II SA/Wr 177/25

WyrokWSA we Wrocławiu2025-09-04

Skład orzekający: Władysław Kulon, Olga Białek, Malwina Jaworska-Wołyniak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organizacja społeczna działająca na rzecz ochrony zwierząt może odebrać psa od opiekuna w trybie interwencyjnym na podstawie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt, jeśli stan zwierzęcia nie nosi znamion przypadku niecierpiącego zwłoki zagrażającego jego życiu lub zdrowiu, a działania organizacji nie są należycie udokumentowane?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organizacja społeczna może odebrać zwierzę w trybie interwencyjnym tylko w sytuacji niecierpiącej zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u właściciela zagraża jego życiu lub zdrowiu, a działania te muszą być należycie udokumentowane. W analizowanej sprawie organizacja nie wykazała przesłanek do interwencyjnego odbioru psa, a jej działania były wadliwie udokumentowane, co uzasadniało utrzymanie w mocy decyzji odmawiającej odebrania psa.
Stan faktyczny
Stowarzyszenie D. wniosło skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Wrocławiu, które utrzymało w mocy decyzję Prezydenta W. odmawiającą odebrania psa rasy owczarek niemiecki od jego opiekunki. Stowarzyszenie D. odebrało psa w trybie interwencyjnym, twierdząc, że zwierzę było w stanie rażącego zaniedbania i wymagało natychmiastowej pomocy. Organy administracji uznały, że nie zaistniały przesłanki do takiego odbioru, a działania stowarzyszenia były wadliwie udokumentowane. Stowarzyszenie zarzuciło naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę w całości.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Władysław Kulon Sędziowie: Sędzia WSA Olga Białek (spr.) Asesor WSA Malwina Jaworska-Wołyniak po rozpoznaniu w Wydziale II w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 4 września 2025 r. sprawy ze skargi Stowarzyszenia "[...]"z siedzibą we W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Wrocławiu z dnia 30 grudnia 2024 r., nr SKO 4220.11.2024 w przedmiocie odmowy odebrania psa od jego opiekuna oddala skargę w całości. Zaskarżoną w niniejszej sprawie decyzją Samorządowe Kolegium Odwoławcze we Wrocławiu (dalej: SKO, organ odwoławczy) utrzymało w mocy decyzję Prezydenta W. (dalej: Prezydent, organ I instancji) z dnia 14 listopada 2024 r., nr WSR-GK.6140.3.2024.ML, którą odmówiono odebrania psa rasy owczarek niemiecki (długowłosy) od jego opiekuna G. B. (dalej: opiekunka) przez Stowarzyszenie D. (dalej: D., strona skarżąca). Powyższe rozstrzygnięcia wydane zostały w oparciu o następujące okoliczności. W postępowaniu przed organem I instancji ustalono, że osoba prowadząca kwiaciarnię, widząc opiekunkę z wychudzonym w jej ocenie psem, zaproponowała pomoc poprzez zakupy w sklepie zoologicznym. Pomoc ta nie została przez opiekunkę przyjęta. Po ustaleniu w przybliżeniu adresu opiekunki, osoba oferująca pomoc zgłosiła stan psa do Straży Miejskiej i Ekostraży. Wobec braku interwencji tych instytucji, zgłoszenia dokonała do D. Zgodnie z zeznaniami sąsiadki opiekunki, pies został odebrany w dniu 2 czerwca 2021r. przez przedstawiciela D., przy obecności córki opiekunki i dwóch policjantów. Sąsiadka zeznała, że chodziła z opiekunką i z psem na spacery, opiekunka robiła też zakupy psiej karmy. Na podstawie zeznań córki opiekunki, H. B., Prezydent ustalił, że pies należy do jej brata, który wyjechał za granicę i od czasu jego wyjazdu (około 8 lat w dacie przesłuchania) psem opiekuje się matka. Pies znajdował się pod opieką weterynaryjną w klinice Uniwersytetu Przyrodniczego we W. Opiekunka z kolei złożyła wyjaśnienia, że pies był leczony, ma założoną kartę, była też umówiona wizyta w związku ze zmianami skórnymi (pies się drapał), przy czym została wpierw odwołana przez klinikę na skutek pandemii, następnie z powodu informacji o poważnym zachorowaniu syna, opiekunka zapomniała o wyznaczonej wizycie. Podała też informacje o żywieniu psa. Organ I instancji wezwał także na przesłuchanie prezesa D. oraz wolontariusza, który dokonał czynności odebrania psa, z datą wyznaczoną na 8 października 2021 r. Wezwani nie stawili się, przy czym prezes D. usprawiedliwiał brak stawiennictwa stanem zdrowia. Na kolejne przesłuchanie w dniu 22 października 2021 r. prawidłowo zawiadomieni ww. przedstawiciele strony skarżącej nie stawili się – prezes D. wskazał na konieczności stawiennictwa na przesłuchanie przed Sądem Rejonowym. Następnie wezwany na przesłuchanie w dniu 12 listopada 2021 r., nie stawił się, nie podając przyczyny. W związku z powyższym organ I instancji – działając na podstawie art. 52 Kodeksu postępowania administracyjnego (dalej: kpa) – zwrócił się do Wójta Gminy D. o wezwanie ww. przedstawicieli strony skarżącej, przebywających w prowadzonym przez D. Ośrodku R. w P. do złożenia zeznań w charakterze świadków. W dniu 5 stycznia 2022 r. zostało przeprowadzone przesłuchanie wolontariusza D. - E. Z. W przesłuchaniu uczestniczyli przedstawiciele organu I instancji, Urzędu Gminy D. oraz opiekunka. Prezes D. ponownie nie stawił się na przesłuchanie. Kolejna próba jego przesłuchania została podjęta w marcu 2022 – bezskutecznie, gdyż po raz kolejny się nie stawił, bez podania przyczyny braku stawiennictwa. Prezydent podał, że otrzymał postanowienie Prokuratury Rejonowej dla W.-P. z dnia 3 grudnia 2021 r. (sygn. [...]) o umorzeniu dochodzenia przeciwko opiekunce wobec braku danych dostatecznie uzasadniających popełnienie przez nią przestępstwa znęcania się nad zwierzęciem z art. 35 ust 1a ustawy o ochronie zwierząt. W uzasadnieniu orzeczenia wskazano, że zachodziły istotne wątpliwości co to tego, czy podejrzana swoim zachowaniem wypełniła znamiona zarzucanego czynu. Prokurator uwzględnił fakty, na które powołała się opiekunka w kwestii wizyt lekarskich dla psa, które się nie odbyły z powodu pandemii i następnie choroby syna. Organ I instancji powołał się także na postanowienie z dnia 26 lipca 2023 r., sygn. akt [...], którym Sąd Rejonowy dla W.-F. zażądał od D. wydania psa odebranego opiekunce i oddania go na przechowanie Towarzystwu O., prowadzącemu we W. Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt. W oparciu o tak poczynione ustalenia Prezydent wydał wskazaną na wstępie decyzję którą w oparciu o przepisy ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (t.j. Dz.U. z 2023 r., poz. 1580 ze zm. – dalej: uoz) odmówił odebrania psa rasy owczarek niemiecki (długowłosy) od jego opiekunki G. B. Organ stwierdził, że podstawową przesłanką ustawy o ochronie zwierząt jest traktowanie zwierząt jako podmiotu pewnych praw (prawa do szacunku, ochrony, opieki, prawa do uwzględniania ich potrzeb), nie zaś jako przedmiotu. Prezydent nie zgodził się ze stanowiskiem D., że postępowanie opiekunki, stanowiło formę znęcania się nad zwierzętami poprzez utrzymywanie zwierzęcia w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie go w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa, wystawianie zwierzęcia domowego lub gospodarskiego na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażają jego zdrowiu lub życiu, utrzymywanie zwierzęcia bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku. Organ I instancji uwzględnił fakt, że pandemia utrudniała regularne wizyty weterynaryjne oraz, że wpływ na sposób opieki nad zwierzęciem miały także osobiste problemy opiekunki. Zaistniała sytuacja nie była zatem wynikiem złej woli opiekunki czy złego traktowania psa. Odnosząc się do zarzutów D. o narażaniu zwierzęcia na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażają jego życiu i zdrowiu, organ I instancji powołał się na treść art. 6 ust. 2 pkt 17 uoz i zwrócił uwagę, że użyte w powołanym przepisie sformułowanie "wystawienie" nie jest tożsame z narażeniem zwierzęcia na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażają jego życiu lub zdrowiu. Takie postępowanie wobec psa ma w sobie element celowości działania, a co najmniej nieliczenia się z tym, że ma się do czynienia z podmiotem, nie zaś z rzeczą. Zdaniem Prezydenta, stan fizyczny i psychiczny psa nie wskazywał na konieczność niezwłoczności działania przedstawicieli D. Prezydent wskazał nadto, że w trakcie postępowania administracyjnego opiekunka stawiała się na każde wezwanie, aktywnie uczestniczyła w prowadzonym postępowaniu, była zaangażowana i bardzo zależało jej na odzyskaniu psa. Jednocześnie miała świadomość popełnionych błędów hodowlanych. Wykazywała i w dalszym ciągu wykazuje wolę wyeliminowania wszystkich czynników, które mogą mieć wpływ na zdrowie zwierzęcia. Postawa opiekunki utwierdziła w przekonaniu organ I instancji, że pies powinien przebywać z właścicielem, a nie zostać odebranym przez D. Prezydent zwrócił też uwagę na fakt, że w prowadzonym postępowaniu strona skarżąca miała kilkukrotnie możliwość ustosunkowania się do wyjaśnień złożonych przez opiekunkę, świadków i przedłożonych przez nich dowodów. Liczne próby kontaktu organu ze skarżącą kończyły się natomiast brakiem reakcji ze strony prezesa D. Opisana wyżej decyzja Prezydenta została oprotestowana w drodze odwołania wniesionego przez D. do Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Wrocławiu. W wyniku jego rozpoznania, zaskarżoną w niniejszej sprawie decyzją Kolegium utrzymało w mocy powyższe rozstrzygnięcie. W pierwszej kolejności organ odwoławczy powołał podstawę prawną na mocy której strona skarżąca poprzez wolontariusza odebrała psa, to jest przepis art. 7 ust.3 uoz. Zwrócił uwagę, że zgodnie z treścią tego przepisu organ administracyjny, wydając decyzję, podejmuje jedno z dwóch rozstrzygnięć: albo orzeka o czasowym odebraniu zwierzęcia, albo wydaje decyzję odmowną, wskazując, że brak było podstaw do czasowego odebrania zwierzęcia właścicielowi. Wówczas zwierzę należy zwrócić właścicielowi lub opiekunowi, a powinna to uczynić osoba, która zwierzę odebrała i wystąpiła o wydanie decyzji, na własny koszt. SKO zauważyło, że organizacje społeczne, których statutowym celem jest ochrona zwierząt mogą współdziałać z Inspekcją Weterynaryjną w sprawowaniu nadzoru nad przestrzeganiem przepisów o ochronie zwierząt (art. 34a ust. 3 uoz) i instytucjami państwowymi i samorządowymi w ujawnianiu oraz ściganiu przestępstw i wykroczeń określonych w ustawie (art. 40 uoz). Organ zaznaczył przy tym, że regulacja art. 7 ust. 3 ustawy jest zupełnie wyjątkowa i tylko wyjątkowo może zostać zastosowana, bowiem podmiot znajdujący się poza strukturą organów administracji publicznej dokonuje czynności (odebrania zwierzęcia), które dotyczą bezpośrednio interesu prawnego administrowanego (obywatela). Zatem tylko wówczas, gdy istnieją dodatkowe, ustawowe przesłanki odebrania zwierząt – przypadek niecierpiący zwłoki, "gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu", upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej może skorzystać z całkowicie wyjątkowego uprawnienia zastąpienia względem obywatela organu administracji publicznej. Opierając się na powyższej regulacji prawnej organ odwoławczy, odnosząc się do rozpatrywanej sprawy, wskazał, że już w 2021 r. opiekunka przedstawiała dokumentację medyczną psa i wyjaśniała powody niepojawienia się z nim na wizytach lekarskich. Z kolei przedstawiciele D. nie stawiali się na przesłuchania i nie skorzystali z uprawnienia do czynnego uczestnictwa w postępowaniu. SKO zwróciło uwagę na treść postanowienia Sądu Rejonowego z dnia 26 lipca 2023 r. (sygn. akt [...]), w którym Sąd zauważył, że w dniu wydania tegoż postanowienia decyzja organu na podstawie art. 7 ust. 3 uoz nie została wydana od dwóch lat od daty odebrania psa "z uwagi na destrukcyjne czynności przedstawicieli organizacji D., którzy konsekwentnie i regularnie nie stawiają się na wyznaczone przez organ administracyjny czynności procesowe, uniemożliwiając wydanie merytorycznej decyzji w przedmiocie odbioru właściciela psa". Organ odwoławczy podkreślił, że stosownie do treści art. 7 ust. 6 uoz, odebrane zwierzę podlega zwrotowi, jeżeli sąd nie orzeknie w trybie art. 35 ust. 3 przepadku zwierzęcia, a także jeżeli postępowanie karne w tej sprawie zostanie umorzone. Odebranie zatem ma na celu zabezpieczenie zwierzęcia do czasu rozstrzygnięcia sprawy karnej. Dopiero wynik postępowania karnego przesądza ostatecznie o ewentualnym przepadku zwierzęcia lub zwrotowi właścicielce. Organ odwoławczy zaznaczył, że ustawa o ochronie praw zwierząt, zarówno w treści art. 7 ust. 1, jak i w treści art. 38 ust. 4 pkt 1 regulującym sposób ewentualnego orzeczenia o przepadku zwierzęcia, wskazuje, że odebrane zwierzę powinno zostać przekazane do schroniska dla zwierząt. Ustawa nie przewiduje sytuacji, w której odebrane zwierzę bez żadnego tytułu prawnego pozostaje w wyłącznej dyspozycji organizacji, która dokonała jego odbioru. W dalszych wywodach SKO zaakcentowało, że przedstawiciele organizacji społecznych nie są wyjęci poza instrumenty prawne przewidziane w ustawie o ochronie zwierząt. Kolegium zgodziło się, że w przypadku podejrzenia, że zwierzę wymaga pomocy należy interweniować, jednak podkreśliło, że do tego powołany jest przede wszystkim organ administracji publicznej, a nie wolontariusze organizacji społecznych. Zauważyło dodatkowo, że wobec D. prowadzone jest śledztwo dotyczące bezprawnego odbierania zwierząt, ale też za oszustwa przy zbiórkach pieniędzy. Stwierdziło, że w przedmiotowej sprawie odebranie psa na podstawie art. 7 ust. 3 uoz również stanowiło nadużycie prawa. Od decyzji SKO skargę do tutejszego Sądu wywiódł D., działając przez radcę prawnego, podnosząc zarzuty: 1. naruszenia przepisów prawa materialnego, to jest: • art. 7 ust. 3 w związku z art. 6 ust. 1a, ust. 2 pkt 10 i art. 4 pkt 11 uoz, poprzez błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że nie istniały przesłanki do interwencyjnego odbioru psa opiekunce, podczas, gdy w chwili odbioru psa jego stan określony został przez lekarza weterynarii jako tragiczny, a nadto w sytuacji, w której zgodnie z diagnozą lekarsko-weterynaryjną pies znajdował się w niewłaściwych warunkach, w stanie rażącego zaniedbania, był niedożywiony, odwodniony karmiony niewłaściwym pokarmem, utrzymywany w stanie nieleczonych chorób, co w świetle brzmienia tego przepisu, jego właściwej wykładni oraz orzecznictwa administracyjnego i sądowoadministracyjnego wskazuje na to, że stan psa kwalifikował się do interwencyjnego odbioru w trybie wskazanym w tym przepisie, albowiem zwierzę znajdowało się w sytuacji niecierpiącej zwłoki; • art. 7 ust. 3 uoz poprzez błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że nie do zaakceptowania jest sytuacja, w której wolontariusz odbiera psa, podczas gdy jak wynika z brzmienia oraz prawidłowej wykładni tego przepisu, w przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu, policjant, strażnik gminny lub upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, odbiera mu zwierzę, co oznacza, że przedstawiciel takiej organizacji, którym jest także wolontariusz ma obowiązek odbioru zwierzęcia; • błędną wykładnię ww. przepisu polegającą na uznaniu, że w przypadku podejrzenia, że zwierzę wymaga pomocy należy interweniować, jednak powołany do tego jest przede wszystkim organ administracji, a nie wolontariusze, podczas gdy jak wynika z prawidłowej wykładni oraz jednolitej linii orzeczniczej, upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, ma obowiązek odebrania właścicielowi lub opiekunowi zwierzęcia w przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu, która to sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie; 2. naruszenia przepisów postępowania tj.: a) art. 7, art 77 § 1 i art. 80 w związku z art. 140 kpa, poprzez rozpatrzenie całego materiału dowodowego w sposób niewyczerpujący oraz poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę materiału dowodowego polegającą na: • błędnej ocenie dowodu z zeznań świadków przeprowadzonych w przedmiotowej sprawie w tym w szczególności kobiety określanej przez SKO jako "kwiaciarka", E. Z., opiekuni, jej córki oraz sąsiadki, poprzez faktyczną odmowę przypisania wiarygodności zeznaniom osoby określanej jako "kwiaciarka" oraz E. Z., połączoną z faktycznym przydaniem waloru wiarygodności zeznaniom właścicielki i jej córki, podczas gdy zeznania E. Z. i "kwiaciarki" pokrywały się ze stanem psa opisanym przez lekarza weterynarii, zaś zeznania opiekunki, córki i sąsiadki powinny być traktowane z należytym dystansem, gdyż są to osoby, którym zależy na pozytywnym dla nich rozstrzygnięciu sprawy; • błędnej ocenie dowodów z dokumentacji zdjęciowej i filmowej oraz lekarsko-weterynaryjnej, sporządzonej przez podmiot niezależny od stron postępowania, obrazujących stan psa, z których wynika niezbicie, że pies trzymany był w stanie nieleczonych chorób, niechlujstwa, w niewłaściwych warunkach bytowania, w stanie rażącego zaniedbania i zagłodzenia, odwodnienia, z przewlekłym stanem zapalnym skóry, zapaleniem spojówek, był zwierzęciem trzymanym z naruszeniem art. 6 ust 1a w zw. z ust. 2 pkt 10) uoz; • stwierdzenie, że właścicielka leczyła chorobę skóry psa, podczas gdy jak wynika z postępowania dowodowego właścicielka nie stawiła się na wizytę u weterynarza, zaś panująca w tym czasie pandemia nie może stanowić uzasadnienia do nieleczenia zwierzęcia; • błędne, niezasadne i pozamerytoryczne stwierdzenia, że odbiór psa nastąpił w wyniku tego, że z D. skontaktowała się "pewna kwiaciarka, która uznała, że pies wymaga pomocy, a wolontariusz chciał zawieść psa do weterynarza", podczas gdy jak wynika z prawidłowo przeprowadzonego postępowania dowodowego, odbiór psa nastąpił w wyniku diagnozy lekarza weterynarii, zaś stan psa oraz zasadność interwencyjnego odbioru udokumentowana została przy pomocy materiałów zdjęciowych i filmowych oraz dokumentacji lekarsko-weterynaryjnej; • zignorowanie wskazywanych w odwołaniu nieścisłości oraz stawianych decyzji organu I instancji zarzutów, podczas gdy organ II instancji jest zobowiązany do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli; • wykraczające poza postępowanie w przedmiotowej sprawie uwagi dotyczące postępowań prowadzonych w sprawie D. przez Centralne Biuro Śledcze, podczas gdy okoliczności te nie mają znaczenia dla sprawy i stanowią dowolny wywód SKO; b) art. 7 i art. 75 § 1 w związku z art. 140 kpa, poprzez niedopuszczanie i nieprzeprowadzanie z urzędu dowodu z zeznań obecnych na miejscu funkcjonariuszy policji, podczas gdy jak wynika z okoliczności sprawy, dowód ten ma znacznie dla niniejszej sprawy i przyczyniłby się do dokładnego wyjaśnienia sprawy; c) art. 107 § 3 w związku z art. 140 kpa poprzez nieodniesienie się przez SKO do zarzutów strony skarżącej zawartych w odwołaniu, a w szczególności do: zarzutu niedopuszczenia i nieprzeprowadzenia dowodu z przesłuchania osób badających psa bezpośrednio po interwencji w klinice S. i w zamian podpieranie się dowodem z opinii zoopsychologa i specjalisty ds. ochrony zwierząt domowych; niewyjaśnienie powodów, dla których w ocenie SKO zarzuty naruszenia przez organ pierwszej instancji przepisów procesowych było co najmniej chybione; niewyjaśnienie powodów, dla których nie dokonano oceny poszczególnych dowodów i ich mocy dowodowej, w szczególności nie oceniono dokumentacji fotograficznej, filmowej i dokumentacji lekarsko-weterynaryjnej oraz dowodu z przesłuchania E. Z., • faktyczne nieodniesienie się do zarzutów skarżącego zawartych w odwołaniu w sytuacji, w której uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne – wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa a nadto, bezwzględnym obowiązkiem organu odwoławczego jest odniesienie się do wszystkich zarzutów podnoszonych w odwołaniu. W związku z powyższymi zarzutami strona skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji, rozważenie uchylenia również decyzji organu I instancji oraz o zwrot kosztów postępowania sądowego, w tym zwrot kosztów zastępstwa procesowego dla radcy prawnego według norm przepisanych. Na podstawie art. 176 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2024 r., poz. 935 ze zm. – dalej: p.p.s.a.) pełnomocnik strony oświadczył, iż zrzeka się przeprowadzenia rozprawy w przedmiotowej sprawie. W uzasadnieniu skargi rozwinięta została argumentacja podniesionych zarzutów z przywołaniem orzecznictwa sądowego. W odpowiedzi na skargę SKO wniosło o jej oddalenie podtrzymując stanowisko zajęte w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga jest niezasadna. Spór w niniejszej sprawie sprowadza się do zasadności i zgodności z prawem czynności odebrania psa opiekunce przez wolontariusza D. Według strony skarżącej, w okolicznościach niniejszej sprawy zachodziły bowiem przesłanki przewidziane w art. 7 ust. 3 uoz, uprawniające organizację społeczną do takiej interwencji, z kolei SKO stanęło na stanowisku, że działanie D. należy kwalifikować jako nadużycie prawa. Zdaniem Sądu orzekającego w niniejszej sprawie, rację należało przyznać SKO, które miało uzasadnione podstawy do wydania zaskarżonego rozstrzygnięcia. Przepis art. 7 ust. 3 uoz stanowi, że w przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu, policjant, strażnik gminny lub upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, odbiera mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia. W orzecznictwie sądowym ukształtowanym na tle powyższej regulacji prawnej oraz obszernie przywołanym w uzasadnieniu skargi podkreśla się, że przepis ten przewiduje, że do wskazanej interwencji może dojść w sytuacji, gdy zachodzi przypadek niecierpiący zwłoki rozumiany jako sytuacja, w której dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagrażać będzie jego życiu lub zdrowiu. Jest to sytuacja, w której dochodzi do konieczności zabezpieczenia sytuacji bytowej zwierzęcia w wyjątkowych warunkach rozumianych jako kwalifikowana postać naruszeń wymienionych w art. 6 ust. 2 uoz, do których odwołuje się przepis art. 7 ust. 1 tej ustawy, stanowiący podstawę wydania przez organ decyzji o czasowym odebraniu zwierzęcia, a nadto ustalenia, czy zaistniał stan zagrażający życiu lub zdrowiu (zob. przykładowo wyrok NSA z dnia 26 kwietnia 2019 r., sygn. akt II OSK 1135/18 – dost. w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych). Strona skarżąca upatrywała w postawie opiekunki, od której pies został odebrany, naruszenie wynikające z art. 6 ust. 2 pkt 10 uoz, to jest znęcanie się nad zwierzęciem, przez które należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień poprzez m.in. utrzymywanie psa w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa, bądź w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji. W odwołaniu i skardze, wobec opiekunki zostały nadto podniesione zarzuty wystawiania psa na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażają jego zdrowiu lub życiu (pkt 17) oraz utrzymywanie go bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku (pkt 19). Przenosząc powyższe unormowania materialne na grunt niniejszej sprawy, stwierdzić należy, że prawidłowo organy przyjęły, iż na podstawie poczynionych ustaleń faktycznych nie można było w żaden sposób przypisać opiekunce rażącego zaniedbania czy niechlujstwa. Zgromadzone dowody wskazują bowiem, że dbała zarówno o wyżywienie dla psa, zapewnienie spacerów, jak i o jego leczenie. Wynika to z zeznań sąsiadki, która towarzyszyła w spacerach, córki opiekunki o leczeniu oraz z dostarczonej przez H. B. dokumentacji medycznej wskazującej na regularne szczepienia, koniecznie wizyty lekarskie i leczenie psa. W opinii Sądu, powyższe zeznania opiekunki, jej córki i sąsiadki, prawidłowo zostały ocenione przez organy jako wiarygodne – są bowiem spójne i logiczne. Ponadto potwierdzone zostały wyjaśnienia co do braku wizyt lekarskich w okresie bezpośrednio poprzedzającym odebranie psa – przedłożone zostało oświadczenie z przychodni weterynaryjnej przy Uniwersytecie Przyrodniczym we W., że przechodnia z powodu lockdownu była nieczynna w okresie od 19 marca do 19 kwietnia 2021 r. i wszystkie wizyty umówione na ten okres zostały odwołane. Już z powyższych powodów, wbrew stanowisku strony skarżącej, stan stwierdzony przez weterynarza, który dokonał badania psa po jego odebraniu przez D., nie mógł być uznany jako spełnienie przesłanki z art. 7 ust. 3 uoz, to jest przypadku niecierpiącego zwłoki, który zagrażał życiu i zdrowiu zwierzęcia z uwagi na jego rażące zaniedbanie. W istocie, w dokumencie zawierającym wyniki badań i diagnozy, wystawionym przez lekarza weterynarii w klinice S. stwierdzone zostało, że pies był "w stanie tragicznym", "silnie wychudzony", "odwodniony", niemniej na tej podstawie, przy lakonicznym opisie lekarskim nadal nie można było jednoznacznie stwierdzić, czy stan ten był spowodowany utrzymywaniem psa w niewłaściwych warunkach bytowania, w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa lub wystawianiem na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażają jego zdrowiu lub życiu. Wbrew twierdzeniom skargi, dostarczona przez D. dokumentacja medyczna, która miała potwierdzać zasadność odebrania psa, nie zawierała twierdzeń przywołanych w zarzutach skargi, to jest że znajdował się w niewłaściwych warunkach, w stanie rażącego zaniedbania, karmiony niewłaściwym pokarmem, utrzymywany w stanie nieleczonych chorób. Takie stwierdzenia zostały użyte w zawiadomieniu o odbiorze zwierzęcia wraz z zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, zgłoszonym przez prezesa D. i podpisanym przez dyrektora administracyjnego, R. D. Prezydent z kolei pozyskał opinię zoopsychologa oraz specjalisty ds. ochrony zwierząt domowych, który stwierdził, że stan fizyczny i psychiczny psa nie wymagał podjęcia niezwłocznych działań przez przedstawiciela D., gdyż pomimo stwierdzonych zaniedbań́ pielęgnacyjnych nie można było wnioskować́, że stan psa w dniu odebrania wskazywał na występowanie chorób zagrażających życiu. Schudnięcie mogło świadczyć́ o niedoczynności tarczycy, pies natomiast miał dobre wyniki krwi, bez zmian patologicznych. Zauważyć należy, że specjalista uznał za konieczne dać wskazówki opiekunce co do prawidłowego utrzymywania zwierzęcia a nie podejmowanie takich już skrajnych działań, jak odbieranie psa. Odnosząc się do zarzutu skargi dotyczącego uwzględnienia opinii zoopsychologa, a nie opinii lekarza weterynarii zauważyć trzeba, że w toku postępowania organ I instancji podjął próbę przesłuchania lekarza kliniki S., który wystawił opisaną wyżej diagnozę, przede wszystkim w celu ustalenia głównych przesłanek z art. 7 ust. 3 uoz – to jest czy w dniu przeprowadzenia badań D. odebrał psa w warunkach niecierpiących zwłoki, które zagrażały jego życiu lub zdrowiu. Wezwanie na przesłuchanie, przesłane na adres kliniki zostało odebrane, jednak pozostało bez odpowiedzi i wyjaśnienia przyczyn nieobecności ze strony wezwanego. W rezultacie organy nie były w stanie usunąć wątpliwości co do zaistnienia kluczowych przesłanek, które uprawniały stronę skarżącą do podjęcia interwencji w niniejszej sprawie. Zwrócić należy uwagę, iż na mocy przepisów ustawy o ochronie zwierząt organizacja społeczna upoważniona jest do odebrania zwierzęcia wyłącznie w ściśle określonej sytuacji: w przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu. Jak już wyżej zostało zauważone, musi zachodzić kwalifikowana postać naruszeń, wymienionych w art. 6 ust. 2 uoz, który stanowi, że przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień. Z kolei znęcanie się nad zwierzęciem przepis art. 35 ust. 1a uoz kwalifikuje jako przestępstwo. Zatem organizacja społeczna jest uprawniona do interwencji wyłącznie w sytuacjach, które mają znamiona przestępstwa. Niemniej odebranie zwierzęcia przez organizację ma charakter wyłącznie doraźny i musi być zawsze następczo potwierdzone przez organ wójta, burmistrza lub prezydenta. Przy czym nawet decyzja organu w tym przedmiocie ma charakter jedynie czasowy, gdyż na podstawie art. 7 ust. 6 uoz, odebrane zwierzę podlega zwrotowi, jeżeli sąd nie orzeknie w trybie art. 35 ust. 3 uoz przepadku zwierzęcia, a także jeżeli postępowanie karne w tej sprawie zostanie umorzone. Tymczasem postanowieniem z dnia 6 lipca 2023 r., sygn. akt [...], Sąd Rejonowy dla W.-F. zażądał od D. wydania psa celem zabezpieczenia jako dowód w sprawie i przekazania Towarzystwu O. Słusznie organy zwróciły też uwagę na stanowisko Sądu Rejonowego wyrażone w powyższym orzeczeniu, w którym Sąd w sposób dobitny zaznaczył, iż postępowanie administracyjne przedłużało się, a organy nie mogły wydać decyzji merytorycznej wyłącznie z powodu destrukcyjnej postawy przedstawicieli D. Wskazać bowiem należy, iż E. Z., który działając z ramienia strony skarżącej psa odebrał opiekunce wbrew jej woli, zgłosił się na przesłuchanie dopiero po kilkukrotnych wezwaniach. Prezes D. natomiast konsekwentnie unikał przesłuchań. Na przesłuchanie wyznaczone na dzień 8 października 2021 r. nie stawił się przesyłając zwolnienie lekarskie. Nieobecność w dniu 22 października 2021 r. uzasadniał wezwaniem na przesłuchanie w charakterze świadka w Sądzie Rejonowym w K. O ile zatem w tych przypadkach absencję na przesłuchaniu przed organem można uznać za usprawiedliwioną, o tyle nie można tego powiedzieć w przypadku pozostałych przesłuchań wyznaczonych na dzień 12 listopada 2021 r. oraz w styczniu i marcu 2022 r,. gdzie wezwany się nie stawił bez jakiegokolwiek usprawiedliwienia. Jednocześnie nie zaproponował sam jakiejkolwiek innej, dogodnej dla niego daty przesłuchania. Należy również zwrócić uwagę na lekceważący sposób przeprowadzenia interwencji. Strona skarżąca, wezwana do przedłożenia m.in. upoważnienia dla wolontariusza D. do jej przeprowadzenia, protokołu oględzin, notatki policyjnej z dnia odebrania psa, pełnej dokumentacji weterynaryjnej z okresu od odebrania psa do daty wezwania (datowanego na 22 września 2021 r.) oraz oryginalnych plików zawierających fotografie psa z dnia jego odebrania, odpowiedziała, że wolontariusz był upoważniony ustnie do przeprowadzenia interwencji, D. nie posiadał protokołu oględzin, notatki policyjnej czy zeznań funkcjonariuszy policji. Zaznaczyć w tym miejscu trzeba, że w zawiadomieniu o odbiorze psa wraz z zawiadomieniem o podejrzeniu o popełnieniu przestępstwa jako jeden ze zgłaszanych przez D. dowodów był "protokół oględzin rzeczy oraz notatka policyjna z interwencji Funkcjonariuszy Policji z Komisariatu Policji dla W. P. z dnia 2 czerwca 2021 r." Strona skarżąca zaś, informując o braku tych dokumentów, wniosła jednocześnie o ich zgromadzenie przez organ I instancji we własnym zakresie. Tymczasem odebranie zwierzęcia, niezależnie od tego, czy ma to miejsce na podstawie decyzji organu wydanej w oparciu o art. 7 ust. 1 uoz, czy też w sytuacjach niecierpiących zwłoki na mocy art. 7 ust. 3 uoz, stanowi ingerencję w prawo własności. Podejmowanie tego typu działań zawsze powinno być w sposób rzetelny udokumentowane, niezależnie od tego, czy dokonują tego organy państwa, czy organizacja społeczna. Jak trafnie spostrzegł organ odwoławczy i zostało już wskazane wyżej przez Sąd, organizacja społeczna zasadniczo nie ma upoważnienia do podejmowania czynności władczych – art. 7 ust. 3 uoz daje jej takie umocowanie wyłącznie w sytuacjach wyjątkowych i nadzwyczajnych. Tym bardziej jednak organizacja podejmująca tego typu interwencję, wykorzystując to ustawowe upoważnienie, powinna dochować szczególnej staranności w dokumentowaniu podejmowanych działań w sposób, który pozwoli przyznać im cechy legalności, dla celów dowodowych. Nie do przyjęcia jest zatem odbieranie zwierzęcia bez legitymowania się pisemnym upoważnieniem organizacji społecznej, z ramienia której wolontariusz dokonuje interwencji, niezadbanie o sporządzenie protokołu odebrania lub przynajmniej notatki policyjnej z przebiegu takiego zdarzenia. Powtórzenia wymaga, że nawet organ administracyjny ma w tym względzie ograniczone kompetencje – decyzja w przedmiocie odebrania zwierzęcia ma bowiem charakter jedynie czasowy, na co wskazuje treść art. 7 ust. 1 uoz stanowiąc, że zwierzę traktowane w sposób określony w art. 6 ust. 2 może być czasowo odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta (burmistrza, prezydenta miasta). Definitywnie o przepadku zwierzęcia może orzec tylko sąd na podstawie art. 35 ust. 3 uoz – w braku takiego orzeczenia zwierzę podlega zwrotowi, o czym stanowi art. 7 ust. 6 uoz. W pełni zasadnie zatem organy stwierdziły, że odebranie psa przez D. miało cechy działania bezprawnego. Decyzje w tym przedmiocie wydane zostały w oparciu o materiał dowodowy zabrany wyczerpująco, w zakresie niezbędnym do załatwienia sprawy. Z powyższych powodów jako całkowicie chybione należało ocenić zarzuty skargi naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 kpa. Zauważyć należy, że zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów, zawartą w art. 80 kpa, organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Nie może zatem uznać, że określone okoliczności miały miejsce tylko na podstawie wybiórczo wybranych dowodów, a do takich wniosków zmierza strona skarżąca zarzucając organom stronnicze przypisanie wiarygodności zeznaniom opiekunki, jej córki i sąsiadki, pozbawiając przymiotu wiarygodności zeznaniom wolontariusza D. E. Z. i osoby która dokonała zgłoszenia do D. odnośnie stanu psa. Zauważyć trzeba, że jej zeznania w żaden sposób nie zostały ocenione przez organy jako niewiarygodne – potwierdzony został jedynie fakt zgłoszenia i złego stanu psa, co zresztą wynika też z pozostałych dowodów. Co do zeznań E. Z. - również potwierdzają to, co wynika z innych dowodów – zły stan psa, który wymagał leczenia. Organy i tym zeznaniom nie odmówiły wiarygodności. Tym bardziej, że fakt wyglądu i stanu zdrowia psa są właściwie w sprawie bezsporne. Organy doszły jedynie do słusznej zdaniem Sądu konkluzji, że przeprowadzona interwencja nie została przeprowadzona w warunkach nieciepiących zwłoki, w sytuacji zagrażającej życiu i zdrowiu zwierzęcia. To, że pies był chory, nie oznacza jednocześnie, że był skrajnie zaniedbany. Zwłaszcza, że w sprawie prawidłowo zostało ustalone, że opiekunka z pomocą córki regularnie szczepiła i leczyła zwierzę. Wykazała nadto, że miała umówione wizyty lekarskie, jednak nie stawiła się na nie z usprawiedliwionych powodów. Strona skarżąca natomiast w żaden sposób nie wykazała przesłanek z art. 7 ust. 3 uoz. E. Z. działał bez jakiegokolwiek upoważnienia, nie spisał protokołu, z którego mogłaby wynikać nieciepiąca zwłoki konieczność podjęcia interwencji, nie została przedstawiona notatka policyjna z odebrania psa mimo, że na miejscu byli dwaj funkcjonariusze policji, zaś prezes D. konsekwentnie unikał przesłuchań. Sąd zauważa, że wprawdzie co do zasady to na organie administracyjnym ciąży obowiązek zebrania materiału dowodowego, jednak nie jest to obowiązek nieograniczony. Skoro D. podejmował działania w warunkach – jak twierdził – niecierpiących zwłoki, wykorzystując umocowanie ustawowe do tego typu działań o charakterze władztwa administracyjnego, to w jego interesie było wykazanie, a więc udokumentowanie i udowodnienie działania zgodnego z prawem. Wobec tak ustalonych okoliczności jako całkowicie bezzasadne należy ocenić wywody skargi mające na celu potwierdzenie legalności spornej interwencji. Co się zaś tyczy uwag pozamerytorycznych, dotyczących postępowań karnych prowadzonych wobec D., to w opinii Sądu służyły one jedynie do wykazania przyjętej przez D. metodyki działania, która znalazła odzwierciedlenie również w niniejszej sprawie. W każdym razie, zdaniem Sądu, okoliczności ustalone na podstawie prawidłowo i wyczerpująco zabranego materiału dowodowego, dawały podstawę do odmowy odbioru psa na podstawie art. 7 ust. 3 uoz. Nie dopatrując się zatem naruszeń procesowych ani przepisów prawa materialnego, Sąd oddalił skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a. Końcowo wyjaśnić należy, że sprawa została rozpoznana w trybie uproszczonym, na podstawie art. 119 pkt 2 p.p.s.a., to jest w sytuacji, gdy strona zgłosi wniosek o skierowanie sprawy do rozpoznania w trybie uproszczonym, a żadna z pozostałych stron w terminie czternastu dni od zawiadomienia o złożeniu wniosku nie zażąda przeprowadzenia rozprawy. Jako taki właśnie wniosek Sąd zakwalifikował oświadczenie pełnomocnika strony skarżącej o zrzeczeniu się rozprawy, złożone na podstawie art. 176 § 2 p.p.s.a., które zasadniczo stanowi element formalny skargi kasacyjnej i nie ma zastosowania w postępowaniu w pierwszej instancji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło