VI SA/Wa 676/18
WyrokWSA w Warszawie2018-06-08
Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Ewa Frąckiewicz, Sławomir Kozik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane umowami o dzieło, których przedmiotem jest tworzenie baz danych na podstawie spisów z natury, stanowią umowy o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego, czy też umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia, w kontekście podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że sporne umowy, mimo nazwania ich umowami o dzieło, w rzeczywistości stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było stwierdzenie, że czynności wykonywane przez ubezpieczoną polegały na starannym działaniu, a nie na osiągnięciu konkretnego, samoistnego rezultatu, który można by ocenić pod kątem wad fizycznych. Długi okres trwania umów oraz fakt, że ubezpieczona stosowała się do wytycznych zamawiającego, a nie tworzyła własnej koncepcji, przemawiały za kwalifikacją jako umowa zlecenia, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi J. C. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ stwierdzającą, że A. B. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w określonych okresach z tytułu wykonywania pracy na rzecz J. C. na podstawie umów cywilnoprawnych, nazwanych umowami o dzieło. Skarżący zarzucał organom błędną kwalifikację tych umów jako umów zlecenia, podczas gdy jego zdaniem były to umowy o dzieło, co wyłączałoby obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędzia WSA Sławomir Kozik Protokolant sekr. sąd. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 czerwca 2018 r. sprawy ze skargi J. C. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] stycznia 2018 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z [...] stycznia 2018 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ") utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Dyrektor OW NFZ") stwierdzającą, że A. B., w okresach: od 1 stycznia 2012 r. do 31 marca 2012 r., od 1 lipca 2012 r. do 30 września 2012 r. oraz od 1 października 2012 r. do 31 grudnia 2012 r., podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na rzecz J. C., a to na podstawie zawartych z nim umów cywilnoprawnych, do których – zgodnie z ustawą z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. z 2017 r. poz. 459 ze zm.), dalej "k.c.", stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Jako podstawę prawną skarżonej decyzji podano art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2017 r., poz. 1938 ze zm.), dalej "ustawa o świadczeniach", a także art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2017 r. poz. 1257), dalej "k.p.a." w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 935).
Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
W grudniu 2014 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych, I Oddział w W. (dalej "ZUS") wniósł do Dyrektora OW NFZ o stwierdzenie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym A. B. (dalej "Ubezpieczona"), a to z tytułu wykonywania przez nią, na rzecz J. C. (dalej "płatnik składek"), na podstawie umów cywilnoprawnych, nazwanych umowami o dzieło, pracy.
Do wniosku załączono m.in. kserokopie: protokołu kontroli przeprowadzonej przez ZUS u płatnika składek; trzech umów zawartych przez płatnika składek z Ubezpieczoną (dalej "sporne umowy") oraz PIT-11 za 2012 r. dotyczący Ubezpieczonej. ZUS zawiadomił także, że w ww. okresach Ubezpieczona posiadała inny tytuł do ubezpieczeń społecznych, tj. z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę u innego płatnika składek.
Dyrektor OW NFZ wszczął wobec płatnika składek postępowanie w sprawie ustalenia, czy Ubezpieczona z tytułu wykonywania zawartych z nim umów podlegała ubezpieczeniu zdrowotnemu, o czym powiadomił zarówno płatnika składek, jak i Ubezpieczoną oraz pouczył ich o przysługujących im w tym postępowaniu prawach i ciążących na nich obowiązkach.
Płatnik składek, w piśmie z 3 grudnia 2014 r., wyjaśnił na czym konkretnie polegała praca Ubezpieczonej, wskazując na takie kwestie jak:
• "mailowe lub telefoniczne przekazywanie warunków, które miały obowiązywać przy realizacji powierzonych zadań;
• przeprowadzanie spisu z natury, stworzenie na jego podstawie bazy danych utrwalonej na plikach komputerowych w formie EXCEL (niematerialny rezultat pracy) i elektroniczne przekazanie jej Zamawiającemu;
• w tworzonym spisie uwzględniano takie cechy towarów jak: cena, rodzaj promocji, obecność w gazetce promocyjnej, obecność w sprzedaży;
• firma E. przekazywała do wykonania dzieło częściami i także częściami było zwracane;
• każda baza danych podlegała procedurze odbioru, w wyniku której stwierdzano czy dzieło posiada wady fizyczne, obecność uchybień powodowała zatrzymanie wypłaty wynagrodzenia;
• zgodną wolą stron było zawarcie umowy o dzieło;
• organ rentowy nie zbadał i nie ustalił jak w rzeczywistości wyglądała realizacja umów zawieranych przez płatnika składek z Wykonawcami a swoje wnioski oparł jedynie na treści każdej umowy, która nie odpowiadała faktycznemu przedmiotowi zamówienia;
• Pani A. B. była zobowiązana do przekazywania zamówionego dzieła częściami, także częściowo wypłacano wynagrodzenie,
• Wykonawcy nie przysługiwał zwrot kosztów poniesionych w związku z realizacją powierzonej pracy;
• rezultatem pracy była przygotowana baza danych, która podlegała procedurze odbioru w celu sprawdzenia jej jakości;
• wady fizyczne działa były powodem zwrotu bazy danych do poprawy przez Wykonawcę,
• należność za wykonaną pracę wypłacana była poprzez wskazanie podstaw dla jej ustalenia."
Ubezpieczona w piśmie z 27 listopada 2014 r., potwierdzając fakt wykonywania w ww. okresach umów o dzieło na rzecz płatnika składek wyjaśniła, że praca, jaką wykonywała, polegała na "przeprowadzeniu spisu z natury, stworzeniu na jego podstawie bazy danych zapisanej w plikach komputerowych w formacie Excel i przekazaniu tej bazy firmie E. za pośrednictwem poczty elektronicznej."
Po przeprowadzeniu postępowania Dyrektor OW NFZ wydał w dniu [...] stycznia 2015 r. decyzję, w której ustalił, że Ubezpieczona w ww. okresach, tj.: od 1 stycznia 2012 r. do 31 marca 2012 r., od 1 lipca 2012 r. do 30 września 2012 r. oraz od 1 października 2012 r. do 31 grudnia 2012 r., podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu zatrudnienia przez płatnika składek na podstawie umów cywilnoprawnych, określonych jako umowy o dzieło.
Płatnik składek od decyzji Dyrektora OW NFZ złożył odwołanie, w którym wyjaśnił, że: "(...) prowadzi działalność gospodarczą (...) przedmiotem działalności (...)jest badanie rynku i opinii. Głównym klientem od 2007 r. jest firma E. S.A. - operator największej sieci hurtowni typu cash&carry w Polsce.(...) Umowa z E. dotyczy m.in. regularnego odnotowywania cen, promocji cenowych wybranych produktów we wskazanych hurtowniach (§ 1 ust. 1 umowy). Zamawiający jest zobowiązany dostarczać wykonany spis w formie elektronicznej bazy danych (§ 1 ust. 4 i ust. 11 umowy). Dostarczona przez baza danych poddawana jest kontroli na istnienie wad (kontroli jakości - § 2 umowy). W ramach tej kontroli E. może złożyć reklamację do otrzymanej bazy danych w terminie 24 godzin od jej otrzymania (§ 2 ust. 1 umowy). Kontrola w celu sprawdzenia jakości wykonanej bazy danych odbywa się więc niezwłocznie po jej dostarczeniu. W przypadku ewentualnej reklamacji E. - Zamawiający zobowiązany jest w terminie 5 dni do odniesienia się do niej. W tym terminie Zamawiający musi dokonać weryfikacji reklamacji, czyli sprawdzić, czy bazą danych została poprawnie wykonana, czy też reklamacja jest uzasadniona. (...). W celu wykonania umów z E. Zamawiający zawiera umowy z podwykonawcami, których zadaniem jest wykonywanie spisów z natury(obejmujących ceny i inne informacje) i przygotowywanie baz danych zgodnie z podanymi przez Zamawiającego wytycznymi (które wcześniej podaję Zamawiającemu E.). Wytyczne te, czyli zakres zadania do wykonania przez podwykonawcę, Zamawiający przesyła w formie elektronicznej (email) i zawierają one: nazwę hurtowni (sklepu), w którym ma być wykonany spis, listę produktów oraz cechy tych produktów, jakie mają być uwzględnione w spisie. Zamówienie zawiera również termin końcowy wykonania bazy.
Podwykonawcy wykonują spis i bazy danych samodzielnie (jednoosobowo - ich praca nie jest pracą zespołową), bez jakiegokolwiek nadzoru, nie są kontrolowani, co do sposobu i czasu pracy przez Zamawiającego. Zamawiający kontroluje wyłącznie efekt pracy podwykonawców.
Do odwołania załączył: płytę CD zawierającej przykładowe wiadomości e-mail wraz z załącznikami wysłane przez pracownika E. do E.; przykładowe nagrania rozmów telefonicznych dotyczące weryfikacji reklamacji Eurocashu; fotografie etykiet cenowych, plakatów promocyjnych i odpowiednich towarów wykonane przez podwykonawców; instrukcje wykonywania baz danych; arkusze kalkulacyjne Excel z danymi służącymi do sprawdzania jakości przesłanych baz danych; oświadczenie P. R.; wydruki potwierdzające przelewy wykonane na rzecz Wykonawcy; odpis umowy z E. z [...] stycznia 2007 r. oraz wydruk korespondencji e-mailowej prowadzonej z Wykonawcami, wniósł o przeprowadzenie z nich dowodów.
Prezes NFZ, po przywołaniu przepisów prawa odnoszących się do sprawy, tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e; art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2017 r. poz. 1778 ze zm.), dalej "s.u.s.". stwierdził, że z treści umów zawartych przez płatnika składek z Ubezpieczoną wynika, iż zobowiązana ona była do wykonania pracy polegającej na ustalonej ilości odnotowania cen, przy czym miała pełną swobodę, co do sposobu oraz tempa wykonywania tej pracy, a także możliwość powierzenia tej prac osobie trzeciej, po uzyskaniu zgody zamawiającego. Ponadto treści tych umów wskazuje, że "wypłata należności następowała po wystawieniu rachunku dla zamawiającego i odbiorze dzieła, w trakcie którego oceniano terminowość i prawidłowość wykonania". Organ wskazał, że zgodnie z załączonym do akt rachunkiem, Ubezpieczonej zostało wypłacone wynagrodzenie.
Prezes NFZ, mając na uwadze także to, że strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego (art. 3531 k.c.) oraz wskazując, że czynność prawna sprzeczna z ustawą, albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna (art. 58 k.c.) przyjął, że nazwanie umowy "umową o dzieło", nie przesądza o jej charakterze.
Za kwestię sporną w przedmiotowej sprawie Prezes NFZ uznał zatem rozstrzygnięcie czy sporne umowy, nazwane przez płatnika składek i Ubezpieczoną umowami o dzieło, są w istocie - zgodnie z opinią organu rentowego - ZUS oraz Dyrektora OW NFZ, umowami o świadczenie usług, do których - w myśl Kodeksu Cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Prezes NFZ, odwołując się do art. 627 k.c., zwrócił uwagę, że wykonywanie przez Ubezpieczoną spornych umów było ciągiem określonych czynności starannego działania, zmierzających do osiągnięcia skutku w postaci określonych w treści umów "odnotowanych cen" oraz wykonania pozostałych, innych czynności, które szczegółowo wskazał płatnik składek w toku postępowania. Innymi słowy zawarte umowy były w istocie umowami o świadczenie usług. W ocenie organu czynności wykonywane przez Ubezpieczoną w żaden sposób nie zmierzały do powstania nowego, bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła. Dokonywany przez Ubezpieczoną spis z natury był w istocie efektem jej starannego działania, które dokładnie opisał w odwołaniu płatnik składek. Prezes NFZ stwierdził przy tym, że okoliczności, jakie podano w odwołaniu podkreślając szereg trudności wynikających z charakteru pracy, tym bardziej przemawiają za zakwalifikowaniem spornych umów, jako umów starannego działania. Także fakt, że płatnik składek dokładnie wyznaczał wytyczne co do realizacji owych umów oraz jego znajomość poszczególnych czynności Ubezpieczonej, świadczą o charakterze umowy zlecenia, gdzie istotny jest trud włożony w wykonywaną pracę, a nie jej efekt.
Organ wskazał, że Ubezpieczona wykonując swoje obowiązki miała kierować się ściśle określonymi i obowiązującymi wytycznymi w zakresie zleconych i wykonywanych czynności tj. m.in. odnalezienie danego produktu, spisanie cech produktu, wykonanie spisu, uzgodnienie szczegółów, wykonanie bazy danych itp. Czynności te wymagały starannego działania i wiedzy, skrupulatności, a ich wyniki nie były zależne przede wszystkim od Ubezpieczonej, ale od przestrzegania przez nią ustalonych reguł i określonych parametrów. Praca Ubezpieczonej polegała zatem na stosowaniu się do przekazanych jej wytycznych. W ramach wykonywanych czynności, prowadzących do powstania bazy danych ze spisem z natury, była ona zobowiązana do kierowania się ustalonymi zasadami, a nie własną, oryginalną koncepcją działania, która w końcowym efekcie doprowadziłaby do powstania twórczego dzieła. Prezes NFZ zauważył, że gdyby Ubezpieczona nie postępowała zgodnie ze wskazówkami płatnika składek, nie wykonałaby zleconej jej pracy. Co jednak w tym kontekście ważniejsze, powstałe w wyniku jej pracy bazy danych, nie charakteryzowały się innowacyjnością, czy nowatorskim charakterem, lecz były typowe dla tego typu pracy, którą - jak wskazuje sam płatnik składek, wykonywały różne inne osoby. Organ stwierdził , że producentem owej bazy danych - w rozumieniu ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych, jest i pozostaje płatnik składek, który jest autorem struktury bazy, a także ponosi ryzyko i nakłady inwestycyjne na jej powstanie.
Zdaniem organu oceny charakteru przedmiotowych umów nie zmienia także okoliczność, że Ubezpieczona zobowiązana była do wykonania ich zgodnie z zapotrzebowaniem płatnika składek. Wkład w postaci posiadanego doświadczenia, zaangażowania i wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania.
Powołując się na stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w wyroku z 3 listopada 2000 r. (IV CKN 152/00, OSNC 2001/4/63) Prezes NFZ uznał, że w przypadku spornych umów nie można ich efektu – rezultatu (dzieła) poddać sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych, bowiem nie można za wady fizyczne uznać niestarannego sporządzenia bazy danych, a ewentualne błędy zawarte w takim spisie są wynikiem właśnie nierzetelności pracy, a nie wadą fizyczną. W ocenie organu powyższe znajduje potwierdzenie w dołączonym do odwołania oświadczeniu P. R., współpracownika płatnika składek, który zajmował się weryfikowaniem przesyłanych przez podwykonawców baz, i który stwierdził, że: "Informację o cenach jakie uznałem za błędne przekazywałem poszczególnym Wykonawcom, którzy byli zobowiązani do ponownego odwiedzenia hurtowni gdzie robili spis z natury i ponownego, dokładnego sprawdzenia tych cen. (...). To dodatkowe sprawdzenie było robione przez Wykonawców bez dodatkowego wynagrodzenia. Była do forma kary umownej za ich błędy". Ta okoliczność w opinii Prezesa NFZ stoi w sprzeczności z podstawowymi założeniami umowy o dzieło, stanowiącymi, że poprzez zawarcie umowy o dzieło, pomiędzy stronami powstaje stosunek zobowiązaniowy, nie zawiera on jednak elementów zależności, czy podporządkowania (w odróżnieniu np. od umowy o pracę). Przyjmujący zamówienie zawsze działa samodzielnie, na własny rachunek i na własną odpowiedzialność.
Z powyższych względów Prezes NFZ nie zgodził się ze stanowiskiem, że ww. czynności stanowiły dzieło, gdyż w omawianym przypadku nie powstał rezultat (materialny, bądź niematerialny), który mógłby zostać poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Wykonywanie przedmiotowych umów polegało w istocie na regularnym podejmowaniu przez Ubezpieczoną szeregu czynności faktycznych, mających na celu staranne działanie.
Ponadto organ, mając na uwadze, że do istotnych warunków umowy o dzieło należy odpowiedzialność wykonawcy za wady dzieła, wskazał, że w niniejszym przypadku Ubezpieczona nie ponosiła bezpośrednio, wobec osób trzecich odpowiedzialności za wady - za wykonywaną pracę. Jej odpowiedzialność nie była odmienna, niż odpowiedzialność każdej innej osoba wykonująca dowolną pracę, która odpowiada w jakimś stopniu za jej efekty (jakość). Za wykonanie spornych umów odpowiada płatnik składek, co sam potwierdził odwołaniu, gdzie podał, że: "Kluczowe we współpracy z podwykonawcami jest odpowiedni dobór osób oraz wprowadzenie systemu weryfikacji (kontroli) jakości wykonanych przez nich baz (spisów). To bowiem od jakości baz danych zależy wysokość wynagrodzenia otrzymywanego przez Zamawiającego. Jeżeli Zamawiający dopuszczałby do wykonywania baz (spisów) z błędami i takie bazy wysyłał do E,, to po pierwsze kary umowne naliczane przez E. spowodowałyby, że Zamawiający nie otrzymywałby wynagrodzenia albo otrzymywał niskie wynagrodzenie a po drugie, E. zakończyłby z Zamawiającym współpracę. Tymczasem współpraca Zamawiającego z E. trwa nieprzerwanie od 2003 r., a to dzięki temu. że dba on o jakość wykonywanych przez podwykonawców baz - wprowadziłem system kontroli jakości (wyszukiwania wad) przygotowanych przez podwykonawców baz danych".
Odnosząc się do wniosków dowodowych zawartych w odwołaniu Prezes NFZ stwierdził, że akta sprawy są kompletne i zawierają stanowisko płatnika składek, które, wraz z załączonymi do odwołania dowodami, zostało wzięte pod uwagę podczas rozstrzygania sprawy.
Mając powyższe na uwadze Prezes NFZ nie znalazł podstaw prawnych do uchylenia decyzji wydanej przez Dyrektora OW NFZ i dodatkowo odwołał się do wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 6 grudnia 2017 r., sygn. akt II GSK 2650/17.
Płatnik składek – J. C., (dalej "skarżący"), z zachowaniem trybu i terminu zaskarżył decyzję Prezesa NFZ do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i zarzucił naruszenie:
1. art. 77 § 1, art. 80 w zw. z art. 7 k.p.a. (tj. Dz.U. z 2016 r. poz. 23) poprzez brak wszechstronnego rozważenia całości zebranego materiału dowodowego w sprawie oraz jego dowolną ocenę, co doprowadziło do błędnego ustalenia, że sporne umowy były umowami o świadczenie usług nie uregulowanych innymi przepisami (dalej "umowy zlecenia"), podczas gdy zawierane umowy dotyczyły wykonania i dostarczenia w określonym terminie konkretnych, elektronicznych, sprawdzalnych baz danych, a w konsekwencji stanowiły umowy o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego i tym samym Ubezpieczona nie podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie art. 66 ust. i pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach (tj. Dz.U. z 2015 r. poz. 581);
2. art. 627 - 646 k.c. polegające na błędnym uznaniu, że sporne umowy stanowiły umowy zlecenia, a tym samym Ubezpieczona podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy przedmiotowe umowy spełniają wszystkie ustawowe przesłanki zakwalifikowania ich jako umowy o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego;
3. art. 742 k.c. w zw. z art. 734 k.c. poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji błędne uznanie, że sporne umowy, które nie przewidywały zwrotu wydatków ponoszonych przez Ubezpieczoną w związku z ich wykonywaniem, to umowy zlecenia, podczas gdy zgodnie z art. 742 k.c. w umowach zlecenia, dający zlecenie zobowiązany jest do zwrotu wydatków ponoszonych przez przyjmujących zlecenie w związku z wykonaniem umowy zlecenia;
4. art. 638 § 1 k.c. w zw. z art. 5561 § 1 k.c. przez ich błędną wykładnię i w konsekwencji nieprawidłowe uznanie, że błąd w elektronicznej bazie danych zawierającej informacje o cenach i promocjach towarów, nie jest jej wadą fizyczną, podczas gdy wadą fizyczną dzieła jest brak cechy, którą dzieło powinno mieć wedle uzgodnień stron, a cechą taką była zgodność z rzeczywistością zawartych w bazie informacji o cenach i promocjach;
5. art. 628 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 627 k.c. przez ich błędną wykładnię i w konsekwencji nieprawidłowe uznanie, że dzieło musi mieć nowatorski i innowacyjny charakter, i że do jego wykonania musi prowadzić oryginalna koncepcja działania, podczas gdy z przepisów tych wynika, że dzieło nie musi posiadać takich cech;
6. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez błędne uznanie, że na podstawie spornych umów Ubezpieczona podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy umowy te stanowiły umowy o dzieło, a tym samym Ubezpieczona nie podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Skarżący wniósł o uchylenie w całości zarówno zaskarżonej decyzji, jak i decyzji ją poprzedzającej.
W uzasadnieniu skargi powyższe zarzuty zostały rozwinięte.
Nadto Skarżący przywołał korzystne dla siebie wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zapadłe w sprawach: VI SA/Wa 1320/16, VI SA/Wa 1938/16, VI SA/Wa 1410/16 oraz wydaną 18 maja 2016 r. przez ZUS w G. interpretację przepisów, zgodnie z którą "umowy identyczne z tymi jakie Zamawiający zawierał z Wykonawcą nie są objęte obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi czy zdrowotnymi, gdyż są to umowy o dzieło".
W ocenie Skarżącego stworzona przez Ubezpieczoną elektroniczna baza danych jest unikatowym i niepowtarzalnym dziełem, które może zostać poddane sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych, a poza tym Ubezpieczona za jej stworzenie ponosi odpowiedzialność.
Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę wnosząc o oddalenie skargi podtrzymał stanowisko wyrażone w uzasadnieniu skarżonej decyzji.
Skarżący w replice nie zgodził się ze stanowiskiem organu.
Ubezpieczona – A. B. (dalej jako "Uczestniczka postępowania"), po wniesieniu skargi nie zajęła stanowiska w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie jest zasadna.
Sąd uznał, że organy obu instancji zebrały wystarczający materiał dowodowy, w oparciu o który, wbrew zarzutom skargi, poczyniły właściwe ustalenia faktyczne i przeprowadziły wnikliwą analizę stanu prawnego, dochodząc do prawidłowej konkluzji, że sporne umowy, zawarte przez Skarżącego z Uczestniczką postępowania nie były umowami o dzieło, lecz umowami o świadczenie usług, do których - zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia.
W rozpatrywanej sprawie problem sprowadza się do oceny prawnego charakteru spornych umów zawartych między Skarżącym, jako płatnikiem składek, a Uczestniczką postępowania i rozstrzygnięcia, czy umowy te - jak twierdzi Skarżący - są umowami o dzieło, co w konsekwencji nie dawało podstawy do objęcia Uczestniczki postępowania obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też jest - zgodnie z poglądami organów NFZ i ZUS - umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia, a których zawarcie i wykonywanie dawało podstawę do objęcia Uczestniczki postępowania obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Podstawę prawną wydanych w sprawie rozstrzygnięć stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Natomiast na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Z kolei według art. 13 pkt 2 s.u.s. obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. W myśl art. 6 ust. 1 pkt 4 s.u.s. obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
W orzecznictwie i w literaturze został ugruntowany pogląd, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy.
Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia, czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu k.c., jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty.
W literaturze przedmiotu zwraca się też uwagę, że co prawda ustawodawca wielokrotnie posługuje się pojęciem "usługa" w kodeksie cywilnym np. w art. 97, 395 § 2, art. 750, 7646, 794 § 1, art. 846, 848, 850-852, 861 § 1, art. 871 § 1 k.c., to jednak, jak zauważył L. Ogiegło, pojęcia tego nie definiuje i nie używa w tym samym znaczeniu. Z kolei definicje zamieszczane w innych ustawach nie mogą często być wprost przejęte do kodeksu cywilnego. (vide: Adrian Niewęgłowski, Wyniki prac badawczych w obrocie cywilnoprawnym - Wałachowska M. (red.)monografia LEX 2015 Umowy cywilnoprawne w ubezpieczeniach społecznych). W cytowanym opracowaniu uznano, że wykonywanie prac badawczych na podstawie umowy stanowi działanie mieszczące się w pojęciu świadczenia usług, zaś wykonana w tym zakresie dokumentacja techniczna jedynie ucieleśnia wynik tych badań.
Idąc tym tokiem rozumowania i zważywszy na cechy odróżniające umowę zlecenia i umowę o dzieło Sąd podziela stanowisko Prezesa NFZ , że czynności faktyczne, polegające na "odnotowaniu cen" nie wymagały indywidualizacji, a tylko starannego działania. Wprawdzie czynności wykonywane przez Uczestniczkę prowadziły do powstania określonego skutku w postaci powstania spisu cen w określonej w umowie ilości, jednak rezultat pracy był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Ponadto wykonywane w ramach spornych umów czynności nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy. Uczestniczka nie odpowiadała bezpośrednio wobec podmiotów trzecich za rezultat bowiem nie wynika to z treści zawartych umów ze Skarżącym. Zatem słusznie organ uznał, że brała udział jedynie w pracach przygotowawczych, które nie miały za cel osiągnięcie rezultatu i tylko w takim zakresie odpowiadała za staranne wypełnianie swoich obowiązków.
W rozpoznawanej sprawie nie można pominąć, że to właśnie Skarżący zawarł z firmą E. S.A. umowę o współpracy, dotyczącą tworzenia baz danych obejmujących spisy cen konkretnych produktów. Szczegółowy opis tej umowy skarżący zawarł w odwołaniu, a zatem w tym miejscu nie ma potrzeby ich ponownego przytaczania. Ponadto umowa ta znajduje się w aktach administracyjnych. W tym świetle rola Uczestniczki " zatrudnionej " przez Skarżącego sprowadzała się do roli podwykonawcy tej umowy tzw. głównej pomiędzy E. S.A. a Skarżącym. Organ stwierdził nawet , że producentem owej bazy danych - w rozumieniu ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych, jest i pozostaje Skarżący jako płatnik składek, który jest autorem struktury bazy, a także ponosi ryzyko i nakłady inwestycyjne na jej powstanie.
Należy też zwrócić uwagę, że łączny okres trzech umów zawartych przez Skarżącego z Uczestniczką wynosił 9 miesięcy. Zdaniem Sądu tak długi okres trwania zobowiązania potwierdza stanowisko organu i przemawia za uznaniem spornych umów jako umów usługowych. Można zatem powiedzieć, że czynności faktyczne wykonywane przez Uczestniczkę nie były jednorazowe ale powtarzalne w dłuższym okresie czasu , co w tym aspekcie nadaje im charakter podobny do zatrudnienia.
Wbrew zarzutom skargi z treści spornych umów nie wynika, aby Uczestniczka miała za zadanie stworzenie bazy danych. Umowy te są krótkie i zawierają w większości podstawowe essentialia negotii, a mianowicie treść zobowiązania, cenę i termin wykonania usługi. Natomiast, z akt sprawy wynika, że to dopiero Skarżący wykorzystując pracę podwykonawców, takie bazy wykonywał dla firmy E., do czego zobowiązywała go umowa o współpracy. (vide § 1 ust. 4 i ust. 11 umowy w aktach administracyjnych).
Jak słusznie podkreślił organ powstałe w wyniku tej pracy Uczestniczki spisy cen nie charakteryzowały się innowacyjnością, czy nowatorskim charakterem, lecz były typowe dla tego rodzaju pracy, którą - jak wskazuje sam płatnik składek, wykonywały też różne inne osoby. Przeciwnie, praca Ubezpieczonej polegała właśnie na obowiązku stosowania się do przekazanych jej wytycznych a nie na własnej, oryginalnej koncepcji prowadzącej do powstania dzieła. Prezes NFZ trafnie zauważył, że gdyby Ubezpieczona nie postępowała zgodnie ze wskazówkami płatnika składek, nie wykonałaby zleconej jej pracy.
W literaturze uważa się, że granica między usługami a dziełem bywa niezwykle płynna. Nazwa umowy z wyeksponowaniem terminologii służącej podkreśleniu, że umowa ma charakter umowy o dzieło, nie jest elementem decydującym samodzielnie o rodzaju zobowiązania w oderwaniu od oceny rzeczywistego przedmiotu tej umowy oraz okoliczności jego wykonania. (Wałachowska M. (red.)monografia LEX 2015 Umowy cywilnoprawne w ubezpieczeniach społecznych).
Po drugie, w przypadkach wątpliwych, w których wartość pracy wielokrotnie przewyższa wartość innych nakładów potrzebnych do wykonania zobowiązania, umowa powinna być raczej uznana za zlecenie. Stosowanie środków i podstaw wykładni wskazywanych wyłącznie przez przepisy prawa cywilnego może okazać się w pewnych przypadkach niewystarczające. Z sytuacją taką możemy mieć do czynienia w przypadku umów mieszanych, w odniesieniu do których cywilnoprawne instrumenty wykładni umożliwiają jedynie identyfikację, w jakim zakresie ma być stosowany do oceny sytuacji stron umowy reżim prawny zlecenia, a w jakim umowy o dzieło. W takich przypadkach, w których umowa cywilnoprawna o charakterze mieszanym in concreto nie może być zakwalifikowana jednoznacznie jako zlecenie albo jako umowa o dzieło, wydaje się możliwe odwołanie się do zasady powszechności ubezpieczenia społecznego jako podstawy do uznania takiej umowy za zlecenie na potrzeby systemu ubezpieczeń społecznych.(vide: Bogusław Lackoroński, Wprowadzenie – zlecenie i umowa o dzieło w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych-Wałachowska M. (red.)monografia LEX 2015 j.w.).
Zdaniem Sądu wnioski wynikające z cytowanego wyżej opracowania należało przenieść na grunt rozpoznawanej sprawy i uznać, że sporne umowy nie są umowami o dzieło. W rozpoznawanej sprawie wykonawca co do zasady nie był podporządkowany zamawiającemu i mógł powierzyć wykonywanie tych czynności innym osobom trzecim ale niewątpliwie wartość pracy wykonanej przez Uczestniczkę przewyższała poniesione przez nią nakłady.
W konsekwencji , skoro w sprawie nie mamy do czynienia z umową o dzieło, zatem nie występują także wady dzieła w rozumieniu art. 638 k.c. Oznacza to - jak słusznie uznał Prezes NFZ - że ewentualne błędy zawarte w takim spisie, które są wynikiem nierzetelności pracy trzeba zakwalifikować jako nienależyte wykonania zobowiązania w rozumieniu art. 354 § 1 i 2 k.c., zgodnie z którym dłużnik powinien wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje - także w sposób odpowiadający tym zwyczajom. W taki sam sposób powinien współdziałać przy wykonaniu zobowiązania wierzyciel. Zatem art. 354 k.c. określa sposób wykonania zobowiązania. Wskazuje reguły zachowania, które powinien respektować dłużnik i współdziałający z nim wierzyciel. Są to zarazem kryteria, według których dokonywana będzie ocena należytego wykonania zobowiązania. Naruszenie tych reguł może wywołać w konsekwencji ich odpowiedzialność za powstałą szkodę (art. 471, 486 k.c.).
Odnosząc się do powoływanych w skardze wyroków Sąd zauważa, że w większości były to wyroki uchylające zaskarżone decyzje z powodu niewyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy istotnych dla podjętego rozstrzygnięcia, a zatem naruszenia zasad postępowania administracyjnego, tj. art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. czyli charakteru spornych umów.( sygn. akt VI SA/Wa 1320/16, VI SA/Wa 1938/16, VI SA/Wa 1410/16). Wyroki te są prawomocne bowiem nie zostały zaskarżone przez organ.
Jedynie w sprawie VI SA/Wa 1311/16 została wniesiona skarga kasacyjna. W tej sprawie wyrokiem z 6 grudnia 2017 r. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. "Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego wszystkie istotne elementy stanu faktycznego zostały w sprawie dostatecznie wyjaśnione, czemu Prezes NFZ dał wyraz w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Pozwalały one na ocenę charakteru prawnego umów zawartych przez skarżącego z uczestnikiem postępowania oraz rozstrzygnięcie czy są to umowy jak twierdzi skarżący - o dzieło, czy - jak wywodzą organy - umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Zatem nie było konieczności uzupełnienia postępowania dowodowego, w szczególności przez ewentualne przesłuchanie stron spornych umów."
Co do wydanej 18 maja 2016 r. przez ZUS w G. interpretacji przepisów, zgodnie z którą "umowy identyczne z tymi jakie Zamawiający zawierał z Wykonawcą nie są objęte obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi czy zdrowotnymi, gdyż są to umowy o dzieło", to ta okoliczność nie może być rozstrzygająca w niniejszej sprawie. Przedstawionej oceny Sądu nie zmienia też powoływane w skardze orzecznictwo. Nie można bowiem uznać, żeby nieuwzględnienie w niniejszej sprawie wyroku wydanego w sprawie innej osoby i w innym postępowaniu spowodowało naruszenie przez organ art. 80 w zw. z art. 77 § 1 i art. 7 k.p.a. w sposób mogący mieć istotny wpływ na ocenę rozstrzygnięcia w sprawie niniejszej.
Reasumując, w działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie jej stanu faktycznego, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętych rozstrzygnięć, a ich argumentacja jest jasna i wyczerpująca.
Mając na uwadze wskazane wyżej okoliczności oraz wobec braku uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, a które Sąd ma obowiązek badać z urzędu – skargę należało oddalić.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.s.a.a, orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło