VI SA/Wa 1311/16
WyrokWSA w Warszawie2016-12-14
Skład orzekający: Sławomir Kozik, Piotr Borowiecki, Grzegorz Nowecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane umowami o dzieło, których przedmiotem jest sporządzenie elektronicznych baz danych zawierających ceny produktów, powinny być kwalifikowane jako umowy o dzieło, czy jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracji nie przeprowadziły wystarczająco szczegółowej analizy prawnej i dowodowej, aby jednoznacznie zakwalifikować sporne umowy jako umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło. Brak wyczerpującego wyjaśnienia przesłanek uznania umów za umowy zlecenia uniemożliwił kontrolę legalności zaskarżonej decyzji. Konieczne jest uzupełnienie postępowania dowodowego, w tym przesłuchanie stron, w celu ustalenia rzeczywistego charakteru umów i zgodnego zamiaru stron.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu P.K. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych zawartych z przedsiębiorcą J.C. Organy administracji uznały, że umowy te, mimo nazwania ich umowami o dzieło, w rzeczywistości były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Skarżący przedsiębiorca nie zgodził się z tą kwalifikacją, twierdząc, że umowy te miały charakter umów o dzieło, a ich przedmiotem było wykonanie elektronicznych baz danych. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję Prezesa NFZ, uznając, że organy nie wyjaśniły wystarczająco charakteru spornych umów.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędziowie Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Protokolant referent Julia Murawska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 grudnia 2016 r. sprawy ze skargi J.C. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] maja 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu uchyla zaskarżoną decyzję
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] maja 2016 r., nr [...], Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej także: "Prezes NFZ" lub "organ odwoławczy") - działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jednolity Dz. U. z 2015 r., poz. 581 ze zm. - zwanej dalej także: "ustawą o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2016 r., poz. 23 - dalej: "k.p.a.") - po rozpatrzeniu odwołania J.C. (dalej także: "skarżący" lub "strona skarżąca"), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej także "Dyrektor [...]OW NFZ" lub "organ pierwszej instancji") z dnia [...] lutego 2015 r. stwierdzającą, że P. K. (dalej także: "uczestnik postępowania" lub "ubezpieczona") podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy Kodeksu Cywilnego o zleceniu, zawartych i wykonywanych na| rzecz ww. płatnika składek w okresach: od dnia 1 stycznia 2012 r. do dnia 30 czerwca 2012 r., od dnia 1 lipca 2012 r. do dnia 30 września 2012 r., a także od dnia 1 października 2012 r. do dnia 31 grudnia 2012 r.
Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym.
Pismem z dnia 29 października 2014 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych wystąpił z wnioskiem do Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o rozpatrzenia sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym P. K. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych, nazwanych umowami o dzieło, zawartymi z firmą E., które w trakcie przeprowadzonej u płatnika składek kontroli zostały zakwalifikowane zgodnie z opinią organu rentowego jako umowy starannego działania, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym mają zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia. Do ww. wniosku Zakład Ubezpieczeń Społecznych dołączył kserokopie: protokołu kontroli przeprowadzonej u płatnika składek z dnia 2 czerwca 2014 r., a także umowy o dzieło zawarte pomiędzy P. K. i skarżącym przedsiębiorca wraz z rachunkami potwierdzającymi wykonanie umów, PIT-11 za 2012 r. dotyczący ubezpieczonej, zastrzeżenia płatnika składek wniesione do protokołu kontroli z dnia 17 czerwca 2014 r. oraz informacji o sposobie rozpatrzenia wniesionych przez płatnika składek zastrzeżeń do protokołu kontroli z dnia 30 czerwca 2014 r.
W piśmie z dnia 18 listopada 2014 r. P. K. poinformowała, że w zakres obowiązków wynikających z każdej umowy zawartej z firmą E. wchodziło wykonanie spisu z natury we wskazanej hurtowni lub sklepie i zapisanie wyników w postaci elektronicznej bazy danych w formacie Excel, która stanowiła rezultat pracy. Ponadto, P. K. wyjaśniła, że warunki, które miały obowiązywać przy realizacji powierzonych zadań otrzymywała mailowo lub telefoniczne, w tworzonym spisie uwzględniano takie cechy towarów, jak: cena, rodzaj promocji, obecność w gazetce promocyjnej, obecność w sprzedaży oraz inne informacje. Uczestnik postępowania wskazała również, że zamawiającego nie interesowało nic poza rezultatem umów. Jednocześnie, uczestnik zauważyła, że zamawiający nie przekazywał do realizacji umów żadnych środków ani materiałów oraz nie finansował kosztów związanych z wykonaniem pracy. Uczestnik postępowania wskazała, że firma E. przekazywała do wykonania dzieło w częściach i także w częściach było ono zwracane do zamawiającego. Podkreśliła, że każda baza danych podlegała procedurze odbioru, w wyniku której stwierdzano czy dzieło posiada wady fizyczne, obecność uchybień powodowała zatrzymanie wypłaty wynagrodzenia i konieczność ich poprawienia. Jednoczesne wskazała na samodzielność wykonawcy w realizacji umów i brak nadzoru ze strony płatnika składek. Ubezpieczona podkreśliła zgodną wolę stron co do zawarcia umowy o dzieło. W jej ocenie, charakter pracy, jej organizacja, sposób rozliczania były typowe dla tej formy umowy.
Jednocześnie, skarżący poinformował organ pierwszej instancji, że w jego opinii, ustalenia Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zawarte w protokole kontroli są błędne, albowiem:
- organ rentowy nie zbadał i nie ustalił, jak w rzeczywistości wyglądała realizacja umów zawieranych przez płatnika składek z wykonawcami, a swoje wnioski oparł jedynie na treści każdej umowy, która nie odpowiadała faktycznemu przedmiotowi zamówienia;
- wykonawca umowy pracował całkowicie samodzielnie a warunki, jakie obowiązywały go przy wykonywaniu zadań, były przekazywane przez płatnika składek telefonicznie lub mailowo;
- dzieło, które należało wykonać w ramach zawartych umów polegało na wykonaniu spisu z natury będącego podstawą do stworzenia bazy danych z cechami wskazanych towarów tj. cena, rodzaj promocji, obecność w gazetce promocyjnej itp.;
- wykonawca przekazywał zamówione dzieło częściami, także częściowo wypłacano wynagrodzenie;
- wykonawcy nie przysługiwał zwrot kosztów poniesionych w związku z realizacją powierzonej pracy;
- przygotowana baza danych podlegała procedurze odbioru w celu sprawdzenia jej jakości oraz stwierdzenia istnienia wad fizycznych, które były powodem zwrotu bazy danych do poprawy przez Wykonawcę;
- należność za wykonaną pracę wypłacana była poprzez wskazanie podstaw dla jej ustalenia.
W wynika analizy zgromadzonego materiału dowodowego Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia [...] lutego 2015 r., nr [...], stwierdził, że P. K. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy Kodeksu Cywilnego o zleceniu, zawartych w wykonywanych na rzecz firmy E.w okresach:
- od dnia 1 stycznia 2012 r. do dnia 30 czerwca 2012 r.,
- od dnia 1 lipca 2012 r. do dnia 30 września 2012 r.,
- od dnia 1 października 2012 r. do dnia 31 grudnia 2012 r.
Organ pierwszej instancji wskazał w uzasadnieniu decyzji, że z treści zawartych przez strony umów wynika, iż ubezpieczona zobowiązana była do wykonania pracy polegającej na:
a) odnotowaniu 4153 cen (umowa o dzieło z dnia 1 stycznia 2012 r.),
b) odnotowaniu 3590 cen (umowa o dzieło z dnia 1 lipca 2012 r.),
c) odnotowaniu 5313 cen (umowa o dzieło z dnia 1 października 2012 r.)
Organ nadmienił, że zakończenie ww. dzieł określono na dzień:
- 31 marca 2012 r. (umowa o dzieło z dnia 1 stycznia 2012 r.),
- 30 września 2012 r. (umowa o dzieło z dnia 1 lipca 2012 r.),
- 31 grudnia 2012 r. (umowa o dzieło z dnia 1 października 2012 r.)
Organ zauważył, że wykonawca miał pełną swobodę co do sposobu oraz tempa wykonywanej pracy, ubezpieczona miała możliwość powierzenia prac osobie trzeciej po uzyskaniu zgody zamawiającego wykonawcy umów.
Ponadto, organ pierwszej instancji stwierdził, że z treści spornych umów wynika m.in., że wypłata należności następowała po wystawieniu rachunku dla zamawiającego i odbiorze dzieła, w trakcie którego oceniano terminowość i prawidłowość wykonania. Organ zauważył, że ubezpieczonej zostało wypłacone wynagrodzenie zgodnie z treścią zawartych umów.
W dniu 5 marca 2015 r. skarżący, reprezentowany przez adwokata, wniósł odwołanie od powyższej decyzji organu pierwszej instancji.
W treści odwołania skarżący podniósł, że sporne umowy są niewątpliwie umowami o dzieło, a ich treścią było każdorazowo wykonanie dzieła w postaci odnotowania określonej ilości cen w formie spisu z natury, tworzącego bazę danych. Skarżący wyjaśnił, że określony w umowach przedmiot dzieła ("odnotowanie cen") nie odpowiadał faktycznemu zakresowi prac, jakie wykonywała ubezpieczona w ramach zawartych umów. Skarżący wskazał ponadto, że głównym przedmiotem działalności zamawiającego jest badanie rynku i opinii. Głównym klientem E. od 2007 r. jest firma E. S.A. - operator największej sieci hurtowni typu cash & carry w Polsce. Skarżący wskazał ponadto, że umowa z E. dotyczy m.in. regularnego odnotowywania cen, promocji cenowych wybranych produktów we wskazanych hurtowniach (§ 1 ust. 1 umowy). Zamawiający jest zobowiązany dostarczać wykonany spis w formie elektronicznej bazy danych (§ 1 ust. 4 i ust. 11 umowy). Strona skarżąca podniosła, że dostarczona baza danych poddawana jest kontroli na istnienie wad (kontroli jakości - § 2 umowy). W ramach tej kontroli E. może złożyć reklamację do otrzymanej bazy danych w terminie 24 godzin od jej otrzymania (§ 2 ust. 1 umowy). Skarżący wyjaśnił również, że kontrola odnośnie ewentualnych wad wykonanej bazy danych odbywa się więc niezwłocznie po jej dostarczeniu. Skarżący zauważył ponadto, że w przypadku ewentualnej reklamacji, E. ma 5 dni na odniesienie się do niej. W tym terminie zamawiający musi dokonać weryfikacji reklamacji, czyli sprawdzić, czy bazą danych została poprawnie wykonana, czy też reklamacja jest uzasadniona. Skarżący podkreślił, że obowiązkiem zamawiającego jest udokumentowanie weryfikacji reklamacji (§ 2 ust. 3 umowy), co zgodnie z umową powinno następować m.in. przez nagranie i przedstawienie E. rozmów telefonicznych z personelem hurtowni, w której przeprowadzana jest weryfikacja reklamacji. Skarżący wskazał także, że w celu wykonania umowy z E. zamawiający zawiera umowy z podwykonawcami, których zadaniem jest spisywanie cen i przygotowywanie baz danych zgodnie z podanymi im przez zamawiającego wytycznymi (które wcześniej podaje zamawiającemu E.). Wytyczne te, czyli zakres zadania do wykonania przez podwykonawcę, zamawiający przesyła w formie elektronicznej (e-mail) i zawierają one: nazwę hurtowni (sklepu), w którym ma być wykonany spis, listę produktów oraz cechy tych produktów, jakie mają być uwzględnione w spisie. Podwykonawcy wykonują spis i bazy danych samodzielnie (jednoosobowo - ich praca nie jest pracą zespołową), bez jakiegokolwiek nadzoru, nie są kontrolowani, co do ich sposobu i czasu pracy przez zamawiającego. Skarżący podkreślił, że zamawiający kontroluje wyłącznie efekt pracy podwykonawców. Podwykonawcy zobowiązani są przesłać wykonane spisy i bazy danych do zamawiającego. Każdą otrzymaną bazę zamawiający poddaje odbiorowi, czyli weryfikacji, czy została sporządzona prawidłowo. Skarżący wskazał, że z umowy wynika, że jeśli baza danych została wykonana prawidłowo, wykonawca otrzymuje uzgodnione, należne mu wynagrodzenie.
Mając na względzie powyższe, skarżący przedsiębiorca, powołując się na zasady logiki i doświadczenia życiowego uwzględniającego przedmiot jego działalności gospodarczej, nie zgodził się ze sporną decyzją organu pierwszej instancji, uznając, że organ błędnie przyjął, iż wykonywanie konkretnych elektronicznych baz danych (dotyczących cen określonych produktów) było przedmiotem umowy (płatnika z uczestnikiem) starannego działania i to nie wynik tych czynności był istotny dla realizacji umowy.
W wyniku rozpoznania odwołania strony skarżącej Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia [...] maja 2016 r., nr [...], utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2015 r.
W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy, powołując się zarówno na treść przepisów art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, a także na art. 13 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, jak również odwołując się do treści przepisów art. 627, art. 750 i art. 734 k.c. oraz wskazując ma dotychczasowe orzecznictwo sądowe, uznał, że w spornych umowach ich przedmiot, tj. gromadzenie informacji o cenach określonych produktów, opisany został w sposób lakoniczny, de facto uniemożliwiający oczekiwanie osiągnięcia konkretnego rezultatu. Organ odwoławczy uznał tymczasem, iż przyszły rezultat, charakteryzujący umowę o dzieło, musi być z góry przewidziany i określony przy użyciu w szczególności obiektywnych jednostek metrycznych (np. przez zestawienie z istniejącym wzorem, z wykorzystaniem planów, rysunków, czy też przez opis), czego brakowało w zawartych umowach. Zdaniem organu odwoławczego, w omawianym przypadku nie powstał rezultat, który mógłby zostać poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych w zakresie działania ubezpieczonego. Wykonywanie przedmiotowych umów polegało w istocie na regularnym podejmowaniu szeregu czynności faktycznych, mających na celu staranne działanie. Prezes NFZ stwierdził, że odnotowywanie cen określonych produktów nie kończy się wymiernym, zmaterializowanym efektem. Zdaniem organu odwoławczego, uczestnik postępowania była zobowiązana do starannego działania, bowiem do zadań osoby wykonującej należy wykonanie zadania zgodnie z zasadami ustalonymi przez płatnika. Nadto, jak wskazał organ, prace przy gromadzeniu informacji o cenach były wykonywane na rzecz płatnika także przez inne osoby. Według organu odwoławczego, przedmiotem umów zawieranych pomiędzy skarżącym a uczestnik postępowania było podejmowanie określonych czynności w celu gromadzenia informacji o cenach określonych produktów czyli "odnotowywanie cen". Zdaniem organu odwoławczego, uczestnik postępowania wykonywała na rzecz płatnika określone czynności, które nie musiały prowadzić do osiągnięcia konkretnego, indywidualnie określonego rezultatu. Uczestnik była natomiast zobowiązana do starannego działania przy pozyskiwaniu potrzebnych informacji o cenach produktów.
Organ odwoławczy wskazał, że kwestią sporną w przedmiotowej sprawie jest rozstrzygnięcie, czy umowy nazwane umowami o dzieło, zawarte pomiędzy P. K. i skarżącym przedsiębiorcą J. C., są w istocie zgodnie z opinią organu rentowego oraz dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia umowami o świadczenie usług, do których w myśl Kodeksu Cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Zdaniem Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, stosownie do treści art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określanego dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci w jakiej dotychczas nie istniało. Dzieło może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa o dzieło jest umową rezultatu. Dzieło powinno mieć zatem byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi również istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Z kolei, jak zauważył Prezes NFZ, wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności, bez względu na to jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest właściwe dla umów, co do których mają zastosowanie przepisy k.c. o umowie zlecenia.
Organ odwoławczy wskazał, że zgodnie z treścią art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem tych umów jest dokonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu czynności faktycznych, które nie muszą prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowa o świadczenie usług jak i zlecenia jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy. W opinii organu odwoławczego wykonywanie przez ubezpieczoną spornych umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci określonych w treści umowy "odnotowanych cen" oraz wykonania pozostałych innych czynności, które szczegółowo opisały strony w toku postępowania, wykonywanych na rzecz płatnika składek: E. Innymi słowy zawarte umowy były w istocie umowami o świadczenie usług.
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wyjaśnił, iż w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem, jak uznał organ odwoławczy, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy (podobnie: /w:/ wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 25 października 2012 r., sygn. akt VI SA/Wa 1375/12).
Prezes NFZ podkreślił w uzasadnieniu decyzji, że wykonywanie spornych umów przez uczestnika postępowania było ciągiem czynności powtarzalnych, nie charakteryzujących się oryginalnością ani innowacyjnością, ale mieszczących się w zakresie działań, które podejmuje się ze starannością i należytością, charakterystycznych dla umów zlecenia. Ponadto, organ odwoławczy wskazał, że w świetle przepisów art. 3531 k.c. i art. 58 k.c., nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze; dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy, i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie, zaś jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Zdaniem organu odwoławczego, w przypadku spornych umów taka możliwość nie istnieje. Organ w tej sprawie nie zanegował zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło, skoro obejmował on niezgłoszenie (umowy) do ubezpieczenia zdrowotnego oraz nieopłacanie składek. Jednak, zdaniem Prezesa NFZ, zgodnie z art. 58 k.c. (w zw. z art. 3531 k.c.), czynność prawna sprzeczna z ustawą, albo mająca na celu obejście ustawy, jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Zdaniem organu odwoławczego, rozstrzygnięcie w sprawie zostało wydane z uwzględnieniem zawartych przez strony umów oraz analizy czynności wykonywanych przez uczestnika w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego, procesowego i orzecznictwo sądów.
Pismem z dnia 9 czerwca 2016 r. skarżący wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na w/w decyzję Prezesa NFZ z dnia [...] maja 2016 r., nr [...].
Wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji, skarżący przedsiębiorca zarzucił:
1) naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, a mianowicie naruszenie art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 7 k.p.a. – poprzez brak rozważenia całości materiału dowodowego oraz jego dowolną ocenę, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego ustalenia, że zawarte umowy były umowami o świadczenie usług, a nie umowami o dzieło;
2) naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, a mianowicie naruszenie art. 627 - 646 k.c. - polegające na błędnej wykładni treści przedmiotowych umów;
3) naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach - przez błędne jego zastosowanie.
W uzasadnieniu skargi skarżący rozwinął argumentację na temat powyższych zarzutów akcentując, że w sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru umów skarżącego z uczestnikiem. Zdaniem skarżącego, przedmiotem spornych umów było wykonanie dzieła polegającego na wykonywaniu elektronicznych baz danych.
Skarżący zarzucił, że organ nie poczynił ustaleń w przedmiocie zgodnego zamiaru stron umów, okoliczności i celu ich zawarcia, zwyczajów panujących przy zawieraniu tego typu umów, a przede wszystkim ustaleń dotyczących rzeczywistego przebiegu ich wykonania.
Skarżący uznał ponadto, że organy obu instancji nieprawidłowo zastosowały art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, uznając bezpodstawnie podleganie uczestnika obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z uwagi na wykonywanie pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
W piśmie procesowym z dnia z dnia 20 listopada 2016 r., skarżący, ustosunkowując się do stanowiska organu odwoławczego wyrażonego w odpowiedzi na skargę, podkreślił, że WSA w Warszawie wyrokiem z dnia 10 listopada 2016 r., sygn. akt VI SA/Wa 1319/16, uchylił decyzję Prezesa NFZ dotyczącą innego ubezpieczonego, jednak wydaną w analogicznym stanie faktycznym i prawnym. Skarżący podtrzymał jednocześnie swoje dotychczasowe stanowisko, podkreślając wyraźnie, iż sporne umowy posiadały wszystkie określone przez prawo cechy umów o dzieło.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2016 r., poz. 1066), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm. - dalej także: "p.p.s.a.").
Mając na względzie powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że skargę należało uwzględnić, albowiem zaskarżona decyzja zapadła bez dostatecznego wyjaśniania wszystkich okoliczności sprawy istotnych dla podjętego rozstrzygnięcia, a zatem z naruszeniem zasad postępowania administracyjnego wynikających w szczególności z przepisów art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a.
Sąd uznał przede wszystkim, iż organ odwoławczy dokonał nieprawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, nie wskazując w sposób wyraźny przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i zarzutów strony skarżącej. Jednocześnie, Prezes NFZ, wydając zaskarżoną decyzję, nie przeprowadził wyczerpującej analizy prawnej zarzutów i twierdzeń skarżącego, tak żeby można było prześledzić tok rozumowania organu w tym względzie i wyeliminować wątpliwości, co do dowolności ustaleń i ocen organu bazujących na tym materiale na rzecz przekonania, że są to ustalenia i oceny wyczerpujące istotę zagadnienia i mające oparcie w zebranych oraz prawidłowo zinterpretowanych dowodach.
W szczególności, uznać trzeba, iż organ odwoławczy, utrzymując w mocy decyzję pierwszoinstancyjną, nie wyjaśnił w dostateczny sposób przesłanek uznania ww. spornych umów cywilnoprawnych za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a w konsekwencji przesłanek ustalenia, że uczestnik podlegał, w okresach wskazanych w decyzji, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach.
Zgodnie z powyższym przepisem, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecania albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Ustalając obowiązek podlegania uczestnika ubezpieczeniu zdrowotnemu, z tytułu wykonanych ww. umów cywilnoprawnych zawartych z podmiotem E., organy obu instancji, z powołaniem się na przepisy art. 627, art. 750 i art. 734 k.c. uznały, że umowy te są umowami o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, nie zaś - jak twierdzą strony tych umów - umowami o dzieło.
Wobec stanowiska stron umów, organy - analizujące te umowy na użytek podjętego w sprawie rozstrzygnięcia - obowiązane były jednoznacznie ustalić, czy w świetle wskazanych przepisów i wbrew dosłownemu brzmieniu umów oraz stanowisku strony skarżącej, są podstawy do ustalenia, że uczestnik podlegał we wskazanych okresach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, gdyż czynności objęte tymi umowami stanowiły de facto czynności wykonywane w ramach świadczenia usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.), a nie o wykonywaniu dzieła (art. 627 i nast. k.c.), a tym samym skarżący był w tym okresie zobowiązany, jako płatnik składek, do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Wydając zaskarżoną decyzję, z powołaniem się na wymienione w niej przepisy ustaw, organ odwoławczy (a wcześniej organ I instancji) stwierdził, że objęte tymi umowami czynności (wyżej przytoczone) nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, albowiem były realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Zatem wykonywanie tych umów polegało w istocie – według organu – na regularnym podejmowaniu szeregu czynności faktycznych, mających na celu staranne działanie, tj. zbieranie informacji o cenach określonych produktów (we wskazanych w umowach miejscach).
W ocenie Sądu, uznać należy, że organ odwoławczy, poza przytoczeniem ogólnych poglądów na temat doktrynalnych różnic pomiędzy umową o dzieło, a umową zlecenia - nie wskazał wyraźnie żadnych szczegółowych, konkretnych argumentów, na podstawie których doszedł w ustalonym stanie faktycznym do wniosku, że sporne umowy cywilnoprawne stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a nie umowy o dzieło, jak zostały nazwane. Tym samym, organ odwoławczy uniemożliwił sądowi kontrolę prawidłowości zajętego stanowiska w sprawie tych umów, które zakwalifikował w sposób naruszający - zdaniem strony skarżącej - nie tylko jej interes prawny, ale przede wszystkim ingerujący w zasadę swobody umów.
W ocenie Sądu, niemożliwość tej kontroli wynika przede wszystkim z braku szczegółowej analizy poszczególnych zapisów ww. umów łączących strony stosunku prawnego, a także z braku wskazania argumentacji faktycznoprawnej przemawiającej za prawidłowością spornego rozstrzygnięcia.
Aczkolwiek zasadom wykładni określonym w art. 65 § 2 k.c. (w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu) podlega także kwalifikacja prawna umowy wyrażona w nadanej jej przez strony nazwie, która to nazwa nie ma przesądzającego charakteru, gdyż decydująca jest rzeczywista istota umowy determinowana jej treścią, zgodnym zamiarem stron i celem umowy, jednakże w praktyce kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być znacznie utrudniona, gdyż o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości na tle charakteru umowy (tak m.in. G. Kozieł – Komentarz do art. 627 Kodeksu cywilnego w Lex Omega, t. 38).
Wyjaśnić należy, że zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przepis ten nie definiuje dzieła, odwołuje się natomiast do konieczności jego skonkretyzowania (oznaczenia) w umowie. Umowa o dzieło należy zatem do umów rezultatu - jej przedmiotem jest indywidualnie oznaczony wytwór (efekt). Dla oceny, że zawarto umowę o dzieło, nazywaną również umową o "rezultat usługi" - co odróżnia ją od umowy o świadczenie usług, której przedmiotem jest sama usługa polegająca na wykonywaniu określonych czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynności te przyniosą - konieczne jest, aby działania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu w postaci materialnej bądź niematerialnej. Art. 627 k.c. wskazuje tylko na potrzebę "oznaczenia dzieła", przez co dopuszcza określenie świadczenia ogólnie w sposób nadający się do przyszłego dookreślenia na podstawie wskazanych w umowie kryteriów lub bezpośrednio przez zwyczaj bądź zasady uczciwego obrotu (art. 56 k.c.). Przedmiot umowy o dzieło może być więc określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi (por. wyrok Sądu Najwyższego z 21 lipca 2016 r. w sprawie I UK 313/15).
W tej sytuacji, w ocenie Sądu, podnoszona w zaskarżonej decyzji przez organ lakoniczność opisu w spornych umowach przedmiotu tych umów sama w sobie nie może prowadzić, bez rozważenia całokształtu okoliczności/uwarunkowań ich zawarcia, a w szczególności efektu/rezultatu, jaki był umówiony i powstał w wyniku wykonania tych umów, do odmowy uznania ich za umowy o dzieło. W umowach tych chodziło, co podkreślał skarżący w toku postępowania, o sporządzenia elektronicznych baz danych zawierających ceny produktów w określonych miejscach. W tej sytuacji trzeba podkreślić, że przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, którego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Powinno stanowić rezultat samoistny, który z chwilą ukończenia staje się niezależny od osoby twórcy i może stanowić samodzielny byt posiadający autonomiczną wartość w obrocie prawnym.
Podsumowując, nie jest umową o świadczenie usług nieuregulowaną innymi przepisami (art. 750 k.c.) umowa, której istotą jest zobowiązanie się przyjmującego zamówienie do osiągnięcia weryfikowalnego, samoistnego rezultatu w zamian za zobowiązanie do wypłaty wynagrodzenia. Jeżeli umowa przynosi konkretny rezultat w niej oznaczony, to tylko ten rezultat, a nie czynności do niego prowadzące, stanowi przedmiot umowy stron (por. wyrok z Sądu Najwyższego 18 września 2013 r., II UK 39/13). Pod tym kątem organ winien ocenić wskazane w spornych umowach wykonanie elektronicznych baz danych, a mianowicie, czy tak określony przedmiot umów sprzeciwia się uznaniu, że strony łączyła umowa o dzieło. W szczególności, czy nie stanowi on przewidzianego z góry i określonego rezultatu zawartych umów (wykonanie bazy danych), który może być sprecyzowany. Nadto charakterowi umowy o dzieło nie sprzeciwia się ani jego wykonywanie w godzinach udostępnienia poszukiwanych danych, ani zastosowanie do wykonania dzieła materiałów dostarczonych przez zamawiającego (art. 633, art. 636 § 2, art. 638 § 1 zdanie drugie kc), ani wreszcie kontrolowanie samego procesu powstawania dzieła pod względem dochowania terminów umożliwiających ukończenie dzieła we właściwym czasie (art. 635 kc) oraz zgodności z kryteriami określonymi w umowie (art. 636 § 1 kc).
W ocenie Sądu, również rezultat działań wykonującego umowę, jeżeli jest w umowie oznaczony i daje się po wykonaniu umowy zweryfikować, należy kwalifikować jako dzieło, a jego istnienie jako konstrukcyjny element umowy stron, pozwalający odróżnić ją od innych umów o świadczenie usług. Uzależnione jest to w szczególności od tego, czy wykonujący umowę podjął zobowiązanie uzyskania rezultatu (czyli wykonania oznaczonego dzieła np. bazy danych) za wynagrodzeniem, czy też zobowiązanie starannego działania, w tym czy jego starania jako przyjmującego zamówienie miały doprowadzić w przyszłości do umówionego skutku (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 kc). Dzieło w doktrynie i judykaturze określane jest bowiem jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, materialny lub ucieleśniony materialnie, posiadający cechy pozwalające uznać go za przedmiot świadczenia przyjmującego zamówienie. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera więc postać wytworzenia rzeczy, lecz może także polegać na dokonaniu zmian w rzeczy już istniejącej, jej naprawieniu, przerobieniu lub uzupełnieniu, albo na rozbudowie rzeczy, połączeniu z innymi rzeczami, dodaniu części składowych lub przynależności (por. ww. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 września 2013 r., II UK 39/13 i powołane w tym wyroku orzecznictwo).
Z kolei, jak stanowi art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to obowiązek (nakaz) odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu do takich umów. Przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się więc w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu pozwalającego na jej zakwalifikowanie jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. kc dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług determinowanych jedynie starannością działania. Zatem z zakresu art. 750 kc wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Istotne jest bowiem, że umowę zlecenia/odpowiednio umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, zalicza się do zobowiązań starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu charakteryzujących umowę o dzieło, którego wykonanie jest zwykle procesem pracy, o możliwym do wskazania momencie początkowym i końcowym, którego celem jest doprowadzenie do efektu/rezultatu.
W tej sytuacji, zważywszy że w rozpatrywanej sprawie osią problemu jest ocena charakteru prawnego umów zawartych przez skarżącego z uczestnikiem postępowania oraz rozstrzygnięcie czy są to umowy - jak twierdzi skarżący - o dzieło, czy - jak wywodzi organ - umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu z konsekwencją objęcia wykonawcy tych umów (uczestnika postępowania) obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, zaś organ na obecnym etapie postępowania - w myśl powyższych wywodów - tego w wyczerpujący, dający się skontrolować sposób nie wyjaśnił, rzeczą organu będzie poczynienie w sprawie, przy ponownym jej rozpoznaniu, działań i ustaleń, które takie wyjaśnienie zagwarantują.
Zdaniem Sądu, do oceny charakteru umów łączących skarżącego z uczestnikiem niezbędne będzie uzupełnienie w tej sprawie postępowania dowodowego, w szczególności przez ewentualne przesłuchanie stron spornych umów. Nade wszystko chodzi tutaj o uczestnika postępowania (wykonawcę spornych umów). To że miał on - jak wynika z akt administracyjnych sprawy - możliwość złożenia dodatkowych wyjaśnień, nie oznacza, że organ mógł zaniechać czynności dowodowych z udziałem uczestnika, a to przez przesłuchanie go w charakterze świadka, zgodnie z treścią art. 75 § 1 k.p.a., gdyż właśnie zeznania uczestnika mogą potwierdzić bądź zanegować wyjaśnienia skarżącego o wykonaniu przez niego dzieła/dzieł, a tym samym doprowadzić do wyjaśnienia rzeczywistego charakteru ww. spornych umów. Pozwoli to bowiem zbadać zamiar stron tych umów oraz ich cele, w tym czy strony umawiały się, że w przypadku wadliwego sporządzenia baz danych uczestniczka będzie dokonywać dalszych prac w ramach rękojmi za wady dzieła, co jest okolicznością typową dla umowy o dzieło. Tego rodzaju badań organy w sprawie nie przeprowadziły, jak również nie poczyniły niezbędnych własnych ustaleń w przedmiocie zgodnego zamiaru stron przy zawarciu ww. umów, okoliczności ich zawarcia, celu umów, zwyczajów panujących na rynku przy zawieraniu tego typu umów, a przede wszystkim nie podjęły ustaleń dotyczących rzeczywistego przebiegu wykonywania umów, weryfikacji rezultatu oraz odpowiedzialności za rezultat.
W tym stanie rzeczy, zasadny jest zarzut skargi w zakresie naruszenia przepisów art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., w sposób mogący mieć wpływ na wynik sprawy. Naczelną zasadą postępowania administracyjnego jest bowiem zasada prawdy obiektywnej, która może być zrealizowana jedynie w warunkach wyczerpującego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych w sprawie (ustalenie stanu faktycznego), co jest niezbędnym elementem właściwego zastosowania normy prawa materialnego.
Dodatkowe postępowanie, w celu uzupełnienia dowodów i materiałów w sprawie, może obejmować zarówno powtórzenie dotychczasowych dowodów jak i przeprowadzenie nowych, wynikających także z poczynionych wyżej rozważań Sądu.
W tej sprawie przedwcześnie, przede wszystkim bez gruntownego rozważenia istotnych, wyżej wzmiankowanych okoliczności, organy wydające decyzje dokonały niepełnej i wywołującej wątpliwości oceny charakteru tych umów, stosując w konsekwencji normę prawa wyrażoną w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach w sposób, który nie pozwala Sądowi na ocenę legalności zaskarżonej decyzji i utrzymanej nią w mocy decyzji organu I instancji pod względem materialnoprawnym.
W tej sytuacji, w dalszym postępowaniu organ nie może ograniczyć się do ogólnego przedstawienia doktrynalnych różnic między rodzajami umów cywilnoprawnych (w tym przypadku chodzi o cechy umowy o dzieło i umowy zlecenia, w kontekście umów wymienionych w art. 750 k.c.), co w dużej mierze jest udziałem zaskarżonej decyzji, lecz powinien dokonać szczegółowej i pełnej oceny istotnych cech konkretnych ww. spornych umów zawartych przez skarżącego z uczestnikiem oraz przeprowadzić tę ocenę w kontekście wszystkich zarzutów i okoliczności podnoszonych w toku postępowania przez skarżącego, a następnie szczegółowo uzasadnić poczynione w ten sposób ustalenia, tak żeby nie tylko przedstawić ewentualne dowody przeciwne do twierdzeń strony, ale również wywieść czy i dlaczego podważają one stanowisko skarżącego.
Aby skontrolować rozstrzygnięcie organu, Sąd musi dysponować stanowiskiem organu zawierającym odniesienie do wszystkich istotnych elementów/ przesłanek objęcia uczestniczki obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd administracyjny nie czyni bowiem własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpującego dokonania przez organ ustaleń faktycznych.
Reasumując, w sprawie należało uznać, że w toku ponownie przeprowadzonego postępowania organ winien dokonać wyczerpującej oceny całości zgromadzonego dotychczas materiału dowodowego oraz ustosunkować się szczegółowo do wszystkich argumentów strony skarżącej. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy należy zebrać pełny materiał dowodowy, a następnie dokładnie wyjaśnić charakter umów łączących skarżącego z uczestnikiem postępowania, mając przy tym na uwadze zarówno mające zastosowanie w sprawie przepisy ustawy o świadczeniach, jak również uwzględniając przedstawioną wyżej wykładnię przepisów Kodeksu cywilnego odnoszących się do umów o świadczenie usług z art. 750 k.c. oraz umów o dzieło. W szczególności, w myśl powyższego, należy ustalić, czy sporne umowy obliczone były wyłącznie na konkretny rezultat (przygotowanie elektronicznych baz danych) i tylko ten rezultat, a nie czynności do niego prowadzące, stanowił przedmiot umów stron, czy też były one determinowane wyłącznie starannością działania wykonawcy.
Od odpowiedzi na to pytanie zależeć będzie kwalifikacja prawna tych umów, co umożliwi wydanie w sprawie prawidłowego rozstrzygnięcia.
Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło