VII SA/Wa 526/19

WyrokWSA w Warszawie2019-09-06

Skład orzekający: Grzegorz Antas, Mirosław Montowski, Tomasz Stawecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy koszty powstałe w związku z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu, od którego odstąpiono, mogą obciążać osobę, która faktycznie władała pojazdem na podstawie innego niż własność tytułu prawnego, mimo że nie była sprawcą wykroczenia?
Ratio decidendi
Koszty powstałe w związku z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu, od którego odstąpiono, obciążają solidarnie właściciela pojazdu oraz osobę, która w chwili wydania dyspozycji władała pojazdem na podstawie innego niż własność tytułu prawnego (np. umowy leasingu). Wysokość tych kosztów jest ryczałtowa i ustalana uchwałą rady gminy, niezależnie od faktycznie poniesionych wydatków.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego utrzymującej w mocy decyzję Zarządu Dróg Miejskich ustalającą koszty związane z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu, od którego odstąpiono. Skarżący kwestionował swoją odpowiedzialność za te koszty, podnosząc, że nie był właścicielem pojazdu ani sprawcą wykroczenia, a jedynie użytkował pojazd na podstawie umowy leasingu. Skarżący zarzucał również organom brak rzetelnego wyjaśnienia okoliczności sprawy, w tym kto faktycznie pozostawił pojazd w miejscu niedozwolonym oraz czy faktycznie powstały uzasadnione koszty.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Grzegorz Antas, Sędziowie sędzia WSA Mirosław Montowski (sprawozdawca), sędzia WSA Tomasz Stawecki, Protokolant referent Paulina Plichtowicz, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 września 2019 r. sprawy ze skargi A D na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] grudnia 2018 r. znak [...] w przedmiocie ustalenia wysokości kosztów powstałych w związku z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu oddala skargę Zaskarżoną decyzją z dnia [...] grudnia 2018 r., znak: [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] (dalej także "SKO w [...]"), działając na podstawie art.127 § 2 w związku z art. 17 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t. jedn. - Dz. U. z 2018r., poz. 2096, zwanej dalej "k.p.a.") oraz art. 1 i art. 2 ustawy z dnia 12 października 1994r. o samorządowych kolegiach odwoławczych (Dz. U. z 2018 r., poz. 570 z późn. zm.), po rozpatrzeniu odwołania od decyzji wydanej z upoważnienia Prezydenta [...] przez Dyrektora Zarządu Dróg Miejskich w [...] z [...] marca 2018 r., nr [...], ustalającej wysokość kosztów powstałych w związku z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu marki [...] o nr rej. [...] w wysokości 478,00 zł, utrzymało w mocy ww. decyzję Prezydenta [...]. Do wydania zaskarżonej decyzji SKO w [...]doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym. Zawiadomieniem z [...] maja 2015 r. Zarząd Dróg Miejskich w [...]wszczął z urzędu postępowanie administracyjne w przedmiocie ustalenia wysokości kosztów powstałych w związku z wydaniem w dniu [...] czerwca 2014 r. dyspozycji usunięcia pojazdu marki [...] o nr rej. [...], od którego odstąpiono w trybie art. 130a ust. 2a ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym (t. jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 1137 z późn. zm.). Decyzją z [...] marca 2018 r., nr [...], Dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w [...], po uchyleniu przez SKO w [...]decyzją z [...] listopada 2016 r., nr [...] decyzji z [...]lipca 2017 r., nr [...]i uzupełnieniu materiału dowodowego w sprawie, ustalił wysokość kosztów powstałych w związku z wydaniem dyspozycji usunięcia ww. pojazdu na kwotę 478 zł stosownie do Załącznika Nr 2 do Uchwały Nr [...]Rady [...]z dnia [...] grudnia 2013 r. w sprawie ustalenia wysokości opłat za usunięcie i przechowywanie pojazdu oraz wysokości kosztów powstałych w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu na rok 2014, zobowiązując do ich zapłaty solidarnie Pana A D i [...] S.A. Od powyższej decyzji, z zachowaniem ustawowo przewidzianego terminu, odwołał się Pan A D (zwany dalej "Skarżącym") podnosząc, iż organ pierwszej instancji nie zgromadził dowodów w sprawie w sposób rzetelny do czego był zobowiązany. Po rozpatrzeniu sprawy SKO w [...] zważyło, że pojazd marki [...] nr rej. [...] był zaparkowany w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela (znak B-36 z tabliczką T-24), co potwierdza materiał dowodowy zgromadzony w sprawie i że odstąpiono od usunięcia pojazdu. SKO w [...] podkreśliło, że czyn powyższy, stanowiący w istocie wykroczenie z art. 90 i 97 ustawy z dnia 20 maja 1971r. Kodeks wykroczeń (Dz. U. Z 2013, poz. 482 ze zm.) odpowiada dyspozycji przepisu art. 130a ust. 1 pkt 5 Prawa o ruchu drogowym, stanowiącym o obligatoryjnym usunięciu pojazdu. Dyspozycja usunięcia pojazdu (odholowania), jak wynika z akt sprawy, wydana została przez funkcjonariusza Straży Miejskiej [...]. W związku z tym, że na miejsce zdarzenia Skarżący przybył przed przystąpieniem holownika do usunięcia pojazdu, funkcjonariusz Straży Miejskiej odstąpił na zasadzie art. 130a ust. 2 ww. ustawy od usunięcia pojazdu, co było prawnie dopuszczalne. Jak stanowi przepis, taka możliwość zachodzi także wówczas, gdy w trakcie usuwania pojazdu ustaną przyczyny jego usunięcia. Niemniej jednak, pomimo iż do faktycznego odholowania pojazdu na strzeżony parking nie doszło, to wezwanie holownika – podjęcie czynności usunięcia niewątpliwie wygenerowało koszty usunięcia, które zgodnie z Załącznikiem Nr [...] do Uchwały Nr [...] Rady Miasta [...] z dnia [...] grudnia 2013 r. w sprawie ustalenia wysokości opłat za usunięcie i przechowywanie pojazdu oraz wysokości kosztów powstałych w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu na rok 2014 wynoszą 478 zł dla pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej do 3.500 kg. Odnosząc się do zarzutów zawartych w odwołaniu, SKO w [...] stwierdziło, że z materiału dowodowego zebranego w sprawie wynika, iż funkcjonariusze Straży Miejskiej w dniu 10 czerwca 2014 r. ok. godz. 15:20 z powodu nieobecności kierowcy wezwali pojazd holowniczy do pojazdu marki Skoda o nr rej [...], następnie w trakcie procedury holowania ok. godz. 15:40 na miejsce stawił Pan A D i anulowano odholowanie z powodu odstąpienia. Wobec Skarżącego, jako sprawcy wykroczenia, zastosowany został środek oddziaływania wychowawczego w postaci pouczenia, co dodatkowo – zdaniem SKO w [...] –zaprzecza twierdzeniom, że to nie On pozostawił pojazd w miejscu niedozwolonym. Jednocześnie organ odwoławczy przypomniał, że w dniu wystąpienia zdarzenia właścicielem pojazdu był [...] S.A. Z powyższą decyzją SKO w [...] nie zgodził się Pan A D, wnosząc skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Skarżący podniósł, że nie jest właścicielem ww. pojazdu, ani kierowcą, który dopuścił się wykroczenia pozostawiając samochód w niedozwolonym miejscu – w wyniku czego, doszło do dalszego przyczynowo skutkowego biegu wydarzeń. Wiadomo to od funkcjonariuszy Straży Miejskiej, którzy wydali dyspozycję usunięcia przedmiotowego pojazdu, wskazując, iż był on pozostawiony, a dopiero później zgłosił się po jego odbiór Pan A D. Skarżący w piśmie z 30 września 2016r. podał nieprawidłowości dotyczące zapisów w dokumentach przekazywanych przez firmę wykonującą zlecenie odholowania pojazdu, wskazując urzędnikom na mogące pojawiać się nadużycia na szerszą skalę. Dotyczą one zapisów lokalizacyjnych holownika, który to rzekomo jechał w celu odholowania przedmiotowego auta, zaś w aktach nie ma zapisu pokonanej drogi, lecz jedynie wyliczone są kolejno nazwy ulic, którymi się przemieszczał. Zdaniem Skarżącego, z powyższego wynika, że holownik zarówno przed przyjęciem zlecenia, w trakcie oraz po anulowaniu zlecenia jeździł w tej samej pętli ulic. Oznacza to, że holownik pomimo rzekomego "przyjęcia" zlecenia, nie pokonał w kierunku adresu zlecenia żadnej drogi. Ponadto, Skarżący zwraca uwagę, że w czasie dwóch minut trwania zlecenia holownik pokonał rzekomo dystans 2 kilometrów – potwierdzone fakturą. Według Skarżącego prędkość holownika wynosić w takiej sytuacji powinna 60 km/h, co – ze względu na obowiązujące przepisy, znaki drogowe, organizację i natężenie ruchu w tym czasie – jest nierealne. Skarżący, wskazując na biegłość w temacie z zakresu techniki samochodowej i motoryzacji, wskazywał także na konieczność wystąpienia o certyfikaty legalizacyjne urządzeń, z których to pochodziły zapisy, oraz złożenia wyjaśnień przez kierowcę. W ocenie Skarżącego brak jest rzetelnego wyjaśnienia w sprawie, czy powstał koszt związany z wydaną dyspozycją usunięcia pojazdu, więc tym samym nie można zobowiązać właściciela pojazdu do pokrycia ustalonych uchwałą Rady [...] tego rodzaju opłat. W skardze wywiedziono dalej, że SKO w [...] uprzednio rozpoznając sprawę podzieliło Jego stanowisko, uchylając w całości wcześniejszą decyzję Prezydenta [...] . Przekazując sprawę do ponownego rozpatrzenia, SKO w [...] wskazało w szczególności na obowiązek: 1. Prawidłowego ustalenia czy zaszły przesłanki do wydania dyspozycji usunięcia pojazdu. 2. Ustalenia czy doszło w prawidłowy sposób do wydania dyspozycji usunięcia pojazdu. 3. Ustalenia kto faktycznie pozostawił pojazd w miejscu niedozwolonym. 4. Wyjaśnienie okoliczności na podstawie jakiego tytułu prawnego strona dysponowała pojazdem. 5. Wyjaśnienie czy doszło do powstania kosztów w związku z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu. Skarżący uważa, że organ pierwszej instancji nie wyjaśnił ww. okoliczności, uzupełniając materiał dowodowy sprawy tylko o dokumentację fotograficzną, pozwalającą jedynie na stwierdzenie, że zaszły przesłanki do wydania dyspozycji usunięcia pojazdu. Organy nie wyjaśniły natomiast, naruszając przepis art. 77 § 1 k.p.a., kto faktycznie pozostawił pojazd w miejscu niedozwolonym, nie ustaliły okoliczności na podstawie jakiego tytułu prawnego strona dysponowała pojazdem, nie wyjaśniły również, czy doszło do powstania zasadnych kosztów w związku z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu. Skarżący zaprzecza, jakoby dopuścił się wykroczenia, a był tylko kierowcą użytkującym auto wcześniej i złożył odwołanie. Po pojazd zgłosił się tylko w celu jego usunięcia z ulicy [...] i dostarczenia do siedziby firmy, użytkującej go na podstawie umowy leasingu z [...] S.A. W odpowiedzi na skargę, SKO w [...] podtrzymało dotychczasowe stanowisko w sprawie, wnosząc o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity - Dz. U. z 2018 r. poz. 2107 z późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, a kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Oznacza to, że sądy administracyjne nie orzekają merytorycznie, tj. nie wydają orzeczeń, co do istoty sprawy, lecz badają zgodność zaskarżonego aktu administracyjnego z obowiązującymi przepisami prawa, określającymi prawa i obowiązki stron oraz przepisami procedury administracyjnej, normującymi zasady postępowania przed organami administracji publicznej. Z brzmienia zaś art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. jedn. - Dz. U. z 2018 r. poz. 1302), zwanej dalej "p.p.s.a." wynika, że w wypadku, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas – w zależności od rodzaju naruszenia – uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części, albo stwierdza ich nieważność bądź niezgodność z prawem. Nie ulega więc wątpliwości, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Sąd nie jest przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a. Biorąc pod uwagę powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że zarówno zaskarżona decyzja, jak i decyzja wydana z upoważnienia Prezydenta [...] , nie naruszają prawa w sposób opisany powyżej, a skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Przedmiotem kontroli tutejszego Sądu jest decyzja SKO w [...] z dnia [...] grudnia 2018 r., którą utrzymana w mocy została decyzja wydana z upoważnienia Prezydenta [...] z [...] marca 2018 r. o ustaleniu wysokości kosztów powstałych w związku z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu marki Skoda o nr. rejestracyjnym [...] na kwotę 478 złotych. Do zapłaty ww. kosztów zobowiązani zostali solidarnie Pan A D i [...] S.A. z siedzibą we [...], jako właściciel pojazdu. Jak wynika z akt sprawy, strażnik miejski w dniu [...] czerwca 2014 r. na podstawie art. 130a ust. 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, wydał dyspozycję usunięcia pojazdu marki [...] nr rej. [...] z ulicy [...] w [...] z powodu niezastosowania się do znaku B-36 z tabliczką T-24, to jest pozostawienia pojazdu w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela. Powyższy stan faktyczny organ ustalił na podstawie dyspozycji usunięcia pojazdu nr [...] wystawionej przez strażnika miejskiego, notatki urzędowej strażnika miejskiego, stanowiska Straży Miejskiej oraz dokumentacji fotograficznej wykonanej przez strażnika miejskiego. Jak trafnie zważyły organy, istotną okolicznością w niniejszej sprawie jest fakt, że wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu spowodowało wyjazd zadysponowanego holownika, co potwierdzają znajdujące się w aktach zapisy na dyspozycji usunięcia pojazdu oraz zapisy z systemu GPS holownika – "Raport drogowy szczegółowy", a także wystawiona przez podmiot przyjmujący zlecenie faktura VAT. Okoliczności tej nie kwestionuje Skarżący, który nie zgadza się jednak z ustaleniem dotyczącym przebytej przez holownik trasy, wskazując na nieprawdopodobieństwo odległości, jaką rzekomo przebył ten pojazd do chwili odstąpienia od wydanej dyspozycji usunięcia nieprawidłowo zaparkowanego samochodu, a tym samym powstania z tego tytułu kosztów. Skarżący kwestionuje również ustalenie, jakoby był osobą odpowiedzialną za powstałe naruszenie i tym samym zobowiązanym do poniesienia ww. kosztów. Należy wobec tego przypomnieć, że zgodnie z treścią art. 130a ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2012r. poz. 1137 z późn. zm.) pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przypadku pozostawienia pojazdu w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela. W takim przypadku, dyspozycję przemieszczenia lub usunięcia pojazdu z drogi, stosownie do art. 130a ust. 4 pkt 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym, wydaje także strażnik gminny (miejski). Jednocześnie przepis art. 130a ust. 2a ww. ustawy przewiduje, że od usunięcia pojazdu odstępuje się, jeżeli przed wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu lub w trakcie usuwania pojazdu ustaną przyczyny jego usunięcia. Jeżeli wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu w przypadkach, o których mowa w ust. 1-2, spowodowało powstanie kosztów, do ich pokrycia jest obowiązany właściciel pojazdu. Przepis art. 130a ust. 10i Prawa o ruchu drogowym, który stosuje się odpowiednio, stanowi, że jeżeli w chwili usunięcia pojazd znajdował się we władaniu osoby dysponującej nim na podstawie innego niż własność tytułu prawnego, osoba ta jest zobowiązana solidarnie do pokrycia kosztów, o których mowa w ust. 10h. Ten ostatni przepis wskazuje natomiast, że koszty związane z usuwaniem, przechowywaniem, oszacowaniem, sprzedażą lub zniszczeniem pojazdu powstałe od momentu wydania dyspozycji jego usunięcia do zakończenia postępowania ponosi osoba będąca właścicielem tego pojazdu w dniu wydania dyspozycji usunięcia pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 10d i 10i. Decyzję o zapłacie tych kosztów wydaje starosta. W myśl art. 130a ust. 6 Prawa o ruchu drogowym, rada powiatu, biorąc pod uwagę konieczność sprawnej realizacji zadań, o których mowa w ust. 1-2, oraz koszty usuwania i przechowywania pojazdów na obszarze danego powiatu, ustala corocznie, w drodze uchwały, wysokość opłat, o których mowa w ust. 5c, oraz wysokość kosztów, o których mowa w ust. 2a, tj. kosztów powstałych w związku wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu, pomimo odstąpienia od tej czynności. Wysokość kosztów, o których mowa w ust. 2a, nie może być wyższa niż maksymalna kwota opłat za usunięcie pojazdu, o których mowa w ust. 6a. W niniejszej sprawie zastosowanie ma Uchwała Nr [...] Rady Miasta [...] z dnia [...] grudnia 2013 r. w sprawie ustalenia wysokości opłat za usunięcie i przechowywanie pojazdu oraz wysokości kosztów powstałych w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu na rok 2014 (Dz. Urz. Województwa [...] z 2013 r., poz. [...]). Zgodnie z załącznikiem Nr 2 do ww. Uchwały, wysokość kosztów powstałych w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu wynosi – w przypadku pojazdu do 3500kg włącznie dopuszczalnej masy całkowitej – 478 zł. W oparciu o przywołane normy Prawa o ruchu drogowym, przepisy ww. Uchwały ustalają zatem wysokość kosztów, powstałych w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu, w stałej i ryczałtowo określonej wysokości 478 zł. Jak przyjmuje się w orzecznictwie sądów administracyjnych, który to pogląd Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę w pełni podziela i uznaje za własny, kwota ta jest niezależna od okoliczności faktycznych (takich jak czas, który upłynął od wydania dyspozycji usunięcia pojazdu do odstąpienia od usunięcia, czy jaki dystans przejechał holownik) oraz niezależna od wysokości faktycznie powstałych kosztów i ich charakteru (czy są to koszty przejazdu holownika, kontaktu telefonicznego strażnika miejskiego z firmą holującą w celu przekazania dyspozycji, czy też inne). Została ona bowiem ustalona w maksymalnej dopuszczalnej stawce (zgodnie z art. 130a ust. 6 zd. 2 i ust. 6a Prawa o ruchu drogowym), równej opłacie za usunięcie pojazdu. Wskazana uchwała, stanowi akt prawa miejscowego o charakterze wykonawczym, a więc jest przepisem prawa powszechnie obowiązującym i dlatego orzekające w sprawie organy nie były władne do oceny jej zapisów i nie mogły odstąpić od ustalenia kosztów, ani ustalić ich w innej wysokości (np. faktycznie poniesionych wydatków) (zob. wyrok NSA z dnia 17 maja 2019 r., sygn. akt I OSK 1971/17, opubl. CBOSA). W tej kwestii Naczelny Sąd Administracyjny wypowiedział się również w wyroku z dnia 4 sierpnia 2016 r. (sygn. akt I OSK 2644/14, opubl. Lex nr 2142157) uznając, iż ustawodawca ustanowił mechanizm ustalania opłat za usunięcie pojazdów nieuzależniony od faktycznej wysokości opłat w konkretnym przypadku (podobnie WSA w Warszawie w wyroku z dnia 28 marca 2017 r., sygn. akt VII SA/Wa 2813/16, opubl. CBOSA), który to pogląd Sąd orzekający w tej sprawie w pełni akceptuje. Nadto należy również podnieść, że przepis art. 130a ust. 2a w związku z ust. 6 Prawa o ruchu drogowym, nie określa i nie wyszczególnia składników kosztów usunięcia pojazdu. Ustawodawca nie precyzuje ich w żaden sposób, zaś ustalenie kosztów w wysokości ryczałtowej (jak w przedmiotowej uchwale) nie podlega kognicji Sądu w przedmiotowej sprawie, ani ocenie organów administracji. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, należy zauważyć, że bezspornym jest, iż w trakcie czynności usuwania pojazdu do strażnika miejskiego zgłosił się Pan A D i dopiero po tym fakcie wydano dyspozycję odstąpienia od jego usunięcia. Oczywistym jest więc, że sytuacja ta spowodowała powstanie kosztów związanych z wyjazdem pojazdu holującego (na co dowodem jest załącznik do faktury wystawionej przez firmę holującą [...] sp. z o.o., opłaconej przez m.st. [...] oraz raport z systemu nawigacji satelitarnej GPS holownika). W świetle powołanych wcześniej przepisów ustawy oraz Uchwały Rady [...] , organ nie miał możliwości miarkowania wysokości kosztów orzekając na podstawie art. 130a ust. 2a ww. ustawy. Jak już bowiem podkreślono, są one ustalane w wysokości ściśle określonej w ww. Uchwale, wyłącznie z uwzględnieniem masy całkowitej pojazdu (w przypadku samochodów osobowych). Pomimo zatem, że do faktycznego odholowania pojazdu na strzeżony parking w niniejszej sprawie nie doszło, to wezwanie holownika niewątpliwie wygenerowało koszty, przy czym – wbrew zarzutom Skarżącego – irrelewantna jest już faktyczna wysokość tych kosztów, a tym samym i kwestia tego, jaką drogę i w jakim czasie przebył holownik. Skarżący nie przedstawił zaś jakichkolwiek dowodów, poza gołosłownym kwestionowaniem wiarygodności wygenerowanych zapisów z systemu GPS holownika, które podważałyby prawdziwość ustaleń organów. Tym niemniej, niejako na marginesie Sąd uznaje za stosowne odniesienie się do argumentacji Skarżącego, jakoby z zapisu GPS holownika wynikało, że pojazd ten poruszał się w tej samej pętli ulic, co miałoby oznaczać, że nie pokonał w kierunku adresu zlecenia żadnej drogi. Skarżący kwestionuje także okoliczność, jakoby w czasie dwóch minut trwania zlecenia holownik pokonał rzekomo dystans 2 kilometrów. Powyższą argumentację należy uznać za bezzasadną. Ze znajdującego się bowiem w aktach sprawy "Raportu drogowego szczegółowego" wynika, że pojazd wyruszył w kierunku miejsca zlecenia, tj. ul. [...] , w dniu [...] czerwca 2014 r. ok. godz. 15:34, poruszając się kolejno ulicami: [...],[...],[...] (prawdopodobnie skrzyżowanie okrężne z ul. [...]), dalej ul. [...] do ul. [...], a więc niewątpliwie w kierunku ul. [...]. Mając na uwadze fakt, iż ok. godz. 15:40 dyspozytor odebrał zgłoszenie o odstąpieniu od dyspozycji usunięcia pojazdu, jak wynika z zapisu GPS, holownik zawrócił w tym czasie na ul. [...], poruszając się następnie ul. [...], [...] do punktu wyjścia na ul. [...]. W ocenie Sądu, bezpodstawne są w tym stanie rzeczy twierdzenia Skarżącego, jakoby holownik nie pokonał w kierunku miejsca zlecenia żadnej drogi, a tym bardziej zarzuty dotyczące niemożliwości pokonania przez holownik odległości ponad 2 km w czasie 2 minut, skoro z ww. raportu GPS wynika niezbicie, że czas jaki upłynął od rozpoczęcia przejazdu (15:34) do powrotu pojazdu do bazy (15:49) wynosił ok. 15 minut. Skarżący podnosi ponadto, że organy nie wyjaśniły, kto faktycznie pozostawił pojazd w miejscu niedozwolonym. Wskazuje, że to nie On dopuścił się wykroczenia, a był tylko kierowcą użytkującym auto wcześniej i złożył odwołanie. Po pojazd zgłosił się tylko w celu jego usunięcia z ulicy [...] i dostarczenia do siedziby firmy, użytkującej go na podstawie umowy leasingu z [...] S.A. W tym miejscu wypada ponownie przypomnieć, że zgodnie z dyspozycją art. 130a ust. 2a Prawa o ruchu drogowym, w związku z art. 130a ust. 10i ustawy, jeśli wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu spowodowało powstanie kosztów, to do ich zapłaty zobowiązany jest: (i) właściciel (ii) oraz, jeżeli pojazd w chwili usunięcia znajdował się we władaniu osoby dysponującej nim na podstawie innego niż własność tytułu prawnego, solidarnie ta osoba. Przyjęte rozwiązanie prawne oznacza, że koszty powstałe od momentu wydania dyspozycji usunięcia pojazdu do momentu odstąpienia od tej dyspozycji ponoszą solidarnie właściciel oraz osoba władająca pojazdem na podstawie innej tytułu niż własność, w chwili wydania dyspozycji usunięcia go na parking strzeżony. Należy zaznaczyć, że jak wynika z wyjaśnień złożonych w toku postępowania przez [...] S.A., użytkownikiem ww. pojazdu – w dacie wydania dyspozycji jego usunięcia na parking strzeżony – w oparciu o umowę leasingu była [...] sp. z o.o. z siedzibą w [...]. Jednakże nie budzą sporu w sprawie ustalenia, że po odbiór pojazdu zgłosił się Pan A D, dysponujący dowodem rejestracyjnym (co przyznał sam Skarżący na rozprawie przed tutejszym Sądem w dniu 6 września 2019 r.) oraz kluczykami do samochodu. Z dokumentacji sporządzonej podczas interwencji Straży Miejskiej (w szczególności z notatki urzędowej sporządzonej przez strażnika miejskiego) nie wynika jednak – wbrew twierdzeniu Skarżącego – aby zgłaszał On okoliczności podnoszone obecnie, jakoby tylko odbierał pojazd na prośbę przedstawicieli spółki [...] , oraz tego, że pojazd w miejscu niedozwolonym pozostawiła inna osoba. Skarżący nie zaprzecza również, że w trakcie interwencji został pouczony przez strażników miejskich o treści przepisów art. 130a ust. 10i i ust. 10h Prawa o ruchu drogowym, przy czym zaznacza, że nie było wówczas mowy o tym, iż to On będzie zobowiązany do ich uiszczenia. Skarżący nie kwestionuje również zastosowania wobec niego środka oddziaływania wychowawczego w postaci pouczenia. Jak natomiast przewiduje art. 41 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2013 r., poz. 482 z późn. zm.), w stosunku do sprawcy czynu można poprzestać na zastosowaniu pouczenia, zwróceniu uwagi, ostrzeżeniu lub na zastosowaniu innych środków oddziaływania wychowawczego. Powyższe oznacza, że organ ścigania w momencie stwierdzenia popełnienia wykroczenia może zrezygnować z wymierzenia kary i poprzestać na zastosowaniu jednego ze środków wskazanych w art. 41 Kodeksu wykroczeń. W literaturze przyjmuje się, że zastosowanie przez uprawniony podmiot środków oddziaływania wychowawczego może nastąpić zarówno na podstawie art. 54, jak i art. 97 § 1 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, tj. po przeprowadzeniu czynności wyjaśniających oraz w postępowaniu mandatowym. Skorzystanie z powyższego środka stanowi więc alternatywę dla nałożenia grzywny w drodze mandatu karnego, a także dla wystąpienia wobec sprawcy wykroczenia z wnioskiem o ukaranie (zob. Mozgawa Marek (red.), Kodeks wykroczeń. Komentarz, wyd. II, opubl. LEX 2009). Istotne znaczenie ma tu treść art. 61 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (t. jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 395 z póżn. zm.), w myśl którego, można odmówić wszczęcia postępowania, a wszczęte umorzyć, także wtedy, jeżeli wobec sprawcy zastosowano środek oddziaływania w postaci pouczenia, zwrócenia uwagi lub ostrzeżenia albo środek przewidziany w przepisach o odpowiedzialności dyscyplinarnej lub porządkowej, a środek ten jest wystarczającą reakcją na wykroczenie. Z notatki służbowej strażnika miejskiego, ani też innych dokumentów znajdujących się w aktach sprawy, nie wynika, ażeby Skarżący w trakcie interwencji Straży Miejskiej nie przyznawał się do popełnienia wykroczenia, a także by nie zgadzał się z udzielonym pouczeniem. Tymczasem, jak wskazują cytowane wyżej przepisy, środki oddziaływania wychowawczego, w tym pouczenie, de facto zastępują karę, a ich celem jest przywrócenie naruszonego porządku prawnego lub naprawienie wyrządzonej krzywdy. Zastosowanie takiego środka nie oznacza też zaniechania ścigania przez uprawniony organ zaistniałego wykroczenia, ale stanowi reakcję wobec sprawcy wykroczenia, tyle tylko, że za pomocą przewidzianego przez prawo mniej dolegliwego środka (por. Grudecki Michał, Kara nagany i środki oddziaływania społecznego oraz środki oddziaływania wychowawczego w prawie wykroczeń, opubl.: Prokuratura i Prawo 2018/7-8/163-191). Okoliczności sprawy wskazują ponadto, że Skarżący zgłaszając się po odbiór pojazdu posiadał wszelkie atrybuty pozwalające na przyjęcie legitymowania się przez niego władztwem nad rzeczą (pojazdem), o którym mowa w art. 130a ust. 10i Prawa o ruchu drogowym. Tym "innym niż własność tytułem prawnym" władania przedmiotowym pojazdem może być jego oddanie do użytkowania przez leasingobiorcę – [...] sp. z o.o., jako dalszemu posiadaczowi zależnemu. Zgodnie z art. 336 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny, posiadaczem zależnym jest zarówno ten, kto nią włada jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i ten, kto nią faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny). Niesporne jest w sprawie, że pojazd marki Skoda o nr rej. [...] w dacie wydania dyspozycji jego usunięcia, stanowił własność [...] S.A., zaś jego leasingobiorcą była [...] sp. z o.o. Podczas rozprawy przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie w dniu 6 września 2019 r., Skarżący wyjaśnił, że we wskazanym okresie był związany z ww. Spółką umową współpracy. Przedmiotowy pojazd służył jako samochód służbowy, którym Skarżący mógł dysponować na podstawie złożonego zapotrzebowania. W tym celu wypełniał odpowiednią "kartę zapotrzebowania" i Spółka [...] dla której świadczył usługi udostępniała mu ww. pojazd. Skarżący, pomimo podnoszonych zarzutów, nie wyjaśnił zaś, czy została ustalona inna osoba, która rzekomo miała zaparkować ww. pojazd w miejscu niedozwolonym. W tych okolicznościach, Sąd doszedł do przekonania, że Skarżący w chwili wydania dyspozycji usunięcia pojazdu faktycznie władał nim jako użytkownik, z którym to prawem łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą, a zatem był posiadaczem zależnym i osobą, o której mowa w art. 130a ust. 10i Prawa o ruchu drogowym. Stąd organy prawidłowo uznały, że obowiązek poniesienia kosztów powstałych wskutek wydania dyspozycji usunięcia pojazdu i odstąpienia od tej czynności, powinien być skierowany również do Skarżącego. W świetle przedstawionych rozważań, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie dopatrzył się w działaniu organów naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 130a ust. 1 pkt 5, ust. 2a, ust. 6, ust. 10i i ust. 10h ustawy Prawo o ruchu drogowym. W ocenie Sądu, organy nie naruszyły także przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 77 § 1 k.p.a., w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Z tych względów, w oparciu o art. 151 p.p.s.a., Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło