkt 1, 2 załącznika do u.t.d. nałożył na skarżącą Spółkę karę pieniężną w łącznej wysokości 10.000 zł z tytułu wykonywania przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu: umieszczania lub używania w pojeździe taksometru (kara 5.000 zł) oraz umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy (kara 5.000 zł).
W uzasadnieniu decyzji organ I instancji wskazał, że podstawą nałożenia kary były ustalenia faktyczne dokonane w dniu [...] lipca 2010 r., z których wynika, że na bokach pojazdu umieszczono oznaczenia zawierające nr telefonu [...], przy czym na każdym numerze jedna z cyfr (na każdym była to inna cyfra) była zaklejona nalepką z napisem "[...]". Ponadto na pojeździe umieszczono napisy "[...]". Jednocześnie stwierdzono, że w kontrolowanym pojeździe zamontowano urządzenie pomiarowe firmy [...] połączone przewodem elektrycznym z kasą fiskalną. WITD wyjaśnił także, że w trakcie prowadzonego postępowania administracyjnego nie uwzględnił wniosków dowodowych skarżącej z opinii biegłych: ds. tachometrii - na okoliczność czy zamontowane w pojeździe urządzenie jest tachometrem oraz z dziedziny telekomunikacji - na okoliczność czy napis umieszczony na pojeździe może zostać uznany za numer telefonu i czy jest możliwe uzyskanie połączenia telefonicznego z tym numerem, ponieważ nie mają one istotnego znaczenia dla wyjaśnienia sprawy a także dlatego, że zawnioskowani biegli nie są uprawnieniu do interpretacji ustawy o transporcie drogowym, w tym w szczególności do oceny jaki przedmiot jest taksometrem w rozumieniu cyt. ustawy i jaki ciąg znaków można uznać za numer telefonu.
Od powyższej decyzji skarżąca w dniu 23 grudnia 2010 r. wniosła odwołanie do Głównego Inspektora Transportu Drogowego, wnosząc o uchylenie decyzji organu I instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Decyzji WITD strona zarzuciła naruszenie prawa materialnego, poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 18 ust. 5 lit. a) i b) u.t.d. oraz naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 w związku z art. 80 k.p.a. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego. Podniosła także obrazę przepisów art. 7 w związku z art. 77 oraz art. 107 k.p.a. poprzez niezebranie i nierozpatrzenie materiału dowodowego w całości. W uzasadnieniu odwołania skarżąca wskazała, że na tle ustalonego stanu faktycznego sprawy organ błędnie przyjął, że iż na pojeździe umieszczono ciąg cyfr [...] stanowiący numer telefonu przedsiębiorcy, gdyż z materiału dowodowego wynika, że na pojeździe nie został umieszczony wskazany ciąg cyfr albowiem umieszczona naklejka z treścią "[...]" – nie jest cyfrą, jak to powinno być w przypadku uznania wymienionego napisu za numer telefonu.
Ponadto, zdaniem skarżącej, WITD niesłusznie przyjął, że zamontowane w pojeździe urządzenie pomiarowe połączone z kasą fiskalną jest urządzeniem "równoważnym" z taksometrem, gdyż organ oparł swoje ustalenia wyłącznie na dokumentacji fotograficznej, z której nie wynika czy opisane urządzenia są ze sobą połączone, a jest to element niezbędny do uznania, że w kontrolowanym pojeździe znajdował się taksometr. Zarzuciła też, że nie przeprowadzono postępowania dowodowego w zakresie ustalenia związku pomiędzy napisem znajdującym się na pojeździe tj. "[...]" z nazwą przedsiębiorstwa prowadzącego działalność gospodarczą w zakresie wykonywania przewozów okazjonalnych.
Niezależnie od powyższych zarzutów, skarżąca się wniosła o uchylenie natychmiastowej wykonalności decyzji do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez organ II instancji.
W dniu [...] stycznia 2011 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego (zwany dalej także jako "GITD") postanowieniem [...] wstrzymał wykonalność decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] listopada 2010 r. o nałożeniu na stronę kary pieniężnej w wysokości 10.000 zł – do czasu rozpoznania sprawy i wydania rozstrzygnięcia przez organ II instancji.
W wyniku rozpatrzenia odwołania GITD, powołując się na przepisy prawa materialnego: art. 18 ust. 5 lit. a) i b), art. 92 ust. 1 i ust. 4 u.t.d. oraz Lp. 2.9 pkt 1 i pkt 2 załącznika do u.t.d. , w związku z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Organ odwoławczy przyjął za organem I instancji, że podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiło wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, z naruszeniem zakazu umieszczania lub używania w pojeździe taksometru oraz umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy.
Powyższe naruszenia stwierdzono podczas kontroli drogowej w dniu [...] lipca 2010 r. w W. na [...] pojazdu marki [...] o nr rejestracyjnym [...], kierowanym przez Pana J. K., które utrwalono protokołem [...].
Jak wskazał w uzasadnieniu GITD, zgromadzony materiał dowodowy, w tym w szczególności wykonane zdjęcia, jednoznacznie wskazują, że na bokach pojazdu umieszczono napisy "[...]" oraz "[...]", zaś z tyłu pojazdu napis "[...]" oraz "[...]". Bezsporne jest również ustalenie, że w zatrzymanym pojeździe zamontowano drogomierz marki [...], który został połączony z kasą fiskalną, co wynika ze zdjęcia załączonego do akt sprawy (k. 2 - akt administracyjnych sprawy).
Odnosząc się do zarzutów skarżącej zawartych w odwołaniu, GITD wyjaśnił, że w przypadku naruszenia zakazu umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą lub telefonem przedsiębiorcy, o którym mowa w art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d., nie chodzi o dosłowne utożsamianie nazwy z firmą, pod którą przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze lub ewidencji. Dlatego też nie ma znaczenia fakt, że umieszczona na pojeździe nazwa "[...]" nie pokrywa się dosłownie z firmą przewoźnika. Organ zwrócił uwagę także na to, że w omawianym przepisie ustawodawca nie posłużył się pojęciem firmy, która została zdefiniowana w art. 43 i nast. Kodeksu cywilnego.
Organ II instancji zgodził się natomiast ze stroną, że umieszczone na pojeździe oznaczenie "[...]" nie zawiera pełnego numeru telefonu, pod który można wykonać połączenie telefoniczne, zastrzegając jednocześnie, że z punktu widzenia zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5 lit. a) u.t.d. nie ma to istotnego znaczenia, gdyż dla zasadności nałożenia na skarżącego kary pieniężnej wystarczającym jest stwierdzenie, że na zatrzymanym pojeździe umieszczono nazwę przedsiębiorcy, a ten fakt jest w sprawie oczywisty.
Jako niezasadne organ odwoławczy uznał natomiast twierdzenie zawarte w odwołaniu strony, że jej odpowiedzialność z tytułu naruszenia art. 18 ust. 5 lit. a) u.t.d. została wyłączona w związku z tym, że w pojeździe zamontowany był drogomierz a nie taksometr. Odwołując się do treści wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 maja 2009 r. sygn. akt II GSK 911/08, organ odwoławczy podkreślił, że ponieważ urządzenia pełnią takie same funkcje, to prawidłowym było uznanie, że w pojeździe był zamontowany taksometr.
Odnosząc się do zarzutu nieuwzględnienia wniosków dowodowych składanych w toku postępowania administracyjnego przez pełnomocnika skarżącej organ podtrzymał stanowisko wyrażone w tej kwestii przez organ I instancji uznając, że postulowane okoliczności zostały już udowodnione na podstawie innych dowodów zgromadzonych w sprawie.
Pismem z dnia 28 lutego 2011 r. skarżąca Spółka wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2011 r., wnosząc o jej uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi I instancji.
Zaskarżonej decyzji strona zarzuciła:
1) naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7 w zw. z art. 80 k.p.a. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, a w szczególności przyjęcie, że napis "[...]" i "[...]" jest oznaczeniem przedsiębiorcy; urządzenie pomiarowe połączone z kasą fiskalną pełni takie same funkcje jak taksometr oraz przyjęcie, iż strona wykonywała działalność gospodarczą pomimo, iż w chwili kontroli nie znajdował się w pojeździe żaden pasażer, a o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewozu świadczy oznakowanie pojazdu;
2) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 18 ust. 5 lit. a) u.t.d. poprzez błędną wykładnię, które miało wpływ na wynik sprawy i przyjęcie, że urządzenie pomiarowe połączone z kasą fiskalną jest tożsame z urządzeniem zwanym taksometrem;
3) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. poprzez błędną jego wykładnię, które miało wpływ na wynik sprawy i przyjęcie, iż napis umieszczony na pojeździe "[...]" i "[...]" stanowią oznaczenie przedsiębiorcy;
4) naruszenie prawa materialnego tj. art. 8 k.p.a. i 11 k.p.a. poprzez zastosowanie do wyjaśnienia pojęć ustawowych wykładni celościowo-funkcjonalnej, w sposób niezgodny z zamiarem i celem ustawodawcy wprowadzającego zmiany w art. 18 ust. 5 u.t.d., co skutkowało:
- niewyjaśnieniem stronie zasadności przesłanek przy załatwianiu sprawy,
- uwzględnieniem interesu społecznego jednej grupy zawodowej przy rozstrzyganiu indywidualnej sprawy o nałożeniu kary pieniężnej, co powoduje znaczące obniżenie zaufania do organów państwa,
- zastosowaniem wykładni rozszerzającej pojęć zdefiniowanych art. 18 ust. 5 u.t.d. a wyrażających zakaz administracyjny, co skutkuje niepewnością wykładni prawa i brakiem możliwości dostosowania przez obywatela do zmian interpretacji pojęć zawartych w treści normy prawnej,
5) naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 107 § 1 i 3 k.p.a w zw. z art. 138 § 1 pkt. 1) k.p.a. w zw. z art. 140 k.p.a. poprzez niewskazanie przez organ II instancji w zaskarżonej decyzji dlaczego uznał, iż decyzja organu I instancji jest prawidłowa, pomimo naruszenia przepisów postępowania, jakim było uchybienie art. 107 k.p.a. przez organ I instancji, lakoniczne uzasadnienie faktyczne decyzji oraz niewskazanie faktów, których organ II instancji uznał za udowodnione, dowodów na których się oparł i przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności, w szczególności poprzez nierozpoznanie zarzutu skarżącej, iż napis umieszczony na pojeździe nie stanowi numeru telefonu,
6) naruszenie przepisów postępowania tj. art. 78 §1 i 2 k.p.a., poprzez nieuwzględnienie wniosków dowodowych skarżącej, podczas gdy wnioski te dotyczyły istotnych okoliczności w sprawie, których ustalenie i wyjaśnienie jest obowiązkiem organu, co skutkowało naruszeniem prawa materialnego tj. art. 7, 8, 9, 10 i 11 k.p.a.
W uzasadnieniu skarżąca podała w szczególności, że wykładnia językowa art. 18 ust.5 lit. b) u.t.d. wskazuje, iż ustawodawca opisując zakazane oznaczenia na pojeździe wymienia: nazwę, adres oraz telefon wymienione po przecinku i z użyciem spójnika "oraz" co oznacza, że iż wymienione oznaczenia należą do wspólnego zbioru określającego przedsiębiorcę. Dla wypełnienia dyspozycji wskazanego przepisu muszą więc wszystkie elementy wystąpić łącznie. Nadto z orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego wynika, iż "nie chodzi o nazwę czy telefon jakiegokolwiek przedsiębiorcy lecz tego, który wykonuje przewóz okazjonalny i na którego skutkiem naruszenia zakazu ma być nałożona kara administracyjna".
Podnosząc nieprawidłową interpretację przez organy "nazwy przedsiębiorcy", w rozumieniu art. 18 ust. 5 u.t.d. skarżąca wskazała, że w art. 43(5) kc zawarta jest definicja "firmy", która oznacza "nazwę", pod którą przedsiębiorca prowadzi działalność gospodarczą lub zawodową, czyli że nazwą przedsiębiorcy jest jego firma. Organ II instancji nie wskazał zaś, na jakiej podstawie opiera swoje twierdzenie, iż "nazwa" przedsiębiorcy i jego "firma" są to różne pojęcia. Ponadto przepis art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. zabrania umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy, tymczasem napis "[...]" nie jest oznaczeniem przedsiębiorcy, którego nazwa brzmi: "S. Sp. z o.o."
Odnośnie naruszenia art. 18 ust. 5 lit. a) u.t.d., skarżąca podała, że definicja legalna "taksometru" jest wyraźnie zapisana w przepisach prawa, w których określono też, jakim te urządzenia powinny odpowiadać warunkom technicznym. Dlatego też przyjęcie przez organy, że drogomierz stanowi taksometr jest niedopuszczalną interpretacją rozszerzającą. Urządzenie zainstalowane w skontrolowanym pojeździe było drogomierzem firmy [...], a nie taksometrem, ponieważ nie spełniało licznych wymagań technicznych zawartych w w/w rozporządzeniu. Przeciwna interpretacja stanowi nieuzasadnione uprzywilejowanie grupy osób świadczących usługi taksówkowe.
W odpowiedzi na skargę z dnia 21 marca 2011 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Ocena działalności organów administracji publicznej dokonywana przez właściwy wojewódzki sąd administracyjny sprowadza się do kontroli prawidłowości zarówno materialnych jak i procesowych aspektów stosunku administracyjnoprawnego, skonkretyzowanego w zaskarżonej decyzji. Dla wyeliminowania z obrotu prawnego zaskarżonego aktu niezbędne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, albo przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania, zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a-c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., zwanej dalej: "p.p.s.a.").
Rozpatrując sprawę w świetle powyższych kryteriów należy stwierdzić, że skarga S. Sp. z o.o. jest nieuzasadniona.
Wbrew twierdzeniom skarżącej nie budzą wątpliwości ustalenia organu, iż w dniu kontroli skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny w krajowym transporcie drogowym osób pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu: umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy oraz umieszczania lub używania w pojeździe taksometru, co wyczerpało znamiona naruszenia określonego w art. 18 ust. 5 lit. a) i b) u.t.d.
Ponieważ istota sporu pomiędzy skarżącą a organami inspekcji transportu drogowego sprowadza się do kwestii uznania czy w przedstawionym stanie faktycznym sprawy skarżąca naruszyła w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym zasady wykonywania transportu drogowego taksówką, Sąd podnosi, jak niżej.
W myśl art. 4 pkt 1 u.t.d., krajowy transport drogowy oznacza podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi zarejestrowanymi w kraju, za które uważa się również zespoły pojazdów składające się z pojazdu samochodowego i przyczepy lub naczepy, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, przy czym jazda pojazdu, miejsce rozpoczęcia lub zakończenia podróży i przejazdu oraz droga znajdują się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Na podejmowanie i wykonywanie transportu drogowego, jako gospodarczej działalności usługowej, stosownie do art. 5 ust. 1 u.t.d., wymagane jest uzyskanie odpowiedniej licencji.
Zgodnie z art. 6 ust. 1 u.t.d., wykonywanie transportu drogowego taksówką wymaga odpowiedniej licencji, której udziela się przedsiębiorcy, po spełnieniu warunków podanych w tym przepisie. Licencja ta udzielana jest na określony pojazd i obszar obejmujący: gminę, gminy sąsiadujące - po uprzednim zawarciu przez nie porozumienia, miasto W. - związek komunalny (art. 6 ust. 4 u.t.d.).
Według ustaleń organów administracji dokonanych w niniejszym postępowaniu, skarżąca Spółka posiadała licencję nr [...] uprawniającą do wykonywania krajowego transportu drogowego osób, której stosownym wypisem nr [...] legitymował się podczas kontroli kierujący pojazdem – Pan J. K. (kserokopia wypisu Nr [...] z licencji nr [...], k.- 6 akt administracyjnych). Nie budzi wątpliwości, iż powyższa licencja nie spełnia warunków określonych w art. 6 ust. 4 u.t.d. dla licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Posiadana przez Spółkę licencja nie była bowiem wydana na kontrolowany pojazd oraz nie precyzowała, zgodnie z tym przepisem - obszaru, na którym przedsiębiorca był uprawniony do świadczenia usług transportowych osób. Przedstawiona przez kierowcę pojazdu do wglądu organom kontrolnym licencja uprawnia zatem wyłącznie do wykonywania przewozów okazjonalnych, zdefiniowanych w art. 4 pkt 11 u.t.d. jako przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego, gdyż nie odpowiada warunkom licencji "taksówkowej".
W art. 5 ust. 1 u.t.d. ustawodawca wyraźnie wskazał, iż na wykonywanie transportu drogowego wymagana jest odpowiednia licencja, do otrzymania której przedsiębiorca musi spełniać konkretne warunki, inne dla licencji na przewozy okazjonalne oraz inne dla licencji "taksówkowej" (art. 6 u.t.d.). W następstwie tej regulacji zostały ograniczone uprawnienia dla przedsiębiorców wykonujących działalność gospodarczą na podstawie licencji uprawniającej do przewozów okazjonalnych w stosunku do przedsiębiorców wykonujących przewozy osób na podstawie licencji "taksówkowej", co znalazło jednoznaczny wyraz w dyspozycji przepisu art. 12 ust. 1b u.t.d., według którego licencja na krajowy transport drogowy osób nie uprawnia do wykonywania transportu drogowego taksówką.
Konsekwencją zróżnicowania przewozów okazjonalnych i przewozów wykonywanych na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką jest wprowadzenie w ustawie o transporcie drogowym art. 18 ust. 5 lit. a) – c). Zgodnie z tym przepisem, przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, zabrania się:
a) umieszczania i używania w pojeździe taksometru,
b) umieszczania w pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy, a także,
c) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych.
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy, jako bezsporne należy uznać, że skarżąca nie legitymowała się licencją uprawniającą do wykonywania transportu drogowego taksówką, o której mowa w art. 6 u.t.d., gdyż posiadała jedynie licencją na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób. Tym samym nie miała prawa do umieszczania i używania urządzeń oraz oznaczeń, o których mowa w art. 18 ust. 5 lit. a - c u.t.d. (a w sprawie będącej przedmiotem rozpoznawanej skargi – art. 18 ust. 5 lit. a - b).
Dodać można, że analogiczne stanowisko przyjął Trybunał Konstytucyjny (w sprawie o sygn. akt Ts 224/09), który w uzasadnieniu postanowienia z dnia 27 lipca 2010 r. stwierdził, że "wprowadzone zakazy zapobiegają obchodzeniu prawa w zakresie obowiązku uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką" oraz mają - co do zasady - "przeciwdziałać wprowadzeniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie posiada standardów wymaganych dla taksówki, a kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką".
Odnosząc się do zarzutu błędnego, zdaniem skarżącej, utożsamienia urządzenia pomiarowego połączonego przewodami z kasą fiskalną z taksometrem Sąd uznał, iż nie zasługuje on na uwzględnienie. Przede wszystkim należy zauważyć, że w pojeździe poddanym kontroli był zamontowany drogometr firmy [...] połączony z kasą fiskalną tej samej firmy, co wynika wprost z załącznika do protokołu kontroli z dnia [...] lipca 2010 r. (k. 9-11 akt administracyjnych), dokumentacji fotograficznej pojazdu wykonanej przez kontrolującego (k. 1-4 ww. akt), w tym w szczególności dokumentacji fotograficznej drogometru [...] oraz kasy fiskalnej [...] nr [...] (k. 2 ww. akt).
W tym miejscu należy podnieść, w związku z zarzutem błędnego utożsamiania urządzenia pomiarowego połączonego z kasą fiskalną jako taksometru, że kwestia różnic pomiędzy taksometrem a drogomierzem (dalmierzem), która w opinii skarżącej powinna zaważyć na wydanym rozstrzygnięciu, była już przedmiotem rozważań sądów administracyjnych, w tym Naczelnego Sądu Administracyjnego, który w wyroku z dnia 13 maja 2009 r. w sprawie o sygn. akt. II GSK 911/08 uznał, że "nie jest trafny zarzut skargi kasacyjnej, że kontrolowany samochód nie był wyposażony w taksometr, lecz drogomierz (dalmierz) a więc urządzenie, którego nie wymienia art. 18 ust. 5 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym. (...) Dalmierz połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym dla taksometru w rozumieniu art. 18 ust. 5 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym, gdyż urządzenie to służy temu samemu celowi co taksometr, a więc dla wyliczania należności za wykonywany taksówką przewóz osób, na co wymagana jest licencja, której skarżący nie posiadali". Podobne stanowisko Naczelny Sąd Administracyjny zawarł w wyroku z dnia 16 grudnia 2009 r. (sygn. akt II GSK 202/09). Sąd rozpoznający niniejszą sprawę powyższy pogląd w pełni podziela. Dlatego też nie można zgodzić się z poglądem skarżącej, że organy przyjęły w tej kwestii "niedopuszczalną interpretację rozszerzającą" oraz miały obowiązek przeprowadzić dowód z opinii biegłego w celu rozstrzygnięcia czy zamontowane urządzenia stanowią sensu stricte taksometr, gdyż – jak to już wskazano wyżej - bezspornym jest, że drogomierz połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym dla taksometru. Sąd zwraca uwagę, że uprawnienia strony do składania wniosków dowodowych nie można interpretować w ten sposób, że organ jest obowiązany przeprowadzić każdy zawnioskowany dowód. Zgodnie bowiem z treścią art. 78 k.p.a. żądanie strony należy uwzględnić wówczas, jeżeli przedmiotem dowodu jest okoliczność istotna; jeżeli zaś żądanie to dotyczy stwierdzonymi już dowodami, organ może takiego żądania nie uwzględnić. W przypadku bezspornego stwierdzenia przez kontrolującego zamontowania w pojeździe drogomierza podłączonego do kasy fiskalnej, nie trzeba było więc dodatkowo powoływać na tę okoliczność innych dowodów. Tym samym sformułowany na tym tle zarzut naruszenia przepisów postępowania administracyjnego, o których mowa w art. 78 i 80 k.p.a. Sąd uznał również za bezpodstawny.
Zdaniem Sądu, za niezasadne należy również uznać zarzuty dotyczące naruszenia art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d., tj. przyjęcie, iż napis [...] umieszczony na pojeździe stanowi oznaczenie przedsiębiorcy, gdyż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy bezspornie potwierdził, iż do takiego naruszenia doszło. Wskazany przepis zabrania umieszczania na pojeździe, który nie jest taksówką, oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy.
Podzielając pogląd wyrażony przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyrokach z dnia 23 marca 2010 r. (sygn. akt VI SA/Wa 194/10) oraz z dnia 19 kwietnia 2010 r. (sygn. akt VI SA/Wa 353/10) i z dnia 4 marca (sygn. akt 2564/10) należy podkreślić, że dla zaistnienia deliktu administracyjnego określonego w cytowanym przepisie wystarczy, że ziści się tylko jedna z wymienionych tam sytuacji, a mianowicie, że na pojeździe umieszczona jest nazwa przedsiębiorcy albo adres, albo jego telefon. Jako przedsiębiorcę rozumie się nie tylko przedsiębiorcę – stronę postępowania, ale również innego przedsiębiorcę, jeżeli zostanie wykazana między tymi podmiotami więź, która sprawia, że umieszczenie nazwy innego przedsiębiorstwa ma na celu przysporzenie klientów przedsiębiorcy wykonującemu transport drogowy. Tym bardziej w dyspozycji art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. mieści się sytuacja, gdy na pojeździe została umieszczona nazwa, która częściowo pokrywa się z nazwą przedsiębiorstwa wykonującego transport. Naczelny Sąd Administracyjny w orzeczeniu z dnia 18 listopada 2009 r. (sygn. akt II GSK 180/09) stwierdził, że podany powyżej przepis nie może być rozumiany w ten sposób, że do naruszenia zawartego w nim zakazu dochodzi tylko wtedy, gdy nazwa przedsiębiorcy umieszczona na pojeździe jest tożsama z firmą, pod jaką przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze. W przepisie tym ustawodawca nie posłużył się bowiem pojęciem "firmy" lecz "nazwy", która może być nadana przez przedsiębiorcę wyodrębnionym składnikom majątkowym i różnić się od jego firmy. Podobne stanowisko wyraził Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 20 października 2009r., stwierdzając, że omawiany przepis nie może być rozumiany w taki sposób, że do naruszenia zawartego w nim zakazu dochodzi tylko wtedy, gdy nazwa przedsiębiorcy umieszczona na pojeździe jest tożsama z firmą pod jaką przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze (por. wyrok z dnia 20.10.2009r. NSA w Warszawie II GSK 110/09, Lex Omega 05/2011). Dlatego też organy administracji słusznie uznały, że umieszczenie przez skarżącą na boku pojazdu nazwy "[...],[...]" zawierającej element "[...]" (por. k. 3-4 akt administracyjnych) stanowiący część firmy skarżącej "S. Sp. z o.o." narusza zakaz zawarty w art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d.
Dodać można, że - wbrew twierdzeniom skarżącej Spółki - ustawodawca nie posłużył się w omawianym przepisie art. 18 ust.5 lit. b) pojęciem firmy w rozumieniu art. 43 i nast. Kodeksu Cywilnego.
Nietrafnym jest także zarzut skarżącej Spółki, iż organy administracji, z naruszeniem art. 7 kap w zw. z art. 80 kpa przyjęły, iż strona wykonywała działalność gospodarczą pomimo, iż w chwili kontroli nie znajdował się pasażer.
O wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewozu przez skarżącego przedsiębiorcę świadczy fakt, iż kontrolowany pojazd został oznaczony w sposób jednoznacznie wskazujący, że wykonywany jest nim przewóz osób. W ten sposób, poprzez umieszczone na pojeździe oznaczenia, przedsiębiorca wykazuje zamiar zawarcia umowy z potencjalnym pasażerem o odpłatne wykonanie usługi przewozu. Do uznania za działalność gospodarczą nie jest konieczne faktyczne wykonanie usługi, ale sam fakt, iż jest ona oferowana i możliwa do realizacji. Okoliczność, że w pojeździe nie znajduje się poza kierowcą żadna inna osoba, nie może stanowić o tym, że przedsiębiorca nie wykonuje działalności gospodarczej. O takiej gotowości świadczy także zamontowana w pojeździe kasa fiskalna. Potencjalny klient może zatem domniemywać w stopniu graniczącym z pewnością, że tak oznaczony i wyposażony pojazd służy do przewozu taksówkowego, a nie okazjonalnego.
W kontekście powyższych stwierdzeń Sąd nie może także podzielić zarzutu skarżącej Spółki, że "organ dopuścił się naruszenie prawa materialnego tj. art. 8 kpa i art. 11 kpa – poprzez zastosowanie do wyjaśnienia pojęć ustawowych wykładni celowościowo-funkcjonalnej, w sposób niezgodny z zamiarem i celem ustawodawcy wprowadzającego zmiany w 2005r. do ustawy o transporcie drogowym, co skutkowało, w szczególności, uwzględnieniem interesu społecznego jednej grupy zawodowej przy rozstrzyganiu indywidualnej sprawy o nałożenie kary pieniężnej, a co w konsekwencji powoduje znaczące obniżenie zaufania do organów Państwa".
Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w uzasadnieniu swojego wyroku z dnia 28 sierpnia 2010r. (por. syg. akt II GSK 733/09), który to pogląd Sąd rozpoznający niniejszą sprawę podziela w całości, "wprowadzenie ścisłego rozróżnienia transportu drogowego taksówką od transportu drogowego okazjonalnego (w omawianym znaczeniu) polega na wyraźnym rozróżnieniu oznaczenia pojazdów, którymi mogą być wykonywane te dwa rodzaje przewozów. Przepis art. 18 ust. 5 ma więc na celu przeciwdziałanie wprowadzeniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie posiada standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką". Dodać można, że również w literaturze przedmiotu oraz komentarzach do ustawy o transporcie drogowym podkreśla się, iż ratio legis wprowadzenia omawianych zakazów było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie takiego transportu (por. komentarz do art. 18 ustawy z dnia 6 września o transporcie drogowym. R. Stachowska, Ustawa o transporcie drogowym. Komentarz, ABC, 2010).
Bezzasadny jest także podnoszony przez skarżącą Spółkę zarzut dotyczący zastosowania przez zaskarżone organy wykładni rozszerzającej pojęć zdefiniowanych w art. 18 ust.5 ustawy o transporcie drogowym, które ze swej istoty mają charakter zakazów administracyjnych, co "skutkuje niepewnością wykładni prawa i brakiem możliwości stosowania przez obywatela do zmian interpretacji pojęć zawartych w treści normy prawnej".
Wbrew twierdzeniom skarżącej Spółki, wykładnia językowa art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. nie prowadzi do ustalenia, że: "nazwa, adres oraz telefon wymienione po przecinku i z użyciem spójnika oraz" wskazują, iż "wymienione oznaczenia należą do wspólnego zbioru określającego przedsiębiorcę", a w konsekwencji, "przypisanie naruszenia określonego w art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. tylko wtedy będzie możliwe, gdy wszystkie wskazane w nim elementy wystąpią łącznie". Wręcz odwrotnie, zdaniem Sądu, do zaistnienia deliktu określonego w art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. wystarczającym jest umieszczenie któregokolwiek z elementów wymienionych w tym przepisie, a nie wszystkich razem. Świadczy o tym jednoznacznie wyrażony zakaz umieszczania na pojeździe oznaczeń, (podkreślenie Sądu), które mogą dotyczyć zarówno nazwy przedsiębiorcy, jego adresu oraz telefonu. Inaczej mówiąc, jak zresztą na to wielokrotnie już wskazywał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, dla zaistnienia deliktu administracyjnego określonego w cytowanym przepisie wystarczy, że ziści się tylko jedna z wymienionych w tym przepisie sytuacji, a mianowicie, że na pojeździe umieszczona jest nazwa przedsiębiorcy albo adres, albo jego telefon (por. wyroki: z dnia 23 marca 2010r sygn. akt VI SA/Wa 194/10; z dnia 19 kwietnia 2010r. sygn. Akt VI SA/Wa 353/10; z dnia25 października 2010r. sygn. Akt VISA/Wa 1706/10). Dlatego też organ II instancji słusznie skorygował stanowisko WITG, że dla oceny zaistnienia deliktu z art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. wystarczającym jest, że kontrolowany pojazd zawierał nazwę przedsiębiorcy, uznając tym samym rację skarżącej, że umieszczone na pojeździe oznaczenie "[...]" nie zawiera pełnego numeru telefonu, pod który można wykonać połączenie telefoniczne. Jak już bowiem stwierdzono wcześniej, przywołując wyrok Naczelnego Sadu Administracyjnego w Warszawie z dnia 28 sierpnia 2010r., taka redakcja przepisu art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. ma na celu przeciwdziałanie wprowadzeniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie posiada standardów wymaganych dla taksówki. Wynika to również z treści przepisu Lp. 2.9. załącznika do ustawy o transporcie drogowym (por. wyrok NSA z dnia 18.11.2009, sygn. Akt II GSK 180/09).
Odnosząc się do pozostałych zarzutów naruszenia zasad postępowania administracyjnego, Sąd nie znalazł podstaw, aby zakwestionować czynności organów podejmowane w toku sprawy. W szczególności organy obu instancji wyczerpująco zbadały istotne w sprawie okoliczności, przeprowadzając w tym celu dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej (art. 7 i 77 § 1 k.p.a.). Z akt administracyjnych nie wynika, w szczególności, aby stronie skarżącej ograniczano możliwość wyrażania stanowiska w sprawie.
Zdaniem Sądu organy obu instancji, dokonując prawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, uzasadniły w niezbędnym zakresie swoje stanowisko zgodnie z wymogami określonymi w art. 107 § 3 k.p.a. Sąd nie podziela poglądu skarżącej, że uzasadnienia organów, a zwłaszcza organu I instancji były "lakoniczne" oraz, w szczególności, że organ II instancji "nie rozpoznał zarzutu skarżącej, iż napis telefonu na pojeździe nie stanowi numeru telefonu". Jak już wskazano wcześniej, wręcz odwrotnie – organ II instancji badając powtórnie merytorycznie sprawę w trybie art. 138 k.p.a. uznał rację skarżącej w tym zakresie, wyjaśniając i uzasadniając swoje stanowisko oraz odpowiednio modyfikując swoje uzasadnienie, co jednakże nie miało wpływu na wymierzenie kary za naruszenie zakazu z art. 18 ust. 5 lit. a) u.t.d. albowiem dla zaistnienia deliktu w rozumieniu tego przepisu wystarczającym było umieszczenie na zatrzymanym pojeździe nazwy przedsiębiorstwa.
Reasumując należy stwierdzić, że organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.), a w szczególności właściwie ustaliły, iż w chwili kontroli skarżąca Spółka wykonywała przewóz okazjonalny, którego cechy skutkowały naruszeniem zakazu, o których mowa w art. 18 ust. 5 lit. a) i b) u.t.d.
Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło