II SA/Wr 697/16
WyrokWSA we Wrocławiu2017-01-12
Skład orzekający: Sędzia WSA Anna Siedlecka, Sędzia WSA Mieczysław Górkiewicz, Sędzia WSA Ireneusz Dukiel
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy skarżący, właściciel nieruchomości sąsiadującej z terenem inwestycji, posiada przymiot strony w postępowaniu o pozwolenie na budowę dotyczące nadbudowy i rozbudowy istniejącego budynku, jeśli nie wykazuje, że planowana inwestycja narusza przepisy prawa odrębnego, które wprowadzałyby związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu lub zabudowie jego nieruchomości?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że skarżący nie posiadał przymiotu strony w postępowaniu o pozwolenie na budowę. Zgodnie z przepisami prawa budowlanego, stroną postępowania jest jedynie właściciel nieruchomości znajdującej się w obszarze oddziaływania obiektu, dla którego przepisy odrębne wprowadzają ograniczenia w zagospodarowaniu lub zabudowie. Skarżący nie wykazał, aby planowana nadbudowa i rozbudowa naruszała takie przepisy w odniesieniu do jego nieruchomości, a podnoszone przez niego uciążliwości (hałas) wynikały z funkcjonowania istniejącego obiektu, a nie z projektowanych robót.Stan faktyczny
Skarżący, właściciel działki sąsiedniej, kwestionował decyzję o pozwoleniu na nadbudowę i rozbudowę budynku usługowego o funkcji żłobka, przedszkola i szkoły. Podnosił zarzuty dotyczące naruszenia planu miejscowego, zwiększenia poziomu hałasu, braku pasa zieleni ochronnej oraz kwestionował zgodność obiektu z przepisami, a także wyrażał rasistowskie i ksenofobiczne opinie. Organ odwoławczy umorzył postępowanie odwoławcze, uznając, że skarżący nie ma przymiotu strony, ponieważ planowana inwestycja nie narusza jego interesu prawnego w sposób uzasadniający jego udział w postępowaniu.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Anna Siedlecka Sędziowie: Sędzia WSA Mieczysław Górkiewicz (spr.) Sędzia WSA Ireneusz Dukiel Protokolant Nikola Jeziorna po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 12 stycznia 2017r. sprawy ze skargi Z.P. na decyzję Wojewody D. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania odwoławczego od decyzji zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na rozbudowę i nadbudowę części budynku usługowego o funkcji żłobka, przedszkola i szkoły podstawowej oddala skargę w całości.
W dniu 14.03.2016 r. M. wniosła o pozwolenie na nadbudowę, przebudowę i rozbudowę budynku usługowego o funkcji żłobka, przedszkola i szkoły. Jak wynika z części opisowej projektu zagospodarowania działki budynek zlokalizowany jest na działce nr 41/4. Nadbudowa dotyczy części parterowej budynku usytuowanej we wschodniej części działki. Rozbudowa polega na wykonaniu klatki schodowej przylegającej do części podlegającej nadbudowie. Budynek składa się z głównej bryły dwukondygnacyjnej i parterowego dodatkowego skrzydła, gdzie nastąpi nadbudowa. Obszar oddziaływania obiektu wyznaczono w szczególności na podstawie § 271 ust. 1 i 2 oraz § 327 rozporządzenia MI z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie oraz rozporządzenia MOŚ z dnia 14 czerwca 2007 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku. Obszar ten rozciąga się na odległość 8 m od projektowanych ścian zewnętrznych i obejmuje sąsiednie działki nr 40/1, 40/5 i 3/15. Poziom emitowanego do otoczenia hałasu będzie typowy dla prowadzonej działalności (sale pobytu dzieci w przedszkolu) i nie będzie przekraczał wartości dopuszczalnych oraz nie powiększy obszaru wyznaczonego zgodnie z § 271 w.t.
Jak wynika z dołączonej mapy, na południe od planowanej nadbudowy położona jest działka nr 3/15. Przylega do niej od zachodniej strony działka nr 3/14, położona na południe od zachodniej części budynku (nieobjętej robotami budowlanymi).
Właściwy organ zawiadomił o wszczęciu postępowania m.in. skarżącego, właściciela działki nr 3/14.
W piśmie z dnia 2.04.2016 r. skarżący nie wyraził zgody na rozbudowę przedszkola. Kwestionował zgodność istniejącego obiektu z ustaleniami planu miejscowego. Zwiększenie ilości dzieci powiększy poziom hałasu. Wymagany jest 5 m pas zieleni ochronnej, którego nie wykonano i niezbędne jest ustawienie ekranów dźwiękochłonnych. Zbyt małą powierzchnię działki przeznaczono pod zieleń.
W kolejnym piśmie z dnia 20.04.2016 r. skarżący w dalszym ciągu kwestionował zgodność obiektu z planem miejscowym, który przewiduje funkcje oświatowe – wychowanie przedszkolne. Skarżący podkreślał, że właściciel przedszkola powinien być z naszej opcji kulturowej, rozumiejący przykazania wiary chrześcijańskiej, nie zaś z kręgu cywilizacji azjatyckiej. Posesja została oddana osobie kolorowej, obcej nam kulturowo i stanowi miejsce spotkań integracyjnych wszelkich maści narodowości kolorowej, ze specyficznym sposobem zachowania. Obiekt funkcjonuje jako obiekt kultów religijnych dla tej kolorowej społeczności, dominuje funkcja usługowa o wszelakim aspekcie komercyjnym, przez siedem dni w tygodniu od rana do wieczora. Jest to miejsce spotkań towarzyskich i integracyjnych, przy czym nie oznacza to integracji z naszym społeczeństwem a jedynie zapoznanie się z rozproszonymi w Polsce kolorowymi mniejszościami w ramach tej samej narodowości. Działalność oświatowa różnych grup narodowościowych wszczyna taki harmider, że przebywanie w ogrodzie staje się niemożliwe. Z sąsiadujących posesji uciekły wszystkie ptaki. Pies się wścieka, dręczony i atakowany przez wrzaski. Jest to ośrodek dla niezrównoważonych osobników. Dlaczego nie ma przepisów regulujących ilości miejsca do zabawy na dziecko, tak jak są regulacje dla kur niosek, bydła domowego lub świń. Skarżący uznał się za ofiarę agresji i zapowiedział użycie wszelkich środków, aby agresję odeprzeć. Jak obserwuje, dzieci białe są spychane na margines zabawy a prym we wrzasku i zabawie wiodą dzieci kolorowe. Obiekt ten, zdemoralizowany fałszywym odmuchem tolerancji nie spełnia funkcji wychowawczych ani też oświatowych w rozumieniu kultury europejskiej.
Inwestorka, zobowiązana przez organ do odniesienia się do pism skarżącego, wyjaśniła że nadbudowa nie zmieni funkcji obiektu zgodnie z planem miejscowym, jak też nie obejmuje terenu pasa zieleni izolacyjnej przewidzianej w pozwoleniu na budowę z 2014 r. Na zieleń w dalszym ciągu przeznaczono ponad 40 % powierzchni działki, gdy plan miejscowy wymaga 30 %. Plac zabaw usytuowany jest w odległości 10 m od okien budynku mieszkalnego skarżącego. Kwestia liczby dzieci jest regulowana przez przepisy szczególne, których treść inwestorka omówiła. Ustanowione w planie miejscowym parametry i wskaźniki zabudowy również pośrednio limitują liczbę dzieci korzystających z budynku. Inwestorka podtrzymała twierdzenie, że poziom hałasu jest typowy dla przedszkoli i szkół. Ochronę przed nimi zapewnia pas zieleni, który obecnie jest w fazie rozrostu.
W nawiązaniu do tego skarżący w piśmie z dnia 25.05.2016 r. nadal twierdził, że pas zieleni nie powstał, co nie jest dziwne, skoro inwestorem jest osoba z obcego nam kręgu kulturowego a tym samym nie rozumie co to jest pas zieleni ochronnej.
Decyzją z dnia [...] r. właściwy organ udzielił pozwolenia na budowę. W decyzji określił obszar obiektu jako obejmujący działki nr 41/4, 3/15, 3/14 i 40/5. W uzasadnieniu wzmiankował o istnieniu opisanych powyżej pism stron. Nie podał, dlaczego obszar oddziaływania ma obejmować działkę nr 3/14 oraz nie obejmować działki nr 40/1.
W odwołaniu skarżący nadal zarzucił niezgodność obiektu z planem miejscowym. Nadbudowa zwiększy natężenie hałasu. Pierwotne pozwolenie na budowę wydane zostało w co najmniej niejasnych okolicznościach. Trudno nie dostrzec tutaj aspektu korupcyjnego. Skarżący nadal podkreślał wpływ pisków i wrzasków dzieci na psa pilnującego jego posesję.
Zaskarżoną decyzją organ na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a. umorzył postępowanie odwoławcze. W uzasadnieniu organ omówił przepisy art. 28 ust. 2 i art. 3 pkt 20 p.b. oraz art. 5 ust. 1 pkt 9 p.b. Wskazał, że w nin. sprawie należało wyznaczyć obszar oddziaływania inwestycji w nawiązaniu do obecnie projektowanych robót budowlanych. Obszar ten może się różnić od obszaru wyznaczonego w sprawie pierwotnego pozwolenia na budowę. Organ wskazał, że ostateczną decyzją z dnia [...] r. odmówił stwierdzenia nieważności pozwolenia na budowę z 2014 r. (pierwotnego).
W obecnie prowadzonym postępowaniu skarżący nie ma przymiotu strony. W wyniku robót budowlanych nie ulegnie zmianie odległość budynku od granicy działki nr 3/14 i usytuowanego na niej budynku. Nadal wynosić będą odpowiednio około 17 m i 25,5 m. W bezpośrednim sąsiedztwie działki nr 3/14 nie będą prowadzone żadne roboty budowlane. Po zmianie wysokości budynku inwestora nie zmienią się warunki przesłaniania i nasłonecznienia pomieszczeń w budynku skarżącego (§ 13 ust. 1 i § 60 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych Dz. U. z 2015 r., poz.1422), gdyż działka nr 3/14 usytuowana jest w kierunku południowym od działki inwestora. Ewentualne zwiększenie emisji hałasu nie stanowi podstaw do aktualizacji interesu prawnego. Według planu miejscowego działka nr 4/14 znajduje się na terenie usług oświaty o symbolu UO11, zaś inwestycja obejmuje jedynie nadbudowę obiektu nie zaś budowę obiektu. W projekcie budowlanym poddano analizie kwestię emisji hałasu i wykluczono przekroczenie dopuszczalnego poziomu hałasu na działce skarżącego. Nie nastąpiło naruszenie uzasadnionych interesów osób trzecich, skoro inwestycja jest zgodna z przepisami techniczno-budowlanymi. Inwestycja nie wywoła ograniczeń w zagospodarowaniu, w tym zabudowie działki skarżącego. Dlatego odwołanie nie mogło podlegać merytorycznemu rozpatrzeniu. Organ dodał, że nieistotne były zarzuty związane ze sposobem realizacji inwestycji po decyzji z 2014 r.
W skardze do sądu administracyjnego skarżący zarzucił naruszenie art. 28 p.b. i art. 3 pkt 20 p.b. oraz kwestionował zgodność pozwolenia na budowę z prawem. W uzasadnieniu przedstawił szereg konkretnych zarzutów niezgodności pozwolenia na budowę z przepisami. Zwiększenie ilości dzieci wywoła wzrost natężenia hałasu. W pozwoleniu z 2014 r. jak w soczewce pokazana jest korupcja samorządu w Polsce. Decyzja legalizuje samowolę budowlaną i być może dlatego organ odmówił skarżącemu bycia stroną. Stanowisko organu jest podejrzane, bo nikt inny nie kwestionował braku legitymacji prawnej skarżącego.
Organ wniósł o oddalenie skargi w oparciu o dotychczasową argumentację.
Uczestniczka postępowania, współwłaścicielka działki nr 3/14, w piśmie w procesowym poinformowała, że przed WSA w Warszawie toczy się postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności pozwolenia na budowę. Organ wydający decyzję działa w zmowie z inwestorem. Zwiększenie ilości dzieci wywoła pogorszenie warunków zamieszkania na sąsiednich posesjach. Pozakulisowe rozmowy organu z inwestorem i ich ukryte konsultacje wywołały wydanie pozwolenia niezgodnego z planem miejscowym.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Sąd obszernie przedstawił treść przytoczeń skarżącego dla wykazania, że nie zawierają one przedstawienia podstaw do przyjęcia istnienia interesu prawnego tego podmiotu w nin. sprawie. Należy powtórzyć, że projekt budowlany zawierał obszerne uzasadnienie faktyczne i prawne dla zawartego w nim oznaczenia obszaru oddziaływania inwestycji. W obszarze tym nie znajdowała się nieruchomość skarżącego. Właściwy organ zaś nie uzasadnił uznania skarżącego za stronę. Być może, jak twierdzi organ, po prostu uznał za strony w nin. sprawie podmioty uczestniczące w uprzednio prowadzonym postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę. Miał rację organ, że mechaniczne przenoszenie kręgu stron poprzedniej sprawy do postępowania w nowej sprawie nadbudowy, nie byłoby prawidłowe.
O ile przymiot strony danego podmiotu został zakwestionowany to w celu uznania go za stronę powinien przedstawić twierdzenia faktyczne pozwalające na uznanie tego przymiotu za wykazany lub co najmniej wysoce uprawdopodobniony oraz podać jego materialnoprawne podstawy.
W nin. sprawie skarżący w sposób dorozumiany powołał się na uprawnienia przysługujące właścicielowi nieruchomości sąsiadującej z nieruchomością inwestora. Nie było więc istotne, że nie przytoczył w sposób wyraźny tych podstaw (przykładowo art.140 k.c.). Było natomiast istotne, że prawo budowlane przewiduje ograniczenie kręgu stron sprawy pozwolenia na budowę, wyznaczonego najpierw według ogólnej zasady wyrażonej w art. 28 k.p.a. (por. wyrok II SA/Wr 551/10). Nawet jednak na tle art. 28 k.p.a. nie posiada przymiotu strony podmiot, który próbuje wykazać własny interes polegający na uzyskaniu w danej sprawie rozstrzygnięcia zgodnego z prawem przedmiotowym, ale nie wykazuje przesłanek podmiotowych tego zainteresowania. Można zauważyć, że argumentacja skarżącego ograniczona do zarzutów naruszenia prawa przedmiotowego lub zarzutów pozaprawnych (czy wręcz bezprawnych), nie mogła mieć znaczenia przy rozważaniu zagadnienia, czy jest stroną. Tej zaś wyłącznie problematyki prawnej dotyczyła rozpoznawana sprawa (art. 134 § 1 p.p.s.a.).
Wspomniane ograniczenie prawne kręgu stron sprawy pozwolenia na budowę zostało trafnie opisane w zaskarżonej decyzji. Można powtórzyć, że zgodnie z definicją (art. 3 pkt 20 p.b.), obszar oddziaływania obiektu to teren, dla którego przepisy odrębne wprowadzają związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu lub zabudowy terenu. Jedynie właściciel nieruchomości znajdującej się w tym obszarze jest stroną sprawy pozwolenia na budowę (art. 28 ust. 2 p.b.). W nawiązaniu do zarzutów skargi można od razu wskazać, że organ nie naruszył art. 28 p.b., bowiem nie wyraził oceny o braku przymiotu strony skarżącego po stwierdzeniu bycia przez niego właścicielem nieruchomości znajdującej się w obszarze oddziaływania obiektu. Organ mógł teoretycznie naruszyć przepisy odrębne przewidujące ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości skarżącego z uwagi na planowaną inwestycję. Skarżący takich przepisów nie wskazał. Organ natomiast przeanalizował przepisy prawne, które mogły ustanowić takie ograniczenia i takich ograniczeń nie znalazł. Skarżący mocno podkreśla uciążliwości związane z natężeniem hałasu, jednak wypływają one według jego twierdzeń z funkcjonowania istniejącego obiektu szkoły, nie zaś z samej nadbudowy. Analiza tego zagadnienia przeprowadzona w projekcie budowlanym i uzasadnieniu decyzji nie wykazała jakiejkolwiek możliwości oddziaływania hałasu z nadbudowy na nieruchomość skarżącego.
Zresztą oddziaływania pośrednie z terenu inwestora mogą mieć znaczenie w postępowaniu lokalizacyjnym lub środowiskowym albo dla ochrony prawa własności poza postępowaniem w sprawie pozwolenia na budowę przed sądem powszechnym, ale nie uzasadniają pozycji strony w nin. sprawie dla właściciela narażonego na takie oddziaływania (patrz A. Despot-Mładanowicz Komentarz do art. 5 p.b. część II - 3 i 4, A. Kosicki Komentarz do art. 28 p.b. część II - 1 i 2, W. Piątek Komentarz do art. 3 pkt 20 p.b. – część 22, A. Ostrowska przy art. 28 ust. 2 p.b. część 20 i 21).
W nin. sprawie obojętna była kwestia sposobu zrealizowania pierwotnego pozwolenia na budowę. Nie istotne były zarzuty niezgodności pozwolenia na nadbudowę z prawem przedmiotowym, jako zgłoszone przez niestronę.
Dlatego i zgodnie z art. 151 p.p.s.a., orzeczono jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło