II SA/Wr 552/11

WyrokWSA we Wrocławiu2011-10-06

Skład orzekający: Mieczysław Górkiewicz, Anna Siedlecka, Julia Szczygielska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ nadzoru budowlanego może wydać nakaz rozbiórki budynku letniskowego wybudowanego bez pozwolenia na budowę pomimo zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i braku dostarczenia przez inwestora wymaganych dokumentów legalizacyjnych?
Ratio decidendi
Organ nadzoru budowlanego ma prawo wydać nakaz rozbiórki obiektu budowlanego wybudowanego bez wymaganego pozwolenia na budowę, jeśli inwestor nie dostarczy w wyznaczonym terminie wymaganych dokumentów legalizacyjnych, niezależnie od trwającej zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Zmiana planu miejscowego nie wymaga zawieszenia postępowania ani powtórzenia postanowienia legalizacyjnego, a organ stosuje prawo materialne obowiązujące w dniu wydania decyzji.
Stan faktyczny
Inwestor wybudował w latach 2002–2006 budynek letniskowy na działce położonej na terenie objętym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, który zakazywał zabudowy mieszkaniowej. Budowa została wykonana bez wymaganego pozwolenia na budowę. Organ nadzoru budowlanego wydał decyzję nakazującą rozbiórkę obiektu, którą następnie uchylił i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Po ponownym rozpatrzeniu organ ponownie nakazał rozbiórkę, wskazując na brak dostarczenia przez inwestora wymaganych dokumentów legalizacyjnych. Inwestor zaskarżył decyzję, podnosząc zarzuty dotyczące zmiany planu miejscowego i terminu na dostarczenie dokumentów.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we W w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Mieczysław Górkiewicz (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Anna Siedlecka Sędzia NSA Julia Szczygielska Protokolant Anna Biłous po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 6 października 2011r. sprawy ze skargi J G na decyzję D Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego we W z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie nakazu rozbiórki wybudowanego bez wymaganego pozwolenia na budowę budynku letniskowego oddala skargę. Decyzją z dnia 5 września 2008 r. organ nadzoru budowlanego nakazał inwestorom (w tym skarżącemu) rozbiórkę wybudowanego bez pozwolenia na budowę budynku letniskowego na działce nr [...] w Z. Organ ustalił, że budowa trwała w latach 2002 – 2006. Wybudowano budynek drewniany na palach drewnianych, parterowy o wymiarach 8,60x10,48m. Domek jest nietrwale związany z gruntem. W ocenie organu nie było podstaw do wdrożenia procedury legalizacyjnej wobec ustaleń zwartych w planie miejscowym – uchwale nr 0150/XLII/311/06 z dnia 19 stycznia 2006 r. (Dz. Urz. Woj. Doln. Nr 54, poz. 890). Działka nr [...] znajduje się na terenie oznaczonym symbolem UT/5 o przeznaczeniu podstawowym – usługi rekreacji i turystyki (funkcje hotelowe i pensjonatowe oraz lokale użytkowe i stadnina koni) oraz uzupełniającym – usługi socjalno-zdrowotne, handlu detalicznego, gastronomia, budynki gospodarcze, garaże, urządzenia towarzyszące i zieleń urządzona. Plan ustanowił zakaz lokalizowania zabudowy mieszkaniowej i mieszkaniowo-usługowej. Według organu nie były dla ocen istotne zapisy poprzedniego planu miejscowego, gdyż nowy plan dopuszcza w ograniczonym zakresie jedynie modernizację, adaptację lub przebudowę. Decyzja o warunkach zabudowy z 1995 r. na rzecz poprzednika prawnego inwestorów nie dotyczyła zabudowy kubaturowej. Decyzja o warunkach zabudowy wydana na rzecz inwestorów w 2003 r. dla inwestycji polegającej na budowie budynku mieszkalnego i gospodarczego w zabudowie zagrodowej utraciła ważność z dniem 31 grudnia 2003 r. Dlatego zgodnie z art. 48 ust. 1 w związku z ust. 2 pkt 1a prawa budowlanego należało nakazać rozbiórkę budynku niezgodnego z ustaleniami obowiązującego planu miejscowego. Decyzją z dnia 29 grudnia 2008 r. organ uchylił powyższą decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. W ocenie organu w sprawie należało stosować art. 48 prawa budowlanego, jednak organ I instancji przedwcześnie uznał obiekt za niezgodny z ustaleniami planu miejscowego. Należało wyjaśnić, czy obiekt może być przeznaczony na działalność inną niż podstawowa, przykładowo jako budynek gospodarczy. Decyzją z dnia 1 marca 2011 r. organ I instancji na podstawie art. 48 ust. 1 i 4 ustawy – Prawo budowlane (Dz. U. z 2010 r. Nr 243, poz. 1623) ponownie nakazał inwestorom (skarżącemu i jego żonie) rozbiórkę budynku letniskowego wraz z przydomową oczyszczalnią ścieków oraz z przyłączem wody i tymczasowym przyłączem energetycznym. Organ ten wskazał, że postanowieniem z dnia 4 maja 2009 r. zobowiązał inwestorów do przedłożenia w terminie 90 dni zaświadczenia burmistrza o zgodności budowy z ustaleniami obowiązującego planu miejscowego, trzech egzemplarzy projektu budowlanego wraz z opiniami, uzgodnieniami, pozwoleniami i innymi dokumentami wymaganymi przepisami szczególnymi oraz zaświadczeniem z art. 12 ust. 7 prawa budowlanego oraz oświadczenia o posiadanym prawie dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Postanowienie doręczono w dniu 5 maja 2009 r. Do dnia wydania decyzji inwestorzy nie przedłożyli tych dokumentów. Podczas kontroli w dniu 30 września 2010 r. ustalono, że nadal na działce nr [...] znajduje się budynek letniskowy z przydomową oczyszczalnią ścieków, przyłączem wody i tymczasowym przyłączem energetycznym. Inwestorzy nie skorzystali z możliwości legalizacji samowoli budowlanej. W odwołaniu inwestorzy wnieśli o uchylenie tej decyzji oraz postanowienia z dnia 4 maja 2010 r. Zarzucili, że pismem z dnia 28 marca 2011 r. przesłali organowi I instancji ,,dokumenty dotyczące nowych ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego z dnia 1 marca 2011 r. obejmującego m.in. działkę nr [...]". Decyzja o rozbiórce była przedwczesna przy wzięciu pod uwagę tych dokumentów. Dostarczenie dokumentów wymienionych w postanowieniu było niemożliwe ze względu na zmiany planu miejscowego, a wszystkie obowiązki powinny być spełnione kumulatywnie. Wyznaczony termin okazał się niewystarczający. Przedmiotowe obiekty służyły tymczasowemu zagospodarowaniu terenu i należało dążyć do ich legalizacji. Zaskarżoną decyzją organ uchylił powyższą decyzję w całości i orzekając co do istoty nakazał skarżącemu jako inwestorowi rozbiórkę wybudowanego bez pozwolenia na budowę budynku letniskowego wraz z przydomową oczyszczalnią ścieków oraz z przyłączem wody zasilającej obiekt oraz tymczasowym przyłączem energetycznym wybudowanym na działce nr [...] w Z. W uzasadnieniu organ podał, że postępowanie w sprawie wszczęte zostało z urzędu w 2007 r. na skutek wystąpienia prokuratora. W oparciu o informacje uzyskane od właściwych organów ustalono, że w odniesieniu do zabudowań na działce nr [...] nie były udzielone zgody na prowadzenie prac budowlanych. Na działce nr [...] usytuowany jest m.in. budynek letniskowy, w którym znajdują się dwie sypialnie, pokój dzienny wraz z aneksem kuchennym oraz łazienka i ubikacja. Budynek o konstrukcji drewnianej posadowiony jest na palach drewnianych, kryty gontem bitumicznym. Jest to obiekt parterowy o wymiarach 8,60x10,48m po obrysie. Posiada instalacje elektryczną, zimnej wody, ciepłej wody, kanalizacji, wentylacyjną, alarmową oraz ogrzewanie kominkiem. Organ opisał szczegółowo przyłącze energetyczne i przyłącze wody. Ustalono, że roboty budowlane zakończono w 2006 r. Według zeznań inwestora na policji, zamówił on w pewnej firmie domek letniskowy i ta firma postawiła go na działce, na palach, jako obiekt nietrwale związany z gruntem. Firma wykonała ekologiczną oczyszczalnię ścieków. Przyznał, że nie starał się o pozwolenie na budowę. W ocenie organu budynek powstał z naruszeniem art. 28 prawa budowlanego, co uzasadniało stosowanie art. 48 tej ustawy. Niewykonanie obowiązków nałożonych na inwestora zgodnie z art. 48 ust. 3 ustawy zobowiązuje zgodnie z art. 48 ust. 4 do nakazania rozbiórki obiektu. Inwestor nie wykonał obowiązku pomimo upływu blisko dwóch lat, przy czym wyznaczony mu termin był odpowiedni. Inwestor nie wnosił o jego przedłużenie. O konsekwencjach nieprzedłożenia dokumentacji został uprzedzony. W ocenie organu inwestorem był wyłącznie skarżący i jedynie do niego powinien być skierowany nakaz rozbiórki. W skardze do sądu administracyjnego skarżący zarzucił naruszenie art. 7 i art. 12 k.p.a. przez niewyjaśnienie okoliczności związanych ze zmianą planu miejscowego, art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. przez niezawieszenie postępowania do czasu zakończenia procedury zmiany planu miejscowego, art. 107 § 3 przez nierozważenie znaczenia zmiany planu miejscowego, a ponadto naruszenie art. 48 w związku z art. 49 prawa budowlanego przez zaniechanie dokonania przez organ własnej oceny odnośnie zgodności samowoli budowlanej z przepisami o planowaniu przestrzennym oraz wyznaczenie zbyt krótkiego terminu w postanowieniu z dnia 4 maja 2009 r., podczas gdy zmianę planu miejscowego uchwalono dnia 29 kwietnia 2010 r. Według skarżącego organ nadzoru budowlanego był zobowiązany do dokonania wstępnej oceny w zakresie zgodności zabudowy z planem miejscowym. Tymczasem w postanowieniu z dnia 4 maja 2009 r. organ ten nie wyraził żadnych ocen, a jedynie wskazał, że ocena zgodności nastąpi w oparciu o zaświadczenie. Na powinność dokonania wstępnej oceny przez organ wskazał NSA w wyroku OSK 396/2009. Procedura zmiany planu miejscowego została uruchomiona uchwałą z dnia 30 czerwca 2009 r. Organ nadzoru budowlanego powinien o tym wiedzieć. Na tej podstawie powinien zawiesić postępowanie w sprawie rozbiórki. Do czasu zakończenia procedury planistycznej nie było możliwe uzyskanie wymaganego zaświadczenia. Nie wiadomo, dlaczego organ ten w ogóle wszczął procedurę legalizacyjną. Organ odwoławczy nie odniósł się do kwestii znaczenia zmiany planu miejscowego, co stanowiło istotne naruszenie art. 7 i art. 107 § 3 k.p.a. O zmianę planu miejscowego wystąpił skarżący. Organ posiadając informację o dokonaniu zmiany planu miejscowego, powinien wydać nowe postanowienie nakładające obowiązek przedłożenia zaświadczenia. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie w oparciu o dotychczasową argumentację. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zarzuty przedstawione w skardze w przeważającej części były w sposób oczywisty nieuzasadnione. Zmiana planu miejscowego stanowi zmianę aktu normatywnego współtworzącego pośrednio podstawę prawną decyzji o nakazaniu rozbiórki. Dlatego dla organu, a kolejno dla sądu administracyjnego mogło być istotne, jakiej treści plan miejscowy obowiązywał w dacie wydania zaskarżonej decyzji. Byłoby to istotne przede wszystkim wtedy, gdyby podstawę materialnoprawną decyzji o rozbiórce stanowiła niezgodność samowoli budowlanej z planem miejscowym. Okoliczności faktyczne związane z nowelizacją prawa materialnego wymagającego rozważenia przy wydawaniu decyzji nigdy nie wymagają wyjaśnienia i nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia. Istotna jest treść prawa materialnego stosowanego przez organ. Organ stosuje to prawo w kształcie obowiązującym w trakcie podejmowania decyzji. Załatwienie sprawy przez wydanie decyzji powinno zaś nastąpić niezwłocznie po zakończeniu postępowania wyjaśniającego, czyli najwcześniej kiedy staje się procesowo wymagane rozstrzygnięcie sprawy. Dlatego organ nie ma powodu wyczekiwać, że być może nastąpi korzystna dla strony zmiana stanu prawnego sprawy, a tym bardziej dać temu oczekiwaniu wyraz w postaci zawieszenia postępowania. Dlatego wręcz niezrozumiale były zarzuty naruszenia art. 7, art. 12 lub art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. Należy dodać, że w trakcie postępowania skarżący nie wniósł o zawieszenie tego postępowania z powołaniem się na wszczęcie procedury planistycznej. Gdyby wniósł o to, zaś organ nie wydał postanowienia dotyczącego kwestii zawieszenia, to decyzja byłaby przedwczesna. Zagadnienia zawieszenia postępowania organ nie powinien rozważać z urzędu, zaś jego pominięcie nie stanowiło żadnego uchybienia procesowego. Wymagało natomiast rozważenia przez Sąd, czy pominięcie przez organ zmiany planu miejscowego (nie wchodzącego oczywiście w skład podstawy faktycznej decyzji, gdyż prawo materialne nie jest faktem procesowym) stanowiło uchybienie opisane w art. 145 § 1 p.p.s.a. Przy podejmowaniu przez Sąd rozważań odnośnie treści prawa miejscowego obowiązującego w dniu wydania zaskarżonej decyzji, ich istotą będzie kontrola zgodności tej decyzji z prawem materialnym lub procesowym, nie zaś ocena a tym bardziej ustalanie stanu faktycznego sprawy administracyjnej. Fakty ustala organ, Sąd związany jest stanem faktycznym ustalonym przez organ i samodzielnie żadnych ustaleń faktycznych nie dokonuje. Nie wyklucza to rozważenia aktualnej na dzień decyzji treści planu miejscowego w nawiązaniu do stanu prawnego sprawy oraz ustaleń faktycznych dotyczących rodzaju obiektu budowlanego wybudowanego samowolnie. Dlatego w dalszej części rozważań poruszona zostanie problematyka art. 107 § 3 k.p.a. i art. 48 prawa budowalnego w nawiązaniu do art. 145 § 1 p.p.s.a. Odnosząc się nadal wyłącznie do zarzutów zawartych w skardze wskazać należy na bezpodstawność znajdującego się tam wywodu prawnomaterialnego, nie mającego znaczenia w nin. sprawie. Skarżący pomija, że kontroli sądowej podlega decyzja odwoławcza, zatem krytyka postępowania pierwszej instalacji nie ma znaczenia bezpośredniego, lecz powinna odbywać się poprzez wytykanie organowi odwoławczemu pominięcia pewnych uchybień organu niższego stopnia lub nieusunięcia tych uchybień własnym działaniem. Odnosząc się do uwag skarżącego na temat uchybień I instancji trzeba wskazać, że przeciwnie niż to twierdzi się w skardze, organ ten dokonał wstępnej oceny zgodności obiektu z prawem miejscowym. Najpierw w 2008 r. zakończył tę wstępną ocenę stwierdzeniem braku podstaw do legalizacji samowoli z uwagi na jej niezgodność z planem miejscowym, zaś ostatnio zmienił zdanie i przyjął wstępnie możliwość legalizacji. Skarżący ma rację, że nie bardzo wiadomo po co w ogóle wszczęto procedurę legalizacji. Wcale nie zalecił tego organ w decyzji przekazującej sprawę do ponownego rozpatrzenia. Ale rozpoczęcie legalizacji było przecież korzystne dla skarżącego. Alternatywą był natychmiastowy nakaz rozbiórki. Dotyczący tego zagadnienia wywód skarżącego również nie był do końca zrozumiały gdyby przyjąć, że skarżący występuje w obronie własnego interesu. Nie był także uzasadniony wywód dotyczący treści postanowienia legalizacyjnego. W postanowieniu zobowiązano skarżącego do złożenia trzech różnych dokumentów. Wcale nie powiedziano, że ma je złożyć jednocześnie. Nie wiadomo więc, dlaczego nie złożył dwóch, o których nie mówił, że zachodziły przeszkody do ich uzyskania. Trzeci dokument dotyczyć miał zaświadczenia o zgodności samowoli z aktualnym planem miejscowym. W odwołaniu skarżący napisał niejasno, że nowy plan miejscowy pochodzi z dnia 1 marca 2011 r. Tymczasem z dnia 1 marca 2011 r. pochodzi jedynie informacja o treści zmiany planu miejscowego dokonanej uchwałą z dnia 29 kwietnia 2010 r. i opublikowaną w dniu 21 czerwca 2010 r. Informacja przedłożona została przez skarżącego przy jego piśmie z dnia 28 marca 2011 r. (data wpływu do I instancji 30 marca 2011 r.). Skarżący miał zatem możliwość podjęcia starań o uzyskanie wymaganego zaświadczenia w okresie po dniu 29 kwietnia 2010 r. lub 21 czerwca 2010 r. oraz podjęcia próby dostarczenia go do organu przed zakończeniem postępowania odwoławczego. Dokonanie zmiany planu w niczym nie pozbawiało skarżącego możności uzyskania zaświadczenia, a jedynie mogło mieć wpływ na treść tego zaświadczenia. Skarżący nawet nie twierdzi, że wystąpił o wydanie zaświadczenia. Przekroczenie wyznaczonego w postanowieniu terminu nie miałoby znaczenia, gdyż dla organu powinno być istotne wykonanie nałożonego obowiązku, nie zaś termin wykonania. Wymaga ogólnego wskazania, że pominięcie w ustaleniach bądź rozważaniach organu kwestii podniesionych przez stronę, lecz nie mających żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia, nie stanowi uchybienia procesowego organu bądź uchybienia mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przechodząc do oceny legalności zaskarżonej decyzji poza zarzutami skargi, gdyż jak wskazano zarzuty nie dotyczyły tej kwestii, należy najpierw przytoczyć stan prawny sprawy. Istotne znaczenie ma treść art. 48 ustawy – Prawo budowlane (Dz. U. z 2010 r. Nr 243, poz. 1623). Przepis ten stanowi podstawę prawną nakazu rozbiórki obiektu budowlanego wybudowanego bez wymaganego pozwolenia na budowę, jednak w pierwszym rzędzie wymaga rozważenia tzw. legalizacji samowoli budowlanej. Legalizację uzasadnia zgodność budowy z przepisami o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, a w szczególności ustaleniami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego albo ustaleniami ostatecznej decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu (w przypadku braku planu miejscowego) oraz z przepisami, w tym przepisami techniczno-budowlanymi bądź możliwość doprowadzenia obiektu budowlanego do stanu zgodnego z prawem. Przystępując do legalizacji właściwy organ nakłada postanowieniem obowiązek dostarczenia zaświadczenia wójta, burmistrza albo prezydenta miasta o zgodności budowy z ustaleniami obowiązującego planu miejscowego (lub decyzji o warunkach zabudowy gdy nie ma planu) oraz dokumentów, o których mowa w art. 33 ust. 2 pkt 1, 2 i 4 oraz ust. 3 ustawy. Jak stanowi art. 49 ust. 4 w przypadku niespełnienia w wyznaczonym terminie obowiązków nałożonych postanowieniem, organ nakazuje rozbiórkę obiektu budowlanego. Nie był w ogóle stosowany i nie mógł być przepis art. 49 ustawy, przewidujący zatwierdzenie projektu budowlanego (którego skarżący nie złożył) oraz wymierzenie opłaty legalizacyjnej. Nakaz rozbiórki wymagany jest ustawą i tak właśnie orzekł organ, gdy inwestor (sprawca samowoli budowlanej) nie przedstawił organowi wymienionych w postanowieniu dokumentów. Powołany przepis nie zakłada wcale rozważenia przyczyn nieuzyskania lub niedostarczenia tych dokumentów bądź uwzględnienia niewykorzystanej przez inwestora możności ich uzyskania. Jak już zaznaczono, organ na skutek odwołania rozpatrzył również prawidłowość postanowienia o którym mowa i jak już ocenił Sąd, trafnie uznał je za prawidłowe (art. 142 k.p.a.). Po stwierdzeniu niewykonania nałożonych obowiązków organ przystępuje do stosowania art. 48 ust. 1 ustawy, które wymaga ustalenia, że obiekt budowlany wymagał pozwolenia na budowę. W tym zakresie również organ poczynił w zasadzie prawidłowe ustalenia i oceny. Według ustaleń przytoczonych przez organ inwestor niewątpliwie wybudował budynek albo tymczasowy obiekt budowlany pełniący funkcję domku letniskowego (art. 3 pkt 5 ustawy). Nie było istotne, czy organ pochopnie określił ten obiekt jako budynek (art. 3 pkt 2). Było natomiast istotne, że postawienie tego gotowego obiektu na działce stanowiło budowę (art. 3 pkt 6 ustawy), której zakończenie nastąpiło po wykonaniu odpowiednich instalacji i urządzeń, zaś budowa ta wymagała uzyskania pozwolenia na budowę (art. 3 pkt 12, art. 28 ust. 1 w związku z art. 29 ust. 1 ustawy, gdy w szczególności obiekt nie posiadał cech wymienionych w art. 29 ust. 1 pkt 12 – obiekt nie został zgłoszony, upłynął termin lub w art. 29 ust. 1 pkt 24 – nie było legalnej budowy, na ten temat patrz wyrok II OSK 299/08 dot. cechy trwałości połączenia z gruntem, II OSK 982/07 dot. charakterystyki budowy, podobnie II SA/Sz 773/07, II SA/Wr 28/08 lub II OSK 216/07 – o ile nawet tezy nie dotyczą konkretnie domów letniskowych, także II SA/Lu 747/07, por. II OSK 71/05 odnośnie stosowania warunków technicznych oraz wyrok OSK 104/04 z glosą w OSP 2004/12/154). Wyrażając zatem wątpliwość, związaną z niepełnym rozważeniem przez organ cechy trwałego związania domu letniskowego z gruntem, które było pożądane z uwagi na przytoczenie twierdzenia skarżącego o tymczasowym charakterze obiektu, Sąd uznał to uchybienie procesowe organu (art. 107 § 3 k.p.a.) za nie mające wpływu na rozstrzygnięcie sprawy. Niezależnie bowiem od tego, czy opisany w decyzji obiekt był budynkiem z racji trwałego związania z gruntem, czy jedynie obiektem tymczasowym, jego budowa wymagała uzyskania pozwolenia na budowę. Bezsporne było ustalenie, że pozwolenia tego skarżący nie uzyskał. Skarżący w skardze wcale nie twierdził, że po zmianie planu miejscowego obiekt stał się zgodny z jego ustaleniami. Twierdził jedynie, że dokonanie zmiany wymagało powtórzenia postanowienia legalizacyjnego. Wskazano już, że był to zarzut błędny. Dla porządku można dodać, że zmienione ustalenia planu miejscowego wcale nie potwierdzają zgodności samowoli budowlanej z porządkiem planistycznym. Według aktualnego planu działka nr [...] oznaczona była symbolem UT/2 i przeznaczona na usługi rekreacji i turystyki, z dopuszczalnym przeznaczeniem na usługi z zakresu gastronomii, handlu detalicznego, rzemiosła i zdrowia, zbiorniki wodne – stawy oraz zieleń urządzoną i izolacyjną. W ustaleniach szczegółowych plan dopuszcza budowle związanie z rekreacyjnym wykorzystywaniem zbiorników wodnych. W zasadzie więc postępowanie rozbiórkowe w nin. sprawie powinno pomijać etap legalizacji. Organ nadzoru budowlanego rzeczywiście powinien, jak tego chce skarżący, samodzielnie ocenić, że skoro obiekt narusza ustalenia planu miejscowego, to jego legalizacja jest wykluczona i nie potrzeba na to oczekiwania na zaświadczenie, którego inwestor i tak nie uzyska. Błędne było zapatrywanie organu wyrażone w decyzji uchylającej do ponownego rozpatrzenia, że teoretyczna możliwość zmiany sposobu użytkowania obiektu samowolnie wybudowanego, obecnie niezgodnego z planem miejscowym, uzasadnia dokonanie ustaleń dotyczących tej możliwości i ewentualne rozważenie odstąpienia od rozbiórki. Przecież sprawca samowoli nie mógłby uzyskać legalnie zezwolenia na zmianę sposobu użytkowania, zaś nakłanianie go pośrednio do kolejnej samowoli przez organ nadzoru budowlanego było nie na miejscu. Jak wynika z dotychczasowych rozważań Sąd dostrzega szereg uchybień procesowych organu, które jednak nie mogły mieć istotnego wpływu na wynik sprawy. Uchybienia te dotyczyły bowiem braku omówienia tych zarzutów skarżącego, które nie mogły wpłynąć na wynik sprawy bądź braku pogłębienia ustaleń oraz rozważań odnośnie rodzaju obiektu budowlanego podlegającego rozbiórce, gdy jednak było pewne, że każdy z rodzajów wchodzących w rachubę wymaga stosowania art. 48 ustawy. Dokonana zmiana planu miejscowego również nie miała żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia, bowiem wcale nie przeszkadzała w uzyskaniu zaświadczenia, zaś podstawą rozstrzygnięcia w przypadku prowadzenia postępowania legalizacyjnego nie jest ocena zgodności obiektu z planem miejscowym dokonywana niezależnie od zaświadczenia, lecz fakt, czy inwestor dostarczył, czy nie dostarczył tego zaświadczenia. W tym ostatnim przypadku nieuchronne było wydanie nakazu rozbiórki. Jego techniczne wykonanie będzie polegało na usunięciu domku z działki w jego obecnym stanie, tak samo jak uprzednio został na działce postawiony. Z tych względów oraz zgodnie z art. 151 p.p.s.a., orzeczono jak w sentencji. PM 31.10.2011 r.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło