II SA/Wr 744/14
WyrokWSA we Wrocławiu2015-03-24
Skład orzekający: Zygmunt Wiśniewski, Mieczysław Górkiewicz, Andrzej Wawrzyniak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji prawidłowo stwierdził uchybienie terminu do wniesienia odwołania przez syndyka masy upadłości, jeśli decyzja została mu doręczona w sposób budzący wątpliwości co do jej skuteczności?Ratio decidendi
Organ administracji nieprawidłowo stwierdził uchybienie terminu do wniesienia odwołania przez syndyka masy upadłości. Sąd uznał, że organ pierwszej instancji doręczył decyzję syndykowi w dniu 18 czerwca 2014 r., a syndyk wniósł odwołanie w terminie. Zaskarżone postanowienie zostało uchylone z uwagi na istotne naruszenie przepisów postępowania, w szczególności art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 3 w związku z art. 126, a przede wszystkim art. 134 k.p.a.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi syndyka masy upadłości na postanowienie Wojewody stwierdzające uchybienie terminu do wniesienia odwołania od decyzji pierwszej instancji. Organ uznał, że odwołanie zostało wniesione po terminie, ponieważ decyzja została doręczona upadłemu w dniu 13 maja 2014 r., a termin do wniesienia odwołania upłynął 27 maja 2014 r. Syndyk twierdził, że decyzja została mu doręczona 18 czerwca 2014 r. i odwołanie wniósł w terminie. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów k.p.a. dotyczących prawidłowego doręczenia i oceny dowodów.Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżone postanowienie Wojewody D., stwierdzono, że postanowienie nie podlega wykonaniu, oraz zasądzono od Wojewody D. na rzecz strony skarżącej kwotę 257 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia NSA Zygmunt Wiśniewski Sędziowie: Sędzia WSA Mieczysław Górkiewicz (spr.) Sędzia NSA Andrzej Wawrzyniak Protokolant: Starszy asystent sędziego Katarzyna Grott po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 10 marca 2015 r. sprawy ze skargi Syndyka masy upadłości B. na postanowienie Wojewody D. z dnia ... w przedmiocie stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania I. uchyla zaskarżone postanowienie; II. stwierdza, że zaskarżone postanowienie nie podlega wykonaniu; III. zasądza od Wojewody D. na rzecz strony skarżącej kwotę 257 zł (słownie: dwieście pięćdziesiąt siedem złotych) tytułem zwrotu poniesionych kosztów postępowania sądowego.
Zaskarżonym postanowieniem organ na podstawie art. 134 k.p.a. po rozpatrzeniu odwołania syndyka masy upadłości od decyzji pierwszej instancji z dnia 9 maja 2014 r. wydanej z udziałem upadłego i podmiotu, na którego przeniesiono pozwolenie na budowę udzielone upadłemu w 2010 r., stwierdził uchybienie terminu do wniesienia odwołania.
Jak stwierdził organ, odwołanie złożył syndyk pismem z dnia 30 czerwca 2014 r. twierdząc, że decyzja została mu doręczona w dniu 18 czerwca 2014 r. Organ zarządził dochodzenie w kwestii doręczenia decyzji. Jak ustalił, decyzję doręczono nowemu inwestorowi w dniu 13 maja 2014 r. oraz upadłemu.
Kolejno organ ustalił, że postanowieniem z dnia 11 kwietnia 2014 r. ogłoszono upadłość dotychczasowego inwestora, obejmującą likwidację majątku oraz wyznaczono syndyka. Postanowienie zostało obwieszczone w dniu 22 kwietnia 2014 r. w Monitorze Sądowym i Gospodarczym nr 77/2014 r.
Dalej organ omówił przepisy art. 52, art. 601 i art. 144 § 1 i 2 ustawy Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz.U. z 2012 r., poz. 1112). Od daty upadłości, postępowania administracyjne dotyczące masy upadłości mogą być prowadzone jedynie przez syndyka lub przeciwko niemu. Syndyk prowadzi je na rzecz upadłego, lecz w imieniu własnym. W ocenie organu ogłoszenie upadłości nie oznaczało zmiany strony postępowania, a jedynie upadły byłby oznaczony dotychczasową firmą z dodatkiem "w upadłości likwidacyjnej", zaś doręczenia dla upadłego powinny następować do syndyka będącego przedstawicielem strony (art. 40 § 1 k.p.a.). Decyzja nie została doręczona syndykowi, lecz na adres upadłego. Oznaczało to brak skutecznego doręczenia decyzji tej stronie, co było jednoznaczne z pominięciem tej strony. Strona pominięta może wnieść odwołanie w terminie otwartym dla stron niepominiętych, którym doręczono decyzję. Wobec doręczenia decyzji w dniu 13 maja 2014 r. termin do wniesienia odwołania upłynął z dniem 27 maja 2014 r. (art. 129 ust. 2 k.p.a.). Odwołanie zaś wpłynęło w dniu 3 lipca 2014 r., zatem z uchybieniem terminu. Organ pouczył jednocześnie syndyka o możności domagania się wznowienia postępowania na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. Organ przytoczył ponadto wyjaśnienie udzielone przez organ pierwszej instancji, że decyzja nie została doręczona syndykowi wobec braku wiedzy o ogłoszeniu upadłości.
W skardze do sądu administracyjnego syndyk wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia zarzucając naruszenie art. 129 § 2 k.p.a., skoro odwołanie wniósł syndyk w terminie 14 dni od doręczenia mu decyzji oraz naruszenie art. 7, 77 § 1 i art. 80 k.p.a. przez pominięcie faktu doręczenia syndykowi decyzji w dniu 18 czerwca 2014 r., co oznaczało również naruszenie art. 8 k.p.a.
W uzasadnieniu skargi syndyk powołał się na treść dokumentów, którymi dysponował organ, w szczególności na pismo organu pierwszej instancji z dnia 6 czerwca 2014 r. informujące o przesłaniu decyzji syndykowi. Treść tego pisma przeczy wyjaśnieniu tego organu, jakoby nie doręczał decyzji syndykowi. Do skargi dołączył syndyk dowód nadania w dniu 2 lipca 2014 r. na adres pierwszej instancji odwołania od decyzji doręczonej w dniu 18 czerwca 2014 r. W ocenie skarżącego dowodzi to nieprawdziwości twierdzenia, jakoby syndyk był stroną pominiętą, zaś termin do wniesienia odwołania przez syndyka upłynął z dniem 27 maja 2014 r.
Syndyk skrytykował przeświadczenie organu, że stroną po ogłoszeniu upadłości pozostał upadły, nie zaś syndyk w miejscu tej dotychczasowej strony. Według syndyka nie nastąpiło również pominięcie upadłego, który brał udział w postępowaniu. Doręczenie decyzji powinno nastąpić na adres syndyka i miało ono miejsce. Syndyk zapoznał się z decyzją i wniósł od niej odwołanie właśnie dlatego, że mu ją doręczono.
Skarżący przedstawił ponadto argumentację alternatywną. Mianowicie, gdyby nawet uznać, że decyzji mu nie doręczono, to należało takie prawidłowe doręczenie zarządzić, aby umożliwić mu wniesienie odwołania. W tym zakresie dołączył postanowienie SKO we Wrocławiu z dnia 28 lipca 2014 r., zawierające odpowiednią argumentację prawną.
Skarżący kwestionował ponadto, jako niewiarygodne, wyjaśnienie organu pierwszej instancji, jakoby nie wiedział o ogłoszeniu upadłości.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie w oparciu o dotychczasową argumentację.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Na wstępie należy zauważyć, że argumentacja przedstawiona w zaskarżonym postanowieniu pozostaje w sprzeczności z zapadłym rozstrzygnięciem oraz zebranym w sprawie materiałem procesowym. Z argumentacji organu wynika, że w jego ocenie syndyk wniósł odwołanie od decyzji ostatecznej. Prawidłowym rozstrzygnięciem jest wówczas stwierdzenie niedopuszczalności odwołania, nie zaś uchybienia terminu do wniesienia odwołania. Jednak i wówczas nie należy pochopnie stosować art. 134 k.p.a., gdy strona pominięta wniosła odwołanie, gdyż wówczas należy je potraktować jako wniosek o wznowienie postępowania (tak A. Wróbel w Komentarzu do art. 129 k.p.a. pkt 6).
Oczywiście można dodać na marginesie, że przyjmowany przez większość pogląd prawny budzi pewne wątpliwości. Skoro bowiem głosi się poszanowanie dla woli strony wnioskującej określony środek prawny, to dlaczego akurat w tym jednym przypadku narzucać stronie z urzędu jednoznaczną treść jej czynności procesowej. Na uwagę zasługuje pogląd E. Iserzona (cyt. w powołanym Komentarzu), aby w przypadku wszczęcia postępowania odwoławczego nie dublować tego postępowania oraz postępowania wznowieniowego. Nie jest wykluczone, że strona świadomie rezygnuje z dobrodziejstwa zasady dwuinstancyjności lub rozpatrzenie jej odwołania będzie lepiej służyło zaspokojeniu jej interesu, niż wznowienie. Mniej przekonujący byłby jednak pogląd prawny dopuszczający w omawianej sytuacji przywrócenie terminu (por. wyrok IV SA 1758/97 w zestawieniu z IV SA 1094/96 i I SA 1329/95, chociaż gdy danej stronie doręczono decyzję dopuszcza się przywracanie terminu – wyrok SA/Ka 1312/95). Bardziej istotna była niezgodność zaskarżonego postanowienia z zebranym w sprawie materiałem. W jakiejś mierze można usprawiedliwić organ tym, że wobec syndyka wydał w jednym czasie szereg postanowień. Jednak stan faktyczny nin. sprawy był odmienny w zakresie rozpatrywanej kwestii incydentalnej i nie należało mechanicznie przenosić do uzasadnienia zaskarżonego postanowienia przytoczeń odpowiednich dla innych spraw. Sądowi wiadomo o tym urzędowo, skoro na tej samej rozprawie rozstrzygał ponadto o legalności innych jeszcze postanowień. Nie jest więc prawdą, że w nin. sprawie organ pierwszej instancji w ogóle wykonał doręczenie do upadłego i uzyskał potwierdzenie odbioru decyzji przez upadłego. Być może było tak w innych sprawach, ale nie w tej. Decyzję odebrał w siedzibie organu bezpośrednio jedynie pełnomocnik nowego inwestora. Było istotne, że syndyk na żądanie organu dołączył pismo organu pierwszej instancji z dnia 6 czerwca 2014 r. skierowane do syndyka, towarzyszące doręczeniu syndykowi decyzji zaskarżonej odwołaniem w nin. sprawie. Pismo to oraz decyzja zostało doręczone syndykowi w dniu 18 czerwca 2014 r. Należało więc uznać, że chociaż w różnym czasie, organ pierwszej instancji doręczył decyzję właściwym stronom postępowania (najpierw nowemu inwestorowi, a następnie syndykowi). Od decyzji tej syndyk wniósł odwołanie w terminie (nie 3 lipca, jak pisze organ, lecz 2 lipca jak dowodzi syndyk). Organ nie posiada dowodu, że odwołanie zostało wniesione przez pocztę po dniu 2 lipca 2014 r.
Można dodać, że wyjaśnienie organu pierwszej instancji o braku wiedzy o upadłości strony było całkowicie niewiarygodne nie tylko z uwagi na opublikowanie postanowienia o ogłoszeniu upadłości. Organ ten posiadał bowiem w aktach sprawy odpis z KRS na dzień 16 kwietnia 2014 r. zawierający w dziale 4 rubryka 3 informację o toczącym się wobec strony postępowaniu upadłościowym. Niewiedza tego organu była więc wywołana rażącym niedbalstwem, a być może ktoś umyślnie zaniechał doręczenia syndykowi. W takiej patologicznej sytuacji procesowej tym bardziej należało przyznać prymat ochronie uprawnień syndyka, pomijając rozmaite koncepcje procesowe i inne skutki procesowe ogłoszenia upadłości na toczące się postępowanie administracyjne (na ten temat por. wzmianka w: J. Jaśkiewicz "O kolizji postępowania sądowoadministracyjnego z postępowaniem upadłościowym" ZNSA 2010 nr 2 s. 43 oraz ponadto problematyka skutków niezawieszenia postępowania lub skierowania decyzji do niewłaściwego adresata tj. nie do syndyka i wyrok II SA/Wa 1803/12, Komentarz A. Jakubeckiego do art. 144 pr.up. w pkt 30). Powracając do koncepcji prawnych organu można więc się było zastanowić, czy natężenie uchybień procesowych organu i ich ewentualne skutki nie nakazywały raczej rozważenia stosowania art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. i to z urzędu, nie zaś odsyłanie syndyka do postępowania wnioskowego z art. 145 k.p.a., gdy już organ postanowił nie rozpatrywać odwołania syndyka. Można dodać, że problematyka prawna nieważności doręczeń i wymogu ich ponawiania jest w ogóle pomijana w dostępnych opracowaniach z zakresu prawa administracyjnego, zaś problematyka podobna do występującej w nin. sprawie nie pojawia się przy omawianiu art. 145 k.p.a. Do stosowania instytucji wznowienia namawia się więc przy okazji omawiania postępowania odwoławczego i tylko przy tej okazji. Nie dostrzega się kolizji pewnych zasad lub wartości, skoro instytucje procesowe w ujęciu nauki nie tworzą procesu (ciągu zdarzeń powiązanych wspólnym celem, uwarunkowanych kolejnością wystąpienia i znaczeniem dla następnych etapów tego samego procesu), lecz są komentowane w izolacji, jako odrębne problemy badawcze. Nie dziwi więc brak spójności poszczególnych rozwiązań czy poglądów, gdy przypadkowo zahaczają o problematykę innych etapów procesu.
Organ powinien tymczasem rozważyć, że skoro organ pierwszej instancji miał w aktach sprawy informację o toczącym się postępowaniu upadłościowym (KRS), zaś przed wydaniem decyzji i zarządzeniem jej doręczenia stronom powinien sprawdzić, czy uległo ono zakończeniu i w jaki sposób, to jego powinnością było doręczenie decyzji syndykowi. Wobec braku doręczenia decyzji upadłemu tym bardziej należało zarządzić doręczenie prawidłowej stronie, niezależnie od doręczenia decyzji nowemu inwestorowi. To prawidłowe doręczenie w końcu nastąpiło, zaś syndyk dochował terminu do wniesienia odwołania. W postępowaniu odwoławczym organ oceni znaczenie procesowe braku udziału syndyka w postępowaniu w okresie od dnia 11 kwietnia do dnia 9 maja 2014 r. (daty ogłoszenia upadłości i wydania decyzji) oraz pominięcia syndyka w decyzji. Nawet gdyby, nastąpiło wadliwe doręczenie decyzji upadłemu, nie mające skutku doręczenia stronie jak wywodzi organ, to należało raczej uwzględnić, że nastąpiło później prawidłowe doręczenie właściwej stronie, czyli syndykowi. W przypadku nieprawidłowego doręczenia stronie decyzji, o czym pisze organ, należy najpierw doprowadzić do prawidłowego doręczenia, zamiast wysnuwać niekorzystne dla strony skutki procesowe wywołane uchybieniem organu. Można ponownie wspomnieć, że nie ma możności spójnego pogodzenia pojęć "pominięcia strony" i "wadliwego doręczenia uzasadniającego przywrócenia terminu" w nawiązaniu do podstawy wznowieniowej "niebrania udziału w postępowaniu" (art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a.), gdyby poprzestać na dotychczasowych objaśnieniach komentarzowych i orzeczniczych, na których treść ma oczywiście wpływ ułomny stan prawny (gdyby porównać procedurę administracyjną i cywilną). Nie wydaje się więc nietrafny wywód skarżącego, że strona nie została "pominięta", skoro najpierw w postępowaniu uczestniczył pierwotny inwestor, zaś po ogłoszeniu jego upadłości decyzję doręczono syndykowi. Wady prawne decyzji i postępowania poprzedzającego jej wydanie nie powinny mieć tutaj istotnego znaczenia.
Nie miała natomiast znaczenia argumentacja alternatywna przytoczona przez syndyka w oparciu o postanowienie SKO. Postanowieniem tym organ odwoławczy stwierdził niedopuszczalność odwołania syndyka złożonego w dniu 26 maja 2014 r., podczas gdy decyzję doręczono upadłemu w dniu 7 maja 2014 r. Organ ten stwierdził bezskuteczność doręczenia do upadłego, co wywołało nierozpoczęcie biegu do wniesienia odwołania przez syndyka, a tym samym przedwczesność odwołania. Organ ten nie rozważał znaczenia doręczenia decyzji nowemu inwestorowi (przedmiotem sprawy było przeniesienie decyzji o warunkach zabudowy). Nakazał dokonanie doręczenia syndykowi, co dopiero uruchomi bieg terminu do wniesienia odwołania. Brak znaczenia tego wywodu związany jest z odmienną sytuacją procesową (w nin. sprawie nie było doręczenia do upadłego i nastąpiło doręczenie do syndyka). O ile oceniać ten pogląd prawny, to zapewne organ powinien raczej rozpatrzeć odwołanie syndyka, skoro jego odwołanie uznał za dopuszczalne w przyszłości. Bezskuteczność doręczenia decyzji upadłemu powinna wywołać raczej ten skutek procesowy, aby nie uznawać terminu do wniesienia odwołania za przekroczony przez syndyka. Doręczanie decyzji syndykowi, który decyzję już posiada i właśnie ją zaskarżył, byłoby sztuczne i oderwane od sensu doręczeń oraz interesu strony. Doręczenie ma zapewnić stronie możność podjęcia obrony. Skoro wadliwość doręczenia lub jego brak wywołuje ujemne dla strony skutki procesowe, jednak pomimo to strona podjęła obronę, to należy tę wadliwość pominąć jako nieistotną, jeżeli wystarczające jest nieprzyjmowanie tych ujemnych skutków procesowych (przykładowo przez rozpatrzenie odwołania wniesionego z nieznacznym przekroczeniem terminu liczonego od daty wadliwego doręczenia - na temat znaczenia oświadczenia strony, że pismo otrzymała patrz postanowienie V KRN 304/90 powołane w pkt. 6 Komentarza G. Łaszczycy przy art. 39 k.p.a.).
W tym stanie rzeczy za trafne uznać należało zarzuty procesowe skargi, zaś istotne naruszenie w szczególności art. 77 § 1 i art. 80, a ponadto art. 107 § 3 w związku z art. 126, a przede wszystkim art. 134 k.p.a. nakazywało zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1c oraz art. 152 i art. 200 p.p.s.a., orzec jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło