II OSK 1754/13
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2013-08-07
Skład orzekający: Leszek Kamiński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji sanitarnej jest związany orzeczeniem lekarskim jednostki orzeczniczej w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, nawet jeśli strona kwestionuje ustalenia zawarte w tym orzeczeniu?Ratio decidendi
Organ administracji sanitarnej jest związany orzeczeniem lekarskim jednostki orzeczniczej I i II stopnia w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, jeśli orzeczenia te są prawidłowe pod względem formalnym i zawierają rzetelne uzasadnienie. Organ nie może samodzielnie dokonywać oceny dokumentacji medycznej ani diagnozować odmiennego schorzenia wbrew tym opiniom, ponieważ orzeczenia te mają walor opinii biegłego, a ich kontrola przez organ ogranicza się do oceny, czy wyjaśniają istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności i są przekonująco uzasadnione.Stan faktyczny
Skarżąca M.N. domagała się stwierdzenia choroby zawodowej – zespołu cieśni nadgarstka. Postępowanie wykazało, że obie jednostki orzecznicze (I i II stopnia) wydały orzeczenia o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej, wskazując na pozazawodowe przyczyny schorzenia. Organy administracji sanitarnej, opierając się na tych orzeczeniach, wydały decyzje odmawiające stwierdzenia choroby zawodowej. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę skarżącej, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że organy prawidłowo zastosowały prawo i nie dopuściły się naruszeń proceduralnych.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Leszek Kamiński po rozpoznaniu w dniu 7 sierpnia 2013 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej M. N. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 marca 2013 r. sygn. akt VIII SA/Wa 1014/12 w sprawie ze skargi M.N. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Warszawie z dnia 11 października 2012 r. nr DE HPN.02141.2012 w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. 1) oddala skargę kasacyjną; 2) zasadza od M. N. na rzecz Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Warszawie kwotę 180 (sto osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 26 marca 2013 r., sygn. akt VIII SA/Wa 1014/12, oddalił skargę M. N. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Warszawie z dnia 11 października 2012 r., nr DE HPN.02141.2012, w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej.
W motywach wyroku Sąd przedstawił następujący stan faktyczny i ocenę prawną sprawy:
W dniu 20 stycznia 2011 r. do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej
w Radomiu wpłynęło zgłoszenie podejrzenia u skarżącej choroby zawodowej zespołu cieśni nadgarstka prawego.
Pismem z dnia 26 stycznia 2011 r. organ I instancji wezwał skarżącą do przedłożenia kserokopii świadectw pracy z zakładów, w których ww. była zatrudniona. Po zebraniu wywiadu zawodowego ze skarżącą oraz sporządzeniu protokołu, organ I instancji zawiadomił strony o wszczęciu postępowania administracyjnego w dniu 1 lutego 2011 r., a następnie przesłał do Mazowieckiego Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Płocku Oddział w Radomiu skierowanie na badania w celu rozpoznania u skarżącej choroby zawodowej.
W dniu 9 lutego 2011 r. organ I instancji przesłał sporządzoną kartę oceny narażenia zawodowego, a następnie w dniu 14 października 2011 r. na prośbę Mazowieckiego Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Płocku Oddział w Radomiu, uzupełnienie do ww. karty. Powyższa jednostka orzecznicza I stopnia wydała w dniu 16 listopada 2011 r. orzeczenie lekarskie nr 69/2011 o braku podstaw do rozpoznania u skarżącej choroby zawodowej pod postacią zespołu cieśni w obrębie nadgarstka.
Skarżąca złożyła wniosek o przeprowadzenie ponownego badania orzeczniczego. Instytut Medycyny Pracy w Łodzi jako jednostka orzecznicza II stopnia w dniu 13 kwietnia 2012 r. wydał orzeczenie lekarskie nr NKOCHZA/515/11/12 o braku podstaw do rozpoznania u skarżącej choroby zawodowej pod postacią zespołu cieśni w obrębie nadgarstka.
Pismem z dnia 26 kwietnia 2012 r. skarżąca, po zapoznaniu się z zebranym materiałem dowodowym, wniosła uwagi do prowadzonego postępowania administracyjnego. W odpowiedzi z dnia 21 maja 2012 r. Instytut Medycyny Pracy w Łodzi podtrzymał swoje stanowisko w sprawie.
W toku dalszego postępowania, organ I instancji przesłał do Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi dokumentację dostarczoną przez skarżącą w dniu 9 grudnia 2011 r. i zwrócił się z pytaniem, czy ww. jednostka orzecznicza podtrzymuje swoją opinię zawartą w orzeczeniu lekarskim nr NKOCHZA/515/11/12. W piśmie z dnia 16 lipca 2012 r. Instytut Medycyny Pracy w Łodzi wyjaśnił, że przesłany przez skarżącą nowy materiał dowodowy nie daje podstaw do weryfikacji i zmiany stanowiska orzeczniczego zawartego w orzeczeniu lekarskim nr NKOCHZA/515/11/12. Skarżąca, po ponownym zapoznaniu się z zebranym materiałem dowodowym, wniosła kolejne uwagi do prowadzonego postępowania, na które organ I instancji odpowiedział pismem z dnia 16 sierpnia 2012 r.
Decyzją z dnia 20 sierpnia 2012 r. organ I instancji, działając na podstawie art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2012 r., poz. 267), zw. dalej k.p.a., i art. 5 pkt 4a ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz.U. z 2012 r. poz. 460) orzekł o nie stwierdzeniu u skarżącej choroby zawodowej: przewlekłe choroby obwodowego układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywania pracy - zespół cieśni w obrębie nadgarstka, wymienionej w poz. 20.1 wykazu chorób zawodowych określonych w przepisach w sprawie chorób zawodowych, wydanych na podstawie art. 237 § 1 pkt 3-6 i § 11 Kodeksu pracy.
W odwołaniu od powyższej decyzji, skarżąca nie zgodziła się z treścią orzeczenia lekarskiego nr NKOCHZA/515/11/12 Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi, w którym podano, że pierwsze dolegliwości bólowe pojawiły się w 2005 r., co odwołująca uznała za nieprawdę. Podała, że pierwsze dolegliwości bólowe pojawiły się u niej w 2011 r., co stanowi okoliczność kluczową dla sprawy. Skarżąca przywołała przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego i podniosła, że nie można rozstrzygać sprawy na błędnie ustalonym stanie faktycznym. Postępowanie powinno być prowadzone przejrzyście i rzetelnie. Skarżąca zarzuciła, że podczas procedury orzeczniczej w Instytucie Medycyny Pracy w Łodzi nie umożliwiono jej wglądu do dokumentacji medycznej, w związku z czym nie posiada ona informacji, czy Instytutu posiadał pełną dokumentację medyczną pacjentki. Ponadto zarzuciła niespójność dwóch orzeczeń lekarskich wydanych w sprawie i podała, że nie ma zaburzeń, które wskazuje się jako przyczynę rozpoznanego u niej zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. Podniosła, że przywołane w orzeczeniu lekarskim Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi dane statystyczne to przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów. Skarżąca wskazała, że najczęstszą przyczyną powstania zespołu cieśni nadgarstka jest właśnie wykonywanie pracy przy użyciu klawiatury i myszy komputerowej, co wiąże się z częstym zginaniem nadgarstka. Lekarze w przychodni rejonowej również wskazywali, że przyczyną rozpoznanego u odwołującej zespołu cieśni w obrębie nadgarstka jest wykonywana praca zawodowa. Skarżąca stwierdziła, że konkluzja orzeczenia lekarskiego Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi nie jest jednoznaczna i nie wyklucza czynnika zawodowego jako jednej z przyczyn powstania choroby, a ponadto uzasadnienie orzeczenia jest ogólne i nie wskazuje dowodów, iż brak jest podstaw do rozpoznania choroby zawodowej.
Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Warszawie decyzją z dnia 11 października 2012 r., nr DE HPN.02141.2012, na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 235¹ i art. 235² ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz.U. z 1998 r. Nr 21, poz. 94 ze zm.), zw. dalej Kodeksem pracy, oraz rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. z 2009 r. Nr 105 poz. 869 ze zm.), po rozpatrzeniu odwołania M.N. od decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Radomiu z dnia 20 sierpnia 2012 r., nr HPN.6200-3/11/33/12, o braku podstaw do stwierdzenia u skarżącej choroby zawodowej: przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywania pracy - zespół cieśni w obrębie nadgarstka orzekł o utrzymaniu w mocy decyzji organu I instancji. Uzasadniając organ odwoławczy przedstawił dotychczasowy przebieg postępowania. Wskazał, iż skarżąca w okresie od 6 kwietnia 2000 r. do 31 sierpnia 2011 r. była zatrudniona w ... s.c. w Radomiu na stanowisku operatora stacji monitorującej. Do czynności zawodowych, wykonywanych przez ww. należało: obsługa komputera przy pomocy klawiatury i myszy komputerowej, odbieranie telefonów, obserwacja monitora komputerowego. Podniósł, iż jak wskazano w Karcie oceny narażenia zawodowego, efektywny czas obsługi komputera wynosił od 4 do 5 godzin podczas 12-godzinnej zmiany roboczej, natomiast pracodawca (... s.c. w Radomiu) zeznał, że efektywny czas wykonywanych czynności przy obsłudze komputera wynosił maksymalnie 50% czasu pracy, pozostały czas to obserwacja urządzeń. Przytoczył brzmienie art. 235(1) Kodeksu pracy, zgodnie z którym za chorobę zawodową uważa się chorobę wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeśli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku że sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Organ odwoławczy wskazał, iż w przypadku skarżącej zarówno jednostka orzecznicza I, jak i II stopnia, wydając orzeczenie lekarskie w sprawie, potwierdziły u ww. rozpoznanie zespołu cieśni w obrębie nadgarstka - jednostki chorobowej wymienionej w poz. 20.1 wykazu chorób zawodowych. Jednakże, analizując sposób wykonywania czynności zawodowych przez skarżącą, lekarze orzecznicy nie stwierdzili, że była ona narażona na ruchy monotypowe, mogące stwarzać ryzyko rozwoju zespołu cieśni w obrębie nadgarstka, a zatem nie potwierdzili bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że rozpoznana u skarżącej choroba obwodowego układu nerwowego ma związek z wykonywaną pracą. Nadto organ odwoławczy zauważył, iż do stwierdzenia choroby zawodowej muszą być spełnione łącznie dwie przesłanki: choroba jest wymieniona w obowiązującym wykazie chorób zawodowych oraz lekarze orzecznicy po zapoznaniu się z oceną narażenia zawodowego potwierdzą, że ma ona związek z wykonywaną pracą. Tymczasem w rozpoznawanej sprawie został spełniony jedynie pierwszy z dwu wymienionych powyżej warunków. Jednocześnie organ odwoławczy powołał się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 sierpnia 1998 r., zgodnie z którym sam fakt zapadnięcia na chorobę wymienioną w wykazie chorób zawodowych nie jest wystarczającą przesłanką do uznania jej za chorobę zawodową, jeżeli nie pozostaje w związku przyczynowym z warunkami występującymi w środowisku pracy, bądź gdy takiego związku nie można wywieść w wysokim stopniu prawdopodobieństwa (wyrok z dnia 5 sierpnia 1998 r., sygn. akt l SA 471/98, LEX nr 45823). Odnosząc się do zarzutu niespójności obu orzeczeń lekarskich, organ odwoławczy podniósł, iż zarówno Mazowiecki Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Płocku Oddział w Radomiu, jak i Instytut Medycyny Pracy w Łodzi, nie potwierdził, aby skarżąca podczas wykonywania czynności zawodowych była narażona na ruchy monotypowe, mogące skutkować powstaniem zespołu cieśni w obrębie nadgarstka pochodzenia zawodowego. Obie jednostki orzecznicze nie kwestionowały rozpoznania u skarżącej powyższej jednostki chorobowej, ale nie ustaliły bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że ma ona związek przyczynowy z wykonywaną pracą. Lekarze orzecznicy wskazali jednak u skarżącej możliwe przyczyny zdrowotne, mogące skutkować rozwojem zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. Nadto organ odwoławczy wskazał, iż subiektywne opinie skarżącej nie mogą stanowić podstawy do zanegowania orzeczeń lekarskich, wydanych przez uprawnione do orzekania w sprawach chorób zawodowych jednostki służby zdrowia. Również przywołany przez skarżącą w odwołaniu fakt, iż lekarze przychodni rejonowej wskazali, że przyczyną rozpoznanego u odwołującej zespołu cieśni w obrębie nadgarstka jest wykonywana praca zawodowa, nie jest warunkiem wystarczającym do wydania przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej. Konieczne jest otrzymanie orzeczenia lekarskiego, w którym jednostki orzecznicze potwierdzą, że rozpoznana u pracownika choroba obwodowego układu nerwowego ma związek z wykonywaną pracą. Zgodnie bowiem z wykładnią Naczelnego Sądu Administracyjnego, orzeczenie lekarskie uprawnionej do orzekania jednostki służby zdrowia ma walor opinii biegłego. Organ ma obowiązek kontrolować, czy wydana opinia wyjaśniła istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności, czy jest rzeczowa i przekonująco uzasadniona. Gdy odpowiada tym warunkom, stanowi podstawę do wydania prawidłowej decyzji. Konkludując organ odwoławczy stwierdził, iż decyzja w sprawie choroby zawodowej u skarżącej została wystawiona na podstawie całokształtu materiału dowodowego, zgodnie z art. 80 k.p.a.
Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na powyższą decyzję organu odwoławczego z dnia 11 października 2012 r. wywiodła skarżąca, wnosząc o jej unieważnienie, zarzucając zaskarżonej decyzji rażące naruszenie zasad postępowania administracyjnego, wskazanych w art. 6, art. 7, art. 8, art. 9, art. 10 § 1, art. 76 § 1, art. 77, art. 78, art. 80, art. 81, art. 107 § 3, art. 136, art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Uzasadniając podniosła, że decyzja została wydana bez przeprowadzenia właściwego postępowania administracyjnego, co stanowi naruszenie art. 6, art. 7, art. 8, art. 9, art. 10 § 1 k.p.a., jak i nie został w niej uwzględniony kluczowy dowód w sprawie, czym naruszono art. 78, art. 80, art. 81 k.p.a. Nadto skarżąca nie zapoznała się ze zgromadzonym materiałem dowodowym – dokumentacją medyczną z Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi, czym lekarz rażąco naruszył art. 77 § 4 k.p.a., a ponadto w uzasadnieniu orzeczenia lekarskiego nr NKOCHZA/515/11/12 Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi posłużono się danymi statystycznymi, co wg skarżącej stanowi przekroczenie swobodnej oceny dowodów wyznaczonych przepisami art. 80 k.p.a. poprzez niewłaściwą ocenę znaczenia i wartości zebranego w sprawie materiału dowodowego z punktu widzenia logiki i zasad doświadczenia życiowego, aktualnego stanu wiedzy. Nadto skarżąca podniosła, że jeżeli organ uznaje, że istnieją inne przyczyny rozpoznanej jednostki chorobowej, nie może robić tego dobrowolnie, lecz udowodnić to twierdzenie przeciwne, nie zastępując dowodów domysłami, co stanowi naruszenie art. 107 § 3 k.p.a. Zarzuciła także naruszenie art. 76 § 1 k.p.a. poprzez ustalenie, iż nie został spełniony drugi warunek do stwierdzenia choroby zawodowej, dotyczący sposobu wykonywania pracy na stanowisku operator stacji monitorowania alarmów, co jest rażąco sprzeczne z treścią karty oceny narażenia zawodowego, sporządzonej przez pracownika Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Radomiu.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Szczegółowo odniósł się do zarzutów podniesionych w skardze. Wskazał m.in., iż z zebranej w sprawie dokumentacji wynika, że lekarze orzecznicy obu jednostek orzeczniczych dysponowali informacjami zawartymi w Karcie oceny narażenia zawodowego, sporządzonej w dniu 9 lutego 2011 r. przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Radomiu, jednakże analizując sposób wykonywania czynności zawodowych przez skarżącą, nie stwierdzili, że była ona narażona na ruchy monotypowe, mogące stwarzać ryzyko rozwoju zespołu cieśni w obrębie nadgarstka, a zatem nie potwierdzili bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że rozpoznana u ww. choroba obwodowego układu nerwowego ma związek z wykonywaną pracą.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Przepis art. 235¹ Kodeksu pracy stanowi, że za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy, albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym".
O stwierdzeniu choroby zawodowej decyduje tym samym, jak zasadnie wskazał organ, zachowanie dwóch wymogów: zamieszczenie schorzenia w wykazie chorób zawodowych oraz ustalenie, że zostało ono spowodowane sposobem wykonywania pracy.
Rozpoznanie choroby zawodowej u pracownika może nastąpić w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo po zakończeniu pracy w takim narażeniu, pod warunkiem wystąpienia udokumentowanych objawów chorobowych w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych (art. 235² Kodeksu pracy).
Choroba zawodowa jest pojęciem prawnym oznaczającym zachorowanie, które pozostaje w związku przyczynowym z pracą. Przyczyną ją wywołującą musi być tylko i wyłącznie sama praca, jej rodzaj, charakter i warunki wykonywania.
Na podstawie delegacji ustawowej zawartej w art. 237 § 1 Kodeksu pracy Rada Ministrów wydała rozporządzenie z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 105, poz. 869), zw. dalej rozporządzeniem). Zgodnie z § 8 ust. 1 rozporządzenia decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika.
Przepis § 6 ust. 1 rozporządzenia stanowi, że lekarz, o którym mowa w § 5 ust. 1, wydaje orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania, na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego.
Bez pozytywnych opinii lekarskich bądź sprzecznie z tymi opiniami, organ inspekcji sanitarnej nie może dokonać we własnym zakresie rozpoznania choroby i ustalenia, czy rozpoznane schorzenie mieści się w wykazie chorób zawodowych. Oczywiście nie oznacza to zwolnienia organu od obowiązku dokonania oceny opinii lekarskich w granicach wskazanych w art. 80 k.p.a. Organ nie może bowiem oprzeć swego rozstrzygnięcia w sprawie na opinii lekarskiej o lakonicznej treści, nie zawierającej przekonywającego i należytego uzasadnienia, bądź sprzecznej z przepisami prawa.
W kontrolowanej sprawie u skarżącej w toku prowadzonego postępowania diagnostyczno-orzeczniczego stwierdzono brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej – przewlekła choroba obwodowego układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywanej pracy – zespołu cieśni w obrębie nadgarstka, wymienionej w poz. 20.1 wykazu chorób zawodowych. Powyższe stwierdzenie zostało poprzedzone, zgodnie z zasadami określonymi w rozporządzeniu, poddaniem skarżącej badaniom lekarskim w uprawnionej jednostce orzeczniczej w Mazowieckim Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy w Płocku.
W przedmiotowej sprawie wymagania prawne, stawiane opinii lekarskiej zostały spełnione. Wydane w sprawie opinie są w swej istotnej treści jednoznaczne. Zarówno jednostka orzecznicza I stopnia, jak i II stopnia w sposób przekonywający wyjaśniły z jakich przyczyn schorzenie skarżącej nie można uznać za chorobę zawodową, jednocześnie wskazując na pozazawodowe przyczyny zespołu cieśni nadgarstka.
Z wydanych orzeczeń lekarskich wynika bowiem, iż wykonywane ruchy miały charakter różnorodny i nie miały charakteru monotypowego. Natomiast współistniejące schorzenia u skarżącej (choroba tarczycy) wiążące się z zaburzeniami hormonalnej czynności gruczołów dokrewnych, w przebiegu których obserwuje się częstsze występowanie zespołu cieśni nadgarstka nie pozwalają bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem stwierdzić, iż choroba został spowodowana sposobem wykonywania pracy, co jest warunkiem koniecznym do uznania etiologii zawodowej wskazanego schorzenia.
Sąd Wojewódzki nie dopatrzył się podstaw do kwestionowania prawidłowości opinii kompetentnych placówek medycznych. Każde orzeczenie lekarskie dotyczące rozpoznania choroby zawodowej, podjęte przez uprawnionego lekarza jednostki orzeczniczej I i II stopnia, ma charakter szczególnej opinii, bez której organ sanitarny nie może dokonać we własnym zakresie rozpoznania choroby i ustalenia, czy mieści się ona w wykazie chorób zawodowych.
Wobec faktu, iż warunkiem koniecznym stwierdzenia przez organy inspekcji sanitarnej choroby zawodowej jest jej uprzednie, lekarskie rozpoznanie przez właściwe medyczne jednostki orzecznicze, orzeczenie o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej jest wiążące dla organów orzekających w przedmiocie choroby zawodowej, co prowadzić musiało do odmowy stwierdzenia u skarżącej choroby zawodowej.
W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego przyjmowany jest powszechnie pogląd o związaniu organów inspekcji sanitarnej rozpoznaniem podanym w stosownym orzeczeniu lekarskim. Takie stanowisko zostało przedstawione m.in. w uchwale składu 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 maja 2002 r. i zachowuje ono nadal aktualność (OPS 3/02, publ. ONSA 2003/1/4). Wprawdzie § 8 ust. 2 rozporządzenia stanowi, że jeżeli właściwy państwowy powiatowy inspektor sanitarny przed wydaniem decyzji uzna, że materiał dowodowy, o którym mowa w ust. 1, jest niewystarczający do wydania decyzji, może żądać od lekarza, który wydał orzeczenie lekarskie, dodatkowego uzasadnienia tego orzeczenia lub wystąpić do jednostki orzeczniczej II stopnia o dodatkową konsultację oraz podjąć inne czynności niezbędne do uzupełnienia tego materiału.
W rozpoznawanej sprawie na skutek zgłaszanych przez skarżącą uwag do prowadzonego postępowania, organ I instancji z powyższej regulacji korzystał kilkakrotnie.
Natomiast orzeczenia lekarskie wyraźnie i jednomyślnie stwierdzały, że operator monitorowania alarmów nie wykonuje ruchów monotypowych w stawach nadgarstkowych polegających na ciągłym submaksymalnym lub maksymalnym zginaniu o prostowaniu stawów nadgarstkowych przez cały czas zmiany roboczej, zakres wykonywanych czynności nie wiąże się z koniecznością intensywnego używania siły fizycznej, który mógłby powodować kompresję nerwu pośrodkowego w kanale nadgarstka. Nadto obsługa komputera nie jest uznanym czynnikiem zawodowym zespołu cieśni w obrębie nadgarstka.
Organ jest więc takim orzeczeniem związany i nie ma prawa do dokonania samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej, prowadzącej do zaprzeczenia wynikom badań lub zdiagnozowania odmiennego schorzenia. Podkreśla to NSA w wyroku z dnia 12 maja 2010 r., I OSK 335/10 (LEX nr 597546): "Państwowy Inspektor Sanitarny wydający decyzję w sprawie choroby zawodowej, nie jest uprawniony do kontroli merytorycznej orzeczeń lekarskich uprawnionych do rozpoznawania chorób zawodowych jednostek organizacyjnych, ani też dokonywania własnych ustaleń prowadzących do odmiennego rozpoznania jednostki chorobowej."
W niniejszej sprawie dwa orzeczenia lekarskie zgodnie stwierdzały brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej u skarżącej. Orzeczenia lekarskie były prawidłowe pod względem formalnym, zawierały rzetelne uzasadnienie, dlatego organ nie mógł orzec o chorobie zawodowej w sytuacji, gdy obie opinie lekarskie mówiły o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. Sąd Wojewódzki podkreślił, że istnienie domniemania związku przyczynowego, nie może prowadzić do podważenia orzeczeń lekarskich wydanych w sprawie. Organy nie mogły z tej tylko przyczyny orzec wbrew opiniom specjalistów. Wbrew zarzutowi skargi, że konkluzja orzeczenia lekarskiego nr NKOCHZA/515/11/12 Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi nie jest jednoznaczna i nie wyklucza czynnika zawodowego jako jednej z przyczyn powstania choroby, nie ma potwierdzenia w aktach sprawy.
Zdaniem Sądu Wojewódzkiego na uwzględnienie nie zasługiwał również zarzut, że w Instytucie Medycyny Pracy w Łodzi nie dysponowano pełną dokumentacją medyczną. Jednostka ta uzasadniając swoje stanowisko w sprawie, wskazała w orzeczeniu lekarskim nr NKOCHZA/515/11/12, że: "po przeanalizowaniu dostępnej dokumentacji lekarskiej i narażenia zawodowego oraz aktualnie wykonanych wyników badań, nie znaleziono podstaw do uznania etiologii zawodowej rozpoznanego u pacjentki w przeszłości zespołu cieśni w obrębie nadgarstka".
Również zarzut skarżącej, że lekarze orzecznicy Mazowieckiego Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Płocku Oddział w Radomiu w orzeczeniu lekarskim nr 69/2011 oparli swoje ustalenia na domniemaniu przyczyn rozpoznanej jednostki chorobowej, nie stwierdzając zaburzeń hormonalnych, nie ma uzasadnienia w sprawie. Należy bowiem zauważyć, iż żaden przepis nie nakłada na orzecznicze jednostki medyczne lub organy orzekające w sprawie chorób zawodowych wykazania, co konkretnie było przyczyną danego schorzenia. Jednostka orzecznicza, czy organ, ustalają jedynie, czy schorzenie aktualnie istnieje oraz czy powstało w związku z warunkami pracy (wyrok WSA w Warszawie z dnia 16 marca 2011 r., sygn. akt VII SA/Wa 2203/10).
Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Wojewódzkiego wniosła M. N., reprezentowana przez adwokata. Zaskarżonemu wyrokowi w całości zarzucono naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
1. art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269), zw. dalej p.u.s.a., w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 134 § 1 w zw. z art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 8, art. 9 oraz art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. polegające na oddaleniu zamiast uwzględnienia skargi, a w konsekwencji nieuchyleniu decyzji organów administracji obu instancji, pomimo, iż nie rozważono w sposób należyty całego materiału dowodowego, w szczególności oparto rozstrzygnięcie na nierzetelnej, opartej na wnioskach nie znajdujących odzwierciedlenia w materiale dowodowym, opinii lekarzy orzeczników, których brak korelacji z tymże materiałem dowodowym polegał na:
a. błędnym ustaleniu, że pierwsze objawy choroby wystąpiły u skarżącej w 2005 r., pomimo tego, że ona sama wskazywała, ze był to 2010 r.,
b. błędnym ustaleniu, że skarżąca cierpi na zaburzenia hormonalne nieprzerwanie od 20 lat, pomimo tego, że wskazywała ona, iż od 10 lat wykonuje badania z których nie wynika aby cierpiała na schorzenia tego rodzaju,
c. błędnym ustaleniu, że przyczyną powstania dolegliwości u skarżącej mogła być między innymi nadwaga, oraz nadciśnienie tętnicze, pomimo tego, że jednostki orzecznicze nie dysponowały żadnymi dowodami wskazującymi na okoliczność, iż w momencie wystąpienia objawów choroby w przedmiocie której orzekano, miała ona problemy z nadwagą a tym bardziej z nadciśnieniem;
d. błędnym przyjęciu, że w środowisku pracy skarżącej nie wystąpiły czynniki narażenia zawodowego, podczas gdy odmienne ustalenia wynikają z Karty narażenia zawodowego skarżącej, gdzie wskazane zostało występowanie narażenia zawodowego na zajmowanym przez M. N. stanowisku, w postaci obciążenia nadgarstków, co miało niezwykle istotne znaczenia dla rozstrzygnięcia w rzeczonej sprawie, gdyż w doktrynie i judykaturze podnosi się, iż wystarczy właśnie samo stwierdzenie istnienia warunków narażających na powstanie danej choroby, nie jest natomiast konieczne udowodnienie, ze w danym wypadku warunki takie ją spowodowały, co tym samym nie uprawniało jednostek orzeczniczych do kategorycznego stwierdzenia, że choroba skarżącej nie miała etiologii zawodowej, tym bardziej, że alternatywne przyczyny powstania tej choroby wskazywane przez lekarzy orzeczników, de facto nie występowały;
e. a ponadto istniała poważna wątpliwość co do dysponowania przez jednostkę orzeczniczą II stopnia, w czasie wydawania przedmiotowego orzeczenia, pełną dokumentacją medyczną skarżącej, na co wskazywała odmowa udostępnienia jej wyżej wymienionej, oraz poczynienie przez skarżącą samodzielnych ustaleń, że dokumenty te znajdowały się w okresie wydawania orzeczenia w Sądzie Rejonowym w Radomiu, do której to okoliczności organy administracyjne obydwu stopni odniosły się jedynie zdawkowym stwierdzeniem, że powyższy zarzut skarżącej nie ma potwierdzenia w aktach sprawy, co skutkowało nienależytym i niewyczerpującym wyjaśnieniem skarżącemu w uzasadnieniach obu decyzji okoliczności faktycznych i prawnych, mających wpływ na ustalenie praw i obowiązków skarżącego, będących przedmiotem niniejszego postępowania administracyjnego;
2. art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez powtórzenie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku argumentacji organów I i II stopnia, bez odniesienia się do nich w sposób wyczerpujący w kontekście konkretnych zarzutów skargi, zaś prezentowane w judykaturze stanowisko jednoznacznie stwierdza, że w każdym przypadku Sąd ma obowiązek szczegółowo uzasadnić swoje stanowisko, zwłaszcza w sytuacji, gdy podzielając ocenę sprawy dokonaną przez organ w postępowaniu administracyjnym, nie podziela argumentów strony skarżącej, zaś przedstawienia w uzasadnieniu własnego stanowiska sądu nie można zastępować ogólnikową aprobatą stanowiska organów orzekających,
3. art. 109 p.p.s.a. polegające na tym, że na oczywiście uzasadniony wniosek pełnomocnika skarżącej, sąd I instancji nie odroczył rozprawy wyznaczonej na dzień 26 marca 2013 r., przez co skarżąca pozbawiona została możliwości udziału w rozprawie bezpośrednio poprzedzającej wydanie orzeczenia, a tym samym została pozbawiona możności obrony swoich praw, tym bardziej, że o terminie rozprawy został powiadomiony jedynie pełnomocnik, a z racji tego, że zawiadomienie o niej zostało dokonane na kilka dni przez zaplanowaną rozprawą, nie miał on możliwości skontaktowania się ze skarżącą, co w konsekwencji uznać można za okoliczność skutkującą nieważnością postępowania na podstawie art. 183 § 2 pkt 5 p.p.s.a.
Wskazując na te zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu oraz zasądzenie na rzecz adw. R. G. kosztów postępowania za instancję odwoławczą, które nie zostały uiszczone w całości ani w części, ponadto na podstawie art. 182 § 2 p.p.s.a. wniesiono o rozpoznanie skargi kasacyjnej na posiedzeniu niejawnym.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Państwowy Wojewódzki Inspektorat Sanitarny w Warszawie wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do treści art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1); naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2).
Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, co oznacza, że zakres jego kontroli ograniczony jest wyłącznie do oceny zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej. Z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania (art. 183 § 1 p.p.s.a.), której przesłanki określa przepis art. 183 § 2 p.p.s.a.
Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawami skargi kasacyjnej wiąże się z koniecznością prawidłowego ich sformułowania w samej skardze, poprzez powołanie konkretnych przepisów prawa, którym zdaniem Skarżącego - uchybił Sąd Wojewódzki, uzasadnienia ich naruszenia, a w przypadku zgłoszenia zarzutu naruszenia prawa procesowego wskazania, że wytknięte naruszenie mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Skarga kasacyjna nie odpowiadająca tym warunkom, a więc pozbawiona podstawowych elementów treściowych, uniemożliwia Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu ocenę jej zasadności. Podkreślić bowiem trzeba, że Sąd nie może domniemywać intencji strony i samodzielnie uzupełniać, czy też konkretyzować zarzutów kasacyjnych.
W warunkach niniejszej sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny, wobec braku podstaw do stwierdzenia nieważności postępowania, rozpoznał sprawę w granicach skargi kasacyjnej.
Rozpoznawaną skargę kasacyjną oparto wyłącznie na podstawie określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., zarzucając Sądowi Wojewódzkiemu mające istotny wpływ na wynik sprawy naruszenie przepisów postępowania, to jest art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 134 § 1 w zw. z art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 8, art. 9 k.p.a. oraz art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. Uchybienia tego skarżąca upatruje w oddaleniu zamiast uwzględnienia skargi, a w konsekwencji nieuchyleniu decyzji organów administracji obu instancji, pomimo, iż nie rozważono w sposób należyty całego materiału dowodowego, w szczególności oparto rozstrzygnięcie na nierzetelnej, opartej na wnioskach nie znajdujących odzwierciedlenia w materiale dowodowym, opinii lekarzy orzeczników, których brak korelacji z materiałem dowodowym, co skutkowała nienależnym i niewyczerpującym wyjaśnieniem skarżącej w uzasadnieniu obu decyzji okoliczności faktycznych i prawnych, mających wpływ na ustalenie praw i obowiązków skarżącej, będących przedmiotem postępowania.
Odnosząc się do powyższego zarzutu należy wskazać, że w sytuacji gdy skarga kasacyjna zarzuca Sądowi pierwszej instancji wadliwie dokonaną kontrolę zaskarżonej decyzji wskutek niedostrzeżenia naruszeń procesowych w postępowaniu administracyjnym, w pierwszej kolejności należy ocenić, czy rzeczywiście miały miejsce wytknięte w skardze kasacyjnej naruszenia przepisów postępowania administracyjnego oraz czy naruszenia te mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Tylko bowiem takie naruszenia przepisów postępowania mogły uzasadniać zastosowanie przez Sąd pierwszej instancji środka przewidzianego w art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.
Oceniając pod tym kątem podniesione zarzuty oraz ich argumentację przedstawioną w uzasadnieniu skargi kasacyjnej Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że są one niezasadne.
Przedstawiony w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku stan faktyczny wskazuje na to, że w postępowaniu administracyjnym zgromadzono materiał dowodowy w zakresie wystarczającym do stwierdzenia braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej – przewlekła choroba obwodowego układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywanej pracy – zespołu cieśni w obrębie nadgarstka, wymienionej w poz. 20.1 wykazu chorób zawodowych.
Odnosząc się do zarzutu oparcia rozstrzygnięcia organów na nierzetelnej, opartej na wnioskach nie znajdujących odzwierciedlenia w materiale dowodowym opinii lekarzy orzeczników a polegającej na przyjęciu, iż pierwsze objawy choroby wystąpiły w 2005 r. pomimo, że skarżąca wykazał iż było to w roku 2010 r. należy wskazać, iż powyższa kwestia była rozpatrywana przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Radomiu, który w dniu 4 maja 2012 r. wystąpił pismem do Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi z prośbą o odniesienie się do zarzutów wskazanych przez ww. w piśmie z dnia 26 kwietnia 2012 r. Powyższa jednostka orzecznicza II stopnia w odpowiedzi z dnia 21 maja 2012 r. odniosła się do powyższego zarzutu i wyjaśniła swoje stanowisko w sprawie. Jak wynika z powyższego pisma oraz załączonych do niego dokumentów, na podobne zarzuty i zastrzeżenia skarżącej zawarte w piśmie z dnia 27 kwietnia 2012 r. skierowanym do Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi, ww. jednostka orzecznicza udzieliła odpowiedzi w dniu 14 maja 2012 r.
W odniesieniu do podniesionej przez skarżącą kwestii błędnego ustalenia, że istnieją inne przyczyny rozpoznanej jednostki chorobowej, Sąd Wojewódzki słusznie wskazał, że żaden przepis nie nakłada na orzecznicze jednostki medyczne lub organy orzekające w sprawie chorób zawodowych wykazania, co konkretnie było przyczyną danego schorzenia. Jednostka orzecznicza czy organ ustalają jedynie, czy schorzenie aktualnie istnieje oraz czy powstało w związku z warunkami pracy. Toteż zarzut skarżącej, że lekarze orzecznicy Mazowieckiego Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Płocku Oddział w Radomiu w orzeczeniu lekarskim nr 69/2011 oparli swoje ustalenia na domniemaniu przyczyn rozpoznanej jednostki chorobowej, nie stwierdzając zaburzeń hormonalnych, nie ma uzasadnienia w sprawie.
Odnosząc się do zarzutów zawartych w skardze, że w uzasadnieniach obu wydanych w sprawie orzeczeń lekarskich, tj. orzeczeniu Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi oraz orzeczeniu Mazowieckiego Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Płocku Oddział w Radomiu, sprzecznie do informacji zawartych w Karcie oceny narażenia zawodowego, stwierdzono brak narażenia zawodowego u M. N., należy wskazać na treść § 6 ust. 1 rozporządzenia, który stanowi, że lekarz właściwy do orzekania w sprawie chorób zawodowych wydaje orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika lub byłego pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego. Jak wynika z zebranej w sprawie dokumentacji, lekarze orzecznicy obu jednostek orzeczniczych dysponowali informacjami zawartymi w Karcie oceny narażenia zawodowego, sporządzonej w dniu 9 lutego 2011 r. przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Radomiu, jednakże analizując sposób wykonywania czynności zawodowych przez skarżącą, nie stwierdzili, że była ona narażona na ruchy monotypowe, mogące stwarzać ryzyko rozwoju zespołu cieśni w obrębie nadgarstka, a zatem nie potwierdzili bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że rozpoznana u ww. choroba obwodowego układu nerwowego ma związek z wykonywaną pracą, tak jak tego wymaga art. 235¹ Kodeksu pracy.
W uzasadnieniu orzeczenia lekarskiego nr 69/2011 Mazowieckiego Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Płocku Oddział w Radomiu podano: "Pisanie na klawiaturze komputera oraz pisanie odręczne, wbrew powszechnej opinii, nie wiąże się z długotrwałym monotypowym wykonywaniem ruchów zginania i prostowania w stawach nadgarstkowych, które stwarzałyby możliwość ucisku na pnie nerwów pośrodkowych. Wykonywane ruchy miały charakter różnorodny i nie miały charakteru monotypowego. Współistniejące schorzenia u pacjentki (...) nie pozwalają bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem stwierdzić, iż choroba została spowodowana sposobem wykonywania pracy, co jest warunkiem koniecznym do uznania etiologii zawodowej wyżej wymienionego schorzenia".
Rozpatrując sprawę w trybie odwoławczym Instytut Medycyny Pracy w Łodzi w orzeczeniu lekarskim stwierdził: "Po przeanalizowaniu dostępnej dokumentacji lekarskiej i narażenia zawodowego oraz aktualnie wykonanych wyników badań, nie znaleziono podstaw do uznania etiologii zawodowej rozpoznanego u pacjentki w przeszłości zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. Jak wynika z karty oceny narażenia zawodowego, raportów z wizytacji stanowiska pracy oraz opisu słownego, pisemnego i oceny zdjęć dostarczonych przez samą Panią M. N., operator monitorowania alarmów nie wykonuje ruchów monotypowych w stawach nadgarstkowych polegających na ciągłym submaksymalnym lub maksymalnym zginaniu i prostowaniu stawów nadgarstkowych przez cały czas zmiany roboczej, zakres wykonywanych czynności nie wiąże się z koniecznością intensywnego używania siły fizycznej, który mógłby powodować kompresję nerwu pośrodkowego w kanale nadgarstka. Obsługa komputera nie jest, wbrew powszechnej opinii, uznanym czynnikiem zawodowym zespołu cieśni w obrębie nadgarstka". Tym samym zarzut skarżącej, że konkluzja orzeczenia lekarskiego nr NKOCHZA/515/11/12 Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi nie jest jednoznaczna i nie wyklucza czynnika zawodowego jako jednej z przyczyn powstania choroby, nie ma potwierdzenia w aktach sprawy.
W związku z wnoszonymi przez M. N. uwagami do prowadzonego postępowania administracyjnego, Instytut Medycyny Pracy w Łodzi w piśmie z dnia 16 lipca 2012 r. odniósł się do podnoszonych przez ww. uwag i podał: "Szczegółowy opis stanowiska pracy operatora monitorowania alarmów w firmie INTERFACH, na którym pracowała Pani M. N., wraz z potwierdzeniem tego opisu przez współpracowniczkę (...) jednoznacznie wskazują na brak narażenia zawodowego, który mógłby stać się przyczyną zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. (...) Zakres wykonywanych czynności na stanowisku operatora monitorowania alarmów jest monotonny, co nie jest tożsame z monotypowością ruchów prowadzących do ucisku pni nerwów pośrodkowych w kanałach nadgarstka". Tym samym sam fakt wystąpienia choroby wymienionej w wykazie chorób zawodowych nie jest wystarczającą przesłanką do uznania jej za chorobę zawodową, jeżeli nie pozostaje w związku przyczynowym z warunkami występującymi w środowisku pracy bądź gdy takiego związku nie można wywieść w wysokim stopniu prawdopodobieństwa.
Zatem Sąd Wojewódzki słusznie stwierdził, iż w przedmiotowej sprawie wymagania prawne, stawiane opinii lekarskiej zostały spełnione. Wydane w sprawie opinie są w swej istotnej treści jednoznaczne. Zarówno jednostka orzecznicza I stopnia, jak i II stopnia w sposób przekonywający wyjaśniły z jakich przyczyn schorzenie skarżącej nie można uznać za chorobę zawodową, jednocześnie wskazując na pozazawodowe przyczyny zespołu cieśni nadgarstka.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego również zarzut skarżącej, że w Instytucie Medycyny Pracy w Łodzi nie dysponowano pełną dokumentacją medyczną, nie ma potwierdzenia w aktach sprawy. Instytut Medycyny Pracy w Łodzi, uzasadniając swoje stanowisko w sprawie, podał w orzeczeniu lekarskim nr NKOCHZA/515/11/12: "Po przeanalizowaniu dostępnej dokumentacji lekarskiej i narażenia zawodowego oraz aktualnie wykonanych wyników badań, nie znaleziono podstaw do uznania etiologii zawodowej rozpoznanego u pacjentki w przeszłości zespołu cieśni w obrębie nadgarstka".
Te ustalenia faktyczne oraz ocena prawna wraz z jej uzasadnieniem nie budzą, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, zastrzeżeń bowiem Sąd Wojewódzki w sposób należyty skontrolował legalność zaskarżonych decyzji, prawidłowo przyjmując, że organ administracji nie dopuścił się żadnego naruszenia prawa. W świetle okoliczności niniejszej sprawy nie sposób zatem przyjąć, że organ rozpoznając niniejszą sprawę nie dopełnił obowiązków przewidzianych w art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., nie wykazując niezbędnej dbałości o dokładne wyjaśnienie sprawy. Wszystkie istotne w sprawie fakty i zdarzenia zostały ustalone oraz w dostateczny sposób rozważone, a motywy podjętego rozstrzygnięcia należycie przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Ponadto kierowanie się zasadami wyrażonymi w art. 7 oraz 77 § 1 k.p.a. przy wydaniu rozstrzygnięcia nie zawsze musi oznaczać zadośćuczynienia żądaniu strony postępowania, chociaż musi wykazywać, że wydane orzeczenie wynika z materiału dowodowego zgromadzonego w postępowaniu. Materiał sprawy musi odpowiadać na wątpliwości strony i nawet jeśli nie zgadza się ona z rozstrzygnięciem musi, w razie kontroli instancyjnej lub sądowoadministracyjnej, dawać przekonanie kontrolującemu o słuszności zaskarżonego aktu.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego materiał zgromadzony w sprawie daje jednoznaczną odpowiedź co do istotnych elementów niezbędnych dla sformułowania oceny prawnej rozpatrywanej sprawy, a nadto zapewnia możliwość oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu, jak to zasadnie przyjął Sąd Wojewódzki.
W świetle powyższego niezasadny jest zarzut niezastosowania przez Sąd Wojewódzki środka przewidzianego w art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. Natomiast to, że wydana w sprawie decyzja nie spełnia oczekiwań skarżącej i w jej odczuciu jest dla niej krzywdząca, nie dowodzi jeszcze uchybienia wymogom przewidzianym we wskazanych przepisach kodeksu postępowania administracyjnego.
Nie jest również zasadny zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Przepis ten określa elementy uzasadnienia orzeczenia. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Naczelnego Sądu Administracyjnego brak szczegółowego odniesienia się przez Wojewódzki Sąd Administracyjny do wszystkich zarzutów zawartych w skardze i skoncentrowanie się tylko na istotnych kwestiach nie jest wadliwe, o ile to te kwestie mają znaczenie dla rozstrzygnięcia, a wątki pominięte mają jedynie charakter uboczny i nie rzutują na wynik sprawy (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 czerwca 2004 r. sygn. akt FSK 2633/04, LEX 173345). Przepis przywołanego art. 141 § 4 p.p.s.a. zobowiązuje bowiem Sąd do rozważenia w uzasadnieniu orzeczenia zarzutów strony oraz stanowisk pozostałych stron, jeżeli mogą one mieć wpływ na wynik sprawy, a zatem dotyczy on zarzutów istotnych. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sądu I instancji pozwala jednoznacznie uznać, że zawiera on wszystkie niezbędne elementy o jakich mowa w art. 141 § 4 p.p.s.a. Jednym z tych elementów jest wskazanie podstaw rozstrzygnięcia. W rozpatrywanej sprawie Sąd I instancji wskazał tę podstawę, tj. art. 151 p.p.s.a., który miał zastosowanie w niniejszej sprawie, bowiem skarga nie została uwzględniona. Z obszernych rozważań Sądu wynikają przyczyny, które legły u podstaw takiego rozstrzygnięcia.
Stąd też kierując się przedstawionymi wyżej względami Naczelny Sąd Administracyjny uznał, iż przedmiotowa skarga kasacyjna nie dostarcza uzasadnionych podstaw do uwzględnienia zawartych w niej żądań w związku z czym, działając na podstawie przepisów art. 184 oraz art. 204 pkt 1 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
O kosztach postępowania kasacyjnego Naczelny Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 204 pkt 1 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 2 lit. b rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jedn. Dz.U. z 2013 r., poz. 490) oraz uwzględniając uchwałę składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 listopada 2012 r. sygn. akt II FPS 4/12.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło