VI SA/Wa 725/16

WyrokWSA w Warszawie2016-11-10

Skład orzekający: Jakub Linkowski, Sławomir Kozik, Grzegorz Nowecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Krajowy Sąd Dyscyplinarny Izby Architektów RP mógł uchylić decyzję organu I instancji i orzec na niekorzyść architekta, nakładając surowszą karę dyscyplinarną, bez wykazania istotnych błędów organu I instancji lub rażącego naruszenia prawa?
Ratio decidendi
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że Krajowy Sąd Dyscyplinarny naruszył zakaz reformationis in peius (art. 139 kpa), orzekając na niekorzyść architekta i nakładając surowszą karę bez wykazania istotnych błędów organu I instancji lub rażącego naruszenia prawa. Sąd podkreślił, że choć Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej był stroną odwołującą, rozstrzygnięcie dotyczyło praw i obowiązków architekta, co wymagało szczególnej ostrożności przy zaostrzaniu kary.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odpowiedzialności zawodowej architekta M. B., który został uznany winnym niedbałego pełnienia obowiązków projektanta. Okręgowy Sąd Dyscyplinarny nałożył karę upomnienia. Krajowy Sąd Dyscyplinarny, po odwołaniu Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej, uchylił decyzję organu I instancji i orzekł co do istoty sprawy, uznając architekta winnym i nakładając surowszą karę upomnienia z obowiązkiem złożenia egzaminu. Architekt zaskarżył decyzję Krajowego Sądu Dyscyplinarnego, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych i prawa materialnego.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję Krajowego Sądu Dyscyplinarnego Izby Architektów Rzeczypospolitej Polskiej i zasądził od Krajowego Sądu Dyscyplinarnego na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jakub Linkowski Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędzia WSA Grzegorz Nowecki (spr.) Protokolant sekr. sąd. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 listopada 2016 r. sprawy ze skargi M. B. na decyzję Krajowego Sądu Dyscyplinarnego Izby Architektów Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] grudnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej architekta 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Krajowego Sądu Dyscyplinarnego Izby Architektów Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącego M. B. kwotę 697 (sześćset dziewięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] grudnia 2015 r., sygn. akt [...] Krajowy Sąd Dyscyplinarny Izby Architektów RP uchylił decyzję Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego [...] Okręgowej Izby Architektów RP w całości i orzekł co do istoty sprawy, uznając architekta M. B. (dalej "skarżący" lub "obwiniony") winnym popełnienia czynu powodującego odpowiedzialność zawodową w budownictwie, polegającego na niedbałym pełnieniu obowiązków projektanta projektu architektoniczno - budowlanego Pensjonatu "[...] " z garażem podziemnym w [...] przy ul. [...], co wypełnia dyspozycję art. 95 pkt 4 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2013 r. Nr 1409 ze zm., dalej: "ustawa Prawo budowlane"), a za popełnienie tego czynu, na podstawie art. 96 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo budowlane orzekł wobec skarżącego karę upomnienia z jednoczesnym nałożeniem obowiązku złożenia egzaminu, o którym mowa w art. 12 ust. 3 ustawy Prawo budowlane, w terminie 1 roku od uprawomocnienia się decyzji. Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w następującym stanie faktycznym. Skarżący w połowie 2009 r. na zlecenie firmy [...] Sp. z o. o. w L. podjął się wykonania części architektonicznej projektu budowlanego Pensjonatu "[...] " z garażem podziemnym w [...] przy ul. D. na działce ewidencyjnej nr [...] i w okresie do lutego 2010 r. wykonywał to zlecenie. Zakres zlecenia projektu budowlanego obejmował wykonanie projektu zagospodarowania terenu (bez projektu zjazdu na teren działki) oraz wykonanie części architektoniczno-budowlanej w branży architektonicznej, a także skoordynowanie pozostałych branż, uzyskanie wymaganych prawem uzgodnień i pozwolenia na budowę. Po stronie Inwestora pozostawało zlecenie projektów branżowych innym podmiotom oraz zapewnienie dostarczenia dokumentów wyjściowych i formalnych (w tym warunków technicznych). Projekt zjazdu z ul. D. na działkę został odrębnie wykonany i był w posiadaniu obwinionego w trakcie opracowywania projektu budowlanego budynku. Projekt był wykonywany pod kierunkiem obwinionego przez zatrudnione przez niego osoby na podstawie umowy o pracę, głównie przez mgr inż. A. S., wówczas absolwentkę Wydziału Budownictwa, której okresowo pomagały także inne osoby. Przedstawiciel inwestora W. S. w sprawach projektowania kontaktował się bezpośrednio z A. S., natomiast obwiniony w tych spotkaniach nie uczestniczył, jak również w spotkaniach z rzeczoznawcami przeciwpożarowymi, bhp, sanepidu. Na podstawie wykonanego projektu w dniu 1 czerwca 2010 r. został złożony w Starostwie Powiatowym w P. wniosek o wydanie pozwolenia na budowę. Ze względu na wątpliwości organu architektoniczno-budowlanego co do prawidłowej odległości projektowanego budynku Pensjonatu "[...] " od usytuowanego na sąsiedniej działce nr [...] domu J. P. – obwiniony sporządził szkic przedstawiający przekrój dołączony do dokumentacji projektu budowlanego, z którego wynika, że elementy konstrukcyjne domu J. P. położone w bezpośredniej bliskości granicy z sąsiednią działką posiadają cechy elementów stanowiących oddzielenie przeciwpożarowe, na którym narysował strop żelbetowy nad pokojem w części niższej budynku. Szkic ten został dołączony do projektu budowlanego Pensjonatu "[...] ", który został zatwierdzony i uzyskał pozwolenie na budowę decyzją Starosty [...] nr [...] z dnia [...] lipca 2010 r. Z chwilą uzyskania pozwolenia na budowę prace projektowe, za które odpowiedzialny obwiniony i zatrudnione przez niego osoby, zostały zakończone. Właściciel sąsiedniej działki przy ul. D. [...], J. P., po uzyskaniu dostępu do projektu Pensjonatu "[...] " pismem z dnia 18 marca 2012 r. złożył skargę na obwinionego do Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej, wskazując na niezgodność tego projektu budowlanego z warunkami technicznymi i naruszenie w wyniku jego realizacji jego interesów jako właściciela sąsiedniej działki. Wcześniej J. P. nie został uznany przez organ architektoniczno-budowlany za stronę postępowania na etapie udzielenia pozwolenia na budowę, m.in. w postępowaniu o stwierdzenie nieważności tej decyzji, w związku z czym wniósł skargę na architekta do Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. J. P. - właściciel zabudowanej działki nr [...], zarzucił obwinionemu nieprawidłowe sporządzenie projektu budowlanego Pensjonatu "[...]" na działce sąsiedniej nr [...], co jego zdaniem miało nastąpić w wyniku nieprzestrzegania przez architekta obowiązujących warunków technicznych. Wskazał, iż w projekcie zagospodarowania autor projektu zafałszował stan istniejący na działce nr [...] bowiem nie zaznaczono w nim czterech dużych istniejących drzew liściastych oraz kilkunastu świerków. Wjazd do budynku został bowiem zaprojektowany w miejscu wymagającym usunięcia tych drzew, gdyż do projektu załączono jedynie decyzję o wycięciu jednego świerka. Opisał również zagrożenia dla jego własności wynikające z projektu budowlanego autorstwa obwinionego, w tym: brak rozwiązania odprowadzania wód opadowych z terenu projektowanej zabudowy działki, brak analizy zacienienia działki i istniejącego budynku oraz brak oddzielenia przeciwpożarowego ściany w zaprojektowanym budynku. Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej na skutek dokonanego zgłoszenia podjął postanowieniem z dnia [...] kwietnia 2012 r. z urzędu czynności sprawdzające, a po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego z zakresu odpowiedzialności zawodowej w budownictwie, wniósł [...] września 2012 r. o wszczęcie postępowania z tytułu odpowiedzialności zawodowej w budownictwie przed [...] Okręgowym Sądem Dyscyplinarnym Izby Architektów wobec obwinionego. Rzecznik zarzucił ww. architektowi popełnienie czynu powodującego odpowiedzialność zawodową w budownictwie polegającego na tym, że w okresie od czerwca 2009 r. do 15 lipca 2010 r. w sposób niedbały pełnił samodzielną funkcję techniczną w budownictwie projektanta projektu architektoniczno - budowlanego Pensjonatu "[...] " z garażem podziemnym, w [...] przy ul. D. [...], co miało stanowić czyn karalny przewidziany w art. 95 pkt 1 w związku z art. 93 pkt 1 oraz art. 95 pkt 4 ustawy Prawo budowlane. Równocześnie z wnioskiem przedłożył szereg dowodów na poparcie stawianych zarzutów, w tym wyjaśnienia złożone przez obwinionego. Okręgowy Sąd Dyscyplinarny [...] Okręgowej Izby Architektów RP w L., działając na podstawie art. 25 ust. 1 w zw. z art. 11 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o samorządach zawodowych architektów, inżynierów budownictwa oraz urbanistów (Dz.U. z 2001r. nr 5, poz. 42 ze zm., dalej "ustawa o samorządzie zawodowym architektów"), art. 95 pkt 4 i art. 96 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo budowlane oraz art. 104 i art. 107 kpa, decyzją z [...] lipca 2013 r. o sygn. [...] stwierdził naruszenie przez skarżącego art. 95 pkt 4 ustawy Prawo Budowlane i orzekł karę upomnienia. Okręgowy Sąd Dyscyplinarny rozpoznając przedmiotową sprawę szczegółowo zbadał, czy w projekcie wykonanym przez obwinionego występują uchybienia przepisom prawa i zasadom wiedzy technicznej, po czym dokonał subsumcji przedstawionych przez Rzecznika zarzutów, w wyniku czego w zblokowanych dziewięciu zagadnieniach zebrał i opisał uchybienia, braki bądź wady projektu, które uznał za zasadne przy stwierdzeniu, że obwiniony w sposób niedbały pełnił samodzielną funkcję techniczną w budownictwie projektanta projektu architektoniczno - budowlanego Pensjonatu "[...] " z garażem podziemnym, w [...] przy ul. D., czym naruszył przepis art. 95 pkt 4 ustawy Prawo budowlane. Jednocześnie Okręgowy Sąd Dyscyplinarny nie podzielił części argumentacji Rzecznika oraz uwzględnił pozostałe zarzuty w węższym zakresie, niż wynikało to z ich treści zawartych we wniosku o wszczęcie postępowania przed sądem. W dniu 16 lipca 2013 r. Okręgowy Rzecznik odwołał się od ww. decyzji do Krajowego Sądu Dyscyplinarnego. Zarzucił ww. decyzji: - naruszenie art. 95 pkt 4 ustawy Prawo budowlane i sprzeczność z aktami prawnymi wymienionymi w poszczególnych zarzutach zawartych we wniosku o wszczęcie postępowania z zakresu odpowiedzialności zawodowej, poprzez ich błędną wykładnię, skutkująca nieuwzględnieniem części zarzutów oraz uwzględnieniem pozostałych zarzutów w zakresie węższym niż zostało to zawarte we wniosku Rzecznika; - naruszenie art. 96 ust 3 ustawy Prawo budowlane przez jego niezastosowanie, polegające na wymierzeniu obwinionemu jedynie kary upomnienia, podczas gdy w sytuacji znacznego społecznego niebezpieczeństwa czynu, jakiego dopuścił się obwiniony, sąd zobligowany był do nałożenia na ww. architekta zakazu wykonywania samodzielnej funkcji technicznej w budownictwie, na okres od roku do 5 lat, połączonym z obowiązkiem złożenia, w wyznaczonym terminie egzaminu. Wskazując na powyższe zarzuty, na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 kpa, Rzecznik wniósł o uchylenie ww. decyzji w całości i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez uznanie, że obwiniony dopuścił się naruszenia art. 95 ust. 4. ustawy Prawo budowlane, polegającego na naruszeniu przepisów, o których mowa w zarzutach wniosku i w konsekwencji wymierzenie obwinionemu kary adekwatnej do stopnia społecznego niebezpieczeństwa popełnionego przez niego czynu. Krajowy Sąd Dyscyplinarny w związku z występującymi w aktach sprawy wieloma rozbieżnościami w stanowiskach stron, dotyczących oceny zastosowanych rozwiązań projektowych pod względem zgodności z prawem - zarówno w części zagospodarowania terenu jak i samego projektu architektoniczno-budowlanego oraz zgodności z obowiązującym na etapie projektu miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego miasta i gminy [...], zlecił z urzędu wykonanie niezależnej opinii urbanistyczno-architektonicznej w tej sprawie. Opinię tę wykonała architekt R. K. – [...]. Obwiniony pismem z dnia 15 czerwca 2015 r. przedłożył stosowne wyjaśnienia oraz dokumenty, w tym odnoszące się do opinii sporządzonej przez biegłą. Krajowy Sąd Dyscyplinarny wydając zaskarżoną decyzję zgodził się z większością zarzutów dotyczących kwestii zagospodarowania terenu i części architektoniczno-budowlanej wykonanego przez obwinionego projektu. W ocenie organu drugiej instancji Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej wykazał błędy obwinionego w wystarczający sposób, gdyż projektujący naruszył określone przepisy techniczno-budowlane, zaś ich ilość wskazuje na powierzchowność, niestaranność i niedbałość podczas pracy w procesie projektowania. Krajowy Sąd Dyscyplinarny odniósł się na wstępie do podstaw prawnych naruszenia przez obwinionego przepisów podanych we wniosku Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej, który zarzucił obwinionemu popełnienie czynów karalnych powodujących odpowiedzialność zawodową w budownictwie, przewidzianych w art. 95 pkt 1 w zw. z art. 93 pkt 1 oraz art. 95 pkt 4 ustawy Prawo budowlane. Krajowy Sąd Dyscyplinarny nie stwierdził naruszenia art. 95 pkt 1 w związku z art. 93 pkt 1 ustawy Prawo budowlane. Wyjaśnił, że orzekanie w sprawach o czyny, określone w art. 93 ustawy Prawo budowlane, następuje na podstawie przepisów Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, a postępowania w tych sprawach prowadzą organy nadzoru budowlanego. Krajowy Sąd Dyscyplinarny stwierdził natomiast naruszenie przez obwinionego dyspozycji art. 95 pkt 4 ustawy Prawo budowlane, któremu podlegają osoby wykonujące samodzielne funkcje techniczne w budownictwie, jeżeli nie spełniają lub spełniają niedbale swoje obowiązki. Zauważył, że ilość błędów projektowych popełnionych przez obwinionego nie może być spowodowana wyłącznie niestarannością i niewłaściwym kontrolowaniem procesu projektowego. Część udowodnionych przewinień była bowiem wynikiem nieprzemyślanych założeń projektowych, a także słabej znajomości obowiązujących przepisów. Sąd II instancji zauważył, ze obwiniony nigdy nie przyznał racji zarzutom Rzecznika i wobec takiej postawy trudno domniemywać, aby zrozumiał on niewłaściwość swojego postępowania oraz dokonane w projekcie błędy, przez co mógłby ich uniknąć w praktyce zawodowej w przyszłości. Organ samorządu podkreślił, że zawód architekta stanowi niewątpliwie zawód zaufania publicznego, a jego dalsze wykonywanie w taki sam sposób, jak to miało miejsce w przedmiotowym projekcie, może naruszać dobra i interes klientów obwinionego, co może podważać zaufanie do zawodu architekta oraz wykonywanej przez niego samego samodzielnej funkcji technicznej w budownictwie. Niedopracowany i niestaranny projekt może ponadto powodować opóźnienia realizacyjne, dodatkowe koszty robót zamiennych, kłopoty z uzyskaniem pozwolenia na użytkowanie a nawet dotkliwie skutki finansowe bezpośrednio dla Inwestora, a pośrednio także dla architekta. Architekt pełniąc swój zawód powinien od początku zwracać uwagę na konsekwencje przyjętych założeń do projektowania, konsekwencje uwarunkowań lokalizacyjnych i rozwiązań elementów przeciwpożarowych budynku. Podjęte złe decyzje projektowe w oparciu o błędne założenia mogą w konsekwencji powodować trudne do zmiany wady konstrukcyjne. Krajowy Sąd Dyscyplinarny po dokonaniu szczegółowej analizy przedmiotowego projektu wyraził przekonanie, że bez wprowadzenia istotnych zmian do tego projektu budowlanego inwestor nie będzie miał możliwości dokonania odbioru budynku do użytkowania. Bezwzględnie konieczne zmiany w ocenie organu to: - realizacja bezpośredniego wyjścia na zewnątrz dla pomieszczeń części podpiwniczonej wraz z prawidłowym stropem nad piwnicą - lub konieczność realizacji budynku w wyższej klasie odporności ogniowej i zmianę klasy odporności ogniowej poszczególnych jego części z wszystkimi konsekwencjami tej zmiany, - prawidłowa realizacja dostępności parkingu podziemnego z uwzględnieniem ograniczeń i wymagań zaprojektowanego odrębnie zjazdu, - uwzględnienie podczas realizacji dostępności budynku dla osób niepełnosprawnych w zakresie dojścia. Organ podkreślił, że alternatywą dla tych istotnych zmian mogło być tylko uzyskanie odpowiednich odstępstw od przepisów techniczno-budowlanych. Przy nakładaniu kary na obwinionego z tytułu stwierdzonych nieprawidłowości projektu budowlanego, jako okoliczność łagodzącą, Krajowy Sąd Dyscyplinarny uwzględnił stwierdzenie biegłej wypowiedziane na rozprawie, że po wykonaniu poprawek i uzupełnień istniała możliwość zrealizowania projektu. Sąd uwzględnił także aktualną niekaralność obwinionego z tytułu odpowiedzialności zawodowej w budownictwie. Krajowy Sąd Dyscyplinarny uznał, że nałożona przez organ I instancji kara upomnienia, w powiązaniu z bezkrytycznym podejściem obwinionego do stawianych mu przez Rzecznika zarzutów, nie odniesie wystarczającego skutku prewencyjnego. Orzeczenie wobec obwinionego kary najłagodniejszej, jak to uczynił Okręgowy Sąd Dyscyplinarny, mogłoby bowiem skutkować ponownym popełnieniem przez obwinionego błędów projektowych, zbieżnych z tymi popełnionymi w niniejszej sprawie, których obwiniony nie uznał za zasadne. W przekonaniu Krajowego Sądu Dyscyplinarnego udowodnione wady i uchybienia projektu budowlanego świadczą w sposób nie budzący wątpliwości o tym, że obwiniony w sposób niedbały pełnił samodzielną funkcję techniczną w budownictwie. Uzasadnione jest wobec tego skierowanie obwinionego na egzamin zawodowy, celem weryfikacji posiadanej przez niego wiedzy technicznej. Skarżący wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Krajowego Sądu Dyscyplinarnego Izby Architektów RP z dnia [...] grudnia 2015 r. Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie przepisów prawa procesowego, w sposób mogący mieć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, tj.: 1. art. 7 i art. 77 kpa - przez uznanie, że stwierdzone wadliwości projektu budowlanego były wynikiem braku wiedzy obwinionego, podczas gdy postępowanie dowodowe w ogóle nie było prowadzone w tym kierunku (sprawdzania stanu wiedzy obwinionego), a jako okoliczność obciążającą organ bezpodstawnie przyjął brak samooskarżającej postawy obwinionego oraz podejmowanie aktywnej obrony; 2. art. 7 i art. 8 kpa - przez zastosowanie przy ustaleniu zbliżonej kwalifikacji prawnej działania obwinionego, surowszych reguł odpowiedzialności i tym samym orzeczenie wyższej kary jedynie ze względu na postawę obwinionego, który realizując swoje prawo do obrony nie uznał zarzutów Rzecznika Dyscyplinarnego i podejmował próbę obrony, co Krajowy Sąd Dyscyplinarny uznał za "bezkrytyczne podejście" do stawianych mu zarzutów, przemawiające za uznaniem, że kara orzeczona w pierwszej instancji (upomnienia) nie odniesie zamierzonych skutków; 3. art. 7 i art. 77 w zw. z art. 156 kpa poprzez nierozpatrzenie całości materiału dowodowego, a zwłaszcza konsekwencji wynikających z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 listopada 2013 r. w sprawie oznaczonej sygn. akt: VII SA /Wa 1613/13 oddalającego skargę J. P. Z powyższych względów skarżący wniósł o: 1. dopuszczenie i przeprowadzenie uzupełniających dowodów z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 listopada 2013 r. wydanego w sprawie oznaczonej sygn. akt: VII SA /Wa 1613/13 oraz kopii zaświadczeń obrazujących aktualny stan zdrowia skarżącego; 2. uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. W odpowiedzi na skargę Krajowy Sąd Dyscyplinarny wniósł o jej oddalenie. Na rozprawie w dniu 10 listopada 2016 r. Sąd oddalił wniosek dowodowy skarżącego na okoliczność w nim wskazaną, z uwagi na brak bezpośredniego związku z rozpatrywaną sprawą. Pełnomocnik skarżącego podniósł dodatkowy zarzut przedawnienia sprawy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Stosownie do treści art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2016 r., poz. 1066), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonej decyzji administracyjnej i to z przepisami obowiązującymi w dacie jej wydania. Innymi słowy, sąd administracyjny kontroluje legalność rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i obowiązującymi przepisami prawa procesowego. Ponadto, co wymaga podkreślenia, zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.) – zwanej dalej "p.p.s.a.", Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Skarga analizowana pod tym kątem zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie wskazać trzeba, iż skarżona decyzja organu II instancji jest decyzją wydaną na niekorzyść skarżącego, gdyż nakłada na niego karę dyscyplinarną w większym wymiarze, niż to miało miejsce w przypadku decyzji organu I instancji, w związku z czym wymaga oceny, czy nie został przez to naruszony zakaz reformationis in peius, o którym mowa w art. 139 kpa. W przedmiotowej sprawie organ II instancji uchylając decyzję organu I instancji i rozstrzygając co do meritum sprawy nie wskazał w uzasadnieniu na okoliczność rażącego naruszenia prawa ani też nie wykazał, aby decyzja ta rażąco naruszała interes społeczny, tj. przesłanki formalne umożliwiające ponowne rozstrzygnięcie danej sprawy administracyjnej na niekorzyść skarżącego. W takiej sytuacji należałoby uznać rozstrzygnięcie podjęte w tej sprawie przez organ II instancji za sprzeczne z prawem, jednakże budzi wątpliwość, czy i ew. w jakim zakresie norma art. 139 kpa znajduje zastosowanie w przedmiotowej sprawie, gdyż de nomine odwołującym się od decyzji I instancji nie jest skarżący lecz inna strona postępowania pełniąca funkcję oskarżyciela, jakim jest w sprawach odpowiedzialności zawodowej członków izb architektów oraz inżynierów budownictwa, Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej. Z drugiej jednak strony rozstrzygnięcie podejmowane na skutek wniesionego odwołania przez organ II instancji dotyczy praw i obowiązków obwinionego, gdyż dotyczy i powoduje tylko jego odpowiedzialność zawodową, w związku z czym nie może przez to wywierać skutku na niekorzyść odwołującego się (w tym przypadku Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej). W ocenie Sądu powyższa sprzeczność nie oznacza jednak, iż art. 139 kpa nie znajduje w ogóle zastosowania do trybu postępowań z zakresu odpowiedzialności zawodowej członków izb architektów oraz inżynierów budownictwa, tylko ze względu na udział w nim Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. W szczególności nie można tego wywieść z wykładni systemowej oraz celowościowej ustawy o samorządzie zawodowym architektów, której art. 11 ust. 1 odsyła wprost do przepisów kpa (vide wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 kwietnia 2007 r. sygn. akt: II OSK 659/06). Wskazane w tym wyroku "stosowanie procesowe mechanizmów uregulowanych w kpa" do spraw toczących się z udziałem Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej oznacza - w ocenie składu orzekającego w niniejszej sprawie - co najmniej odpowiednie stosowanie przepisów kpa tj. w takim zakresie, w jakim można je zastosować z uwagi na okoliczności faktyczne oraz prawne danej sprawy administracyjnej. W przypadku rozpatrywanej sprawy oznacza to, iż wymierzenie skarżącemu wyższej kary z tytułu jego odpowiedzialności zawodowej przez organ II instancji musi wynikać z jednoznacznie wskazanych ku temu przesłanek, gdyż przy orzekaniu na niekorzyść strony należy mieć na uwadze sytuacje kwalifikowane lub przynajmniej istotne i oczywiste błędy organu I instancji. Tymczasem w rozpoznawanej sprawie organ II instancji takich błędów nie stwierdził. Organ II instancji doszedł bowiem do podobnych jak organ I instancji wniosków co do kwalifikacji prawnej czynów skarżącego powodujących odpowiedzialność zawodową w budownictwie, tj. naruszenia jedynie art. 95 pkt 4 ustawy Prawo budowlane, któremu podlegają osoby wykonujące samodzielne funkcje techniczne w budownictwie, jeżeli nie spełniają lub spełniają niedbale swoje obowiązki. Nie podzielił tym samym stanowiska Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej, stanowiącego podstawę odwołania od decyzji I instancji, który zarzucił obwinionemu popełnienie czynów karalnych powodujących odpowiedzialność zawodową w budownictwie, przewidzianych w art. 95 pkt 1 w zw. z art. 93 pkt 1 ustawy Prawo budowlane. Tym samym organ II instancji potwierdził prawidłowość rozstrzygnięcia podjętego w I instancji co do zakresu odpowiedzialności zawodowej skarżącego, zmienił jedynie kwalifikację dyscyplinarną stwierdzonego naruszenia przepisów, z kary określonej w art. 96 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo budowlane (upomnienie) na karę określoną w art. 96 ust. 1 pkt 2 tej ustawy (upomnienie z jednoczesnym obowiązkiem złożenia egzaminu zawodowego). Zmianę sankcji administracyjnej i konieczność złożenia egzaminu zawodowego organ uzasadnił w szczególności zachowaniem skarżącego, który w ocenie organu nie rozumie w pełni stawianych mu zarzutów, co świadczy o nieznajomości obowiązujących go przepisów. Mając na względzie okoliczność, iż nowa kara powoduje znacznie większą uciążliwość dla skarżącego bo jest dotkliwsza w skutkach, niż w orzeczeniu organu I instancji, powyższego stanowiska i przedstawionej argumentacji organu II instancji nie można zaakceptować zarówno z powodów wskazanych w skardze (naruszenia w ten sposób prawa skarżącego do obrony) i stanowiących jej odpowiednik na gruncie prawa administracyjnego zasady prawdy obiektywnej (słusznego interesu obywatela) oraz zasady pogłębiania zaufania do działania organów administracji ( art. 7 i art. 8 kpa), ale przede wszystkim z istoty podjętego w sprawie rozstrzygnięcia na niekorzyść skarżącego bez niezbędnych do tego podstaw. Organ II instancji w ramach przeprowadzonego postępowania co do meritum sprawy nie wskazał bowiem na jakikolwiek istotny błąd organu I instancji uzasadniającego inne rozstrzygnięcie przedmiotowej sprawy. Nie wykazał także w tym zakresie nieznajomości przepisów prawa przez skarżącego (brak w aktach sprawy dowodów na taką okoliczność) lecz ustaleń takich dokonał na bazie składanych przez skarżącego wyjaśnień i oceny jego postawy w trakcie prowadzonego postępowania. W oparciu de facto o wnioski wysnute z zachowania i prezentowanej przez skarżącego argumentacji organ II instancji rażąco zatem zaostrzył nałożoną na niego karę, w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej w budownictwie, działając w ramach posiadanej przez Sąd Dyscyplinarny uznaniowości tego organu, która nie może jednak prowadzić do dowolności, a w analizowanym przypadku (tj. rozstrzygnięcia podjętego na niekorzyść skarżącego) dodatkowo wymagała wskazania jednoznacznych przesłanek prawnych i wykazania błędów rozstrzygnięcia podjętego w I instancji. Skoro zatem w wyniku przeprowadzonego w II instancji postępowania organ dokonał tożsamej klasyfikacji czynów skarżącego powodujących jego odpowiedzialność zawodową w budownictwie i nie wykazał innych szczególnych okoliczności powodujących konieczność zaostrzenia nałożonej przez organ I stancji kary (niekwestionowanej przez skarżącego na tym etapie postępowania), to w ocenie Sądu brak było podstaw do podjęcia rozstrzygnięcia tej sprawy na niekorzyść skarżącego poprzez rozszerzenie zakresu jego odpowiedzialności zawodowej za ten sam (a nie inny) czyn skutkujący taką odpowiedzialnością. Ponownie rozpoznając sprawę organ II instancji weźmie pod uwagę powyższą ocenę prawną. Organ dokona także analizy przedmiotowej sprawy pod kątem upływu terminu przedawnienia czynu powodującego odpowiedzialność zawodową w budownictwie, o którym mowa w art. 100 ustawy Prawo budowlane. Weźmie przy tym pod uwagę stanowisko wyrażone przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 21 października 2009 r. sygn. akt: II GSK 124/09, w którego ocenie ustawodawca początek 6-miesięcznego terminu przedawnienia wszczęcia postępowania z tytułu odpowiedzialności zawodowej, o którym mowa w art. 100 ustawy Prawo budowlane, wiąże z dniem powzięcia przez organ nadzoru budowlanego wiadomości o popełnieniu czynu, powodującego tę odpowiedzialność. Przepis ten nie wprowadza żadnych innych przesłanek odnoszących się do wskazania organu, który prowadził postępowanie wyjaśniające, czy też wystąpił z wnioskiem o wszczęcie postępowania z tytułu odpowiedzialności zawodowej przed sądem dyscyplinarnym. Istotna dla biegu ww. terminu przedawnienia jest wyłącznie data powzięcia przez organ nadzoru budowlanego wiadomości o czynie, powodującym odpowiedzialność zawodową w budownictwie. Powyższe wynika zdaniem NSA wprost z brzmienia art. 100 Prawa budowlanego, którego wykładnia literalna (językowa) jest oczywista, zatem nie można stosować innej wykładni tego przepisu. W sytuacji zatem, gdy organ nadzoru budowlanego wiedział o popełnieniu czynu powodującego odpowiedzialność zawodową, za datę od której zaczyna biec termin przedawnienia, należy uznać datę powzięcia wiadomości przez organ nadzoru budowlanego – niezależnie od tego, jaki organ prowadził postępowanie wyjaśniające i niezależnie od tego, czy wniosek o wszczęcie przez sąd dyscyplinarny postępowania z tytułu odpowiedzialności zawodowej wniósł organ nadzoru budowlanego (art. 97 ust. 1 Prawa budowlanego), czy organ samorządu zawodowego (art. 97 ust. 3 Prawa budowlanego). Wszczęcie postępowania jest niedopuszczalne, jeżeli upłynęło 6 miesięcy od dnia, w którym organ nadzoru budowlanego dowiedział się (w jakiejkolwiek formie , tj. we własnym zakresie - przeprowadzając oględziny na miejscu zdarzenia, czy też z informacji pochodzącej od innych podmiotów) o tym, iż określona osoba dopuściła się działalności, która w rozumieniu ustawy jest kwalifikowana jako czyn powodujący odpowiedzialność zawodową w budownictwie. Z akt przedmiotowej sprawy wynika, że właściwy organ nadzoru budowlanego był zawiadamiany o naruszeniu przepisów powodujących odpowiedzialność zawodową skarżącego w budownictwie, przez J. P., właściciela sąsiedniej działki usytuowanej przy ul. D. [...], którego pismo z dnia 18 marca 2012 r. złożone do Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej, zainicjowało wszczęcie przedmiotowego postepowania w sprawie. Wprawdzie J. P. nie został uznany przez organ architektoniczno-budowlany za stronę postępowania na etapie udzielenia pozwolenia na budowę, m.in. w postępowaniu o stwierdzenie nieważności tej decyzji, w związku z czym wniósł skargę do Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej, nie oznacza to jednak, iż nie doszło w tej sytuacji do powzięcia przez organ nadzoru budowlanego wiadomości o popełnieniu czynu powodującego odpowiedzialność zawodową skarżącego w budownictwie i nie rozpoczął się bieg terminu, o którym mowa w art. 100 ustawy Prawo budowlane. Z uwagi na skutki które może powodować nieuwzględnienie upłynięcia terminu przedawnienia czynu zagrożonego taką odpowiedzialnością, kwestia ta wymaga jednoznacznego wyjaśnienia przez organ administracji i dokonania wiążących w tym zakresie ustaleń w ramach ponownego rozpoznania sprawy. Z tych też względów, Sąd działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. oraz art. 203 pkt 1 i art. 200 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło