III SA/Wr 285/07
WyrokWSA we Wrocławiu2007-09-27
Skład orzekający: Jerzy Strzebińczyk, Maciej Guziński, Bogumiła Kalinowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uchwała rady gminy stwierdzająca wygaśnięcie mandatu radnego na podstawie przepisu, który następnie został uznany za niezgodny z Konstytucją przez Trybunał Konstytucyjny, podlega stwierdzeniu nieważności, mimo że w międzyczasie mandat został obsadzony przez inną osobę?Ratio decidendi
Uchwała rady gminy stwierdzająca wygaśnięcie mandatu radnego na podstawie przepisu, który został uznany za niezgodny z Konstytucją przez Trybunał Konstytucyjny, podlega stwierdzeniu nieważności. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego ma moc powszechnie obowiązującą i jest ostateczne, co oznacza, że sąd administracyjny musi je respektować i stosować przepisy zgodne z Konstytucją, nawet jeśli dotyczą one stanów faktycznych sprzed wejścia w życie orzeczenia Trybunału. Obsadzenie mandatu przez inną osobę nie stanowi przeszkody do stwierdzenia nieważności wadliwej uchwały.Stan faktyczny
Rada Miejska B. podjęła uchwałę o wygaśnięciu mandatu radnego Z. D. z powodu niezłożenia w terminie oświadczenia o działalności gospodarczej żony. Przepis ordynacji wyborczej, na podstawie którego podjęto uchwałę, został później uznany przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z Konstytucją. Z. D. wezwał radę do uchylenia uchwały, co nie nastąpiło. Następnie podjęto uchwałę o obsadzeniu mandatu przez inną osobę. Z. D. zaskarżył uchwałę o wygaśnięciu mandatu do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.Rozstrzygnięcie
Sąd stwierdził nieważność zaskarżonej uchwały, określił, że uchwała nie może być wykonana i zasądził od Gminy B. na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jerzy Strzebińczyk (sprawozdawca), Sędziowie Sędzia WSA Maciej Guziński, Sędzia WSA Bogumiła Kalinowska, Protokolant Paulina Rosiak, po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 27 września 2007 r. sprawy ze skargi Z. D. na uchwałę Rady Miejskiej B. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego I. stwierdza nieważność zaskarżonej uchwały; II. określa, że zaskarżona uchwała nie może być wykonana; III. zasądza od Gminy B. na rzecz skarżącego 300 zł (trzysta złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Uchwałą Nr [... z dnia [...] podjętą z powołaniem jako podstawy prawnej przepisów art. 190 ust.1 pkt 1a i ust. 2 ustawy z dnia 16 lipca 1998 r. – Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw (jednolity tekst – Dz. U. z 2003 r., Nr 159 , poz. 1547 ze zm.), Rada Miejska B. stwierdziła wygaśnięcie mandatu radnego tej Gminy Z. D., wskutek niezłożenia – w terminie 30 dni od dnia wyboru na radnego – oświadczenia o prowadzeniu przez żonę działalności gospodarczej na terenie B..
W piśmie z dnia [...]. Z. D. wezwał Radę Miejską B. do usunięcia naruszenia jego interesu prawnego (co nastąpiło wskutek wydania powyższej uchwały), poprzez jej uchylenie. W uzasadnieniu żądania zarzucił, iż zakwestionowana uchwała została podjęta na podstawie art. 190 ust. 1 pkt 1a ordynacji wyborczej do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw, który to przepis został uznany za niezgodny z Konstytucją w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 13 marca 2007 r.
Odpowiedzi na wezwanie do usunięcia prawa udzielił Przewodniczący Rady Miejskiej B., informując – w piśmie datowanym na dzień [...]. – iż Rada nie podjęła żadnych nowych działań na sesji w dniu [...] w kwestii uchwały zanegowanej przez Z. D. ponieważ ani ta uchwała, ani też uchwała o objęciu wygasłego mandatu przez kolejnego kandydata z listy (który złożył ślubowanie radnego) nie zostały uchylone w trybie nadzoru Wojewody.
Pismem z dnia [...]. Z. zaskarżył uchwałę Rady Miejskiej B. z dnia [...] Nr [...] do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, wnosząc o stwierdzenie jej nieważności i o zasądzenie kosztów postępowania.
W obszernej skardze wyjaśniono w pierwszej kolejności, że przekroczenie terminu przy składaniu oświadczenia o działalności gospodarczej współmałżonka strony skarżącej było spowodowane niejasnością co do wzajemnej relacji przepisów nakładających obowiązek złożenia takiego oświadczenia i przepisów przewidujących powinność złożenia innego oświadczenia – o stanie majątkowym radnego. Skarżący był zresztą przekonany, że w ogóle nie musi składać oświadczenia o działalności gospodarczej żony, skoro prowadzi ona praktykę stomatologiczną na podstawie zezwolenia udzielonego przez D. I. L..
Dalej zwrócono w skardze uwagę na to, że wcześniej wspomniane niejasności co do wchodzących w rachubę uregulowań normatywnych były przyczyną ich zaskarżenia do Trybunału Konstytucyjnego, który ostatecznie przesądził o niezgodności z Konstytucją między innymi przepisu ordynacji, na kanwie którego Rada Miejska B. stwierdziła wygaśnięcie mandatu radnego strony skarżącej. W tym kontekście podniesiono w skardze, iż w czasie sesji Rady w dniu [...] formułowane były propozycje odroczenia spraw wygaśnięcia mandatu, do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez Trybunał. Z tej możliwości Rada nie skorzystała, mimo że 3 miesięczny termin przewidziany w art. 190 ust. 2 ordynacji upływał dopiero z dniem [..].
Treść wyroku Trybunału Konstytucyjnego skłoniła skarżącego do wezwania Rady do uchylenia zakwestionowanej uchwały. W ocenie strony, wezwanie to zostało zignorowane, czego dowodzi ograniczenie się w odpowiedzi do formy pisma korespondencyjnego Przewodniczącego Rady, zamiast podjęcia stosownej uchwały, wymaganej przepisem art. 101 ust. 1 w związku z art. 14 ustawy o samorządzie gminnym. W odpowiedzi Przewodniczący Rady nawiązał do okoliczności, które – zdaniem skarżącego – nie mają związku ze sprawą.
Strona przeciwna wniosła – alternatywnie – o odrzucenie albo o oddalenie skargi.
Pierwszy wniosek uzasadniono przekroczeniem przez skarżącego terminu określonego w art. 53 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Otrzymał on bowiem odpowiedź organu na wezwanie do usunięcia prawa w dniu [...] natomiast ze skargą do WSA wystąpił dopiero w dniu [...].
Na poparcie wniosku o oddalenie skargi wywodzono z kolei, że w chwili podejmowania spornej uchwały obowiązywały przepisy art. 190 ust. 1 pkt 1a i ust. 2 ordynacji wyborczej do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw, nakazujące stwierdzenie wygaśnięcia mandatów tych radnych, którzy nie złożyli w terminie wymaganych oświadczeń. Przepisy te straciły swoją moc prawną dopiero w dniu 19 marca 2007 r. W niniejszej sprawie nie była natomiast sporna podstawa faktyczna podjęcia zaskarżonej uchwały.
Według strony przeciwnej, sporna uchwała wywołała już nieodwracalne skutki prawne, bowiem w konsekwencji jej podjęcia Rada Miejska B. podjęła w dniu [...]. kolejną uchwałę ([...]) w sprawie wstąpienia w miejsce wygasłego mandatu strony skarżącej kolejnego kandydata z tej samej listy, który złożył już także ślubowanie. Objęcie mandatu nastąpiło więc w majestacie prawa, choć prawo to zostało później uznane za niekonstytucyjne i uchylone.
W końcowym fragmencie odpowiedzi na skargę podkreślono, że zakwestionowana uchwała nie został uchylona w trybie nadzoru Wojewody, nie można więc uznać, iż była ona niezgodna z prawem.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola to obejmuje zarówno organy samorządu terytorialnego, jak i organy administracji rządowej. Kryterium sprawowania kontroli stanowi zgodność z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej (art. 1 § 2 tej ustawy).
Zakres sądowej kontroli administracji publicznej obejmuje również orzekanie w sprawach skarg na akty prawa miejscowego oraz inne akty organów jednostek samorządu terytorialnego, podejmowane w sprawach z zakresu administracji publicznej (art. 3 § 2 pkt 5 i 6 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – Dz. U. Nr 153, poz.1270 ze zm., zwanej dalej – w skrócie – "p.p.s.a.").
Kryterium legalności przewidziane w art. 1 § 2 prawa o ustroju sądów administracyjnych umożliwia sądowi administracyjnemu stwierdzenie nieważności uchwały lub aktu jednostki samorządu terytorialnego, o których mowa w art. 3 § 2 pkt 5 i 6 p.p.s.a., w całości lub w części, albo stwierdzenie, że zostały one wydane z naruszeniem prawa, jeżeli przepis szczególny wyłącza stwierdzenie ich nieważności (art. 147 § 1 p.p.s.a.). Przed dokonaniem oceny zaskarżonej uchwały w kontekście ostatnio przywołanych przepisów skład orzekający w niniejszej sprawie zobowiązany był jednak rozważyć zarzut nieterminowości skargi, podniesiony przez stronę przeciwną. W ocenie Sądu, zarzut ten nie znajduje uzasadnienia, z następujących powodów.
Zgodnie z art. 101 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (jednolity tekst – Dz. U. z 2001 r., Nr 142, poz. 1591 ze zm.), przywoływanej w dalszych wywodach – skrótowo – jako "ustawa samorządowa", wymogiem skutecznego zaskarżenia aktów organów gminy wymienionych w tym przepisie jest uprzednie wezwanie organu do usunięcia naruszenia prawa. W tym zakresie przepis ten wyłącza zastosowanie art. 52 § 3 i § 4 p.p.s.a. (art. 102a ustawy samorządowej). Natomiast w myśl mającego zastosowanie w rozpoznawanej sprawie art. 53 § 2 p.p.s.a., skargę wnosi się w terminie trzydziestu dni od dnia doręczenia odpowiedzi organu na wezwanie do usunięcia naruszenia prawa, a jeżeli organ nie udzielił odpowiedzi na wezwanie, w terminie sześćdziesięciu dni od dnia wniesienia wezwania o usunięcie naruszenia prawa.
W sprawie jest bezsporne, że skarżący wezwał Radę Miejską w B. do usunięcia naruszenia prawa pismem datowanym na dzień 14 marca 2007 r. Spełnił zatem bez wątpienia wymaganie wynikające z art. 101 ust. 1 ustawy samorządowej. Na wezwanie to otrzymał wprawdzie odpowiedź, której udzielił jednak wyłącznie sam Przewodniczący Rady, w piśmie datowanym na dzień [...]. Z treści tego pisma wynika niedwuznacznie, że Rada "nie podjęła żadnych nowych działań" w kwestii zarzucanego jej przez stronę skarżącą naruszenia prawa. Takiego sposobu procedowania nie można absolutnie uznać za działanie organu wymagane przepisem art. 53 § 2 in principio p.p.s.a. W tej części przepis ten wymaga bowiem – dla skutecznego uruchomienia pierwszego, trzydziestodniowego terminu – odpowiedzi organu, do którego adresowane było wezwanie (podkreślenie Sądu) do usunięcia naruszenia prawa. W rozpoznawanej sprawie chodziło zatem o odpowiedź Rady Miejskiej (a nie jedynie jej Przewodniczącego). Rada, jako organ kolegialny gminy, formułuje swoje oświadczenia w sformalizowanej formie uchwał (kolejne podkreślenie składu orzekającego), co wynika jednoznacznie z brzmienia art. 14 ustawy samorządowej. Skoro Rada Miejska B. nie podjęła żadnej uchwały, która stanowiłaby odpowiedź tego organu na wezwanie do usunięcia naruszenia prawa, odpowiedzi udzielonej przez Przewodniczącego Rady nie można przyznać waloru skutecznej czynności, o której mowa w art. 53 § 2 in principio p.p.s.a. Dlatego też w sprawie miał zastosowanie drugi z terminów – sześćdziesięciodniowy – zastrzeżony w końcowej części powołanego przepisu, który został wszak zachowany przez skarżącego, skoro wezwał on radę do usunięcia naruszenia prawa pismem z dnia [...] a skarga na uchwałę będącą przedmiotem sporu wpłynęła do Urzędu Miejskiego w B. w dniu [...]. (prezentata).
Ponieważ zarzut nieterminowości skargi okazał się chybiony, zakwestionowała uchwała podlegała merytorycznej ocenie Sądu.
Podstawę prawną zaskarżonej uchwały stanowiły wskazane w niej przepisy art. 190 ust. 1 pkt 1a i ust. 2 ustawy z dnia 16 lipca 1998 r. – Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw (jednolity tekst – Dz. U. z 2003 r., Nr 159, poz. 1547 ze zm.) – powoływanej w dalszych wywodach jako "ordynacja".
Zgodnie z art. 190 ust.1 pkt 1a tej ustawy, wygaśnięcie mandatu radnego następuje wskutek niezłożenia przez niego, w terminach określonych w odrębnych przepisach, oświadczenia o własnym stanie majątkowym, oświadczenia o działalności gospodarczej prowadzonej przez małżonka, oświadczenia o umowach cywilnoprawnych zawartych przez małżonka lub informacji o zatrudnieniu, rozpoczęciu świadczenia pracy lub wykonywania czynności zarobkowych albo zmianie stanowiska małżonka. Stosownie zaś do ust. 2, wygaśnięcie mandatu radnego – w przypadkach określonych w ust. 1 – stwierdza rada, w drodze uchwały, najpóźniej w 3 miesiące od wystąpienia przyczyny wygaśnięcia mandatu. Natomiast w myśl art. 24h ust. 4 ustawy samorządowej, radny i wójt składają pierwsze oświadczenie majątkowe w terminie 30 dni od dnia złożenia ślubowania.
W stanie faktycznym niniejszej sprawy jest bezsporne, że skarżący uzyskał mandat radnego w wyborach samorządowych w 2006 roku i nie dopełnił powinności złożenia oświadczenia o działalności gospodarczej prowadzonej przez małżonka w terminie 30 dni od dnia złożenia ślubowania. Rada Miejska B. podjęła więc w dniu [...]. zaskarżoną uchwałę, stwierdzając w niej wygaśnięcie mandatu strony.
Powołany jako zasadnicza podstawa prawna zakwestionowanej uchwały przepis art. 190 ust.1 pkt 1a ordynacji został uznany za niezgodny z art. 31 ust. 3 i z art. 2 Konstytucji RP, wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 13 marca 2007 r. (Dz. U. z 2007 r., Nr 48, poz. 327). Wymieniony przepis stracił formalnie moc z datą ogłoszenia wyroku, tj. w dniu 19 marca 2007 r.
Na tym tle, rozstrzygnięcie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu przedmiotowego sporu i badanie zgodności z prawem zaskarżonej uchwały, wiąże się w pierwszym rzędzie z oceną prawnych konsekwencji zapadłego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Jakkolwiek bowiem stwierdzić należy, że w razie wniesienia skargi do sądu administracyjnego, sąd ten ma – co do zasady – obowiązek dokonywania oceny legalności zaskarżonej decyzji, aktu, czy też czynności, według stanu prawnego na dzień ich podjęcia, to jednak nie może pominąć zdarzenia, jakim jest wejście w życie wymienionego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, w okresie między uchwaleniem przez Radę Gminy zaskarżonej uchwały a wyrokowaniem w niniejszej sprawie sądowoadministracyjnej. Stan ten stwarza niewątpliwie nową sytuację prawną.
Trzeba w związku z tym podnieść, iż w świetle art. 190 ust. 1 Konstytucji RP, orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne, co oznacza, że wiążą one wszystkich adresatów bez wyjątku, sądów nie wyłączając, a zatem winny być przez nie respektowane. W ujęciu ust. 3 powołanego artykułu, orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, jednak Trybunał Konstytucyjny może określić inny termin utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego.
Generalnie ujmując, w doktrynie i orzecznictwie podkreśla się zróżnicowanie skutków wyroków Trybunału Konstytucyjnego odnośnie do (nie)konstytucyjności danego aktu, zależnie od treści orzeczenia (por. np.: M. Safjan: "Skutki prawne orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w praktyce sądowej", Państwo i Prawo 2002, Nr 9; L. Garlicki: "Polskie prawo konstytucyjne. Zarys wykładu", Warszawa 2005, s. 389; B. Banaszak: "Prawo konstytucyjne", Warszawa 2004, s. 131). Przy rozstrzygnięciach o charakterze kasatoryjnym (negatywnym) Trybunału, czyli orzekających – jak w niniejszym wypadku – o niekonstytucyjności zakwestionowanego przepisu, dotychczasowa norma prawna przestaje być regułą powinnego zachowania, jest bowiem ostatecznie eliminowana z systemu prawnego. Pośrednim skutkiem takiego wyroku Trybunału Konstytucyjnego jest możliwość weryfikowania rozstrzygnięć zapadłych w postępowaniach administracyjnych, sądowych i innych, co wynika z treści art. 190 ust. 4 Konstytucji, w myśl którego orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności z Konstytucją, umową międzynarodową lub z ustawą aktu normatywnego, na podstawie którego zostało wydane prawomocne orzeczenie sądowe, ostateczna decyzja administracyjna lub rozstrzygnięcie w innych sprawach, stanowi podstawę do wznowienia postępowania, uchylenia decyzji lub innego rozstrzygnięcia, na zasadach i w trybie określonych w przepisach właściwych dla danego postępowania.
W doktrynie podkreśla się, że do wszelkich stosunków prawnych ukształtowanych po wejściu w życie orzeczenia Trybunału należy stosować regulację prawną uwzględniającą skutki tego orzeczenia. W przypadku wyroku negatywnego chodzi więc o regulację nie uwzględniającą już aktu normatywnego (przepisu prawnego), który utracił moc obowiązującą. Zasada ta znajduje jednak zastosowanie nie tylko do stosunków ukształtowanych po wejściu w życie orzeczenia Trybunału, ale również do stosunków wcześniejszych, co do których nie zostało wydane ostateczne rozstrzygnięcie w administracyjnym toku instancji ani nie zapadło jeszcze prawomocne orzeczenie sądowe. Utrata mocy obowiązującej aktu normatywnego, o której mowa w art. 190 ust. 3 Konstytucji RP, oznacza bowiem, że niekonstytucyjny akt normatywny jest derogowany z systemu prawnego w sposób bezwzględny i bezwarunkowy, a zatem nie może być stosowany również do oceny stanów faktycznych ukształtowanych w czasie, gdy jeszcze obowiązywał. (zob. M. Florczak-Wątor: "Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego i ich skutki prawne", Poznań 2006, s. 72 i n.). Wyjątki od tej reguły odnoszą się tylko do wypadków, gdy Trybunał odroczy w czasie utratę mocy obowiązującej niekonstytucyjnego aktu normatywnego lub gdy w sentencji tzw. wyroku aplikacyjnego wyłączy wprost wsteczne działanie niekonstytucyjnego aktu (przepisu). W rozpoznawanej sprawie żadna z tych sytuacji nie zaistniała.
Godzi się zauważyć, iż w rozważanej materii analogiczne stanowisko przyjęte zostało ewidentnie w praktyce orzeczniczej sądów. W szczególności, należy przywołać tezy licznych orzeczeń Sądu Najwyższego, który niejednokrotnie stwierdzał, że akt normatywny uznany przez Trybunał za niezgodny z Konstytucją nie powinien być stosowany przez sąd w odniesieniu do stanów faktycznych sprzed ogłoszenia orzeczenia Trybunału, uzasadniając to przede wszystkim względami wynikającymi z treści już wcześniej przywoływanego art. 190 ust. 4 Konstytucji, traktującego orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego jako podstawę do wznowienia postępowania, uchylenia decyzji lub wydania innego rodzaju rozstrzygnięcia, na zasadach i w trybie określonych w przepisach właściwych dla danego postępowania. Według poglądu wyrażonego przez Sąd Najwyższy, skoro może być wzruszone orzeczenie prawomocne wydane przed datą wejścia w życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, to nie można wymagać, by w sprawach zawisłych i nierozstrzygniętych do tej daty, sądy stosowały przepisy sprzeczne z Konstytucją (vide: postanowienie z dnia 7.12.2000 r., III ZP 27/00, OSNAPiUS 2001, Nr 10, poz. 331; wyrok z dnia 27.09.2002 r., II UKN 581/01, OSNP 2002/23/581; niepublikowane wyroki z dnia 5.09.2001 r., II UKN 542/ 00 i z dnia 12.06.2002 r., II UKN 281/01). Z kolei w wyroku z dnia 4.12.2002 r., III RN 202/01 (OSNP 2003/24/584) Sąd Najwyższy wyraził przekonanie, iż przepis ustawowy, który został uznany za niekonstytucyjny orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, opublikowanym wprawdzie po wydaniu ostatecznej decyzji, ale przed rozpoznaniem skargi przez Naczelny Sąd Administracyjny, nie powinien być stosowany jako wzorzec kontroli decyzji organów administracji publicznej. Tym samym należy przyjąć, iż sprawy, które zostały wszczęte w poprzednim stanie prawnym i nie zostały zakończone do chwili ogłoszenia orzeczenia Trybunału, powinny być rozstrzygnięte z pominięciem niekonstytucyjnego przepisu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu – w składzie orzekającym w niniejszej sprawie – podziela w całej rozciągłości przedstawione stanowisko doktryny i judykatury. Zważywszy zatem na uregulowania zawarte w art. 190 ust. 1 i 3 Konstytucji RP wypada przyjąć, iż dany akt normatywny (przepis prawny) uznany za niekonstytucyjny musi być wprawdzie kwalifikowany jako mający moc obowiązującą do dnia ogłoszenia wyroku Trybunału, nie powinien być jednak zastosowany przez sąd w konkretnej sprawie, ze względu na fakt wiążącego wszystkich adresatów (art. 190 ust. 1) uznania przez Trybunał Konstytucyjny, że pozostaje on w sprzeczności z aktem normatywnym hierarchicznie najwyższej rangi (z Konstytucją), albowiem sprzeczność ta istnieje z reguły od samego początku, tj. od daty wydania danego aktu normatywnego, bądź wejścia w życie przepisu prawnego, których domniemanie konstytucyjności zostało przez Trybunał obalone. Uwzględniając ten aspekt zagadnienia należy stwierdzić, iż przeważa zapatrywanie, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego skutkuje – w zakresie obowiązywania prawa materialnego – dopiero od chwili jego opublikowania, ale w zakresie stosowania wywołuje skutek retroaktywny, wsteczny, wpływając na ocenę prawną stanów faktycznych powstałych już w okresie poprzedzającym wejście w życie orzeczenia Trybunału.
Sąd administracyjny, orzekając w sprawie, w której doszło do zmiany stanu prawnego wskutek wejścia w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego eliminującego z porządku prawnego niekonstytucyjną normę prawną, musi wobec tego podjąć rozstrzygnięcie z pominięciem przepisu, który utracił moc obowiązującą. Warto dodatkowo podkreślić, iż w motywach swojego wyroku z dnia 13 marca 2007 r. także sam Trybunał Konstytucyjny, w części wywodów dotyczących skutków tego wyroku (w pkt 6), aprobując w tym zakresie poglądy Sądu Najwyższego, sformułował pewne wskazania interpretacyjne. Trybunał zauważył mianowicie, iż: "Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o niekonstytucyjności danej normy stwarza dla organów stosujących prawo wskazówkę, przełamującą zwykłe zasady prawa intertemporalnego i zasady decydujące o wyborze prawa właściwego w momencie stosowania prawa (por. SN I KZP 16/05 z 31 września 2005 r., BPK 5/05). To znaczy, że w wypadku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego o niekonstytucyjności kontrolowanej normy, obowiązuje norma intertemporalna, mająca pierwszeństwo (z racji konstytucyjnej genezy) w stosunku do norm intertemporalnych dotyczących zmiany stanu prawnego w wyniku działań ustawodawcy. Tego rodzaju autonomia interpretacyjna przysługująca sądom znajduje zakotwiczenie w art. 8 Konstytucji i jest wyrazem bezpośredniego stosowania Konstytucji w drodze kierowania się wykładnią zgodną z Konstytucją." Dalej zaś Trybunał stwierdził ponadto: "Konieczność takiego postępowania interpretacyjnego, jak wyżej opisano, wynika z art. 190 Konstytucji. Zgodnie z tym przepisem orzeczenie o niekonstytucyjności musi bowiem prowadzić do dalszych działań, mających na celu przywrócenie stanu zgodności z Konstytucją. Można to osiągnąć w wyniku wznowienia postępowania po orzeczeniu niekonstytucyjności, co jest możliwe tylko w warunkach wskazanych w art. 190 ust. 4 Konstytucji i w ustawach implementujących tę zasadę (...). Nie wszystkie zresztą skutki wywierane przez przepisy niekonstytucyjne dadzą się odwrócić w wyniku instrumentów przewidzianych w art. 190 ust. 4 Konstytucji. Czasem usunięcie tych skutków jest możliwe, lecz wiąże się z ryzykiem wtórnej niekonstytucyjności (...). Byłoby jednak nielogiczne, gdyby dopuszczając (w celu przywrócenia stanu konstytucyjności) możliwość wznowienia w sprawach już rozstrzygniętych na tle norm uznanych za niekonstytucyjne, ustrojodawca aprobował zarazem możliwość dalszego naruszania Konstytucji na przyszłość, przez dalsze stosowanie przepisu już uznanego za niekonstytucyjny, w postępowaniach, w których zgodnie z zasadami dotyczącymi ratione temporis sformułowanymi w ustawodawstwie lub doktrynie, miałoby dochodzić do dalszego stosowania przez sądy tego niekonstytucyjnego przepisu".
W przedstawionym kontekście, w ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu istotne są zwłaszcza dwie konstatacje.
Po pierwsze – godzi się zaznaczyć, że o ile unormowania kodeksu postępowania administracyjnego przewidują w takim wypadku możliwość żądania wznowienia postępowania (art. 145a), to przepisy ustawy samorządowej podobnej regulacji już jednak nie zawierają. Brak jest bowiem rozwiązań, które pozwoliłyby osobie, której interes prawny został naruszony uchwałą podjętą na podstawie przepisu niezgodnego z Konstytucją, skutecznego domagania się od organu samorządowego podjęcia w trybie wznowienia (lub w jakimś innym trybie) kolejnej uchwały w tym samym przedmiocie. Skoro zaś orzeczenie przez Trybunał Konstytucyjny o niezgodności przepisu z Konstytucją stanowi podstawę do wznowienia postępowania przed sądem administracyjnym, pozbawione racji byłoby kierowanie się przez sąd, przy rozpoznawaniu skargi, przepisem niekonstytucyjnym, ze świadomością, że jego zastosowanie uzasadnia wznowienie postępowania sądowego na mocy art. 272 p.p.s.a.
Po wtóre – nie zasługiwał również na aprobatę podniesiony przez Gminę zarzut zaistnienia nieodwracalnych skutków prawnych, w postaci obsadzenia wygasłego mandatu strony skarżącej przez kolejną osobę z tej samej listy wyborczej, z której kandydował do rady skarżący. Przede wszystkim dlatego, że regulacja ustawy samorządowej nie przewiduje takiej przesłanki, jako wykluczającej stwierdzenie nieważności uchwały (art. 94). Brak jest natomiast jakichkolwiek podstaw, do zastosowania w takiej sytuacji przepisów k.p.a. Należy również dobitnie podkreślić, iż wspomniany skutek nie stanowił bezpośredniego (podkreślenie Sądu) następstwa wydania zaskarżonej uchwały, lecz był konsekwencją podjęcia kolejnej uchwały, z dnia 28 lutego 2007 r. (Nr VIII/57/07). Godne zauważenia jest i to, że podejmując obie uchwały (w przedmiocie wygaśnięcia mandatu radnego i w przedmiocie obsadzenia tego mandatu przez inną osobę) Rada miała pełną świadomość tego, że między innymi także przepis art. 190 ust.1 pkt 1a ordynacji został zaskarżony do Trybunału Konstytucyjnego (czego dowodzi dyskusja podczas sesji w dniu 31 stycznia 2007 r., w czasie której została podjęta zaskarżona uchwała – s. 3-4 Protokołu Nr [...] z Sesji Rady Miejskiej B.). Zdaniem Sądu, działanie w takich okolicznościach w myśl zasady "tworzenia faktów dokonanych", nie może prowadzić do sanowania naruszenia norm konstytucyjnych, w szczególności jeśli zważyć oczywistą (podkreślaną także przez Trybunał Konstytucyjny) dysproporcję między wagą uchybienia (w postaci nieterminowego złożenia przez skarżącego oświadczenia o działalności gospodarczej jego żony), a przewidzianą w tym wypadku sankcją (wygaśnięcie mandatu radnego). Wszystkie wymienione względy przemawiały raczej za zachowaniem szczególnej ostrożności przy stosowaniu wcześniej już zakwestionowanego art. 190 ust. 1 pkt 1a ordynacji, do czasu podjęcia przez Trybunał orzeczenia w sprawie (nie)zgodności tego przepisu z Konstytucją. Nawet ewentualny, bezskuteczny upływ trzymiesięcznego terminu zakreślonego dla Rady w art. 190 ust. 2 ordynacji (wskutek celowej bezczynności tego organu), nie eliminował bowiem przecież możliwości stwierdzenia wygaśnięcia mandatu strony skarżącej w późniejszym okresie (w przypadku wydania przez Trybunał wyroku uznającego jednak przepis art. 190 ust. 1a pkt 1 ordynacji za zgodny z Konstytucją). Ustawodawca przewidział bowiem dodatkową kompetencję Wojewody w tym zakresie, w art. 98a ust. 2 ustawy samorządowej, w formie zarządzenia zastępczego.
W tym stanie rzeczy, skoro zaskarżona uchwała została podjęta na podstawie uznanego za niezgodny z art. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji przepisu prawa materialnego, obarczona jest tym samym wadą skutkującą stwierdzeniem jej nieważności, po myśli art. 147 § 1 p.p.s.a., o czym Sąd orzekł w pkt. I sentencji.
W punkcie II wyroku Sąd stwierdził, że zaskarżona uchwała nie podlega wykonaniu. Rozstrzygnięcie to zostało podjęte w wykonaniu obowiązku, jaki przewidział legislator w art. 152 p.p.s.a. Przepis ten stanowi, że "W razie uwzględnienia skargi, Sąd w wyroku określa czy i w jakim zakresie zaskarżony akt lub czynność nie mogą być wykonane. Rozstrzygnięcie to traci moc z chwilą uprawomocnienia się wyroku".
Ratio legis określenia czy i w jakim zakresie uchylony akt (a więc także uchwała organu samorządu terytorialnego) podlega wykonaniu do czasu uprawomocniania się wyroku, polega na zajęciu stanowiska, po dokonaniu oceny, czy celowe jest położenie kresu bytu prawnego wadliwego aktu administracyjnego z chwilą ogłoszenia wyroku przez sąd administracyjny pierwszej instancji, a wiec zanim wyrok ten stanie się prawomocny, czy też akt ten powinien pozostać w obrocie prawnym, do czasu uprawomocnienia się wyroku
Jest oczywiste, że rozstrzygając w niniejszej sprawie o nieważności zaskarżonej uchwały, Sąd orzekł z pełnym przekonaniem o trafności takiego rozstrzygnięcia. Z przekonania tego czerpie źródło uznanie za niezbędne stwierdzenie niewykonalności zaskarżonej uchwały, do czasu uprawomocnienia się wyroku.
Brak rozstrzygnięcia w tym przedmiocie powodowałby, że stan niekonstytucyjny polegający na stwierdzeniu wygaśnięcia mandatu strony skarżącej trwałby nadal, mimo stwierdzenia przez Sąd nieważności uchwały, i istniałby aż do uprawomocnienia się wyroku, co w przypadku wniesienia skargi kasacyjnej mogłoby potrwać nawet kilka miesięcy.
Stwierdzenie niewykonalności przedmiotowej uchwały rodzi ten skutek, że
skarżący odzyskuje uprawnienie do pełnienia mandatu, którego został pozbawiony uchwałą podjętą na podstawie przepisów, które Trybunał Konstytucyjny uznał za niekonstytucyjne, a która Konstytucję tę narusza.
O kosztach (pkt III wyroku) orzeczono na podstawie art. 200 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło