VII SA/Wa 2873/14
WyrokWSA w Warszawie2015-11-09
Skład orzekający: Elżbieta Zielińska-Śpiewak, Joanna Gierak-Podsiadły, Maria Tarnowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie dotyczącej stanu technicznego budynku wielorodzinnego może zostać wydane bez wcześniejszego doprecyzowania przez organ wniosku strony, a także bez ustalenia, czy strona posiada interes prawny, czy jedynie faktyczny?Ratio decidendi
Sąd uznał, że postanowienia o odmowie wszczęcia postępowania administracyjnego były przedwczesne, ponieważ organy nie wezwały skarżącej do doprecyzowania jej wniosku z dnia 14 maja 2013 r. Wniosek ten był nieprecyzyjny i wymagał wyjaśnienia, czy stanowił żądanie wszczęcia nowego postępowania, czy jedynie uzupełnienie sprawy już toczącej się, w której skarżąca ma przymiot strony. Organy błędnie zinterpretowały przepisy Prawa budowlanego, ograniczając krąg stron postępowania wyłącznie do właściciela lub zarządcy obiektu, podczas gdy inne podmioty, w tym właściciel lokalu, mogą posiadać interes prawny.Stan faktyczny
Skarżąca S.G. złożyła pismo informujące o złym stanie technicznym swojego mieszkania, w tym o niewydolności wentylacji, braku dostępu do usług telekomunikacyjnych oraz problemach z poruszaniem się. Organy nadzoru budowlanego odmówiły wszczęcia postępowania, uznając, że skarżąca nie posiada przymiotu strony, a jedynie interes faktyczny, podczas gdy stroną powinna być Spółdzielnia Mieszkaniowa "M.". Skarżąca wniosła skargę, podnosząc m.in. zarzut bezczynności organu powiatowego i naruszenia prawa.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżone postanowienie Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego oraz poprzedzające je postanowienie Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, a także oddalił wniosek skarżącej o zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Elżbieta Zielińska-Śpiewak, , Sędzia WSA Joanna Gierak-Podsiadły (spr.), Sędzia WSA Maria Tarnowska, , Protokolant sekr. sąd. Ewa Sawicka-Bożek, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 listopada 2015 r. sprawy ze skargi S.G. na postanowienie [...] Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] października 2014 r. nr [...] w przedmiocie odmowy wszczęcia postępowania administracyjnego I. uchyla zaskarżone postanowienie oraz poprzedzające je postanowienie organu pierwszej instancji, II. oddala wniosek o zwrot kosztów postępowania.
Przedmiotem skargi wniesionej przez S.G. jest postanowienie [...] Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] października 2014 r. nr [...], utrzymujące w mocy postanowienie Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w [...] z dnia [...] sierpnia 2014 r. nr [...] o odmowie wszczęcia postępowania z wniosku skarżącej z dnia 14 maja 2013 r.
Z akt wynika, iż pismem z dnia 14 maja 2013 r. skierowanym do organu nadzoru budowlanego stopnia powiatowego w [...], S.G. poinformowała o złym stanie technicznym własnego mieszkania. Wskazała na "niewydolność wentylacji grawitacyjnej z kuchnią gazową" oraz na brak dostępu do telefonu stacjonarnego, telewizji publicznej i internetu. Wskazała również na to, iż nie ma możliwości korzystania z wózka inwalidzkiego, a ma orzeczoną I grupę inwalidzką. Podniosła, iż Spółdzielnia "M." uchyla się od obowiązku naprawy technicznie niewydalonej wentylacji grawitacyjnej.
Postanowieniem z dnia [...] sierpnia 2014 r. nr [...] Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w [...] odmówił wszczęcia postępowania z wniosku S.G. z dnia 14 maja 2013 r. w sprawie cyt.: "stan techniczny mojego mieszkania nie jest zgodny z Polską Normą i Prawem budowlanym a mianowicie: nie mam dostępu do telefonu stacjonarnego, nie mam dostępu do telewizji publicznej i do szerokoplazmowego internetu, na mam możliwości korzystania z wózka inwalidzkiego (...)", znajdującego się na terenie obejmującym działki: [...], [...] położonego w M. W uzasadnieniu postanowienia organ wskazał, iż postępowanie administracyjne wszczyna się na żądanie strony lub z urzędu oraz, że stroną jest każdy czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Przy czym, interes sprawny strony powinien wynikać z konkretnej i zindywidualizowanej normy prawa materialnego wpływającej na sytuację prawną wnoszącego dany wniosek. Następnie organ podał, iż materiał dowodowy zebrany w sprawie wskazuje, że właścicielem nieruchomości, na której znajduje się budynek wielorodzinny z lokalem nr 27 należącym do S.G., składającej się z działek nr ewid. [...] i [...] położonych w M. jest Spółdzielnia Mieszkaniowa "M." w M. oraz właściciele lokali znajdujących się w budynku położonym na tej nieruchomości. W imieniu Spółdzielni działa zarząd, który reprezentuje ją także na zewnątrz. Spółdzielnie mieszkaniowe są też reprezentantami interesów swoich członków. Zgodnie z art. 27 ust. 2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1116 ze zm.), zarząd nieruchomościami wspólnymi stanowiącymi współwłasność spółdzielni jest wykonywany przez spółdzielnię jako zarząd powierzony, o którym mowa w art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali. Z powyższego wynika w sposób jednoznaczny uprawnienie spółdzielni do reprezentowania na zewnątrz wszystkich właścicieli lokali stanowiących odrębny przedmiot własności niezależnie od tego, czy są oni członkami spółdzielni czy nie. W konsekwencji organ uznał, iż wszczęcie postępowania z wniosku S.G. jest czynnością prawnie niemożliwą, gdyż skarżąca nie posiada przymiotu strony w niniejszym postępowaniu administracyjnym. Organ uznał bowiem, że wszelkie sprawy mieszkańców budynku wielorodzinnego przy ul. [...] w M. winny być reprezentowane przez Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej "M. w M., a poszczególni mieszkańcy - w tym skarżąca, legitymują się tylko interesem faktycznym i nie dysponują legitymacją procesową w postępowaniu administracyjnym.
W postanowieniu z dnia [...] października 2014 r. nr [...] (będącym przedmiotem skargi), [...] Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego utrzymując w mocy ww. postanowienie organu powiatowego wskazał, iż organ powiatowy prawidłowo zastosował art. 61a § 1 k.p.a. poprzez odmowę wszczęcia postępowania administracyjnego.
Podał, że zgodnie z art. 61a § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, gdy żądanie, o którym mowa w art. 61, zostało wniesione przez osobę niebędącą stroną lub z innych uzasadnionych przyczyn postępowanie nie może być wszczęte, organ administracji publicznej wydaje postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania. Stwierdził następnie, że przesłanki odmowy wszczęcia postępowania można podzielić według kryterium podmiotowego i przedmiotowego. Uwzględnić należy również inne przyczyny, których wystąpienie uzasadnia odmowę wszczęcia postępowania.
Organ wojewódzki podzielił następnie stanowisko organu I instancji, iż S.G. nie posiada przymiotu strony w sprawie objętej wnioskiem z dnia 14 maja 2013 r.
Wskazał, że kwestie dotyczące nieodpowiedniego stanu technicznego obiektu budowlanego lub jego części zostały uregulowane w art. 66 Prawa budowlanego. Stosownie do art. 61 i 66 Prawa budowlanego właściciel lub zarządca obiektu budowlanego odpowiada za stan techniczny i estetyczny obiektu, i tylko on może być adresatem decyzji przewidzianych w rozdziale 6 - Utrzymanie obiektów budowlanych. Powyższe potwierdza ogólnie przyjęta linia orzecznictwa sądowoadministracyjnego, zgodnie z którą legitymacja procesowa do występowania w charakterze strony w sprawach związanych z utrzymaniem obiektu budowlanego przysługuje jedynie właścicielowi lub zarządcy obiektu budowlanego (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 lipca 2007 r., sygn. akt: II OSK 999/06). Organ podał też, że zgodnie z ogólnie przyjętą linią orzecznictwa sądowoadministracyjnego interes prawny, w odróżnieniu od interesu faktycznego, musi się opierać na konkretnej normie prawa materialnego administracyjnego, bowiem jedynie orzekanie w tym dziale prawa należy do kompetencji organów administracji (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 kwietnia 1998 r., sygn. akt IV SA 928/96).
I dalej, organ odwoławczy podniósł, że z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, iż właścicielem nieruchomości, na której znajduje się budynek wielorodzinny z lokalem 27 należącym do S.G., składającej się z działek oznaczonych nr ewid.: [...] i [...], położonych w M. jest Spółdzielnia Mieszkaniowa "M." w M. oraz właściciele lokali znajdujących się w budynku mieszkalnym wielorodzinnym położonym na nieruchomości. Wśród podmiotów wyszczególnionych w wypisach uproszczonych z ewidencji gruntów widnieje skarżąca S.G. jako współwłaściciel ww. nieruchomości. Zgodnie z postanowieniem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 czerwca 2008 r., sygn. akt II OSK 728/08 "1. Członkom spółdzielni mieszkaniowej nie przysługuje przymiot strony w postępowaniu administracyjnym niezależnie od tego, czy przysługuje im lokatorskie czy własnościowe prawo do lokalu. A to z tego względu, iż przedmiotem spółdzielczego prawa do lokalu jest sam lokal mieszkalny, a nie budynek z gruntem. Przepisy ustawy z dnia 16 września 1982 r. - Prawo spółdzielcze (Dz. U. z 2003 r. Nr 188, poz. 1848 ze zm.) nie przyznają członkom spółdzielni bezpośredniego prawa do korzystania z majątku spółdzielczego którym może rozporządzać w rozumieniu art. 140 k.c. tylko spółdzielnia jako osoba prawna poprzez swoje organy. W obrocie publicznym członków spółdzielni reprezentuje jej zarząd (art. 48 § 1 ustawy). 2. Stroną jest spółdzielnia mieszkaniowa, która posiada tytuł prawny do nieruchomości (własność, użytkowanie wieczyste). 3. Przepisy ustawy z dnia 16 września 1982 r. - Prawo spółdzielcze nie uzasadniają udziału członka spółdzielni w postępowaniu administracyjnym w charakterze strony, jeżeli postępowanie to dotyczy interesów prawnych spółdzielni, wynikających z przysługujących jej praw rzeczowych do nieruchomości."
Na koniec, odnosząc się do zarzutów zawartych w zażaleniu, organ odwoławczy podał, iż Spółdzielnia Mieszkaniowa "M." w M. jest zarządcą obiektu i tylko ona posiada interes prawny w sprawie jego stanu technicznego, w tym co do dostępu do usług telekomunikacyjnych, w szczególności w zakresie szerokopasmowego dostępu do internetu. Kwestie powyższe dotyczą bowiem części wspólnych obiektu, a nie tylko indywidualnego interesu skarżącej. W tym stanie rzeczy bezpośrednie zainteresowanie S.G. w sprawie cyt. "(...) stan techniczny mojego mieszkania nie jest zgodny z Polską Normą i Prawem budowlanym a mianowicie: nie mam dostępu do telefonu stacjonarnego, nie mam dostępu do telewizji publicznej i do szerokoplazmowego internetu, nie mam możliwości korzystania z wózka inwalidzkiego (...)" znajdującego się na terenie obejmującym działki: [...],[...] położone w M. świadczy jedynie o jej interesie faktycznym, który nie jest przesłanką do uznania za stronę postępowania.
W skardze na ww. orzeczenie organu wojewódzkiego skarżąca – S.G. podniosła, iż orzeczenie to zostało wydane z rażącym naruszeniem prawa. Wskazała, że organ powiatowy przez wiele miesięcy w związku z jej żądaniem z dnia 14 maja 2013 r. pozostawał bezczynny, nie informował o jakichkolwiek czynnościach, nie prowadził żadnej korespondencji.
Skarżąca wskazała nadto, że jest stroną w sprawie, a do tej pory organ nie wydał żadnej decyzji. Wskazała przy tym m. in. na art. 5 ust. 1 pkt 4 Prawa budowlanego i podała, że posiada odrębną własność lokalu mieszkalnego w budynku wielorodzinnym oraz ma orzeczoną I grupę inwalidzką z uwagi na problemy z poruszaniem się. Wniosła o przywrócenie jej statusu strony w sprawie. Wskazała jednocześnie na decyzję organu powiatowego z dnia [...] czerwca 2013 r. nr [...] uchyloną przez organ wojewódzki, na skutek wyroku tut. Sądu o sygn. akt VII SA/Wa 2049/13.
W odpowiedzi na skargę [...] Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga okazała się zasadna, przy czym w szczególności z przyczyn innych niż w niej podniesione, które Sąd wziął pod uwagę z urzędu niezależnie od jej treści.
W ocenie Sądu, zarówno zaskarżone postanowienie, jak i poprzedzające je postanowienie zostało wydane z naruszeniem prawa, tj. 61a § 1 k.p.a., poprzez co najmniej przedwczesne jego zastosowanie.
Wskazany przepis art. 61a § 1 k.p.a. stanowi podstawę do wydania przez organ administracji publicznej postanowienia o odmowie wszczęcia postępowania, gdy żądanie, o którym mowa w art. 61, zostało wniesione przez osobę niebędącą stroną lub z innych uzasadnionych przyczyn postępowanie nie może być wszczęte. Zatem, jak wynika z tego przepisu, ustawodawca wprowadził w nim dwie samodzielne i niezależne przesłanki wydania postanowienia o odmowie wszczęcia postępowania.
Jedną z nich jest wniesienie podania przez osobę, która nie jest stroną. Przy czym, właściwe rozumienie ww. przepisu prowadzi do wniosku, że odmowa wszczęcia postępowania administracyjnego następuje wówczas, gdy brak interesu prawnego wnioskodawcy jest oczywisty. Natomiast w sytuacji, gdy ustalenie zasadności wyprowadzonego przez jednostkę interesu prawnego jest jednym ze złożonych działań prawnych organu, tj. wymaga przeprowadzenia działań ustalających stan faktyczny sprawy oraz dokonania interpretacji przepisów, to konieczne jest wszczęcie postępowania, a ewentualne jego zakończenie decyzją o umorzeniu - w razie braku podstaw prawnych do wyprowadzenia interesu jednostki składającej żądanie, uznaje się wówczas za prawidłowe (tak: B. Adamiak [w:] Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. B. Adamiak, J. Borkowski, wyd. CH Beck Warszawa 2011, str. 297).
Przesłanką do wydania postanowienia w trybie art. 61a § 1 k.p.a. jest też zaistnienie innych uzasadnionych przyczyn uniemożliwiających wszczęcie postępowania. Przyczyny te nie zostały w ustawie skonkretyzowane. Należy przez nie rozumieć takie sytuacje, które w sposób oczywisty stanowią przeszkodę do wszczęcia postępowania; przykładowo, gdy w tej samej sprawie postępowanie administracyjne już się toczy albo w sprawie takiej zapadło już rozstrzygniecie lub, gdy w przepisach prawa brak jest podstawy materialnoprawnej do rozpatrzenia żądania w trybie administracyjnym.
Wskazany przepis, zdaniem Sądu, został naruszony w stopniu istotnym tak na etapie I instancji, jak i na etapie postępowania zażaleniowego.
Z akt sprawy wynika, iż organy orzekające działały z wniosku skarżącej. Uznały, że wniosek ten, z dnia 14 maja 2013 r., nie może wszcząć postępowania, albowiem wnioskodawczyni nie ma interesu prawnego. Przyjęły przy tym, iż wniosek skarżącej dotyczy złego stanu technicznego budynku mieszkalnego wielorodzinnego Spółdzielni Mieszkaniowej "M." w M., a wobec tego, w świetle treści art. 61 i art. 66 Prawa budowlanego i przepisów ustawy Prawo spółdzielcze, stroną postępowania w takim zakresie jest wyłącznie wskazana Spółdzielnia.
Powyższego nie sposób uznać za prawidłowe.
Przede wszystkim za nieprawidłowe co do zasady należy uznać stwierdzenie organu wojewódzkiego, iż w sprawie dotyczącej stanu technicznego obiektu lub jego części stroną postępowania jest wyłącznie podmiot wymieniony w art. 61 Prawa budowlanego. Zdaniem Sądu, przepis ten wskazuje jedynie adresata decyzji w przypadku zastosowania przez organ art. 66 tej ustawy. Nie ogranicza natomiast kręgu stron w takim postępowaniu administracyjnym, wyłącznie do podmiotów w nim wymienionych. Wskazać przy tym trzeba, iż art. 61 pkt 1 ww. ustawy stanowi, że właściciel lub zarządca obiektu budowlanego jest obowiązany utrzymywać i użytkować obiekt zgodnie z zasadami, o których mowa w art. 5 ust. 2. W myśl art. 5 ust. 2 Prawa budowlanego, obiekt budowlany należy użytkować w sposób zgodny z jego przeznaczeniem i wymaganiami ochrony środowiska oraz utrzymywać w należytym stanie technicznym i estetycznym, nie dopuszczając do nadmiernego pogorszenia jego właściwości użytkowych i sprawności technicznej, w szczególności w zakresie związanym z wymaganiami, o których mowa w ust. 1 pkt 1-7. Naruszenie wskazanych wyżej obowiązków skutkuje sankcją w postaci nakazu określonego w art. 66 omawianej ustawy. Nakaz ten, w związku z art. 61 Prawa budowlanego, kierowany jest do podmiotów zobowiązanych do utrzymania obiektu budowlanego w odpowiedniej kondycji. Podmiotami tymi są właściciel oraz zarządca nieruchomości. Treść przepisów art. 61 i 66 ustawy Prawo budowlane nie ogranicza jednak kręgu stron postępowania w sprawie utrzymania obiektu budowlanego we właściwym stanie technicznym jedynie do osoby właściciela lub zarządcy takiego obiektu. Z art. 66 ust. 1 ustawy Prawo budowlane wynika jedynie, że nakaz usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości, o jakich mowa w tym przepisie, nakłada się na właściciela lub zarządcę obiektu budowlanego, gdyż tylko na nich ciążą obowiązki określone w art. 61 pkt 1 Prawa budowlanego. Nie oznacza to, że inne podmiotu nie mogą mieć przymiotu strony w takiej sprawie. Jeśli tylko wykażą się interesem prawnym w rozumieniu art. 28 k.p.a., winni być uznani za stronę postępowania. Stroną takiego postępowania może być m. in. osoba posiadająca odrębną własność lokalu mieszkalnego w budynku wielorodzinnym zarządzanym przez spółdzielnię mieszkaniową, jeśli tylko wykaże własny, indywidulany interes prawny (por. wyrok NSA z dnia 23 lipca 2010 r., sygn. akt II OSK 1255/09 (Lex nr 693526).
Zatem, nie sposób, w ocenie Sądu, podzielić stanowiska organu wojewódzkiego zaprezentowanego w niniejszej sprawie, a opartego na błędnej wykładni ww. art. 61 i art. 66 Prawa budowlanego w zakresie dotyczącym ewentualnych stron postępowania w sprawie utrzymania obiektu budowlanego.
Nie sposób przy tym zgodzić się z organami orzekającymi, iż postępowanie niniejsze dotyczy stanu technicznego budynku mieszkalnego wielorodzinnego.
Od tego też, tj. od ustalenia w jakim zakresie oraz w jakim trybie postępowanie to miałoby być wszczęte i prowadzone, organy winny zacząć procedowanie w tej sprawie.
Ocena interesu prawnego skarżącej winna być bowiem poprzedzona bezspornymi ustaleniami co do przedmiotu postępowania. Analizując treść zapadłych rozstrzygnięć, nie sposób zaś stwierdzić, aby organy orzekające ustaliły charakter podania skarżącej z dnia 14 maja 2013 r., w związku z którym to następnie procedowały. Świadczy o tym chociażby posługiwanie się przez te organy, dla wskazania przedmiotu postępowania (nie dość dokładnym) cytatem z wniosku skarżącej.
Przypomnieć w tym miejscu należy, iż pismem z dnia 14 maja 2013 r. skierowanym do organu nadzoru budowlanego stopnia powiatowego w [...]., S. G. poinformowała o złym stanie technicznym własnego mieszkania. Wskazała na "niewydolność wentylacji grawitacyjnej z kuchnią gazową" oraz na brak dostępu do telefonu stacjonarnego, telewizji publicznej i internetu. Wskazała również na to, iż nie ma możliwości korzystania z wózka inwalidzkiego, a ma orzeczoną I grupę inwalidzką. Podniosła, iż Spółdzielnia "M." uchyla się od obowiązku naprawy technicznie niewydalonej wentylacji grawitacyjnej. Zdaniem Sądu, wskazane pismo skarżącej nie jest precyzyjne. Zawiera informacje, nie wskazuje trybu w jakim wnioskodawczyni domaga się (ewentualnie) działania organu, nie określa też dokładnie przedmiotu sprawy. Stąd też zdaniem Sądu pismo to wymagało doprecyzowania. Co istotne, bez dokładnego określenia jego charakteru, nie było możliwe nadanie mu dalszego biegu. Odstąpienie zaś od tej czynności stanowi naruszenie przepisów postępowania, zwłaszcza art. 9 k.p.a. i może mieć wpływ na wynik sprawy.
Należy przy tym dostrzec, że żądanie strony w postępowaniu administracyjnym należy oceniać na podstawie treści pisma. O tym, jaki charakter ma wniesione pismo strony, decyduje strona. Jeżeli treść pisma budzi wątpliwości, organ administracji publicznej ma obowiązek wyjaśnić rzeczywistą wolę strony. Podkreślenia jednocześnie wymaga, że stosownie do art. 9 k.p.a., wymieniony organ ma obowiązek czuwania nad tym, aby strona nie poniosła szkody z powodu nieznajomości prawa i w tym celu powinien udzielić jej w razie potrzeby niezbędnych wyjaśnień. Przy czym, prawo do określenia charakteru pisma i zinterpretowania jego treści - w przypadku wątpliwości - przyznane zostało wyłącznie podmiotowi wnoszącemu pismo (podanie), a nie organowi.
W konsekwencji, Sąd orzekając w niniejszej sprawie uznał, iż tak zaskarżone postanowienie, jak i utrzymane nim w mocy postanowienie jest co najmniej przedwczesne. Postanowienia te winny być bowiem poprzedzone bezspornymi ustaleniami co do charakteru podania skarżącej z dnia 14 maja 2013 r. Od tego też należało uzależnić dalsze działanie w sprawie.
Dostrzec przy tym raz jeszcze trzeba, iż w piśmie tym skarżąca poruszyła kilka kwestii (informując o nich), nie sformułowała jednocześnie konkretnego żądania. Niemniej w pierwszej kolejności wskazała na zły stan techniczny jej mieszkania, a to w związku "z niewydolnością wentylacji grawitacyjnej". Wskazała też, że Spółdzielnia "M." uchyla się od obowiązku jej naprawy. Jako załącznik do pisma wymieniła zaś m. in. protokół oględzin wentylacji, protokół kominiarski z uwagami i "pomiar ciągu na mierniku kominiarza". Wniosła o dołączenie tego do akt sprawy PINB [...]. Ten też wniosek (o dołączenie do akt) stanowi jedyne żądanie sprecyzowane w omawianym podaniu. W skardze do Sądu skarżąca wskazała dodatkowo na decyzje organów nadzoru budowlanego zapadłe w sprawie, w której jest stroną, a która to dotyczy złego stanu technicznego budynku w części obejmującej jej lokal mieszkalny nr 27. Wniosła też o "przywrócenie" jej przymiotu strony. Sądowi z urzędu znany jest wskazany w skardze wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zapadły w dniu 5 marca 2014 r. o sygn. akt VII SA/Wa 2049/13. Wynika z niego, że już od [...] grudnia 2012 r. jest w toku postępowanie dotyczące złego stanu technicznego mieszkania skarżącej, w którym to skarżąca ma przymiot strony. Bez doprecyzowania ww. podania skarżącej z dnia 14 maja 2014 r., nie sposób więc wykluczyć, iż podanie to miało stanowić jedynie uzupełnienie stanowiska ww. sprawie, a nie skutkować (jak przyjęły organy) wszczęciem odrębnego postępowania w zakresie złego stanu technicznego budynku wielorodzinnego. Jest to możliwe również z tej przyczyny, że sprawa, w której zapadł ww. wyroku Sądu dotyczy stanu przewodów wentylacyjnych w mieszkaniu skarżącej.
Podsumowując, Sąd uznał, iż orzeczenia zapadłe w sprawie w związku z nieprecyzyjną treścią podania skarżącej z dnia 14 maja 2013 r., są co najmniej przedwczesne.
Orzekając ponownie w sprawie organ powiatowy winien wezwać skarżącą do jednoznacznego sprecyzowania podania, wskazania czy stanowi ono żądanie wszczęcia postępowania administracyjnego (czy może tylko i wyłącznie uzupełnienie stanowiska w sprawie będącej już w toku), a jeśli tak, to w jakim dokładnie zakresie i, w jakim trybie (w oparciu o jakie przepisy prawa). Organ powiatowy powinien pouczyć przy tym skarżącą, że żądając wszczęcia postępowania w zakresie dotyczącym złego stanu technicznego budynku mieszkalnego wielorodzinnego, w którym posiada odrębną własność lokalu mieszkalnego, winna ona wykazać swój własny, indywidualny interes prawny legitymujący ją do takiego działania. Winien przy tym zaznaczyć, że samo wskazanie na fakt, iż jest właścicielką lokalu stanowiącego odrębny przedmiot własności, nie jest w tym zakresie wystarczające.
Z tych przyczyn, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej: p.p.s.a.), Sąd orzekł, jak w pkt 1 wyroku.
Na podstawie art. 205 w zw. z art. 200 tej ustawy, Sąd orzekł o oddaleniu wniosku skarżącej (zwolnionej z kosztów sądowych) o zasądzenie kosztów postępowania zgodnie z przedstawioną kalkulacją. Wniosek w tym zakresie został zgłoszony na rozprawie i dotyczył m. in. nieudokumentowanych kosztów dojazdu oraz udokumentowanych wydatków na ksero i długopisy.
Sąd wyjaśnia w tym miejscu, iż ww. art. 200 p.p.s.a., przewidujący odstępstwo od zasady samodzielnego ponoszenia kosztów postępowania przez stronę na rzecz zasady odpowiedzialności za wynik sprawy w razie uwzględnienia skargi przez sąd pierwszej instancji, nie przewiduje odpowiedzialności za wszystkie koszty postępowania związane z udziałem w sprawie, lecz wyłącznie za koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw. Przy czym, pojęcie kosztów niezbędnych do celowego dochodzenia praw nie może być interpretowane jako pojęcie autonomiczne w ramach art. 200 p.p.s.a., a tylko z uwzględnieniem rozumienia niezbędności jako celowości lub potrzeby poniesienia kosztów. Interpretacja ta musi bowiem uwzględniać treść art. 205 § 1 i 2 p.p.s.a., w którym została przedstawiona definicja "niezbędnych kosztów postępowania" w sytuacji, gdy strona występuje osobiście lub jest reprezentowana przez nieprofesjonalnego pełnomocnika oraz w wypadku, gdy w jej imieniu występuje pełnomocnik będący adwokatem, radcą prawnym, doradcą podatkowym lub rzecznikiem patentowym. Zgodnie z art. 205 § 1 p.p.s.a. do niezbędnych kosztów postępowania prowadzonego przez stronę osobiście lub przez pełnomocnika, który nie jest adwokatem lub radcą prawnym, zalicza się poniesione przez stronę koszty sądowe, koszty przejazdów do sądu strony lub pełnomocnika oraz równowartość zarobku lub dochodu utraconego wskutek stawiennictwa w sądzie. W katalogu tym nie mieszczą się wydatki drobne i zwykle występujące przy okazji postępowania sądowego (jak wydatki na ksero i długopisy, czy koszty korespondencji). W konsekwencji, kierując się treścią art. 200 i art. 205 p.p.s.a. oraz mając na uwadze, iż skarżąca była zwolniona w sprawie z kosztów sądowych, wniosku o zwrot kosztów dojazdu do Sądu nie udokumentowała, zaś pozostałe przedstawione przez nią koszty obejmowały drobne wydatki, Sąd orzekł, jak w pkt 2 wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło