VI SA/Wa 8193/22

WyrokWSA w Warszawie2023-06-01

Skład orzekający: Sławomir Kozik, Grażyna Śliwińska, Urszula Wilk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa zawarta przez uczelnię z wykładowcą na przygotowanie i przeprowadzenie wykładów, opracowanie materiałów dydaktycznych oraz przeprowadzenie egzaminów, stanowi umowę o dzieło, czy umowę o świadczenie usług podlegającą przepisom o zleceniu, w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa zawarta przez uczelnię z wykładowcą na prowadzenie zajęć dydaktycznych, nawet jeśli obejmuje przygotowanie materiałów i indywidualne podejście, nie jest umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowym elementem jest cel edukacyjny umowy, który nie pozwala na zdefiniowanie samoistnego, obiektywnie osiągalnego i pewnego rezultatu w rozumieniu umowy o dzieło. W związku z tym, wykładowca podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi uczelni (Płatnika) na decyzję Prezesa NFZ, która utrzymała w mocy decyzję organu I instancji stwierdzającą, że wykładowca (Zainteresowana) podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej zawartej z uczelnią w okresie od 23 września 2010 r. do 30 września 2011 r. Uczelnia twierdziła, że zawarta umowa była umową o dzieło, a nie umową o świadczenie usług, co skutkowałoby brakiem obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego. Organ administracji i sąd uznali umowę za umowę o świadczenie usług.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Sędzia WSA Urszula Wilk Protokolant Ref. Katarzyna Rutkowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 1 czerwca 2023 r. sprawy ze skargi W. z siedzibą w W. (obecnie U w W.) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 3 października 2022 r. nr 1518/2022/Ub w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Zaskarżoną decyzją z 3 października 2022 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ", "organ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2021 r., poz. 1285 z późn. zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") w zw. z art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz. U. poz. 1493) oraz na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2021 r. poz. 735, z późn. zm., dalej: "K.p.a."), w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania, wniesionego 30 czerwca 2014 r. przez płatnika [...] w W. ([...], dalej: "Płatnik", "Szkoła", "Skarżący") oraz 1 lipca 2014 r. przez G.D. (dalej: "Zainteresowana", "Uczestniczka), utrzymał w mocy decyzję nr [...] z 18 czerwca 2014 r. dyrektora Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdzającą, że Zainteresowana podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, jako osoba wykonująca umowę o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2022 r. poz. 1360 z późn. zm., dalej: "K.c."), zawartą z Płatnikiem, w okresie od 23 września 2010 r. do 30 września 2011 r. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ wyjaśnił, że pismem z 24 kwietnia 2013 r., Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział we Wrocławiu zwrócił się do Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu Zainteresowanej z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej zawartej Płatnikiem. Organ następnie opisał przebieg postępowania przed organem I instancji, jak również przebieg postępowania w II instancji. Rozpatrując odwołania od decyzji I instancji Prezes NFZ wskazał, że z pisma Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że w trakcie przeprowadzonej u Płatnika kontroli ustalono, że Zainteresowana nie została zgłoszona do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy w okresie od 23 września 2010 r. do 30 września 2011 r. Z zapisów natomiast spornej umowy zawartej przez strony 23 września 2010 r., wynika, że jej przedmiotem było przygotowanie i zaprezentowanie studentom Szkoły wykładów z zakresu praktycznej nauki języka niemieckiego - sprawności zintegrowane, komunikacji w przekładzie I zajęć specjalizacyjnych, opracowanie sylabusów tych wykładów w języku kierunkowym studiów oraz w języku polskim i dostarczenie ich w wersji elektronicznej do Działu nauczania, opracowanie tematów, zadań i testów do sprawdzianów wiedzy i egzaminów oraz ich przeprowadzenie i sprawdzenie według wskazówek i zaleceń Uczelni, w terminach wynikających z harmonogramu roku akademickiego, z którym Autor zapoznał się w momencie podpisania umowy. Organ przytoczył pozostałe postanowienia zawartej przez strony umowy, a następnie przytoczył i omówił przepisy prawa mające zastosowanie w niniejszej sprawie. Wskazał dalej, że Zainteresowana realizując umowę zawartą z Płatnikiem, której przedmiotem było przeprowadzenie wykładów z zakresu praktycznej nauki języka niemieckiego - sprawności zintegrowane, komunikacji w przekładzie i zajęć specjalizacyjnych, opracowanie sylabusów tych wykładów i materiałów do zajęć, opracowanie tematów, zadań i testów do sprawdzianów oraz ich przeprowadzenie według wskazówek i zaleceń Zamawiającego, przeprowadzenie zaliczeń i egzaminów zgodnie z harmonogramem danego roku akademickiego, zobowiązana była do odbywania zajęć w terminach wynikających z planu zajęć sporządzonego przez Płatnika a w przypadku, gdy zajęcia nie mogły się odbyć w terminach wynikających z planu zajęć Zainteresowana miała obowiązek ustalić z Płatnikiem dodatkowy termin przeprowadzenia zajęć. Ponadto strony ustaliły stawkę godzinową oraz ostateczny termin wykonania dzieła, a Zainteresowana była zobowiązana do składania comiesięcznego sprawozdania z wykonania części dzieła (przyjęcie sprawozdania bez zastrzeżeń było potwierdzeniem odbioru dzieła i stanowiło wraz z przedłożonym i zaakceptowanym przez Zamawiającego rachunkiem podstawę do ostatecznego rozliczenia i wypłaty wynagrodzenia). Mając powyższe na uwadze organ stwierdził, że nauczyciele/wykładowcy z którymi Szkoła zawarła umowy o prowadzenie wykładu wykonywali obowiązki, które mieszczą się w ramach prac edukacyjnych. Potwierdza to szczególnie charakter materiałów dydaktycznych oraz autorskich sylabusów zawartych na płycie CD (wydruk z sylabusa został załączony do akt sprawy). Zdaniem organu, przy tego rodzaju wykonywanych czynnościach - przygotowanie i zaprezentowanie wykładów z zakresu praktycznej nauki języka niemieckiego - sprawności zintegrowane, komunikacji w przekładzie i zajęć specjalizacyjnych trudno uznać, że umowa ta polegała "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w K.c.). Zdaniem organu, nawet jeżeli uznać, że - zgodnie podnoszonymi przez Płatnika argumentami zawartymi m.in. w zastrzeżeniach do protokołu kontroli - "wykładowcy samodzielnie dokonują treści programowych, metod, technik, środków i narzędzi przekazywania wiedzy w toku każdego przygotowanego cyklu wykładów (kursów)", trudno wskazać w ww. umowie indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu). Podobnie wypracowane materiały dydaktyczne, koncepcje przeprowadzenia autorskiego cyklu wykładów czy sylabusy oraz ich dobór, nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Mają one charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują jako pomoc naukowa dla wykładowcy bądź studenta. Prezes NFZ stwierdził, że przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas gdy z jej treści i sposobu wykonania wynikają cechy właściwe dla umów o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują bowiem jego elementy przedmiotowo istotne. W przypadku spornej umowy żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Umowa zawarta z Zainteresowaną nie miała charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów K.c. nie może być świadczenie usług dydaktycznych. Organ dodał, że po analizie ogólnego charakteru materiałów dydaktycznych oraz autorskich sylabusów, zawartych na płycie CD, jest zdania, że materiały te jakkolwiek urzeczywistnione, stanowiły jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie zajęć i trudno je uznać za samoistny rezultat (dzieło). Zdaniem Prezesa NFZ, zdobytą przez studentów "wiedzę, czy informacje pozyskane przez słuchaczy wykładu" trudno uznać za rezultaty niematerialne bowiem nie są określone i pewne w momencie zawierania umowy. Podobnie również, opracowanie tematów i testów do sprawdzianów oraz przeprowadzanie zaliczeń i egzaminów okresowych, a także składanie comiesięcznego sprawozdania z wykonania części dzieła, trudno uznać za samoistny rezultat umowy (dzieło) a jedynie za środek, który ma zapewnić przeprowadzenie nauczania na określonym poziomie. Czynności te mogą również służyć ocenie prowadzącego zajęcia do czego zatrudniający jest zobowiązany (art. 128 ust. 4 ustawy z dnia 20 lipca 2018 r., Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (Dz. U. z 2021 r., poz. 478 z późń. zm.). Zdaniem Prezesa NFZ, nie ma wątpliwości, iż celem zawartej umowy było przekazanie wiedzy studentom i ich wyedukowanie w zakresie praktycznej nauki języka niemieckiego. Samo "przeprowadzenie cyklu wykładów" stanowiło jedynie "środek do celu" jakim była edukacja studentów. Wiedza zdobyta przez nich oraz ewentualne wyniki w postaci zaliczonych ćwiczeń czy egzaminów nie mogą być jednak utożsamione z wymaganym samoistnym i z góry określonym w umowie rezultatem. Prezes NFZ wskazał, że na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym. Umowy o dzieło autorskie nie są jednak tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, zawarte w art. 55 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, który zawiera regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło. Organ wskazał następnie, że Zainteresowana, jako prowadząca zajęcia w rzeczywistości nie mogła podlegać odpowiedzialności za wady dzieła (art. 637 K.c. i nast.), ale zobowiązana była wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. Tymczasem możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło. W ocenie Prezesa NFZ, rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego materiału dowodowego, ze szczególnym uwzględnieniem zawartej przez strony umowy oraz analizy czynności wykonywanych przez Zainteresowaną, protokołu kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wraz z zastrzeżeniami Płatnika do protokołu kontroli, informacji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli, wyjaśnień składanych przez Płatnika i Zainteresowaną a także argumentów podniesionych przez odwołujących, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przytoczone w podobnych sprawach orzecznictwo sądów. Organ stwierdził następnie, że nie neguje zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło. Strony zgodnie i świadomie zawarły umowy o dzieło, czego bezpośrednią konsekwencją było niezgłoszenie Zainteresowanej do ubezpieczenia zdrowotnego oraz nieopłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne. Przesłuchanie stron potwierdziłoby jedynie, że strony świadomie zawarły umowę o dzieło i taki był ich zamiar. Na powyższą decyzję Prezesa NFZ z 3 października 2022 r., Skarżący, reprezentowany przez radcę prawnego, wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, zaskarżając ją w całości, wnosząc o stwierdzenie jej nieważności oraz decyzji I instancji ewentualnie o ich uchylenie w całości. Zaskarżonej decyzji Skarżący zarzucił naruszenie: 1) art. 109 oraz art. 66 ust. 2 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, poprzez ich zastosowanie, mimo że nie stanowią podstawy materialnoprawnej do wydania decyzji i tym samym spełnienie przesłanki nieważności z art. 156 § 1 pkt. 2) K.p.a., 2) art. 109 ust. 4 zd. 1 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 138 § 1 pkt 2 K.p.a., poprzez jego niezastosowanie polegające na wydaniu decyzji co do istoty sprawy tożsamej z decyzją organu I instancji pomimo, iż decyzja ta została wydana po upływie ustawowego i nie podlegającego przedłużeniu terminu 30 dni od dnia wniesienia wniosku przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział we Wrocławiu, 3) art. 7, art. 77 § 1, art. 78 § 2 i art. 80 w zw. z art. 138 § 1 pkt 2 K.p.a., polegające na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu całokształtu materiału dowodowego i niepodjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy w szczególności poprzez odmowę dopuszczenia dowodu z umów o dzieło E. A. i decyzji ZUS w sprawie E. A., protokołu kontroli ZUS z 2008 r., z przesłuchania świadka K. P. oraz przesłuchania Uczestnika, 4) art. 8 K.p.a., poprzez naruszenie zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów administracji publicznej poprzez wydanie decyzji z pominięciem ustaleń protokołu kontroli ZUS przeprowadzonego w okresie od 19 marca 2008 r. do 14 kwietnia 2008 r. w konfrontacji z protokołem kontroli ZUS z okresu 12 kwietnia 2011 r. do 27 września 2011 r, prezentujących odmienne stanowiska organu przy tożsamych stanach faktycznych i prawnych zwłaszcza w zakresie treści i charakteru prawnego umów zawieranych przez Płatnika z innymi ubezpieczonymi oraz Uczestniczki, 4) art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a., polegające na bezzasadnym utrzymaniu w mocy decyzji I instancji w sprawie ustalenia, że Uczestniczka podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, w sytuacji gdy prawidłowe winno być uchylenie przedmiotowej decyzji, orzeczenie co do istoty w sposób odmienny i umorzenie postępowania, 5) art. 627 K.c., poprzez jego niezastosowanie przy stwierdzaniu przez organ administracji rodzaju umowy cywilnoprawnej z tytułu zawarcia, której Płatnik dokonuje zgłoszenia i obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego osób wykonujących realizację procesu dydaktycznego w oparciu o umowę o dzieło, 6) art. 65 § 2 K.c. w związku z art. 3531 K.c., przez błędną wykładnię woli stron zawartej w umowach o dzieło, polegającą na niedostatecznym rozważeniu woli stron wyrażonej w treści umów, a mianowicie w postaci rezultatu umowy polegającego na stworzeniu koncepcji cyklu wykładów i jej zaprezentowaniu studentom, jak również stworzeniu materiałów dydaktycznych, sylabusów do wykładów, przeprowadzaniu zaliczeń i egzaminów, opracowywaniu recenzji i przygotowywaniu studentów do obrony prac dyplomowych, 7) art. 750 w zw. z art. 734 K.c., poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i błędne uznanie, że umowa zawarta między Szkoła a Zainteresowaną, była umową o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, 8) art. 66 ust. 1 pkt e w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że Uczestniczka podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie wskazanym w zaskarżonej decyzji, 9) art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 12 ust. 1 w zw. z art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: "u.s.u.s."), poprzez błędną ich wykładnię i w konsekwencji przyjęcie, iż zgodnie z przepisami ustawy systemowej należałoby stwierdzić obowiązek Płatnika w zakresie zgłoszenia i obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego osób wykonujących realizację procesu dydaktycznego w oparciu o umowę o dzieło, podczas gdy prawidłowa wykładnia tych przepisów skutkowałaby wnioskiem przeciwnym. W uzasadnieniu skargi, Skarżący podniósł, że decyzja organu I instancji, a co za tym idzie organu II instancji zostały wydane bez podstawy materialnoprawnej. Podstawy prawnej wydania decyzji nie mogą w szczególności stanowić art. 109 ustawy o świadczeniach przywołane przez organ I instancji oraz art. 66 ust. 2 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Powyższe przepisy mają bowiem charakter przepisów kompetencyjnych, a nie przepisów stanowiących dla organu materialnoprawną podstawę wydania rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie. Zdaniem Skarżącego, ustawa o świadczeniach reguluje w sposób szczególny termin rozpatrywania spraw dotyczących objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, a w konsekwencji wyłącza przepisy K.p.a. dotyczące ustalania terminu do wydania decyzji. W myśl art. 109 ust. 4 zd. 1 ustawy o świadczeniach, wydanie decyzji przez Dyrektora DOW NFZ powinno nastąpić w terminie 30 dni. Skarżący podniósł, że organ nie przeprowadziły dowodów wnioskowanych przez Skarżącego, wskazanych w zarzutach skargi. Takie stanowisko jest nieprawidłowe i prowadzi do oceny i. kwalifikacji umowy w oparciu jedynie o literalną treść umowy z pominięciem zbadania rzeczywistego zamiaru stron w tym zakresie. Prezes NFZ zaniechał również analizy okoliczności, czy wykłady realizowane przez Ubezpieczoną miały charakter twórczy, uwarunkowany indywidualnymi cechami autora i czy zatem stanowiły utwór w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Skarżący podniósł ponadto, że ustalenia dokonane w protokole kontroli ZUS z 2008 r. utwierdziły Skarżącego w przekonaniu, że jego postępowanie w analizowanym zakresie jest prawidłowe, zgodne z obowiązującymi zasadami i w szczególności, że osoby współpracujące z WSF na podstawie zawartych umów cywilnoprawnych nie powinny być do ubezpieczenia zdrowotnego zgłoszone. Dopuszczenie dowodu z powyższego protokołu kontroli jest więc istotne, albowiem pokazuje, że ZUS prezentuje dwa zupełnie odmienne, niedające się pogodzić stanowiska bazując na analogicznych pod względem formy oraz celu - umowach o dzieło. Skarżący podniósł następnie, że jak wskazywał wielokrotnie, celem umowy było stworzenie w sposób autorski, twórczy koncepcji cyklu wykładów i jej zaprezentowanie studentom, stworzenie materiałów dydaktycznych, przeprowadzenie zaliczeń i egzaminów oraz recenzji oraz objęcie opieką promotorską studentów w celu przygotowania studentów do właściwego merytorycznego i zgodnego z wymogami formalnymi opracowania pracy dyplomowej. Skarżący stwierdził dalej, że zarówno przedmiot umowy, jak i sposób oraz okoliczności jej wykonania determinują jej kwalifikację jako umowy o dzieło. Co do zasady dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci w jakiej dotychczas nie istniało. W przypadku stworzenia i przeprowadzenia cyklu wykładów występuje rezultat uwidoczniony, zarówno w postaci materialnej (sylabusy, materiały dydaktyczne, nagrane e-wykłady, materiały egzaminacyjne) oraz niematerialnej (autorska koncepcja cyklu wykładów, prezentacja tejże koncepcji studentom). Przy tym, na każdym wykładzie dobór treści, metod dydaktycznych, sposobu zaprezentowania itp. jest zindywidualizowany i ściśle powiązany z wykładowcą, co również cechuje umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem twórczym cechującym właśnie umowę o dzieło. Za tym charakterem umowy przemawia, także fakt opracowania przez wykładowców autorskiej koncepcji wykładu i zindywidualizowanej prezentacji tejże koncepcji tj. realizacji dzieła w określonych jednostkach czasowych. Tego typu czynności wykładowcy są konieczne i nie mają charakteru tylko technicznego, pomocniczego, ale przejawiają cechy twórcze i zindywidualizowane. Za twórczym i autorskim charakterem dzieła przemawiała także stosowana przez WSF praktyka dotycząca udostępniania studentom e- wykładów na platformie e- learningowej wyłącznie w okresie współpracy danego wykładowcy z uczelnią, bowiem autorskie prawa do nagrań (e-wykładów) pozostają przy wykładowcy odmiennie niż w przypadku umów o pracę zawieranych z pracownikami uczelni. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja oraz decyzja I instancji nie naruszają przepisów prawa w sposób uzasadniający ich uchylenie. Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, charakter prawny umowy zawartej przez Skarżącego z Uczestniczką. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytania, czy była to umowa o dzieło, czy też inna umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy w zaistniałym stanie faktycznym Uczestniczka podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie tej umowy. Podstawę prawną rozstrzygnięcia stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z tym przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące. Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 u.s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Uznanie, iż sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło (art. 627 i nast. K.c.), lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 K.c.) oznacza, że Skarżący był obowiązany, jako płatnik składek, do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornej umowy należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 K.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 K.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 K.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 K.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 K.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 K.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 K.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 K.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Uwzględniając powyższe, Sąd uznał, że organy obu instancji dokonały prawidłowej analizy oraz oceny spornej w niniejszej sprawie umowy, poprzez dokonanie odpowiednich i wyczerpujących ustaleń faktycznych oraz prawidłowe zastosowanie obowiązujących przepisów prawa, co doprowadziło do prawidłowych wniosków, iż zakwestionowana umowa zawarte przez Skarżącego z Zainteresowaną była umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a nie umową o dzieło. W pierwszej kolejności należy jednak wyjaśnić, że niezasadny jest zarzut skargi dotyczący naruszenia przez organ art. 109 oraz art. 66 ust. 2 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, poprzez ich zastosowanie, mimo że nie stanowią podstawy materialnoprawnej do wydania decyzji i tym samym spełnienie przesłanki nieważności z art. 156 § 1 pkt. 2) K.p.a. Należy zauważyć, że art. 109 ustawy o świadczeniach stanowi podstawę rozpatrywania przez Prezesa NFZ indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Taką właśnie indywidualną sprawą z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego jest niniejsze sprawa, która wyniknęła z odmiennej oceny charakteru prawnego spornej w sprawie umowy zawartej przez Uczestniczkę i Płatnika, dokonanej przez ZUS i strony tej umowy. Materialnoprawną podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia stanowił art. 66 ust. 2 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, na podstawie którego organ zasadnie stwierdził podleganie Uczestniczki obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie spornej umowy, po dojściu do wniosku, że umowa ta jest umową o świadczenie usług, a nie umową o dzieło. Przedmiotem spornej w niniejszej sprawie umowy zawartej pomiędzy Skarżącym a Uczestniczką było przygotowanie i zaprezentowanie studentom Szkoły wykładów z zakresu praktycznej nauki języka niemieckiego - sprawności zintegrowane, komunikacji w przekładzie I zajęć specjalizacyjnych, opracowanie sylabusów tych wykładów w języku kierunkowym studiów oraz w języku polskim i dostarczenie ich w wersji elektronicznej do Działu nauczania, opracowanie tematów, zadań i testów do sprawdzianów wiedzy i egzaminów oraz ich przeprowadzenie i sprawdzenie według wskazówek i zaleceń Uczelni, w terminach wynikających z harmonogramu roku akademickiego. Sąd zauważa, że w orzecznictwie wyjątkowo przyjmuje się, że tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. W wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13 opubl. Lex 1480060) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego. Z umowy wynika, że Zainteresowana miała w ramach jej przedmiotu, czyli przygotowania i zaprezentowania studentom Szkoły wykładów z zakresu praktycznej nauki języka niemieckiego opracować sylabusy tych wykładów, opracować tematy zadań i testów do sprawdzianów wiedzy i egzaminów oraz je przeprowadzić. Sąd stwierdza, że zarówno z postanowień spornej umowy oraz wyjaśnienia Skarżącego zawarte w skardze jak również podnoszone w postępowaniu administracyjnym, jednoznacznie wskazują, że zawarciu umowy przyświecał cel edukacyjny. Szkoła zawarła z Zainteresowaną umowę na podstawie, której studentom Szkoły miała zostać przekazana wiedza teoretyczna na konkretny temat – w zakresie praktycznej nauki języka niemieckiego, która następnie miała zostać zweryfikowana w formie sprawdzianów zaliczeń i egzaminów. W ocenie Sądu, ten właśnie edukacyjny, dydaktyczny cel zawartej umowy, determinuje jej charakter prawny, jako umowy o świadczenie usług. Sąd nie kwestionuje stanowiska Skarżącego, że na każdym wykładzie dobór treści, metod dydaktycznych, sposobu zaprezentowania itp. jest zindywidualizowany i ściśle powiązany z wykładowcą i że wykład, jak każda praca umysłowa wymaga wkładu w postaci wysiłku intelektualnego będącego niejednokrotnie zindywidualizowanym, autorskim elementem twórczym danego wykładu. Sąd stoi jednak na stanowisku, że umowy zawarte z wykładowcami których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu dla jakich są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 K.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. W ocenie Sądu nie może stanowić bowiem dzieła, ani samo przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów czy innego rodzaju zajęć choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, jak również dzieła nie może stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć. Należy zauważyć, że sama czynność wygłoszenia wykładu, przeprowadzenia określonych zajęć pozostaje w ścisłym związku z osobą przeprowadzającą wykład/zajęcia i trwa tak długo, jak sam wykład lub zajęcia nie pozostawiając ucieleśnionego, jak również nieucieleśnionego ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie, rezultatu. Tymczasem w doktrynie i w orzecznictwie przyjmuje się, że o określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Nie można uznać za rezultat w rozumieniu umowy o dzieło, wiedzy uzyskanej przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć, nie da się jej bowiem z góry określić w postaci dzieła. Rezultat ten nie jest zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy, prowadzącego dane zajęcia. Jest on w dużej mierze uzależniony od słuchaczy, uczestników zajęć ich chęci oraz możliwości przyswojenia wiedzy. Trudno też zatem, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady dzieła, zasób zdobytej wiedzy nie poddaje się bowiem weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych. Z tych względów nie można zgodzić się ze stanowiskiem Skarżącego, że w niniejszej sprawie zarówno przedmiot umowy, jak i sposób oraz okoliczności jej wykonania determinują jej kwalifikację jako umowy o dzieło. Sąd stoi na stanowisku, że tego rodzaju, jak w niniejszej sprawie, umowa dotycząca, najogólniej rzecz ujmując, prowadzenia zajęć dydaktycznych, stanowi umowę starannego działania, gdyż tylko w takim charakterze mogą być oceniane czynności wykonywane w ramach tej umowy przez osobę prowadzącą zajęcia, niezależnie od charakteru tych zajęć oraz indywidualnego i wyjątkowego sposobu ich prowadzenia, a także nakładu pracy związanego niejednokrotnie z przygotowaniem odpowiednich materiałów szkoleniowych, w tym przypadku sylabusy, materiały egzaminacyjne. Szczególnego sposobu prowadzenia wykładów, zajęć oraz nakładu pracy związanego z przygotowaniem materiałów szkoleniowych, nie można, zdaniem Sądu, rozpatrywać w kategorii działa w rozumieniu art. 627 K.c., stanowią one bowiem o szczególnym rodzaju staranności osoby prowadzącej wykład lub dane zajęcia. Materiały te bowiem nie stanowią samoistnego przedmiotu i celu spornej umowy, lecz służą zrealizowaniu celu edukacyjnego spornej umowy obejmującej cały proces szkolenia w zakresie praktycznej nauki języka niemieckiego, precyzyjnie określony w umowie, na który składa się cały szereg czynności wskazanych w umowie, a więc przeprowadzenie określonych zajęć, przygotowanie określonych materiałów edukacyjnych oraz weryfikacja wiedzy nabytej przez uczestników zajęć. Sąd stwierdza zatem, że z powyżej wskazanych względów, organy obu instancji prawidłowo oceniły charakter spornej umowy, zaliczając ją do umów o świadczenie usług, co oznacza, że nie doszło do naruszenia art. 627 K.c., sporna bowiem umowa nie dotyczyła twórczego indywidualnego wykładu naukowego lecz edukacyjnych działań mających na celu nauczenie uczestników zajęć konkretnej wiedzy na dany temat, a następnie jej zweryfikowanie podczas sprawdzianów, zaliczeń i egzaminów. Uwzględniając treść art. 3531 K.c., Sąd stwierdza, że zaklasyfikowanie przedmiotowej umowy dotyczącej świadczenia usług edukacyjnych, których wykonanie wymaga dołożenia należytej staranności, a w których nie ma możliwości wskazania obiektywnie osiągalnego i pewnego oraz samoistnego względem wykonawcy – rezultatu, do umów o dzieło, sprzeciwiałoby się tego rodzaju stosunku prawnego. Z tego też względu za niezasadny należy również uznać zarzut skargi dotyczący naruszenia przez organy art. 65 § 2 K.c. w związku z art. 3531 K.c., przez błędną wykładnię woli stron zawartej w spornej umowie, której jak zostało to wyżej wyjaśnione, edukacyjny charakter i cel nie budzi wątpliwości Sądu, a to determinuje również jej charakter prawny jako umowy o świadczenie usług. W konsekwencji też, nie doszło w niniejszej sprawie do naruszenia art. 734 oraz art. 750 K.c., jak również art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e i art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach oraz art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 12 ust. 1 w zw. z art. 13 pkt 2 u.s.u.s., których naruszenie Skarżący upatruje w błędnym jego zdaniem uznaniu spornej umowy za umowę o świadczenie usług, nie umowę o dzieło. Skoro jednak sporna w niniejszej sprawie umowa stanowiła umowę o świadczenie usług, organy obu instancji, słusznie uznały, że Uczestniczka podlegała, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie przedmiotowej umowy, zawartej ze Skarżącym, co obligowało Płatnika do zgłoszenia Uczestniczki do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego i odprowadzenia w związku z tym stosownych składek. Za niezasadne Sąd uznał również zarzuty naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W ocenie Sądu, organy prawidłowo, w oparciu o całokształt wystarczająco zebranego i rozpatrzonego materiału dowodowego, jak również w oparciu o dokładnie wyjaśniony stan faktyczny, zakwalifikowały sporną umowę do umów o świadczenie usług, a w konsekwencji uznały podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego Uczestniczki z tytułu wykonywanej pracy na podstawie spornej umowy. Zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do prawidłowej kwalifikacji spornej umowy, w związku z czym organy obu instancji miały podstawy faktyczne i prawne do odmowy przeprowadzenia wnioskowanych przez strony postępowania administracyjnego dodatkowych dowodów w tym z przesłuchania świadków. Nie doszło też zatem do zarzucanego przez Skarżącego naruszenia art. 7, art. 77 § 1, art. 78 § 2 i art. 80 w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a., poprzez odmowę dopuszczenia dodatkowych dowodów. Podkreślenia przy tym wymaga, że wnioskowane dowody nie miały wykazać rozbieżności w kwalifikowaniu umów z wykładowcami przez organy NFZ lecz przez ZUS, co nie podważa prawidłowej oceny spornej umowy dokonanej w niniejszej sprawie przez organy NFZ. W konsekwencji nie doszło też do zarzucanego przez Skarżącego naruszenia art. 8 K.p.a. Wyjaśnienia również wymaga, że co prawda z art. 109 ust. 4 wynika 30 dniowy termin na załatwienie przez organ indywidualnej sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, jednak w świetle ust. 6 tego artykułu, w sprawach, o których mowa w ust. 1, w zakresie nieregulowanym niniejszą ustawą, stosuje się przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. Oznacza to, że w przypadku przekroczenia ww. terminu załatwienia indywidualnej sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, zastosowanie znajduje tryb ponaglenia unormowany w K.p.a. Sąd uznał zatem, że nie miało istotnego wpływu na wynik sprawy prowadzenie postępowania, które mogło mieć charakter przewlekłości, przepisy bowiem K.p.a. przewidują szczególny tryb postępowania w przypadku przewlekłości postępowania administracyjnego, który musi być wyczerpany, aby możliwe było wniesienie skargi do sądu administracyjnego w przedmiocie przewlekłości. Z powyższych względów, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2022 r., poz. 329), Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło