VII SA/Wa 714/17

WyrokWSA w Warszawie2018-04-12

Skład orzekający: Joanna Gierak-Podsiadły, Grzegorz Rudnicki, Tomasz Stawecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej może obciążyć właściciela pojazdu kosztami związanymi z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu, nawet jeśli od usunięcia odstąpiono, a poniesione koszty są niższe niż kwota określona w uchwale rady gminy?
Ratio decidendi
Organ administracji publicznej jest zobowiązany do ustalenia kosztów związanych z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu zgodnie z uchwałą rady gminy, nawet jeśli faktycznie poniesione koszty są niższe. Uchwała rady gminy, będąca aktem prawa miejscowego, określa maksymalną wysokość tych kosztów i jest wiążąca dla organów administracji oraz sądów, dopóki obowiązuje. Kwestionowanie wysokości ryczałtowej stawki kosztów może nastąpić jedynie poprzez zaskarżenie samej uchwały.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi W. L. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) utrzymującą w mocy decyzję Prezydenta ustalającą koszty związane z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu w wysokości 478 zł. Właściciel pojazdu zaparkował go w miejscu niedozwolonym, co skutkowało wydaniem dyspozycji usunięcia. Jednak przed rozpoczęciem holowania właściciel zgłosił się na miejsce i odstąpiono od usunięcia pojazdu. Mimo to organ I instancji ustalił koszty w wysokości 478 zł, powołując się na uchwałę Rady Miasta. SKO utrzymało tę decyzję w mocy. Skarżący kwestionował wysokość kosztów, twierdząc, że powinny być one równe faktycznie poniesionym wydatkom (206,90 zł), a nie ryczałtowej stawce z uchwały.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Joanna Gierak-Podsiadły, Sędziowie sędzia WSA Grzegorz Rudnicki (spr.), sędzia WSA Tomasz Stawecki, Protokolant st. ref. Hubert Dobrowolski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 kwietnia 2018 r. sprawy ze skargi W. L. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. z dnia [...] stycznia 2017 r. znak [...] w przedmiocie ustalenia wysokości kosztów związanych z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu oddala skargę Uzasadnienie. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] stycznia 2017 r., znak [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. (dalej: "SKO"), na podstawie art.127 § 2 w związku z art. 17 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego (dalej: "k.p.a.") i art. 1 i 2 ustawy z dnia 12 października 1994r. o samorządowych kolegiach odwoławczych (tekst jedn. Dz. U. Z 20115. poz.659 ze zm..), po rozpatrzeniu odwołania W. L. od decyzji wydanej przez Prezydenta [...], repr. przez Dyrektora Zarządu Dróg Miejskich w W. z dnia [...] lutego 2016 r., nr [...] ustalającej wysokość kosztów powstałych w związku z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu marki [...] o nr rej [...] w wysokości 478 zł – na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. utrzymało zaskarżoną decyzję w mocy. Uzasadniając decyzję SKO wyjaśniło, że zawiadomieniem z dnia 11.03.2015 r. Zarząd Dróg Miejskich w W. wszczął z urzędu wobec W. L. postępowanie administracyjne w przedmiocie ustalenia wysokość kosztów powstałych w związku z wydaniem w dniu [...].01.2014 r. dyspozycji usunięcia pojazdu marki [...] o nr rej [...], od którego odstąpiono w trybie art. 130a ust. 2a ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym (dalej: "u.p.r.d."). Decyzją z dnia [...].02.2016 r. nr [...] Dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w W. ustalił wysokość kosztów powstałych w związku z wydaniem dyspozycji usunięcia ww. pojazdu na kwotę 478 zł stosownie do Załącznika Nr 2 do Uchwały Nr [...] Rady Miasta [...] z dnia [...] grudnia 2012 r. w sprawie ustalenia wysokości opłat za usunięcie i przechowywanie pojazdu oraz wysokości kosztów powstałych w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu, zobowiązując do zapłaty W. L. Od powyższej decyzji odwołał się W. L. podnosząc, iż nie doszło do faktycznego powstania kosztów związanych z usunięciem pojazdu, gdyż odstąpiono od jego usunięcia. Odwołujący wnosił o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. SKO przytoczyło też dyspozycję art. 130a ust. 1 u.p.r.d. (przypadku usunięcia pojazdu z drogi na koszt właściciela w przypadku), art. 130a ust. 2, art. 130a ust. 3 u.p.r.d. tej ustawy (fakultatywne usunięcie pojazdu z drogi) i art. 130a ust. 4 u.p.r.d. (organ wydający dyspozycję usunięcia pojazdu.) Zgodnie z art. 130a ust. 2a u.p.r.d. w brzmieniu obowiązującym od dnia 19 października 2012r., od usunięcia pojazdu odstępuje się, jeżeli przed wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu lub w trakcie usuwania pojazdu ustaną przyczyny jego usunięcia. Jeżeli wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu w przypadkach, o których mowa w ust. 1-2 art. 130 a ustawy, spowodowało powstanie kosztów, do ich pokrycia jest obowiązany właściciel pojazdu. Zgodnie z art. 130a ust. 6 u.p.r.d. rada powiatu, biorąc pod uwagę konieczność sprawnej realizacji zadań, o których mowa w ust. 1-2, oraz koszty usuwania i przechowywania pojazdów na obszarze danego powiatu, ustala corocznie, w drodze uchwały, wysokość opłat, o których mowa w ust. 5c, oraz wysokość kosztów, o których mowa w ust. 2a. Wysokość kosztów, o których mowa w ust. 2a, nie może być wyższa niż maksymalna kwota opłat za usunięcie pojazdu, o których mowa w ust. 6a. W niniejszej sprawie – w ocenie SKO - zastosowanie miała uchwała Nr [...] Rady Miasta [...] z dnia [...] grudnia 2012 r. w sprawie ustalenia wysokości opłat za usunięcie i przechowywanie pojazdu oraz wysokości kosztów powstałych w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu (Dziennik Urzędowy Województwa [...] z 2012r., poz. [...]). Zgodnie z załącznikiem Nr 2 do uchwały wysokość kosztów (określanych prze SKO też, jako opłaty) powstałych w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu do 3.500kg włącznie dopuszczalnej masy wynosi 478 zł. Zgodnie z art. 130a ust. 10h, i, j u.p.r.d. koszty związane z usuwaniem, przechowywaniem, oszacowaniem, sprzedażą lub zniszczeniem pojazdu powstałe od momentu wydania dyspozycji jego usunięcia do zakończenia postępowania ponosi osoba będąca właścicielem tego pojazdu w dniu wydania dyspozycji usunięcia pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 10d i 10i ustawy. Decyzję o zapłacie tych kosztów wydaje starosta. Jeżeli w chwili usunięcia pojazd znajdował się we władaniu osoby dysponującej nim na podstawie innego niż własność tytułu prawnego, osoba ta jest zobowiązana solidarnie do pokrycia kosztów, o których mowa w ust. 10h. Zdaniem więc SKO, ustawodawca określił enumeratywnie wypadki, w których dopuszczalne jest usunięcie pojazdu z drogi, i nie ulega wątpliwości, iż wyliczenie to jest wyczerpujące. Inne, poza nimi, nie uzasadniają usunięcia pojazdu. Usunięcie pojazdu z drogi jest obligatoryjne (ust. 1) lub fakultatywne (ust. 2). W pierwszym wypadku właściwy organ jest zobowiązany zawsze usunąć pojazd w razie stwierdzenia okoliczności wymienionej uzasadniającej usunięcie, a w drugim - jest to pozostawione jego uznaniu. Z kolei na podstawie ust. 2a cyt. wyżej przepisu art. 130a ustawy właściciel pojazdu zobowiązany został do pokrycia kosztów, jeżeli wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu w przypadkach, o których mowa w art. 130a ust. 1-2 ustawy, spowodowało ich powstanie. Ustawodawca uzależnił tym samym możliwość naliczenia kosztów właścicielowi pojazdu od zaistnienia skutku w postaci powstania kosztów związanych z wydaniem dyspozycji o usunięciu pojazdu. Analizowany przepis art. 130a ust. 2 w związku z ust. 6 ustawy nie określa i nie wyszczególniania poszczególnych okoliczności i zdarzeń, które wpłynęły i przyczyniły się do powstania tych kosztów. Zawsze bowiem, kiedy wydanie dyspozycji o usunięciu pojazdu skutkować będzie powstaniem kosztów, właściciel pojazdu będzie zobowiązany do jego pokrycia, bez względu na rodzaj okoliczności, która doprowadziła do powstania tego kosztu. W rozpoznawanej sprawie faktem bezspornym jest, co potwierdza sam odwołujący a także materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, że W. L. zaparkował pojazd w strefie obowiązywania znaku drogowego B-36 z tabliczka T-24. Nie ulega wątpliwości, że czyn powyższy, stanowiący w istocie wykroczenie z art. 92 § 1 ustawy z dnia 20 maja 197lr. Kodeks wykroczeń (jednolity tekst Dz. U. z 2010r. Nr 46, poz. 275 z późn. zm.) odpowiada dyspozycji przepisu art. 130a ust. 1 pkt 5 u.p.r.d., stanowiącym o obligatoryjnym usunięciu pojazdu. Dyspozycja usunięcia pojazdu (odholowania), jak wynika z akt wydana została przez funkcjonariusza Straży Miejskiej [...] i pojazd holujący przystąpił do usunięcia pojazdu. W związku z tym, że na miejsce zdarzenia odwołujący przybył przed rozpoczęciem przygotowania do wciągnięcia pojazdu na holownik, funkcjonariusz Straży Miejskiej odstąpił na zasadzie art. 130a ust. 2 ustawy od usunięcia pojazdu, co było prawnie dopuszczalne. Jak stanowi przepis taka możliwość zachodzi także wówczas, gdy w trakcie usuwania pojazdu ustaną przyczyny jego usunięcia. Nie mniej jednak, pomimo iż do faktycznego odholowania pojazdu na strzeżony parking nie doszło, to zawezwanie holownika i podjęcie czynności usunięcia niewątpliwie wygenerowało koszty usunięcia, które zgodnie z załącznikiem Nr 2 do uchwały Nr [...] Rady Miasta [...] z dnia [...] grudnia 2012 r. w sprawie ustalenia wysokości opłat za usunięcie i przechowywanie pojazdu oraz wysokości kosztów powstałych w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu wynoszą 478 zł dla pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej do 3.500kg. Dlatego organ odwoławczy przesądził o utrzymaniu decyzji w mocy. Z tą decyzją nie zgodził się skarżący, który pismem datowanym na 20 marca 2017 r. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, zaskarżając decyzję w całości i zarzucając jej naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy przez: błędną interpretację treści przepisów prawa; błędną interpretację znaczenia przepisów prawa; błędną interpretację faktów powszechnie znanych; niewłaściwe zastosowanie przepisów prawa. Skarżący zarzucił też inne naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy przez: naruszenie zasady manifestum non eget probationem (art. 77 § 4 k.p.a.); naruszenie art. 8. k.p.a.; niezrozumienie i błędne zinterpretowanie treści odwołania przez organ SKO; naruszenie własnego interesu prawnego wskutek nieprawidłowego zinterpretowania i niewłaściwego zastosowania przepisów prawa i faktów powszechnie znanych, naruszenie zasady notoryjności; wydania decyzji w sytuacji niezrozumienia i błędnego zinterpretowania treści odwołania; naruszenia zasad sprawiedliwości społecznej. Skarżący wniósł o uchylenie decyzji obu instancji i "zobowiązanie organu wydającego zaskarżoną decyzję do wydania w określonym terminie prawidłowej decyzji, wskazując sposób załatwienia" oraz o zasądzenie kosztów. Uzasadniając skargę, skarżący wyjaśnił, że nie kwestionował i nie kwestionuje faktów związanych z nieprawidłowym zaparkowaniem pojazdu oraz interwencją straży miejskiej. Kwestionuje natomiast decyzję Dyrektora ZDM w zakresie ustalenia kwoty powstałych kosztów, określoną jako wysokość kosztów, powstałych w związku z wydaniem anulowanej dyspozycji usunięcia jego pojazdu, ponieważ kwota ta nie stanowi kosztów rzeczywistych, powstałych wskutek ww. czynności i nie stanowi kosztów, poniesionych przez Miasto z tego tytułu, a w związku z tym nie stanowi kosztów, opisanych w art. 130a. ust. 2a u.p.r.d. W ocenie skarżącego, organa "wykazały się błędną interpretacją słowa "koszt", naruszyły zasadę manifestum non eget probationem i podważyły wiarygodność organów władzy publicznej". Zdaniem skarżącego, notoryjność powinna powodować, iż strona bądź uczestnik postępowania nie musi wykazywać dowodów na poparcie oczywistej okoliczności, a oczywistym jest znaczenie semantyczne i ekonomiczne słowa "koszt". Zgodnie ze Słownikiem języka polskiego PWN pod redakcją W. Doroszewskiego definicja pojęcia "koszt" to: suma pieniędzy, wydatkowana na kupno lub opłacenie czegoś lub nakłady poniesione przez przedsiębiorstwo w celu wytworzenia określonego produktu. W przedmiotowej sprawie koszt to faktyczny wydatek, poniesiony przez [...], powstały wskutek wydania i anulowania dyspozycji usunięcia pojazdu marki [...] o nr rej. [...], wykazany w załącznik do faktury VAT nr [...], wystawionej przez firmę holującą [...] Sp. z o.o.: "Zestawienie holowań / odstąpień za miesiąc Styczeń 2014". Koszt ten wynosi 206, 90 zł Kosztem nie jest natomiast żadna inna opłata, zawierająca jakiekolwiek inne kwoty nieznajdujące pokrycia w ww. fakturze, w tym dochód miasta, ani jakiekolwiek ustalane uznaniowo stawki, które nie stanowią poniesionego faktycznie nakładu celowego. Ustawodawca, regulując w art. 130a. ust. 1., 2a., 6., 6a., 6e. kwestię usuwania pojazdów na koszt właściciela zastosował odpowiednio terminy: opłaty i koszty - rozumiejąc niewątpliwie znaczenie tych słów, stąd art. 130a ust. 2a. p.r.d. nakłada obowiązek pokrycia kosztów, a nie ponoszenia ustalonych opłat. Bezsprzecznie właściciel pojazdu zobowiązany jest do pokrycia kosztów, powstałych wskutek wydania dyspozycji usunięcia pojazdu, ale nieustalonych przez jakiegokolwiek urzędnika państwowego, zatem właściciel zobowiązany jest do pokrycia kosztów rzeczywistych, na jakie opiewa faktura, wystawiona miastu przez firmę holującą. Stosownie do treści art. 130a 2ap.r.d. powiązanie art. 130a. ust. 6. oraz 6a p.r.d. z art. 130a 2a jednoznacznie nakazuje obciążenie właściciela kosztami, powstałymi wskutek odstąpienia od decyzji usunięcia pojazdu w sposób następujący: właściciel pojazdu ma obowiązek pokryć koszty poniesione przez miasto, co jest równoznaczne zwróceniu faktycznych wydatków celowych, wykazanych na fakturze VAT, przy czym koszty te nigdy nie mogą być wyższe, niż ustalone maksymalne stawki opłat, ale jednocześnie, zgodnie ze znaczeniem słowa "koszt" - nie mogą być wyższe od wydatków faktycznych, ponieważ wówczas nie stanowiłyby kosztu, ale byłyby opłatą, której art. 130a 2a p.r.d. nie przewiduje. Opłata nie jest tożsama z kosztem. Opłata może zawierać kwoty, wykraczające poza koszt lub być od niego niższa, np. uznaniowa, symboliczna. Koszt zawsze jest faktyczny i równy poniesionym wydatkom / nakładom. Koszt nie zawiera dochodu. Do opłat odnosi się art. 130a ust. 6e u.p.r.d. i nie stanowi o kosztach, a zatem nie daje miastu prawa do czerpania dochodu z kosztów, o których mowa w ust. 6. tego artykułu. W ocenie więc skarżącego, art. 130a ust. 6e u.p.r.d. bezsprzecznie potwierdza naruszenie prawa materialnego w zaskarżonej decyzji przez błędną interpretację i stosowanie przepisów, dotyczących opłat do przypadków, których dotyczą wyłącznie koszty. Odnosząc się do Uchwały NR [...] Rady Miasta [...] z dnia [...] grudnia 2013 r. w sprawie ustalenia wysokości opłat za usunięcie i przechowywanie pojazdu oraz wysokości kosztów powstałych w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu na rok 2014 skarżący stwierdził, że Rada ustalając wysokość opłat i kosztów miała prawo ustalić na podst. art. 130a. ust. 6a. maksymalną wysokość stawek kwotowych opłat, o których mowa w ust. 5c i stosownie maksymalną wysokość kosztów powstałych w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu, o którym mowa w art. 130a. ust. 2a p.r.d., jakimi można obciążyć właściciela pojazdu pod warunkiem, że są zgodne ze stanem faktycznym. Ustalone przez Radę opłaty i koszty zgodnie z art. 130a ust. 2a., 6., 6a., 6e p.r.d. nie są bezwzględne i obligatoryjne i mają takie znaczenie, że obciążenia właściciela nie mogą być od ustalonych kwot wyższe, ale jednocześnie obciążenia te nie mogą być wyższe od wydatków rzeczywistych, poniesionych przez miasto. Przepisy uchwały nie mogą być stosowane samodzielnie w oderwaniu od regulacji ustawowych. W ocenie skarżącego, SKO nie zrozumiało treści odwołania, o czym świadczy treść uzasadnienia, zawartego w zaskarżonej decyzji. Organ nie przeanalizował zarzutów, zawartych w odwołaniu, nie ustosunkował się do istoty odwołania, uzasadnienie nie dotyczy zarzutów, zawartych w odwołaniu. Odwołanie nie dotyczyło stwierdzenia lub podważania faktu powstania kosztów, a właśnie to stało się przedmiotem analizy SKO, przeprowadzonej w uzasadnieniu decyzji, ale obciążenia kwotą w niewłaściwej wysokości, niewynikającą z p.r.d., ani ze stanu faktycznego. Skarżący nie kwestionuje powstania kosztów w kwocie 206,90 zł i to jest fakt bezsporny. SKO wskazało, że w sprawie ma zastosowanie uchwała nr [...] Rady [...] z [...].12.2012 r., co jest oczywiście błędem - zastosowanie ma Uchwała NR [...] Rady Miasta [...] z dnia [...] grudnia 2013 r. w sprawie ustalenia wysokości opłat za usunięcie i przechowywanie pojazdu oraz wysokości kosztów powstałych w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu na rok 2014 (błąd dla sprawy nieistotny, ale świadczący o braku profesjonalizmu). Właściwe zastosowanie Uchwały NR [...] nie oznacza, że opłaty i koszty, wynikające z art. 130a. ust. 6., i 6a. p.r.d. wynoszą zawsze, właśnie i dokładnie tyle, ile ustalono w uchwale Rady miasta. Uchwała ustala stawki maksymalne, a nie bezwzględne i obligatoryjne. Uchwała nie jest aktem nadrzędnym nad ustawą. W przypadku skarżącego należało zastosować art. 130a ust. 2a p.r.d. Uzasadnienie zaskarżonej decyzji jest ogólnikowe i nieodnoszące się do konkretnego przypadku i do treści odwołania, a w szczególności do zarzutów, podniesionych w odwołaniu. W ocenie skarżącego "SKO w uzasadnieniu nieuczciwie zmienia treść mojego odwołania, podając jako fakt zupełnie inne zarzuty niż te, które były faktycznym przedmiotem odwołania. SKO w uzasadnieniu odnosi się do "wytworzonych" przez siebie, a nie podniesionych przeze mnie zarzutów". SKO popełniło błąd, że zaparkowanie pojazdu w strefie obowiązywania znaku drogowego B-36 z tabliczką T-24 odpowiada dyspozycji przepisu 130a. ust. pkt 5 u.p.r.d. Faktycznie miejsce oznaczone było znakami drogowymi D-18a, T-29, i P-24 co odpowiada dyspozycji art. 130a. ust. 1. Pkt 4., co potwierdzają dokumenty Straży Miejskiej. W obszernej odpowiedzi na skargę SKO podtrzymało swoje stanowisko i wniosło o oddalenie skargi. Postanowieniem z dnia 22 stycznia 2018 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny przyznał skarżącemu w sprawie niniejszej prawo pomocy, zwalniając go z wpisu i poprzez ustanowienie adwokata, którym – w wyniku wyznaczenia z 6 lutego 2018 r. przez Okręgową Radę Adwokacką w W. – został adw. M. P. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, zważył, co następuje. Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t. jedn. Dz.U. z 2016 r., poz. 1066) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, a kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Oznacza to, że sądy administracyjne nie orzekają merytorycznie, tj. nie wydają orzeczeń, co do istoty sprawy, lecz badają zgodność zaskarżonego aktu administracyjnego z obowiązującymi przepisami prawa, określającymi prawa i obowiązki stron oraz przepisami procedury administracyjnej, normującymi zasady postępowania przed organami administracji publicznej. Z brzmienia zaś art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. jedn. Dz. U. z 2017 r. poz. 1369), zwanej dalej "p.p.s.a." wynika, że w wypadku, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas - w zależności od rodzaju naruszenia – uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części, albo stwierdza ich nieważność bądź niezgodność z prawem. Nie ulega więc wątpliwości, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Przy tym, z mocy art. 134 § 1 p.p.s.a. tejże kontroli legalności sąd dokonuje także z urzędu, nie będąc związany zarzutami i wnioskami powołaną podstawą prawną. Biorąc pod uwagę powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że zaskarżona decyzja, jak również decyzja poprzedzająca były zgodne z prawem, a skarga nie była zasadna. Na wstępie podkreślić należy, że rację ma skarżący wskazując na omyłkę SKO w zakresie określenia uchwały Rady Miasta – organ I instancji orzekał na podstawie załącznika nr 2 do uchwały nr [...] Rady [...] z dnia [...] grudnia 2013 r. w sprawie ustalenia wysokości opłat za usunięcie i przechowywanie pojazdu oraz wysokości kosztów powstałych w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu na rok 2014 (Dz. Urzędowy Woj. [...] z 2013 r. poz. [...]). Prawidłowo też wskazuje skarżący, że dyspozycja usunięcie pojazdy została wydana w związku z niezastosowaniem się przez niego do znaków pionowych D-18a z tabliczką T-29, oraz znaku poziomego P-20, to jest pozostawienia pojazdu na miejscu dla osoby niepełnosprawnej bez ważnego identyfikatora upoważniającego do parkowania na wyż. wym. miejscu umieszczonego w widocznym miejscu, a nie – jak wskazało SKO – "znaku drogowego B-36 z tabliczka T-24". Tym niemniej, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdza, że powyższe błędy SKO nie miały wpływu na treść zaskarżonej decyzji. Wyjaśnić bowiem należy przede wszystkim, że postępowanie w sprawach analogicznych do niniejszej, prowadzone przez organa administracyjne, cechuje się określonym przepisami prawa administracyjnego rygoryzmem. Zgodnie z art. 76 § 1 k.p.a. dokumenty urzędowe sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone. Takim dokumentem jest sporządzona przez strażnika miejskiego notatka, dokumentująca przebieg zdarzenia. W niniejszej sprawie niesporne jest, że strażnik miejski w dniu [...] stycznia 2014 r. na podstawie art. 130a ust. 1 u.p.r.d. wydał dyspozycję usunięcia pojazdu [...] nr rej. [...] z Alei N. w W. z powodu niezastosowania się do znaków pionowych D-18a z tabliczką T-29, oraz znaku poziomego P-20, to jest pozostawienia pojazdu na miejscu dla osoby niepełnosprawnej, bez ważnego i widocznego identyfikatora upoważniającego do parkowania na tym miejscu. W trakcie czynności usuwania pojazdu do strażnika zgłosił się właściciel pojazdu W. L. i na podstawie art. 130a ust. 2a ustawy odstąpiono od usunięcia pojazdu. Bezsporne jest też, że wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu spowodowało powstanie kosztów w wysokości 206,90 zł., co potwierdza załącznik do faktury wystawionej przez firmę holującą [...] Sp. z o. o. i zapłaconej przez [...]. Mimo takiej kwoty wynikającej z faktury, Zarząd Dróg Miejskich, działający w imieniu Prezydenta [...], jaki i SKO, będąc związanymi przepisami prawa miejscowego, musiały zastosować przepisy załącznika nr 2 do uchwały nr [...] Rady [...] z dnia [...] grudnia 2013 r. w sprawie ustalenia wysokości opłat za usunięcie i przechowywanie pojazdu oraz wysokości kosztów powstałych w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu na rok 2014 (Dz. Urzędowy Woj. [...] z 2013 r. poz. [...]). Przepisy prawa miejscowego ustaliły więc wysokość kosztów powstałych w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu o dopuszczalnej masie całkowitej do 3.500 kg włącznie, w stałej i ryczałtowo określanej kwocie 478 zł. Ww. kwota jest niezależna od okoliczności faktycznych (takich jak czas który upłynął od wydania dyspozycji usunięcia pojazdu, do odstąpienia od usunięcia, czy jaki dystans przejechał holownik) oraz niezależna od wysokości faktycznie powstałych kosztów i ich charakteru (czy są to koszty przejazdu holownika, kontaktu telefonicznego strażnika miejskiego z firmą holującą w celu przekazania dyspozycji itp.). Została ustalona w dopuszczalnej stawce (zgodnie z art. 130a ust. 6 zd. 2 i ust. 6a prawo o ruchu drogowym). Uchwała, o której mowa, stanowi akt prawa miejscowego i dlatego ani organ I instancji, ani organ II instancji nie były władne do oceny zapisów powyższej uchwały pod jakimkolwiek względem i nie mogły odstąpić od ustalenia kosztów, ani ustalić tych kosztów w innej wysokości Art. 130a ust. 2 w związku z ust. 6 u.p.r.d. nie określa i nie wyszczególniania poszczególnych składników tych kosztów. Ustawodawca ich w żaden sposób nie precyzuje, zaś ustalenie kosztów w wysokości ryczałtowej – jak w przedmiotowej uchwale – nie podlega kognicji Sądu w niniejszej sprawie, ani ocenie organów obu instancji. Przedmiotem sprawy nie jest bowiem badanie ważności aktu prawa miejscowego – ww. uchwały nr [...] Rady [...] z dnia [...] grudnia 2013 r. W postępowaniu o ustaleniu opłaty za usunięcie pojazdu istotne jest bowiem to, czy pojazd był zaparkowany w niedozwolonym miejscu i czy w związku z zaparkowaniem w tym miejscu uprawniony organ wydał dyspozycję usunięcia pojazdu (obligatoryjną lub fakultatywną), bądź od niej odstąpił, oraz czy dyspozycja usunięcia pojazdu, wydana przez uprawnionego funkcjonariusza spowodowała powstanie jakichkolwiek kosztów (np. faktycznie poniesionych wydatków). Zgodnie z art. 130a ust. 6b u.p.r.d., maksymalne stawki opłat określone w ust. 6a, obowiązujące w danym roku kalendarzowym ulegają corocznie zmianie na następny rok kalendarzowy w stopniu odpowiadającym wskaźnikowi cen towarów i usług konsumpcyjnych w okresie pierwszego półrocza roku, w którym stawki ulegają zmianie, w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego. Jak stanowi art. 130a ust. 6c p.r.d., na każdy rok kalendarzowy minister właściwy do spraw finansów publicznych ogłasza, w drodze obwieszczenia, w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor Polski" maksymalne stawki opłat, o których mowa w ust. 6a, z uwzględnieniem zasady określonej w ust. 6b, zaokrąglając je w górę do pełnych złotych. Wskaźnik cen, o którym mowa w ust. 6b, ustala się na podstawie komunikatu Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego ogłoszonego w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor Polski", w terminie 20 dni od dnia jego ogłoszenia (art. 130a ust. 6d). Skoro ustawodawca upoważnił radę powiatu do corocznego ustalania w drodze uchwały, wysokości kosztów związanych z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu (art. 130a ust. 6 w zw. z ust. 2a u.p.r.d.) i wyraźnie stwierdził, że kwotę tych kosztów określa wyłącznie poprzez ustalenia maksymalnej ich wysokości (takiej, jak w cyt. art., ust. 6a), to tym samym stworzył mechanizm ustalania kosztów usunięcia pojazdów - nieuzależniony od ich faktycznej wysokości w konkretnym przypadku. Rada powiatu związana jest stawkami maksymalnymi określonymi w ustawie, ale waloryzowanymi w drodze obwieszczeń ministra właściwego do spraw finansów publicznych. Została ona zobowiązana do określenia w drodze uchwały konkretnych, ryczałtowych stawek nieprzekraczających kwot ustalonych w wyniku waloryzacji ministra dokonywanej w obwieszczeniu, które dodatkowo corocznie powinny być zmieniane. W niniejszej sprawie obowiązująca w czasie usuwania przedmiotowego pojazdu skarżącego uchwała nr [...] Rady [...] z dnia [...] grudnia 2013 r. w sprawie ustalenia wysokości opłat za usunięcie i przechowywanie pojazdu oraz wysokości kosztów powstałych w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu na rok 2014 przewidywała wysokość kosztów w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu do 3,5 t masy całkowitej w kwocie 478 zł. Taką też opłatę nałożono na właściciela pojazdu w niniejszej sprawie. Wobec powyższego stwierdzić należy, że organy administracyjne orzekające w niniejszej sprawie nie naruszyły przepisów obowiązującego prawa uznając, że w stanie faktycznym niniejszej sprawy właściciel pojazdu obowiązany jest do uiszczenia kosztów na postawie art. 130a ust. 2a p.r.d. w wysokości określonej w decyzji organu I instancji. Ocena prawna, dokonana powyżej przez tut. Sąd uwzględnia również stanowisko, jakie zaprezentował Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 17 maja 2017 r., sygn.. akt I OSK 2897/16 (CBOSA). Kwestionowanie zaś wysokości ryczałtowo ustalonej stawki kosztów związanych z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu, przyjętej przez organ I, a zaakceptowanej przez organ II instancji, może odnieść skutek wyłącznie w drodze poddania sądowi administracyjnemu (po wniesieniu skutecznej w tym zakresie skargi) kontroli samej uchwały rady powiatu, a nie decyzji wydanej w oparciu o taki akt prawa miejscowego. Skoro uchwała, będąca podstawą ustalenia kosztów w sprawie niniejszej ma charakter aktu prawa miejscowego i zapadła na podstawie na podstawie art. 12 pkt 11 ustawy z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorządzie powiatowym (Dz. U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1592 z ze zm.) w związku z art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 15 marca 2002 r. o ustroju miasta [...] (Dz. U. z 2002 r. Nr [...], poz. [...] ze zm.) oraz art. 130a ust. 6 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012, poz. 1137) – to dopóki pozostaje w obrocie prawnym, dopóty wiąże i organa i sądy i strony. W prawomocnym jednakże wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 maja 2014 r., sygn. akt VII SA/Wa 2579/13 (CBOSA) badana była – w związku ze skargą Rzecznika Praw obywatelskich – m.in. kwestia ustawowej delegacji Rady [...] do ustalania w załącznikach do uchwały stawki ryczałtowej kosztów związanych z dyspozycją usunięcia pojazdu. Sąd "nie podzielił stanowiska Rzecznika, zgodnie, z którym ustalone w załącznikach uchwały stawki opłat zostały uchwalone z naruszeniem ustawowej delegacji - art. 130 a ust 6 ustawy Prawo o ruchu drogowym" i stwierdził, że "w zakresie określenia stawek przewidzianych w załączniku nr 1 i 2 ww. uchwały, Rada działała w ramach delegacji ustawowej wynikającej z ww. Prawo o ruchu drogowym i nie doszło do jej przekroczenia". Przeprowadzone przez skarżącego semantyczne rozróżnienie słów "koszt" i "opłata" o tyle nie ma w sprawie znaczenia, że wiążące dla treści rozstrzygnięcia nie jest ich nawet zamienne użycie przez organ, ale to, czy organ orzekł na podstawie właściwego przepisu – w którym pojęcie to użyte jest poprawnie. Należy przy tym wyraźnie stwierdzić, że zarówno mająca zastosowanie w sprawie uchwała Ramy Miasta [...], jak i wyżej przywoływane przepisy u.p.r.d. wyraźnie stanowią o "kosztach" związanych z dyspozycja usunięcia pojazdu. W załączniku nr 2 do uchwały nr [...] Rady Miasta [...] z dnia [...] grudnia 2013 r. ustalono "wysokość kosztów powstałych w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu", a nie opłat. Zgodnie z tym załącznikiem, wysokość kosztów powstałych w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu do 3.500 kg włącznie dopuszczalnej masy całkowitej wynosi 478 zł. Odnośnie zarzutu naruszenia art. 8 k.p.a. należy stwierdzić, że działanie obu organów, jako wprost wynikające z zastosowanego (choć w wypadku SKO błędnie określono uchwałę Rady Miasta) prawa nie może naruszać zasady zaufania obywatela do władzy publicznej, a wręcz przeciwnie. W ocenie tut. Sądu SKO nie zrozumiało wadliwie odwołania skarżącego, ale – co wynika z treści uzasadnienia – odniosło się do stawianych przez niego zarzutów, przedstawiając prawidłową, choć nieco rozwlekłą ocenę prawną. Odnośnie zaś kwestii notorium, podnoszonej w skardze stwierdzić należy, że organa obu instancji orzekały na podstawie ustalonego (i niekwestowanego przez skarżącego) stanu faktycznego sprawy, stosując wskazane przepisy prawa. Sam zaś skarżący usiłuje wykazać treść owego notorium powołując się na definicje językowe i znaczenie słów. Notorium – jak słusznie zauważa skarżący – nie wymaga zaś dowodu. Mając powyższe na uwadze uznać należało orzeczenie SKO, ale również decyzję organu I instancji, za nieobarczone wadami prawnymi, zaś skargę za bezzasadną. W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło