II SA/Wr 120/04

WyrokWSA we Wrocławiu2006-01-27

Skład orzekający: Andrzej Cisek, Andrzej Wawrzyniak, Olga Białek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo ocenił zgodność projektu budowlanego z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego i decyzją o warunkach zabudowy, uwzględniając charakter zabudowy sąsiednich działek oraz czy prawidłowo przeprowadzono postępowanie w sytuacji ustanowienia pełnomocnika przez stronę?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji z powodu istotnych naruszeń proceduralnych. Stwierdzono, że organy administracji nie uwzględniły wszystkich przepisów postępowania, w szczególności nie zapewniły czynnego udziału pełnomocnika strony w postępowaniu, co stanowiło naruszenie zasady dwuinstancyjności i prawidłowego prowadzenia postępowania odwoławczego. Ponadto, organ odwoławczy nie przeprowadził wystarczającego postępowania dowodowego w celu oceny zgodności projektowanej inwestycji z charakterem zabudowy sąsiednich działek, opierając się na niezweryfikowanych informacjach, co naruszyło zasadę prawdy obiektywnej.
Stan faktyczny
Skarżący M. S. zakwestionował decyzję Wojewody D. zatwierdzającą projekt budowlany i wydającą pozwolenie na rozbudowę siedliska, zarzucając naruszenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oraz interesu prawnego w zakresie ochrony środowiska. Organ pierwszej instancji wydał decyzję zatwierdzającą projekt, a Wojewoda utrzymał ją w mocy, nie podzielając zarzutów skarżącego. Skarżący podniósł w skardze m.in. zarzut naruszenia przepisów Prawa budowlanego dotyczących ochrony przed uciążliwościami oraz niezgodności z planem miejscowym, a także zarzucił naruszenie jego praw w związku z ustanowieniem pełnomocnika.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody D. i poprzedzającą ją decyzję Starosty Powiatu W., orzekł, że zaskarżone orzeczenie nie może być wykonane, oraz zasądził zwrot kosztów postępowania sądowego na rzecz skarżącego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA - Andrzej Cisek Sędzia WSA - Andrzej Wawrzyniak Asesor WSA - Olga Białek (sprawozdawca) Protokolant - Katarzyna Grott po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 stycznia 2006 r. sprawy ze skargi M. S. na decyzję Wojewody D. z dnia [...] Nr [...] w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i wydania pozwolenia S. H. na rozbudowę siedliska w S. I. uchyla zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji; II. orzeka, że zaskarżone orzeczenie nie może być wykonane; III. zasądza na rzecz M. S. kwotę 755 zł (siedemset pięćdziesiąt pięć złotych) od Wojewody D., tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego; Starosta Powiatu W. decyzją z dnia [...], nr [...] - wydaną w wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy - powołując się na przepis art. 28, art. 33 ust. 1, art. 34 ust. 4 i 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (Dz.U. z 2003 r, Nr 207, poz. 2016), zatwierdził projekt budowlany i udzielił S. H. pozwolenia na rozbudowę siedliska na działce nr [...] w S., obejmującą: budowę budynku garażowo-magazynowego wraz z wbudowaną kotłownią o mocy 250 KW, budowę szklarni, budynku przepompowni z pomieszczeniem środków ochrony roślin dobudowanej do istniejącego budynku garażowo-gospodarczego oraz niezbędnej infrastruktury. Decyzja ta zakwestionowana została przez M. S. - właściciela sąsiedniej nieruchomości - który w odwołaniu podniósł, że budowa zamierzonej inwestycji jest sprzeczna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Plan ten zakłada bowiem, że zabudowa działek odbywać się będzie z dostosowaniem do charakteru zabudowy sąsiednich nieruchomości. Projektowana inwestycja nie spełnia tego założenia, ze względu na to, że sąsiednie nieruchomości zabudowane są domami mieszkalnym. Również znaczna większość najbliższych nieruchomości przewidziana jest pod zabudowę mieszkaniową. Ponadto, odwołujący się uznał, że zaskarżona decyzja narusza jego słuszny interes jako, że nie zapewnia odpowiednich warunków higienicznych i zdrowotnych oraz ochrony środowiska. Względy te wymagają również wskazania rodzaju paliwa, na którym opierać się będzie praca projektowanej kotłowni, co zostało pominięte. Wojewoda D. zaskarżoną decyzją z dnia [...] utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. W uzasadnieniu nie podzielił zarzutów skarżącego odnoszących się naruszenia zasad ochrony środowiska jak też do braku zgodności planowanej inwestycji z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Odnosząc się do pierwszej kwestii Wojewoda wyjaśnił, że zarówno z przepisów ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (Dz.U. Nr 62, poz.627 z późn. zm.) - która określa zasady ochrony środowiska oraz warunki korzystania z jego zasobów - jak też z aktów wykonawczych do tej ustawy tj. z rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 24 września 2002 r. w sprawie określenia rodzajów przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko oraz szczegółowych kryteriów związanych z kwalifikowaniem przedsięwzięć do sporządzania raportu o oddziaływaniu na środowisko (Dz.U. Nr 179, poz. 1490), oraz z rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 20 listopada 2001 r. w sprawie rodzajów instalacji, których eksploatacja wymaga zgłoszenia (Dz.U. Nr 140, poz. 1585), nie wynika aby planowana inwestycja należała do przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko. Nie jest bowiem objęta obowiązkiem sporządzania raportu o oddziaływaniu na środowisko jak też nie należy do obiektów dla których obowiązek sporządzenia takiego raportu może być wymagany. Co więcej, nie wymaga nawet zgłoszenia właściwemu organowi ochrony środowiska. Organ odwoławczy nie dopatrzył się również niezgodności decyzji o pozwoleniu na budowę z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Z projektu zagospodarowania działki wynika, że część inwestycji tj. garaż , budynek magazynowy, budynek gospodarczy z pomieszczeniem środków ochrony roślin oraz mniejsza część szklarni, mniejsza cześć budynku przepompowni i kotłowni, zaprojektowane zostały na tej części terenu działki, który w planie miejscowym przewidziany został pod tereny zainwestowania wiejskiego, pozostałe części obiektów zaprojektowano zaś na obszarze oznaczonym jako tereny upraw polowych. Projektowane obiekty mają charakter zabudowy zagrodowej, czyli takiej, w której wszystkie obiekty stanowiące elementy tej zabudowy wchodzą w skład gospodarstwa rolnego, co oznacza, że ich realizacja nie narusza zapisów planu miejscowego oraz przepisów ustawy o ochronie gruntów rolnych. Na podstawie akt sprawy - a zwłaszcza projektu budowlanego - Wojewoda ustalił również, że inwestor spełnił wymóg dostosowania zainwestowania działki i gabarytów obiektów do charakteru zabudowy sąsiednich działek, w zakresie warunków i standardów kształtowania zabudowy i urządzenia terenu wynikających z planu miejscowego. Projektowane obiekty korespondują bowiem z obiektami zlokalizowanymi na sąsiednich działkach typu cieplarnie - szklarnie i budynki mieszkalne jednorodzinne i gabarytami - jako obiekty jednokondygnacyjne, niepodpiwniczone z atrapami daszków - odpowiadają zabudowie sąsiednich działek. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego M.S. wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji, twierdząc, że narusza ona przepis art. 5 ust. 1 pkt 6 ustawy Prawo budowlane, w brzmieniu obowiązującym przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o zmianie ustawy Prawo budowlane, poprzez odmowę przyznania skarżącemu ochrony przed uciążliwościami powodowanymi przez zadymienie z komina projektowanej kotłowni oraz przed zanieczyszczeniami powietrza wody i gleby. Podniósł przy tym, że ze względu na sąsiednią zabudowę, należałoby wskazać co najmniej o jaki rodzaj czynnika energotwórczego będzie oparta praca projektowanej kotłowni, wykluczając przy tym powstanie kotłowni opalanej miałem. Skarżący - podobnie jak w odwołaniu - zarzucił również naruszenie postanowień obowiązującego planu zagospodarowania przestrzennego dla wsi S., zatwierdzonego uchwałą Rady Miejskiej w K. W. z dnia [...], nr [...], poprzez nieuwzględnienie wynikającego z tego planu obowiązku dostosowania zabudowy do charakteru zabudowy sąsiednich działek. Ponieważ znajdujące się w bezpośrednim sąsiedztwie działki od nr [...] do nr [...] zabudowane są domami mieszkalnymi a dalsze działki przeznaczone są pod zabudowę jednorodzinną ( siedliskową), organ bezpodstawnie przyjął, że charakter zabudowy nie ma znaczenia dla zatwierdzeniu projektu budowlanego i wydania pozwolenia na budowę. W ocenie skarżącego przedstawione okoliczności świadczą o braku wnikliwego zbadania sprawy i oparcie rozstrzygnięcia na niepotwierdzonych i niesprawdzonych założeniach. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje: Zgodnie z przepisem art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz.1269), kompetencje sądów administracyjnych w zakresie kontroli działalności administracji publicznej ograniczone zostały do oceny działalności tych organów pod względem zgodności z prawem. Działając zatem w granicach przyznanych kompetencji, Wojewódzki Sąd Administracyjny w toku podjętych czynności rozpoznawczych dokonuje oceny prawidłowości zastosowania w postępowaniu administracyjnym przepisów obowiązującego prawa materialnego i procesowego oraz trafności ich wykładni. Dokonując czynności kontrolnych, Sąd zobowiązany jest uwzględnić stan faktyczny i prawny jaki istniał w chwili wydania zaskarżonej decyzji. Należy też dodać, że w myśl przepisu art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ), nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi, co oznacza, że ma prawo a nawet obowiązek, do wzięcia pod uwagę wszelkich naruszeń prawa, a także wszystkich przepisów, które powinny znaleźć zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, niezależnie od żądań i wniosków podniesionych w skardze. Natomiast przepis art. 135 przywołanej ustawy zobowiązuje Sąd do stosowania przewidzianych ustawą środków w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której skarga dotyczy, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia. Oceniając w tym aspekcie, okoliczności faktyczne i prawne ustalone w rozpoznawanej sprawie przez organy administracji publicznej, Wojewódzki Sąd Administracyjny wziął pod uwagę nie tylko zarzuty podniesione w skardze ale również - mając na względzie treść przywołanego wyżej art. 134 i art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - inne okoliczności i przepisy. Poczynione w tym zakresie ustalenia doprowadziły do wniosku, że organy obu instancji nie uwzględniły wszystkich przepisów postępowania administracyjnego, które ze względu na zaistniały stan faktyczny, winne były znaleźć zastosowanie. Jednym z podstawowych uprawnień strony uczestniczącej w postępowaniu administracyjnym jest zagwarantowane przepisem art. 32 k.p.a. prawo do działania przez pełnomocnika. Uprawnienie to doznaje ograniczenia wyłącznie wtedy, gdy charakter czynności wymaga osobistego działania strony. Przy wyborze pełnomocnika strona powinna natomiast kierować się zasadami ustanowionymi w art. 33 k.p.a. pamiętając o tym, by pełnomocnikiem była osoba fizyczna posiadająca zdolność do czynności prawnych a pełnomocnictwo było udzielone na piśmie lub zgłoszone do protokołu. Z samej istoty pełnomocnictwa wynika, że - w zależności od jego zakresu - zastępuje on stronę w czynnościach postępowania. Przy jego pomocy strona, w sposób pośredni, może również korzystać z uprawnień wynikających z art. 10 k.p.a. Przepis ten nakłada zaś na organy administracji obowiązek zapewnienia stronie czynnego udziału w każdym stadium postępowania (a zatem od chwili jego wszczęcia do chwili zakończenia decyzją) a przed wydaniem decyzji umożliwienie jej wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Od chwili doręczenia organowi pełnomocnictwa, pełnomocnik powinien być zatem na równi ze stroną zawiadamiany o wszystkich czynnościach i wzywany do udziału w nich. W judykaturze utrwalony jest też pogląd, że pominięcie pełnomocnika w postępowaniu jest równoznaczne z pomięciem strony (tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 10 lutego 1987 r., SA/Wr 875/86, ONSA 1987, Nr 1, poz. 13). Dopuszczenie pełnomocnika do udziału w postępowaniu wyraża się jednak nie tylko w dopuszczeniu do czynności dowodowych podejmowanych w toku postępowania ale również do czynności kończących to postępowanie - przez doręczenie mu orzeczenia kończącego tok danej instancji. Co więcej, w przypadku ustanowienia pełnomocnika, jedynie doręczenie decyzji pełnomocnikowi, stwarza prawną możliwość skorzystania z odwołania od decyzji. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym pojawiło się też stanowisko, że doręczenie decyzji bezpośrednio stronie (z pominięciem pełnomocnika) ma skutek tylko informacyjny (zob. np. postanowienie NSA, sygn. akt I SA Po/1333/96, LEX nr 29072). W konsekwencji przyjmuje się więc, że skoro nie doręczono decyzji pełnomocnikowi, nie zaczął biec określony w art. 129 § 2 k.p.a. termin do złożenia odwołania, a strona - nawet działając samodzielnie - nie może skutecznie wnieść odwołania od takiej decyzji. Z przedstawionych Sądowi akt sprawy wynika, że strona niniejszego postępowania - M.S. - w dniu [...] upoważnił G. Ż. do reprezentowania go w postępowaniu administracyjnym związanym z decyzją Starosty Powiatu W. z dnia [...] zatwierdzającą projekt budowlany i wydającą S. i L. H. pozwolenie na rozbudowę siedliska na działce nr [...] AM-2. Treść przywołanego dokumentu wskazuje, że mamy do czynienia z pełnomocnictwem procesowym o charakterze ogólnym, które obejmuje umocowanie do podejmowania w imieniu mocodawcy wszystkich łączących się ze sprawą czynności procesowych. Z dalszej dokumentacji zgromadzonej w aktach sprawy, nie wynika, aby pełnomocnictwo to zostało odwołane. W takiej sytuacji organ pierwszej instancji działając - po uprzednim uchyleniu przez Wojewodę D. orzeczenia Starosty z dnia [...] - w warunkach ponownego sprawy, powinien okoliczność tę uwzględnić powiadamiając pełnomocnika o wszystkich czynnościach procesowych. W świetle dotąd powiedzianego, obowiązek ten obejmował również doręczenie decyzji kończącej postępowanie. Tymczasem z dokumentów poprzedzających wydanie tej decyzji, jak też z treści orzeczenia pierwszej instancji, wynika że wspomniane wyżej czynności nie zostały względem pełnomocnika dokonane. Wobec poczynionych wyżej uwag na temat procesowego statusu pełnomocnika w postępowaniu administracyjnym jak też na temat konsekwencji naruszenia jego uprawnień, należy stwierdzić, że powyższe okoliczności powinny być poddane wnikliwej analizie organu odwoławczego. Obowiązek taki wynika z wyrażonej w art. 15 k.p.a. zasady dwuinstancyjności, zgodnie z którą, każda sprawa administracyjna podlega dwukrotnemu rozpoznaniu i rozstrzygnięciu. Ponadto organ drugiej instancji w szczególny sposób obowiązany jest do badania czy spełnione zostały przesłanki formalne otwierające drogę do postępowania odwoławczego, czego wyrazem są regulacje zawarte w art. 134 k.p.a. Przed przystąpieniem do rozpatrzenia odwołania Wojewoda winien zatem w pierwszym rzędzie wyjaśnić, czy kwestionowana decyzja doręczona została nie tylko odwołującemu się, ale przede wszystkim, jego pełnomocnikowi. Okoliczności te pozostawały jednak poza sferą rozważań Wojewody pomimo, że - jak wyżej wywiedziono - mogły mieć istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia drugoinstancyjnego. Tym samym stanowiło to istotne naruszenie regulacji zawartych w art. 15 k.p.a. oraz art. 134 k.p.a. i nie mogło być w postępowaniu sądowym pominięte. Odnosząc się natomiast do kwestii merytorycznych należy zauważyć, że materialnoprawną podstawą rozstrzygnięcia niniejszej sprawy są przepisy ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane w brzmieniu obowiązującym do dnia 11 lipca 2003 r. tj do dnia wejścia w życie ustawy z dnia 23 marca 2003 r. o zmianie ustawy - Prawo budowlane oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz.U. Nr 80, poz. 718), co wynika wprost z art. 7 ust. 1 tej ustawy. Stosownie do art. 35 przywołanej wyżej ustawy z dnia 7 lipca 1994 r., przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę właściwy organ sprawdza zgodność projektu zagospodarowania działki lub terenu z: a) miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego i wymaganiami ochrony środowiska b) wymaganiami decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu c) przepisami, w tym techniczo-budowlanymi. W przedmiotowej sprawie inwestor uzyskał decyzję Burmistrza Miasta i Gminy K. W. z dnia [...], w której ustalono warunki zabudowy i zagospodarowania terenu dla inwestycji rozbudowy siedliska polegającej na budowie: budynku garażowo-magazynowego o pow. zabudowy około 200 m2, z wbudowaną kotłownią o mocy 250 kW, szklarni ( o pow. zabudowy około 160 m2), budynku przepompowni z pomieszczeniem magazynowym środków ochrony roślin dobudowanej do istniejącego budynku garażowo -gospodarczego jak też niezbędnej infrastruktury, zlokalizowanej we wsi S., na działce nr [...], AM-2. Analiza treści przywołanej decyzji wskazuje, że oparto ją na ustaleniach miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obrębu S., zatwierdzonego uchwałą Rady Miejskiej w K.W., nr [...], z dnia [...]. W punkcie I decyzji przywołano wprost zapisy planu wraz z następującym zastrzeżeniem " w zakresie warunków i standardów kształtowania zabudowy i urządzenia terenu wymaga się dostosowania zainwestowania działek i gabarytów projektowanych obiektów do charakteru zabudowy sąsiednich działek". Zgodnie z zasadą, że ustalone w decyzji warunki zabudowy i zagospodarowania terenu wiążą organ wydający pozwolenie na budowę, winien on zatem skontrolować - stosownie do art. 35 ust. 1 pkt 1 lit. b Prawa budowlanego - czy obiekty budowlane i związane z nimi urządzenia zostały zaprojektowane w sposób zapewniający wykonanie wszystkich postanowień zawartych w decyzji o warunkach zabudowy, w tym również w zakresie cytowanego warunku. Kontrola taka powinna nastąpić zwłaszcza gdy - jak w rozpatrywanej sprawie - ujawnione zostaną sprzeczne interesy inwestora i właściciela sąsiedniej nieruchomości. Zgodnie z wyrażoną w art. 7 k.p.a. zasadą prawdy obiektywnej, w myśl której, organy administracji publicznej podejmują wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy jak też, w oparciu o przepis art. 77 k.p.a. nakazujący organom administracji publicznej w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy, należy stwierdzić, że dla wyjaśnienia omawianej kwestii, organy powinny dopuścić wszelkie możliwe dowody. Wręcz koniecznym wydaje się dopuszczenie dowodu z oględzin terenu zamierzonej inwestycji i terenu sąsiednich nieruchomości. Trudno bowiem przyjąć, aby tego rodzaju ocena była możliwa wyłącznie na podstawie akt administracyjnych i to jeszcze niekompletnych. Poza kserokopią fragmentu mapy zasadniczej z zaznaczonymi cieplarniami, brak w nich bowiem jakichkolwiek innych dowodów z których wynikałby charakter zabudowy działek sąsiednich i gabaryty znajdujących się na nich obiektów. Według Sądu nie jest to jednak dokument wystarczający do dokonania koniecznych dla tego postępowania ocen. Organ pierwszej instancji w postępowaniu dowodowym zupełnie pominął tę sprawę, zaś organ odwoławczy ograniczył się jedynie do zapoznania z aktami sprawy i uzyskania wspomnianej nieuwierzytelnionej kserokopii, która nie posiada żadnej mocy dowodowej. W tej sytuacji zawarte w uzasadnieniu organu odwoławczego stwierdzenie, że "projektowany obiekt koresponduje z obiektami zlokalizowanymi na sąsiednich działkach typu cieplarnie-szklarnie, budynki mieszkalne jednorodzinne ..." należy uznać za gołosłowne. Przedstawione uchybienie w oczywisty sposób prowadziło do naruszenia art. 7 k.p.a. - co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Ewentualne negatywne ustalenia w tym zakresie, mogło bowiem - po uprzednim zastosowaniu trybu przewidzianego w art. 35 ust. 3 ustawy Prawo budowlane - doprowadzić do wydania decyzji o odmowie udzielenia pozwolenia na budowę. Nie są natomiast zasadne podniesione w skardze zarzuty odnoszące się do innych kwestii. W świetle tego co wyżej wyjaśniono, nie jest zasadny zarzut niezgodności decyzji o pozwoleniu na budowę z ustaleniami planu miejscowego. Skarżący nie dostrzega bowiem, ewentualnie pomija, sygnalizowany już wcześniej fakt, że zaskarżona decyzja poprzedzona została wydaniem ostatecznej decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, którą to decyzją przesądzono o zgodności planowanego zamierzenia inwestycyjnego z planem miejscowym. Ustalenia wynikające z tej decyzji nie mogą być pomijane przez organ wydający pozwolenie na budowę, chyba że w okresie pomiędzy wydaniem decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu a decyzji o pozwoleniu na budowę doszłoby do zmiany planu. W rozpatrywanej sprawie sytuacja taka nie miała miejsca, zatem wszelkie argumenty zmierzające do kwestionowania zamierzenia inwestycyjnego jako sprzecznego z bezpośrednio z planem miejscowym, nie mogły przynieść skutku. Natomiast podnoszone przez skarżącego zarzuty wskazujące na niezgodność projektowanych obiektów (pod względem charakteru zabudowy i gabarytów obiektów) z planem miejscowym powinny być oceniane w kontekście zgodności decyzji o pozwoleniu na budowę z decyzją o warunkach zabudowy i zagospodarowaniu terenu. Nie mogły być uznane również te twierdzenia skargi, które dotyczyły naruszenia uzasadnionych interesów osób trzecich w zakresie ochrony przed uciążliwościami powodowanymi przez zadymienie z komina kotłowni i przed zanieczyszczeniem powietrza wody i gleby. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, ocena czy w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę, dochodzi względnie czy może dojść, do naruszenia interesu osób trzecich, a więc interesu właścicieli sąsiednich nieruchomości, dokonywana jest nie w aspekcie dopuszczalności tej zabudowy, lecz ewentualnego naruszenia norm z zakresu Prawa budowlanego i warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki (np. wyrok NSA z dnia 18 lutego 1999 r., IV SA 244/97, LEX nr 46644). W ramach tej oceny należy zatem ustalić, czy ewentualne naruszenia dotyczą interesu prawnego skarżącego czy też może jego interesu faktycznego. Interes prawny oparcie swoje musi znajdować w przepisach prawa materialnego. W rozpatrywanej sprawie, głównie ze względu na charakter wskazanych zagrożeń, należałoby szukać go w przepisach ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. - Prawo o ochronie środowiska. Dla przyjęcia, że doszło do naruszenia tego interesu, konieczne byłoby jednak wykazanie naruszenia konkretnego przepisu prawa. Jednak w świetle ustaleń poczynionych przez organ drugiej instancji brak jest uzasadnionych podstaw do takiej oceny. Wojewoda przekonująco wyjaśnił bowiem, że projektowana inwestycja nie narusza norm z zakresu ochrony środowiska a skarżący nie wskazał konkretnego przepisu prawa, któremu uchybiałaby realizacja inwestycji. Co prawda zgodzić się można z wywodami skarżącego, że projektowana rozbudowa działki może spowodować określone uciążliwości spowodowane zadymieniem z komina kotłowni o mocy 250 KW, jednak w świetle tego co zostało wyżej powiedziane, dotyczą one bardziej sfery faktów niż interesu prawnego. W tym stanie rzeczy, mając na względzie wykazane wyżej uchybienia, zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit c , art. 152 oraz art. 200 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz.1270) orzeczono jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło