II SA/Wr 434/14

WyrokWSA we Wrocławiu2014-10-07

Skład orzekający: Ireneusz Dukiel, Mieczysław Górkiewicz, Anna Siedlecka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy jednostki organizacyjne zajmujące się ochroną przyrody, takie jak Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska lub Zespół Parków Krajobrazowych, mogą być uznane za podmioty odnoszące korzyści z funkcjonowania urządzenia wodnego w rozumieniu art. 64 ust. 1a Prawa wodnego, co uzasadniałoby obciążenie ich kosztami utrzymania tego urządzenia?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że jednostki organizacyjne zajmujące się ochroną przyrody, takie jak Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska czy Zespół Parków Krajobrazowych, co do zasady nie odnoszą korzyści majątkowych z funkcjonowania urządzeń wodnych w rozumieniu art. 64 ust. 1a Prawa wodnego. Ich statutowym celem jest ochrona zasobów przyrodniczych, a nie osiąganie korzyści majątkowych z działalności innych podmiotów. W związku z tym, obciążanie ich kosztami utrzymania urządzeń wodnych jest nieuzasadnione, a organy administracji powinny dokonać prawidłowej wykładni tego przepisu, koncentrując się na podmiotach faktycznie odnoszących bezpośrednie i trwałe korzyści majątkowe.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu w przedmiocie ustalenia i podziału kosztów utrzymania urządzenia wodnego – pompowni. Organ pierwszej instancji, opierając się na opinii biegłych, ustalił koszty i dokonał ich podziału między wnioskodawcę (DZM i UW), osoby fizyczne prowadzące stawy hodowlane, Dyrektora Zespołu Parków Krajobrazowych oraz Regionalnych Dyrektorów Ochrony Środowiska. W odwołaniach od tej decyzji podmioty te kwestionowały swój udział w kosztach. Decyzją organu drugiej instancji utrzymano w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Skarżący wnieśli skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, zarzucając m.in. błędne ustalenie stron postępowania i naruszenie przepisów proceduralnych.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, orzekł, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu, oraz zasądził zwrot kosztów postępowania od Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu na rzecz skarżących.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ireneusz Dukiel Sędziowie Sędzia WSA Mieczysław Górkiewicz (sprawozdawca) Sędzia WSA Anna Siedlecka Protokolant starszy sekretarz sądowy Małgorzata Boaro po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 7 października 2014 r. sprawy ze skarg D. Zespołu Parków Krajobrazowych we W., J. G. i M. M.Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w G.i Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska we W. na decyzję Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we W. z dnia ... w przedmiocie ustalenia i podziału kosztów związanych z utrzymaniem urządzenia wodnego-pompowni I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji; II. orzeka, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu; III. zasądza od Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we W. na rzecz J. G. i M. M. kwotę 1.500zł (słownie: tysiąc pięćset złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania; IV. zasądza od Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we W. na rzecz Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w G.kwotę 503 zł (słownie: pięćset trzy złote) tytułem zwrotu kosztów postępowania; V. zasądza od Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we W. na rzecz Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska we W.kwotę 588 zł (słownie: pięćset osiemdziesiąt osiem złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania. Decyzją z dnia 23 grudnia 2013r. Starosta P.i na podstawie art. 64 ust. 1 a ustawy z dnia 18 lipca 2011r. Prawo wodne (Dz. U z 2012r., poz. 145 ze zm.) po rozpatrzeniu wniosku D. Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych we W.o podział kosztów utrzymania urządzenia wodnego (pompowni K.) pomiędzy wnioskodawcę a podmioty posiadające pozwolenie wodnoprawne z 1983r., ustalił koszty poniesione przez wnioskodawcę w 2012r. w kwocie 186, 494 zł oraz dokonał ich podziału pomiędzy podmioty odnoszące z tego urządzenia korzyści. Jako podmioty te wskazał Dyrektora D. Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych we W. w zakresie 42 %( kwota 78,327,48 zł), M.M. i J. G.w zakresie 28% (kwota 52.218,32 zł), Dyrektora D. Zespołu Parków Krajobrazowych we W. w zakresie 10,5 % (kwota 19,581, 87 zł), Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska we W. w zakresie 10,5 % (kwota 19.581,87 zł) i Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w G.w zakresie 9% (kwota 16.784,46 zł). W uzasadnieniu organ ten na wstępie podkreślił, że podziału kosztów dokonuje się niezależnie od treści wniosku. Wniosek ten został doprecyzowany jako nie dotyczący podziału kosztów utrzymania wód, ale wyłącznie kosztów utrzymania urządzenia wodnego. Proponował podział w proporcji wnioskodawca 35%, osoby fizyczne prowadzące stawy hodowlane i kąpielisko 65%, jako odnoszące korzyść z piętrzenia wody na jazie, gdyż przesiąki filtracyjne spowodowane piętrzeniem na rzece S. dla potrzeb S.stanowią 65% dopływu do pompowni i w tej proporcji wpływają na koszty utrzymania pompowni i obwałowań w zasięgu oddziaływania jazu. Na okoliczność rozmiaru kosztów i ich podziału organ ten przeprowadził dowód z opinii biegłych hydrologów, posiadających odpowiednie kwalifikacje i uprawnienia. Na podstawie treści opinii organ ten ustalił strony zgodnie z art. 28 i art. 29 k.p.a. w związku z art. 64 ust. 1 a prawa wodnego oraz zwrócił się do podmiotów oznaczonych następnie w decyzji o wypowiedzenie się w sprawie (art. 10§1 i art. 73§1 k.p.a.). W tym samym czasie organ w innej sprawie wydał w/w osobom fizycznym pozwolenie wodnoprawne decyzją z dnia 25 lipca 2013r. na korzystanie z wód rzeki S. na potrzeby prowadzonej gospodarki rybackiej na S.. Oba postępowania były powiązane, bowiem pozwolenie ustala wysokość piętrzenia wody. Piętrzenie wywołuje cofkę zalewając pobliskie grunty, co wywołuje konieczność uruchamiania przepompowni w celu odwodnienia gruntów rolnych. W postępowaniu tym nie przeprowadzono oceny oddziaływania przedsięwzięcia na obszar Natura 2000 S., gdyż według RDOŚ we W. obecna rzędna piętrzenia gwarantuje utrzymanie właściwego stanu ochrony siedlisk ptaków na stawach rybnych. Organ przytoczył fragmenty opinii biegłych, że dla poprawy warunków gruntowych dla terenów użytkowanych rolniczo pogłębiono równoległy do rzeki rów "A", który odbiera wody przesiąkowe bez możliwości grawitacyjnego odprowadzenia wody z powrotem do rzeki. Pompownia cyklicznie przepompowuje wody z zbiornika wyrównawczego rowu "A" do rzeki S.. Według organu istnieje powiązanie między piętrzeniem wody na jazie i koniecznością eksploatacji pompowni, by chronić tereny rolne. Biegli omówili konflikt interesów związany z użytkowaniem rolniczym pobliskich terenów, prowadzeniem gospodarki stawowej i wymaganiami zabezpieczenia przed powodzią oraz ochrony terenów przyrodniczych (Park Krajobrazowy, obszar Natura 2000). Statutowym obowiązkiem administratora cieku (wnioskodawca DZM i UW) jest dbałość o stan cieku, ochrona przed powodzią oraz utrzymanie dobrego stanu ekologicznego w myśl Ramowej Dyrektywy Wodnej. Gospodarstwo stawowe jest zainteresowane piętrzeniem wody. D.Zespół Parków Krajobrazowych i RDOŚ dba o tereny ochrony przyrodniczej. Rolnicy użytkują grunty rolne, co bez działania przepompowni nie byłoby możliwe. Organ wskazał, że obszar Natura 2000 w 70% położony jest na obszarze województwa dolnośląskiego (powiat polkowicki - w gminie P.42% i G.28%), zaś w 30% województwa lubuskiego (powiat żagański – gmina N.). Według organu piętrzenie na jazie jest zbieżne z celami ochrony tego obszaru. Beneficjentami istnienia stawów w otoczeniu terenów podmokłych są jednostki administrujące zasobami przyrodniczymi, czyli D. Zespół oraz RDOŚ we W. i G.. Rolnicy nie odnoszą korzyści z piętrzenia wody na jazie, gdyż przepompownia rekompensuje im grożące straty. Piętrzenie zapewnia dopływ wody na S., gdzie prowadzona jest gospodarka rybacka, a zarazem istnieje Rezerwat Przyrody, Obszar Natura 2000 i P. Park Krajobrazowy. Jak wynika z opinii biegłych główne urządzenia wodne na tym terenie to jaz, pompownia i rów "A". Piętrzenie jazu przyczynia się do restytucji bioróżnorodności zbiorników wodnych i w ograniczonym zakresie terenów bagiennych i podmokłych. Wody z rowu "A" wracają do rzeki i uczestniczą w bilansie S.. Rozwiązania techniczne pompowni nie powodują depresji. Stany wody w rzece i rowie umożliwiają użytkowanie gruntów jako podmokłe łąki, któremu zagrażałoby zaprzestanie pompowania. Wyłączenie pompowni nie poprawi warunków renaturyzacji w kierunku dawniej istniejących bagien. Dowodzi to istnienia współzależności pomiędzy zachowaniem obszarów chronionych a funkcjonowaniem przepompowni. Kolejno organ przytoczył ustalenia opinii biegłych w zakresie rozmiaru kosztów. Odnośnie ich podziału organ wskazał, że osoby fizyczne są dzierżawcami stawów od Agencji Nieruchomości Rolnych. Wskutek włączenia stawów w obszar Natura 2000 dzierżawcy ponoszą znaczne straty hodowlane (ryb i paszy), dlatego nie powinni jako jedyni uczestniczyć w kosztach. Równorzędne korzyści z piętrzenia wody odnoszą instytucje, które administrują obszarami ochrony przyrodniczej oraz są głównymi użytkownikami i decydentami zagospodarowania terenu, są to Dyrektor DZPK i Regionalni Dyrektorzy OŚ we W. i G.. Następnie organ podał sposób podziału kosztów między te podmioty. Kryteria podziału wynikają z niemal równorzędnych korzyści. Utrzymywanie obszarów chronionych trudno jednak przełożyć na wymiar finansowy. Przyjmując jego wielkość na 30% należało koszty rozdzielić proporcjonalnie do zajmowanej powierzchni. Organ pierwszej instancji odniósł się do argumentacji stron. Według Dyrektorów RDOŚ opinia biegłego nie może być jedyną podstawą do obciążenia kosztami. Do zadań tych jednostek organizacyjnych nie należy utrzymywanie urządzeń wodnych. Nie odnoszą one korzyści z funkcjonowania pompowni. Nie są więc stronami w nin. sprawie. Przepompownia przynosi korzyści rolnikom, zaś na przyrodę oddziaływuje negatywnie powodując osuszanie terenu i degradację siedlisk. Podobne zarzuty sformułował Dyrektor DZPK, będącego wojewódzką samorządową j.o. Marszałka Województwa Dolnośląskiego - jednostką budżetową funkcjonującą w oparciu o ustawę o finansach publicznych. W zakresie działania j.o. nie ma zadania utrzymania urządzenia, zaś pompownia oddziaływuje niekorzystnie na siedliska. Ograniczając ten niekorzystny wpływ DZPK wykonał w 2007r. przedsięwzięcie "Przerzut wody z przepompowni O. na terenie użytku ekologicznego P.I". Zdaniem organu piętrzenie na jazie jest zbieżne z celami ochrony obszarów i zasobów przyrodniczych. Zbudowana 30 lat temu przepompownia zapewnia utrzymanie warunków wodnych zgodnych z zagospodarowaniem odwadnianego terenu. W odwołaniu od tej decyzji RDOŚ we W. zarzucił naruszenie art. 64 ust. 1 a ustawy przez błędne uznanie Dyrektora tej j.o. za odnoszącego korzyści oraz art. 7, art. 77§1, art. 80 i art. 107§3 k.p.a. przez ograniczenie postępowania do przeprowadzenia dowodu z opinii biegłych i jej bezkrytyczną ocenę. Dyrektor RDOŚ jest organem administracji rządowej – niezespolonej realizującym zadania określone w art. 131 ustawy o ochronie przyrody (Dz. U. z 2013r., poz. 627), do których należy ochrona i zarządzanie obszarami Natura 2000 i innymi formami ochrony przyrody (rezerwat przyrody). Nadzór nad tymi formami ochrony (art. 13 i art. 27 a cyt. ustawy) nie oznacza, że RDOŚ administruje zasobami. Nie reprezentuje również właściciela – Skarbu Państwa. Nie ma podstawy ustawowej do nałożenia na odwołującego się obowiązku udziału w kosztach utrzymania urządzeń wodnych. W odwołaniu skarżących osób fizycznych podniesiono, że decyzja wydana została na podstawie już nieobowiązującej decyzji z 1983r.. Nie wiadomo, czy koszty zostały obliczone rzetelnie. Istnienie na terenie stawów ścisłego rezerwatu przyrody powoduje straty, które wymagają rekompensaty, nie ma zaś podstaw do obciążenia hodowców kosztami. Przepompownię należy raczej zlikwidować, skoro osusza tereny podlegające ochronie. Dyrektor DZPK zarzucił, że do jego zadań należy ochrona zasobów przyrody i identyfikacja zagrożeń dla parku krajobrazowego (art. 107 ustawy o ochronie przyrody, §14 ust. 1 pkt 4 rozporządzenia Dz. U. z 2005r. Nr 94, poz. 794). Z tej racji wiadomo mu, że pompownia wpływa niekorzystnie na tereny chronione, przede wszystkim użytek ekologiczny P.. Organ w ogóle nie rozważył jakie podmioty odnoszą korzyści z pompowni. Nie wskazał podstawy prawnej do obciążenia kosztami Zespołu. Stawy należą do Agencji Nieruchomości Rolnych Oddział Terenowy we W.. Nie sprawdzono rozmiaru kosztów. Nieuzasadnione było stanowisko, że właściciel lub dzierżawcy stawów ponoszą straty wskutek istnienia różnych form ochrony przyrody. Został naruszony art. 63 ustawy. Sposób eksploatacji cieków wodnych zwiększa koszty skarżącego. Korzyści odnoszą przede wszystkim dysponenci stawów i rolnicy. Pompownia stanowi urządzenie melioracji podstawowej i należało ocenić jej status prawny w kontekście rozporządzenia z dnia 22 listopada 2006r. w sprawie sposobu ustalania obszaru, na który wywierają korzystny wpływ urządzenia melioracji wodnych szczegółowych. W odwołaniu Dyrektora RDOŚ w G.zarzucono, że nie odnosi on korzyści i dlatego nie jest stroną. Ponadto organ traktował jako stronę RDOŚ a nie Dyrektora tej j.o. Udział Dyrektora został w postępowaniu pominięty. Stawy rybne, jaz i przepompownia nie znajdują się na obszarze województwa l.. Skarżący nie administruje obszarem Natura 2000. Jego zadania wynikają z art. 131 ustawy z dnia 3 października 2008r. (Dz. U. z 2013r., poz. 1235). Nadzoruje jedynie właściwy stan ochrony siedlisk przyrodniczych i gatunków objętych ochroną (art. 27 a ust.2 ustawy o ochronie przyrody Dz. U. z 2013r., poz. 627). Straty ponoszone przez dzierżawcę stawów reguluje ustawa o ochronie przyrody, co znajduje się w kompetencji Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska we W.. Zaskarżoną decyzją organ utrzymał powyższą decyzję w mocy. Jak wskazał, utrzymywanie urządzeń melioracji wodnych podstawowych (art. 71 ust. 1 pkt 6 w zw. z art. 70 ust. 1 prawa wodnego) należy do marszałka województwa jako zadanie z zakresu administracji rządowej (art. 75 tej ustawy).Dlatego DZMiUW jako jednostka podległa Marszałkowi Województwa D. mógł wystąpić o zastosowanie art. 64 ust. 1 a. Jest to postępowanie niezależne od postępowania w sprawie pozwolenia wodnoprawnego. Nie miało związku z pozwoleniami udzielonymi w 1983r. dla Z.lub w 2013r. dla M. M. i J. G.. Wobec zarzutów odwołań organ zbadał posiadanie przymiotu strony przez podmioty wskazane w decyzji pierwszej instancji. Według statutu, DZPK we W. jest wojewódzką samorządową jednostką organizacyjną finansowaną przez Samorząd Województwa D.. Do zadań dyrektora parku krajobrazowego (art. 105 ust. 1 i 4 ustawy o ochronie przyrody) należy ochrona przyrody, walorów krajobrazowych i współdziałanie w tym zakresie z j.o. i osobami. Według art. 16 ust. 1 park krajobrazowy to obszar chroniony. Bezpośredni jest związek pomiędzy korzystaniem z piętrzenia wody na jazie dla potrzeb stawów a koniecznością funkcjonowania przepompowni, więc ich dzierżawcy mają interes faktyczny przy korzystaniu z funkcjonowania pompowni. Posiadanie przymiotu strony przez Regionalne Dyrekcje, a tym samym przez Regionalnych Dyrektorów wynika ze statutów nadanych rozporządzeniami z dnia 10 listopada 2008r. – RDOŚ jest urzędem administracji rządowej i państwową jednostką budżetową. Dyrektor sprawuje nadzór nad obszarem Natura 2000 (art. 27 a ust. 2 ustawy o ochronie przyrody), zaś według art. 32 ust. 3 koordynuje funkcjonowanie obszarów Natura 2000. Te przepisy prawa materialnego dają możliwość rozstrzygania o obowiązkach tych instytucji. Według art. 36 nie podlega ograniczeniu działalność związana z utrzymaniem urządzeń służących bezpieczeństwu powodziowemu (np. przepompownia), zaś według art. 39 koszty funkcjonowania obszarów są finansowane m.in. z budżetu państwa, j.s.t. i funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej. Aby na tym terenie mógł istnieć obszar Natura 2000 i P. Park Krajobrazowy niezbędne jest piętrzenie wody na jazie oraz związane z tym funkcjonowanie przepompowni. Dzierżawcy odnoszą korzyści z piętrzenia wody i przepompowni, która ogranicza niekorzystne skutki piętrzenia. Dla innych wskazanych podmiotów korzyścią jest umożliwienie istnienia i zachowania we właściwym stanie obszaru Natura 2000 i P. Parku, co jest spójne z celami określonymi przepisami prawa dla tych podmiotów. Na terenie tym istnieje oprócz jazu na km 21+180 rzeki S. oraz przepompowni na km 22 + 450 ponadto rów "A", sieć rowów oraz rów "S." prowadzące wody z łąk, ponadto doprowadzalniki wody do stawów rybnych. Rów "A" o długości 7180 m odbiera wody przesiąkowe, które są przepompowane przez zbiornik wyrównawczy do rzeki lub na polder nr 1. Przepompownia położona jest na terenie użytku ekologicznego Bagna P.. Korzyści z piętrzenia wody odnoszą dzierżawcy stawów, DZPK (opieka w imieniu Skarbu Państwa nad obszarem P. Parku Krajobrazowego), RDOŚ (zarządzanie obszarem Natura 2000), gdyż odpompowywanie jest niezbędne dla istnienia obszarów chronionych. Udział z filtracji według biegłych wynosi 58 % całkowitego dopływu do przepompowni i w tym stosunku koszty powinni ponieść korzystający z piętrzenia, zaś pozostałe obciążają wnioskodawcę. Biegli i strony trafnie wskazują, że każdy podział kosztów i każde kryterium podziału można uznać za niesprawiedliwe i nieprecyzyjne, jednak potrzeba istnienia przepompowni jest bezsporna, a służy ona nie tylko stawom hodowlanym, ale ponadto zapewnia istnienie obszarów cennych przyrodniczo. Organ nie znalazł podstaw do podważenia opinii biegłych. W celu ustalenia podmiotów odnoszących korzyści niezbędne było powołanie biegłych. W pierwszej instancji nie dopuszczano się uchybień procesowych. Koszty poniesione zostały ustalone przez biegłych niewadliwie. W skargach do sądu administracyjnego DZPK zarzucił naruszenie art. 64 ust. 1 a prawa wodnego przez nierzetelne ustalenie podmiotów odnoszących korzyści i pominięcie rolników oraz podmiotów samorządowych, niepoddanie analizie art. 64 ust. 6 tej ustawy i art. 132 ust. 2 pkt 2 c oraz zarzucił niewyjaśnienie sposobu wykorzystania pompowni w stosunku do zadań statutowych skarżącego, a ponadto błędne ustalenia odnośnie lokalizacji urządzenia i kosztów jego utrzymania oraz w zakresie uznania skarżącego jako odnoszącego korzyści. Skarżący powtórzył wywody zawarte uprzednio w odwołaniu. Organ nie wskazał materialnoprawnego źródła interesu prawnego skarżącego. Należało ustalić i rozważyć podstawy do stosowania art. 64 ust. 2 pkt 2 b i c ustawy. Organ nie uwzględnił, że formy ochrony przyrody na tym terenie nakładają się na siebie. Ochrona przyrody nie oznacza uzyskiwania korzyści. Biegli ustalili w opinii podmioty odnoszące korzyści z piętrzenia wody. Jaz to urządzenie melioracji podstawowych przynależne Marszałkowi Województwa D. i administrowane przez Agencję Nieruchomości Rolnych Skarbu Państwa oraz użytkowane przez dzierżawców stawów hodowlanych. Piętrzenie wywołuje konieczność funkcjonowania pompowni, więc odnoszący korzyści z piętrzenia powinni ją utrzymywać. DZPK nie ma nic wspólnego z jazem. Koszty eksploatacji pompowni zostały zawyżone. Pompownia jest nieefektywna. Jej funkcjonowanie jest sprzeczne z celami ochrony przyrody. Korzyść przyrodnicza jest niemierzalna. Korzyści odnoszą okoliczne gminy i rolnicy. Skarżący jest jednostką budżetową i nie ma możliwości ponoszenia kosztów niezwiązanych z jej działalnością statutową. Należało uwzględnić art. 38 ustawy. Skarżące osoby fizyczne podtrzymały zarzuty odwołania. W innych postępowaniach organ odmawia im przymiotu strony, uznając za stronę Agencje jako właściciela gruntu. Dzierżawcy stawów płacą Agencji czynsz i Agencja powinna być obciążona kosztami. Dyrektor RDOŚ w skargach nadal twierdzili, że nie odnoszą korzyści z pompowni i zarzucili brak wskazania materialnoprawnej podstawy obciążenia ich obowiązkiem oraz nieodniesienia się do odwołań w całości. Nastąpiło naruszenie art. 64 ust. 1 a ustawy i art. 107§3 k.p.a. Funkcje jazu i pompowni nie mają nic wspólnego z celami ochrony przyrody. Niezrozumiałe było powołanie art. 36 i art. 39 ustawy o ochronie przyrody. Opinia biegłych nie dowodzi, że RDOŚ odnosi korzyść z przepompowni. Pozwolenie wolnoprawne nie ustala obowiązku uczestniczenia w kosztach utrzymania urządzenia wodnego, a w nin. sprawie ten sam organ ustalił ten obowiązek. Nie wynika on w szczególności z art. 27 a ust. 2 ustawy o ochronie przyrody i art. 131 ustawy z 2008r. Obszar w części położonej w woj. lubuskim nie podlega oddziaływaniu jazu i pompowni. Dyrektor RDOŚ we W. zarzucił dodatkowo naruszenie art. 124 ust. 1 ustawy z 2008r. w związku z §2 statutu oraz art. 13 ust. 3 i art. 32 ust. 3 ustawy o ochrony przyrody. Wadliwe było utożsamianie Regionalnej Dyrekcji i Regionalnego Dyrektora. Sprawowanie nadzoru nad formami ochrony przyrody nie oznacza, że podmioty te administrują zasobami przyrodniczymi lub reprezentują właściciela nieruchomości. Rezerwatem zarządzają Nadleśnictwo P., Agencja Nieruchomości Rolnych, DZM i UW we W. lub Starosta P.. Cel funkcjonowania pompowni wynika z art. 71 ust. 1 pkt 6 ustawy Prawo wodne. W odpowiedzi na skargi organ wniósł o ich oddalenie w oparciu o dotychczasową argumentację. Piętrzenie wody pozwala na zaopatrzenie stawów w wodę. Istnienie stawów wpływa na środowisko i ukształtowało obszary chronione. Praca przepompowni jest niezbędna dla zachowania obszaru Natura 2000 i Parku Krajobrazowego. Ochrona rolników przed stratami nie oznacza ich korzyści. Piętrzenie wody pozostaje również w bezpośrednim związku z działalnością dzierżawców. Opisane sprawy zostały połączone do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia (art. 111§2 p.p.s.a.). Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuję : W dziale IV ustawy z dnia 18 lipca 2001r. – Prawo wodne (Dz. U. z 2012r., poz. 145) pn. Budownictwo wodne w art. 63 ust. 1 wskazano, że przy utrzymywaniu urządzeń wodnych należy kierować się zasadą zrównoważonego rozwoju, a w szczególności zachowaniem dobrego stanu wód i charakterystycznych dla nich biocenoz oraz biologicznych stosunków w środowisku wodnym i w terenach podmokłych. Według art. 64 ust. 1 utrzymywanie urządzeń wodnych polega na ich eksploatacji, konserwacji oraz remontach w celu zachowania ich funkcji. Zgodnie ust. 1 a tego artykułu "W kosztach utrzymywania urządzeń wodnych uczestniczy ten, kto odnosi z nich korzyści; ustalenia i podziału kosztów dokonuje na wniosek właściciela urządzenia wodnego, w drodze decyzji, organ właściwy do wydania pozwolenia wodnoprawnego". Według ust. 1 b podstawą do stwierdzenia wygaśnięcia tej decyzji jest stwierdzenie trwałego ustania odnoszenia korzyści z urządzeń wodnych. Do urządzeń melioracji wodnych podstawowych zalicza się m.in. stacje pomp, jeżeli służą polepszeniu zdolności produkcyjnej gleby, ułatwienia jej uprawy oraz ochronie użytków rolnych przed powodziami (art. 71 ust. 1 pkt 6 i art. 70 ust. 1 tej ustawy). Urządzenia te stanowią własność Skarbu Państwa (art. 72 ust. 1). Do urządzeń melioracji wodnych szczegółowych zalicza się m.in. rowy wraz z budowlami związanymi z nimi funkcjonalnie (art.73). Utrzymywanie urządzeń melioracji wodnych podstawowych należy do marszałka województwa jako zadanie z zakresu administracji rządowej (art. 75). Skierowanie wniosku, o którym mowa w art. 64 ust. 1 a p.w. oznacza zgłoszenie (dochodzenie) roszczenia cywilnoprawnego do organu właściwego do jego rozpoznania. Organ ten rozstrzyga zatem sprawę cywilną. W orzecznictwie sądów powszechnych (orzeczenie V CSK 156/09) określa się to roszczenie cywilnoprawne jako "roszczenie między równorzędnymi podmiotami prawa cywilnego na tle korzystania z rzeczy stanowiącej własność jednego z nich", które dotyczą "wydatków poniesionych z tego tytułu (podatki, koszty przeglądów, koszty obsługi i konserwacji, koszty amortyzacji, koszty zarządu i ubezpieczeń)". Utrzymywanie urządzeń wodnych jak wskazano oznacza ich eksploatację, konserwację i remonty. Są to wszelkie urządzenia służące kształtowaniu zasobów wodnych i korzystaniu z nich (brzmienie art. 9 ust. 1 pkt 19 p.w.). W literaturze prawniczej omawiany jest publicznoprawny status tych urządzeń oraz prywatnoprawne elementy pojęcia urządzeń wodnych (B. Rakoczy i inni "Wybrane problemy prawa wodnego" w Lex), traktowane jako zagadnienia nadzwyczaj skomplikowane i pełne niejasności. Rozważania te prowadzone są w aspekcie przedmiotowym, nie zaś podmiotowym, które stanowi istotę nin. sprawy. Nie ma więc obecnie potrzeby szerszego omówienia tych zagadnień. Nawiązanie do tych omówień zostało tutaj dokonane raczej dla zwrócenia uwagi, z jak złożoną problematyką prawną uporać się musi organ administracji publicznej rozpoznając zasadność roszczenia cywilnoprawnego. Można dodać, że regulując tę problematykę w tak lakoniczny i niejasny sposób, ustawodawca nie przewidział przeniesienia sporu w dalszym stadium postępowania do sądu powszechnego. Odrywając się na moment do rozważań istotnych w nin. sprawie należy wspomnieć o pokrewnej problematyce utrzymywania wód (art. 21 ust. 1 p.w.), któremu służą urządzenia wodne (por. Komentarz do art. 21 B. Rakoczego w Lex). W tym zakresie komentator stwierdza, że z ustawy nie wynika, na czym ma polegać obowiązek utrzymywania wód. Proponuje zróżnicowanie jego znaczenia w odniesieniu do jednostek (osób prywatnych) oraz do podmiotu publicznego. Omawiając kwestię podziału kosztów utrzymania (art. 21 ust. 2 p.w.) Komentator zastanawia się, jaki jest zakres kognicji organu wydającego decyzję ustalającą proporcje podziału. Czy przy określaniu rozmiaru kosztów organowi wolno badać zasadność poniesionych wydatków i czy wolno mu zmieniać proporcje, jeśli obowiązek utrzymywania był wykonywany niewłaściwe. Organ zapewne może uwzględnić, czy obowiązki właściciela zostały wykonane prawidłowo. W tym bowiem przypadku korzyści będą mniejsze, to i partycypcja w kosztach powinna być mniejsza. Jednak według Komentatora spór o zasadność poniesionych kosztów należy jedynie do drogi sądowej. Można zasygnalizować, że żadnych już wątpliwości czy zagadnień spornych nie dostrzegł autor komentarza do art. 64 p.w. (Z. Bukowski, tamże), który jedynie odnotowuje postanowienie V CSK 156/09 (nazywane również wyrokiem) z glosą M. Tyburka z PPOŚ z. 3 z 2011r. s. 27-39. Należy jeszcze zaznaczyć, że według poglądów orzecznictwa sądowoadministracyjnego "własność wody nie przekłada się automatycznie na własność urządzeń wodnych" (wyroki II OSK 1874/07, II OSK 1654/09 i II SA/Łd 322/11 omówione w op. cit. " Prywatnoprawne elementy ..."). Można jeszcze wzmiankować o brzmieniu art. 49 k.c. Jak wiadomo, ustawa nie precyzuje, o jakich korzyściach stanowi (oprócz art. 64 ust. 1 a ponadto w art. 21 ust. 2, art. 68 ust. 1, art. 77 ust. 2, art. 128 ust. 2 pkt 3, art. 131 ust. 2 a i art. 171 ust. 1 p.w.). Nie mogą mieć tutaj znaczenia pojęcia ogólne lub potoczne "korzyści" (np. Słownik poprawnej polszczyzny PWN 2000 s. 362), która może być majątkowa lub niemajątkowa, zaś "korzystać" to robić z czegoś użytek lub otrzymywać coś lub pobierać z czegoś pożytek, zarabiać na czymś. W powoływanej glosie przypuszczenia w tym zakresie snuje M. Tyburek, że "stosunkowo łatwo jest ustalić te podmioty, które osiągają jakąś korzyść z urządzeń wodnych" dlatego "zasadnym jest wprowadzenie kryterium uzyskiwania z tych urządzeń bezpośredniej korzyści, a to pozwoli na pewne ograniczenie zakresu podmiotowego jedynie do tych kategorii podmiotów, które rzeczywiście powinny ponosić koszty utrzymania urządzeń wodnych". Autor wcześniej zaznacza, że funkcją roszczenia z art. 64 ust. 1 a p.w. jest ustalenie kosztów utrzymania urządzeń wodnych pomiędzy podmiotami, które posiadają dane urządzenie wodne zgodnie z prawem. Roszczenie to zbliża się treściowo z rozliczeniem pomiędzy współwłaścicielami. Gdyby miało z tego wynikać, że zdaniem Autora przesłanką roszczenia jest współposiadanie (lub posiadanie) urządzenia, to byłby to wniosek przedwczesny, gdyż dalej pyta, czy hipoteza przepisu obejmuje podmioty, które wprawdzie nie posiadają tytułu prawnego do danego urządzenia, lecz urządzenie to zapewnia im określone korzyści i daje odpowiedź twierdzącą. Według glosatora kryterium udziału w korzyściach z urządzeń jest wystarczające dla ustalenia udziału w kosztach. Koszty utrzymania ponosi właściciel urządzenia lub ten, który z niego korzysta, co byłoby oczywiste, więc ustawodawca zamierzał wprowadzić odmienne zasady ponoszenia kosztów utrzymania urządzeń wodnych. Kolejno jednak Autor pisze, że zakres podmiotowy roszczenia obejmuje rozliczenia nie tylko między posiadaczem a właścicielem, ale także między współwłaścicielami (lub podmiotami, które wspólnie poniosły nakłady – zapewne w sensie wydatki). W sumie nie wiadomo, czy zdaniem glosatora adresatem obowiązku powinien być posiadacz (współposiadacz) urządzenia, czy każdy, który odniósł korzyść z jego funkcjonowania, co częściowo usprawiedliwia przedmiot glosy – rozróżnienie pomiędzy roszczeniem uzupełniającym a roszczeniem z art. 64 ust. 1 a p.w. Nadal jednak organ, nawet po wnikliwym rozważeniu wszystkich wchodzących w rachubę przepisów prawnych oraz ich omówień w orzecznictwie sądowym i literaturze prawniczej, nie może mieć pewności kim konkretnie ma być ten, który odniósł korzyści z urządzenia wodnego. Mógłby jedynie uwzględnić, że korzyść ta powinna być bezpośrednia i trwała (sugestia M. Tyburka i brzmienie art. 64 ust. 1 b p.w.). Nie ma już pewności, czy ma to być wspólne korzystanie, czy raczej odnoszenie korzyści niezależne od władania urządzeniem. Niewątpliwie powinna to być korzyść o charakterze majątkowym. Kryterium to może być przydatne przy rozważaniu, jaki jest charakter korzyści odnoszonych przez jednostki organizacyjne z zakresu ochrony przyrody, a polegających na utrzymaniu lub wspomaganiu rozwoju zasobów przyrodniczych. Czy zasoby te wchodzą w skład majątku tych jednostek organizacyjnych, a ich degradacja lub pomnażanie ma wpływ na ten majątek. Być może organ wydający pozwolenie wodnoprawne powinien mieć rozeznanie w treści pojęcia korzyści, skoro "w razie potrzeby" w pozwoleniu określa się "obowiązek uczestniczenia w kosztach utrzymania urządzeń wodnych, stosownie do odnoszonych korzyści" (art. 128 ust. 2 pkt 3 p.w.).Istotne byłoby rozważenie, czy korzyści, o których mowa, powinny być rodzajowo zbieżne z korzyściami uzyskanymi przez właściciela urządzenia wodnego, czy też wchodzą w rachubę ponadto korzyści odmienne, swoiste dla odnoszącego korzyść niewłaściciela oraz na ile powinien istnieć związek pomiędzy nimi a celami funkcjonowania urządzenia. Można sobie wyobrazić istnienie korzyści niezwiązanych z celami urządzenia, obojętnych dla jego właściciela. Czy zatem i wówczas mógłby on skutecznie domagać się od takiego przypadkowo korzystającego z urządzenia partycypacji w kosztach utrzymania urządzenia. Pozostając w ramach instytucji pozwolenia wodnoprawnego wspomnieć jeszcze należy o art. 123 ust. 2 i 3 p.w. W nawiązaniu do niektórych przytoczeń stron należy wskazać, że prawo wodne w sposób szczególny reguluje status stron postępowania w sprawie pozwolenia wodnoprawnego, zatem posiadanie bądź nie przymiotu strony w takie sprawie nie ma znaczenia dla oceny, czy dany podmiot jest stroną innej sprawy, przykładowo z art. 64 p.w.(na temat szczegółów patrz K. Szuma Komentarz do art. 127 p.w. w Lex). Trzeba odnotować, że sądy powszechne również nie zawsze radzą sobie z właściwym doborem lub oznaczeniem stron w procesach na tle prawa wodnego (patrz wyroki I A Ca 33/13 i 603/13 w Lex). Przechodząc do omówienia strony podmiotowej nin. sprawy wskazać należy na błędne założenia przy podejściu organu do tej kwestii. Problematyka strony postępowania jako elementu podmiotowego sprawy ma charakter materialnoprawny. Zagadnienia materialnoprawne organ rozpoznający sprawę ma rozstrzygnąć samodzielnie, nie zaś poprzez dowód z opinii biegłego. Wiadomości specjalne posiadane przez biegłego mogą pomóc w ustaleniu faktycznych przesłanek ocen, ale nie dają się wykorzystać do uzasadnienia oceny o posiadaniu przez dany podmiot przymiotu strony. Trzeba wskazać, że przepisy art. 28, a tym bardziej art. 29 k.p.a. nie mają znaczenia samodzielnego i wystarczającego do wskazania strony. Przepis art. 29 k.p.a. nawet nie zawęża kręgu podmiotów mogących być stronami z uwagi na posiadanie pewnych cech (znamion). O tym, kto jest stroną decyduje ustawodawca, albo przez nazwanie pewnego tworu stroną w sposób wyraźny, albo przez przypisanie mu możności posiadania interesu prawnego (uprawnienia lub obowiązku). Dlatego ustawa może nazwać stroną jednostki organizacyjne niepaństwowe lub niesamorządowe albo element struktury jednostki organizacyjnej i nie ma znaczenia, że takie strony nie zostały wymienione w art. 29 k.p.a.. Nie należało więc pytać biegłych, kto jest stroną (kto odnosi korzyści z urządzenia wodnego), lecz ustalić samodzielnie krąg podmiotów uzyskujących korzyści i jeszcze dookreślić jakiego rodzaju (bezpośrednie, trwałe, majątkowe konkretnie itp.) oraz zlecić biegłym sprawdzenie i skonkretyzowanie przesłanek faktycznych tych domniemań. Przepis art. 29 k.p.a. mógłby mieć jedynie takie znaczenie, że stroną powinna być jednostka organizacyjna, nie zaś jej organ (chyba że jak zaznaczono, ustawa stanowi inaczej). Dlatego nie była zrozumiała argumentacja RDOŚ, że stroną powinien być dyrektor tej jednostki, a nie ona sama, zaś postępowanie z udziałem jednostki pomijało stronę, tj. dyrektora. Być może wskazanie w decyzji dyrektorów jednostek organizacyjnych zamiast tych jednostek, było uchybieniem nieistotnym, skoro i tak w konsekwencji oznaczało te jednostki. Jednak nie należy mylić podmiotowości prawnej organu jako nośnika kompetencji (możności działania) lub adresata zadań (powinności do spełnienia) oraz jednostki organizacyjnej (której organ jest elementem) jako ewentualnej strony. Mają więc rację skarżący, że organ powinien najpierw dokonać wnikliwej wykładni konkretnej materialnoprawnej podstawy prawnej nakładanego obowiązku, gdyż dopiero w konsekwencji i wraz z wskazanymi podstawami mógł dany podmiot uznać za stronę w rozumieniu art. 28 k.p.a., a jeszcze dodatkowo (nie zawsze koniecznie) powiązać ten podmiot z przykładowym katalogiem podmiotów ujętym w art. 29 k.p.a.. Niewątpliwie wskazanie tych podstaw i ich omówienie powinno stanowić niezbędny element uzasadnienia decyzji (art. 107§3 k.p.a.), którego brak stanowi istotne uchybienie procesowe. Niektóre kwestie szczegółowe zostały omówione w dostępnym orzecznictwie sądowym. Przykładowo w wyroku II OSK 845/06 zawarto pogłębiony wywód prawny na temat jednostki organizacyjnej jako strony i jednocześnie adresata obowiązku. Nie ma znaczenia, że ta konkretnie sprawa dotyczyła stosowania innej ustawy. Organ dołączył do akt sprawy i omówił przepisy ustrojowe dotyczące jednostek organizacyjnych, na które nałożył obowiązki. Być może celowe byłoby dołączenie ponadto podobnych przepisów lub pełnomocnictw dotyczących wnioskodawcy, dla ustalenia jego powiązania prawnego z marszałkiem województwa (por. cyt. art. 75 p.w., a nawet zał. nr 3 do rozporządzenia wykonawczego do art. 11 p.w. Dz.U. z 2003r. Nr 16, poz. 149). Regionalny dyrektor ochrony środowiska wymieniany jest jako organ ochrony przyrody (art. 91 ustawy o ochronie przyrody Dz. U. z 2013r., poz. 627), organ administracji do spraw ochrony środowiska (art. 376 POŚ Dz. U. z 2013r., poz. 1232), zaś pełniej o jego zadaniach stanowią art. 123 i nast. ustawy środowiskowej z 2008r. (Dz. U. z 2013r., poz. 1235). Jest on zatem organem administracji rządowej niezespolonej, właściwym do realizacji zadań, o których mowa w art. 131 ust. 1, na obszarze województwa (art. 123). Wykonuje swoje zadania przy współpracy z dyrektorami parków krajobrazowych lub zespołów parków krajobrazowych (art. 124 ust. 1 ). Do zadań tych (art. 131 ustawy środowiskowej) należy m.in. tworzenie i likwidacja form ochrony przyrody oraz ochrona i zarządzanie obszarami Natura 2000 i innymi formami ochrony przyrody, ponadto współpraca z organami j.s.t. w sprawie ochrony przyrody. Z kolei regionalna dyrekcja ochrony środowiska jest państwową jednostką budżetową, o charakterze pomocniczym. Według art. 13 ust. 3 u.o.p. utworzenie rezerwatu przyrody wymaga wydania zarządzenia (aktu prawa miejscowego), w którym określa się m.in. położenie lub przebieg granic, cel ochrony i podmiot sprawujący nadzór nad rezerwatem. Wydaje się, że uściślenie tych danych w materiale nin. sprawy byłoby celowe z uwagi na argumentację stron, niezależnie od jej oceny. Według art. 27 a u.o.p. nadzór nad obszarem Natura 2000 sprawuje regionalny dyrektor ochrony środowiska, który ustala w formie zarządzenia plan zadań ochronnych (art. 28), przy czym na terenie zarządzanym przez Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe, na którym znajduje się obszar Natura 2000, zadania w zakresie ochrony przyrody wykonuje samodzielnie miejscowy nadleśniczy, zgodnie z ustaleniami planu urządzenia lasu (art. 32). Wspomniane formy ochrony przyrody (ponadto parki krajobrazowe) nie tworzą zgodnie z omawianą ustawą jednostki organizacyjnej (jak np. park narodowy). Oczywiście normy zadaniowe nie charakteryzują w pełni sposobów działania i obowiązków tego organu, gdyż te wynikają z podstaw prawnych podejmowanych przez niego czynności. Kolejną jednostką budżetową w rozumieniu ustawy o finansach publicznych (Dz.U z 2013r., poz. 885) jest zespół parków krajobrazowych (art. 106 u.o.p.). Do zadań dyrektora zespołu należy m.in. ochrona przyrody, walorów krajobrazowych oraz wartości historycznych i kulturowych oraz współdziałanie w zakresie ochrony przyrody z jednostkami organizacyjnymi i osobami. W orzecznictwie sadowym omawia się, niekiedy w sposób obszerny, pozycję prawną zespołu oraz możność bycia strona sprawy administracyjnej (patrz wyroki II SA/Wr 462/12, II OSK 2237/12 lub II SA/Łd 707/13).Wyjaśniono tam, że zespół nie włada nieruchomościami objętymi granicami parków. Zespół wykonuje zadania społeczno- organizatorskie w zakresie praw i obowiązków określonych ustawowo, w ramach kompetencji przysługującej samorządowi województwa. Dotyczą one przede wszystkim ochrony zasobów przyrodniczych. W niniejszej sprawie skarżące jednostki budżetowe prowadziły również argumentację związaną z obowiązkiem stosowania zasad gospodarki finansowej wynikających z ustawy o finansach publicznych. Według art. 11 ust. 3 u.f.p. podstawą gospodarki finansowej jest plan dochodów i wydatków (plan finansowy, patrz rozporządzenie MF z dnia 7 grudnia 2010r. Dz. U. Nr 241, poz. 1616). Ustanowione są określone zasady gospodarowania środkami publicznymi (art. 42 i nast. u.f.p.). Nie ma jednak podstaw do wyłączenia tych jednostek z kręgu podmiotów mogących być adresatem roszczeń cywilnoprawnych lub stroną postępowania zmierzającego do ustalenia jej odpowiedzialności cywilnej jedynie dlatego, że ich budżety nie przewidują finansowania określonego wydatku. Z kolei z treści art. 39 u.o.p. wcale nie wynika, że z faktu finansowania działań w tym zakresie ochrony środowiska z budżetu państwa można wnioskować o legitymacji biernej jednostki budżetowej, której zadania związane są z daną formą ochrony przyrody, w postępowaniach prawnych zmierzających do obciążenia jej powinnością zapłaty zwrotu wydatków poniesionych przez inną jednostkę organizacyjną lub osobę, których skutkiem było utrzymanie lub polepszenie stanu danych zasobów przyrodniczych. W sumie istota sprawy i podstawowe zagadnienie wymagające rozstrzygnięcia sprowadza się do dokonania prawidłowej wykładni art. 64 ust. 1 a p.w. w zakresie podmiotów odnoszących korzyści z funkcjonowania urządzenia wodnego. W ocenie Sądu podmiotów tych należałoby poszukiwać wśród osób lub jednostek organizacyjnych mających tytuł prawny do władania nieruchomościami, na które oddziaływuje korzystnie funkcjonujące urządzenie wodne bądź do władania (współwładania) samym urządzeniem (por. art. 3 pkt 13, 20,41 i 44 POŚ w związku z art. 9 p.w.).Dlatego szczegółowe rozważanie pozycji ustrojowej, kompetencji lub zadań skarżących jednostek nie było niezbędne, gdyby miało z nich wynikać w sposób bezpośredni i wyraźny, że to one właśnie mają uczestniczyć w kosztach utrzymania urządzenia wodnego. Materiał ten i argumentacja, tak istota dla organu i skarżących j.o. miały charakter pomocniczy, umożliwiający prawidłową wykładnię art. 64 ust. 1 a p.w.. Trzeba też zaznaczyć, że organ powinien ustalić krąg stron, nie zaś jedynie adresatów rozstrzygnięcia. Ich udział i przytaczana argumentacja byłaby pomocna w ustaleniu podmiotu (podmiotów) odnoszącego korzyści. Wymaga podkreślenia, że ogólnikowość formuły art. 64 ust. 1 a p.w. wprowadza w oceny organu element uznaniowości. Podobne narzędzie przy orzekaniu ma sąd powszechny (art. 322 k.p.c. Dz. U. z 2014r., poz. 101). Należy powtórzyć, że sprawę rozstrzyga organ, a nie biegli. Rozstrzygnięcie poparte wszechstronnym rozważeniem zebranego materiału procesowego (art. 7, art. 80, art. 107§3 k.p.a.) nie narusza prawa. Dlatego, jak zaznaczono, przyczyną uchylenia decyzji były przede wszystkim względy procesowe. Uzasadnione były krytyczne uwagi stron wobec sposobu oceny przez organ dowodu z opinii biegłych. Na samym wstępie opinii biegli zmienili jej przedmiot (k.5 opinii), że chodzi o ustalenie i podział kosztów utrzymania pompowni pomiędzy odnoszących korzyści ze stałego piętrzenia wody na jazie. Została zatem opracowana opinia nie na zlecony biegłym temat, co nie spotkało się z reakcją organu. W zawartych w treści opinii lub dołączonych mapach przedstawiono położenie rezerwatu S., B.i obszaru Natura 2000r. Nie opisano położenia parku krajobrazowego. Nie udokumentowano sposobu nakładania się wzajemnego tych terenów. Nie udokumentowano stanu władania gruntami (k. 6,8,14-16, 38-39 opinii). Jak zaznaczono, funkcjonowanie pompowni nie ma wpływu na zasilanie wodą Bagien P.(k.30). Biegli w zakresie określenia podmiotów przytoczyli same konkluzje. Jak wspomniano, nie była to głównie wada opinii, lecz uchybieniem organu było poprzestanie na tych konkluzjach, bez szczegółowego rozważenia kręgu adresatów przepisu art. 64 ust. 1a p.w.. Dokonując tej oceny organ powinien uwzględnić oceny prawne Sądu, w tym ocenę, że jednostki organizacyjne zajmujące się ochroną przyrody nie odnoszą korzyści w rozumieniu art. 64 ust. 1 a p.w. co do zasady. Z jednej bowiem strony jednostki te powołane są do dbania o zachowanie lub rozwój zasobów przyrodniczych, który może być następstwem różnych zjawisk, w tym działalności ludzkiej np. gospodarczej nie nakierowanej wcale na osiągnięcie tego celu i niezależnej od czynności podejmowanych przez te jednostki. Dlaczego zatem miałyby uczestniczyć w kosztach takiej działalności, wywołującej przypadkowo skutki korzystne dla środowiska. Z drugiej strony jednostki te jako takie nie uzyskują we własnym majątku jakichkolwiek korzystnych zmian z racji pozytywnego oddziaływania cudzego urządzenia na zasoby przyrodnicze. Istnienie i ochrona tych zasobów jest racją bytu takich jednostek, ale przecież nie wolno upatrywać w nich wartości o charakterze majątkowym. Wartość majątkową w jakimś zakresie może stanowić to dla władających lub wykorzystujących gospodarczo dany teren podlegający ochronie, ale chroniony z uwagi na jego wartości przyrodnicze, a nie gospodarcze. Odnośnie skarżących dzierżawców stawów – osób fizycznych w decyzji wskazano, że posiadają oni "interes faktyczny". Być może była to niezręczność językowa, oczywiste jest bowiem, że posiadacz interesu faktycznego nie jest stroną. Było niewątpliwie, że stawy hodowlane korzystają z zasilania wodą m.in. poprzez pompownię, zaś funkcjonowanie tego urządzenia zmniejsza szkodliwe oddziaływanie piętrzenia wody dla potrzeb stawów na okoliczne grunty rolne. Jednak organ nie rozważył podstawowego zarzutu tych osób, że odnoszącym korzyści jest wydzierżawiający właściciel. Interes prawny dzierżawców w rozmaitych postępowaniach administracyjnych podlega ocenie w konkretnej sprawie, przy czym oceny te w danej sprawie niekiedy nie są jednolite. Być może z ekonomicznego punktu widzenia nie jest istotne, czy dzierżawca będzie ponosił koszty w ramach czynszu, gdy najpierw zapłaci je wydzierżawiający na rzecz właściciela urządzenia, a później obciąży tym dzierżawcę, czy też dzierżawca zapłaci je bezpośrednio właścicielowi urządzenia. Jednak udział w kosztach urządzenia dotyczyć może jednego z tych podmiotów, zaś wybór należało szczegółowo uzasadnić. O ile bowiem można byłoby rozważać, czy dzierżawcom w tej sytuacji należy zapewnić udział w postępowaniu w charakterze stron, to na pewno nie było oczywiste, że jako strony powinni być adresatami obowiązku. Sąd nie sugeruje w tym miejscu istnienia związania organu zakresem podmiotowym wniosku lub potrzeby wyeliminowania z udziału w sprawie dotychczasowych stron, lecz raczej rozszerzenie kręgu stron o podmioty mające tytuł prawny do terenów oraz ich udokumentowanie, a przede wszystkim należyte rozważenie tych interesów (czy prawne, czy dające przymiot adresata decyzji ). W nawiązaniu do zgłoszonych zarzutów wymaga jeszcze wyjaśnienia, że obciążający marszałka województwa i realizowany przez jego j.o. obowiązek utrzymania urządzenia stanowi zaledwie punkt wyjścia do dalszych rozliczeń z podmiotami uzyskującymi korzyści, nie zaś takie rozliczenie wyklucza. Niezależnie od źródła powinności utrzymywania urządzeń, fakt poniesienia związanych z tym wydatków oraz fakt odniesienia korzyści z funkcjonowania urządzenia wodnego, uzasadniają stosowanie art. 64 ust. 1 a p.w. W dalszym postępowaniu organy uwzględnią powyższe wskazania i oceny prawne (art. 153 p.p.s.a.). Dostrzegając naruszenie art. 64 ust. 1 a p.w. w związku z art. 28 k.p.a. oraz art. 7, art. 77§1, art. 80 i art. 107§3 k.p.a. na podstawie art. 145§1 pkt 1 a i c oraz art. 152 p.p.s.a., orzeczono jak w sentencji. O kosztach postępowania orzeczono mając na uwadze art. 200 i art. 210§1 p.p.s.a. J.T.03.11.14r.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło