I SA/Wr 569/17
WyrokWSA we Wrocławiu2018-01-11
Skład orzekający: Zbigniew Łoboda, Kamila Paszowska-Wojnar, Aleksandra Sędkowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy A. K. ponosi odpowiedzialność za zobowiązania w podatku od towarów i usług z tytułu wewnątrzwspólnotowego nabycia samochodów, jeśli zarejestrowała działalność gospodarczą, ale twierdziła, że faktycznie jej nie prowadziła, a dokumenty i dane firmy udostępniła osobom trzecim?Ratio decidendi
Sąd uznał, że A. K. ponosi odpowiedzialność za zobowiązania podatkowe, ponieważ miała świadomość faktycznego funkcjonowania firmy, celu jej rejestracji i sposobu organizacji procederu. Jej działania, takie jak rejestracja działalności, składanie deklaracji z zerowym obrotem oraz udostępnienie dokumentacji firmowej, świadczyły o jej aktywnym udziale i zgodzie na wykorzystanie danych firmy przez osoby trzecie, co skutkowało powstaniem obowiązku podatkowego.Stan faktyczny
A. K. zarejestrowała działalność gospodarczą w zakresie handlu używanymi samochodami sprowadzanymi z UE. Złożyła deklaracje VAT-7K, w których nie wykazała żadnych transakcji, mimo że zagraniczni kontrahenci wykazywali na jej rzecz wewnątrzwspólnotowe dostawy. A. K. twierdziła, że faktycznie nie prowadziła działalności z powodu braku środków finansowych i że dokumenty firmy zostały udostępnione osobom trzecim bez jej wiedzy i zgody. Organy podatkowe ustaliły jednak, że A. K. miała świadomość sprowadzania samochodów na jej firmę i aktywnie uczestniczyła w procesie rejestracji działalności, a także udostępniła dokumenty firmowe. Dyrektor Izby Administracji Skarbowej utrzymał w mocy decyzję Naczelnika Urzędu Skarbowego, obciążając A. K. zobowiązaniami podatkowymi.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę w całości.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Zbigniew Łoboda (sprawozdawca), Sędziowie sędzia WSA Kamila Paszowska-Wojnar, sędzia WSA Aleksandra Sędkowska, Protokolant sekretarz sądowy Magdalena Dworszczak, po rozpoznaniu w Wydziale I na rozprawie w dniu 4 stycznia 2018 r. sprawy ze skargi A. K. na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej we W. z dnia [...] kwietnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie podatku od towarów i usług za III i IV kwartał 2010 r. oraz I kwartał 2011 r. oddala skargę w całości.
Decyzją z dnia [...] października 2016 r. (nr [...]), Naczelnik Urzędu Skarbowego w S. określił A. K. zobowiązanie w podatku od towarów i usług za III i IV kwartał 2010 r. oraz za I kwartał 2011 r.
Organ ustalił, że A. K. w okresie od 23.06.2010 r. do 18.05.2011 r. posiadała zarejestrowaną działalność gospodarczą pod nazwą A A. K. w S. W tym czasie była także zarejestrowanym podatnikiem podatku od towarów i usług zarówno dla transakcji krajowych, jak i transakcji wewnątrzwspólnotowych. Za III i IV kwartał 2010 r. oraz I kwartał 2011 r. złożyła deklaracje VAT-7K, w których nie wykazała żadnych transakcji, a przy tym nie złożyła również informacji podsumowujących VAT-UE. Tymczasem z informacji uzyskanych z systemu automatycznej wymiany informacji o VAT między państwami członkowskimi Unii Europejskiej (VIES) wynikało, że belgijscy i węgierscy kontrahenci A. K., wykazali na jej rzecz wewnątrzwspólnotowe dostawy w II i IV kwartale 2010 r. oraz w I kwartale 2011 r.
W ramach postępowania, strona nie przedłożyła żadnych dokumentów związanych z prowadzoną działalnością. Nie prowadziła także rejestru sprzedaży i zakupów VAT. W wyjaśnieniach złożonych przed organem podatkowym A. K. wskazała, że pomimo rejestracji działalności dotyczącej handlu używanymi samochodami sprowadzanymi z krajów Unii Europejskiej, z uwagi na brak środków finansowych, działalności tej faktycznie nie prowadziła, to jest nie dokonywała zakupów ani sprzedaży pojazdów, nie zatrudniała pracowników, nie rejestrowała się na stronach internetowych, nie kontaktowała się z innymi podmiotami gospodarczymi oraz nie podpisywała dokumentów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej i zakupem pojazdów. Nigdy nie była na terenie Belgii i Węgier ani nie udostępniła osobom trzecim i instytucjom dowodu osobistego ani dokumentów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. Dokumentów związanych z działalnością gospodarczą nie skanowała, ani nie umieszczała na stronach internetowych, oraz nigdy nie posiadała pieczątki firmowej.
Z kolei z danych uzyskanych za pośrednictwem węgierskich i belgijskich służb skarbowych wynikało, że kontrahenci firmy A A. K. dysponują szczegółowymi danymi podmiotu polskiego, na dokumentach dotyczących transakcji widniały pieczątki tej firmy i identyfikujące ją dane (A A. K.). Jeden z kontrahentów wskazał, że współpracę z firmą A. K. nawiązał za pośrednictwem strony internetowej mobile.de, utrzymując z nią bezpośredni kontakt.
Organ podatkowy ustalił, że w przedmiotowym okresie A. K. w ramach firmy A nabyła 113 samochodów osobowych zarejestrowanych następnie zarówno w kraju jak i za granicą. W postępowaniu ustalono również szereg okoliczności dotyczących dalszego obrotu w/w samochodami. Samochody były rejestrowane na podstawie dokumentów, w których nie ujawniono firmy A. K. jako podmiotu sprzedającego pojazdy. Przesłuchani świadkowie nie potwierdzili nadto nabycia samochodów od firmy A. K. Część z nich wskazała, że po samochody za granicę jeździli sami.
Przesłuchana w charakterze strony A. K. zeznała, że W. R. - były chłopak skarżącej, wraz z M. R., zmusili ją do handlu samochodami. M. R. chciał by udzieliła mu pełnomocnictwa. Miał on następnie jeździć za granicę i kupować samochody na zarejestrowaną przez A. K. firmę. Z tego tytułu, miała otrzymywać po 500 zł od każdego sprowadzonego pojazdu. Na propozycję udzielenia pełnomocnictwa A. K. się jednak nie zgodziła. Po upływie trzech tygodni od rejestracji działalności, M. R. poinformował ją, że pojedzie do Niemiec celem uzgodnienia w komisach samochodowych, czy istnieje możliwość zakupu samochodów na dane podmiotu, który rozpoczął działalność od niedawna. Jak wskazała, wyraziła w związku z powyższym chęć osobistego udziału w wyjazdach za granicę i udziału w zakupach – miała jeździć i podpisywać dokumenty. W sytuacji gdyby nie mogła pojechać osobiście, za granicę miał jeździć M. R. Ostatecznie A. K. nie jeździła za granicę. Ponadto zeznała, że wraz z W. R. dokonywała czynności zmierzających do rejestracji firmy (m.in. uzyskanie numeru REGON). Nie wyrabiała jednak pieczątki firmowej i nie wiedziała, czy ją ktoś wyrobił. Na pytanie dotyczące udostępnienia przez nią danych i dokumentacji firmy osobom trzecim wskazała, że dokumenty firmy podarł najpierw jej chłopak. Później jednak je posklejał i najprawdopodobniej wraz z dowodem osobistym przekazał do zeskanowania M. R., który zwrócił A. K. oryginały dokumentów po ich zeskanowaniu. Na krótko po tym zdarzeniu, miał odbyć się wyjazd do Niemiec celem sprawdzenia możliwości nabywania samochodów na działalność A. K. M. R. miał kontaktować się przed wyjazdem z A. K. i jej chłopakiem, zaś tuż przed samym wyjazdem do Niemiec miał odebrać od W. R. dokumenty zarejestrowanej przez A. K. działalności. Po powrocie dokumenty zostały zwrócone przez M. R., który wskazał A. K., iż nie jest możliwe sprowadzanie samochodów, gdyż jej firma działa krócej niż trzy miesiące. Jak wskazała, powyższe zamykało sprawę prowadzenia działalności. Z zeznań wynikało, iż dokumentacja przechowywana była w szafie, w teczce, w domu W. R., który także miał do nich dostęp. A. K. wskazała ponadto, że nie prowadziła żadnej księgowości, osobiście wypełniła VAT-7K zawsze wpisując zero ze względu na brak dochodów oraz dlatego, że firma nie funkcjonowała. Wskazała, że nie podejmowała żadnej działalności związanej z rozwojem firmy, a nawet zapomniała o jej istnieniu. Po rozstaniu z A. K. dokumentację zabrał W. R.
W dniu 13 czerwca 2011 r. A. K. zgłosiła zaprzestanie wykonywania czynności podlegających opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług, składając jednocześnie zaległe deklaracje VAT-7 za IV kwartał 2010 r. oraz I kwartał 2011 r. Organ wskazał, że Prokuratura Rejonowa w S. prowadziła śledztwo o sygn. akt [...], które obejmowało lata 2010-2011, a także 2012 r. – okresy w których A. K. dwukrotnie zarejestrowała działalność gospodarczą pod tą samą nazwą i w tym samym zakresie działalności. Postępowanie zostało umorzone, jednak w treści postanowienia kończącego sprawę wskazano, że działalnie A. K. wypełniało znamiona występków karno-skarbowych. Przy tym Prokuratura nie ustaliła osób uczestniczących w procederze handlu samochodami osobowymi.
Naczelnik Urzędu Skarbowego podsumował, że A. K. założyła działalność gospodarcza z zamiarem czerpania z zysków z tytułu sprowadzania używanych samochodów z zagranicy, dopełniając osobiście wszystkich czynności z tym związanych. Osobiście zarejestrowała się także jako podatnik VAT czynny dokonujący transakcji wewnątrzwspólnotowych, samodzielnie wypełniła i złożyła deklaracje VAT-7K. Pomimo jej twierdzenia o faktycznym nieprowadzeniu działalności, nie wyrejestrowała jej, kontaktowała się z osobami które namówiły ją na założenie działalności gospodarczej oraz nie zabezpieczała należycie dokumentacji firmy. Organ podniósł, że w dokumentacji udostępnionej przez administrację węgierską widnieją różne pieczątki z danymi firmy A. K. oraz podpisy z jej imieniem i nazwiskiem nakreślone różnymi charakterami pisma.
Organ zauważył, że niektóre z transakcji zakupu pojazdów odbywały się w tych samych dniach w różnych krajach (znacznie od siebie oddalonych), co świadczy o tym że w transakcjach poza A. K. mogły uczestniczyć również inne osoby. Ich tożsamość nie została jednak ustalona, co zostało potwierdzone w postanowieniu kończącym postępowanie przed Prokuraturą Rejonową w S. W związku z powyższym, organ podatkowy pierwszej instancji stwierdził, że poprzez rejestrację działalności i uzyskanie NIP - poprzedzonego kodem PL oraz przekazanie tych danych osobom trzecim, a także umożliwienie zeskanowania dowodu osobistego i dokumentów rejestracyjnych działalności, A. K. wyraziła zgodę na wykorzystanie danych jej firmy przez osoby trzecie. Umożliwiła wskazanie zarejestrowanej przez siebie działalności jako nabywcy pojazdów, odpowiedzialnego za naliczenie i odprowadzenie podatku należnego z tytułu wewnątrzwspólnotowego nabycia samochodów powodując tym samym, że unijni kontrahenci po sprawdzeniu statusu A. K., deklarowali na jej rzecz dostawy wewnątrzwspólnotowe. Organ zaakcentował też, że sama A. K. podczas przesłuchania wskazała, że już po upływie trzech tygodni od założenia działalności gospodarczej (tj. w lipcu 2010 r.) uzyskała informację o niemożności faktycznego wykonywania działalności w związku z krótkim jej istnieniem. Gdyby A. K. zlikwidowała działalność tuż po otrzymaniu informacji, uniemożliwiłaby jakiekolwiek nabycie, gdyż w obrocie funkcjonowałaby jako wyrejestrowany podatnik VAT. Tymczasem pomimo powzięcia informacji, które uzasadniałyby wyrejestrowanie działalności, nie podjęła żadnych odpowiednich kroków. Nie zrobiła nic, by swoje przekonanie – jak twierdzi – co do nieprowadzenia działalności – uzewnętrznić we właściwy sposób, dokonując wyrejestrowania. Jednocześnie, dzień po podjęciu przez organy kontroli podatkowej, działalność tę dopiero wyrejestrowała. Strona nie dołożyła należytej staranności celem zabezpieczenia dokumentacji założonej przez nią działalności i przekazała tę dokumentację osobom trzecim umożliwiając wykorzystanie danych firmy do oszustwa podatkowego. Ponadto A. K. sama przyznała, że działalność była założona przez nią w celu ściągania samochodów, co pozwoliło na stwierdzenie przez organ podatkowy że celem założenia działalności było prowadzenie procederu.
W zakresie wymiaru podatku organ uwzględnił poszczególne stany faktyczne wyróżnione ze względu na miejsce nabycia pojazdu oraz jego sprzedaży, a także czy dochodziło do przemieszczenia pojazdów pomiędzy państwami członkowskimi. Brak jednoznacznych ustaleń w tym zakresie, jak również nabycie i sprzedaż w tym samym państwie członkowskim innym niż terytorium kraju - prowadziło do stwierdzenia braku podstaw do opodatkowania czynności. Tak więc w przypadku 25 samochodów opodatkowaniu podlegało wewnątrzwspólnotowe nabycie oraz ich sprzedaż na terytorium kraju, zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 1 i pkt 4 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz.U. Nr 54, poz. 535 ze zm., w skrócie "u.p.t.u."). W przypadku zaś 42 szt. samochodów nabytych w jednym państwie członkowskim, a sprzedanych w innym państwie członkowskim, opodatkowaniu na terytorium kraju podlegało tylko wewnątrzwspólnotowe ich nabycie.
Ponadto Naczelnik Urzędu Skarbowego zwrócił uwagę na okoliczność zawieszenia biegu terminu biegu przedawnienia zobowiązań podatkowych w związku z wszczęciem wobec A. K. dochodzenia w sprawie [...] o czym stronę poinformowano pismem otrzymanym w dniu 18.12.2015 r.
Od powyższej decyzji A. K. wniosła odwołanie, w którym podniosła, że organ podatkowy przypisał jej zdarzenia, które nie miały żadnego związku z jej działalnością gospodarczą, a które powinny być przypisane innym osobom, działającym z naruszeniem prawa. Podniosła również, że zarejestrowała działalność gospodarczą, pomimo tego, że nie miała wiedzy i doświadczenia w materii związanej z obrotem samochodami osobowymi i w prowadzeniu firmy miał pomagać jej partner życiowy. Ostatecznie działalność nie została podjęta z uwagi na brak wystarczających środków finansowych. Wskazała, że partner strony miał dostęp do całości dokumentacji firmy skarżącej, w tym do jej dowodu osobistego. Zarzuciła, że wątek ten nie został zbadany w kontekście oceny czy w sprawie nie zachodziła sytuacja firmanctwa, a w tym najwyżej przypisanie odpowiedzialności podatkowej za działania osób trzecich.
Odwołująca podniosła dalej, że po powzięciu informacji o niemożności prowadzenia obrotu samochodami osobowymi z uwagi na krótkotrwały okres działalności, podjęła kroki w celu wyrejestrowania firmy, a mianowicie upoważniała w tym celu partnera W. R., który ja okłamał i formalności nie dopełnił. Stwierdziła, że były partner znęcał się nad nią, co potwierdził wskazujący wyrok karny. Z tego powodu także nie miała realnej możliwości rozliczenia W. R. co do podejmowanych działań lub dokonanych zaniechań. Tym samym organ podatkowy niezasadnie przypisał A. K. odpowiedzialność podatkową, albowiem to osoby trzecie wykorzystując dane i dokumentację zarejestrowanej przez nią działalności prowadziły działalność gospodarczą na własny rachunek.
Decyzją z dnia [...] kwietnia 2017 r. ([...]) Dyrektor Izby Administracji Skarbowej utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
Zdaniem organu odwoławczego z materiału dowodowego wynikało, że na zarejestrowaną osobiście przez A. K. działalność gospodarczą w zakresie handlu samochodami na terytorium kraju sprowadzanymi w ramach WNT, były sprowadzane do kraju samochody. Podając dane swojej firmy oraz numer identyfikacji podatkowej poprzedzony kodem PL oraz podpisując dokumenty konieczne przy umowie kupna - sprzedaży samochodów A. K. oświadczyła kontrahentom z państw członkowskim, że to jej firma jest nabywcą pojazdu i uiści podatek należny z tytułu wewnątrzwspólnotowego nabycia samochodów. Tym samym przejęła na siebie obowiązki podatkowe wynikające z udziału w tych transakcjach.
Odnosząc się do argumentacji odwołania organ podważył zasadność twierdzeń strony odnośnie tego, że w latach 2010-2011 nie sprowadzała żadnych samochodów, że nie interesowała się swoją własną działalnością gospodarczą ani czynnościami, które mogłyby być dokonane w jej imieniu, wręcz zapomniała, że ma firmę. Istotną bowiem w sprawie okolicznością było to, że strona wyrejestrowała działalność gospodarczą składając zgłoszenie o zaprzestaniu wykonywania czynności podlegających opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług VAT-Z dopiero w dniu 18.05.2011 r. tj. dzień po próbie wszczęcia kontroli podatkowej wobec jej firmy.
Przede wszystkim jednak A. K. założyła działalność gospodarczą z zamiarem czerpania zysków z tytułu sprowadzania do kraju używanych samochodów w wysokości 500 zł od każdego sprowadzonego samochodu, przy czym nie wiązała z tym żadnych skutków podatkowych. Wyraziła chęć wyjazdów za granicę i w przypadku zakupu samochodów - podpisywania dokumentów. Nie wyrejestrowała działalności, pomimo iż jak twierdzi, jej nie prowadziła oraz pomimo pozyskania informacji o braku możliwości sprowadzania na jej firmę pojazdów z zagranicy. Z zeznań świadków przesłuchanych w toku postępowania prokuratorskiego wynikało, że A. K. sprowadzała samochody. Świadkowie posiadali wiedzę o fakcie zarejestrowania działalności przez stronę oraz że w ramach tej działalności dokonywane były transakcje.
Organ zwrócił uwagę, że strona ponownie zarejestrowała działalność gospodarczą w tym samym zakresie i pod tą sama nazwą w okresie od 01.08.2012 r. do 31.10.2012 r. Także tutaj nie rozliczyła żadnej transakcji. Strona udostępniła dokumentację i dane osobom trzecim, godząc się tym samym na ich wykorzystanie. Skoro nie dochowała należytej staranności w prowadzeniu działalności gospodarczej, między innymi powierzając dokumentację i dane firmy osobom trzecim, musiała ponieść konsekwencje ich działania. To zaś uniemożliwiało obciążenie odpowiedzialnością za zobowiązanie podatkowe osób innych niż strona. W sprawie wykluczono także możliwość firmanctwa z uwagi na aktywne prowadzenie przez A. K. działalności gospodarczej.
Od powyższej decyzji A. K. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, wnosząc o jej uchylenie w całości oraz uchylenie poprzedzającej ją decyzji Naczelnika Urzędu Skarbowego w S.
Skarżąca zarzuciła błąd w ustaleniach faktycznych, a mianowicie, że dokonywała transakcji wewnątrzwspólnotowego nabycia samochodów, podczas gdy w istocie była pokrzywdzoną w sprawie a działalność prowadzona była bez jej wiedzy i zgody przez osoby podszywające się pod jej firmę. Zarzuciła także, że organ nie wyjaśnił w sposób dokładny okoliczności sprawy. Nie przesłuchał w szczególności kluczowych w sprawie świadków, a ze zgromadzonego materiału wyprowadził wnioski nielogiczne. Zdaniem skarżącej organ dopuścił się obrazy prawa materialnego, przez uznanie za podatnika osoby, która nie wykonała czynności opodatkowanej, gdyż wykonały je osoby trzecie. Jak wskazała skarżąca, organy podatkowe błędnie wywiodły, że wyrażenie zgody na wykonanie kopii dokumentacji firmowej, oznacza jednoczesną zgodę na dokonywanie określonych czynności na jej rachunek. Podniosła, że organy podatkowe dokonały błędnego ustalenia, iż była świadoma funkcjonowania jej działalności w obrocie. Zdaniem A. K. nie sposób przyjąć, że używany w kontaktach handlowych firmy adres e-mail w rzeczywistości należał do niej i to ona nim się posługiwała. Brak jest także wystarczających dowodów potwierdzających okoliczność że to ona, nie zaś inna osoba, kontaktowała się telefonicznie z kontrahentami firmy. Zdaniem skarżącej, każdy mógł podszyć się pod jej osobę. Posiadanie przez kontrahentów belgijskich i węgierskich wydruków świadczących o rejestracji firmy potwierdza wyłącznie okoliczność, że skarżąca zarejestrowała się na potrzeby takich transakcji. Dodała również, że organy zaniechały próby ustalenia okoliczności, gdzie faktycznie przebywała skarżąca w okresie zawierania transakcji dotyczących samochodów osobowych, stwierdzonych umowami z podpisami nieustalonych osób oraz fakturami VAT. Podniosła, że nie można przyjąć, iż zawierała umowy w zakresie transakcji nabycia samochodów osobowych skoro pod umowami nie widniały jej podpisy. A. K. podniosła, że za niewielką opłatą szukała dla osób zainteresowanych pojazdów, umożliwiając jedynie kontakt przyszłym kontrahentom transakcji. Stwierdziła, że w branży obowiązuje taka praktyka. Nie sposób także stwierdzić, że transakcji dokonywała na własnych rachunek. Organy podatkowe niezasadnie dały także wiarę zeznaniom świadków, którzy byli niewiarygodni. Niemożliwym było w jej ocenie przyjęcie, że wyraziła milcząco zgodę na przestępczą praktykę innych osób, wynikającą z faktu nie wyrejestrowania działalności we właściwym czasie. Pomimo bowiem faktu, że rzeczywiście została poinformowana przez M.R. o niemożności sprowadzania samochodów w ramach jej działalności, nie był możliwym wniosek, że brak reakcji na powyższą informację (tj. brak zlikwidowania działalności gospodarczej) powodował odpowiedzialność za własne oraz cudze działania. A. K. zakwestionowała ponadto fakt udzielenia pełnomocnictwa do działania osób trzecich na jej rzecz. Wskazała, że organy błędnie przyjęły, że prowadziła działalność gospodarczą. Według skarżącej pozostawanie w trudnej sytuacji życiowej i finansowej, wykluczało możliwość prowadzenia działalności na tak znaczną skalę. W ocenie A. K. organy podatkowe zaniechały przesłuchania kluczowych w sprawie świadków, tj. W.R. oraz M.R., uchylających się od złożenia zeznań w sprawie i tym samym naruszyły obowiązek dążenia do ustalenia prawdy materialnej. Zdaniem skarżącej organy podatkowe pominęły fakt, że była ofiarą swojego byłego partnera W.R., który wobec niej dopuścił się czynów karalnych. Fakt pozostawania w trudnym położeniu tj. pod wpływem przemocy psychicznej i fizycznej, uniemożliwiał bowiem podjęcie jakiegokolwiek działania w zakresie działalności gospodarczej. Będąc ofiarą nie mogła podjąć racjonalnych działań. Dodała, że nie powinna być adresatem decyzji skoro to inne osoby podejmowały działania powodujące obowiązki w sferze podatkowej. Nie miała także świadomości, że pod jej firmą funkcjonuje opisany przez organy proceder.
W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Administracji Skarbowej we W. wniósł o jej oddalenie.
Ustanowiony w sprawie A. K. pełnomocnik z urzędu, pismem z dnia 12 grudnia 2017 r., przedstawił dalszą argumentację w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje.
Skargę należało oddalić.
Decyzja stanowiąca przedmiot zaskarżenia w niniejszej sprawie jest prawidłowa. Zarzuty i twierdzenia podniesione w skardze, rozwinięte przez ustanowionego w sprawie pełnomocnika z urzędu nie znajdują bowiem odzwierciedlenia w zgromadzonym materiale dowodowym. Ten zaś, dawał podstawy do obciążenia podatnika, tj. A. K. zobowiązaniami w podatku od towarów i usług w przedmiotowych okresach. Skarżąca miała nie tylko pełną świadomość i wiedzę w zakresie działalności polegającej na wewnątrzwspólnotowym nabyciu samochodów osobowych oraz ich transportu do kraju i dalszej sprzedaży, ale także czynnie uczestniczyła w tym procederze. Postępowanie A. K. było ukierunkowane na uzyskanie korzyści finansowych ze sprzedaży sprowadzonych z zagranicy samochodów osobowych. To w tym celu skarżąca zarejestrowała działalność gospodarczą pod firmą A.
Zarzuty A. K. koncentrowały się wokół zagadnienia braku jej świadomości co do prowadzonego przez osoby trzecie procederu. Skarżąca wskazała bowiem, że wprawdzie dokonała rejestracji działalności gospodarczej, niemniej w późniejszym czasie, dowiadując się o braku możliwości sprowadzania w ramach firmy samochodów osobowych, przestała interesować się dalszym jej istnieniem w obrocie. Podnosiła, że w ramach działalności gospodarczej nie udzielała nikomu pełnomocnictwa. Jednocześnie wskazała, że w całym procederze brała udział jedynie w sensie formalnym, nie zaś faktycznym, co jej zdaniem wyłączało możliwość przypisania odpowiedzialności za zobowiązania w podatku od towarów usług. Argumentowała, że jej zamiarem było wyłącznie pośredniczenie, tj. umożliwienie kontaktu kontrahentów danych transakcji. Wskazała, że organy podatkowe nie wzięły pod uwagę okoliczności, że w zakresie obrotu samochodami, funkcjonuje taka praktyka. Kwestionowała także ustalenia organów podatkowych w zakresie jej bezpośredniego uczestnictwa w procederze wskazując, że całą odpowiedzialność za zobowiązania podatkowe związane z obrotem w ramach procederu ponosi nie ona, ale inne osoby podszywające się pod jej firmę.
W ocenie Sądu, w toku postępowania podatkowego przeprowadzono szereg dowodów, które pozwoliły na wyjaśnienie rozbieżności pomiędzy informacjami pozyskanymi przez organy podatkowe a deklaracjami złożonymi przez skarżącą. Dowodami tymi były między innymi materiały zgromadzone w toku postępowania przed Prokuraturą Rejonową w S. Skarżąca przesłuchana w toku postępowania przed organami ścigania podała w dniu 10 maja 2013 r. (k. 45-46 tom VI akt administracyjnych), że założyła dwie działalności (tj. pierwszą, której dotyczy niniejsze postępowanie oraz drugą, dotyczącą późniejszego niż objęty niniejszym postępowaniem okres). Podniosła, że wiedziała o tym, że na jej firmę były sprowadzane pojazdy. Podniosła także, że z powyższym procederem nie miała nic wspólnego. Następnie, w dniu 15 maja 2013 r. zmieniła zeznania i szczegółowo opisała okoliczności związane z działalnością gospodarczą, którą założyła. Wyjaśniła, że założenie firmy zasugerował M. R. Skarżąca, pozostająca wówczas w związku z W. R., zarejestrowała działalność dokonując niezbędnych formalności. Przekazała dokumentację firmową M. R., który ją zeskanował. Po pewnym czasie poinformował skarżącą, że ściąganie samochodów z zagranicy będzie możliwe dopiero po upływie trzech miesięcy od dnia rejestracji. Po uzyskaniu tej informacji, jak podała skarżąca, przestała się interesować dalszym istnieniem firmy, pozostając w przekonaniu iż nie funkcjonuje ona w praktyce. Podała także, że w związku z powyższym, będąc przekonaną że w ramach jej działalności nie są sprowadzane samochody, składała deklaracje wykazujące zerowy obrót. Wskazała, że pierwszą firmę na swoje nazwisko założyła w 2010 r. i zlikwidowała w maju
2011 r. Ponadto, jak zeznała, podczas rozmowy z M. R. chciała dowiedzieć się dlaczego w sprawie zarejestrowanej firmy jest przestój i czy z tego powodu powinna zamknąć firmę. M. R., według zeznań A. K., miał ją poinformować, że nie ma takiej potrzeby, gdyż być może w przyszłości pojawi się na rynku możliwość kupowania samochodów. A. K. w toku przesłuchania z dnia 22 maja 2015 r. podniosła, że odbyła spotkanie podczas którego inne osoby (tj. jak wskazała – A. i P.) powiedziały jej i W. R., żeby nie udzielali nikomu żadnych informacji na temat procederu. Na wypadek zaś prowadzenia postępowania przez urząd skarbowy lub policję, A. K. i W. R., poinstruowani przez w/w osoby mieli zaprzeczać, że ściągali samochody i znali okoliczności związane z ich obrotem. W toku postępowania przed organem podatkowym w dniu 10 grudnia 2014 r. skarżąca przesłuchana w charakterze strony (k.113-117 akt administracyjnych, tom I) wskazała z kolei, że do założenia działalności gospodarczej została zmuszona przez jej ówczesnego partnera – W. R. oraz jego kolegę M.R. Wskazała że jej chłopak "miał dwie sprawy: jedną za wyłudzenie kredytu w Banku [...] a drugą za wyłudzanie pieniędzy na Allegro razem z M. R."
Zestawienie powyższych okoliczności wskazuje w ocenie Sądu, że ustalenia organów podatkowych były prawidłowe. Należy stwierdzić, że z samej już tylko treści zeznań złożonych przez A. K. wynika, że miała ona świadomość co do faktycznego funkcjonowania firmy. Była świadoma celu jej rejestracji i sposobu organizacji procederu. Samodzielnie podjęła wszelkie niezbędne czynności rejestracyjne oraz składała deklaracje, wykazując zerowy obrót. Dodatkowo przyznała, że firmowe dokumenty udostępniła M. R., który je następnie zeskanował. Samej rejestracji dokonała licząc na uzyskanie zysku. Nie sposób zgodzić się z zarzutem skarżącej, że nie wyraziła zgody na prowadzenie działalności gospodarczej przez osoby trzecie. W przeciwnym wypadku nie udostępniłaby im swoich danych, uniemożliwiając tym samym podszycie się jakiegokolwiek podmiotu pod zarejestrowaną przez nią firmę. Nie sposób podzielić również argumentacji A. K., że fakt formalnego, nie zaś faktycznego jej uczestnictwa w organizacji działalności gospodarczej, wyłącza odpowiedzialność podatkową. Rejestrując działalność we własnym imieniu, A. K. stała się bowiem profesjonalnym podmiotem, swobodnie decydującym o ukształtowaniu swojej struktury organizacyjnej, osobowej i finansowej. W tym kontekście bezzasadnym jest argument, że dokumentacja firmy, w której posiadaniu pozostawali kontrahenci A A.K., świadczyła jedynie o fakcie rejestracji firmy. Należy bowiem zauważyć, że to sama skarżąca poprzez fakt rejestracji działalności gospodarczej oświadczyła podmiotom występującym w obrocie, iż to ona działa w zakresie handlu samochodami. Dodatkowo, nie jest zasadnym twierdzenie skarżącej, że wyłącza jej odpowiedzialność podatkową okoliczność, iż osobiście nie jeździła za granicę celem nabycia samochodów. Każdy przedsiębiorca ma prawo zorganizować swoją działalność w dowolny, nawet dalece niesformalizowany sposób i posługiwać się w tym celu dogodnymi narzędziami, osobami trzecimi lub pracownikami. Jego rola może nawet ograniczać się wyłącznie do czynności zarządzających, niewymagających bezpośredniego udziału w wykonywaniu poszczególnych czynności biznesowych, a nawet akceptowaniu czynności przedsiębranych w jego imieniu przez inne osoby. Skoro A. K. podjęła czynności zmierzające do utworzenia profesjonalnego podmiotu w określonym gospodarczym celu (chęć osiągnięcia zysku, obrót samochodami osobowymi) oraz podejmowała czynności związane z jej prowadzeniem (składane deklaracje wykazujące zerowy obrót, udostępnienie dokumentacji firmy), nie sposób przyjąć, że nie była świadoma konsekwencji wiążących się z utworzeniem firmy.
Nie może ujść uwadze, że analiza zeznań składanych przez skarżącą zarówno w postępowaniu przez Prokuraturą Rejonową w S. oraz w postępowaniu przed organami podatkowymi pozwala na stwierdzenie, że A. K. podawała wielokrotnie odmienne, często wzajemnie wykluczające się wersje zdarzeń związanych z zarejestrowaną przez nią działalnością gospodarczą, np. raz twierdząc, że rejestracji dokonała z własnej nieprzymuszonej woli, innym razem że za namową M.R., jeszcze innym zaś razem, że działała pod przymusem swojego byłego partnera W.R. Rozbieżność dotyczy już samej tylko okoliczności związanej z rejestracją firmy i nie jest jedyną w sprawie. Dodatkowo, sama skarżąca w treści skargi przyznaje, że nie dochowała należytej staranności co do konieczności wyrejestrowania firmy. Zdaniem skarżącej fakt braku wyrejestrowania nie przesądza o jej odpowiedzialności za swoje lub cudze działania. Z powyższym stanowiskiem nie sposób się zgodzić szczególnie, że A. K. wskazywała wprost (k. 45 akt administracyjnych, tom VI), że wiedziała, iż na jej działalność były sprowadzane samochody. To zaś, w sposób oczywisty wyklucza twierdzenia skarżącej, że nie wyrażała zgody na tego rodzaju proceder. W tym miejscu należy również podkreślić, że o braku jej zgody nie może przesądzać okoliczność, że nie udzielała w zakresie prowadzenia działalności żadnego formalnego pełnomocnictwa. Swoją wolę, zgodę na uczestnictwo osób trzecich w prowadzonej przez nią działalności gospodarczej wyraziła bowiem przez sam fakt akceptacji dokonywania poszczególnych czynności w ramach jej firmy i poprzez fakt jej niewyrejestrowania. W tym miejscu wskazać również należy, że bez znaczenia dla oceny odpowiedzialności podatkowej skarżącej pozostaje okoliczność fałszowania jej podpisów pod umowami zawieranymi z belgijskimi i węgierskimi kontrahentami. Brak podpisów skarżącej pod umowami nie świadczy bowiem o braku jej uczestnictwa w procederze, a jedynie o okoliczności dokonywania w jego ramach szeregu nielegalnych czynności. Niewiarygodność tłumaczenia skarżącej potwierdza okoliczność, iż A. K., posiadając wiedzę co do działalności przestępczej swojego byłego partnera W. R. i M. R. (k. 116 akt administracyjnych, tom I) zdecydowała się na rozpoczęcie działalności gospodarczej z ich pomocą i udziałem. Nie bez znaczenia pozostaje także, na co słusznie zwróciły uwagę organy podatkowe, że A. K. w nieznacznym odstępie czasowym dokonała rejestracji dwóch identycznych działalności.
Należy tu odnotować, że Sądowi z urzędu znane jest, iż także w ramach tej drugiej działalności A. K. sprowadzała samochody z zagranicy, a pomimo brania osobistego udziału w wyjazdach i bezpośredniej wiedzy na temat transakcji, sporządzonych z tego notatek, nie zgłosiła czynności do opodatkowania. Uzupełnić trzeba, że Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w tej sprawie, wyrokiem z dnia 20 grudnia 2017 r. (sygn. akt I SA/Wr 438/17) oddalił skargę A. K. na decyzję w przedmiocie podatku od towarów i usług za miesiące od sierpnia do października 2012 roku.
Wobec powyższego, z uwagi na wykazanie przez organy podatkowe, że A. K. brała świadomy i czynny udział w procederze, bezzasadnym jest także zarzut dotyczący błędnej kwalifikacji zachowania skarżącej i brak przypisania tym czynnościom znamion firmanctwa. Bez znaczenia dla oceny odpowiedzialności podatkowej skarżącej pozostawały także prywatne relacje, w których pozostawała ze swoim byłym partnerem W. R.
Chybionymi były ponadto zarzuty dotyczące konieczności przeprowadzenia przez organy podatkowe określonych dowodów. Dla ustalenia bowiem okoliczności sprawy, zgormadzony materiał dowodowy był wystarczający. Gdyby skarżąca dostrzegała konieczność dalszego prowadzenia postepowania dowodowego w sprawie, powinna złożyć stosowny wniosek, który byłby odpowiednio oceniony przez organy.
Mając na uwadze ustalone przez organy podatkowe okoliczności należy stwierdzić, że A. K. występowała jako podatnik rozumieniu art. 15 u.p.t.u., odpowiadającym za zobowiązania w podatku od towarów i usług wynikające z wydanej w sprawie decyzji. Należy podkreślić, że A. K. utworzyła profesjonalny podmiot po to, by dokonywać transakcji obrotu samochodami osobowymi w określonym finansowym celu. Fakt zaistnienia obrotu (czynności opodatkowanych) w ramach jej działalności spowodował zaś powstanie obowiązku podatkowego. Jak już wcześniej zaznaczono A. K. miała wiedzę i świadomość co do organizacji procederu, jak i jego skutków podatkowych. Powierzając osobom trzecim dokumentację firmy oraz nie dokonując w odpowiednim czasie wyrejestrowania działalności gospodarczej, nie dochowała należytej staranności w jej prowadzeniu, narażając się tym samym na konsekwencje prawnopodatkowe.
W świetle powyższego Sąd skargę oddalił, działając na podstawie
art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło