VII SA/Wa 153/15
WyrokWSA w Warszawie2015-05-20
Skład orzekający: Małgorzata Jarecka, Jolanta Augustyniak-Pęczkowska, Joanna Gierak-Podsiadły
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja nakładająca obowiązek uzyskania pozwolenia na użytkowanie ogrodzenia, wydana na podstawie art. 56 Prawa budowlanego z 1974 r. (choć obowiązek ten mógł wynikać z art. 42 ust. 2 tego prawa), a dotycząca obiektu wybudowanego w warunkach samowoli budowlanej, może być uznana za wydaną z rażącym naruszeniem prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.?Ratio decidendi
Organy administracji nie przeprowadziły należytej oceny decyzji z 1997 r. pod kątem przesłanek stwierdzenia jej nieważności, ograniczając się jedynie do analizy zarzutów strony i błędnie powołanej podstawy prawnej. Nie rozważono wszystkich okoliczności istotnych dla oceny ważności decyzji, w tym kwestii samowoli budowlanej i związanych z nią przepisów (art. 37, 40 Prawa budowlanego z 1974 r.), co uzasadnia uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji.Stan faktyczny
Skarżąca wniosła o stwierdzenie nieważności decyzji z 1997 r. nakazującej uzyskanie pozwolenia na użytkowanie ogrodzenia, zarzucając jej wydanie z rażącym naruszeniem prawa, w szczególności poprzez powołanie niewłaściwej podstawy prawnej (art. 56 Prawa budowlanego z 1974 r. zamiast art. 42 ust. 2). Organy administracji odmówiły stwierdzenia nieważności, uznając, że choć podstawa prawna została błędnie wskazana, to obowiązek miał uzasadnienie w art. 42 ust. 2 Prawa budowlanego z 1974 r. i nie wystąpiły przesłanki rażącego naruszenia prawa. Skarżąca podtrzymała swoje zarzuty w skardze do WSA.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego oraz poprzedzającą ją decyzję Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Stwierdził, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się wyroku.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Małgorzata Jarecka, Sędzia WSA Jolanta Augustyniak-Pęczkowska, Sędzia WSA Joanna Gierak-Podsiadły (spr.), Protokolant st. ref. Jakub Szczepkowski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 maja 2015 r. sprawy ze skargi I. P. na decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] listopada 2014 r.; znak: [...] w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji; II. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku.
Przedmiotem skargi wniesionej przez I. P., dalej "skarżąca", jest decyzja Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] listopada 2014 r., znak: [...], utrzymująca w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] września 2014 r. nr [...] odmawiającą stwierdzenia nieważności decyzji Kierownika Urzędu Rejonowego w K. z dnia [...] grudnia 1997 r. nr [...], nakazującej I. i R. P. uzyskanie, w terminie do dnia 31 marca 1998 r., pozwolenia na użytkowanie ogrodzenia zlokalizowanego w N. przy ul. S. [...].
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji z dnia [...] listopada 2014 r. Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego, dalej "organ", stwierdził, że decyzja organu wojewódzkiego z dnia [...] września 2014 r. odmawiająca stwierdzenia nieważności decyzji Kierownika Urzędu Rejonowego w K. z dnia [...] grudnia 1997 r., dalej "decyzja z 1997 r.", odpowiada przepisom prawa.
Podkreślił, że stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej jest wyjątkiem od określonej w art. 16 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013, poz. 267, ze zm.), dalej "k.p.a.", ogólnej zasady stabilności rozstrzygnięć, dlatego też może mieć miejsce tylko w przypadku, gdy w sposób bezsporny ustalono istnienie przyczyny powodującej jej nieważność, określonej w art. 156 § 1 k.p.a. Właściwy organ orzeka o stwierdzeniu nieważności badanej decyzji tylko wówczas, gdy stwierdzi, że wystąpiła jedna z przesłanek ściśle określonych w art. 156 § 1 k.p.a. i jednocześnie nie zachodzi żadna z negatywnych przesłanek stwierdzenia nieważności określonych w art. 156 § 2 k.p.a., a więc nie upłynął termin dopuszczalności stwierdzenia nieważności badanego rozstrzygnięcia, ani też rozstrzygnięcie to nie wywołało nieodwracalnych skutków prawnych. Organ wskazał także, iż zgodnie z linią orzeczniczą sądów administracyjnych, z rażącym naruszeniem prawa mamy do czynienia wtedy, gdy treść decyzji jest jednoznacznie sprzeczna z treścią określonego przepisu prawa i gdy rodzaj tego naruszenia powoduje, że decyzja taka nie może być zaakceptowana jako rozstrzygnięcie wydane przez organy praworządnego państwa. Podkreślił, że katalog podstaw stwierdzenia nieważności decyzji zawarty w art. 156 § 1 pkt 1-7 k.p.a. ma charakter zamknięty, co oznacza, że nie jest dopuszczalne stwierdzenie nieważności decyzji z powodu zaistnienia innego naruszenia prawa. O rażącym naruszeniu prawa decydują zaś, jak wskazał organ, łącznie trzy przesłanki: oczywistość naruszenia prawa, charakter przepisu, który został naruszony oraz racje ekonomiczne i skutki społeczno-gospodarcze, które wywołuje decyzja.
Organ podał dalej, iż jako podstawa prawna decyzji z 1997 r. nakładającej obowiązek uzyskania pozwolenia na użytkowanie, wskazany został art. 56 ustawy z dnia 24 października 1974 r. Prawo budowlane (Dz. U. Nr 38, poz. 229, ze zm.), dalej "Prawo budowlane z 1974 r.". Stosownie do tego przepisu terenowy organ administracji państwowej przy wykonywaniu zadań określonych ustawą mógł żądać od inwestora, właściciela lub zarządcy obiektu budowlanego oraz od wykonawcy robót budowlanych lub producenta materiałów budowlanych informacji i udostępnienia dokumentów związanych z prowadzeniem robót, przekazaniem obiektu budowlanego do użytku lub utrzymaniem obiektu, opracowania instrukcji eksploatacyjnej dla obiektu lub jego części, dostarczenia technicznych ekspertyz dotyczących projektu, materiałów, robót, a także stanu technicznego obiektu budowlanego, oraz określić termin ich dostarczenia. Nałożenie obowiązku przedłożenia ocen technicznych i ekspertyz następowało w drodze niezaskarżalnego postanowienia.
Stwierdził, że jak słusznie zauważył organ wojewódzki orzekający w sprawie w I instancji, powołanie niewłaściwej podstawy prawnej decyzji nie stanowi o jej wydaniu z rażącym naruszeniem prawa. Wskazał przy tym, że obowiązek, o którym mowa w decyzji z 1997 r. znajdował uzasadnienie w art. 42 ust. 2 Prawa budowlanego z 1974 r., na mocy którego właściwy terenowy organ administracji państwowej mógł nałożyć obowiązek uzyskania pozwolenia na użytkowanie wybudowanego obiektu budowlanego, gdy było to uzasadnione względami bezpieczeństwa ludzi lub mienia, ochrony środowiska albo innymi względami interesu społecznego. Organ zauważył, że w omawianej sprawie taka sytuacja zaistniała (choć nie zostało to wskazane w uzasadnieniu decyzji z 1997 r.), z uwagi na fakt, że sporny obiekt budowlany wykonano w pasie drogowym.
Organ podniósł jednocześnie, iż w jego ocenie nie sposób przyjąć, że decyzja z 1997 r. wywołuje skutki gospodarcze lub społeczne nie możliwe do zaakceptowania.
Organ wskazał w końcu, że w odwołaniu od decyzji wydanej w I instancji w dniu [...] września 2014 r. skarżąca zakwestionowała stanowisko organu wojewódzkiego, iż sporne ogrodzenie zagraża bezpieczeństwu ludzi lub mienia wskazując, że "przedmiotowe ogrodzenie weszło w teren chodnika tylko o 15 cm na długości 2 m". Ze znajdującego się w aktach sprawy protokołu oględzin z dnia 15 lutego 2001 r., przeprowadzonych przez pracowników Starostwa Powiatowego w K. wynika jednak, że ogrodzenie wchodzi na chodnik około 30 cm a szerokość chodnika wynosi 2,03m w najwęższym miejscu przylegającym do posesji przy ul. S. [...]. Na tej też podstawie organ uznał, iż nie sposób przyjąć, że decyzja z 1997 r. została wydana z rażącym naruszeniem prawa.
W skardze na decyzję organu z dnia 14 listopada 2014 r. skarżąca – I. P. zarzuciła naruszenie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.
W uzasadnieniu skargi podniosła, iż decyzja z 1997 r., której jako podstawę wydania przyjęto art. 56 Prawa budowlanego z 1974 r., jest obarczona wadą nieważności.
Skarżąca wskazała, iż ówcześnie obowiązujące przepisy prawa materialnego nie pozwalały organowi na wydanie decyzji ustalającej obowiązek uzyskania przez inwestora pozwolenia na użytkowanie ogrodzenia. Organ na podstawie art. 56 ust. 1 Prawa budowlanego z 1974 r. mógł jedynie żądać przedstawienia odpowiednich ocen technicznych i ekspertyz, czego jednak nie uczynił.
Skarżąca podkreśla jednocześnie (powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych), iż orzeczenie wydane na podstawie ww. art. 56 miało charakter tylko dowodowy i nie mogło dotyczyć obowiązku uzyskania pozwolenia na użytkowanie.
W konsekwencji skarżąca wywiodła, iż kwestionowana decyzja jest dotknięta wadą uregulowaną w art. 156 §1 pkt 2 k.p.a. Nie zgodziła się jednocześnie z oceną organu, iż w badanej decyzji tylko wadliwie przywołano podstawę prawną. Wskazała na to, że art. 42 ust. 2 Prawa budowlanego z 1974 r. wymieniał przesłanki, od których uzależniono konieczność wydania orzeczenia nakazującego uzyskanie pozwolenia na użytkowanie, a o tych w ogóle organ nie wspomniał (w kwestionowanej decyzji), a tym samym nie można uznać aby takowe w tym przypadku zachodziły.
Skarżąca podniosła także, iż nie sposób zgodzić się z twierdzeniem organu w zaskarżonej decyzji, że błędna podstawa prawna powinna być traktowana w kategoriach wyłącznie uchybienia. Podkreśliła, że w przedmiotowej sprawie nie tyle została błędnie powołana podstawa prawna decyzji z 1997 r., co w ogóle nie istniała podstawa prawna do wydania decyzji z 1997 r., gdyż nie zaistniały przesłanki określone w art. 42 ust. 2 Prawa budowlanego z 1974 r.
Skarżąca stwierdziła ponadto, iż z materiału dowodowego nie wynika, że organ rejonowy wydając decyzję z 1997 r. uważał, że inwestycja mogłaby w jakimkolwiek stopniu zagrozić bezpieczeństwu ludzi lub mienia, ochrony środowiska albo innym względom interesu społecznego. Powyższe to tylko zdaniem skarżącej niczym nieuzasadnione domniemania organu.
Skarżąca podniosła też, że sam fakt, że ogrodzenie weszło w chodnik na około 30 cm, gdzie najwęższe miejsce chodnika wynosi ponad 2 m, nie przesądza jednoznacznie o zmaterializowaniu się przesłanek określonych w art. 42 ust. 2 Prawa budowlanego z 1974 r.
W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji oraz wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga okazała się zasadna, albowiem obie decyzje wydane w sprawie nie zostały poprzedzone prawidłowym postępowaniem, a to w szczególności w kontekście art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.
Przypomnieć należy, iż przedmiotem kontroli Sądu była decyzja Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] listopada 2014 r. utrzymująca w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] września 2014 r. nr [...] o odmowie stwierdzenia nieważności decyzji Kierownika Urzędu Rejonowego w K. z dnia [...] grudnia 1997 r. nr [...]. Tą ostatnią nakazano I. i R. P. uzyskanie, w terminie do dnia 31 marca 1998 r., pozwolenia na użytkowanie ogrodzenia zlokalizowanego w N. przy ul. S. [...]. Jako podstawę prawną wskazano art. 103 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. Nr 89, poz. 414) oraz art. 56 ustawy z dnia 24 października 1974 r. Prawo budowlane (Dz. U. Nr 38, poz. 229). W uzasadnieniu tego orzeczenia podano zaś, że w trakcie oględzin przeprowadzonych w dniu 21 listopada 1997 r. ustalono, iż w 1992 r. I. i R. P. wymienili ogrodzenie od strony ul. S. Roboty wykonano bez wymaganego pozwolenia na budowę. Ogrodzenie wykonano w pasie drogi, której właścicielem jest Gmina Miejska N. Pismem z dnia 30 stycznia 2013 r. I. P. wniosła o unieważnienie ww. decyzji Kierownika Urzędu Rejonowego w K. zarzucając wydanie jej z rażącym naruszeniem prawa. Wskazała, że na podstawie przywołanego w niej art. 56, organ mógł jedynie żądać dokumentów, a nadto orzec w ten sposób w formie postanowienia, a nie decyzji. Organy orzekające w sprawie uznały, że nie zachodzi podstawa do stwierdzenia nieważności badanej decyzji. Wprawdzie błędnie przywołano w niej przepis prawa, ale obowiązek, o którym mowa w tej decyzji znajduje oparcie w art. 42 ust. 2 Prawa budowlanego z 1974 r.
Zatem, jak z powyższego wynika, zaskarżona decyzja wydana została w postępowaniu nadzorczym prowadzonym w trybie stwierdzenia nieważności, którego przesłanki zastosowania enumeratywnie wymienia art. 156 § 1 k.p.a. Tryb ten jest wyjątkiem od wyrażonej w art. 16 k.p.a. zasady ogólnej trwałości decyzji administracyjnej, a organ administracji publicznej orzekający w tym trybie, posiada jedynie uprawnienia kasacyjne, tzn. rozstrzyga tylko i wyłącznie w kwestii przesłanek z art. 156 § 1 k.p.a. Postępowanie prowadzone w trybie nieważnościowym jest więc samodzielnym postępowaniem administracyjnym, ograniczonym przesłankami wynikającymi z ww. przepisu, uzasadniającymi stwierdzenie nieważności aktu administracyjnego. Oznacza to, że organ rozpatrując sprawę w postępowaniu o stwierdzenie nieważności decyzji nie rozstrzyga jej ponownie merytorycznie, lecz orzeka wyłącznie w kwestii kwalifikowanej wadliwości kontrolowanego aktu administracyjnego. Nie przeprowadza więc ponownie postępowania dowodowego tak, jak ma to miejsce w postępowaniu zwykłym. Niemniej ma obowiązek (wynikający z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.) przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w zakresie, w jakim jest to niezbędne dla ustalenia, czy weryfikowany akt nie jest dotknięty żadną z wad wymienionych w ww. art. 156 § 1.
Co równie istotne, działając z wniosku strony, organ ten jest związany tym wnioskiem w zakresie trybu w nim podanego. Nie jest natomiast związany zarzutami i argumentami w nim wskazanymi, co oznacza, że ocena jaką w sprawie dokonuje nie może ograniczać się tylko do kwestii podniesionych przez wnioskodawcę. Stąd też niezależnie od treści wniosku strony inicjującej to postępowanie, po wykluczeniu kwestii formalnych i po wszczęciu postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji, obowiązany jest przeprowadzić postępowanie z uwzględnieniem wszystkich przesłanek uregulowanych w art. 156 § 1 k.p.a. Cel tego postępowania nadzwyczajnego, prowadzonego na wniosek lub z urzędu, jest bowiem zawsze ten sam, tj. ustalenie, czy weryfikowana decyzja nie jest dotknięta jedną z wad wymienionych w art. 156 § 1 Kodeksu. Przedmiotem tego postępowania jest więc ustalenie, czy którakolwiek z przesłanek nieważności ma miejsce. Wynikiem takiego postępowania będzie albo ujawnienie istnienia przesłanek nieważności decyzji wymienionych wyczerpująco w art. 156 § 1, albo stwierdzenie, że przesłanki te nie występują i decyzja jest prawidłowa lub też dotknięta innymi wadami nie mającymi charakteru kwalifikowanych. Wyrazem tego jest natomiast rozstrzygnięcie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji, o czym stanowi art. 158 § 1 k.p.a.
Dostrzegając powyższe, jak i mając na względzie treść zapadłych w sprawie decyzji, stwierdzić należy, iż organy orzekające nie przeprowadziły należytej oceny badanego orzeczenia i nie odniosły się w pełnym zakresie do przedmiotu sprawy. Nie rozważyły bowiem wszystkich okoliczności występujących w sprawie, a mogących mieć znaczenie dla ważności weryfikowanej decyzji. Poza swoim zainteresowaniem organy orzekające pozostawiły nie tylko okoliczności istotne w kontekście przesłanki rażącego naruszenia prawa, ale też pozostałe przesłanki wymienione w ww. przepisie art. 156 § 1. W efekcie, nie dokonały wyczerpującej oceny w sprawie i nie ustaliły, czy badana decyzja nie jest dotknięta żadną z wad nieważności.
Przy czym, zgodzić się należy z tymi organami, iż samo błędne powołanie podstawy prawnej decyzji jeszcze nie świadczy o jej wydaniu z rażącym naruszeniem prawa czy bez podstawy prawnej. Decyzja, która nie zawiera powołania podstawy prawnej albo określa ją ogólnikowo czy wręcz błędnie, nie będzie dotknięta wadą nieważności, tylko wadą formy z racji naruszenia art. 107 § 1 k.p.a. W takim przypadku podstawa prawna realnie bowiem istnieje, a jedynie nie ma o niej prawidłowej informacji w wydanej decyzji. Przypadek braku podstawy prawnej do wydania decyzji administracyjnej będzie miał miejsce m. in. wówczas, gdy prawo nie wymaga określenia albo ustalenia praw lub obowiązków w drodze decyzji. Taka sytuacji w analizowanej sprawie nie miała jednak miejsca, a ocena organów orzekających w tej kwestii jest prawidłowa.
Słusznie bowiem organy orzekające wskazały na to, że wprawdzie przywołany w sentencji badanej decyzji art. 56 Prawa budowlanego z 1974 r. nie dawał podstawy do wydania orzeczenia w przedmiocie nakazu uzyskania pozwolenia na użytkowanie, niemniej obowiązek tej treści znajdował uzasadnienie w art. 42 ust. 2 tej ustawy. Zgodnie z tym przepisem poza wypadkiem określonym w ust. 1 właściwy terenowy organ administracji państwowej mógł nałożyć obowiązek uzyskania pozwolenia na użytkowanie wybudowanego obiektu budowlanego, gdy było to uzasadnione względami bezpieczeństwa ludzi lub mienia, ochrony środowiska albo innymi względami interesu społecznego. Sprawa zakończona badaną decyzją dotyczyła ogrodzenia wykonanego w pasie drogowym (tak też wynika z jej treści), a wobec tego jak słusznie wskazały organy orzekające, ww. przepis art. 42 (co do zasady) mógł stanowić podstawę prawną nałożonego m. in. na skarżącą obowiązku.
Sąd zauważa jednak, iż poza rozważeniem ww. kwestii (podniesionej w istocie przez samą zainteresowaną), organy orzekające w sprawie pominęły inne jej aspekty, mogące mieć znaczenie dla ważności badanej decyzji Kierownika Urzędu Rejonowego w K..
I tak, rozwijając powyższe należy zaznaczyć, iż przedmiotowe ogrodzenie wykonano w 1992 r. bez zgody organu. Zgodnie zaś z obowiązującym wówczas § 44 ust. 1 pkt 3 lit. c rozporządzenia Ministra Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska z dnia 20 lutego 1975 r. w sprawie nadzoru urbanistyczno-budowlanego (Dz. U. Nr 8, poz. 48 ze zm.), pozwolenia na budowę wymagało wykonanie stałych ogrodzeń od strony dróg (ulic) i placów publicznych oraz od innych miejsc publicznych. Zatem, badana decyzja odnosiła się do ogrodzenia wykonanego w warunkach samowoli budowlanej, bo bez wymaganego pozwolenia na budowę. Biorąc zaś pod uwagę datę realizacji tej inwestycji, prawidłowo wydana została w oparciu o przepisy ustawy Prawo budowlane 1974 r., na mocy art. 103 ust. 2 ustawy Prawo budowlane z 1994 r. Zgodnie z tym ostatnim przepisu art. 48 nie stosuje się do obiektów, których budowa została zakończona przed dniem wejścia w życie ustawy lub w stosunku do których przed tym dniem zostało wszczęte postępowanie administracyjne. Do takich obiektów stosuje się przepisy dotychczasowe. Tym samym, na podstawie wskazanej regulacji prawnej, postępowanie należało przeprowadzić z uwzględnieniem przepisów art. 37 ustawy z dnia 24 października 1974 r. Prawo budowlane (Dz. U. Nr 38, poz. 229 ze zm.), i następnych (w tym art. 40), a tym samym w pierwszej kolejności wyjaśnić, czy nie zachodzi podstawa do wydania na podstawie art. 37 ust. 1 pkt 1 lub 2 tej ustawy nakazu przymusowej rozbiórki przedmiotowego obiektu.
W tym też kontekście Sąd zauważa, iż analizując sprawę zupełnie nie dostrzeżono, że zastosowanie art. 42 ust. 2 Prawa budowlanego z 1974 r. w stosunku do obiektu wykonanego w warunkach samowoli budowlanego mogło mieć miejsce jedynie po rozważeniu przesłanek z art. 37 i art. 40 ww. ustawy z 1974 r. Badana decyzja do tych przepis zupełnie nie nawiązuje. Tym samym należało ocenić w sprawie, czy organ bez dokładnej analizy przesłanek z ww. art. 37 i art. 40, mógł orzec na zasadzie art. 42 ust. 2 Prawa budowlanego z 1974 r., a jeśli nie, to czy uchybienie tego rodzaju należy w tym przypadku zakwalifikować jako rażące.
Brak rozważenia ww. kwestii świadczy -w ocenie Sądu- o istotnym naruszeniu w sprawie art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. i w konsekwencji - art. 156 § 1 pkt 2 Kodeksu w zw. z art. 42 ust. 2 Prawa budowlanego z 1974 r., a to uzasadnia przyjęcie, że co najmniej przedwcześnie GINB orzekł za organem I instancji o odmowie stwierdzenia nieważności kwestionowanej decyzji.
Tym samym należało uznać, iż postępowanie w sprawie miało charakter niepełny i niewyczerpujący, co więcej – sprowadzało się w istocie jedynie do rozważenia kwestii podniesionej przez skarżącą, zamiast analizy wszystkich zagadnień występujących w sprawie i mogących mieć znaczenie dla oceny ważności badanego orzeczenia.
Dlatego też Sąd uznał, iż decyzje wydane w sprawie nie mogą pozostać w obrocie prawnym, a kluczowy zarzut skargi dotyczący błędnej oceny w kontekście art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., pozostaje na tą chwilę "otwarty".
Ponownie orzekając organ wojewódzki obowiązany będzie przeprowadzić w sposób dokładny i rzetelny analizę sprawy, i jeszcze raz ocenić pod względem ważności kwestionowaną decyzję nakładającą obowiązek uzyskania pozwolenia na użytkowanie, dla inwestycji zrealizowanej w warunkach samowoli budowlanej pod rządami nie obowiązującego już prawa.
Czyniąc ponownie rozważania w sprawie organ winien przy tym wziąć pod uwagę, iż decyzja nakładająca obowiązek uzyskania pozwolenia na użytkowanie w oparciu o art. 42 ust. 2 Prawa budowlanego z 1974 r. mogła zapaść tylko w przypadku zaistnienia jednej z okoliczności w niej wskazanych, nadto – iż decyzja ta kończyła postępowanie legalizacyjne, a to oznacza, iż inwestycja powstała w warunkach samowoli budowlanej musiała być zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego z daty orzekania, jak i nie mogła powodować m. in. niedopuszczalnego pogorszenia warunków zdrowotnych lub użytkowych dla otoczenia. Nadto, winien również dostrzec, iż ww. art. 42 ust. 2 Prawa budowlanego nie dawał podstawy do zakreślenia terminu na wykonanie nałożonego na jego podstawie obowiązku. Reasumując, organ I instancji winien rozważyć jeszcze raz sprawę z uwzględnieniem art. 37 ust. 1 pkt 1 i 2, jak i art. 40, a także zastosowanego art. 42 ust. 2 Prawa budowlanego z 1974 r. i przesłanek z niego wynikających.
Winien także mieć na względzie, że ani oczywistość naruszenia przepisu, ani jego charakter nie są wystarczające do uznania, że miało miejsce rażące naruszenie prawa. Obok oczywistego naruszenia prawa i charakteru przepisu, który został naruszony, jako kryterium rażącego naruszenia prawa należy traktować społeczno-gospodarcze skutki wywołane wadliwą decyzją. Na powyższe Naczelny Sąd Administracyjny zwrócił uwagę m. in. w wyroku z 25 września 2007 r. (sygn. akt II OSK 1111/06, lex nr 494728), w którym to wskazał, iż "O tym, czy naruszenie prawa jest "rażącym", decyduje ocena skutków społeczno-gospodarczych, jakie dane naruszenie za sobą pociąga. Za "rażące" należy uznać wyłącznie takie naruszenie prawa, w wyniku którego powstają skutki niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia zasady praworządności. Utożsamianie zatem tego pojęcia z każdym naruszeniem jest oczywiście wadliwe. Nie każde, nawet oczywiste, naruszenie prawa może być uznane za rażące, nie jest też decydujący charakter przepisu, jaki został naruszony. Przy kwalifikowaniu naruszenia prawa do kategorii naruszenia rażącego chodzi nie o sam fakt zachowania się organu niezgodnie z normą prawną, lecz o skutki, których dotkliwości dla strony niczym nie można usprawiedliwiać. Ponadto o "rażącym" naruszeniu prawa można mówić jedynie wtedy, gdy stwierdzone naruszenie ma znacznie większą wagę aniżeli stabilność ostatecznej decyzji administracyjnej (...)". Konsekwencją takiego rozumienia rażącego naruszenia prawa jest więc konieczność uwzględnienia nie tylko stanu faktycznego z momentu wydania decyzji w trybie zwykłym, ale też aktualnego w czasie orzekania przez organ nadzorczy.
W tej sytuacji, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 152 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.), orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło