VI SA/Wa 852/16

WyrokWSA w Warszawie2016-11-16

Skład orzekający: Izabela Głowacka-Klimas, Jacek Fronczyk, Andrzej Wieczorek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem jest szycie szat liturgicznych i stuł według wzorów i wskazówek zamawiającego, w sytuacji gdy płatnik składek trudni się produkcją tych wyrobów w ilościach hurtowych, może być uznana za umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, w kontekście podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że opisane w umowach czynności, polegające na szyciu szat liturgicznych i stuł według wzorów i wskazówek zamawiającego, w sytuacji gdy płatnik składek zajmuje się produkcją tych wyrobów hurtowo, nie stanowią umowy o dzieło. Charakter tych czynności, polegający na produkcji według określonego schematu, a nie na stworzeniu indywidualnego dzieła o samoistnym bycie, kwalifikuje je jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W konsekwencji, osoba wykonująca takie czynności podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która uchyliła decyzję organu I instancji i stwierdziła, że Pani E. J. podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu jako osoba wykonująca umowę o świadczenie usług na rzecz T. U. (płatnika). Umowy zawarte między stronami, nazwane umowami o dzieło, dotyczyły szycia szat liturgicznych. Organ II instancji uznał, że charakter tych umów, ze względu na seryjność produkcji i brak indywidualnego charakteru dzieła, odpowiada umowie o świadczenie usług, a nie umowie o dzieło. Skarżący (płatnik i zainteresowana) zarzucili naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, twierdząc, że umowy te były umowami o dzieło.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargi.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Sędziowie Sędzia WSA Jacek Fronczyk Sędzia WSA Andrzej Wieczorek (spr.) Protokolant ref. Julia Murawska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 listopada 2016 r. sprawy ze skarg T.U. i E. J. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargi Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (zwany dalej organem/ Prezesem NFZ) decyzją z dnia [...] lutego 2016 r. nr [...] uchylił w całości decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (zwanego dalej organem I instancji ) z dnia [...] października 2014r, nr [...] i stwierdził, że Pani E. J. (zwaną dalej zainteresowaną) podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu jako osoba wykonująca umowę o świadczenie usług na rzecz T. U. prowadzącej działalność gospodarczą [...] (zwanej dalej płatnikiem). Ustalono, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział we W. (zwany dalej ZUS), zwrócił się organu I instancji o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu zainteresowanej, z tytułu wykonywania na rzecz płatnika świadczenia usług, do których zgodnie z k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia w okresach od 1 sierpnia 2011 r. do 20 grudnia 2011 r. oraz od 20 lutego 2012r. do 31 maja 2012r. Organ I instancji decyzją z dnia [...] października 2014 r. ustalił, że zainteresowana nie podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, jako osoba wykonująca umowy o świadczenie usług w rozumiej art. 750 k.c., zawarte z płatnikiem. Od ww. decyzji ZUS wniósł w terminie odwołanie. Organ decyzją z dnia [...] lutego 2016 r. nr [...] uchylił decyzję organu I instancji uznającą, że zainteresowana nie podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, jako osoba wykonująca umowę o świadczenie usług w opisanych okresach i stwierdził, że zainteresowana podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, jako osoba wykonująca umowę o świadczenie usług we wskazanych w decyzji okresach. Ustalono, że pomiędzy zainteresowaną a płatnikiem składek zostały zawarte umowy, nazwane "umowami o dzieło", w okresach: • od 1 sierpnia 2011 r. do 20 grudnia 2011 r., • od 20 lutego 2012 r. do 31 maja 2012 r. Przedmiotem umowy nr [...] z dnia [...] sierpnia 2011 r. było: "Uszycie ornatów rzymskich 30 szt. po 80 zł/ szt. Uszycie stuł rzymskich 60 szt. po 50 zł/szt." Przedmiotem umowy nr [...] z dnia [...] lutego 2012 r. było "Uszycie ornatów rzymskich 30 szt. po 80 zł/szt. Uszycie stuł rzymskich 60 szt. po 50 zł/szt." Płatnik składek. wskazał, że umowy zawarte z zainteresowaną nie mają charakteru umów o świadczenie usług lecz są to umowy o dzieło i zostały zawarte przez płatnika składek w oparciu o definicję umowy o dzieło. Według niego, ZUS błędnie zaklasyfikował ww. umowy do umów o świadczenie usług. Wskazał, że wykonane dzieło było sprawdzane przez płatnika pod względem parametrów i jakości w chwili odbioru. Podniósł, że między stronami nie istnieje żaden stosunek zależności czy podporządkowania. Przedmiotem świadczenia strony przejmującej jest wykonanie dzieła, było stworzenie lub przetworzenie do takiej postaci w jakiej poprzednio nie istniało. Zdaniem organu powołującego się w decyzji na poglądy doktryny prawa oraz orzecznictwie, stosownie do treści art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem opisanym umowie jest zdaniem organu zobowiązanie do wykonania określonego dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci w jakiej dotychczas nie istniało. Jego zdaniem przy tego rodzaju pracy trudno jest wykazać, że polegała ona "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.) zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Wskazał, że płatnik składek prowadził działalność polegającą na produkcji m.in. szat liturgicznych, stuł, obrusów liturgicznych, ornatów. Podniósł, że szycie takich produktów było seryjne i powtarzalne. Płatnik składek trudnił się wytwarzaniem ww. produktów w ilościach hurtowych. Ponadto podniósł, że z ustaleń kontroli wynika, iż zainteresowana była zobowiązana do wykonywania czynności z należytą starannością, według wzorów określonych w katalogu oraz według wskazówek płatnika składek, od którego wymagał zamawiający. Wskazał, że realizacja zawartej umowy nie prowadziła do stworzenia żadnego wytworu o zindywidualizowanych cechach, o właściwościach określonych w umowie przy użyciu obiektywnych jednostek metrycznych, czy parametrów technicznych, a jedynie do wytworzenia określonej w umowie ilości produktów według określonego schematu. Efektem była produkcja, nie zaś jednostkowy przedmiot, a fakt, że efekt produkcji wykazywał walory estetyczne i wymagał szczególnych umiejętności manualnych zatrudnionego, nie miał dla klasyfikacji umowy żadnego znaczenia prawnego. Wskazał, że z ustaleń faktycznych wynika, że zainteresowani nie mieli za zadanie wykonywanie poszczególnych "dzieł" lecz w rzeczywistości pracowali nad poszczególnymi etapami finalnego produktu. Podniósł, że praca zainteresowanej sprowadzała się do własnoręcznego odtworzenia dostarczonego wzoru, była więc pozbawiona innowacyjności, elementu własnej twórczości, co jest istotną cechą wyróżniającą umowę o dzieło. Skargę na powyższą decyzję wnieśli do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie płatnik i zainteresowana (zwani dalej skarżącymi), zarzucając naruszenie: I. przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy: 1) tj. art. 7, art.75, art. 77 § 1, art. 80 Ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego( Dz.U. z 2016r., poz.23 ) polegające na nie wyczerpującym, nie wszechstronnym zebraniu i rozpatrzeniu całego materiału dowodowego, niepodjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy, jak również dowolną ocenę materiału dowodowego, podczas gdy Organ zobowiązany jest do dokładnego wyjaśnienia okoliczności faktycznych sprawy i przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości; 2) tj. art. 107 § 1 i § 3 w zw. z art. 7, art. 8, art.77 §1 k.p.a. poprzez niewskazanie przyczyn i dowodów na podstawie których Prezes NFZ zakwestionował stan faktyczny ustalony w postępowaniu w pierwszej instancji i przyjął odmienne ustalenia w tym zakresie jako podstawę rozstrzygnięcia w postępowaniu odwoławczym; 3) tj. art. 107 § 1 i § 3 w zw. z art. 8 k.p.a. poprzez niedostateczne i niepełne uzasadnienie faktyczne i prawne decyzji, zawarcie zbyt ogólnikowych stwierdzeń co uniemożliwia realizację zasady pogłębiania zaufania obywateli organów państwa, w szczególności niewyjaśnienie na jakich dowodach oparł Organ II instancji swoje ustalenia faktyczne dotyczące , iż płatnika składek z zainteresowaną łączy umowa o świadczenie usług, a nie umowa o dzieło; 4) tj. art.9 i 11 k.p.a. poprzez niedostateczne wyjaśnienie podstaw i przesłanek uchylenia decyzji Organu I instancji i ograniczenie się przez Prezesa NFZ jedynie do przedstawienia własnego stanowiska w sprawie; II. przepisów prawa materialnego: 1) tj. art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z 627 k.c. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że zawarte umowy pomiędzy stronami mają cechy umowy nienazwanej o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło, podczas gdy zgodnym zamiarem i celem stron umowy było osiągnięcie konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu w postaci uszycia ornatów rzymskich oraz stuł rzymskich, a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie art.734 § 1 k.c. w zw. z art. 750 k.c. zamiast 627 k.c. 2) tj. art. 627 k.c. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż zawarte pomiędzy płatnikiem składek a zainteresowaną umowy nie spełniają przesłanek pozwalających uznać je za umowy o dzieło, podczas gdy zawarte umowy o dzieło zawierają wszystkie elementy przedmiotowo istotne charakterystyczne dla umowy o dzieło tj. wykonanie oznaczonego dzieła przez wykonawcę i zapłatę wynagrodzenia przez zamawiającego oraz na przyjęciu, że strony nie oznaczyły w sposób zindywidualizowany dzieła, podczas gdy strony w sposób prawidłowy oznaczyły rezultat umów o dzieło w postaci ornatów rzymskich i stuł rzymskich poprzez określenie ilości sztuk i ceny za sztukę w umowie oraz przekazane przez zamawiającego wykonawcy wskazówki odnośnie konkretnych parametrów oraz na przyjęciu, że "dzieło" to tylko dzieło innowacyjne, twórcze podczas gdy dziełem mogą być zindywidualizowane rezultaty pracy ludzkiej odróżniające je od innych występujących na rynku; 3) tj. art. 734 § 1 k.c. w zw. z art. 750 k.c. poprzez jego zastosowanie i uznanie, iż zawarte umowy są umowami nienazwanymi o świadczenie usług, podczas gdy zawarte umowy zawierają wszystkie elementy przedmiotowo istotne charakterystyczne dla umowy o dzieło tj. wykonanie oznaczonego dzieła przez wykonawcę i zapłata wynagrodzenia przez zamawiającego; 4) tj. art. 353 k.c. w zw. z art.65 k.c. i w zw. z art.627 k.c. poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że naruszono zasadę swobody umów poprzez zawarcie i kształtowanie treści oraz celu umowy o dzieło wykraczające poza granice określone przez prawo, naturę(właściwość) stosunku prawnego oraz zasady współżycia społecznego, co w konsekwencji doprowadziło do przekształcenia umowy nazwanej (umowy o dzieło) w umowę nienazwaną (umowę o świadczenie usług), podczas gdy strony ukształtowały treść i cel umowy o dzieło w granicach zakreślonych przez prawo, zgodnie z naturą umowy o dzieło oraz zasadami współżycia społecznego; 5) tj. art.66 ust.1 pkt 1 lit e i 69 ust. 1 oraz art.85 ust.4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych ( Dz. U. z 2015r., poz.581 ze zm.) w zw. art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych ( Dz. U. z 2015r., poz.121 ze zm.) poprzez ich zastosowanie i przyjęcie, iż zainteresowana podlega obowiązkowemu ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów jako zleceniobiorca, a obowiązek opłacenia skałek na ubezpieczenie zdrowotne ciąży na płatniku składek podczas gdy zgodnym zamiarem i celem umów było zawarcie umów o dzieło, które nie rodzą obowiązku zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego oraz opłacenia składek. Ich zdaniem organ prowadził postępowanie opieszale i bez żadnych podstaw ograniczył się jedynie do wyznaczenia odległego terminu rozpatrzenia sprawy. Wskazała, że nie odniósł się do oświadczenia zainteresowanej i płatnika składek, iż wolą stron było zawarcie umów o dzieło, sposobu realizacji umów, cech charakterystycznych dla umowy o dzieło. Nie odniósł do oświadczeń Pani S. i Pani W. wskazujących w sposób jednoznaczny, iż dokonywały odbioru dzieł wykonanych przez Panią E. J. Wskazała, że z jednej strony organ podkreśla iż cechą charakterystyczną dla umowy o dzieło jest poddanie rezultatu próbie na istnienie wad fizycznych, z drugiej strony pomija w tym zakresie dowody. Wskazał, że organ nie prowadził żadnego postępowania wyjaśniającego. Uznała, że rozstrzygnięcie zawarte w zaskarżonej decyzji organ wydał bez wszechstronnego zaznajomienia się z materiałami dowodowymi zgromadzonymi przez Organ I instancji, jak również przedłożonymi przez Skarżącą. Jej zdaniem organ nie podjął żadnych działań zmierzających do wyjaśnienia okoliczności sprawy. Jej zdaniem organ nie rozpatrzył materiału dowodowego, o czym świadczy uzasadnienie zaskarżonej decyzji. Prezes NFZ nie wskazał na jakich dowodach oparł się dokonując ustaleń faktycznych mających istotne znaczenie dla ustalenia charakteru umowy, ograniczając jedynie do przywoływania wyroków sądowych nie mających zastosowania w niniejszej sprawie. Podniosły że strony umów oznaczyły dzieło poprzez wskazanie w umowach, że wykonawca zobowiązuje się na zamówienie zamawiającego wykonać dzieło: uszyć ornaty rzymskie i stuły rzymskie określając ilość sztuk i ich wartość oraz poprzez wskazówki zamawiającego odnośnie konkretnych wymiarów i parametrów. Wskazała, że doktryna i orzecznictwo uznaje, iż oznaczenie dzieła może nastąpić również poprzez odesłanie do szkiców, rysunków, wzorów. Przyjmuje się, że przyszły rezultat stanowiący przedmiot umowy o dzieło musi być z góry przewidziany i określony, przy użyciu w szczególności obiektywnych jednostek metrycznych, ale również przez zestawienie z istniejącym wzorem, z wykorzystaniem planów, rysunków czy też przez opis (zob. A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 1, 2004, s. 328; K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, P. Machnikowi ki, Komentarz, 2013, s. 1135-1136; W. Siuda, Istota..., s. 16). Oznaczenie dzieła może także nastąpić przez odwołanie się do obowiązujących norm lub standardów, ewentualnie do panujących zwyczajów. W związku z powyższym wnosiły o uwzględnienie skargi i uchylenie zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie kosztów postępowania. W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał stanowisko. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Przedmiotem skargi jest decyzja organu z dnia [...] lutego 2016 r. nr [...] uchylająca całości decyzję organu I instancji z dnia [...] października 2014r, nr [...] i stwierdzająca, że zainteresowana podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu jako osoba wykonująca umowę o świadczenie usług na rzecz płatnika. Dokonując kontroli legalności zaskarżonej decyzji, w świetle kryteriów opisanych w ustawie z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.; dalej p.p.s.a.), Sąd nie dopatrzył się w działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca. W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru prawnego umowy zawartej między skarżącą (płatnikiem) oraz zainteresowaną i rozstrzygnięcia, czy umowa ta jest, jak twierdzi skarżąca, umową o dzieło, co nie daje podstaw do objęcia zainteresowanej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też jest to, zgodnie z poglądami organu i ZUS, umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, której zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia jej wykonawców obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi (lit. e). W myśl powołanego przepisu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby, które spełniają dwa warunki: 1) należą do osób, które spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, oraz 2) należą do osób (kategorii osób) wymienionych w art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, a więc m.in. do osób wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Co do pierwszego warunku, to ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym, że obowiązkowemu ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samych kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, iż bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy oświadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć, iż wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por. m.in. M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło. Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy też nie. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371). Wskazać ponadto trzeba, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". W przypadku umowy o dzieło niezbędne jest, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu - jako koniecznego do osiągnięcia (tak, m. in. A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 327; wyrok Sąd Apelacyjny w Rzeszowie z 21 grudnia 1993 r., sygn. akt III AUr 357/93, OSA 1994, z.6 poz. 49). Oznacza to, że przedmiotem świadczenia przyjmującego zamówienie jest wykonanie dzieła, które może polegać na stworzeniu dzieła lub jego przetworzenia do takiej postaci, w jakiej poprzednio nie istniało. Kodeks cywilny w art. 627 k.c. nie określa szczegółowo podstawowego przedmiotu świadczenia przyjmującego zamówienie. W pozostałych przepisach tytułu XV "dzieło" występuje natomiast w różnych kontekstach znaczeniowych: "wykonanie dzieła" (art. 628 § 1 k.c.), "w toku wykonywania dzieła" (art. 629 k.c.),"rozpoczęcie lub wykończenie dzieła" (art. 635 k.c.), "dzieło ma wady" ( art. 637 § 1 k.c.), "oddanie dzieła" (art. 642 § 1 k.c.), "odebranie dzieła" (art. 643 k.c.), "ukończenie dzieła" (art. 644 k.c.). Należy więc przyjąć, że wykonanie oznaczonego dzieła jest zwykle określonym procesem pracy lub twórczości o możliwym do wskazania momencie początkowym i końcowym, którego celem jest doprowadzenie do efektu, (rezultatu) przyjętego przez strony w momencie zawierania umowy (szerzej - S. Buczkowski (w.) System prawa cywilnego, t. III, cz. 2 s. 416-417; W. Siuda, Istota..., s. 102-105; S. Wójcik, Pojęcie umowy o dzieło, SC, t. IV, Kraków 1963, s. 110). Umowa o dzieło stanowi zatem typowe zobowiązanie rezultatu zamierzonego przez strony (M. Romanowski, Umowy rezultatu i starannego działania, PPH 1997, nr 2, s. 22 i n.; Ł. Kowalczyk, Zobowiązania starannego działania i rezultatu - dyskusja, Radca Prawny 2003, nr 6, s. 91 in.; B. Kosmus, G. Kuczyński, Kilka mitów z zakresu teorii umów, GSP 2000, t. 7, s. 309 i n.). Ryzyko nieosiągnięcia rezultatu obciąża przyjmującego zamówienie. Natomiast art. 750 k.c. reguluje reżim prawny umów, które łącznie spełniają dwie przesłanki: są umowami oświadczenie usług i jednocześnie nie są uregulowane innymi przepisami. Jest to bardzo rozległa kategoria umów, odgrywających istotnie praktyczne znaczenie. Zakres stosowania art. 750 k.c. jest bardzo szeroki z uwagi na określenie przedmiotu umów, których dotyczy. Pojęcie usługi jest bardzo szerokie, pojemne i dotyczy wykonywania czynności dla innej osoby. Świadczeniem usług może być zarówno wykonywanie czynności fatycznych, jak i prawnych. Jednakże, co nie budzi wątpliwości zarówno w orzecznictwie oraz doktrynie spod dyspozycji art. 750 k.c. wyłączone są umowy o świadczenie usług, polegające na dokonywaniu czynności prawnych. Tego rodzaju umowy są objęte umową zlecenia. Przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie do umów o świadczenie usług polegających na dokonywaniu czynności faktycznych, które nie są uregulowane innymi przepisami, np. umowa o dzieło o której mowa w art. 627 k.c. W kontekście powyższych norm, nie można podzielić stanowiska skarżących, że opisane w przedmiotowych umowach czynności stanowią określone dzieło. Należy wskazać, że przedmiotem spornych umów było szycie-produkcja szat liturgicznych i stuł. Zainteresowana była zobowiązana do wykonywania czynności z należytą starannością, według wzorów określonych w katalogu oraz według wskazówek płatnika składek, od którego wymagał określonego działania zamawiający. Realizacja zawartej umowy nie prowadziła do stworzenia żadnego wytworu o zindywidualizowanych cechach a jedynie do wytworzenia określonej w umowie ilości produktów według określonego schematu. Efektem takiej umowy była produkcja, nie zaś jednostkowy przedmiot. Wykonane produkty szaty liturgiczne i stuły wymagały przy wykonywaniu wysokich umiejętności oraz miały się cechować wysokimi walorami estetycznymi ale nie ma to wpływu dla klasyfikacji umowy. Płatnik składek trudnił się wytwarzaniem ww. produktów w ilościach hurtowych. Należy zauważyć, że zainteresowana nie miała za zadanie wykonywanie poszczególnych "dzieł" lecz w rzeczywistości pracowała nad poszczególnymi etapami finalnego produktu. Praca zainteresowanej sprowadzała się do własnoręcznego odtworzenia dostarczonego wzoru, była więc pozbawiona innowacyjności, elementu własnej twórczości, co jest istotną cechą wyróżniającą umowę o dzieło. Nie tylko przedmiot umowy, ale także jej konstrukcja oraz treść (poza samym tytułem umowy) wskazuje na umowę o świadczenie usług. Prawidłowo zatem zostało ocenione przez organy obu instancji, że przy tego rodzaju zakresie czynności będących przedmiotem umowy, nie można mówić, że polegały one na dostarczeniu określonych wyników wykonanej pracy w postaci dzieła, w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c., zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00 OSNC 2001/4/63). Nie ma zatem racji skarżący zarzucając naruszenie art. 65 k.c. w zw. z art. 734, art. 750 oraz art. 627 k.c., bowiem zgodny zamiar płatnika oraz ubezpieczonego przy zawieraniu umowy o dzieło, w sytuacji, gdy czynności w niej określone warunków takiej umowy nie spełniały, faktycznie stanowi o zawarciu umowy oświadczenie usługi. W konsekwencji nietrafny jest także zarzut naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy oświadczeniach. W ocenie Sądu, także bezpodstawny jest zarzut odnoszący się do naruszenia przepisów prawa procesowego, tj. art. 6, 7, 8, 77, 80 k.p.a. w zw. z art. 109 ust.6 ustawy o świadczeniach. W sytuacji wyżej dokonanej oceny jako niepotwierdzony należy uznać zarzut niewyjaśnienia w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji przyczyn rozstrzygnięcia, czy podstaw stanu faktycznego i motywów działania organu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Prezes NFZ podjął wystarczające czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego, który znajduje się w aktach sprawy. Rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, ze szczególnym uwzględnieniem treści analizowanych umów oraz wykonywanych przez zainteresowaną obowiązków, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przywołane orzecznictwo. Zgodnie z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 sierpnia 2013 r. sygn. akt II OSK 1754/13, "Kierowanie się zasadami wyrażonymi w art. 7 oraz 77 § 1 k.p.a. przy wydaniu rozstrzygnięcia nie zawsze musi oznaczać zadośćuczynienia żądaniu strony postępowania, chociaż musi wykazywać, że wydane orzeczenie wynika z materiału dowodowego zgromadzonego w postępowaniu. Materiał sprawy musi odpowiadać na wątpliwości strony i nawet jeśli nie zgadza się ona z rozstrzygnięciem, musi, w razie kontroli instancyjnej lub sądowoadministracyjnej, dawać przekonanie kontrolującemu o słuszności zaskarżonego aktu". W ocenie Sądu materiał dowodowy niniejszej sprawy pozostaje wystarczający dla jej rozstrzygnięcia. Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził ponadto uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazują skarżący lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. Decyzja została podjęta wydana przez właściwy organ, zgodnie z dyspozycją art. 109 ust. 2 ustawy o świadczeniach, jak również zawiera ona wszystkie niezbędne elementy decyzji administracyjnej, o których mowa w przepisach k.p.a. Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło