II SA/Wr 583/17
WyrokWSA we Wrocławiu2018-03-13
Skład orzekający: Sędzia NSA Zygmunt Wiśniewski, Sędzia WSA Mieczysław Górkiewicz, Sędzia WSA Władysław Kulon
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy można wydać decyzję o wymeldowaniu z pobytu stałego na podstawie art. 35 ustawy o ewidencji ludności, gdy strona faktycznie opuściła lokal, ale twierdzi, że nie miała zamiaru opuszczenia go, a jedynie nie może do niego powrócić z powodu braku zgody właściciela?Ratio decidendi
Decyzja o wymeldowaniu może zostać wydana na podstawie art. 35 ustawy o ewidencji ludności, nawet jeśli strona twierdzi, że nie miała zamiaru opuszczenia lokalu, ale nie może do niego powrócić z powodu braku zgody właściciela. W takiej sytuacji opuszczenie lokalu jest traktowane jako dobrowolne i trwałe, co stanowi podstawę do wymeldowania, niezależnie od ewentualnych roszczeń majątkowych strony.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi A. S. na decyzję Wojewody D. utrzymującą w mocy decyzję Wójta Gminy D. o wymeldowaniu A. S. z pobytu stałego. Skarżący twierdził, że poniósł znaczne koszty związane z remontem i budową domu pod adresem O. i domagał się rozliczenia tych kosztów przed wymeldowaniem. Organy administracji uznały, że A. S. dobrowolnie i trwale opuścił miejsce zameldowania, co potwierdzają m.in. zerowe zużycie wody, unikanie przebywania w lokalu z powodu konfliktu z właścicielkami oraz wynajem garażu w innej miejscowości, gdzie spędza czas i otrzymuje posiłki. Sąd administracyjny rozpatrywał kwestię, czy można wydać decyzję o wymeldowaniu w sytuacji, gdy strona opuściła lokal, ale twierdzi, że nie miała takiego zamiaru, a jedynie nie może do niego powrócić z powodu braku zgody właściciela.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia NSA Zygmunt Wiśniewski (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Mieczysław Górkiewicz Sędzia WSA Władysław Kulon Protokolant: specjalista Izabela Szczerbińska po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 13 marca 2018 r. sprawy ze skargi A. S. na decyzję Wojewody D. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie wymeldowania z miejsca pobytu stałego I. oddala skargę w całości; II. przyznaje od Skarbu Państwa – kasy Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu na rzecz adw. E. Ł. kwotę 590,40 zł (słownie: pięćset dziewięćdziesiąt i 40/100), w tym 110,40 zł podatku od towarów i usług, tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.
Decyzją z dnia [...] Nr [...] Wójt Gminy D. w oparciu o przepis art. 35 ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (Dz.U. z 2017 r. poz. 657) orzekł o wymeldowaniu A. S. z pobytu stałego w lokalu nr [...] w O. gmina D.
Z decyzją tą nie zgodził się A. S. i wniósł od niej odwołanie.
Decyzją z dnia [...] Nr [...] Wojewoda D. w oparciu o przepisy art. 138 § 1 pkt 1 kpa i art. 35 ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (Dz.U. z 2017 r. poz. 657), po rozpatrzeniu tego odwołania, utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
W uzasadnieniu tej decyzji organ II instancji wskazał, co następuje:
Nawiązując do stwierdzenia, które padło w odwołaniu - że H. S. nie była uprawniona do złożenia wniosku o wymeldowanie, bo właścicielką mieszkania jest M. L. - zauważył, że wszystkie trzy siostry tj. H. S., M. L. oraz G. P. są współwłaścicielkami nieruchomości, w której odwołujący się jest zameldowany na pobyt stały. Wynika to z zapisów w księdze wieczystej oraz aktu poświadczenia dziedziczenia przedłożonego przez H. S. Wszystkie trzy siostry nabyły spadek po matce w równych udziałach i są one stronami postępowania o wymeldowanie. Z dokumentów nie wynika, żeby pomieszczenia, które zajmuje odwołujący się, należały wyłącznie do M. L. Taki formalny podział nie istnieje. Sprawa już uprzednio podlegała kontroli instancyjnej oraz sądu administracyjnego i nie stwierdzono, żeby wniosek o wymeldowanie złożyła osoba, której nie przysługuje takie prawo w myśl przytoczonego artykułu.
Wymeldowany konsekwentnie twierdzi, że zamieszkuje w miejscu zameldowania na pobyt stały, pisząc że "W O. [...] spożywam posiłki, nocuje odpoczywając, mam tam swoje rzeczy (wiele rzeczy) jak odzież, żywność, meble. Przyjmuje gości jak J. Z., Ł. S., M. L., itd. Fizycznie przebywam w tym lokalu". Jednocześnie w tym samym odwołaniu strona twierdzi, że: "Moje prawie zerowe rachunki za wodę nie świadczą o niezamieszkiwaniu pod adresem O. [...], ponieważ chcąc unikać chorego i zaczepnego zachowania H. S. unikam jej kontaktu bo niewiadomo do czego jest zdolna, może nawet do samookaleczenia a później będzie mnie oskarżać, dla tego wolę jak naj mniej tam przebywać, ale nie oznacza to niezamieszkania tam przeze mnie (...)" [pisownia zgodna z oryginałem]. Pytanie zatem, kiedy odwołujący się realizuje te podstawowe czynności życiowe w miejscu zameldowania, skoro twierdzi jednocześnie, że jego wolą jest jak najmniej tam przebywać. A skoro sam nie chce tam przebywać i opisuje bardzo napięte stosunki z właścicielką domu, które - jego zdaniem - mogą zmierzać nawet do samookaleczania się wskazanej w celu wysuwania zarzutów pod jego adresem, mało prawdopodobne jest, by w takich warunkach normalnie i naturalnie podejmował gości.
Kierując się zasadami logiki organ II instancji nie jest w stanie przyjąć, że A. A. realizuje podstawowe i typowe czynności (takie jak: gotowanie, sprzątanie, pranie, zabiegi higieniczne itp.) w miejscu zameldowania, skoro z rachunków wynika zerowe zużycie wody. Z przedstawionych przez odwołującego się faktur VAT wystawionych przez Zakład Usług Komunalnych w K. wynika, że każdorazowo naliczana była jedynie opłata abonamentowa przy zerowym zużyciu wody (łącznie pięć faktur: jedna z 2015 r. i cztery z 2016 r.). Same potwierdzenia przelewów do ZUK K. z 2015 r. (bez faktur) nie pozwalają stwierdzić, czy płatność dotyczyła jedynie abonamentu, czy też zużycia wody. Niemniej jednak przedstawione faktury VAT wskazują na to, że A. S. nie zużywał wody w miejscu zameldowania na pobyt stały przynajmniej przez część roku 2015 i rok 2016. Jeżeli chodzi natomiast o potwierdzenia przelewów środków za Internet oraz rachunki za zakup drewna opałowego, to po pierwsze - nie wiadomo gdzie strona z Internetu korzystała (tym bardziej, że na jednym z potwierdzeń znajduje się adnotacja: "obecnie posiadam Internet w telefonie") i gdzie wykorzystywane było zakupione drewno. Po drugie, wydatki dotyczyły końca roku 2014 oraz roku 2015: płatność za Internet od listopada 2014 r. do końca 2015 r., rachunki za zakup drewna opałowego z 3 i 29 grudnia 2015 r.
W piśmie złożonym do organu 21 lutego 2017 r. A. S. stwierdził o świadkach przesłuchanych w sprawie, że "ludzie ci z tego co zapoznałem się z aktami nie kłamią że mnie tam nie widzą". Dalej A. S. wskazał, że wynajął garaż od M. P., gdzie przeprowadza prace warsztatowe, a w miejscu tym zamieszkuje J. Z., której pomaga w pracach przydomowych, za co gwarantuje mu ona ciepły posiłek (obiad i kolację). Jak stwierdził wymeldowywany: "Zamiast po pracy jechać pod adres O. [...] i wysłuchiwać awantur wole spędzać czas na w-w czynnościach a tam wracam późnym wieczorem". Także i z tego pisma jednoznacznie wynika, że odwołujący się unika przebywania w miejscu zameldowania na pobyt stały i jest to jego wola, nie można zatem mówić, że posiada on zamiar stałego przebywania pod adresem O [...]. Zgodnie z ugruntowaną linią orzeczniczą sądów administracyjnych opuszczenie lokalu w okolicznościach uzasadnianych trwającym konfliktem świadczy o dostosowaniu się do okoliczności życiowych. Zmiana okoliczności życiowych często wymusza podjęcie adekwatnych do sytuacji działań, nie znaczy to jednak, że w takich przypadkach mamy do czynienia z działaniami niedobrowolnymi, podjętymi wbrew woli podmiotu (tak: Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w wyroku z dnia 15 stycznia 2015 r., II SA/G1 1265/14). Nie można mówić o niedobrowolnym opuszczeniu miejsca zamieszkania, jeżeli osoba opuszcza miejsce, w którym dotąd koncentrowały się jej interesy życiowe, bo uznaje, że ze względu na konfliktowe stosunki z osobami tam zamieszkującymi powinna się wyprowadzić (tak: Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 6 marca 2007 r., II OSK 401/06).
A. S. poinformował organ, że spędza czas w garażu wynajmowanym u państwa P. w K. dopiero na etapie powtórnego rozpoznawania sprawy. Tuż po wszczęciu postępowania informował organ gminy, że przebywa od kilku dni do nawet dwóch tygodni u swojej matki na K. (protokół z 9 stycznia 2015 r.), a J. Z. podała, że strona czasami przebywa u niej w K. w ramach odwiedzin oraz pomaga wprowadzeniu domu, gdy jej nie ma (protokół z 2 lutego 2015 r.). A. S. poinformował organ gminy o tym, że wynajmuje garaż w K. dopiero 17 listopada 2016 r. Dla organu odwoławczego jest to zabieg, który miał spowodować, że organy orzekające w sprawie przyjmą że wynajem garażu - a nie domu - na posesji w K. oznacza, że odwołujący się nie opuścił miejsca zameldowania na pobyt stały. Jednak zarówno dla organu gminy, jak i dla organu II instancji okoliczność, że A. S. wynajmuje "tylko" garaż na posesji w K., nie przesądza o tym, że nie jest to miejsce, w którym koncentrują się jego interesy życiowe. Takie podejście byłoby powierzchowne i sprzeczne z logiką mając dodatkowo na uwadze, że strona stwierdziła, że w miejscu, gdzie wynajmuje garaż, mieszka Joanna Zubrzycka, ma tam zagwarantowane ciepłe posiłki (obiad i kolację) i woli spędzać czas tam niż w miejscu zameldowania.
O ile w piśmie z 21 lutego 2017 r. A. S. stwierdził, że cały dzień przebywa poza miejscem zameldowania, ale powraca do niego na noc, o tyle w odwołaniu nie wspomina już o powrotach na noc, podkreśla jednak wielokrotnie, że nie przebywa pod adresem: O. żeby unikać awantur: "Przebywam w wynajmowanym garażu aby nie stwarzać konfliktów spotykając się z H. S (...)". A. S. potwierdza tym samym, że opuścił miejsce zameldowania na pobyt stały. Fakt, że było to dobrowolne opuszczenie miejsca zameldowania podkreśla dodatkowo okoliczność, że odwołujący się posiada klucze do lokalu, a mimo to nie przebywa w nieruchomości, żeby - jak twierdzi - unikać konfliktów we wspólnym zamieszkiwaniu.
Ponieważ A. S. konsekwentnie neguje wszelkie dowody, które świadczą o tym, że nie zamieszkuje w miejscu zameldowania na pobyt stały, organ odwoławczy oparł się głównie na jego własnych twierdzeniach, kierując się przy tym zasadami logiki i doświadczenia życiowego, które w tego typu sprawach są szczególnie istotne. W szczególności organ II instancji nie wziął pod uwagę informacji Policji ze względu na to, że są one lakoniczne i nie można z ich treści wywnioskować, kto składał zeznania i w jaki sposób ustalono przedstawione wnioski. Organu odwoławczego nie dziwi również, że A. S> przebywał na terenie posesji podczas interwencji Policji. Okoliczności sprawy i wyjaśnienia odwołującego się pokazują bowiem, że gdy pojawiał się w miejscu zameldowania na pobyt stały, dochodziło do kłótni. W odwołaniu A.
S. podał, że: "H. S. twierdzi, że nie czuje się bezpieczna jak ja przyjeżdżam na posesje ale to ona wywołuje kłótnie i awantury a później wzywa Policję na interwencję, czym mnie zastrasza i stresuje".
Sama okoliczność, że A. S. posiada swoje rzeczy (w tym wyposażenie mieszkania) w miejscu zameldowania na pobyt stały, nie może decydować o tym, że meldunek we wskazanym miejscu jest uzasadniony. Obowiązek meldunkowy dotyczy bowiem osób i to ich zamieszkiwanie w określonym miejscu potwierdza. Z reguły rzeczy osobiste osoby znajdują się w miejscu jej pobytu. Są jednak sytuacje - takie jak w niniejszej sprawie - że strona część swoich rzeczy pozostawia w miejscu, w którym stale nie przebywa, a do którego sporadycznie przyjeżdża. Dodatkowo warto zauważyć, że właścicielki nieruchomości chcą żeby A. S. zabrał z ich posesji swoje rzeczy, gdyż nie ma żadnego tytułu prawnego do nieruchomości. Utrzymywanie fikcyjnego meldunku w nieruchomości, do której A. S. nie ma formalnie żadnych praw, bez wątpienia godzi w interesy właścicieli. Fakt zameldowania stwarza bowiem domniemanie zamieszkania osoby w lokalu, co w sposób oczywisty wpływa na sferę osobistych praw właściciela lokalu. Pozbawienie właściciela wpływu na prawidłowe zameldowanie innej osoby w należącej do niego nieruchomości prowadziłoby do absurdalnego wniosku, iż właściciel nie ma prawnego interesu w kwestionowaniu zameldowania w jego mieszkaniu osoby trzeciej (tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 14 lutego 2002 r., SA/Bk 1502/01).
A. S. podnosi w odwołaniu, że prosił o kierowanie korespondencji na adres zamieszkania matki, bowiem kierowana do niego korespondencja na adres zameldowania była kradziona. Organy meldunkowe nie są w stanie sprawdzić, czy tak właśnie było, również zgłoszenie na Policję o tym nie przesądza, pokazuje natomiast stopień nasilenia konfliktu pomiędzy stronami. To, że A. S. wskazał inny adres korespondencyjny jest dowodem na to, że także i ta naturalna i typowa czynność, czyli odbieranie korespondencji, nie następuje w miejscu zameldowania na pobyt stały. Co zaś dotyczy zarzutu strony, że matka lub babka jego córki nie przekazały jej wezwania na przesłuchanie do organu gminy, wypada stwierdzić, że skoro A. S. poinformował córkę o toczącym się postępowaniu, to gdyby miała ona chęć wyrazić swoje zdanie w sprawie, sama zgłosiłaby się do organu I instancji lub przesłała wyjaśnienia drogą pocztową. Skoro jednak tego nie zrobiła, to - w opinii organu II instancji - świadczy o tym, że nie zamierza zabierać głosu w sprawie, w której stronami sporu są jej rodzice, co jest zupełnie zrozumiałe.
Z odwołania A. S. wynika, że domaga się rozliczenia swojego wkładu w wybudowanie nowego domu pod adresem O. [...], a dopóki tak się nie stanie, będzie zajmował pomieszczenia w nieruchomości pod adresem O. W ten sposób przedstawia się silny konflikt rodzinno-majątkowy stron, który nie może być przedmiotem rozważań w trakcie postępowania meldunkowego. Prawodawca w art. 28 ust. 4 ustawy o ewidencji ludności przesądził wprost, że zameldowanie służy wyłącznie celom ewidencyjnym i ma na celu potwierdzenie faktu pobytu osoby w miejscu, w którym się zameldowała. Decyzja o wymeldowaniu ma charakter ewidencyjny, czyli rejestrowy. Oznacza tylko i wyłącznie, że osoba opuściła dany lokal i w nim nie przebywa przez określony czas, a swoje interesy życiowe koncentruje w innym miejscu. Organy meldunkowe nie są władne ani do rozstrzygania konfliktów rodzinnych, ani decydowania o kwestiach majątkowych. W postępowaniu o wymeldowanie badają tylko i wyłącznie, czy doszło do opuszczenia lokalu i niedopełnienia obowiązku wymeldowania się. Wobec tego pozostałe kwestie, w tym podłoże konfliktu między stronami i wzajemne oskarżenia, nie są przedmiotem analizy organów meldunkowych.
Opuszczenie miejsca zameldowania na pobyt stały przez A. S. nastąpiło w drugiej połowie 2014 r., a przynajmniej od drugiej połowy 2016 r. strona wynajmuje w K. garaż (tak wynika z potwierdzenia przelewu za garaż z 8 sierpnia 2016 r.). Nawet jeżeli przyjąć, że odwołujący się koncentruje swoje interesy życiowe w miejscu wynajmowania garażu od drugiej połowy 2016 r., to na dzień wydania decyzji przez organ II instancji jest to blisko rok, a opuszczenie miejsca zameldowania ma charakter trwały. A. S. dobrowolnie decyduje się na unikanie przebywania w miejscu zameldowania, pomimo że posiada swobodny dostęp do nieruchomości. Zeznania sąsiadów, którzy - jak twierdzi odwołujący się - nie kłamią że nie widują go w O., również potwierdzają że pojawia się tam sporadycznie. Nie ma potrzeby przesłuchiwania dodatkowych świadków wskazanych w odwołaniu przez A. S., bowiem zebrany materiał jest wystarczający do wydania rozstrzygnięcia. Poza tym ciężko byłoby oceniać, na ile obiektywni są świadkowie, których strona wskazała. Zdaniem organu odwoławczego, podobnie jak i organu gminy, A. S. pozoruje zamieszkiwanie w miejscu zameldowania. Wymeldowany nie kryje się zresztą ze swoimi intencjami, że oczekuje rozliczeń finansowych z właścicielkami nieruchomości, a w przypadku wymeldowania oczekuje od gminy mieszkania zastępczego o metrażu odpowiadającym temu w O.
Z zebranego materiału dowodowego wynika, że A. S. opuścił miejsce zameldowania na pobyt stały dobrowolnie i trwale, co przesądziło o jego wymeldowaniu. Zdaniem organu odwoławczego organ gminy prawidłowo zebrał i rozpatrzył materiał dowodowy w niniejszej sprawie, kierując się przy tym zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Nie naruszył przy tym zasad postępowania administracyjnego w stopniu uzasadniającym uchylenie decyzji.
A. S. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu kwestionując zasadność wymeldowania go z miejsca stałego pobytu. Organy bowiem nie wzięły pod uwagę faktu, że z tytułu remontu starego budynku mieszkalnego pod adresem O. poniósł on koszty na kwotę około 25.000 zł, natomiast z tytułu wybudowania nowego budynku, jego koszty wyniosły około 60.000 zł. W związku z tym domaga się rozstrzygnięcia tej kwestii spornej, a dopiero później można orzekać o jego wymeldowaniu.
W odpowiedzi na skargę strona przeciwna wniosła o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje:
Podstawą materialnoprawną zaskarżonej decyzji jest art. 35 ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (obecnie: Dz.U. z 2017 r. poz. 657; dalej: u.e.l.), który stanowi, że organ gminy wydaje z urzędu lub na wniosek właściciela lub podmiotów wskazanych w art. 28 ust. 2, decyzję w sprawie wymeldowania obywatela polskiego, który opuścił miejsce pobytu stałego albo opuścił miejsce pobytu czasowego przed upływem deklarowanego okresu pobytu i nie dopełnił obowiązku wymeldowania się. Jak wynika z treści tego przepisu podstawą do wydania decyzji o wymeldowaniu jest opuszczenie lokalu i niedopełnienie obowiązku wymeldowania się. Przy czym, pobyt stały, zgodnie z art. 25 ust. 1 u.e.l., wiąże się z przebywaniem i zamiarem przebywania w oznaczonym miejscu. Dla opuszczenia miejsca stałego pobytu element woli ma zatem znaczenie i powinien być brany pod uwagę w postępowaniu o wymeldowanie. Nie można jednak postępowania w przedmiocie wymeldowania sprowadzać wyłącznie do oceny zamiarów czy odczuć wyrażanych przez stronę. Zauważyć wobec tego należy, że wymeldowanie z pobytu stałego musi być oparte na stwierdzeniu, że osoba zameldowana w miejscu pobytu opuściła je oraz że miała wolę takiego działania. W sytuacji, gdy dana osoba zamiaru opuszczenia nie wyraziła w jasny sposób, rolą postępowania będzie udowodnienie, że okoliczności sprawy wskazują na istnienie po jej stronie zamiaru trwałego zerwania więzi z miejscem zameldowania. Organ bada więc okoliczności sprawy, a nie tylko werbalne deklaracje danej osoby. Ocena charakteru opuszczenia lokalu nie może też odrywać się od realiów konkretnej sprawy.
Zgodnie z art. 25 ust. 1 ustawy o ewidencji ludności pobytem stałym jest zamieszkanie w określonej miejscowości pod oznaczonym adresem z zamiarem stałego przebywania. W świetle orzecznictwa sądów administracyjnych dla oceny tego zamiaru istotne znaczenie ma, czy okoliczności faktyczne potwierdzają wolę osoby zainteresowanej, czy też pozostają z nią w sprzeczności. Do okoliczności takich należy m.in. koncentracja interesów życiowych w danym miejscu, co oznacza, że dana osoba w miejscu tym stale realizuje swoje podstawowe czynności życiowe, a w szczególności: mieszka, nocuje, przygotowuje i spożywa posiłki, wypoczywa, przechowując rzeczy niezbędne do bytowania, przyjmuje wizyty gości, przyjmuje korespondencję (tak m.in.: Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 21 kwietnia 2017 r., II OSK 2400/15).
W konsekwencji Sąd doszedł do przekonania, że problem prawny, który wyłonił się na gruncie niniejszej sprawy sprowadza się do tego, czy można wydać decyzję na podstawie art. 35 u.e.l. w sytuacji, gdy strona faktycznie opuściła lokal, w którym była zameldowana na pobyt stały, ale oświadcza, że nie miała zamiaru lokalu tego opuścić, lecz nie może do niego powrócić z powodu działań właściciela owego lokalu.
Zdaniem Sądu w opisanej sytuacji, to jest gdy nieruchomością rozporządza podmiot mający do niej tytuł prawny, a osoba zameldowana (korzystająca z niej nawet w ramach określonego tytułu prawnego) twierdzi, że nie ma zamiaru opuszczenia lokalu, brak zgody właściciela na dalsze zameldowanie osoby oraz niemożność przeciwstawienia się temu przez zameldowanego musi być traktowane jako opuszczenie lokalu dające podstawę do wymeldowania w trybie art. 35 u.e.l. Wniosek taki jest naturalną konsekwencją wynikającą z prawa szerszego, to jest prawa własności nieruchomości. Zameldowany nie może zatem twierdzić, że nie opuścił miejsca zameldowania, jeżeli - jak w niniejszej sprawie - lokal ten opuścił, a następnie właściciel nieruchomości nie wyraża zgody na jego dalsze zameldowanie, a co niewątpliwie ustalił organ administracji publicznej.
Powyższe wnioski są także uzasadnione tym, że ewidencja ludności ma charakter rejestru, który odzwierciedla pewne fakty. Zatem dla oceny charakteru opuszczenia lokalu istotne jest obiektywne stwierdzenie przez organ możliwości realizacji woli strony polegającej na realizacji zamiaru przebywania w danym lokalu. Na tym tle pojawia się ścisły związek przebywania w lokalu i zameldowania. Zameldowanie konkretnej osoby w lokalu nie jest źródłem powstania jakichkolwiek praw majątkowych do lokalu, dlatego postępowanie meldunkowe wiąże się z faktem przebywania (nieprzebywania) osoby w lokalu, a nie z możliwością potwierdzenia tej okoliczności przez osobę dysponującą tytułem prawnym do lokalu. Dla aktu rejestracji, jakim jest zameldowanie, nie mają znaczenia takie okoliczności, jak próba zamieszkania w lokalu i jej uniemożliwienie przez osoby trzecie. Zameldowanie polega wyłącznie na stwierdzeniu przez właściwy organ faktu przebywania osoby w konkretnym lokalu przez oznaczony czas. Jest to stwierdzenie okoliczności faktycznej, niezależnie od przysługujących osobie uprawnień do lokalu. Nadto dla wymeldowania danej osoby nieistotny jest jej zamiar zamieszkiwania w lokalu w przyszłości, bowiem organ bierze pod uwagę stan prawny i faktyczny z chwili wydawania decyzji administracyjnej. Nadto zdaniem Sądu ustawowa przesłanka wymeldowania polegająca na opuszczeniu miejsca pobytu stałego jest spełniona także nawet w przypadku przymusowego opuszczenia lokalu, jeżeli ten przymus wynika ze zgodnego z prawem, władczego działania organów państwa.
Uwzględniając powyższe Sąd doszedł do przekonania, że zgromadzony w aktach administracyjnych materiał dowodowy pozwalał na uznanie, iż skarżący niewątpliwie opuścił miejsce zameldowania na pobyt stały w O. i nie wymeldował się. Z ustalonych przez organy okoliczności sprawy wynika, że skarżący po tym jak opuścił ww. miejsce trwale w nim nie przebywa, a więc istotnie zachodziła przesłanka do wymeldowania go z tego miejsca. To zaś w połączeniu z brakiem zgody właścicieli nieruchomości na dalsze zameldowanie skarżącego w ww. lokalu prowadzi do wniosku, że zasadnie organy obu instancji zastosowały art. 35 ustawy.
Nadto, zdaniem Sądu trafnie, Wojewoda D. dostrzegł, że z racji konfliktu między skarżącym a uczestniczkami postępowania jest oczywiste, że nie jest możliwe wspólne zamieszkiwanie tych osób w spornym lokalu, który stanowi własność uczestniczek postępowania.
Poniesione przez skarżącego nakłady finansowe na remont starego budynku i budowa nowego nie mogły mieć wpływu na treść rozstrzygnięcia sprawy, co organ odwoławczy podkreślił w obszernym uzasadnieniu decyzji. Roszczenia majątkowe skarżącego z tego tytułu mogą bowiem być dochodzone na drodze postępowania cywilnego. W żadnym zaś wypadku nie mogą być rozstrzygane przez organy administracji publicznej w toku postępowania administracyjnego w przedmiocie wymeldowania.
Reasumując Sąd stwierdził, że w kontrolowanym postępowaniu nie doszło do takiego naruszenia prawa materialnego lub procesowego, które miałoby istotny wpływ na wynik sprawy, wobec czego na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2017 r., poz. 1369 z późn. zm.) skargę jako nietrafną należało oddalić.
Orzeczenie o kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu oparto o przepis art. 250 przywołanej ustawy.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło