II SA/Wr 764/17

WyrokWSA we Wrocławiu2018-02-21

Skład orzekający: Władysław Kulon, Olga Białek, Anna Siedlecka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy postanowienie stwierdzające niedopuszczalność odwołania od decyzji aktualizującej informacje w ewidencji gruntów i budynków może zostać wydane bez uprzedniego wyjaśnienia, kto faktycznie wnosi odwołanie, w sytuacji gdy jego treść jest niejednoznaczna co do podmiotu odwołującego się?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżone postanowienie, uznając, że organ odwoławczy naruszył przepisy postępowania, w tym art. 63 § 1 w zw. z art. 64 § 2 k.p.a., nie wyjaśniając w sposób jednoznaczny, kto faktycznie wnosi odwołanie. Brak takiej weryfikacji uniemożliwił prawidłowe ustalenie stron postępowania i ocenę ich legitymacji procesowej oraz terminu wniesienia odwołania. Organ nie miał prawa samodzielnie decydować o zakresie żądania, gdy było ono niejasno sformułowane.
Stan faktyczny
Starosta dokonał aktualizacji informacji w ewidencji gruntów i budynków. S. R., działając jako pełnomocnik swojej żony U. R. (właścicielki jednej z działek), złożył odwołanie od tej decyzji. Organ odwoławczy (DWINGiK) wezwał S. R. do przedłożenia pełnomocnictwa do działania przed organem odwoławczym. Po złożeniu pełnomocnictwa, organ stwierdził niedopuszczalność odwołania, wskazując na brak umocowania S. R. w dacie wniesienia odwołania oraz na uchybienie terminu do jego wniesienia. S. R. zaskarżył to postanowienie, kwestionując prawidłowość doręczenia decyzji pierwszej instancji i twierdząc, że sam również ma przymiot strony.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżone postanowienie.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Władysław Kulon Sędziowie: Sędzia WSA Olga Białek (spr.) Sędzia WSA Anna Siedlecka po rozpoznaniu w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 21 lutego 2018 r. sprawy ze skargi S. R. na postanowienie D. Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego we W. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia niedopuszczalności odwołania od decyzji w sprawie aktualizacji informacji zawartych w ewidencji gruntów i budynków uchyla zaskarżone postanowienie. Decyzją z dnia [...] r., nr [...], Starosta Powiatu W. - po wszczęciu postępowania z urzędu - dokonał aktualizacji informacji zawartych w ewidencji gruntów i budynków, w części dotyczącej działek nr 140/6, nr 140/7, nr 140/16, nr 139/20, nr 139/19, nr 139/21, obręb nr [...], jednostka ewidencyjna S. - obszar wiejski, w zakresie numerycznego opisu ich granic, zgodnie z dokumentacją techniczną wpisaną do ewidencji materiałów zasobu pod identyfikatorem ewidencyjnym materiału zasobu [...] oraz zgodnie ze szkicem stanowiącym załącznik nr 2. Decyzja ta skierowana została, między innymi, do pełnomocnika U. R. – S. R.. W dniu 8 sierpnia 2017 r., w siedzibie organu pierwszej instancji, złożone zostało odwołanie od opisanej wyżej decyzji, podpisane przez S. R. z dopiskiem pełnomocnik, natomiast jako osoby odwołujące się wskazano: U. i S. R.. Odwołanie złożone zostało osobiście. Pismem z dnia 28 sierpnia 2017 r. D. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego we W. (dalej jako DWINGiK), na podstawie art. 64 § 2 k.p.a. wezwał S. R. do uzupełnienia braków formalnych odwołania, przez przedłożenie pełnomocnictwa do działania w imieniu strony postępowania U. R. przed DWINGiK, w terminie 7 dni od dnia otrzymania wezwania. W dniu 8 września 2017 r. złożone zostało pełnomocnictwo udzielone S. R. przez U. R. do działania w jej imieniu, składania wszelkich wniosków i pism oraz odbierania dokumentacji, decyzji i pism urzędowych w D. Wojewódzkim Inspektoracie Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego we W.. Postanowieniem z dnia [...] DWINGiK, działając na podstawie art. 134 k.p.a. - po rozpatrzeniu odwołania S. R. od decyzji Starosty Powiatu W. z dnia [...] r. nr [...] - stwierdził niedopuszczalność odwołania. W uzasadnieniu organ wskazał, że zgodnie z art. 127 § 1 k.p.a. legitymację do wniesienia odwołania ma strona, czyli podmiot który spełnia przesłanki określone w art. 28 k.p.a. Przepis ten stanowi, że stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo, kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Stosownie do art. 32 k.p.a. strona może działać przez pełnomocnika, chyba, że charakter czynności wymaga jej osobistego działania. Pełnomocnictwo powinno być udzielone na piśmie, w formie dokumentu elektronicznego lub zgłoszone do protokołu. Dalej stwierdzono, że w niniejszej sprawie odwołanie wniósł S. R. podpisując się jako "pełnomocnik" U. R., będącą jedną ze stron postępowania (jako właścicielka działki ewidencyjnej nr 140/6, położonej w obrębie [...]). W aktach sprawy znajduje się pełnomocnictwo z dnia 27 marca 2017 r. podpisane przez U. R., upoważniające jej męża S. R. do "reprezentowania jej w Starostwie Powiatowym we W. w sprawie [...] dotyczącej postępowania adm. aktual. infor. zawartych w ewidencji gruntów i budynków dot. danych ewidencyjnych dz. 140/6, 140/7, 140/16, 139/20, 139/19, 139/21 obr. [...]". W ocenie organu II instancji przywołane pełnomocnictwo z dnia 27 marca 2017 r. obejmowało swoim zakresem upoważnienie do reprezentowania U. R. tylko przed organem pierwszej instancji. Nie wskazywało natomiast na możliwość wniesienia odwołania do organu drugiej instancji, czyli DWINGiK. Z tego względu wezwano S. R. do uzupełnienia braków formalnych odwołania przez złożenie pełnomocnictwa upoważniającego go do działania przed organem odwoławczym. Organ stwierdził jednak, że złożone w wykonaniu wezwania pełnomocnictwo, sporządzone zostało w dniu 1 września 2017r. natomiast odwołanie od decyzji pierwszoinstancyjnej wniesione zostało w dniu 8 sierpnia 2017r. Zatem w dacie wniesienia odwołania S. R. nie był umocowany do dokonania tej czynności. Z tej przyczyny organ II instancji, zgodnie z art. 134 k.p.a, uznał za konieczne stwierdzenie niedopuszczalności odwołania. Organ zauważył również, że jeżeli nawet przyjąć, że pełnomocnictwo z dnia 27 marca 2017 r. obejmowało swoim zakresem całe postępowanie administracyjne, łącznie z postępowaniem odwoławczym, to odwołanie i tak byłoby niedopuszczalne ze względu na uchybienie terminu do jego wniesienia. Ze zwrotnego potwierdzenia odbioru decyzji Starosty z dnia [...] r. wynika bowiem, że S. R. (jako pełnomocnik U. R.), potwierdził własnoręcznym podpisem odbiór decyzji w dniu 24 lipca 2017 r. Również w odwołaniu skarżący potwierdził, że kwestionowaną decyzję "otrzymał 24 lipca 2017 r." Licząc zatem bieg terminu od dnia 25 lipca 2017 r., czternastodniowy termin do wniesienia odwołania upłynął w dniu 7 sierpnia 2017 r. Natomiast odwołanie, datowane na dzień 8 sierpnia 2017 r., złożone zostało osobiście w tym samym dniu w siedzibie Starosty. Doszło zatem o do uchybienia ustawowego terminu. Nie godząc się z powyższym rozstrzygnięciem S. R. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wnioskując o uchylenie postanowienia DWINGiK z dnia [...] r. oraz o "wznowienie postępowania odwoławczego". W uzasadnieniu skarżący stwierdził, że list z decyzją Starosty nie został odebrany przez żadnego z domowników, ponieważ nikt o inicjałach wskazanych na zwrotce nie zamieszkuje pod adresem doręczania. Skarżący nie ma wiedzy, kto i kiedy odebrał ten list. Nie otrzymał też żadnej informacji od listonosza umieszczonej w skrzynce na listy albo w drzwiach, że ktoś zobowiązał się oddać mu przesyłkę. Pod adresem doręczenia zamieszkuje tylko on z żoną U. R.. List z decyzją odnalazł w skrzynce na listy wieczorem, w dniu 25 lipca 2017 r. i dlatego był przekonany, że odebrał go właśnie z w tej dacie. Osoba, która odebrała list i następnie wrzuciła go do skrzynki nie poinformowała go o tym fakcie, dlatego nie wie, kto odebrał przesyłkę w jego imieniu i kiedy tego dokonał. Z tego też względu, w trakcie pisania odwołania przyjął ten termin jako dzień otrzymania listu. Termin do "odpowiedzi na list" liczył natomiast od dnia następnego tj. od 26 lipca 2017 r. Oczekując na dokumenty o które wnioskował do DWIGiK, uznając, że są istotne dla sprawy, czekał do ostatniego dnia terminu. Dlatego odwołanie wniesione zostało w dniu 8 sierpnia 2017 r. Podana w odwołaniu data otrzymania decyzji tj. 24 lipca 2017r. była niezamierzoną pomyłką, którą dostrzegł dopiero po zapoznaniu się z postanowieniem. Skarżący uznał także, że z postanowienia wynika, że nie przysługuje mu prawo do wniesienia dowołania. Wyjaśnił zatem, że odwołanie wnosił razem z małżonką a podpis z dopiskiem "pełnomocnik", złożył sugerując się rozdzielnikiem decyzji Starosty. Chciał zaznaczyć, że podpisuje je w swoim i żony imieniu. Skarżący podał, że wraz z żoną otrzymali działkę nr 140/6 i nie mają rozdzielności majątkowej. Zmiana wielkości działki będącej zabezpieczeniem kredytu, ma istotne znaczenie prawne dla niego i dla jego żony. Zarzucił także, że DWINGiK miał wgląd do akt sprawy w której było jego pełnomocnictwo do reprezentowania żony przed DWINGiK. Zbyteczne więc było wezwanie do złożenia kolejnego pełnomocnictwa. W odpowiedzi na skargę DWINGiK wniósł o jej oddalenie. Odnosząc się do zarzutów skargi podniósł, że według dokumentacji znajdującej się ewidencji gruntów (w tym odpisu z księgi wieczyste) jako właściciel działki której dotyczyła decyzja organu pierwszej instancji, ujawniona jest tylko U. R., co nie było kwestionowane na żadnym etapie postępowania. Przymiot strony ma tylko U. R. a skarżący występował przed organem pierwszej instancji jako jej pełnomocnik. Co do zarzutu nieuzasadnionego żądania dostarczenia kolejnego pełnomocnictwa, organ wskazał na wymóg wynikający z art. 33 § 3 k.p.a. W kwestii zarzutów dotyczących prawidłowości doręczenia decyzji wyjaśnił, że wobec braku dodatkowych adnotacji na zwrotnym potwierdzeniu odbioru, nie miał podstaw do przyjęcia, że przesyłkę doręczono komuś innemu niż adresatowi oraz, że doręczenie miało miejsce w innej dacie. Z tych przyczyn nie dał wiary późniejszym tłumaczeniom skarżącego, że list odebrał 25 lipca 2017 r. a data 24 lipca 2017 r. podana w odwołaniu jest omyłką pisarską. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2016, poz. 1066) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Zgodnie zaś z art. 3 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1394 ze zm) zwanej dalej w skrócie "u.p.p.s.a.", sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Według art. 134 § 1 u.p.p.s.a sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Natomiast art. 145 § 1 u.p.p.s.a stanowi, że w przypadku, gdy Sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego albo inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas - w zależności od rodzaju naruszenia - uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części albo stwierdza ich nieważność bądź niezgodność z prawem. Przepis art. 119 pkt 3 ww. ustawy dopuszcza rozpoznanie sprawy w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest postanowienie wydane w postępowaniu administracyjnym na które służy zażalenie albo kończące postępowanie, a także postanowienie rozstrzygające sprawę co do istoty oraz postanowienia wydane w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym, na które służy zażalenie. W niniejszej sprawie przedmiotem skargi jest postanowienie D. Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego we W. (dalej jako DWINGiK) z dnia [...] r., stwierdzające niedopuszczalność odwołania od decyzji Starosty W. w sprawie aktualizacji informacji zawartych w ewidencji gruntów i budynków. Zaznaczyć w tym miejscu należy, że DWINGiK podjął przedmiotowe rozstrzygnięcie - co należy podkreślić - po rozpatrzeniu odwołania S. R.. Takie sformułowanie zawarte w komparycji postanowienia wskazuje, że organ za podmiot odwołujący się uznał S. R.. Jemu także doręczone zostało postanowienie. Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, że S. R. - jako podmiot do którego skierowano zaskarżone postanowienie odmawiające mu prawa do wniesienia odwołania, miał interes prawny w jego zaskarżeniu. Podstawę prawną zaskarżonego aktu stanowi art. 134 k.p.a. zgodnie z którym, organ odwoławczy stwierdza w drodze postanowienia niedopuszczalność odwołania oraz uchybienie terminu do wniesienia odwołania. Postanowienie w tej sprawie jest ostateczne. W postępowaniu wstępnym organ odwoławczy podejmuje czynności mające na celu ustalenie czy odwołanie jest dopuszczalne oraz czy zostało wniesione z zachowaniem terminu. Według poglądów doktryny niedopuszczalność odwołania może wynikać z przyczyn o charakterze przedmiotowym jak również i podmiotowym. Niedopuszczalność odwołania z przyczyn przedmiotowych obejmuje przypadki braku przedmiotu zaskarżenia oraz przypadki wyłączenia przez przepisy prawne możliwości zaskarżenia w toku instancji. Natomiast niedopuszczalność odwołania z przyczyn podmiotowych obejmuje sytuacje wniesienia odwołania przez jednostkę niemającą legitymacji do wniesienia tego środka zaskarżenia albo też wniesienia odwołania przez stronę niemającą zdolności do czynności prawnych. Lektura zaskarżonego orzeczenia wskazuje, że organ w istocie nie wskazał przyczyn dla których stwierdził niedopuszczalność odwołania S. R.. Według uzasadnienia stwierdzenia niedopuszczalności odwołania wynikało z oceny organu, że S. R. w dacie wniesienia odwołania nie był umocowany do dokonania tej czynności przez U. R., którą reprezentował na etapie postępowania przez Starostą. Porównując treść rozstrzygnięcia zaskarżonego postanowienia z jego uzasadnieniem trudno nie zauważyć istotnej rozbieżności. Z jednej strony organ - w sposób czytelny - uznaje, że odwołującym się jest S. R.. Świadczy o tym zapis w części wstępnej postanowienia: "po rozpatrzeniu odwołania S. R." oraz fakt doręczenia mu postanowienie bez wskazania, że jest on pełnomocnikiem. Z drugiej zaś strony, organ bada umocowanie osoby którą wskazał jako odwołującą się, do działania w imieniu U. R., co może świadczyć, że to ją uznaje za odwołującą się. Treść postanowienia, co do podmiotu odwołującego się jest zatem rozbieżna. W tym kontekście istotne jest, że w piśmie z dnia 8 sierpnia 2017 r. oznaczonym jako odwołanie od decyzji, jako osoby wnoszące, wskazano: "U. i S. R.". Odwołanie podpisane zostało natomiast tylko przez S. R. z dopiskiem "pełnomocnik". Z akt sprawy wynika co prawda, że S. R. działał jako pełnomocnik U. R. przed organem pierwszej instancji. Do niego też – jako do pełnomocnika - skierowana została decyzja Starosty z dnia [...] r. Jednakże z treści odwołania nie wynika w sposób jednoznaczny, że S. R. wnosi odwołanie wyłącznie w imieniu swojej żony - jako jej pełnomocnik. W takiej sytuacji, rolą organu było przede wszystkim ustalenie od kogo w istocie pochodzi odwołanie. Czy osobą odwołującą się jest tylko U. R. - w imieniu której działa pełnomocnik S. R. (jak przyjął to organ w uzasadnieniu), czy odwołującym się jest także S. R. działający we własnym imieniu - domagając się przyznania mu statusu strony. Na to, że taka możliwość istniała, wskazuje zaś bezsprzecznie argumentacja skargi w której skarżący podnosi, że ma przymiot strony postępowania. W ocenie Sądu, podanie zawierające odwołanie w zakresie podmiotowym - nie zostało sformułowane na tyle jasno, aby bez udziału osoby składającej, możliwe było ustalenie od kogo pochodzi. Przypomnieć należy, że w sprawach w których działanie organu wymaga wniosku strony, o zakresie żądania decyduje wyłącznie podmiot je zgłaszający. Jeżeli zatem sformułowane zostało ono niejasno, organ nie może samodzielnie decydować o jego zakresie czy też kwalifikacji. W okolicznościach niniejszej sprawy organ II instancji nie był więc uprawniony do samodzielnego decydowania, od kogo pochodzi odwołanie. Zgodnie z art. 63 § 1 k.p.a, podania (żądania, wyjaśnienia, odwołania, zażalenia) mogą być wnoszone m.in. pisemnie i powinny zawierać co najmniej wskazanie osoby, od której pochodzi, jej adres i żądanie oraz czynić zadość innym wymaganiom ustalonym w przepisach szczególnych (art. 63 § 2 k.p.a.) oraz być podpisane przez wnoszącego (art. 63 § 3 zd. 1 k.p.a.). Wobec treści ww. przepisu badanie każdego odwołania, organ odwoławczy powinien rozpocząć od sprawdzenia jego wymogów formalnych z art. 63 k.p.a. O ile ich nie spełnia, to w myśl art. 64 § 2 k.p.a. organ winien wezwać wnoszącego do usunięcia braków. Brak jednoznacznego określenia osób wnoszących odwołanie, w świetle art. 63 k.p.a. należy zatem kwalifikować jako brak formalny podania - w tym przypadku odwołania - który powinien być usunięty w trybie art. 64 § 2 k.p.a. W tym zakresie DWINGiK nie podjął zaś żadnych czynności wyjaśniających. Wbrew obowiązkowi, wynikającemu z przywołanych przepisów organ nie ustalił ponad wszelką wątpliwość, wszystkich podmiotów wnoszących odwołanie. Efektem tego zaniechania, jest między innymi, wskazana wyżej niekonsekwencja organu, który nie był w stanie jednoznacznie określić podmiotu odwołującego się. Tymczasem oznaczenie strony/stron (w tym przypadku wnoszących odwołanie), jest jednym z obligatoryjnych elementów postanowienia (art. 124 § 1 k.p.a.). Nieprawidłowość w tym zakresie może rzutować na legalność podjętego rozstrzygnięcia. Trzeba bowiem przypomnieć, że prawo do wniesienia odwołania przysługuje wyłącznie stronie postępowania, jednak nie tylko tej, która brała udział w postępowaniu I instancji ale także stronie, która nie brała udziału w tym postępowaniu (wyrok NSA z 28.08.03 r. sygn. akt I SA 2733/01, Lex 149511). Istotne przy tym jest, że w razie gdy odwołanie wniosła jednostka, która twierdzi, że zaskarżona decyzja dotyczy jej interesu prawnego, organ odwoławczy obowiązany jest rozpoznać jej odwołanie. Jeżeli w wyniku rozpoznania odwołania organ stwierdzi, że jednostka ta nie ma w danej sprawie indywidualnego interesu prawnego to wydaje decyzję o umorzeniu postępowania. Tylko w sytuacji, gdy brak interesu prawnego po stronie osoby wnoszącej jest niewątpliwy i nie powołuje się ona na ten interes, możliwe jest stwierdzenie niedopuszczalności odwołania z tej przyczyny. Tym samym ustalenie, że wnoszącym odwołanie jest również S. R., rzutować może na prawidłowość, zaskarżonego aktu ze względu na brak prawidłowo przeprowadzonej oceny jego legitymacji procesowej. W okolicznościach niniejszej sprawy wskazanej rozbieżności nie można uznać zatem tylko za nieistotną pomyłkę wynikającą z braku wskazania w postanowieniu, że S. R. działa jako pełnomocnik U. R. a to z tego względu, że przed podjęciem rozstrzygnięcia organ zaniechał uprzedniego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, w szczególności nie dokonał należytej i pełnej analizy odwołania pod względem podmiotowym. Jak wskazano pierwszą czynnością organu odwoławczego po wpłynięciu odwołania jest zbadanie, czy nie jest ono obarczone brakami formalnymi, czy pochodzi od strony i czy zostało wniesione w terminie. Dopiero w przypadku pozytywnej weryfikacji, organ może przystąpić do merytorycznego rozpatrzenia sprawy. Przeprowadzenie takiej weryfikacji, bezsprzecznie wymaga w pierwszym rzędzie ustalenia w sposób nie budzący wątpliwości od kogo pochodzi odwołanie. Sąd dostrzega, że organ odwoławczy dokonał kontroli odwołania pod względem spełnienia wymogów formalnych, stwierdza jednak, że okazała się ona niewystarczająca. Nie dostrzegając wszystkich braków które wymagały uzupełnienia na etapie wstępnym, organ ograniczył wezwanie w trybie art. 64 § 2 k.p.a. tylko do usunięcia braku w zakresie pełnomocnictwa do działania w imieniu U. R. a pominął kwestię ustalenia kto faktycznie wnosi odwołanie. W kontekście przedstawionych uwag, stwierdzić należy, że zaskarżone postanowienie wydane zostało z naruszeniem art. 7, art. 63 § 1 w związku z art. 64 § 2 k.p.a. Uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż dopiero po wyeliminowaniu tych błędów możliwe będzie jednoznaczne określenie stron postanowienia i zbadanie ich interesu prawnego w odpowiedniej formie. Na obecnym etapie, jeżeli nie zostało ustalone jednoznacznie kto wnosi odwołanie, przedwczesna jest także ocena organu czy do złożenia odwołania doszło z uchybieniem terminu. Zauważyć bowiem należy, że osoby które nie brały udziału w postępowaniu przed pierwszą instancją mogą skutecznie wnosić odwołanie w terminie otwartym dla osób które w tym postępowaniu uczestniczyły. Należy także mieć na uwadze, że art. 134 k.p.a. przewiduje wydanie dwóch różnych rozstrzygnięć - dotyczących niedopuszczalności odwołania oraz uchybienia terminu do wniesienia odwołania, przy czym zupełnie inne są przesłanki do stwierdzenia niedopuszczalności odwołania (podmiotowe - gdy odwołanie wnosi podmiot niemający legitymacji do wniesienia tego środka zaskarżenia albo też nieposiadający zdolności do czynności prawnych oraz przedmiotowe - w przypadku braku przedmiotu zaskarżenia), a inne do stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania. Uchybienie terminu z reguły nie oznacza niedopuszczalności odwołania, aczkolwiek mogą wystąpić sytuacje wyjątkowe np. gdy odwołanie złoży podmiot, który nie brał udziału w postępowaniu przed pierwszą instancją wskazując na swój interes prawny ale bezsprzecznie nastąpi to z uchybieniem terminu. Z przedstawionych wyżej względów Sąd uznał, że zaskarżone postanowienie wydane zostało bez wszechstronnego ustalenia stanu faktycznego sprawy, co skutkowało naruszeniem wskazanych wyżej przepisów prawa procesowego. Poza powyższymi wywodami na marginesie tylko Sąd zauważa, że badając terminowość doręczenie decyzji pierwszej instancji pełnomocnikowi U. R., uwzględnić trzeba, że dopiero prawidłowe doręczenie decyzji otwiera początek biegu terminu do wniesienia odwołania. Zgodnie z art. 39 k.p.a. organ administracji publicznej doręcza pisma za pokwitowaniem przez operatora pocztowego w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. - Prawo pocztowe, przez swoich pracowników lub przez inne upoważnione osoby lub organy. Stosownie natomiast do art. 46 § 1 i § 2 k.p.a. odbierający pismo potwierdza doręczenie mu pisma swoim podpisem ze wskazaniem daty doręczenia. Jeżeli odbierający pismo uchyla się od potwierdzenia doręczenia lub nie może tego uczynić, doręczający sam stwierdza datę doręczenia oraz wskazuje osobę, która odebrała pismo, i przyczynę braku jej podpisu. W uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia organ stwierdził, że skarżący własnoręcznym podpisem potwierdził odbiór decyzji w dniu 24 lipca 2017 r. Na tę datę odebrania decyzji wskazał także w treści odwołania. Tymczasem skarżący zdecydowanie w skardze zaprzecza, aby to on lub żona, odebrali przesyłkę, wskazując, że inicjały widniejące na zwrotnym potwierdzeniu odbioru nie należą do niego. Porównanie dokumentów znajdujących się w aktach sprawy, podpisywanych przez skarżącego pozwala zauważyć różnice między podpisem skarżącego a podpisem na zwrotce. Nadto w aktach znajdują się także dowody doręczeń na których podano imię i nazwisko innej osoby (np. w aktach odwoławczych) odbierającą korespondencję kierowaną do skarżącego. W takiej sytuacji kwestia prawidłowości doręczenia nie jest tak jednoznaczna jak twierdzi organ i wymaga podjęcia czynności wyjaśniających dla ustalenia okoliczności doręczenia spornej przesyłki i ustalenia, kto faktycznie odebrał przesyłkę. Przy ewentualnym ustaleniu, że doszło do doręczenia zastępczego, szczególnej analizy i oceny wymaga dowód jej doręczenia w kontekście wymogów art. 43 k.p.a. Sąd zauważa także, że dla oceny skuteczności wniesienia odwołania przez pełnomocnika, bez znaczenia pozostaje data jaką pełnomocnictwo zostało opatrzone. Data ta mogła być późniejsza niż data wezwania do uzupełnienia braku odwołania. Istotnym jest zakres pełnomocnictwa i czy rzeczywiście zostało udzielone do danej sprawy. Tym samym, przywołany przez organ w zaskarżonym postanowieniu fakt, że na pełnomocnictwie złożonym w wyniku wezwania przez DWINGiK, widnieje późniejsza data od daty odwołania, nie przesądza o możliwości zakwestionowania prawidłowości do działania pełnomocnika (więcej por. wyroku NSA z dnia 4 lipca 2006 r. II OSK 941/06 i z dnia 26 września 2017 r., II OSK 928/16 – dostępne CBOSA, orzeczenia.wsa.gov.pl). W tym stanie rzeczy, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c u.p.p.s.a orzeczono jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło