VII SA/Wa 2426/17
WyrokWSA w Warszawie2018-07-04
Skład orzekający: Bogusław Cieśla, Wojciech Sawczuk, Marta Kołtun-Kulik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy właściciel lokalu mieszkalnego, który nie był stroną postępowania o pozwolenie na budowę, może skutecznie domagać się wznowienia tego postępowania, powołując się na naruszenie przepisów dotyczących nasłonecznienia i zacienienia jego lokalu, jeśli interes prawny w tym zakresie nie został wykazany ponad interes prawny wspólnoty mieszkaniowej?Ratio decidendi
Sąd uznał, że skarżący, będący właścicielem lokali mieszkalnych, nie wykazał swojego indywidualnego interesu prawnego do występowania w charakterze strony w postępowaniu o pozwolenie na budowę, ponieważ interes ten był już reprezentowany przez wspólnotę mieszkaniową. Właściciel lokalu może być stroną tylko w sytuacji wykazania konkretnej okoliczności godzącej w jego indywidualny interes prawny, odrębny od interesu wspólnoty, co w niniejszej sprawie nie nastąpiło. Ponadto, sąd uznał, że przepisy dotyczące nasłonecznienia i zacienienia zostały prawidłowo zastosowane, a inwestycja spełnia wymogi techniczne, co potwierdza brak podstaw do uchylenia decyzji.Stan faktyczny
Skarżący J. S. wniósł o wznowienie postępowania administracyjnego zakończonego ostateczną decyzją o pozwoleniu na budowę, twierdząc, że bez własnej winy nie brał udziału w postępowaniu. Jako właściciel lokali mieszkalnych, których okna wychodzą na planowaną inwestycję, uważał się za stronę postępowania. Organy administracji dwukrotnie odmówiły uchylenia decyzji, uznając, że skarżący nie posiada statusu strony, a inwestycja spełnia wymogi techniczne, w tym dotyczące nasłonecznienia. Wojewoda utrzymał w mocy decyzję odmawiającą uchylenia pozwolenia na budowę. Skarżący zaskarżył decyzję Wojewody, zarzucając naruszenie przepisów dotyczących nasłonecznienia i kwalifikacji zabudowy.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Bogusław Cieśla, Sędziowie sędzia WSA Wojciech Sawczuk, sędzia WSA Marta Kołtun-Kulik (spr.), Protokolant sekr. sąd. Katarzyna Dawejnis, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 lipca 2018 r. sprawy ze skargi J. S. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] września 2017 r. nr [...] w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji ostatecznej oddala skargę
Wojewoda [...] decyzją z [...] września 2017 r., nr [...], po rozpatrzeniu odwołania J. S. od decyzji Prezydenta [...] z [...] lipca 2017 r., nr [...], odmawiającej uchylenia decyzji Prezydenta [...] z [...] września 2015 r., nr [...], w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę - utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy przedstawił następujący stan faktyczny i prawny sprawy.
J. S. wniósł o wznowienie postępowania administracyjnego zakończonego ostateczną decyzją Prezydenta [...] z [...] września 2015 r., nr [...], zatwierdzającą projekt budowlany i udzielającą [...] sp. z o.o. z siedzibą przy ul. [...] w [...], pozwolenia na budowę budynku biurowego z usługami, garażem, wjazdami i infrastrukturą techniczną na terenie działek nr ew. [...], [...], [...], [...] i cz. dz. nr ew. [...] z obrębu [...] przy ul. [...] róg [...] w [...] – [...]. Wnioskodawca oparł żądanie na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. wskazując, że bez własnej winy nie brał udziału w postępowaniu pierwszoinstancyjnym zakończonym ww. decyzją. Podniósł, że jest właścicielem 5 lokali mieszkalnych, znajdujących się na III i IV piętrze budynku przy ul. [...] (nr [...], [...], [...], [...], [...]), których okna wychodzą na planowaną inwestycję. Wskazał, że za stronę postępowania została uznana Wspólnota Mieszkaniowa [...], podczas gdy on także (jako właściciel ww. lokali) miał interes prawny do bycia stroną tego postępowania. Wyjaśnił, że o inwestycji dowiedział się 20 marca 2016 r., natomiast o decyzji o pozwoleniu na budowę - 30 marca 2016 r. Tym samym, zdaniem J. S., wniosek o wznowienie został złożony z zachowaniem terminu określonego w art. 148 § 2 k.p.a.
Prezydent [...] decyzją z [...] czerwca 2016 r., nr [...] odmówił uchylenia własnej ostatecznej decyzji z [...] września 2015 r.
Wojewoda [...], decyzją z [...] października 2016 r., nr [...], po rozpatrzeniu odwołania J. S., uchylił decyzję organu I instancji oraz przekazał sprawę do ponownego.
Następnie, Prezydent [...] powołaną wyżej decyzją z [...] lipca 2017 r. ponownie odmówił uchylenia własnej decyzji z [...] września 2015 r., zaś Wojewoda [...] decyzją z [...] września 2017 r., utrzymał w mocy decyzję organu I instancji z [...] lipca 2017 r. W ocenie organu odwoławczego decyzja Prezydenta [...] nie narusza przepisów prawa ponieważ J. S. nie posiada statusu strony w postępowaniu wznowieniowym. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ II instancji przywołał przepisy kodeksu postępowania administracyjnego, tj. art. 28 k.p.a., art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. i art. 149 § 1 k.p.a. oraz ustawy - Prawo budowlane., tj. art. 28 ust. 2 i art. 3 pkt 20 tej ustawy. Wskazał, że J. S. swój interes prawny wywodzi z faktu zacienienia i braku odpowiedniego nasłonecznienia lokali mieszkalnych, będących jego własnością. Wojewoda podkreślił, że zgodnie z orzecznictwem sądów administracyjnych art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego nie wyłącza regulacji zawartej w art. 21 ust. 1 ustawy z 1994 r. o własności lokali, przez co stroną w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę nieruchomości sąsiedniej jest wspólnota mieszkaniowa, którą w postępowaniu reprezentuje zarząd. Właściciel lokalu nie ma zatem co do zasady przymiotu strony w rozumieniu art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego, mimo że przysługuje mu współwłasność nieruchomości (np. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z 3 września 2008 r., sygn. akt II SA/G1 238/08). Możliwa jest jednak sytuacja, w której członek wspólnoty mieszkaniowej wykaże swój indywidualny, własny interes prawny, dający podstawę, aby mógł on wystąpić jako strona zainteresowana w postępowaniu administracyjnym w sprawie, w której może wystąpić także wspólnota. Warunkiem jest jednak wskazanie konkretnej okoliczności, która godzi w jego indywidualny interes oraz przepisu prawa, który upoważnia go do działania.
Wojewoda [...] wyjaśnił, że ponownie rozpatrując sprawę Prezydent [...] wezwał J. S. do wskazania konkretnego przepisu prawa, na podstawie którego lokale mieszkalne w budynku przy ul. [...], stanowiące jego własność, znajdują się w obszarze oddziaływania planowanej inwestycji oraz dostarczenia dowodów potwierdzających jej wpływ na te lokale. J. S., przedłożył prywatną analizę, z której wynika, że projektowany budynek nie spełnia wymogów nasłonecznienia w czasie 180 minut. Wskazał również, że w trakcie postępowania zostało przedłożone do akt sprawy porozumienie zawarte przez inwestora ze Wspólnotą Mieszkaniową Nieruchomości [...], którego treść potwierdza okoliczność oddziaływania inwestycji na nieruchomość. Strony tego porozumienia przyznały, że po stronie Wspólnoty powstaną uciążliwości w wyniku prowadzenia inwestycji i przyszłego sąsiedztwa budynku, a inwestor tytułem rekompensaty za te uciążliwości wypłacił na rzecz Wspólnoty określone wynagrodzenie.
Dalej organ odwoławczy podzielił stanowisko Prezydenta [...] w kwestii braku naruszenia przez przedmiotową inwestycję warunków wynikających z przepisu § 60 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (t.j. Dz. U. z 2015 r., poz. 1422), dalej: "rozporządzenie". Zgodnie z § 60 ust. 2 tego rozporządzenia "W mieszkaniu wielopokojowym dopuszcza się ograniczenie wymagania określonego w ust. 1 co najmniej do jednego pokoju, przy czym w śródmiejskiej zabudowie uzupełniającej dopuszcza się ograniczenie wymaganego czasu nasłonecznienia do 1,5 godziny, a w odniesieniu do mieszkania jednopokojowego w takiej zabudowie nie określa się wymaganego czasu nasłonecznienia". Organ odwoławczy wskazał, że zarówno z "analizy zacieniania" znajdującej się w projekcie budowlanym (str. 37-49), sporządzonej przez projektanta dr inż. arch. T. K., "analizy nasłonecznienia dla istniejącej i projektowanej zabudowy", dołączonej przez inwestora w toku postępowania administracyjnego, sporządzonej przez prof. zw. dr hab. inż. arch. A. G. jak i "analizy nasłonecznienia/zacieniania wybranych mieszkań w budynku przy ul. [...] w [...] po wybudowaniu budynku [...]", sporządzonej przez prof. dr hab. inż. arch. W. W. (przedłożonej przez J. S.), jednoznacznie wynika, że dla mieszkań o numerach [...], [...], [...], [...], [...] zostanie spełniony ww. warunek wynikający z przepisu § 60 ust. 2 rozporządzenia - czyli zapewnienia dostępu światła słonecznego do analizowanych lokali mieszkalnych przez min. 1,5 godziny.
Organ II instancji wyjaśnił, że stosownie do treści § 3 ust. 1 ww. rozporządzenia przez zabudowę śródmiejską należy rozumieć zgrupowanie intensywnej zabudowy na obszarze funkcjonalnego śródmieścia, który to obszar stanowi faktyczne lub przewidywane w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego centrum miasta lub dzielnicy miasta. Obszar inwestycji, obejmujący działki nr ew. [...], [...], części działek o nr ew. [...], [...], [...] z obr. [...] w [...], jak i obszar oddziaływania projektowanej inwestycji, położne są w granicach administracyjnych Dzielnicy [...] [...], w ścisłym centrum miasta [...], przy zbiegu głównych ulic ul. [...] i ul. [...], a zatem na obszarze stanowiącym funkcjonalne i faktyczne centrum miasta. Dany obszar cechuje się zgrupowaną, intensywną i gęstą zabudową, a projektowany budynek ma powstać w miejscu, gdzie wcześniej istniał inny budynek. Zatem stanowi uzupełnienie i kontynuację istniejącej zabudowy, o intensywnym charakterze. Dla terenu, na którym została zaprojektowana sporna inwestycja nie został sporządzony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, jednakże obowiązywanie na danym terenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nie jest wymogiem obligatoryjnym do zakwalifikowania danego obszaru do zabudowy śródmiejskiej, bowiem w ww. przepisie jest mowa o "faktycznym lub przewidywanym w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego - centrum miasta lub dzielnicy miasta".
Dalej Wojewoda podniósł, że § 13 ust. 1 ww. rozporządzenia stanowi, iż "Odległość budynku z pomieszczeniami przeznaczonymi na pobyt ludzi od innych obiektów powinna umożliwić naturalne oświetlenie tych pomieszczeń – co uznaje się za spełnione, jeżeli:
1) między ramionami kąta 60°, wyznaczonego w płaszczyźnie poziomej, z wierzchołkiem usytuowanym w wewnętrznym licu ściany na osi okna pomieszczenia przesłanianego, nie znajduje się przesłaniająca część tego samego budynku lub inny obiekt przesłaniający w odległości mniejszej niż: a) wysokość przesłaniania - dla obiektów przesłaniających o wysokości do 35 m, b) 35 m - dla obiektów przesłaniających o wysokości ponad 35 m,
2) zostały zachowane wymagania, o których mowa w § 57 i 60."
Natomiast stosownie do treści ust. 4 ww. przepisu - odległości, o których mowa w ust. 1 pkt 1, mogą być zmniejszone nie więcej niż o połowę w zabudowie śródmiejskiej.
Organ odwoławczy stwierdził, że projektowany budynek zlokalizowany jest w zabudowie śródmiejskiej w odległości ponad 17,5 m od budynków sąsiednich, w tym budynku w którym znajdują się lokale mieszkalne będące własnością J. S. Tym samym, usytuowanie budynków względem siebie jest zgodne z § 13 ust. 1 pkt 1 ww. rozporządzenia. Spełnione są zatem warunki wynikające z § 13 rozporządzenia w stosunku do lokali mieszkalnych o nr [...], [...], [...], [...], [...] znajdujących się w budynku przy ul. [...].
W ocenie Wojewody [...], przyjęte rozwiązania projektowe spełniają również przepisy § 271-273 rozporządzenia, a projekt budowlany został uzgodniony przez rzeczoznawcę do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych - inż. A. M., który tym samym potwierdził jego zgodność z wymogami ochrony przeciwpożarowej.
W konsekwencji, jak wskazał organ II instancji, lokale należące do J. S. nie znajdują się w obszarze oddziaływania przedmiotowej inwestycji. Sporne przedsięwzięcie nie powoduje bowiem jakichkolwiek ograniczeń - które wynikałyby z obowiązujących przepisów prawa - w zakresie możliwości zagospodarowania lokali.
Ponadto, Wojewoda [...] uznał (wbrew stanowisku skarżącego), że w przedmiotowej sprawie nie zachodziła potrzeba udziału biegłych. Organ wyjaśnił, że przepis art. 75 § 1 k.p.a. daje uprawnienie właściwemu organowi do przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego, jednak nie nakłada na niego takiego obowiązku. Organ administracji nie jest związany wnioskiem strony o powołanie biegłego dla ustalenia okoliczności, która w sposób niebudzący wątpliwości może być ustalona przez ten organ. Dowód z opinii biegłego powinien być dopuszczony wówczas, gdy po przeprowadzeniu postępowania dowodowego, co do okoliczności faktycznych okaże się, że pełna ocena jego wyników wymaga bliższego poznania reguł istniejących w danej dziedzinie. Jak wskazał organ, w niniejszej sprawie, zebrany materiał dowodowy jednoznacznie rozstrzyga sporny problem, tj. dotyczący nasłonecznienia/zacienienia lokali mieszkalnych o numerach [...], [...], [...], [...] o [...] przy ul. [...] w [...]. Ponadto, Wojewoda wskazał, że w sprawach dotyczących wniosków o pozwolenie na budowę, co do zasady, nie przeprowadza się dowodów z przesłuchania świadków, opinii biegłych, czy też oględzin.
Odnosząc się zaś do przedłożonego przez J. S. do akt sprawy porozumienia pomiędzy inwestorem a Wspólnotą Mieszkaniową [...], Wojewoda zaznaczył, że tego rodzaju wszelkie porozumienia, zawarte na drodze cywilno-prawnej, pozostają poza sferą ocenną organów administracji architektoniczno - budowlanej. Nie mniej jednak, działki, na których zlokalizowany jest budynek przy ul. [...], znajduje się w obszarze oddziaływania projektowanej inwestycji.
W konsekwencji powyższego, organ II instancji stwierdził, że interes prawny w postępowaniu administracyjnym powinien wynikać z przepisów prawa materialnego, bo tylko te są źródłem uprawnień i obowiązków. W postępowaniu w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę, obowiązkiem organów administracji jest zbadanie, czy w wyniku realizacji inwestycji może dojść do naruszenia interesów osób trzecich, ale wyłącznie w zakresie ewentualnego naruszenia norm prawa budowlanego i warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki. Jeżeli decyzja o pozwoleniu na budowę nie wykazuje żadnej sprzeczności z powyższymi wymogami, to spowodowane realizacją inwestycji dolegliwości dla otoczenia nie mogą zostać zakwalifikowane jako naruszające uzasadnione interesy osób trzecich. Nie chodzi o wszelkie utrudnienia, jakie może przynieść planowane przedsięwzięcie, a jedynie o takie, które dotyczyć mogą naruszeń interesów prawnych, a nie interesów faktycznych, innych osób. Ochrona takich interesów w procesie inwestycyjnym nie może prowadzić do sytuacji, w której to osoby trzecie, a nie inwestorzy - właściciele nieruchomości, na której mają powstać planowane inwestycje, decydowali będą o dopuszczalności wybudowania obiektów budowlanych, miejscu posadowienia takich obiektów, rodzaju obiektu budowlanego i to nawet z naruszeniem ogólnego interesu społecznego. Organ prowadząc postępowanie dotyczące pozwolenia na budowę powinien uwzględniać sprzeczne interesy inwestora oraz osób, których prawa mogą zostać naruszone, poprzez realizację inwestycji. Czym innym jest jednak interes prawny, którego granice określają powołane wyżej przepisy prawa budowlanego, a czym innym postulaty, oczekiwania i życzenia obywateli dotyczące prowadzenia polityki planowania przestrzennego i realizowanych inwestycji. Organ zaznaczył, że praktycznie każda inwestycja powoduje uciążliwości i utrudnienia dla najbliższych sąsiadów, co jednakże nie jest równoznaczne z przyznaniem tym osobom przymiotu strony zainteresowanej w administracyjnym rozstrzygnięciu dopuszczalności realizacji określonej inwestycji.
Tym samym Wojewoda [...] uznał, że podnoszone przez skarżącego argumenty należy rozpatrywać w kontekście interesu faktycznego, wiążącego się z ewentualnymi uciążliwościami, a nie w kontekście interesu prawnego.
J. S., reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, pismem z dnia 27 września 2017 r., wniósł za pośrednictwem organu skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na powyższą decyzję Wojewody [...] z [...] września 2017 r.
Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie prawa materialnego, tj.:
1) § 3 pkt 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, poprzez błędne zakwalifikowanie zabudowy, w której skład wchodzą projektowany budynek i budynek przy ul. [...], do "zabudowy śródmiejskiej uzupełniającej" w sytuacji braku miejscowego planu zagospodarowanie przestrzennego;
2) § 60 ust. 1 ww. rozporządzenia, poprzez błędne ustalenie, że w stosunku do należących do skarżącego lokali mieszkalnych w budynku przy ul. [...] spełniony jest wymóg zapewnienia czasu nasłonecznienia co najmniej 3 godziny, podczas gdy z materiału dowodowego wynika, że spełniony jest włącznie wymóg zapewnienia czasu nasłonecznienia co najmniej 1,5 godziny, a w konsekwencji błędne pozbawienie skarżącego statusu strony;
3) § 60 ust. 2 rozporządzenia, poprzez jego błędne zastosowanie, w sytuacji gdy zabudowa, w której skład wchodzą projektowany budynek i budynek przy ul. [...], nie należą do "zabudowy śródmiejskiej uzupełniającej".
Na podstawie wyżej opisanych zarzutów skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej i poprzedzającej ją decyzji oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie oraz podtrzymał wcześniej prezentowaną argumentację w sprawie.
O oddalenie skargi wniósł także uczestnik postępowania – inwestor: [...] sp. z o.o. z siedzibą przy ul. [...] w [...].
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje.
Sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że w zakresie dokonywanej kontroli Sąd bada, czy organ administracji, orzekając w sprawie, nie naruszył prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Zgodnie zaś z treścią art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 ze zm.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57 a.
W rozpoznawanej sprawie tego rodzaju wady i uchybienia nie wystąpiły, wobec czego skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Niniejsze postępowanie administracyjne wszczęte zostało zasadnie wobec powołania się we wniosku o wznowienie postępowania na przesłankę opisaną w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. Badanie okoliczności sprawy we wszczętym postępowaniu doprowadziło do prawidłowego przyjęcia, że wniosek o wznowienie postępowania nie pochodzi jednak od strony postępowania, pominiętej bez własnej winy w postępowaniu zakończonym decyzja ostateczną.
Zgodnie z art. 151 § 1 k.p.a. organ administracji publicznej, o którym mowa w art. 150 po przeprowadzeniu postępowania określonego w art. 149 § 2 wydaje decyzję, w której: 1) odmawia uchylenia decyzji dotychczasowej, gdy stwierdzi brak podstaw do jej uchylenia na podstawie art. 145 § 1, art. 145a lub art. 145b, albo 2) uchyla decyzję dotychczasową, gdy stwierdzi istnienie podstaw do jej uchylenia na podstawie art. 145 § 1, art. 145a lub art. 145b, i wydaje nową decyzję rozstrzygającą o istocie sprawy. Zgodnie zaś z § 2 art. 151 k.p.a. W przypadku gdy w wyniku wznowienia postępowania nie można uchylić decyzji na skutek okoliczności, o których mowa w art. 146, organ administracji publicznej ograniczy się do stwierdzenia wydania zaskarżonej decyzji z naruszeniem prawa oraz wskazania okoliczności, z powodu których nie uchylił tej decyzji.
We wznowionym postępowaniu podjęto prawidłowe rozstrzygnięcie oparte na art. 151 § 1 pkt 1 k.p.a. W postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę stronami w rozumieniu art. 28 k.p.a. są tylko osoby wymienione w art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego (zob: wyrok NSA z 26 marca 2007 r., sygn. akt II OSK 208/06, ONSA i WSA 2008/1/12). Jest więc oczywiste, że niezależnie od spełnienia wymogu określonego w art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego, przymiot strony przysługuje osobie, której interesu prawnego dotyczy postępowanie albo która żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek.
Sąd podziela stanowisko organu co do tego, że skarżący w toku postępowania zarówno przed organem I instancji, jak i w toku postępowania odwoławczego nie wykazał swojego indywidualnego interesu do występowania w charakterze strony w postępowaniu zakończonym ostateczną decyzją Prezydenta [...] z [...] września 2015 r., nr [...] w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę inwestorowi – [...] sp. z o.o. z siedzibą w [...] przy ul. [...], pozwolenia na budowę budynku biurowego z usługami, garażem, wjazdami i infrastrukturą techniczną na terenie działek nr ew. [...], [...], [...], [...] i cz. dz. nr ew. [...] z obrębu [...] przy ul. [...] róg [...] w [...] – Dzielnica [...].
Bezsprzecznie skarżący jest właścicielem pięciu lokalów mieszkalnych przy ul. [...] w [...], o nr: [...] (KW [...]), [...] (KW [...]), [...] (KW [...]), [...] (KW [...]) - znajdujących się na III piętrze budynku oraz lokalu nr [...] (KW [...]) -znajdującego się na IV pietrze budynku, których okna wychodzą na planowaną inwestycję. Nie jest sporne także to, że nieruchomość przy ul. [...], w której usytuowane są lokale skarżącego znajduje się w obszarze oddziaływania inwestycji objętej ww. ostateczną decyzją. Zarządcą tej nieruchomości jest Wspólnota Mieszkaniowa ul. [...], która działa w imieniu i na rzecz swoich członków - właścicieli lokali mieszkalnych i użytkowych zlokalizowanych w tym budynku, która brała udział w postępowaniu zakończonym ww. decyzją ostateczną.
Jak prawidłowo wskazał organ odwoławczy, w orzecznictwie utrwalony jest pogląd, zgodnie z którym w sprawach z zakresu prawa budowlanego mających związek z nieruchomością wspólną, stroną postępowania jest spółdzielnia mieszkaniowa lub wspólnota mieszkaniowa. Uznanie właściciela lokalu za stronę jest wyjątkiem. Może mieć miejsce w sytuacji, gdy wykaże on, że planowana inwestycja będzie miała - w powiązaniu z odpowiednimi przepisami prawa materialnego - bezpośredni wpływ na jego prawa lub obowiązki, że będzie ingerować w wykonywane przez niego prawo własności do lokalu (zob. m.in. wyrok NSA z 15 lutego 2017 r., sygn. akt II OSK 671/15; wyrok NSA z 22 kwietnia 2015 r., sygn. akt II OSK 2266/13). Tym samym należy zgodzić się z organami orzekającymi w sprawie, że przepis art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego nie wyłącza regulacji, zawartej w przepisie art. 21 ust. 1 ustawy z 24 czerwca 1994 r. - o własności lokali (t. j. Dz. U. z 2000 r. nr 80, poz. 903 ze zm.), czy też przepis art. 27 ust. 2 ustawy z 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych (t. j. Dz. U. z 2013 r., poz. 1222). Stroną w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę nieruchomości sąsiedniej jest co do zasady wspólnota mieszkaniowa bądź spółdzielnia reprezentowana przez zarząd. Właściciel lokalu z uwagi na brak interesu prawnego w rozumieniu przepisu art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego zazwyczaj nie będzie posiadał przymiotu strony. Dopiero w sytuacji kiedy wylegitymuje się on indywidualnym interesem prawnym, odrębnym od interesu prawnego spółdzielni, bądź wspólnoty mieszkaniowej, może występować w charakterze strony obok wspólnoty mieszkaniowej czy też spółdzielni mieszkaniowej. W takiej sytuacji winien on wskazać konkretną zindywidualizowaną okoliczność, która godzi w jego interes oraz przepis prawa, który upoważnia go do działania. Skarżący takiego indywidualnego interesu nie wykazał.
W szczególności skarżący nie wykazał interesu wykraczającego poza zakres interesu chronionego przez Wspólnotę Mieszkaniową sprawującą zarząd wykonywany zgodnie z ustawą o własności lokali. Skarżący, uzasadniając swój indywidualny interes prawny, wskazał na oddziaływanie inwestycji na niższe piętra budynku przy ul. [...], co spowoduje intensywniejsze zacienienie znajdujących się tam mieszkań, w tym mieszkań skarżącego, położonych na IV i III piętrze i wychodzących na planowaną inwestycję.
Sąd za niezasadne uznał zarzuty skarżącego dotyczące naruszenia § 3 pkt 1 oraz § 60 ust. 1 i 2 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.
Stosownie do § 60 powołanego rozporządzenia, obowiązującego na dzień wydania decyzji Prezydenta [...], której uchylenia domaga się skarżący: "Pomieszczenia przeznaczone do zbiorowego przebywania dzieci w żłobku, przedszkolu i szkole, z wyjątkiem pracowni chemicznej, fizycznej i plastycznej, powinny mieć zapewniony czas nasłonecznienia co najmniej 3 godziny w dniach równonocy (21 marca i 21 września) w godzinach 8.00-16.00, natomiast pokoje mieszkalne – w godzinach 7.00-17.00 (ust. 1). Jednocześnie w myśl § 60 ust. 2 w mieszkaniu wielopokojowym dopuszcza się ograniczenie wymagania określonego w ust. 1 co najmniej do jednego pokoju, przy czym w śródmiejskiej zabudowie uzupełniającej dopuszcza się ograniczenie wymaganego czasu nasłonecznienia do 1,5 godziny, a w odniesieniu do mieszkania jednopokojowego w takiej zabudowie nie określa się wymaganego czasu nasłonecznienia.
Z ustaleń faktycznych przyjętych w sprawie wynika, że spornej inwestycji nadano kwalifikację prawną "śródmiejskiej zabudowy uzupełniającej", co spowodowało, że zastosowane kryterium minimalnego czasu nasłonecznienia odnosić należy do wskaźnika określonego w § 60 ust. 2 rozporządzenia, tj. 1,5 godziny. Stanowisko to Sąd orzekający w sprawie podziela. W tym miejscu należy wyjaśnić, że zwrot "śródmiejska zabudowa uzupełniająca" użyty w § 60 ust. 2 rozporządzenia nie został zdefiniowany przez ustawodawcę. W § 3 pkt 1 rozporządzenia zdefiniowano jedynie "zabudowę śródmiejską" wskazując, że przez "zabudowę śródmiejską należy rozumieć zgrupowanie intensywnej zabudowy na obszarze funkcjonalnego śródmieścia, który to obszar stanowi faktyczne lub przewidywane w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego centrum miasta lub dzielnicy miasta". W ocenie Sądu uznanie, że dany teren zalicza się do "zabudowy śródmiejskiej" może wynikać z zapisów w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego lub z ustaleń faktycznych poczynionych w oparciu o stan istniejącej zabudowy na tym terenie. Nie jest sporne to, że dla terenu, na którym została zaprojektowana inwestycja nie został sporządzony plan zagospodarowania przestrzennego. Nie oznacza to jednak (jak twierdzi skarżący), że brak planu uniemożliwia zakwalifikowanie zabudowy do "zabudowy śródmiejskiej" albo "zabudowy śródmiejskiej uzupełniającej". Organ odwoławczy wyjaśnił, że z § 3 pkt 1 rozporządzenia obowiązywanie planu nie jest wymogiem obligatoryjnym bowiem konsekwencją jego braku jest konieczność ustalenia obszaru funkcjonalnego śródmieścia w oparciu o faktyczny charakter terenu jako centrum miasta/dzielnicy miasta. Nie jest wątpliwe, w ocenie Sądu, że obszar projektowanej inwestycji położony jest w ścisłym centrum miasta, przy zbiegu głównych ulic – ul. [...] i ul. [...]. Jak prawidłowo podniósł inwestor, w odpowiedzi na skargę, analogicznie zostały zakwalifikowane tereny sąsiadujące z budynkiem w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, uchwalonym dla rejonu [...] (uchwała Rady [...]z dnia [...] listopada 2010 r. nr [...]), gdzie wskazano, że obszar planu położony jest w strefie zabudowy śródmiejskiej. Natomiast jak wskazuje się w orzecznictwie sądowym "(...) możliwe jest uzupełnienie zabudowy śródmiejskiej poprzez wybudowanie nowego obiektu budowlanego, który wypełnia lukę przestrzenną, wpisując się zarazem harmonijnie w ład architektoniczno-urbanistyczny". W konsekwencji, zdaniem Sądu, projektowany budynek mieści się w rozumieniu "zabudowy uzupełniającej zabudowę śródmiejską", a tym samym nie może odnieść oczekiwanego skutku zarzut naruszenia § 3 pkt 1 oraz § 60 ust. 1 rozporządzenia.
Z kolei przechodząc do oceny zarzutu naruszenia § 60 ust. 2 rozporządzenia (zacieniania) podkreślić należy, że z materiału dokumentacyjnego ("analizy zacieniania" - w projekcie budowlanym - sporządzona przez projektanta dr inż. arch. T. K., "analiza nasłonecznienia dla istniejącej i projektowanej zabudowy" - sporządzona przez prof. zw. dr hab. inż. arch. A. G. oraz "analiza nasłonecznienia/zacieniania wybranych mieszkań w budynku przy ul. [...] (...) - sporządzona przez prof. dr hab. inż. arch. W. W. ) jednoznacznie wynika, że dla mieszkań o numerach [...], [...], [...], [...], [...] został spełniony warunek wynikający z przepisu § 60 ust. 2 rozporządzenia - czyli zapewnienia dostępu światła słonecznego do analizowanych lokali mieszkalnych przez min. 1,5 godziny. I tak w tej ostatniej (przedłożonej przez samego skarżącego) wyraźnie stwierdzono: "(...) projektowany budynek [...] pozwala na spełnienie wymagania jedynie w warunkach zabudowy śródmiejskiej uzupełniającej, to jest zapewnienia dostępu światła słonecznego do analizowanych mieszkań minimum 90 minut, natomiast nie spełnia wymogów nasłonecznienia w czasie 180 minut bez tej klasyfikacji".
Ponadto, prawidłowo organ II instancji stwierdził, że również nie został naruszony przepis § 13 ww. rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, dotyczący przesłaniania. Zgodnie z ust. 1: "Odległość budynku z pomieszczeniami przeznaczonymi na pobyt ludzi od innych obiektów powinna umożliwiać naturalne oświetlenie tych pomieszczeń - co uznaje się za spełnione, jeżeli:
1) między ramionami kąta 60°, wyznaczonego w płaszczyźnie poziomej, z wierzchołkiem usytuowanym w wewnętrznym licu ściany na osi okna pomieszczenia przesłanianego, nie znajduje się przesłaniająca część tego samego budynku lub inny obiekt przesłaniający w odległości mniejszej niż:
a) wysokość przesłaniania - dla obiektów przesłaniających o wysokości do 35 m,
b) 35 m - dla obiektów przesłaniających o wysokości ponad 35 m,
2) zostały zachowane wymagania, o których mowa w § 57 i 60."
Ponadto, zgodnie z ust. 2 § 13: "Wysokość przesłaniania, o której mowa w ust. 1 pkt 1, mierzy się od poziomu dolnej krawędzi najniżej położonych okien budynku przesłanianego do poziomu najwyższej zacieniającej krawędzi obiektu przesłaniającego lub jego przesłaniającej części." Natomiast, zgodnie z ust. 3 i 4 § 13: "Dopuszcza się sytuowanie obiektu przesłaniającego w odległości nie mniejszej niż 10 m od okna pomieszczenia przesłanianego, takiego jak maszt, komin, wieża lub inny obiekt budowlany, bez ograniczenia jego wysokości, lecz o szerokości przesłaniającej nie większej niż 3 m, mierząc ją równolegle do płaszczyzny okna. Odległości, o których mowa w ust. 1 pkt 1, mogą być zmniejszone nie więcej niż o połowę w zabudowie śródmiejskiej."
Z "analizy przesłaniania" - strona 49 projektu budowlanego wynika, że projektowany budynek zlokalizowany jest w zabudowie śródmiejskiej w odległości ponad 17,5 m od budynków sąsiednich, w tym budynku, w którym znajdują się lokale skarżącego. Nie naruszone zatem zostały warunki wskazane w ww. przepisie.
Prawidłowo organ odwoławczy wskazał, że realizacja każdego obiektu budowlanego wiąże się z określonymi ograniczeniami dla nieruchomości sąsiednich. Jednak powyższe nie może ograniczać prawa inwestora do zabudowy działki w sposób zgodny z przepisami techniczno - budowlanymi. Jednocześnie wskazać należy, że niedogodności z wiązane z inwestycją tj.: mniejsze nasłonecznienie lokali, ewentualne emisje hałasu, pyłów, emisja drgań - podczas budowy - występują przy realizacji niemal każdej inwestycji budowlanej i nie świadczą o interesie prawnym właścicieli nieruchomości sąsiednich dopóki nie wpływają na ograniczenie zagospodarowania nieruchomości. Ograniczenie zagospodarowania nieruchomości lokalowych stanowiących własność skarżącego nie zostało w przedmiotowym postępowaniu wykazane, a tym samym prawidłowo organy administracji wywiodły, że J. S. nie legitymuje się interesem prawnym.
Ocenie organów administracji, jak i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, nie podlega także porozumienie zawarte pomiędzy Wspólnotą Mieszkaniową Nieruchomości [...] a inwestorem dotyczące wypłaty na rzecz Wspólnoty wynagrodzenia w związku z uciążliwością związaną z prowadzoną inwestycją. Treść tego porozumienia nie wpływa na ocenę naruszenia przepisów przywołanych przez skarżącego w skardze.
Kierując się powyższą argumentacją, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji, tj. skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło