VI SA/Wa 955/13
WyrokWSA w Warszawie2013-10-14
Skład orzekający: Andrzej Czarnecki, Piotr Borowiecki, Jolanta Królikowska-Przewłoka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy CAESARSTONE w części dotyczącej towarów z klasy 19, uznając go za podobny do wcześniejszych znaków towarowych CAESAR i tym samym stwarzający ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy RP prawidłowo ocenił podobieństwo towarów i oznaczeń, stwierdzając istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. Zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej, nie udziela się prawa ochronnego na znak podobny do znaku wcześniejszego, jeśli istnieje ryzyko skojarzenia ze znakiem wcześniejszym. W analizowanym przypadku, identyczność towarów oraz podobieństwo elementów słownych 'CAESAR' i 'CAESARSTONE' uzasadniały unieważnienie prawa ochronnego.Stan faktyczny
Spółka C. z siedzibą w M. wniosła skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP, która unieważniła w części prawo ochronne na znak towarowy CAESARSTONE nr [...] dla towarów z klasy 19. Sprzeciw wniósł C. S.p.A. z siedzibą w S., powołując się na wcześniejsze prawa do znaków CAESAR. Spór dotyczył podobieństwa znaków i towarów oraz ryzyka wprowadzenia w błąd. Skarżąca spółka zarzuciła naruszenie przepisów postępowania, w tym przeprowadzenie rozprawy mimo toczących się negocjacji, oraz naruszenie prawa materialnego poprzez błędne zastosowanie art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędziowie Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Sędzia WSA Jolanta Królikowska-Przewłoka Protokolant st. sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 października 2013 r. sprawy ze skargi C. z siedzibą w M., Izrael na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] maja 2012 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia w części prawa ochronnego na znak towarowy [...] o nr [...] oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] maja 2012 r. Urząd Patentowy RP - działając na podstawie przepisów art. 246 i art. 247 ust. 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (tekst jedn. Dz. U. z 2003r. Nr 119, poz. 1117 ze zm. - dalej także: "p.w.p."), a także na podstawie art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. - na skutek sprzeciwu wniesionego przez spółkę C. S.p.A. z siedzibą w S. (dalej także: "wnosząca sprzeciw" lub "uczestnik postępowania") - unieważnił prawo ochronne na znak towarowy CAESARSTONE nr [...], udzielone na rzecz spółki C. z siedzibą w M. (dalej także: "skarżąca spółka" lub "strona skarżąca") w części dotyczącej towarów z klasy 19.
Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Decyzją z dnia [...] marca 2008 r. Urząd Patentowy RP - działając na podstawie art. 147 i art. 150 p.w.p. - udzielił na rzecz skarżącej spółki C. z siedzibą w M., prawo ochronne na słowny znak towarowy CAESARSTONE, zgłoszony do ochrony w dniu [...] lutego 2006 r. i przeznaczony do oznaczenia towarów wymienionych w załączniku do klasyfikacji nicejskiej w klasie 19 i 20.
W dniu [...] lutego 2009 r. spółka C. S.p.A. z siedzibą w S., złożyła sprzeciw wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy CAESARSTONE o nr [...], udzielonego na rzecz skarżącej spółki.
Wnosząca sprzeciw powołała się na uprawnienia wynikające z tytułu:
1) międzynarodowej rejestracji znaku towarowego CAESAR o nr [...], chronionego z pierwszeństwem od dnia [...] maja 1994 r. i przeznaczonego do oznaczania towarów w klasie 19, a także
2) wspólnotowego znaku towarowego CAESAR o nr [...], z ważną ochroną w Rzeczpospolitej Polskiej od dnia [...] maja 2004 r. i przeznaczonego również do oznaczania towarów w klasie 19.
Spółka wnosząca sprzeciw ograniczyła żądanie unieważnienia spornego prawa ochronnego do towarów sklasyfikowanych w klasie 19, to jest: kafle, kafelki, płytki ceramiczne i panele przeznaczone do podłóg, pokryć i osłon podłóg, pokrywania ścian, sufitów, podłóg, niemetalowe pokrycia i osłony do podłóg oraz części pokryć i osłon do podłóg, listwy, listwy przypodłogowe i cokoły, płyty, kafle, kafelki, płytki ceramiczne z konglomeratów do budowania paneli, blatów kuchennych, umywalek meblowych, umywalek, ścian, schodów i podłóg.
Jako podstawę prawną, wnosząca sprzeciw wskazała naruszenie przez sporne prawo wyłączne przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej, polegające na istniejącym podobieństwie spornego znaku towarowego do przeciwstawionych znaków towarowych z wcześniejszym pierwszeństwem, powołanych przez spółkę wnoszącą sprzeciw.
W uzasadnieniu wnosząca sprzeciw, dokonując oceny podobieństwa porównywanych znaków towarowych - stwierdziła, że znaki te są podobne zarówno w warstwie słownej, jak i fonetycznej. Wnosząca sprzeciw podniosła, że oba oznaczenia są jednowyrazowe, pochodzą z języka angielskiego, a istotę znaku spornego stanowi słowo CAESAR, które w całości jest znakiem wnoszącego sprzeciw. Zdaniem uczestnika postępowania, określenie CAESAR - jest tym zbieżnym elementem, na który odbiorcy zwrócą uwagę i zapamiętają. Spółka wnosząca sprzeciw podkreśliła, że płaszczyzna graficzna porównywanych znaków towarowych jest uboga, gdy tymczasem odbiorcy generalnie zachowują w pamięci elementy przewodnie znaków. Zdaniem wnoszącej sprzeciw warstwa graficzna porównywanych znaków nie niweluje ryzyka wprowadzenia w błąd. W ocenie wnoszącej sprzeciw, wizualnie i fonetyczne słowa użyte w znakach są podobne "cezar" i "cezarstone" brzmią niemal identycznie, także w płaszczyźnie znaczeniowej. Zdaniem uczestnika postępowania, sporne znaki wywodzą się od tego samego angielskiego słowa "caesar" czyli "cezar".
Oceniając z kolei podobieństwo towarów, wnosząca sprzeciw wyraziła opinię, że nie budzi ono żadnych wątpliwości, ponieważ towary objęte ochroną przeciwstawionych znaków towarowych związane są z produkcją wyrobów kamionkowych, w szczególności płytek ceramicznych oraz pokryć podłogowych i ściennych.
W ocenie wnoszącej sprzeciw, w takiej sytuacji istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów oznaczanych spornym znakiem towarowym lub też co do istniejących powiązań organizacyjnych lub prawnych pomiędzy skarżącą spółką, jako przedsiębiorstwem uprawnionym ze spornego prawa ochronnego na znak towarowy nr [...], a spółką wnoszącą sprzeciw.
W dniu [...] lutego 2010 r. skarżąca spółka, ustosunkowując się do wniesionego sprzeciwu - stwierdziła, że wbrew zarzutom spółki włoskiej, w sprawie nie zachodzi podobieństwo, o którym stanowi przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
W piśmie z dnia [...] marca 2010 r. skarżąca spółka, dokonując oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń - stwierdziła, że oznaczenia te różni liczba elementów słownych i graficznych, które wpływają na odmienne postrzeganie ocenianych znaków. Skarżąca spółka zwróciła uwagę, że znaki wnoszącej sprzeciw są jednoczłonowe, zaś sporny znak towarowy nr [...] składa się z dwóch części Caesar - oznaczającej cezara i stone, a więc można przyjąć, że ma ono charakter opisowy, ponieważ sugeruje, że towary tak oznaczane posiadają inną, lepszą jakość, niż inne towary tego samego rodzaju. Ponadto, w ocenie uprawnionej ze spornego prawa ochronnego, zapis słów CESAR- i -STONE połączonych w nietypowy sposób dla polskiego odbiorcy, sprawia, że połączenie to jest nowe, a użyte w odniesieniu do towarów w klasie 19 czyni sam znak zaskakującym i nieoczywistym, a więc fantazyjnym. Wobec powyższego, zdaniem skarżącej spółki - oceniane znaki towarowe budzą odmienne skojarzenia.
Oceniając podobieństwo w warstwie graficznej, skarżąca spółka stwierdziła, że płaszczyzna graficzna przeciwstawionych znaków CAESAR dominuje nad elementami słownymi tych znaków, inna jest ich koncepcja graficzna, a więc są one odmienne wizualnie.
Również w warstwie fonetycznej porównywane znaki, zdaniem uprawnionego, różnią się, na co wpływ ma różna liczba sylab. Znaki przeciwstawione są dwusylabowe "ce-zar" natomiast sporny znak jest trzysylabowy "ce-zar-ston", mają odmienną wymowę.
Skarżąca spółka podkreśliła ponadto, że oznaczenie CAESERSTONE stanowi jednocześnie część nazwy przedsiębiorstwa uprawnionego, która brzmi: C. Ltd i okoliczność ta ma znaczenie, pozwala bowiem na wskazanie źródła pochodzenia towarów oraz zwiększa zdolność odróżniającą znaku towarowego.
Dokonując oceny podobieństwa towarów, skarżąca spółka odwołała się do modelu przeciętnego nabywcy, należycie poinformowanego, uważnego oraz racjonalnego. Uprawniona poinformowała, że towary chronione spornym znakiem towarowym są wykonane w dużej części z tworzyw sztucznych. Zdaniem strony skarżącej, towary objęte ochroną porównywanych znaków towarowych nie należą do produktów nabywanych codziennie, zaś ich zakup poprzedzony jest konsultacjami z wykwalifikowanym specjalistą. Skarżąca spółka wyjaśniła, że nabywcy kierują się swoimi upodobaniami, ale przykładają uwagę do informacji dotyczących źródła pochodzenia takich produktów, co powoduje zwiększoną uwagę nabywców.
Wobec uznania sprzeciwu za bezzasadny sprawa na podstawie art. 247 ust. 2 p.w.p. została przekazana do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym.
Pismem z dnia [...] maja 2012 r. uprawniona ze spornego znaku towarowego wystąpiła z wnioskiem do Urzędu Patentowego RP o odroczenie rozprawy oraz o nierozpatrywanie niniejszej sprawy podczas nieobecności pełnomocnika uprawnionej. Skarżąca spółka poinformowała, że pomiędzy stronami postępowania prowadzone są negocjacje mające na celu ugodowe rozstrzygnięcie sprawy.
Na przeprowadzonej w dniu [...] maja 2012 r. rozprawie przed Urzędem Patentowym RP strona wnosząca sprzeciw podtrzymała swoje dotychczasowe stanowisko w przedmiotowej sprawie. Jednocześnie pełnomocnik wnoszącej sprzeciw włoskiej spółki C. S.p.A. z siedzibą w S. nie potwierdził faktu, jakoby pomiędzy stronami postępowania toczyły się rozmowy ugodowe. Ponadto pełnomocnik spółki wnoszącej sprzeciw przedłożył do akt sprawy stanowisko, w którym ponownie ocenił przeciwstawione znaki towarowe w zakresie podobieństwa znaków oraz towarów, jak również ocenił ryzyko wprowadzenia nabywców w błąd. Na poparcie swojego stanowiska wnoszący sprzeciw powołał się zarówno na stosowne decyzje Urzędu Patentowego RP, jak i orzeczenia OHIM.
W wyniku rozpatrzenia sprawy Urząd Patentowy RP - działając na podstawie przepisów art. 246 i art. 247 ust. 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej, a także na podstawie art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. - wydał w dniu [...] maja 2012 r. decyzję nr [...], którą unieważnił prawo ochronne na znak towarowy CAESARSTONE nr [...], w części dotyczącej towarów z klasy 19 (pkt 1 decyzji) oraz przyznał spółce C. S.p.A. z siedzibą w S. od skarżącej spółki C. Ltd. z siedzibą w M. kwotę w wysokości 2.600 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania (pkt 2 decyzji).
W uzasadnieniu decyzji organ uznał, że zarzut sformułowany na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej jest zasadny w części dotyczącej towarów z klasy 19.
Organ wyjaśnił, że dokonując oceny podobieństwa na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., w pierwszej kolejności przeprowadził analizę podobieństwa samych towarów, do oznaczania których przeznaczone zostały porównywane znaki. Organ wskazał, że międzynarodowa rejestracja znaku towarowego CAESAR o nr [...], obejmuje następujące towary z klasy 19: materiały budowlane niemetalowe, w szczególności płytki kryjące, płytki do kanałów ściekowych, profile do gzymsów, niemetalowe nakładane narożniki ochronne, kliny, podwyższone podłogi modułowe, specjalne elementy wykończenia, stopnie schodów (akta, k. 63). Z kolej, jeśli chodzi o wspólnotowy znak towarowy CAESAR o nr [...], organ wskazał, że znak ten służy do oznaczania następujących towarów z klasy 19: materiałów budowlanych (niemetalowych); w szczególności płytek podłogowych i ściennych, płytek kanałowych, gruntowych i kątowników, baz, zawieszanych podłóg modułowych, specjalnych elementów wykończenia, schodów (akta, k. 69). Urząd Patentowy RP stwierdził jednocześnie, że spornym znakiem towarowym CAESARSTONE o nr [...], oznaczane są następujące towary w klasie 19: kafle, kafelki, płytki ceramiczne i panele przeznaczone do podłóg, pokryć i osłon podłóg, pokrywania ścian, sufitów, podłóg, niemetalowe pokrycia i osłony do podłóg oraz części pokryć i osłon do podłóg, listwy, listwy przypodłogowe i cokoły, płyty, kafle, kafelki, płytki ceramiczne z konglomeratów do budowania paneli, blatów kuchennych, umywalek meblowych, umywalek, ścian, schodów i podłóg.
W ocenie Urzędu Patentowego RP, z analizy ustalonych wykazów towarów wynika jednoznacznie, że porównywane znaki towarowe przeznaczone są do oznaczania tych samych rodzajowo towarów. Zdaniem organu, przedstawione wykazy różnią się jedynie stopniem szczegółowości ich zredagowania, niemniej zawarte w nich sformułowania odnoszą się wprost do desygnatów bezpośrednio dotyczących towarów określanych jako niemetalowe materiały budowlane (przy czym sformułowanie to zastosowano w wykazie znaków towarowych, na które powołał się wnoszący sprzeciw).
Przechodząc do oceny podobieństwa samych oznaczeń, Urząd patentowy RP dokonał porównania przeciwstawionych znaków zarówno w warstwie fonetycznej, jak również warstwie znaczeniowej oraz w warstwie wizualnej. Organ podkreślił, że ocena taka opiera się na całościowym wrażeniu wywoływanym przez te znaki w szczególności uwzględniając elementy dominujące i odróżniające (vide: pkt 69 wyroku Sądu Pierwszej Instancji w sprawie T-169/03 Miss Rossi vs. Sissi Rossi). Organ zwrócił uwagę, że zgodnie z orzecznictwem, oznaczenia powinny być oceniane, jako całość, gdyż sama powtarzalność wyodrębnionych elementów lub zbieżność członów oznaczeń nie musi determinować stworzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1999 r., sygn. akt III RN 136/98; podobnie: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 maja 2003 r., sygn. akt II SA 1486/02). Organ stwierdził ponadto, że dokonując oceny podobieństwa oznaczeń zwrócił uwagę na proporcje w sile odróżniającej poszczególnych elementów, a także na ich oryginalność i sposób postrzegania, mając na uwadze jednocześnie ogólne wrażenie, jakie znaki wywierają na odbiorcy. Organ podkreślił, że przy ocenie podobieństwa znaków towarowych słowno-graficznych zasadnicze znaczenie mają z reguły elementy słowne (tak: m.in. Sąd Najwyższy /w:/ wyrok z dnia 1 lutego 2001 r., sygn. akt I CKN 1128/98). Organ stwierdził, że również w wyroku z dnia 14 października 2003 r., wydanym w sprawie o sygn. T-292/01 Philips- Van Heuzen Corp. vs. OHIM (BASS), Europejski Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że "w przypadku kombinowanych znaków towarowych (znaków słowno-graficznych) ich odróżniającymi, dominującymi elementami są zazwyczaj elementy słowne. Organ przyjął zatem, że przy ocenie kolizji pomiędzy takimi znakami towarowymi decydujące znaczenie odgrywa podobieństwo elementów słownych (podobnie: Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie /w:/ wyrok z dnia 23 lipca 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 334/09).
Urząd Patentowy RP zwrócił uwagę, że znaki towarowe, na które powołała się spółka wnosząca sprzeciw, są znakami słowno-graficznymi, w których słowo CAESAR zostało zapisane dużą wyraźną czcionką, przy czym litery "A" i "E" zostały oryginalnie zestawione, tworząc zespolenie tych liter wspólną krawędzią. Dodatkowo organ stwierdził, że słowa użyte w tych znakach umieszczone zostały pomiędzy dwoma punktami na początku i końcu wyrazu, w połowie wysokości liter. Natomiast, jak zauważył organ, sporny znak towarowy nr [...] jest znakiem słownym składającym się wyłącznie z zapisu liter stanowiących to słowo.
W ocenie Urzędu Patentowego RP, w warstwie fonetycznej oba porównywane znaki towarowe są prawidłowo słyszalne, mimo, iż zapis słowa caesar jest zgodny z zapisem w języku łacińskim i angielskim słowa cezar, również i druga część spornego znaku -stone jest artykułowana i odbiera bez problemu. Przy czym, w opinii organu, bezsprzecznie pierwsze części znaków są identyczne caesar-, a druga część spornego znaku słowo -stone podczas wymowy jest naturalnie oddzielona.
Z kolei, według organu, w warstwie wizualnej, czy też graficznej sporny znak towarowy stanowi wyłącznie zapis słowa caesarstone, przy czym część caesar- ma charakter pierwszorzędny wobec drugiej części znaku -stone, zaś w znakach towarowych, na które powołała się spółka wnosząca sprzeciw, caesar jest jedynym, ważnym elementem. Ponadto, organ podkreślił identyczny sposób zapisu elementu caesar obowiązujący w łacinie i języku angielskim.
Dokonując oceny porównywanych znaków w płaszczyźnie znaczeniowej, Urząd Patentowy RP uznał, że słowa caesarstone oraz caesar pomimo, iż są to wyrazy w języku łacińskim i angielskim, są prawidłowo rozumiane. Ponadto organ wyjaśnił, że słowo caesar oznacza nazwę urzędu cezara w starożytnym Rzymie i pochodzi od imienia Gajusza Juliusza Cezara. Słowo to stanowi także imię męskie. Natomiast, jak wskazał organ, element słowny stone oznacza w języku angielskim kamień. W ocenie Urzędu Patentowego RP, słowa użyte w spornym znaku towarowym można odczytać jako "cesarski kamień" lub "kamień Cezara", zaś w znakach przeciwstawionych z wcześniejszym pierwszeństwem - "cesarz" lub "Cezar". W tej sytuacji, zdaniem organu, za uzasadnione należy przyjąć twierdzenie, że element słowny -STONE stanowi dookreślenie wobec słowa CAESAR, bez względu na fakt, czy chodzi o Cezara czy o cesarza, ponieważ w rzeczywistości słowa te mają wspólną etymologię. Wobec powyższego, organ doszedł do przekonania, że za nieuzasadnione należy przyjąć twierdzenie uprawnionego - jakoby słowo CAESAR nie miało zdolności odróżniającej dla oznaczania towarów z klasy 19 ze względu na swój opisowy charakter. Zdaniem organu, stwierdzenie skarżącej spółki jakoby opisowość polegała na sugerowaniu odbiorcy, że tak oznaczane produkty są cesarskie, a więc mają wyższą jakość - nie zostało poparte żadnym obiektywnym dowodem.
W ocenie Urzędu Patentowego RP, całościowa ocena podobieństwa porównywanych znaków towarowych pozwala przyjąć, że pomiędzy analizowanymi znakami występuje jednorodzajowość w zakresie towarów chronionych przeciwstawionymi znakami oraz taki stopień podobieństwa samych oznaczeń, w każdej z ocenianych płaszczyzn oraz, że stopień podobieństwa przeważa nad różnicami występującymi w znakach, które także były przedmiotem oceny.
W konsekwencji, zdaniem organu, można przyjąć, że istnieją przesłanki do uznania porównywanych znaków towarowych za podobne w świetle powołanego przez wnoszącą sprzeciw przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
W ocenie organu, przemawia za tym występowanie identycznego w zapisie i brzmieniu pierwszego elementu w porównywanych znakach słowa CAESAR, który powoduje, że podobieństwo między tymi znakami towarowymi jest wzmocnione, po drugie, należy także przyjąć, że w tym konkretnym przypadku drugi element spornego znaku słowo -STONE pełni w rzeczywistości funkcje dopełniającą słowa CAESAR- oznaczającego "cesarski".
W tej sytuacji organ doszedł do przekonania, że ocena przeciwstawionych w niniejszej sprawie oznaczeń, według ich cech wspólnych - dowodzi, że cechy te mogą prowadzić do pomylenia ocenianych znaków, gdyż oznaczenia postrzegane, jako całość, wywołują wrażenie wspomnianego podobieństwa.
Organ jednocześnie podkreślił, że stwierdzone podobieństwo porównywanych znaków towarowych w zakresie identyczności towarów, jak i podobieństwa samych oznaczeń, umożliwia stwierdzenie o zaistnieniu w związku z tym ryzyka błędu wśród odbiorców co do pochodzenia towarów oznaczanych omawianymi znakami, tj.: spornym znakiem towarowym CAESARSTONE o nr [...] oraz znakami korzystającymi z wcześniejszego pierwszeństwa CAESAR nr [...] oraz nr [...]). Organ uznał, że podobieństwo usług oraz podobieństwo znaków towarowych przesądzają o istnieniu ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.
Urząd Patentowy RP, wskazując na sposób oceny podobieństwa znaków towarowych, dokonywanej z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy oraz w aspekcie zwykłych warunków obrotu gospodarczego, a także mając na uwadze, że do stwierdzenia podobieństwa znaków nie jest konieczne rzeczywiste pomylenie znaków, lecz wystarczy tylko, iż zachodzi taka możliwość - stanął na stanowisku, że równoległe istnienie na rynku porównywanych znaków towarowych ewidentnie skutkuje konfliktem interesów stron.
Organ stwierdził, że nawet osoba uważna i dobrze poinformowana nie domyśli się, że towary oznaczane porównywanymi znakami towarowymi pochodzą od różnych przedsiębiorców. Zdaniem organu, odbiorca może odnieść wręcz wrażenie, że towary oznaczane spornym znakiem towarowym są odmianą, czy też serią towarów oznaczanych przez przedsiębiorstwo wnoszące sprzeciw.
Organ jednocześnie podkreślił, że skuteczna ochrona wcześniejszych znaków towarowych CAESAR, wykluczać musi sytuację, w której znak wcześniejszy zostaje w całości inkorporowany w znaku późniejszym, pełniąc w spornym znaku dominująca i pierwszoplanową rolę i w efekcie uzyskuje prawo wyłączne na taki znak towarowy.
Urząd Patentowy RP uznał, że taka sytuacja powoduje, że uzyskane przez spółkę wnoszącą sprzeciw wcześniejsze prawa ochronne na przeciwstawione znaki towarowe tracą swą pozycje przejawiającą się w zdolności odróżniającej, ponieważ wystarczy "dołączyć" do wcześniejszego znaku oznaczenie, pełniące także funkcję nazwy przedsiębiorstwa uprawnionego ze spornego znaku towarowego, by uzyskać prawo ochronne na tak skonstruowany znak towarowy. Mając na uwadze poczynione rozważania, organ stwierdził, że spółka wnosząca sprzeciw słusznie żąda unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy CAESARSTONE o nr [...], jednocześnie domagając się ochrony swoich wcześniej zarejestrowanych znaków CAESAR (nr [...] oraz CTM nr [...]). Organ stwierdził, że prawidłowość takiej oceny znajduje potwierdzenie w wyroku Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 6 października 2005 r., nr C-120/04, wydanym w sprawie LIFE vs. THOMSON LIFE, a w szczególności pkt 37 uzasadnienia tego orzeczenia, w którym Trybunał Sprawiedliwości WE jednoznacznie stwierdził, że "w przypadku identyczności towarów lub usług prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd może występować w odczuciu odbiorców, jeżeli sporne oznaczenie składa się przynajmniej z zestawienia nazwy przedsiębiorstwa osoby trzeciej i zarejestrowanego znaku towarowego posiadającego zwykły charakter odróżniający, który mimo, iż samodzielnie nie tworzy całościowego wrażenia wywieranego przez złożone oznaczenie, zachowuje w nim niezależną pozycję nadająca charakter odróżniający".
W konsekwencji organ uznał, iż zachodzi podstawa do unieważnienia w części prawo ochronne na sporny znak towarowy CEASARSTONE o nr [...].
Jednocześnie, zasądzając od skarżącej spółki na rzecz spółki wnoszącej sprzeciw kwotę w wysokości 2.600 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania, Urząd Patentowy RP oparł się na przepisach art. 98 § 1 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p., ustalając wysokość wspomnianej kwoty na podstawie stosownych regulacji prawnych zawartych zarówno w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 29 sierpnia 2001 r. w sprawie opłat związanych z ochroną (...) znaków towarowych (...) (Dz. U. Nr 90, poz. 100 ze zm.) oraz w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 2 grudnia 2003 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. Nr 212, poz. 2076).
Pismem z dnia [...] lutego 2013 r. skarżąca spółka C. Ltd. z siedzibą w M., reprezentowana przez rzecznika patentowego – działając za pośrednictwem organu - wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] maja 2012 r., nr [...].
Wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji, jako niezgodnej z prawem, skarżąca spółka zarzuciła zaskarżonej decyzji:
I. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1) art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i art. 107 § 1 i 3 Kodeksu postępowania administracyjnego - poprzez niewłaściwe uzasadnienie decyzji, a także oparcie tej decyzji na błędnie ustalonym i ocenionym stanie faktycznym oraz pominięcie mających istotne znaczenie dla sprawy faktów i argumentów strony, co skutkowało przeprowadzeniem rozprawy w dniu [...] maja 2012 r. i rozstrzygnięciem sprawy co do istoty, pomimo prowadzenia przez obie strony postępowania rozmów ugodowych oraz bez czynnego udziału skarżącego spółki (uprawnionej z prawa ochronnego na sporny znak towarowy) w sprawie, w sytuacji, w której ww. rozprawa nie powinna była się odbyć bez udziału strony skarżącej, a także, iż z powodu negocjacji organ nie powinien rozstrzygać sprawy co do istoty;
Skarżąca spółka zarzuciła organowi, że:
- nie podjął koniecznych działań zmierzających do ustalenia, czy negocjacje są rzeczywiście prowadzone,
- nie wyjaśnił, dlaczego nie podjął koniecznych działań zmierzających do ustalenia, czy negocjacje są rzeczywiście prowadzone,
- nie wyjaśnił, dlaczego uznał, że strony nie prowadzą negocjacji,
- nie wyjaśnił, dlaczego dał wiarę o braku rozmów ugodowych uczestnikowi postępowania (wnoszącej sprzeciw), a odmówił wiarygodności stronie skarżącej, zwłaszcza bez umożliwienia jednej ze stron wypowiedzenia się co do nowej okoliczności w sprawie (braku negocjacji);
- nie wyjaśnił, dlaczego rozstrzygnął sprawę, pomimo możliwości prowadzenia negocjacji przez strony;
- nie wyjaśnił, dlaczego rozpoznał sprawę, pomimo braku obecności jednej ze stron postępowania (skarżącej spółki), zwłaszcza, gdy ta wnosiła o nieprzeprowadzanie rozprawy podczas jej nieobecności, a także bez umożliwienia jednej ze stron wypowiedzenia się co do nowej okoliczności w sprawie (braku negocjacji), a także, dlaczego nie zachodzi ważna przyczyna odroczenia rozprawy wskazana w art. 94 § 2 in fine k.p.a.;
2) art. 8 i art. 10 § 1 k.p.a. - poprzez niezapewnienie stronom czynnego udziału w każdym stadium postępowania, w sytuacji, gdy stronom należy zapewnić czynny udział na każdym etapie postępowania, co skutkowało przeprowadzeniem rozprawy z dnia [...] maja 2012 r. podczas nieobecności skarżącej spółki, która wniosła o jej nieprzeprowadzanie podczas jej nieobecności spowodowanej negocjacjami oraz uniemożliwienie stronie skarżącej ustosunkowania się do niezgodnego ze stanem faktycznym stanowiska uczestnika postępowania (spółki wnoszącej sprzeciw), które wcześniej nie było przedstawiane w sprawie;
3) art. 94 § 2 k.p.a. - poprzez nieodroczenie rozprawy z powodu wystąpienia ważnej przyczyny, w sytuacji, gdy na organie spoczywa obowiązek odroczenia rozprawy w przypadku zaistnienia ważnej przyczyny, co w konsekwencji skutkowało niewyjaśnieniem stanu faktycznego sprawy i rozpoznaniem jej bez zapewnienia czynnego udziału strony skarżącej w postępowaniu;
4) art. 13 k.p.a. - poprzez niepodjęcie działań zmierzających do umożliwienia stronom przeprowadzenie postępowania nakierowanego na ugodowe rozwiązanie sprawy, w sytuacji, gdy na organie spoczywa obowiązek podjęcia niezbędnych czynności skłaniających i pozwalających stronom na zawarcie ugody, co skutkowało wydaniem decyzji co do istoty przez zakończeniem rozmów ugodowych;
5) art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. - poprzez niewłaściwe uzasadnienie decyzji, oparcie decyzji na błędnie ustalonym i ocenionym stanie faktycznym oraz pominięcie mających istotne znaczenie dla sprawy faktów i argumentów strony, co w konsekwencji skutkowało przyjęciem, że podobieństwo znaków towarowych, których przedmiotowa sprawa dotyczy oraz podobieństwo towarów nimi oznaczonych jest tego rodzaju, że mogłoby wprowadzać odbiorców w błąd, w sytuacji, gdy podobieństwo to nie jest tego rodzaju, aby mogło wprowadzać odbiorców w błąd. Zdaniem skarżącej spółki, organ:
- błędnie ocenił zdolność odróżniającą elementów słownych CAESAR, STONE oraz całych porównywanych znaków towarowych, tj. spornego znaku CAESARSTONE nr [...] oraz przeciwstawionych znaków z wcześniejszym pierwszeństwem – znaku CAESAR nr [...] i CAESAR [...], zwłaszcza, że im niższą zdolności odróżniającą posiada dany znak, tym dopuszczalne jest większe podobieństwo porównywanych oznaczeń, nawet przy jednorodzajowości towarów nimi objętych;
- nie zdefiniował warunków obrotu towarów w klasie 19 objętych omawianymi znakami towarowymi,
- nie zdefiniował profilu przeciętnego odbiorcy towarów w klasie 19 objętych przedmiotowymi znakami, w szczególności nie ustalił poziomu jego uwagi co do cech i komercyjnego pochodzenia nabywanych produktów, w tym nie ustosunkował się do argumentów skarżącej spółki przedstawionych na etapie postępowania przed Urzędem Patentowym RP;
- nie wyjaśnił, jak ww. stopień uwagi odbiorców w niniejszej sprawie przekłada się na możliwość wprowadzenia odbiorców w błąd;
- nie wyjaśnił, dlaczego odbiorca towarów w klasie 19 objętych omawianymi znakami nie ma podwyższonego stopnia uwagi co do cech i komercyjnego pochodzenia nabywanych produktów;
- nie wyjaśnił, dlaczego podwyższony poziom uwagi odbiorców towarów w klasie 19 objętych przedmiotowymi znakami nie wyklucza podobieństwa omawianych znaków, w rozumieniu art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p., zwłaszcza, że im większy stopień uwagi odbiorców, tym dopuszczalne jest większe podobieństwo oznaczeń, nawet przy jednorodzajowości towarów nimi objętych, które nie powoduje możliwości wprowadzenia odbiorców błąd.
II. naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. - poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, co w konsekwencji skutkowało przyjęciem, że podobieństwo znaków towarowych, których przedmiotowa sprawa dotyczy oraz podobieństwo towarów nimi oznaczonych, jest tego rodzaju, że mogłoby wprowadzać odbiorców w błąd, w sytuacji, gdy podobieństwo to nie jest tego rodzaju, aby wprowadzać odbiorców w błąd.
Ponadto, powołując się na przepis art. 106 § 3 p.p.s.a., strona skarżąca wniosła o dopuszczenie dowodu z następujących dokumentów załączonych do skargi:
- kopii wiadomości e-mail z dnia [...] marca 2012 r. skierowanej przez A.T. ze spółki C. S.p.A. (uczestnika postępowania) do Pana M. O. ze skarżącej spółki C. Ltd. wraz z tłumaczeniem przysięgłym - na okoliczność prowadzenia negocjacji przez strony postępowania o unieważnienie (w skutek sprzeciwu uznanego za bezzasadny) prawa ochronnego na znak towarowy CAESARSTONE o nr [...] w zakresie towarów w klasie 19 oraz wpływu uchybień Urzędu Patentowego RP wobec przepisom prawa mających wpływ na wynik sprawy;
- kopii wiadomości e-mail z dnia [...] maja 2012 r. skierowanej przez M. O. ze skarżącej spółki do A. S.p.A. wraz z tłumaczeniem przysięgłym - na okoliczność prowadzenia negocjacji przez strony postępowania o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy oraz wpływu uchybień Urzędu Patentowego wobec przepisom prawa mających wpływ na wynik sprawy;
- kopii wydruku ze strony internetowej [...] - na okoliczność reprezentacji skarżącej spółki C. Ltd. przez M. O. (załącznik nr 6);
- kopii pisma pełnomocnika skarżącego spółki skierowanego do pełnomocnika uczestnika postępowania z dnia [...] kwietnia 2012 r. - na okoliczność podjęcia należytych czynności zmierzających do odroczenia rozprawy wyznaczonej na dzień [...] maja 2012 r., z uwagi na prowadzone negocjacje;
- kopii wiadomości e-mail pełnomocnika uczestnika postępowania skierowanej do pełnomocnika skarżącej spółki z dnia [...] kwietnia 2012 r. - na okoliczność zobowiązania się uczestnika postępowania do poinformowania skarżącego o zgodzie lub jej braku na odroczenie rozprawy.
W uzasadnieniu skargi strona skarżąca podniosła na wstępie, że z uwagi na toczące się negocjacje, pełnomocnik skarżącej spółki w dniu [...] maja 2016 r. złożył wniosek o odroczenie wyznaczonej przez Urząd Patentowy RP rozprawy oraz wniósł o nierozpatrywanie sprawy podczas nieobecności pełnomocnika uprawnionej z prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Skarżąca spółka wskazała, że pomimo zobowiązania się pełnomocnika uczestnika postępowania do rozważenia owego wniosku strony skarżącej, bez przekazania skarżącej spółce jakiejkolwiek informacji, pełnomocnika uczestnika stawił się na rozprawie w dniu [...] maja 2012 r. i w trakcie jej przebiegu zanegował, aby strony prowadziły rozmowy ugodowe. Następnie, jak wskazała strona, Urząd Patentowy RP, nie podejmując jakichkolwiek działań zmierzających do weryfikacji, które z oświadczeń pełnomocników obu stron sporu jest zgodne ze stanem faktywnym, a także uniemożliwiając stronie skarżącej na ustosunkowanie się do stwierdzeń uczestnika o braku prowadzenia negocjacji, pomimo nieobecności uprawnionego (jego pełnomocnika), przeprowadził rozprawę i wydał w dniu [...] maja 2012 r. decyzję, którą unieważnił prawo ochronne na sporny znak towarowy CAESARSTONE nr [...] w zakresie towarów w klasie 19.
Strona skarżąca zarzuciła, że organ rozstrzygając sprawę, pomimo możliwości prowadzenia negocjacji przez strony, nie wyjaśnił jednocześnie, dlaczego rozpoznał sprawę w dniu [...] maja 2012 r., pomimo braku obecności jednej ze stron postępowania (skarżącej spółki), zwłaszcza, gdy pełnomocnik strony skarżącej wnosił o nieprzeprowadzanie rozprawy podczas jego nieobecności. Tym samym, zdaniem strony skarżącej, organ uniemożliwił jednej ze stron wypowiedzenie się co do nowej okoliczności zaistniałej w sprawie (braku negocjacji). Organ nie wyjaśnił ponadto, dlaczego nie zachodzi ważna przyczyna odroczenia rozprawy wskazana w art. 94 § 2 in fine k.p.a. W ocenie skarżącej spółki, samo stwierdzenie w zaskarżonej decyzji, iż "(...) Na przeprowadzonej w dniu [...] maja 2012 r. rozprawie pełnomocnik wnoszącego sprzeciw podtrzymała swoje dotychczasowe stanowisko w przedmiotowej sprawie, jednocześnie poinformowała, że między stronami postępowania nie toczą się żadne rozmowy ugodowe" (strona 4 zaskarżonej decyzji), należy uznać za niewystarczające do wykazania motywów, jakimi kierował się organ przy wydawaniu zaskarżonej decyzji. W szczególności, zdaniem strony skarżącej, brak jest uzasadnienia, dlaczego organ odmówił wiarygodności drugiej stronie postępowania i nie dał jej możliwości ustosunkowania się do nowej okoliczności zaistniałej w sprawie. W konsekwencji strona skarżąca zarzuciła, że brak stosownych wyjaśnień w zakresie istotnych dla sprawy okoliczności, stanowi naruszenie przepisów postępowania, dające podstawę do wyeliminowania zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego. Zdaniem strony skarżącej, uniemożliwienie uprawnionemu z prawa ochronnego udzielonego na sporny znak towarowy czynnego udziału w sprawie nie było w żaden sposób uzasadnione. Jednocześnie strona skarżąca wskazała, że prowadzenie postępowania, w sposób, który ogranicza prawo jednej ze stron do obrony jej interesów, podważa zaufanie jego uczestników do władzy publicznej. Takie działanie organu stanowi o naruszeniu jednej z podstawowych zasad, jaką powinien kierować organ prowadząc postępowanie, tj. zasady stypizowanej w art. 8 k.p.a. W ocenie skarżącej spółki, zasada szybkości postępowania, wynikająca z przepisu art. 12 § 1 k.p.a., którą organ również powinien się kierować, nie ma charakteru nadrzędnego nad zasadami czynnego udziału strony w każdym stadium postępowania i pogłębiania zaufania jego uczestników do władzy publicznej.
Przechodząc do meritum sprawy, strona skarżaca zarzuciła, że Urząd Patentowy w zaskarżonej decyzji, w skutek błędnych ustaleń faktycznych, dokonał niewłaściwej oceny podobieństwa porównywanych znaków towarowych - spornego znaku CAESARSTONE nr [...] z jednej strony oraz przeciwstawionych znaków CAESAR nr [...] i CAESAR nr [...] . Zdaniem skarżącej spółki, organ w szczególności błędnie przyjął, że pomimo różnic zachodzących pomiędzy oznaczeniami CAESAR i CAESARSTONE, omawiane znaki towarowe są na tyle podobne do siebie, że może dojść do wprowadzenia odbiorców w błąd, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
W ocenie strony skarżącej, organ błędnie ocenił również zdolność odróżniającą elementów słownych CAESAR oraz STONE, a także całych porównywanych znaków towarowych, co w konsekwencji przełożyło się na błędne uznanie, że zachodzi podobieństwo omawianych znaków towarowych. Zdaniem skarżącej spółki, Urząd Patentowy RP błędnie odniósł się ponadto do argumentów strony skarżącej wskazujących zarówno na niską zdolność odróżniającą członu słownego CAESAR, jak i wąski zakres ochrony wcześniejszych znaków towarowych CAESAR nr [...] i CAESAR nr [...] oraz zdolności odróżniającej spornego znaku towarowego CAESARSTONE nr [...].
Skarżąca spółka podkreśliła, że organ nie ustalił i nie wyjaśnił wielu istotnych okoliczności w sprawie, a mianowicie:
- nie zdefiniował warunków obrotu towarów w klasie 19 objętych omawianymi znakami towarowymi;
- nie zdefiniował profilu przeciętnego odbiorcy towarów w klasie 19 objętych przedmiotowymi znakami, w szczególności nie ustalił poziomu jego uwagi co do cech i komercyjnego pochodzenia nabywanych produktów, w tym nie ustosunkował się do argumentów skarżącej spółki przedstawionych na etapie postępowania spornego przed Urzędem Patentowym RP;
- nie wyjaśnił, jak ww. stopień uwagi odbiorców w niniejszej sprawie przekłada się na możliwość wprowadzenia odbiorców w błąd;
- nie wyjaśnił, dlaczego odbiorca towarów w klasie 19 objętych omawianymi znakami nie ma podwyższonego stopnia uwagi co do cech i komercyjnego pochodzenia nabywanych produktów;
- nie wyjaśnił, dlaczego podwyższony poziom uwagi odbiorców towarów w klasie 19 objętych przedmiotowymi znakami nie wyklucza podobieństwa omawianych znaków, w rozumieniu art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p., zwłaszcza, że przyjmuje się, że im większy stopień uwagi odbiorców, tym dopuszczalne jest większe podobieństwo oznaczeń, nawet przy jednorodzajowości towarów nimi objętych, które nie powoduje możliwości wprowadzenia odbiorców błąd.
Zdaniem strony skarżącej, organ wydając zaskarżoną decyzję, powinien rozważyć wskazane okoliczność i ustosunkować się do nich w uzasadnieniu decyzji. Według strony skarżącej, brak rozważenia owych okoliczności w zaskarżonej decyzji pozwala na uznanie, że nie były one brane pod uwagę przez organ przy rozstrzyganiu.
Strona skarżąca uznała, że powyższe uchybienia mają wpływ na wynik sprawy, albowiem na etapie postępowania przed Urzędem Patentowym RP skarżąca spółka wykazała, że porównywane znaki towarowe, wskutek zachodzących pomiędzy nimi różnic - są odmienne w warstwie wizualnej, fonetycznej, jak i znaczeniowej, co umożliwia, w wystarczającym stopniu, rozróżnienie ich w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego.
Zdaniem skarżącej spółki, na gruncie warstwy wizualnej znaki towarowe CAESARSTONE nr [...] z jednej strony zaś z drugiej - przeciwstawione znaki towarowe CAESAR nr [...] i CAESAR nr [...], różnią się liczbą elementów, zarówno słownych, jak i graficznych, co bezpośrednio wpływa na ich odmienne postrzeganie przez odbiorców.
Skarżąca spółka zwróciła uwagę, że części słowne przeciwstawionych znaków towarowych składają się wyłącznie z jednego członu, natomiast sporny znak strony skarżącej składa się z dwóch członów. Uprawniona podkreśliła ponadto, że słowo "CAESAR" oznacza "cesarz", stąd - w jej ocenie - znaki zawierające taki człon można uznać za posiadające pewien stopień opisowości. Mianowicie, zdaniem strony skarżącej, mogą one sugerować odbiorcy, że produkty nimi oznaczane są "cesarskie", a więc, że towary nimi oznaczane posiadają lepszą, niż inne towary na rynku - jakość.
Skarżąca spółka zwróciła uwagę, że organ błędnie wskazał, jakoby o braku ładunku opisowości omawianego elementu słownego świadczył brak przedstawienia przez skarżącego stosownego materiału dowodowego. Mianowicie, jak wskazała strona, słowo "cesarski", tak jak słowa "królewski", czy też "książęcy", posiadają oczywiste znaczenie w języku polskim i w sposób oczywisty mogą wskazywać na cechy danych towarów.
W ocenie skarżącej spółki, zestawienie słów "CAESAR" i "STONE", w dodatku zapisane łącznie, nie jest typowe dla polskiego odbiorcy, a wręcz przeciwnie, tak powstałe słowo "CAESARSTONE" jest zupełnie nowym słowem w Polsce, zaś użycie tego sformułowania w kontekście omawianych towarów jest zaskakujące i nieoczywiste. Zdaniem skarżącej spółki, należy uznać, że zdolność odróżniająca znaku CAESARSTONE nr [...] wynika z fantazyjnego zestawienia wszystkich jego elementów w jedno oznaczenie.
Dokonując analizy warstwy znaczeniowej, strona skarżąca zaznaczyła, że sporny znak towarowy, poza członem "CAESAR" zawiera również człon "STONE". Skarżąca wyjaśniła, że słowo to pochodzi z języka angielskiego, w którym oznacza "kamień".
Zdaniem strony skarżącej, odmienna wewnętrzna konstrukcja powoduje, że porównywane oznaczenia będą przywodzić na myśl odbiorców odmienne skojarzenia.
Skarżąca zaznaczyła ponadto, że znaki przeciwstawione składają się, poza członem "CAESAR"- z fantazyjnej, charakterystycznej i łatwo wpadającej w oko grafiki, która dominuje nad wymienionym członem słownym. Zdaniem skarżącej spółki, porównywane znaki towarowe oparte są na odmiennej koncepcji graficznej, a zatem - w ocenie strony - należy uznać, że są one odmienne wizualnie.
Skarżąca spółka zwróciła także uwagę na ładunek opisowości, jaki niesie ze sobą człon "CEASAR". Strona wskazała, że to właśnie charakterystyczna grafika stanowi o zdolności odróżniającej przeciwstawionych znaków CAESAR nr [...] oraz CAESAR nr [...], dodając, że ich ochrona powinna być zawężona wyłącznie do graficznego (według rejestracji) przedstawienia słowa "CAESAR". Zdaniem skarżącej spółki, ochrona owych znaków nie powinna obejmować wszystkich wieloczłonowych znaków zawierających taki człon, a więc m.in. znaku CAESARSTONE nr [...].
Zdaniem strony skarżącej, dokonując analizy porównywanych znaków towarowych pod względem fonetycznym, należy mieć na uwadze fakt, że różnią się one liczbą sylab. Skarżąca spółka wyjaśniła, że znaki przeciwstawione są oznaczeniami dwusylabowymi ("ce-zar"), a znak sporny jest oznaczeniem trzysylabowym ("ce-zar-ston"). Według strony skarżącej, nie można więc uznać, aby dobrze artykułowa (dobrze słyszalna), naturalnie oddzielona i odbierana bez problemu część spornego znaku nie zapadała dobrze w pamięci odbiorców. W konsekwencji, skarżąca spółka podkreśliła, że znaki towarowe - sporny CAESARSTONE nr [...] oraz przeciwstawione z wcześniejszym pierwszeństwem znaki CAESAR nr [...] i CAESAR nr [...] - mają odmienną wymowę. Ponadto, strona skarżąca wskazała, że sporny znak CAESARSTONE nr [...] posiada bardziej złożoną budowę, niż przeciwstawione znaki z wcześniejszym pierwszeństwem.
Skarżąca spółka stwierdziła ponadto, że fakt, iż oznaczenie CAESARSTONE, stanowiące cały sporny znak towarowy CAESARSTONE nr [...] jest jednocześnie tożsame z częścią firmy uprawnionego, tj. spółki C. bez wątpienia (poprzez wskazanie w sposób oczywisty źródła gospodarczego) zwiększa zdolność odróżniającą znaku CAESARSTONE nr [...].
Strona skarżąca, podsumowując swoje stanowisko odnośnie braku podobieństwa pomiędzy porównywanymi znakami - stwierdziła, że przedmiotowe znaki są oznaczeniami o odmiennej wewnętrznej konstrukcji, a wspomniane wyżej różnice zachodzące pomiędzy porównywanymi oznaczeniami wpływają w sposób oczywisty na ich odmienny całościowy odbiór.
Zdaniem skarżącej spółki, wszystkie elementy znaków winny być oceniane łącznie, a zatem niedopuszczalne jest, aby ocena znaków ograniczała się wyłącznie do powtarzających się elementów. Zdaniem strony skarżącej, zasada całościowej oceny znaków towarowych wyłącza możliwość oceny podobieństwa znaków w oparciu o jeden występujący w danych oznaczeniach element, w dodatku posiadający niską zdolność odróżniającą.
Wskazane powyżej rozbieżności zachodzące między omawianymi znakami towarowymi, zdaniem skarżącej, eliminują ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd.
Skarżąca zwróciła uwagę, że dokonując wspomnianej oceny, nie można pominąć tego, że wzór przeciętnego konsumenta, ukształtowany w orzecznictwie ETS, to model osoby należycie poinformowanej, uważnej i racjonalnej.
Mając powyższe na względzie, strona skarżąca uznała, że warto zauważyć, iż porównywane znaki towarowe obejmują bardzo wyspecjalizowany zakres towarów w klasie 19. W szczególności, według strony, należy mieć na uwadze, że towary objęte spornym znakiem towarowym CAESARSTONE nr [...], to towary składające się w 93% z kwarcu połączonego z włóknami polimerowymi, które są sprasowane przy zastosowaniu dużych wibracji, próżni i ciśnienia w zbite i szczelne płyty. Takie produkty, zdaniem strony, są znane jako kompozyt kamienny lub kamień wykonany przez człowieka. Dodatkowo, zdaniem strony skarżącej, należy mieć na uwadze, że towary zawarte w klasie 19 objęte rejestracjami znaków towarowych: spornego CAESARSTONE nr [...]oraz przeciwstawionych CAESAR nr [...]i CAESAR nr [...], nie należą do produktów nabywanych codziennie, lecz są nabywane na dłuży okres czasu, a do tego zazwyczaj po konsultacji z wysoko wykwalifikowanym specjalistą (architekt, sprzedawca w sklepie z materiałami budowlanymi). Według strony skarżącej, warto ponadto zauważyć, że rozpatrywane towary, w szczególności towary objęte spornym znakiem, są towarami, po które sięgają klienci o ściśle sprecyzowanych celach dekoracyjnych i technicznych (np. przy urządzaniu domu, czy też mieszkania). Zatem, nabywcy dokonujący zakupu tego typu produktów, zdaniem strony skarżącej, przykładają przy wyborze dużą uwagę co do źródła ich pochodzenia, w tym do nazwy producenta, od którego pochodzą. Tym samym, powyżej określony odbiorca tego typu towarów, nabywając je, patrzy nie tylko przez pryzmat oznaczanego danym znakiem towaru, ale przede wszystkim przez pryzmat jego producenta (tj. decyduje się na ich zakup nie ze względu na nazwę produktu, ale przede wszystkim ze względu na fakt jego pochodzenia od konkretnego, dającego gwarancję niezawodności producenta). Według skarżącej spółki, ta zwiększona uwaga odbiorcy w oczywisty sposób eliminuje ryzyko pomylenia znaków w zwykłych warunkach obrotu.
Reasumując, strona skarżąca uznała, że - wbrew stanowisku organu - pomiędzy znakami towarowymi CAESARSTONE nr [...] oraz CAESAR nr [...]i CAESAR nr [...] nie zachodzi podobieństwo mogące wprowadzać odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów oznaczonych tymi znakami, a więc brak było podstaw do zastosowania przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Strona zarzuciła jednocześnie, że Urząd Patentowy, niedokonując należytej i wszechstronnej analizy zgromadzonego materiału dowodowego, rażąco naruszył dyspozycję przepisów art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP, wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Organ nie zgodził się z zarzutami dotyczącymi braku podstaw do odroczenia rozprawy w dniu [...] maja 2012 r. Organ wyjaśnił, że z akt przedmiotowej sprawy wynika, że strony postępowania były powiadomione o terminie rozprawy (vide: akta administracyjne postępowania w sprawie nr [...] - k. 83 i k. 84). Owszem, organ przyznał, że w dniu [...] maja 2012 r. pełnomocnik strony skarżącej przedłożył do akt sprawy wniosek o odroczenie rozprawy wyznaczonej na dzień [...] maja 2012 r., uzasadniając to prowadzonymi negocjacjami, jednakże organ wyraźnie wskazał, że w dniu [...] maja 2012 r., podczas rozprawy, Przewodnicząca składu orzekającego odczytała pismo z dnia [...] maja 2012 r., a pełnomocnik spółki wnoszącej sprzeciw nie potwierdził faktu prowadzenia negocjacji, wnioskując o rozpatrzenie sprawy co do istoty (vide: akta administracyjne sprawy nr [...], protokół z rozprawy - k. 103).
Wobec powyższych faktów, organ uznał, że zachodziły wszelkie podstawy do przeprowadzenia rozprawy w dniu [...] maja 2012 r. z zachowaniem wszelkich zasad wynikających z k.p.a. Zdaniem organu, zanegowanie informacji przez wnoszącego sprzeciw (inicjatora przedmiotowego postępowania) o prowadzonych rozmowach i brak jakiegokolwiek uprawdopodobnienia tych okoliczności przez stronę skarżącą, która prawidłowo powiadomiona o terminie rozprawy, nie była na niej obecna, nie narusza przepisu art. 10 k.p.a., co dawało podstawę do rozpatrzenia sprzeciwu co do meritum. W ocenie Urzędu Patentowego RP, takie działanie organu było adekwatne do zaistniałych okoliczności, albowiem skoro inicjator postępowania nie potwierdza faktu prowadzenia jakichkolwiek negocjacji, a z informacją o negocjacjach występuje uprawniony z kwestionowanego prawa ochronnego, któremu zależy na utrzymaniu jego ważności, to ewentualne odroczenie rozprawy jedynie na podstawie oświadczenia skarżącego o podjętych próbach polubownego zakończenia sporu, może prowadzić do postawienia organowi zarzutu o przewlekłości postępowania i naruszenia zasad ekonomiki postępowania (art. 12 k.p.a.).
Urząd Patentowy RP, ustosunkowując się do złożonego przez stronę skarżącą w treści skargi wniosku o dopuszczenie dowodu w postaci kopii korespondencji e-mailowej, mającej świadczyć o prowadzonych rozmowach między stronami postępowania - stwierdził, że wniosek ten potwierdza wyłącznie prawidłowość oceny organu o próbie przerzucenia na Urząd Patentowy odpowiedzialności za niekorzystny dla skarżącego wynik postępowania, tym bardziej, że załączone do skargi kopie wspomnianej korespondencji noszą daty sprzed dnia rozprawy przed Urzędem Patentowym RP.
Odnosząc się do zarzutów merytorycznych strony skarżącej, organ podtrzymał swoje stanowisko, wskazując, że ocena zarówno podobieństwa towarów, jak i podobieństwa samych porównywanych oznaczeń, została przeprowadzona zgodnie z kryteriami, o których stanowi doktryna i judykatura. Ponadto organ stwierdził, że wbrew zarzutom skargi, przeprowadzona ocena podobieństwa porównywanych znaków towarowych miała charakter wszechstronnej i pełnej analizy wszelkich istotnych aspektów niniejszej sprawy.
Na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie w dniu 14 października 2013 r. pełnomocnik skarżącej spółki, podtrzymując dotychczasowe stanowisko strony skarżącej i zarzuty skargi.
Na pytanie Sądu, czy pomiędzy stronami niniejszego sporu toczą się obecnie negocjacje, pełnomocnik skarżącego wyjaśnił, że nie jest w tym zakresie zorientowany, gdyż nie uczestniczy w takich rozmowach.
Natomiast, obecny na rozprawie pełnomocnik uczestnika postępowania, odpowiadając na powyższe pytanie Sądu - wskazał, że z informacji, jaką otrzymał od swojego mocodawcy, wynika, że pomimo dobrej woli ze strony uczestnika postępowania, działania skarżącej spółki świadczą jedynie o chęci opóźnienia wydania rozstrzygnięcia w sprawie. W związku z tym pełnomocnik spółki wnoszącej sprzeciw podtrzymał swoje dotychczasowe żądania i zarzuty wobec spornej rejestracji znaku towarowego.
W wyniku rozpatrzenia wniosku skarżącej spółki o dopuszczenie dowodów z załączonych do skargi dokumentów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał na rozprawie w dniu 14 października 2013 r. postanowienie, na podstawie którego oddalił wniosek strony skarżącej o dopuszczenie dowodów wskazanych w treści skargi z dnia [...] lutego 2013 r.
Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm. - dalej także: "p.p.s.a.").
Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, że od dnia wejścia w życie Traktatu Akcesyjnego z dnia 16 kwietnia 2003 r. (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864), na mocy którego Polska stała się państwem członkowskim Unii Europejskiej, kontrola sądu administracyjnego obejmuje również zgodność rozstrzygnięć organów administracji publicznej z prawem wspólnotowym (prawem Unii Europejskiej), rozumianym jako całokształt dorobku prawnego Wspólnoty Europejskiej (acquis communautaire), w tym zasad ogólnych prawa wspólnotowego (prawa Unii Europejskiej), interpretowanych oraz stosowanych w sposób jednolity na całym obszarze Unii Europejskiej.
W ocenie Sądu, analizując pod tym kątem skargę spółki C. Ltd. z siedzibą w M., należy przyjąć, że nie zasługuje ona na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP z dnia [...] maja 2012 r., nr [...] - nie narusza zarówno przepisów prawa materialnego, w tym przede wszystkim art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej, jak również przepisów postępowania administracyjnego, w tym w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a., w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W skardze zostały podniesione dwojakiego rodzaju zarzuty. Po pierwsze: naruszenie przepisów postępowania tj. art. 7, art. 8, art. 10 § 1, art. 13, art. 77 § 1, art. 94 § 2 i art. 107 § 3 k.p.a., w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, zaś po drugie: naruszenie prawa materialnego - poprzez niewłaściwe zastosowanie przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej.
Przechodząc do oceny zarzutów skargi w pierwszej kolejności rozważenia wymagały zarzuty natury procesowej, albowiem dopiero po stwierdzeniu ich braku, tj. w prawidłowo ustalonym stanie faktycznym sprawy, można podnosić naruszenie przepisów prawa materialnego.
Ustosunkowując się do zarzutów naruszenia przepisów art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 94 § 2 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a., które polegać miało na oparciu zaskarżonej decyzji na błędnie ustalonym i ocenionym stanie faktycznym z uwagi na wcześniejsze pominięcie przez organ mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności związanych z prowadzonymi rzekomo rozmowami ugodowymi pomiędzy skarżącą spółką a spółką wnoszącą sprzeciw, co - zdaniem strony skarżącej - skutkowało niezasadnym przeprowadzeniem rozprawy przed Urzędem Patentowym w dniu [...] maja 2012 r. i w konsekwencji - pozbawieniem strony skarżącej prawa czynnego udziału w każdym stadium postępowania - należy, zdaniem Sądu, stwierdzić, że wszelkie zastrzeżenia skarżącej spółki dotyczące braku podstaw do odroczenia wspomnianej rozprawy w dniu [...] maja 2012 r. - są niezasadne.
W ocenie Sądu, należy przede wszystkim zauważyć, że z akt administracyjnych postępowania spornego przeprowadzonego w sprawie nr [...] wynika jednoznacznie, że obie strony postępowania, a więc zarówno pełnomocnik skarżącej spółki, jak i pełnomocnik podmiotu wnoszącego sprzeciw, były prawidłowo zawiadomione o terminie rozprawy (vide: akta administracyjne postępowania - k. 83 i k. 84).
Nie ulega wątpliwości, czego nie negował zarówno organ, jak i uczestnik postępowania, a co wynika również jednoznacznie z akt przedmiotowego postępowania spornego, w dniu [...] maja 2012 r. pełnomocnik strony skarżącej przedłożył do akt sprawy wniosek o odroczenie rozprawy wyznaczonej na dzień [...] maja 2012 r., uzasadniając to prowadzonymi negocjacjami pomiędzy stronami sporu.
W tym miejscu należy wyraźnie podkreślić, że zarówno - jeśli chodzi o rozprawę administracyjną wyznaczoną przez organ administracji publicznej, jak i w sytuacji dotyczącej rozprawy przed sądem, w tym m. in. sądem administracyjnym, każda ze stron danego postępowania administracyjnego (lub sądowoadministracyjnego) zobowiązana jest uwzględnić w swoich rozważaniach okoliczność, iż jedynym dysponentem wszelkich czynności związanych z przebiegiem danej rozprawy jest dany organ administracji (bądź też sąd) rozstrzygający sprawę. W tej sytuacji, strona postępowania (a tym bardziej jej profesjonalny pełnomocnik) powinien wziąć pod uwagę, iż nawet w przypadku złożenia wniosku o odroczenie rozprawy (w tym również wniosku motywowanego ważną przyczyną uzasadniającą odroczenie rozprawy), decyzję o jej przeprowadzeniu, pomimo takiego wniosku, podejmuje wyłącznie organ (lub sąd), a więc wszelkie ryzyko niestawienia się w terminie wyznaczonym na rozprawę, ponosi sama strona (uczestnik danego postępowania).
Przechodząc do oceny niniejszej sprawy, należy wyraźnie wskazać, że w dniu [...] maja 2012 r., podczas rozprawy w postępowaniu spornym, Przewodnicząca składu Kolegium Orzekającego Urzędu Patentowego RP odczytała pismo pełnomocnika strony skarżącej z dnia [...] maja 2012 r., lecz pełnomocnik spółki wnoszącej sprzeciw, ustosunkowując się do wniosku o odroczenie rozprawy - nie potwierdził faktu prowadzenia negocjacji, wnioskując jednocześnie o rozpatrzenie sprawy co do istoty (vide: protokół z rozprawy - k. 103 akt administracyjnych sprawy nr [...]).
Zdaniem Sądu, biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, należy uznać, że organ zasadnie przyjął, iż zachodzą wszelkie podstawy do przeprowadzenia rozprawy w dniu [...] maja 2012 r. i wydania stosownego merytorycznego orzeczenia, z zachowaniem stosownych zasad wynikających zarówno z przepisów k.p.a., jak i p.w.p. W ocenie Sądu, jednoznaczne zanegowanie przez pełnomocnika spółki wnoszącej sprzeciw (będącej inicjatorem przedmiotowego postępowania o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy) informacji o prowadzonych rozmowach ugodowych oraz - z drugiej strony - brak jakiegokolwiek uprawdopodobnienia tych okoliczności przez stronę skarżącą (jej pełnomocnika), która prawidłowo powiadomiona o terminie rozprawy, nie była na niej obecna bez przedłożenia jakiegokolwiek usprawiedliwienia, oznacza, że nie doszło w żaden sposób do naruszenia przepisu art. 10 k.p.a.
Według Sądu, opisane powyżej działanie Urzędu Patentowego RP było w pełni uzasadnione i jednocześnie adekwatne do zaistniałych okoliczności, albowiem w sytuacji, w której inicjator postępowania (wnosząca sprzeciw) nie potwierdza faktu prowadzenia jakichkolwiek negocjacji, a z informacją o rzekomych negocjacjach występuje uprawniony z kwestionowanego prawa ochronnego, któremu zależy na utrzymaniu jego ważności, to można słusznie założyć, że organ administracji, odraczając rozprawę wyłącznie na podstawie oświadczenia strony skarżącej o podjętych próbach polubownego zakończenia sporu, mógłby narazić się na zarzut przewlekłego prowadzenia postępowania i naruszenia tym samym zasad ekonomiki postępowania (art. 12 k.p.a.).
Według Sądu, skoro strona skarżąca rzeczywiście chciała doprowadzić do odroczenia zaplanowanej na dzień [...] maja 2012 r. rozprawy administracyjnej przed Urzędem Patentowym RP, nic nie stało na przeszkodzie, aby celem odpowiedniego przygotowania takiego wniosku, skłoniła stronę przeciwną przed rozprawą, aby ta przyłączyła się do formalnego wniosku o jej odroczenie, celem uzgodnienia wspólnego stanowiska w ramach rozmów ugodowych, które miały być rzekomo prowadzone pomiędzy stronami sporu. Pełnomocnik strony skarżącej, zamiast takiego działania, wybrał jednak wariant zupełnie niezrozumiały dla Sądu, poprzestając jedynie na przedłożeniu wniosku o odroczenie rozprawy bez uprawdopodobnienia jakichkolwiek jego podstaw, a ponadto bez podjęcia bezpośredniej próby jego potwierdzenia w toku rozprawy (vide: nieusprawiedliwiona nieobecność pełnomocnika na rozprawie), pomimo braku wyraźnej akceptacji ze strony przeciwnej, która nie przychyliła się w żaden wyraźny sposób do propozycji strony skarżącej o odroczenie rozprawy.
Warto, zdaniem Sądu, jedynie na marginesie zauważyć, choć oczywiście nie ma to bezpośredniego związku z zarzutami strony skarżącej dotyczącymi przeprowadzenia przez organ rozprawy w dniu [...] maja 2012 r., że na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie w dniu 14 października 2013 r., pełnomocnik skarżącej spółki, odpowiadając na pytanie Sądu, czy pomiędzy stronami niniejszego sporu toczą się obecnie negocjacje - wyjaśnił, że nie jest w tym zakresie zorientowany, gdyż nie uczestniczy w takich rozmowach. Ponadto, warto wskazać, ze obecny na rozprawie sądowej pełnomocnik uczestnika postępowania, odpowiadając na powyższe pytanie Sądu - oświadczył z kolei, że z informacji, jaką otrzymał od swojego mocodawcy, wynika, że pomimo dobrej woli ze strony uczestnika postępowania, działania skarżącej spółki świadczą jedynie o chęci opóźnienia wydania rozstrzygnięcia w sprawie.
Powyższe okoliczności, zdaniem Sądu, ewidentnie świadczą o tym, że zasadność zarzutów strony skarżącej nawiązujących do kwestii rozmów (negocjacji) ugodowych, rzekomo prowadzonych przez strony niniejszego sporu sądowego, w żaden sposób nie potwierdziła się w rzeczywistości i tym samym nie mogły one mieć jakiegokolwiek istotnego wpływu na wynik sprawy i ocenę legalności spornej decyzji Urzędu Patentowego RP.
Jeśli chodzi o pozostałe zarzuty strony skarżącej, należy zauważyć, że zdaniem skarżącej spółki, organ uchybił przepisom art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a., albowiem oparł sporną decyzję na błędnie ustalonym i ocenionym stanie faktycznym, przy jednoczesnym pominięciu istotnych dla sprawy okoliczności, a w konsekwencji niedostatecznie uzasadnił rozstrzygnięcie. Podnosząc natomiast zarzut naruszenia prawa materialnego strona wskazała, że naruszenie przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przejawiało się w wadliwym przyjęciu, iż podobieństwo znaków towarowych, których przedmiotowa sprawa dotyczy oraz podobieństwo towarów nimi oznaczonych jest tego rodzaju, że zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia tych towarów.
Według Sądu podnoszone wyżej zarzuty nie są trafne, albowiem organ prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy, należycie ocenił zgromadzony materiał dowodowy, dokonał jego pełnej analizy i zasadnie unieważnił prawo ochronne na sporny znak towarowy CAESARSTONE nr [...].
W myśl art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej, mającego zastosowanie w niniejszej sprawie, z uwagi na datę zgłoszenia do ochrony słownego znaku towarowego CAESARSTONE nr [...], nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
W świetle przytoczonego wyżej art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. niedopuszczalna jest rejestracja znaku towarowego, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem.
O tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów. Przy czym, co należy wyraźnie podkreślić, ryzyko skojarzenia ze znakiem wcześniejszym jest kategorią błędu, a nie samodzielną przeszkodą w rejestracji oderwaną od funkcji oznaczenia pochodzenia (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 września 2007 r., sygn. akt II GSK 113/07).
Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym, a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy. Przesłanki te powinny być spełnione kumulatywnie (tak m.in. /w:/ wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 października 2004 r. w sprawie C-106/03 P, Vedial vs. OHIM, Rec. s. I-9573, pkt 51).
Tak więc, w braku jednej z przesłanek niezbędnych do zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej, nie może występować prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd.
Innymi słowy, we wszystkich sprawach, w których powstaje problem podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych, jest on wypadkową dwóch - ściśle ze sobą powiązanych - elementów: po pierwsze - podobieństwa oznaczeń, a po drugie - podobieństwa (jednorodzajowości) towarów/usług, dla których znaki są zgłaszane, zarejestrowane lub używane. Oba te czynniki wyznaczają zakres ochrony znaku towarowego (tak m.in. M. Kępiński /w:/ Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, ZNUJ PWOWI zeszyt nr 28 z 1982 r., s. 10).
W tej sytuacji, na gruncie rozpatrywanej sprawy, Urząd Patentowy RP zobowiązany był ocenić w toku postępowania spornego nie tylko kwestię podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń, ale przede wszystkim rozważyć problem podobieństwa towarów. Ponadto powinien zbadać, czy nie występują inne okoliczności wpływające na zmniejszenie lub też zwiększenie ryzyka konfuzji. Przy czym, przeprowadzając porównanie znaku spornego ze znakami przeciwstawionymi z wcześniejszym pierwszeństwem, w pierwszej kolejności ocenie powinno zostać poddane podobieństwo lub identyczność towarów, do oznaczania których służą te znaki. Dopiero bowiem przesądzenie o jednorodzajowości towarów implikowało konieczność dokonania porównania oznaczeń.
Jeśli chodzi o kwestię podobieństwa towarów, należy na wstępie wskazać, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości dla dokonania oceny podobieństwa między danymi towarami lub usługami należy wziąć pod uwagę wszelkie istotne czynniki, które charakteryzują wzajemny stosunek tych towarów lub usług. Do czynników tych należy zaliczyć w szczególności charakter towarów, ich przeznaczenie, sposób ich użycia, jak również to, czy konkurują one ze sobą, czy też się uzupełniają (tak m. in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 29 września 1998 r. w sprawie C-39/97, Canon, Rec. s. I-1237, pkt 23, oraz wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 11 lipca 2007 r. w sprawie T-150/04 Mülhens vs. OHIM - Minoronzoni (TOSCA BLU), Zb.Orz. s. II-2353, pkt 29).
Przyjmuje się, że towary lub usługi komplementarne to takie, pomiędzy którymi istnieje ścisły związek polegający na tym, że jedne są nieodzowne lub istotne do użycia drugich, wobec czego konsumenci mogą myśleć, że oba towary zostały wyprodukowane przez to samo przedsiębiorstwo lub - w przypadku usług - że świadczy je ten sam podmiot (vide: wyroki Sądu Pierwszej Instancji z dnia 1 marca 2005 r. w sprawie T-169/03 Sergio Rossi vs. OHIM - Sissi Rossi (SISSI ROSSI), Rec. s. II-685, pkt 60 oraz z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie T-31/04 Eurodrive Services and Distribution vs. OHIM - Gómez Frías (euroMASTER), niepublikowany w Zbiorze, pkt 35).
Jeśli chodzi o podobieństwo lub identyczność towarów należy zauważyć, iż jak wynika z akt niniejszej sprawy, sporny znak CAESARSTONE nr [...] przeznaczono do oznaczania następujących towarów w klasie 19: kafle, kafelki, płytki ceramiczne i panele przeznaczone do podłóg, pokryć i osłon podłóg, pokrywania ścian, sufitów, podłóg, niemetalowe pokrycia i osłony do podłóg oraz części pokryć i osłon do podłóg, listwy, listwy przypodłogowe i cokoły, płyty, kafle, kafelki, płytki ceramiczne z konglomeratów do budowania paneli, blatów kuchennych, umywalek meblowych, umywalek, ścian, schodów i podłóg. Z kolei przeciwstawione znaki towarowe zostały przeznaczone do ochrony następujących towarów w klasie 19: - znak CAESAR nr [...]: materiały budowlane niemetalowe, w szczególności płytki kryjące, płytki do kanałów ściekowych, profile do gzymsów, niemetalowe nakładane narożniki ochronne, kliny, podwyższone podłogi modułowe, specjalne elementy wykończenia, stopnie schodów, a z kolej wspólnotowy znak towarowy CAESAR o nr [...] służy do oznaczania: materiałów budowlanych (niemetalowych); w szczególności płytek podłogowych i ściennych, płytek kanałowych, gruntowych i kątowników, baz, zawieszanych podłóg modułowych, specjalnych elementów wykończenia, schodów.
Zdaniem Sądu, Urząd Patentowy RP, rozstrzygając w niniejszej sprawie, prawidłowo przesądził o podobieństwie towarów zgłoszonych w klasie 19 dla spornego znaku towarowego CAESARSTONE oraz obu przeciwstawionych znaków CAESAR, tak więc zasadnym było rozważanie w niniejszej sprawie podobieństwa omawianych oznaczeń. Organ słusznie przyjął, że przedstawione wykazy towarów objętych rejestracjami porównywanych znaków towarowych różnią się jedynie stopniem szczegółowości ich zredagowania, niemniej zawarte w nich sformułowania odnoszą się wprost do desygnatów bezpośrednio dotyczących towarów określanych jako niemetalowe materiały budowlane.
Według Sądu, organ, dokonując oceny podobieństwa między towarami, nie wziął wprawdzie pod uwagę wszelkich istotnych czynników, które charakteryzują wzajemny stosunek tych towarów, w tym w szczególności nie przeprowadził szczegółowej oceny ich charakteru, przeznaczenia, czy też sposób ich użycia, niemniej - pomimo dość lakonicznej oceny w tym zakresie - podobieństwo owych towarów jest oczywista i nie wymaga szczególnego uzasadnienia.
Ponadto należy wskazać, że o podobieństwie towarów (usług) decyduje również to, czy nabywcy mogą sądzić, że towary (usługi) świadczone są przez to samo przedsiębiorstwo. Jednym z istotnych kryteriów określania przynależności towarów (usług) do jednego rodzaju są również warunki zbywania towarów (świadczenia usług). Niewątpliwie towary, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki towarowe, adresowane są do tych samych nabywców i zaspokajają te same potrzeby potencjalnych konsumentów.
W konsekwencji należy zgodzić się ze stanowiskiem organu i uznać, że sporny znak towarowy CAESARSTONE służy do sygnowania tego samego rodzaju towarów w klasie 19, co przeciwstawione znaki towarowe CAESAR.
Dokonując kontroli prawidłowości decyzji w zakresie dokonanej przez organ oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń, należy wskazać na wstępie, że niewątpliwie w świetle art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., jej przedmiotem jest określony znak, jako integralna całość, co jest uzasadnione percepcją przeciętnego konsumenta, który zwykle postrzega znak towarowy, jako całość i nie bada jego różnych elementów. Przy czym powyższe założenie w żadnym wypadku nie oznacza zakazu dokonywania oceny poszczególnych elementów tego znaku.
W orzecznictwie wspólnotowym podkreśla się, że w toku oceny podobieństwa oznaczeń szczególne znaczenie mają te ich elementy, które są jednocześnie odróżniające i dominujące. Zakodowany w pamięci przeciętnego konsumenta całościowy obraz znaku jest bowiem niedoskonały i stanowi odbicie tych elementów znaku, które zostały przez niego zapamiętane. Łatwiej zapamiętywane przez konsumentów - często nieświadomie - są właśnie elementy dominujące i odróżniające znaku (tak również: J. Dudzik, M. Mazurek /w:/ Własność przemysłowa, orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, Sądu Pierwszej Instancji i Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego z komentarzami, pod red. R. Skubisza, Warszawa 2008, s. 538 i cyt. tam wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 1 marca 2005 r., w sprawie T-185/03 Fusco vs. Urząd w Alicante, Zb. Orz. 2005, s. II-715, pkt 46).
Niewątpliwie podobieństwo znaków ocenia się - co do zasady - według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic, albowiem różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Ryzyko pomyłki jest mało prawdopodobne, gdy różnice są dominujące, a zatem podobieństwo, w rozumieniu ustawy, nie zachodzi. Natomiast, gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją, kupujący może być wprowadzony w błąd.
Zdaniem Sądu, należy zauważyć, że w doktrynie podkreśla się, że decydujące znaczenie mają zbieżne elementy obu oznaczeń. Jest to usprawiedliwione z psychologicznego punktu widzenia, gdyż nabywca zachowuje w pamięci jedynie ogólny zarys oznaczenia, którego poszukuje. Kieruje się więc przy wyborze jedynie pewnymi przewodnimi elementami oznaczenia, z pominięciem odrębnych rozbieżności (tak m.in. J. Piotrowska /w:/ Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2001, s. 128 i powołana tam publikacja: M. Kępińskiego, Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, Zeszyty Naukowe UJ PWOWI 28/1982, s. 11).
Niewątpliwie, przyjąć trzeba, iż oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń dokonuje się przy uwzględnieniu ogólnego wrażenia, jakie wywierają one na odbiorcy. Konfrontowane znaki porównuje się przy tym w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, biorąc pod uwagę siłę ich oddziaływania.
W przedmiotowej sprawie, znaki towarowe, na które powołała się spółka wnosząca sprzeciw, są znakami słowno-graficznymi, w których słowo CAESAR zostało zapisane dużą wyraźną czcionką, przy czym litery "A" i "E" zostały oryginalnie zestawione, tworząc zespolenie tych liter wspólną krawędzią. Dodatkowo słowa użyte w tych znakach umieszczone zostały pomiędzy dwoma punktami na początku i końcu wyrazu, w połowie wysokości liter. Natomiast, jeśli chodzi o sporny znak towarowy nr [...], to jest to znak słowny składający się wyłącznie z elementu słownego CAESARSTONE, który zawiera powyższe słowo "caesar" występujące w znakach przeciwstawionych z wcześniejszym pierwszeństwem.
Dokonując oceny porównywanych znaków towarowych w warstwie fonetycznej, Urząd Patentowy RP zasadnie przyjął, iż oba porównywane znaki towarowe są prawidłowo słyszalne, mimo, iż zapis słowa caesar jest zgodny z zapisem w języku łacińskim i angielskim słowa cezar, również i druga część spornego znaku - stone jest artykułowana i odbiera bez problemu. Przy czym, jak słusznie zauważył organ, bezsprzecznie pierwsze części znaków są identyczne caesar -, a druga część spornego znaku słowo - stone podczas wymowy jest naturalnie oddzielona.
Przeprowadzając z kolei analizę porównywanych oznaczeń w ich warstwie wizualnej (graficznej), Urząd Patentowy RP prawidłowo uznał, że sporny znak towarowy składa się wyłącznie z elementu słownego caesarstone, przy czym należy zgodzić się z organem, że część caesar - ma charakter pierwszorzędny (dominujący) wobec drugiej części znaku - stone, zaś w znakach towarowych, na które powołała się spółka wnosząca sprzeciw, element słowny "caesar" jest jedynym ważnym i z całą pewnością dominującym elementem.
Ponadto, w ocenie Sądu, należy uznać, że organ, dokonując przedmiotowej oceny porównywanych znaków w płaszczyźnie znaczeniowej, zasadnie uznał, że słowa caesarstone oraz caesar pomimo, iż są to wyrazy w języku łacińskim i angielskim, są prawidłowo rozumiane. Nie ulega wątpliwości, że przeciętny, dostatecznie rozważny konsument (odbiorca towarów) doskonale zdaje sobie sprawę, że słowo "caesar" oznacza nazwę urzędu cezara w starożytnym Rzymie i pochodzi od imienia Gajusza Juliusza Cezara, a ponadto, że jest to także imię męskie. Natomiast słowo stone oznacza w języku angielskim kamień. Zatem słowa użyte w spornym znaku towarowym można odczytać jako "cesarski kamień" lub "kamień Cezara", zaś słowo występujące w znakach wcześniejszych - jako "cesarz" lub "Cezar".
W konsekwencji, za uzasadnione - zdaniem Sądu - należy przyjąć stanowisko Urzędu Patentowego RP, że element słowny "- STONE" stanowi dookreślenie wobec słowa "CAESAR", bez względu na fakt, czy chodzi o Cezara, czy też o cesarza, ponieważ w rzeczywistości słowa te mają wspólną etymologię.
Zdaniem Sądu, nie sposób zgodzić się przy tym z zarzutem strony skarżącej, jakoby słowo "CAESAR" nie miało zdolności odróżniającej dla oznaczania towarów z klasy 19 ze względu na swój opisowy charakter. Sąd uznał, że skarżąca spółka w sposób niczym nieuzasadniony i - co najważniejsze - również niepotwierdzony stosownym materiałem dowodowym, twierdziła, że charakter opisowy tego elementu polega na sugerowaniu odbiorcy, że tak oznaczane produkty (towary) są cesarskie, a więc mają wyższą jakość.
Warto zauważyć na marginesie, iż przy ocenie oznaczeń słownych w warstwie fonetycznej większą wagę przywiązuje się do pierwszych liter i sylab, zdecydowanie mniejszą rolę przyznaje się natomiast zakończeniom słów. Jest to wynikiem konstatacji, że z reguły odbiorca zwraca mniejszą uwagę na końcowe fragmenty słowa (vide: R. Skubisz /w:/ Prawo znaków towarowych. Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze sp. z o.o., Warszawa 1997, 92).
Sąd uznał ponadto, że organ, dokonując oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń, słusznie odwołał się do orzecznictwa europejskiego, przyjmując, iż w znakach słowno-graficznych większą siłę oddziaływania mają elementy słowne znaku i to one przede wszystkim pozostają w pamięci przeciętnego odbiorcy.
Również, jak podkreślił wyraźnie organ, z orzecznictwa wspólnotowego (europejskiego) wynika ogólna zasada, że słowne elementy znaku towarowego mają większe znaczenie przy jego całościowej percepcji, ponieważ odbiorcy mają tendencję do łatwiejszego przyjmowania i zapamiętywania znaku poprzez elementy. Konsumenci nie są skłonni do analizy znaku i będą odnosili się do tego znaku przez nawiązanie do jego elementu słownego (vide: J. Dudzik, M. Mazurek /w:/ Własność przemysłowa ..., pod red. R. Skubisza, Warszawa 2008, s. 543; tak również: J. Piotrowska /w:/ Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2001, s. 139).
W przedmiotowej sprawie niewątpliwie warstwa słowna stanowi cechę silną przeciwstawionych znaków z wcześniejszy pierwszeństwem, a więc wszelkie motywy graficzne, na które zwracała uwagę strona skarżąca, a które miały zostać rzekomo pominięte w swych rozważaniach przez organ, nie mają istotnego znaczenia przy dokonywaniu oceny podobieństwa porównywanych znaków towarowych.
Przy dokonywaniu oceny podobieństwa znaków, z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy (dobrze poinformowanego, rozsądnego i ostrożnego), należy uwzględniać przede wszystkim to, że taka osoba rzadko ma możliwość bezpośredniego porównania znaków i generalnie zachowuje w pamięci jedynie ich niedoskonały obraz.
Zdaniem Sądu, Urząd Patentowy RP wyjaśnił w sposób dostateczny, na tle rozpatrywanego przypadku, dlaczego w zestawieniu znaku spornego i przeciwstawionych oznaczeń słowno-graficznych uznał element słowny za dominujący, jednocześnie zupełnie marginalizując płaszczyznę wizualną przeciwstawionych znaków towarowych włoskiej spółki.
W ocenie Sądu, wspólnym elementem dominującym w zgłoszonym znaku i przeciwstawionych znakach z elementami graficznymi jest więc w istocie element słowny, który zapamięta i odtworzy przeciętny konsument. Okoliczność ta powoduje w konsekwencji, że istnieje możliwość skojarzenia (w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.) spornego znaku towarowego CAESARSTONE nr [...] z wcześniejszymi znakami zarejestrowanymi na rzecz firmy C. S.p.A. z siedzibą w S. w W..
Zdaniem Sądu, organ dokonał prawidłowej oceny podobieństwa w aspekcie elementów słownych znaku zgłoszonego oraz przeciwstawionych znaków słowno-graficznych. Sąd miał przy tym na względzie fakt, iż przy ocenie podobieństwa konfuzyjnego organ nie powinien ograniczać się do uwzględnienia wyłącznie jednego ze składników znaku złożonego i porównania z innym znakiem. Wręcz przeciwnie, takie porównanie ma przeprowadzić, badając znaki w ich całościowym ujęciu. Takiego całościowego porównania w niniejszej sprawie organ dokonał, a zatem ze swoich obowiązków ustawowych wywiązał się w sposób prawidłowy.
W konsekwencji prawidłowo dokonanych ustaleń, Urząd Patentowy RP zasadnie - zdaniem Sądu - przyjął, że istnieje ryzyko wprowadzenia przeciętnego odbiorcy w błąd co do źródła pochodzenia towarów sygnowanych spornym znakiem towarowym, a więc, że zachodzi prawdopodobieństwo powstania wśród części odbiorców błędu polegającego na skojarzeniu między badanymi znakami towarowymi.
Organ, dokonując oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, prawidłowo wziął pod uwagę, jako okoliczność wpływającą na zwiększenie ryzyka konfuzji, że wyrażenie CAESAR, zawarte w znakach z wcześniejszym pierwszeństwem, jest w odniesieniu do przedmiotowych towarów oznaczeniem o charakterze fantazyjnym, a więc posiadającym dużą zdolność odróżniającą. Niewątpliwie tego rodzaju oznaczeniom, kwalifikowanym jako znaki mocne, w orzecznictwie i doktrynie przyznaje się zwiększoną ochronę prawną.
Jeśli chodzi o zarzuty procesowe skarżącej spółki dotyczące pominięcia przez organ w niniejszej sprawie okoliczności istotnych dla jej rozstrzygnięcia, m.in. poprzez niezdefiniowanie warunków obrotu towarów w klasie 19 objętych omawianymi znakami towarowymi, czy też niewyjaśnienia, dlaczego odbiorca towarów w klasie 19 nie ma podwyższonego stopnia uwagi co do cech i komercyjnego pochodzenia nabywanych produktów - należy stwierdzić, że okoliczności te, choć świadczące o pewnych brakach uzasadnienia spornej decyzji, nie mogły podważyć prawidłowości dokonanej przez organ całościowej oceny przesłanek zastosowania przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
W tej sytuacji należy uznać, iż - wbrew zarzutom strony skarżącej - organ nie naruszył w tym zakresie przepisów prawa, w tym w szczególności art. 8 k.p.a. (zasada zaufania obywateli do organów praworządnego Państwa). Niewątpliwie z zasady wyrażonej w tym przepisie wynika przede wszystkim wymóg praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej, co jest zasadniczą treścią zasady praworządności (art. 6 k.p.a.). Tylko postępowanie odpowiadające takim wymogom i decyzje wydane w wyniku tak ukształtowanego postępowania mogą wzbudzać zaufanie obywateli do organów administracji publicznej nawet wtedy, gdy decyzje administracyjne nie uwzględniają ich żądań. Zdaniem Sądu, postępowanie Urzędu Patentowego RP w niniejszej sprawie zasadom takim odpowiada, gdyż organ, wydając sporną decyzję, wyjaśnił okoliczności sprawy oraz ustosunkował się do zgłaszanych w toku postępowania twierdzeń i wniosków strony skarżącej.
Ustosunkowując się do zarzutów dotyczących obrazy przepisów postępowania, należy - zdaniem Sądu - stanowczo podkreślić, że Urząd Patentowy RP, wydając zaskarżoną decyzję administracyjną w sprawie unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy CAESARSTONE nr [...], uwzględnił wszelkie rygory procedury administracyjnej, określające jego obowiązki w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, a następnie końcowego rozstrzygnięcia sprawy (vide: art. 256 ust. 1 p.w.p.).
Związanie rygorami procedury administracyjnej oznacza, że Urząd Patentowy RP był obowiązany m. in. do przestrzegania zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów praworządnego Państwa (art. 8 k.p.a.). Zdaniem Sądu, organ uwzględniając powyższą zasadę, zobowiązany był dokładnie wyjaśnić okoliczności sprawy, konkretnie ustosunkować się do żądań i twierdzeń strony skarżącej oraz uwzględnić w decyzji zarówno interes społeczny, jak i słuszny interes obu stron postępowania spornego. Organ administracji był ponadto obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i ocenić cały materiał dowodowy (art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie według wymagań określonych przez ustawodawcę w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.
Według Sądu, z powyższych obowiązków organ wywiązał się bez istotnych uchybień, prawidłowo ustalając stan faktyczny, oceniając wszechstronnie argumenty i zarzuty obu stron sporu i w konsekwencji - prawidłowo stosując właściwą normę prawa materialnego zawartą w przepisie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Z tej przyczyny należy stwierdzić, że w spornej decyzji brak jest jakichkolwiek istotnych uchybień formalnych, które Urząd Patentowy RP poczyniłby w toku postępowania spornego, a które uniemożliwiłyby Sądowi dokonanie prawidłowej oceny zarzutów skargi i wypowiedzenie się co do legalności (zasadności) podjętego rozstrzygnięcia pod względem stricte materialnoprawnym.
Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie uznał, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji spełnia wymogi określone w art. 107 § 3 k.p.a., gdyż w swej decyzji Urząd Patentowy RP wyraźnie wskazał, dlaczego unieważnił w części dotyczącej towarów z klasy 19 prawo ochronne na słowny znak towarowy CAESARSTONE nr [...].
Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie przepisu art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło