VI SA/Wa 675/16
WyrokWSA w Warszawie2016-08-10
Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Danuta Szydłowska, Agnieszka Łąpieś-Rosińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy załadowca ponosi odpowiedzialność administracyjną za przejazd pojazdem nienormatywnym, jeśli pracownik skarżącej dokonał załadunku, a kierowca był obecny podczas tej czynności, ale nie miał wpływu na sposób jej wykonania?Ratio decidendi
Załadowca ponosi odpowiedzialność administracyjną za przejazd pojazdem nienormatywnym, jeśli okoliczności lub dowody wskazują, że miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia. Sama obecność kierowcy podczas załadunku nie zwalnia załadowcy od odpowiedzialności, jeśli nie podjął on działań w celu weryfikacji parametrów pojazdu po załadunku, co oznacza co najmniej godzenie się na nienormatywność pojazdu.Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpoznał skargę F. Sp. z o.o. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego (GITD), który utrzymał w mocy decyzję Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (WITD) nakładającą na skarżącą karę pieniężną w wysokości 15.000 zł. Kara została nałożona za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, z przekroczeniem dopuszczalnego nacisku na oś i masy całkowitej. Skarżąca kwestionowała swoją odpowiedzialność, wskazując m.in. na udział kierowcy w załadunku i błąd systemu informatycznego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Protokolant ref. Piotr Niewiński po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 sierpnia 2016 r. sprawy ze skargi F. Sp. z o.o. z siedzibą w M. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2016 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę w całości
Zaskarżoną decyzją z [...] stycznia 2016 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej GITD) utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (dalej WITD) z [...] września 2015 r., którą nałożono na F. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] jako załadowcę (dalej skarżąca) karę pieniężną w wysokości 15.000 złotych.
Jako podstawę materialnoprawną skarżonej decyzji wskazano art. 2 ust. 35a, art. 64 ust. 1 i 2, art. 64c, art. 140 aa ust. 1 i ust. 3 pkt 2, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c) oraz ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (j.t. Dz.U. z 2012 r. poz. 1137 ze zm.), dalej p.r.d., a także art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 o drogach publicznych (j.t. Dz.U. z 2015 r. poz. 460), dalej u.d.p.
Podstawę faktyczną skarżonego rozstrzygnięcia stanowiło wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII, w pozostałych przypadkach.
Do wydania powyższej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Dnia [...] sierpnia 2015 r. w miejscowości [...], na drodze krajowej nr [...], zatrzymano do kontroli dwuosiowy samochód ciężarowy o nr rej. [...], którym na trasie M-M przewożono ładunek artykułów spożywczych w opakowaniach umieszczonych na paletach (ładunek podzielny). Pojazdem kierował M. A. prowadzący transportową działalność gospodarczą. Przebieg kontroli utrwalono protokołem, który kierowca podpisał bez uwag. Z zapisów tego dokumentu wynika, że w wyniku pomiarów kontrolowanego pojazdu stwierdzono następujące naruszenia dopuszczalnych norm:
1. nacisk na pojedynczej osi napędowej wynosił 13,15 t, co po odjęciu 2% zaokrąglonych do 0,1 t w górę dało przekroczenie o 3,15 t, czyli przekroczenie dopuszczalnej wartości o 31,5%;
2. rzeczywista masa całkowita wynosiła 20,2 t, co po odjęciu 2% zaokrąglonych do 0,1 t w górę dało przekroczenie o 2,02 t, czyli przekroczenie dopuszczalnej wartości o 11,22%;
3. podmiot wykonujący przejazd nie posiadał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym.
W czasie kontroli kierowca pouczony o odpowiedzialności karnej został przesłuchany w charakterze strony i zeznał, że nie uczestniczył w załadunku ww. pojazdu, który został wykonany przez pracowników firmy skarżącej, a on w tym czasie - podczas załadunku, oczekiwał w "strefie kierowcy". Po załadunku pojazd nie był ważony, a załadowca nie posiada wagi. Wyjaśnił, że do załadowanego pojazdu, znajdującego się na terenie skarżącej, przyszedł około godziny 4:20, a podstawił go do załadunku inny kierowca. Kierowca zeznał także, że nie sprawdzał ani ładunku, ani sposobu jego załadowania, sprawdził natomiast dokumenty przewozowe. Po wyjeździe z terenu załadunku – nie doładowywał zaś pojazdu, ani nie dotankował go.
Jak wynika z akt kierowca do kontroli okazał m.in. dowód rejestracyjny pojazdu; dokumenty wydania WZ; listy przewozowe oraz wypis z zezwolenia wydanego na siebie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego. Kierowcy do wglądu okazano zaś protokół z pomiaru pochylenia terenu na stanowisku ważenia pojazdów, gdzie dokonano ważenia ww. pojazdu oraz świadectwa legalizacji ponownej wag użytych w czasie kontroli. Podczas kontroli sporządzono również dokumentację fotograficzną pojazdu wraz z przewożonym ładunkiem oraz okazanych dokumentów.
W tym stanie rzeczy WITD wszczął wobec skarżącej jako załadowcy postępowanie, o czym ją zawiadomił i pouczył o przysługujących jej prawach.
W swoich wyjaśnieniach skarżąca wskazała, że załadowanie ww. pojazdu ponad dopuszczalne obciążenie nastąpiło i było spowodowane błędem jej systemu informatycznego, czemu nie była w stanie zapobiec pomimo zachowania należytej staranności.
[...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w uzasadnieniu decyzji nakładającej na F. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] jako załadowcę karę pieniężną w wysokości 15.000 złotych, uznał, że skarżąca nie dowiodła, iż nie miała wpływu na powstałe naruszenie oraz nie podjęła żadnych działań mających na celu zapobieżenie powstałym naruszeniom.
W odwołaniu od tej decyzji skarżąca domagała się umorzenia postępowania. Wskazała, że na pojazd zostało załadowane 19 palet wraz z ładunkiem, a kierowca nie wniósł uwag, co do sposobu ułożenia tych palet na przestrzeni ładunkowej pojazdu. Podniosła, że w zakładzie obowiązywała procedura "zasad bezpieczeństwa dla kierowców vms", w której w pkt 10 wskazano, że kierowca ma być obecny podczas załadunku i rozładunku oraz sprawować nad tymi czynnościami nadzór. Do odwołania skarżąca załączyła nagranie z kamery zainstalowanej w jej magazynie, które wskazuje na uczestnictwo kierowcy w czynnościach załadunkowych. Zdaniem skarżącej WITD zaniechał zebrania w sprawie całego materiału dowodowego czym naruszył art. 8, art. 9 i art. 77 k.p.a.
Ponadto, skarżąca podniosła, że z dokumentów przewozowych wynikają wagi poszczególnych towarów, których łączna waga wraz z paletami wynosiła 10.341,28 kg, zaś dopuszczalna ładowność ww. pojazdu wynosi 11.707 kg, a jego masa własna to 6.293 kg, czego dowodem są dane w dowodzie rejestracyjnym. W ocenie skarżącej z powyższych danych wynika, że nie godziła się ona na powstanie naruszenia i nie miała wpływu na ich powstanie bowiem w październiku 2015 r. zgłosiła Policji wątpliwości odnośnie danych w dowodzie rejestracyjnym ww. pojazdu, czego następstwem było zatrzymanie tego dowodu.
Do odwołania skarżąca załączyła m.in. kopie dokumentów przewozowych (okazanych przez kierowcę), kopie trzech stron umowy z [...] lutego 2014 r. o usługi przewozowe, oświadczenie podmiotu wykonującego przejazd z [...] lutego 2014 r. oraz zasady bezpieczeństwa dla kierowców VMS.
Główny Inspektor Transportu Drogowego w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji po przytoczeniu obowiązujących przepisów prawa przypomniał, że droga krajowa nr [...] na odcinkach [...]-[...] została zaliczona do kategorii dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t.
Zdaniem GITD strona niniejszego postępowania administracyjnego została ustalona prawidłowo, gdyż stosownie do treści art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. jest nią załadowca czyli skarżąca.
Następnie organ stwierdził, że rodzaj przewożonego ładunku został ustalony w toku kontroli w sposób prawidłowy, gdyż nastąpiło to w oparciu o okazane przez kierowcę dokumenty (m.in. listy przewozowe. dowody wz, polecenie wydania, specyfikacji wysyłkowej) oraz dokumentację fotograficzną samego ładunku. Miejsce ważenia, jak i użyte wagi do pomiarów statycznych typu LP 600 w dniu kontroli legitymowały się odpowiednio protokołem z pomiaru pochylenia terenu na stanowisku ważenia pojazdów z [...] kwietnia 2015 r. oraz ważnymi świadectwami legalizacji ponownej wydanymi przez Naczelnika Obwodowego Urzędu Miar w [...] z datami ważności do [...] maja 2017 r. i do [...] maja 2016 r. Organ wskazał, że powyższe dokumenty zostały okazane kierowcy przed dokonaniem ważenia, który został również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach.
Po wyjaśnieniu sposobu ustalenia kategorii wymaganego zezwolenia organ wskazał, że jeżeli nie jest możliwe ustalenie kategorii zezwolenia od I do VI, to kwalifikacja stwierdzonego naruszenia jest dokonywana w oparciu o zezwolenie kategorii VII.
Organ odwoławczy stwierdził, że jakkolwiek skarżąca jako załadowca nie miała ani możliwości, ani uprawnień dotyczących wyboru i kontroli środka transportu, którym ładunek był przemieszczany poza jej terenem - załadunku, wydania towaru, to bezsprzecznie powinna była zwrócić uwagę, czy skontrolowany pojazd po załadunku wydanego towaru nie będzie powodował przekroczenia dopuszczalnych norm. Przypomniał, że skontrolowany pojazd był nienormatywny na wszystkich kategoriach dróg publicznych z uwagi na wielkość nacisku na swojej pojedynczej osi napędowej pojazdu, jak i przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej.
Odnosząc się do wyjaśnień skarżącej zawartych w odwołaniu, że kierowca był obecny podczas czynności załadunku GITD stwierdził, że nie świadczy to, że skarżąca nie miała wpływu na powstanie stwierdzonych naruszeń. Pomijając okoliczność niekompletnej umowy o usługi przewozowe, określającej zasady współpracy z [...] lutego 2014 r., organ podkreślił, że odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd - przewoźnika została uregulowana przez ustawodawcę oddzielnie od odpowiedzialności podmiotów wymienionych w art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., w tym załadowcy. Każdy z tych podmiotów odpowiada bowiem wyłącznie za czynności, do których był zobowiązany, z uwzględniłem charakteru wpływu lub godzenia się na wykonywanie przejazdu bez zezwolenia. Zatem czynnością, za którą odpowiada przewoźnik jest wyłącznie przewóz i stricte z tymi czynnościami należy wiązać przesłanki wyłączające odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd określone w art. 140aa ust. 1 p.r.d. Zdaniem organu ze zgromadzonego materiału dowodowego w postaci protokołu przesłuchania w charakterze strony kontrolowanego kierowcy – przewoźnika wynika, że to nie on dokonał fizycznie czynności załadunku ww. towaru (artykułów spożywczych), lecz pracownik skarżącej, co potwierdza także przesłane wraz z odwołaniem nagrania z kamery przemysłowej skarżącej. Okoliczność oczekiwania przez tego kierowcę w "strefie kierowcy", jak to zeznał kierowca, czy też jego obecność na hali załadunkowej przy załadunku pojazdu, jak podnosi skarżąca nie ma znaczenia dla jej odpowiedzialności i pozostaje bez wpływu na treść rozstrzygnięcia. To nie kierowca bowiem dokonywał załadunku skontrolowanego pojazdu, lecz pracownik skarżącej, czego sama nie kwestionuje.
W ocenie organu odwoławczego materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że skarżąca jako załadowca ww. towaru miała wpływ i godziła się na powstanie stwierdzonych naruszeń. Przypomniał, że kontrola wykazała przekroczenie masy całkowitej (20,2 t), co miało bezpośrednie przełożenie na przekroczenie dopuszczalnego nacisku na pojedynczej osi napędowej pojazdu. Kontrolowany pojazd był zatem nienormatywny na wszystkich kategoriach dróg w Polsce, zarówno ze względu na przekroczenia nacisku na pojedynczej osi napędowej pojazdu, który wynosił 13,15 t (po odjęciu 2% zaokrąglonych do 0,1 t w górę), jak i przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej, która wynosiła 20,2 t (po odjęciu 2% zaokrąglonych do 0,1 t w górę).
GITD zaznaczył, że skarżąca po wykonaniu czynności załadunkowych nie zważyła pojazdu celem weryfikacji jego masy całkowitej pojazdu, a szacunkowa metoda obliczania masy pojazdu wraz z ładunkiem okazała się zawodna. Tym samym powoływanie się przez nią jedynie na dokumenty przewozowe oraz dowód rejestracyjny pojazdu i fakt zgłoszenia na Policji błędów w tym dokumencie uznał za niewystarczające dla uwolnienia się przez nią od administracyjnej odpowiedzialności oraz dowodzące, że miała ona wpływ, w dodatku znaczący, na powstanie naruszeń przepisów dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu. Organ podkreślił jednocześnie, że skarżąca jako podmiot prowadzący działalność gospodarczą, a więc działalność w celach zarobkowych, zawodowo i we własnym imieniu, zobowiązana jest dołożyć maksimum staranności by była ona prowadzona zgodnie z przepisami prawa, w przeciwnym razie winna liczyć się z konsekwencjami jakie przewiduje ustawodawca za naruszenie przepisów, w tym przypadku ustawy o Prawo o ruchu drogowym. Za działalność przedsiębiorstwa odpowiedzialność zawsze ponosi osoba, która je prowadzi - przedsiębiorca, a więc skarżąca i to na niej spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki w wykonywaniu działalności gospodarczej. nadto organ wyjaśnił, że odpowiedzialność administracyjna przewidziana w ustawie powstaje w wyniku obiektywnego stwierdzenia naruszenia przepisów prawa materialnego.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie F. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] zarzuciła naruszenie art. 77 § 1 w zw. z art. 80 k.p.a. i wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz umorzenie postępowania.
W uzasadnieniu skargi podtrzymała swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie co do udziału kierowcy w czynnościach załadunkowych, na dowód czego skargi załączyła wydruk z programu awizacji, a ponadto wniosła o przesłuchanie w charakterze świadka kierownika swojego Działu Bezpieczeństwa. Ponadto w działaniu organu I instancji skarżąca dopatrzyła się rażącego naruszenia art. 8 i art. 9 k.p.a.
Zdaniem skarżącej, z dowodu rejestracyjnego wynikało, że dopuszczalna ładowność skontrolowanego pojazdu wynosiła 11.707 kg, a jego masa własna 6.293 kg, załadowany nań został zaś ładunek podzielny o całkowitej wadze wynoszącej 10.341,28 kg. Zdaniem skarżącej GITD mając wiedzę o nieprawdziwości danych zawartych w ww. dowodzie rejestracyjnym powinien był wstrzymać wydanie decyzji o nałożeniu na nią kary i realizując dyspozycje art. 8 k.p.a. zwrócić się do właściwych instytucji o wyjaśnienia tych nieprawidłowości. Podniosła przy tym, że ów dowód rejestracyjny został zatrzymany przez Policję. W trakcie kontroli ww. pojazdu inspektor WITD w nie zwrócił uwagi na dane zamieszczone w dowodzie rejestracyjnym i nie zweryfikował ich chociażby z tabliczką znamionową pojazdu.
Odnośnie zarzutu, że pojazd po załadunku nie został zważony wskazała, że obowiązujące przepisy prawa polskiego nie nakładają na nią takiego obowiązku. Wyjaśniła także, że procedura ważenia oprócz tego, że jest kosztowna, trwa około 2 godzin, co prowadziłoby do paraliżu zakładu. Wskazała, że w tym zakresie obowiązuje zaufanie panujące między stronami stosunków gospodarczych (załadowca - przewoźnik) oraz zaufanie w stosunku do organów administracji publicznej (właściwy wydział komunikacji, organy kontroli drogowej). Reasumując stwierdziła, że wbrew stanowisku organów zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie odzwierciedla w sposób pełny stanu faktycznego sprawy.
W odpowiedzi na skargę GITD wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu skarżonej decyzji. Odnosząc się do nagrania z monitoringu skarżącej wskazał, że bezspornie wynika z niego, że to pracownik skarżącej przy pomocy wózka widłowego załadował skontrolowany pojazd, zaś obecny wówczas na hali kierowca nie wydawał żadnych dyspozycji co do miejsca i sposobu tego załadunku. Zdaniem organu sama obecność kierowcy na hali nie stanowi dowodu dającego podstawę do uwolnienia się przez skarżącą od odpowiedzialności administracyjnej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skargę należało oddalić, gdyż zaskarżona decyzja i utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa.
Zgodnie z art. 140 aa ust. 1 i 3 p.r.d. za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1 (tej ustawy), lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej (ust. 1). Karę tę nakłada się na:
1) podmiot wykonujący przejazd;
2) podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1 (ust. 3).
Jest niewątpliwe, że z treści wskazanego przepisu art. 140 aa ust. 1 i 3 p.r.d. wynika, że kara za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków jest zawsze nakładana na podmiot wykonujący przejazd (tj. na przewoźnika), a jedynie w ściśle określonych sytuacjach może być także nałożona na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora. Odpowiedzialność tych podmiotów (w tym załadowcy) ma odmienny charakter niż odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd (przewoźnika) i jest niezależna od jego (przewoźnika) odpowiedzialności. Możliwość nałożenia kary pieniężnej na załadowcę powstaje bowiem wyłącznie wtedy, gdy okoliczności (sprawy) lub dowody wskazują, że miał on wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w art. 140 aa ust. 1 p.r.d. Z przytoczonej regulacji wynika więc, że w przypadku podmiotów określonych w art. 140 aa ust. 3 pkt 2 p.r.d ich odpowiedzialność nie ma charakteru bezwzględnego, zatem samo stwierdzenie wystąpienia naruszenia nie jest wystarczającą podstawą do nałożenia kary pieniężnej na te podmioty. W omawianej sytuacji właściwy organ musi wykazać, że okoliczności sprawy lub dowody wskazują na wpływ lub godzenie się organizatora transportu, nadawcy, odbiorcy, załadowcy lub spedytora na powstanie naruszenia warunków przewozu, przy czym chodzi tu o wpływ lub godzenie się o charakterze realnym i bezpośrednim.
W okolicznościach prawidłowo ustalonego stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy organy wydające decyzje w I i II instancji wywiązały się – w ocenie Sądu – z obowiązku tego wykazania, prawidłowo ustalając wystąpienie przesłanki nałożenia na skarżącą jako załadowcę ww. kary pieniężnej.
Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że ładunku dokonywali pracownicy skarżącej, a tak załadowany pojazd nie został następnie zważony. Zatem skarżąca – jak zasadnie wskazano w zaskarżonej decyzji – umożliwiając wyjazd tego pojazdu na drogę publiczną miała wpływ na powstanie naruszenia określonego w ust. 1 art. 140 aa ustawy p.r.d., gdyż co najmniej godziła się na nienormatywność pojazdu, którego załadunek nie gwarantował zachowania przewidzianych prawem parametrów obciążeniowych osi oraz dopuszczalnej masy całkowitej (dmc) pojazdu. Wobec powyższego należało zaakceptować stanowisko organu odwoławczego, że załadowca powinien (m.in.) sprawdzić, czy pojazd po załadunku będzie mógł poruszać się po drogach publicznych zachowując cechy normatywności. Nieokreślenie masy ładunku oraz brak zważenia pojazdu wskazuje na godzenie się załadowcy na ewentualne powstanie naruszeń. Z godzeniem się mamy bowiem do czynienia, gdy załadowca nie podjął żadnych działań, ani nawet ich próby – jak w tej sprawie – celem ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym, z wpływem zaś na powstanie naruszenia, gdy załadowca tak rozmieszcza ładunek, że powoduje to przekroczenie dopuszczalnych parametrów pojazdu; celem wyeliminowania zarzutu wpływu lub godzenia się na powstanie naruszenia należy udokumentować przynajmniej próbę weryfikacji przez załadowcę parametrów wagowych/obciążeniowych załadowanego pojazdu. Oczywiście to na prowadzącym postępowanie organie administracji ciąży obowiązek dowiedzenia przesłanek determinujących odpowiedzialność załadowcy, jednak strona tego postępowania (tu skarżąca) nie może w takiej sytuacji czuć się zwolniona od wykazania okoliczności, z których wywodzi korzystne dla siebie prawne konsekwencje, gdyż przez zaniechanie tego wykazania może pozbawić organ możliwości ich uwzględnienia. W niniejszej sprawie skarżąca kwestionowała ustalenia organu dotyczące wystąpienia przesłanek z art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., nie przytaczając jednocześnie żadnych wiarygodnych okoliczności potwierdzających brak po jej stronie wpływu i nie godzenie się na powstałe naruszenie, a wręcz twierdziła, że przepisy prawa nie nakładają na nią takiego obowiązku.
Według obliczeń skarżącej na pojazd został załadowany towar - ładunek podzielny o całkowitej wadze wynoszącej 10.341,28 kg, a zatem o wadze niższej niż dopuszczalna ładowność kontrolowanego pojazdu wskazana w dowodzie rejestracyjnym - 11707 kg. W tym aspekcie sprawy Sąd zawraca uwagę, że w uzasadnieniu decyzji organ wymienił dokumenty, a mianowicie; list przewozowy, dowody Wz, polecenia wydania, specyfikację wysyłkową, na których oparł swoje rozstrzygnięcie. Co prawda organ uznał, że szacunkowa metoda obliczania masy pojazdu wraz z ładunkiem bywa zawodna lecz opierając się na treści ww. dokumentów po zsumowaniu wskazanych tam wartości można stwierdzić, że waga załadowanego przez skarżącą towaru przekroczyła dopuszczalną ładowność pojazdu określoną w dowodzie rejestracyjnym i oscyluje w granicach 11900 kg. Ponadto w Dokumencie Wydania nr [...] wskazano jedynie ilość wydanego towaru (bez wagi),mianowicie "[...] 850 x 12 [...] – 720 sztuk. W tym miejscu nasuwa się spostrzeżenie, że dokonując ładunku na podstawie ww. dokumentów przewozowych skarżąca powinna mieć na względzie chociażby fakt czy waga załadowanego towaru przekroczy jego dopuszczalną ładowność.
W tej sytuacji zarzuty skargi dotyczące obliczenia wagi załadowanego towaru okazały się niezasadne. Na marginesie tylko należy zauważyć, że w pierwszej wersji swoich wyjaśnień czyli w piśmie z [...] sierpnia 2015 r. ( w aktach sprawy) skarżąca tłumaczyła przekroczenie dopuszczalnego obciążenia wystąpieniem błędu w systemie informatycznym.
Odnosząc się natomiast do kwestii błędnych danych w dowodzie rejestracyjnym oraz zawiadomienia Policji to zdaniem Sądu okoliczności te pozostają bez wpływu na wynik sprawy zwłaszcza, że samo zawiadomienie organów ścigania a nawet zarejestrowanie tego zgłoszenia przez Policję nie wyłączają odpowiedzialności prawnej skarżącej jako załadowcy.
W tej sprawie Sąd doszedł do przekonania , że brak było po stronie skarżącej działań obliczonych na weryfikację/sprawdzenie obciążenia załadowanego pojazdu przed jego wyjazdem na drogę publiczną; zatem skarżąca co najmniej godziła się na ww. naruszenie. Jak już wyżej wspomniano, po załadunku pojazd nie był zważony, a jedynie w ten sposób można było sprawdzić czy jest normatywny. Jeżeli załadowca nie posiada wagi umożliwiającej takie ważenie i pozwala na wyjechanie na drogę publiczną nie zważonego pojazdu, to oznacza, że godzi się z ewentualnością nienormatywności pojazdu, a w konsekwencji ma wpływ na wynikające z tego naruszenie zasad przewozu. Podkreślić przy tym należy że załadowca odpowiada za załadunek i nie może się od tej odpowiedzialności uwolnić przez przerzucenie jej na przewoźnika (lub/i na kierowcę), który z kolei odpowiada za przewóz ładunku i jest to odpowiedzialność niezależna od odpowiedzialności załadowcy.
Ustosunkowując się zatem do podnoszonej w skardze obecności kierowcy w tzw. "strefie kierowcy" Sąd podzielił stanowisko organów transportu drogowego, że sama obecność kierowcy podczas załadunku nie zwalnia załadowcy od odpowiedzialności administracyjnej.
Skoro ustawodawca przewidział możliwość nałożenia kary pieniężnej na nadawcę/załadowcę za przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia określonego przepisami, to należy uznać, że obowiązki załadowcy nie kończą się na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu na jego teren w celu załadunku towaru i wyjazdu na drogę publiczną. Jak słusznie wskazał organ rzeczą załadowcy jest bowiem podjęcie działań mających na celu przeciwdziałanie nieprawidłowościom skutkującym naruszenie obowiązujących norm. Udokumentowanie chociażby próby realnych starań w tym zakresie może być bowiem podstawą do wykazania braku wpływu lub godzenia się nadawcy/załadowcy na powstanie naruszenia. Niewątpliwie godzeniem się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu przez załadowcę jest sytuacja, gdy nie podjął on żadnych działań w celu ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym (por. wyrok NSA z 23 marca 2016 r. sygn. akt II GSK 2290/14).
W konsekwencji Sąd nie dopatrzył się naruszenia w zaskarżonej decyzji wskazanych w skardze przepisów prawa materialnego i przepisów procesowych. Istotne jest przy tym, że zaskarżona decyzja zawiera wszystkie elementy wymagane przez art. 107 § 1 k.p.a., w szczególności zawiera uzasadnienie faktyczne i prawne – stosownie do wymogów art. 107 § 3 k.p.a. Stan faktyczny sprawy opisany w decyzji nie wymaga dodatkowych ustaleń, jest wyczerpujący, natomiast uzasadnienie prawne wyjaśnia podstawy prawne decyzji.
W tym stanie rzeczy, uznając skargę na bezpodstawną, Sąd na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło