II SA/Wr 905/14

WyrokWSA we Wrocławiu2015-06-25

Skład orzekający: Władysław Kulon, Ireneusz Dukiel, Halina Kremis

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego uchylająca decyzję organu pierwszej instancji i przekazująca sprawę do ponownego rozpoznania była prawidłowa, biorąc pod uwagę zarzuty dotyczące naruszenia przepisów prawa materialnego i proceduralnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że decyzja organu odwoławczego uchylająca decyzję organu pierwszej instancji i przekazująca sprawę do ponownego rozpoznania była prawidłowa. Organ odwoławczy zasadnie wykazał istotne uchybienia proceduralne i materialnoprawne organu pierwszej instancji, które uniemożliwiły merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy. Zebrany materiał dowodowy był niewystarczający do jednoznacznego stwierdzenia, czy zaszły przesłanki do odebrania zwierzęcia.
Stan faktyczny
Fundacja A. złożyła zawiadomienie o odebraniu suki rasy seter angielski właścicielce S. D. z powodu zaniedbania. Organ pierwszej instancji odmówił wydania decyzji o odebraniu zwierzęcia, uznając wniosek za bezzasadny. Samorządowe Kolegium Odwoławcze (SKO) uchyliło tę decyzję i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania, wskazując na błędy proceduralne i materialnoprawne organu pierwszej instancji. Fundacja wniosła skargę do WSA, domagając się zmiany decyzji i odebrania zwierzęcia. WSA oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę Fundacji A. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA - Władysław Kulon /sprawozdawca/ Sędzia WSA - Ireneusz Dukiel Sędzia NSA - Halina Kremis Protokolant starszy sekretarz sądowy - Magda Minkisiewicz po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 25 czerwca 2015 r. sprawy ze skargi Fundacji A. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. z dnia [...] r. Nr [...] w przedmiocie odebranie właścicielce suki rasy seter angielski oddala skargę. Zaskarżoną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu decyzją z dnia [...] r. nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze we W. (dalej - SKO), po rozpatrzeniu odwołania Fundacji A. z siedzibą w P. od decyzji Burmistrza Miasta i Gminy S. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie odmowy odebrania suki rasy seter angielski, wskazując w podstawie prawnej art. 138 § 2 Kodeksu postępowania administracyjnego (dalej - k.p.a.) oraz art. 7 ust. 1 i ust. 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2013 r. poz. 856 z późn. zm.), uchyliło zaskarżoną decyzję w całości i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji. W oparciu o przedłożone akta administracyjne stwierdzić należy, że stan faktyczny i prawny sprawy, w której zapadła zaskarżona do Sądu decyzja przedstawiał się następująco. Do Burmistrza Miasta i Gminy S. w dniu 18 lutego 2014 r. wpłynęło zawiadomienie Fundacji A., reprezentowanej przez Prezes Fundacji E. Ś., z którego wynika, że w dniu 2 lutego 2014 r., w trybie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt odebrano sukę rasy seter angielski imieniem M. w wieku, trudnym do określenia ze względu na ogromny stopień zaniedbania, właścicielce zwierzęcia S. D.. W treści wniosku opisano okoliczności związane z sytuacją zwierząt znajdujących się w posiadaniu S. D., interwencję w samej Fundacji anonimowych mieszkańców, sposób i okoliczności odebrania zwierzęcia, a także jego stan zdrowia wynikający z przeprowadzonych badań psa. Szczegółowo opisany w decyzjach obu instancji wniosek zawierał również oświadczenie E. Ś. - Prezes Fundacji, że wyraża ona zgodę na przekazanie jej pod opiekę odebranej czasowo suki. Organ I instancji w dniu 12 marca 2014 r. przeprowadził oględziny terenu posesji S. D. z udziałem inspektorów weterynaryjnych, przedstawiciela Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, Policji i Straży Miejskiej, a także S. D.. W sporządzonym na tą okoliczność protokole odnotowano, że ,,na posesji nie zastano ani jednego psa", na podwórku znajdowała się buda z wybiegiem i 3 zadaszone kojce. "Komisja dokonująca oględzin nie ma zastrzeżeń do pomieszczeń w których jest możliwość utrzymywania zwierząt". Właścicielka psa oświadczyła, że w trakcie, gdy Prezes Fundacji zabierała psa, przebywała z rodziną w domu i nikt się z nią nie kontaktował. Załączyła do protokołu m.in. karty oceny psa z lat 2009-2010. Zmierzając do zakończenia sprawy działający z upoważnienia Burmistrza Miasta i Gminy S. - Zastępca Burmistrza w dnia 21 marca 2014 r. wystosował do Fundacji pismo, w którym podał, że uznaje wniosek o wydanie decyzji na podstawie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt za bezzasadny. Nadto poinformował, że zawiadomienie o odebraniu psa wpłynęło po 16 dniach od odebrania psa, a nie niezwłocznie. Niezadowolona ze sposobu załatwienia sprawy Prezes Fundacji A. kilkakrotnie składała pisma wyjaśniające, w których informowała o leczeniu psa, o złożonych okolicznościach zabrania psa oraz o fakcie dopełnienia wymogów z art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt. W swoich wystąpieniach zawarła ona również żądanie wydania decyzji o odebraniu psa. Na tym etapie postępowania czynnie uczestniczyła właścicielka psa negując zasadność wydania decyzji w trybie ustawy o ochronie zwierząt, jak też prawidłowość przedłożonych badań lekarza weterynarii, nadto wykazywała ona spełnienie wszystkich wymogów służących dobrostanowi zwierząt. Decyzją z dnia [...] r. Burmistrz Miasta i Gminy S. odmówił odebrania suki rasy seter angielski S. D.. W podstawach prawnych rozstrzygnięcia wskazał art. 7 ust. 1 i ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt, a także stwierdził, że decyzję wydał "po rozpatrzeniu wniosku Fundacji A. (...) o wydanie w trybie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt decyzji odbierającej sukę rasy seter angielski imieniem M.". Uzasadniając negatywną dla wnioskodawcy decyzję organ pierwszej instancji wskazał na art. 7 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt po czym wywiódł, że w art. 7 ust. 3 ustawy uregulowano przypadki niecierpiące zwłoki, natomiast dla wydania decyzji pozytywnej konieczne jest stwierdzenie przesłanki niewłaściwego traktowania zwierzęcia w sposób określony w art. 6 ust. 2 ustawy (znęcanie się). Jako, że organ I instancji w uzasadnieniu swojej decyzji w 22 punktach precyzyjnie opisał poszczególne dowody dopuszczone w postępowaniu, ich ocenę oraz istotne elementy samego postępowania, dość na użytek postępowania sądowoadministracyjnego zauważyć, że organ stanął na stanowisku, że nie zostały wyczerpane przesłanki z art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt do wydania decyzji o odebraniu psa, ponieważ Fundacja A. mimo odebrania psa w dniu 2 lutego 2014 r. złożyła wniosek o wydanie w sprawie decyzji, który wpłynął do organu dopiero 18 lutego 2014 r., nie przekazano psa do schroniska dla zwierząt, nie dostarczono psa we wskazanym przez organ terminie, celem dokonania oględzin i wykonania stosownych badań przez niezależnego lekarza weterynarii i nie ujawniono miejsca jego pobytu. Nie godząc się z wydanym rozstrzygnięciem Fundacja złożyła odwołanie, (nazwane w treści pisma zażaleniem), od decyzji z dnia 10 września 2014 r., podtrzymując swoje stanowisko w sprawie. W motywach środka odwoławczego, popartego zresztą kopiami pism dotyczącymi sprawy, wykluczono poprawność odmownego rozpoznania wniosku Fundacji. Z uzasadnienia odwołania wynika, że Fundacja niezmiennie stoi na stanowisku, iż stan zwierzęcia uzasadniał jego zabranie, a nadto w dalszym ciągu poddawane jest ono leczeniu. Względem niepowiadomienia organu o zabraniu psa podniesiono, że czynność ta miała miejsce w granicach znaczenia pojęcia ,,niezwłocznie" rozumianego w oparciu o wyjaśnienia zawarte w portalu prawniczym. Autor odwołania przeciwstawia zarzut niedokonania niezwłocznego powiadomienia organu o zabraniu pasa długotrwałemu, bo ośmiomiesięcznemu, prowadzeniu postępowania przez organ. W odwołaniu zakwestionowano także ustalenia poczynione przez organ w toku postępowania, a w szczególności oględziny zarzucając ich jednostronne przeprowadzenie, natomiast co do zgłoszenia sołtysowi zabrania psa i niepotwierdzenia tego faktu wskazano na ,,poświadczenie nieprawdy". SKO we W, opisaną na wstępie decyzją z dnia [...] r. uchyliło zaskarżoną decyzję i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. Po zasygnalizowaniu istotnych elementów rozstrzygnięcia Burmistrza Miasta i Gminy S. oraz związanych z jego wydaniem czynności organu, a także wystąpień uczestników postępowania, organ odwoławczy skoncentrował się na aspekcie materialnoprawnym sprawy, w tym w szczególności na przepisach przyjętych w podstawie prawnej decyzji. Dokonując wykładni art. 7 ustawy o ochronie zwierząt zwrócono uwagę na fakt, że przepisy zawarte w art. 7 ustawy o ochronie zwierząt przewidują dwa odrębne tryby postępowania w przypadku stwierdzenia, że zwierzę traktowane jest w sposób określony w art. 6 ust. 2 ustawy, a więc jego właściciel lub opiekun znęca się nad nim. Pierwszy z trybów regulowany jest w przepisie art. 7 ust. 1 ustawy, zgodnie z którym: "Zwierzę traktowane w sposób określony w art. 6 ust. 2 może być czasowo odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta (burmistrza, prezydenta miasta) właściwego ze względu na miejsce pobytu zwierzęcia i przekazane: 1) schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę domowe lub laboratoryjne, lub 2) gospodarstwu rolnemu wskazanemu przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta), jeżeli jest to zwierzę gospodarskie, lub 3) ogrodowi zoologicznemu lub schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę wykorzystywane do celów rozrywkowych, widowiskowych, filmowych, sportowych lub utrzymywane w ogrodach zoologicznych." Zdaniem organu odwoławczego stosowanie art. 7 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt i orzeczenie o czasowym odebraniu zwierząt może być wydane jedynie w przypadku, gdy zwierzęta nie zostały jeszcze odebrane, ponieważ decyzja uprzedza fakt odebrania zwierząt, zaś następcze wydanie decyzji, a więc po fakcie odebrania zwierząt przewiduje art. 7 ust. 3 ustawy. Stosowanie drugiego z trybów tj. wynikającego z art. 7 ust. 3 ustawy jest możliwe w przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu, policjant, strażnik gminny lub upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, odbiera mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia. SKO we W. dokonało rozróżnienia wynikających z ustawy trybów orzekania oraz przeprowadziło analizę przesłanek warunkujących uruchomienie ich w konkretnym stanie faktycznym sprawy. Oceniając zastosowanie przez Burmistrza Miasta i Gminy S. przepisów prawa materialnego organ odwoławczy wskazał, iż z uwagi na fakt, iż pies nie przebywa już u swojego właściciela, orzekanie na podstawie art. 7 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt jest w chwili obecnej (do czasu zwrotu psa) bezprzedmiotowe. W takim przypadku jedyną podstawę rozstrzygnięcia może stanowić art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt. Tymczasem jako podstawy zaskarżonej decyzji powołano obie ww. regulacje i również obie zacytowano w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. W takiej sytuacji w ocenie SKO zaistniała konieczność uchylenia zaskarżonej decyzji w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia. Organ odwoławczy wykluczył możliwość uchylenia zaskarżonej decyzji i wydania merytorycznego rozstrzygnięcia, ponieważ uznał, że nie może on zmienić podstawy prawnej zaskarżonej decyzji, kierując się przy tym zupełnie innymi, bo rozszerzonymi przesłankami. Poza mankamentem związanym z naruszeniem przez organ I instancji przepisów prawa materialnego SKO wykazało także uchybienia dotyczące zastosowania w toku postępowania pierwszoinstancyjnego przepisów procedury administracyjnej. Szeroko argumentując swoje stanowisko organ odwoławczy wykazał nieprzeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w istotnym dla sprawy zakresie. Wobec zajętego przez Burmistrza Miasta i Gminy S. stanowiska zarzucono brak konkretnych ustaleń dotyczących niektórych twierdzeń dotyczących np. braku przesłanek powodujących orzeczenie o odebraniu psa czy samego stanu zdrowia zwierzęcia. W uzasadnieniu decyzji organu odwoławczego wskazano szerokie spektrum możliwości dowodowych wskazując dla przykładu dowód z przesłuchania świadków. Twierdzenia SKO poparte zostały wskazaniem ciążącego na organie administracyjnym obowiązku wszechstronnego zbadania sprawy oraz konieczności dotarcia do prawdy obiektywnej. Oceniając wydaną decyzję organ odwoławczy zaakcentował fakt, że organ I instancji nie zdołał wyegzekwować dostarczenia psa celem przeprowadzenia badań. Okoliczność ta została uznana za istotną z tej przyczyny, iż jedynym dokumentem stanu zdrowia zwierzęcia jest pismo lekarza weterynarii, w stosunku do którego zarzuty podnosi inny uczestnik postępowania. W związku z tą okolicznością Kolegium wykazało także, że wynikające z przepisów sformułowanie dotyczące podjęcia decyzji względem przekazania zwierzęcia "może zostać przekazane" świadczy o tym, że decyzja w kwestii wskazania miejsca pobytu odebranego zwierzęcia pozostawiona została organowi administracji publicznej. Jako nie dającą się zaakceptować uznano sytuację, w której to podmiot odbierający zwierzę decyduje o miejscu jego pobytu i nie chce go ujawnić, niezależnie od doniosłości przesłanek jakimi się kieruje. Na koniec uzasadnienia SKO wskazało kierunki prowadzenia postępowania wyjaśniającego oraz konieczność prawidłowego zastosowania przepisów prawa materialnego przy ponownym rozpoznawaniu sprawy. W skardze jaką Fundacja A. wywiodła na decyzję SKO we W. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu wniesiono o zmianę decyzji organu I i II instancji poprzez wydanie na podstawie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia właścicielowi, zasądzenie kosztów postępowania sądowego oraz zwolnienie od kosztów sądowych. Na uzasadnienie żądań skargi podniesiono następujące zarzuty: - naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt oraz niewłaściwe zastosowanie art. 104 i art. 138 § 2 k.p.a., - przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów zarówno przez organ I jak i II instancji polegające na uznaniu, że zgromadzone dowody, na które powołuje się skarżąca nie pozwalają na wydanie następczej decyzji o odebraniu zwierzęcia właścicielowi, - sprzeczność istotnych ustaleń organu I i II instancji z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, - nierozpoznanie istoty sprawy, - brak uzasadnienia prawnego i faktycznego. Uzasadniając zarzuty i żądania skargi skarżąca Fundacja na wstępie uznała, że część konstatacji organu II instancji zawartych w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji jest trafna, ponieważ organ I instancji nie przeprowadził postępowania dowodowego w podstawowym zakresie. Zdaniem skarżącej organ I instancji za zadanie przyjął zanegowanie słuszności stanowiska skarżącej nie wykazując inicjatywy dowodowej. Większość argumentacji skargi poświęcona jest jednak wykazywaniu stanu faktycznego sprawy polegającego w ocenie autora skargi na nieprawidłowościach związanych z opieką nad psem skutkującymi bezpośrednim zagrożeniem dla jego życia i zdrowi. Skarżąca posiłkowała się dowodami z dokumentów zebranych w sprawie w szczególności z opinii weterynaryjnych. Następnie skarżąca Fundacja wskazała na art. 4 pkt 7 i pkt 8 ustawy o ochronie zwierząt i dokonała wykładni tego przepisu w kontekście znęcania się nad zwierzętami, zaś dopatrując się takiej sytuacji w stanie faktycznym sprawy uzasadniała konieczność wydania decyzji o odebrani zwierzęcia właścicielowi. Poddała także w wątpliwość zasadność prowadzenia aktualnie badania psa, ponieważ taki dowód jest niemiarodajny i niewiarygodny, gdyż pies poddany był kilkumiesięcznej kuracji weterynaryjnej, dietetycznej, farmakologicznej i psychologicznej. W odpowiedzi na skargę SKO we W. wniosło o jej oddalenie. W treści pisma procesowego precyzyjnie odniesiono się do podniesionych zarzutów jednocześnie ponownie wykazując i wyjaśniając przesłanki warunkujące konieczność uchylenia decyzji w toku postępowania odwoławczego. Skarżąca Fundacja kierowała do Sądu pisma procesowe, uzupełniając je załącznikami oraz nowymi zarzutami i twierdzeniami. W szczególności przy piśmie opatrzonym datą 29 maja 2015 r. znacznie rozszerzono zarzuty dotyczące niewłaściwego zastosowania przez organ przepisów procesowych, a to art.: 6, 7, 8, 10 § 1 i § 3, 11, 35 § 2 i 3, 75, 77, 80, 127 § 2, 106 § 3 oraz 138 § 1pkt 2 k.p.a. W treści przywołanego pisma zamieszczono uzasadnienie podniesionych twierdzeń, które koncentrowało się na uznaniu, że organ odwoławczy nie przeprowadził postępowania dowodowego we własnym zakresie, zawarł merytoryczne wytyczne dla organu I instancji, pominął zarzuty i twierdzenia odwołania, niezasadnie uznał, że Fundacja nie dopełniła obowiązku zawiadomieniu o zabraniu psa. Na rozprawie w dniu 25 czerwca 2015 r. Sąd postanowił oddalić wiosek dowodowy z zeznań świadków i dokumentów załączonych do pisma procesowego, o co wnioskowano w skardze jak i kolejnych pismach procesowych. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje: Na wstępie podkreślić należy, że stosownie do przepisu art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sąd sprawuje w zakresie swej właściwości kontrolę pod względem zgodności z prawem działalności administracji publicznej. Przedmiotem dokonywanej przez niego kontroli jest zbadanie, czy organy administracji w toku rozpoznania sprawy nie naruszyły prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Czyni to wedle stanu prawnego i na podstawie akt sprawy, istniejących w dniu wydania zaskarżonej decyzji. Po myśli zaś art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm. - dalej p.p.s.a.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Uchylenie decyzji administracyjnej przez sąd administracyjny następuje tylko w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 ust. 1 lit. a ustawy p.p.s.a.), naruszenia prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b) i naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c). Badając pod tym kątem zaskarżoną w niniejszej sprawie decyzję, Sąd doszedł do przekonania, że nie zostały naruszone ani przepisy procedury administracyjnej, ani przepisy prawa materialnego, co powoduje że skarga nie mogła zostać uwzględniona. W pierwszej kolejności należy odnieść się do złożonych wniosków o przeprowadzenie w postępowaniu sądowoadministracyjnym dowodów z dokumentów i z przesłuchania świadków. Należy zauważyć, że zgodnie z art. 106 § 3 p.p.s.a. sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Z literalnego brzmienia art. 106 § 3 wynika, że sąd administracyjny może przeprowadzić uzupełniający dowód z dokumentu, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości w sprawie. W praktyce sąd przeprowadzi dowód z dokumentu, gdy poweźmie wątpliwości w kwestii konkretnego elementu stanu faktycznego ustalonego przez organ administracji, czyli jego zgodności ze stanem rzeczywistym, co oznaczać będzie tym samym również brak jego pełnego wyjaśnienia. O istotnych wątpliwościach w rozumieniu powyższego przepisu można mówić wtedy, gdy niewyjaśnione i sporne pozostają merytoryczne elementy stanu faktycznego (zob. A. Hanusz, op. cit., s. 52 i powołany tam wyrok NSA z dnia 21 lipca 2006, sygn. akt II OSK 819/09, publ. LEX nr 746915). Przy czym ocena, czy fakt mający być przedmiotem dowodu jest niezbędny do wyjaśnienia istotnych wątpliwości należeć będzie z konieczności do uznania sądu. "Sąd nie musi przeprowadzić dowodu zgłoszonego przez stronę, jeżeli uzna, że okoliczności sporne są dostatecznie wyjaśnione" (H. Dolecki, Stosowanie przepisów procedury cywilnej w postępowaniu sądowoadministracyjnym, ZNSA 2010, nr 5-6, s. 96-97). W niniejszej sprawie Sąd nie stwierdził wystąpienia wątpliwości, które mogłyby zostać rozwiane w drodze wnioskowanego dowodu z dokumentów. Względem dowodu z przesłuchania świadków w świetle przywołanego normatywu wyjaśnić należy, że jest on niedopuszczalny. Sąd administracyjny w myśl art. 106 p.p.s.a. może prowadzić dowody wyłącznie z dokumentów. Odmiennie jak przewiduje to procedura cywilna czy karna w postępowaniu sądowoadministracyjnym dowód z przesłuchania świadka nie może być przeprowadzany. Wobec wskazanych okoliczności wnioski dowodowe należało oddalić. Przechodząc do wskazania przesłanek jakimi kierował się Sąd oddalając skargę należy zwrócić uwagę na fakt, iż oprotestowana skargą decyzja uchyla decyzję organu I instancji i przekazuje sprawę do ponownego rozpatrzenia. Mamy zatem do czynienia z tzw. decyzją kasacyjną wydaną na podstawie art. 138 § 2 k.p.a. Przepis ten uprawnia organ odwoławczy do uchylenia zaskarżonej decyzji w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji, gdy rozstrzygnięcie sprawy wymaga uprzedniego przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w całości lub w znacznej części. Wydanie decyzji kasacyjnej tego rodzaju może nastąpić tylko wtedy, gdy organ I instancji przeprowadził postępowanie z rażącym naruszeniem norm prawa procesowego, a w szczególności nie przeprowadził w ogóle postępowania wyjaśniającego albo postępowanie takie przeprowadzono, ale w rażący sposób naruszono w nim przepisy procesowe. Dodatkowo, o czym mowa w uzasadnieniu decyzji SKO we W. nastąpiło na tle niewłaściwie ustalonego stanu faktycznego sprawy także naruszenie przepisów prawa materialnego, zatem słusznie zachowując reguły dwuinstancyjności postępowania zawarte w art. 15 k.p.a. uchylono wydaną przez Burmistrza Miasta i Gminy S. decyzję i przekazano sprawę do rozpatrzenia organowi I instancji. Przechodząc do aspektu materialnoprawnego sprawy należy mieć na uwadze, że ustawodawca wprost w art. 1 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt wyartykułował zasadę, że ,,zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę". Jak zauważył Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w wyroku z dnia czerwca 2013 r. (sygn. akt IV SA/Po 165/13) - ,,Z przepisu art. 1 ust. 1 ustawy z 1997 r. o ochronie zwierząt, wynika, że każde zwierzę ma prawo oczekiwać od ludzi należnego zrozumienia, zgodnego z normami obyczajowymi traktowania, a nawet szacunku. Wszelkie środki prawne, podejmowane w stosunku do zwierząt powinny mieć na względzie ich dobro, a przede wszystkim prawo do istnienia" - LEX nr 1333697. Przeprowadzone przez organy postępowanie musiało zatem prowadzić do uwzględnienia powyższej zasady w ten sposób, że poczynione ustalenia winny dawać jednoznaczną odpowiedź na pytanie czy w tym konkretnym przypadku nie doszło do naruszenia przepisów ustawy. W realiach niniejszej sprawy rolą organów administracyjnych zarówno I jak i II instancji było zbadanie możliwości wydania orzeczenia dotyczącego odebrania psa właścicielowi, bowiem złożony do organów wniosek traktował o ogromnym stopniu zaniedbania. Burmistrz Miasta i Gminy S. w toku prowadzonego postępowania podjął działania zmierzające do ustalenia stanu faktycznego, jednakże zadaniu temu nie sprostał, czego przejawem jest podjęcie próby niemerytorycznego zakończenia sprawy pismem kierowanym do wnioskodawcy, a następnie decyzją w stosunku do której słusznie organ odwoławczy dopatrzył się istotnych uchybień. U podstaw prawnych decyzji pierwszoinstancyjnej legł art. 7 ust. 1 i ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt. Jakkolwiek organ I instancji uzasadniając swoje rozstrzygniecie dokonał analizy przesłanek warunkujący uruchomienie art. 7 ust. 1 i ust. 3 ustawy, dokonując takiego zabiegu, a w szczególności podając w podstawie prawnej zarówno ust. 1 jak i ust. 3 organ naruszył istotnie przepisy prawa materialnego. Na akceptację zasługuje szeroka analiza prawna zamieszczona w treści uzasadnienia decyzji SKO we W. prowadząca do konkluzji, że w art. 7 przewidziano dwa tryby postępowania uruchamiane w oparciu o odmienne przesłanki stwierdzone w konkretnym przypadku. Jak również słusznie uznał organ odwoławczy, że żaden z trybów nie mógł skutecznie zostać zastosowany przez organ I instancji, a to dlatego, że co do art. 7 ust. 1 nie została spełniona przesłanka w postaci konieczności orzeczenia o odebraniu psa, ponieważ w chwili orzekania nie znajdował się on już u właściciela. Z kolei orzeczenie w oparciu o art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt również nie mogło zapaść ponieważ dowody zebrane przez organ I instancji, (jak oceniło SKO we W., a stanowisko to podziela Sąd w składzie orzekającym) nie dawały odpowiedzi na ziszczenie się lub też nie przesłanek uruchamiających omawiany normatyw. Obiektywnie oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy, a wiadomym jest że Sąd rozpoznaje sprawę w oparciu o przedłożone mu akta administracyjne, zauważyć należy, że istotnie organ I instancji nie był w stanie wykluczyć ani potwierdzić złych warunków przetrzymywania psa, jego stanu zdrowia czy naruszenia przez jego właściciela przepisów ustawy o ochronie przyrody. Decyzja organu I instancji, (jej uzasadnienie) stanowiła bardziej polemikę ze stroną postępowania zmierzającą do zanegowania podnoszonych twierdzeń niż ocenę prawną rozpoznawanej sprawy. Organ administracyjny nie uzasadnił i nie poparł jednoznacznymi dowodami przesłanek odmowy odebrania psa właścicielowi. Wobec zgromadzonego materiału dowodowego faktycznie zajęcie takiego stanowiska byłoby trudne ponieważ organ nie przeprowadził wszechstronnego i wnikliwego postępowania wyjaśniającego. Dość w tym miejscu powiedzieć, że nie ,,widział" zwierzęcia w stosunku do którego prowadzono postępowanie, zaś zakładanie, iż zostanie przeprowadzenie obiektywne i niezależne badanie weterynaryjne zdaje się w realiach sprawy oczekiwaniem zbyt daleko idącym. Zasadnie więc SKO we W. wytknęło naruszenie przepisów procedury administracyjnej ponieważ materiał dowodowy sprawy jest niepełny i nie dawał podstaw do wydania pozbawionego wad orzeczenia. Odnosząc się do twierdzeń skargi zauważyć przyjdzie, że strona skarżąca wykazuje się pewna niekonsekwencją. Organ II instancji uczynił zadość żądaniu odwołania i uchylając decyzję, w sposób szerszy niż żądała tego strona wykazał błędy postępowania pierwszoinstancyjnego i samego aktu administracyjnego. Na wstępie skargi Fundacja A. wskazuje na ,,trafność konstatacji organu II instancji" odnośnie nieprzeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w podstawowym choćby zakresie. W samych zarzutach skargi podniesione zostały także zarzuty przemawiające za koniecznością uchylenia decyzji pierwszoinstancyjnej jak np. sprzeczność istotnych ustaleń z zebranym materiałem dowodowym czy nierozpoznanie istoty sprawy. Skarżąca Fundacja nie zgadza się jednak z decyzją organu II instancji czyniąc w stosunku do niej zarzuty związane z postępowaniem pierwszoinstancyjnym. Analiza treści skargi prowadzi nawet do przyjęcia, że stronę skarżącą nie interesuje żadne inne rozstrzygnięcie poza orzeczeniem o odebraniu psa, stąd nawet wniosek do Sądu o zmianę decyzji. Odnosząc się do tej kwestii zaznaczyć należy, co wyjaśniło już SKO we W. w odpowiedzi na skargę doręczoną również stronie skarżącej, że sąd administracyjny póki co nie posiada uprawnień do zastępowania organów administracyjnych i wydawania merytorycznych rozstrzygnięć. Rozszerzone w piśmie procesowym zarzuty skargi oscylują wokół naruszenia przez organ odwoławczy szeregu przepisów procedury administracyjnej oraz prawa materialnego. Sąd w składzie orzekającym nie podzielił jednak ich zasadności. Odnosząc się do przedmiotowych twierdzeń uznać należy, że mimo rzeczowej i logicznej argumentacji są one chybione. Organ II instancji nie dokonał bowiem wybiórczej analizy materiału dowodowego, czy też jego rozstrzygnięcie nie może być traktowane jako wydane bez wszechstronnego i całościowego rozważenia całokształtu materiału dowodowego. SKO we W. uzasadniając uchylenie decyzji Burmistrza Miasta i Gminy S. wykazało poważne mankamenty w postępowaniu pierwszoinstancyjnym właśnie w zakresie podnoszonych przez skarżącą zarzutów. Między innymi te okoliczności przesądziły o kształcie decyzji organu odwoławczego. Zatem nietrafione jest zarzucanie organowi II instancji, że to on nie ocenił czy nie zebrał materiału dowodowego, skoro zwrócono uwagę na konieczność uzupełnienia materiału dowodowego. Podobna argumentacja dotyczyć będzie zarzutów związanych z art. 7, 77 § 1, 8, 9 10 § 3 czy 80 k.p.a.. Co do zarzutu związanego z art. 35 § 1, 2 i 3 k.p.a. jest on niezasadny. Z akt administracyjnych wynika, że akta organu I instancji wpłynęły do SKO we W. w dniu 22 października 2014 r. (prezentata na piśmie przewodnim przekazania akt). Organ II instancji skarżoną decyzję wydał w dniu 28 października 2014 r., a więc 6 dni po wpłynięciu sprawy. Zarzut podniesiony w skardze może być kierowany co najwyżej do organu I instancji lecz i tak pozostaje on bez wpływu na losy skargi, którą objęto przecież rozstrzygnięcie drugoinstancyjne. Sąd nie zgadza się ze stroną skarżącą jakoby miało miejsce naruszenia art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. polegające na zawarciu w decyzji stanowiska co do sposobu merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy. Istotnie organ odwoławczy wykazując braki postępowania dowodowego wskazał kierunki badań czy ustaleń jakie winien przedsięwziąć organ I instancji celem ustalenia stanu faktycznego, niemniej jednak nie może być mowy o tym, aby SKO we W. wskazało sposób merytorycznego rozstrzygnięcia co do istoty. Nie można też twierdzić aby zarzut taki można było skutecznie wywodzić z oceny stanu faktycznego na tle przepisów prawa materialnego, gdzie nie stwierdzono aby organ I instancji faktycznie zweryfikował istnienie przesłanek warunkujący uruchomienie właściwego trybu wynikającego z art. 7 ustawy o ochronie przyrody. Lektura decyzji organu odwoławczego nie daje postaw do potwierdzenia zarzutu naruszenia przez Kolegium przepisów prawa materialnego, a to art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody poprzez uznanie, że nie zachodzą przesłanki zagrożenia zdrowia i życia zwierzęcia. Organ odwoławczy co najwyżej wskazał w decyzji, że istnienia takich przesłanek nie można dopatrzyć się w zebranym materiale dowodowym. Nie można jednak z pola widzenia tracić jednej z przesłanek skutkujących uchyleniem decyzji Burmistrza Miasta i Gminy S. jaką było wskazanie na konieczność uzupełnienia materiału dowodowego. Tak więc organ II instancji nie potwierdził i nie zaprzeczył dobrostanowi czy złej sytuacji zwierzęcia, którego dotyczy postępowanie. Wykazał on jednak, że takich ustaleń nie przeprowadził organ I instancji, a taka była właśnie jego rola w postępowaniu pierwszoinstancyjnym. Konkludując przyjdzie wyjaśnić, że dostrzeżone i wykazane uchybienia proceduralne oraz nieprawidłowości względem przepisów prawa materialnego w toku postępowania pierwszoinstancyjnego dawały organowi II instancji podstawy do uchylenia decyzji organu I instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia. Dotychczas zebrany materiał dowodowy nie dawał bowiem podstaw do uznania, że jednoznacznie wystąpiły lub też nie przesłanki powodujące wydanie decyzji na podstawie przepisów ustawy o ochronie przyrody. Dla stron postępowania zatem niejako na nowo otwiera się możliwość wykazania swoich racji oraz składania wniosków dowodowych, a także czynnego uczestnictwa w ponownie prowadzonym postępowaniu. Efektem decyzji SKO we W. będzie także umożliwienie organowi I instancji wnikliwe i wszechstronne zbadanie stanu faktycznego sprawy i finalnie wydania rozstrzygnięcia niedotkniętego wskazanymi wadami czy uchybieniami. Oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdzono naruszeń prawa skutkujących koniecznością jej eliminacji z obrotu prawnego zatem na podstawie art. 151 p.p.s.a. Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło