VI SA/Wa 932/18
WyrokWSA w Warszawie2018-09-12
Skład orzekający: Aneta Lemiesz, Ewa Frąckiewicz, Grażyna Śliwińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu, stanowi umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, a w konsekwencji, czy osoba wykonująca tę umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu, w rzeczywistości stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe dla tej oceny było to, że umowa nie prowadziła do powstania konkretnego, zindywidualizowanego rezultatu, lecz wymagała starannego działania. W związku z tym, osoba wykonująca umowę podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Spółka A. Sp. z o.o. zawarła z J. P. umowę nazwaną umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu. Organ NFZ uznał, że umowa ta w rzeczywistości stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego J. P. Spółka wniosła skargę, argumentując, że była to umowa o dzieło. Sąd administracyjny oddalił skargę, podzielając stanowisko organu.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Aneta Lemiesz Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant Referent Łukasz Kawalec po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 września 2018 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] marca 2018 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
A. sp. z o.o. z w W. (dalej też jako "skarżąca" lub "płatnik składek") wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia nr [...] z dnia [...] marca 2018 r. utrzymującą w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia nr [...] z dnia [...] maja 2015 r., na mocy której stwierdzono istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego Pani J. P. (dalej "uczestniczka postępowania", "ubezpieczona") z tytułu wykonywania na rzecz skarżącej umów świadczenia usług, do której zgodnie z art. 750 kc stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu w okresie od 24 maja 2011 r. do 8 czerwca 2011 r.
Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23), zwanej dalej "k.p.a.".
Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym:
Na podstawie umowy cywilnoprawnej z [...] maja 2011 r. zawartej z płatnikiem składek, uczestniczka postępowania została zobowiązany w okresie od 24 maja 2011 r. do dnia 8 czerwca 2011 r. do przygotowania i wygłoszenia wykładu pt. "P "..
Pismem z [...] grudnia 2014 r. ZUS złożył do Dyrektora NFZ wniosek o wydanie decyzji w sprawie objęcia ubezpieczonej obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Do wniosku załączył kserokopie następujących dokumentów:
Kopia umowa o dzieło nr [...] zawarta pomiędzy płatnikiem składek a ubezpieczoną wraz z rachunkiem do umowy o dzieło;
formularz zatwierdzenia.
prezentacja wygłoszonego wykładu.
potwierdzenie przelewu wynagrodzenia na rachunek ubezpieczonej,
protokół kontroli dokonanej u A. Sp. z o.o. z dnia [...] września 2014 r"
zastrzeżenia do protokołu kontroli wraz z informacją o sposobie ich rozpatrzenia.
protokół przesłuchania osoby reprezentującej płatnika składek oraz oświadczenie członka zarządu.
Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia nr [...] z dnia [...] maja 2015 r., stwierdził, że umowa zawarta pomiędzy ubezpieczoną a skarżącą nie miała charakteru umowy o dzieło, ale umowy cywilnoprawnej do której mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny (Dz. U. z 2016 r., poz. 380, z późn. zm.), zwanej dalej "k.c." dotyczące zlecenia. Z tego powodu organ ustalił, że w okresie od 24 maja 2011 r. do 8 czerwca 2011 r. ubezpieczona podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Od powyższej decyzji odwołanie wniósł płatnik składek. Zarzucił m.in. naruszenie przepisów polegające na błędnym sformułowaniu kryteriów uznania umowy za umowę o dzieło oraz błędną wykładnię oświadczeń woli złożonych przez strony umowy o dzieło, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego stwierdzenia, że umowa o dzieło zawarta pomiędzy Spółką i ubezpieczoną w istocie stanowiła umowę o świadczenie usług.
Po rozpoznaniu odwołania Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją nr [...] z dnia [...] marca 2018 r. utrzymał w mocy decyzję z [...] maja 2015 r., dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdzającą, że ubezpieczona podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług zawartej z płatnikiem składek w okresie w okresie od 24 maja 2011 r. do 8 czerwca 2011 r.
W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia organ odwoławczy wskazał na treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach oraz na art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2017 r., poz. 1778 ze zm.), odwołał się do art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Organ wyjaśnił, że uczestniczka zawarła z płatnikiem składek umowę [...] nazwaną przez strony "Umową o dzieło". Przedmiotem umowy było ustalenie, że firma A. Sp. z o. o. w W. prowadzi prace badawczo-rozwojowe oraz działania związane z wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu; a usługodawca, posiada doświadczenie oraz wiedzę fachową z zakresu neutropenii; firma zleciła usługodawcy świadczenie usług określonych dokładnie w treści art. 1 zawartej umowy, czyli sprowadzenia do przygotowania i wygłoszenia wykładu pt. "P.". Ustalono, że przedstawienie tematu miało nastąpić podczas spotkania naukowego dla specjalistów z zakresu onkologii oddziału chemioterapii [...] im. [...] w K. do 8 czerwca 2011 r. i dostarczenia wykładu w formie wydruku do 8 lipca 2011 r.
Za wykonaną usługę usługodawcy przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 1500 zł brutto. Usługodawczyni nadto zapewniła, że jest w pełni upoważniona do zawarcia tego typu umowy oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne aby móc zrealizować zawartą umowę oraz nie będzie inicjowała jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia. Urzędem Rejestracji Produktów- Leczniczych. Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. Agencją Oceny Technologii Medycznych. Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) dotyczących zawartej umowy. Zobowiązana była na mocy umowy do świadczenia usług i promowania interesów skarżącej, działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, nie zawierania innych umów: które stałyby w sprzeczności do tej podpisanej z A. Sp. z o.o.
Dodatkowo umowa regulowała szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność usługodawczyni w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści.
Zawarta umowa określała ponadto okres obowiązywania, kwestie związane z ewentualnym rozwiązaniem umowy, zrzeczeniem się praw, jej zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi, przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa. Z treści umowy oraz formularza jej zatwierdzenia wynika, że wystąpienie Zainteresowanej miało polegać na przekazaniu wiedzy promującej i odnoszącej się do leku N.. produkowanego przez A. Sp. z o. o. i wskazanego konkretnie w treści formularza. Z notatki służbowej sporządzonej przez przedstawiciela skarżącej Panią J. K. wynika, że wygłoszenie przygotowanego wykładu odbyło się zgodnie z zawartą umową w dniu [...] czerwca 2011 r. w Szpitalu im. [...] w K. podczas spotkania z lekarzami z oddziału chemioterapii. Za wykonanie pracy wypłacono Pani J. P. wynagrodzenie w formie świadczenia pieniężnego w wysokości określonej w art. 1 pkt 2.1 umowy.
Oceniając charakter zawartej przez strony umowy organ odwoławczy, mając na względzie art. 627-646 i 734-750 kc oraz powołując się na wyroki: Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2017 r. o sygn. akt III UK 53/16, z dnia 3 listopada 2000 r. IV CKN 152/00 OSNC 2001/4/63, z dnia 3 października 2013 r. sygn. akt II UK 03/13, Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 27 września 2012 r. sygn. III Aua 273/12, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 października 2013 r. sygn. VI SA/Wa 1043/13 , z dnia 31 marca 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 3191/14, z dnia 28 października 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 3002/14, wywiódł, że wykonanie przez zainteresowaną spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas spotkania naukowego dla lekarzy. Innymi słowy stwierdził, zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług, a nie z umową o dzieło, wobec braku osiągnięcia precyzyjnie opisanego rezultatu: zindywidualizowanego, konkretnego, z góry oznaczonego, samoistnego, a przede wszystkim weryfikowalnego w oparciu o treść umowy.
Odnosząc się do szczegółowo argumentów podniesionych w odwołaniu, organ uznał je za bezzasadne.
W ocenie Prezesa NFZ, wykład do którego przygotowania i wygłoszenia zobowiązana była usługodawczyni stanowił reklamę i promocję produktu leczniczego, produkowanego przez spółkę a więc tematyka prezentacji była precyzyjna i jasno określona. Zatem, realizacja wykładu odbywała się w ramach świadczenia usług, których przedmiot ściśle wpisywał się w zakres działalności spółki. Spółka A. zajmuje się bowiem przede wszystkim produkcją leków, kosmetyków, wyrobów medycznych, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych. Jest jedną z największych i najbardziej innowacyjnych firm na świecie w zakresie biotechnologii, co znajduje potwierdzenie w odwołaniu. Produkty oferowane przez Spółkę mają charakter specjalistyczny, ich przedstawienie potencjalnym odbiorcom wymaga wiedzy oraz doświadczenia z zakresu profilaktyki i leczenia poszczególnych schorzeń. Aby jak najlepiej przedstawić efekty prowadzonych przez Spółkę badań oraz produkty będące efektem tych badań, potencjalnym odbiorcom wyrobów Spółki, jakimi są podmioty z branży medycznej, Spółka korzystała w ściśle określonym zakresie ze wsparcia niezależnych specjalistów w zakresie medycyny, w których gronie była także usługodawczyni. Powyższe potwierdza również wpis w Rejestrze Przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego, w którym widnieje informacja, że do przedmiotu działalności przedsiębiorcy należą: "46. 46. Z. SPRZEDAŻ HURTOWA WYROBÓW FARMACEUTYCZNYCH I MEDYCZNYCH" oraz "72, 19. Z, BADANIA NAUKOWE I PRACE ROZWOJOWE W DZIEDZINIE POZOSTAŁYCH NAUK PRZYRODNICZYCH I TECHNICZNYCH". Organ odwoławczy zatem stanowczo wykluczył tezę o prowadzonych przez skarżącą szeroko pojętych usługach edukacyjnych, które to usługi pozostają poza zakresem działalności gospodarczej skarżącej. Usługi edukacyjne umieszczone zostały w grupie 85 Polskiej Klasyfikacją Działalności.
Prezes NFZ stwierdził zatem, że zrealizowany wykład stanowił reklamę i promocję produktu leczniczego, produkowanego przez spółkę. Podmiotem zlecającym wykonywanie umowy była firma zajmująca się produkcją, badaniem, wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu, a wykład był wygłoszony w ramach spotkania naukowo - szkoleniowego dla lekarzy, to do tego rodzaju działalności mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U z 2008 r, Nr 45, poz. 271). Reklamą produktu leczniczego, zgodnie z art. 52 ust. 1 tej ustawy, jest działalność polegająca na informowaniu lub zachęcaniu do stosowania produktu leczniczego, mająca na celu zwiększenie liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych.
Organ odwoławczy uznał, że wykonywanie przez usługodawczynię spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas zebrania naukowo-szkoleniowego z lekarzami i była w istocie umową o świadczenie usług. Przesądzają o tym fakcie postanowienia zawarte w art. 3.2.2 umowy, zgodnie z którymi Usługodawca zobowiązał się do świadczenia usług zgodnie z najwyższą starannością. Przedmiotowe postanowienie zaprzecza tezie jakoby przedmiotem umowy był ściśle określony rezultat. Organ rozpatrujący odwołanie podzielił zatem stanowisko organu I instancji w tym zakresie jednak wskazał na nieco odmienną argumentację.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, skarżąca wniosła o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji oraz utrzymanej nią w mocy decyzji Dyrektora OW NFZ w całości oraz umorzenie postępowania lub w przypadku nie uwzględnienia tego zarzutu uchylenie obu decyzji i umorzenie postępowania oraz zasądzenie kosztów postępowania.
Podniosła zarzuty naruszenia przepisów postępowania, które prowadzi do nieważności postępowania, tj. naruszenie art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora OW NFZ decyzji w niniejszej sprawie, podczas gdy ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie.
Zaskarżonej decyzji zarzuciła naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:
a. naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e. w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 Kodeksu cywilnego, poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że uczestniczka postępowania podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy zawartej ze Spółką [...] maja 2011 r., wynikające z błędnego uznania, że ww. umowa stanowi umowę o świadczenie usług, podczas gdy była to umowa o dzieło, której nie obejmuje obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego;
b. naruszenie art. 65 § 1 i § 2 K.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu niewłaściwej wykładni oświadczeń woli stron umowy i stwierdzenie, że wolą stron było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła.
W obszernym uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła i szczegółowo uzasadniła podniesione zarzuty.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja jak również utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia.
W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca.
Na wstępie należy stwierdzić, że nie jest trafnym żądanie skarżącej stwierdzenia nieważności rozstrzygnięć organów orzekających w niniejszej sprawie.
Zgodnie z art. 156 § 1 pkt 2 p.p.s.a. organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa.
Wbrew przekonaniu skarżącej Narodowy Fundusz Zdrowia był uprawniony do wydania decyzji o objęciu ubezpieczeniem zdrowotnym albowiem obowiązek wydania rozstrzygnięcia w tym zakresie nie znajduje się w gestii Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przestanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu (art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach). Zatem Zakład Ubezpieczeń Społecznych rozstrzyga o obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego wtedy, gdy zawarta między stronami umowa jest jedynym tytułem do podlegania ubezpieczeniom społecznym.
Tymczasem, jak wynika z akt sprawy, uczestniczka posiadała inny tytuł do obowiązkowego ubezpieczenia społecznego, zatem na podstawie art. 109 ust. 1 i 3 ustawy o świadczeniach, organ rentowy zgłosił wniosek do Narodowego Funduszu Zdrowia o wydanie decyzji rozstrzygającej w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu zawartej ze skarżącą umowy.
Należy podzielić stanowisko tut. Sądu zawarte w prawomocnym wyroku z dnia 11 lutego 2013 r. sygn. akt. VI SA/Wa 2326/12, że: "Zajmując stanowisko w sprawach stwierdzenia objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych a w szczególności umów o dzieło i umów zlecenia, a także innych umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, organy NFZ mają na mocy ustawy o świadczeniach prawo badania charakteru tych umów i wypowiadania się co do treści łączącego strony stosunku prawnego. Dotyczy to w szczególności zakwalifikowania określonej umowy jako umowy o dzieło, której zawarcie nie skutkuje obowiązkiem objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jak i zakwalifikowania jej jako umowy zlecenia, bądź innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia - co już wywołuje, zgodnie z ustawą o świadczeniach, obowiązek objęcia wykonawcy tej umowy ubezpieczeniem zdrowotnym. Tak więc, wbrew twierdzeniu skarżącej, organy NFZ mają podstawy prawne, aby dokonywać ustaleń co do rodzaju umowy jaka łączy strony, wbrew woli tych stron ".
Z kolei, "na mocy art. 85 ust. 4 za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający, z zastrzeżeniem art. 86 ust. 1 pkt 13a (v. Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z 5 października 2015 r. sygn. akt III AUa 26/15). Dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu, na podstawie art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach, rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych.
Jak wynika z powyższego, obowiązujące uregulowania prawne przewidują podział kompetencji w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego pomiędzy dwa organy: Narodowy Fundusz Zdrowia, do którego należą kwestie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu i Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który ustala i pobiera składki od tego ubezpieczenia. Od decyzji każdego z tych podmiotów przewidziane jest odwołanie w innym trybie i do innego organu. W przypadku decyzji o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu, zgodnie z art. 109 ust. 5 ustawy o świadczeniach odwołanie wnosi się do Prezesa Funduszu w terminie 7 dni od dnia jej otrzymania. Natomiast odwołanie od decyzji ZUS wnosi się na ogólnych zasadach do sądu okręgowego. Oznacza (o, że zarówno ZUS, jak i w konsekwencji sąd rozpoznający odwołanie od decyzji organu rentowego związane są podstawą podlegania ubezpieczeniu ustaloną w decyzji NFZ. Sąd zajmuje się zatem jedynie oceną zgodności decyzji ZUS z podstawą ustaloną w decyzji NFZ oraz prawidłowością naliczania składki na ubezpieczenie zdrowotne. Sąd podzielił przy tym stanowisko wyrażone w orzecznictwie sądów apelacyjnych oraz NSA, iż w postępowaniu toczącym się z odwołania od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych ustalającej wysokość zaległych składek na ubezpieczenie zdrowotne będącej następstwem prawomocnej decyzji dyrektora oddziału wojewódzkiego (...) stwierdzającej objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, ubezpieczony nie może już kwestionować samego faktu podlegania temu ubezpieczeniu. Sąd I instancji podkreślił, że w sprawie podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu zainteresowanych wydane zostały prawomocne decyzje przez dyrektora wojewódzkiego oddziału NFZ. W oparciu o te decyzje ZUS zobowiązany był wydać decyzje określające wysokość podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie zdrowotne. Podstawy wymiaru składek określone zostały w oparciu o cytowane przepisy na podstawie uzyskanych w spornych okresach wynagrodzeń".
Również tut. Sąd w prawomocnym wyroku z dnia 27 kwietnia 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 2729/14, stwierdził, że Prezes NFZ zasadnie przyjął, że podleganie obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu zawartej umowy będzie konsekwencją objęcia jego obowiązkowym ubezpieczeniem społecznym jako osoby uznanej za pracownika, a nie jako zleceniobiorcę. Powyższe stanowisko wynika z ugruntowanego orzecznictwa Sądu Najwyższego w tym m. in z postanowienia z dnia 29 stycznia 2014 r., sygn. akt II UZ 70/13, w którym SN stwierdził, że w przypadku ustalenia, że określona osoba podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym w związku z wykonywaniem zatrudnienia na podstawie umowy o świadczenie usług, to podleganie z tego tytułu ubezpieczeniom zdrowotnym wynika wprost z ustawy o świadczeniach, wobec czego potwierdzanie lej okoliczności deklaratoryjną decyzją NFZ byłoby zbędne i bezprzedmiotowe. Sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należą bowiem do właściwości organów ubezpieczeń społecznych (ort. 109 ust. 2 ustawy o świadczeniach), wobec czego stwierdzenie podlegania przez zainteresowaną z mocy prawa obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w związku z objęciem obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług uprawniało Zakład Ubezpieczeń Społecznych do ustalenia podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie zdrowotne. W postanowieniu Sąd Najwyższy stwierdził zatem brak konieczności wydawania decyzji w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego w przypadku ustalenia podlegania ubezpieczeniu społecznemu przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Zgodzić należy się z Prezesem NFZ, że rozstrzygnięcie przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych w przedmiotowej sprawie, iż w oparciu o art. 8 ust 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, określona osoba będzie podlegała obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu zatrudnienia w oparciu o umowy o świadczenie usług, oznacza podleganie z tego tytułu ubezpieczeniu zdrowotnemu zgodnie z ustawą o świadczeniach".
W przedmiotowej sprawie istotą sporu jest ocena, czy umowa zawarta między uczestniczką postępowania a skarżącą, to umowa o dzieło, jak została nazwana, czy też – mając na uwadze jej rzeczywistą treść – stanowi de facto umowę, co do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia, a w konsekwencji, czy w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowana podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.
.Rozstrzygając sprawę dotyczącą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym organy Narodowego Funduszu Zdrowia były zobowiązane do ustalenia charakteru prawnego umowy łączącej strony z czego się wywiązały. Zobowiązane były przede wszystkim zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było uniknięcie dopełnienia obowiązków ubezpieczonego i płatnika składek, czyli uniknięcia w drodze czynności prywatno - prawnych (zawieranych umów) obowiązków publiczno - prawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych.
Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowiły art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Z akt sprawy wynika, że bezspornym jest, że przedmiotem umowy było przygotowanie i wygłoszenie tematu pt. "P." podczas zebrania naukowo-szkoleniowego z lekarzami z zakresu onkologii oddziału chemioterapii [...] im. [...] w K..
W ocenie Sądu, organ prawidłowo uznał, że umowa o wygłoszenie wykładu miała na celu poinformowanie o określonym zagadnieniu medycznym podczas zebrania naukowo-szkoleniowego z lekarzami i była w istocie umową o świadczenie usług. Przesądzają o tym fakcie postanowienia zawarte w art. 3.2.2 umowy, zgodnie z którymi usługodawca zobowiązał się do świadczenia usług zgodnie z najwyższą starannością. Już sam ten zapis zaprzecza tezie, jakoby przedmiotem umowy był ściśle określony rezultat. Drugą kwestią, trafnie zauważoną przez organ jest wpis w Rejestrze Przedsiębiorców KRS, w którym widnieje informacja, że do przedmiotu działalności skarżącej firmy należą: "46. 46. Z. SPRZEDAŻ HURTOWA WYROBÓW FARMACEUTYCZNYCH I MEDYCZNYCH" oraz "72, 19. Z, BADANIA NAUKOWE I PRACE ROZWOJOWE W DZIEDZINIE POZOSTAŁYCH NAUK PRZYRODNICZYCH I TECHNICZNYCH". Wyklucza to tezę o prowadzonych przez skarżącą szeroko pojętych usługach edukacyjnych. Edukacja pozostaje zatem poza zakresem działalności gospodarczej skarżącej, jako umieszczone w grupie 85 Polskiej Klasyfikacją Działalności.
Należy w tym miejscu podkreślić, że art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego, w umowie o dzieło - "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Wskazać też należy, że obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy o świadczenie usług zawartej ze skarżącą.
Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu szkoleniowego na uzgodniony ze skarżącą ww. temat objęty umową dotyczący najogólniej rzecz biorąc profilaktycznego zastosowania produktu leczniczego [...] u pacjentek z rakiem piersi w praktyce lekarskiej. Przedmiotowa umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług na rzecz skarżącej, której celem było, jak prawidłowo ustalił organ, zaznajomienie lekarzy z produktami skarżącej.
W ocenie Sądu wykonanie przez uczestniczkę spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci przygotowania i prezentacji przypadków pacjentów w formie wykładu, na którym to wykładzie przekazane zostały informacje na temat leku stosowanego w przypadku niedokrwistości wywołanej chemioterapią.
Przedmiotowy wykład nie stanowi również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynika to z treści przedmiotowej umowy, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego.
W ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy, oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywała pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Sąd podziela ocenę organu, że wolą stron przedmiotowej umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działanie dydaktyczno-szkoleniowe było znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmująca zamówienie zobowiązywała się jedynie do starannego przygotowania i przeprowadzenia wykładu szkoleniowego opartego na klinicznych przypadkach pacjentów u których w ramach terapii zastosowano lek produkowany przez skarżącą Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c., także konspekt wykładu tego dzieła nie stanowi (tak tut. Sąd m.in. w wyroku z dnia 5 grudnia 2016 r. sygn. akt VISA/Wa 1803/16).
Sąd, oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umowy, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładu szkoleniowego, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartej umowy. Na podstawie jej treści oraz innych okoliczności dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c., także konspekt wykładu tego dzieła nie stanowi (tak tut. Sąd m.in. w wyroku z dnia 5 grudnia 2016 r. sygn. akt VISA/Wa 1803/16).
Reasumując, Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umowy, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładu szkoleniowego, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartej umowy . Na podstawie jej treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygnięcie zostało w sposób należyty uzasadnione.
Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę jako bezzasadną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło