VI SA/Wa 70/19
WyrokWSA w Warszawie2019-04-25
Skład orzekający: Tomasz Sałek, Grzegorz Nowecki, Grażyna Śliwińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane umowami o dzieło, których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładów, mogą być uznane za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a w konsekwencji czy ich wykonanie rodzi obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy, mimo nazwania ich umowami o dzieło, w rzeczywistości stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Kluczowe dla tej oceny było to, że czynności wykonywane w ramach tych umów polegały na starannym działaniu (przygotowanie i wygłoszenie wykładów) w celu promowania interesów zamawiającego, a nie na osiągnięciu konkretnego, weryfikowalnego rezultatu, który mógłby być oceniany pod kątem wad fizycznych. W związku z tym, wykonanie tych umów rodziło obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi A. Sp. z o.o. na decyzję Prezesa NFZ ustalającą podleganie W. M. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania przez niego pracy na podstawie trzech umów cywilnoprawnych, nazwanych umowami o dzieło. Organy administracji uznały, że umowy te w istocie stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co rodziło obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Skarżąca kwestionowała tę kwalifikację, twierdząc, że umowy te były umowami o dzieło, a decyzje organów zostały wydane bez podstawy prawnej.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę A. Sp. z o.o. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Tomasz Sałek Sędziowie Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 kwietnia 2019 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2018 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
W grudniu 2014 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W. (dalej "ZUS") zwrócił się do Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Dyrektor OW NFZ") o wydanie decyzji w sprawie objęcia W. M. (dalej "Zainteresowany") obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, a to z tytułu wykonania przez niego, na rzecz A. sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej "Płatnik"), w okresach od 1 do 2 kwietnia 2011 r. oraz od 16 maja do 18 czerwca 2011 r., pracy na podstawie umów cywilnoprawnych, nazwanych umowami o dzieło. ZUS wyjaśnił, że w trakcie przeprowadzonej u Płatnika kontroli ustalił, że zawarł on z Zainteresowanym umowy, nazwane umowami o dzieło, których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładów, które w jego ocenie spełniały warunki umów o świadczenie usług, do których zastosowanie winny mieć przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. ZUS podał przy tym, że Płatnik nie zgłosił Zainteresowanego do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania ww. umów oraz że Zainteresowany posiadał w tych okresach inny tytuł do ubezpieczeń społecznych. Do wniosku załączono kserokopie dokumentów zgromadzonych w toku kontroli przeprowadzonej u Płatnika, w tym trzech umów (dalej "sporne umowy") z formularzami zatwierdzenia, tj.:
1. umowy z [...] maja 2011 r., której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie na ogólnopolskiej konferencji Postępy Endokrynologii i Diabetologii wykładu pt.: "Czy można pierwotną nadczynność przytarczyc leczyć farmakologicznie", co miało nastąpić 18 czerwca 2011 r.; formularz zatwierdzenia ze wskazanym w nim produktem "MIMPARA";
2. umowy z [...] czerwca 2011 r, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie na ogólnopolskiej konferencji Postępy Endokrynologii i Diabetologii wykładu pt. "Poziom witaminy D a kruchość starszych kobiet", co miało nastąpić 18 czerwca 2011 r.; formularz zatwierdzenia ze wskazanym w nim produktem "PROLIA";
3. umowy z [...] grudnia 2010 r. wraz z aneksem, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie na konferencji Endokrynologa Praktyczna wykładu pt.: "Różnicowanie chorób metabolicznych kości", co miało nastąpić 11-12 marca 2011 r.; formularz zatwierdzenia ze wskazanym w nim produktem "PROLIA".
W tym stanie rzeczy Dyrektor OW NFZ przeprowadził wobec Płatnika oraz Zainteresowanego postępowanie administracyjne, w ramach którego zawiadomił ich o przysługujących im prawach i ciążących na nich obowiązkach.
Ostatecznie Dyrektor OW NFZ, decyzją z [...] marca 2015 r., stwierdził objęcie Zainteresowanego obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania przez niego spornych umów, będących w istocie umowami o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Jako okresy objęcia organ wskazał okres od 1 kwietnia 2011 r. do 2 kwietnia 2011 r. oraz okres od 16 maja 2011 r. do 18 czerwca 2011 r.
Jako podstawę prawną decyzji organ wskazał art. 107 ust. 5 pkt 16, art. 109 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 69 ust. 1 oraz art. 82 ust. 1, a także art. 85 ust. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (j.t. Dz.U. z 2008 r., nr 164, poz. 1027 ze zm.), dalej "ustawa o świadczeniach", oraz art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (j.t. Dz.U. z 2015 r. poz. 121), dalej s.u.s.
Płatnik, czyniąc to z zachowaniem trybu i terminu, odwołał się od decyzji Dyrektora OW NFZ do Prezesa NFZ. Wnosząc o uchylenie decyzji w całości i umorzenie postępowania w sprawie, zarzucił naruszenie:
1. art. 65 § 1 i § 2 oraz art. 3531 w zw. z art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 k.c. poprzez błędne sformułowanie kryteriów uznania spornych umów za umowy o dzieło oraz błędną wykładnię oświadczeń woli stron tych umów, a w konsekwencji stwierdzenie, że sporne umowy były umowami o świadczenie usług;
2. art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach poprzez niepełne, dowolne rozpatrzenie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i w konsekwencji bezprawne uznanie, że czynności wykonywane przez Zainteresowanego w ramach spornych umów nie prowadziły do osiągnięcia zindywidualizowanego, materialnego rezultatu;
3. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach poprzez uznanie, że Zainteresowany powinien był zostać zgłoszony do ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornych umów.
Rozpoznając ponownie sprawę Prezes NFZ uchylił decyzję Dyrektora OW NFZ w zakresie objęcia Zainteresowanego ubezpieczeniem zdrowotnym w okresie od 1 kwietnia 2011 r. do 2 kwietnia 2011 r. i orzekł, że Zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie od 11 marca 2011 r. do 12 marca 2011 r.
Jako postawę prawną skarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach (Dz.U. z 2018 r. poz. 1510 ze zm.) oraz art. 138 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2017 r. poz. 1257 ze zm.), dalej "k.p.a." w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935).
W uzasadnieniu Prezes NFZ wskazał na treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, w myśl którego obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. Organ podkreślił przy tym, że zgodnie z art. 13 pkt 2 s.u.s. (Dz. U. z 2017 r., poz. 1778 ze zm.), obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Natomiast zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Organ przypomniał, że Zainteresowany zawarł z Płatnikiem trzy umowy, nazwane "umowami o dzieło", w ramach których świadczył na rzecz Płatnika usługi sprowadzające się do przygotowania i wygłoszenia wykładów pt.: "Czy można pierwotną nadczynność przytarczyc leczyć farmakologicznie" oraz "Poziom witaminy D a kruchość starszych kobiet", oba na odbytej 18 czerwca 2011 r. konferencji Postępy Endokrynologii i Diabetologii oraz wykładu na temat "Różnicowanie chorób metabolicznych kości", wygłoszonego 11-12 marca 2011 r. na konferencji Endokrynologia Praktyczna. Nadto organ wskazał, że w ramach spornych umów Zainteresowany zobowiązał się do świadczenia usług promowania interesów Płatnika; działania z najwyższą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje oraz nie zawierania innych umów, które stałyby w sprzeczności do umów wiążących go z Płatnikiem.
Prezes NFZ dokonując charakterystyki Płatnika zaznaczył, że zajmuje się on przede wszystkim produkcją leków, kosmetyków, wyrobów medycznych, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych. Ponadto, jest jedną z największych i najbardziej innowacyjnych firm na świecie w zakresie biotechnologii. Oceniając charakter spornych umów, uwzględniając przepisy art. 627-646 i 734-750 k.c. oraz odwołując się m.in. do wyroku Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00 (OSNC 2001/4/63) oraz orzecznictwa sądów administracyjnych, Prezes NFZ wywiódł, że wykonanie przez Zainteresowanego spornych umów było w rzeczywistości ciągiem określonych czynności starannego działania, zmierzających do osiągnięcia skutku w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładów informujących o określonych zagadnieniach medycznych, wygłoszonych podczas spotkań-konferencji z personelem medycznym. Uznał, że sporne umowy były w istocie umowami o świadczenie usług, o czym przesądziły ich jednakowo brzmiące: pkt 3.2.2., zgodnie którym usługodawca zobowiązany był do świadczenia usług zgodnie z najwyższą starannością oraz pkt 3.2.1., który zobowiązał Zainteresowanego do świadczenia usług oraz promowania interesów Płatnika, nie zaś do osiągnięcia konkretnego rezultatu.
Uznając zarzuty odwołania z niezasadne Prezes NFZ podał, że wykłady, do których przygotowania i wygłoszenia zobowiązany był Zainteresowany, spełniały funkcję informacyjną o konkretnych zagadnieniach medycznych w powiązaniu z konkretnym lekiem produkowanym przez Płatnika. Tematyka owych wykładów była precyzyjna i jasno określona, realizowana przez Specjalistę, co nie zmienia faktu, że odbywało się to w ramach świadczenia usług, których przedmiot ściśle wpisywał się w zakres działalności Płatnika, a co znajduje potwierdzenie w protokole przesłuchania w charakterze świadka R. M., reprezentującej Płatnika w czasie kontroli ZUS.
Organ podniósł, że w treści spornych umów Zainteresowany występuje jako usługodawca, który posiadając wiedzę fachową i doświadczenie z zakresu nefrologii i osteoporozy ma wspierać marketing i wprowadzenie do obrotu produktów leczniczych, produkowanych przez Płatnika.
Odnosząc się do kwestii samodzielności Zainteresowanego w realizacji spornych umów, organ stwierdził, że była ona ograniczona do zakresu realizacji przedmiotu umów i celów, dla którego zawarto te umowy tj. promowania interesów Płatnika. Podkreślił przy tym, że promocja wyklucza przedstawienie omawianych zagadnień w negatywnym świetle. O ile bowiem własna publikacja, czy samodzielne opracowanie, stworzone w ramach własnej działalności, dotyczące zagadnienia nefrologii czy osteoporozy, sporządzone na podstawie autorskich obserwacji i nienakierunkowane na marketing Płatnia mogłoby być zakwalifikowane jako dzieło, to już opracowanie materiałów informacyjnych, mających cechy promocji leków w ramach przedmiotu działalności Płatnika, nie może być traktowane jako dzieło, ale jako usługa informacyjna, dydaktyczna.
Nie kwestionując faktu posiadania przez Zainteresowanego specjalistycznej wiedzy, organ uznał, że sposób realizacji oraz charakter wykonywanych przez niego na rzecz Płatnika czynności był właściwy dla umów zlecenia, bowiem polegał na starannym wykonaniu szeregu czynności na rzecz podmiotu, który w zakresie swojej działalności zajmuje się sprzedażą i dystrybucją leków oraz działalnością marketingową i badawczą. Czynności wykonywane przez Zainteresowanego, a w szczególności przeprowadzone wykłady dla personelu medycznego, miały informować odbiorców o danym zagadnieniu medycznym. Ponadto materialny wytwór twórczości Zainteresowanego, w postaci przygotowanych przez niego wykładów, na które powołuje się Płatnik, trudno uznać za rezultaty obiektywnie pewne, samoistne, niezależne i określone w umowach, gdyż celem działań Zainteresowanego było w istocie promowanie interesów Płatnika w kontekście przygotowania i wygłoszenia wykładów dotyczących ww. zagadnień medycznych.
Organ nie zgodził się z twierdzeniem Płatnika, że w rozpoznawanym przypadku dzieła (umówiony rezultat) miały charakter skonkretyzowany i umożliwiający poddanie ich ocenie pod kątem ewentualnych wad fizycznych. Jego zdaniem polemika Płatnika z ustaleniami Dyrektora OW NFZ poparta była sprzecznymi argumentami, ponieważ z jednej strony Płatnik wielokrotnie podkreślał, że specjalistyczny charakter oferowanych produktów i ich zaprezentowanie potencjalnym odbiorcą wymagało wiedzy niezależnych specjalistów oraz doświadczenia z zakresu profilaktyki i leczenia poszczególnych schorzeń, natomiast w dalszej kolejności wyjaśniał, że miał możliwość weryfikacji dzieł, zarówno poprzez sprawdzenie poprawności materiałów dydaktycznych przygotowanych przez Zainteresowanego, jak i przez udział swojego przedstawiciela w trakcie prowadzonych przez Zainteresowanego wykładów. Zatem, skoro Płatnik jasno określił wymagane treści, to świadczy to po pierwsze o tym, że ich ewentualny brak w przygotowanych wykładach nie był wadą fizyczną, ale niestarannością, nierzetelnością w realizacji spornych umów, a po drugie, że odpowiedzialność za ujęte w wykładach treści wobec osób trzecich spoczywała na Płatniku, a nie na Zainteresowanym. Możliwość weryfikacji oraz sprawdzenia przygotowanych przez Zainteresowanego materiałów stoi bowiem w opozycji do argumentacji dotyczącej samodzielności Zainteresowanego w realizacji spornych umów.
Ustosunkowując się do powołanego w odwołaniu orzeczenia Sądu Najwyższego z 27 sierpnia 2013 r., sygn. akt II UK 26/13 Prezes NFZ podkreślił, że strony nie wskazały w treści spornych umów zagadnień, które powinny zostać poruszone w przygotowanych wykładach. Samo określenie tematów nie jest równoznaczne z ustaleniem ich pełnych zakresów, tymczasem w przywołanym orzeczeniu jednoznacznie określono, że umowa o dzieło dotyczące wygłoszenia wykładu możliwa jest jedynie wówczas, gdy wykładowi można przypisać cechy utworu oraz gdy następuje odbiór pracy poprzez kontrole prowadzenia wykładu zgodnie z ustaleniami tj. na podstawie opracowanego sylabusa z wskazanymi wszystkimi warunkami wykonania dzieła. W analizowanych umowach strony nie określiły zaś żadnych kryteriów oraz cech szczególnych, indywidualizujących przedmioty tych umów, poprzestając wyłącznie na ustaleniach tytułów tych wykładów. Weryfikacja zgodności przeprowadzonych wykładów ze spornymi umowami mogła więc nastąpić wyłącznie poprzez porównanie poruszanych w czasie wystąpień tematyk z tytułami wykładów, jednak takie wskazanie przedmiotów umów, zdaniem organu, nie odpowiada wymogowi oznaczenia dzieła.
Za chybione organ uznał zarzuty odwołania, z których wynika, że ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2018 r., poz. 1191 ze zm.), dalej "p.a." wykłady Zainteresowanego stanowiły dzieło.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. Prezes NFZ uznał natomiast, że okoliczności i cel zawarcia przedmiotowych umów wykluczają, jakoby zamiarem stron było wykonanie ściśle określonych utworów – dzieł. Zobowiązanie dotyczyło bowiem przygotowania i przeprowadzenia z należytą starannością wykładów, które - w świetle treści spornych umów, należało kwalifikować do kategorii świadczenia usług. Badanie intencji umawiających się stron powinno mieć miejsce jedynie wówczas, gdy treść umowy budzi wątpliwości interpretacyjne. Zdaniem organu, w rozpatrywanej sprawie zarówno przedmiot, treść, jak i cel umów takich wątpliwości nie budzą, gdyż Zainteresowany przyjął na siebie obowiązek wykonania określonych czynności składających się na proces przygotowania i przeprowadzenia wykładów w zakresie promowania produktów Płatnika.
Reasumując Prezes NFZ wskazał, że w jego ocenie, wobec zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego tj. protokołu kontroli ZUS; protokołu z przesłuchania; treści spornych umów, które zostały szczegółowo opisane w decyzji Dyrektora OW NFZ, zadania wykonywane przez Zainteresowanego w ramach spornych umów stanowią powtarzalny ciąg czynności usługowych w zakresie informowania o danym leku (reklama). Same umowy nie precyzują wynikającego z nich rezultatu, bowiem przygotowane wykłady pełnią funkcje pomocnicze przy promowaniu produktu Płatnika. Dlatego organ uznał, że opisane czynności były wykonywane w ramach umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu.
Płatnik – A. sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej Skarżąca"), niezgadzając się z decyzją Prezesa NFZ, w prawidłowym trybie i terminie, zaskarżyła ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Wnosząc o stwierdzenie nieważności, bądź uchylenie obu wydanych w tej sprawie decyzji i umorzenie postępowania Skarżąca zarzuciła naruszenie:
1. przepisów postępowania, które prowadzi do nieważności postępowania tj.: art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 s.u.s. poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora OW NFZ decyzji, gdyż ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i dlatego brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie;
2. prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:
a. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e. w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie, polegające na błędnym przyjęciu, że Zainteresowana podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonania spornej umowy, wynikające z błędnego uznania, że umowa ta stanowi umowę o świadczenie usług, podczas gdy była to umowa o dzieło, której nie obejmuje obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego;
b. art. 65 § 1 i § 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu niewłaściwej wykładni oświadczeń woli stron spornej umowy i stwierdzenie, że ich wolą było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła.
W uzasadnieniu skargi Skarżąca rozwinęła poszczególne zarzuty. Powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego podkreśliła, że objęcie osób wykonujących pracę na podstawie umów o świadczenie usług ubezpieczeniem zdrowotnym następuje z mocy prawa, a nie na mocy decyzji właściwego organu NFZ. Dlatego zarówno zaskarżona decyzja, jak i poprzedzająca ją decyzja organu pierwszej instancji zostały wydane bez podstawy prawnej.
Zdaniem Skarżącej realizacja umów wiązała się z wytworzeniem dzieł dwojakiego rodzaju. Częściowo dzieła miały charakter materialny – opracowanie w postaci materiałów edukacyjnych, a częściowo niematerialny – wygłoszenie przez Zainteresowanego specjalistycznych wykładów na ściśle określone tematy, których dotyczyły również materiały edukacyjne. Podkreśliła, że oba te elementy (materialny i niematerialny) stanowią swoistą całość, tymczasem w zaskarżonej decyzji, w sposób nieuzasadniony, przypisano kluczową wagę elementowi niematerialnemu (wygłoszeniu wykładów), marginalizując przy tym prace nad stworzeniem specjalistycznych opracowań o charakterze materialnym. Jej zdaniem, obie części miały znaczenie równorzędne i były ze sobą ściśle powiązane. Ponadto, oba elementy dzieł stanowiły utwory w rozumieniu art. 1 ust. 1 p.a.
Podniosła, że okoliczność, że umowy miały charakter zobowiązania rezultatu potwierdza także fakt, że wynagrodzenia należne Zainteresowanemu były uzależnione od przekazania materiałów edukacyjnych i wygłoszenia specjalistycznych wykładów. Umowy nie przewidywały możliwości wypłaty wynagrodzeń w sytuacji, gdyby dzieła nie powstały, pomimo dochowania przez Zainteresowanego należytej staranności. Postanowienie umów dotyczące obowiązku zachowania staranności obowiązującej w dziedzinie, którą zajmuje się Zainteresowany, było w istocie związane z koniecznością przeprowadzenia procesów twórczych, uwzględniającego m.in. dokonanie własnych interpretacji i przemyśleń oraz uwzględnienie aktualnego stanu wiedzy i specyfiki odbiorców.
W ocenie Skarżącej nie powinno budzić wątpliwości, że wykłady opracowane i przedstawione przez Zainteresowanego nosiły cechy oryginalności. Nie jest prawdopodobne, aby inna osoba niż Zainteresowany, przygotowała identyczne materiały dydaktyczne i aby przedstawiła je w taki sposób, jak on, nawet korzystając z tych samych źródeł. Również precyzyjne określenie zakresu zagadnień, jakie miały być poruszone w wykładach, nie może stanowić o tym, że nie stanowiły one utworów. Precyzyjne określenie zagadnień stanowiło indywidualne i precyzyjne określenie wymagań, jakim miały odpowiadać dzieła, umożliwiające następnie dokonanie oceny dzieł pod kątem ewentualnych wad. Wykonanie dzieł wymagało przeprowadzenia procesu twórczego, na który składało się zgromadzenie przez Zainteresowanego określonych materiałów, usystematyzowanie wiedzy w danym temacie, dokonanie własnych przemyśleń, komentarzy, interpretacji, wniosków, a następnie przedstawienie ich w autorskich materiałach edukacyjnych oraz podczas wykładów naukowych, dostosowanych do specyfiki odbiorców, poziomu ich wiedzy, specjalizacji, miejsca pracy i wytycznych aktualnej wiedzy medycznej.
Skarżąca dodała, że kontrakty, takie same jak sporne umowy, zawierane przez nią z lekarzami na przeprowadzenie wykładów w oparciu m.in. o informacje uzyskane podczas konferencji, zostały uznane za umowy o dzieło w toku sporu między nią a ZUS, zarówno przez Sąd Okręgowy w W. (wyrok z [...] września 2015 r., [...]), jak i przez Sąd Apelacyjny w W. (wyrok z [...] marca 2017 r., [...]). Oba sądy przyznały jej rację i uznały, że ZUS błędnie zakwalifikował umowy łączące ją z wykładowcami, jako umowy o świadczenie usług.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Zainteresowany – W. M., po wniesieniu skargi nie zajął stanowiska w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zarówno zaskarżona decyzja Prezesa NFZ, jak i poprzedzająca ją decyzja Dyrektor OW NFZ nie naruszają przepisów prawa w sposób uzasadniający ich uchylenie.
W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru prawnego trzech umów, zawartych pomiędzy Skarżącą a Zainteresowanym, i rozstrzygnięcia, czy umowy te są, jak twierdzi Skarżąca, umowami o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia Zainteresowanego obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też, zgodnie ze stanowiskiem organów NFZ i ZUS, są to umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia ich wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Zanim Sąd przystąpi jednak do badania spornych umów, w pierwszej kolejności obowiązany jest rozważyć najdalej idący zarzut skargi, a mianowicie dotyczący naruszenia w sprawie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.
Zgodnie z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. Wbrew przekonaniu Skarżącej, Dyrektor OW NFZ był uprawniony do wydania decyzji o objęciu ubezpieczeniem zdrowotnym. Z art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach jednoznacznie wynika, że dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Natomiast ust. 2 wyraźnie stanowi, że do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Dalsze ustępy art. 109 (3-6) regulują tryb postępowania przed organem właściwym do rozpatrzenia sprawy, o której mowa w ust. 1 art. 109 ustawy o świadczeniach, który w niniejszej sprawie został zastosowany. Wyjaśnienia wymaga, że przepis ten znajduje zastosowanie w przypadkach szczególnych, tj. wówczas, gdy chodzi o osoby, które ubiegają się o dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne, albowiem o zawarciu z daną osobą umowy dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego decyduje wyłącznie dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ (taka sytuacja nie ma miejsca w rozpatrywanej sprawie), czy też w sytuacjach wątpliwych, tj. wtedy, kiedy dopiero decyzja NFZ może rozstrzygnąć istniejące wątpliwości, co do podlegania przez daną osobę obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, co miało miejsce w niniejszej sprawie.
Jednocześnie, co do zasady, rację ma Skarżąca, że objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym osób wykonujących pracę na podstawie umów o świadczenie usług, następuje - podobnie jak objęcie tych osób ubezpieczeniami społecznymi - z mocy prawa. Nie mniej, jak w niniejszym przypadku, istnieją jednak sporne sytuacje, które wymagają rozstrzygnięcia tych kwestii w drodze decyzji, wydanej przez dyrektora oddziału wojewódzkiego NFZ.
Co do faktów niespornych należy przypomnieć, że w okresie, jakiego dotyczy niniejsza sprawa, Zainteresowany posiadał inny tytuł do obowiązkowego ubezpieczenia społecznego, a Skarżąca, jako płatnik składek, nie dokonała jego zgłoszenia do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornych umów. W związku z tym, na podstawie art. 109 ust. 1 i 3 ustawy o świadczeniach, organ rentowy (ZUS) miał prawo zgłosić do NFZ wniosek o rozstrzygnięcie kwestii objęcia Zainteresowanego ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonania przez niego, zawartych ze Skarżącą, spornych umów. Wniosek ZUS zainicjował postępowanie przed NFZ i dlatego też Dyrektor OW NFZ obowiązany był sprawę rozstrzygnąć w drodze decyzji (por. wyroki NSA z 19 maja 2016 r., II GSK 2874/14 oraz z 9 listopada 2016 r., II GSK 3266/15).
Uwzględniając powyższe za niezasadny Sąd uznał zarzut naruszenia art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach oraz art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 s.u.s.
Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornych umów należy na wstępie przypomnieć, że ich przedmiotem było każdorazowo przygotowanie i wygłoszenie przez Zainteresowanego, na konferencjach organizowanych przez Skarżącą, trzech wykładów na ściśle określone tematy (ppkt 1.1.1 umów). Za wykonane usługi Zainteresowanemu przysługiwały każdorazowo wynagrodzenia w wysokości 2.400 złotych brutto (ppkt 2.1 i ppkt 2.2 umów). Zainteresowany zobowiązany był na mocy owych umów do świadczenia usług i promowania interesów Skarżącej (ppkt 3.2.1 umów); działania z najwyższą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, przestrzegając obowiązujących przepisów prawa (ppkt 3.2.2 umów); nie zawierania innych umów, które stałyby w sprzeczności ze spornymi umowami (ppkt 3.2.3 umów).
Podstawę prawną rozstrzygnięć wydanych w obu instancjach stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2 (Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym), że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art 627 k.c., t. 36).
Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o ęrezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu k.c., jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (vide A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.).
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą. ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c ). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Uwzględniając powyższe, Sąd doszedł do wniosku, że organ prawidłowo ustalił, że Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornych umów, bowiem umowy te, pomimo nawania ich umowami o dzieło, były umowy o świadczenie usług. Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, zgodnie z którym czynności wykonywane w ramach spornych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat, ale były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy bowiem do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładów na uzgodnione ze Skarżącą tematy, dotyczące, najogólniej rzecz biorąc, zastosowania produktów leczniczych dystrybuowanych przez Skarżącą (MIPARA i PROLIA), w praktyce lekarskiej. Przedmiotowe umowy - wbrew nazwie - nie były umowami o dzieło, lecz umowami o świadczenie usług na rzecz Skarżącej, których celem było, jak prawidłowo ustaliły organy, zaznajomienie uczestników szkolenia z produktami Skarżącej.
W ocenie Sądu wykonanie przez Zainteresowanego spornych umów było ciągiem określonych czynności starannego działania, zmierzających do osiągnięcia skutków w postaci wykładów informujących o określonych zagadnieniach medycznych z jednoczesnym promowaniem interesów Skarżącej. Podejmowane przez Zainteresowanego działania, zmierzające do opracowania materiałów szkoleniowych oraz wygłoszenia wykładów, sprowadzały się jedynie do realizacji celu zawartych umów, jakim było promowanie interesów Skarżącej.
Czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały więc charakteru czynności przynoszących konkretne, materialne rezultaty, ale były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Sąd podziela ocenę organów, że istotą przedmiotowych umów było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieł, gdyż to nie wynik, a określone działania dydaktyczno-szkoleniowe, podyktowane działalnością i celami handlowymi Skarżącej, były znamienne dla realizacji spornych umów. Istotne jest przy tym, że rezultaty owych umów, nazwanych "umowami o dzieło", nie mógł być poddane sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie Zainteresowany - przyjmujący zamówienie, zobowiązywał się bowiem jedynie do przygotowania i wygłoszenia wykładów zgodnie z najwyższą starannością obowiązującą w danej dziedzinie, którą się zajmuje (ppkt 1.1.1 i ppkt 3.2.2 umów). Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c. W ocenie Sądu także materiały dydaktyczne stworzone przez Zainteresowanego w ramach wykonania spornych umów takich dzieł nie stanowią.
Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z 3 października 2013 r., II UK 103/13 (LEX nr 1455433), zgodnie z którym przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Taka sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie, nie jest bowiem indywidualizacją dzieła wskazanie jedynie tematu prezentacji wygłoszonej w formie wykładu.
Jak słusznie zauważył Prezes NFZ, przedmiotowe wykłady nie stanowiły również utworów w rozumieniu art. 1 ust. 1 p.a., gdyż nie wynika to ani z treści spornych umów, ani z zebranego w sprawie materiału dowodowego, który potwierdzałby niestandardowy charakter tych wykładów, stanowiących twórcze i indywidualne utwory naukowe. Ze sprawy wynika natomiast, że przygotowane na zamówienie Skarżącej wykłady dotyczyły bardzo precyzyjnie wskazanych przez nią zagadnień. Nie mamy tu zatem do czynienia z konkretnym, jednorazowym procesem twórczym, ale raczej swoistym przekazaniem wiedzy zdobytej przez Zainteresowanego na etapie jego pracy zawodowej.
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organy dokonały prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowych umów i prawidłowo oceniły wolę stron je zawierających, a co za tym idzie nie naruszyły art. 65 § 1 i § 2 k.c., jak i art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 K.c., oraz prawidłowo zastosowały art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e. w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach uznając, że Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonał pracę na podstawie umów o świadczenie usług, do których - zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Z tych wszystkich powodów Sąd, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. 2018 r., poz. 1302), orzekł jak w wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło