VII SA/Wa 2484/14
WyrokWSA w Warszawie2015-03-10
Skład orzekający: Mirosława Kowalska, Joanna Gierak-Podsiadły, Agnieszka Wilczewska-Rzepecka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy awaria techniczna samolotu (pęknięcie opony i uszkodzenie felgi) stanowi "nadzwyczajną okoliczność" w rozumieniu art. 5 ust. 3 rozporządzenia (WE) nr 261/2004, zwalniającą przewoźnika lotniczego z obowiązku wypłaty odszkodowania pasażerom z tytułu znacznego opóźnienia lotu, jeśli przewoźnik nie udowodnił, że podjął wszelkie racjonalne środki w celu uniknięcia tego opóźnienia?Ratio decidendi
Sąd uznał, że awaria techniczna samolotu, taka jak pęknięcie opony i uszkodzenie felgi, nie stanowi "nadzwyczajnej okoliczności" zwalniającej przewoźnika z obowiązku wypłaty odszkodowania, jeśli przewoźnik nie udowodnił, że podjął wszelkie racjonalne środki w celu uniknięcia znacznego opóźnienia. Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na przewoźniku, a samo wskazanie na wystąpienie usterki nie jest wystarczające do zwolnienia z odpowiedzialności. W związku z tym, stwierdzono naruszenie przez przewoźnika art. 7 ust. 1 lit. b rozporządzenia (WE) nr 261/2004 i utrzymano w mocy decyzję o nałożeniu kary pieniężnej.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi E. Sp. z o.o. na decyzję Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego, która utrzymała w mocy decyzje stwierdzające naruszenie przez przewoźnika przepisów rozporządzenia (WE) nr 261/2004 w związku ze znacznym opóźnieniem lotu. Opóźnienie, spowodowane pęknięciem opony i uszkodzeniem felgi samolotu, wyniosło ponad 13 godzin. Przewoźnik nie wypłacił pasażerom należnego odszkodowania, argumentując, że awaria była nadzwyczajną okolicznością. Skarżąca spółka zarzuciła organowi naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędne ustalenie braku nadzwyczajnych okoliczności.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Mirosława Kowalska, , Sędzia WSA Joanna Gierak-Podsiadły (spr.), Sędzia WSA Agnieszka Wilczewska-Rzepecka, Protokolant ref. Hubert Dobrowolski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 3 marca 2015 r. sprawy ze skargi E. Sp. z o.o. z/s w W. na decyzję Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego z dnia [...] sierpnia 2014 r. znak [...] w przedmiocie stwierdzenia naruszenia przez przewoźnika lotniczego przepisów rozporządzenia skargę oddala
Przedmiotem skargi wniesionej przez E. Spółkę z o.o. w W. jest decyzja Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego z dnia [...]sierpnia 2014 r. znak: [...], utrzymująca w mocy -na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 127 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267, dalej k.p.a.), art. 205a ust. 1 i art. 205b ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 3 lipca 2002 r. Prawo lotnicze (Dz. U. z 2013 r., poz. 1393) oraz art. 6, art. 7, art. 8, art. 9 i art. 14 rozporządzenia (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lutego 2004 r. ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów, uchylającego rozporządzenie nr 295/91/EWG (Dz. U. WE L 46, 2004, s.1)- trzy decyzje tego organu z dnia [...]marca 2014 r. o następujących znakach: [...],[...],[...].
Wskazanymi decyzjami z dnia [...] marca 2014 r., Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego, po rozpatrzeniu skarg pasażerów, stwierdził naruszenie przez przewoźnika lotniczego E. Sp. z o.o. przepisów rozporządzenia (WE) nr 261/2004 w związku ze znacznym opóźnieniem lotu [...] na trasie [...] ([...]) – [...] ([...]) z dnia [...]czerwca 2012 r. poprzez zaniechanie obowiązku wypłaty na rzecz J. R. (decyzja znak: [...]), R. M. (decyzja znak: [...]) i W. K. (decyzja znak: [...]) odszkodowania w wysokości 400 Euro, tj. zaniechania obowiązku, o którym mowa w art. 7 ust. 1 lit. b rozporządzenia; ustalił w każdej z ww. decyzji termin usunięcia ww. nieprawidłowości w ciągu 14 dni od dnia uprawomocnienia się decyzji; nadto nałożył w każdej z tych decyzji na przewoźnika lotniczego E.Sp. z o.o. karę pieniężną w wysokości 1000 zł za naruszenie art. 7 ust. 1 lit. b rozporządzenia.
Po ponownym rozpatrzeniu spraw zakończonych ww. decyzjami z dnia [...]marca 2014 r., z wniosków przewoźnika lotniczego, organ wydał zaskarżoną w niniejszej sprawie decyzję.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ wskazał, iż każda ze stron skarżących była pasażerem lotu z dnia [...]czerwca 2012 r. na trasie [...]-[...]o oznaczeniu kodowym [...] z planowaną godz. startu 06:00 UTC(PL), którego obsługującym przewoźnikiem był E.Sp. z o.o. Ze spójnych wyjaśnień wszystkich stron postępowania wynika, iż lot ten się odbył, jednakże start tego lotu nastąpił w dniu [...] czerwca 2012 r. ok. godz. 19:00 UTC(PL), tj. trzynaście godzin po planowanej godzinie startu. Samolot wylądował w miejscu docelowym trzynaście godzin i 2 minuty po pierwotnie przewidzianej godzinie przylotu. Organ przyjął też, iż każda ze stron skarżących odbyła podróż opóźnionym lotem. Pasażerom w czasie oczekiwania na opóźniony lot zapewniono bezpłatnie posiłki i napoje oraz udzielono informacji na temat praw pasażerów. W wyniku przeprowadzonego postępowania wszczętego na podstawie wniosków W. K., R. M. oraz J. R., o stwierdzenie naruszenia przez Sp. z o.o. E. praw pasażerów określonych przepisami rozporządzenia (WE) nr 261/2004, Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego wydał w dniu 13 marca 2014 r. decyzje, którymi stwierdził naruszenie przez przewoźnika art. 7 ust. 1 lit. b rozporządzenia (WE) nr 261/2004, poprzez zaniechane wypłaty każdej z tych osób zryczałtowanego odszkodowania w wysokości 400 Euro. Podał, że faktem powszechnie znanym jest ten, iż mierzona metodą trasy po ortodromie odległość pomiędzy [...] a [...] wynosi 1.763 km. Podał również, że przyczyną opóźnienia lotu było pęknięcie opony w samolocie o znakach [...], planowanym do wykonania tego lotu. Wskazał, że z opinii Departamentu Techniki Lotniczej Urzędu Lotnictwa Cywilnego, nr pisma [...], wynika, iż bezpośrednią przyczyną opóźnienia lotu nr [...] w dniu [...]czerwca 2012 r. było pęknięcie opony koła nr [...] podwozia głównego w samolocie typu [...] znakach [...], który był planowany do obsługi tego lotu. Pęknięcie opony nastąpiło w czasie lądowania po locie na trasie [...] ([...]) - [...]w dniu [...]czerwca 2012 r., uszkodzeniu uległa także felga koła; samolot został wycofany z eksploatacji do czasu wymiany koła nr [...], zgodnie z [...]. Jak wynika z pisma Dyrektora Departamentu Techniki Lotniczej z dnia 24 września 2012 r., zdarzenia tego nie można było wcześniej przewidzieć, a samolot nie był eksploatowany w ekstremalnych warunkach.
Uzasadniając swoje stanowisko w sprawie, wskazujące na naruszenie przez przewoźnika art. 7 ust. 1 lit. b rozporządzenia organ powołał się na wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia [...]listopada 2009 r. w sprawach połączonych [...] i [...]. Wskazał, że zgodnie z tym orzeczeniem "Artykuły 5, 6 i 7 rozporządzenia nr 261/2004 należy interpretować w ten sposób, że do celów stosowania prawa do odszkodowania pasażerów opóźnionych lotów można traktować jak pasażerów odwołanych lotów oraz że mogą oni powoływać się na prawo do odszkodowania przewidziane w art. 7 tego rozporządzenia, jeżeli z powodu tych lotów poniosą stratę czasu wynoszącą trzy godziny lub więcej, czyli jeżeli przybędą do ich miejsca docelowego trzy godziny lub więcej po pierwotnie przewidzianej przez przewoźnika lotniczego godzinie przylotu. Niemniej, takie opóźnienie nie rodzi po stronie pasażerów prawa do odszkodowania, jeżeli przewoźnik lotniczy jest w stanie dowieść, że odwołanie lub duże opóźnienie lotu jest spowodowane zaistnieniem nadzwyczajnych okoliczności, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków, to jest okoliczności, które pozostają poza zakresem skutecznej kontroli przewoźnika lotniczego."
I dalej organ, stwierdził, że nie budzi wątpliwości, iż bezpośrednią przyczyną opóźnienia przedmiotowego lotu było ujawnienie w dniu [...] czerwca 2012 r. o godzinie 4:14 UTC (6:14 czasu lokalnego) na lotnisku w [...] uszkodzenia koła nr [...] podwozia głównego samolotu [...] o znakach [...] w postaci pęknięcia opony, uszkodzenia felgi oraz braku pięciu śrub mocujących koło. Jak wskazał zaś Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w wyroku z dnia 10 grudnia 2013 r. sygn. akt VII SA/Wa 1269/13, który dotyczył tego samego stanu faktycznego i tej samej podstawy prawnej, ryzyko wykrycia podczas przeglądu (nie wyłączając w tego przeglądów przedstartowych) ewentualnych usterek technicznych spoczywa na przewoźniku, a nie na pasażerach. Wykrycie takiej usterki nie może stanowić nadzwyczajnej okoliczności. Nadzwyczajna okoliczność ma być przyczyną (źródłem) wystąpienia usterki, a przewoźnik chcąc się zwolnić z obowiązku wypłaty pasażerom danego lotu odszkodowania powinien dowieść po pierwsze wystąpienie nadzwyczajnej okoliczności, a po drugie powinien dowieść, iż gdyby nie wystąpienie tej nadzwyczajnej okoliczności - to nie wystąpiłaby usterka, której wystąpienie uzasadniało wycofanie samolotu z eksploatacji. W przedmiotowej sprawie przewoźnik dowiódł jedynie, iż doszło do pęknięcia opony uszkodzenia felgi koła nr [...]. Nie dowiódł zaś nadzwyczajności przyczyny tego uszkodzenia - tym samym należało uznać, iż w przedmiotowej sprawie opóźnienie lotu [...]nie zostało spowodowane nadzwyczajnymi okolicznościami w rozumieniu przepisów rozporządzenia (WE) nr 261/2004.
W związku z powyższym Prezes Urzędu stwierdził, że doszło do naruszenia art. 7 ust. 1 lit. b w związku z art. 6 ust. 1 rozporządzenia, ponieważ przewoźnik nie wypłacił pasażerom odszkodowania w wysokości po 400 EUR.
Strony nie wniosły żadnych roszczeń ani zastrzeżeń odnośnie wywiązania się przewoźnika z obowiązków wynikających z art. art. 9 ust. 1 i 2, art. 8 ust. 1 lit. a i art. 14 rozporządzenia, w związku z powyższym Prezes Urzędu, podobnie jak w decyzji pierwszej instancji, stwierdził brak naruszenia prawa w tym zakresie.
W końcu, Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego przytoczył art. 209b ust. 1 pkt 1 ustawy - Prawo lotnicze i Załącznik nr 2 do tej ustawy. W konsekwencji przyjął, że za stwierdzone naruszenie należało orzec karę pieniężną. Wskazał, że zgodnie z art. 16 ust. 3 rozporządzenia, ustanowione przez Państwa Członkowskie sankcje za naruszenia niniejszego rozporządzenia powinny być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające. Mając na uwadze poczynione ustalenia, z których wynika, że przewoźnik lotniczy zaniedbał obowiązku wypłaty odszkodowania względem trzech pasażerów skarżonego lotu, zasadnym było (jak podał organ) nałożenie na niego kary pieniężnej za naruszenie każdego z obowiązków którego beneficjentem był dany pasażer. Organ II instancji zaznaczył, iż do opóźnienia przedmiotowego lotu doszło w następstwie awarii samolotu, dlatego też nałożył na przewoźnika karę w wysokości niższej niż najwyższa prawem przewidziana. Według organu II instancji kara w wysokości 1000 za każdy stwierdzony przypadek naruszenia obowiązków wynikających z rozporządzenia nr 261/2004/WE, którego beneficjentem był dany pasażer spełnia przesłanki, o których mowa w art. 16 ust. 3 rozporządzenia nr 261/2004/WE, tj. kara w tej wysokości jest adekwatna do zakresu naruszenia wspólnotowego, a na przyszłości powodować będzie, iż przewoźnik nie będzie dopuszczał się podobnych naruszeń.
W skardze na decyzję Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego z dnia [...] sierpnia 2014 r. nr [...] skarżąca Spółka wniosła o uchylenie skarżonej decyzji zarzucając jej naruszenie:
-przepisów prawa materialnego, tj. art. 5 ust. 3 rozporządzenia poprzez błędne zastosowanie oraz nieprawidłową wykładnię, a w konsekwencji stwierdzenie, iż na przewoźniku ciążył obowiązek wypłaty odszkodowania pasażerom opóźnionego lotu, co spowodowało nałożenie obowiązku wypłaty tych odszkodowań oraz nałożenie na przewoźnika kar pieniężnych;
-przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 7 ust. 1, art. 9, art. 11, art. 77, art. 80, art. 107 § 3 k.p.a., a także art. 205b ust. 5 Prawa lotniczego poprzez w szczególności:
a. niepodjęcie przez Prezesa ULC działań w celu wyjaśnienia, zebrania i uzupełnienia materiału dowodowego w celu rozstrzygnięcia wątpliwości co do stanu faktycznego, powstałych w toku postępowania;
b. oparcie przez Prezesa ULC rozstrzygnięcia skarżonej decyzji o niepełny materiał dowodowy;
c. niewezwanie przewoźnika do przedstawienia dalszych dowodów i wyjaśnień na okoliczności przedstawione w wyjaśnieniach składanych w sprawie, w celu uwiarygodnienia stanowiska przewoźnika;
a w konsekwencji dokonanie błędnych ustaleń skutkujących przyjęciem, że w przedmiotowej sprawie opóźnienie lotu nr [...] nie zostało spowodowane przez nadzwyczajne okoliczności, które zwalniały przewoźnika z obowiązku wypłaty odszkodowania na rzecz pasażerów przedmiotowego lotu na podstawie art. 5 ust. 3 rozporządzenia.
W uzasadnieniu skargi rozwijając powyższe zarzuty, skarżąca Spółka podniosła, że w przedmiotowej sprawie organ naruszył przepis art. 7 k.p.a. w zw. z 77 k.p.a. w zw. z art. 80 k.p.a. oraz art. 205b ust. 5 Prawa lotniczego, opierając swoje rozstrzygnięcie jedynie na stwierdzeniu, że okoliczność przedstawiona przez E. nie może stanowić nadzwyczajnych okoliczności, o których mowa w art. 5 ust. 3 rozporządzenia. Według skarżącej, organ nie podjął żadnych działań w celu uzyskania lub uzupełnienia materiału dowodowego. Bierna postawa organu w postępowaniu dowodowym stoi w sposób oczywisty w sprzeczności z przepisem art. 7 k.p.a. i świadczy o błędnym rozumieniu przepisu art. 205b ust. 5 Prawa lotniczego, jako wyłączającego w tych postępowaniach obowiązek organu administracji publicznej do dążenia do prawdy obiektywnej w postępowaniu, w ramach którego wydawana ma być decyzja administracyjna.
Skarżąca Spółka podtrzymała przy tym swoje stanowisko, że w przypadku lotu [...] przyczyną zaistniałego opóźnienia były okoliczności nadzwyczajne, tj. takie, które nie wpisują się w ramy normalnego wykonywania działalności danego przewoźnika lotniczego i nie pozwalają na skuteczne nad nimi panowanie ze względu na charakter lub źródło. Wskazała, iż przyczyną opóźnienia było wystąpienie okoliczności pęknięcia opony oraz uszkodzenia felgi kola nr [...], co nawet sam Prezes ULC w skarżonej decyzji uznał jako okoliczność udowodnioną.
W ocenie skarżącej Spółki uznanie przez organ II instancji, iż opóźnienie nie nastąpiło z przyczyn wynikających z nadzwyczajnych okoliczności jest błędne. Według skarżącej Spółki rozporządzenie z jednej strony wprowadza szereg uprawień dla pasażerów lotniczych, a z drugiej strony zachowuje pewną równowagę między prawami pasażerów i przewoźników lotniczych. Skarżąca Spółka zaznaczyła, iż powstanie opóźnienia na skutek okoliczności, za które odpowiada przewoźnik lotniczy rodzi odpowiedzialność po jego stronie względem pasażerów, aczkolwiek ustawodawca europejski wskazuje, że opóźnienie lotu powstałe z przyczyn pozostających poza kontrolą przewoźnika lotniczego zwalnia tego ostatniego z obowiązku wypłaty odszkodowań pasażerom. Doprecyzowuje również, że nie chodzi tu tylko o okoliczności, które są poza wszelka kontrolą przewoźnika, ale o okoliczności, których mógłby uniknąć podejmując racjonalne środki. Innymi słowy, rozporządzenie nie wymaga od przewoźnika podejmowania nieracjonalnych, aczkolwiek możliwych środków w celu uniknięcia zaistnienia opóźnienia. W kategorii okoliczności nadzwyczajnych znajdują się więc również takie zdarzenia, których można byłoby uniknąć, bądź zminimalizować ich skutki, ale przy przyjęciu przez przewoźnika środków sprzecznych ze standardem racjonalnego prowadzenia działalności gospodarczej w pasażerskich przewozach lotniczych. Skarżąca Spółka zaznaczyła, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyjął, iż pojęcie racjonalnego środka, którego podjęcie jest obowiązkiem przewoźnika w przypadku wystąpienia nadzwyczajnych okoliczności, jest elastyczne oraz musi być dopasowane do sytuacji, czyli takie, które w chwili wystąpienia nadzwyczajnych okoliczności odpowiadały między innymi warunkom technicznie i ekonomicznie możliwym do przyjęcia przez tego przewoźnika.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Skarga nie zasługiwała na uwzględnienie.
Sąd kontrolował orzeczenie Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego z dnia [...]sierpnia 2014 r. utrzymujące w mocy trzy orzeczenia tego organu z tej samej daty (tj. z dnia [...]marca 2014 r.), dotyczące opóźnienia rejsu [...] w dniu 17 czerwca 2012 r. na trasie [...]–[...], obsługiwanego przez Spółkę E..
Opóźnienie w dolocie wyniosło ponad 13 godzin, a jego przyczyną jak podał przewoźnik było uszkodzenie koła podwozia głównego i wypadnięcie pięciu śrub. Uszkodzenie powstało po rejsie [...] na trasie [...]-[...], poprzedzającym przedmiotowy lot. Potwierdza to także opinia Dyrektora Departamentu ULC z dnia 24 września 2012 r., z której wynika, że bezpośrednią przyczyną opóźnienia rejsu było pęknięcie opony koła nr [...] samolotu, który był planowany do obsługi ww. trasy. Zdarzenie to miał miejsce w trakcie lądowania po locie na trasie [...]-[...]w dniu [...] czerwca 2012 roku. Uszkodzeniu uległa także felga koła.
Organ rozpatrując skargi trzech pasażerów uznał, iż przewoźnik naruszył art. 7 ust. 1 lit. b rozporządzenia (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lutego 2004 r. ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów, uchylającego rozporządzenie nr 295/91/EWG (Dz. U. WE L 46, 2004, s.1), dalej zwane rozporządzeniem, z uwagi na odmowę wypłaty pasażerom odszkodowania uregulowanego w tym przepisie. Przyjął przy tym, że zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości, tj. wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich z dnia 19 listopada 2009 r. w sprawach połączonych [...] i [...], którego teza została potwierdzona w wyroku z dnia [...]października 2012 r., zapadłym w sprawach połączonych [...] i v, odszkodowanie z art. 7 rozporządzenia przewidziane jest również w przypadkach, gdy z powodu opóźnienia lotu pasażerowie poniosą stratę czasu wynoszącą co najmniej trzy godziny. Miał jednocześnie na uwadze art. 5 ust. 3 rozporządzenia, z którego wynika, że pasażerowie, których odwołanie lotu dotyczy, mają prawo do odszkodowania od obsługującego przewoźnika, chyba że przewoźnik udowodni, że znaczne opóźnienie zostało spowodowane zaistnieniem nadzwyczajnych okoliczności, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków. Uznał jednak, iż analizowanej sytuacji nie towarzyszyły okoliczności zwalniające przewoźnika z odpowiedzialności odszkodowawczej. Wskazał w tym kontekście (na etapie I instancji), że taka sytuacja jak pęknięcie koła (czyli nagła usterka) może stanowić sytuację nadzwyczajną, ale - o ile przewoźnik dołożył wszelkich starań w celu zapobieżenia opóźnieniu. Przyjął też, że zgodnie z orzecznictwem ETS przewoźnik ma obowiązek podjęcia wszelkich rozsądnych środków w celu uniknięcia nadzwyczajnych okoliczności; powinien rozsądnie na etapie planowania lotu wziąć pod uwagę ryzyko opóźnienia związanego z ewentualnym zaistnieniem nadzwyczajnych okoliczności. W szczególności w celu uniknięcia tego, by każde opóźnienie, nawet nieznaczne, wynikające z zaistnienia nadzwyczajnych okoliczności nie prowadziło w nieunikniony sposób do odwołania lotu, rozsądny przewoźnik lotniczy powinien rozplanować swe zasoby we właściwym czasie, w celu dysponowania określoną rezerwą czasu, aby być w stanie, w miarę możliwości, wykonać rzeczony lot po ustaniu nadzwyczajnych okoliczności. Jeżeli w takiej sytuacji przewoźnik lotniczy nie dysponuje z kolei żadną rezerwą czasu, nie można uznać, iż podjął on wszystkie racjonalne środki przewidziane w art. 5 ust. 3 rozporządzenia nr 261/2004.
W ocenie Sądu, powyższe stanowisko organu (poparte wskazaniem w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji na prawomocny wyrok tut. Sądu, oddający skargę na decyzję zapadłą w tym samym stanie faktycznym i prawnym, v. wyrok z dnia 10 grudnia 2013 r., sygn. akt VII SA/Wa 1269/13), jest w pełni prawidłowe, tak co do wykładni art. 7, jak i art 5 ust. 3 rozporządzenia.
Prawidłowa jest również ocena organu dokonana w kontekście tych przepisów. To zaś musiało w efekcie skutkować zastosowaniem w sprawie także art. 209b ust. 1 ustawy z dnia 3 lipca 2002 r. Prawo Lotnicze i orzeczeniem wobec przewoźnika na jego podstawie kary pieniężnej.
I tak, rację ma organ, iż wobec aktualnego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości, w sprawie znajdował zastosowanie art. 7 ust. 1 rozporządzenia. W wyroku z dnia [...]listopada 2009 r. zapadłym w sprawach połączonych [...] i [...], Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że pasażerowie lotów opóźnionych mogą powoływać się na prawo do odszkodowania przewidziane w art. 7 rozporządzenia nr 261/2004, jeżeli z tego powodu poniosą stratę czasu wynoszącą co najmniej 3 godziny, czyli przybędą do ich miejsca docelowego co najmniej 3 godziny po pierwotnie przewidzianej przez przewoźnika godzinie przylotu. Takie opóźnienie nie rodzi jednak prawa do odszkodowania, jeżeli przewoźnik jest w stanie dowieść, że odwołanie lub duże opóźnienie lotu jest spowodowane zaistnieniem nadzwyczajnych okoliczności, których nie można uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków, czyli okoliczności, które pozostają poza zakresem skutecznej kontroli przewoźnika.
Przy zasadzie związania sądu krajowego wykładnią prawa unijnego dokonaną przez Trybunał Sprawiedliwości, nie jest możliwe przyjęcie odmiennej interpretacji ww. norm prawa unijnego. Linia orzecznicza Trybunału Sprawiedliwości jest w omawianym zakresie konsekwentna i obowiązująca. Zatem, niezależnie od tego, czy lot jest znacznie opóźniony (w przylocie ponad 3 godziny), czy odwołany, pasażer tego lotu ma prawo do odszkodowania, na podstawie ww. art. 7 ust. 1.
Jedyną przesłanką wyłączającą odpowiedzialność przewoźnika jest zaistnienie okoliczności, które nazwano nadzwyczajnymi, co najistotniejsze jednak, których zaistnienie udowodni (dowiedzie) przewoźnik. To na nim spoczywa ciężar w tym zakresie i nie zmienia tego zasada prawdy obiektywnej uregulowana w art. 7 k.p.a. Linia orzecznicza Trybunału Sprawiedliwości ustanawia w omawianej materii wytyczną wysokiego poziomu ochrony praw pasażerów. Dodać należy, iż znajduje to swoje oparcie w obowiązujących przepisach, nie pozostawiających wątpliwości co do tego, kogo obciąża ciężar dowodzenia zaistnienia okoliczności zwalniających z odpowiedzialności odszkodowawczej. I tak, zgodnie z art. 5 ust. 3 rozporządzenia, obsługujący przewoźnik lotniczy nie jest zobowiązany do wypłaty rekompensaty przewidzianej w art. 7, jeżeli może dowieść, że odwołanie jest spowodowane zaistnieniem nadzwyczajnych okoliczności, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków. Zgodnie zaś z art. 205b ust. 5 ustawy Prawo lotnicze ciężar udowodnienia, że uprawnienia przysługujące pasażerowi na podstawie przepisów rozporządzenia nie zostały naruszone, obciąża przewoźnika lotniczego. Zatem, pragnąc zwolnić się z odpowiedzialności w rozumieniu przepisów rozporządzenia, to przewoźnik musi dowieść, że nawet przy użyciu wszystkich zasobów ludzkich i materiałowych oraz środków finansowych, jakimi dysponował, w sposób oczywisty nie mógł - bez poświęceń niemożliwych do przyjęcia z punktu widzenia możliwości jego przedsiębiorstwa w tym momencie - uniknąć sytuacji, w której zaistniałe nadzwyczajne okoliczności skutkowały opóźnieniem lotu.
W niniejszej sprawie, składając wyjaśnienia (a to – w związku z ponad 13 godzinnym opóźnieniem lotu z dnia [...] czerwca 2012 r. na trasie [...]–[...] o oznaczeniu kodowym [...]), przewoźnik lotniczy w żaden sposób nie wykazał, pomimo ciążącego na nim w tym zakresie ciężaru dowodu, jakie środki podjął, aby zapobiec znacznemu opóźnieniu lotu, przykładowo nie wskazał, z czego wynikał tak długi czas naprawy samolotu, bądź - czy istniała możliwość podstawienia innego samolotu, tj. wyczarterowanego.
Dostrzec zaś trzeba, iż tylko wyjątkowa sytuacja może zwolnić przewoźnika z obowiązku wypłaty odszkodowania, gdyż co do zasady jest on zobowiązany do jego uregulowania.
Dostrzec też należy, że skarżąca Spółka w niniejszej sprawie konsekwentnie podnosiła, iż opóźnienie lotu wywołane zostało awarią samolotu, nagłą i niemożliwą do przewidzenia. Podnosiła również, że taka niespodziewana usterka techniczna – uszkodzenie koła, stanowi nadzwyczajną okoliczność w rozumieniu rozporządzenia. Wskazać w tym kontekście należy na zdanie 2 motywu 14 preambuły rozporządzenia, które wymienia przykłady, kiedy przewoźnik może mieć do czynienia z nadzwyczajnymi okolicznościami. "Okoliczności te mogą, w szczególności, zaistnieć w przypadku destabilizacji politycznej, warunków meteorologicznych uniemożliwiających dany lot, zagrożenia bezpieczeństwa, nieoczekiwanych wad mogących wpłynąć na bezpieczeństwo lotu oraz strajków mających wpływ na działalność przewoźnika". Z wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia [...] grudnia 2008 r. w sprawie [...] wynika, że art. 5 ust 3 rozporządzenia należy interpretować w ten sposób, iż problem techniczny, który wystąpił w statku powietrznym, skutkujący odwołaniem lotu, nie jest objęty pojęciem "nadzwyczajnych okoliczności" w rozumieniu tego przepisu chyba, że problem ten jest następstwem zdarzeń, które ze względu na swój charakter lub źródło nie wpisują się w ramy normalnego wykonywania działalności danego przewoźnika lotniczego i nie pozwalają mu na skuteczne nad nimi panowanie.
W ocenie Sądu, opóźnienie lotu w analizowanej sprawie nastąpiło z powodu usterki mieszczącej się w granicach ryzyka związanego z normalną działalnością przewoźnika. Przewoźnik nie wykazał bowiem, aby było inaczej. Nie podał przyczyn, które spowodowały tę usterkę. Samo zaś wskazanie to, iż powstała ona niespodziewanie, nie może wystarczyć dla wykazania, że usterka ta nie wiąże się z normalną działalnością przewoźnika, który podjął "wszelkie racjonalne środki" w rozumieniu art. 5 ust. 3 rozporządzenia, a w konsekwencji - dla zwolnienia go z ciążącego na nim obowiązku wypłacenia odszkodowania przewidzianego w art. 7 ust. 1 tego rozporządzenia. Dodać też należy (za Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie, v. wyrok z dnia 19 grudnia 2013 r. sygn. akt VII SA/Wa 1269/13, zapadły w tym samym stanie faktycznym i prawnym), iż usterka podwozia nie ma charakteru niespotykanego, nadzwyczajnego, bardzo rzadko występującego. Przewoźnik nie udowodnił zaś w sprawie, że usterka ta została wywołała źródłem zewnętrznym, niezależnym od przewoźnika czy jego załogi i nie będącym pod jego kontrolą, a nie można wykluczyć, że przedmiotowa usterka (skutkująca wycofaniem samolotu z eksploatacji) została wywołana błędem pilotażu.
W konsekwencji, w ocenie Sądu, zasadnie organ stwierdził, że przewoźnik lotniczy nie wykazał, by awaria której wystąpienie spowodowało ponad 13 godzinne opóźnienie lotu została spowodowana zaistnieniem nadzwyczajnych okoliczności, których nie można było uniknąć mimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków. Przewoźnik lotniczy ograniczył się w sprawie jedynie do opisania usterki, nie wskazał natomiast na żadne czynności, jakie podjął w celu uniknięcia znacznego opóźnienia lotu. We wnioskach o ponowne rozpatrzenie sprawy wskazał jedynie na to, iż powstałe uszkodzenie samolotu spowodowało wycofanie samolotu z eksploatacji i skierowanie go do naprawy, a rejs [...] został przeniesiony na inny samolot tego samego typu, przy czym musiał on najpierw wykonać zaplanowaną na nim rotację na trasie [...]-[...]-[...]. Było to zdaniem przewoźnika jedynym możliwym rozwiązaniem, z uwagi na pełne obłożenie floty. W ocenie Sądu, wyjaśnienia te nie dowodzą podjęcia przez przewoźnika wszystkich możliwych w takiej sytuacji środków, w celu zapobieżeniu znacznemu opóźnieniu lotu. Powyższe nie świadczy bowiem o wykazaniu, iż nawet przy użyciu wszystkich zasobów ludzkich i materiałowych oraz środków finansowych, jakimi dysponował przewoźnik, w sposób oczywisty nie mógł - bez poświęceń niemożliwych do przyjęcia z punktu widzenia możliwości tego przedsiębiorstwa w tym momencie - uniknąć sytuacji, w której zaistniałe nadzwyczajne okoliczności skutkowały opóźnieniem lotu o ponad 13 godzin. Dlatego też, Sąd podzielił ocenę organu dokonaną w kontekście art. 5 ust. 3 rozporządzenia. Przewoźnik lotniczy nie udowodnił bowiem (w istocie - nie podjął nawet takiej próby), iż nie mógł bez poświęceń niemożliwych do przyjęcia z punktu widzenia jego przedsiębiorstwa uniknąć sytuacji, w której ww. okoliczności skutkowały długim bo ponad 13 godzinnym opóźnieniem lotu [...].
W efekcie Sąd podzielił ocenę organu co do naruszenia przez przewoźnika lotniczego przepisu art. 7 ust. 1 lit. b rozporządzenia, poprzez zaniechanie wypłaty na rzecz trzech pasażerów odszkodowania w kwocie 400 EUR każde.
Konsekwencją tego naruszenia, było zastosowanie w sprawie art. 209b ust. 1 Prawa lotniczego, zgodnie z którym kto działa z naruszeniem obowiązków lub warunków wynikających z przepisów rozporządzeń, o których mowa w art. 205a ust. 1 (w tym – rozporządzenia nr 261/2004/WE), lub nie wykonuje albo nienależycie wykonuje zobowiązania wynikające z przepisów tych rozporządzeń, podlega karze pieniężnej w wysokości określonej w załączniku nr 2 do ustawy. Zgodnie z pkt 1.5 załącznika nr 2 do ustawy, za naruszenie obowiązku, o którym mowa w art. 7 rozporządzenia, Prezes Urzędu nakłada karę w wysokości od 1000 do 2.500 zł. Zgodnie z art. 16 ust. 3 rozporządzenia, ustanowione przez Państwa Członkowskie sankcje za naruszenia niniejszego rozporządzenia powinny być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające. Dodać należy, iż wskazane przepisy nie umożliwiają organowi odstąpienia od wymierzenia kary; w przypadku naruszenia art. 7 rozporządzenia, organ obowiązany jest orzec karę finansową. Najniższa wysokość tej kary wynosi 1000 zł, i taka też za każde uchybienie została orzeczona w analizowanej sprawie. Stąd też i w tej materii Sąd nie stwierdził nieprawidłowości w działaniu organu.
Z tych też przyczyn, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło