VIII SA/Wa 710/14

WyrokWSA w Warszawie2014-12-22

Skład orzekający: Renata Nawrot, Sławomir Fularski, Cezary Kosterna

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenie przepisów dotyczących czasu pracy kierowcy, jeśli kierowca został ukarany mandatem karnym, a przedsiębiorca twierdzi, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców, nawet jeśli kierowca został ukarany mandatem. Ciężar udowodnienia, że przedsiębiorca dołożył należytej staranności w organizacji pracy i nie miał wpływu na naruszenie, spoczywa na przedsiębiorcy. Brak wpływu musi być realny, a nie oparty na twierdzeniach o nonszalancji kierowcy lub jego przeszkoleniu.
Stan faktyczny
Spółka jawna została ukarana karą pieniężną za przekroczenie przez kierowcę maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy. Kierowca został ukarany mandatem karnym. Spółka wniosła skargę, twierdząc, że ponosi odpowiedzialność wyłącznie kierowca, który działał nonszalancko, a spółka zapewniła właściwą organizację pracy i przeszkolenie kierowcy. Sąd oddalił skargę, uznając, że spółka nie wykazała braku wpływu na powstanie naruszenia.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Renata Nawrot, Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Fularski (sprawozdawca), Sędzia WSA Cezary Kosterna, Protokolant Specjalista Ilona Obara, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 grudnia 2014 r. sprawy ze skargi M. J. i Wspólników Spółka jawna "[...]" na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...]kwietnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej w transporcie drogowym oddala skargę. Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] kwietnia 2014 r. nr [...], działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267, dalej jako "K.pa."), art. 4 pkt 22 lit. h, art. 92a, art. 92b, art. 92c ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 1414, dalej jako "ustawa o transporcie drogowym"), lp. 5.2 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, art. 7 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z 11.04.2006) (dalej jako "rozporządzenie nr 561/2006"), utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z [...] stycznia 2014 r. nr [...], o nałożeniu na M.J. i Wspólników Spółka Jawna [...] z siedzibą w D. (dalej jako "spółka" lub "strona") kary pieniężnej w wysokości [...] złotych. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy w pierwszej kolejności wskazał, że podstawę faktyczną powyższego rozstrzygnięcia stanowi przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy. Powyższe stwierdzono w dniu [...] listopada 2013 r. podczas kontroli drogowej na odcinku drogi krajowej nr [...], w miejscowości S., samochodu ciężarowego marki [...] o nr rej. [...] wraz z naczepą marki [...] o numerze rejestracyjnym [...]. Pojazdem kierował Ł. D.. Pojazdem wykonywany był krajowy niezarobkowy przewóz drogowy rzeczy w imieniu spółki. Przebieg kontroli został utrwalony w protokole kontroli nr [...]. Organ I instancji decyzją z dnia [...] stycznia 2014 r., nr [...] nałożył na spółkę karę pieniężną w wysokości [...] złotych. Pismem z dnia [...] stycznia 2014 r. strona wniosła odwołanie, podnosząc, że decyzja organu I instancji jest merytorycznie niezasadna. Zdaniem odwołującej się za zaistnienie wykroczeń drogowych stwierdzonych podczas kontroli drogowej całkowitą odpowiedzialność ponosi kierowca, który to nie dopilnował przestrzegania zasad dotyczących czasu pracy kierowcy. Organ odwoławczy wskazał, że zgodnie z art. 7 rozporządzenia nr 561/2006, po okresie prowadzenia pojazdu trwającym cztery i pół godziny kierowcy przysługuje ciągła przerwa trwająca, co najmniej czterdzieści pięć minut, chyba że kierowca rozpoczyna okres odpoczynku. Przerwę tę może zastąpić przerwa długości co najmniej 15 minut, po której nastąpi przerwa długości co najmniej 30 minut, rozłożone w czasie w taki sposób, aby zachować zgodność z przepisami akapitu pierwszego. Konsekwencją powyższych rozwiązań jest treść lp. 5.2 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym która sankcjonuje przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy: - o czas powyżej 15 minut do 30 minut karą pieniężną w wysokości 150 złotych, - za każde następne rozpoczęte 30 minut w wysokości 200 złotych. Analiza zapisów karty kierowcy Ł. D. z dnia [...] listopada 2013 r. wykazała, że w okresie od godziny 08:03 do godziny 16:40 w ww. dniu kierowca prowadził pojazd przez 5 godzin i 37 minut nie wykonując prawidłowej przerwy w jeździe. Powyższe oznacza, że kierowca przekroczył 4,5 godzinny dzienny czas prowadzenia pojazdu o 1 godzinę i 7 minut. Nie okazano zaś wydruków z urządzenia rejestrującego dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia nr 561/2006. W związku z powyższym stanem faktycznym zasadne jest utrzymanie kary pieniężnej w wysokości [...] złotych. Organ odwoławczy wyjaśnił przy tym, że art. 12 rozporządzenia nr 561/2006 stanowi, iż pod warunkiem, że nie zagraża to bezpieczeństwu drogowemu oraz umożliwia osiągnięcie przez pojazd odpowiedniego miejsca postoju, kierowca może odstąpić od przepisów art. 6-9 w zakresie niezbędnym dla zapewnienia bezpieczeństwa osób, pojazdu lub ładunku. Kierowca wskazuje powody takiego odstępstwa odręcznie na wykresówce urządzenia rejestrującego lub na wydruku z urządzenia rejestrującego, albo na planie pracy najpóźniej po przybyciu do miejsca pozwalającego na postój. W związku z powyższym, w ocenie organu odwoławczego zasadne jest utrzymanie kary pieniężnej w wysokości [...] złotych z tytułu naruszenia z lp. 5.2 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym. Organ odwoławczy wyjaśnił, że zgodnie z przepisami ustawy o transporcie drogowym za naruszenie tych przepisów, odpowiedzialność ponoszą niezależnie przedsiębiorca, jak i kierowca, co potwierdza treść art. 92 i art. 92a ww. ustawy. Różnica polega na tym, że orzekanie w sprawach odpowiedzialności kierowcy odbywa się na zasadach określonych w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia, natomiast orzekanie w sprawach odpowiedzialności przedsiębiorcy odbywa się na zasadach określonych w K.p.a. i ustawy o transporcie drogowym. Stosownie do art. 92 ustawy o transporcie drogowym kierujący wykonujący przewóz drogowy z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze grzywny w wysokości do 2.000 złotych. Wykaz naruszeń, o których mowa w ust. 1 art. 92 ustawy o transporcie drogowym oraz wysokości grzywien za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 1 do ustawy. W związku z powyższym ukaranie kierowcy mandatem karnym nie wyklucza wszczęcia postępowania administracyjnego za stwierdzone naruszenie względem przedsiębiorcy, na rzecz którego kierowca wykonywał przewóz drogowy w chwili kontroli. Postępowanie wykroczeniowe jest oddzielnym postępowaniem, niezależnym od postępowania administracyjnego. Natomiast względem przedsiębiorcy można wszcząć postępowanie administracyjne do którego mają zastosowanie przepisy K.p.a. Stroną tego postępowania nie jest kierowca i postępowanie to jest niezależne od ukarania kierowcy. Zgodnie z art. 92b ust. 1 ustawy o transporcie drogowym nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił: 1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów: a) rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85, b) rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym, c) Umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia 1 lipca 1970 r. (Dz. U. z 1999 r. Nr 94, poz. 1086 i 1087); 2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. Organ odwoławczy powołał się również na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 2 czerwca 2009 r. (sygn. akt II GSK 989/08) w którym stwierdzono, że "okoliczności objęte hipotezą przepisów art. 92a ust. 4 i 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym powinien udowodnić przedsiębiorca, gdyż to on wywodzi skutki prawne wynikające z tych przepisów, które zwalniają go od odpowiedzialności za wykroczenie kierowcy pojazdu. Skarżący powinien więc przedłożyć dowody na okoliczności objęte hipotezami omawianych wyżej przepisów, a mianowicie, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia prawa przez kierowcę pojazdu lub że naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń bądź okoliczności, których skarżący nie mógł przewidzieć". Mając na uwadze powyższe organ odwoławczy stwierdził, że brak wpływu przedsiębiorcy na powstanie naruszenia musi realnie zaistnieć. Nie wystarczy tylko zakwestionować swoją odpowiedzialność, czy też wskazać, iż przedsiębiorca nie miał wpływu na przestrzeganie przepisów z zakresu transportu drogowego, czy stwierdzić, że kierowca odbył szkolenie z zakresu czasu pracy. Prowadzenie właściwej kontroli pracy kierowców leży w interesie przedsiębiorcy. Normodawca nie określa katalogu czynności jakich należy dokonać aby prawidłowo zabezpieczyć pracę kierowców. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest prawidłowe zabezpieczenie, zorganizowanie zadania przewozowego a następnie jego właściwa kontrola. Zapewnienie kierowcy prawidłowej organizacji zadania przewozowego i jego bieżąca kontrola nie dają podstaw kierowcy do naruszania norm czasu pracy. To bowiem na przedsiębiorcy spoczywa obowiązek prawidłowej organizacji czasu pracy kierowcy i wobec tego na przedsiębiorcy spoczywa również obowiązek kontroli kierowcy. Zgodnie z art. 10 ust. 2 rozporządzenia nr 561/2006 to właśnie przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców w taki sposób aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia nr 561/2006. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia nr 561/2006. Zgodnie z art. 10 ust. 3 rozporządzenia nr 561/2006 przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów których dopuszcza się nie tylko sam przedsiębiorca, ale także kierowcy tego przedsiębiorstwa. Wobec czego przedsiębiorca powinien zapewnić prawidłową kontrolę pracy kierowcy, tak aby wyeliminować powstające naruszenia. Następnie organ odwoławczy powołał się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 listopada 2010 r., sygn. akt II GSK 976/09 w którym to wskazano, że "jedynie zaistnienie nie dających się przewidzieć zdarzeń lub okoliczności stanowi podstawę do wydania decyzji umarzającej postępowanie w sprawie wymierzenia kary pieniężnej. Nie ulega więc wątpliwości, że jest to przepis wyjątkowy, odnoszący się do wyjątkowych sytuacji i to takich, których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć. Wskazać należy, że administracyjna kara pieniężna nie jest celem samym w sobie. Prócz niewątpliwego elementu represji zawiera też pierwiastek prewencyjny. Jej istotę stanowi wymuszenie na przedsiębiorcy takiej organizacji pracy i postawy zatrudnionych kierowców, by praca tych ostatnich odbywała się w sposób bezpieczny, bez stwarzania zagrożenia dla życia i mienia innych użytkowników dróg, a także życia i zdrowia kierowcy. Przepisy o czasie pracy kierowców i jego dokumentowaniu takim właśnie celom służą (...) bezradność przedsiębiorcy w egzekwowaniu obowiązków pracowników, żadną miarą nie może stanowić przesłanki do uznania, że ziściły się wyjątkowe zdarzenia i okoliczności nie dające się przewidzieć. Przedsiębiorca odpowiada wobec organu kontrolnego nie tylko na podstawie przepisów prawa krajowego (np. art. 92 ust. 1 pkt 2 utd., lecz także przepisów rozporządzeń wspólnotowych. W tym zakresie należy wskazać art. 10 ust. 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 (...) stanowiący, że przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa, nawet jeśli to naruszenie miało miejsce na terytorium innego państwa Członkowskiego lub w państwie trzecim." Dalej organ odwoławczy zauważył, że w zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd, gdzie trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Jednakże również tej okoliczności nie można kwalifikować w kategoriach "braku wpływu" czy okoliczności "których nie można przewidzieć", bowiem przedsiębiorca ma obowiązek organizowania kierowcy pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń. Fakt, że kierowca sam prowadzi pojazd jest w tym przypadku bez znaczenia, co więcej sytuacja taka jest typowa w stosunkach tego rodzaju. Wyłączenie odpowiedzialności w takiej sytuacji, którą należy uznać za typową, godziłoby w specyfikę danego obowiązku nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem przepisów, z którego to obowiązku przedsiębiorca powinien się wywiązać. Brak stosowania przez przedsiębiorcę w tym zakresie właściwych rozwiązań obciąża pracodawcę i nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Przedsiębiorca powinien wykazać się dbałością o osiągnięcie zamierzonego celu. W niniejszej sprawie strona nie wskazała okoliczności których nie mogła przewidzieć oraz na które nie miała wpływu. Fakt przeszkolenia pracownika w zakresie przewozu rzeczy lub osób nie może stanowić automatycznej okoliczności wyłączającej odpowiedzialność z tytułu naruszenia przepisów regulujących transport drogowy. Dodatkowe szkolenia są czynnikiem, który może prowadzić do zminimalizowania ryzyka popełnienia naruszeń przez kierowców, a tym samym uniknięcia ponoszenia kar pieniężnych przez przedsiębiorców wykonujących transport drogowy oraz do wykazania przesłanek z art. 92b ust. 1 ustawy o transporcie drogowym. Nie zwalnia to jednak przedsiębiorcy z bieżącego egzekwowania przestrzegania norm czasu pracy. W przeciwnym razie przedsiębiorca naraża się na odpowiedzialność administracyjną. Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Warszawie wniosła spółka (dalej jako "skarżąca") reprezentowana przez fachowego pełnomocnika. Zaskarżonej decyzji zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego w postaci art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym. Wniosła o uchylenie zaskarżonej oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. W uzasadnieniu skargi pełnomocnik skarżącej wskazał, że w tym konkretnym przypadku za zaistnienie wykroczeń drogowych stwierdzonych podczas kontroli drogowej przeprowadzonej w dniu [...] listopada 2013 r. na drodze krajowej numer 79 w miejscowości S. całkowitą odpowiedzialność ponosi zatrudniony przez spółkę kierowca, który wyłącznie na skutek swojej nonszalancji nie dopilnował podczas jazdy przestrzegania zasad dotyczących czasu pracy kierowców związanego z prowadzeniem pojazdów mechanicznych. Za powyższe ww. kierowca poniósł odpowiedzialność karną w postaci mandatu karnego w kwocie [...] zł, który słusznie przyjął i który zapłacił w terminie ustawowym. Dokument potwierdzający powyższy fakt znajduje się w aktach niniejszej sprawy. Tym samym skarżąca jako pracodawca nie miała żadnych możliwości ku temu aby skutecznie zapobiec temu indywidualnemu naruszeniu prawa przez kierowcę, gdyż musiałaby praktycznie rzecz biorąc siedzieć na siedzeniu obok kierowcy w kabinie pojazdu i wydawać mu w nieodległych od siebie odstępach czasu polecenia o przestrzeganiu przepisów o czasie pracy kierowców, jak również w zakresie właściwego ustawiania tarcz tachografów. Pełnomocnik skarżącej nadmienił ponadto, że kierowca był szczegółowo przeszkolony przez pracodawcę w zakresie obowiązków wynikających z przepisów dotyczących czasu pracy kierowców oraz zasad dotyczących właściwego regulowania oraz ustawiania tarcz tachografów. Tym samym pracodawca zapewnił właściwą organizację pracy niezbędną do przestrzegania przez kierowcę w czasie wykonywania transportu drogowego przepisów dotyczących czasu pracy kierowców i z tej przyczyny w świetle art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym nie powinno dojść w tej sprawie do wszczęcia postępowania administracyjnego mającego na celu wymierzenie skarżącej jakiejkolwiek kary pieniężnej. W celu potwierdzenia okoliczności związanych z faktem, że kierowca był szczegółowo przeszkolony przez skarżącą jako pracodawcę w zakresie przepisów o czasie pracy kierowców pełnomocnik wniósł o dopuszczenie dowodu z zeznań świadków. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie podtrzymując swoją dotychczasową argumentację. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanych przepisów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Badając pod tym kątem niniejszą sprawę Sąd nie stwierdził naruszenia przepisów proceduralnych ani materialnych przez organy Inspekcji Transportu Drogowego. W orzecznictwie wskazuje się, że zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię oznacza w istocie rzeczy, mylne zrozumienie stosowanych przepisów prawa, natomiast zarzut niewłaściwego zastosowania przepisu prawa materialnego oznacza błąd w subsumcji prawnej czyli niewłaściwe uznanie, iż stan faktyczny przyjęty w sprawie odpowiada stanowi faktycznemu zawartemu w hipotezie normy prawnej zawartej w przepisie prawa. Zdaniem skarżącej organ dopuścił się naruszenia prawa materialnego, tj. art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym. Zgodnie z tym przepisem nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92 ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Poza sporem w niniejszej sprawie jest, że wykonywany był krajowy niezarobkowy przewóz drogowy rzeczy w imieniu spółki, a kierowca pojazdu dopuścił się naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym. Niemniej jednak, zdaniem skarżącej całkowitą odpowiedzialność za wskazane przez organ naruszenia przepisów prawa winien ponieść kierowca pojazdu, a nie skarżąca jako przedsiębiorca, ponieważ na powyższe naruszenia nie miała ona najmniejszego wpływu. Skarżąca zatem, nie podważa samego faktu dokonania naruszeń wskazanych przez organ w decyzji przepisów prawa materialnego, uważa natomiast, że odpowiedzialność za nie ponosi tylko kierowca. W ocenie Sądu w składzie orzekającym w niniejszej sprawie takie stanowisko skarżącej stoi w sprzeczności z treścią art. 10 ust. 2 i 3 rozporządzenia nr 561/2006, z których wynika, że: "Przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców, o których mowa w ust. 1 w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II niniejszego rozporządzenia. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II niniejszego rozporządzenia. Przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa, nawet jeśli naruszenie takie miało miejsce na terytorium innego Państwa Członkowskiego lub w państwie trzecim". Ponadto zgodnie z art. 92a ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, karze pieniężnej podlega, podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego (czyli między innymi wymienionych ww. przepisach unijnych). Należy podkreślić, że podmiotem wykonującym przewóz jest przedsiębiorca organizujący ten przewóz, a nie kierowca pojazdu, ponieważ jego odpowiedzialność została uregulowana w art. 92 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, stanowiącym, że kierujący wykonujący przewóz drogowy z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze grzywny. Zarówno zatem prawodawca unijny, jak i krajowy normuje odpowiedzialność przedsiębiorcy za naruszenia przepisów popełniane przez zatrudnianych przez niego kierowców, co jest też podkreślane w judykaturze. Zauważyć należy, że w wyroku z 6 kwietnia 2011 r. II GSK 404/10 Naczelny Sąd Administracyjny pokreślił, iż: "Istnieje tutaj domniemanie odpowiedzialności przewoźnika za naruszenie prawa przez kierowcę. Przewoźnik organizuje bowiem pracę kierowców i sprawuje nad nimi nadzór. Ponosi on ryzyko prowadzenia przedsiębiorstwa transportowego oraz posiada instrumenty prawne i faktyczne aby zapewnić należyte wykonywanie obowiązków przez kierowców tak aby nie dochodziło do naruszenia prawa". W świetle powyższego należy uznać, że organy Inspekcji Transportu Drogowego, prawidłowo jednak zastosowały i zinterpretowały przepisy prawa materialnego. Organ odwoławczy uzasadniając swoją decyzję trafnie powołał się na orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego. Uwzględnić jednak należy również stanowisko skarżącej, że odpowiedzialność przedsiębiorcy za naruszenie prawa przez kierowcę nie jest absolutna. Wyraził to również Naczelny Sąd Administracyjny w cytowanym wyżej wyroku z 6 kwietnia 2011 r.: "Domniemanie odpowiedzialności przewoźnika może być obalone i ciężar udowodnienia okoliczności wymienionych w art. 92a ust. 4 i art. 93 ust. 7 ustawy z 6 września 2001 r. spoczywa na przedsiębiorcy. Należy zaznaczyć, iż oba wymienione przepisy mają charakter wyjątkowy i podlegają interpretacji ścieśniającej. Na przewoźniku spoczywa zatem ciężar wykazania, że dołożył należytej staranności organizując przewóz i nie miał wpływu na naruszenie prawa przez kierowcę przy czym brak takiego wpływu musi istnieć realnie". W stanie prawnym mającym zastosowanie w przedmiotowej sprawie, okoliczności w których za naruszenie kwestionowanych przez skarżącą przepisów ponosi odpowiedzialność tylko kierowca pojazdu, który dokonał tych naruszeń, prawodawca unormował w art. 92b oraz art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym. Zgodnie z art. 92b ust. 1, nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów rozporządzenia (WE) nr 561/2006, rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 oraz Umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia 1 lipca 1970 r. (Dz. U. z 1999 r. Nr 94, poz. 1086 i 1087), a także zapewnił prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia (WE) nr 561/2006, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. Jak stanowi ust. 2 tego przepisu, za naruszenie przepisów, o których mowa w ust. 1, karze grzywny, na zasadach określonych w art. 92, podlega kierowca lub inna osoba odpowiedzialna za powstanie tych naruszeń. Aby więc uwolnić się od odpowiedzialności na podstawie ww. przepisu, skarżąca już w toku postępowania administracyjnego przed organami Inspekcji Transportu Drogowego powinna zatem wykazać, że zapewniła właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów prawa w tej materii oraz, że zapewniła prawidłowe zasady wynagradzania, które nie zachęcają do naruszeń przepisów prawa. Obowiązek zaś poszukiwania dowodów, czyli dowodzenia ciąży nie tylko na organie administracji, obarcza on także stronę, która zresztą z reguły, w swym dobrze rozumianym interesie, powinna wykazywać dbałość o przedstawienie środków dowodowych. Strona jest bowiem równorzędnym partnerem organu w zakresie prawa do inicjowania dowodów. Prawo to wynika z art. 78 K.p.a. i w ogóle z zasady prawdy obiektywnej (art. 7 K.p.a.) oraz z zasady czynnego udziału stron w postępowaniu (art. 10 K.p.a.). Z art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a. wynika, że obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego ciąży na organie prowadzącym postępowanie administracyjne. Nie znaczy to jednak, że strona jest zwolniona od współudziału w realizacji tego obowiązku, zwłaszcza, iż nie udowodnienie określonej czynności faktycznej może prowadzić do rezultatów dla niej niekorzystnych. Zgromadzony i przedstawiony Sądowi materiał dowodowy zebrany przez organy w niniejszej sprawie wskazuje, że skarżąca w toku postępowania administracyjnego nie wykazała jednak, iż zapewniła właściwą organizację i dyscyplinę pracy, wymaganą w omawianym przepisie. Sąd zgadza się, że skarżąca nie musi towarzyszyć każdemu kierowcy w pojeździe. Skarżąca powinna jednak w toku postępowania administracyjnego co najmniej wykazać, że kontroluje dokumentację zawierającą rejestr czasu pracy kierowców, co zapewnia jej aktualną wiedzę na temat przestrzegania przepisów prawa przez zatrudnianych przez nią kierowców, a zarazem pozwala na szybszą i skuteczną reakcję w razie stwierdzenia naruszeń. Wykonywana zaś cyklicznie przez skarżącą analiza posiadanych przez nią rejestrów czasu pracy kierowców pozwala podjąć jej odpowiednie działania, aby przeciwdziałać podobnym jak w niniejszej sprawie sytuacjom. Gdyby skarżąca wykazała choćby takie działania, to powyższe można by uznać jako wymóg zapewnienia właściwej organizacji i dyscypliny pracy, o których mowa w art. 92b ust. pkt 1 ustawy o transporcie drogowym. W ten sposób skarżąca mogłaby ewentualnie próbować wykazać, że mimo zachowania najwyższej staranności i przezorności nie była w stanie przewidzieć, że zatrudniany przez nią kierowca przekroczy maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy. Natomiast bezradność przedsiębiorcy w egzekwowaniu obowiązków pracowników, żadną miarą nie może stanowić przesłanki do uznania, że ziściły się wyjątkowe zdarzenia i okoliczności nie dające się przewidzieć. W związku z powyższym, w ocenie Sądu skarżąca nie wykazała przesłanek warunkujących uwolnienie się od odpowiedzialności w niniejszej sprawie, unormowanych w art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym. Skarżąca nie przedstawiła dowodów, które umożliwiałaby zastosowanie ww. przepisu. Przepis ten, przewiduje co prawda możliwość zwolnienia przedsiębiorcy od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie prawa, jednakże jest to uzależnione od wykazania, że przedsiębiorca dołożył należytej staranności, to znaczy uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie wymagać organizując przewóz, a jedynie wskutek niezależnych od niego okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa. Istotnym jest, że ciężar dowodu, iż w sprawie wystąpiły przesłanki, przewidziane w przepisach prawa, do zwolnienia z tej odpowiedzialności spoczywa na przedsiębiorcy, gdyż to on wywodzi z tych przepisów skutki prawne. Jak słusznie zauważył organ odwoławczy brak wpływu na powstanie naruszenia musi bowiem realnie zaistnieć, nie wystarczy zaś tylko zakwestionowanie przez skarżącą swojej odpowiedzialności, czy też wskazanie, że nie miała ona wpływu na przestrzeganie przepisów z zakresu transportu drogowego. Prowadzenie właściwej kontroli pracy kierowców leży bowiem w interesie przedsiębiorcy. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest prawidłowe zabezpieczenie, zorganizowanie zadania przewozowego a następnie jego właściwa kontrola. Prawidłowo również organ odwoławczy wyjaśnił, że zgodnie z przepisami ustawy o transporcie drogowym za naruszenie zastosowanych w niniejszej sprawie przepisów, odpowiedzialność ponoszą niezależnie przedsiębiorca, jak i kierowca, co potwierdza treść art. 92 i art. 92a ww. ustawy. Różnica polega na tym, że orzekanie w sprawach odpowiedzialności kierowcy odbywa się na zasadach określonych w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia, natomiast orzekanie w sprawach odpowiedzialności przedsiębiorcy odbywa się na zasadach określonych w K.p.a. i ustawy o transporcie drogowym. W związku z powyższym ukaranie kierowcy mandatem karnym nie wyklucza wszczęcia postępowania administracyjnego za stwierdzone naruszenie względem przedsiębiorcy na rzecz, którego kierowca wykonywał przewóz drogowy w chwili kontroli. Biorąc powyższe pod uwagę Sąd stwierdza, że organy Inspekcji Transportu Drogowego, wydając decyzje w niniejszej sprawie, nie naruszyły przepisów prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na jej wynik. W kontrolowanym postępowaniu nie naruszono również zasad postępowania administracyjnego albowiem organy Inspekcji Transportu Drogowego podjęły czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy przy zachowaniu standardów K.p.a. W tym stanie rzeczy, wobec braku podstaw do kwestionowania zgodności z prawem zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji I instancji, działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2001 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.), skargę należało oddalić. Na koniec wyjaśnić jeszcze należy, że wniosek skarżącej zawarty w skardze o dopuszczenie dowodu z zeznań świadków został oddalony przez Sąd na podstawie art. 106 § 3 ww. ustawy. Zgodnie bowiem z tym przepisem, sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Jak wynika z powyższego przepisu sąd administracyjny nie jest uprawniony do przeprowadzenia dowodu z zeznań świadków, a jedynie z dokumentów.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło